72 Debiuty - Karina Marusińska
Transkrypt
72 Debiuty - Karina Marusińska
72 Debiuty Wzorowo Agnieszka Bar, Agnieszka Kajper, Karina Marusińska www.wzorowo.com Magda Kochanowska Nazwa grupy nawiązuje do funkcjonującej Jak na młodą formację przystało, grupa Wzo‑ w PRL‑owskim szkolnictwie idei wzorowego rowo na starcie sformułowała swoją autodefinicję: ucznia, nagradzanego za nienaganne sprawo‑ Łamiemy kanony myślenia o przeznaczeniu zwy‑ wanie, zaangażowanie w życie szkoły i celujące kłych przedmiotów, zmieniamy dawno znalezione wyniki w nauce. Nawet pobieżna analiza portfo‑ dla nich funkcje – deklarowały przy okazji pierw‑ lio grupy zdradza kokieterię projektantek. Nie szej prezentacji w Galerii BB. Na stronie interneto‑ ma w ich projektach nic grzecznego, nic co koja‑ wej czytamy: „Nie chcemy generować ani powielać rzyłoby się z wykrochmalonym, granatowym żadnych schematów. Pomimo prostoty form, które mundurkiem wzorowej uczennicy. — G dominują w naszych projektach, dopiero szcze‑ góły podają w wątpliwość powszechne myślenie rupa Wzorowo jest tworem bardzo m łodym, o przedmiocie. Nasze prace często niepokoją, skła‑ zawiązała się w 2009 roku. Projektantki zade‑ niają do myślenia, intrygują”. biutowały pod wspólnym szyldem wiosną ubie‑ głego roku w krakowskiej Galerii BB. Trójka Kiedy każda z dziewcząt miała jeszcze swoją „drogę”, łatwo było określić zainteresowania każ‑ absolwentek wrocławskiej ASP stworzyła rodzaj dej z nich. Karina Marusińska jako jedyna z trójki kolektywu twórczego: ze wspólnym zapleczem zajmowała się przeważnie ceramiką. Poszuki‑ intelektualnym i podobnymi źródłami inspira‑ wała w fabrykach porcelany (Chodzież, Wałbrzych, cji. Przez pierwszy rok działania autorki starały się Ćmielów) odpadów produkcyjnych – egzemplarzy, zachowywać twórczą autonomię i większość pro‑ które miały wady lub stanowiły nadwyżkę produk‑ jektów realizowały indywidualnie. Kolejny rok cji dziennej zakładu. – Na koniec dnia pracy fabryki współpracy zaowocował zjednoczeniem na wszyst‑ zazwyczaj zbiera się nadwyżka takich elementów kich polach – inspiracji, koncepcji, projektowania jak ucha do filiżanek. Dla technologów to odpady i produkcji. Dorobek grupy mimo krótkiej historii bez większej wartości. Największy problem z prze‑ dzieli się zatem na dwie części – okres wcześniej‑ twarzaniem dotyczy obiektów szkliwionych – goto‑ szy, gdy projekty realizowane były przez każdą wych, ale np. potłuczonych lub wyszczerbionych. z dziewcząt indywidualnie, i późniejszy, gdy prace Porcelany szkliwionej nie da się przetopić ponownie. zaczęły sygnować wspólnie. Jest tłuczona i przekazywana do firm zajmujących 2+3D nr 35 / 2010 73 archiwum grupy Wzorowo ➊ 1.misa z pokrywką Flip Hop, seria limitowana, 2009 2.talerz Kristal, 2009 archiwum grupy Wzorowo ➋ 74 ➍ Artur Orzeszyna ➌ 3.Agnieszka Bar, Break‑time, 2009 4.Agnieszka Bar, Group vase, seria limitowana, 2008 ➎ się np. budową autostrad, a tam wykorzystywana jako utwardzacz asfaltu – opowiada Karina. Tale‑ rze, filiżanki, wazy, ucha do filiżanek (jeżeli odpad nie jest jeszcze wypalony, po odpowiedniej obróbce 5.Karina Marusińska, porcelanowy uchwyt Uhaha, 2009 da się go powtórnie przerobić na masę, ale czasem uszka odpadają po pierwszym wypale, wtedy nie Mariusz Walterowicz da się ich już ponownie użyć), a także kalkomanie ze znacznikami i próbnikami kolorów – one sta‑ nowiły bazę jej projektów. Anita Bialic, kuratorka wystawy w Galerii BB pisała, że Karina artystycz‑ nie reanimuje ceramiczne odpady, przywraca pier‑ wotne funkcje lub umieszcza je w nowych użytko‑ wych kontekstach – poddaje liftingowi „zepsutą” porcelanę. Ucha od filiżanek projektantka zasto‑ sowała np. jako rączki do plastikowych toreb „reklamówek” lub jako ozdobny uchwyt przycze‑ piony parą przyssawek do słoja. Szlachetną ze swej natury ceramikę, kształtowane wedle klasycz‑ nych wzorów ucha nieistniejących filiżanek, pro‑ jektantka zestawia z obiektami codziennymi, sier‑ miężnymi, zupełnie nieartystycznymi. Czy wiotka Mariusz Walterowicz foliowa torebka z dołączonym fragmentem cera‑ miki stanie się bardziej nobliwa? Czy banalna i powszechnie znana forma słoja z przyssanym bia‑ łym uchwytem ceramicznym nabiera elegancji? Te projekty każą wspomnieć o dokonaniach holenderskiej „królowej” konceptualnej ceramiki, Helli Jongerius, która w ramach projektu Delft 2+3D nr 35 / 2010 75 Artur Orzeszyna ➏ 6.Agnieszka Kajper, kieliszki Gniecione, seria limitowana, 2008 B‑Setz 2001 roku zestawiła szlachetną sylwetę bia‑ gumką układają się w szklane bukiety‑wazony. łego ceramicznego dzbana z mosiężnym uchwy‑ Autorka modyfikowała formy probówek, tworząc tem, przytroczonym do naczynia za pomocą pla‑ specjalne wgłębienia, które umożliwiały spięcie stikowych pasków, dostępnych w marketach kilku sztuk. Najczystsze w swej wyjściowej postaci budowlanych [czytaj w 2+3D nr 9, s. 59]. W przy‑ kształty były przez projektantkę zaburzane. Pro‑ padku Jongerius kombinacja starego mosiężnego stota formalna jest tu w gruncie rzeczy pozorna, uchwytu z czystą minimalistyczną ceramiką oraz jest pochodną wybranej technologii. Autorce nie ordynarnym plastikowym paskiem kupionym chodzi o minimalizm i czystość, ale indywiduali‑ w Castoramie znajduje uzasadnienie w deklaro‑ zację i unikatowość każdego elementu. W ramach wanej od lat fascynacji przenikaniem się elemen‑ innego projektu szklanki i spodki dekoruje deli‑ tów rzemiosła i nowych osiągnięć technologicz‑ katną pajęczyną niby‑pęknięć – ornamentem jest nych, bogactwem materiałowym i bezkompromi‑ to, co zwykle sprawia, że naczynia stają się bezu‑ sowym łączeniem tych zjawisk. Talent i niezwykła żyteczne. Aczkolwiek jest to działanie wpływające zdolność znajdowania harmonii w pozornie kar‑ jedynie na jakość estetyczną wyrobów, jest w nich kołomnych kompozycjach sprawiają, że trady‑ ujmująca subtelność i ciekawa gra pomiędzy defek‑ cja i przyszłość splatają się w jej projektach w sio‑ tem a dekoracyjnością. strzanym uścisku. Próby Marusińskiej zahaczają o tę poetykę, ale zdrowo przefiltrowane przez PRL‑owską tradycję robienia czegoś z niczego. Agnieszka Kajper także wyspecjalizowała się w projektowaniu szkła. Wśród jej autor‑ skich koncepcji są pojedyncze egzemplarze kla‑ Agnieszka Bar w fazie indywidualnej zajmo‑ sycznych kieliszków zniekształcane pod wpły‑ wała się głównie szkłem. Jej specjalność to modelo‑ wem temperatury (przy użyciu palników gazo‑ wanie szkła metodą palnikową – najchętniej boro‑ wych). Celowo naruszona obrotowa forma silikonowego, popularnego w produkcji wyrobów naczyń podkreśla plastyczne właściwości szkla‑ nej materii. Kajper, podobnie jak Bar, nadaje w ten laboratoryjnych, znacznie trwalszego i bezpiecz‑ niejszego w użytkowaniu niż klasyczne. W przy‑ sposób obiektom indywidualny charakter, nie‑ padku projektów Bar surowcem wyjściowym jest osiągalny w produkcji masowej. Szkło transpa‑ najczęściej szklana rura, a jednym ze sztandaro‑ rentne produkowane maszynowo potrafi być, jak wych projektów, pęki probówek, które połączone wiadomo, idealnie minimalistyczne, precyzyjne, archiwum grupy Wzorowo 76 7.patera Kluka, 2010 ➐ 8.lampa Broken Glass Jar, 2008 9.porcelanowa broszka Twoja brocha, seria limitowana, 2010 nienaganne – wzorowe (!). Wzorowa powtarzal‑ ➑ ność wydaje się Kajper i jej koleżankom nieznośna. Dlatego walczą z odwzorowywanym kształtem, poszukując formy bardziej naturalnej, niedosko‑ nałej, a przez to bliższej człowiekowi. Na licznych ubiegłorocznych wystawach wzornictwa prezento‑ wane były charakterystyczne słoje‑lampy wypeł‑ nione tłuczonym szkłem. W szczątkach szklanych umieszczona jest żarówka – światło wydobywa bogactwo nieregularnej stłuczki. W przypadku tego projektu ważne było hasło grupowego współ‑ działania. Założeniem projektu było wykorzysta‑ nie materiału znalezionego – takiego, który dzięki projektowi wejdzie na drogę recyklingu. A najlep‑ sze szkło dziewczęta znajdowały na przystankach autobusowych (w ramach realizowania projektu sprzątały dowody bezmyślnych aktów wandali‑ zmu). Ostatnie, kolorowe wersje lamp są wyni‑ kiem współpracy z pracownią witraży, gdzie dzien‑ nie gromadzi się objętościowo duża porcja koloro‑ archiwum grupy Wzorowo wej stłuczki. Działając wspólnie od kilku miesięcy, stop‑ niowo zacierają granice swoich osobistych poszu‑ kiwań na rzecz wspólnej, jednorodnej i spójnej oferty projektowej. Każda z koncepcji zawsze mieć będzie swoją „jedną prawdziwą matkę”, ale pro‑ jektantki celowo już nie podkreślają, która z nich 2+3D nr 35 / 2010 archiwum grupy Wzorowo 77 ➒ jest matką rodzoną, a która macochą. Wspól‑ (haftowanie, plecenie koszyków etc.), ale szybko nie opracowują nowe wersje obiektów bazujących zaczęły wykorzystywać zdobytą wiedzę w pracy. na indywidualnych niegdyś pomysłach. Pojawiają W projekcie Portex ludowość jest tylko daleką się zatem porcelanowe ozdobne zatyczki do bute‑ inspiracją – forma kubka została mocno przetwo‑ lek z winem, kolorowe lampy słoje, minitalerzyki rzona i stylistycznie odnosi się raczej do postmo‑ ‑broszki. Nie wszystkie koncepcje budowane dernistycznej ceramiki lat osiemdziesiątych. są na materiałach znalezionych. Coraz chętniej Wzorowo tworzy „od zera”. Do takich nowych pro‑ Wzorowo sytuuje się w kręgu modnego obec‑ nie i coraz bardziej znaczącego zjawiska new craft, jektów należy ceramiczny talerz Kristal z moty‑ którego założeniem jest rewaloryzacja kon‑ wem charakterystycznych szlifów stosowanych taktu rzemiosła i wzornictwa, indywidualizowa‑ w luksusowych wyrobach kryształowych popu‑ nie dizajnu. Projektantki – zgodnie z popularnym larnych w PRL‑u. Wiedza na temat technologii, dziś modelem funkcjonowania małych firm pro‑ którą projektantki zdobyły na uczelni, a później jektowych – są nie tylko autorkami koncepcji, ale we własnych doświadczeniach, pozwala im na dość także producentkami. Daje im to możliwość czu‑ śmiałe eksperymenty. wania nad całością procesu powstawania pro‑ Wspólną fascynacją całej trójki jest sztuka jektu – od koncepcji po przygotowanie do sprze‑ ludowa. Dziewczęta mówią, że wynika ona z silnej daży. Najważniejsze hasła, które formują ich potrzeby identyfikowania się z kulturą lokalną, ale postawę – bazowanie na odpadach produkcyjnych, analizując powstałe projekty, zauważymy, że nęci czerpanie z potencjału materiału i technologii, je różnorodność ludowych technik wytwórczych. wykorzystywanie znanych form w nowych kon‑ Interesująca jest dla nich nie sama tylko ornamen‑ tekstach – sprawiają, że łatwiej odnosić ich dzia‑ tyka, ale też możliwość kontaktu z prawdziwymi łalność do dokonań międzynarodowych grup pro‑ rzemieślnikami – ich wiedzą, umiejętnościami, jektowych uprawiających dizajn konceptualny czy biegłością. Bar i Marusińska w ubiegłym roku eksperymentalny niż do polskiej tradycji projekto‑ wzięły udział w warsztatach folkowych w Pozna‑ wej. Niemniej jednak projekty trójki to prawdziwie niu. Na początku chodziło im tylko o oswo‑ ożywczy powiew w nieco dusznym składzie pol‑ jenie i opanowanie technik rękodzielniczych skiego szkła i porcelany.