P. Redpath, Nieświęta

Transkrypt

P. Redpath, Nieświęta
PETER A. REDPATH ––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––
St John’s University
Staten Island, NY, USA
Nieœwiêta Trójca wspó³czesnego terroryzmu:
utopijne marzenia, samoofiarowanie i systemowe z³o
Na wsteÎpie chciaøbym odniesÂc sieÎ do ksiaÎzÇki napisanej przed 29
laty przez wøoskiego egzystencjalisteÎ, Nicola Abbagnano, zatytuøowanej Ludzki projekt 2000. UwazÇam bowiem, zÇe jej autor trafnie
ujmuje to, co stanowi natureÎ wspoÂøczesnego terroryzmu, jak roÂwniezÇ
to, co odroÂzÇnia go od terroryzmu dziewieÎtnastowiecznego1. Wedøug
Abbagnano, skoro w XIX w. terrorysÂci proÂbowali bronic ucisÂnionych
i zawsze byli gotowi posÂwieÎcic siebie dla tej sprawy, w takim razie
aspirowali do miana bohateroÂw. Swoich ofiar upatrywali wyøaÎcznie
wsÂroÂd osoÂb najbardziej symbolizujaÎcych wøadzeÎ, tzn. suwerenoÂw,
ksiaÎzÇaÎt, premieroÂw itp. Abbagnano utrzymuje, zÇe ± w przeciwienÂstwie
do oÂwczesnego terroryzmu ± dla wspoÂøczesnych terrorystoÂw nie istnieje pojeÎcie indywidualnego przesÂladowcy i przesÂladowanego, lecz
tylko i wyøaÎcznie System, ktoÂry nalezÇy odrzucic i wycofac z uzÇytku,
aby przysÂpieszyc jego zgon2.
Abbagnano dowodzi, zÇe wspoÂøczesÂni terrorysÂci nie saÎ ani zaboÂjcami mordujaÎcymi dla sadystycznej przyjemnosÂci, ani bestiami ulegajaÎcymi swoim krwiozÇerczym instynktom. SaÎ oni logicznie rozumujaÎcymi ludzÂmi daÎzÇaÎcymi do celu, ktoÂry dla nich jest ze swej istoty
czyms dobrym, a mianowicie do zniszczenia zøego spoøeczenÂstwa i utworzenia na jego ruinach spoøeczenÂstwa, ktoÂre uniknie brakoÂw poprzedniego. TerrorysÂci ci posiadajaÎ doskonaøaÎ logikeÎ, opartaÎ jednak
na faøszywych zaøozÇeniach: ¹U podstaw terroryzmu lezÇy absolutyzm
braku nadziei na popraweÎ zÇycia spoøecznego, na pokonanie zøa, ktoÂre
1
2
N. Abbagnano (1980).
TamzÇe, s. 45.
34
Peter A. Redpath
zagniezÂdziøo sieÎ w jego strukturach, przy uzÇyciu zewneÎtrznych sÂrodkoÂw, jakie spoøeczenÂstwo udosteÎpnia swoim czøonkomº. Zwolennicy
wspoÂøczesnego terroryzmu uwazÇajaÎ, zÇe jakakolwiek poprawa systemu spoøecznego jest niemozÇliwa. System ostatecznie strywializowaøby popraweÎ przez swoÂj ± moÂwiaÎc jeÎzykiem Abbagnano ± piekielny
mechanizm. Mechanizm zawsze dziaøa jak robot, ktoÂrego podstawowym celem jest ochrona samego siebie.
Skutkiem tego wspoÂøczesÂni terrorysÂci zaczynajaÎ ¹wprost utozÇsamiac takie spoøeczenÂstwo ze Zøem. Kiedy opowiadamy sieÎ za bezposÂredniaÎ konfrontacjaÎ ze Zøem, wtedy naszym celem nie jest osiaÎgnieÎcie porozumienia, lecz proÂba zniszczenia go przy pomocy wszelkich
mozÇliwych sÂrodkoÂwº3. Abbagnano twierdzi, zÇe ± podobnie jak zwalczany przez terrorystoÂw system ± dzisiejszy terroryzm jest takzÇe utopijnym marzeniem: ¹Terrorystyczna utopia jest aktualnaÎ formaÎ mitu,
ktoÂry ciaÎgle powraca w historii czøowieka ± mitu o cudownym Edenie. Absolutyzacja tej utopii jest ± w przekonaniu terrorystoÂw ± dziaøaniem w dobrej wierze, podobnie jak interwencja felczera zmuszonego do operacji na chorym organizmie dla ratowania go przed pewnaÎ sÂmierciaÎ. Nie mogaÎ oni miec litosÂci, nie wolno im jej miecÂ. MajaÎ
tylko jeden cel: zatopic skalpel w ranie, odciaÎc skazÇone ciaøo i usunaÎcÂ
organ objeÎty chorobaκ4.
Abbagnano uwazÇa, zÇe czyms istotnym dla utopijnych marzenÂ
terrorystycznych jest egzystencjalny bunt, czyli podszyta faøszem absolutyzacja doskonaøego modelu ludzkiego zÇycia. Twierdzi on, zÇe ta
faøszywa absolutyzacja skøania wspoÂøczesny terroryzm utopijny ¹do
popeønienia tego samego grzechu, jaki przypisuje on spoøeczenÂstwu,
z ktoÂrym walczy, tzn. do zabsolutyzowania tolerancji, ktoÂre w konsekwencji prowadzi do braku jakiejkolwiek tolerancji, do usztywnienia hermetycznego projektu, ktoÂry nie przewiduje i nie akceptuje
zÇadnych zmianº5.
Dowodzi on, izÇ zdaniem terrorystoÂw cos jest nie w porzaÎdku ze
wspoÂøczesnym pojmowaniem spoøeczenÂstwa jako Systemu. WspoÂø3
4
5
TamzÇe, s. 44.
TamzÇe, s. 45.
TamzÇe.
Nieœwiêta Trójca wspó³czesnego terroryzmu
czesÂni terrorysÂci, niby polityczni purytanie, postrzegajaÎ System jako
spoøeczenÂstwo permisywistyczne, ktoÂre ± tolerujaÎc wszystko ± jest
czystym zøem. TerrorysÂci, podobnie jak wielu innych uczestnikoÂw
zÇycia w spoøecznym Systemie, oskarzÇajaÎ go za to, zÇe w swoich alienujaÎcych strukturach jest on faktycznie tyranÂski, opresyjny i totalitarny. SpoøeczenÂstwo takie zmienia czøowieka w przedmiot, w towar,
w anonimowy tryb anonimowej maszyny. Jak moÂwi Abbagnano, ¹ze
swej istoty pozwalanie na wszystko jest roÂwnoznaczne z brakiem
pozwolenia na cokolwiekº.
W takim spoøeczenÂstwie, wedøug Abbagnano, wszyscy stajemy sieÎ
konsumentami, ofiarami, bezwolnymi ogniwami øanÂcucha, realizujaÎcymi cele Systemu. System od zewnaÎtrz skøada wszystkie ogniwa
w jeden øanÂcuch wspoÂøpracownikoÂw. KazÇdy czøowiek ma wartosÂcÂ
dopoÂty, dopoÂki søuzÇy Systemowi, ktoÂrego nieuniknionym przeznaczeniem jest posteÎp. Jako jednostka osoba ludzka nie przedstawia
zÇadnego znaczenia, nie ma zÇadnej wartosÂci. Czøowiek musi tolerowacÂ
wszelkie naciski zewneÎtrzne, jako zÇe posteÎp naukowego Systemu
spoøecznego dokonuje sieÎ na drodze interioryzacji tolerancji (absolutnego permisywizmu), ktoÂra coraz skuteczniej eliminuje to, co nie
pasuje do Systemu. Dlatego tezÇ jednostka zdobywa znaczenie przez
wchøonieÎcie w siebie (przez interioryzacjeÎ) jednosÂci, wynikajaÎcej z bycia czeÎsÂciaÎ systemowego posteÎpu6.
Abbagnano dowodzi, zÇe utopijne marzenie wspoÂøczesnych terrorystoÂw jest swego rodzaju milenaryzmem, utopizmem. JednakzÇe nie
ogranicza on tego milenaryzmu do sfery religijnej. MoÂwi, zÇe istnieje
roÂwniezÇ milenaryzm sÂwiecki, ktoÂry wyklucza perspektyweÎ wszelkiej
transcendencji. Jako przykøad podaje on marksistowskie marzenie
o raju na ziemi.
Abbagnano twierdzi, zÇe Wøoska Partia Komunistyczna byøa wcieleniem mitu Stalina7. Kiedy umarø mit Stalina, woÂwczas umarøa roÂwniezÇ partia. Ta sÂmierc pociaÎgneÎøa za sobaÎ polityzacjeÎ wøoskich mas
katolickich, pozostawiajaÎc wøasnaÎ wersjeÎ milenaryzmu (przez ktoÂry
Abbagnano zdaje sieÎ rozumiec ¹teologieÎ wyzwoleniaº lub roÂzÇne wer6
7
TamzÇe, s. 44.
TamzÇe, s. 46-47.
35
36
Peter A. Redpath
sje teologii socjalistycznej uprawianej przez AkcjeÎ KatolickaÎ), w ktoÂrym oczekuje sieÎ na to, zÇe niebawem zapanuje na ziemi sprawiedliwosÂc pod znakiem nowego Chrystusa, immanentystycznie wrzuconego w historieÎ. Dowodzi on, zÇe katolicy wøoscy uwazÇali ten ruch za
konkretnaÎ alternatyweÎ dla marksistowskiego mesjanizmu lub tezÇ za
formeÎ faktycznej wspoÂøpracy z marksizmem dla realizacji wspoÂlnego
celu, jakim byøo wyzwolenie czøowieka z przemysøowej alienacji.
Wedøug Abbagnano zbiezÇnosÂc tych dwoÂch interpretacji przygotowaøa grunt pod zjawisko wøoskiego terroryzmu. MoÂwiaÎc precyzyjniej, zjawisko to znalazøo swoÂj poczaÎtek w globalnej kontestacji Systemu w imieÎ nowego spoøeczenÂstwa, ktoÂre miaøoby powstac na zgliszczach starego, jako caøkowicie inne, poczaÎwszy od nowych zaøozÇenÂ
azÇ po realizacjeÎ nowych celoÂw.
Wkraczamy zatem na spalony grunt Czerwonych Brygad i innych
organizacji terrorystycznych, ktoÂrych przesøaniem byøa walka o lepsze
spoøeczenÂstwo; wkraczamy na grunt terroryzmu kierujaÎcego sieÎ inspiracjaÎ milenarystycznaÎ ± milenaryzmem wybitnie politycznym8.
Moim zdaniem Abbagnano przedstawia koncepcjeÎ wspoÂøczesnego terroryzmu zachodniego, z ktoÂraÎ w wieÎkszosÂci nie sposoÂb sieÎ nie
zgodzicÂ; daje nam pomocne wskazoÂwki dla zrozumienia konfliktu,
ktoÂry tak radykalnie zmienia oblicze wspoÂøczesnego sÂwiata, tj. globalnego sporu pomieÎdzy millenarystycznie inspirowanym terroryzmem a zachodnim systemem politycznym, czy tezÇ pomieÎdzy zachodnim systemem politycznym a systemem islamsko-faszystowskim.
ChociazÇ nie brak dorzecznosÂci w twierdzeniu, zÇe terrorysÂci, ktoÂrzy
dokonali samoboÂjczych bombardowan na WTC w 2001 r., byli fanatykami religijnymi i marzycielami utopijnymi, to jednak zgadzam sieÎ
z Abbagnano, izÇ sÂlepy fanatyzm religijny nie wyjasÂnia do konÂca nienawisÂci wobec Zachodu zÇywionej przez milenarystycznych przywoÂdcoÂw terrorystycznych, jak chociazÇby Bin Ladena. Bardziej nizÇ chrzesÂcijanÂstwa i judaizmu liderzy ci nienawidzaÎ zøego Systemu spoøecznego, ktoÂry w ich opinii jest reprezentowany i promowany przez wspoÂøczesne chrzesÂcijanÂstwo i judaizm. System ten jest sekularystycznym,
permisywistycznym fundamentalizmem milenarystycznym, ktoÂry
8
TamzÇe, s. 47.
Nieœwiêta Trójca wspó³czesnego terroryzmu
bøeÎdnie ± choc nie bez pewnych racji ± jest przez nich identyfikowany
z caøym zachodnim porzaÎdkiem politycznym i czystym zøem.
PrzewazÇnie kazÇdy, komu nie jest obca nowozÇytna kultura zachodnia, wie, zÇe wspoÂøczesna tendencja do postrzegania realnego
sÂwiata w kategoriach Systemu znajduje poczaÎtek w marzeniu ReneÂ
Descartes'a o pokonaniu renesansowego animizmu, sceptycyzmu
i zabobonu, ktoÂry hamowaø rozwoÂj matematycznej fizyki na Zachodzie. W celu realizacji swego zamierzenia Kartezjusz przejaÎø i zsekularyzowaø søynnaÎ augustynÂskaÎ metodeÎ wiary poszukujaÎcej zrozumienia, przenoszaÎc jaÎ na grunt uniwersalnego waÎtpienia metodycznego,
dzieÎki ktoÂremu byø rzekomo w stanie wyzwolic sieÎ od powstaøych
w przeszøosÂci nawykoÂw zøego nauczania i naukowego zabobonu. EliminujaÎc dotychczasowe nawyki, ktoÂre dekoncentrowaøy jego woleÎ
i powodowaøy jej bøeÎdy, Kartezjusz uwazÇa, zÇe odkryø wrodzony system jasnych i wyrazÂnych idei, ktoÂre BoÂg ukryø w ludzkim umysÂle. Ten
system jasnych i wyrazÂnych idei, czy tezÇ korpus wiedzy, konstytuowaø
prawdziwaÎ wiedzeÎ i prawdziwaÎ naukeÎ, ktoÂra, po raz pierwszy od
poczaÎtku sÂwiata, zostaøa odkryta przez Kartezjusza.
MoÂwiaÎc kroÂtko, Kartezjusz dowodziø, zÇe dokonaø odkrycia metody zdobywania wszelkiej wiedzy i nauki, i zÇe ta nauka sprowadza sieÎ
do korpusu wiedzy, ktoÂry w jego duszy byø ukryty przez lata, a w kulturze zachodniej przez wieki. StaÎd prawdziwa nauka byøa zbiorem
odkrytych prawd, do ktoÂrych Kartezjusz byø w stanie dotrzec przez
swego rodzaju sÂwieckaÎ wiareÎ poszukujaÎcaÎ zrozumienia oraz z uwagi
na swoje wyjaÎtkowe zdolnosÂci do koncentracji wøasnej woli na wøasnych ideach, zwøaszcza na metafizycznych ideach Boga, wøasnego
¹jaº oraz sÂwiata.
CzeÎsÂciowy sukces, ale i porazÇka kartezjanÂskiego projektu nie saÎ
zÇadnaÎ tajemnicaÎ dla nikogo, kto zna historieÎ filozofii nowozÇytnej.
Metoda Kartezjusza miaøa rzekomo dostarczyc filozoficznych fundamentoÂw nowozÇytnej fizyce, miaøa rzekomo zredukowac caøaÎ naukeÎ
do matematycznej fizyki i do jej ugruntowania na kartezjanÂskiej metodzie.
Kartezjusz nie zrealizowaø jednak powzieÎtego zamiaru. Jego niepowodzenie pozostawiøo twierdzenia nowozÇytnej nauki bez zÇadnego
ugruntowania filozoficznego. WygoÂrowane pretensje kartezjanÂskie-
37
38
Peter A. Redpath
go projektu i nowozÇytnej fizyki do tego, izÇ zawierajaÎ w sobie caøosÂcÂ
ludzkiej wiedzy, sztuki i nauki, nie miaøy wøasÂciwego uzasadnienia.
Opieraøy sieÎ bowiem wyøaÎcznie na marzeniach, fideizmie, sofistyce,
poezji oraz na zdekonstruowanej i zsekularyzowanej teologii9.
A poniewazÇ Kartezjusz nie podaø racjonalnego uzasadnienia dla
swoich przesadnych twierdzen na temat matematycznej fizyki i nauki,
staÎd wielu mysÂlicieli sympatyzujaÎcych z jego projektem proÂbowaøo
zrobic to za niego. GøoÂwne miejsce wsÂroÂd nich zajmuje Jan Jakub
Rousseau10.
Zanim Rousseau wszedø na sceneÎ, zdaø sobie spraweÎ, zÇe nalezÇy
zaniechac wszelkiej proÂby ocalenia poglaÎdu Kartezjusza na naukeÎ
jako danego w caøosÂci korpusu czy systemu jasnych i wyrazÂnych idei.
Przy pomocy metody Kartezjusza nie mozÇna byøo w zÇaden sposoÂb
pogodzic sprzecznosÂci, jakie tkwiøy w jego uzasadnieniu fizyki na
gruncie systemu z goÂry ustalonych jasnych i wyrazÂnych idei. Dlatego
tezÇ Rousseau czeÎsÂciowo odstaÎpiø i przebudowaø kartezjanÂski projekt.
W celu ocalenia pojeÎcia nauki jako systemu Rousseau przeksztaøciø marzenie Kartezjusza w utopijny projekt, w utopijne marzenie.
Odrzucaø on twierdzenie Kartezjusza, zÇe nauka jest z goÂry danym
systemem jasnych i wyrazÂnych idei ukrytych w ludzkim umysÂle, azÇ
pewnego dnia pouczony przez tegozÇ samego Kartezjusza zastosowaø
uniwersalne waÎtpienie metodyczne. W miejsce twierdzenia kartezjanÂskiego Rousseau uznaø, zÇe przynajmniej u swych poczaÎtkoÂw zasady nowozÇytnej filozofii saÎ ze swej istoty dualistyczne, animistyczne
i niejasne11. NasteÎpnie opracowaø wøasnaÎ koncepcjeÎ zsekularyzowanej teologii czy tezÇ utopijnej mitologii, ktoÂra wyjasÂniaøa sposoÂb, w jaki
system zabsolutyzowanej nauki wyøania sieÎ caøkowicie spoza czøowieka, mianowicie z systemu niejasnych uczucÂ12.
Moim zdaniem ta zsekularyzowana teologia czy tezÇ utopijna mitologia lezÇy u podstaw mentalnosÂci OsÂwiecenia oraz sÂwieckiego mi9
(1997).
10
Nt. szczegoÂøowej krytyki Kartezjusza i jego metody zob. P. A. Redpath
Nt. szczegoÂøowej krytyki proÂb naprawy kartezjanÂskiego systemu, zob.
P. A. Redpath (1998).
11
P. A. Redpath (1998), s. 91. Zob. takzÇe J. J. Rousseau (1979), s. 274.
12
P. A. Redpath (1998), s. 66-99.
Nieœwiêta Trójca wspó³czesnego terroryzmu
lenaryzmu, ktoÂry dla Abbagnano jest faøszywym absolutyzmem zamknieÎtego projektu i zÂroÂdøem wspoÂøczesnego terroryzmu na Zachodzie. Innymi søowy, jest to utopijne marzenie, mylnie identyfikowane
z ideaÎ metafizycznaÎ, a uznane za najwyzÇszy cel praktycznego rozumu
oraz moralnego i politycznego zÇycia; jest to mit nieuniknionego i niepohamowanego posteÎpu zabsolutyzowanej nauki.
Wydaje mi sieÎ roÂwniezÇ, zÇe ten sÂwiecki milenaryzm, ten utopijny
mit, w zÇaden sposoÂb nie nalezÇy do istoty zachodniej kultury. Jest on
czyms istotnym dla zachodniego socjalizmu, dla wspoÂøczesnego liberalizmu.
Rousseau zainicjowaø utopijny mit, twierdzaÎc, zÇe ¹tylko duchy saÎ
substancjamiº, zÇe tylko duchy istniejaÎ i zÇe ¹nawet byty na pozoÂr
martwe, jak kamienie, tezÇ saÎ ozÇywioneº. MajaÎ one bowiem ± jak
stwierdziø ± ¹wrazÇliwosÂcÂ, ale nie majaÎ doznanÂ. Podobnie jak moglibysÂmy uznac anioøa za byt ozÇywiony, gdybysÂmy mieli pomysÂlec o nim,
jak o czystym intelekcie bez zÇadnych idei13.
MajaÎc na wzgleÎdzie ten pan-spirytualizm, Rousseau w swojej klasycznej pracy pt. Emil czyli o wychowaniu wcieliø popularne obecnie
na Zachodzie pojeÎcia, takie jak ¹posteÎpº, ¹rozwoÂjº czy ¹tolerancjaº
do zsekularyzowanej teologicznej koncepcji uczenia sieÎ, wedøug ktoÂrej rozwoÂj intelektualny jest skutkiem psychologicznego konfliktu,
zachodzaÎcego pomieÎdzy czøowiekiem a wewneÎtrznym nauczycielem,
tzn. gøosem Boga, czy tezÇ sumienia. Rousseau odwoøuje sieÎ do tego
wewneÎtrznego konfliktu po to, aby wyjasÂnicÂ, w jaki sposoÂb nauka
jako system jasnych i wyrazÂnych idei powstaje z wczesÂniej istniejaÎcych idei niejasnych i niejednorodnych.
Na kartach Emila Rousseau w caøosÂci wydobywa tytuøowego bohatera, czyli Abstrakcyjnego Czøowieka, z niego samego i wiedzie ku
systemowi osÂwieceniowej nauki. Pokierowany trzyetapowaÎ projekcjaÎ
swoich uczuc czy tezÇ namieÎtnej wyobrazÂni i nieusteÎpliwym gøosem
sumienia, Emil przeobrazÇa sieÎ z bytu zwierzeÎcego, caøkowicie egoistycznego i emocjonalnego, poprzez dziaøanie coraz powszechniej
obowiaÎzujaÎcej zasady tolerancji, w byt caøkowicie moralny, cywilny,
osÂwiecony i altruistyczny.
13
J. J. Rousseau (1979), s. 270-274.
39
40
Peter A. Redpath
Tzw. filozofia Jana Jakuba Rousseau ewidentnie jest czyms niewiele wieÎcej nizÇ milenarystycznym animizmem, utopijnym mitem
o pochodzeniu czøowieka, przeszczepionym na grunt kartezjanÂskiego marzenia o osÂwieceniowym systemie idei. Ta pseudofilozofia, ta
zsekularyzowana religia, stanowi istoteÎ wspoÂøczesnego socjalizmu
zachodniego. W utopii stworzonej przez Rousseau moralne i polityczne pojeÎcia, takie jak ¹gøos sumieniaº, ¹rozwoÂjº, ¹posteÎpº i ¹tolerancjaº, stajaÎ sieÎ metafizycznymi zasadami wspoÂøczesnego socjalizmu i uzasadniajaÎ fideistyczny poglaÎd gøoszaÎcy, zÇe systemowa nauka jest boskim, milenarystycznym projektem, stanowiaÎcym przeznaczenie ludzkosÂci. W ten sposoÂb metafizyka i filozofia stajaÎ sieÎ
utopijnym projektem politycznym rozentuzjazmowanej wyobrazÂni
poetyckiej, ktoÂra wyøania z siebie systemowaÎ samosÂwiadomosÂc naukowaÎ na drodze progresywnego projektowania i walki z wøasnym
emocjonalnym samoobjawieniem i rozwojem; projektem tego samego rozentuzjazmowanego ducha, ktoÂry mutatis mutandis pojawia
sieÎ ponownie w utopijnym marzeniu Karola Marksa o spoøeczenÂstwie bezklasowym, w konflikcie mieÎdzy proletariatem i burzÇuazjaÎ,
czy tezÇ ± moÂwiaÎc za Abbagnano ± w zbawczym przyjsÂciu towarzysza
Stalina.
To utopijne marzenie wygenerowaøo faszyzm, nazizm i marksizm
jako sÂrodki podtrzymujaÎce przy zÇyciu mit nieustannego posteÎpu zabsolutyzowanej nauki. To utopijne marzenie o nieuniknionym i niepowstrzymanym posteÎpie zabsolutyzowanej systemowej nauki jest
podstawowaÎ zasadaÎ wspoÂøczesnego zachodniego terroryzmu, ktoÂry
wieÎkszosÂc z nas nazywa dzis socjalizmem. Ten bezøadny, fundamentalistyczny i dokonujaÎcy krucjaty duch projektu osÂwieceniowego jest,
sÂwiadomie lub nie, ostatecznaÎ podstawaÎ Systemu, ktoÂry z kolei jest
wøasÂciwym przedmiotem nienawisÂci milenarystycznych terrorystoÂw
islamskich. JezÇeli ZachoÂd, i nie tylko ZachoÂd, nie zrozumie tego,
zÇe ten mit jest gøoÂwnym przedmiotem islamskiej nienawisÂci, to nie
zrozumie on swoich terrorystycznych nieprzyjacioÂø i, co gorsze, nie
zrozumie siebie oraz gøoÂwnej przyczyny globalnych zmian, ktoÂre zachodzaÎ w otaczajaÎcym nas sÂwiecie.
tøum. ks. Paweø Tarasiewicz
Nieœwiêta Trójca wspó³czesnego terroryzmu
Bibliografia
Abbagnano N. (1980), The Human Project: The Year 2000, tøum. N.
Langiulli, B. Martini, Amsterdam-New York; L'uomo progetto
2000, Roma.
Redpath P. A. (1997), Cartesian Nightmare: An Introduction to Transcendental Sophistry, Amsterdam-Atlanta.
Redpath P. A. (1998), Masquerade of the Dream Walkers: Prophetic
Theology from the Cartesians to Hegel, Amsterdam-Atlanta.
Rousseau J. J. (1979), Emile or On Education, tøum. A. Bloom, New
York.
Contemporary Terrorism’s Unholy Trinity:
Utopian Dreams, Victimhood, and Systematic Evil
Summary
Author refers to Nicola Abbagnano's book The Human Project: The
Year 2000, and reveals that this Italian existentialist presents an understanding of contemporary Western terrorism that is largely correct.
Author claims that Abbagnano's book gives us helpful information for
comprehending the current clash of forces that is dramatically changing
the world around us: a global contest of millennial terrorist inspiration
against the Western political System and the Western political System
against the System of Islamo-fascism. While one can reasonably say that
the terrorists engaged is the suicide bombings of the World Trade Center
in 2001 were religious fanatics, utopian dreamers, Author concurs with
Abbagnano that blind religious fanaticism does not explain the hatred of
the West of millennial terrorist leaders like bin Laden. More than Christianity or Judaism, these leaders hate the evil social System that they think
contemporary Christianity and Judaism represent and promote: a secular,
permissive millennial fundamentalism that they, mistakenly, but with
some justification, identify with the entire Western political order and
pure evil.
41