Spis treœci
Transkrypt
Spis treœci
PiZS 5_2015.qxd 2015-05-14 20:29 Page 1 Spis treœci Wspólnota zakładu pracy jako emanacja społecznej gospodarki rynkowej Arkadiusz Sobczyk Kolegium redakcyjne Krzysztof Rączka — redaktor naczelny Małgorzata Gersdorf — redaktor tematyczny Urszula Joachimiak — sekretarz redakcji Rada naukowa Teresa Bińczycka-Majewska, Andriej Łusznikow, Helga Oberloskamp, Jerzy Oniszczuk, Walerian Sanetra, Marlene Schmit, Anja Steiner, Jerzy Wratny Adres redakcji 00-099 Warszawa, ul. Canaletta 4, pok. 305 tel. (22) 827 80 01, w. 372 faks (22) 827 55 67 e-mail: [email protected] strona internetowa: www.pizs.pl Informacje dla autorów, zasady recenzowania i lista recenzentów są dostępne na stronie internetowej czasopisma. Wersja drukowana miesięcznika jest wersją pierwotną. Redakcja zastrzega sobie prawo do opracowania redakcyjnego oraz dokonywnia skrótów w nadesłanych artykułach. „Praca i Zabezpieczenie Społeczne” jest czasopismem naukowym punktowanym przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (6 punktów). Wydawca Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne S.A. 00-099 Warszawa, ul. Canaletta 4 http://www.pwe.com.pl 2 Studia i opracowania Czterdzieści lat kodeksu pracy. Sprawozdanie z Piątego Seminarium Szubertowskiego 10 Irmina Miernicka, Monika Sowińska Wyk³adnia i praktyka Procedura grupowych wypowiedzeń zmieniających Eliza Maniewska Szczególna ochrona przed wypowiedzeniem z art. 32 ustawy o związkach zawodowych Grzegorz Wolak Powołanie zarządu spółki partnerskiej Beata Kozłowska-Chyła 15 25 32 Z orzecznictwa Trybuna³u Sprawiedliwoœci Unii Europejskiej Zatrudnienie na czas określony w szkolnictwie publicznym 38 Warunki prenumeraty Cena prenumeraty w 2015 r.: roczna 648 zł, półroczna 324 zł. Cena pojedynczego numeru 54 zł. Nakład 1450 egz. Prenumerata u Wydawcy Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne S.A. Dział Handlowy ul. Canaletta 4, 00-099 Warszawa tel. (22) 827 82 07, faks (22) 827 55 67, e-mail: [email protected] Prenumerata u Wydawcy: roczna 25% taniej, półroczna 10% taniej. Prenumerata u kolporterów: Poczta Polska SA — infolinia: 801 333 444, http://www.poczta-polska.pl/prenumerata; Ruch SA — zamówienia na prenumeratę w wersji papierowej i na e-wydania można składać bezpośrednio na stronie www.prenumerata.ruch.com.pl. Ewentualne pytania prosimy kierować na adres e-mail: [email protected] lub kontaktując się z Centrum Obsługi Klienta „RUCH” pod numerami: 22 693 70 00 lub 801 800 803 — czynne w dni robocze w godzinach 7oo–17oo. Koszt połączenia wg taryfy operatora. Z orzecznictwa S¹du Najwy¿szego Majątkowa koncepcja pracodawcy także w indywidualnym prawie pracy 41 Zdaniem Pañstwowej Inspekcji Pracy Dodatkowy urlop pracowników niepełnosprawnych 44 Konsultacje i wyjaœnienia Umowa o pracę na zastępstwo Kolporter SA — tel. (22) 355 04 72 do 75, http://dp.kolporter.com.pl; Garmond Press SA — tel. (22) 837 30 08; http://www.garmondpress.pl/prenumerata; Sigma-Not — tel. (22) 840 30 86; e-mail: [email protected]; As Press — tel. (22) 750 84 29, (22) 750 84 30; GLM — tel. (22) 649 41 61, e-mail: [email protected], http://www.glm.pl 45 Nowe przepisy 45 WskaŸniki i sk³adki ZUS 47 Archiwalne artykuły z 2013 i 2014 r. już dostępne na stronie internetowej http: www.pizs.pl/archiwum PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 1 PiZS 5_2015.qxd 2015-05-14 20:29 Page 2 Wspólnota zakładu pracy jako emanacja społecznej gospodarki rynkowej The workplace community as an emanation of the social market economy Arkadiusz Sobczyk profesor zw., Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego Streszczenie Autor przestawia koncepcję postrzegania osób związanych z placówką zatrudnienia jako działających w formule wspólnoty. Jak w każdej wspólnocie, występują rozbieżności w sferze interesów indywidualnych, jednak ponad rozbieżnościami występuje cel wspólny, jakim jest funkcjonowanie zakładu pracy (najczęściej poprzez sukces gospodarczy) oraz istnienie bezpiecznych miejsc pracy. Członkowie wspólnoty współzarządzają zakładem pracy, chociaż w różnym stopniu, zwłaszcza że wspólnotowość nie stoi w sprzeczności z własnością prywatną. Wspólnotowość można wywodzić z wielu przepisów prawa, brakuje jednak regulacji, która wskazywałaby na to wprost. Zdaniem autora, nie da się wyjaśnić racjonalności i aksjologii szeregu regulacji ustawowych w inny sposób jak w ten, że ustawodawca wprowadził do systemu prawa konstrukcję wspólnoty zakładu pracy jako formy realizacji konstytucyjnej zasady społecznej gospodarki rynkowej na poziomie przedsiębiorstw. Słowa kluczowe: wspólnota zakładu pracy, zakładowe źródła generalne, współzarządzanie zakładem pracy, społeczna gospodarka rynkowa, dialog społeczny. Summary The author presents a concept of the perception of persons related with the workplace as a community. As in any community, divergences in individual interests arise. However, a joint objective exists above these divergences, namely the functioning of the workplace (usually by way of economic success) and the existence of job security. Members of the community co-manage the workplace, however to a differing level. Community does not contradict private property. The community may be derived from a number of provisions of the law, although there is no regulation wehichwould indicate itoutright. However, in the opinion of the author, it is impossible to explain the rationality and axiology of a number of statutory regulations other wise than by concluding that the legislator introduced the workplace community concept to the system of law, as a way of implementation of the constitutional principle of the social market economy at the level of undertakings. Keywords: workplace community, internal sources of general law, co-determination in the workplace, social market economy, social dialogue. Uwagi wstępne Podstawowe pytanie brzmi: czy pojęcie wspólnoty zakładu pracy znajduje jakiekolwiek uzasadnienie prawne? Wszak kodeks pracy nie posługuje się takim pojęciem. Co więcej, współczesna literatura prawa pracy milczy w tej materii. A precyzyjnie, milczy od kilkudziesięciu lat, bowiem we wcześniejszych wypowiedziach można było znaleźć odniesienia do tej koncepcji. Wydaje się, że przyczyny takiego stanu rzeczy są dwie. Pierwsza to zwulgaryzowanie idei wspólnotowej przez państwa komunistyczne i faszystowskie. Druga to błędne założenie, że istotą wspólnotowości jest całkowita bezkolizyjność interesów jej członków. Jak wspomniałem, idea wspólnotowości była obecna w wypowiedziach doktryny prawa pracy, chociaż najczę- 2 ściej w sposób pośredni. W znanej polemice M. Święcickiego z doktryną prawa niemieckiego, dotyczącej koncepcji włączenia oraz koncepcji umowy, autor skupiał się na krytyce włączenia do wspólnoty zakładowej jako podstawy nawiązania stosunku pracy. Niezależnie od tego eksponował ryzyka, które cechują koncepcję wspólnotowości, podając jako przykład wykorzystanie tej idei przez ruch narodowosocjalistyczy w Niemczech dla rozwoju kultu wodza (Święcicki, 1957 s. 69 i n.). Krytycznie na temat koncepcji wspólnotowości wypowiedział się W. Szubert. W jego przekonaniu wspólnotę cechuje bezkonfliktowość, która nie występuje w relacjach pracodawca-pracownik. Autor wyraził także przekonanie, że forsowanie koncepcji wspólnotowości odbiera pracownikom możliwość ochrony swoich interesów (Szubert, 1964, s. 88–89). W jakimś sensie do 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE PiZS 5_2015.qxd 2015-05-14 20:29 Page 3 kwestii włączenia pracownika do wspólnoty odnosił się także K. Kolasiński, analizując sens obowiązku „zatrudniania” pracownika (Kolasiński, 1997, s. 131–132). Stosunkowo szeroki wywód na temat zachodnioeuropejskich koncepcji „wspólnoty” lub „instytucji” możemy odnaleźć w podręczniku J. Jaśkiewicza, C. Jackowiaka i W. Piotrowskiego z 1980 r. (Jaśkiewicz, Jackowiak i Piotrowski, 1980, s. 35–38) Opis powyższych idei jest krytyczno-ideologiczny, ponieważ redukuje sens współzarządzania do socjotechnicznego zbiegu kapitalistów mającego na celu utrwalenie niesprawiedliwego z gruntu systemu. Mimo to warto do tego tekstu sięgnąć. Wszak jesteśmy dziś w tym samym lub co najmniej bardzo podobnym systemie społecznym i gospodarczym jak RFN i Francja. A jeśli odrzucić elementy ideologiczne, to w tej krótkiej wypowiedzi znajduje się wiele trafnych spostrzeżeń. Wreszcie, szereg uwag na temat koncepcji wspólnoty zawiera najważniejsze dzieło T. Zielińskiego, czyli „Zarys systemu” (Zieliński, 1986 s. 111–121). Warto się nad tymi rozważaniami zatrzymać. Rzecz w tym, że wypowiedzi T. Zielińskiego są wolne od ocen ideologicznych, a nawet od ocen negatywnych. O ile bowiem inne opisane przez autora doktryny prawne podlegają czasem krytyce, o tyle koncepcja wspólnotowości, zwłaszcza w wersjach najnowszych, opisana jest przede wszystkim w sposób merytoryczny. Zresztą brak kategorycznie negatywnych ocen doktryn zachodnioeuropejskich widać przede wszystkim wtedy, gdy autor przechodzi do analizy doktryn socjalistycznych. Nie są one bowiem przedstawione jako teorie rozwiązujące słabości doktryn zachodnioeuropejskich. Wręcz przeciwnie. Zastane teorie socjalistyczne są krytykowane. A jeśli uwzględnić, że odnosimy się do ocen z 1986 r., to taka forma wypowiedzi jest bardzo znacząca. Chcę przez to powiedzieć, że jeśli doktryny krajów zachodnich, w tym doktryna wspólnoty nie została z gruntu odrzucona w okresie wciąż obowiązującego socjalizmu, to tym bardziej nie może ona zostać uznana za historyczną po zmianie systemu gospodarczego. W dzisiejszej literaturze prawa pracy koncepcję wspólnotowości zakładu pracy dla celów dydaktycznych opisuje np. T. Liszcz w kontekście sposobu nawiązania stosunku pracy (Liszcz, 2014, s. 94–95). Współzarządzanie zakładem pracy a jego „własność” Skoro przez tak wiele lat wspólnotowe myślenie o zakładzie pracy zostało w polskiej doktrynie prawa pracy zaniechane, to powstaje uzasadnione pytanie, czy istnieją jakiekolwiek normatywne przesłanki dla jego ożywienia. Wydaje się, że argumentów uzasadniających istnienie wspólnoty zakładu pracy jest wiele. Przede wszystkim za wspólnotowością zakładu pracy przemawia istnienie regulacji uprawniających pracowników do współzarządzania zakładem pracy. Na ich czele stoi podstawowa zasada prawa pracy wyrażona w art. 182 k.p., zgodnie z którą „pracownicy uczestniczą w zarządzaniu zakładem pracy w zakresie i na zasadach określonych w odrębnych przepisach”. Jest przy tym zupełnie nieistotne, jaki jest zakres tego współzarządzania. Kluczem jest to, że na mocy ustawy — a nie umowy — pracownicy współzarządzają zakładem. Współzarządzają, czyli współdecydują. A jeśli mają prawo do współzarządzania, to powstaje uzasadnione pytanie, czyj jest zakład pracy i czym jest zakład pracy. Jeśli chodzi o aspekt własnościowy („czyj jest zakład pracy”), to najprostszą odpowiedzią byłaby taka, że zakład pracy należy do pracodawcy. Takie ujęcie traktuje zakład pracy jako zespół składników majątkowych. Konsekwentnie, cytowany przepis stanowiłby o tym, że pracownicy współzarządzają rzeczą cudzą (cudzym majątkiem), co jest trudne do logicznego, ale przede wszystkim konstytucyjnego wyjaśnienia, zwłaszcza że zarządzanie dotyczy nie tylko majątku, lecz także ludzi. Co więcej, niektóre zakłady pracy opierają swoją działalność i pozycję ekonomiczną głównie na składniku osobowym. Wreszcie, analiza uprawnień przedstawicielstw pracowników wskazuje na to, że koncentrują się one przede wszystkim na sprawach pracowniczych lub związanych z bezpieczeństwem socjalnym pracowników. Dlatego możliwa, a w moim przekonaniu uzasadniona, jest interpretacja, zgodnie z którą zakład pracy jest wspólnotą, która powstaje wokół danego przedsiębiorstwa lub jednostki organizacyjnej. Przy czym przedsiębiorstwo może wykraczać poza ramy konkretnego podmiotu gospodarczego. Tym samym wspólnotą zakładu pracy zarządzają jej członkowie, z tym że rozdział uprawnień oczywiście nie jest równy. Zresztą nie może być równy, skoro koszty funkcjonowania wspólnoty ponoszą przede wszystkim niektórzy z jej członków, czyli pracodawca, a dokładniej osoby za nim się kryjące. Choć zdarzają się sytuacje nadzwyczajne, w których koszty funkcjonowania wspólnoty ponoszą niektórzy lub nawet wszyscy pracownicy. To ostatnie dotyczy przypadku, w którym prawo pozwala na zawieszenie praw pracowniczych, w tym praw wynikających z umów o pracę, w imię ochrony miejsc pracy. Uprawnienia pracodawcy muszą być więc większe, ponieważ ponosi on inny typ ryzyka niż pracownicy. Osoby zatrudniające ryzykują własnością. Osoby zatrudnione ryzykują „tylko” utratą źródeł dochodu. Z tego też powodu w kwestiach gospodarczych elementy współzarządzania pracowników skupiają się na opiniowaniu. Za to w kwestiach pracowniczych wpływ pracowników ma charakter współdecydowania i odbywa się przede wszystkim w kontekście tworzenia tzw. zakładowych źródeł prawa. Zanim przejdę do analizy prawa ustawowego dodam jeszcze, że wspólnotowe ujęcie zakładu pracy nadaje sens konstytucyjnej zasadzie społecznej gospodarki rynkowej. W dotychczasowych wypowiedziach na temat tej zasady dominują przykłady z poziomu makroekonomii, może z wyjątkiem dyskusji dotyczących dialogu społecznego. W takim kontekście gospodarka jest społeczna, albowiem powinna uwzględniać cele społeczne. Tym- PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 3 PiZS 5_2015.qxd 2015-05-14 20:29 Page 4 czasem ustawowe uprawnienie do współzarządzania zakładem pracy uzasadnia tezę, że społeczna gospodarka rynkowa realizuje się także na poziomie mikroekonomii. Innymi słowy, działalność gospodarcza prowadzona jest przez pracodawców i pracowników łącznie, tyle że z nierównym rozkładem uprawnień. Jeszcze inaczej rzecz ujmując praca pracownika jest niczym innym jak współuczestnictwem w procesie gospodarowania. Wszak obie strony stosunku pracy pracują lub wykorzystują owoce swojej pracy. W szerokim ujęciu pracą jest nie tylko praca najemna, ale także zarządzanie oraz inwestowanie. Należy w tym miejscu przypomnieć, że niektóre systemy konstytucyjne wywodzą wolność prowadzania działalności gospodarczej właśnie z wolności pracy, co ukazuje aksjologiczną wspólnotę obu form wykonywania pracy. Wspólnotowość wywodzona przez indukcję Wspólnotowość zakładu pracy obejmuje wspólne prowadzenie działalności gospodarczej, o czym pisałem wyżej. Jednak nie wyczerpuje się w nim. Zakład pracy łączy bowiem osoby, których życie w istotny sposób skupione jest wokół przedsiębiorstwa (placówki zatrudnienia) i jest w jakiejś części uzależnione od jego ekonomicznego powodzenia, a tym samym od jego istnienia. Konsekwentnie członkami wspólnoty są nie tylko pracownicy, ale także ich rodziny, byli pracownicy oraz tzw. rzeczywisty pracodawca (właściciel kapitału, pracodawca konstytucyjny) i jego rodzina. Należą do niej także pracownicy tymczasowi, zleceniobiorcy i samozatrudnieni, stale związani z losem zakładu, choć prawo niestety tego nie chce zauważyć. Tak postawiona teza będzie postrzegana zapewne jako mocno kontrowersyjna, w kraju, w którym tak silnie eksponuje się liberalizm ekonomiczny oraz prawo do własności prywatnej, rozumiane potocznie jako prawo praktycznie absolutne. Czytelnik ma więc pełne prawo zapytać, w którym miejscu zadekretowano istnienie tak opisanej wspólnoty. Gdzie znajduje się norma prawna, z której wynika, że istnieje coś takiego jak wspólnota zakładu pracy, skoro lektura kodeksu pracy oraz innych ustaw takiej normy nie zawiera. Odpowiedź na powyższe pytanie jest taka, że istnienie wspólnotowości wynika pośrednio z wielu regulacji ustawowych. Oceniając szereg przepisów prawa pracy, o których niżej, albo trzeba je uznać za oczywiście niezgodne z Konstytucją RP, jako naruszające wolność pracodawców (w tym w szczególności wolność działalności gospodarczej) oraz ich prawo do własności, albo poprzez rozumowanie indukcyjne należy przyjąć, że ustawodawca kreuje wspólnoty ludzi skupionych wokół placówek zatrudnienia. Wspólnoty te nazywam wspólnotami zakładu pracy. Raz jeszcze podkreślam, że jest to perspektywa oczywiście nieliberalna. Tyle że w moim przekonaniu jest ona „tylko” logicznie i chłodno wywiedzioną konsekwencją istniejących regulacji prawnych, przy założeniu ich konstytucyjności. Stawiając tezę o istnieniu wspól- 4 noty nie kieruję się więc własnymi przekonaniami o pożądanym modelu społecznym, nawet jeśli powyższa perspektywa jest mi bliska. Staram się jedynie odczytać aksjologię przepisów i odnaleźć ich wspólny mianownik. Zwłaszcza że zdaje się on w naturalny sposób oddawać sens zwrotu „społeczna gospodarka rynkowa”. Przechodząc do regulacji prawnych uzasadniających rozumowanie indukcyjne, o którym wspomniałem, wspólnotowość zakładu pracy na poziomie prawnym ujawnia się bezpośrednio poprzez wiele instytucji dotyczących współzarządzania. W aspekcie miękkim oznacza to obowiązek konsultowania lub co najmniej informowania przedstawicieli pracowników o decyzjach ekonomicznych. Innymi słowy, „prywatne” decyzje dotyczące prywatnego majątku nie są jednak prywatne, skoro trzeba co najmniej zasięgnąć opinii „niewłaścicieli” przed ich podjęciem, pod groźbą publicznej sankcji karnej. Powyższe można wytłumaczyć jedynie w ten sposób, że decyzja „prywatna” np. o podjęciu inwestycji lub zaciągnięciu zobowiązania wywołuje jednak skutek społeczny, a na pewno „mikrospołeczny”. Jej powodzenie lub niepowodzenie może bowiem dotknąć także pracowników i osoby z nimi związane. Tym tylko można uzasadnić, że ustawa o informowaniu i konsultacji pracowników przyznaje radom pracowników prawo do bycia informowaną lub konsultowaną (por. art. 13 ustawy z 7 kwietnia 2006 r. o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji, DzU nr 550 poz. 79 ze zm.). Inną miękką formułą współzarządzania są uprawnienia związków zawodowych w zakresie prowadzenia polityki zatrudnienia. Przejawia się to w szczególności w przepisach dotyczących zwolnień grupowych. Proces negocjowania porozumienia w sprawie zasad zwolnień grupowych jest niczym innym jak procesem wspólnego podejmowania decyzji zarządczych. A mając w pamięci art. 7 ustawy o związkach zawodowych, z którego wynika, że związki reprezentują wszystkich pracowników, a nie tylko swoich członków, ewentualne porozumienie w sprawie zwolnień grupowych jest wspólną decyzją pracowników i pracodawcy w przedmiocie wypowiedzeń, nawet jeśli samo porozumienie jest potem realizowane przez pracodawcę. Precyzyjnie rzecz ujmując, jest to wspólna decyzja podmiotów reprezentujących pracodawcę i pracowników, bo opinie poszczególnych pracodawców konstytucyjnych oraz poszczególnych pracowników mogą być inne. Nie da się wyjaśnić takiego zjawiska inaczej jak przez fakt, że zakład pracy występuje tu jak wspólnota podejmująca decyzję wewnętrzną, tj. skierowaną do jej członków. Prawo pracy zawiera jednak regulacje, które przyznają pracownikom „twarde” uprawnienia w zakresie zarządzania. Dotyczy to przypadków, w których bez zgody związków zawodowych nie da się zrobić nic lub można dokonać czynności z istotnym opóźnieniem. Przykładem może być odmowa zmian w treści zakładowych źródeł prawa pracy. Konsekwencją powyższego bywa usztywnienie warunków prowadzania działalności czy to w zakresie organizacji pracy (np. czas pracy), czy 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE PiZS 5_2015.qxd 2015-05-14 20:29 Page 5 też jej kosztów (wynagrodzenia). Przekładając to na język zarządzania, pracodawca nie może podjąć istotnych decyzji co do sposobu prowadzania działalności bez zgody załogi reprezentowanej przez jej przedstawicieli. W moim przekonaniu nie da się tego wyjaśnić inaczej niż przez pryzmat wspólnotowości. Bo tylko we wspólnocie wszyscy jej członkowie w jakimś określonym zakresie (choć w różnym) i formie (pośrednio lub bezpośrednio) współdecydują. Na istnienie wspólnotowości zakładu pracy wskazuje wiele regulacji o charakterze socjalnym. Mam tu na myśli instytucje prawne zobowiązujące do wypłaty świadczeń lub prowadzenia działalności mającej na celu pomoc z powodu występujących potrzeb, a nie z powodu otrzymania świadczenia wzajemnego. Konsekwentnie właśnie ideą wspólnoty można uzasadnić ustawowy obowiązek wypłat odpraw pośmiertnych dla rodzin zmarłego pracownika. Zresztą ta sama aksjologia uzasadnia instytucję odpraw emerytalnych czy odpraw z tytułu zwolnień grupowych. Za klasyczny przejaw wspólnotowości należy uznać prawo do tworzenia kas zapomogowo-pożyczkowych, w których członkowie wspierają się na okoliczność nadzwyczajnych potrzeb finansowych. Za absolutnie wspólnotową trzeba uznać instytucję zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Istotą tego funduszu jest wszak to, że z zasobów zakładu pracy trzeba wyasygnować środki na pomoc, którą mogą być objęci także byli pracownicy oraz rodziny aktualnych pracowników. Co więcej, zarządzanie tymi środkami — formalnie prywatnymi — jest możliwe tylko za zgodą załogi reprezentowanej przez związki zawodowe (tam gdzie związki działają). Co więcej, rozdysponowanie przez pracodawcę owymi „prywatnymi” środkami bez zgody związków ma ten skutek, że pracodawca ma obowiązek tak wydatkowane środki uzupełnić. Innymi słowy pracodawca traktowany jest tak, jakby wydał środki cudze. Nie da się wyjaśnić powyższego fenomenu inaczej jak w ten sposób, że środki na działalność socjalną od momentu ich odprowadzenia na odrębne konto są jednak wspólne. Nie da się też wyjaśnić uprawnień byłych pracowników oraz rodzin pracowników do pomocy socjalnej z zakładu pracy inaczej jak w ten sposób, że osoby te należą do wspólnoty zakładowej. Wreszcie do wybitnie wspólnotowych regulacji prawa pracy należy zaliczyć te jego normy, które pozwalają zawiesić prawa pracowników wynikające z aktów autonomicznego prawa pracy, a nawet zawiesić prawa wynikające z indywidualnie wynegocjowanych umów o pracę (art. 91, art. 231a i art. 24127 k.p.). Przekładając to na język konkretu, przepis art. 231a k.p. stanowi o tym, że w imię ratowania sytuacji finansowej pracodawcy, a tak naprawdę w imię ratowania miejsc pracy, pracodawca i przedstawicielstwo załogi może zaingerować w umowy o pracę innych pracowników, w tym tych niezagrożonych zwolnieniem. Zresztą taką samą naturę ma zawieszenie uprawnień wynikających z aktów prawa zakładowego, skoro prowadzi do okresowego (czasem natychmiastowego) pozbawienia pracownika praw bez potrzeby ingerowania w jego umowę o pracę. Zjawisko to nazwałem solidaryzmem horyzontalnym, ponieważ jego istotą jest to, że jedni pracownicy mogą być pozbawieni swoich praw w imię ochrony miejsc pracy innych (Sobczyk, 2013a, s. 11–16). Powyższa aksjologia jest zarazem aksjologią wspólnoty, co zresztą dostrzega się w literaturze (Latos-Miłkowska, 2013, s. 23). Wartością nadrzędną jest bowiem osiąganie przez jak największą część jej członków bezpieczeństwa kosztem naruszenia interesów indywidualnych. Dokładnie na tym polega dobro wspólne wspólnoty państwowej, samorządowej czy mieszkaniowej. Nie ma w niej miejsca na absolutną ochronę praw indywidualnych. Zresztą przykładów podporządkowania interesów części na rzecz większości jest więcej. Warto np. zwrócić uwagę na przepisy pozwalające na walkę o własne interesy za pomocą strajku. Prawo do strajku wydaje się być publicznym prawem podmiotowym każdego z pracowników. Kryje się za nim prawo do swobodnego i realnego negocjowania warunków pracy. Tyle tylko że o możliwości skorzystania z tego prawa decydują wszyscy pracownicy w referendum. Oznacza to, że jeśli istotna część głosujących uzna, iż interesy innej części pracowników nie są warte perturbacji dla całego zakładu, to de facto ograniczają prawo części pracowników do strajku. Warto o tym przypadku pamiętać, ponieważ ukazuje on całą złożoność prawa pracy, które nie ogranicza się do prostej funkcji ochronnej przed pracodawcą dominatorem. Przypadek ten ukazuje wzajemne demokratyczne i wspólnotowe relacje prawne występujące między pracownikami. Wreszcie element wspólnotowy bardzo silnie ukazuje obowiązująca w kodeksie pracy zasada równości praw. Ocena sytuacji prawnej pracownika odbywa się na tle innych pracowników tej samej wspólnoty, a nie na tle innych pracowników w ogóle. Wspólnotowość bardzo silnie uzasadnia ideę równości. Istota wspólnotowości zakładu pracy i jej konsekwencje Z opisanych wyżej regulacji wyłania się społeczne uzasadnienie wspólnotowości. Istotą wspólnoty jest bowiem wzajemne powiązanie losów jej członków. Nie oznacza to, że członkowie wspólnoty nie mają lub nie mogą mieć rozbieżnych interesów cząstkowych. Jednak ostateczny i obiektywnie rozumiany cel jest ten sam. Członek wspólnoty mieszkaniowej mieszkający na parterze nie ma bezpośredniego interesu w remoncie dachu. Jednak jest to interes rozumiany krótkoterminowo. Tak samo jak krótkoterminowo korzystne może być wywindowanie wynagrodzeń dla pracowników kosztem przychodów pracodawcy. Krótkoterminowo korzystne jest płacenie niskich podatków. Jednak w długim terminie interes jest wspólny. Wszyscy mieszkańcy wspólnoty mieszkaniowej mają interes w tym, żeby dom nie uległ katastrofie. A wszyscy pracownicy — tak samo jak pracodawca, byli pracownicy, zleceniobiorcy itd. — mają interes w tym, żeby pracodawca nie upadł, co z reguły wymaga środków na inwestowanie. Wszyscy mamy interes w tym, aby kraj miał sprawne służby publiczne, co wymaga finansowania. PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 5 PiZS 5_2015.qxd 2015-05-14 20:29 Page 6 Należy dodać, że w przypadku działalności zakładu pracy interesy mają jeszcze szerszy zasięg i dotyczą także ludzi zamieszkujących tereny w okolicy pracodawcy. Przez zatrudnienie bezpośrednie, pośrednie (poprzez zakupy) oraz lokalne podatki zakład pracy wpływa na życie znacznie większej liczby osób niż tylko osoby zatrudnione. Jednak tego ostatniego wątku już nie rozwijam, ukazuje on bowiem zakład pracy jako element tzw. wspólnoty lokalnej. Wracając do prawnych konsekwencji realizacji idei wspólnotowości należy podkreślić, że jednym z najważniejszych dowodów na funkcjonowanie wspólnoty zakładu pracy jest obowiązek dbałości o dobro zakładu pracy (art. 100 § 4 pkt 4 k.p.). Ustawodawca trafnie dostrzegł, że nie chodzi tu tylko o dobro pracodawcy. Zła praca pracownika, jego nielojalność, prowadzenie działalności konkurencyjnej, nieuczciwa konkurencja, kradzież, niszczenie mienia, nieprzestrzeganie bhp, niepodporządkowanie się zgodnym z prawem poleceniom — wszystko to ostatecznie wystawia na ryzyko bezpieczeństwo, w tym bezpieczeństwo socjalne członków wspólnoty zakładu pracy, w tym osób niebędących pracownikami. Innym publicznym, a nie umownym, obowiązkiem horyzontalnym pracownika jest ten uregulowany w art. 100 § 2 pkt 6 k.p., zgodnie z którym pracownik ma obowiązek „przestrzegać w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego”. Bezpośrednim beneficjentem tej regulacji są inni pracownicy, którzy mogą korzystać z prawa do pracy w warunkach wolnych od fizycznej lub psychicznej przemocy. Warto w tym miejscu zaakcentować, że powyższe przepisy są normami bezwzględnie obowiązującymi. Nie wynikają z umów. Ustawodawca nie pozostawił tej materii woli stron stosunku pracy. Bo też beneficjentami tych przepisów są także, a może przede wszystkim inne osoby, a nie strony. Współzależność losów członków wspólnoty uzasadnia ustawowe ograniczenie obu stron zbiorowego prawa pracy w procesie negocjowania układów zbiorowych lub prowadzenia sporów zbiorowych. W procesie negocjowania układu pracodawca ma obowiązek uwzględniać postulaty organizacji związkowej uzasadnione sytuacją ekonomiczną pracodawców. Z drugiej strony związki mają obowiązek powstrzymywać się od wysuwania postulatów, których realizacja w sposób oczywisty przekracza możliwości finansowe pracodawców (art. 2413 k.p.). Warto na chwilę przyjrzeć się tej regulacji. Trudno nie odnieść wrażenia, że przepis ten postrzegany jest często jako publicystyczny postulat. Tymczasem mówimy o ustawowej normie prawnej. Tym samym narusza prawo pracodawca, który mając obiektywną możliwość nie uwzględnia wniosków związków. Tak jak narusza prawo związek zawodowy, który zgłasza postulaty nierealne. Zupełnie czymś innym jest to, że przesłanki powyższego przepisu są szerokie, a np. możliwości finansowe pracodawcy nie sprowadzają się do ilości gotówki na koncie, ale muszą uwzględniać jego bezpieczeństwo przez rozwój. Tym samym musi uwzględniać przyszłe wybory inwestorów. Jednak nie ma w tym miejscu sensu niuansowanie wykładni. Podstawowym wnioskiem, jaki wynika z niniejszych przepisów, jest ten, że związek 6 zawodowy nie jest już organizacją rewindykacyjną, skoro został ograniczony w swoich decyzjach obowiązkiem myślenia w kategoriach możliwości pracodawcy. Taki sam wywód można przeprowadzić w kontekście proporcjonalności skutków strajku do dochodzonych roszczeń (art. 17 ust. 3 ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych). I rzecz nie w tym, aby powyższy przepis nadinterpretować na niekorzyść prawa do strajku. Rzecz w tym, że organizator strajku jest ustawowo odpowiedzialny za myślenie o skutkach swojej decyzji dla wspólnoty. Wreszcie, wspólnotowość zakładu pracy uzasadnia prawną możliwość objęcia regulacjami prawa pracy niepracowników wykonujących pracę w danym zakładzie. Obecnie ma to miejsce w wymiarze rachitycznym i sprowadza się do tego, że regulacjami zakładowego układu zbiorowego mogą być objęci zleceniobiorcy i samozatrudnieni. Układ zbiorowy może także przyznawać uprawnienia emerytom, rencistom oraz członkom rodzin pracowników. Warto się w tym miejscu zatrzymać i odczytać istotę tej regulacji. Oznacza ona, że z zasobów zakładu pracy, które są zawsze ograniczone, przyznaje się świadczenia byłym pracownikom, które alternatywnie mogłyby być przyznane osobom wciąż pracującym. A w każdym razie zwiększyłaby się przestrzeń dla wolności pracowników do podwyższania świadczeń, skoro zmniejszyłyby się zobowiązania pracodawcy. Kończąc ten wątek należy zaakcentować, że niedostrzeżenie przez ustawodawcę konstrukcji wspólnotowej ma zdecydowanie negatywne konsekwencje dla jakości prawa. Skutkuje bowiem tym, że niepracownicy pracujący w zakładzie pracy w sposób stały i w istotnym wymiarze, nie zostali objęci zarówno korzyściami, jak i obowiązkami, które są elementem wspólnotowości. Ta sama uwaga dotyczy pracowników tymczasowych. Innymi słowy, na potrzeby praw socjalnych, obowiązków lojalnościowych, prawa przynależności do związków zawodowych oraz prawa do strajku pracownicy ci powinni być zaliczeni do załogi pracodawcy użytkownika. W tym miejscu należy dodać, że o ile w literaturze nie jest obecny wspólnotowy opis zakładu pracy, o tyle warte odnotowania i promocji jest ujęcie zbiorowego prawa pracy przez pryzmat dobra wspólnego, zwłaszcza że w moim przekonaniu doskonale uzupełnia ono prezentowane tu ujęcie zakładu pracy. Za krok milowy postrzegam w tym kontekście najnowszą książkę M. Gładoch, w której analiza dialogu społecznego oparta jest właśnie o myślenie o dobrze wspólnym. Za wyjątkowo ważne dla nauki prawa pracy należy uznać te rozważania autorki na temat dialogu społecznego, które odnoszą się do ujęcia filozoficznego. Koncepcja dobra wspólnego uzasadniającego społeczny model współdecydowania przez dialog stoi bowiem w sprzeczności z marksistowską ideą obiektywnej sprzeczności interesów klas (Gładoch, 2014, s. 32 i n.). Tak więc nie da się — moim zdaniem — bronić rewindykacyjnej roli związków zawodowych w tym zakresie, w jakim związki współtworzą wraz z pracodawcą akty prawne. Skoro prawo ustawowe przyznało związkom zawodowym wła- 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE PiZS 5_2015.qxd 2015-05-14 20:29 Page 7 dzę w zakresie współdecydowania o losach zakładu pracy, czyli de facto o losach innych ludzi, to związki mają obowiązek przestrzegać praw i uwzględniać interesy wszystkich adresatów prawa. Tym samym ich obowiązkiem jest ważenie interesów członków wspólnoty. A członkami wspólnoty są nie tylko pracownicy, ale także pracodawca konstytucyjny. Dobrym przykładem jest cytowany wyżej zakaz podnoszenia żądań niewspółmiernych do możliwości w procesie negocjowania układów. Należy dodać dla tych czytelników, którzy postrzegają w tej wypowiedzi zamach na wolności związkowe, że ich obawy są nieuzasadnione. Po pierwsze to wolności w zakresie rokowań są i tak już ograniczone czy to przez cytowane wyżej przepisy, czy to np. poprzez zakazy dyskryminacji. Po drugie, tworzenie prawa przez związki i pracodawcę podlega ocenie tylko w przypadku przekroczenia granic uznania administracyjnego. A granice uznania są bardzo szerokie. Zakładowe akty administracyjne Przeprowadzony wyżej wywód jest istotny dla zilustrowania kilku istotnych tez. Przede wszystkim relacje prawne między pracodawcą, związkami zakładowymi i pracownikami nie są relacjami podmiotów w stosunku do siebie zewnętrznych, lecz są relacjami wewnętrznymi. Tym samym zbiorowe akty prawne wygenerowane przez pracodawcę samodzielnie lub z reprezentacją pracowników mają charakter generalnych aktów administracyjnych. Co do zasady są to akty skierowane do zamkniętego kręgu adresatów, a nie akty negocjowane pomiędzy „stronami”. Z tego zresztą powodu muszę wycofać się ze swoich poglądów, w których postrzegając relacje między pracodawcą a pracownikami i związkami — cywilistycznie odmawiałem im charakteru prawa (Sobczyk, 2013, s. 312). Moje rozumowanie oparte było bowiem o trzy błędne założenia. Pierwsze, że podmioty prywatne lub nienależące do systemu władz państwowych nie mogą tworzyć prawa. Drugie, że w autonomicznych źródłach prawa pracy poszukiwałem odpowiednika przepisów ustawowych. I trzecie, że pracodawcę i związki zawodowe postrzegałem jako podmioty negocjujące warunki umów o pracę rozumianych jako umowy prywatne. Tymczasem teraz postrzegam za oczywiste, że czynności z zakresu prawa administracyjnego, czyli czynności władcze, mogą być wykonywane przez podmioty niepaństwowe. Tak więc pracodawca i związki nie są stronami, lecz podmiotami współzarządzającymi1 — a skutkiem ich aktywności jest określenie, a de facto narzucenie zasad funkcjonowania wspólnoty zakładowej. Wreszcie tzw. zakładowe źródła prawa pracy nie są aktami zrównanymi z ustawą, ale generalnymi aktami administracyjnymi. Nazywamy je prawem tylko dlatego, że art. 9 k.p. tak stanowi. Ale przepis ten nie przesądza, jaki charakter owo prawo posiada. Po drugie pracodawca, związki zawodowe, rada pracowników oraz przedstawiciele wyłaniani ad hoc są niczym innym jak organami wspólnoty. A precyzyjnie rzecz ujmując, organami wspólnoty zakładowej są orga- ny pracodawcy, zarządy związków zawodowych, rada pracowników oraz przedstawiciele. Tym różni się bowiem wspólnota załogi od wspólnoty mieszkaniowej, że w tej drugiej wszyscy członkowie biorą udział w podejmowaniu decyzji poprzez uchwały. Tym samym podejmują czynności prawa cywilnego. Tymczasem we wspólnocie zakładu pracy decyzje podejmują organy, choć wiążą one także osoby niepodejmujące decyzji. Dlatego muszą mieć one charakter administracyjny, a organy je podejmujące wykonują akty z zakresu władzy publicznej. Zresztą z tego powodu musi istnieć możliwość ich zaskarżenia w drodze administracyjnej przez konkretnych pracowników. Dotyczy to regulaminów, statutów, układów zbiorowych oraz innych porozumień zbiorowych mających walor prawny. Wszak władzy absolutnej nie ma. Co więcej, prawo do zaskarżenia na drodze administracyjnej mają, w moim przekonaniu, także byli pracownicy oraz pracodawca konstytucyjny. Tak powstałe prawo kształtuje bowiem także ich sytuację prawną. Przykładowo, zawarcie przez zarząd spółki dziesięcioletniego pakietu socjalnego lub niedającego się sfinansować układu zbiorowego pracy jest niczym innym jak nieproporcjonalną ingerencją w wolność gospodarczą akcjonariusza. Z kolei dyskryminacyjne lub szczególnie dolegliwe pozbawienie uprawnień emeryta może podlegać ocenie z punktu widzenia wartości konstytucyjnych. I choć przypadki skutecznego skarżenia ważności norm autonomicznego prawa pracy będą należeć do absolutnej rzadkości, to nie można ich wykluczyć. Zresztą prawo do administracyjnego zaskarżania autonomicznych aktów prawa mają — w moim przekonaniu — także osoby trzecie. Powyższe jest oczywiste w przypadku układów zbiorowych pracy, co wynika z treści kodeksu. Skoro układ nie może naruszać praw osób trzecich, to osoby te muszą mieć narzędzie procesowe do ochrony swoich praw. Jednak uprawnienie to dotyczy również kandydatów do pracy, których nieuzasadnione gwarancje zatrudnienia dla już zatrudnionych pozbawiają w istocie prawa do pracy. I chociaż nie można wykluczyć dającego się obronić uzasadnienia dla istnienia pierwszeństwa w zatrudnieniu aktualnych pracowników przez pewien okres, to jednak termin gwarancji nie może być dowolny. Dialog społeczny jako udział w sprawowaniu władzy Kończąc niniejszy fragment rozważań warto podkreślić, że wspólnotowość zakładu pracy zmienia perspektywę postrzegania stron zbiorowego prawa pracy. Podmioty „dialogu społecznego” przestają być stronami, a stają się partnerami. Są bowiem członkami jednej, lokalnej społeczności. Reprezentują odmienne bieżące interesy jej uczestników, ale podejmują decyzje w ramach interesu wspólnego. Podjęte decyzje dotyczą wspólnoty jako całości lub jej członków. Wszak pracodawca, a precyzyjnie pracodawca konstytucyjny, czyli właściciel, jest także członkiem wspólnoty. Decyzje partnerów społecznych kreują prawo, w tym prawo na- PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 7 PiZS 5_2015.qxd 2015-05-14 20:29 Page 8 kładające na pracowników obowiązki i ograniczenia. Tym samym są to negocjowane lub konsultowane decyzje władcze. Powyższą uwagę uważam za istotną. Nadaje bowiem właściwy wymiar dialogowi społecznemu. Dialog nie jest więc tylko jedną z form negocjacji. Nie przypadkiem proces negocjowania prawa określa się mianem rokowań (Gładoch, 2014, s. 166 i n.). Nie jest to negocjowanie w procesie kontraktowania w sprawie o interesy, ale współudział w wykonywaniu władzy. Przecież ostatecznym efektem dialogu jest najczęściej wypracowanie prawa, czyli wykonywanie aktów władzy publicznej. W procesie negocjowania cywilnego nie powstaje prawo, lecz umowa. Dlatego negocjowanie w sprawie kupna/sprzedaży towarów nie jest dialogiem społecznym. Tyle że praca towarem nie jest. Praca jest pochodną wolności. Negocjowanie o prawach pracowniczych jest negocjowaniem o wymiarze wolności. Należy dodać, że powyższy wniosek można wyciągnąć z wypowiedzi literatury prawa pracy. We wspomnianej wyżej książce M. Gładoch wielokrotnie wskazuje, że dialog społeczny wiąże się z ideą demokracji (Gładoch, 2014, s. 225). Jest to aktualne zwłaszcza w węższym rozumieniu dialogu, który nie obejmuje partycypacji. Jest to zresztą zrozumiałe, skoro autorka pisze o decentralizacji procesu normotwórczego (Gładoch, 2014, s. 229 i n.). O nawiązywaniu dialogu społecznego do języka demokracji pisze także W. Sanetra (Sanetra, 2010, s. 28). Skoro zatem piszemy o demokracji, to piszemy o władzy. A akty władzy prawotwórczej dotyczą wspólnoty państwowej, samorządowej oraz — jak staram się to dowodzić — zakładowej. Dialog na poziomie państwowym lub samorządowym polega na tym, że mimo funkcjonowania konstytucyjnych organów publicznych uprawnionych do podejmowania decyzji władczych, niektóre z nich podejmowane są przy udziale obywateli. Ci ostatni realizują swój udział najczęściej poprzez organizacje społeczne. W przypadku polityki społecznej organizacje te są reprezentowane przede wszystkim w komisji trójstronnej. Powyższe znajduje pełną analogię dla wspólnoty zakładowej. Jej liderem i decydentem jest najczęściej pracodawca, a raczej jego organ. Jednak członkowie wspólnoty mają silniejszy lub słabszy wpływ na decyzje lidera. Czasem współdecydują. Czasem — jak w przypadku regulaminów — organy pracodawcy podejmują decyzje same. Zresztą i w tym przypadku nie są to decyzje prywatne, lecz obowiązek, za którym przemawia ochrona prawa pracowników, np. w sferze zdrowia i życia. Wspólnota a pracodawca kodeksowy W powyższych rozważaniach podejmowałem problematykę wspólnoty zakładowej, która pokrywała się ze strukturą pracodawcy w rozumieniu art. 3 k.p. Jest to wspólnotowość najlepiej rozwinięta w przepisach obowiązującego dziś prawa. Tymczasem wspólnotowość wykracza poza te granice. 8 Przede wszystkim trudno mówić o wspólnocie zakładowej w przypadku tzw. pracodawców wewnętrznych. Nie budzi bowiem wątpliwości, że element wspólnotowości w sferze zależności ekonomicznych realizuje się na poziomie spółek, a nie ich struktur wewnętrznych. Tam bowiem skoncentrowane są zależności ekonomiczne. Dlatego niezależnie od istnienia struktur wewnętrznych, wspólnota zakładu pracy realizuje się na poziomie całej spółki. Z tych samych powodów można i należy mówić o wspólnotach w grupach kapitałowych. Dostrzegła to Unia Europejska, która forsuje ponadnarodowe ciała konsultacyjne. Niestety, nie dostrzegł tego ustawodawca polski. W efekcie mamy do czynienia z sytuacją, w której tworzone są rady pracowników w centralach europejskich, podczas gdy holdingi krajowe są wolne od analogicznych obowiązków. Jest to — w moim przekonaniu — niedająca się wyjaśnić niespójność. Po co konsultować radę danej spółki, skoro realizuje ona nieskonsultowane decyzje spółki matki. Wspólnotowość może występować na poziomie branżowym. Choć aktualne prawo polskie takiej nie wymusza, to przecież jej nie zakazuje. Uwagi końcowe Kodeks pracy nie dekretuje wprost idei wspólnoty zakładu pracy, jednak analiza systemowa prowadzi do wniosku, że jest to nie tylko konstrukcja aksjologiczna, ale także normatywna. Istotą wspólnoty jest istnienie dobra wspólnego, które uzasadnia proporcjonalną i subsydiarną ingerencję w interesy indywidualne bez zgody zainteresowanego. Czasem odbywa się to wprost, a czasem pośrednio, poprzez uchylenie barier prawnych (zmiana układu na niekorzyść pracowników). Wspólnotowość zakładu pracy wzmacnia przekaz, że pracodawca oraz przedstawicielstwa pracowników wykonują akty władzy publicznej tworząc zakładowe akty generalne. Ponadto ukazuje, że publicznym uprawnieniom pracodawcy towarzyszą jego publiczne obowiązki. Innymi słowy, na pracodawcy ciąży obowiązek administrowania wspólnotą zarówno poprzez akty władzy, jak i działania organizatorskie. Tylko tym można wytłumaczyć, dlaczego pracodawca ma obowiązek przeciwdziałać negatywnym zjawiskom społecznym, takim jak horyzontalna dyskryminacja czy mobbing. Innymi słowy, pracodawca ma obowiązek eliminować negatywne zjawiska, które od niego nie pochodzą. Z tej tylko idei można wywieść obowiązek prowadzenia działalności socjalnej, co jest oczywistym obowiązkiem wspólnot. Wspólnotowość uzasadnia także występowanie wielu ograniczeń praw i wolności po stronie pracowników, jak również w innej niż dotychczas pozycji stawia przedstawicieli pracowników. Nie tyle bowiem reprezentują oni „stronę przeciwną”, ile współdecydują. W moim przekonaniu wspólnotowość zakładu pracy nadaje najpełniejszego sensu idei społecznej gospodarki rynkowej. Wszyscy współgospodarują przez wspólną pracę, choć w różnych formach. W procesie współgo- 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE PiZS 5_2015.qxd 2015-05-14 20:29 Page 9 spodarowania uczestnicy wspólnoty są ograniczeni z uwagi na dobro wszystkich jej członków. Rozkład korzyści ze współgospodarowania nie jest oczywiście równy, ponieważ musi uwzględnić element własności prywatnej. Gospodarka jest więc społeczna, gdyż jej rozwój jest owocem pracy zarówno pracodawców, jak i pracowników. Jest oparta o własność prywatną, bowiem społeczność gospodarowania nie wyklucza ochrony własności. Jest solidarna, ponieważ prawa jej uczestników są wzajemnie ograniczone w imię ochrony dobra wspólnego, a nie tylko indywidualnego. Powyższe uzasadnia dodatkowo obowiązek opieki nad osobami, które z usprawiedliwionych powodów nie współgospodarują. Jest wreszcie oparta o dialog i współpracę partnerów społecznych, co najlepiej widać we współzarządzaniu procesem gospodarczym, zwłaszcza w jego aspekcie osobowym. Owocem dialogu jest tworzenie lokalnego prawa wspólnoty. Przedmiotem odrębnej analizy powinny być problemy wspólnotowości w przypadku mikropracodawców. Powstaje tutaj wiele pytań co do tego, czy bezpośrednie relacje związane ze wspólną pracą uzasadniają potrzebę istnienia niektórych obowiązków prawych obciążających pracodawcę. Dalszej analizy wymaga wspólnotowość holdingowa i branżowa, która na poziomie ekonomicznym jest oczywista, ale na poziomie prawnym dość ograniczona. Na zakończenie pragnę podkreślić, że wspólnotowość zakładu pracy nie ma żadnego związku z problematyką charakteru prawnego aktów nawiązania stosunku pracy. Pomijam mój własny pogląd w tej sprawie, stwierdzam jedynie, że wspólnotowość nie stoi w sprzeczności z tzw. teorią umowy. Bo to, w jaki sposób człowiek staje się częścią wspólnoty, jest wtórne z perspektywy istoty wspólnotowości. 1 Tym samym związki zawodowe w zakładzie pracy nie występują w roli korporacji osób, ale w roli przedstawicielstwa pracowników, podejmując decyzje w sferze współzarządzania. Wątek ten rozwijam w książce pt. „Wolność pracy i władza”, która ukaże się w najbliższych miesiącach nakładem wydawnictwa WoltersKluver, a której ten artykuł jest zmodyfikowaną częścią. Literatura Baran, K.W. (2014). W: K.W. Baran (red.), System prawa pracy, Tom V Zbiorowe prawo pracy. Warszawa. Gładoch, M. (2014). Dialog społeczny w zbiorowym prawie pracy. Toruń. Jaśkiewicz, J. Jackowiak, C. Piotrowski, W. (1980). Prawo pracy w zarysie. Poznań. Kolasiński, K. (1997). Prawo pracy i ubezpieczeń społecznych. Toruń. Latos-Miłkowska, M. (2013). Ochrona interesu pracodawcy. Warszawa. Liszcz, T. (2014). Prawo pracy. Warszawa. Sanetra, W. (2010). W: A. Wypych-Żywicka, M. Tomaszewska, J Stelina (red.), Zbiorowe prawo pracy w XXI wieku. Gdańsk. Sobczyk, A. (2013). Prawo pracy w świetle Konstytucji RP. Tom I Teoria publicznego i prywatnego indywidualnego prawa pracy. Warszawa. Sobczyk, A. (2013a). Solidarność horyzontalna a ograniczenie praw pracownika. Praca i Zabezpieczenie Społeczne, 2. Stelina, J. (2001). Związkowa zdolność układowa. Poznań. Szubert, W. (1964). O charakterze prawnym stosunku pracy. Państwo i Prawo, 7. Święcicki, M. (1957). W: Z. Salwa, W. Szubert, M. Święcicki, Podstawowe problemy prawa pracy. Warszawa. Zieliński, T. (1986). Prawo pracy. Zarys systemu. Część I Ogólna. Warszawa–Kraków. www.pwe.com.pl Innowacje społeczne rozumiane jako projektowanie i wdrażanie nowych, kreatywnych sposobów zaspokajania potrzeb społecznych nabierają coraz większego znaczenia, wiążą się bowiem zarówno z dążeniem do racjonalizacji wydatków socjalnych państwa, jak i chęcią ciągłego podnoszenia dobrostanu społeczeństwa. Autorzy skupili uwagę na współczesnych uwarunkowaniach i modelach procesów innowacyjnych, istocie innowacji społecznych i procesach ich tworzenia (m.in. z perspektywy rynku pracy), innowacjach społecznych dla osób mających 65 i więcej lat, upowszechnianiu innowacji społecznych oraz miejscu innowacji społecznych w rozwoju regionów. Pracę uzupełniają studia przypadków zaczerpnięte z praktyki państw europejskich. PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 9 PiZS 5_2015.qxd 2015-05-14 20:29 Page 10 Studia i opracowania Czterdzieści lat kodeksu pracy. Sprawozdanie z Piątego Seminarium Szubertowskiego The 40. anniversary of The Polish Labour Code. The report of the Fifth Seminar in honor of Professor Wacław Szubert Irmina Miernicka, Monika Sowińska doktorantki w Katedrze Prawa Pracy Uniwersytetu Łódzkiego Streszczenie 28 listopada 2014 r. na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego odbyło się Piąte Seminarium Szubertowskie, zorganizowane przez Katedrę Prawa Pracy, Katedrę Prawa Ubezpieczeń Społecznych i Polityki Społecznej oraz Zakład Europejskiego i Zbiorowego Prawa Pracy Uniwersytetu Łódzkiego. Spotkanie miało miejsce w 40. rocznicę uchwalenia ustawy z 26 czerwca 1974 r. — Kodeks pracy. Seminarium było okazją do podsumowania czterdziestu lat obowiązywania kodeksu, a także podjęcia rozważań dotyczących jego przyszłości. Słowa kluczowe: Piąte Seminarium Szubertowskie, prawo pracy, czterdziestolecie kodeksu pracy. Summary On 28th November 2014 at the Faculty of Law and Administration, University of Lodz, took place The Fifth Seminar in honor of Prof. Wacław Szubert. The Seminar was organized by the Department of Labour Law, the Department of the Law of Social Security and Social Policy and the Department of European and Collective Labour Law of the University of Lodz. The meeting was held on the 40. anniversary of The Polish Labour Code. The Seminar was an opportunity to summarize these forty years and to discuss the future of the act. Keywords: The Fifth Seminar in honor of Prof. Wacław Szubert, labour law, 40. anniversary of the Polish Labour Code. Seminarium otworzył profesor Zbigniew Góral — kierownik Katedry Prawa Pracy Uniwersytetu Łódzkiego, podkreślając, że problematyka kodyfikacji prawa pracy była przedmiotem szczególnego zainteresowania naukowego profesora Wacława Szuberta. Czterdziestolecie uchwalenia kodeksu pracy stanowi okazję do dokonania wszechstronnej oceny tego aktu oraz zastanowienia się nad jego przyszłością. Pierwszy referat pt. „Refleksje na czterdziestolecie kodyfikacji prawa pracy” wygłosił profesor Michał Seweryński (Uniwersytet Łódzki). Referent przedstawił drogę prowadzącą do uchwalenia kodeksu pracy oraz założenia kodyfikacji prawa pracy. Stwierdził, że kodeks pracy był zwieńczeniem procesu kształtowania systemu socjalistycznego prawa pracy w Polsce. Z preambuły do wskazanego aktu prawnego wynikało, iż miał on być instrumentem prawnym służącym wykonywaniu zadań produkcyjnych w socjalistycznych zakładach pracy. Uchwalony w 1974 r. kodeks pracy podtrzymywał, zdaniem referenta, monopol państwa na stanowienie prawa pracy, a także „unieważnił” całe układowe prawo 10 pracy. Celem kodyfikacji miała być konsolidacja rozproszonych ustaw prawa pracy w jednym akcie prawnym. Kodeks pracy pozwolił jednak na posiłkowe stosowanie przepisów kodeksu cywilnego w sprawach nieuregulowanych przez prawo pracy. Tym samym, jak stwierdził referent, socjalistyczny ustawodawca podtrzymał więź prawa pracy z prawem cywilnym, mimo iż kodyfikacja prawa pracy była aktem jego ostatecznej emancypacji systemowej. Profesor Seweryński zwrócił uwagę, że kodeks pracy nie objął jednak swym zakresem całego prawa pracy. Podkreślił również, że wadą tego aktu prawnego był ogólny i niewyczerpujący charakter wielu zawartych w nim przepisów. Pociągało to za sobą konieczność wydania licznych przepisów wykonawczych, co z kolei doprowadziło do nieprzejrzystości prawa pracy. Referent, za profesorem Wacławem Szubertem, stwierdził, że dyskusja naukowa nad kształtem polskiego prawa pracy została przerwana przy użyciu środków administracyjnych, na skutek czego — cytując profesora Szuberta — „nauka prawa była praktycznie pozbawiona wpływu na ostateczną treść kodeksu pracy i nie 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE PiZS 5_2015.qxd 2015-05-14 20:29 Page 11 mogła zapobiec wielu jego wadom noszącym na sobie piętno ignorancji i woluntaryzmu czynników, które decydowały wówczas arbitralnie w tych sprawach” (W. Szubert, Współczesne tendencje przemian w prawie pracy, „Państwo i Prawo” 1981, nr 8, s. 3). W dalszej części swojego wystąpienia referent wskazał, że w toku przemian polityczno-gospodarczych zachodzących w Polsce po 1989 r. podjęto społeczne, rządowe i parlamentarne inicjatywy reformatorskie dotyczące prawa pracy. Nie było to jednak łatwe zadanie z uwagi na dynamiczny charakter prawa pracy oraz obecność w nim instytucji zarówno prawa publicznego, jak i prywatnego. Nowa debata naukowa nad kodyfikacją prawa pracy została podjęta w 2002 r. w związku z powołaniem Komisji Reformy Prawa Pracy, a potem rządowej Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy. W debacie tej podnoszono argumenty za, jak i przeciw kodyfikacji prawa pracy. Podsumowując swoje wystąpienie profesor Seweryński stwierdził, iż aktualny kształt kodeksu pracy nie przekreśla potrzeby zastąpienia go nowym aktem prawnym, dokonującym ostatecznej rekodyfikacji polskiego prawa pracy i umożliwiającym dostosowanie prawa pracy do nowych potrzeb ustrojowych. Jego zdaniem obecnie brakuje jednak woli politycznej, aby takie zmiany przeprowadzić. Kolejny referat pt. „Wpływ orzecznictwa Sądu Najwyższego na kodeks pracy i jego wykładnię” wygłosił profesor Walerian Sanetra (Uniwersytet w Białymstoku). Referent podkreślił, że kodeks pracy od chwili jego wejścia w życie stanowił i nadal stanowi stały przedmiot analiz i ocen ze strony Sądu Najwyższego (Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, Izby Administracyjnej, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych). Profesor Sanetra zaznaczył, że na tle innych aktów prawnych z zakresu prawa pracy kodeks pracy pod względem techniczno-legislacyjnym oraz aksjologicznym i prakseologicznym wyraźnie wyróżnia się w sposób korzystny. Powoduje to, że w odniesieniu do niego rola interpretatora jest względnie łatwiejsza, ale jednocześnie, mając na uwadze rolę tego aktu prawnego w całym systemie prawa pracy, ma ona odpowiednio duże znaczenie. Referent zauważył, że należy odróżnić wpływ wykładni Sądu Najwyższego na przepisy prawa pracy od roli orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego. W tym pierwszym przypadku wpływ jest pośredni — zdarza się, że czynnikiem inspirującym przedsięwzięcia ustawodawcze jest występująca w orzecznictwie rozbieżność, a ich celem jest jej usunięcie. Zaprezentował także przykłady zmian wprowadzonych do kodeksu pracy pod wpływem orzecznictwa Sądu Najwyższego, dotyczące m.in. art. 22 czy art. 251 k.p. Jednocześnie referent podkreślił, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego w sposób zdecydowany przeważa tzw. wykładania adaptacyjna, która ma na celu dostosowanie w możliwie najpełniejszy sposób regulacji prawnych do zmieniających się potrzeb życia albo wymagań racjonalnego działania. Zasadnicza część orzeczeń Sądu Najwyższego zawiera w swej treści wyjaśnienia dotyczące tego, jak należy rozumieć poszczególne przepisy prawa, w tym zwłaszcza normy kodeksu pracy. Intensywność interpretacyjnej działalności Sądu Najwyższego spowodowały liczne nowelizacje kodeksu, gdyż wprowadzenie nowych rozwiązań prawnych rodzi z reguły zapotrzebowanie na wyjaśnienie ich znaczenia. W podsumowaniu Profesor Saneta wskazał, że wpływ orzecznictwa Sądu Najwyższego na wykładnię kodeksu pracy jest wyraźny i istotny. Przejawia się on w odniesieniu do wszystkich instytucji unormowanych w tym akcie prawnym, z wyłączeniem regulacji dotyczących odpowiedzialności za wykroczenia przeciwko prawom pracownika. Stosunkowo niewiele orzeczeń Sądu Najwyższego dotyczy także unormowań materii bezpieczeństwa i higieny pracy. Po dwóch pierwszych wystąpieniach odbyła się dyskusja. Jako pierwszy głos w dyskusji zabrał profesor Marek Pliszkiewicz (Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach), który przywołał przebieg prac nad znowelizowaniem kodeksu pracy w 1981 r. Zwrócił również uwagę na powstałą w tym czasie publikację, w której wiodącą rolę odgrywał profesor Szubert, a która jest mało znana w środowisku naukowym prawa pracy. W 1981 r. profesor Szubert, ówczesny Przewodniczący Komitetu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, zorganizował posiedzenie poświęcone zagadnieniom reformy prawa pracy. Powstała wówczas grupa, która opracowała tekst pod tytułem „Kierunki reformy prawa pracy — założenia ogólne”, przyjęty jako dokument Pierwszego Zjazdu NSZZ „Solidarność”. Stanowił on również podstawę prac nad projektem nowej ustawy, który został przygotowany w formie tez na przełomie maja i czerwca 1981 r. Ustawę oparto na standardach światowych i była ona dokumentem zdecydowanie czytelniejszym od projektu ministerialnego, który miał głównie techniczny charakter. W grudniu 1981 r. uzgodniony projekt miał być przekazany do Sejmu, co jednak się nie stało z uwagi na ówczesne wydarzenia polityczne w kraju. Podsumowując swoje wystapienie profesor Pliszkiewicz stwierdził, że wydarzenia te stanowiły ważny krok w rozwoju prawa pracy i były świadectwem wiedzy oraz doświadczenia osób w nich uczestniczących. Kolejny głos w dyskusji zabrała profesor Małgorzata Gersdorf (Uniwersytet Warszawski, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego). Dyskutantka podkreśliła na wstępie naukowy wkład profesora Szuberta w rozwój prawa pracy i jego specyficzne, nierzadko kontrowersyjne podejście do tej gałęzi prawa. Łączył on w swojej pracy naukowej prawo z polityką prawa i badał skutki społeczne poszczególnych rozwiązań prawnych. Zdaniem dyskutantki również dzisiaj nie powinniśmy o tym zapominać zarówno przy tworzeniu, jak i wykonywaniu oraz wykładni prawa. Profesor Gersdorf odniosła się także do koncepcji wykładni adaptacyjnej, o której wspomniał profesor Sanetra, zaznaczając, że sama idea jest słuszna, gorzej jednak z jej realizacją. PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 11 PiZS 5_2015.qxd 2015-05-14 20:29 Page 12 Aksjologia orzeczeń sądowych nie jest w pełni czytelna, brakuje jednolitości w ocenach co należy aprobować, a co nie. Zdarza się również, że wykładnia Sądu Najwyższego jest prawotwórcza i krótkowzroczna. Niemniej jednak, zdaniem dyskutantki, wpływ orzecznictwa Sądu Najwyższego na wykładnię prawa pracy jest nie do przecenienia. Profesor Gersdorf przywołała orzeczenia dotyczące m.in. zwolnień grupowych, wypowiedzenia zmieniającego czy też źródeł prawa pracy, które uporządkowały praktykę stosowania prawa w tych obszarach. Włączając się do dyskusji, profesor Grzegorz Goździewicz (Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu) odwołał się do procesu kodyfikacji kodeksu pracy i zwrócił uwagę na kilka aspektów dotyczących przyjętych wówczas rozwiązań prawnych. Mówca wspomniał o ideologicznej, odwołującej się do systemu socjalistycznego preambule do kodeksu, z której ostatecznie zrezygnowano. Odniósł się również do wspominanej już i nieprzychylnie ocenionej przez profesora Seweryńskiego w jego wystąpieniu koncepcji jedności praw i obowiązków, która została w owym czasie wypaczona. Na koniec dyskutant omówił reakcje na wprowadzenie niektórych instytucji do kodeksu pracy, podając m.in. przykład niezadowolenia związków zawodowych z przyjęcia w art. 38 jedynie obowiązku konsultacji. Następnie głos zabrał profesor Zbigniew Hajn (Uniwersytet Łódzki), który wymienił liczne zalety kodeksu pracy oraz zaznaczył, że jest to jeden z najpowszechniejszych i najbardziej rozpoznawalnych aktów w społeczeństwie. Jego zdaniem na uznanie zasługuje przede wszystkim przejrzysta struktura kodeksu oraz zwięzłość przepisów, stanowiących przykład dobrego języka prawniczego. Co więcej, kodeks pracy powstał w szczytowym okresie centralizmu gospodarczego, ale pomimo tego dał jasno wyraz temu, że stosunek pracy to stosunek zobowiązaniowy. Wskazał również strony tego stosunku. Zdaniem mówcy akt ten ustalił także właściwe relacje między prawem pracy a prawem cywilnym. Niestety, z biegiem lat pozytywne cechy kodeksu, a przede wszystkim jego przejrzystość, zostały rozmyte przez błędy w stosowaniu prawa, a także wprowadzenie przepisów nieczytelnych, np. dotyczących urlopów rodzicielskich. Niemniej jednak wspomniane wyżej zalety kodeksu pracy zasługują na pełne uznanie. Do treści referatów odniosła się również profesor Teresa Wyka (Uniwersytet Łódzki), która po pierwsze zauważyła, że szeroka wykładnia przepisów prawa pracy dokonywana przez sądy niewątpliwie wpływa na dydaktykę i pracę naukową. Dyskutantka wyraziła jednak swoją wątpliwość co do tego, czy wspomniana już wcześniej wykładnia kontestacyjna w istocie nie jest przekroczeniem kompetencji Sądu Najwyższego i nie prowadzi do tworzenia prawa. Jako przykład przywołała uchwałę Sądu Najwyższego, w której Sąd ten dopuścił stosowanie do złożonego przez pracownika zatrudnionego na podstawie umowy o pracę na czas określony oświadczenia woli, na- 12 zwanego wypowiedzeniem, przepisów o rozwiązaniu przez pracownika umowy o pracę bez wypowiedzenia. Zwróciła również uwagę na pojawiającą się w licznych orzeczeniach Sądu Najwyższego relację między prawem pracy a prawem cywilnym. Jako przykład podała odwoływanie się do regulacji cywilistycznych w zakresie podstaw odpowiedzialności pracodawcy wobec pracownika za wyrządzoną mu szkodę. Kończąc swoje wystąpienie profesor Wyka stwierdziła, że Sąd Najwyższy poprzez swoją wykładnię staje się współtwórcą dogmatyki prawa pracy. Ilustracją tego może być jedno z orzeczeń, w którym Sąd Najwyższy sformułował prawo do odpoczynku jako odrębne prawo pracownicze. Doktor Aneta Giedrewicz-Niewińska (Uniwersytet w Białymstoku), nawiązując do zagadnienia kodyfikacji kodeksu pracy, wspomniała o mało znanym projekcie kodeksu z 1949 r. Zasadniczy etap prac na ustawą miał miejsce, kiedy powołano Komisję Kodyfikacyjną Prawa Pracy w Ministerstwie Pracy i Opieki Społecznej, której przewodniczył dyrektor Henryk Altman. Ustalono wtedy wstępny projekt poszczególnych działów kodeksu pracy. Głównym założeniem ustawy była przede wszystkim ochrona praw pracowniczych, co przejawiało się m.in. w regulacji czasu pracy oraz dużej roli związków zawodowych. Co ciekawe, w projekcie znalazły się również rozwiązania obecne w obowiązującym kodeksie pracy, dotyczące np. pozaumownych stosunków pracy. W trakcie prac okazało się jednak, że sama kodyfikacja nie byłaby wystarczająca, gdyż istniała potrzeba dokonania odpowiednich reform o charakterze gospodarczym, społecznym i politycznym. W związku z tym prace nad kodeksem zostały przerwane. Jako ostatnia w tej części dyskusji głos zabrała doktor Monika Latos-Miłkowska (Uniwersytet Warszawski), która podobnie jak profesor Hajn podkreśliła zalety obowiązującego kodeksu pracy. W ocenie dyskutantki akt ten od samego początku ma charakter ponadformacyjny, mimo iż był uchwalony w czasach uwikłań ideologicznych i silnej presji politycznej. Duża uniwersalność przyjętych w kodeksie pracy rozwiązań oraz częste posługiwanie się klauzulami generalnymi spowodowało, że akt ten funkcjonuje i spełnia swoją rolę do dzisiaj, nawet po zasadniczych zmianach politycznych i gospodarczych. Zdaniem dyskutantki w najbliższym czasie nie doczekamy się rekodyfikacji, gdyż — tak jak w swoim wystąpieniu podnosił profesor Seweryński — nie ma takiej woli politycznej. Po przerwie referat pt. „Ocena kodeksu pracy z punktu widzenia wybranych jego regulacji” wygłosił profesor Jakub Stelina (Uniwersytet Gdański). Swoje wystąpienie rozpoczął od podkreślenia, że w czasie czterdziestu lat obowiązywania kodeksu pracy miało miejsce wiele doniosłych wydarzeń w historii naszego kraju, związanych przede wszystkim ze zmianami ustrojowo-gospodarczymi w 1989 r., a także integracją europejską. Oznacza to, że kodeks pracy powstał w innej rzeczywistości niż ta, w której znajdujemy się obec- 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE PiZS 5_2015.qxd 2015-05-14 20:30 Page 13 nie, co powoduje, iż jest on przedmiotem ożywionej dyskusji zarówno naukowej, politycznej, jak i publicystycznej. Opinie dotyczące kodeksu pracy są skrajnie różne, niektórzy uważają bowiem, że wskazany akt prawny blokuje rozwój gospodarczy, inni natomiast są zwolennikami jego istnienia. Od 1975 r. kodeks pracy był nowelizowany ponad dziewięćdziesiąt razy, a najwięcej nowelizacji pojawiło się po 1989 r. Zasadnicze konstrukcje w kodeksie pracy pozostały jednak niezmienione. Profesor Stelina skupił się na analizie czterech obszarów tematycznych, takich jak zakres podmiotowy kodeksu pracy, źródła prawa pracy, podstawy stosunku pracy i ustanie stosunku pracy. Zakres podmiotowy stosunku pracy, jak podkreślił, w zasadzie nie uległ zmianie w przeciągu czterdziestu lat obowiązywania kodeksu pracy. Zauważył, że kodeks pracy uchwalony w 1974 r. realizował zasadę uniformizmu, odszedł bowiem od dyferencjacji stosunków pracy robotników i pracowników umysłowych. Wskazał także, iż obecnie coraz więcej osób jest zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych. W konsekwencji kodeks pracy obniżył swoją rangę, ponieważ jego zasięg oddziaływania jest zdecydowanie mniejszy, odnosi się bowiem jedynie do pracowniczych podstaw zatrudniania. Jego zdaniem powinno dojść albo do rozszerzenia uprawnień socjalnych osób pozostających w zatrudnieniu cywilnoprawnym, albo przekształcenia obecnego prawa pracy, a w konsekwencji także kodeksu pracy poprzez „wchłonięcie” do prawa pracy innych stosunków zatrudnienia. Na zakończenie swojego wystąpienia profesor Stelina podkreślił, że uchwalenie kodeksu pracy było niewątpliwie epokowym wydarzeniem dla prawa pracy. Kodeks umocnił odrębność prawa pracy od prawa cywilnego i przez to pozwolił na realizację takich wartości, jakich nie jest w stanie zapewnić prawo cywilne. Kodeks pracy, w kształcie, w jakim został uchwalony w 1974 r., był bardzo spójny konstrukcyjnie i aksjologicznie, jednak liczne nowelizacje spójność tę zaburzyły. Ostatni referat, zatytułowany „Kodeks pracy jako bariera rozwoju prawa pracy”, wygłosił profesor Arkadiusz Sobczyk (Uniwersytet Jagielloński). Na wstępie referent stwierdził, iż w kontekście analizowanej problematyki istnieje konieczność postawienia czterech pytań: czy kodyfikacja jako taka jest barierą rozwoju, czym jest rozwój prawa, czy aktualny kodeks pracy zawiera bariery rozwoju oraz czym jest prawo pracy. Udzielając odpowiedzi na powyższe pytania, podkreślił, że każdy kodeks, w tym kodeks pracy, ma oczywiście swoje cechy szczególne, ale tak naprawdę jest jedynie ustawą, która podlega licznym zmianom. Możliwość nowelizacji kodeksu powoduje, że nie można zaakceptować poglądu, iż kodyfikacja jako taka jest barierą rozwoju prawa. Prawo natomiast rozwija się wtedy, kiedy realizuje swoje cele. Należy jednak pamiętać, że sama nowelizacja nie zagwarantuje postępu w rozwoju prawa, gdyż barierą dla tego rozwoju może być również sposób pojmowania prawa. Profesor Sobczyk podkreślił, że największą barierą rozwoju prawa pracy jest niewłaściwy sposób jego interpretacji. Regulacje znajdujące się w polskim kodeksie pracy są podobne do rozwiązań obowiązujących we Włoszech, Francji czy w Niemczech, a mimo to pozycja pracownika w tych krajach jest niewspółmiernie silniejsza niż w Polsce. Jest to wynikiem innej interpretacji obowiązujących tam przepisów, dokonywanej przez pryzmat ochrony wolności. Po wysłuchaniu powyższych referatów nastąpiła kolejna część dyskusji, którą rozpoczął profesor Ludwik Florek (Uniwersytet Warszawski). Jego zdaniem należy przede wszystkim zwrócić uwagę na obecne znaczenie kodeksu pracy, które ogólnie określił jako niejednoznaczne. Niewątpliwie kodeks przyczynił się do ekspansji prawa pracy i zwiększył jego znaczenie na tle innych gałęzi prawa. W gospodarce wolnorynkowej kodeks pracy jest jednym z najbardziej rozpoznawanych przez społeczeństwo aktów prawnych i stanowi swoiste logo całego prawa pracy. Dodatkowo kodeks jako akt prawny porządkuje dany dział prawa pracy i stanowi symbol zatrudnienia pracowniczego. Odejście od kodeksowej regulacji prawa pracy, ostatnio coraz częściej postulowane m.in. przez ekonomistów, doprowadziłoby do rezygnacji z istotnych wartości, które akt ten reprezentuje. Mówca podkreslił, że rozwój prawa pracy nie zależy od istnienia kodeksu pracy, ale od kształtowania przepisów w taki sposób, aby były one odpowiedzią na potrzeby gospodarki i społeczeństwa. Profesor Anna Kosut (Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie) w swojej wypowiedzi odniosła się do kwestii wpływu orzecznictwa Sądu Najwyższego na wykładnię przepisów prawa pracy. Podobnie jak profesor Wyka, dyskutantka zauważyła, że w niektórych przypadkach Sąd Najwyższy wykracza poza swoje kompetencje. Ilustracją tego może być ostatnie orzeczenie, w którym Sąd Najwyższy dokonał prounijnej wykładni dotyczącej ochrony zapewnianej kobiecie po urlopie macierzyńskim zatrudnionej na podstawie umowy na czas określony, uznając, że przysługuje jej również roszczenie o przywrócenie do pracy. Sąd, usprawiedliwiając się koniecznością stosowania wykładni zgodnej z regulacjami prawa wspólnotowego, dokonał tak naprawdę wykładni contra legem. Na podstawie powyższego orzeczenia oraz mając na względzie projekt nowelizacji kodeksu pracy w części dotyczącej umów o pracę dyskutantka doszła do wniosku, że źródłem zmian w prawie pracy może być orzecznictwo Sądu Najwyższego, praktyka stosowania danego przepisu, a także prawo unijne. W dalszej kolejności doktor Monika Gładoch (Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie) przedstawiła swoją opinię dotyczącą kodeksu pracy i planowanych zmian. Jej zdaniem kodeks podlega „psuciu”, co jest wynikiem nie tylko procesu legislacyjnego, ale również ścierania się różnych interesów. Jak podniosła, do kodeksu pracy przenik- PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 13 PiZS 5_2015.qxd 2015-05-14 20:30 Page 14 nęły uregulowania niejasne i budzące poważne wątpliwości na etapie ich stosowania. Dopiero judykatura wskazała, jak w praktyce stosować np. przepisy dotyczące urlopu na żądanie oraz mobbingu. Dyskutantka bardzo krytycznie odniosła się do proponowanych zmian w kodeksie. W jej ocenie propozycje te mogą rozbić koncepcję oraz integralność instytucji prawa pracy, a zadaniem przedstawicieli nauki jest zapobieganie zmianom, które są nieprzewidywalne i niespójne systemowo. Na zakończenie dyskutantka poruszyła problem małych pracodawców, którzy stanowią największą procentowo grupę, a ich interesy nadal nie są brane pod uwagę. Do wcześniejszych wypowiedzi odniósł się profesor Mirosław Włodarczyk (Uniwersytet Łódzki), który podobnie jak przedmówcy zastanawiał się, czy obowiązujący kodeks wymaga gruntownych zmian. Dyskutant zgodził się z profesorem Seweryńskim, że brak woli politycznej jest istotną przeszkodą w uchwaleniu nowego kodeksu pracy, jednak w jego opinii pozostałe referaty ukazały jeszcze nowe okoliczności. Bardzo ważną kwestią jest stan nauki prawa oraz wątpliwości, które nasuwają niektóre instytucje w obowiązującym kodeksie pracy. Orzecznictwo Sądu Najwyższego pokazuje, jak wiele zagadnień wymaga jeszcze rozwiązania i doprecyzowania. Mając to na względzie, w ocenie profesora Włodarczyka, obecnie nie jesteśmy przygotowani do tego, żeby podjąć się rekodyfikacji prawa pracy. Doktor Katarzyna Roszewska (Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie), w swoim wystapieniu podkreśliła, że stabilizacja pewnych instytucji w prawie pracy jest szczególnie istotna, gdyż prawo to pełni funkcje nie tylko społeczne, ale również gospodarcze. W związku z tym na temat potrzeby rekodyfikacji powinni wypowiedzieć się także ekonomiści i politycy społeczni. W jej opinii kodeks pracy nie jest barierą rozwoju, wręcz przeciwnie — jest rozpoznawalnym symbolem i silnie oddziałuje na inne dziedziny prawa, takie jak procedura cywilna, prawo cywilne oraz ubezpieczenia społeczne. Do dezintegracji w zatrudnieniu prowadzą przede wszystkim różne obciążenia publicznoprawne w sferze pracowniczej oraz pozapracowniczej i to one są główną przyczyną antagonizowania pracowników i pracodawców. Profesor Teresa Wyka w aspekcie zatrudnienia cywilnoprawnego zwróciła uwagę na fakt, iż od początku obowiązywania kodeksu pracy nie została zrealizowana delegacja z art. 303 § 2, zgodnie z którą Rada Ministrów może określić zakres stosowania przepisów prawa pracy do osób stale wykonujących pracę na innej podstawie niż stosunek pracy. Jej zdaniem prawo pracy niesie za sobą wartości ponadsystemowe, z których powinny móc korzystać także osoby zatrudnione na innej podstawie niż stosunek pracy. Postawiła nastepnie pytanie, czy 14 problematyka czasu pracy powinna być traktowana jako regulacja z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy oraz wskazała na praktyczne konsekwencje tego zagadnienia. Przepis art. 304 § 3 k.p. przenosi pracowniczy standard bhp również na grunt zatrudnienia cywilnoprawnego. W takiej sytuacji w zatrudnieniu cywilnoprawnym, obok realizacji obowiązków wynikających z działu dziesiątego kodeksu pracy, należałoby również zapewnić prawo do odpoczynku dobowego i tygodniowego. Takie rozumowanie mogłoby zatem spowodować ograniczenie możliwości podejmowania dodatkowego zatrudnienia, tak aby nie zostały naruszone przepisy regulujące czas pracy. Zabierając głos w dyskusji doktor Marcin Mielczarek (Uniwersytet Łódzki), przypomniał, że w 2014 r. obchodziliśmy 108. rocznicę lokautu łódzkiego. Dyskutant przywołał trzy cytaty z opracowania działacza ruchu robotniczego Aleksego Rżewskiego. Odwołując się do wypowiedzi profesora Florka, podkreślił, że kodeks pracy stanowi logo całego prawa pracy i jest to zdecydowanie ważny argument za tym, aby ten akt prawny utrzymać. Prawo pracy pełni funkcję ochronną, która nadal jest potrzebna w społeczeństwie. Profesor Pliszkiewicz, nawiązując do słów profesora Szuberta, podniósł, że jeżeli chcemy prawidłowo ocenić obowiązujący akt prawny, to musimy uwzględnić również uwarunkowania historyczne. Mówca zaznaczył, że twórcy kodeksu pracy opierali się na prawie radzieckim, a ci, którzy mieli bazę w postaci dobrego materiału przedwojennego, zostali wyeliminowani z prac nad kodeksem. Profesor Pliszkiewicz wspomniał również, jak z polecenia Komitetu Centralnego rozrywano numery „Państwa i Prawa”, aby usunąć artykuły profesorów Szuberta, Salwy i Jackowiaka mówiące o kodyfikacji prawa pracy. Na zakończenie profesor Sobczyk krótko ustosunkował się do wypowiedzi dyskutantów. Zauważył przede wszystkim, że nauka jest reaktywna wobec orzecznictwa i nie tworzy modeli, które mogłyby stanowić podstawę rozstrzygnięć dla sądów w trudniejszych sprawach. Odnosząc się krytycznie do wypowiedzi doktor Gładoch, podkreślił, że prawo pracy reguluje porządek społeczny w związku z pracą. Stwierdził także, że nie ma praw i wolności nieograniczonych, a rolą nauki jest właśnie stawiać granice w odpowiednich miejscach. Zwrócił uwagę, że aksjologii prawa pracy nie można sprowadzać jedynie do funkcji ochronnej, bo to prowadzi do bezczynności przedstawicieli doktryny. Piąte Seminarium Szubertowskie zamknął profesor Zbigniew Góral. Zapowiedział on spotkanie w przyszłym roku, które będzie dotyczyć przyszłości prawa pracy. Referaty wygłoszone na Piątym Seminarium Szubertowskim oraz zgłoszone przez uczestników artykuły zostaną wydane w pokonferencyjnej publikacji. 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:32 Page 15 Wyk³adnia i praktyka Procedura grupowych wypowiedzeń zmieniających The procedure of collective notices to change the terms of work and pay Eliza Maniewska doktor nauk prawnych, Biuro Studiów i Analiz Sądu Najwyższego Streszczenie Zarówno w orzecznictwie Sądu Najwyższego jak i piśmiennictwie doszło do rozbieżności poglądów w zakresie potrzeby stosowania procedury określonej w art. 2–4 ustawy o grupowych zwolnieniach do zbiorowych wypowiedzeń zmieniających. Autorka przedstawia argumentację wysuniętą w dotychczasowej dyskusji dotyczącej tego zagadnienia i podejmuje próbę rozstrzygnięcia problemu. Jej zdaniem zdecydowanie więcej racji przemawia na rzecz stanowiska o braku możliwości wyłączenia regulacji grupowych zwolnień do zbiorowych wypowiedzeń warunków pracy i płacy. Słowa kluczowe: procedura grupowych zwolnień, pojęcie zwolnień grupowych, dyrektywa 98/59/WE, konsultacje z przedstawicielstwem pracowników, zwolnienie z przyczyn niedotyczących pracownika. Summary Both in the case-law of The Supreme Court and in the literature there was a discrepancy of the views on necessity to apply the procedure regulated by the Article 2–4 of The Law on Collective Redundancies to the collective notices of change the terms of work and pay. The arguments put forward in the current discussion on this issue there were assembled and summarized in the paper and author attempts to resolve the problem. In the author's opinion, decidedly more arguments militate for the position of the impossibility of exemption to apply regulations of the collective redundancies to the collective notices of change the terms of work and pay. Keywords: procedure of collective redundancies, notion of collective redundancies, directive 98/59/EC, consultation with employees' representatives, dismissal for reasons unrelated to the employee. Wprowadzenie Instytucja wypowiedzenia zmieniającego ma zastosowanie między innymi do dostosowania treści indywidualnych warunków pracy pracowników do stanu prawnego powstałego po utracie mocy przez układ zbiorowy i jego zastąpieniu (lub nie) nowym układem albo regulaminem wynagradzania bądź też po upływie okresu związania pracodawcy układem zbiorowym w odniesieniu do pracowników przejętych na podstawie art. 231 § 1 k.p. W takich przypadkach do wprowadzenia postanowień mniej korzystnych dla pracowników ma zastosowanie art. 24113 § 2 zdanie drugie k.p. Stanowi on, że przy wypowiedzeniu dotychczasowych warunków umowy o pracę lub innego aktu stanowiącego podstawę nawiązania stosunku pracy nie mają zastosowania przepisy ograniczające dopuszczalność wypowiadania warunków takiej umowy lub aktu. Odpowiednio stosuje się to do regulaminu wynagradzania (art. 772 § 5 k.p.). W praktyce zrodził się istotny problem, czy we wskazanych sytuacjach do wypowiedzeń zmieniających mają zastosowanie przepisy ustawy z 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownika- mi stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (tj. DzU z 2015 r. poz. 192, dalej: ustawa o grupowych zwolnieniach), a w szczególności, czy wypowiedzenia zmieniające składane pracownikom stwarzają potrzebę uruchomienia procedury zwolnień grupowych z art. 2 do 4 powołanej ustawy. Chodzi o zagadnienia związane z obowiązkiem pracodawcy skonsultowania z partnerami społecznymi, tj. przedstawicielstwem pracowników, zamiaru przeprowadzenia grupowych wypowiedzeń zmieniających oraz poinformowania o tym zamiarze organu władzy publicznej, czyli powiatowego urzędu pracy, a ponadto o kwestie związane z zawarciem porozumienia lub wydaniem regulaminu określającego procedurę wypowiedzeń. Należy również pamiętać, że obok wspomnianych instrumentów społecznej i publicznej kontroli tego procesu oraz mechanizmów osłonowych z punktu widzenia interesów pracowników istotne jest, czy w razie odmowy przyjęcia zaproponowanych warunków pracy i płacy będzie im przysługiwała odprawa pieniężna z art. 8 ustawy o grupowych zwolnieniach. Trzeba też odnotować, że akt ten wprowadza w art. 5–7 liczne udogodnienia dla pracodawców w trak- PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 15 PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:32 Page 16 cie regulowanej nim akcji zbiorowej, albowiem w istotny sposób ogranicza bądź wyłącza stosowanie przepisów z zakresu powszechnej i szczególnej ochrony trwałości stosunku pracy. Z rozbieżnymi ocenami co do zasadności stosowania tej ustawy do grupowych wypowiedzeń zmieniających spotykamy się w piśmiennictwie, istotne jest jednak przede wszystkim to, że kwestia ta stała się przedmiotem rozbieżnych ocen także w orzecznictwie Sądu Najwyższego. To, jak ważne jest jednoznaczne stanowisko Sądu Najwyższego w tej materii, wynika zaś z wagi konsekwencji płynących dla pracodawcy, który nie zastosował się do wymagań zawartych w ustawie. W przypadku zaniechania procedury określonej w art. 2–4 ustawy o grupowych zwolnieniach do grupowych wypowiedzeń zmieniających w razie uznania przez sąd konieczności jej zachowania pracodawca naraża się bowiem co najmniej na znaczące konsekwencje finansowe. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem naruszenie przez pracodawcę procedury zwolnień grupowych rodzi po stronie pracownika roszczenia określone w art. 45 k.p., w tym roszczenie o odszkodowanie. Niezwykle ważne jest zatem, aby pracodawcy dokonując grupowych wypowiedzeń zmieniających mieli jasność co do tego, w jakim trybie powinni tego dokonać, by nie narazić się na niekorzystne konsekwencje płynące z naruszenia prawa (por. Malik, 2010, s. 9). Artykuł ma na celu zebranie i podsumowanie argumentacji wysuniętej w dotychczasowej dyskusji dotyczącej tego zagadnienia i dokonania próby rozstrzygnięcia omawianego problemu. Analizę należy rozpocząć od prezentacji rozbieżnych stanowisk Sądu Najwyższego w omawianej kwestii oraz racji, które przemawiają za każdym z nich. Rozbieżność w orzecznictwie Sądu Najwyższego Pierwsza wypowiedź Sądu Najwyższego z przedmiotowego zakresu, wyrażona na podstawie przepisów ustawy o grupowych zwolnieniach, to wyrok z 17 maja 2007 r., III BP 5/07 (OSNP 2008/13–14/188). Stwierdzono w nim, że ustawę o grupowych zwolnieniach stosuje się także do wypowiedzenia zmieniającego (art. 1 ust. 1 ustawy w związku z art. 42 § 1 k.p.), a dokonanie wypowiedzenia warunków pracy i płacy, mimo niezawarcia porozumienia lub niewydania regulaminu, o których mowa w art. 3 tej ustawy, uzasadnia roszczenia przewidziane w art. 45 § 1 k.p. Zdaniem Sądu Najwyższego wyrażonym w tym judykacie za przyjęciem powyższej tezy przemawia obowiązek sądów stosowania wykładni prawa krajowego zgodnej z prawem unijnym. W art. 1 ust. 1 dyrektywy 98/59/WE z 20 lipca 1998 r. 98/59/WE w sprawie zbliżania ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do zwolnień grupowych (Dz. Urz. WE L 225 z 12.08.1998 r., s. 16; Dz. Urz. UE polskie wyd. specjalne 05, t. 3, s. 327; sprostowanie Dz. Urz. UE L 59 z 27.02.2007 r., s. 84) jest mowa o „innych formach wygaśnięcia umowy o pracę, które następują z inicjatywy pracodawcy”. Złożenie przez pracodawcę 16 wypowiedzenia zmieniającego powoduje rozwiązanie stosunku pracy, jeżeli pracownik nie przyjmie propozycji. Bez wątpienia to rozwiązanie stosunku pracy następuje nie z inicjatywy pracownika, lecz pracodawcy, gdyż to on złożył oświadczenie woli, którego celem głównym na ogół jest co prawda zmiana treści stosunku pracy, ale zawsze może ono prowadzić do ustania tego stosunku. Skoro rozwiązanie umowy o pracę na podstawie porozumienia stron zawartego z inicjatywy pracodawcy podlega ustawie o grupowych zwolnieniach (art. 1 ust. 2), to tym bardziej należy ją stosować do wypowiedzenia zmieniającego. Wypowiedzenie, także zmieniające, złożone z naruszeniem mającego zastosowanie w rozpoznawanej sprawie trybu przewidzianego w art. 2–4 ustawy o grupowych zwolnieniach jest wypowiedzeniem naruszającym przepisy o wypowiadaniu umów o pracę. Pracownik ma wówczas uprawnienia przewidziane w odpowiednio stosowanym art. 45 k.p. Wyrok ten spotkał się z pozytywną oceną części piśmiennictwa prawa pracy (Pisarczyk, 2009; Maniewska, 2007, s. 34–35). Trzeba jednak odnotować także liczne głosy krytyczne. Zauważono bowiem, że przeciwko prezentowanemu przez Sąd Najwyższy stanowisku przemawia wykładnia gramatyczna art. 42 k.p. oraz art. 1 ustawy o grupowych zwolnieniach, a także wykładnia teleologiczna tych przepisów (cele do osiągnięcia przez przedmiotowe regulacje są całkowicie odmienne) (Cajsel, 2009, s. 961). Przy dokonywaniu wypowiedzeń zmieniających (np. w następstwie transferu czy zmiany albo rozwiązania układu zbiorowego pracy) przepisy zawarte w art. 24113 § 2 k.p. powinny być samodzielną i autonomiczną podstawą prawną ich stosowania. Zastosowanie w takiej sytuacji przepisów ustawy o grupowych zwolnieniach, a w tym jej art. 8, unicestwiałoby cel i sens treści zawartych w art. 24113 § 2 k.p., a poza tym kłóciłoby się z zasadą równego traktowania pracowników (Patulski, 2009, s. 417). Zwraca się również uwagę, iż szerokie potraktowanie dopuszczalności stosowania ustawy o grupowych zwolnieniach w każdym przypadku nieakceptowania przez poszczególnych pracowników zmian prawa zakładowego mogłoby doprowadzić w praktyce do paraliżu organizacyjnego, gdyż zmuszałoby pracodawcę do uprzedniego pytania pracowników, jaki jest ich stosunek do zmian i dopiero w przypadku zaakceptowania ich przez większość, która przekracza minimalne progi zwolnień grupowych, pracodawca mógłby bez ryzyka wręczyć wypowiedzenia warunków pracy i płacy (Walczak, 2008, s. 63). Wskazane głosy krytyczne zostały podzielone w kolejnej wypowiedzi Sądu Najwyższego z omawianego zakresu. W wyroku z 30 września 2011 r., III PK 14/11 (OSNP 2012/21–22/256), przyjęto, że nie można w każdym przypadku dokonywania zmian treści stosunku pracy pracowników w okolicznościach opisanych hipotezą norm zawartych w przepisie art. 24113 § 2 k.p. i innych przepisach działu jedenastego k.p. odsyłającego do art. 24113 § 2 k.p., uruchamiać procedury zwolnień grupowych z art. 2–4 ustawy o grupowych zwolnieniach. Sąd Najwyższy przypomniał, że obecnie obowiązują- 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:32 Page 17 ca ustawa o grupowych zwolnieniach jest następczynią dawnej ustawy z 28 grudnia 1989 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn dotyczących zakładu pracy oraz o zmianie niektórych ustaw (tj. DzU. z 2002 r. nr 112, poz. 980 ze zm.; dalej: ustawa o grupowych zwolnieniach z 1989 r.). Sama zaś problematyka zwolnień grupowych była i pozostaje przedmiotem regulacji prawa międzynarodowego i europejskiego, w szczególności dyrektywy 98/59/WE. Sąd Najwyższy zauważył, że przepisy obecnie obowiązującej ustawy definiujące pojęcie zwolnień grupowych i indywidualnych różnią się w swoim brzmieniu od tych, jakie były zamieszczone w poprzedniej ustawie o grupowych zwolnieniach z 1989 r. W myśl art. 1 ust. 1 ostatniego ze wskazanych aktów dla przyjęcia, iż rozwiązywanie z pracownikami stosunków pracy w określonym w tym przepisie rozmiarze odbywa się w ramach zwolnień grupowych, niezbędne było wykazanie, że u podstaw decyzji pracodawcy legło zmniejszenie zatrudnienia z przyczyn ekonomicznych lub w związku ze zmianami organizacyjnymi, produkcyjnymi albo technologicznymi, w tym także zmianami mającymi na celu poprawę warunków pracy bądź warunków środowiska naturalnego. Owo zmniejszenie zatrudnienia rozumiane było bardzo szeroko. Oznaczało ono bowiem nie tylko definitywną likwidację dawnych stanowisk pracy, ale także sytuacje, gdy pracodawca podjął działania zmierzające do przekształcenia większości pracownikom umów o pracę, na podstawie których byli zatrudnieni, z umów bezterminowych na terminowe (por. wyrok SN z 6 stycznia 1995 r. I PRN 119/94, OSNAPiUS 1995/12/146) lub ograniczył wymiar czasu pracy osób przyjętych w miejsce zwolnionych pracowników (por. wyrok SN z 16 marca 1994 r., I PZP 7/94, OSNAPiUS 1995/12/146) albo dotychczasowe obowiązki zwolnionego pracownika powierzył osobie zatrudnionej na podstawie umowy cywilnoprawnej (por. wyrok SN z 12 lipca 2001 r., I PKN 541/00, „Monitor Prawniczy” 2001, nr 23, s. 1149). Co do zwolnień indywidualnych z art. 10 ust. 1 ustawy, dokonywanych z wymienionych w art. 1 ust. 1 przyczyn dotyczących pracodawcy, przepisy omawianego aktu nie wprowadzały wymogu zmniejszenia zatrudnienia. Kwestia istnienia tegoż kryterium kwalifikacyjnego budziła więc kontrowersje. W uchwale Sądu Najwyższego z 14 grudnia 1994 r., I PZP 52/94 (OSNAPiUS 1995/9/107) wyrażono pogląd, iż zmniejszenie stanu zatrudnienia jest warunkiem nabycia prawa do odprawy pieniężnej w przypadku indywidualnego zwolnienia pracownika na podstawie art. 10 ust. 1 w związku z art. 1 ust. 1 powołanej ustawy. Podobne stanowisko zostało zaprezentowane w wyroku Sądu Najwyższego z 4 grudnia 1997 r., I PKN 417/97 (OSNAPiUS 1998/20/597). Zawsze też zachodząca po stronie pracodawcy przyczyna rozwiązania stosunku pracy musiała być wyłączną w tym znaczeniu, że bez jej zaistnienia nie zostałaby podjęta indywidualna decyzja o zwolnieniu pracownika (por. wyroki SN z 10 grudnia 1990 r., I PR 319/90, OSNCP 1992/11/204 oraz z 11 lutego 2005 r., I PK 178/04, niepubl.). W przeciwieństwie do swojej poprzedniczki obecnie obowiązująca ustawa o grupowych zwolnieniach, definiując w art. 1 ust. 1 oraz art. 10 ust. 1 pojęcie zwolnień grupowych i indywidualnych, nie posługuje się kryterium zmniejszenia zatrudnienia, a dotychczasowy katalog leżących po stronie pracodawcy przyczyn rozwiązania stosunku pracy zastąpiono w niej — wzorem wspomnianej dyrektywy 98/59/WE — ogólnym zwrotem „przyczyn niedotyczących pracownika”. Jak uwypuklił Sąd Najwyższy, niewątpliwie aktualna formuła, jakiej użyto w tytule ustawy i jej przepisach, jest znacznie szersza od wymienionych w unormowaniach uchylonego aktu przyczyn ekonomicznych, organizacyjnych czy technologicznych. Przyczynami niedotyczącymi pracownika są zaś wszystkie okoliczności niezwiązane z jego cechami psychofizycznymi i sposobem wywiązywania się przez niego z obowiązków pracowniczych. W tym znaczeniu przyczyną niedotyczącą pracownika może też być dążenie pracodawcy do dostosowania warunków pracy i płacy załogi zakładu do stanu prawnego wynikającego z utraty mocy obowiązującej układu zbiorowego pracy lub zaprzestania jego stosowania wobec osób przejętych w trybie art. 231 k.p. Zarówno jednak w art. 1 ust. 1 (w odniesieniu do zwolnień grupowych), jak i art. 10 ust. 1 (w odniesieniu do zwolnień indywidualnych) ustawy o grupowych zwolnieniach z 2003 r. ustawodawca posłużył się zwrotem „konieczność rozwiązania stosunku pracy”. Konieczność ta musi więc istnieć w przeświadczeniu pracodawcy i być związana z celem oraz funkcjonowaniem łączącego strony stosunku pracy, natomiast nie może mieć dodatkowego źródła w okolicznościach dotyczących pracownika, gdyż wówczas ta przyczyna wypowiedzenia umowy nie ma wyłącznego charakteru. Ponadto mowa jest o konieczności rozwiązania stosunku (stosunków) pracy, a nie przekształcenia jego treści. W tym też kontekście normatywnym należy, w ocenie Sądu Najwyższego, rozpatrywać kwestię zastosowania przepisów ustawy o grupowych zwolnieniach do wypowiedzeń zmieniających dokonanych w warunkach określonych hipotezą normy art. 24113 § 2 k.p. i innych przepisów działu jedenastego kodeksu pracy odsyłających do niej. Wprawdzie nadal aktualny jest wyrażany w judykaturze pogląd, w myśl którego rozwiązanie — w ramach indywidualnych zwolnień — stosunku pracy wskutek odmowy przyjęcia przez pracownika zaoferowanych mu w wypowiedzeniu zmieniającym warunków pracy i płacy nie wyklucza jego prawa do odprawy pieniężnej z art. 8 tego aktu, jeśli zaproponowane warunki dalszego zatrudnienia istotnie odbiegają od dotychczasowych i ich odrzucenie jest obiektywnie usprawiedliwione (por. wyroki SN z 16 listopada 2000 r., I PKN 79/00, OSNAPiUS 2002/10/240 oraz z 4 lipca 2001 r., I PKN 521/00, OSNP 2003/10/244). Nie można jednak zapominać, że rozwiązanie umowy o pracę przez złożenie oświadczenia o jej wypowiedzeniu (art. 30 § 1 pkt 2 k.p.) różni się od wypowiedzenia zmieniającego, które jest czynnością prawną o zamiarze złożonym (art. 42 § 2 i 3 k.p.). Jego głównym celem jest bowiem PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 17 PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:32 Page 18 przeobrażenie dotychczasowego stosunku pracy, a celem wtórnym — jego rozwiązanie w sytuacji, gdy pracownik nie wyrazi zgody na zmianę. Wystąpienie skutku rozwiązującego wypowiedzenia warunków pracy i płacy jest zatem uzależnione od woli obydwu stron tego stosunku. Nieuprawnione jest więc stawianie znaku równości między wypowiedzeniem umowy o pracę a wypowiedzeniem zmieniającym. W omawianym wyroku III PK 14/11 Sąd Najwyższy podniósł, że z literalnego brzmienia art. 1 ust. 1 i art. 10 ust. 1 ustawy o grupowych zwolnieniach wynika, że zastosowanie przepisów tego aktu następuje wtedy, gdy rozwiązanie stosunku pracy, czy to w ramach zwolnień grupowych, czy indywidualnych, podyktowane jest zachodzącą po stronie pracodawcy „koniecznością”. Skoro więc, jak wynika z treści art. 42 § 1–3 k.p., celem wypowiedzenia zmieniającego jest zmiana warunków pracy lub płacy dla dalszej kontynuacji zatrudnienia, a rozwiązanie stosunku pracy jest tylko ewentualnym skutkiem nieprzyjęcia przez pracownika proponowanych warunków, to nie można zakładać, że każde wypowiedzenie zmieniające, które napotka na odmowę pracownika, jest równoznaczne z rozwiązaniem stosunku pracy za wypowiedzeniem w rozumieniu przepisów powołanej ustawy. Rozwiązania stosunku pracy w znaczeniu, jakim operują nim unormowania ustawy o grupowych zwolnieniach, nie można utożsamiać z samym formalnym skutkiem oświadczenia pracodawcy o wypowiedzeniu zmieniającym. Konieczne jest dokonanie oceny, czy w danym stanie faktycznym zmierza ono zgodnie z naturą tej czynności do kontynuacji stosunku pracy, a jedynie odmowa przyjęcia warunków przez pracownika zaoferowanych warunków pracy i płacy powoduje rozwiązanie tego stosunku, czy też treść i okoliczność złożenia propozycji nowych warunków uzasadniają twierdzenie, że celem pracodawcy było zwolnienie pracownika. Zdaniem Sądu Najwyższego, zasadniczo trudno dopatrzyć się takich intencji pracodawcy w sytuacji, gdy dokonuje on wypowiedzenia zmieniającego dla dostosowania warunków pracy i płacy pracowników do nowych przepisów obowiązujących po utracie mocy obowiązującej dotychczasowego układu zbiorowego pracy lub — w okolicznościach wymienionych w art. 2418 § 2 k.p. — zrównania sytuacji płacowej osób przejętych w trybie art. 231 k.p. z resztą załogi zakładu. Nie można więc w każdym przypadku dokonywania takich właśnie zmian treści stosunku pracy pracowników, tj. w okolicznościach opisanych hipotezą norm zawartych w przepisie art. 24113 § 2 k.p. i innych przepisach działu jedenastego k.p. odsyłających do niego, uruchamiać procedury zwolnień grupowych z art. 2–4 ustawy z 13 marca 2013 r. Zarazem Sąd Najwyższy podkreślił, że zachowuje moc uchwała składu siedmiu sędziów z 15 października 2008 r., III PZP 1/08 (OSNP 2009/9–10/113), zgodnie z którą przepis art. 24113 § 2 zdanie drugie k.p. nie wyłącza wymagania zasadności wypowiedzenia warunków pracy i płacy (art. 45 § 1 w związku z art. 42 § 1 k.p.) oraz konsultacji zamiaru tego wypowiedzenia z reprezentującą pracownika zakładową organizacją związkową (art. 38 k.p.), jeżeli rozwiązany układ zbiorowy pra- 18 cy nie został zastąpiony nowym układem zbiorowym pracy ani regulaminem wynagradzania. Z punktu widzenia omawianej problematyki niezwykle istotna jest także najnowsza wypowiedź Sądu Najwyższego z tego zakresu. W wyroku z 27 maja 2014 r., II PK 236/13 (LEX nr 1480332) przyjęto bowiem, że dokonane niemal wszystkim pracownikom („masowe”) wypowiedzenia zmieniające z powodu rozwiązania układu zbiorowego pracy z upływem okresu, na jaki był zawarty, mogą być uznane za restrukturyzację przedsiębiorstwa pracodawcy, jeżeli doprowadziły do rozwiązania większości stosunków pracy z pracownikami, którzy nie przyjęli propozycji zatrudnienia z braku możliwości oceny propozycji dalszego zatrudnienia na warunkach „wynikających z powszechnie obowiązujących przepisów prawa”. W sprawie pracodawca dokonał wypowiedzeń zmieniających 2587 pracownikom spośród 2774 zatrudnionych. Jako przyczynę uzasadniającą wypowiedzenie podał rozwiązanie się zakładowego układu zbiorowego pracy z upływem okresu, na jaki został on zawarty. W wypowiedzeniach wskazał, że w związku z rozwiązaniem się układu uważa, że mógłby zaprzestać stosowania wynikających z niego warunków pracy i płacy bez żadnych dodatkowych czynności, formalności lub procedur. Jednak dla uchylenia wszelkich wątpliwości składa wypowiedzenia warunków pracy i płacy na podstawie art. 24113 § 2 k.p., choć jego zdaniem czynność ta jest bezprzedmiotowa (zbędna, nieważna lub nieistniejąca). Ponadto pracodawca oświadczył, że wypowiada z zachowaniem 3-miesięcznego okresu wypowiedzenia warunki pracy i płacy w ten sposób, że wypowiada wszystkie warunki pracy i płacy wynikające z zakładowego układu zbiorowego. Oznacza to, że po upływie okresu wypowiedzenia warunki zatrudnienia pracowników będą wynikać jedynie z powszechnie obowiązujących przepisów prawa, innych, poza zakładowym układem zbiorowym, wewnątrzzakładowych przepisów prawa pracy oraz z umowy o pracę. Pracownicy masowo odmówili przyjęcia zaproponowanych im nowych warunków pracy i płacy, argumentując między innymi, że nie otrzymali żadnych konkretnych propozycji dotyczących pracy i płacy, jak również nie przedstawiono im żadnego układu zbiorowego lub regulaminu wynagradzania, który określałby nowe zasady pracy i płacy. Paragraf 19 zakładowego układu zbiorowego stanowił, że w przypadku zwolnień grupowych na podstawie decyzji pracodawcy o przeprowadzeniu restrukturyzacji przedsiębiorstwa (ust. 1) lub rozwiązania stosunku pracy z inicjatywy pracodawcy w razie zwolnień indywidualnych na podstawie art. 10 ust. 1 ustawy o zwolnieniach z pracy (ust. 2), zwolnionym pracownikom przysługują dodatkowe odprawy pieniężne w układowo określonej wysokości, uzależnionej od określonego stażu pracy. Pracodawca wypłacił pracownikom odprawy przewidziane w art. 8 ustawy o grupowych zwolnieniach, natomiast odmówił wypłaty dodatkowych odpraw przewidzianych w § 19 zakładowego układu zbiorowego pracy. Dokonując interpretacji tego postanowienia układowego sądy obu niższych instancji uznały, że do rozwią- 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:32 Page 19 zania umów o pracę doszło na skutek odmowy przyjęcia przez pracowników nowych warunków pracy i płacy, ponieważ zamiarem pracodawcy nie było zwalnianie pracowników, a zatem nie był to proces restrukturyzacji ani nie doszło do zwolnień indywidualnych w rozumieniu art. 10 ust. 1 ustawy o grupowych zwolnieniach. Sąd Najwyższy uznał to stanowisko za błędne. Wskazał, że prawo do dodatkowych świadczeń pieniężnych z tytułu wypowiedzenia stosunku pracy z przyczyn niedotyczących pracownika może przysługiwać nawet w razie odmowy przyjęcia zaproponowanych warunków pracy i płacy, ponieważ stosunek pracy rozwiązuje się wskutek wypowiedzenia pracodawcy, którego warunków pracownik nie ma obowiązku akceptować. Tylko wtedy, gdy odmowa pracownika nie zasługiwała na aprobatę ze względu na złożenie odpowiednich propozycji utrzymania dalszego zatrudnienia, co podlega weryfikacji sądowej, odmowa może być zakwalifikowana jako „współprzyczynienie się” do rozwiązania stosunku pracy, które nie zasługuje na odprawę z tytułu rozwiązania stosunku pracy z wyłącznych przyczyn niedotyczących pracownika (por. wyroki SN z 9 listopada 1990 r., I PR 335/90, OSP 1991/9/212 lub z 7 lipca 2000 r., I PKN 728/99, OSNAPiUS 2002/2/40). W ocenie Sądu Najwyższego tego rodzaju kwalifikacja nie miała zastosowania w rozpoznanej sprawie, ponieważ do rozwiązania stosunków pracy doprowadziły grupowe wypowiedzenia zmieniające, które zawierały co najmniej niezgodne z prawem, bo niepoddające się ocenie, propozycje dalszego zatrudnienia, przeto już z założenia było niemal pewne, że nie zostaną one zaakceptowane przez wielu pracowników. W konsekwencji rozwiązania stosunków pracy wskutek braku akceptacji dla „propozycji” dalszego zatrudnienia mogły być uznane za dokonane wyłącznie z przyczyn dotyczących pracodawcy, który miał trudności ze zbytem produkcji, przeto zmierzał do radykalnego zmniejszenia stanu zatrudnienia, tj. do oczywistej restrukturyzacji przedsiębiorstwa. Dokonywanie wypowiedzeń zmieniających, o których pracodawca z góry wiedział lub mógł zakładać, że zostaną odrzucone przez pracowników, zmierza do oczywistej restrukturyzacji zatrudnienia (por. wyrok SN z 6 stycznia 1995 r., I PRN 119/94, OSNAPiUS 1995/12/146). Wprawdzie pozwany pracodawca wielokrotnie deklarował, że nie miał zamiaru zwalniania pracowników, ale dokonując wypowiedzeń zmieniających 2578 pracownikom spośród ogólnej liczby 2744 zatrudnionych, i to z naruszeniem prawa, doprowadził do oczywiście radykalnego zmniejszenia się stanu załogi pozwanego. Zakres przedmiotowy, cel dyrektywy 98/59/WE oraz ustawy o grupowych zwolnieniach Poszukiwania dalszych argumentów, które mogłyby okazać się przydatne dla rozstrzygnięcia konfliktu płynącego z rozbieżnych ocen w omawianej kwestii, należy rozpocząć od wydobycia celów ustawy o grupowych zwolnieniach i jej aksjologicznego uzasadnienia. Do tego zaś niezbędne jest w pierwszej kolejności przedstawienie tych uwarunkowań jej dotyczących, które wynikają z prawodawstwa unijnego. Podkreślania wymaga bowiem, że polskie ustawodawstwo w zakresie regulacji grupowych zwolnień zarówno w odniesieniu do poprzednio obowiązującej ustawy z 1989 r., jak i obecnej ustawy z 2003 r. było i jest wzorowane na regulacjach unijnych (Świątkowski, 1998, s. 68; Krysińska-Wnuk, 2002, s. 175; Maniewska, 2007, s. 19). Dokonując wykładni przepisów ustawy o grupowych zwolnieniach nie sposób zatem pominąć kontekstu unijnego omawianej regulacji, a w szczególności celu, który przyświecał prawodawcy unijnemu przy wydawaniu kolejnych aktów z tego zakresu. Na kwestię tę zwrócił uwagę Sąd Najwyższy uzasadniając zreferowane orzeczenia, tym niemniej nieodzowne wydaje się szersze omówienie tej problematyki. Obecnie obowiązująca dyrektywa 98/59/WE w istocie stanowi ujednolicenie dyrektywy 75/129/EWG (z 17 lutego 1975 r. w sprawie zbliżania ustawodawstw Państw Członkowskich odnoszących się do zwolnień grupowych, Dz. Urz. WE L 48 z 22.02.1975 r., s. 29) znowelizowanej dyrektywą 92/56/EWG (z 24 czerwca 1992 r., Dz. Urz. WE L 245 z 26.08.1992 r., s. 3). Stwierdzenie to jest o tyle istotne, że w zasadzie wszystkie instytucje prawne uregulowane przepisami poprzednio obowiązujących dyrektyw zostały zachowane. Dokonując wykładni przepisów dyrektywy 98/59/WE można zatem korzystać także z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości wydanego pod rządami jej poprzedniczek (por. Świątkowski, 2014, s. 13–14). Przede wszystkim należy wskazać na zakres przedmiotowy dyrektywy 98/59/WE. Dla przedmiotu niniejszych rozważań istotne jest, że zgodnie z definicjami zawartymi w art. 1 tego aktu do celów obliczania liczby zwolnień w ramach zwolnień grupowych, jako zwolnienia traktuje się nie tylko zwolnienia dokonywane przez pracodawcę w drodze wypowiedzenia, ale także inne formy wygaśnięcia umowy o pracę, które następują z inicjatywy pracodawcy, z jednego lub więcej powodów niezwiązanych z poszczególnym pracownikiem, pod warunkiem że zwolnień tych jest co najmniej pięć. Takie zastrzeżenie nie znajdowało się w pierwotnym tekście dyrektywy 75/129/EWG. Do poszerzenia definicji zwolnień grupowych także o zwolnienia dokonane z inicjatywy pracodawcy w innym trybie niż wypowiedzenie definitywne, pod warunkiem że będzie ich co najmniej pięć, doszło na mocy dyrektywy 92/56/EWG. Na kanwie tej regulacji przyjmuje się, że art. 1 dyrektywy 98/59/WE zawiera autonomiczną definicję zwolnień grupowych (Świątkowski, 2014, s. 14; Pisarczyk, 2009, s. 186), która jako taka — w odniesieniu do zakwalifikowania danego stanu faktycznego jako zwolnienie grupowe — nie może być modyfikowana przez pryzmat regulacji krajowych. W sprawie C-55/02 (wyrok z 12 października 2004 r. Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Portugalskiej, Zb. Orz. 2004, s. I-9387) Trybunał Sprawiedliwości wskazał wprost, że pojęcie zwolnienia, o którym mowa w art. 1 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 19 PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:32 Page 20 ust. 1 akapit pierwszy lit. a) dyrektywy 98/59/WE, musi być definiowane na gruncie wspólnotowym, a nie poprzez odesłanie do systemów prawnych państw członkowskich. Jego wykładnia powinna obejmować nie tylko zwolnienia z powodów strukturalnych, technologicznych lub koniunktury, ale wszelkie przypadki zakończenia umowy o pracę wbrew woli pracownika, a zatem i bez jego zgody. Zakończenie umowy o pracę bez zgody pracownika nie może być zatem nieobjęte zakresem stosowania dyrektywy wyłącznie z tego powodu, że zależy ono od okoliczności niezwiązanych z wolą pracodawcy. Cele dyrektywy, którymi jest zwłaszcza zwiększenie stopnia ochrony pracowników w przypadku zwolnień grupowych, zostałyby osiągnięte tylko w części, gdyby takie zakończenie umowy o pracę było wyłączone z zakresu jej działania. Analiza orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości (por. także wyrok z 12 lutego 1985 r. DanskMetalarbejderforbund i Specialarbejderforbundet i Danmark przeciwko H. Nielsen &Søn, Maskinfabrik A/S w likwidacji, sprawa 284/83, Zb. Orz. 1985, s. 553) pozwala zatem przyjąć, że pod pojęciem „zwolnienia” w rozumieniu dyrektywy 98/59/WE i jej poprzedniczki należy rozumieć wszelkie przypadki ustania stosunku pracy, jakie miały miejsce wbrew woli zainteresowanego pracownika, a więc zarówno w następstwie jednostronnych czynności prawnych pracodawcy lub porozumień stron indywidualnych stosunków pracy, jak i w efekcie innych zdarzeń, z którymi przepisy prawa pracy łączą taki skutek (Świątkowski, 2014, s. 16). W tym miejscu warte odnotowania jest stanowisko Ł. Pisarczyka, który uważa, że ostateczny kształt definicji grupowych zwolnień w prawie unijnym po zmianach dokonanych dyrektywą 92/56/EWG daje podstawy do przyjęcia, że dyskusyjne stało się stanowisko Trybunału Sprawiedliwości wyrażone na gruncie dyrektywy 75/129/EWG w jej pierwotnym brzmieniu, w myśl którego zakresem regulacji grupowych zwolnień nie jest objęty przypadek, jeśli umowę wypowiada pracownik w sytuacji, gdy pracodawca zaprzestaje płacenia długów (por. wyrok 284/83). Autor ten wskazuje, że przykładowo na gruncie regulacji niemieckiej, która zresztą posługuje się ogólnym pojęciem rozwiązania stosunku pracy spowodowanego przez pracodawcę, zakresem stosowania regulacji dotyczących zwolnień grupowych objęto także przypadek wypowiedzenia stosunku pracy przez pracownika w sytuacji, gdy w odniesieniu do pracodawcy zostało wszczęte postępowanie upadłościowe. Prawo niemieckie przy ustalaniu liczby zwolnień uwzględnia także wprost przypadki ustania stosunku pracy w związku z odrzuceniem nowych warunków zatrudnienia (Pisarczyk, 2004, s. 138, 141 i powołana tam dalsza literatura). Zestawiając przedstawione postanowienia dyrektywy 98/59/WE wraz z ich interpretacją dokonaną przez Trybunał Sprawiedliwości można mieć zasadnicze wątpliwości, czy polskie ujęcie przyczyn ustania stosunku pracy w kontekście zwolnienia grupowego nie jest zbyt wąskie (por. Pisarczyk, 2005, s. 56 i 2011, s. 441). Wydaje się, że z takiej właśnie perspektywy należy rozważać objęcie procedurą grupowych zwolnień także wypowie- 20 dzeń zmieniających. Z tego, co zostało powiedziane, nie ulega bowiem wątpliwości, że choć odrzucenie przez pracownika propozycji zmiany warunków pracy i płacy stanowi jego decyzję, to ostatecznie do rozwiązania stosunku pracy dochodzi wbrew woli pracownika. Całkowicie sprzeczne z doświadczeniem życiowym byłoby bowiem założenie, że brak zgody pracownika na zaproponowane mu przez pracodawcę nowe warunki pracy i płacy oznacza jego aprobatę dla ustania stosunku pracy z tego powodu. Innymi słowy, bynajmniej nie pozostaje w sprzeczności to, że pracownik odmawia przyjęcia nowych warunków, a zarazem iż do rozwiązania stosunku pracy dochodzi wbrew jego woli. Wszelkie zaś czynności pracodawcy mogące doprowadzić do ustania stosunku pracy wbrew woli pracownika są zgodnie z dyrektywą 98/59/WE objęte jej zakresem. Oznacza to, że o ile w jednostkowym przypadku ostatecznie może się okazać, iż odrzucenie nowych warunków pracy i płacy było korzystne dla pracownika i de facto zależało mu na ustaniu stosunku pracy, o tyle kwestia ta może być brana pod uwagę jedynie przy ocenie prawa tego konkretnie pracownika do odprawy (por. także Sobczyk, 2005, s. 32), o której mowa w art. 8 ustawy o grupowych zwolnieniach. Okoliczność ta nie może jednak wpływać na przyjęcie, iż z tego powodu wypowiedzenia zmieniające nie mogą być brane pod uwagę przy określaniu progów obligujących pracodawcę do wszczęcia procedury określonej w art. 2–4 tej ustawy, tym bardziej jeżeli się weźmie pod uwagę cele, dla których procedura ta została powołana i które to cele bezsprzecznie należy definiować z uwzględnieniem celów przyświecających dyrektywie 98/59/WE. Pozostając na gruncie regulacji krajowych warto odnotować, że głównego celu ustawy o grupowych zwolnieniach czy też jej poprzedniczki z 1989 r. bynajmniej nie upatruje się w ochronie miejsc pracy. Jak zauważa K.W. Baran, w gospodarce funkcjonującej w oparciu o zasady wolnego rynku uprawnienie przedsiębiorcy do swobodnego podejmowania decyzji co do sposobu funkcjonowania przedsiębiorstwa — także w wymiarze personalnym — nie budzi zastrzeżeń. Idzie jednak o to, że decyzje pracodawcy w tym przedmiocie częstokroć powodują w płaszczyźnie społecznej szereg zjawisk negatywnych związanych z frustracją licznych grup pracowników, których negatywne decyzje pracodawcy dotykają w tym samym czasie. Może to prowadzić wręcz do agresji i grozić w skali makro niebezpieczeństwem wybuchu niekontrolowanych konfliktów społecznych. To właśnie potrzeba stonowania tych rozmaitej natury napięć społecznych przesądziła o konieczności ustanowienia odrębnej regulacji normatywnej w tej materii (Baran, 2001/2002, s. 393, por. także Pisarczyk, 2011, s. 65–66). Stwierdzenie to koresponduje z opiniami na temat celów dyrektywy 98/59/WE. Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości przekonuje bowiem (por. wyrok w sprawie 284/83), że sformułowany w pkt. 2 preambuły tej dyrektywy cel zapewnienia większej ochrony pracownikom, którzy są objęci zwolnieniami grupowymi, nie symbolizuje jej wiodącego celu. Celem tym jest bowiem zobowiązanie pracodawcy do przeprowadzenia 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:32 Page 21 konsultacji z przedstawicielstwem pracowników decyzji o dokonaniu zwolnień grupowych (odmiennie Kiryło, 2012, s. 26). Prawodawca unijny akcentuje zatem potrzebę dialogu społecznego (Świątkowski, 2014, s. 32 i 35), co wiąże się z faktem, że zasada informowania przedstawicieli pracowników w sprawach pracowniczych i konsultowania z nimi podejmowanych decyzji jest podstawową zasadą europejskiego prawa pracy. Prawo pracowników do uczestnictwa w sprawach zakładu pracy, rozumiane jako prawo do uzyskiwania informacji w sprawach gospodarczych przedsiębiorstwa oraz do konsultowania decyzji pracodawcy, zostało zagwarantowane w europejskich dokumentach o znaczeniu fundamentalnym1 oraz w odpowiednich dyrektywach2, które zostały implementowane do polskiego porządku prawnego3. Konsultacji tych nie można traktować jedynie jako formalność, bowiem zgodnie z art. 2 dyrektywy 98/59/WE powinny być one dokonane, gdy działania pracodawcy są jeszcze na etapie zamiaru i prowadzone w celu osiągnięcia porozumienia. Dlatego też Trybunał Sprawiedliwości przyjął, że przy ustalaniu liczebności grupy objętej zwolnieniami należy uwzględniać czynności zmierzające do zakończenia stosunku pracy, a nie sam skutek w postaci jego rozwiązania (por. wyrok z 27 stycznia 2005 r., IrmtraudJunk przeciwko Wolfgang Kühnel, C-188/03, Zb. orzecz. TE 2005, s. I-00885 i Świątkowski, 2014, s. 57). Z aprobatą należy się zatem odnieść do poglądu wyrażonego w piśmiennictwie, że dokonywanie grupowych wypowiedzeń zmieniających stanowi w gruncie rzeczy przykład akcji zbiorowej pracodawcy. Jednoczesne wyłączanie udziału przedstawicieli pracowników, mogących odpowiedzieć na ofensywne działania podmiotu zatrudniającego, pozostawałoby w sprzeczności z celami regulacji grupowych zwolnień, pozbawiając stronę pracowniczą naturalnego instrumentu ochrony swoich interesów (por. Korzuch i Pisarczyk, 2012, s. 512). Mając na względzie ów swoisty cel regulacji zwolnień grupowych na poziomie unijnym i krajowym trudno znaleźć istotne argumenty, które przekonywałyby, iż nie ma potrzeby stworzenia ram dla dialogu pomiędzy pracodawcą i przedstawicielstwem pracowników w razie dokonywania przez pracodawcę grupowych wypowiedzeń zmieniających. Procedura ujęta w art. 2–4 ustawy o grupowych zwolnieniach jak najbardziej przystaje do realizacji tego celu. Konsultacje w ramach tej procedury z powodzeniem mogą bowiem dotyczyć zarówno możliwości uniknięcia lub zmniejszenia rozmiaru wypowiedzeń zmieniających, jak i ostatecznego kształtu nowych warunków pracy i płacy (szerzej na temat przedmiotu konsultacji por. Pisarczyk, 2005, s. 68 i n.). Wyliczenie przedmiotu konsultacji w art. 2 ust. 2 ustawy o grupowych zwolnieniach, jak słusznie zauważa się w literaturze (por. Baran, 2010, s. 500) nie ma bowiem charakteru taksatywnego. Ponieważ nie można z góry założyć ilu pracowników zgodzi się na nowe warunki, celowe jest także powiadomienie powiatowego urzędu pracy, który ma dzięki temu sposobność przygotowania się na ewentualną potrzebę uruchomienia instrumentów rynku pracy dla pracowników, którzy ostatecznie zdecydują się na odmowę przyjęcia nowych warunków zatrudnienia (por. Malik, 2010, s. 8). Trudno także zgodzić się z argumentacją, że procedura ujęta w art. 2–4 ustawy o grupowych zwolnieniach kłóci się z dyspozycją art. 24113 § 2 zdanie drugie k.p. W przepisie tym jest bowiem mowa, że do wypowiedzenia pracownikom dotychczasowych warunków umowy o pracę nie mają zastosowania przepisy ograniczające dopuszczalność wypowiadania warunków takiej umowy lub aktu. Procedura zwolnień grupowych w żadnym razie nie może być jednak postrzegana w kategoriach ograniczenia dopuszczalności dokonywania wypowiedzeń zmieniających. Jej cel, o czym była już mowa, jest bowiem całkowicie inny. Skoro Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z 15 października 2008 r., III PZP 1/08 (OSNP 2009/9–10/113) stoi na stanowisku, że „przepisami ograniczającymi dopuszczalność wypowiadania warunków pracy i płacy” w rozumieniu art. 24113 § 2 zdanie drugie k.p. nie są przepisy dotyczące wymagania zasadności wypowiedzenia warunków pracy i płacy (art. 45 § 1 w związku z art. 42 § 1 k.p.) oraz konsultacji zamiaru tego wypowiedzenia z reprezentującą pracownika zakładową organizacją związkową (art. 38 k.p.) i należy jej stosować w przypadku grupowych wypowiedzeń zmieniających dokonywanych w warunkach przez ten przepis określonych, to trudno zasadnie przyjąć, że takimi przepisami są przepisy o procedurze grupowych zwolnień. W tym miejscu można także zauważyć, że przyjęcie, iż procedura grupowych zwolnień nie ma zastosowania do grupowych wypowiedzeń zmieniających, to zgodnie z tą uchwałą Sądu Najwyższego, o ile rozwiązany układ zbiorowy pracy nie został zastąpiony nowym układem zbiorowym pracy ani regulaminem wynagradzania, nieodzowna jest konsultacja, o której mowa w art. 38 k.p., w odniesieniu do każdego pracownika, którego dotyczy wypowiedzenie zmieniające, z reprezentującą go zakładową organizacją związkową. Jeżeli się zważy, że może to dotyczyć kilku tysięcy pracowników (por. stan faktyczny opisanej wyżej sprawy II PK 236/13), a zakładowa organizacja związkowa swoje umotywowane zastrzeżenia może zgłosić nie później niż 5 dni od otrzymania zawiadomienia od pracodawcy (art. 38 § 2 k.p.), to nietrudno o konstatację, że jest to procedura całkowicie iluzoryczna i nieefektywna. Co więcej, w literaturze można odnotować głosy, że procedura grupowych zwolnień ułatwia pracodawcy „sanację statusu ekonomiczno-finansowego” (Baran, 2003/2004, s. 93). Wszak zawarcie porozumienia ze związkami zawodowymi w ramach procedury grupowych zwolnień zwalnia pracodawcę z obowiązku konsultacji związkowej, o której mowa w art. 38 k.p.; przeprowadzenie zwolnień na podstawie przepisów tej ustawy ogranicza także zakres powszechnej ochrony przed wypowiedzeniem (art. 5 ustawy o grupowych zwolnieniach). W związku z tym co zostało powiedziane można się jedynie zasadnie zastanawiać, czy zastosowanie procedury grupowych zwolnień do grupowych wypowiedzeń zmieniających dokonywanych w warunkach działania art. 24113 § 2 k.p. powinno mieć miejsce także wówczas, gdy rozwiązany układ zbiorowy pracy został zastąpiony PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 21 PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:32 Page 22 nowym układem zbiorowym pracy lub regulaminem wynagradzania. Kwestia ta nie może jednak przesądzać z góry o wyłączeniu procedury grupowych zwolnień do wszelkich grupowych wypowiedzeń zmieniających (por. także Korzuch i Pisarczyk, 2012, s. 513). Podobnie przeszkody tej nie można upatrywać w tym, że ustawa o grupowych zwolnieniach nakazuje w odniesieniu do pracowników szczególnie chronionych wymienionych w jej art. 5 wypłatę dodatku wyrównawczego, jeśli wypowiedzenie zmieniające powoduje obniżenie ich wynagrodzenia (por. Kiryło, 2012, s. 28). W tym przypadku można bowiem przecież współstosować art. 24113 § 2 k.p. Nie rodzi to jednak potrzeby zanegowania celowości zastosowania ustawy o grupowych zwolnieniach a limine. Należy również zaakcentować, iż ustawa o grupowych zwolnieniach z 2003 r. odmiennie niż jej poprzedniczka z 1989 r. — na gruncie której, nawiasem mówiąc, nie było wątpliwości, iż odnosi się także do wypowiedzeń zmieniających (por. np. Florek, 1992, s. 14–15; Iwulski i Jaśkowski, 1995, s. 34) — nie warunkuje możliwości jej stosowania tylko do sytuacji, w której dochodzi do zmniejszenia zatrudnienia (por. art. 1 ust. 1 ustawy o grupowych zwolnieniach z 1989 r. i art. 1 ust. 1 ustawy o grupowych zwolnieniach z 2003 r.) (por. Sierocka, 2003, s. 15; Walczak, 2008, s. 62–63). W aktualnym stanie prawnym ustawodawca posłużył się sformułowaniem, że przepisy ustawy stosuje się „w razie konieczności rozwiązania przez pracodawcę (…) stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników”. Jeżeli wziąć pod uwagę wskazane już argumenty celowościowe, systemowe i funkcjonalne, nie powinno ulegać wątpliwości, że na mocy art. 42 k.p., stosowanego na podstawie art. 12 ustawy o grupowych zwolnieniach4, należy ją stosować także w razie „konieczności wypowiedzenia przez pracodawcę warunków pracy i płacy pracownikom z przyczyn ich niedotyczących”. Na końcu wreszcie należy wskazać na niezwykle istotny argument wypływający z treści samej ustawy o grupowych zwolnieniach, na co wskazywał jeszcze na gruncie poprzedniej regulacji L. Florek. Mianowicie zgodnie art. 5 ust. 2 tego aktu, w razie niezawarcia porozumienia ze związkami zawodowymi w sprawie grupowych zwolnień przy wypowiadaniu pracownikom stosunków pracy, a także warunków pracy i płacy, stosuje się art. 38 k.p. Z treści tego przepisu pośrednio wynika, iż porozumienie w sprawie zwolnień grupowych może i powinno obejmować także wypowiedzenie warunków pracy i płacy (Florek, 1992, s. 15). Przyczyna niedotycząca pracownika Jak wskazuje już sam tytuł ustawy o grupowych zwolnieniach, który stanowi, że dotyczy ona szczególnych zasad rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników, jedną z kluczowych kwestii dla jej stosowania jest także ustalenie przyczyn prowadzących do ustania stosunku pracy. Nie koncentrując się w szczegółach na tym, co oznacza pojęcie „przyczyna niedotycząca pracownika”, w tym 22 miejscu wystarczające jest stwierdzenie, że z pewnością taką przyczyną jest przyczyna leżąca po stronie pracodawcy. Z punktu widzenia naszych rozważań istotne jest natomiast to, czy do zastosowania procedury grupowych zwolnień przyczyna niedotycząca pracownika musi stanowić wyłączną przyczynę rozwiązania stosunku pracy. W tym zakresie należy wskazać, że w przeciwieństwie do przepisów ustawy regulujących problematykę zwolnień indywidualnych (art. 10 ustawy), które nie miałyby wszak i tak zastosowania w przypadku dokonywania grupowych wypowiedzeń zmieniających, art. 1 ust. 1 ustawy nie mówi wyraźnie, iż przyczyny niedotyczące pracowników mają być wyłącznymi przyczynami zwolnień. Dla określenia powodu zwolnienia ustawa używa liczby mnogiej (art. 1 ust. 1). Do zwolnienia pracownika wystarczy jedna przyczyna jego niedotycząca, co wyraźnie wynika z art. 1 ust. 1 lit. a dyrektywy 98/59 („zwolnienia […] z jednego lub wielu powodów niezwiązanych z poszczególnym pracownikiem”). Istotny jest zatem w tym przypadku fakt, iż przyczyny o charakterze ekonomicznym czy organizacyjnym zadecydowały o potrzebie przeprowadzenia zwolnień (czy też w odniesieniu do omawianej problematyki złożenia wypowiedzeń zmieniających). Zauważa się, że wystąpienie tej ogólnej przyczyny niejako zwalnia z obowiązku jednoznacznego rozstrzygnięcia, czy stanowiła ona wyłączną przyczynę zwolnienia poszczególnych pracowników (Pisarczyk, 2005, s. 60–61). Oznacza to, że przyczyna niedotycząca pracownika nie musi być przyczyną jedyną, ale powinna być przyczyną główną w tym znaczeniu, że w razie jej braku nie doszłoby do rozwiązania stosunku pracy (wyrok SN z 26 stycznia 2005 r., I PK 139/04, OSNP 2005/17/264). Przyjmuje się, iż zwolnienie następuje z „przyczyn niedotyczących pracownika”, gdy przynajmniej jedna z przyczyn zwolnienia nie dotyczy pracownika (por. Krysińska-Wnuk, 2009, s. 80). W związku z tym niektórzy autorzy postulują nawet, aby przepisy ustawy o grupowych zwolnieniach o odprawach pieniężnych stosować także do pracowników, którzy rozwiązali stosunek pracy w trybie art. 55 § 1 i § 11 k.p. (por. Pisarczyk, 2005, s. 47–48). W tym kontekście przyjmując nawet, iż odmowa pracownika przyjęcia nowych warunków pracy i płacy stanowi współprzyczynę rozwiązania stosunku pracy (por. Korzuch i Pisarczyk, 2012, s. 510), to nie stanowi ona jego wyłącznej przyczyny. Skoro druga przyczyna — złożenie wypowiedzenia zmieniającego z przyczyn dotyczących pracodawcy stanowi przyczynę niedotyczącą pracownika, nie powinno być wątpliwości, iż zachodzi podstawa do zastosowania przepisów ustawy o grupowych zwolnieniach. Konstatację tę potwierdza utrwalone już od lat orzecznictwo Sądu Najwyższego, w którym przyjmuje się, że ustanie stosunku pracy w wyniku braku akceptacji przez pracownika wypowiedzenia zmieniającego co do zasady nie stanowi przeszkody w przyznaniu pracownikowi prawa do odprawy z art. 8 ustawy o grupowych zwolnieniach (przykładowo wyroki SN z 9 listopada 1990 r., I PR 335/90, OSP 1991/9/212; z 7 lipca 2000 r., I PKN 728/99, OSNAPiUS 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:32 Page 23 2002/2/40; z 16 listopada 2000 r., I PKN 79/00, OSNAPiUS 2002/10/240; z 4 lipca 2001 r., I PKN 521/00, OSNP 2003/10/244; z 12 kwietnia 2012 r., I PK 144/11, LEX nr 1219488). Wybrane praktyczne problemy zastosowania ustawy o grupowych zwolnieniach do grupowych wypowiedzeń zmieniających O wyłączeniu obowiązku stosowania ustawy o grupowych zwolnieniach do grupowych wypowiedzeń zmieniających nie mogą przesądzać także argumenty natury praktycznej, na które powołują się zwolennicy tego wyłączenia. W dużej mierze opierają się one bowiem na błędnych założeniach. Zdaniem K. Walczaka, na co zwracałam już uwagę, stosowanie procedury grupowych zwolnień do wypowiedzeń zmieniających może doprowadzić w praktyce do swoistego paraliżu organizacyjnego, gdyż zmuszałoby pracodawcę do uprzedniego pytania się pracowników, jaki jest ich stosunek do zmian i dopiero w przypadku zaakceptowania ich przez większość, która przekracza minimalne progi zwolnień grupowych, pracodawca mógłby bez ryzyka wręczyć wypowiedzenia warunków pracy i płacy (Walczak, 2008, s. 63). Argument ten wydaje się milcząco opierać na pewnym założeniu dotyczącym tego, czy dla osiągnięcia progów ilościowych wskazanych w art. 1 ust. 1 ustawy o grupowych zwolnieniach miarodajna jest liczba wypowiedzeń zmieniających czy liczba rozwiązanych w ich następstwie stosunków pracy. Także w tej materii zdania są podzielone. Przykładowo L. Krysińska-Wnuk stoi na stanowisku, że wypowiedzenie warunków zatrudnienia należy wliczać do grupowego zwolnienia tylko wtedy, gdy w wyniku odrzucenia przez pracownika nowych warunków nastąpi rozwiązanie stosunku pracy (Krysińska-Wnuk, 2009, s. 84). Pogląd ten jest jednak dyskusyjny. Rozważając to zagadnienie trzeba bowiem wziąć pod uwagę także inne sytuacje, które spowodują, iż mimo złożenia wypowiedzenia przez pracodawcę nie dojdzie ostatecznie do rozwiązania stosunku pracy na podstawie tego wypowiedzenia. Jeżeli pracownik umrze w czasie biegu wypowiedzenia, to stosunek pracy wygaśnie. Jeżeli pracownik zostanie przywrócony do pracy, to także nastąpi zmniejszenie liczby zwolnionych z pracy. Przemawia to za wnioskiem, że dla ustalenia liczby pracowników zwolnionych w ramach grupowego zwolnienia miarodajna jest liczba wypowiedzeń złożonych pracownikom, a nie liczba rozwiązanych w ich następstwie stosunków pracy (z uwzględnieniem porozumień stron). Wymaga tego pewność obrotu gospodarczego. Pogląd ten służy także ochronie pracodawcy przed zdarzeniami, które mogą nastąpić po złożeniu wypowiedzeń (por. Malik, 2010, s. 6–7). Nieprzekonujący jest także argument dotyczący tego, że procedura grupowych zwolnień zagraża realnie pracodawcy, który musi dysponować szybkimi instru- mentami dostosowania się do warunków konkurencji. W sposób istotny wydłuża ona bowiem proces dostosowania warunków pracy i płacy pracowników w sytuacji, w której przestaje obowiązywać układ zbiorowy lub regulamin wynagradzania (Cajsel, 2009, s. 968). Odnosząc się to tego argumentu należy wskazać, że data zaprzestania obowiązywania tych aktów jest zawsze znana z dużym wyprzedzeniem i nie ma żadnych przeszkód, aby procedurę grupowych wypowiedzeń zmieniających, z uwzględnieniem przepisów ustawy o grupowych zwolnieniach, rozpocząć jeszcze w czasie ich obowiązywania. Za takim rozwiązaniem wprost przemawia treść art. 2 i 3 dyrektywy 98/59 /WE. Wynika z nich bowiem, że konsultacja z przedstawicielami pracowników i zawiadomienie organu władzy publicznej powinny być dokonane, gdy zwolnienia grupowe są jeszcze na etapie zamiaru, a nie gdy została już podjęta ostateczna decyzja o ich przeprowadzeniu (por. Świątkowski, 2014a, s. 29–31). Konkluzje Analiza dotychczasowych wypowiedzi wyrażonych w piśmiennictwie i dalsze przytoczone argumenty przekonują do tezy, że kwestia zastosowania ustawy o grupowych zwolnieniach do grupowych wypowiedzeń zmieniających jest złożona. Można na nią spojrzeć z różnych punktów widzenia i przy wykorzystaniu różnych metod wykładni. Przeprowadzone rozważania skłaniają do twierdzenia, że więcej racji przemawia na rzecz stanowiska o braku możliwości wyłączenia regulacji grupowych zwolnień do zbiorowych wypowiedzeń warunków pracy i płacy. Pewne jest natomiast to, że z uwagi na rozmiar możliwych dotkliwych konsekwencji dla pracodawcy płynących z obrania niewłaściwego trybu przeprowadzenia takich wypowiedzeń, ze wszech miar uzasadniony jest postulat ujednolicenia stanowiska Sądu Najwyższego w tej kwestii. Roszczenia z art. 45 k.p. pracownik może bowiem zgłosić zarówno wówczas, gdy wywodzi, że nie dochowano procedury przewidzianej w art. 2–4 ustawy o grupowych zwolnieniach, jak również wtedy, gdy wywodzi on, iż zastosowanie tej procedury nie powinno mieć miejsca, natomiast wymagana była konsultacja związkowa wypowiedzenia zmieniającego, o której mowa w art. 38 k.p. Stan obecny, w którym koegzystują dwa przeciwstawne stanowiska w tej materii, jest zatem wysoce niepożądany. Z aprobatą należy więc oczekiwać rozstrzygnięcia przez skład powiększony Sądu Najwyższego pytania prawnego przekazanego postanowieniem z 11 lutego 2015 r., III PZP 7/14, „czy pracodawca zatrudniający co najmniej 20 pracowników, mający zamiar wypowiedzenia warunków umowy pracownikom, których liczba odpowiada liczbie pracowników określonej w art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (DzU z 2003 r. nr 90 poz. 844 ze zm.) ma obowiązek stosować procedury określone w przedmiotowej ustawie, a w szczególności w przepisach artykułów: 2, 3, 4 i 6?”. PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 23 PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:32 Page 24 1 Zob. Europejską Kartę Społeczną z 1961 r., Wspólnotową Kartę Podstawowych Praw Socjalnych Pracowników z 1989 r., porozumienie z Maastricht z 1992 r., Zrewidowaną Europejską Kartę Społeczną z 1996 r., traktat założycielski Wspólnoty Europejskiej (traktat rzymski) w brzmieniu ustalonym traktatem amsterdamskim z 1997 r., Kartę Praw Podstawowych Unii Europejskiej przyjętą w Nicei w 2004 r., traktat ustanawiający Konstytucję dla Europy podpisany w Rzymie w 2004 r. oraz traktat reformujący Unię Europejską podpisany w Lizbonie w 2007 r. 2 Por. dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2002/14/WE z 11 marca 2002 r. ustanawiająca ogólne ramowe warunki informowania i przeprowadzania konsultacji z pracownikami we Wspólnocie Europejskiej (Dz. Urz. WE L 80 z 23.03.2002 r., s. 29; Dz. Urz. UE polskie wyd. specjalne 05, t. 4. s. 219); dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/38/WE z 6 maja 2009 r. w sprawie ustanowienia europejskiej rady zakładowej lub trybu informowania pracowników i konsultowania się z nimi w przedsiębiorstwach lub w grupach przedsiębiorstw o zasięgu wspólnotowym (Dz. Urz. UE L 122 z 16.05.2009 r., s. 28); dyrektywa Rady 2001/86/WE z 8 października 2001 r. uzupełniająca statut spółki europejskiej w odniesieniu do uczestnictwa pracowników (Dz. Urz. WE L 294 z 10.11.2001, s. 22; Dz. Urz. UE polskie wyd. specjalne 06, t. 4. s. 272); dyrektywa Rady 2003/72/WE z 22 lipca 2003 r. uzupełniająca statut spółdzielni europejskiej w odniesieniu do zaangażowania pracowników (Dz. Urz. WE L 207 z 18.08.2003 r., s. 25; Dz. Urz. UE polskie wyd. specjalne 05, t. 4. s. 338); dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2005/56/WE z 26 października 2005 r. w sprawie transgranicznego łączenia się spółek kapitałowych (Dz. Urz. UE L 310 z 25.11.2005 r., s. 1). 3 Por. ustawy: z 7 kwietnia 2006 r. o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji (DzU nr 79, poz. 550 ze zm.); z 5 kwietnia 2002 r. o europejskich radach zakładowych (tj. DzU z 2012 r. poz. 1146); z 4 marca 2005 r. o europejskim zgrupowaniu interesów gospodarczych i spółce europejskiej (DzU nr 62, poz. 551 ze zm.); z 22 lipca 2006 r. o spółdzielni europejskiej (DzU nr 149, poz. 1077 ze zm.); z 25 kwietnia 2008 r. o uczestnictwie pracowników w spółce powstałej w wyniku transgranicznego połączenia się spółek (DzU nr 86, poz. 525). 4 Przepis ten stanowi, że przy rozwiązywaniu stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników, w zakresie nieuregulowanym w niniejszej ustawie, a także przy rozpatrywaniu sporów związanych z naruszeniem przepisów niniejszej ustawy stosuje się przepisy kodeksu pracy. Literatura Baran, K.W. (2001/2002). Z problematyki zwolnień grupowych w systemie ustawodawstwa polskiego. Studia z Zakresu Prawa Pracy i Polityki Społecznej. Baran, K. (2003/2004). Procedura zwolnień grupowych. Studia z Zakresu Prawa Pracy i Polityki Społecznej. Baran, K.W. (2010). Zbiorowe prawo pracy. Komentarz. Warszawa. 24 Cajsel, W. (2009). Wypowiedzenie zmieniające a przepisy dotyczące zwolnień grupowych. Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z 17 maja 2007 r., III BP 5/07. Monitor Prawniczy, 17. Florek, L. (1992). Zwolnienia z przyczyn dotyczących zakładów pracy, Warszawa. Iwulski, J. Jaśkowski, K. (1995). Zwolnienia grupowe. Praktyczny komentarz, Warszawa. Kiryło, H. (2012). Wypowiedzenie przez pracodawcę warunków pracy i płacy pracowników w związku z wejściem w życie nowego układu zbiorowego a procedura zwolnień grupowych. Praca i Zabezpieczenie Społeczne, 9. Korzuch, P. Pisarczyk, Ł. (2012). Zmiana warunków pracy i płacy jako odpowiedź na kryzys przedsiębiorstwa — ochrona interesów pracodawcy po zakończeniu obowiązywania ustawy antykryzysowej. Monitor Prawa Pracy, 10. Krysińska-Wnuk, L. (2002). Zwolnienia grupowe pracowników — wpływ dyrektywy wspólnotowej na regulację polskiego prawa pracy. W: M. Matey-Tyrowicz (red.), System prawa RP w procesie w procesie europeizacji. Warszawa. Krysińska-Wnuk, L. (2009). Regulacja zwolnień grupowych pracowników, Warszawa. Malik, K. (2010). Dopuszczalność stosowania przepisów o zwolnieniach grupowych w następstwie wypowiedzenia układu zbiorowego. Monitor Prawa Pracy, 2010, 1. Maniewska, E. (2007). W: K. Jaśkowski (red.), E. Maniewska, J. Stelina, Ustawa o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników. Komentarz. Warszawa: WoltersKluwer. Patulski, A. (2009). Wypowiedzenie zmieniające — alternatywą dla zwolnień. Studia z Zakresu Prawa Pracy i Polityki Społecznej, 1. Pisarczyk, Ł. (2004). Wpływ prawa wspólnotowego na kształt polskiej regulacji zwolnień grupowych. W: W. Sanetra (red.), Europeizacja polskiego prawa pracy. Warszawa. Pisarczyk, Ł. (2005). W: M. Latos-Miłkowska, Ł. Pisarczyk, Zwolnienia z przyczyn niedotyczących pracownika. Warszawa. Pisarczyk, Ł. (2009). Glosa do wyroku Sądu Najwyższego III BP 5/07. Orzecznictwo Sądów Polskich, 3. Pisarczyk, Ł. (2011). Zwolnienia z przyczyn niedotyczących pracowników — miedzy potrzebami rynku a ochroną zatrudnionych. W: J. Wratny. M.B. Rycak (red.), Prawo pracy w świetle procesów integracji europejskiej. Księga jubileuszowa Profesor Marii Matey-Tyrowicz. Warszawa. Sierocka, I. (2003). Nowe przepisy o zwolnieniach grupowych. Praca i Zabezpieczenie Społeczne, 12. Sobczyk, A. (2005). Uwagi do ustawy o zwolnieniach grupowych. Praca i Zabezpieczenie Społeczne, 10. Świątkowski, A.M. (1998). Zwolnienia masowe w świetle przepisów europejskiego i polskiego prawa pracy. W: M. Seweryński (red.), Studia prawno-europejskie, t. III. Łódź. Świątkowski, A. M. (2014). Zwolnienia grupowe w świetle judykatury Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej — cz. 1. Praca i Zabezpieczenie Społeczne, 7. Świątkowski, A.M. (2014a). Zwolnienia grupowe w świetle judykatury Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej — cz. 2. Praca i Zabezpieczenie Społeczne, 78. Walczak, K. (2008). Uwagi dotyczące pojęcia „rozwiązanie przez pracodawcę stosunku pracy z przyczyn niedotyczących pracownika”, Monitor Prawa Pracy, 2. 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:32 Page 25 Szczególna ochrona przed wypowiedzeniem z art. 32 ustawy o związkach zawodowych Special protection against termination of the employment relationship as provided by the Article 32 of the Act on Trade Unions Grzegorz Wolak wiceprezes i przewodniczący II Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Stalowej Woli, adiunkt w Katedrze Prawa Prywatnego Wydziału Zamiejscowego Prawa i Nauk o Społeczeństwie KUL w Stalowej Woli Streszczenie Autor omawia budzące wątpliwości w doktrynie i judykaturze kwestie dotyczące szczególnej ochrony przed wypowiedzeniem, jaka przysługuje działaczom związkowym z mocy art. 32 ustawy z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych. Między innymi podejmuje próbę odpowiedzi na pytanie, czy w przypadku rozwiązania organizacji związkowej przypadającego w okresie określonym uchwałą zarządu zakładowej organizacji związkowej szczególna ochrona stosunku pracy przysługuje dodatkowo przez czas odpowiadający połowie okresu określonego uchwałą, nie dłużej jednak niż rok po upływie tego okresu. Słowa kluczowe: związek zawodowy, umowa o pracę, wypowiedzenie, trwałość stosunku pracy, uchwała zarządu organizacji związkowej. Summary The article addresses the issues connected with special protection against termination of the employment relationship which under the terms of Article 32 of the Act of 23 May 1991 on Trade Unions covers the trade union members. The author analyzes among others the issue of whether in the event of the trade union organization dissolution during the period specified in the resolution of the board of the trade union organization, the special protection of the employment relationship shall be available for an additional period corresponding to half of the period specified in the resolution, however, not longer than one year after that period. Keywords: trade union, contract of employment, termination, stability of employment relations, resolution of the board of the trade union organization. Szczególna ochrona stosunku pracy działaczy związkowych Szczególna ochrona przed wypowiedzeniem umowy o pracę, będąca przejawem ochronnej funkcji norm prawa pracy i zasady ochrony trwałości stosunku pracy, dotyczy nie tylko umów o pracę zawartych na czas nieokreślony, ale także pozostałych rodzajów umów i wyraża się w: 1) zakazie wypowiedzenia umowy o pracę bądź 2) obowiązku pracodawcy uzyskania zgody właściwego przedstawicielstwa pracowniczego lub organu państwowego czy społecznego na wypowiedzenie umowy o pracę, bądź 3) katalogu przyczyn dopuszczających wypowiedzenie. W stosunku do działaczy związkowych ustawodawca wprowadził szczególną ochronę trwałości ich stosunku pracy uzasadnioną pełnieniem przez nich funkcji społecznej w zakładzie pracy, która może ściągnąć niechęć pracodawcy (np. Liszcz, 2012, s. 158; Salwa, 2003, s. 24 i n., Sanetra, 1993, s. 21 i n.). Kwestia za- kresu tej ochrony budzi wątpliwości w doktrynie i judykaturze. W myśl art. 32 ust. 1 ustawy z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (tj. DzU z 2014 r. poz. 167, dalej: ustawa) pracodawca bez zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej nie może: 1) wypowiedzieć ani rozwiązać stosunku pracy z imiennie wskazanym uchwałą zarządu jego członkiem lub z innym pracownikiem będącym członkiem danej zakładowej organizacji związkowej, upoważnionym do reprezentowania tej organizacji wobec pracodawcy albo organu lub osoby dokonującej za pracodawcę czynności w sprawach z zakresu prawa pracy, 2) zmienić jednostronnie warunków pracy lub płacy na niekorzyść pracownika, o którym mowa w pkt. 1 — z wyjątkiem gdy dopuszczają to odrębne przepisy. Ochrona ta przysługuje przez okres określony uchwałą zarządu, a po jego upływie — dodatkowo przez czas odpowiadający połowie okresu określonego PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 25 PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:32 Page 26 uchwałą, nie dłużej jednak niż rok po jego upływie (art. 32 ust. 2 ustawy). Artykuł 32 ustawy stanowi w polskim porządku prawnym realizację dyrektywy zawartej w art. 1 konwencji nr 135 MOP, w myśl której „przedstawiciele pracowników w przedsiębiorstwie będą korzystali ze skutecznej ochrony przeciwko wszelkim aktom krzywdzącym włącznie ze zwolnieniem, podjętym ze względu na charakter lub działalność jako przedstawicieli pracowników, ich przynależność związkową lub uczestnictwo w działalności związkowej, jeżeli działają zgodnie z obowiązującymi przepisami ustawodawstwa, układami zbiorowymi lub innymi wspólnie uzgodnionymi porozumieniami”. Ta norma o charakterze ogólnym została rozwinięta w zaleceniu nr 143 MOP, które do środków ochrony działaczy zaliczyło przede wszystkim: szczegółowe i dokładne określenie przyczyn usprawiedliwiających rozwiązanie stosunku pracy z przedstawicielami pracowników, konieczność konsultacji, zasięgania opinii lub uzyskania zgody niezależnego organu publicznego lub prywatnego, lub organu mieszanego przed ostatecznym zwolnieniem pracowników, specjalne postępowanie odwoławcze dla przedstawicieli pracowników, którzy uważają, że zostali zwolnieni niesłusznie, w razie niesłusznego zwolnienia przedstawiciela pracowników — skuteczne wynagrodzenie im krzywdy, w razie stwierdzenia, że zwolnienie lub zmiana warunków zatrudnienia przedstawiciela pracowników na jego niekorzyść ma charakter dyskryminacyjny — obowiązek udowodnienia przez pracodawcę, iż zastosowanie danego środka było rzeczywiście uzasadnione, w razie redukcji personelu — przyznanie przedstawicielom pracowników pierwszeństwa pozostawania w zatrudnieniu. To, że pracodawca nie może bez zgody właściwego organu związkowego wypowiedzieć ani rozwiązać stosunku pracy, wyraża trojakiego rodzaju zobowiązanie pracodawcy. Pierwsze — że wystąpienie o zgodę jest obowiązkowe, drugie — że powinno ono poprzedzać dokonanie tych czynności prawnych i trzecie — że wystąpienie takie dotyczy nie tylko podjęcia zgodnego z prawem oświadczenia woli wypowiedzenia warunków pracy lub płacy albo o wypowiedzeniu definitywnym lub rozwiązaniu stosunku pracy bez wypowiedzenia, lecz również obowiązku pracodawcy zwracania się o zgodę na wypowiedzenie lub zmianę stosunku pracy wtedy, gdy prawidłowo dokonał tych czynności prawnych, ale w okresie wypowiedzenia pracownik ten został wybrany do organów związkowych, co zapewniło mu ochronę jego stosunku pracy. W takich sytuacjach bowiem również przed rozwiązaniem wypowiedzianego stosunku pracy pracodawca ma obowiązek zwrócić się do właściwego organu związkowego o wyrażenie zgody na rozwiązanie tego stosunku. Bez wyrażenia takiej zgody wypowiedziany wcześniej stosunek pracy nie może być prawidłowo rozwiązany (Salwa, 2003). 26 Zgoda na wypowiedzenie umowy o pracę działaczowi związkowemu Konsultacja zamiaru wypowiedzenia umowy o pracę, o której mowa w art. 38 § 1 k.p. stanowiącym, iż o zamiarze wypowiedzenia pracownikowi umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony pracodawca zawiadamia na piśmie reprezentującą pracownika zakładową organizację związkową, podając przyczynę uzasadniającą rozwiązanie umowy, nie pozostaje w koniunkcji ani w alternatywie z ochroną stosunków pracy niektórych pracowników na podstawie art. 32 ust. 1 ustawy. Obowiązek uzyskania zgody na wypowiedzenie lub rozwiązanie umowy o pracę z działaczem związkowym z art. 32 ustawy, jako dalej idący „pochłania” powinność „konsultacji” z zarządem zakładowej organizacji związkowej przewidzianej w art. 38 k.p. (wyrok SN z 5 maja 1999 r., I PKN 678/98, OSNAPiUS 2000 nr 13, poz. 512). Artykuł 32 ust. 1, 7 i 9 ustawy określa podmioty uprawnione do udzielenia zgody na wypowiedzenie umowy o pracę pracownikowi szczególnie chronionemu. Decyzja wskazanych w tych przepisach organów związkowych w kwestii udzielania bądź odmowy zgody na rozwiązanie albo zmianę stosunku pracy z działaczem związkowym powinna zapadać kolegialnie w formie uchwały. Wymóg ten ma charakter imperatywny, co w praktyce oznacza, że niedopuszczalne są żadne inne formy wyrażenia zgody, w tym zgoda wyrażona w sposób milczący. W stosunkach pracy spotyka się niekiedy sytuacje, w których ze względu na dużą liczbę członków zarządu statut związku dopuszcza wybór prezydium zarządu, po czym „deleguje” uprawnienie do wyrażania zgody na to gremium. Praktyka ta spotkała się ze sprzeciwem Sądu Najwyższego. W wyroku z 20 września 1994 r., I PRN 58/94 (OSNP 1995/2/17), Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że zgoda nie może być wyrażona przez inny organ związku niż zarząd zakładowej organizacji związkowej. Za normatywnie wadliwą należy również uznać zgodę wyrażoną jednoosobowo, na przykład przez przewodniczącego zarządu zakładowej organizacji związkowej. Zgoda ta powinna być także uprzednia względem oświadczenia pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę działaczowi związkowemu. W uchwale z 11 września 1996 r., I PZP 19/96 (OSNAPiUS 1998/6/175), Sąd Najwyższy uznał, że odmowa wyrażenia zgody przez zarząd zakładowej organizacji związkowej na rozwiązanie stosunku pracy (art. 32 ustawy) nie podlega ocenie sądu pracy, co oznacza, że sąd nie może oceniać, czy niewyrażenie zgody przez organizację związkową było uzasadnione. Odmowa wyrażenia zgody przez zarząd zakładowej organizacji związkowej na rozwiązanie stosunku pracy z pracownikiem objętym wzmożoną ochroną trwałości stosunku pracy nie podlega ocenie sądu pracy także w płaszczyźnie art. 8 k.p., gdyż przepis ten dotyczy wykonywania prawa przez stronę stosunku prawnego — stosunku pracy. Zarząd zakładowej organizacji związkowej nie jest stroną stosunku pracy, a zgoda (odmowa zgody) na rozwiązanie stosunku pracy nie jest wykonywaniem prawa pod- 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:32 Page 27 miotowego, lecz realizacją szczególnego uprawnienia związku zawodowego. Podejmując decyzję w sprawach określonych w art. 32 ustawy uprawniony podmiot powinien wziąć pod uwagę wszelkie okoliczności konkretnego przypadku, w tym także dobro zakładu pracy. W szczególności nie może on zignorować przyczyn wskazanych przez pracodawcę i arbitralnie odmówić wyrażenia zgody. Stanowisko takie byłoby nadużyciem prawa niepodlegającym ochronie. Chodzi o to, by nie tworzyć w sferze normatywnej mechanizmów prawnych, które dawałyby działaczom związkowym w miejscu pracy swoisty „koleżeński immunitet”. Instrumentem prawnym służącym eliminacji tego rodzaju praktyk zdaje się być art. 8 k.p. Przepis ten w związku z art. 4771 k.p.c. może posłużyć jako podstawa do oddalenia roszczenia działacza związkowego o przywrócenie do pracy, a tym samym umożliwić sądowi pracy alternatywnie zasądzenie odszkodowania (tak np. Baran, 2010). Działalność związkowa nie może być pretekstem do nieuzasadnionego uprzywilejowania pracownika w sferach niedotyczących sprawowania przez niego funkcji. Przeciwny sposób myślenia o ochronie trwałości stosunku pracy działaczy związkowych byłby dyskryminujący dla pracowników, którzy członkami związku zawodowego nie są albo nie sprawują w nich żadnej funkcji (wyroki SN z 26 listopada 2003 r. I PKN 616/2002, „Prawo Pracy” 2004, nr 6 i z 11 września 2001 r., I PKN 619/00, OSNP 2003/16/376). Dlatego w orzecznictwie zdaje się przeważać stanowisko, które ochrony z art. 32 ustawy związkowej nie przyjmuje jako absolutnie bezwzględnej i które w zależności od zachowania pracownika oraz okoliczności sprawy pozwala nieuwzględnić roszczenia o przywrócenie do pracy na podstawie art. 8 k.p. nie tylko gdy zasadne byłoby rozwiązanie stosunku pracy w trybie art. 52 k.p., ale również w razie rozwiązania za wypowiedzeniem (wyroki SN z 18 stycznia 1996 r. I PRN 103/95, OSNAPiUS 1996/15/210, z 27 lutego 1997 r., I PKN 17/97, OSNAPiUS 1997/21/416, z 20 sierpnia 1997 r., I PKN 225/97, OSNAPiUS 1998/10/305, z 17 września 1997 r., I PKN 273/97, OSNAPiUS 1998/13/394, z 2 sierpnia 2000 r., I PKN 755/99, OSNAPiUS 2002/4/88, a w doktrynie np. Stelina, 2005, s. 52 i n.; Szewczyk, 2005, s. 44 i n.; Liszcz, 2012, s. 160). Zakres podmiotowy i czasowy ochrony z art. 32 ustawy Ochrona z art. 32 ust. 1 ustawy ma określony zakres podmiotowy. Obejmuje ona członków zarządu zakładowej organizacji związkowej oraz pracowników będących członkami tej organizacji, upoważnionymi do jej reprezentowania wobec pracodawcy lub określonego reprezentanta pracodawcy dokonującego za pracodawcę czynności ze stosunku pracy. Chodzi o upoważnienie do reprezentacji organizacji związkowej wynikające z jej statutu, a nie z uchwały zarządu. Nie oznacza to jednak, że pracownicy spełniający jeden z powyższych warunków są automatycznie objęci taką ochroną. Aby tak się stało, zarząd zakładowej or- ganizacji związkowej musi wskazać pracodawcy imiennie konkretnego pracownika (konkretnych pracowników), którzy są objęci ochroną (art. 32 ust. 3 i 6 ustawy). Także Sąd Najwyższy w wyroku z 23 lutego 2005 r., III PK 77/04 (OSNAPiUS 2005/21/331), uznał, iż ochrona przysługuje od chwili zawiadomienia pracodawcy o uchwale zarządu zakładowej organizacji związkowej wskazującej osobę podlegającą ochronie. W wyroku z 3 października 2008 r., I PK 53/08 (niepubl.) przyjął zaś, iż pracodawca nie musi znać ani treści uchwały, ani innych dokumentów dotyczących przedmiotowej sprawy. Z kolei w wyroku z 8 marca 2012 r., III PK 52/11 (OSNAPiUS 2013/3-4/34), uznał, że uchwała organu związku zawodowego powinna zawierać informację o okresie, w ciągu którego pracownik jest upoważniony do reprezentowania związku wobec pracodawcy w sprawach z zakresu prawa pracy, ale brak wskazania tego okresu nie wpływa na ochronę trwałości stosunku pracy tego pracownika, jeżeli okres ten można ustalić na podstawie innych okoliczności (art. 32 ust. 1 i 2 ustawy). Zawiadomienie to powinno zawierać dokładne i pewne, tj. imienne i na piśmie, wskazanie osób, które mają podlegać takiej ochronie, a także precyzować długość jej obowiązywania (wyrok SN z 12 stycznia 2011 r., II PK 184/10, OSNP 2012/5-6/64). Stosownie do art. 32 ust. 2 ustawy wskazany w informacji związkowej pracownik będzie podlegał szczególnej ochronie przez podany w niej okres i ponadto — z mocy prawa — dodatkowo przez czas odpowiadający połowie okresu wskazanego przez zarząd związku, nie dłużej jednak niż przez rok. I tak, np. jeżeli zarząd związku w swojej uchwale wskaże 4-letni czas udzielenia ochrony konkretnego pracownika, okres ochrony będzie trwał 5 lat, jeżeli wskaże 2 lata — będzie on trwał przez 3 lata. Zakaz wypowiedzenia lub rozwiązania stosunku pracy bez zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej w okresie roku po wygaśnięciu mandatu członka zarządu nie dotyczy zatrudnienia u nowego pracodawcy. Niezależnie od sposobu ustania stosunku pracy zakaz ten obowiązuje jednak w zakładzie pracy powstałym w wyniku połączenia, przejęcia i podziału (art. 231 k.p.) (tak uchwała siedmiu sędziów SN z 29 października 1992 r., I PZP 52/92, OSNC 1993/4/48). Uchwała zarządu związku wskazująca osobę podlegającą szczególnej ochronie oraz czas trwania tej ochrony może być w każdym momencie zmieniona. Zarząd związku może bowiem w każdym czasie okres ochrony skrócić lub wydłużyć. Ponadto zakładowa organizacja związkowa może również w każdym momencie podjąć decyzję o odwołaniu członka z pełnionej funkcji, a prawidłowość podjęcia tej decyzji nie podlega kontroli sądu (Żołyński, 2014). Nie można jednak uchwałą pozbawić byłego działacza związkowego ochrony bezpośrednio po zakończeniu kadencji. W efekcie nie można tego prawa ograniczyć lub pozbawić, bo gwarantuje to ustawa (tak SN w wyroku z 13 lipca 2011 r., I PK 17/11, niepubl.). Ochrona przewidziana w art. 32 ust. 1 ustawy przysługuje bez względu na to, na podstawie jakiego aktu kreującego stosunek pracy świadczy pracę działacz PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 27 PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:32 Page 28 związkowy. Przewidziane w nim gwarancje odnoszą się zarówno do pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę — lege non distinguente zatrudnionych także na podstawie umów terminowych, jak i pracowników świadczących pracę na podstawie mianowania, powołania bądź wyboru. Trafny jest pogląd K. Barana, iż gwarancje przewidziane w art. 32 ustawy mają zastosowanie także do pracowników tymczasowych, jeżeli spełniają oni inne ustawowe przesłanki ochrony. W ocenie tego autora tego rodzaju opcja interpretacyjna ma swe uzasadnienie w postanowieniach art. 5 ustawy z 9 lipca 2003 r. o zatrudnianiu pracowników tymczasowych (DzU nr 166, poz. 1608 z późn. zm.), który to przepis odsyła do przepisów prawa pracy, a nie tylko kodeksu pracy (Baran, 2010). Jak słusznie zauważa K. Baran, art. 32 ustawy określa czas trwania ochrony trwałości stosunku pracy. Jeśli chodzi o członków zarządu oraz innych pracowników upoważnionych do reprezentowania zakładowej organizacji związkowej wobec pracodawcy, zgodnie z dyrektywą sformułowaną w ust. 2 tego przepisu przysługuje ona przez okres wskazany uchwałą zarządu, a po jego upływie dodatkowo przez czas odpowiadający połowie okresu wskazanego uchwałą, jednak nie dłużej niż rok po jego upływie. Tego rodzaju regulacja pozostawia zarządowi zakładowej organizacji znaczny zakres swobody w określaniu czasu ochrony, nie wprowadzając żadnych konkretnych terminów. Może mieć więc on charakter długoterminowy, ustawa nie wiąże go bowiem bezpośrednio ani z czasem trwania mandatu w zarządzie, ani z upoważnieniem do reprezentacji organizacji związkowej wobec pracodawcy. W tym kontekście autorowi temu wydaje się, że w sferze normatywnej jedynym mechanizmem korekcyjnym w przypadku nieuzasadnionego okolicznościami rozszerzenia czasowego zakresu ochrony działacza są postanowienia art. 8 kp traktujący o nadużyciu prawa (Baran, 2010). Czas trwania szczególnej ochrony stosunku pracy działaczy związkowych jest zróżnicowany podmiotowo, a jego okres został inaczej ukształtowany w stosunku do członków komitetu założycielskiego związku, a inaczej do pozostałych podlegających ochronie działaczy związkowych. Członkom komitetu założycielskiego związku ochrona przysługuje przez okres sześciu miesięcy od utworzenia komitetu założycielskiego, niezależnie od tego czy doszło, czy też nie doszło do zarejestrowania powstałego związku. Natomiast imiennie wskazanym członkom zarządu zakładowej organizacji związkowej oraz innym wskazanym członkom tej organizacji ochrona przysługuje przez okres trwania ich mandatu, określony uchwałą zarządu zakładowej organizacji związkowej, a po jego upływie dodatkowo przez czas odpowiadający połowie okresu określonego uchwałą, nie dłużej jednak niż rok po jego upływie. Na długość tej ochrony składają się więc dwa odrębne elementy: czas trwania mandatu i okresu po jego wygaśnięciu. O ile jednak czas trwania mandatu określony uchwałą zarządu może być różny i ulec skróceniu w czasie jego trwania, np. wskutek wcześniejszego odwołania lub rezygnacji przez samego pracownika, o tyle okres po jego upływie jest sta- 28 ły i wynosi połowę okresu trwania mandatu, z zastrzeżeniem, że nie może być dłuższy niż rok po wygaśnięciu mandatu. Pracownikowi pełniącemu z wyboru funkcję związkową poza zakładową organizacją związkową, korzystającemu u pracodawcy z urlopu bezpłatnego lub ze zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy, ochrona będzie przysługiwała w okresie tego urlopu lub zwolnienia oraz przez rok po upływie tego okresu (zob. Salwa, 2003a). Rozwiązanie organizacji związkowej a ochrona szczególna stosunku pracy byłego działacza związkowego Dla umożliwienia związkowi zawodowemu działającemu u określonego pracodawcy wykonywania zadań ustawowych i statutowych oraz zachowania niezależności przepisy kodeksu pracy i ustaw szczególnych przyznają osobom pełniącym funkcje związkowe określone uprawnienia i ochronę przed zwolnieniem z pracy. Celem ochrony działacza związkowego realizowanym przez normę art. 32 ustawy jest wyłącznie zagwarantowanie mu niezależności w wypełnianiu jego funkcji, a przepisy wyznaczające zakres tej ochrony mają charakter regulacji szczególnej i muszą być wykładane ściśle. Celem tak rozumianej ochrony jest przede wszystkim możliwość realizacji interesów zarówno związku zawodowego, jak i interesów zbiorowych załogi, interes osobisty chronionego działacza pozostaje zaś na drugim planie i jest pochodną interesu zbiorowego (tak SN m.in. w wyrokach z 14 kwietnia 2010 r., III PK 62/09, z 9 maja 2006 r., II PK 260/05, z 26 listopada 2003 r., I PK 616/02, z 10 marca 2005 r., II PK 242/04). Jest jeszcze inne ratio odnoszące się do uregulowania art. 32 ust. 2 in fine ustawy. Jest nim wola ustawodawcy udzielenia ochrony przed ewentualnymi reperkusjami pracodawcy osobie, która zakończyła swoją aktywność w reprezentowaniu związku w stosunku do pracodawcy. Działalność taka może rodzić niechęć pracodawcy do takiego pracownika. Wydłużenie ochrony na czas po ustaniu funkcji zabezpiecza przed niezwłocznym rewanżem pracodawcy. Ograniczenie tej ochrony do roku rodzi nadzieję, że przez ten czas antagonizm pracodawcy względem byłego działacza wygaśnie, ale z drugiej strony ustanie funkcji reprezentacyjnej nie może zapewniać ochrony w nieskończoność. Stąd jej ograniczenie do połowy okresu wynikającego z uchwały, nie więcej niż jednego roku. Rozwiązanie organizacji związkowej faktycznie oznacza zaprzestanie wykonywania funkcji w ramach struktur związku, przez co odpada zasadnicza podstawa trwania dalszej ochrony, która de facto obowiązywałaby pracownika tracącego — z uwagi na decyzję samej organizacji, a nie pracodawcy — status szczególnie chronionego. Dezaktualizuje się zatem w istotnej części ratio szczególnej ochrony udzielonej członkowi zakładowej organizacji związkowej. Brak organizacji związkowej w konsekwencji jej rozwiązania czyni także niewykonalnym obowiązek uzyskania przez pracodawcę zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej na wypowie- 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:32 Page 29 dzenie stosunku pracy z członkiem imiennie wskazanym uchwałą zarządu (art. 32 ust. 1 pkt 1 ustawy). Uzyskanie zgody zarządu jest tymczasem istotą szczególnej ochrony stosunku pracy. Wobec tego brak organu, który miałby taką zgodę wyrazić, jest równoznaczny z ustaniem szczególnej ochrony stosunku pracy. Natomiast nie dezaktualizuje się w pełni ratio w części odnoszącej się do udzielenia ochrony przed ewentualnymi reperkusjami pracodawcy osobie, która zakończyła swoją aktywność w reprezentowaniu związku w stosunku do pracodawcy. Fakt rozwiązania organizacji zakładowej powyższe ratio nakazuje jednak uznać za zbyt „słabe”, aby można było udzielić pozytywnej odpowiedzi na pytanie prawne wskazane na wstępie. Rozwiązanie tej organizacji usuwa w dużym stopniu podstawę dla woli pracodawcy zwolnienia byłego działacza związkowego z pracy z powodu niechęci do niego, u podstaw której leżała jego działalność związkowa w zakładzie pracy. Ponadto interes osobisty byłego działacza związkowego nie wydaje się wartością tak istotną, by w przypadku wypowiedzenia umowy o pracę — dokonanego po rozwiązaniu organizacji związkowej — przyznać mu prawo do wynagrodzenia za cały czas pozostawania bez pracy (art. 47 k.p.). Czym innym jest natomiast sytuacja, gdy w okresie między ustaniem stosunku pracy działacza związkowego na skutek wypowiedzenia dokonanego z naruszeniem art. 32 ustawy o związkach zawodowych a podjęciem przez niego pracy po przywróceniu do pracy organizacja związkowa, w której pracownik taki pełnił funkcję, uległa rozwiązaniu. Wówczas takiemu byłemu działaczowi związkowemu przysługuje wynagrodzenie za cały czas pozostawania bez pracy. Przepis art. 47 k.p. nie uzależnia bowiem stosowania zawartej w nim sankcji od okresu przysługującej pracownikowi ochrony przed wypowiedzeniem. Dotyczy to zarówno chronionych działaczy związkowych, jak i innych pracowników objętych jego hipotezą (zob. uzasadnienie postanowienia SN z 16 grudnia 2014 r., III PZP 6/14). Warto w tym miejscu wskazać na dwa orzeczenia Sądu Najwyższego. Otóż w wyroku z 22 stycznia 2009 r. II PK 122/08 (niepubl.) Sąd Najwyższy wskazał, że „ratio legis art. 32 ust. 2 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (Dz. U. z 2001 r. Nr 79, poz. 854) odnosi się w szczególności do sytuacji kiedy zarząd zakładowej organizacji na skutek bezczynności po upływie okresu ochrony określonego w uchwale, nie podejmuje nowej uchwały w zakresie czasu trwania ochrony trwałości stosunku pracy. Wtedy właśnie dochodzi do wydłużenia ochrony na dalszy okres, nie dłuższy jednak niż rok. Z kolei powyższa regulacja nie może i nie ma zastosowania do sytuacji, gdy uprawniony do tego organ — zarząd zakładowej organizacji — podejmuje w formie uchwały decyzję o skróceniu okresu takiej ochrony bądź w ogóle nieobejmowaniu pracownika taką ochroną”. Sąd Najwyższy wskazał, że regulacja zawarta w art. 32 ustawy pozostawia zarządowi zakładowej organizacji znaczny zakres swobody w określaniu czasu ochrony, nie wprowadzając żadnych konkretnych terminów. Może mieć więc on charakter długoterminowy, ustawa nie wiąże go bowiem bezpośrednio ani z czasem trwania mandatu w zarządzie, ani z upoważnieniem do reprezentacji organizacji związkowej wobec pracodawcy. Ratio legis art. 32 ust. 2 odnosi się w szczególności do sytuacji kiedy zarząd zakładowej organizacji na skutek bezczynności po upływie okresu ochrony określonego w uchwale, nie podejmuje nowej uchwały w tym zakresie. Wtedy właśnie dochodzi do wydłużenia ochrony na dalszy okres, nie dłuższy jednak niż rok. Z kolei powyższa regulacja nie może i nie ma zastosowania do sytuacji, gdy uprawniony do tego organ — zarząd zakładowej organizacji — podejmuje w formie uchwały decyzję o skróceniu okresu takiej ochrony bądź w ogóle nieobejmowaniu pracownika taką ochroną. Nie do przyjęcia jest takie stanowisko, zgodnie z którym statutowy organ związkowy na mocy art. 32 ust. 2 ustawy byłby pozbawiony prawa do swobodnej decyzji o momencie wygaśnięcia ochrony określonej w ust. 1 powołanego przepisu. Przeczy temu także pierwsze zdanie ust. 2, zgodnie z którym ochrona ta przysługuje pracownikowi „ (...) przez okres określony uchwałą zarządu”. Nieco innego zdania był Sąd Najwyższy w wyroku z 13 lipca 2011 r. I PK 17/11, w którym przyjęto, iż: „1. Treść przepisu art. 32 ust. 2 ustawy z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych wyraźnie wskazuje, że źródłem ochrony w tym przypadku pozostaje nie tyle uchwała, ile ustawa. Ochrona po ustaniu okresu wynikającego z uchwały przysługuje bowiem z mocy prawa przez czas odpowiadający połowie okresu określonego uchwałą, nie dłużej niż przez rok i bez względu na to, czy zarząd organizacji związkowej w uchwale określił czy nie określił tej kwestii. Ewentualne wskazanie dłuższego, a nawet krótszego okresu nie rodziłoby bowiem skutku; ochrona przysługuje ściśle w czasie stanowiącym połowę okresu wynikającego z uchwały, nie dłużej niż przez rok. 2. Zarząd organizacji związkowej może odebrać ochronę określonemu pracownikowi lub pracownikom w tym znaczeniu, że wyznaczy inną grupę osób podlegających szczególnej ochronie i zgłosi ten fakt pracodawcy. Zmieni to jednak tylko gremium osób podlegających ochronie w okresie wynikającym z uchwały, natomiast nie wpłynie na odebranie ochrony za czas przypadający po zakończeniu ochrony, tj. za okres wynikający z art. 32 ust. 2 ustawy o związkach zawodowych. 3. Negatywnie wypada ocenić pogląd jakoby osoby chronione za okres po ustaniu kadencji wliczały się do limitu osób chronionych określanego na podstawie art. 32 ust. 3 lub 4 ustawy o związkach zawodowych. Z obu tych regulacji wynika bowiem, że zarząd organizacji wskazuje pracowników chronionych w określonej liczbie. Odnosi się to zatem do wskazania określonej grupy w ramach uchwały, a więc do osób chronionych w okresie objętym uchwałą. Nie dotyczy natomiast i nie może dotyczyć osób chronionych w okresie przypadającym później, chronionych na podstawie ustawy. Innymi słowy, art. 32 ust. 3 odnosi do uchwały o wskazaniu osób podlegających ochronie, a nie do osób objętych dodatkową ochroną z art. 32 ust. 3 ustawy o związkach zawodowych”. W uzasadnieniu tego orzeczenia Sąd Najwyższy zgodził się w pełni z ujętym w uzasadnieniu wyroku z 22 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 29 PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:33 Page 30 stycznia 2009 r., II PK 122/08, stwierdzeniem, że „nie do przyjęcia jest takie stanowisko, zgodnie z którym statutowy organ związkowy na mocy art. 32 ust. 2 ustawy pozbawiony byłby prawa do swobodnej decyzji o momencie wygaśnięcia ochrony określonej w ust. 1 powołanego przepisu”. Zdaniem Sądu Najwyższego nie prowadzi to jednak do przyjętego w tym orzeczeniu wniosku, że „art. 32 ust. 2 odnosi się w szczególności do sytuacji kiedy zarząd zakładowej organizacji na skutek bezczynności po upływie okresu ochrony określonego w uchwale, nie podejmuje nowej uchwały w tym zakresie. Wtedy właśnie dochodzi do wydłużenia ochrony, na dalszy okres, nie dłuższy jednak niż rok. Z kolei powyższa regulacja nie może i nie ma zastosowania do sytuacji, gdy uprawniony do tego organ — zarząd zakładowej organizacji — podejmuje w formie uchwały decyzję o skróceniu okresu takiej ochrony bądź w ogóle nie obejmowaniu pracownika taką ochroną”. Zdaniem Sądu Najwyższego zarząd organizacji związkowej może oczywiście odebrać ochronę określonemu pracownikowi lub pracownikom w tym znaczeniu, że wyznaczy inną grupę osób podlegających szczególnej ochronie i zgłosi ten fakt pracodawcy. Zmieni to jednak tylko gremium osób podlegających ochronie w okresie wynikającym z uchwały, natomiast nie wpłynie na odebranie ochrony za czas przypadający po zakończeniu ochrony, tj. za okres wynikający z art. 32 ust. 2 in fine ustawy. Jest tak z następujących powodów: po pierwsze — ochrona ta wynika, jak wyżej wywiedziono, z ustawy, a nie z uchwały; uchwała jako oświadczenie woli nie może zmodyfikować bezwzględnie obowiązującej normy ustawowej, a za taką uznał Sąd Najwyższy normę wynikającą z art. 32 ust. 2 in fine ustawy; po wtóre — przemawia za tym ratio uregulowania; Sąd Najwyższy upatrywał w tym unormowaniu chęć udzielenia ochrony przed ewentualnymi reperkusjami pracodawcy osobie, która zakończyła swoją aktywność w reprezentowaniu związku w stosunku do pracodawcy; działalność taka może rodzić niechęć pracodawcy do takiego pracownika; wydłużenie ochrony za czas po ustaniu funkcji zabezpiecza przed niezwłocznym rewanżem pracodawcy; ograniczenie tej ochrony do roku rodzi nadzieję, że przez ten czas antagonizm pracodawcy względem byłego działacza wygaśnie, ale z drugiej strony ustanie funkcji reprezentacyjnej nie może zapewniać ochrony w nieskończoność, stąd jej ograniczenie do połowy okresu wynikającego z uchwały, nie więcej niż jednego roku. W orzeczeniu tym Sąd Najwyższy ocenił negatywnie pogląd, jakoby osoby chronione za okres po ustaniu kadencji wliczały się do limitu osób chronionych określanego na podstawie art. 32 ust. 3 lub 4 ustawy. Z obu tych regulacji wynika bowiem, że zarząd organizacji wskazuje pracowników chronionych w określonej liczbie. Odnosi się to zatem do wskazania określonej grupy w ramach uchwały, a więc do osób chronionych w okresie objętym uchwałą. Nie dotyczy natomiast i nie może dotyczyć osób chronionych w okresie przypadającym później, chronionych na podstawie ustawy. Innymi słowy, art. 32 ust. 3 odnosi się do uchwały o wskazaniu osób 30 podlegających ochronie, a nie do osób objętych dodatkową ochroną z art. 32 ust. 3 ustawy. W innym przypadku zarówno „aktualnie” jak i „uprzednio” chronieni pracownicy byliby wliczani do jednego limitu. Takiej wykładni nie da się zaakceptować. W istocie prowadziłaby ona do zmniejszenia liczby chronionych osób aktualnie reprezentujących związek zawodowy kosztem tych, których kadencja w zarządzie lub uprawnienie do reprezentacji już nie obowiązuje, a zatem tych, którzy nie są narażeni na większe (niż byli reprezentanci) ryzyko reperkusji ze strony pracodawcy. W konsekwencji zaprezentowanej argumentacji Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że ochrony przed rozwiązaniem stosunku pracy działacza związkowego przypadającej po okresie ujętym w uchwale związek zawodowy kolejną uchwałą wyłączyć nie może. Ochrona tych osób nie ogranicza bowiem w niczym prawa związku zawodowego do objęcia ochroną grupy nowych osób, w pełni zgodnie z limitami wynikającymi z art. 32 ust. 3 lub 4 ustawy. Zdaniem Sądu Najwyższego w niczym nie narusza to autonomii działania związku zawodowego. W tym kontekście należy stwierdzić, że sytuacja rozwiązania organizacji związkowej nie jest podobna w naturze prawnej do sytuacji, kiedy zarząd zakładowej organizacji na skutek bezczynności po upływie okresu ochrony określonego w uchwale nie podejmuje nowej uchwały w zakresie czasu trwania ochrony trwałości stosunku pracy. W tym drugim przypadku dochodzi do wydłużenia ochrony na dalszy okres, nie dłuższy jednak niż rok. Rozwiązanie organizacji związkowej powinno skutkować ustaniem szczególnej ochrony przed rozwiązaniem stosunku pracy, a przez to i pozbawieniem pracownika do tej pory szczególnie chronionego z mocy art. 32 ustawy prawa do wynagrodzenia za okres przypadający po tym zdarzeniu. Prawo do wynagrodzenia za cały czas pozostawania bez pracy jest nierozerwalnie związane z przysługiwaniem szczególnej ochrony przed rozwiązaniem stosunku pracy, a jej elementem — w przypadku regulacji z art. 32 ustawy — jest m.in. obowiązek uzyskania zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej na wypowiedzenie umowy o pracę pracownikowi szczególnie chronionemu. Brak organizacji związkowej oznacza brak podmiotu, który miałby wyrazić zgodę na takie wypowiedzenie umowy o pracę pracownikowi dotychczas szczególnie chronionemu. Ustanie takiej ochrony faktycznie skutkuje również pozbawieniem tego przywileju, którym jest pełne wynagrodzenie. Wówczas ustaje ochrona zarówno określona uchwałą (gdyż organizacja, która ją podjęła przez swoich członków, przestaje istnieć), jak i ochrona ustawowa, wynikająca z art. 32 ust. 2 ustawy o związkach zawodowych. Przyjęcie stanowiska przeciwnego oznaczałoby stworzenie sytuacji dalszej ochrony „byłych” członków organizacji pomimo jej całkowitej likwidacji, jak również rozszerzenie ochrony z art. 32 na sytuacje indywidualne, gdy nie istnieje już sam podmiot, którego działalność reguluje ustawa o związkach zawodowych. Przepisy kodeksu pracy oraz ustawy o związkach zawodowych nie dają podstaw do takiego „rozszerzania” zakresu ochrony z art. 32 ustawy. 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:33 Page 31 Działalność związkowa nie może być pretekstem do nieuzasadnionego uprzywilejowania pracownika w sferach niedotyczących sprawowania przez niego funkcji (tak słusznie SN w wyroku z 29 października 2007 r., II PK 50/07 oraz z 26 listopada 2003 r., I PK 616/02). Przepisy dotyczące szczególnej ochrony, takie jak ten w art. 32 ustawy, powinny być wykładane ściśle, zgodnie z ogólną zasadą wykładni przepisów prawnych wyrażoną łacińską paremią exceptiones non sunt extendandae. Na potrzebę ścisłej interpretacji szczególnej ochrony stosunku pracy wynikającej z art. 32 ustawy wskazuje także Sąd Najwyższy w judykatach z 29 października 2007 r., II PK 50/07, z 22 stycznia 2009 r., II PK 122/08 i z 19 kwietnia 2010 r., II PK 311/09. Przyjęcie, że w przypadku rozwiązania organizacji związkowej przypadającego w okresie określonym uchwałą zarządu szczególna ochrona stosunku pracy przysługuje — w rozumieniu przepisu art. 32 ust. 2 ustawy z o związkach zawodowych — dodatkowo przez czas odpowiadający połowie okresu określonego uchwałą, nie dłużej jednak niż rok po upływie tego okresu, byłoby moim zdaniem nieuzasadnionym uprzywilejowaniem pracownika w sferach niedotyczących wprost sprawowania przez niego funkcji, a na co nie można się zgodzić. Nie jest uprawniony pogląd, iż z uwagi na cel i funkcję społeczną ruchu związkowego likwidacja organizacji związkowej powinna być uznana za równoznaczną z upływem okresu określonego uchwałą zarządu i od chwili likwidacji powinien rozpoczynać swój bieg dodatkowy okres ochrony, o którym mowa w tym przepisie. W świetle tego poglądu nie byłoby podstaw do różnicowania położenia prawnego pracownika objętego szczególną ochroną stosunku pracy, który zakończył kadencję w związku z jej upływem, i pracownika, którego kadencja zakończyła się z powodu rozwiązania organizacji związkowej. Uważam, że gdy kadencja członka zarządu organizacji związkowej kończy się przed upływem okresu ochronnego wskazanego w uchwale zarządu organizacji związkowej, np. w związku z rezygnacją pracownika bądź odwołaniem go, pracownikowi przysługuje nadal przez okres wskazany w art. 32 ust. 2 in fine ochrona wynikająca z ustawy. Ochrona ta wyraża się m.in. w obowiązku uzyskania zgody zarządu organizacji związkowej na wypowiedzenie umowy o pracę pracownikowi oraz prawie do wynagrodzenia za cały czas pozostawania bez pracy (art. 47 k.p.). Jak już była o tym mowa, uchwała zarządu związku wskazująca osobę podlegającą szczególnej ochronie oraz czas trwania tej ochrony może być w każdym momencie zmieniona. Zarząd związku może bowiem w każdym czasie okres ochrony skrócić lub wydłużyć. Wpływa to na zakres ochrony przyznanej z mocy uchwały, ale nie wpływa już na zakres ochrony przyznanej z mocy ustawy, której bieg rozpoczyna się po upływie okresu wyznaczonego uchwałą zakładowej organizacji związkowej. Ochrony przed rozwiązaniem stosunku pracy działacza związkowego przypadającej po okresie ujętym w uchwale związek zawodowy kolejną uchwałą wyłączyć nie może. Gdy jednak z woli samej organizacji związkowej przestaje ona istnieć, sytuacja dotycząca szczególnej ochrony byłego działacza związkowego powinna wyglą- dać inaczej. Wtedy zostaje zniweczona ta ochrona i to zarówno w okresie wynikającym z uchwały zarządu organizacji związkowej, jak i tym przypadającym z mocy ustawy po okresie ujętym w uchwale. Nie można w drodze analogii przyjmować, że dodatkowy okres ochronny przez czas odpowiadający połowie okresu określonego uchwałą, nie dłużej jednak niż rok po jego upływie, dotyczy także sytuacji rozwiązania organizacji związkowej. Ujmując to inaczej, hipotezą przepisu art. 32 ust. 2 ustawy nie jest objęta sytuacja rozwiązania organizacji związkowej i równoznacznego z tym przerwania kadencji władz, z udziałem w których związana jest przecież szczególna ochrona stosunku pracy. Skoro celem ochrony z art. 32 ustawy jest przede wszystkim możliwość realizacji interesów zarówno związku zawodowego, jak i interesów zbiorowych załogi, zaś interes osobisty chronionego działacza pozostaje na drugim planie i jest pochodną interesu zbiorowego, to odpowiedź na pytanie prawne przedstawione na wstępie artykułu powinna być moim zdaniem negatywna. W przypadku rozwiązania organizacji związkowej interes osobisty chronionego działacza jawi się jako priorytetowy względem interesów zbiorowych załogi, nie mówiąc już o interesie związku zawodowego, który znika, i jako taki nie zasługuje na ochronę przez normę art. 32 ustawy. W świetle przedstawionych rozważań za trafne moim zdaniem należy uznać zapatrywanie, zgodnie z którym w przypadku rozwiązania organizacji związkowej przypadającego w okresie określonym uchwałą zarządu szczególna ochrona stosunku pracy nie przysługuje — w rozumieniu przepisu art. 32 ust. 2 in fine ustawy z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych — dodatkowo przez czas odpowiadający połowie okresu określonego uchwałą, nie dłużej jednak niż rok po upływie tego okresu. Przepis art. 32 jako wyjątkowy powinien być bowiem interpretowany zawężająco oraz w duchu niedyskryminowania pracowników, którzy członkami związku zawodowego nie są albo nie sprawują w nich żadnej funkcji. Literatura Baran, K.W. (2010). Komentarz do ustawy o związkach zawodowych. W: K.W. Baran (red.), Zbiorowe prawo pracy. Komentarz. Warszawa: Oficyna a Wolters Kluwer business. Liszcz, T. (2012). Prawo pracy. Warszawa: LexisNexis. Salwa, Z. (2003). Szczególna ochrona działaczy związkowych po nowelizacji. Praca i Zabezpieczenie Społeczne, 1. Salwa, Z. (2003a). Ustawa o związkach zawodowych. Komentarz. W: Z. Salwa (red.), Prawo pracy. Warszawa 2003: LexisNexis. Sanetra, W. (1993). Dylematy ochrony działaczy związkowych przed zwolnieniem z pracy. Praca i Zabezpieczenie Społeczne, 3. Stelina, J. (2005). Przywrócenie do pracy chronionego działacza związkowego w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Praca i Zabezpieczenie Społeczne, 1. Szewczyk, H. (2005). Szczególna ochrona trwałości stosunku pracy. Studia Prawnicze, 20. Żołyński J. (2014). Ustawa o związkach zawodowych. Komentarz. Warszawa: LEX. PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 31 PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:33 Page 32 Powołanie zarządu spółki partnerskiej Appointment of the partnership management Beata Kozłowska-Chyła adiunkt w Katedrze Prawa Handlowego, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego Streszczenie Na tle problematyki powołania zarządu w spółce partnerskiej wyłania się kilka kwestii, których ocena w świetle obowiązujących regulacji prawnych jest daleka od pełnej jednoznaczności wyniku procesu wykładni prawa, czego efektem jest znaczna polaryzacja stanowisk przedstawicieli doktryny dotycząca w szczególności trybu powoływania i odwoływania członków zarządu, statusu partnerów na płaszczyźnie prowadzenia spraw spółki i reprezentacji do czasu powołania ustanowionego umową zarządu czy składu zarządu spółki partnerskiej. Autorka podejmuje próbę wskazania rozwiązań zapewniających spółce partnerskiej posiadającej zarząd optymalne warunki prawne dla stabilnego funkcjonowania w obrocie oraz usuwających ewentualne ryzyko paraliżu decyzyjnego w spółce. Podkreślając, że analiza przepisów dotyczących skutecznego powołania określonej osoby (osób) do zarządu spółki partnerskiej ma istotne znaczenie nie tylko w obszarze stosunków organizacyjnych spółki, skuteczności czynności spółki w obrocie, ale również oddziałuje na stosunki pracownicze nawiązywane z osobą powoływaną, przedstawia jurydyczną koncepcję skutków prawnych ustanowienia umową spółki zarządu spółki partnerskiej, zasad powołania członków zarządu i ich odwołania oraz ustalenia normatywnego systemu zależności między ustanowieniem zarządu umową spółki partnerskiej, powołaniem (odwołaniem) członków zarządu i wpływem powyższych czynności na pozbawienie partnerów prawa prowadzenia spraw spółki oraz jej reprezentowania. Słowa kluczowe: spółka partnerska, powołanie zarządu, odwołanie zarządu, pozbawienie partnera prawa prowadzenia spraw spółki, pozbawienie partnera prawa reprezentowania spółki, skład zarządu. Summary In the issue of the appointment (nomination) of the management in a partnership several questions arise which — in the light of the regulations in force - are far from being unequivocal as to the results of the process of interpretation of the law. In effect there exists a substantial polarisation of the opinions of the representatives of doctrines, in particular concerning the procedure of appointment and revoking of the management board, status of the partners in the conducting of partnership's matters and representation by the time of nomination of the management board or the composition of the management board of a partnership, as regulated by the agreement. The aim of this work is an attempt to indicate, in the analysed area, the solutions ensuring to the partnership optimum legal conditions for stable functioning in the market and protecting against possible risk of a clinch in decision-making in the partnership. One should underline here that the analysis of the regulations concerning effective nomination (appointment) of a given person (persons) to the management board of a partnership is substantial not only for the organisational relations in the partnership and effectiveness of the acts of the partnership in the market but also affects the possible labour relations established with the nominated (appointed) person. The article presents the juridical concept of legal effects of the establishment of the partnership management board in the agreement, the principles of nomination (appointment) of the members of the board and their revoking as well as it is an attempt to establish a normative system of dependence between the establishment of the partnership management board in the agreement, the principles of nomination (appointment) of the members of the board and their revoking and influence of the above actions on depriving the partners of their right to conduct business of the partnership and its representation. Keywords: partnership, nomination (appointment) of the management board, revoking of the management board, depriving the partner of the right to conduct business of the partnership, depriving the partner of the right to represent the partnership, composition of the management board. Uwagi wprowadzające Przewidziana przepisem art. 97 § 1 k.s.h. (ustawa z 15 września 2000 r. — Kodeks spółek handlowych, DzU nr 94, poz. 1037 z późn. zm., dalej: k.s.h.), możliwość ustanowienia zarządu w spółce partnerskiej nadaje tej spółce, na tle pozostałych osobowych spółek prawa handlowego, charakter szczególny i wyjątkowy. Do zarządu 32 spółki partnerskiej ustawodawca nakazuje odpowiednio stosować przepisy art. 201–211 oraz 293–300 k.s.h., a więc przepisy o zarządzie spółki z o.o. Podobnie jak w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością powołanie do zarządu w spółce partnerskiej oznacza powstanie między spółką a powołanym członkiem zarządu stosunku o charakterze organizacyjnoprawnym, który stanowi podstawę pełnie- 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:33 Page 33 nia przez niego funkcji. W wyniku skutecznie dokonanego powołania osoba powołana uzyskuje mandat do pełnienia funkcji członka zarządu spółki partnerskiej, a zatem nabywa uprawnienie do podejmowania działań w ramach kompetencji zarządu. Do powstania stosunku organizacyjnoprawnego między spółką partnerską a członkiem zarządu wymagana jest wyraźna lub dorozumiana zgoda danej osoby na powołanie jej do składu zarządu spółki partnerskiej, co wskazuje na umowny (ewentualnie quasi-umowny) charakter tego stosunku prawnego. Następstwem nawiązania między spółką partnerską a członkiem zarządu stosunku organizacyjnoprawnego, będącego konsekwencją powołania tej osoby do zarządu, może być nawiązanie określonego dodatkowego stosunku obligacyjnego. Uznać przy tym należy, iż podobnie jak w spółce z o.o. również w spółce partnerskiej zawarcie z członkiem zarządu umowy dotyczącej wykonywania przez niego obowiązków (np. umowy o pracę, umowy zlecenia, umowy o dzieło, kontraktu menedżerskiego) ma charakter fakultatywny (zob. na gruncie spółki z o.o. Rachwal, 2007, s. 963). Obok stosunku organizacyjnoprawnego powstającego w wyniku powołania może (ale nie musi) zostać zawarta z członkiem zarządu umowa o pracę (ale nie powołanie w rozumieniu przepisów prawa pracy) lub inne stosunki prawne, mające na celu przede wszystkich ustalenie wynagrodzenia za świadczoną pracę z określeniem statusu pracowniczego członka zarządu (por. Kwaśnicki, 1998, s. 15 i n.; Skorupa, 1998, s. 18 i n.). Należy podkreślić, iż zawarcie takiej umowy ma charakter wtórny wobec stosunku organizacyjnego wynikającego z powołania danej osoby do zarządu. Umowa o pracę (czy inna umowa) tworzy stosunek zobowiązaniowy równoległy do stosunku organizacyjnoprawnego. Nie występuje przy tym zależność odwrotna, czyli w wyniku zawarcia wyżej wskazanych umów nie można uzyskać statusu członka zarządu. Uzyskanie bowiem mandatu do pełnienia funkcji członka zarządu spółki partnerskiej możliwe jest wyłącznie w następstwie powołania danej osoby do zarządu spółki przez uprawnione do tego osoby (zob. na gruncie spółki akcyjnej Kidyba, 2007, s. 297). Stosunek zobowiązaniowy zawarty między członkiem zarządu spółki partnerskiej a spółką (np. umowa o pracę, zlecenia i in.) samodzielnie nie tworzy podstawy prawnej dla sprawowania funkcji członka zarządu. Kluczowym zatem warunkiem skuteczności prawnej postanowień umowy zawieranej z członkiem zarządu spółki partnerskiej (o pracę, zlecenia i in.), stanowiącej podstawę zatrudnienia danej osoby w spółce na stanowisku członka zarządu, jest dokonanie skutecznego aktu powołania danej osoby do pełnienia funkcji członka zarządu. Jeśli bowiem akt powołania byłby dotknięty określoną wadą prawną, powodującą nieskuteczność dokonanego powołania danej osoby do zarządu spółki partnerskiej, rzutowałoby to w wysokim stopniu na stosunek zobowiązaniowy zawarty równolegle między spółką a tą osobą, jako członkiem zarządu, w sytuacji nieuzyskania przez nią statusu członka zarządu. Analiza przepisów prawa ustalających warunki skutecznego powołania określonej osoby (osób) do zarządu spółki partnerskiej ma więc istotne znaczenie nie tylko w obszarze stosun- ków organizacyjnych spółki czy skuteczności czynności spółki w obrocie, ale również oddziałuje na ewentualne stosunki pracownicze nawiązywane z osobą powoływaną. Tryb powołania zarządu spółki partnerskiej Zgodnie z brzmieniem art. 97 § 1 zd. 1 k.s.h. umowa spółki partnerskiej może przewidywać, że prowadzenie spraw i reprezentowanie spółki powierza się zarządowi. W świetle tej regulacji podstawą normatywną i źródłem ustanowienia zarządu w spółce partnerskiej są stosowne zapisy umowy spółki partnerskiej. Postanowienia przewidujące powierzenie prowadzenia spraw i reprezentację spółki zarządowi mogą się znaleźć już w pierwotnym brzmieniu umowy spółki partnerskiej, z natury rzeczy objęte są wtedy akceptacją wszystkich partnerów spółki. Pierwszą kwestią wymagającą rozważenia jest, czy umowa spółki przewidująca ustanowienie zarządu w spółce partnerskiej powinna zawierać jednocześnie postanowienia powołujące członków zarządu do pełnienia funkcji w spółce. W literaturze wyrażany jest pogląd wykluczający możliwość ustanowienia zarządu jako sui generis organu potencjalnego, który w przyszłości mógłby, ale nie musiał zacząć działać, ale który do tego czasu nie musiałby być obsadzony konkretnymi osobami. Stanowisko takie jest wywodzone z brzmienia art. 93 § 1 pkt 5 k.s.h., z którego wynika, że jeżeli zarząd spółki partnerskiej został w umowie ustanowiony, to musi być zarazem obsadzony (ab initio) konkretnymi osobami, co w efekcie oznacza, iż w umowie może być zawarte tylko postanowienie o utworzeniu zarządu ze skutkiem sui generis natychmiastowym1. Prezentowane rozwiązanie wydaje się być wysoce dyskusyjne tak w warstwie czysto normatywnej, jak i funkcjonalnej. Zgodnie z brzmieniem art. 93 § 1 pkt 5 k.s.h. zgłoszenie spółki partnerskiej do sądu rejestrowego powinno zawierać m.in. nazwiska i imiona osób powołanych w skład zarządu. Bezsporne jest, iż przepis art. 93 § 1 pkt 5 k.s.h. w części odnoszącej się do osób powołanych w skład zarządu wiąże się z sytuacją, gdy zgodnie z umową w spółce ma zostać ustanowiony zarząd (art. 97 § 1 zd. 1 k.s.h.). Z treści art. 93 § 1 pkt 5 k.s.h. wynika jednak wniosek, iż obligatoryjne zgłoszenie do sądu rejestrowego imion i nazwisk członków zarządu powinno nastąpić w razie gdy doszło do ich powołania w skład zarządu spółki. Przepis ten wyraźnie odwołuje się do dokonanego powołania składu zarządu, nie przesądza jednak, czy powołanie musi nastąpić w okresie przedrejestracyjnym. Należy przyjąć, że w pierwotnym brzmieniu umowy spółki partnerskiej może znaleźć się postanowienie przewidujące ustanowienie zarządu w spółce, przy czym powołanie członków zarządu może nastąpić w terminie późniejszym. Względy normatywne nie przemawiają przeciwko uznaniu, iż powołanie członków zarządu może nastąpić jeszcze przed rejestracją spółki, ale także już po jej wpisie do rejestru (tak również Nowacki, 2012, s. 12). Zapisy umowy spółki partnerskiej przewidujące ustanowienie zarządu w spółce mają bowiem charakter ramowy i nie wiążą się z koniecznością natychmiastowej „realizacji” powyższych PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 33 PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:33 Page 34 postanowień w drodze efektywnego powołania członków zarządu. Jest to wyraźnie widoczne w sytuacji powoływania kolejnych składów zarządu w spółce, gdy między wygaśnięciem mandatów dotychczasowych członków zarządu a powołaniem nowego składu zarządu może upłynąć określony czas, w trakcie którego w spółce nie działa zarząd, choć postanowienia umowy przewidują jego ustanowienie. Należy przy tym zauważyć, iż niepowołanie zarządu przewidzianego umową spółki nie powoduje utraty przez spółkę partnerską możliwości działania. Jak słusznie wskazuje S. Sołtysiński, uprawnienia wspólników w zakresie reprezentacji i prowadzenia spraw spółki odżywają w razie wygaśnięcia wszystkich mandatów członków zarządu albo gdy ich liczba spada poniżej minimum przewidzianego w umowie założycielskiej (Sołtysiński, 2012, s. 764). Przesłanką pozbawienia partnerów prawa prowadzenia spraw spółki i jej reprezentowania nie jest bowiem samo postanowienie umowy spółki przewidujące ustanowienie zarządu, lecz powołanie członków zarządu2. Za przyjęciem powyższego rozwiązania przemawiają również istotne względy funkcjonalne. W razie uznania, że prawo partnerów do prowadzenia spraw spółki i jej reprezentowania wygasa już z chwilą wprowadzenia do umowy spółki postanowienia przewidującego ustanowienie zarządu, brak efektywnego obsadzenia składu zarządu będzie powodować sytuację paraliżu decyzyjnego w spółce. Ów brak może mieć charakter następczy (np. w wyniku wygaśnięcia mandatów wszystkich członków zarządu), co w efekcie oznaczałoby, iż po wygaśnięciu mandatów członków zarządu do chwili powołania nowego składu zarządu brak jest osób uprawnionych do reprezentowania spółki, skoro prawo partnerów do reprezentowania spółki wygasło już w wyniku zamieszczenia w umowie spółki postanowienia przewidującego ustanowienie zarządu w spółce. Rozwiązanie takie jest trudne do zaakceptowania także ze względów celowościowych (poza argumentami o charakterze jurydycznym), prowadziłoby bowiem do istotnych zakłóceń w procesie sprawnego zarządzania spółką partnerską. Uznać zatem należy, iż zawarcie w umowie spółki partnerskiej postanowienia przewidującego ustanowienie zarządu oraz powołanie zarządu przez partnerów to czynności, które powinny być rozpatrywane odrębnie, przy założeniu możliwości późniejszego dokonania aktu powołania członków zarządu, jeśli umowa spółki przewiduje ustanowienie zarządu w spółce partnerskiej. Powyższe oznacza, iż w pierwotnym brzmieniu umowy spółki może się znaleźć postanowienie dopuszczające ustanowienie zarządu w spółce przy braku jednoczesnego powołania członków zarządu. W tym ujęciu konstrukcja prowadzenia spraw spółki i jej reprezentacji przez zarząd będzie modelem potencjalnie przewidywanym przez partnerów w umowie spółki, urzeczywistnionym z chwilą powołania członków zarządu. Do tego czasu spółka partnerska będzie zarządzana i reprezentowana na podstawie „klasycznego” modelu dla spółek osobowych, tj. w drodze wykonywania uprawnień przez partnerów. Powołanie pierwszego zarządu w okresie przedrejestracyjnym może nastąpić już w samej umowie spółki, nie należy jednak wykluczyć dokonania tej czyn- 34 ności w późniejszej uchwale partnerów (a ściślej przyszłych partnerów). Trzeba jednak podkreslić, iż tak powołani członkowie zarządu do czasu rejestracji spółki partnerskiej nie mają uprawnień charakterystycznych dla zarządu. Dopiero z chwilą powstania spółki partnerskiej będzie im przysługiwać prawo reprezentowania spółki oraz prowadzenia jej spraw (art. 97 § 1 k.s.h.). Powołanym w tym trybie członkom zarządu (jeśli nie są partnerami spółki) nie przysługuje prawo zgłoszenia spółki do rejestracji, bowiem zgodnie z art. 26 § 3 w zw. z art. 89 k.s.h. zgłoszenie spółki do sądu rejestrowego jest prawem i obowiązkiem każdego partnera spółki. Możliwość powierzenia prowadzenia spraw i reprezentowania spółki zarządowi może zostać ukonstytuowana już w trakcie trwania spółki partnerskiej w drodze zmiany umowy spółki. Kwestią szczególnie kontrowersyjną jest w tym przypadku tryb zmiany umowy spółki polegający na wprowadzeniu modelu prowadzenia spraw spółki i jej reprezentowania przez zarząd. Zgodnie z art. 9 k.s.h. zmiana postanowień umowy spółki wymaga zgody wszystkich partnerów, chyba że umowa stanowi inaczej. Umowa spółki partnerskiej może zatem przewidywać, że zmiana umowy będzie wymagać np. większości zwykłej bądź kwalifikowanej. W świetle natomiast art. 97 § 1 zd. 2 k.s.h. powierzenie prowadzenia spraw spółki i jej reprezentowania zarządowi oznacza utratę przez partnerów prawa reprezentowania spółki, a więc skutkuje pozbawieniem partnerów kluczowego uprawnienia z punktu widzenia członkostwa w spółce osobowej. Dokonanie tej czynności w trybie zmiany umowy spółki, przeprowadzanej zgodnie z postanowieniami umowy (art. 9 k.s.h.) w drodze niejednomyślnej uchwały partnerów, oznacza otwarcie drogi do odebrania partnerowi bez jego zgody jednego z kluczowych praw udziałowych w spółce partnerskiej. W literaturze na gruncie wykładni art. 9 k.s.h. formułowany jest pogląd, iż próba poszukiwania mechanizmów przeciwdziałających temu zjawisku nie zmienia faktu, że brak jest normy chroniącej wspólnika, którego przegłosowano w kontekście jego praw i obowiązków (tak Kidyba, 2013, s. 82). Z drugiej strony wskazuje się, iż pozbawienie wspólnika prawa reprezentowania spółki wbrew jego woli dopuszczalne jest tylko na mocy prawomocnego wyroku sądowego. Podkreśla się przy tym, iż przyjęcie stanowiska o dopuszczalności zmiany umowy skutkującej pozbawieniem wspólnika prawa reprezentacji wbrew jego woli na podstawie uchwały podjętej większością głosów prowadzi do podważenia sensu wprowadzenia do k.s.h. art. 96 § 2 (zob. Strzępka, Zielińska, 2013, s. 55–56 i powołana tam literatura). W analizowanym obszarze trybu zmiany umowy spółki partnerskiej dotyczącej ustanowienia zarządu podniesiony wyżej argument z art. 96 § 2 k.s.h. traci swą aktualność. Zgodnie bowiem z art. 97 § 1 zd. 2 k.s.h. w razie powierzenia zarządowi prawa prowadzenia spraw spółki i jej reprezentowania art. 96 nie stosuje się. Dodatkowo, jak wcześniej wskazano, zmiana umowy spółki partnerskiej polegająca na wprowadzeniu do umowy postanowienia dopuszczającego powierzenie prowadzenia spraw i reprezentacji zarządowi nie stanowi jeszcze momentu pozbawienia partnerów prawa reprezentowania spółki, a jedynie otwiera drogę do wystąpienia tego skutku prawnego z chwilą powołania człon- 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:33 Page 35 ków zarządu. Powyższe wskazuje na dopuszczalność zmiany umowy spółki partnerskiej w analizowanym obszarze w drodze niejednomyślnej decyzji partnerów, jeśli umowa spółki przewiduje możliwość zmiany umowy spółki wolą większości partnerów. Powołanie członków zarządu może nastąpić jednocześnie z dokonywaną zmianą umowy spółki lub w terminie późniejszym, przy czym należy przyjąć, iż powołanie konkretnych osób do zarządu nie stanowi integralnej części umowy spółki partnerskiej. Konsekwencją takiego założenia jest to, że zmiana w składzie osobowym zarządu spółki partnerskiej nie będzie dokonywana w trybie i na zasadach właściwych zmianie umowy spółki partnerskiej, lecz będzie traktowana jako czynność z zakresu prowadzenia spraw spółki. Kompetencja partnerów do powoływania członków zarządu ma swe źródło w treści art. 201 § 4 w zw. z art. 97 § 2 k.s.h., zgodnie z którym członkowie zarządu są powoływani uchwałą wspólników, chyba że umowa stanowi inaczej. W umowie spółki partnerzy mogą określić inny tryb powoływania członków zarządu, np. przyznać wskazanej umową osobie (partnerowi lub osobie trzeciej) prawo powoływania członka (członków) zarządu (Asłanowicz, 2004, s. 174). W razie braku w umowie odmiennych rozwiązań członków zarządu powołują uchwałą partnerzy. Do oceny trybu podjęcia uchwały przez partnerów nie stosuje się przepisów o zgromadzeniu wspólników spółki z o.o. (przepis art. 97 § 2 k.s.h. odsyła do odpowiedniego stosowania do zarządu spółki partnerskiej art. 201–211 oraz art. 293–300 k.s.h.). W sprawach nieuregulowanych art. 89 k.s.h. ustawodawca nakazuje stosować do spółki partnerskiej odpowiednio przepisy o spółce jawnej. Do podjęcia przez partnerów uchwały w przedmiocie powołania członków zarządu odpowiednie zastosowanie znajdzie art. 43 w zw. z art. 89 k.s.h. Zgodnie z dominującym stanowiskiem doktryny powołanie zarządu w spółce partnerskiej, jako czynność przekraczająca zakres zwykłego zarządu, wymaga zgody wszystkich partnerów, również wyłączonych od prowadzenia spraw spółki3, chyba że umowa stanowi inaczej. Wymagana przepisem prawa jednomyślna zgoda partnerów na powołanie członków zarządu z jednej strony w najwyższym stopniu chroni partnerów, którzy z chwilą podjęcia tej uchwały tracą prawo reprezentowania spółki (art. 97 § 1 k.s.h.). Każdy z partnerów ma bowiem bezpośredni wpływ na skład osobowy zarządu, odmawiając udzielenia zgody na powołanie może on skutecznie zablokować powołanie konkretnej osoby (osób) do zarządu spółki. W efekcie skutkować to może niezrealizowaniem modelu prowadzenia spraw spółki i jej reprezentacji przez zarząd, przewidzianego umową spółki, a co za tym idzie zachowaniem przez partnerów prawa prowadzenia spraw spółki i jej reprezentowania. Z drugiej jednak strony wymóg jednomyślności dla uchwały powołującej członków zarządu stanowi poważne utrudnienie w procesie decyzyjnym dotyczącym wyłaniania składu osobowego zarządu. Ze względów funkcjonalnych wskazane byłoby uelastycznienie w umowie spółki zasad powoływania członków zarządu. Wpis do rejestru przedsiębiorców osób powołanych do zarządu spółki partnerskiej ma charakter obligatoryj- ny i deklaratoryjny. Stosownie do art. 97 § 1 zd. 2 k.s.h. powołanie zarządu, skutkujące pozbawieniem partnerów prawa reprezentacji spółki, nie podlega regulacji art. 96 § 3 k.s.h., zgodnie z którym pozbawienie partnera prawa reprezentowania spółki na podstawie art. 96 § 2 k.s.h. staje się skuteczne z chwilą wpisu do rejestru. Należy zatem uznać, iż skuteczność pozbawienia partnerów prawa reprezentacji w związku z powołaniem zarządu spółki nie jest uzależniona od wpisu do rejestru. Jeśli z powołanym członkiem zarządu spółki partnerskiej ma zostać nawiązany stosunek obligacyjny, stanowiący podstawę zatrudnienia członka zarządu w spółce (np. umowa o pracę, zlecenia i in.), odpowiednie zastosowanie znajduje art. 210 § 1 w zw. z art. 97 § 2 k.s.h. Oznacza to, że spółka partnerska w umowie zawieranej z członkiem zarządu nie może być reprezentowana przez zarząd spółki. W tym przypadku ma miejsce wyłączenie prawa reprezentacji spółki przez jej zarząd ze względu na wysokie ryzyko kolizji interesów spółki i członka zarządu, będącego stroną umowy. W myśl art. 210 § 1 k.s.h. w umowie między spółką a członkiem zarządu oraz w sporze z nim spółkę z o.o. reprezentuje rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników. Odpowiednie zastosowanie tego przepisu do zarządu spółki partnerskiej (art. 97 § 2 k.s.h.) oznacza, iż spółka partnerska w umowie z członkiem zarządu powinna być reprezentowana przez pełnomocnika powołanego uchwałą partnerów (w spółce partnerskiej nie działa rada nadzorcza ani zgromadzenie wspólników jako organy spółki). Skład zarządu spółki partnerskiej Zgodnie z art. 201 § 2 w zw. z art. 97 § 2 k.s.h. zarząd spółki partnerskiej składa się z jednego albo większej liczby członków. W celu uniknięcia późniejszych wątpliwości umowa spółki partnerskiej powinna określać liczebność zarządu. W przypadku zarządu wieloosobowego podobnie jak w spółce z o.o. wskazane jest określanie liczebności w sposób widełkowy. W razie bowiem wskazania liczby członków zarządu w sposób sztywny spadek liczebności zarządu poniżej tej liczby (np. wskutek śmierci lub rezygnacji członka zarządu) powoduje, iż zarząd nie może działać. Ustalenie liczebności zarządu w sposób widełkowy do pewnego stopnia zapobiega takim sytuacjom. Dyskusyjną kwestią jest natomiast ocena liczebności zarządu w sytuacji, gdy umowa spółki partnerskiej nie zawiera postanowienia w tym przedmiocie. Na gruncie zarządu spółki z o.o. wypowiadany bywa pogląd, że w takiej sytuacji należy przyjąć, iż zarząd jest jednoosobowy (tak Rodzynkiewicz, 2009, s. 360). Pogląd ten wydaje się być zbyt daleko idący. Należy uznać, że skoro ustawodawca nie przesądza o liczebności zarządu, pozostawiając tę decyzję partnerom, w braku stosownego postanowienia umowy spółki partnerskiej decyzja w przedmiocie ustalenia liczebności zarządu może zostać podjęta ad hoc przez partnerów wykonujących służące im prawo powoływania członków zarządu (zob. na gruncie spółki akcyjnej Popiołek, 2013, s. 842). Trzeba przy tym podkreślić, iż trudności PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 35 PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:33 Page 36 z jednoznacznym określeniem liczebności zarządu w danej spółce partnerskiej nabierają istotnego znaczenia wówczas, gdy zmniejsza się liczba członków zarządu (np. w wyniku złożonej rezygnacji lub śmierci członka zarządu) względem liczebności pierwotnie zakładanej przez partnerów, ustalonej w drodze decyzji podjętej ad hoc w związku z powoływaniem członków zarządu (nieustalonej umową spółki). Powstaje bowiem pytanie, czy pozostali członkowie zarządu mogą wciąż działać w imieniu spółki, czy też „odżywają” uprawnienia partnerów do prowadzenia spraw spółki i jej reprezentowania z powodu spadku liczebności zarządu poniżej wymaganego w danej spółce poziomu. W konsekwencji mogą powstać poważne wątpliwości prawne na płaszczyźnie oceny skuteczności prawnej czynności dokonanych w imieniu spółki przez pozostałych członków zarządu bądź partnerów w sytuacji uznania przez wspólników, że członkom zarządu (do czasu uzupełnienia składu zarządu) prawo reprezentowania spółki nie przysługuje. Z uwagi na wymaganą co do zasady jednomyślność partnerów dla powołania członka zarządu (celem uzupełnienia składu zarządu), utrzymywanie się sytuacji spadku liczebności zarządu poniżej wymaganego poziomu jest dużo bardziej prawdopodobne w spółce partnerskiej aniżeli w spółce z o.o. Z tego powodu szczególnie wskazane jest określanie w samej umowie spółki partnerskiej liczebności zarządu w celu usunięcia ewentualnych późniejszych niejasności prawnych. Do zarządu spółki partnerskiej mogą być powoływane osoby spośród partnerów lub spoza ich grona (art. 201 § 3 w zw. z art. 97 § 2 k.s.h.)4. Szczególnie dyskusyjną kwestią jest dopuszczalność powoływania do zarządu spółki partnerskiej osób prawnych. Artykuł 97 § 2 k.s.h. odsyła do odpowiedniego stosowania konkretnie określonych przepisów prawa dotyczących zarządu spółki z o.o.; zakresem odesłania nie zostały objęte regulacje odnoszące się do zarządu spółki z o.o. zawarte w części ogólnej Działu III Tytułu I k.s.h. Z tego powodu wątpliwości budzi zagadnienie stosowania do zarządu spółki partnerskiej art. 18 k.s.h., zgodnie z którym do zarządu spółki kapitałowej mogą być powołane wyłącznie osoby fizyczne mające pełną zdolność do czynności prawnych (zob. Kidyba, 2013, s. 417; Szmitkowski, 2001, s. 14; Krześniak, 2002, s. 231, którzy wyłączają możliwość powołania do zarządu spółki partnerskiej osób prawnych; inaczej Asłanowicz, 2004, s. 176 i n.; Jacyszyn, 2000, s. 174; Nowacki, 2012, s. 14). Ustosunkowując się do powyższego problemu należy przede wszystkim wskazać na przepis art. 93 § 1 pkt 5 k.s.h., który zawiera istotną wskazówkę interpretacyjną w analizowanym zakresie. Zgodnie z tym przepisem zgłoszenie spółki partnerskiej do sądu rejestrowego powinno zawierać m.in. wskazanie nazwisk i imion osób powołanych w skład zarządu. Zgodnie z § 3 art. 93 k.s.h. wszelkie zmiany danych wymienionych w § 1 powinny zostać zgłoszone sądowi rejestrowemu. Regulacją tą ustawodawca wyraźnie wiąże członkostwo w zarządzie spółki partnerskiej wyłącznie z osobami fizycznymi. Dodatkowo wykładnia systemowa oraz postulat spójności prawa przemawiają za uznaniem, iż do zarządu spółki partnerskiej, poza zakresem wyraźnego odesłania z art. 97 § 2 k.s.h. do 36 zarządu spółki z o.o., powinny znaleźć zastosowanie również ogólne regulacje dotyczące zarządu spółki z o.o. Ponadto, zgodnie z art. 331 k.c., do jednostek organizacyjnych niebędących osobami prawnymi, którym ustawa przyznaje zdolność prawną, odpowiednio należy stosować przepisy o osobach prawnych, co stanowi podstawę do odpowiedniego stosowania do zarządu spółki partnerskiej teorii organów, z kluczowym jej założeniem, iż członkiem organu może być osoba fizyczna (zob. Sołtysiński, 2012, s. 761; por. Rudnicki, 1999, s. 14 i n.). Odwołanie członków zarządu Na podstawie art. 201 § 4 w zw. z art. 97 § 2 k.s.h. członków zarządu odwołują uchwałą wspólnicy, chyba że umowa stanowi inaczej. Podobnie jak w przypadku powołania do trybu odwoływania członków zarządu spółki partnerskiej uchwałą partnerów nie znajdują zastosowania przepisy dotyczące zasad działania zgromadzenia wspólników spółki z o.o. Uchwała partnerów w przedmiocie odwołania członków zarządu powinna zostać podjęta według reguł określonych w art. 43 w zw. z art. 89 k.s.h., uchwała ta należy bowiem do spraw wykraczających poza zakres zwykłego zarządu. Oznacza to, że odwołanie członka (członków) zarządu wymaga zgody wszystkich partnerów. Powyższa zasada może zostać zmodyfikowana umową spółki partnerskiej w związku z brzmieniem art. 37 § 1 w zw. z art. 89 k.s.h. Na podstawie art. 201 § 4 w zw. z art. 97 § 2 k.s.h. reguła, iż odwołanie członków zarządu spółki partnerskiej jest dokonywane uchwałą partnerów, może zostać zmieniona umową spółki, np. przez powierzenie tego uprawnienia wskazanej osobie (również spoza stosunku spółki). Natomiast w sytuacji, gdy umowa spółki przewiduje, iż powołanie członków zarządu nie następuje w drodze uchwały partnerów, lecz w inny sposób określony umową spółki, nie powinno znajdować to bezpośredniego przełożenia na uprawnienia partnerów do odwoływania członków zarządu. Nie można zgodzić się z twierdzeniem, że w sytuacji gdy prawo mianowania członków zarządu zostało przyznane dowolnej osobie wskazanej w umowie spółki (zarówno partnerowi, jak i osobie trzeciej), to osobie tej będzie wówczas także przysługiwało wyłączne prawo odwoływania powołanych przez nią członków zarządu (tak Asłanowicz, 2004, s. 174). Jeśli bowiem umowa spółki powierza prawo powoływania członków zarządu określonej osobie, nie przyznając jej jednocześnie prawa odwoływania członków zarządu, należy uznać, że nie ma ona takiego uprawnienia. Wówczas, zgodnie z art. 201 § 4 w zw. z art. 97 § 2 k.s.h., członek zarządu jest odwoływany uchwałą partnerów i będzie to stanowić wyłączną kompetencję partnerów. Natomiast w sytuacji, gdy umowa spółki powierza prawo odwoływania członka (członków) zarządu określonej osobie, partnerzy w dalszym ciągu zachowują uprawnienie do odwołania członka (członków) zarządu. Zgodnie bowiem z art. 203 § 1 w zw. z art. 97 § 2 k.s.h. członek zarządu może być w każdym czasie odwołany uchwałą wspólników (partnerów). 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:33 Page 37 Wymagana, jako reguła wiodąca, jednomyślność partnerów dla podjęcia decyzji o odwołaniu członka (członków) zarządu powoduje, iż dokonanie zmiany w składzie zarządu spółki partnerskiej w porównaniu do spółek kapitałowych jest procedurą dość trudną do przeprowadzenia. Brak zgody choćby jednego z partnerów na odwołanie określonej osoby ze składu zarządu powoduje utrzymanie dotychczasowego stanu rzeczy, nawet wtedy gdy pozostali partnerzy całkowicie utracili zaufanie do członka (członków) zarządu. W celu uniknięcia podobnych sytuacji wskazana jest umowna modyfikacja reguł odwoływania członków zarządu przez partnerów. Należy również podkreślić, iż decyzja o odwołaniu członka (członków) zarządu w pewnych sytuacjach będzie skutkować powrotem do modelu prowadzenia spraw i reprezentowania spółki partnerskiej przez partnerów. Jeśli bowiem nastąpi odwołanie całego składu zarządu bądź odwołanie będzie dotyczyć członka (członków) zarządu, a w następstwie dokonanego odwołania liczebność zarządu spadnie poniżej wymaganego w danej spółce poziomu, przy jednoczesnym braku porozumienia partnerów w kwestii powołania określonej osoby (osób) do zarządu, spółka zostaje pozbawiona zarządu. Wówczas „odżywają” uprawnienia partnerów do prowadzenia spraw spółki i jej reprezentowania do czasu powołania w całości lub w części nowego składu zarządu. Odwołanie danej osoby z pełnionej funkcji członka zarządu spółki partnerskiej oznacza wygaśnięcie mandatu udzielonego tej osobie (art. 202 § 4 w zw. z art. 97 § 2 k.s.h.). Z chwilą odwołania ustaje stosunek organizacyjnoprawny nawiązany między członkiem zarządu a spółką w wyniku powołania. Zgodnie z art. 203 § 1 zd. 2 w zw. z art. 97 § 2 k.s.h. odwołanie członka zarządu spółki partnerskiej z pełnionej funkcji nie pozbawia go roszczeń ze stosunku pracy lub innego stosunku prawnego dotyczącego pełnienia funkcji członka zarządu. W szczególności odwołanie nie powoduje wygaśnięcia równoległego stosunku wynikającego z nawiązanego stosunku pracy lub innej umowy o charakterze cywilnoprawnym, chyba że co innego wynika z treści umowy (na gruncie spółki z o.o. zob. wyrok SN z 1 lipca 1998 r., I PKN 63/98, OSNAPiUS 1999/14/462). Uwagi końcowe Przeprowadzona wyżej analiza uwarunkowań prawnych dotyczących procedury powoływania i odwoływania członków zarządu spółki partnerskiej pokazuje, iż regulacje normatywne w omawianym obszarze dalekie są od jednoznaczności interpretacyjnej. Obowiązujące przepisy prawa tworzą pewien normatywny system zależności między ustanowieniem zarządu umową spółki, powołaniem (odwołaniem) członków zarządu oraz wpływem powyższych czynności na pozbawienie partnerów prawa prowadzenia spraw spółki i jej reprezentowania, lecz kształt zastosowanych rozwiązań prawnych powoduje, iż ta kluczowa z punktu widzenia sprawności działania spółki partnerskiej w obrocie dziedzina wbrew potrzebom obrotu gospodarczego budzi istotne rozbieżności interpretacyjne. Przedstawiona w artykule koncepcja skutków prawnych ustanowienia umową spółki zarządu spółki, powoła- nia członków zarządu oraz ich odwołania zmierza do zapewnienia spółce partnerskiej warunków prawnych niezakłóconego funkcjonowania w obrocie oraz zmniejsza ryzyko wystąpienia sytuacji patowych w spółce. 1 Tak Pyzioł, 2001, s. 147, który przyjmując powyższą interpretację wyraża jednocześnie wątpliwości co do trafności takiego rozwiązania normatywnego. 2 Inaczej Nowacki, 2012, s. 13, który twierdzi, iż przesłanką pozbawienia partnerów prawa prowadzenia spraw spółki i jej reprezentowania jest samo ustanowienie zarządu, a nie powołanie jego członków. 3 Tak Sołtysiński, 2012, s. 762; Kidyba, 2013, s. 418; Asłanowicz, 2004, s. 173; Nowacki, 2012, s. 13. Inaczej Pyzioł, 2001, s. 148, który twierdzi, iż w przypadku gdy już uprzednio niektórzy partnerzy zostali wyłączeni od prowadzenia spraw spółki, do skutecznego podjęcia uchwały konieczny będzie udział w głosowaniu tylko tych partnerów, którzy w chwili podejmowania uchwały mieli prawo prowadzenia spraw spółki. 4 Por. Promińska, 2002, s. 21, która wskazuje, iż przekonanie o wyłączeniu stosowania art. 38 § 1 k.s.h. nie znajduje wystarczającego oparcia w przepisach prawa. Literatura Asłanowicz, M. (2004). Spółka partnerska. Warszawa. Jacyszyn, J. (2000). Spółka partnerska według przepisów ustawy Kodeks spółek handlowych. Bielsko-Biała. Kidyba, A. (2007). W: S. Włodyka (red.), System Prawa Handlowego. Prawo spółek handlowych, t. 2B. Warszawa. Kidyba, A. (2013). Kodeks spółek handlowych. Komentarz, t. I. Warszawa. Krześniak, E. (2002). Spółka partnerska. Kraków. Kwaśnicki, R.L. (1998). Charakter zatrudnienia członków zarządu spółek kapitałowych z uwzględnieniem kształtowania zasad ich odpowiedzialności wobec spółki oraz zakazu konkurencji. Prawo Spółek, 8. Nowacki, A. (2012). Zarząd spółki partnerskiej. Przegląd Prawa Handlowego, 3. Popiołek, W. (2013). W: J.A. Strzępka (red.), Kodeks spółek handlowych. Komentarz. Warszawa. Promińska, U. (2002). Uwagi w sprawie zarządzania i reprezentacji spółki partnerskiej. Przegląd Prawa Handlowego, 11. Pyzioł, W. (2001). W: K. Kruczalak (red.), Kodeks spółek handlowych. Komentarz. Warszawa. Rachwał, A. (2007). W: S. Włodyka (red.), System Prawa Handlowego. Prawo spółek handlowych, t. 2A, Warszawa. Rodzynkiewicz, M. (2009). Kodeks spółek handlowych. Komentarz. Warszawa. Rudnicki, K. (1999). Osoba prawna jako organ innej osoby prawnej. Prawo Spółek, 10. Sołtysiński, S. (2012). W: S. Sołtysiński, A. Szajkowski, A. Szumański, J. Szwaja, Kodeks spółek handlowych. Komentarz, t. I. Warszawa. Skorupa, P. (1998). Podstawy prawne zatrudnienia członków zarządu w spółkach kapitałowych. Prawo Spółek, 5. Strzępka, J.A., Zielińska, E. (2013). W: J.A. Strzępka (red.), Kodeks spółek handlowych. Komentarz. Warszawa. Szmitkowski, P. (2001). Stosunki wewnętrzne w spółce partnerskiej posiadającej zarząd. Przegląd Prawa Handlowego, 10. PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 37 PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:33 Page 38 Z orzecznictwa Trybuna³u Sprawiedliwoœci Unii Europejskiej Zatrudnienie na czas określony w szkolnictwie publicznym Fixed-term work in the public education sector Streszczenie W wyroku w sprawie Mascolo i in. Trybunał dokonał wykładni klauzuli 5 porozumienia ramowego w sprawie pracy na czas określony, stanowiącego załącznik do dyrektywy Rady 99/70/WE z dnia 28 czerwca 1999 r. dotyczącej Porozumienia ramowego w sprawie pracy na czas określony zawartego przez Europejską Unię Konfederacji Przemysłowych i Pracodawców (UNICE), Europejskie Centrum Przedsiębiorstw Publicznych (CEEP) oraz Europejską Konfederację Związków Zawodowych (ETUC) (DzUrz. L 175, s. 43), zwanego dalej „porozumieniem ramowym”. Wyrok zawiera odpowiedzi na pytania przedłożone Trybunałowi przez dwa sądy włoskie — Tribunale di Napoli oraz Corte Costituzionale — w sprawie zatrudniania na podstawie kolejnych umów o pracę na czas określony nauczycieli oraz członków personelu administracyjnego we włoskich szkołach publicznych. Słowa kluczowe: praca na czas określony, środki zapobiegające nadużyciom w korzystaniu z umów na czas określony, szkolnictwo. Summary By the judgment in Mascolo and others the Court has interpreted clause 5 of the framework agreement on fixed-term work set out in the annex to Council Directive 1999/70/EC of 28 June 1999 concerning the framework agreement on fixed-term work concluded by ETUC, UNICE and CEEP. The judgment contains answers to the questions presented by two Italian courts - Tribunale di Napoli and Corte Costituzionale — regarding employment of teachers and administrative staff on the basis of successive fixed-term employment contracts in the public education sector in Italy. Keywords: fixed-term work, measures to prevent the misuse of fixed-term contracts, education sector. Wyrokiem z dnia 26 listopada 2014 r. w sprawach połączonych C-22/13, od C-61/13 do C-63/13 i C-418/13, Raffaella Mascolo i in. przeciwko Ministero dell'Istruzione, dell'Universita e della Ricerca, oraz Fortuna Russo przeciwko Comune di Napoli oraz Carla Napolitano i in. przeciwko Ministero dell'Istruzione, dell'Universita e della Ricerca, Trybunał orzekł: Wykładni klauzuli 5 pkt 1 Porozumienia ramowego w sprawie pracy na czas określony, zawartego w dniu 18 marca 1999 r., stanowiącego załącznik do dyrektywy Rady 99/70/WE z dnia 28 czerwca 1999 r. dotyczącej Porozumienia ramowego UNICE, CEEP i ETUC w sprawie pracy na czas określony, należy dokonywać w ten sposób, że stoi ona na przeszkodzie takiemu uregulowaniu krajowemu jak rozpatrywane w postępowaniach głównych, które w oczekiwaniu na zakończenie postępowań konkursowych mających na celu zatrudnienie personelu mianowanego w zarządzanych przez państwo szkołach zezwala na zawieranie kolejnych umów o pracę na czas określony w celu obsadzenia stanowisk nieobsadzonych i wolnych przez nauczycieli, jak również przez personel administracyjny, techniczny i pomocniczy, nie wskazując dokładnego terminu zakończenia tych konkursów i wyłączając jakąkolwiek możliwość uzyskania przez nauczycieli oraz przez wspomniany personel odszkodowania za ewentualnie poniesioną z powodu tych kolejnych umów szkodę. Uregulowanie to bowiem, z zastrzeżeniem dokonania przez sądy odsyłające odpowiednich ustaleń, po pierwsze, nie pozwala na wskazanie obiektywnych i przejrzystych kryteriów pozwalających zweryfikować, czy ponowne zawarcie takich umów faktycznie służy zaspokojeniu rzeczy- 38 wistego zapotrzebowania, czy prowadzi do osiągnięcia realizowanego celu i czy jest niezbędne w tym zakresie, a po drugie, nie przewiduje żadnego innego środka zapobiegania nadużyciom w korzystaniu z kolejnych umów o pracę na czas określony ani żadnego środka o charakterze sankcji za takie nadużycia. R. Mascolo i inni skarżący w postępowaniach krajowych byli zatrudnieni przez włoskie ministerstwo edukacji, szkód wyższych i badań naukowych głównie w charakterze nauczycieli. Podstawą zatrudnienia każdego ze skarżących były kolejne umowy o pracę na czas określony. Z uwagi na fakt, że łączny okres zatrudnienia na podstawie kolejnych umów terminowych w przypadku każdego ze skarżących wynosił kilka lat, postanowili oni zakwestionować zgodność z prawem zawierania z nimi tego rodzaju umów. Przed sądami krajowymi żądali zmiany kwalifikacji ich stosunków pracy, a w konsekwencji zaliczenia ich do stałej kadry pracowników mianowanych w szkolnictwie publicznym. Jednocześnie żądali naprawienia szkody powstałej w związku z zatrudnieniem ich na podstawie umów o pracę na czas określony. W prawie włoskim obowiązują przepisy przewidujące, że jeśli łączny czas trwania stosunku pracy między pracodawcą a pracownikiem przekroczy 36 miesięcy, włączając w to okresy przedłużania lub odnawiania umowy o pracę, niezależnie do okresów przerwy między poszczególnymi umowami o pracę, stosunek pracy uważa się za zawarty na czas nieokreślony. Ta ogólna zasada nie znajdowała jednak zastosowania do stosunków pracy ze szkołami publicznymi. W tym zakresie przepi- 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:33 Page 39 sy prawa włoskiego przewidywały bowiem szczególną regulację. Po pierwsze przewidywały, że stanowiska nauczycielskie, które pozostają nieobsadzone przez nauczycieli mianowanych na dzień 31 grudnia, obsadzone są w drodze przydziału rocznych zastępstw na podstawie umów o pracę na czas określony w oczekiwaniu na przeprowadzenie postępowania konkursowego mającego na celu zatrudnienie nauczyciela mianowanego. Wyraźnie zezwalały więc na zatrudnianie nauczycieli w ramach kolejnych umów o pracę na czas określony w celu zapewnienia zastępstw, nie przewidując żadnych ograniczeń co do maksymalnego łącznego czasu trwania ani liczby tych umów. Po drugie, wspomniane przepisy prawa włoskiego wskazywały wprost, że naruszenie uregulowań dotyczących zatrudnienia pracowników w sektorze publicznym w żadnym przypadku nie może prowadzić do kwalifikacji stosunku pracy jako nawiązanego na czas nieokreślony. Ponadto, omawiane uregulowania wyłączały możliwość dochodzenia odszkodowania w związku z naruszeniem przepisów o zatrudnianiu pracowników w sektorze publicznym. Rozpoznające odwołania skarżących sądy krajowe powzięły wątpliwość co do zgodności opisanych uregulowań prawa włoskiego z klauzulą 5 pkt 1 porozumienia ramowego. Wspomniana klauzula zobowiązuje bowiem państwa członkowskie do wprowadzenia, o ile nie obowiązują w nich równoważne rozwiązania prawne, jednego lub kilku spośród trzech wymienionych w tej klauzuli środków zapobiegania nadużyciom w korzystaniu przez pracodawców z umów o pracę na czas określony. Trzy wymienione w klauzuli 5 pkt 1 lit. a) -c) porozumienia ramowego środki dotyczą: a) obiektywnych powodów uzasadniających ponowne zawarcie takich umów lub ponowne nawiązanie takich stosunków pracy, b) maksymalnego łącznego czasu trwania kolejnych umów o pracę lub stosunków pracy oraz c) liczby takich ponownie zawieranych umów lub nawiązywanych stosunków. Tymczasem kwestionowane przed sądami odsyłającymi przepisy włoskie wprost nie przewidywały — w odniesieniu do nauczycieli i personelu administracyjnego w sektorze szkolnictwa publicznego — żadnego z wymienionych wyżej środków zapobiegania nadużyciom w korzystaniu z umów o pracę na czas określony. Przeciwnie, prawo włoskie wyraźnie zezwalało na zawieranie z pracownikami szkół publicznych nieograniczonej liczby umów o pracę na czas określony, nie limitując maksymalnego łącznego okresu ich trwania ani nie pozwalając na obiektywną i transparentną weryfikację tego, czy na danym stanowisku faktycznie istnieje potrzeba zatrudnienia terminowego. Jedynym uzasadnieniem, dla którego nauczyciele we włoskich szkołach publicznych byli zatrudniani na podstawie kolejnych umów na czas określony, miało być „oczekiwanie na przeprowadzenie postępowania konkursowego mającego na celu zatrudnienie nauczycieli mianowanych”. Jednak w latach 2000-2011 nastąpiła przerwa w prowadzeniu postępowań konkursowych, co spowodowało wielokrotne odnawianie umów o pracę na czas określony. W tym okresie nauczyciele zatrudnieni w szkołach publicznych na podstawie umów o pracę na czas określo- ny mogli liczyć na zatrudnienie bezterminowe jedynie w wyniku mianowania w oparciu o listę rezerwy kadrowej. Tego rodzaju mianowanie uzależnione było jednak od wielu niepewnych i nieprzewidywalnych czynników (zob. szerzej: pkt 107 wyroku). W tych okolicznościach sądy odsyłające postanowiły zawiesić toczące się przed nimi postępowania i zwrócić się do Trybunału zgodnie z art. 267 TFUE. W drodze przedstawionych pytań prejudycjalnych sądy odsyłające zmierzały do ustalenia, czy wykładni klauzuli 5 pkt 1 porozumienia ramowego należy dokonywać w ten sposób, że stoi ona na przeszkodzie uregulowaniu krajowemu, które zezwala szkołom publicznym, aby w oczekiwaniu na zakończenie postępowań konkursowych, mających na celu zatrudnienie personelu mianowanego, zawierane były z nauczycielami i członkami personelu administracyjnego kolejne umowy o pracę na czas określony, bez wskazania terminu zakończenia wspomnianych konkursów i z wyłączeniem możliwości uzyskania przez pracowników odszkodowania za szkodę ewentualnie poniesioną w związku z zawieraniem kolejnych umów o pracę na czas określony. W ramach postępowania przed Trybunałem rząd grecki podnosił, że sektor szkolnictwa publicznego nie powinien podlegać przepisom porozumienia ramowego dotyczącym ograniczeń w zakresie korzystania z kolejnych umów o pracę na czas określony. Zdaniem rządu greckiego w sektorze tym istnieją bowiem szczególne uwarunkowania związane z faktem, że na państwie ciąży obowiązek zapewnienia bieżącego świadczenia usług edukacyjnych, a w rezultacie obowiązek stałego dopasowywania warunków świadczenia tych usług między innymi do zmian w populacji uczniów. W odpowiedzi Trybunał wskazał, że zgodnie z klauzulą 2 pkt 1 porozumienia ramowego znajduje ono zastosowanie do „pracowników zatrudnionych na czas określony, na podstawie umowy lub ramach stosunku pracy określonego przez ustawodawstwo, układy zbiorowe lub praktykę obowiązującą w każdym z państw członkowskich”. Jednocześnie definicja pojęcia „pracownika zatrudnionego na czas określony” zawarta w klauzuli 3 pkt 1 porozumienia ramowego obejmuje każdą osobę, która zawarła umowę o pracę lub stosunek pracy, którego termin zakończenia jest określony przez obiektywne warunki, takie jak nadejście dokładnie określonej daty, wykonanie określonego zadania lub nastąpienie określonego wydarzenia. Wspomniane przepisy porozumienia ramowego nie przeprowadzają rozróżnienia na pracowników zatrudnionych przez podmioty publiczne i podmioty prywatne. Porozumienie ramowe nie wyłącza też z zakresu swojego zastosowania żadnego konkretnego sektora. Tym samym należy uznać, że znajduje ono zastosowanie również do personelu zatrudnionego w sektorze szkolnictwa. Następnie Trybunał przypomniał, że klauzula 5 pkt 1 porozumienia ramowego służy realizacji jednego z celów wytyczonych przez to porozumienie, a mianowicie ograniczeniu stosowania kolejnych umów o pracę na czas określony uważanych za źródło potencjalnych nadużyć na niekorzyść pracowników poprzez ustanowienie PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 39 PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:33 Page 40 pewnej liczby przepisów określających minimalny poziom ochronny w celu uniknięcia sytuacji, w której pracownicy zostaliby pozbawieni stabilności zatrudnienia (zob. w szczególności wyroki: z dnia 4 lipca 2006 r. w sprawie Adeneler i in., C-212/04, pkt 63 oraz z dnia 26 stycznia 2012 r. w sprawie Kücük, C-586/10, pkt 25). W tym celu klauzula 5 pkt 1 porozumienia ramowego, jak była o tym mowa wyżej, zobowiązuje państwa członkowskie do wprowadzenia przynajmniej jednego spośród wskazanych w niej rozwiązań zapobiegania nadużyciom w stosowaniu umów na czas określony, w sytuacji gdy prawo krajowe nie przewiduje rozwiązań równorzędnych. Co więcej, choć samo porozumienie ramowe nie przewiduje szczególnych sankcji na wypadek wystąpienia nadużyć w omawianym zakresie, to na państwach członkowskich ciąży obowiązek ustanowienia odpowiednich środków reagowania na takie nadużycia, które muszą być nie tylko proporcjonalne, lecz również wystarczająco skuteczne i odstraszające, by zagwarantować pełną skuteczność normom ustanowionym w wykonaniu porozumienia ramowego (pkt 77 wyroku). Skoro kwestionowane przepisy prawa włoskiego, zezwalając na zawieranie z nauczycielami i członkami personelu administracyjnego szkół publicznych kolejnych umów o pracę na czas określony, nie przewidywały ani maksymalnego łącznego czasu trwania tych umów, ani maksymalnej liczby ich odnowień, konieczne stało się ustalenie, czy zawieranie tego rodzaju umów o pracę było uzasadnione „obiektywnymi powodami” w rozumieniu klauzuli 5 pkt 1 lit. a) porozumienia ramowego. Z utrwalonego orzecznictwa Trybunału wynika, że pojęcie obiektywnych powodów, o których mowa w klauzuli 5 pkt 1 lit. a) porozumienia ramowego, należy rozumieć jako dotyczące ściśle określonych i konkretnych okoliczności charakteryzujących daną działalność, a zatem mogących uzasadniać w tym szczególnym kontekście korzystanie z kolejnych umów o pracę na czas określony. Okoliczności te mogą między innymi wynikać ze szczególnego charakteru zadań, do wykonania których zostały zawarte takie umowy, albo z realizacji słusznych celów polityki społecznej państwa członkowskiego (ww. wyrok w sprawie Kücük, pkt 27). Natomiast przepis krajowy, który ogranicza się do ogólnego i abstrakcyjnego zezwolenia na korzystanie z kolejnych umów o pracę na czas określony, nie jest zgodny z tymi wymogami. Taki przepis o wyłącznie formalnym charakterze nie pozwala bowiem na wskazanie obiektywnych i przejrzystych kryteriów pozwalających zweryfikować, czy ponowne zawarcie takich umów faktycznie służy zaspokojeniu rzeczywistego zapotrzebowania, czy prowadzi do osiągnięcia realizowanego celu i czy jest niezbędne w tym zakresie (zob. pkt 88 wyroku). Trybunał uznał, że przepis krajowy, który pozwala na odnawianie umów na czas określony celem zastąpienia pracowników szkół publicznych w oczekiwaniu na zakończenie postępowań konkursowych mających na celu zatrudnienie pracowników mianowanych, nie jest sam w sobie sprzeczny z porozumieniem ramowym. Zastąpienie innego pracownika celem zaspokojenia tymczasowego zapotrzebowania pracodawcy na perso- 40 nel może bowiem zasadniczo stanowić obiektywny powód w rozumieniu klauzuli 5 pkt 1 lit. a) porozumienia ramowego (zob. pkt 91 wyroku). W szczególności w sektorze szkolnictwa publicznego mogą występować w tym zakresie obiektywnie uzasadnione potrzeby. Po pierwsze, w sektorze zatrudniającym dużą liczbę pracowników tymczasowe zastępstwa są nieuniknioną koniecznością z uwagi na regularnie występujący brak dyspozycyjności pracowników korzystających przykładowo ze zwolnień chorobowych, urlopów macierzyńskich, urlopów rodzicielskich czy innych uprawnień. Po drugie, dostęp do szkolnictwa publicznego odpowiada prawu obywateli, z którym immanentnie związany jest obowiązek państwa zorganizowania usług edukacyjnych w taki sposób, by zapewnić stałą zgodność między liczbą nauczycieli a liczbą uczniów. Wspomniana zgodność zależy zaś od wielu czynników, z których niektóre mogą być trudne do przewidzenia i kontrolowania, tak jak przykładowo zewnętrzne i wewnętrzne przepływy migracyjne lub zmienne wybory uczniów dotyczące profilu nauki. Skarżący w postępowaniu głównym utrzymywali jednak, że pozornie uzasadnione regulacje prawa włoskiego, zezwalając na zawieranie z nauczycielami szkół publicznych kolejnych umów o pracę na czas określony „w oczekiwaniu na przeprowadzenie postępowania konkursowego mającego na celu zatrudnienie nauczycieli mianowanych”, w praktyce prowadzą do nadużyć w korzystaniu z kolejnych umów o pracę na czas określony. Ponieważ kwestionowane przepisy nie przewidują obowiązku wyznaczenia konkretnych terminów postępowań konkursowych dla zatrudnienia nauczycieli mianowanych, możliwe jest nieograniczone zatrudnianie nauczycieli na podstawie kolejnych umów o pracę na czas określony w sposób pozwalający na zaspokajanie stałego i trwałego zapotrzebowania kadrowego w szkołach publicznych. Tymczasem Trybunał wielokrotnie stwierdzał w swoim orzecznictwie, że odnawianie umów o pracę na czas określony w celu zaspokojenia potrzeb, które faktycznie mają nie tymczasowy, lecz stały i długookresowy charakter, nie jest uzasadnione w rozumieniu klauzuli 5 pkt 1 lit. a) porozumienia ramowego. Takie bowiem wykorzystywanie umów o pracę na czas określony narusza założenie, na którym oparte zostało porozumienie ramowe, zgodnie z którym powszechną podstawę stosunków pracy stanowią umowy o pracę na czas nieokreślony (ww. wyrok w sprawie Kücük, pkt 36, 37). Sama okoliczność, że rozpatrywane w postępowaniu głównym uregulowanie krajowe mogłoby być uzasadnione „obiektywnym powodem” w rozumieniu tego przepisu, nie może wystarczyć do tego, by stało się ono zgodne z porozumieniem ramowym, jeśli okazuje się, że faktyczne stosowanie tego uregulowania krajowego prowadzi do nadużyć w korzystaniu z kolejnych umów o pracę na czas określony (pkt 104 wyroku). Należy uznać, że w braku określenia terminów postępowań konkursowych kończących zatrudnienie pracowników szkół publicznych na czas określony, brak jest rzeczywistego ograniczenia liczby rocznych zastępstw zapewnianych przez tego samego pracownika w celu obsadzenia 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:33 Page 41 tego samego wakatu. W tych okolicznościach możliwe jest, dokonywane z naruszeniem klauzuli 5 pkt 1 lit. a) porozumienia ramowego, odnawianie umów o pracę na czas określony w celu zaspokojenia potrzeb, które faktycznie mają nie tymczasowy, lecz stały i długookresowy charakter. Zdaniem Trybunału, ustalenie powyższe potwierdza nie tylko sytuacja skarżących w postępowaniach głównych, lecz również ogólne dane dotyczące struktury zatrudnienia w sektorze szkolnictwa we Włoszech (zob. dane przedstawione w pkt 109 wyroku). Trybunał podkreślił, że względy natury budżetowej lub politycznej nie mogą uzasadniać braku obowiązywania środka zapobiegającego nadużyciom w korzystaniu z kolejnych umów o pracę na czas określony w rozumieniu klauzuli 5 pkt 1 porozumienia ramowego. W rezultacie Trybunał orzekł, że z przekazanych mu informacji wynika, iż rozpatrywane uregulowanie krajowe nie wydaje się zawierać, z zastrzeżeniem dokonania odpowiednich ustaleń przez sądy odsyłające, środka zapobiegającego nadużyciom w korzystaniu z kolejnych umów o pracę na czas określony w rozumieniu klauzuli 5 pkt 1 porozumienia ramowego (pkt 113 wyroku). Ponadto, z informacji przedstawionych Trybunałowi wynika, że prawo włoskie nie przewiduje odpo- wiednich środków mających na celu wymierzenie kar za nadużycia w korzystaniu z kolejnych umów o pracę na czas określony. Po pierwsze, przepisy krajowe rozpatrywane w postępowaniach głównych wykluczają możliwość dochodzenia przez pracownika naprawienia szkody poniesionej z uwagi na nadużycia w korzystaniu z kolejnych umów o pracę na czas określony. Po drugie, przepisy krajowe rozpatrywane w postępowaniach głównych nie zezwalają na przekształcenie kolejnych umów o pracę na czas określony w stosunek pracy na czas nieokreślony. Jedyna możliwość, aby pracownik, który zapewniał zastępstwo na podstawie kolejnych umów o pracę na czas określony, uzyskał przekształcenie swoich kolejnych umów o pracę na czas określony w stosunek pracy na czas nieokreślony, polega na mianowaniu wskutek awansowania na liście rezerwy kadrowej. Jednakże w sytuacji, gdy możliwość taka uzależniona jest od niepewnych i nieprzewidywalnych czynników, nie można uznać jej za sankcję mającą wystarczająco skuteczny i odstraszający charakter do zapewnienia skuteczności norm wydanych na podstawie porozumienia ramowego. dr Marta Madej Z orzecznictwa S¹du Najwy¿szego Majątkowa koncepcja pracodawcy także w indywidualnym prawie pracy The property concept of the employer also in the individual labour law Streszczenie Nowe uwarunkowania prawno-ekonomiczne wymusiły na orzecznictwie sądowym akceptację dla majątkowej koncepcji pracodawcy, mimo iż art. 3 k.p. uprawnia raczej do przyjmowania jedynie jego zarządczej koncepcji. Początkowo przyjmowano ją tylko w zbiorowym prawie pracy, ostatnio jednak nurt ten zaczął być obecny także w obrębie indywidualnego prawa pracy. Artykuł jest poświęcony przedstawieniu tej nowej linii orzeczniczej. Słowa kluczowe: pojęcie pracodawcy. Summary The new legal-economic determinants has imposed acceptance of the property conception of the employer on the case-law, although Article 3 of The Labour Code preferably entitles to adopt only its management conception. In the beginning it was adopted only in the collective labour law; but recently this current began to be present also within the individual labour law. The paper is devoted to the presentation of this new line of jurisprudence. Keywords: notion of employer. Od dawna zauważa się, że zarządcza koncepcja pracodawcy, mająca silne oparcie w treści art. 3 k.p., nie odpowiada aktualnym uwarunkowaniom rynku pracy. W przypadku jednostek wewnętrznych osób prawnych prowadzi do oderwania „nominalnego pracodawcy” od „pracodawcy realnego”, którym jest osoba prawna, co często okazuje się niekorzystne dla pracownika. Pojawiła się także praktyka, że rzeczywisty „właściciel” zakładu pracy (spółka dominująca) doprowadza swoim działaniem do formalnego związania pracownika stosunkiem umownym z podmiotem od siebie uzależnionym i pozbawionym uprawnień „właścicielskich” (spółką za- leżną), co może prowadzić lub prowadzi do obejścia prawa i uniknięcia zobowiązań wobec pracowników. Przypomnijmy także, że począwszy od 2000 r. w orzecznictwie Sądu Najwyższego nastąpiło rozdwojenie pojęcia pracodawcy. W indywidualnym prawie pracy nadal przeważała koncepcja pracodawcy w sensie organizacyjnym, mająca oparcie w art. 3 k.p., natomiast w zbiorowym prawie pracy — co w szczególności dotyczy zdolności do zawarcia porozumienia partnerów społecznych — począwszy od tej daty zaczęto przyjmować koncepcję pracodawcy majątkowego, czyli że pracodawcą mającym zdolność do zawarcia układu zbioro- PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 41 PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:33 Page 42 wego lub innego porozumienia jest spółka, a nie jej oddziały, mimo iż są one wyodrębnione organizacyjnie i finansowo. Do zawierania umów o pracę te oddziały mają upoważnienie wynikające z art. 3 k.p., ale porozumienie zbiorowe może zawrzeć spółka, a jej oddział tylko wtedy, gdy wynika to wyraźnie z umocowania udzielonego przez spółkę. W uchwale składu siedmiu sędziów z 23 maja 2006 r., III PZP 2/06 (OSNP 2007/3-4/38), Sąd Najwyższy stwierdził, że postanowienia porozumienia zbiorowego w sprawie gwarancji socjalnych, pracowniczych i związkowych, zawartego w procesie prywatyzacji pośredniej (art. 1 ust. 2 pkt 1 i 1a oraz art. 31a–35 ustawy z 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji, obecnie tj.: DzU z 2013 r. poz. 216) pomiędzy związkami zawodowymi działającymi u pracodawcy a spółką handlową, która po nabyciu akcji stała się spółką dominującą nad spółką zależną będącą pracodawcą, są przepisami prawa pracy w rozumieniu art. 9 § 1 k.p. Podobnie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z 29 stycznia 2008 r., II PK 146/07 (OSNP 2009/7–8/87), stwierdzając, że postanowienia porozumienia zbiorowego (pakietu socjalnego), zawartego w procesie prywatyzacji bezpośredniej, polegającej na wniesieniu przedsiębiorstwa do spółki, pomiędzy związkami zawodowymi działającymi u pracodawcy a Skarbem Państwa i spółkami handlowymi, które następnie nabywają część akcji powstałej spółki będącej pracodawcą, są przepisami prawa pracy w rozumieniu art. 9 § 1 k.p. Uwarunkowania rynku pracy wymusiły jednak pojawienie się majątkowej koncepcji pracodawcy także w indywidualnym prawie pracy, czego pierwszym przykładem był wyrok Sądu Najwyższego z 20 września 2005 r., II PK 413/04 (OSNP 2006/13–14/211), według którego spółka akcyjna może być pracodawcą dyrektora jej oddziału terenowego. Jak dotąd jednak dopuszczenie tej koncepcji także w indywidualnym prawie pracy zostało najsilniej zaakcentowane w dwóch najnowszych judykatach Sądu Najwyższego: w wyroku z 18 września 2014 r., III PK 136/13 (LEX nr 1554335) oraz w wyroku z 24 lutego 2015 r., II PK 88/14 (niepubl.). W tezie drugiej wyroku II PK 136/13 przyjęto, iż w przypadku nadużycia przez spółkę dominującą konstrukcji osobowości prawnej ocena naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu (art. 112 i art. 18 § 3 k.p.) może nastąpić przez porównanie sytuacji pracownika spółki zależnej będącej pracodawcą (art. 3 k.p.) z sytuacją pracowników spółki dominującej. W sprawie II PK 88/14 uznano zaś, że wezwanie pracownika do próby ugodowej przez pracodawcę ekonomicznego przerywa także bieg przedawnienia przeciwko pracodawcy wewnętrznemu w przypadku dochodzenia roszczeń uzupełniających z tytułu wypadku przy pracy (art. 123 § 1 pkt 1 k.c. w związku z art. 4421 § 3 k.c.). Na szczególną uwagę zasługuje uzasadnienie wyroku III PK 136/13. Przedmiotem sporu było roszczenie wywodzone przez powódkę z podstawy faktycznej, w której w ramach procedury dobrowolnych odejść otrzymała od pracodawcy odprawę pieniężną w wysokości o połowę 42 niższej od świadczenia przyznawanego pracownikom zatrudnionym w spółce dominującej znajdującym się w takiej samej sytuacji. Roszczenie powódki wywodzone było więc z naruszenia wobec niej zasady równego traktowania w zatrudnieniu (art. 112 k.p.). W tej sytuacji zasadniczy problem, który ujawnił się w sprawie, polegał na ocenie, czy przy analizie naruszenia zasady równego traktowania pracowników w zatrudnieniu możliwe jest porównanie sytuacji konkretnego pracownika z sytuacją innego pracownika zatrudnionego u innego pracodawcy (w rozumieniu art. 3 k.p.), a ponadto będącego innym podmiotem prawnym (odrębną od pracodawcy osobą prawną). Jest bowiem rzeczą dość oczywistą, że skoro kodeks pracy określa prawa i obowiązki pracowników i pracodawców (art. 1 k.p.), to realizacja zasady równego traktowania w zatrudnieniu (art. 112 k.p.) i wynikający z niej nakaz równego traktowania pracowników dotyczą stosunków pracy nawiązanych przez tego samego pracodawcę (por. wyrok SN z 7 marca 2012 r., II PK 161/11, OSNP 2013/3–4/33). Inaczej mówiąc, nie jest możliwe dochodzenie przez pracownika roszczeń z tytułu naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu na podstawie porównywania jego sytuacji faktycznej i prawnej z sytuacją, w jakiej znajduje się pracownik zatrudniony u innego pracodawcy, zwłaszcza gdy jest on odrębną osobą prawną (wyrok SN z 15 listopada 2013 r., III PK 20/13, OSNP 2014/10/143). W stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy zachodził jednak szczególny przypadek, polegający na tym, że pracodawca zatrudniający powódkę (spółka zależna) pozostawał w ścisłej więzi ekonomiczno-organizacyjnej z podmiotem, u którego byli zatrudnieni pracownicy traktowani lepiej (w zakresie prawa do odprawy) niż powódka. Z ustaleń faktycznych stanowiących podstawę zaskarżonego wyroku wynikało bowiem, że pierwotnie podmiot, w którym była zatrudniona powódka (podobnie jak kilka innych jednostek organizacyjnych), został utworzony (wyodrębniony) przez spółkę dominującą i funkcjonował jako podmiot od niej zależny (spółka-córka), po czym nastąpiła jego likwidacja i „przejęcie” z powrotem przez spółkę dominującą. W okresie, którego dotyczyła sprawa, pracodawca powódki (będący spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, a więc osobą prawną odrębną od spółki dominującej) funkcjonował wprawdzie jako odrębny podmiot prawa cywilnego (również prawa pracy), lecz zarazem był jednostką powiązaną kapitałowo ze spółką dominującą. W uproszczeniu można powiedzieć, że był ekonomicznie uzależniony od spółki dominującej. Takie powiązania były widoczne w szczególności w okresie, w którym realizował on program dobrowolnych odejść pracowników. Jego pracownicy kwalifikujący się do uczestnictwa w tym programie byli przez niego umieszczani na specjalnych imiennych listach, następnie kierowani do działu kadr spółki-matki (do podmiotu, który nie był ich pracodawcą), a tam oferowano im zawarcie porozumienia rozwiązującego stosunek pracy i wypłatę stosownej odprawy (która była niższa od odprawy gwarantowanej pracownikom spółki dominującej). Istotne jest również, że pracodawca powódki nie był 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:33 Page 43 w stanie sfinansować wypłaty odpraw dla odchodzących pracowników i świadczenia te pochodziły ze środków pozwanej spółki dominującej. Ponadto potrzeby produkcyjne pracodawcy powódki wymagały, aby zatrudniać nowych (dodatkowych) pracowników, a nie zwalniać dotychczasowych. Przy takich ustaleniach faktycznych, w ocenie Sądu Najwyższego, zasadne było przyjęcie, że mogło dojść do nadużycia konstrukcji osobowości prawnej spółki dominującej, które spowodowało nieuzasadnione (nieusprawiedliwione) zróżnicowanie sytuacji prawnej między pracownikami zatrudnionymi w spółce dominującej a pracownikami spółek zależnych (w tym pracodawcy powódki). Sąd Najwyższy podkreślił przy tym, że niewystarczające w tym zakresie jest odwołanie się tylko do konstrukcji nadużycia specjalnej podmiotowości pracodawczej (art. 3 k.p.), gdyż pracodawca powódki i spółka wobec niego dominująca byli nie tylko odrębnymi pracodawcami (w rozumieniu art. 3 k.p.), ale również odrębnymi podmiotami według ogólnych zasad prawa (także „własnościowo”) jako odrębne osoby prawne (spółki prawa handlowego). Konstrukcja nadużycia osobowości (podmiotowości) prawnej jest przyjmowana w orzecznictwie, także dotyczącym stosunków pracy (por. uzasadnienia wyroków SN z 3 czerwca 2008 r., I PK 311/07, OSNP 2009/19-20/258; z 8 czerwca 2010 r., I PK 23/10, OSNP 2011/23-24/289; OSP 2012/4/38, z glosą J. Wratnego; z 5 listopada 2013 r., II PK 50/13, OSNP 2014/9/129 i z 20 listopada 2013 r., II PK 55/13, LEX nr 1441273, a także pośrednio wynika z powoływanej uchwały składu siedmiu sędziów z 23 maja 2006 r., III PZP 2/06), jak i piśmiennictwie prawniczym (por. T. Targosz, Nadużycie osobowości prawnej, Kraków 2004; M. Litwińska-Werner, Nadużycie formy spółki, „Studia Prawa Prywatnego” 2007 nr 3; P. Wąż, Koncepcja pracodawcy rzeczywistego w świetle art. 3 k.p., „Monitor Prawa Pracy” 2007, nr 3, s. 120; M. Raczkowski, Powiązania kapitałowe pracodawcy a stosunek pracy, „Państwo i Prawo” 2009, nr 3, s. 60; S. Gurgul, Odpowiedzialność wspólnika (akcjonariusza) za zobowiązania spółki kapitałowej w stosunku do jej wierzycieli, „Monitor Prawniczy” 2010, nr 20, s. 1146; A. Opalski, Prawo zgrupowań spółek, Warszawa 2012; S. Kubsik, Odpowiedzialność wspólników (akcjonariuszy) spółki kapitałowej za zobowiązania spółki w stosunku do jej wierzycieli na przykładzie grupy spółek, „Przegląd Prawa Handlowego” 2013, nr 8, s. 50; P. Czarnecki, Odpowiedzialność pracodawcy a rozwój struktur holdingowych, Warszawa 2014 oraz Z. Kubot, Odcinkowa zdolność pracodawcza spółki dominującej w grupie kapitałowej, „Praca i Zabezpieczenie Społeczne” 2014, nr 9, s. 17). Jako przykład typowego nadużycia formy (instytucji) prawnej spółki wymienia się „pomieszanie sfer”, które może być „rzeczowe” (dotyczyć sfery majątkowej spółki i wspólnika, kiedy nie wiadomo, do którego majątku: wspólnika czy spółki dominującej/zależnej należy określony przedmiot lub masa majątkowa) lub „podmiotowe” (dotyczyć sposobu prowadzonej przez spółkę działalności oraz relacji zachodzących w jej strukturach wewnętrznych i występowania w stosunkach zewnętrznych). Istota omawianej instytucji (określanej również jako „pomijanie osobowości prawnej”, „pomijanie prawnej odrębności osób prawnych” lub „przebijania welonu korporacyjnego”) na gruncie prawa pracy polega na tym, że rzeczywisty „właściciel” zakładu pracy doprowadza swoim działaniem (przekształcając odpowiednio struktury organizacyjne) do formalnego związania pracownika stosunkiem umownym z podmiotem od siebie uzależnionym i pozbawionym uprawnień „właścicielskich”, co może prowadzić do obejścia prawa i uniknięcia zobowiązań wobec pracowników. Korzystanie przez „właściciela” ze swobody w kreowaniu osób prawnych (w szczególności dotyczy to przypadków zakładania spółek zależnych) niejednokrotnie prowadzi do negatywnych konsekwencji w stosunku do pozostałych uczestników obrotu prawnego, zwłaszcza wobec pracowników. Z tej też przyczyny — jak podkreślił Sąd Najwyższy — w celu realizacji funkcji ochronnej prawa pracy, zachodzi konieczność doboru odpowiednich instrumentów prawnych, które będą skutecznie przeciwdziałać takim niepożądanym (a czasami wręcz patologicznym) zjawiskom. Sąd Najwyższy uwypuklił, że w aktualnym stanie prawnym nie są przewidziane żadne szczególne konstrukcje prawne przeciwdziałające nadużywaniu podmiotowości prawnej i pozwalające na pomijanie prawnej odrębności osób prawnych. Konieczna jest więc odpowiednia wykładnia obowiązujących przepisów, pozwalająca — mimo braku możliwości kwestionowania zasady prawnej odrębności poszczególnych podmiotów wchodzących w skład tej samej grupy kapitałowej — na przeciwdziałanie skrajnym (wyjątkowym) przypadkom, w których jest nadużywana swoboda tworzenia tych podmiotów. dr Eliza Maniewska Biuro Studiów i Analiz Sądu Najwyższego Praca i Zabezpieczenie Społeczne w Internecie ODWIEDŹ NAS PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 www.pizs.pl 43 PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:33 Page 44 Zdaniem Pañstwowej Inspekcji Pracy Dodatkowy urlop pracowników niepełnosprawnych Pracownik 15 kwietnia 2015 r. przedstawił pracodawcy orzeczenie o zaliczeniu go do umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Orzeczenie zostało wydane w dniu 31 marca 2015 r., przy czym stopień niepełnosprawności datuje się od 1 marca 2013 r. Orzeczenie zostało wydane na okres do 15 maja 2016 r. Z jaką datą pracownik nabędzie prawo do dodatkowego urlopu wypoczynkowego i czy urlop będzie przysługiwał mu w pełnym, czy też proporcjonalnym wymiarze? Zgodnie z art. 19 ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (DzU z 2011 r. nr 127, poz. 721 z późn. zm.) osobie zaliczonej do znacznego lub umiarkowanego stopnia niepełnosprawności przysługuje dodatkowy urlop wypoczynkowy w wymiarze 10 dni roboczych w roku kalendarzowym. Prawo do pierwszego urlopu dodatkowego osoba ta nabywa po przepracowaniu roku po dniu zaliczenia jej do jednego z tych stopni niepełnosprawności. Natomiast prawo do kolejnego urlopu dodatkowego pracownik nabywa z dniem 1 stycznia każdego roku kalendarzowego. Urlop, o którym mowa wyżej, nie przysługuje osobie uprawnionej do urlopu wypoczynkowego w wymiarze przekraczającym 26 dni roboczych lub do urlopu dodatkowego na podstawie odrębnych przepisów. Zaliczenie do stopnia niepełnosprawności następuje na podstawie orzeczenia wydanego przez powiatowy zespół do spraw orzekania o niepełnosprawności. Datą zaliczenia jest więc data wydania orzeczenia. Pracownik nabywa zatem po raz pierwszy prawo do dodatkowego urlopu wypoczynkowego po roku pracy, liczonego od następnego dnia po dniu wydania orzeczenia o umiarkowanym lub znacznym stopniu niepełnosprawności. Jeżeli więc orzeczenie o zaliczeniu do umiarkowanego stopnia niepełnosprawności zostało wydane 31 marca 2015 r., to okres roku pracy należy liczyć od 1 kwietnia 2015 r. (a nie od daty przedstawienia orzeczenia pracodawcy). Tym samym prawo do pierwszego urlopu dodatkowego pracownik nabędzie z dniem 31 marca 2016 r. W przypadku gdy pracownik zatrudniony jest na pełen etat, dodatkowy urlop przysługuje mu w pełnym wymiarze 10 dni, niezależnie od tego, kiedy nabędzie do niego prawo (na początku, w środku czy na koniec roku kalendarzowego). Do pierwszego urlopu dodatkowego nie należy więc stosować zasady proporcjonalności i naliczać urlopu proporcjonalnie do okresu pozostałego do końca roku. Na nabycie prawa do urlopu i jego wymiar nie ma też wpływu upływ terminu ważności orzeczenia o niepełnosprawności, jeżeli termin ten przypada już po nabyciu prawa do urlopu. Oznacza to, że pracownik, który 31 marca 2016 r. nabędzie prawo do dodatkowego urlopu w wymiarze 10 dni, zachowuje prawo do tego urlopu w pełnym wymiarze, mimo że orzeczenie o niepełno- 44 sprawności zostało wydane na okres do 15 maja 2016 r. W omawianym przypadku pracownikowi przysługuje dodatkowy urlop w pełnym wymiarze, a nie proporcjonalnie do okresu, na jaki orzeczono niepełnosprawność. W jaki sposób należy ustalić wymiar urlopu przysługującego pracownikowi niepełnosprawnemu zatrudnionemu na część etatu i uprawnionemu do urlopu dodatkowego? Pracownik zatrudniony jest na 3/4 etatu i posiada ponad 10-letni staż pracy. Czy wymiar urlopu należy ustalić biorąc za podstawę łączny wymiar urlopu z kodeksu pracy i urlopu z tytułu niepełnosprawności, czy też każdy z urlopów należy liczyć oddzielnie? Zgodnie z art. 66 ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych w sprawach nieunormowanych w ustawie stosuje się kodeks pracy. Ustalając wymiar urlopu dodatkowego w przypadku pracownika niepełnosprawnego zatrudnionego w niepełnym wymiarze czasu pracy należy więc stosować art. 154 § 2 k.p., który stanowi, że wymiar urlopu dla pracownika zatrudnionego w niepełnym wymiarze czasu pracy ustala się proporcjonalnie do wymiaru czasu pracy tego pracownika. W przypadku pracowników niepełnosprawnych zatrudnionych na część etatu można spotkać się z dwoma sposobami ustalania wymiaru przysługującego urlopu wypoczynkowego. Pierwszy z nich polega na zsumowaniu wymiaru urlopu przysługującego pracownikowi na podstawie przepisów kodeksu pracy oraz dodatkowego urlopu z tytułu niepełnosprawności i pomnożeniu tak ustalonej podstawy przez wymiar czasu pracy, w jakim zatrudniony jest pracownik. Drugi sposób polega na oddzielnym ustaleniu wymiaru urlopu kodeksowego oraz dodatkowego urlopu z tytułu niepełnosprawności. Jako prawidłową należy przyjąć drugą z tych metod. Konieczność odrębnego ustalenia wymiaru urlopu dodatkowego wynika z przepisów dotyczących świadectw pracy. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 15 maja 1996 r. w sprawie szczegółowej treści świadectwa pracy oraz sposobu i trybu jego wydawania i prostowania (DzU nr 60, poz. 282 z późn. zm.) w świadectwie pracy należy zamieścić m.in. informację o wykorzystanym urlopie dodatkowym. Pracodawca powinien zatem ustalić, ile dni urlopu dodatkowego przysługuje pracownikowi, aby w razie ustania zatrudnienia móc zamieścić w świadectwie pracy informację o liczbie dni urlopu dodatkowego wykorzystanego przez pracownika do dnia rozwiązania umowy. Jeżeli więc pracodawca zatrudnia na 3/4 etatu pracownika niepełnosprawnego w stopniu umiarkowanym, który legitymuje się 10-letnim stażem urlopowym, pracownikowi przysługuje 20 dni urlopu z kodeksu pracy (3/4 z 26 dni = 19,5 — po zaokrągleniu 20 dni) i 8 dni urlopu dodatkowego (3/4 z 10 dni = 7,5 — po zaokrągleniu 8 dni). Katarzyna Pietruszyńska Departament Prawny Głównego Inspektoratu Pracy 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:33 Page 45 Konsultacje i wyjaœnienia Umowa o pracę na zastępstwo Pytanie: Czy w umowie na zastępstwo strony powinny wskazać konkretny termin jej zakończenia (przez wskazanie daty albo czasu trwania)? Czy mając na uwadze specyfikę umowy na zastępstwo, umowa taka wygasa albo można ją wypowiedzieć w związku z rozpoczęciem przez pracownicę zatrudnioną na podstawie takiej umowy urlopu macierzyńskiego? Odpowiedź: Zgodnie z art. 25 zdanie drugie kodeksu pracy „jeżeli zachodzi konieczność zastępstwa pracownika w czasie jego usprawiedliwionej nieobecności w pracy, pracodawca może w tym celu zatrudnić innego pracownika na podstawie umowy o pracę na czas określony obejmujący czas tej nieobecności”. O specyfice tego rodzaju umowy decyduje cel, dla którego jest ona zawierana, tj. zastępstwo nieobecnego pracownika. Ze względu na swoją istotę umowa o pracę na zastępstwo powinna być zawierana na okres obejmujący czas nieobecności zastępowanego pracownika i trwać do momentu powrotu do pracy zastępowanego pracownika, kiedy to następuje ziszczenie się zdarzenia określającego jej zakończenie. Tym samym w umowie o pracę zawieranej w celu zastępstwa innego pracownika nie ma potrzeby dookreślania długości jej trwania w inny sposób niż poprzez wskazanie, iż jest ona zawierana na czas określony obejmujący czas nieobecności zastępowanego pracownika. Umowa zawarta w celu zastępstwa innego pracownika rozwiązuje się z chwilą powrotu zastępowanego pracownika do pracy. W takim przypadku nie ma w szczególności potrzeby stosowania okresu wypowiedzenia. Odnosząc się do drugiego aspektu podniesionego w pytaniu, tj. sytuacji pracownicy wykonującej pracę na podstawie umowy zawartej w celu zastępstwa pracownika w czasie jego usprawiedliwionej nieobecności w pracy, należy podkreślić, iż umowa na zastępstwo jest szczególną odmianą umowy o pracę na czas określony. W zakresie nieobjętym szczególnymi regulacjami do umów o pracę zawartych w celu zastępstwa innego pracownika mają zastosowanie powszechne przepisy. Ze względu na społeczno-gospodarcze przeznaczenie takiej umowy ustawodawca przewidział pewne odrębne rozwiązania, które przejawiają się w szczególności wyłączeniem umów o pracę na zastępstwo z limitu dopuszczalnej liczby umów na czas określony (art. 251 § 3 k.p.) czy wyłączeniem z zasady przedłużania umowy o pracę na czas określony do dnia porodu, jeżeli umowa ulegałaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży (art. 177 § 31 k.p.). Natomiast w zakresie szczególnej ochrony pracowników przed rozwiązaniem umów o pracę zastosowanie do umów o pracę na zastępstwo mają ogólne przepisy. Zgodnie z art. 177 § 1 k.p. pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w okresie ciąży, a także w okresie urlopu macierzyńskiego pracownicy, chyba że zachodzą przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z jej winy i reprezentująca pracownicę zakładowa organizacja związkowa wyraziła zgodę na rozwiązanie umowy. Przepisu tego nie stosuje się do pracownicy w okresie próbnym nieprzekraczającym jednego miesiąca (art. 177 § 2 k.p.). Tym samym pracodawca nie ma możliwości wypowiedzenia umowy o pracę na zastępstwo w okresie urlopu macierzyńskiego. Robert Lisicki Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej Nowe przepisy Przegląd Dzienników Ustaw za 2015 rok od poz. 469 do poz. 587 Prawo pracy Ustawa z 6 lutego 2015 r. o zmianie ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (DzU poz. 493) Ustawa zmienia art. 25a, 25c oraz 49f ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (DzU z 2011 r. nr 127, poz. 721 ze zm.). Zmiana art. 25a polega na modyfikacji warunku refundacji w postaci terminowego opłacania składek na ubezpieczenia społeczne w całości. Zgodnie z nowym brzmieniem art. 25a ust. 1 i 4 refundacja nie przysługuje, jeżeli składki zostały opłacone z uchybieniem terminu przekraczającym 14 dni. Rozszerzono ponadto katalog sytuacji, w których możliwe jest umorzenie w części lub całości należności pieniężnych, rozłożenie ich na raty lub odroczenie terminu ich płatności poprzez odpowiednie stosowanie art. 49f ust. 1, 2 do należności pieniężnych dotyczących zwrotu środków przyznanych osobie niepełnosprawnej wykonującej działalność gospodarczą lub niepełnosprawnemu rolnikowi lub rolnikowi zobowiązanemu do opłacania składek za niepełnosprawnego domownika na podstawie art. 25a ustawy, oraz odsetek od nienależnie pobranych kwot na podstawie art. 26a. Ustawa wchodzi w życie 1 czerwca 2015 r., z wyjątkiem art. 1 pkt 1 i 2 (zmiana art. 25a ust. 1, 4 oraz 25c ust. 2), które wchodzą w życie z 1 października 2015 r. Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 1 kwietnia 2015 r. w sprawie wydawania zezwolenia na pracę cudzoziemca (DzU poz. 543) Rozporządzenie zostało wydane na podstawie art. 90 ust. 1 ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (DzU z 2015 r. PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 45 PiZS 5a_2015.qxd 2015-05-14 20:34 Page 46 poz. 149 ze zm.). Określa: typy zezwoleń na pracę; tryb postępowania w sprawie zezwoleń na pracę; tryb przeprowadzania przez starostę działań, o których mowa w art. 88c ust. 1 i 2 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy; wzór i tryb przekazywania informacji starosty na temat możliwości zaspokojenia potrzeb kadrowych pracodawcy; wykaz dokumentów, które podmiot powierzający wykonywanie pracy przez cudzoziemca jest obowiązany przedstawić w trakcie postępowania w sprawie zezwolenia na pracę, wzory wniosków o wydanie lub przedłużenie zezwolenia na pracę; wzory oświadczeń podmiotu powierzającego cudzoziemcowi wykonywanie pracy o spełnieniu wymagań określonych w ustawie oraz wzory zezwoleń i przedłużeń zezwoleń, które mogą zawierać dane osobowe cudzoziemca oraz podmiotu powierzającego cudzoziemcowi wykonywanie pracy. Rozporządzenie weszło w życie 2 maja 2015 r. Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z 17 kwietnia 2015 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie dodatków do wynagrodzenia zasadniczego oraz wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe i godziny doraźnych zastępstw dla nauczycieli zatrudnionych w szkołach prowadzonych przez organy administracji rządowej (DzU poz. 572) Rozporządzenie zostało wydane na podstawie art. 30 ust. 7 ustawy z 26 stycznia 1982 r. — Karta Nauczyciela (DzU z 2014 r. poz. 191 ze zm.). Zmienia § 2 oraz § 3 ust. 3 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z 3 kwietnia 2009 r. w sprawie dodatków do wynagrodzenia zasadniczego oraz wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe i godziny doraźnych zastępstw dla nauczycieli zatrudnionych w szkołach prowadzonych przez organy administracji rządowej (DzU nr 60, poz. 494). Rozporządzenie weszło w życie 28 kwietnia 2015 r. Obwieszczenie Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z 13 kwietnia 2015 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o społecznej inspekcji pracy (DzU poz. 567) Zabezpieczenie społeczne Ustawa z 5 marca 2015 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (DzU poz. 552) Ustawa zmienia ustawę z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (DzU z 2013 r. poz. 1140 ze zm.) poprzez dodanie do art. 26 ust. 5 oraz 6, a także dodanie art. 55a, 110a, do 174 ust. 2a oraz art. 185a. Zmiana art. 26 ma na celu umożliwienie zastosowania przy wyliczeniu wysokości emerytury tablic dalszego trwania życia obowiązujących w dniu, w którym ubezpieczony osiągnął wiek emerytalny, o ile będzie to rozwiązanie korzystniejsze dla ubezpieczonego. Z kolei dodanie art. 55a ma na celu umożliwienie osobom urodzonym przed 1949 r., które pobierały wcześniejszą emeryturę, obliczenie emerytury z tytułu osiągnięcia wieku emerytalnego z zastosowaniem tzw. nowych zasad wymiaru (tj. na podstawie art. 26 ustawy). Art. 110a umożliwia jednorazowe przeliczenie emerytury w przypadku osób, które przed wprowadzeniem ograniczenia podstawy wymiaru składek w postaci 250% przeciętnego miesięcznego prognozowanego wynagrodzenia (tj. w okresie przed 1 stycznia 1999 r.), osiągały stosunkowo wysokie zarobki (tj. wskaźnik podstawy wymiaru na poziomie ponad 250%) i odprowadzały od nich wysokie składki emerytalne. Dodany do art. 174 ustawy ust. 2a dotyczy zaliczenia przy ustalaniu kapitału początkowego okresu urlopu wychowawczego oraz pozostałych okresów, o których mowa w art. 7 pkt 5 ustawy, jako okresu składkowego. Art. 185a przewiduje natomiast przeliczenie kapitału początkowego poprzez dodanie okresów nieskładkowych, o których mowa w art. 7 pkt 9 przypadających przed 1 stycznia 1999 r. w wymiarze nieprzekraczającym 1/3 okresów składowych udowodnionych do dnia zgłoszenia wniosku o emeryturę. Ustawa weszła w życie 1 maja 2015 r. Obwieszczenie Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z 8 kwietnia 2015 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (DzU poz. 581) dr Agnieszka Zwolińska 46 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE PiZS tablice 5_2015b.qxd 2015-05-14 20:35 Page 47 WYNAGRODZENIE WSKAŹNIKI ZUS — w złotych (stan prawny na 1 maja 2015 r.) Przeciętne miesięczne wynagrodzenie za I kwartał 2015 r. 4054,89 Minimalne wynagrodzenie od 1 stycznia 2015 r. 1750,00 Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw za I kwartał 2015 r. (łącznie z wypłatami nagród z zysku) 4053,71 Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku za I kwartał 2015 r. 4053,71 EMERYTURY I RENTY Kwota najniższej emerytury (od 1 marca 2015 r.) Dodatkowe przychody, jakie mogą uzyskać emeryci i renciści bez zmniejszenia świadczeń (równowartość 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia za IV kwartał 2014 r. łącznie ze składkami na ubezpieczenie społeczne) Dodatkowe przychody, jakie mogą uzyskać emeryci i renciści, zmniejszające świadczenia (czyli kwoty przychodu równe 70% i 130% przeciętnego wynagrodzenia) Dodatkowe przychody, po przekroczeniu których zawieszona zostaje wypłata świadczenia; ograniczenia nie dotyczą osób o ukończonym wieku emerytalnym (60 lat — kobieta, 65 lat — mężczyzna) 880,45 2759,90 od 2759,90 do 5125,50 powyżej 5125,50 Kwota najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy 880,45 Kwota najniższej renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy 675,13 Kwota najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem Kwota najniższej renty rodzinnej Kwota najniższej renty rodzinnej wypadkowej 1056,54 880,45 1056,54 Kwota zasiłku rodzinnego (od 1 listopada 2012 r.) kwota zasiłku rodzinnego na dziecko w wieku do ukończenia 5. roku życia 77,00 kwota zasiłku rodzinnego na dziecko w wieku powyżej 5. roku życia do ukończenia 18. roku życia 106,00 kwota zasiłku rodzinnego na dziecko w wieku powyżej 18. roku życia do ukończenia 24. roku życia 115,00 Granica dochodu na jedną osobę uprawniająca do zasiłku rodzinnego (od 1 listopada 2014 r.) 574,00 Dla osób wychowujących dziecko niepełnosprawne (od 1 listopada 2014 r.) 664,00 Kwota zasiłku pielęgnacyjnego (od 1 września 2006 r.) 153,00 ZASIŁKI Dodatki do zasiłku rodzinnego z tytułu urodzenia dziecka — jednorazowo z tytułu wychowywania dziecka w rodzinie wielodzietnej, na trzecie i następne dzieci uprawnione do zasiłku rodzinnego 1000,00 80,00 z tytułu kształcenia i rehabilitacji dziecka niepełnosprawnego do 5. roku życia powyżej 5. roku życia z tytułu rozpoczęcia roku szkolnego - jednorazowo we wrześniu 60,00 80,00 100,00 z tytułu podjęcia przez dziecko nauki w szkole poza miejscem zamieszkania: na dziecko zamieszkujące w miejscowości, w której znajduje się szkoła, legitymujące się orzeczeniem o niepełnosprawności lub o stopniu niepełnosprawności na dziecko dojeżdżające do miejscowości, w której znajduje się szkoła ODSZKODOWANIA DODATKI Kwota zasiłku pogrzebowego (od 1 marca 2011 r.) Kwota dodatku pielęgnacyjnego do emerytury/renty 90,00 50,00 4000,00 208,17 Kwota dodatku pielęgnacyjnego do emerytury/renty dla inwalidy wojennego 312,26 Kwota dodatku kombatanckiego do emerytury/renty 208,17 Kwota dodatku do emerytury/renty za tajne nauczanie 208,17 Z tytułu doznania stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu za każdy procent uszczerbku na zdrowiu (od 1 kwietnia 2015 r. do 31 marca 2016 r.) (MP z 2015 r., poz. 251) 757,00 Za każdy procent uszczerbku na zdrowiu z tytułu zwiększenia uszczerbku na zdrowiu 757,00 Z tytułu orzeczenia całkowitej niezdolności do pracy oraz niezdolności do samodzielnej egzystencji (MP z 2014 r., poz. 187) PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE 5/2015 13 242,00 47 PiZS tablice 5_2015b.qxd 2015-05-14 20:35 Page 48 SKŁADKI ZUS (stan prawny na 1 maja 2015 r.) Najniższa podstawa wymiaru składek oraz kwot składek na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne oraz na Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i na Fundusz Pracy dla niektórych grup ubezpieczonych Minimalna składka na ubezpieczenia społeczne od stycznia do grudnia 2015 r. dla: 1. osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą na podstawie przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej lub innych przepisów szczególnych, 2. twórców i artystów, 3. osób prowadzących działalność w zakresie wolnego zawodu w rozumieniu przepisów o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne, a także osób prowadzących działalność w zakresie wolnego zawodu, z której przychody są przychodami z działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych, 4. wspólnika jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością oraz wspólników spółki jawnej, komandytowej lub partnerskiej, 5. osób współpracujących z osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność wynosi: emerytalne — 463,68 zł (tj. 19,52%) rentowe — 190,03 zł (tj. 8%) chorobowe — 58,20 zł (tj. 2,45%) Podstawę wymiaru składek stanowi kwota zadeklarowana, jednak nie niższa niż 2375,40 zł (60% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej na 2015 r., czyli 3959,00 zł). Począwszy od roku składkowego rozpoczynającego się od 1 kwietnia 2006 r. stopa procentowa składki na ubezpieczenie wypadkowe dla płatników składek, którzy byli zobowiązani i przekazali informację ZUS IWA za trzy kolejne ostatnie lata kalendarzowe, jest ustalana przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. O jej wysokości płatnicy winni być poinformowani w terminie do 20 kwietnia danego roku. Składka na ubezpieczenie zdrowotne dla wszystkich wyżej wymienionych grup nie może być niższa od kwoty 279,41 zł (tj. 9%). Na podstawie art. 81 ust. 2 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (DzU z 2008 r. nr 164, poz. 1027) podstawę wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne od stycznia 2015 r. dla powyżej wymienionych osób stanowi kwota zadeklarowana, nie niższa niż 3104,57 zł (75% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w IV kwartale 2014 r., włącznie z wypłatami z zysku). W związku z powyższym składka na ubezpieczenie zdrowotne od 1 stycznia 2015 r. nie może być niższa od kwoty 279,41 zł (tj. 9%). Podstawa wymiaru składki na dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne od 1 kwietnia 2015 r. wynosi 4053,71 zł, a składka za miesiące: kwiecię, maj, czerwiec 2015 r. wynosi 364,83 zł. Podstawa wymiaru składki na dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne dla wolontariusza od 1 stycznia 2015 r. wynosi 1750,00 zł, a składka miesięczna 157,50 zł. Podstawa wymiaru składki na dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne dla cudzoziemców wynosi 520,00 zł, a składka miesięczna 46,80 zł. Najwyższa podstawa dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego — 9897,50 zł (tj. 250% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego przyjętego do ustalenia kwoty ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek). Składka na Fundusz Pracy wynosi 2,45%. Składka na Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych wynosi 0,10%. Kwota ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe w 2015 r. wynosi 118 770 zł (MP z 2014 r. poz. 1137). 48 5/2015 PRACA I ZABEZPIECZENIE SPO£ECZNE