KlęsKa pod Culloden
Transkrypt
KlęsKa pod Culloden
HISTORIA SZKOCKA Arkadiusz Stempin* Tak jak caryca Katarzyna Polskę, tak Szkocję niepodległości pozbawił Wilhelm August, książę Cumberland, syn angielskiego króla Jerzego II. Szkoci nazywają go Rzeźnikiem z Culloden. KlęsKa pod Culloden o właśnie na wrzosowiskach i torfowiskach Culloden w pobliżu miasta Inverness 16 kwietnia 1746 r. żołnierze Cumberlanda wycięli w pień Szkotów, na których czele stał książę Karol Edward Stuart, popierany przez klany szkockich górali: MacDonaldów, MacPhersonów, MacKintoshów, MacGregorów, MacDonellów i wiele, wiele innych. T Obalenie Stuartów W ten sposób historia, która zaczęła się w średniowieczu najazdami Anglików na północne połacie Wysp Brytyjskich, zatoczyła koło. Bitwa z 1746 r. dopełniła też losu katolickich Stuartów strąconych z tronu w Londynie podczas rewolucji nazywanej Wspaniałą bądź Chwalebną z lat 1688-89 r. Otworzyła ona drzwi rządom parlamentu i utorowała drogę do tronu protestanckiej dynastii hanowerskiej – ani szkockiej, ani angielskiej – która nie dopuściła, by Anglia dostała się w pajęczą sieć tkaną przez króla Francji Ludwika XIV. I raz na zawsze przesądziła o protestanckim obliczu Anglii. Pozostali jednak jakobici, różnego autoramentu przeciwnicy dynastii hanowerskiej, a zwolennicy obalonego Jakuba II Stuarta, głównie szkoccy górale, ale też Irlandczycy i inni pogrobowcy dawnej monarchii. Opłakiwali oni kres angielskiego katolicyzmu, jego powiązań z Europą oraz utratę praw Szkotów i Irlandczyków do stanowienia o swoim losie. Sojusznikami jakobitów byli tradycyjni przeciwnicy Anglii: papież i król Francji. Ale w obydwu największych szkockich powstaniach z 1715 i 1745-46 r. żaden z nich nie udzielił Szkotom pomocy, choć faktycznie Francja miała związane ręce zarówno sytuacją wewnętrzną, jak i skomplikowaną ogólnoeuropejską. Stary i młody pretendent W 1715 r. szczęścia próbował syn obalonego Jakuba II Stuarta – Jakub Franciszek Edward zwany Starym Pretendentem. Powstanie to nazywane Pierwszą Wielką Rebelią zakończyło się klęską Szkotów pod Preston w angielskim hrabstwie Lancashire. 30 lat potem w szranki stanął jego 25-letni syn Karol Edward Stuart (i też wnuk Jana III Sobieskiego) zwanym Młodym Pretendentem, „Incydent podczas rebelii 1745 r.” nazywany jednak najczęściej „Bitwą pod Culloden”, obraz pędzla XVIII-wiecznego malarza Davida Moriera. Anglicy, którzy rozprawili się ze Szkotami głównie za pomocą artylerii, mówili po bitwie, że jeszcze nigdy nie widzieli tylu zabitych na pobojowisku. Zginęło i odniosło rany ok. 2 tys. Szkotów, straty angielskie to 52 zabitych i 259 rannych. Obok fragment portretu pokonanego pod Culloden Karola Edwarda Stuarta (1720-1788). a także Ślicznym Księciem Karolkiem. Urodzony w Italii książę miał rzeczywiście aparycję adonisa, natomiast w sztuce wojennej był absolutnym zerem, a przesadne zamiłowanie do alkoholu niespecjalnie sprzyjało jego wielkim planom. Mimo to powstanie, które „Młody Pretendent” finansował z własnej kieszeni, miało szanse powodzenia. Gdy w sierpniu 1745 r. wylądował w Szkocji, z miejsca porwał za sobą 3 tys. górali, z marszu zdobył Edynburg i ruszył przez całą niemal długość Wyspy na Londyn, marząc, by do szkockiej korony dodać angielską. Odnosił sukces za sukcesem, głównie dzięki taktyce opierającej się na brawurze swoich żołnierzy. Po pierwszej salwie muszkietów i armat przeciwnika rzucali się oni do ataku z mieczami i nożami w ręku, starając się zdążyć przed oddaniem przez wrogów drugiej salwy. I doszczętnie ich wyrzynali. Taktyka ta przeszła do historii jako Highland Charge. W grudniu 1745 r. „Młody Pretendent” na czele 5-tys. armii stanął przed bramami Derby, miasta odległego o 180 km od Londynu. W stolicy wybuchła panika potęgowana jeszcze przez pogłoski o desancie francuskim. Ale obiecane wsparcie z Paryża nie nadeszło, nastała za to sroga zima, która obnażyła braki w zaopatrzeniu powstańczej armii. Za podszeptem generałów książę Karol Edward zarządził odwrót, a decyzja ta do dziś wywołuje wśród Szkotów kontrowersje i dyskusje. Wielu jest zdania, że dalszy marsz na Londyn i zwycięstwo zmieniłyby bieg historii, bo Szkot zasiadłby na angielskim tronie. Kontrofensywa... Stało się inaczej. Zaraz po stopnieniu śniegów książę Cumberland z 10 tys. żołnierzy ruszył na Szkocję. Ten młodszy syn króla Jerzego II z dynastii hanowerskiej miał niezłe doświadczenie wojenne zdobyte podczas wojny o sukcesję austriacką (1740-48). A jego armia dysponowała lepszym wyposażeniem niż pół roku wcześniej szkoccy powstańcy. Ci, wygłodzeni po długiej zimie, ograniczyli się do obrony rdzennych terenów. Na dodatek spora ich część, często służąca do tej pory w charakterze najemników różnych dworów, dała się przekupić Londynowi, który pieniędzy na to nie skąpił. Szacuje się, że połowa armii Cumberlanda składała się ze szkockich weteranów. Na bagnistym podłożu wrzosowisk Culloden wygłodzeni i wymęczeni jeszcze nocnym marszem szkoccy górale nie mogli rozwinąć swojej szaleńczej szarży. A jednak 16 kwietnia 1746 r. członkowie wielu góralskich klanów ruszyli do decydującej bitwy z desperacją równą pewnie desperacji Spartan króla Leonidasa spod Termopil. Jeśli nie zginęli od kul artylerii angielskiej, padli od bagnetów żołnierzy Cumberlanda. Krótkotrwała bitwa zamieniła się w krwawą jatkę. „Młody Pretendent” dał nogę i skrył się w górzystej Szkocji, ale jego poddani nie wydali go, mimo że nagroda za jego głowę wynosiła 30 tys. funtów, co było wtedy sumą niebotyczną. Do dziś Szkoci czczą Florę MacDonalds, która przebrała księcia w strój kobiety i przeszmuglowała na wyspę Skye, skąd uciekł do Francji. Wrócił do Rzymu, gdzie zmarł w 1788 r. jako skończony alkoholik. Owiany do dziś legendą romantycznego buntownika Karol Edward Stuart był raczej awanturniczym miłośnikiem przygód, któremu udało się namówić szkockie klany na bardzo ryzykowną eskapadę. ...i zemsta Cumberlanda Zemsta okazała się okrutna. Żołnierze księcia Cumberlanda przeczesywali Szkocję, mordując jak leci, gwałcąc kobiety i konfiskując broń. Kultura szkockich górali została na długo zdławiona – Anglicy zakazali im m.in. używania języka celtyckiego, noszenia stroju narodowego, którego najbardziej znaną częścią jest plisowana spódnica, gry na kobzie. r e k l a m I różnymi sposobami wypędzali – emigracja szkocka do Ameryki Północnej zamieniła kraj w krajobraz wiejący przeraźliwą pustką, czym ,zachwycają się nieświadomi zazwyczaj okrutnego biegu historii turyści. Rebelia z 1745 r. ma dla wielu Szkotów takie znaczenie jak dla Polaków powstanie warszawskie: heroiczne powstanie przeciwko obcej potędze. I tak samo jak w naszym przypadku krytykowane jest za dyletanctwo militarne. *Arkadiusz Stempin, historyk i politolog, profesor w Wyższej Szkole Europejskiej w Krakowie i na Uniwersytecie Alberta Ludwika we Fryburgu Bryzgowijskim a BOX 92.4x98,8 11