Gazetka nr 1
Transkrypt
Gazetka nr 1
08.11.2010r. 0,50zł WYWIAD Z... PANEM ADAMEM KRAWCZYKIEM Dziennikarz: Pan jako jedyny nauczyciel naszej szkoły posiada tytuł naukowy doktora. Na jaki temat napisał Pan doktorat? Pan Krawczyk: Dysertację doktorską napisałem z terroryzmu w konflikcie żydowsko-arabskim czyli z historii wzajemnych aktów przemocy pomiędzy Żydami i Palestyńczykami w Ziemi Świętej. Dziennikarz: Dlaczego wybrał Pan właśnie taki temat? Wywiad – str.2-3 # Co w szkole piszczy # Muzyczne spotkania z profilaktyką – str. 4 # Pasowanie na gimnazjalistę – str. 5-6 # Na sportowo – str.7 # Recenzja książki– str.8 # Apel Skład Redakcji : A.Skorupa, D.Gorol, A.Kaczmarczyk, M.Laskowska, A. Janys, A.Sapich, M.Polewczyk, J.Dziedzic, M.Goliszewski. Pan Krawczyk: Jest on bardzo ciekawy, wręcz fascynujący. Mimo że każdy słyszał o zamachach islamistów, to badanie terroryzmu po obu stronach konfliktu daje zupełnie inne spojrzenie na to, co się dzisiaj dzieje na terenie Palestyny. Teren Izraela to przecież najważniejsze miejsce dla trzech największych religii monoteistycznych: chrześcijaństwa, judaizmu i islamu. Świat nigdy nie jest czarno-biały, ma różne odcienie szarości. Dziennikarz: Czy według Pana istnieje realne niebezpieczeństwo ataków terrorystycznych na Polskę? Pan Krawczyk: Obecnie nie. Jednak, ta sytuacja może ulec zmianie poprzez organizację Euro 2012, bo takie duże wydarzenie może przyciągnąć potencjalnych terrorystów. Euro 2012 skupi uwagę prawie całego świata nie tylko na stadionach, ale przede wszystkim przed telewizorami, a przecież widownia dla terrorystów jest najważniejsza – dzięki niej mogą nagłośnić swoje żądania i postulaty. Mistrzostwa to im zapewniają. Jednak chcę wszystkich uspokoić - nasze służby czuwają nad odpowiednim zabezpieczeniem mistrzostw. Dziennikarz: Dlaczego wybrał Pan historię jako swój "życiowy przedmiot"? Dlaczego właśnie jej chciał Pan uczyć? Czy jest w niej coś pociągającego, fascynującego? Pan Krawczyk: Od zawsze interesowałem się historią, pierwszą książkę historyczną od rodziców dostałem w wieku 6 lat, chyba wtedy połknąłem bakcyla historii, a może to przez młodziutką, śliczną i zgrabną moją panią z historii, w której podkochiwali się wszyscy chłopcy w szkole podstawowej. Już sam nie pamiętam. Historia to nie tylko „suche” daty, ale to życie ludzi, którzy doświadczali miłości, cierpienia, zdrady, szczęścia, śmierci – zupełnie tak, jak my dzisiaj. Historia ludzkości jest fascynująca, bo ludzie są fascynujący. Historię starasz się poznać, zrozumieć, ale możesz być pewny, że zawsze Cię czymś zaskoczy, dzięki niej odkryjesz coś, o czym wcześniej nie miałeś pojęcia. Dopiero z czasem zainteresowanie historią jako nauką o przeszłości przerodziło się w historię jako przedmiot nauczania innych 5. Czy Dziennikarz: Czy pracuje Pan gdzieś jeszcze poza naszą szkołą? Tak, j Pan Krawczyk: Jestem wykładowcą akademickim, pracuję jako adiunkt na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Uczę studentów i studentki historii świata XX wieku.. Dziennikarz: Jak spędza Pan wolny czas, oczywiście jeśli Pan go w ogóle ma? Pan Krawczyk: Niestety, wolny czas to tylko wakacje, w roku szkolnym od września do czerwca takiego luksusu jak czas wolny nie posiadam, dlatego by naładowaćakumulatory na kolejne 10 miesięcy pracy postanowiłem ostatnio spędzać wakacje jak najintensywniej. Dziennikarz: Jaki jest Pana ulubiony sport? Pan Krawczyk: Zawsze była nim koszykówka. Kilkanaście lat grałem na podwórkowych boiskach a potem w klubie. Kiedyś myślałem nawet o trenowaniu drużyny koszykarskiej. Dziennikarz: Jakie jest Pana ulubione danie? Pan Krawczyk: Lubię wiele potraw, zarówno z polskiej kuchni jak i bardziej egzotycznej. Z polskiej mam wielki sentyment do pierogów ruskich. Z egzotyki lubię wszystko, byleby na ostro, np. chili con carne. Poniżej zamieszczamy drukowane już w SZCZURZE złote myśli historyczne naszych szkolnych kolegów, które pan Krawczyk odnalazł w sprawdzianach i zeszytach uczniowskich. To potwierdzenie tego, że historia może być fascynująca. Napisz, po co uczymy się historii ? – bo to fajna rzecz. - by wyciągnąć źródła z przeszłości Wyjaśnij czym był ród? - Była to osada Mieszka I - to grupa mężczyzn mająca jeden korzeń. Humaniści to ludzie którzy odkryli piękno wierszy przed śmiercią pisarzy. W poniedziałek 18.10.10 r. w domu kultury odbył się mały koncert profilaktyczny zatytułowany „Życie na niby”, który był już kolejnym spotkaniem młodzieży pyskowickich szkół z różnymi wykonawcami na temat narkotyków. Tym razem historię swojego życia opowiedział nam Jacek Musiatowicz – poeta z Lublina, wybitny tekściarz i muzyk, który swoje teksty pisze m. in. dla Patrycji Markowskiej, Perfectu i Oddziału Zamkniętego. Wychowywał się on w szczęśliwej rodzinie, był wzorowym uczniem, jednak pewnego dnia jego życie uległo całkowitej zmianie - ojciec zginął w wypadku samochodowym, matka zapadła w śpiączkę, a później umarła. Wtedy, jak sam stwierdził, „wściekł się na Pana Boga” i postanowił się od Niego odwrócić. Założył wraz z przyjaciółmi kapelę „Siekiera”. Brał narkotyki, pił alkohol, w wyniku, czego trafił do szpitala. Wszystko go bolało, nie miał na nic siły, ważył 33kg i był bliski śmierci. Ten moment zaważył na jego dalszym życiu, ponieważ po wyjściu ze szpitala postanowił, że będzie prowadził spotkania z młodzieżą, aby uchronić młodych ludzi przed tym nałogiem. Pan Jacek wyzdrowiał i od 17 lat jest szczęśliwym człowiekiem. Ma żonę, którą bardzo kocha, i syna w naszym wieku. Jeździ po Polsce, aby opowiadać młodzieży, jak groźne dla naszego zdrowia i życia są narkotyki oraz dopalacze. Pan Jacek przedstawił swoją opowieść w sposób przystępny, opowiedział wiele anegdot ze swojego życia, w pełnych humoru słowach powiadomił nas, jak działają narkotyki na nasz mózg. Okazuje się, że po zażyciu jakiegoś środka odurzającego, nie pamiętamy wielu rzeczy, nie wiemy, co się dzieje wokół nas i możemy popełnić jakiś straszny, nieodwracalny czyn. Dlatego powinniśmy dbać o nasze zdrowie i nigdy nie próbować żadnych używek, ponieważ na każdego z nas narkotyki działają inaczej, a każdy taki środek prędzej czy później uzależnia. Z pewnością dzięki tym spotkaniom wielu ludzi nie sięgnie po używki, dlatego warto organizować takie wykłady, gdyż mogą zrobić wiele dobrego. Mieliśmy okazję usłyszeć kilka niezwykle ciekawych i mądrych piosenek na temat życia, miłości i przyjaźni. Jedna z nich zdobyła nawet wyróżnienie na Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie. Warto wysłuchać tej wstrząsającej, ale prawdziwej historii, ponieważ może uratować nam życie. 19 października 2010 r. w naszej szkole odbyło się pasowanie klas pierwszych na gimnazjalistów. Tym razem tematem przewodnim była znana wszystkim wieczorynka „Smerfy”. Mieliśmy okazję podejrzeć przygotowania naszych młodszych kolegów, którymi kierowały panie Danuta Pilot i Joanna Dudek. Prace przebiegały sprawnie, widać było, że drugoklasiści naprawdę się starali. Całą uroczystość rozpoczęły popularne Smerfne Hity, po czym na salę gimnastyczną, która na czas spotkania zmieniła się w las pełen małych czerwonych smerfowych domków, wkroczyły pierwszaki. Nie miały pojęcia, że czeka na nie szereg niezwykle trudnych i wymagających konkurencji, które wymagały sprytu, sprawności fizycznej i celności. Na początek uczniowie musieli krótko zaprezentować swoje klasy. Ia zaśpiewała ułożoną przez siebie piosenkę, natomiast Ib przygotowała nowoczesną wersję bajki „Jaś i Małgosia”. Następnie pierwszoklasiści byli odpytywani z regulaminu i wewnętrznego systemu oceniania. Później musieli wykazać się wyobraźnią, układając wiersze na cześć smerfów oraz muzykalnością, starając się jak najlepiej zaśpiewać jedną ze smerfowych piosenek. Wymagana była również wiedza na temat tych małych sympatycznych stworzeń. Zadaniem uczniów było rozpoznanie smerfów, a chwilę później namalowanie jednego z nich. SMERFNE JURY Jedną z najbardziej emocjonujących konkurencji było skakanie w workach, gdzie liczyła się praca całej klasy. Wykazać się musiały również wychowawczynie, panie Beata Wyka i Katarzyna Durczyńska podczas rzucania kotem Gargamela – Klakierem do obręczy, co nasze panie od języków obcych wykonały bezbłędnie. Rywalizacja była bardzo zacięta, a po podliczeniu punktów okazało się, że obie klasy są tak samo zdolne i o ostatecznym zwycięstwie klasy Ib zadecydowała dogrywka w rzucie pluszowym kotem. Ostatnim wydarzeniem była przysięga pierwszoklasistów, którzy oficjalnie stali się gimnazjalistami. Gratulujemy świetnego pomysłu i wykonania, mamy nadzieję, że pierwszaki będą godnie reprezentować naszą szkołę. Biegi przełajowe 26 października w pyskowickiej Hali Sportowej im. Huberta Wagnera po raz kolejny odbyły się Biegi Przełajowe o Puchar Burmistrza Miasta. Z powodu złych warunków pogodowych uczniowie nie biegali jak zwykle w starym parku, lecz w hali. Rywalizacja toczyła się pomiędzy gimnazjum nr1 i gimnazjum nr 2. Z każdego poziomu nauczania wybranych zostało po 6 osób. Niestety nie wszyscy wywiązali się ze swojego obowiązku, ponieważ wielu zawodników obu szkół nie stawiło się na zawody. Dziewczyny miały do pokonania 5 okrążeń a chłopcy 10. Walka była zacięta, ale wszyscy bawili się wspaniale. Nasza szkoła zdobyła puchar zarówno w kategorii dziewcząt jak i chłopców. Wśród uczniów naszej szkoły jest też kilku medalistów m.in.: Patryk Mitkowski, Nikola Grubel i Kamila Staszek. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku osiągniemy jeszcze lepsze wyniki. „Cała Polska Biega” i „Bieg Jesieni” Już po raz czwarty nasza szkoła uczestniczy w akcji zwanej „Cała Polska Biega”. Może w niej brać udział każdy bez względu na wiek. Ma ona za zadanie zmotywować ludzi do zdrowego trybu życia i utrzymywania prawidłowej kondycji. W dniu 25 września o godzinie 16 Burmistrz Miasta- Wacław Kęska otworzył akcję „Cała Polska Biega”. Wystartowało ok. 300 osób z terenu naszego miasta, a trasa, licząca 3200 metrów, biegła ulicami Rzeczną, Wrzosową i Zaolszany. Trasa była bezpieczna, niekolidująca z drogami publicznym. Dla pełnego bezpieczeństwa organizatorzy zapewnili karetkę pogotowia. Na szczęście obyło się bez żadnych kontuzji, a aura dopisała. Każdy uczestnik obdarowany został certyfikatem udziału, natomiast najlepsi zawodnicy zostali nagrodzeni dyplomami i medalami, ale liczyła się przecież dobra zabawa, sportowa rywalizacja i promowanie zdrowego trybu życia. Z naszej szkoły wystartowało kilkunastu uczniów i kilku nauczycieli. Na podium przede wszystkim stanęła Zuzia Franciszkiewicz, która wybiegła nam 3 miejsce. Nasi nauczyciele również pokazali klasę. Pani Katarzyna Pisanko zajęła I miejsce, a p. Katarzyna Sydor- II. Na długie jesienne wieczory proponujemy Wam dobrą książkę Książka Wojciecha Cejrowskiego pt. „Gringo wśród dzikich plemion” jest świetną podróżą po lasach Ameryki Łacińskiej. Czytając ją, wraz z autorem i „blondynką” docieramy do najbardziej niebezpiecznych zakątków świata, gdzie nie stanęła jeszcze noga białego człowieka. Wchodzimy w zupełnie inny świat. Świat całkowicie zależny od natury, świat, który jest jej częścią. Poznajemy zwyczaje dzikich ludzi, którzy wbrew pozorom są bardzo inteligentni, posiadają niezwykłe umiejętności oraz poczucie humoru. Jest to jedna z tych książek, której nie można odłożyć, dopóki nie przeczyta się ostatniej strony. Świetne dialogi oraz doskonały (mimo że nieco złośliwy) humor sprawiają, że czytając, głośno się śmiejemy. No bo co innego może nas uratować w kryzysowej sytuacji jak nie właściwe poczucie humoru? Zwłaszcza, że największym problemem pana Wojciecha nie są dzikie zwierzęta czy wrogo nastawieni Indianie, lecz to, że znalazł się w dzikiej dżungli z blondynką... W tak dramatycznej sytuacji Cejrowski używa swojej niezawodnej broni -niezwykle złośliwego i ciętego języka. Blondynka jednak, która jest spragniona przygód, postanawia zacisnąć zęby i towarzyszyć autorowi do końca jego wyprawy. Osobiście lekturę tę „połknęłam” w jeden dzień i uważam, że jest świetna. Polecam wszystkim, ponieważ jest to dobry sposób na oderwanie się od współczesnego świata i wkroczenie w niebezpieczny las pełen dzikich plemion.