Wspólne Sprawy Nr 225 grudzień 2009 roku

Transkrypt

Wspólne Sprawy Nr 225 grudzień 2009 roku
WSPÓLNE
SPRA­WY
GAZETA
KATOWICKIEJ
SPÓ£DZIELNI
MIESZKANIOWEJ
Otrzymuj¹
wszyscy cz³on­ko­wie KSM
W TYM
WYDANIU
ROK XVIII, NR 12 (225)
GRUDZIEŃ 2009
ISSN 1232-5929
Internet: www.ur­sa.as.net.pl
Radosnych i pełnych rodzinnego ciepła Świąt Bożego Narodzenia
oraz dobrego każdego dnia w Nowym 2010 Roku
wszystkim Spółdzielcom życzą
Zarząd i Rada Nadzorcza
Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej
ä
Świątecznej
pogody ducha
i pomyślności
w Nowy Roku
swoim Czytelnikom
życzą
„Wspólne Sprawy”
ä
Był Mikołaj – będzie Dzieciątko
W „Józefince” już święta - wpierw zawitał Mikołaj, a następnie seniorzy spotkali się przy wigilijnym stole
Święty Mikołaj zawitał do wszystkich klubów Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Najbardziej cieszyły się dzieci – te najmłodsze i te… trochę starsze. Nawet w senioralnym wieku. Wszędzie odbyły się również wieczory wigilijne. W gronie przyjaciół, osób samotnych – łamano się opłatkiem i składano sobie życzenia: najbardziej zdrowia i radości z… podarków Nowonarodzonego Bożego Dzieciątka, które zawita już
WRZESIEŃ
Wspólne Sprawy
niedługo
do naszych2009
mieszkań.
… Miło nam poinformować, że
Katowicka Spółdzielnia Mieszkaniowa została zdobywcą I. miejsca Statuetki i Dyplomu Orła Polskiego
Budownictwa w kategorii „Zarządzanie Nieruchomościami”…
– relacja z Ogólnopolskiego
Konkursu i Wielkiej Gali w Warszawie
(czytaj na str. 3)
... realia – podawane w urzędowych informacjach głoszą, że przyszły rok przyniesie nam całą masę
podwyżek. Nie, nie płac czy emerytur – a kosztów, wydatków. Wzrastają kolejno ceny ciepła, prądu, wody,
kanalizacji i wywozu odpadów, podatków od nieruchomości oraz opłat
za wieczyste użytkowanie gruntów.
Siła złego na jednego – chce się powiedzieć. Przy czym tym „jednym”
jest i każdy z nas, po prostu tu i teraz mieszkający i żyjący, jak i wszyscy razem – zespoleni w jedną Spółdzielnię…
– pisze w swoich refleksjach prezes Zarządu Krystyna Piasecka
(czytaj na str. 8)
… Przypominam uprzejmie kolejny już raz, że wykonywanie głośnych prac w budynku dopuszczalne jest w godzinach od 8:00 do 19:00
codziennie, z wyłączeniem niedziel
i świąt uznanych ustawą za dni wolne od pracy. Trzepanie dywanów,
pościeli i tym podobnych może się
odbywać wyłącznie na trzepakach
w godzinach od 8:00 do 21:00 codziennie, z wyłączeniem niedziel
i świat uznanych ustawą za dni wolne od pracy…
- do spraw przyziemnych ale
ważnych wraca po raz kolejny wiceprezes Zarządu Andrzej Kępys
(czytaj na str. 9)
… Po wejściu w życie nowelizacji ustawowej i uzyskaniu przez tak
ogromną liczbę członków odrębnej
własności mieszkań, tj. własności
z udziałem w prawie użytkowania
gruntu, procedura zawierania umów
notarialnych w zakresie przedłużenia okresu użytkowania wieczystego z mocy prawa skomplikowała się. Akt notarialny oprócz Miasta
i Spółdzielni muszą teraz także obligatoryjnie podpisać wszyscy współwłaściciele, to znaczy właściciele
mieszkań, którzy uzyskali odrębną
własność…
- informuje Barbara Wojtynek,
pełnomocnik Zarządu, kierownik
Działu Rozwoju KSM
(czytaj str. 11)
Kalendarz na rok 2010
(publikowany na str. 14-15)
Specjalna wkładka do „Wspólnych Spraw” z nowym regulaminem „Rozliczania kosztów ciepła
w KSM” – zapoznaj się z tym tekstem i zachowaj STRONA
go.
1
PROBLEMOWE ZADANIA RADY NADZORCZEJ KSM
O
sprawach, którymi zajmuje się Komisja
Społeczno-Kulturalna Rady Nadzorczej
Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej członkom wiadomo stosunkowo najwięcej.
Mieszkańcy „żyją” imprezami kulturalnymi organizowanymi przez Dział Społeczno-Kulturalny, sześć klubów osiedlowych (do których doszlusowują także świetlice integracyjne), tudzież
przez Rady poszczególnych osiedli. Zajmując
się merytoryczną stroną tej działalności, Komisja nie pomija wielce istotnego zagadnienia – a
mianowicie finansowania wszystkich przedsięwzięć, ma ono bowiem swoje podstawowe źródło w niebagatelnej sumie pochodzącej z… wręcz
groszowych stawek uiszczanych w comiesięcznych płatnościach za mieszkanie. Owe płatności
działu oraz Agata Kaczmarczyk – pracująca na
samodzielnym Stanowisku ds. Pomocy Członkom i Wolontariatu.
W tym roku Komisja odwiedziła 5 osiedli – w
maju Superjednostkę i os. Graniczna, w czerwcu Murcki, w październiku Ligotę i w listopadzie Janów. Co osiedle – to różne problemy,
ale ze wspólnym mianownikiem – zapewnienia mieszkańcom możliwości udziału w zdarzeniach kulturalnych oraz możliwości korzystania z działań pomocowych prowadzonych przez
Spółdzielnię.
W Superjednostce powodzeniem cieszą się formy turystyczne i kulturalne nakierowane na integrację społeczną mieszkańców, a są nimi np.
wycieczki jedno i wielodniowe. Dużym zainte-
głym roku odpis na działalność społeczno-kulturalną z trzech na cztery grosze. W Janowie
zwrócono uwagę na nowe wyposażenie trzech
placów zabaw. Wśród mieszkańców powodzeniem cieszą się wycieczki (np. ta do Browaru w
Tychach) oraz jesienne wyjazdy na grzyby, wyjścia do groty solnej, zawody wędkarskie i zimowe kuligi, a wśród dzieci - imprezy mikołajkowe i nauka jazdy konnej.
Telegraficzna (w tej publikacji) prezentacja
dorobku osiedli nie oddaje jej całego bogactwa i
różnorodności. Poczynania poszczególnych Rad
Osiedli i tamtejszych administracji zostały wysoko przez Komisje ocenione. Wszystko zależy od
aktywności – i to nie tylko samorządu spółdzielczego i pracowników administracji – ale także
resowaniem się refundowane przez administrację w około 50 proc. bilety do teatrów, opery i
kin. W osiedlu Graniczna wskazywano na prowadzoną współpracę z okolicznymi szkołami,
parafią oraz na wyjścia na imprezy do klubów
„Centrum” i „Juvenia”. Szczycono się zorganizowaniem bardzo udanej wycieczki do Lwowa i awizowano kolejną (zrealizowaną potem w
sierpniu) wyprawę na Ukrainę szlakiem bohaterów Sienkiewiczowskich. W Murckach bardzo ważne jest wspieranie najuboższych mieszkańców, dla których przygotowywane są paczki świąteczne. Mimo braku klubu organizuje się
tutaj różnego rodzaju zajęcia sportowe - turnieje
piłki nożnej, siatkówki, skata. Dużym zainteresowaniem cieszą się wycieczki turystyczno-krajoznawcze oraz wyjazdy na grzyby. W Ligocie
szczycono się nowo otwartym placem zabaw z
wielofunkcyjnym boiskiem. Dwukrotnie w ciągu roku organizuje się tutaj ogniska, w których
uczestniczy każdorazowo około 200 osób. Podkreślano, że dla zwiększenia możliwości i atrakcyjności działań kulturotwórczych, zwłaszcza
integracyjnych, Rada Osiedla podniosła w ubie-
ogółu mieszkańców. W tym kontekście jakże żywa jest dewiza: „chcieć – to móc”. I jej stosowanie powoduje, iż plon poczynań kulturalnych w
osiedlach i skali całej KSM jest tak obfity.
Sporo czasu zajęło omówienie działań podejmowanych w Spółdzielni dzięki utworzeniu
samodzielnego Stanowiska do spraw Pomocy
Członkom i Wolontariatu. Skorzystało z różnorodnych form pomocowych ponad 420 spółdzielców, w różnym wieku, borykających się z poważnymi problemami życiowymi – bezrobociem,
chorobami, niepełnosprawnością, uzależnieniami, zadłużeniem, i innymi. Podkreślano profesjonalizm i skuteczność prowadzonej pomocy.
Wskazywano jednocześnie na potrzebę jeszcze
większego wyczulania wszystkich członków na
problemy społeczne, na to co dzieje się w rodzinach, po sąsiedzku, wręcz „za ścianą”. Po to, by
o pomoc nie wołano, nie bieżono z nią wówczas,
gdy w gruncie rzeczy jest już na nią za późno.
Uprzedzać, działać profilaktycznie, wykazywać
osobistą i indywidualną czujność i zaangażowanie – to styl postępowania właściwy wolontariatowi. A wolontariuszem, bez żadnych formalności może być (i chyba powinien!) każdy.
Komisja Społeczno-Kulturalna
mają swoją formalną podstawę tak w ustawie o
spółdzielniach mieszkaniowych, jak i w Statucie
KSM, zaś merytorycznym uzasadnieniem jest
ogrom poczynań na rzecz spółdzielców i ich rodzin. Komisja pracuje w doborowym składzie
znawców tej problematyki: inż. Stanisław Orzechowski - przewodniczący (Murcki), mgr Joanna Debernic - zastępca przewodniczącego (Janów), Józef Góral - sekretarz (os. im. P. Ściegiennego), członkowie Komisji - mgr inż. Roman Kwarciński (os. Wierzbowa), Piotr Michalski (os. im. J. Kukuczki), dr Dariusz Tkaczewski (Śródmieście).
Spotykamy się z Komisją na jej posiedzeniu,
na którym podsumowywane są wyniki wizytacji w osiedlach nie posiadających własnych klubów, co wcale przecież nie oznacza, że nie obfitujących w wydarzenia natury społeczno-kulturalnej, a także omawiane są efekty działań pomocowych na rzecz członków Spółdzielni. Gośćmi posiedzenia są Krystyna Piasecka – prezes Zarządu KSM, Halina Bryła, pełnomocnik
Zarządu, kierownik Działu Społeczno-Kulturalnego KSM, Sylwia Seweryn pracownica tegoż
WA¯NE INFORMACJE l ADRESY l TELEFONY
Siedziba Zarządu i Dyrekcji
KSM: 40-168 Katowice, ul.
Klonowa 35c. Godziny pracy: poniedziałki, czwartki:
8 - 16, wtorki, środy: 8 - 17,
piątki: 8.30 – 14.30.
Telefony – Centrala: 032 2084 - 700, Informacja: 32 2084 - 742, Fax: 32 2084 - 805, Prezes Zarządu i zastępca prezesa (sekretariat):
32 2084 -800, Członek Zarządu i zastępcy dyrektora (sekretariat): 32 2084 - 849, Główny
Księgowy (sekretariat): 32 2084 - 819, Dział
Członkowsko-Mieszkaniowy: 32 2084 - 727 do
9, Dział Ewidencji Opłat za Lokale: 32 2084 719 do 22, Dział Analiz i Windykacji: 32 2084
- 713 do 17. Dział Remontów Bieżących: 32
2084 – 789 do 792, Dział Nadzoru Remontów
i Inwestycji: 32 2084 - 841 do 4, Dział Rozwoju: 32 2084 - 724 do 5, Dział Organizacji i Samorządu: 32 2084 - 794, Dział Społeczno-Kulturalny: 32 2084 – 738, Samodzielne stanowi-
sko do spraw pomocy członkom i wolontariatu: 32-20 84 777. Agencja KU „FILAR” w siedzibie KSM: 32 2084 - 743. Mieszkaniowe Biuro Pośrednictwa: 32 2084 - 739 do 740. Serwis
Techniczny i Zakład Sprzętu i Transportu (ul.
Brzozowa 50): tel. całodobowe: 32 258 20 75
oraz 32 258 16 26. Zakład Ciepłowniczy (ul.
Brzozowa 50): tel. 32 258 79 49 oraz 032 258
16 26. Zakład Usług Parkingowych (ul. Brzozowa 50): tel. 32 205 41 56. Zakład Zieleni: tel.
32 258 79 49 oraz 32 258 16 26.
Administracje osiedlowe: Centrum-I ul. Czerwińskiego 8, tel. 32 259 68 97; Giszowiec ul.
Wojciecha 36 tel. 32 256 03 38, 032 209 25 19;
Graniczna ul. Graniczna 63c/4 tel. 32 255 13
87; Gwiazdy Al. Roździeńskiego 86a tel. 32
258 74 59; Haperowiec oraz Śródmieście ul.
Poniatowskiego 14d tel. 32 251 40 39, 032 251
25 93; Janów ul. Zamkowa 61d tel. 32 255 73
24, 32 707 58 67; im. J. Kukuczki ul. Wiślana
3 tel. 32 258 41 02, 32 203 81 92; Ligota ul. Li-
gocka 66 tel. 32 203 14 77; Murcki Plac Kasprowicza 5 tel. 32 255 61 80; Superjednostka
Al. Korfantego 32/11, IIp., tel. 32 203 75 46;
Szopienice ul. Morawa 103 tel. 32 256 90 05;
im. P. Ściegiennego ul. Jabłoniowa 52 tel. 32 250
06 52, 032 250 29 26; im. F. Ścigały ul. Markiefki 37 tel. 32 203 82 58; Wierzbowa ul. Brzozowa 50 tel. 32 258 79 61; Zawodzie ul. Bohaterów Monte Cassino 5 tel. 32 255 20 52, 032
255 57 29; im. A. Zgrzebnioka ul. Łabędzia 19
tel. 32 251 56 14.
Kluby osiedlowe KSM: „Centrum” ul. Grażyńskiego 9a, tel. 32 25 87 558, „Giszowieckie
Centrum Kultury” ul. Mysłowicka 28, tel. 32
20 93 602, „Józefinka” ul. Józefowska 100, tel.
32 25 85 919 „Juvenia”, ul. Sandomierska 9,
tel. 32 20 30 154, „Pod Gwiazdami” al. Roździeńskiego 88, tel. 32 20 35 056, „Trzynastka”
ul. Racławicka 13, tel. 32 25 53 536.
INTERNETOWA WITRYNA SPÓ£DZIELNI: www.ksm.katowice.pl
STRONA 2
B
Wspólne Sprawy
B
GRUDZIEŃ 2009
I. miejsce w kraju pośród zarządców nieruchomości
katowicka Spółdzielnia
mieszkaniowa orłem
polskiego budownictwa
N
ajwyższe uhonorowanie – I miejsce
w Ogólnopolskim Konkursie Orły
Polskiego Budownictwa, pod patronatem Ministerstwa Infrastruktury – w
roku 2009 przyznane zostało Katowickiej
Spółdzielni Mieszkaniowej w kategorii
„Zarządzanie nieruchomościami”.
Konkurs ma charakter cykliczny i jak co roku
adresowany jest do wszystkich przedsiębiorców
z sektora budownictwa niezależnie od charakteru
własności zakładu pracy, jego wielkości czy liczby zatrudnionych pracowników; przedsiębiorstw
działających na terenie Polski oraz wszystkich
firm mających w Polsce swoje oddziały lub przedstawicielstwa. Jego celem jest wyłonienie i promocja tych firm z dziedziny budownictwa, które
poprzez nowoczesne produkty, usługi, technologie, procesy oraz metody organizacji i zarządzania nieruchomościami tworzą budownictwo nowoczesne, bezpieczne i konkurencyjne, w pełni
zaspokajając potrzeby konsumentów. Konkurs
pomaga w dalszym rozwoju i ułatwia promocję, jak również pozyskiwanie nowych klientów.
O tytuł „Orła Polskiego Budownictwa 2009”
ubiegało się w tym roku ponad 100 przedsiębiorstw. Oceny dokonywano w kategoriach: Biura Architektoniczne, Projektowe i Geodezyjne;
Budownictwo Drewniane i Szkieletowe; Budownictwo Kubaturowe; Budownictwo Przemysłowe; Chemia Budowlana; Dystrybucja Materiałów Budowlanych; Generalny Wykonawca; Infrastruktura Inżynieryjna, Drogowa, Energetycz-
GRUDZIEŃ 2009
B
na i Kolejowa; Instalatorstwo
i Elektrotechnika, Telekomunikacja; Inwestor; Maszyny
i Sprzęt Budowlany; Modernizacja Obiektów; Zarządzanie Nieruchomościami; Producenci Materiałów Budowlanych; Stolarka Budowlana; Usługi dla Budownictwa;
Usługi Deweloperskie.
Na uroczystej Wielkiej
Gali odbytej w Warszawie, połączone zostały finały konkursów Orłów
Polskiego Budownictwa,
Pereł Medycyny, Samorządów Przyjaznych Przedsię- Przedstawiciele KSM (pierwsi z prawej) ze zwycięskimi trofeami
podczas Wielkiej Gali Orłów Polskiego Budownictwa
biorczości i Mazowieckiej
Firmy Roku. Miło nam pozowieckiego Zrzeszenia Handlu, Przemysłu
informować, że Katowicka Spółdzielnia
i Usług Robert Składowski i Członek ZarząMieszkaniowa została zdobywcą I. miejsca
du Europa 2000 Consulting sp. z o.o. Robert
- Statuetki i Dyplomu Orła Polskiego BuPacierpnik. Godzi się przypomnieć, że w
downictwa w kategorii „Zarządzanie Nieubiegłorocznej edycji konkursu KSM uzyruchomościami”. Statuetce Orła towarzyszy
skała „miejsce na podium” – III. Teraz sięDyplom, który podpisali – Patron Honorognęła po prymat.
wy, Minister Infrastruktury Cezary GrabarTę cenną nagrodę w imieniu KSM odbieczyk, Przewodniczący Kapituły Konkursu,
rali wiceprezes Zarządu Andrzej Kępys
Wiceprezes Mazowieckiej Izby Rzemiosła i
i członkini Rady Nadzorczej KSM i przePrzedsiębiorczości Witold Buczyński, orgawodnicząca jej Komisji Rewizyjnej – Granizatorzy konkursu – Prezes Zarządu Mażyna Kniat.
Dodać trzeba, że w kategorii „Zarządzanie Nieruchomościami” kolejne miejsca w konkursie zajęli: 2.
Miejskie Towarzystwo Budownictwa
Społecznego Sp. z o.o. w Koninie, 3.
– Spółdzielnia Mieszkaniowa „Osiedle Młodych” w Poznaniu (największa w kraju spółdzielnia mieszkaniowa) i ex quo Spółdzielnia Mieszkaniowa im. Władysława Jagiełły w Łodzi.
Natomiast wyróżnieni zostali: Koszalińska Spółdzielnia Mieszkaniowa
„Przylesie”, Spółdzielnia Mieszkaniowa „Mechanik, Spółdzielnia Mieszkaniowa „Piast” we Wrocławiu, Przedsiębiorstwo Usługowo-Handlowe
„Dom-el III” spółka z o.o., Spółdzielnia Mieszkaniowa „ROW” w Wodzisławiu Śląskim.
Działania promocyjne po zakończeniu konkursu m.in. zwieńczone zostały wydaniem w nakładzie 40 tys. egz.
publikacji „Księga Polskiego Budownictwa i Ofert Inwestycyjnych”, która
prezentuje tegorocznych laureatów.
Wspólne Sprawy
B
STRONA 3
Z działalności Rad Osiedli
Gwiazdy, Szopienice, im. Ścigały:
Remonty’2010 – między
potrzebami
i możliwościami
Uchwalony przez Radę Osiedla
Gwiazdy plan rzeczowo-finansowy
remontów zasobów na rok 2010, zapewnia najpilniejsze potrzeby mieszkańców „gwiazd” przy al. Roździeńskiego 86, 86a, 88 i 90, a także budynków przy ul. Uniwersyteckiej 25
i 29. Wśród ważnych przedsięwzięć
przewiduje on m. in. wydatkowanie
420.500 złotych na remont dźwigów
osobowych (w tym trzech wraz z ich
modernizacją), a także 47.210 zł na
wymianę stolarki okiennej.
W podjętej jednomyślnie uchwale samorząd stwierdza, że wykonanie robót przyjętych w planie remontów jest niezbędne dla utrzymania
zasobów i infrastruktury osiedla we
właściwym stanie techniczno-użytkowym i estetycznym. Plan zapewnia również finansowanie remontu
pionu wentylacyjnego w budynku
przy ul. Uniwersyteckiej 29, spłaty
pożyczki zaciągniętej na malowanie budynków, jak również zakończenie spłat rat pożyczki z funduszu interwencyjnego Spółdzielni na
remont pionów wentylacyjnych budynku przy ul. Uniwersyteckiej 25.
Zaakceptowano także przystąpienie
do upiększania terenu osiedla, które
ozdobią nowe klomby i skalniaki,
przy wykorzystaniu rozsad istniejących już klombów.
Przyszłoroczny plan remontów
w Osiedlu Szopienice – po wnikliwym przeanalizowaniu najpilniejszych potrzeb oraz zasobności funduszu remontowego „B” – przewiduje największe wydatki na roboty
instalacyjne (wodno-kanalizacyjne,
gazowe, centralnie ciepłej wody i
przeciwpożarowe). Poważne wydatki związane będą także z wymianą
stolarki okiennej oraz robotami dekarskimi. Spośród innych przedsięwzięć, nie zapomniano o małej architekturze – z myślą o wygodzie
mieszkańców i estetycznym wyglądzie osiedla.
Niemało zadań przysparzają samorządowi i administracji osiedla
wyniki przeglądu zasobów, w którym na zaproszenie przewodniczącego Rady Mariana Świerczyńskiego uczestniczył zastępca dyrektora
d.s. technicznych KSM inż. Waldemar Wojtasik.
Przewodniczącego Komisji Technicznej Zygmunt Tomczyk, relacjonując wyniki przeglądu poinformował, że stwierdzono iż na budynkach
przy ul. Hallera 28e-f-g, 32a-b-c-d,
32e-f-g-h elewacje oraz balkony wymagają gruntownej poprawy stanu
technicznego. Podjęto decyzję że w
roku 2010 opracowana zostanie dokumentacja naprawy elewacji budynków przy ul. Hallera 28e-f-g i
32a-b-c-d.
Komisja stwierdziła również pęknięcia gramplastu na elewacjach bu-
STRONA 4
Problemy
osiedlowych spo­Łecz­no­œci
dynków przy ul. Osiedlowej 13 i
15 oraz Morawa 119c, 119d, 119e,
119f, 93d, 91d, 91c i 93b. Jej zdaniem zauważone pęknięcia powodują zalewanie mieszkań w czasie deszczu i również wymagają gruntownej
poprawy stanu technicznego.
Na listopadowym posiedzeniu
szczegółowo omówiono przedłożone założenia ekonomiczno-gospodarcze przyszłorocznego planu remontów. Zarówno w nich, jak i planie remontów na rok 2010 przyjęto,
że przychody oparte będą na aktualnych wpłatach czynszowych. Plan
kosztów remontowych opracowany zostanie na podstawie przeglądu
Komisji Technicznej Rady Osiedla.
Proponuje się utrzymanie rezerwy
100-200 tys. złotych na ewentualne
wydatki bieżące i nieprzewidziane.
Podczas posiedzenia Rady Osiedla im. Ścigały, kierownik jego Administracji Włodzimierz Węgrzyn,
przedkładając rzeczowo-finansowy
plan remontów stwierdził, że dla
wykonania wszystkich zaplanowanych robót konieczne byłoby podwyższenie odpisu na fundusz remontowy „B”. Przedstawił jednocześnie
konkretne propozycje. Zgodnie z nimi – po ponownym przeanalizowaniu wszystkich propozycji – Rada
Osiedla podjęła uchwały o pozostawieniu, dla członków Spółdzielni, na
dotychczasowym poziomie odpisów
na fundusz remontowy „B” oraz na
remont dźwigów. Dla osób nie będących członkami, wzrosną one od
1 stycznia 2010 r. odpowiednio: z
kwoty 1,43 zł/m2 do 1,60 zł/m2 oraz
z kwoty 6,30 zł/na osobę do 7,00 zł/
osobę. Członkowie Rady zaakceptowali także propozycję przeksięgowania kwoty 130 tys. złotych z eksploatacji na fundusz remontowy.
W przyjętym planie, poważniejsze wydatki związane będą z kontynuowanymi robotami malarskimi
klatek schodowych, łącznie z kafelkowaniem wejść do klatek schodowych i parterów klatek schodowych
w budynkach przy ul. Ścigały 28-34,
Nadgórników 2-10 i Ścigały 36-46.
Płatność za całość robót przypadnie
w 2010r. Do kosztownego przedsięwzięcia należeć będą roboty instalacyjne: wymiana pionów gazowych w budynkach przy ul. Wajdy
23-27 łącznie z przeniesieniem liczników gazowych na klatki schodowe; a także wymiana pionów kanalizacyjnych w budynkach przy ul.
Ścigały 2a-2-8 i 36-46. Z funduszu
remontowego pokryć przyjdzie także koszty dociepleń budynku przy ul.
Markiefki 33-33a. Z roku 2009 przeniesiono ponadto prace związane z
remontem suchych pionów w budynku przy ul. Wajdy 23-27.
B
Murcki:
Gotowi do zimy
– z myślą o wiośnie
Jesienny przegląd zasobów w
Osiedlu Murcki przeprowadzony
został jednocześnie w kontekście
przygotowań do zimy. O jego wynikach, jeszcze z końcem października
poinformował na zebraniu samorządu przewodniczący Komisji Remontowo-Gospodarczej i Rozjemczej
Władysław Rogala; przedstawiając
zarazem propozycje prac, które należałoby ująć w przyszłorocznym planie remontów. Kierownik Administracji zapewnił, że podobnie jak w
latach ubiegłych, prace związane z
odśnieżaniem dróg w okresie zimowym 2009/2910 wykonywane będą
przez Serwis Techniczny KSM, a w
przypadku dłuższych terminów realizacji, zlecone one zostaną fachowej firmie, której baza sprzętu zlokalizowana jest w Murckach.
Na progu zimy nie zabrakło akcentu wiosennego. Michał Pawlik,
przewodniczący Komisji GZS, zaproponował by już obecnie w planie
remontów ująć także renowację terenu (wyrównanie i posianie trawy)
z tyłu budynku przy ul. Bohdanowicza 14. W przeszłości w tym miejscu teren zagospodarowany był jako przydomowe ogródki; jednak od
dłuższego czasu nie jest użytkowany. Rada Osiedla tę propozycję poparła. Zaproponowano również, by
w miarę możliwości finansowych
osiedla rozważyć zakup nowych
urządzeń zabawowych dla najmłodszych mieszkańców.
Rada zajęła się także tematem
sprzątania klatek schodowych. Problem ten w osiedlach o niskiej zabudowie rozwiązywany jest nie odgórnymi decyzjami, a we własnym
zakresie przez samych mieszkańców
każdego budynku. Wobec tego, że
nie we wszystkich budynkach zakorzenił się zwyczaj regularnego, rotacyjnego sprzątania schodów i klatki schodowej przez ich lokatorów
– zaproponowano przeprowadzenie
rozeznania wśród mieszkańców, by
określić ile osób w dalszym ciągu
chce myć klatkę we własnym zakresie, a ile opowiada się za powierzeniem tej czynności osiedlowej Administracji. Przewodniczący Rady
Stanisław Orzechowski poprosił, by
Administracja rozeznała koszty wynajęcia firmy sprzątającej.
Graniczna:
Zadłużenia i dźwigi
– utrapieniem
samorządu
Tak scharakteryzować można problemy, które regularnie rozważane
są na kolejnych posiedzeniach Ra-
Wspólne Sprawy
B
dy Osiedla Graniczna. Poziom zadłużeń omawiany jest zwłaszcza w
kontekście osiedlowych remontów i
niezbędności bilansowania się opłat
eksploatacyjnych. Kierownik Administracji Andrzej Ścibor, omawiając
sytuację zadłużenia w osiedlu według stanu na koniec października br.
stwierdził, że w porównaniu z okresem poprzednim nieznacznie ono
wzrosło; w szczególności odnośnie
zadłużeń zasądzonych i z wyrokami
eksmisyjnymi. Tylko w jednym budynku przy ul. Granicznej 19 odnotowano zadłużenie jednomiesięczne; podczas gdy w pozostałych systematycznie ono rośnie. Osoby z zadłużeniem dwu-trzymiesięcznym nie
reagują na zaproszenia na rozmowy
z przedstawicielami Rady i Administracji. W tej sytuacji Rada zaproponowała, żeby jak najszybciej Zarząd
Spółdzielni podjął działania i zgłaszał opornych dłużników do Krajowego Rejestru Dłużników.
Jednym z istotnych dla mieszkańców problemów jaki rozpatrywać
przyszło osiedlowemu samorządowi
były... częste postoje dźwigu w budynku przy ul. Granicznej 63. Na jego zebranie zaproszono przedstawiciela firmy Thyssen Krupp Elevator,
zajmującą się konserwacją dźwigów
na osiedlu. Sekretarz Rady Arkadiusz Granel przedstawił wszystkie
zdarzające się usterki wspomnianego
dźwigu, m.in. zacinające się drzwi
kabinowe na 5 piętrze oraz zbyt głośną pracę wentylatora w kabinie. Gościa pytano także o możliwość przeprogramowania dźwigu, by po wejściu do kabiny móc zjechać w dół,
nie zaliczając przedtem 8 piętra. Poproszono także o uzupełnienie plakietek z numerami alarmowymi na
każdym piętrze na zewnątrz windy.
Przedstawiciel firmy poinformował,
że w ramach gwarancji zmieniony
zostanie sterownik drzwi. Zwrócił
zarazem uwagę, że ciągle usuwane
są usterki na fotokomórkach, które
zaklejane są... gumą do żucia, lub
też przestają właściwie reagować w
wyniku blokowania drzwi przez makulaturę albo osoby rozmawiające z
sąsiadami. Gość zasugerował, że z
uwagi na duże dewastacje w kabinach windowych, warto byłoby zastanowić się nad zamontowaniem
monitoringu.
Przewodnicząca Rady Osiedla
Ewa Czech na zakończenie spotkania zwróciła się w imieniu mieszkańców z prośbą o zwiększenie nadzoru nad pracą dźwigów oraz szybkie
reagowanie na wezwania.
Na podstawie protoko³ów
z po­sie­dzeñ Rad Osiedli
oraz roz­mów z cz³on­ka­mi
samorz¹dów opra­co­wa³:
ZBIGNIEW CZERNICKI
GRUDZIEŃ 2009
W
pierw nieco historii. Założycielem zakonu jest Jan
Boży. Dzieło miłosiernej
pomocy zapoczątkowane przez niego znajdowało licznych naśladowców w całej Europie. Zakon Szpitalny zatwierdził w 1572 roku papież Pius V, który nadał mu regułę
św. Augustyna, z kolei papież Sykstus V w 1586 roku podniósł go do
rangi Zakonu laickiego. W 1690 roku odbyła się kanonizacja Jana Bożego. Z prośbą o jej dokonanie wystąpili do papieża Aleksandra VIII
katoliccy monarchowie Europy, w
tym także polski król Jan III Sobieski.
W roku 1886 papież Leon XIII ogłosił św. Jana Bożego patronem chorych i szpitalnictwa. Ojciec Święty
Jan Paweł II stwierdził, że „Jan Boży nie tylko praktykował szpitalnictwo, lecz sam, jeśli można tak stwierdzić, stał się szpitalnictwem”. Bonifratrzy oprócz trzech podstawowych
ślubów zakonnych posłuszeństwa,
ubóstwa, czystości, składają dodatkowo czwarty ślub, ściśle związany z charyzmatem szpitalnym, dożywotnio bezgranicznie opiekować
się chorymi. We Włoszech następców św. Jana Bożego nazywano
„Fate bene fraterlli”, od słów często wypowiadanych przez Założyciela „czyńcie dobrze bracia”. Ta
nazwa włoska bardzo szybko przyjęła się w Polsce dokąd zakon przybył w roku 1609. Przekształciła się
jednak z czasem na „Bonfratelli” a
następnie na „Bonifratrzy”. Szpital Zakonu Bonifratrów p.w.
Aniołów Stróżów w Katowicach
jest fundacją ks. Leopolda Markiefki, który sprowadził Dobrych Bra-
400-lecie zakonu Bonifratrów w Polsce l Reaktywacja Szpitala p.w.
Aniołów Stróżów l Mieszkańcy KSM zgłosili się na dawców szpiku
Dobrzy Bracia w Bogucicach
Podczas otwarcia i poświęcenia Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii
ci - Bonifratrów Bogucic. Otwarcie i poświęcenie konwentu, szpitala oraz apteki nastąpiło we wrześniu
1874 roku. Szpital, wzniesiony jako
pierwszy w mieście, był przeznaczony dla górników zatrudnionych w
okolicznych kopalniach oraz miejscowej ludności. Bonifratrzy prowadzili szpital do 1939 roku nieraz
wpisując się w historię dzielnicy,
pomagając w różnych kryzysowych
sytuacjach.
W Szpitalu Zakonu Bonifratrów p.w. Aniołów Stróżów na chorych
oczekuje wysoko wykwalifikowany i życzliwy pacjentom
personel medyczny
GRUDZIEŃ 2009
B
Po wojnie szpitalem zawiadywała
państwowa służba zdrowia. Po usilnych staraniach dopiero rok 2009,
czas jubileuszu 400-lecia obecności
Bonifratrów na ziemiach polskich,
pozwolił Dobrym Braciom na nowo
objąć mieszkańców Katowic swoim
charyzmatem szpitalniczym.
Reaktywacja Szpitala Zakonu Bonifratrów p.w. Aniołów Stróżów w
Katowicach nastąpiła 1 kwietnia br.
W przeciągu kilku miesięcy całkowicie wymieniono sprzęt medyczny, nieustannie realizowane są prace
remontowe, tak aby wyznacznikiem
poziomu świadczonych usług było zadowolenie pacjenta. 8 grudnia
br. metropolita katowicki, ks. arcybiskup Damian Zimoń dokonał poświęcenia wyremontowanego i wyposażonego w najnowocześniejszy
sprzęt medyczny Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii.
Szpital w ramach umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia realizuje obecnie świadczenia medyczne w
Oddziałach: Chorób Wewnętrznych,
Chirurgii Ogólnej, Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej, Ginekologii i
Położnictwa (z działającą przy nim
Szkołą Rodzenia), Neonatologicznym, Anestezjologii i Intensywnej
Terapii oraz na Izbie Przyjęć. W
październiku br. uruchomiona została przy Szpitalu Poradnia Lekarza Rodzinnego.
Szpital pragnie prowadzić również aktywne działania promujące szeroko rozumianą profilaktykę.
We wrześniu zorganizowana została
„Niedziela Samarytańska”, w czasie
której kilkaset osób skorzystało ze
specjalistycznej pomocy pielęgniarskiej i lekarskiej.
Kolejnym wydarzeniem charakteryzującym ten obszar działalności był organizowany w czwartek
Wspólne Sprawy
B
3 grudnia, w wigilię „Barbórki”,
największego górniczego święta –
„Dzień Dawcy Szpiku”. W Szpitalu Zakonu Bonifratrów w Katowicach zarejestrowano 120 potencjalnych dawców Szpiku. Są pośród nich
mieszkańcy Katowickiej Spółdzielni
Mieszkaniowej, którzy podjęli apel
ogłoszony na plakatach w budynkach Spółdzielni.
Planowane kierunki rozwoju Szpitala wynikają z Charyzmatu Zakonu Bonifratrów i są odpowiedzią
na zmiany demograficzne oraz niekorzystne tendencje obserwowane
w ochronie zdrowia, gdzie pacjent
w podeszłym wieku ma często utrudniony dostęp do właściwej opieki medycznej. Dlatego planuje się
zapewnienie w Szpitalu kompleksowej opieki medycznej dla osób
w podeszłym wieku, od podstawowej i specjalistycznej opieki ambulatoryjnej, leczenia szpitalnego, w
tym właściwego przygotowania do
zabiegu operacyjnego, opieki pooperacyjnej wraz z rehabilitacją,
a w razie potrzeby przekazania pacjenta do ośrodka opieki długoterminowej. Z tym kierunkiem rozwoju związana jest konieczność wprowadzenia mało inwazyjnych technik
leczenia w specjalnościach zabiegowych oraz rozwój leczenia schorzeń
onkologicznych.
Dodatkowym, bardzo ważnym,
obszarem rozwoju będzie poszerzenie działalności Oddziału Ginekologiczno-Położniczego wraz z kompleksowym diagnozowaniem i leczeniem bezpłodności metodą naturalnej prokreacji (naprotechnologia). W
niedalekiej przyszłości planowane
jest także utworzenie Oddziału Rehabilitacyjnego oraz Oddziału Geriatrycznego.
STRONA 5
Osiedla Szopienice, Centrum-I oraz im. Kukuczki – najbardziej poszkodowane
w październiku l Podpalono klatkę schodową l Niecenzuralne napisy
na elewacjach budynków l Dewastacja gablot ogłoszeniowych
Mieszkańcy osiedla im. Ściegiennego
przerwali milczenie
M
ieszkańcy naszych
osiedli – cenią sobie
estetyczny wygląd
swoich budynków, czystość i
porządek w klatkach schodowych oraz innych pomieszczeniach wspólnego użytku.
Wszak wszystko co pod ich dachem – powstało i utrzymywane jest za ich pieniądze, stanowi cząstkę prywatnej własności
każdego z członków Spółdzielni. Tym bardziej więc przykro
w kolejnych numerach naszej
spółdzielczej gazet odnotowywać fakty niszczenia i kradzieży tego mienia, a w konsekwencji tysięcy złotych wydatkowanych z kieszeni mieszkańców
poszkodowanych osiedli – na
konieczne naprawy, przywracanie do stanu poprzedniego,
najczęściej związane z potrzebą zakupu materiałów i części
zamiennych.
Październik uplasował się,
pod względem wielkości strat
na skutek wszelkiego rodzaju
dewastacji poniesionych w skali całej Spółdzielni, na średnim
w tym roku poziomie. Ich łączna kwota wyniosła 4.097,67 zł.
Dotkniętych nimi zostało siedem osiedli, natomiast dziesięć
pozostałych ustrzegło się przed
dodatkowymi, niezaplanowanymi wydatkami na likwidację
zniszczeń i kradzieży, spowodowanych złośliwą czy też pazerną
na cudzą własność ręką. Jednocześnie godnym odnotowania
jest, wprawdzie pojedynczy, ale
pozytywny i oby budzący świadomość mieszkańców oraz nadzieję poprawy fakt.
Otóż dotychczas sprawcy, nawet najkosztowniejszych strat
ponoszonych w naszych osiedlach, pozostawali anonimowi
i bezkarni. Najczęściej bowiem
nasza – mieszkańców ślepota,
głuchota czy zwykła obojętność
– zdawała się usprawiedliwiać
dewastujących czy też okradających nasz majątek wandali i
złodziei. Tymczasem milczenie przerwali mieszkańcy Osiedla im. Ściegiennego, którzy
nie mają zamiaru ponosić kosz-
STRONA 6
tów dewastacji swojego mienia
przez „niezidentyfikowanych”
sprawców.
W ostatnich miesiącach w
osiedlu tym dwukrotnie odnotowano akty niszczenia elewacji budynków mieszkalnych
oraz ich klatek schodowych. We
wrześniowym numerze „WS”
informowaliśmy, że „w lipcu br.
złośliwe ręce niezidentyfikowanych wandali pomalowały elewacje budynków przy ul Mikusińskiego 15 oraz Józefowskiej
84 i 86. Koszt likwidacji „owoców” ich wątpliwej twórczości
oszacowano na 1.500 złotych.
W poprzednim numerze natomiast o podobnym fakcie, że
„21 września br. upstrzone zostały elewacje budynku przy ul.
Karłowicza 15-15a-15b, na pomalowanie których z kosztów
eksploatacji wydatkować trzeba było 2.000 złotych”. To sporo, wziąwszy pod uwagę, że
łączny koszt strat mieszkańców
tego osiedla z tytułu wszelkich
zniszczeń ich mienia w ciągu 10
miesięcy br. wyniósł 5.160 zł; z
czego aż 3.500 złotych kosztowały karygodne wyczyny domorosłych pacykarzy.
ak informuje kierowniczka
Administracji Osiedla Ewa
Domagała – lokatorzy wskazali adres sprawcy – nastolatka,
winnego dewastacji (pseud-graffiti) klatki schodowej we wspomnianym już budynku przy ul.
Józefowskiej 84. Policja, która
po zdarzeniu zebrała materiał
dowodowy, łatwo w toku postępowania ustaliła personalia
winnego. Na listopadowym posiedzeniu Rady odczytano pismo Wydziału IV Rodzinnego
i Nieletnich Sądu Rejonowego
Katowice-Zachód o wszczęciu i
prowadzeniu postępowania wyjaśniającego w sprawie nieletniego mieszkańca o czyn karalny jakim jest wspomniana dewastacja
klatki schodowej. Należy więc
oczekiwać, że winny nieletni,
adekwatnie do wieku i czynu,
poniesie tego konsekwencje natury prewencyjno-wychowawczej, zaś do materialnej rekom-
J
B
pensaty zobowiązani zostaną
jego rodzice bądź opiekunowie.
W tym przypadku koszt przywrócenia stanu klatki schodowej do pierwotnego wyglądu
nie obciąży mieszkańców budynku czy też całego osiedla. A
tak niestety będzie w przypadku budynku przy ul. Karłowicza
15-15a-15b. Komisariat Policji II
w Katowicach poinformował bowiem Radę Osiedla, pismem z 2
listopada br., o umorzeniu postępowania w sprawie zniszczenia
jego elewacji (napisy sprayem)
z powodu niewykrycia sprawcy
przestępstwa. Solidarnie zapłacą wszyscy – kosztem wydatków
eksploatacyjnych czy remontowych osiedla.
ajwiększe straty poniosły we wrześniu
br. osiedla Szopienice,
Centrum I oraz im. Kukuczki.
W pierwszym z nich – informuje kierownik osiedla Stanisław
Skupień – miało miejsce podpalenie klatki schodowej w budynku przy ul. Morawa 119d. W godzinach nocnych, młodzi wandale dewastując nowe, wymienione na stalowe drzwi, rozpalili ognisko w wyłożonym estetycznymi płytkami przedsionku. Dymem okopcone zostały
niedawno wymalowane ściany
i sufit. Likwidacja szkód kosztowała 1.100 złotych. Dziwne,
że nikt z mieszkańców, nawet
parteru budynku, nie zainteresował się niszczycielską, zagrażającą ich bezpieczeństwu „zabawą” niweczących ich mienie
wyrostków. Sprawą zajęła się
oczywiście Policja, w której dochodzeniu wielce pomocną – jak
w przypadku Osiedla im. Ściegiennego – mogłaby być informacja mieszkańców poszkodowanego budynku.
O nieco mniej, bo 1.043,75
zł zubożone zostały fundusze
mieszkańców Osiedla Centrum
I. Tyle bowiem wydatkowano
na materiały i robociznę, by zamalować niecenzuralne napisy na cokołach elewacji budynków przy ul. Grażyńskiego 9-9a
i 11-11a (kosztem 740 zł); naprawić zdewastowany dźwig w bu-
N
Wspólne Sprawy
B
dynku przy ul. Katowickiej 65;
a ponadto wymienić plafonierę
w kabinie dźwigu (Grażyńskiego 11) oraz naprawić klamkę w
drzwiach do zsypu (Czerwińskiego 8) i drzwiczki od skrzynki pocztowej (Ordona 20).
Najwięcej, bo 1.421,52 zł wydatkować przyszło Administracji Osiedla im. Kukuczki, w którym w budynkach przy ulicy
Podhalańskiej 24 i 26 zdewastowane zostały w klatkach schodowych gabloty ogłoszeniowe
oraz elektrozaczep w drzwiach
wejściowych do klatki schodowej w budynku przy ul. Kurpiowskiej 6.
O niewielkich stratach poinformowały natomiast administracje czterech dalszych osiedli. W największym Osiedlu Giszowiec, koszty związane z usuwaniem dewastacji zamknęły się
kwotą 340 złotych. Wydatkowano je na usunięcie szkód związanych ze szkleniem drzwi wejściowych, okienek piwnicznych
oraz wymianą wkładek i zamków do drzwi.
W trzech pozostałych poszkodowanych osiedlach odnotowano pojedyncze zniszczenia niewielkiej wartości. Po 100 złotych wydatkowano w osiedlach
im. Ściegiennego i Gwiazdy.
W pierwszym – w związku z dewastacją rur spustowych w budynku przy ul. Jabłoniowej 54; w
drugim – rozbita szyba w tablicy ogłoszeń w budynku przy ul.
Uniwersyteckiej 25. Najmniej, bo
62,40 zł wydatkowała Administracja Osiedla Śródmieście na
naprawę uszkodzonych drzwi
wejściowych do budynku przy
ul. Macieja 5.
radycyjnie, już dziewiąty w tym roku miesiąc na
chwalebną listę tych, które uchroniły się od aktów dewastacji i kradzieży, wpisało się w
październiku 10 osiedli. W tym
po raz dziesiąty – Haperowiec,
Ligota, Murcki i Wierzbowa; po
raz dziewiąty – im. Zgrzebnioka, ósmy – Janów oraz im. Ścigały; ponadto: Graniczna, Superjednostka i Zawodzie.
Opracował: Z.C.
T
GRUDZIEŃ 2009
Spółdzielnia pomaga swoim członkom w trudnych sytuacjach życiowych
AGATA KACZMARCZYK
Pracownik KSM do spraw Pomocy Członkom i Wolontariatu
rzed czterema laty, w październiku w Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej utworzone
zostało samodzielne stanowisko do
spraw pomocy członkom oraz wolontariatu. Celowość jego stworzenia
była podnoszona od pewnego czasu
tak w gronie kierownictwa, pracowników jak i samorządu spółdzielczego – istniało bowiem już pewne rozpoznanie, iż coraz większa liczba
spółdzielców nie radzi sobie z najróżniejszymi i narastającymi trudnościami życiowymi. Istniała wola
pomocy tym, którzy są w potrzebie.
Należało znaleźć formułę i sposoby
jej udzielania. Gdy podejmowałam
się tego zadania, wiedziałam, że nie
będzie ono łatwe do wypełnienia.
Spodziewałam się jednak, że wysiłek owocujący rozwiązaniem problemu jakiejś osoby owocować będzie
obopólną satysfakcją – osoby zainteresowanej i moją. I w tej mierze
się nie myliłam.
Podejmowane sprawy nie są łatwe
i cechuje je ogromna różnorodność.
Omawiając problemy, z jakimi się
spotykam i w rozwiązywaniu których uczestniczę – powinnam właściwie nieustannie dodawać zastrzeżenie: „między innymi” – bowiem w
prezentacji ograniczonej objętością
gazetowej strony nie sposób omówić wszystkiego.
Istotą pracy Stanowiska ds. Pomocy Członkom i Wolontariatu jest
doradztwo w trudnych sytuacjach i
pośrednictwo w uzyskaniu specjalistycznej pomocy, takich fachowców jak lekarzy, psychologów, mediatorów, prawników, pracowników
socjalnych oraz poszukiwanie dróg
rozwiązań we wszystkich problematycznych kwestiach, wnoszonych
bezpośrednio do Spółdzielni.
Wiele osób zgłasza się samorzutnie, z własnej potrzeby, mając słuszną nadzieję uzyskania pomocy. Ale
są też sprawy zgłaszane za pośrednictwem poszczególnych Rad Osiedlowych, pracowników Administracji, Zakładów Celowych i pracowników innych działów, rodzin, sąsiadów i znajomych. Podejmowane
działania owocują wielostronnym
wsparciem w rozlicznych zmaganiach z różnymi losowymi zdarzeniami, pozwalają na złagodzenie lub
zminimalizowanie już zaistniałych
problemów.
Wskazać mogę na rozpoznanie problemu i udzielenie pomocy
w różnego rodzaju przypadkach:
l uzależnień (co dotyczyło mieszkańców osiedli im. Kukuczki,
Janowa, Giszowca, im. Ścigały,
Wierzbowa oraz im. Zgrzebnioka),
l bezrobocia (obejmowało to spółdzielców Szopienic, Superjednostki, os. im. Ścigały, Wierzbowa),
l przemocy w rodzinie (co zdarzało się w Centrum, Gwiazdach, na
Giszowcu, os. Im. Ściegiennego,
im. Zgrzebnioka),
l niepełnosprawności i kalectwa
P
GRUDZIEŃ 2009
(pośród mieszkańców os. im.
Ściegiennego, Wierzbowa, Śródmieścia, Haperowca, im. Ścigały,
Zawodza),
l likwidacji barier architektonicznych (pomoc dla osób z os.
Wierzbowa, Janowa, Zawodzia,
os. im. Ściegiennego, im. Ścigały ),
l różnorodnych chorób - przez
cywilizacyjne, psychiczne, otępienne typowe dla osób starszych (z koniecznością umiesz-
moc i doradztwo w wyborze Zakładów Opieki Długoterminowej, całodobowych, dziennych lub specjalistycznych placówek prowadzonych
przez organizacje pożytku publicznego, sektor prywatny oraz jednostki organizacyjne pomocy społecznej i Narodowego Funduszu Zdrowia. Dla potrzebujący osób z osiedli
KSM otrzymano wsparcie MOPS w
organizowaniu pomocy opiekuńczomedycznej, pomoc finansową w postaci zasiłków okresowych lub celowych np. na leki. MOPS udzielał tak-
Coraz częściej poszczególne osoby, ze względu na specyfikę i złożoność dotykających ich życiowych
problemów, wymagają systemowego i kompleksowego podejścia.
Rozmiar i skala problemów, z którymi stykają się osoby potrzebujące wsparcia często przerasta ich
możliwości skorzystania z działań
wyrównawczych dla uzupełnienia występujących u nich niedoborów i dysfunkcjonalności, to zaś
potęgując stany chorobowe, apatii
Tym, którzy są
w potrzebie
czenia w całodobowych i dziennych ośrodkach wsparcia, szpitalach, zakładach opieki długoterminowej lub umieszczeniach
bez zgody osoby chorej w sytuacji kryzysowej – co dotyczyło mieszkańców Murcek, os. im.
Ścigały, im. Zgrzebnioka, im.
Ściegiennego, os. Wierzbowa,
Graniczna, Superjednostki, Janowa, Szopienic, Giszowc, Śródmieścia, Gwiazd, Zawodzia),
l dyscyplinowania do utrzymania czystości i porządku (objęło mieszkańców z Janowa, Ligoty, Śródmieścia, Haperowca, Zawodzia, os. im. Ścigały, im. Ściegiennego),
l spraw spadkowych (skorzystali z niej spółdzielcy z Murcek,
Giszowca, Centrum, Haperowca, Śródmieścia, Gwiazd, os. im.
Ściegiennego, im. Ścigały),
l zadłużeń (na os. Wierzbowa, Janów, im. Ściegiennego, Zawodzie, im. Ścigały),
l rozwiązywania konfliktów sąsiedzkich (dotyczyło spraw z
Murcek, os. im. Ścigały),
l nieodpłatnego dostarczania
sprzętu rehabilitacyjnego (np.
wózków i balkoników dla potrzebujących z Haperowca, Centrum,
os. im. Ścigały),
l pośrednictwa w przekazywaniu
używanych a sprawnych przedmiotów, sprzętów AGD i mebli
(w osiedlach Haperowiec, Graniczna - z wykorzystaniem nieodpłatnego transportu zapewnionego przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej).
iezmiernie istotnym elementem poczynań jest umożliwienie i pokazanie zgłaszającym się (lub wskazanym) osobom
dróg dojścia do uzyskania prowadzonej przez wyspecjalizowane placówki i instytucje specjalistycznej pomocy natury prawnej, psychologicznej,
opiekuńczo-medycznej, terapeutycznej czy socjalnej. W tym celu nawiązana została współpraca z instytucjami i placówkami ustawowo zobligowanymi do zapewnienia i realizowania zadań w zakresie pomocy społecznej i opieki zdrowotnej.
Szczególnie cenne okazują się po-
N
B
że niejednokrotnie wsparcia osobom
znajdującym się w wyjątkowych sytuacjach życiowych stosują formy
pomocy poza obligatoryjną polityką świadczeń.
grona dotychczasowych sojuszników w rozwiązywaniu
życiowych spraw mieszkańców zasobów KSM wymienić ponadto należy: Regionalny Ośrodek
Polityki Społecznej Województwa
Śląskiego, Terenowe Punkty Pomocy Społecznej, Centrum Rehabilitacji Społecznej, Ośrodek Interwencji
Kryzysowej, Centrum Pomocy Uzależnieniom, Miejski Zespół Orzekania o Niepełnosprawności, pełnomocników Prezydenta Katowic ds.
osób niepełnosprawnych oraz ds.
Uzależnień, Wojewódzki i Powiatowy Urząd Pracy, Centrum Informacji i Planowania Kariery Zawodowej, Młodzieżowe Biuro Pracy,
Ochotniczy Hufiec Pracy – Centrum Edukacji i Pracy Młodzieży,
Instytut Współpracy i Partnerstwa
Lokalnego, Oddział Śląski PFRON,
Uniwersytet Śląski - Biuro Promocji i Karier,
Wojewódzka Poradnia Zdrowia
Psychicznego, Szpital „Centrum
Psychiatrii” (oddział psychogeriatryczny), Katowickie Stowarzyszenie Na Rzecz Osób Starszych, Niepełnosprawnych i Oczekujących
Wsparcia „Opoka”, Dzienne Domy
Pomocy Społecznej (ul. Głogowska,
ul. Czecha, ul. Misjonarzy Oblatów,
ul. Ligonia, ul. Świdnicka, ul. Gliwicka), Środowiskowe Domy Samopomocy dla os. z zaburzeniami psychicznymi przy Stowarzyszeniu „Ad
Vitam Dignam” i „Przystań”, Stowarzyszenie Na Rzecz Niepełnosprawnych - SPES, Agencję OpiekuńczoMedyczną Anna Szopa, PCK, PKPS,
a także instytucje z dziedziny kultury - Teatr Rozrywki, Centrum Sztuki Filmowej, Filharmonię Śląską,
Teatr Śląski.
Z prowadzonej, wielorakiej pomocy, skorzystało dotąd ponad 420
spółdzielców. Dominują pośród nich
osoby zaawansowane wiekowo i samotne. Ale przecież nie brakło tez ojców w sile wielu, którzy nie potrafili sobie poradzić z najróżniejszymi
przeciwnościami.
Z
Wspólne Sprawy
B
i totalnej niezaradności życiowej.
W efekcie podejmowane starania nie
zaowocowały możliwością udzielenia natychmiastowej pomocy lub
zastosowania konkretnego sposobu
rozwiązania problemów. Często procesy naprawcze wymagają długiego czasu, ponieważ dotyczą zmian
w obrębie postaw i systemu wartości czy osobowości. Wielokrotnie
też, ze względu na nieodwracalność
i trwałość zmian lub nawarstwienie
się komplikacji - stają się niemożliwe do opanowania.
rowadzenie działalności o wymiarze społecznym wiąże się
także z hamowaniem sytuacji
sprzyjających powstaniu jakimkolwiek zagrożeniom. Na podstawie
analizy danych, zebranych podczas
dotychczasowej pracy, można zaobserwować, w jak znaczący sposób brak w realiach współczesnego życia działań zapobiegawczych
przed uwarunkowaniami i okolicznościami, sprzyjającymi powstawaniu stanów zagrożenia np. wykluczeniem społecznym lub innych
odchyleń od stanów normalnych. To
zaś wpływa na pojawianie się niepożądanych i trudnych do rozwiązania sytuacji.
Ponieważ uchwycenie problemu
w fazie początkowej dobrze rokuje
na pozytywne zmiany i efektywne
wyniki, na podstawie odnotowanych
do tej pory doświadczeń wnioskuję
się, że skuteczność pracy w ramach
Stanowiska ds. Pomocy Członkom
oraz Wolontariatu mogą zwiększyć
działania o charakterze profilaktycznym. I w tej mierze potrzeba będzie
sięgania do jeszcze ściślejszego
współdziałania z wyspecjalizowanymi jednostkami, instytucjami i organizacjami., zwłaszcza związanymi
z samorządem terytorialnym, czyli
władzami miasta i korzystających z
dostępnych im obiektów, środków
technicznych i finansowych.
Stale rosnącym wsparciem działań
profilaktycznych jest już prowadzony informator - „Bank Możliwości”.
Jego treść, nieustannie modyfikowana i uzupełniana, przeznaczona jest
do użytku wewnętrznego Spółdzielni
i służy osobom chcącym skutecznie
i profesjonalnie pomagać.
P
STRONA 7
U
czestniczyłam ostatnio
w szkoleniowej naradzie
prowadzonej przez naukowców, a poświęconej wdrażaniu coraz
to innych metod oszczędnościowych
w zarządzaniu nieruchomościami.
Przedkładane wskazania przypomniały mi w pewnej części treści zawarte w artykule opublikowanym w
marcu 2009 roku na łamach „Wspólnych Spraw” przez mojego zastępcę
– inż. Andrzeja Kępysa, a zatytułowanym „Łagodząc następstwa kryzysu w sposób najmniej dolegliwy
dla nas samych - Szukamy oszczędności”. Nie oznacza to, że nie dowiedziałam się czegoś nowego, owszem
tak, i skorzystam z tych sugestii w
zarządzaniu Spółdzielnią. Ale jednocześnie wiem, że uzyskałam potwierdzenie ze środowiska naukowego, iż w KSM trafnie stosujemy już
od dawna zalecane metody oszczędnościowe (zachęcam Szanownych
Czytelników do ewentualnego przypomnienia sobie treści wspomnianego artykułu – może warto).
Temat oszczędnościowy muszę
jednak w swoich comiesięcznych
refleksjach i samej podjąć, ale nim
to uczynię – pozwólcie Państwo, że
dla chociaż chwilowego rozweselenia powagi problemu, zacytuję usłyszaną w kuluarach wspomnianej narady anegdotę, cóż, że z „brodą”, ale
przecież – w określonych realiach –
zawsze aktualną.
Do rabina, a swojego teścia, przychodzi zięć i mówi: - tate, twoja córka a moja żona jest taka gospodarna,
taka oszczędna, grosza nie zmarnuje,
okruszka nie wyrzuci. A ja też – trunków nie piję, z papierosów i gazet codziennych zrezygnowałem, na żadne
ekstrawagancje sobie nie pozwalam.
Oboje oszczędzamy, a stale nam brakuje pieniędzy. Tate – co robić?
Rabin westchnął i mówi: - zięciu,
ty mniej oszczędzaj, a dużo więcej
zarabiaj!
Myślę, że nie tylko ja uważam iż –
anegdota jest świetna, ale w warunkach Spółdzielni niezbyt do wykorzystania. Naturalnie – staramy się,
poprzez prowadzone Zakłady Celowe – Mieszkaniowe Biuro Pośrednictwa, Serwis Techniczny, Zakład
Ciepłowniczy (połączony obecnie z
ongiś odrębnym Zakładem Zieleni)
oraz Zakład Usług Parkingowych
– nie tylko świadczyć potrzebne
mieszkańcom usługi, ale także pozyskiwać pieniądze, które przeznaczamy na fundusz remontowy „A”,
a więc na wspomaganie realizacji
celów służących członkom i miesz-
STRONA 8
Mgr Krystyna
Piasecka
Prezes
Zarz¹du KSM
kańcom Spółdzielni. W październiku pracę tychże zakładów oceniała Rada Nadzorcza, stwierdzając w
oparciu o fakty i dane, że wszystkie
zakłady potwierdzają swoją przydatność dla realizacji wielu zadań, istotnych dla funkcjonowania Spółdzielni. Jednak nie wpływy z działalności
zakładów celowych, ale comiesięczne opłaty za lokale są podstawowym
źródłem finansowania wszelakich
wydatków związanych z zarządza-
w urzędowych informacjach głoszą,
że przyszły rok przyniesie nam całą masę podwyżek. Nie, nie płac czy
emerytur – a kosztów, wydatków.
Wzrastają kolejno ceny ciepła, prądu, wody, kanalizacji i wywozu odpadów, podatków od nieruchomości oraz opłat za wieczyste użytkowanie gruntów. Siła złego na jednego – chce się powiedzieć. Przy czym
tym „jednym” jest i każdy z nas, po
prostu tu i teraz mieszkający i żyjący, jak i wszyscy razem – zespoleni
w jedną Spółdzielnię.
Zestawiając tegoroczne wpływy z
wydatkami – z wielkim trudem i „na
styk” się bilansującymi, i odnosząc
te wpływy do awizowanych nam
przyszłorocznych płatności – widać,
powzięciem ostatecznych decyzji.
Wiem jednak z doświadczenia, że
głosowanie nad uchwałami o podwyżkach opłat jest trudne, stresujące, stanowi wręcz psychiczne obciążenie. Tę zwiększoną opłatę będą
przecież jednakowo uiszczać uchwalający, jak i pozostali mieszkańcy
osiedla. A któż chciałby wydawać
więcej niż dotąd, gdyby nie życiowe konieczności?
trzymałam kiedyś od młodych (to podkreślam – młodych!) ekologów pewną
ulotkę, z której cytuję takie zalecenia: • Zakręć wodę w trakcie mycia zębów i golenia. Staraj się myć
ręce zimną wodą - czynność ta jest
tak krótka, że w 8 na 10 przypad-
O
same oszczędności
już nie wystarczą...
nymi przez Spółdzielnię budynkami,
w tym także kosztów funkcjonowania Spółdzielni jako organizacji samorządowej i jako przedsiębiorstwa.
Dlatego działając w oczywistym interesie członków naszej Spółdzielni
(i innych osób nie będących członkami, jak np. współwłaścicieli wyodrębnionych nieruchomości lokalowych) – zadaniem wspólnym Zarządu, administracji oraz organów samorządowych jest dążenie do utrzymania opłat na możliwie najniższym
poziomie, ale na poziomie niezbędnym dla zapewnienia właściwego
standardu zamieszkiwania, poziomie uzasadnionym ściśle wyliczeniami kosztów i wkalkulowanym a
priori samoograniczającym reżimie
oszczędnościowym w zakresie planowanych wydatków. I to – o czym
już wspominałam – konsekwentnie czynimy i do czego potrzebujemy sojuszników – tzn. Państwa, naszych mieszkańców, jako że ponad
85% wydatków ma bezpośrednie
źródło w funkcjonowaniu gospodarstw domowych, tam są generowane koszty w pokrywaniu których
Spółdzielnia jako właściciel i zarządca pośredniczy.
ealia współczesności są niestety nieubłagane. Młode,
już anglojęzyczne pokolenie
(także naszych domowników w spółdzielczych rodzinach), ku pewnej
konsternacji starszych, ze świadomością powagi, ale i pewną nonszalancją mówi: - no cóż – life ist brulal! Trudno się godzić z taką dewizą. Nie można jej uznawać za usprawiedliwienie. Nie można przyjmować za „dobrą monetę”. Ale z taką
świadomością trzeba się liczyć i żyć
na co dzień. Bo te realia – podawane
R
B
że nie będzie się to już równoważyło.
Że powstanie „dziura budżetowa”,
deficyt, który musimy sami sobie
pokryć. Nikt bowiem żadnych pieniędzy nam nie dołoży.
działaniach oszczędnościowych nie ustaniemy,
lecz one same już nie
wystarczą, nie zrekompensują skali podwyżek. Podwyższenie wysokości comiesięcznych opłat staje
się koniecznością, tak samo jak to
wystąpiło u naszych kontrahentów,
gminy Katowice, itd. Ponieważ od
wielu lat w naszej Spółdzielni osiedla posiadają samodzielność ekonomiczną, o rozmiarach niezbędnych
podwyżek muszą i decydują, bo taka
ich rola i samorządowe Rady Osiedlowe. Wiem, że wszędzie jest teraz gorąca atmosfera. Trwają przeliczenia. Zestawiane są potrzeby, te
wynikające z wieloletnich planów i
harmonogramów, te będące bieżącą
koniecznością dla zapewnienia funkcjonowania osiedla, te pochodzące
z wniosków i postulatów spółdzielców. Ich suma jest konfrontowana –
na bazie wyliczeń finansowych – z
możliwościami. Prowadzone są konieczne weryfikacje. Do realizacji
przyjmowane są zadania niezbędne
i pilne. Takie, z których nie można,
czy wręcz w interesie spółdzielców
nie wolno zrezygnować z przyczyn
bezpieczeństwa czy bezwzględnych
wymogów przepisów prawa. Mimo
to konkluzja jest jedna: - bez zmian
w wysokości opłat w żadnym z osiedli się nie obejdzie.
Jak to się ułoży w poszczególnych osiedlach, tego na chwilę obecną w pełni nie wiem, bo w większości jednostek administracyjnych
Rady Osiedli jeszcze debatują nad
W
Wspólne Sprawy
B
ków ciepła woda nie zdąży dotrzeć
do Twojego kranu. Ochładza się ona
w rurach, a Ty niepotrzebnie tracisz
pieniądze. • Jeśli tylko możesz po-
zwól Twoim włosom wyschnąć
w cieple domu. Suszarka powodu-
je ich przesuszanie, a poza tym jest
swoistym „pożeraczem” energii. Jeśli jednak musisz użyć suszarki, dla
własnego bezpieczeństwa upewnij
się, że znajdujesz się w suchym miejscu, a gdy skończysz, nie zapomnij
wyjąć wtyczki z gniazdka. • Maluj
twarz w dziennym świetle, a nie
w sypialni z zasłoniętymi oknami
czy w łazience. Naturalne oświetle-
nie sprawi, iż wykonany przez Ciebie makijaż będzie bardziej naturalny, a Ty zaoszczędzisz sporo energii
elektrycznej.
Golenie mnie nie dotyczy, ale pozostałe czynności tak. I staram się – z
konsekwencja aż do przesady – stosować to, co ci młodzi ludzie propagują. Wierzę, że te zabiegi pozytywnie wpływają na moje bieżące wydatki. Zatem wiem, że i od młodych
starsi mogą się czegoś nauczyć. Jednocześnie jestem jednak świadoma,
że każdy z nas ma swoje przemyślenia, doświadczenia i sprawdzone metody na zmniejszanie kosztów. Sądzę, że dobrze by było, gdyby z tym wszystkim co wiemy, podzielić się z innymi. Może znajdą
się w doradach takie sugestie, które zastosują setki a może i tysiące
mieszkańców, bo chętnie te propozycje zaprezentujemy w naszej spółdzielczej gazecie. No i to wszystko,
co będzie możliwe wykorzystać też
w zarządzaniu Spółdzielnią, to postaramy się jak najrychlej wdrożyć
w życie. Nigdy bowiem nie jest tak,
(Dokończenie na str. 11)
GRUDZIEŃ 2009
D
zisiaj omówię niezbyt miłe dla nas wszystkich tematy, bo moim zdaniem
są one bardzo ważne i powinniśmy wszyscy, jak sądzę, bardziej
się starać w celu wyeliminowania
ich z naszego „osiedlowego życia”.
Myślę o naszych wzajemnych sąsiedzkich relacjach w skali piętra,
klatki schodowej, budynku, osiedla, spółdzielni, miasta... itd.
W mojej ocenie, ciągle jeszcze
występuje praktycznie wszędzie
bardzo egoistyczne, egocentryczne
funkcjonowanie jednostki wobec
pozostałych – niewłaściwy stosunek codzienny do sąsiada z mojego
piętra, pozostałych sąsiadów, spółdzielców, katowiczan itd. Wiadomo
nam wszystkim, że „jakoś tak” nie
wiedzieć dlaczego, potrafimy często
patrzeć nie dalej niż na przysłowiowy koniec własnego nosa. Niestety!
Przykładów, wziętych tylko z obserwacji życia codziennego mieszkańców naszej Spółdzielni, można przytoczyć całe mnóstwo.
Bardzo często w wydzielonych
(wygrodzonych) częściach korytarzy, anektowanych wyłącznie dla
potrzeb części użytkowników lokali danego piętra, zobaczyć można
meble, różnego rodzaju sprzęty,
narty; ale też buty, papucie, gumowce, laski, parasole itp. Powstaje graciarnia, która z estetyką nie
ma nic wspólnego; jest też sprzeczna z podstawowymi przepisami
bezpieczeństwa pożarowego w budynku mieszkalnym wielorodzinnym. Nie dociekam czy ta graciarnia
jest własnością wszystkich „wydzielonych”, czy też tylko ich części, która narzuca „swój styl” pozostałym,
mniej zaradnym i agresywnym, apodyktycznym. Przy okazji przypominam, że wydzielone części korytarzy mogą za zgodą Spółdzielni pozostać, ale tylko wtedy, kiedy spełnione są określone szczegółowo warunki dotyczące samego wygrodzenia, a także podstawowy warunek:
drzwi wygrodzenia nie mogą być
od wewnątrz zamykane na klucz!
Otwarcie drzwi od wewnątrz musi być możliwe bez użycia klucza
– klamką, gałką itp.
zystość w osiedlach – co
chyba winno być oczywiste dla wszystkich – zależy
w największym stopniu od nas samych. Gospodarze budynków bardzo często są bezradni wobec tych,
którzy bezpośrednio po zakończeniu przez nich sprzątania wyrzucają niedopałki papierosów, opakowania zapałek, puste butelki, puszki
po piwie itp. – na klatce schodowej,
chodniku, jezdni osiedlowej, trawniku „pod” krzewy żywopłotów itp.
Powszechne jest wyrzucanie worków ze śmieciami obok pojemni-
C
GRUDZIEŃ 2009
Inż. Andrzej Kępys
Temat
dnia
Wiceprezes
Zarządu KSM
czy jesteśmy egocentrykami?
ków na nie przeznaczonych. Zdarza
się nadal, że worki takie są wyrzucane bezpośrednio przez okno mieszkania, czy też „wstawiane” do...kabiny windy.
rawie normą już jest wyrzucanie starych mebli, innych
sprzętów wielkogabarytowych bezpośrednio przed budynek,
czy też obok śmietnika, ale nie do
przeznaczonych do tego celu specjalnych pojemników, okresowo ustawianych w osiedlu w wyznaczonym
dniu miesiąca.
Odrębnym, coraz większym
i bardzo uciążliwym problemem
dla wszystkich jest parkowanie pojazdów mechanicznych – byle jak
i byle gdzie. Coraz częściej - jak
się wydaje – jest tu stosowana bezwzględnie, niechlujnie i egoistycznie zasada: „kto pierwszy ten lepszy”. Nie mam nic przeciwko egoizmowi jako takiemu, bo to ponoć
cecha przydatna w życiu. Krytycznie odnoszę się jednak do „metody”
(czy raczej jej braku) w jakiej jest
on wykorzystywany. Na nic, bardzo
często, przydatne są nawet zaznaczone na parkingach osiedlowych linie
wyznaczające miejsca parkingowe
dla poszczególnych pojazdów. Jest
miejsce – to parkuję nie myśląc zupełnie o tym, że mój brak elementarnej staranności uniemożliwia często
zaparkowanie innego pojazdu. Ważne że ja zaparkowałem, a inni niech
się martwią za siebie.
Kilka lat temu – o ile dobrze pamiętam – parkowaniu samochodów
właśnie poświęciłem cały (albo
znaczną część) artykułu na łamach
„Wspólnych Spraw”. Namawiałem
w nim Państwa do starannego, uważnego, „dokładnego” i racjonalnego
parkowania. Przypomnę tylko moje
ówczesne namawianie do parkowania na tak zwaną mijankę. Polega to
na „przemiennym” parkowaniu aut:
jedne przodem, drugie tuż obok, prawie bez odstępu – tyłem. Ten sposób
pozwala na zaparkowanie znacząco
większej liczby aut na tej samej powierzchni.
Druga zasada to konsekwentne
stosowanie przez wszystkich parkujących obok siebie pozycji pojazdu
alternatywnie: albo zawsze prostopadle, albo zawsze skośnie do „pasa”
na którym parkujemy. Gdy tej zasady (łącznie z omówioną wyżej) nie
przestrzegamy, możliwość zaparko-
P
B
wania auta np. o godz. 2300 staje się
iluzoryczna.
Ilość samochodów które „muszą być” zaparkowane w osiedlach
stale rośnie; nie rośnie jednak przecież niestety powierzchnia na której
w osiedlu można swój samochód zaparkować.
Nagminne staje się już parkowanie na chodnikach, trawnikach,
nawet w taki sposób, że przejście
obok z wózkiem dziecięcym staje
się niemożliwe. Przykry to widok,
świadczący źle przecież o nas samych, bo możliwości zaparkowania inaczej, poprawniej istnieją,
trzeba tylko chcieć pamiętać zawsze również o innych, a nie tylko o sobie.
adal, niestety, obserwować u nas można przypadki traktowania w sposób „specyficznie wyrafinowany”
mienia spółdzielczego jako dobra
wspólnego. No bo jak inaczej nazwać oględnie przypadki odłamywania (i to w biały dzień) w celu
zrobienia bukietu gałązek ozdobnych krzewów, urywania (odcinania) kwiatów, a także wykopywania ich (to już raczej nocą) z klombów osiedlowych; odcinania części
trzepaków wykonanych z rur stalowych (kawałek rurki jest nagle komuś potrzebny), wykopywania płytek chodnikowych (bo są aktualnie
komuś wielce przydatne a w sklepie
za drogo kosztują), odkręcania desek
siedzisk czy oparć ławek osiedlowych... „Bierze się” też – bez żenady
– no bo przecież nie kradnie!? kilka
(kilkanaście) wiader piasku z osiedlowej piaskownicy – potrzebnego
do przeprowadzenia robót w mieszkaniu (no bo to przecież tak niewiele
– nikt tego, że piasek biorę, nie widział, nawet nie zauważy, że piasku
w piaskownicy ubyło).
No i odwieczny temat – psie kupy, które teraz tylko sygnalizuję,
jako że to temat niezmiennie aktualny i nie napawający mnie optymizmem. Ciekaw jestem kiedy u nas
przestanie on być „przekleństwem”
okresu w którym topnieje po zimie
gruba, zlodowaciała często warstwa śniegu.
Bardzo często docierają do mnie
skargi sąsiadów na osoby wykonujące roboty remontowe w swoich
mieszkaniach. Nawet wtedy kiedy uzyskały one na piśmie zgo-
N
Wspólne Sprawy
B
dę Spółdzielni na ich wykonanie,
nie czują się – nadal niepokojąco
często ma to miejsce – zobowiązane do respektowania „interesów”
swoich sąsiadów.
Wydawać by się mogło, że dzisiaj,
w „europejskiej” Polsce nie trzeba
do tego respektowania przekonywać
czy tez zobowiązywać – jak to my
czynimy zawsze wydając Państwu
na piśmie zgodę na wykonywanie
robót remontowych.
Przypominam uprzejmie kolejny
już raz, że wykonywanie głośnych
prac w budynku dopuszczalne jest
w godzinach od 8:00 do 19:00 codziennie, z wyłączeniem niedziel
i świąt uznanych ustawą za dni wolne od pracy.
Trzepanie dywanów, pościeli
i tym podobnych może się odbywać
wyłącznie na trzepakach w godzinach od 8:00 do 21:00 codziennie,
z wyłączeniem niedziel i świat uznanych ustawą za dni wolne od pracy
Przypominam także, że użytkownik lokalu, zamierzający wykonywać prace remontowe lub modernizacyjne, powodujące zakłócenia
w funkcjonowaniu urządzeń lub instalacji w budynku, obowiązany jest
o terminie ich wykonania uprzedzić
sąsiadów ustnie lub pisemnie, najpóźniej jeden dzień przed rozpoczęciem prac.
Pamiętajmy także, że użytkownik
lokalu obowiązany jest wywieźć na
własny koszt gruz i inne pozostałości po robotach remontowych lub
modernizacyjnych wykonywanych
w swoim mieszkaniu.
Obchodzenie (huczne) uroczystości typu imieniny, urodziny,
komunia św. itp. w naszych wielorodzinnych budynkach, również
wymaga uwzględnienia bliskiego
sąsiedztwa współużytkowników
budynku. Pamiętać tu trzeba, że cisza nocna w zasobach mieszkalnych
Spółdzielni obowiązuje w godzinach
od 22:00 do 6:00 o czym niestety
dość często część z nas zapomina,
Sylwester się… zbliża!
yślę, że podałem Państwu
dostatecznie dużo przykładów dla przemyśleń –
w celu poprawienia warunków zamieszkiwania w osiedlach naszej
Spółdzielni
Korzystając z okazji, życzę Państwu udanych świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku.
M
STRONA 9
Wydarzenia w klubach i w plenerze
Jesienne klimaty
L
W klubie „Centrum” hucznie świętowano Dzień Seniora
– na parkiecie było tłoczno...
Fanklub miłośników poezji Elżbiety Banasik
w klubach KSM rozrasta się
Andrzejki w „Trzynastce” – tradycyjne lanie wosku
istopad to taki jesienny miesi c, kiedy ju zaczynamy odczuwać blisko ć nawałnicy przyjemno ci grudniowych i kiedy
wkraczamy w pierwszy etap oczekiwania na nie. To oczekiwanie to bardzo istotny element prze ywania wi t, czarownej nocy odwiedzin wi tego Mikołaja, czy, skrz cego si feeri barw na
parkietach i na roz wietlonym sztucznymi ogniami niebie, sylwestrowego szale stwa. Po prostu czekamy, nie mo emy si doczekać i z ka dym dniem czujemy coraz wi ksz rado ć, e to ju tu
tu . W tak zwanym jednak mi dzyczasie zdarzaj si przecie take chwile szczególne, o których nie zapomniano w osiedlowych klubach, a które sprawiły, e listopadowe dni prze ywane były tak e
w realnym wymiarze, a nie tylko w marzeniach o tym, co nas czeka w ostatnim miesi cu roku. Do tych chwil nale ał z cał pewnoci refleksyjny pocz tek listopada, czyli Świ to Zmarłych oraz zamykaj ce go w biegunowo odmiennym nastroju Andrzejki. O tym
za , e w klubach było w mroczne listopadowe dni ciekawie, decydowali szczególni ludzie, którzy tu zawitali…
Patrząc w przeszłość…
Wiele naszych klubów opowiedziało o swoich obchodach Święta Zmarłych już w relacjach październikowych. „Trzynastka” czyni to teraz. A trzeba powiedzieć, że uczciła owo szczególne święto
nie tylko refleksyjnie, ale i pięknie oraz patriotycznie. Otóż wspomniała ona sławnych, zasłużonych dla Śląska patriotów a mianowicie Jerzego Ziętka oraz Wojciecha Korfantego. Ponieważ bieżący
rok obchodzony jest jako Rok Wojciecha Korfantego, więc i „Trzynastka” jego pamięci poświęciła wyjątkową uwagę. Klubowicze
wybrali się więc z przewodnikiem na spacer śladami tego niepospolitego polityka, przywódcy III powstania śląskiego. Wędrowali
wytrwale pod parasolami, bo padał wtedy akurat typowo jesienny,
ulewny deszcz i chcąc oddać hołd wielkiemu Polakowi i Ślązakowi, nie odstąpiliby od planu, jednak, jak wspominają, nie dało się
skorzystać z towarzystwa przewodnika i przekazywanych przez
niego informacji, gdyż bębniące w parasole strugi deszczu po prostu zagłuszały słowa.
„Ale powtórzymy spacer, jak tylko będzie sprzyjająca aura” – obiecują sobie bywalcy „Trzynastki”.
Seniorzy na trzy pas
W „Centrum” hucznie świętowano Dzień Seniora. Przybyli tu z tej
okazji nie tylko stali bywalcy, niejako „przypisani” do tego właśnie
klubu, ale także „jesienne towarzystwo” z „Józefinki” i „Trzynastki”
a także z osiedla HPR i „Graniczna”. Listopadowy dzień skutecznie ociepliła słowami powitania kierownik klubu. Życzliwe powitanie, a następnie serdeczne życzenia zdrowia, nieustającej radości,
ludzkiej sympatii oraz słonecznych dni w Złotej Jesieni Życia, były
miłym wstępem do całego wieczoru. A wypełniły go wspólne śpiewy i tańce oraz występy duetu w składzie Gerard Szolc oraz Marian Malaka, którzy nie skąpili seniorom anegdot budzących głośne
salwy śmiechu. W tej sytuacji, a także z powodu udziału seniorów z
„Józefinki”, którzy jeśli chodzi o taniec, to są niezmordowani, zabawa nie mogła się skończyć. Ostatecznie jednak, mimo, że chciałoby
się jeszcze poszaleć na parkiecie, seniorzy, jako osoby zdyscyplinowane, pożegnali się i – zgadnijmy – kontynuowali wesoły wieczorek w podgrupach…
(fan)Kluby Elżbiety Banasik
Nie każdy twórca poezji ma tyle szczęścia, co Elżbieta Banasik,
która mając swoich stałych odbiorców - i to nie takich, co to gdzieś
w zaciszu swojego domu, czytają jej strofy, ale spotykają się z nią,
słuchają jej słów, ujętych w ryzy wierszy - może cieszyć się odbitymi na twarzy słuchaczy przeżyciami. A to nie wszystko, bo takie
spotkania powtarzają się i pani Elżbieta nie musi sobie wyobrażać
kogoś, dla kogo pisze, ale po prostu wie jaki jest, jak wygląda, zna
go. No, ale na to szczęście sobie zapracowała, pisząc w sposób trafiający prosto do serca. Częsty gość w naszych klubach znowu spę-
Także w „Trzynastce” – święto misia
STRONA 10
B
(Ciąg dalszy na str. 12)
Wspólne Sprawy
B
GRUDZIEŃ 2009
Wszyscy wyodrębnieni właściciele, przedstawiciel Spółdzielni i Prezydenta
Miasta jednocześnie muszą uczestniczyć w podpisywaniu aktu notarialnego
Z
asoby Spółdzielni (budynki mieszkalne, pawilony itp.)
zlokalizowane są w większości na terenach będących w użytkowaniu wieczystym Spółdzielni. Prawo użytkowania wieczystego Spółdzielnia uzyskała w oparciu o przepisy Kodeksu Cywilnego, w formie
Decyzji Urzędu Miasta - Wydziału
Geodezji i Gospodarki Mieniem lub
w formie Decyzji i aktu notarialnego
zawartego pomiędzy Urzędem Miasta a Spółdzielnią na okres 99 lat, licząc od daty wydania Decyzji lub
podpisania aktu notarialnego. Przed
upływem tego okresu Spółdzielnia ma prawo żądania - w oparciu o
art. 236 Kodeksu Cywilnego - jego
przedłużenia na dalszy okres (od 40
do 99 lat), poprzez zawarcie z właścicielem gruntu, reprezentowanym
przez Prezydenta Miasta, stosownej
umowy notarialnej.
Do czasu wejścia w życie nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych dokonanej 14 czerwca
2007 roku i w jej efekcie ogromnego „uwłaszczenia się” lokatorów na
mieszkaniach, a więc przed dokonaniem notarialnych ustanowień odrębnych własności lokali (w KSM
na koniec listopada br. 8276 mieszkań) - procedura uzyskania przedłużenia okresu użytkowania wieczystego była stosunkowo prosta. To
znaczy Spółdzielnia z dużym wyprzedzeniem składała wniosek do
Wydziału Geodezji i Gospodarki
Mieniem Urzędu Miasta, który po
uzyskaniu od Spółdzielni i sprawdzeniu wszystkich niezbędnych dokumentów (księgi wieczyste, decyzje, wypisy z rejestru gruntów i budynków, akty notarialne przyznające prawo użytkowania wieczystego
na dotychczasowy okres) – ustalał
termin zawarcia umowy notarialnej,
którą następnie podpisywali Prezydent Katowic lub osoba przez niego
upoważniona oraz Prezes z członkiem Zarządu KSM.
Po wejściu w życie wspomnianej nowelizacji ustawowej i uzyskaniu przez tak ogromną liczbę członków odrębnej własności mieszkań,
tj. własności z udziałem w prawie
użytkowania gruntu, procedura zawierania umów notarialnych w zakresie przedłużenia okresu użytkowania wieczystego z mocy prawa
skomplikowała się. Jak informuje
mgr inż. Barbara Wojtynek, pełnomocnik Zarządu, kierownik Działu Rozwoju - akt notarialny oprócz
Miasta i Spółdzielni muszą teraz także obligatoryjnie podpisać wszyscy
współwłaściciele, to znaczy właściciele mieszkań, którzy uzyskali odrębną własność.
Procedura ta wymaga ze strony
Spółdzielni wielu zabiegów i działań, gdyż oprócz skutecznego powiadomienia wszystkich „uwłaszczonych” o terminie i miejscu podpisa-
Przedłużanie prawa
do wieczystego
użytkowania gruntu
nia aktów – Spółdzielnia musi uzyskać pewność, że wszyscy „współwłaściciele” przystąpią do aktów
(jak to zrobić?), gdyż brak nawet
jednego z współwłaścicieli spowoduje, że nie dojdzie do podpisania
aktu i pozostali uczestnicy, którzy
często przyjeżdżają z innych miast,
z zagranicy, biorą urlopy – straciliby
tylko czas. Nadto dla usprawnienia
przebiegu podpisywania aktu – Spółdzielnia pozyskuje od wszystkich nie
tylko adresy, ale także wymagane w
akcie osobiste numery pesel i NIP.
Oczywiście notariusz sprawdza te
wszystkie dane, ale są one już wpisane w dokumentacji, co wielce przyspiesza całą czynność.
stnieją jednak przypadki, że właściciele mieszkań bardzo szybko
sprzedają swoje mieszkania (zdarzyło się na nawet w przeddzień terminu podpisania aktu), o czym Spółdzielnia nie bywa powiadamiana.
W takiej sytuacji do podpisania aktu
nie dochodzi, trzeba szukać kontaktu
z nowymi właścicielami, ustalać personalia i adresy (nowi właściciele nie
mieszkają w nabytych mieszkaniach,
są zameldowani w innych miastach),
no i ponownie umawiać wszystkich
w biurze notarialnym – w tej samej
dacie, o tej samej godzinie.
Ponieważ do aktu musi przystąpić
oprócz właściciela odrębnej własności również współmałżonek – często,
w przypadku nie zamieszkiwania ra-
I
Ulga z tytułu wieczystego użytkowania gruntów
Zarząd Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej informuje członków
Spółdzielni, że osoby, które nie przekształciły mieszkania w odrębną własność, a których dochód miesięczny za rok 2009 na jednego członka rodziny
nie przekracza 50% średniego, miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce
narodowej, mogą ubiegać się, za pośrednictwem KSM, o przyznanie zniżki
w opłatach za mieszkanie z tytułu wieczystego użytkowania gruntów.
W związku z tym, wszyscy zainteresowani proszeni są o: zgłaszanie się
w swoich Administracjach Osiedlowych w celu odebrania deklaracji o dochodach, wypełnienie jej i wraz z odpowiednimi zaświadczeniami złożenie dokumentacji w swojej administracji w nieprzekraczalnym terminie
do 26 lutego 2010 roku.
Natomiast osoby, które przekształciły mieszkania w odrębną własność
do 31. 12. 2009 r., muszą we własnym zakresie ubiegać się o ulgę w Urzędzie miasta Katowice.
GRUDZIEŃ 2009
zem – trzeba także szukać drugiego
współmałżonka i powiadamiać o terminie podpisywania aktu.
W celu usprawnienia opisanej
wyżej procedury – KSM uzgodniła z Urzędem Miasta i notariuszem,
że w przypadku, gdy „współwłaściciel” gruntu nie może uczestniczyć w
podpisaniu aktu – może on notarialnie ustanowić pełnomocnika, w tym
również przedstawiciela Spółdzielni
uczestniczącego w procedurze, jed-
B
nak za koszt sporządzenia tego pełnomocnictwa musi zapłacić notariuszowi ok. 50 zł.
Świeżą sprawą, bo z 8 grudnia br.,
było podpisywanie umowy notarialnej przedłużającej okres użytkowania wieczystego gruntu zabudowanego dwoma budynkami przy ul.
Bednorza, w którym uczestniczyło
ponad 50 współwłaścicieli gruntu.
Doprowadzenie do sfinalizowania
tej procedury, oprócz wszystkich
skutecznych powiadomień, ustaleń
adresów nowych właścicieli itp. wymagało jeszcze wynajęcie odpowiedniego lokalu mieszczącego tą
ilość osób. Gdy wszyscy – jak się
wydawało – już się zgromadzili,
okazało się, że brakło jednego małżeństwa.
ałe szczęście, że pracownikowi KSM prowadzącemu w
imieniu Spółdzielni tę procedurę znany był numer telefonu komórkowego do właściciela mieszkania. Okazało się – rzecz ludzka
– że państwo zapomnieli o konieczności przybycia do notariusza. Niezwłocznie przyjechali z Mysłowic
taksówką i formalnościom mogło
stać się zadość.
Na kanwie tego i innych przykładów, kiedy nie dochodziło do podpisania aktu notarialnego, kiedy czekano na przyjazd osób i z Częstochowy, i z Będzina i z Wrocławia - apel
do wszystkich „współwłaścicieli”,
by niezwłocznie informowali Spółdzielnię o sprzedaży mieszkania,
o zmianie swojego adresu (kontaktowego lub rzeczywistego zamieszkiwania). Takim działaniem, także
w swoim żywotnym interesie, pomożecie państwo w sfinalizowaniu
notarialnych procedur wiążących się
z odnowieniem wieczystego użytkowania gruntu. W przypadku, gdy
wiadomo komuś, iż nie będzie mógł
przybyć do notariusza – to można w
zastępstwie przysłać swojego pełnomocnika, oczywiście z pisemnym,
notarialnym upoważnieniem.
C
Wspólne Sprawy
B
same
oszczędności
już nie
wystarczą...
(Dokończenie ze str. 8)
że nie da się czegoś ulepszyć, poprawić, zmienić. A wszystko po to,
by ponosić jak najniższe wydatki za
mieszkanie. By stać nas było na nie.
By nie wpaść w nadmierne zadłużenie. Zachęcam również do szerszego
korzystania z możliwości uzyskania
od Gminy dopłat do kosztów utrzymania lokali w postaci dodatków
mieszkaniowych.
am świadomość, że wszyscy z Państwa, którzy doczytaliście mój felieton do
tego miejsca, jesteście już zestresowani zapowiedzią zmian w opłatach
za lokale. I nie jest dla nikogo pociechą, że autorki też to nie minie. Obejmie wszystkich, także mieszkańców
lokali w TBS-ach, komunalnych, zakładowych. Może więc owa świadomość pewnej równości wpłynie kojąco na stan naszych nerwów. Znając
samorządowców z Rad Osiedlowych
KSM – jestem pewna, że ani o grosz
nie podwyższą stawek nad niezbędną
konieczność. To również niech choć
trochę wpłynie na obniżenie ciśnienia krwi, które niewątpliwie każdemu podskoczyło. Instytucja spółdzielni jest – stwierdzam obrazowo –
takim zderzakiem samochodowym,
buforem wagonu kolejowego, który
przyjmuje pierwszy impet uderzenia. A „walą” w nas od przyszłego
roku zewnętrzne, od Spółdzielni niezależne, podwyżki kosztów. Czynimy w KSM wszystko, co potrafimy,
by skutki tych podwyżek możliwie
i racjonalnie zniwelować, by złagodzić ten kryzys o którym tyle w mediach i w naszych domach. Ale bez
pewnego wstrząsu się niestety nie
obejdzie. Musimy się z tym oswoić
– skoro nie można zmienić.
Nim to wszystko nadejdzie – czekają nas inne wydarzenia. Te upragnione. Kończy się adwent. Przychodzą najpiękniejsze święta.
orąco pragnę i życzę wszystkim miłym Czytelnikom,
członkom KSM i ich rodzinom, by Boże Narodzenie było głębokim i radosnym przeżyciem. By
zespoliło rodziny, by nikt nie pozostał w samotności, by błogosławieństwo Bożej Dzieciny trafiło do
każdego serca. Życzę też samych
dobrych dni w Nowym 2010 Roku,
i jak najmniej stresów, a więc uśmiechu, bo po burzy, po deszczu zawsze
wychodzi słońce.
Z tą nadzieją wszystkich Państwa
pozdrawiam
KRYSTYNA PIASECKA
M
G
STRONA 11
Wydarzenia w klubach i w plenerze
Jesienne klimaty
(Ciąg dalszy ze str. 10)
Mikołaj odwiedził w „Józefince” także seniorów
„Józefinka”: andrzejkowe wróżby budzą zawsze emocje
Wydarzeniem minionego miesiąca w „Juvenii” był występ
Piotra Salaty i towarzyszącego mu zespołu. Koncert nosił nazwę
„Great american songs” czyli wielkie amerykańskie piosenki .
STRONA 12
B
dził wieczory z seniorami KSM. Spotkania miały miejsce w „Centrum” oraz w Giszowieckim Centrum Kultury. „Pytanie o miłość”
– bo taki nosił tytuł autorski wieczór na Koszutce – odbył się przy
blasku świec i akompaniamencie muzyki. Z kolei w GCK, Elżbieta Banasik wprowadzała słuchaczy raczej w klimaty zainspirowane tatrzańskimi wyprawami poetki. Wiersze znalazły więc w tym
przypadku oprawę w wykonanych też ręką pani Elżbiety fotografiach górskich krajobrazów
„Nie zabieraj mi Panie
mgieł nad Tatrami
piewu ptaków,
czaru górskich grani
jeszcze pozwól pow drować,
upić si zachwytem”
– oto próbka nastroju, jaki roztoczyła w Giszowcu poetka.
Pochwal się swoim hobby
Kto dla osiedlowych klubów jest najważniejszy? Oczywiście
mieszkańcy – dlatego też „Trzynastka” postanowiła prezentować
postaci tych spośród nich, którzy wyróżniają się swoim hobby. I oto
zainaugurowany został cykl „ Pochwal się swoim hobby”. Bohaterką pierwszego spotkania była Maria Pasieka.
„Do tej pory znaliśmy ją – mówi Alicja Bytom - kierownik klubu
– z pięknych robótek ręcznych, uprawy kwiatów oraz wspaniałych
zdjęć. Na spotkaniu zaskoczyła nas czymś nowym. Otóż okazało się,
że pani Maria ma swoją stronę internetową. I właśnie o niej opowiadała. Dwa lata temu dostała od wnuczka laptop oraz wysokiej klasy aparat fotograficzny. Wnuczek też założył jej stronę internetową,
na której pokazuje wykonane przez siebie fotografie.”
A ponieważ, jak się rzekło zdjęcia pani Marii są urzekające, więc i
zbierają one wiele, bardzo pochlebnych, by nie powiedzieć entuzjastycznych, komentarzy z całego świata. Kto ma ochotę je zobaczyć,
niechaj po prostu wpisze w google imię i nazwisko autorki fotografii
i łatwo odnajdzie adres jej strony. A tam – istny raj dla oczu – kwiaty, które zdawałoby się czarują nas swoim zapachem, krajobrazy –
realne, ale jakby bajkowe – jednym słowem warto zobaczyć!
„Pani Maria – dodaje kierowniczka „Trzynastki” – to wspaniały
przykład dla seniorów, że można się zaprzyjaźnić z komputerem
w późniejszym wieku, że można za jego pośrednictwem stać się
obywatelem świata i przeżywać przygody, nawiązywać kontakty
z ludźmi dzielącymi twoje pasje”.
Salonik Kulturalny
Słowo „KULTURA” wywołuje różne skojarzenia. Pierwsze to
KULTURA przez duże „K” czyli sztuka: malarstwo, literatura, teatr, film, architektura... Dziedzictwo kulturowe stanowiące o naszej cywilizacji. Inne znaczenie tego słowa to kultura bycia. Rodzice często mówią dzieciom: bądź kulturalny, bądź grzeczny. Co to
znaczy? Nie przeklinaj, mów dzień dobry, dziękuję, szanuj dorosłych i rówieśników, przestrzegaj zasad. Jakie to dzisiaj niepopularne! W czasach, gdy wulgaryzmy są na porządku dziennym nawet
wśród polityków i środków masowego przekazu, postawa „kulturalna” wydaje się być przeżytkiem! No cóż, zaiste trudno iść pod
prąd! Jednak spróbujemy. Będziemy starali się mówić o kulturze
kulturalnie, dyskutować z zapałem, recenzować obejrzane filmy,
spektakle, wymieniać uwagi na temat przeczytanych książek i po
prostu rozmawiać o życiu.
Dlaczego SALONIK a nie SALON? Bo jest bardziej przytulny,
nie taki „napuszony”. Wpadają do niego na chwilę ludzie, którzy
chcą i lubią ze sobą porozmawiać i czasem napić się dobrej herbaty. Czekam na Was 14 grudnia, a potem w każdy drugi poniedziałek miesiąca. Temat najbliższego spotkania „W świątecznym nastroju” - mówi o nowej propozycji klubu „Pod gwiazdami” jego
pani kierownik.
Jazz w „Juvenii”
Największym wydarzeniem minionego miesiąca w „Juvenii” był
występ Piotra Salaty i towarzyszącego mu zespołu. Koncert nosił
Wspólne Sprawy
B
GRUDZIEŃ 2009
Wydarzenia w klubach i w plenerze
Jesienne klimaty
nazwę „Great american songs”
czyli wielkie amerykańskie piosenki .
Właściwie to nie były zwykłe
piosenki ale prawdziwe światowe hity takich artystów jak Nat
King Coll, Louis Amstrong i Ray
Charls.
„Piotr Salata swoim ciepłym
aksamitnym głosem wprowadził
publiczność w cudowny nastrój wspomina Wioletta WierzbickaNeinert. Szczególnych wrażeń
muzycznych dostarczyli także
towarzyszący panu Piotrowi muzycy – jedni z najlepszych artystów na Śląsku i w Polsce, a mianowicie Bohdan Lizoń (gitara),
Grzegorz Piętak (gitara basowa),
Adam Niedzielin (klawisze) oraz
Adam Buczek (perkusja). Nad całością techniczną (światła, nagłośnienie) czuwał Sergiusz Brożek
(teatr „Korez”).
Jak zawsze w czasie gal artystycznych Klubu „Juvenia” gospodarzem był Jacek Łapot z Kabaretu „Długi”. Kolejny raz korzystaliśmy ze wspaniałej współpracy z Gimnazjum nr 10 i impreza odbyła się jak zawsze w auli tej
szkoły. Koncert tak naprawdę nie
był zorganizowany przez klub
bez szczególnego powodu. Tą
nastrojową i nietypową imprezą
chcieliśmy uczcić patrona osiedla
- Jerzego Kukuczkę w 20 rocznicę jego śmierci. Z muzyką świetnie współgrała dekoracja, jaką
przygotowało Gimnazjum na
swoją akademię, podczas której
nadano mu imię zdobywcy najwyższych szczytów świata.
Urodziny Misia
Może to i mało poważny bohater, jak na tak wielkie obchody, jakie miały miejsce w naszych
klubach, ale co tam! – Jest, był i
będzie tak lubiany przez dzieci ( i
nie tylko), że trudno by nie świętować Światowego Dnia Misia.
W „Józefince” świętowano go
aż dwa dni! Biletem wstępu na
imprezę był Miś – mały, duży,
nowy, czy stary – to bez znaczenia. Ważne, że przecież jest on
najlepszym przyjacielem dziecka. W trakcie spotkań opowiadano anegdoty o swych przytulankach, śpiewano piosenki i mruczanki – kołysanki, rysowano postaci słynnych misiów - Uszatka,
Puchatka, Kolargola i innych. Bawiono się wesoło, czasem nawet
udając misie, bo na zajęciach pla-
GRUDZIEŃ 2009
stycznych przygotowano kilka
miniowych maseczek. W zabawie w „starego niedźwiedzia” łapać dzieci pomagał olbrzymi Kubuś i Krzyś. W czasie miniowych
urodzin dzieci uczyły się wierszy o misiach, pokonywały ścieżki Stumilowego lasu, rozwiązując przy tym zagadki i rebusy,
no i nie obyło się rzecz jasna bez
„małego conieco”. Wszyscy bardzo się także ucieszyli projekcją filmu o przygodach „Misia
Uszatka”.
W „Trzynastce” malcy, siedząc
na kolanach rodziców ze swoimi
misiami, słuchali historyjek i zagadek o misiach, a potem opowiadały o swoich ulubieńcach,
oglądały kolorowe książeczki.
„Trzynastkowe conieco” stanowiły ciasteczka z misiami oraz
wafle z miodem i nutellą. Tę
ucztę zwieńczył smakowity konkurs zjadania miodu ze spodeczka bez użycia rąk. Potem jeszcze
śpiewano o misiach i kolorowano misie przygotowane przez panią Krystynę.
Lali, tańcowali…
W Giszowieckim Centrum
Kultury zainicjowano Andrzejkami nową – na tle dotychczasowych – formę rozrywki, czyli zabawę taneczną dla mieszkańców.
Tańczono więc, mając jednocześnie „na oku” parę wytrawnych
tancerzy – Anetę i Grzegorza,
którzy swoimi wyczynami na
parkiecie pobudzali fantazję innych uczestników pląsów oraz
oczywiście dostarczali swoimi
popisami wspaniałych wrażeń
estetycznych. Nie tylko jednak
na GCK- owskim parkiecie było
andrzejkowo, bo i …ściany także były andrzejkowe, a to dlatego, że zawisły na nich nastrojowe
pejzaże Andrzeja Sroki.
W „Centrum” zaś andrzejkowy nastrój tworzyła postać o innym imieniu – mianowicie Zenon Stogniewa – człowiek orkiestra, jak z zachwytem zapewnia
Irena Borówka. W jego wykonaniu uczestnicy zabawy mogli wysłuchać przebojów z lat młodości,
więc nie było nikogo, kto oparłby się urokowi takiej muzyki i nie
ruszył na parkiet. Ukoronowaniem zaś wieczoru były wróżby
i to na dodatek szczęśliwe.
„Józefinka” zorganizowała
dwie imprezy andrzejkowe – dla
młodego pokolenia oraz dla seB
niorów, bo oni choć już pewnie
nie dla nich emocje związane z
oczekiwaniem przyszłego lubego, czy lubej – przecież uwielbiają się bawić i tak też traktują wróżby. Co innego młodzież
i dzieciaki. Ci z zaciekawieniem
przystępowali do wróżenia ze
szpilek - jakie imię będzie miała
przyszła „połówka”, z obierzyn
jabłkowych – ile życia przed nami, z rzucania grosza – czy też
dopisze dobrobyt, no i oczywiście z lania wosku – co też jest
w przyszłości sądzone danej
osobie.
„Trzynastka” także urządziła
oddzielne zabawy dla starszych
i młodszych. Ci pierwsi, tradycje wróżb andrzejkowych potraktowali wspomnieniowo, jeśli zaś wróżono sobie, to raczej
myśli przewodnie na przyszły
rok. Z naturalnych więc przyczyn bardziej urozmaicony był
wieczór andrzejkowy dla dzieci.
Rozpoczął go wiersz o Andrzeju i tradycji wróżenia. Potem były różne wróżby. Na przykład
nakłuwanie tekturowego serca,
aby poznać imię przyszłej sympatii, ustawianie bucików, rzut
kostkami do gry, odczytywanie
przepowiedni. Wróżba z ustawianiem butów zakończyła się
wielkim płaczem 9-letniej Karoliny, ponieważ koleżanka, której
bucik pierwszy przestąpił próg,
oświadczyła, że tylko ona wyjdzie za mąż, a inne – nie. Nooo…
a, zresztą - powstrzymam się od
komentarza W każdym razie panie opiekujące się dziećmi w czasie zabawy, nie otwierały młodej
oczu na życie, tylko idąc po najmniejszej linii oporu zapewniły,
że koleżanka źle zinterpretowała wróżbę.
W klubie o nazwie, która powinna sprawiać, że raczej nie
stąpa się tu twardo po ziemi,
czyli „Pod Gwiazdami”, wieczór andrzejkowych wróżb zakończono…Akademią Zdrowia
dla Wszystkich. Jednym słowem uczestników magicznych
ceremoniałów, sprowadzono do
rzeczywistości. Ale za to jakże w
zdrowy sposób!
Listopadowa wyprawa
szopieniczan
Rada i Administracja Osiedla
Szopienice, nie dysponującego
własnym klubem osiedlowym,
rekompensują swoim członkom
Wspólne Sprawy
B
oraz ich rodzinom możliwość ich
integracji w formie organizowanych imprez sportowych oraz
popularnych jednodniowych
wycieczek. Wiodą one szlakami
zabytków historii oraz do kąpielisk termalnych, w połączeniu
ze zwiedzaniem interesujących
obiektów na szlaku.
Na listopadowym posiedzeniu
samorządu podsumowano tą formę aktywności społeczno-kulturalnej w mijającym roku, w którym niezależnie od tradycyjnych
wypadów na grzybobranie, zorganizowano 5 imprez wyjazdowych z udziałem łącznie ponad
200 osób. Dwie wycieczki wiodły
szlakami historii: wiosenna do
Krakowa i jesienna w podziemia
zabytkowej kopalni soli w Wieliczce. Ich uczestnicy zwiedzili
także Sanktuarium Miłosierdzia
Bożego w Łagiewnikach. Spośród trzech wyjazdów na baseny
termalne, uczestnicy dwóch gościli w Bukowinie Tatrzańskiej,
zatrzymując się także w Jordanowie i zwiedzając Sanktuarium
Matki Bożej Królowej Podhala.
Na ostatnią w tym roku listopadową kąpiel w basenach termalnym udali się natomiast do Szaflar, goszcząc także w Zakopanem i Jordanowie.
Samorząd zatwierdził także
zaproponowane przez jego Komisję Społeczno-Kulturalną imprezy na rok 2010. Na życzenie
mieszkańców, w pierwszym, zimowym kwartale wycieczkowy
autokar wyruszy z amatorami
termalnych kąpieli do Bukowiny
Tatrzańskiej. W drugim kwartale przewiduje się wyjazd na Ziemię Kłodzką (m.in. do Czermnej
i Wambierzyc); zaś w trzecim
kwartale w Góry Świętokrzyskie.
Nie zapomniano o tradycyjnym
Dniu Dziecka i towarzyszącym
mu turnieju tenisa stołowego, a
także dwóch jesiennych wyjazdach na grzybobranie.
Inne uciechy
Jak zwykle w ofercie klubów
KSM nie zabrakło wspólnych
wypraw poza przytulne siedziby w poszukiwaniu wrażeń artystycznych. Giszowianie wyruszyli do Teatru Rozrywki, by
obejrzeć komedię Mela Brooksa
pt. „Producent”, zaś „100-krotki” wraz z „Wesołymi kumoszkami” pojechały aż do Tarnow(Dokończenie na str. 17)
STRONA 13
Nadal potęga l Kilkanaście milionów ludzi l Ponad 53 miliardy złotych
rocznych przychodów l Złe i niestabilne prawo przeszkodą w rozwoju
l Czego oczekują i co oferują spółdzielcy
Spółdzielcze dziś i jutro
K
ończy się rok. Pora bilansów. Tutaj jednak nie o podsumowaniu minionych 12
miesięcy, a o przeszłych aż 20 latach będzie mowa. Przypominamy:
20 stycznia 1990 roku Sejm podjął Ustawę zmianach w organizacji i działalności spółdzielczości.
Ten akt prawny zburzył system spółdzielczy wypracowany i utrwalony
w likwidowanym wówczas ustroju społeczno-gospodarczym. Kluczowymi stwierdzeniami tej ustawy (Dz.U. z 1990 roku nr 6, poz. 36
z późn. zm.) były: Art. 1, ust. 1 mówiący „Z dniem wejścia w życie
ustawy związki spółdzielcze przechodzą w stan likwidacji”; Art.
19 nakazujący w ust. 4 - „Do dnia
31 marca 1990 roku spółdzielnie
przeprowadzą wybory do organów
spółdzielni bez względu na termin
upływu kadencji tych organów”;
oraz Art. 20a, ust. 1 stwierdzający,
że „Likwidacja związków spółdzielczych i spółdzielni, o których
mowa w art. 1, ust. 1 i 2, powinna
być zakończona do dnia 30 czerwca 1994 roku”. Pierwsze uderzenie
w spółdzielczość – pod hasłem decentralizacji – zostało zadane. Jaka
jest zatem kondycja spółdzielczości
po tych dwu dekadach?
Przez minione dwie dekady lat
Sejm uchwalił jeszcze sporo ustaw
kontrujących spółdzielczość. Szczególną „uwagę” poświęcając spółdzielczości mieszkaniowej w ustawie o niej i następnych nowelizacjach – a wszystkie te ustawy były
potem w jakiejś części przez Trybunał Konstytucyjny ogłaszane za
sprzeczne z Konstytucją RP.
Według informacji nadchodzących z Krajowej Rady Spółdzielczej
przygotowuje się ona do podsumowania skutków ustawy sprzed 20 lat.
Awizuje zorganizowanie specjalnej
konferencji temu poświęconej. Póki
co KRS pracuje nad projektem specjalnego „Raportu o spółdzielczości”, który na tejże styczniowej konferencji będzie prezentowany. Projekt raportu został już przedłożony
Zgromadzeniu Ogólnemu KRS. Korzystając z publikacji w „Kurierze
Spółdzielczym” przytaczamy pewne
dane świadczące o pozycji spółdzielczości w polskiej gospodarce. Pozycji znaczącej, pomimo dwudziestu
lat działań politycznych i legislacyjnych na rzecz jej deprecjacji.
Ponieważ Główny Urząd Statystyczny po 1990 roku nie prowadzi
STRONA 16
odrębnej sprawozdawczości sektora spółdzielczego – dane zawarte
w raporcie oparte są na wiarygodnych szacunkach z kilku źródeł badawczych, które jednak podają swe
wyliczenia z opóźnieniem w stosunku do upływu czasu. Z danych tych
wynika, że na koniec roku 2005 w
spółdzielczości pracowało w całym
kraju około 332 tys. osób (z oceną sięgającą do ok. 400 tys. osób).
Pracownicy sektora spółdzielczego
stanowili wtedy - 2,6% pracujących
w całej gospodarce narodowej, 3,5% pracowników najemnych zatrudnionych w całej gospodarce narodowej, 3,6% pracujących w sektorze prywatnym, - 5,6% pracowników
najemnych zatrudnionych w sektorze prywatnym.
Największymi pracodawcami są
spółdzielnie mieszkaniowe (25,0%
zatrudnionych w całym sektorze),
spółdzielnie PSS „Społem” (16,8%),
Gminne Spółdzielnie „Samopomocy Chłopskiej” (13,7%), Spółdzielnie Inwalidów (10,0%), Spółdzielnie Mleczarskie (8,6%), Banki Spółdzielcze (8,5%) oraz Spółdzielnie
Pracy (7,8%).
rzychody sektora spółdzielczego w 2005 roku oszacowane zostały na 53,3 mld złotych, w tym przychody ze sprzedaży
produktów i usług wyniosły 51 mld
złotych. Stanowiło to 2,6% produkcji globalnej całej gospodarki narodowej. Statystyka publiczna wykazywała, że w 2005 roku udział ten
wynosił 2,9%, natomiast udział banków spółdzielczych w przychodach
operacyjnych całego sektora bankowego wynosił 3,9%.
Raport podkreśla, że spółdzielnie
zatrudniają trzykrotnie więcej osób
niepełnosprawnych niż w całej gospodarce narodowej (relacje: 11,6%
do 3,6%). Dają też pracę wielu kobietom, których odsetek wynosi w
spółdzielczości 59% (w całej gospodarce 45%).
Wielce istotne są informacje raportu o „mieszkaniówce”. W Polsce
istnieje ok. 3500 spółdzielni mieszkaniowych, a stale płynna, zmieniająca się liczba członków jest szacowana na nie mniej niż 7 milionów.
Wskazuje się porównawczo, że od
połowy lat sześćdziesiątych ub.
wieku do połowy lat dziewięćdziesiątych spółdzielczość wybudowała ok. 3 milionów mieszkań. Potem
nastąpiło gwałtowne załamanie inwestycji, nade wszystko na skutek
P
B
likwidacji preferencyjnych warunków kredytowania budowy domów.
Mimo to co dziesiąta spółdzielnia
nadal prowadzi inwestycje i przekazuje mieszkańcom coraz to nowe budynki.
ażne jest miejsce spółdzielczości na wsiach. W
rolnictwie i związanych
z nim dziedzinach istnieje ponad
4700 spółdzielni. 1,5 tys. z nich prowadzi bezpośrednio produkcyjnohandlową obsługę gospodarstw rolnych. Nadal z powodzeniem działają Rolnicze Spółdzielnie Produkcyjne, Spółdzielnie Kółek Rolniczych,
Spółdzielnie Mleczarskie, Spółdzielnie Transportu Wiejskiego i Gminne
Spółdzielnie „SCh”.
Natomiast spółdzielni pracy istnieje już tylko około 1300. Cechuje
je duże zróżnicowanie zakresu produkcji i usług. Istnieją zatem spółdzielnie w branży metalowej, elektrotechnicznej, chemicznej, odzieżowej, spożywczej, handlowej, turystycznej, medycznej, farmaceutycznej, budowlanej, oświatowej, poligraficznej, transportowo-samochodowej, rybackiej. Zatrudniają one
60 tys. osób, z których ok. 45 jest
członkami spółdzielczości.
Spółdzielni Inwalidów i Spółdzielni Niewidomych istniej już tylko około 300 (w 1990 roku było ich
ponad 500) i zatrudniają ok. 35 tys.
pracowników (wobec przeszło 200
tys. przed 20 laty) w tym 25 tys. osób
niepełnosprawnych.
Posiadająca 140-letnią tradycję
Spółdzielczość Spożywców „Społem” to nadal 385 spółdzielni, z
których 272 są zrzeszone w jednym
Krajowym Związku Rewizyjnym.
W dyspozycji „Społem” znajduje się
ponad 4 tys. sklepów, przeszło 300
zakładów produkcyjnych – głównie
piekarń i ciastkarni, 175 placówek
gastronomicznych, 378 obiektów
magazynowych, 8 hoteli, 23 ośrodki
wypoczynkowe oraz centrum szkoleniowo-konferencyjne. „Społem” to
także przeszło 35 tys. pracowników
oraz prawie 76 tys. członków.
Według nowszych danych, bo z
końca 2008 roku – sukcesami może
poszczycić się spółdzielcza bankowość. Na koniec owego roku działało w kraju 579 Banków Spółdzielczych. Zrzeszały one 2,5 miliona
członków i obsługiwały 10,5 miliona klientów w 4199 własnych placówkach. Banki te zatrudniały wówczas przeszło 31 tys. pracowników.
W
Wspólne Sprawy
B
Udział Banków Spółdzielczych w
aktywach polskiego sektora bankowego wynosił 5,45.
Te skrótowe i wybiórczo zaprezentowane informacje dowodzą siły i znaczenia spółdzielczości. Także członkowie oraz pracownicy spółdzielni stanowią wielką strukturę
społeczną, która – głosi raport – powinna zostać włączona do społecznego dialogu. Dlatego Krajowa Rada
Spółdzielcza, będąc ustawowym reprezentantem ruchu spółdzielczego,
winna zostać pełnoprawnym członkiem działającej od 1994 roku Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych, nadto przedstawiciele
spółdzielczości muszą mieć swoje
miejsce w wojewódzkich komisjach
dialogu społecznego.
Konieczne jest pilne opracowanie rządowo-spółdzielczego programu promocji spółdzielczości w
Polsce – zgodnie z Zaleceniem nr
193 Międzynarodowej Organizacji
Pracy oraz Komunikatem Komisji
Wspólnot Europejskich o Promowaniu Spółdzielni w Europie.
Za główny cel ustawodawstwa
dotyczącego spółdzielczości uznać
trzeba stworzenie warunków gwarantujących zachowanie odrębności sektora spółdzielczego, różnego od podmiotów prawa handlowego, uznanie spółdzielczej specyfiki
w prawie i w systemie podatkowym.
Natomiast za najistotniejsze zadania spółdzielczości raport uznaje
bycie dobrą szkołą zarządzania, dawanie szans szerokim grupom ludzi
na aktywność gospodarczą, przynoszenie korzyści rynkom lokalnym i
służenie lokalnym potrzebom - zgodnie z oczekiwaniami środowiska w
którym spółdzielnie działają. Dla
wypełnienia tych misji spółdzielnie
potrzebują jednak dobrego i stabilnego prawa, wolnego od politycznego koniunkturalizmu poszczególnych partii.
podziewać się można, że pełną wersję „Raportu o polskiej
spółdzielczości” poznamy już
w niedługim czasie. Jest społeczna
konieczność jego upowszechnienia
daleko poza prasą branżową. Rzecz
bowiem dotyczy kilkunastu milionów ludzi związanych członkostwem, pracą i rodziną ze spółdzielczością. Stawką jest nie tylko przyszłość samego ruchu spółdzielczego
w Polsce, ale sama przyszłość kraju.
A to już stawka najwyższa.
S
GRUDZIEŃ 2009
Wydarzenia w klubach i w plenerze
Jesienne klimaty
(Dokończenie ze str. 13)
skich Gór, by wziąć udział w Przeglądzie Zespołów Artystycznych
Klubów Seniora. Takie wypady dają nie tylko satysfakcję z możliwości zaprezentowania się szerszemu gronu, ale także wzbogacają
doświadczenia oraz przynoszą liczne wrażenia. „Pod Gwiazdami”
urządziło sobie wspólne obejrzenie komedii „Nigdy nie mów nigdy”, zaś „Centrum” i „Józefinka” podziwiały wystawę prac Teresy
Orłowskiej, która zachwyca swoimi haftowanymi gobelinami. Inne
propozycje – to fitness „Pod Gwiazdami” oraz spotkanie z dyrektorem jednego z banków, który wyjaśniał rozmaite aspekty oszczędzania, udzielał porad, jakie formy oszczędzania są najkorzystniejsze w konkretnych przypadkach.
Przed nami…
„Centrum”: 22. XII., godz. 15. Wieczór wigilijny dla starszych i
samotnych (zapisy do 16. XII.)
GCK: 14. XII., godz.16. „W kręgu życzliwych serc” czyli tradycyjne spotkanie wigilijne dla samotnych mieszkańców (zaproszenia).
15. XII., Konkurs ozdób choinkowych - dla dzieci z sekcji GCK, 17.
XII., godz.16 „100-krotki pod choinkę” czyli spotkanie opłatkowe
seniorów.
„Józefinka”: 14. XII., godz.15. Spotkanie opłatkowe w Klubie Seniora, 21. XII., godz. 16. Spotkanie Wigilijne dla samotnie mieszkających Seniorów Osiedla im. P. Ściegiennego.
„Pod Gwiazdami”: 14. XII., godz. 14. Konkurs ozdób i dekoracji
choinkowych, 17. XII., piątek, godz. 14:30. Spotkanie wigilijne dla
samotnych mieszkańców osiedla.
„Trzynastka”: 16. XII. Przygotowanie upominków świątecznych.
„Józefinka”: jesień w muzyce i poezji
Uśmiechnięci szopieniczanie - uczestnicy listopadowego
wojażu do Szaflar
Pokaz tańca zawodowego w Giszowieckim Centrum Kultury
Największy „pluszak” podczas Światowego Dnia Misia w „Józefince”
GRUDZIEŃ 2009
B
Wspólne Sprawy
Wystawa „Jesień w fotografii” Ewy Sedlak
B
STRONA 17
P
rzestałam lubić skrzynkę pocztową, choć taka ładna, taka europejska. Niemal wcale
nie ma w niej już listów od rodziny i
przyjaciół, jeśli już zdarza się korespondencja imiennie do nas adresowana, to w jakiś sposób urzędowa, ze
spółdzielni, z ZUS-u, od ubezpieczyciela, nawet z magistratu. Bo z bliskimi - jak coś - telefonujemy. Albo wysyłamy sms-y. Coraz mniej w skrzynce również kartek świątecznych. Bo
trzeba je wybrać, kupić, nabyć znaczek i nakleić, napisać niebanalne
życzenia, wybrać się na dwór i wrzucić. Kiedyś to i pół dnia wypisywało
się te kartki świąteczne i wysyłało, a
otrzymane ustawiało na półce, albo
koło choinki. Listy... Kto dziś pisze
listy? Mamy stacjonarne telefony i
komórki, a jak ktoś ma abonament
na bezpłatne rozmowy wieczorami i
w weekendy - to się tak nagada, że
list niepotrzebny.
Przyszłe pokolenia mogą zapomnieć o czytaniu tak lubianych biografii znanych ludzi, żyjących współcześnie. Bo ci znani też nie piszą listów. I nie otrzymują. Więc nie będzie materiałów do biografii. Chyba, że ktoś ma tak wybujałe „ego”,
że pisze blogi w internecie. Tradycyjna epistolografia obumiera. Za
chwile poza filologami i specami
od rozwiązywania krzyżówek nikt
nie będzie nawet wiedział, że istnieje takie słowo.
Ale w skrzynce pocztowej i tak
mam pełno. To przez ten europejski dostęp do wieczka – każdy może
wrzucać tam co zechce. I korzystają
z tego. Znajduję prospekty różnych
firm wysyłkowych, ale z miasta, usiłujących mi wcisnąć przeróżne towary np. ubrania, piękne na zdjęciach modelek za to tandetne, gdy
zgłupieję i zamówię. Reklamy. Telepizza. Spotkania promocyjne z upominkami. Oferty. Propozycje nie do
odrzucenia – musisz koniecznie, niepowtarzalna okazja, za pół ceny, za
ćwierć ceny. Zero oprocentowania.
I rachunki.
achunki są dziwne. Na dużych kopertach znajduję zawsze przyklejoną, ciężką płytkę metalową. Długo zastanawiałam
się po co ona jest. Oczywiście wyrzucam to do śmieci z żalem w sercu, bo wychowano mnie w poszanowaniu dla metalu, który się z ziemi
wydobywa w postaci rudy, wytapia,
walcuje itd., by czemuś pożytecznemu służył. A tu nie służy niczemu. Z
góry przeznaczony jest na zmarnowanie. Miliony metalowych płytek co
miesiąc. W końcu ktoś mnie oświecił.
Otóż przesyłka powinna mieć swoją
wagę, swój ciężar. Płytkami dociąża się rachunki a dodatkowo jeszcze w środku znajduje się płaski notes w tekturze, nieporęczny, ale ma
on za zadanie również dociążyć. Na
Boga! Jaki idiota w jakiej korporacji to wymyślił? Trudno zrozumieć
normalnie myślącemu człowiekowi,
że przesyłka tylko wtedy jest ważna i
może być przekazywana przez firmę
R
STRONA 18
PORADY z SZUFLADY
konkurująca z pocztą, gdy jest ciężka. Że to jedyny sposób na obejście
kretyńskich przepisów, obowiązujących u nas w spuściźnie z minionego
ustroju, a gwarantujących poczcie
monopol w dostarczaniu listów. No
więc jeśli już trzeba, to niech mi tam
włożą coś ciężkiego ale przyjemnego, nie pogardzę pierścionkiem,
otwieraczem do butelek, bransoletą
czy zapalniczką, skoro są tacy hojni
(nie na swój rachunek).
jów. Decydujemy się, podpisujemy i
wracamy do domu z nową zdobyczą.
Bo to właśnie kupowanie oznacza
szczęście. Mniej ważne co kupujemy,
liczy się dreszcz emocji w momencie
samego kupowania. Zakupoholizm.
Uzależnienie jak… alkoholizm.
akich zakupów oznaczających
chwilowe szczęście mam pełne
pawlacze. Wieloczynnościowy
robot kuchenny (więcej mycia niż pożytku). Nóż elektryczny do mrożone-
T
DOBRY ZWYCZAJ
– NIE POŻYCZAJ!
Przynajmniej raz do roku skrzynka
pocztowa pokazuje swoje kły. Następuje to wtedy, gdy przychodzi rozliczenie za energię i gaz. W październiku rozległ się płacz w wielu mieszkaniach. Dopłata do energii w postaci kilkuset złotych. U mnie – 800. A
tak się oszczędzało! A tak się wymieniało żarówki na energooszczędne!
A tak się gasiło niepotrzebne światło! Wszystko na nic, bo koszt energii nie tyle poszedł co skoczył w górę.
Teraz tylko patrzeć jak pani gospodarz domu zadzwoni do drzwi z nowym wymiarem opłat czynszowych.
Bo windy, bo oświetlenie korytarzy,
woda i wywóz śmieci, nowe stawki
za wieczyste użytkowanie gruntu na
którym nasz blok stoi, itd.
tak się człowiek boryka w oczekiwaniu na święta. Oczekiwanie
to jest uzasadnione tym, że święta
mają być radosne, z prezentami, choinką i wspaniałym jedzeniem. Goście, rodzina, zastawiony stół. Święta muszą być super! Utwierdzają nas
w tym wszechogarniające i wszędzie
obecne reklamy, które się cisną do
oczu i uszu na każdym kroku. Czy w
naszym domu ma być gorzej? O nie!
Z pomocną dłonią pospieszają z pożyczkami świątecznymi banki. Chwilówki od ręki. Także jakieś szemrane
instytucje finansowe, które wszędzie
rozsypują swoje ulotki reklamowe.
Kredyty na zakupy większe i mniejsze. W telewizorze wyciągnięta życzliwie dłoń z plikiem banknotów. Na
remont, na malowanie mieszkania,
na wyposażenie dzieci do szkoły, na
urlop i ferie, na plazmowy telewizor, na niepowtarzalne i luksusowe
przeżycie świąt i… czego tam tylko
jeszcze dusza zapragnie. Firmy oferujące przeróżne atrakcyjne towary
na raty i to ze spłatą pierwszej raty
dopiero za dwa, trzy miesiące! Nawet tego nie odczujesz! Bierz na raty a my – bank - ci pomożemy, żebyś
się w nich nie pogubił. Skonsolidujemy 7, 10 rat w jedną. Będziesz płacił
jedną za to dużą. A my też coś zarobimy na tym.
W ogólnym amoku świątecznym
przychylnie patrzymy na dobrodzie-
I
B
go mięsa (nie zamrażam mięsa, a jeśli to przedtem porcjuję). Malakser
(bardzo rzadko używany, ostatnio w
ogóle nie). Elektryczna krajalnica do
chleba (zajmuje miejsce na blacie, a
chleb w sklepie już pokrojony). Sokowirówka (nie ma gdzie postawić, nie
mam małych dzieci, wygodniejszy
sok w kartonie). Toster (można zęby
połamać na grzankach). Mały grill
elektryczny (pełno swądu w mieszkaniu). Ekspres do kawy (wolę po polsku – prawem kaduka nazywaną „po
turecku” - zalewaną wrzątkiem).
Służy mi tylko elektryczna maszynka do mięsa, bo to gotowe „mielone”
jest niemal zawsze niejadalne, same
ścięgna i licho wiec co jeszcze. A do
wszystkiego co tak naprawdę potrzebuję - wystarcza mi od lat mały mikser, zanurzony w cokolwiek, kupiony
ponad 25 lat temu i wciąż sprawny,
bo jeszcze solidny.
Te raty, zaciągnięte na prezenty
i uświetnienie Bożego Narodzenia,
będą obciążać nasz budżet przez długie miesiące. U nas czkawka poświąteczna, w bankach duży zysk. Często
wręcz lichwiarski, przy niektórych
zakupach rzędu nawet kilkuset złotych. Chciałoby się napisać dawną
mową, że te firmy i banki, wciskające nam sprzedaż na raty i kredyty, to
anonimowi udziałowcy – krwiopijcy.
Żerująca na naszej krwawicy globalna elita finansowa, garstka multimiliarderów, rządząca finansami świata, generująca światowy kryzys. Bo
tak jest! Żyjący na kredyt Amerykanie pierwsi to odczuli.
my – jak wieszczą ekonomiści - odczujemy w przyszłym
roku. Spostrzegły to również
światowe korporacje i banki. Bo
skąd nagle ta nowa reklama oszczędzania, w której występuje Marek
Kondrat, zwykle reklamujący kredyty bankowe, który teraz na tle amerykańskiej ulicy mówi inaczej: - kto
oszczędza – ten ma! Odwrotność kredytów? Nie! Nowa furtka dla banków, bo one na naszych oszczędnościach również zarabiają.
Oszczędzanie jest jednak lepsze
aniżeli zaciąganie kredytów. Zwłasz-
A
Wspólne Sprawy
B
cza dla nas, szarych zjadaczy chleba. Te chwilówki i pożyczki do nas
są adresowane, do ludzi biednych,
którzy nie mają kont, kart kredytowych, zasobów w lokatach i funduszach, ani zaskórniaków czy funduszy w swobodnej dyspozycji. Zamożni płacą gotówką, kartą kredytową, idą do banku. Bogaci unikają
lichwiarskich prowizji za pożyczkę.
Chcemy zrobić jakiś zakup? Oszczędzajmy! Dajmy sobie czas na przemyślenie. Na porównywanie cen i jakości. A nawet na rozmyślenie się. Bo
w naszych indywidualnych potrzebach, jak wskazuje doświadczenie,
nie wszystko nam jest niezbędne. Bez
wielu gadżetów można się obejść,
nawet tych rzekomo niezbędnych.
Znany aktor Jan Nowicki na swoje
70-lecie powiedział: - mieszkam to
w Krakowie, w Warszawie i na Kujawach na wsi. Nie wiem gdzie mam
skarpetki, koszule i kurtki. Czyli są
mi niepotrzebne.
Ale nie uspokajajmy się za bardzo. Bo oto już weszły w życie nowe sztuczki. Zwłaszcza w elektronice. Kupując aparat cyfrowy, kamerę, komputer, pralkę czy lodówkę
powinniśmy wiedzieć, że jest w tym
sprzęcie świadomie ulokowany słaby element, który po pewnym czasie
trzaśnie i jest nie do naprawienia.
inęły czasy produkcji na
wytrzymałość „na zawsze”.
Teraz: gwarancja i tydzień
więcej, bo potem szlag trafia liczne urządzenia, by klient kupił nowe,
gdyż naprawa zepsutego finansowo
sięga połowy albo i więcej ceny tego do nabycia w markecie. Nazywa
się to skróceniem czasu używalności.
Po co ta słabizna? No przecież po to
żeby kupić nowy model. Rotacja! Rotacja! Żeby nie zapchały się magazyny. Żeby produkcja wzrastała. Żeby
napędzać popyt. Żeby drenować dusze pokusami i nowymi potrzebami.
Żeby świecić w oczy reklamami: to
musisz mieć! A chodzi tylko o to, by
sięgać wciąż głębiej i głębiej do naszych kieszeni. Zacerować kieszeń?
Może by się trochę przydało.
Święta za parę dni. Coroczny dylemat: co kupić na prezent? Czy koniecznie trzeba się nadymać? Cudować? A może ominąć szerokim
łukiem te wszystkie drogie ponęty?
Córkę ucieszy chusta z frędzlami do
modnego zamotania pod szyją, żonę
ładne rękawiczki skórkowe, ocieplane za 25 zł kupione na bazarku, ciepły sweter dla męża, babci długi szal
lub ciepłe rajstopy. Praktyczne prezenty wracają.
Tylko na małych dzieciach nie
oszczędzajmy. Kupujmy im zabawki o jakich marzą, niepraktyczne,
edukacyjne, z kolorami i muzyczką, niech kosztują, co chcą. Ich radość, śmiech, błyszczące oczy są
najważniejsze w święta Bożego Narodzenia.
SĄSIADKA
M
GRUDZIEŃ 2009
P
Wigilijne przepisy
rzepisów na wigilijne potrawy jest nieskończenie wiele. Nie tylko „co kraj to obyczaj” – ale nawet co rodzina to inny zestaw potraw (tak żeśmy się
„wymieszali”). Zresztą nawet te
same z nazwy potrawy – inaczej są
przyrządzane. Wprawdzie na Śląsku niemal powszechnie jest znana moczka, ale przecież jedni jedzą ją na ciepło – jako zupę przed
karpiem, inni na zimno jako deser
po karpiu. Stąd i przepisy są różne.
A i sam karp bywa rozmaicie smażony. W dzwonkach w rondlu pełnym roztopionego masło lub w całości, nafaszerowany… drugim karpiem i jakąś inną słodkowodną rybą (linem, okoniem, karasiem) i w
całości pieczony w piekarniku. Od
dwu sympatycznych Seniorek bywających w spółdzielczych klubach
otrzymaliśmy dwa zestawy przepisów na te same potrawy – a jednak
całkowicie inne. I co ważne – obie
panie nie wiedzą jakie przepisy dała
druga z nich. Publikujemy przepisy
na wigilijną wieczerzę – ilustrując
je zdjęciem faszerowanego karpia,
upieczonego przez jedną z tych pań
w pierwszą, grudniową Mikołajową niedzielę.
MOCZKA NA CIEPŁO
Moczkę robi się nie tylko w samą
wigilię, ale już dzień wcześniej. Ok.
40 deko piernika (specjalnego - jaki
jest na ten cel w piekarniach przygotowywany, do nabycia w wielu małych sklepach), pokroić na kawałki
i zalać butelką ciemnego słodowego
piwa. Dodać do tego trzeba ok. 10
deko rodzynek, tyle samo migdałów
(sparzonych, obranych ze skórki
i drobno posiekanych), 5-6 fig, cieniutko pociętych, w malutkie i krótkie paseczki oraz kilka łyżek wiśni zalewanych spirytusem w cukrze (przygotować należało je latem, ostatecznie można je kupić).
No i to wszystko moczyć przez całą noc. Od tego moczenia jest nazwa zupy - moczka. Już w Wigilię
ćwierć kilo suszonych, bezpestkowych śliwek namoczyć w pół litra
letniej wody i potem króciutko je
zagotować. Po wystudzeniu śliwki posiekać, a wodę po nich zachować. Osobno zrobić wywar jarzynowy (uwaga: zamiast pietruszki - koniecznie! - pasternak) z marchwią,
selerem, porą. Gotować w nim dobrze wyczyszczone łby karpi i ogo-
ny z płetwami. Wywar leciutko posolić (nigdy tak mocno jak wywar
na zwykłą zupę!). Po przecedzeniu
- cząstki rybiego mięsa wrzucić do
wywaru. Dodać do niego rozmoczoną miazgę jaka powstała z piernika i
bakalii, a także pocięte śliwki i wlać
wywar z nich. Wcisnąć sok (bez pestek!) z połówki cytryny, dodać łyżkę masła, łyżkę miodu (najlepiej lipowego lub wielokwiatowego). Na
lekkim ogniu całość zagotować,
kosztując i doprawiając do smaku
Zrobić jasnozłotą zasmażkę z masła
i mąki pszennej i dodać do moczki.
Na koniec po ugotowaniu dodać
kompoty i sok z cytryny. Przechowywać w chłodnym miejscu, jeść
na zimno.
KARP NA MAŚLE
Skład: karp – ok. 1,5 kg, masło
(lepsze jest klarowane) – 150 gram,
bułka tarta – 200 g, mąka pszenna –
150 g, jaja - 2 szt., sól, pieprz, cebula - 1 szt., czosnek - 2 ząbki.
niewielkimi ilościami soli, cukru,
dodatkowymi kroplami (tak - kroplami!) miodu lub cytryny. Zupę
podaje się bardzo ciepłą, ale dla jej
podgrzania nie należy jej ponownie gotować, bo nazbyt zgęstnieje,
a i tak już jest o konsystencji - jak
płynny kisiel. Od piernika, śliwek,
rodzynek i ciemnego piwa - moczka ma piękny, ciemnobrązowy kolor. Smacznego!
MOCZKA NA ZIMNO
Skład: Woda - 4 litry, piernik 0,5 szt., czekolada gorzka - 1szt., rodzynki - 300 g, śliwki suszone - 200
g, orzechy włoskie - 300 g, migdały
- 100 g, morele - 200 g, cukier do
smaku, cukier wanilinowy - 1 torebka, sok z cytryny - 50 ml, kompot
truskawkowy - 0,5 l, kompot agrestowy - 0,5 l, masło - 200 g, mąka
pszenna - 5 łyżek.
Wykonanie: Piernik pokroić w
małą kosteczkę, następnie wsypać
do osłodzonej wody i powoli gotować, ciągle mieszając, do momentu
całkowitego rozgotowania piernika.
W międzyczasie można dodać pokrojone śliwki, morele, rodzynki,
posiekane orzechy. Pod koniec gotowania dodać czekoladę i migdały.
Wykonanie: oczyszczonego karpia i dobrze opłukanego natrzeć
solą, obłożyć cebulą i roztartym
czosnkiem. Pozostawić w przykrytej misce na co najmniej 12 godzin
w chłodnym miejscu (lepiej na balkonie gdy temperatura temu sprzy-
ja niż w lodówce). Po wyjęciu lekko
opłukać i podzielić na dzwonka. Panierować je kolejno w mące, rozmąconych jakach i tartej bułce. Smażyć w roztopionym maśle na złocisty kolor pilnując, by... karp się nie
przypalił, o co łatwo.
KARP FASZEROWANY
Trzeba mieć dwa karpie – duży i
mniejszy. Można też zamiast jednego z mniejszych mieć lina lub inną
słodkowodną rybę. Po oczyszczeniu
delikatnie solimy i odkładamy na ok.
6 godzin w chłodnym miejscu (nie
zamrażać) i pod przykryciem. Uwaga: duży karp, który będzie faszerowany, musi zachować głowę i płetwę ogonową, małemu to odcinamy.
Wkładamy do miseczki 10-15 deko
rodzynek i zalewamy je półwytrawnym, białym winem. Wyjmujemy
mniejszą rybę, obieramy ze skóry
i ości. Mięso drobniutko siekamy
lub mielimy przez maszynkę do
mięsa (nie używamy mikserów czy
malekserów bo zrobi się papka!).
Mielimy też 1-2 cebule. Do mięsa
dodajemy namoczoną w przegotowanej wodzie, ale odciśniętą, słodką bułkę (na Śląsku są to tzw. „plecionki”). Odsączmy rodzynki i dodajemy do farszu. Drobno siekamy
6-8 miękkich, suszonych śliwek,
spory pęczek natki pietruszki (bez
(Dokończenie na str. 23)
Uwaga - ważne:
W związku z dużą ilością osób zainteresowanych nabyciem lokali mieszkalnych w ramach planowanej inwestycji „Rekreacyjna
Dolina – Mały Staw i Duży Staw” przy ul. Granicznej – Pułaskiego, a które nie zdążyły w wyznaczonym terminie, tj. do 30. 11. 2009
roku wnieść tzw. opłaty rezerwacyjnej – określonej w obowiązujących „Zasadach pierwszego naboru nabywców lokali mieszkalnych przewidzianych do realizacji” w wyżej wymienionej inwestycji – Zarząd KSM podjął 1. 12. br. uchwałę o przedłużeniu terminu wniesienia „opłaty rezerwacyjnej” w kwocie 100.000 złotych
do 21 grudnia 2009 roku.
GRUDZIEŃ 2009
B
RADOSNYCH, RODZINNYCH
ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA
ORAZ ZDROWIA
I WSZELKIEJ POMYŚLNOŚCI
W NOWYM 2010 ROKU
ŻYCZY
STOWARZYSZENIE MIESZKAŃCÓW KATOWIC
Wspólne Sprawy
B
STRONA 19
Z listów i skarg do Rad Osiedlowych
Zróbcie z nimi porządek!
N
ie jedną stronę w gazecie, ale książkę - i to grubachną - można by napisać chcąc odnotować
jak to (szczęśliwie – nie zawsze!) sąsiad sąsiadowi wilkiem i jak to żyją w przysłowiowej niezgodzie
niczym pies z kotem. Milej jest odnotowywać kontakty
przyjazne. Na pewno każdy widział takie zdjęcie (lub
filmik w telewizji) jak kotek i piesek wzajem się tulą,
śpią w jednym kojcu, jedzą z jednej miski, noga w nogę spacerują. - Ale prędzej kot będzie szczekać a pies
miauczeć, nim ja z tym... (tu pada zestaw kilku kompletnie niecenzuralnych słów) będę w przyjaźni. Z nim
to się nie da, bo to... (i znów wymyślnie nieprzyzwoita
wiązanka).
Bloki nasze stoją od dziesięcioleci, a ludzie w nich zasiedziali. Nowych, z pokoleniowej wymiany, jeszcze nie
za dużo, a niektórzy i tak tutaj wyrośli. Wydawać by się
więc mogło, że po dziesięcioleciach bycia z sobą - przez
ścianę, przez drzwi we wziernik zaopatrzone, wszyscy są
jedną rodziną. A ta powinna
być zgodna, kochająca się.
Życie jednak niekiedy dowodzi, że z rodziną „najlepiej
wychodzi się na fotografii”.
I to nie zawsze. A z sąsiadami?! No, to już (jak w powyższym cytacie) - brak słów
przyzwoitych.
Przykładów zatargów o
„nic”, sporów i niechęci jest
wiele. Odnotowywane są one
dość licznie w protokołach
posiedzeń Rad Osiedlowych,
do których trafiają skargi
imienne i anonimowe, najróżniejsze „donosy”, pomówienia i oskarżenia prawdziwe. Z nadzieją nadawcy, iż
spółdzielczy samorząd upora
się z uciążliwym sąsiadem,
z którym już „ani policja ani
straż miejska nie umią sobie
poradzić”. Budujące jest w
tym przypadku tylko zaufanie, jakim jest darzony ten
organ spółdzielczej władzy.
Ma być, powinien, skuteczniejszy niż służby powołane
do utrzymywania porządku
publicznego.
przeglądniętych materiałów wynotowaliśmy
15 spraw. Typowych.
A jest ich (niestety) dużo,
dużo więcej. Cytujemy je (z
zachowaniem dosłowności
Z
STRONA 20
stwierdzeń) po to, aby po gazetowej lekturze ci, którzy są
przyczyną skarg i interwencji
- zawstydzili się i zaczęli postępować zgoła inaczej.
„Przypinają rower do tej
rurki w korytarzu, tak że nie
da się przejść, a już całkiem
nie idzie przejechać z wózkiem, a mamy dwójkę małych dzieci.”
„Oni (sąsiedzi - przyp. red.)
teraz „elegancko” w workach
mają śmieci, ale na noc wystawiają je na korytarz, żeby
im w mieszkaniu nie śmierdziały. Za to cuchnie nam.”
„Syn sąsiadów jak wyprowadza ich sukę, to podprowadza ją na naszą wycieraczkę, gdzie się załatwia.”
„Jak już włączy te swoje
głośniki, to tak głośno bębni, że umarłego by obudziło,
a co dopiero mnie po szychcie. Zróbcie coś, bo jak całkiem stracę nerwy to mu
przyłożę.”
„Już trzeci raz w tym roku
zalał nam mieszkanie, a w
tamtym dwa razy. Robi to naumyślnie, bo jeden raz mógł
być wypadek, ale tak dużo
już nie. I zawsze to się dzieje jak są święta albo obchodzimy urodziny albo komunię i mamy gości. On tak jakoś leje w łazience, że cieknie na nasz sufit w kuchni i
w przedpokoju i psuje nam
uroczystości.”
„Nie zamiatają sieni i jej
nie umyją jak na nich jest kolej. W mieszkaniu to rozpylaczem zapachy psikają, a na
korytarzu robią chlew. Zróbcie z nimi porządek”.
B
„To na pewno on wrzuca mi te gówna do piwnicy
przez niewielką lukę między
drzwiami a górną framugą,
więc domagam się nowych
drzwi i aresztowania sąsiada”.
„Ten młody jest teraz całkiem bezczelny. Jak mnie mija na korytarzu to albo zaczyna zaraz gwizdać, albo się
nagle głupio śmieje. To na
pewno ze mnie.”
„Widziałam, jak te dzieci z
szóstego piętra dziewczynka
i chłopak wyrzucali coś przez
okno. A potem pod blokiem
leżały w woreczkach kromki
chleba z kiełbasą. Musieli nie
zjeść w szkole i tak wyrzucili.
Zwróciłam uwagę tej ich matce, a ona mi, że mam sobie
wsadzić palec do - nie napiszę gdzie, a nie do jej dzieci.
A jeden worek ze śniadaniem
zawiesił się na drzewie i tam
wisi. I to jest dowód”.
„Mają się za ludzi kulturalnych, bo grają na pianinie i
gitarze, Ale tak głośno i sto
razy to samo, że mnie od tego boli głowa i mam duszności. Jak tylko było ciepło i pogoda to uciekałam na dwór z
mieszkania, ale teraz już zimno. Ta ich kultura do grobu
mnie wpędzi.”
„I ona te - jak to kiedyś nazywali „oszkrabiny”, ugotowane obierki kartofli kładzie
na szmacie na korytarzu, żeby wystygły, bo pod wieczór
zanoszą je królikom, co je
hodują na ogródkach działkowych, szczęście że nie w
mieszkaniu. Oddychać się
nie da i z zatkanym nosem
musimy przechodzić.”
„Kategorycznie trzeba panu (...) zabrać tę piwnicę,
bo on z niej zrobił warsztat
i coś tam naprawia albo montuje, a ja się nie zgadzam na
to, bo może nas czymś zatruć, albo coś wybuchnie.”
„Trzeba zakazać trzymania psów w mieszkaniach, a przynajmniej to tym
z mieszkania nr (...), bo jak
wszyscy wychodzą, to on
Wspólne Sprawy
B
nie szczeka ale wyje, a ja
mam już rozstrój nerwowy
z tego.”
„Kurzą cygarety na balkonie i rzucają na dół, a te lądują prosto na nasz balkon,
a nie palę i się tymi niedopałkami brzydzę.”
„Jak długo można wytrzymać z tym skakaniem. Oni
mają trzy córki co zawsze
jakaś albo wszystkie skaczą na skakankach. Tynk mi
zlatuje i lampa się cała huśta, a jak się zwróci uwagę,
to jeszcze niegrzecznie odpyskują.”
darzeń tylko 15. Spraw
na początku błahych,
a urosłych do ogromnych konfliktów. Ponieważ
żadna Rada Osiedlowa nie
jest władna np. zakazać komuś ćwiczeń muzycznych,
gwizdania na korytarzu, czy
palenia papierosów na balkonie, a „mundurowi” też sobie z tym nie poradzili, kwestie te będą teraz - jak wiemy
- z powództwa cywilnego rozpatrywane przez sąd.
A przecież chyba wszystkie te zatargi, dokuczliwości, przykre zdarzenia - pomijając prawdziwe awarie można przy dobrej woli, w
warunkach dobrosąsiedzkiej życzliwości - zlikwidować. Niemal w zarodku. Wystarczy nie robić niczego „na
złość” sąsiadom.
Mieszkanie nie zaczyna
się i nie kończy na progu.
Mieszkaniem jest i miasto,
i osiedle, a już na pewno cały budynek, w którym przychodzi nam latami żyć. Nie
można - jak to napisano w
jednej ze skarg - mieć na korytarzu chlew (przez siebie
walnie uczyniony), a u siebie, za progiem, już piękne
zapachy z psikaczy. To nie
licuje ze zwykłym człowieczeństwem.
Pomyślmy o tym w czas
ukojenia świątecznego, gdy
Bóg - Człowiek nam się rodzi...!
Z
GRUDZIEŃ 2009
BARAN (21.03 – 20.04) Dla
Was Święta będą zaledwie epizodem w nawale zajęć, jakie właśnie macie w pracy i interesach.
Głowa do góry –wysiłek nie pójdzie na marne, będą pieniążki i
satysfakcja! Szczególnie uprzywilejowane są osoby z 13-19 IV,
których talenty wreszcie zostaną
docenione. I dla was te dni będą
najbardziej kolorowe. Ale Barankom urodzonym w III trudno będzie zachować zimną krew. Wam
nerwy mogą puszczać z byle powodu. Nie dopuszczajcie do kłótni z partnerem zwłaszcza przed
sylwestrem, abyście w nowy rok
nie weszli pogniewani... Wszystkim z was radzę, aby przygotowując się do Świąt wyciągnęły
wnioski z doświadczeń z ubiegłych lat. Nie popełniajcie starych błędów!
BYK (21.04 – 20.05) Tuż przed
Świętami za sprawą Wenus i
Jowisz los może się do Ciebie
uśmiechnąć. Oto przyjdą dobre
wiadomości, dostaniesz zastrzyk
finansowy, łatwo załatwisz trudną sprawę, trafisz na wyjątkową
okazję itd. Możesz podpisywać
umowy i zawierać transakcje.
Święta miną w spokoju i radości
pod warunkiem, że nie będziesz
za bardzo przejmował się drobiazgami. Nie bądź takim perfekcjonistą, najważniejsza jest
dobra atmosfera w rodzinie! W
okresie noworocznym możesz
śmiało pozwolić sobie na coś, co
jak uważasz, nie jest dla Ciebie.
Może będzie to odważna kreacja,
szalona zabawa albo weekend
tylko we dwoje? W styczniu sukcesy w pracy i interesach. Sprawy
ruszą po twojej myśli.
BLIŹNIĘTA (21.05 – 20.06)
Do Świąt możesz robić interesy i
planować przyszłość. Potem po
prostu przestań myśleć o pracy
i unikaj tych tematów przy stole. Uwaga i zainteresowanie należy się rodzinie, a nie rozliczeniom, fakturom i domniemanym
planom szefa. Między Świętami i
Nowym Rokiem załatw do końca
różne formalności i sprawy urzędowe, które muszą być skończone w grudniu. Do podróży sylwestrowo-noworocznych przygotuj się starannie, aby w ostatniej chwili coś nieprzyjemnie Cię
nie zaskoczyło. Od 4 do 6 I czeka Cię pomyślność w sprawach
zawodowych lub związanych z
materialną stroną życia, np. nieruchomościami.
RAK (21.06 – 20.07) 16 XII
będzie nów w znaku Strzelca.
Przedsięwzięcia wówczas rozpoczęte będą się ładnie, harmonijnie
GRUDZIEŃ 2009
rozwijać. A plany, które wtedy
powstaną, na pewno uda się zrealizować. Same Święta spędzisz
w ruchu. Będą spotkania z osobami dawno nie widzianymi, z którymi łączą cię wzruszające wspomnienia. Nie odpoczniesz, bo zapewne będziesz uczestniczył w
jakichś rodzinnych ważnych uroczystościach. Z kolei Nowy Rok
powitamy przy blasku Księżyca w pełni w twoim znaku. Dla
wielu z was (zwłaszcza dla osób
urodzonych w VI i na początku
VII) to może być czas poważnych
na Tobie większą odpowiedzialność albo weźmiesz na siebie cały ciężar przygotowań do świąt?
Także sprawy zawodowe i interesy nie pozwolą całkiem o sobie
zapomnieć... Ale Wagi z 16-22 X
wszelkie troski opuszczą. Wy
za sprawą Jowisza przeżywać
będziecie chwile prawdziwego
szczęścia. A Nowy Rok zapewne powitacie w niezwykłym otoczeniu... Wszystkie Wagi w styczniu niech dobrze pilnują pracy i
finansów. Nie możecie sobie pozwalać na żadne zaniedbania i
ku wejdzie Słońce i zacznie się
kalendarzowa zima. A dla Ciebie – dobra passa, która będzie
Ci towarzyszyć przez najbliższy
miesiąc. Jeszcze lepiej będzie w
świąteczny piątek, gdy do twojego znaku wkroczy także Wenus,
uchylając Ci drzwi do osobistego
szczęścia. Będą zmiany na lepsze, choć zwłaszcza w przypadku Koziorożców urodzonych w
dniach 22-26 grudnia okupione
sporym wysiłkiem. Święta będą
takie, jak je zaplanujesz. Wszystko zależy od twoich decyzji, nie
Horoskop
świąteczno-noworoczny
decyzji i przełomów w sprawach
osobistych.
LEW (21.07 – 19.08) Do Świąt
przygotuj się starannie. Nie licz
na to, że jakoś to będzie – zwłaszcza gdy wyjeżdżasz. Niech przyświeca Ci przysłowie „Jak sobie
pościelesz, tak się wyśpisz”. Nowy Rok radzę Ci powitać kameralnie. Ciągną cię na bal? Zabawa może nie być tak zachwycająca, jak się spodziewasz. Chyba
lepiej Ci będzie w wąskim gronie, w jakimś nastrojowym miejscu. W I połowie I uporządkujesz sprawy, na które w XII nie
miałaś czasu. To niezły czas dla
pracy i interesów. Lwy urodzone
od 9 do 14 VIII spędzą ten miesiąc na najwyższych obrotach: na
wyjazdach, podróżach, na sportowo lub w tłumie gości. Uważajcie na kontuzje!
PANNA (20.08 – 22.09) Miesiąc udany pod każdym względem. W pracy i interesach począwszy od III dekady grudnia
zacznie się bardzo dobra passa.
Naprawdę możesz teraz wiele
osiągnąć, ale pod jednym warunkiem: nie oglądaj się za bardzo za
siebie i nie myśl o tym, co kiedyś
Ci się nie udało. Takie myśli nie
pomogą Ci w budowaniu przyszłości! Zaległości trzeba będzie
uzupełnić, ale nie koncentruj się
za bardzo na tym, co było. Patrz
do przodu! Święta miną zgodnie z tradycją, spokojnie i beztrosko. Ale Panny z początku
znaku zrobią coś, na co zawsze
miały ochotę, ale być może brakowało im odwagi czy siły przebicia. W styczniu – powodzenie
w pracy i szkole.
WAGA (23.09 – 22.10) Wiele
zależy od tego, kiedy dokładnie
się urodziłaś. Jeśli jesteś wrześniową Wagą, raczej nie odpoczniesz... Być może spocznie
B
błędy. Dopilnujcie spraw formalnych i urzędowych.
SKORPION (23.10 – 21.11)
Do samych Świąt będzie sporo
biegania, jeżdżenia, załatwiania
różnych spraw, z którymi chcesz
zdążyć przed końcem roku. Kontynuować będziesz także rozpoczęte przedsięwzięcia, jak np.
remont, budowa, jakieś większe
zmiany w swojej firmie i interesach. Musisz pogodzić się z tym,
że nie wszystko pójdzie po twojej myśli. Ale zamiast skupiać się
na negatywach, skoncentruj się
na plusach i zobacz to, że jednak
szklanka jest do połowy pełna,
a nie od połowy pusta. Pod koniec roku uporządkuj sprawy finansowe. Jeśli to tylko możliwe,
np. spłać końcówki kredytów.
Na przełomie grudnia i stycznia
widać ekscytujące ożywienie w
sprawach uczuciowych. Romans
niewykluczony!
STRZELEC (22.11 – 20.12)
Przez najbliższe dni sprzyja Ci
Słońce i Wenus, więc w okres
świąteczny wkroczysz lekko, na
luzie, z radością... Nie odpuścisz
spraw zawodowych – i bardzo
dobrze, bo około 21 możesz zrobić dobry interes, zawrzeć korzystną transakcję, napotkać doskonałą okazję. Nie przegap jej!
Także na wigilijnym spotkaniu
w pracy na pewno usłyszysz miłe słowa. Jeśli to tylko możliwe,
unikaj dużych pożyczek. Z powodu Neptuna brakuje Ci teraz
poczucia realizmu i kiedy Święta
miną, nagle okaże się, że musisz
spłacać kredyt. I to będzie duża przykrość! Strzelcom z 15-18
XII te dni przyniosą szczęście
w sprawach osobistych lub w
karierze. Niewykluczony ślub,
awans, podwyżka.
KOZIOROŻEC (21.12 – 20.01)
21 XII o 17.48 do twojego zna-
Wspólne Sprawy
B
oglądaj się więc na innych. Zarówno w okresie świątecznym,
jak i po Nowym Roku masz głowę do interesów i pieniędzy, a
więc - nie musisz wcale tak bardzo oszczędzać...
WODNIK (21.01 – 19.02) Do
świątecznych zakupów Wodniki
zachowują zdrowy dystans. Zajęte będziecie własnymi sprawami, a Święta przygotujecie jakby
„przy okazji”. Wielkim plusem
tych dni będzie to, że wreszcie
znajdziecie czas dla siebie, aby
poczytać, pooglądać filmy, spotkać się z przyjaciółmi i w ogóle
zająć się tym, co lubicie robić, a
nie tylko musicie. Ale dla Wodników urodzonych od 11-18 II będzie to czas niezwykły. Jowisz i
Neptun mogą ukazać wam nowe
możliwości, otworzyć przed Wami nowe zainteresowania, a także wzbogacić wasze życie duchowe. Dla Was Święta i sylwester
będą niezapomniane i zapewne
spędzicie te dni inaczej niż zwykle. Kto wie, może z nowo poślubionym małżonkiem...?
RYBY (20.02 – 20.03) Najbardziej potrzebny jest Ci teraz odpoczynek i będziesz go miała:
Święta będą domowe, spokojne, pełne ciepła i serdeczności.
Tuż przed Bożym narodzeniem
dzięki Wenus i Neptunowi możesz napotkać jakąś dobrą okazje, załatwić coś jak to się mówi
„psim swędem”, kierując się intuicją. Nie denerwuj się więc, jeśli
nie masz jeszcze prezentów lub w
ogóle nie wiesz, jak te Święta będą wyglądały. W ostatniej chwili
wszystko się ułoży. Na przełomie
grudnia i stycznia, podczas pełni księżyca w znaku Raka, przybędzie Ci odwagi. Postawisz na
swoim, zrobisz coś, na co być może do tej pory brakowało Ci śmiałości lub determinacji.
STRONA 21
Mieszkaniowe
Biuro Poœrednictwa
(Licencjonowany Poœrednik)
Nr licencji Prezesa Zarz¹du KSM 1263; Nr licencji Kierownika MBP 1271
40-168 Katowice, ul. Klonowa 35 c
(w siedzibie dy­rek­cji KSM)
( 20-84-739 oraz 20-84-740, fax 20-84-805
e-mail: [email protected]
Czynne w dni po­wsze­dnie:
poniedziałki i czwartki od 800 do 1600,
wtorki i środy od 800 do 1700, piątki od 830 do 1430
www.ksm.katowice.pl
DLA OSÓB ZAINTERESOWANYCH USŁUGAMI
W ZAKRESIE OBROTU NIERUCHOMOŚCIAMI
INFORMACJA – OFERTA
Ü zajmujemy się wynajmowaniem lokali użytkowych
na prowadzenie działalności usługowej, handloSerdecznie zapraszamy do korzystania z usług
wej, biurowej itp., wydzierżawianiem terenów na
świadczonych przez spółdzielcze – Mieszkaniowe Biuro Pośrednictwa. Uprzejmie informujemy, że zajmucele usługowe, i inne;
jemy się sprzedażą oraz wynajmem różnego rodzaju Ü przeprowadzamy procedury zakładania ksiąg wienieruchomości (mieszkania, domki, działki, sklepy,
czystych dla właścicieli domów i mieszkań, a taklokale handlowe, obiekty komercyjne, powierzchnie
że posiadaczy spółdzielczych praw do lokali;
biurowe, magazyny, działki gruntowe itp.), w szczeÜ pomagamy w regulowaniu stanów prawnych niególności:
ruchomości oraz w uzyskaniu stosownych dokuÜ pośredniczymy i działamy w imieniu i na rzecz namentów i pozwoleń koniecznych do obrotu nieruszych klientów – zainteresowanych nabyciem lub
chomościami; współpracujemy z geodetami, arzbyciem lokali mieszkalnych, użytkowych, nieruchitektami, kancelariami notarialnymi;
chomości gruntowych itp.;
Szanowni Państwo,
Ü posiadamy interesujące oferty z własnych inwestycji Ü pomagamy w uzyskaniu korzystnych ofert dla kreKatowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej w zakresie lodytów bankowych, zwłaszcza hipotecznych;
kali mieszkalnych, nowych domków jednorodzinnych
Ü realizujemy usługi w zakresie rzeczoznawstwa ma(w atrakcyjnych dzielnicach Katowic) – możliwość
jątkowego;
negocjowania ceny, warunków zapłaty, decydowaÜ oferujemy kompleksową profesjonalną obsługę
nia o rodzaju ich wykończenia i wyposażenia;
pośrednictwa w kupnie, sprzedaży i wynajmie loÜ oferujemy do nabycia lokale spółdzielcze (z wtórkali z zasobów Katowickiej Spółdzielni Mieszkanego obrotu i z „odzysku”) w ramach przetargów
niowej oraz innych, w tym na zlecenie osób fizyczna ustanowienie odrębnej własności tychże lokali;
nych.
MIESZKANIA DO SPRZEDAŻY
MIESZKANIA DO WYNAJĘCIA
OD OSOBY PRYWATNEJ
OD OSÓB FIZYCZNYCH
Ü 25 m2 – 1 pokój + kuchnia – Ip/IVp, Katowice, ul. Strzeleckiego.
Ü 31 m2 – 1 pokój + kuchnia – IIp/Xp, Ligota, ul. Ligocka.
MIESZKANIA DO SPRZEDANIA OD KSM „OD ZARAZ”
Ü 32 m2 – 1 pokój + kuchnia – parter/Xp, Giszowiec, ul. Wojciecha.
Ü 47 m – 2 pokoje + kuchnia – IIIp/Vp, Ściegiennego, ul. Mikusińskie-
NA USTANOWIENIE ODRĘBNEJ WŁASNOŚCI LOKALU
1. Ul. Wojciecha 19d/11
pow. 42,78 m2
2. Ul. Hallera 32 d/15
pow. 61,22 m2
2
go.
GARAŻE DO SPRZEDANIA OD KSM „OD ZARAZ”
Ü 62 m2 – 3 pokoje + kuchnia – XIp/XIp, Szopienice, ul. Osiedlowa.
NA USTANOWIENIE ODRĘBNEJ WŁASNOŚCI
1. Zielony Zakątek ul. Daszyńskiego 36-36D – 2 garaże wbudowane
Ü 78 m2 – 3 pokoje + kuchnia + garaż – Ip/IIp, Ściegiennego, ul. Roża-
2. Ul. Ścigały 2-8a – 3 garaże w szeregu o pow. 17 m2.
nowicza.
STRONA 22
o pow. 37 m2.
B
Wspólne Sprawy
B
GRUDZIEŃ 2009
W
Pożegnaliśmy Pawła Liberę
LOKALE U¯YTKOWE
DO WY­NA­JÊ­CIA
PAWILONIE
WOLNOSTOJĄCYM
Osiedle „Janów”
1. ZAMKOWA 45
325,00 m2
I piętro.
W
BUDYNKU
MIESZKALNYM
Osiedle „Superjednostka”
2. AL. KORFANTEGO 18
18,47 m2 I piętro.
3. AL. KORFANTEGO 18
18,47 m
XV piętro.
4. AL. KORFANTEGO 24
18,47 m2
IV piętro.
5. AL. KORFANTEGO 30
18,47 m2
XXIV piętro
2
Osiedle „Gwiazdy”
6. AL. ROŹDZIEŃSKIEGO 90
91,30 m2 parter
Osiedle „Giszowiec”
7. MIŁA 7
13,36 m2 parter
8. MIŁA 22
12,87 m2 parter
9. WOJCIECHA 53B
7,20 m2 X piętro
Osiedle „Kukuczki”
10.PODHALAŃSKA 16
50,70 m2 parter
Osiedle „Ściegiennego”
11.ŚCIEGIENNEGO 90
52,80 m2 piwnica
12.JABŁONIOWA 42
38,60 m2 parter
13.JÓZEFOWSKA 98
19,30 m2 parter
14.JÓZEFOWSKA 84
17,25 m2 XI piętro
Osiedle „Zawodzie”
15.ŁĄCZNA 1
12,58 m2 parter
16.BOH. MONTE CASSINO 18
21,84 m2 X piętro
17.HAŁUBKI 2A
46,00 m2 parter
Osiedle „Szopienice”
18.Osiedlowa 7
32,00 m2 parter
SZCZEGÓŁOWE INFORMACJE TEL. 208-47-10
DLACZEGO WARTO SKORZYSTAĆ
Z NASZYCH USŁUG ?
Usługi realizujemy kompleksowo, szybko
i sprawnie, licząc od momentu przejęcia
aż do wydania lokalu, nieruchomości – nowemu
właścicielowi. Sprzedaż nieruchomości z udziałem
naszego Biura gwarantuje bezpieczną transakcję.
Ceny usług są przystępne.
W REALIZACJACH: KLIENT – POŚREDNIK
ZAPEWNIAMY ZACHOWANIE TAJEMNICY
HANDLOWEJ, RZETELNOŚĆ I SKUTECZNOŚĆ
DZIAŁANIA.
ZAPRASZAMY DO NASZEGO BIURA !
Kierownictwo Mieszkaniowego Biura Pośrednictwa
GRUDZIEŃ 2009
B
W wieku 82 lat odszedł od nas na zawsze Paweł Libera, członek Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej, w latach 1963 – 1990 jej główny
księgowy oraz Pełnomocnik Zarządu. Zasłużony pracownik i społecznik zaangażowany w spółdzielczy ruch samorządowy. Był odznaczony
Odznaką „Zasłużony Działacz Ruchu Spółdzielczego”, Złotą Odznaką Centralnego Związku Spółdzielczości Budownictwa Mieszkaniowego, Srebrnym Krzyżem Zasługi. Żegnamy Go z żalem. Zachowujemy w pamięci Jego prawość, ofiarność i poświęcenie na rzecz wspólnego dobra spółdzielców.
W Wigilię KSM nieczynna
Informujemy wszystkich członków i mieszkańców zasobów Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej,
że Wigilia, 24 grudnia 2009 roku,
jest dniem wolnym od pracy w dyrekcji i administracjach osiedli.
Służby techniczne pracujące
przez cały rok całodobowo dostępne są pod adresami i telefonami, jakie publikowane są na str. 2 „Wspólnych Spraw”
l 18. 12. 2009, piątek, godz. 19.
Sala im. K. Stryji. Wielcy Mistrzowie. Orkiestra Symfoniczna F.Śl., J.
Maksymiuk – dyrygent, A. Jasiński
– fortepian. Program: W.A. Mozart Koncert fortepianowy C-dur KV 467,
Piotr Czajkowski - IV Symfonia f-moll op.36.
l 20. 12., niedziela, godz. 17. Sala im. K. Stryji. Włoski podwieczorek muzyczny. Śląska Orkiestra Kameralna, M. Caldi – dyrygent, M. Settimo – mezzosopran, F. Biscione – fortepian, J. Jędrusik – prowadzenie.
Program: A. Vivaldi - Psalm 126 Nisi Dominus RV 608, G. Sammartini
- Concerto grosso op.5 nr 6 (Christmas Concerto), G.M. Schiassi - Sinfonia Pastorale, F. Biscione - Christmas Medley.
l 28. 12., poniedziałek, godz. 17. i 20.; 29. 12., wtorek, godz. 17.
i 20.; 30. 12., środa, godz. 17. i 20. - Sala im. K. Stryji. Koncerty sylwestrowe. Orkiestra Symfoniczna F.Śl., M.J. Błaszczyk - dyrygent, prowadzenie, I. Rutkowska – sopran, A. Rutkowski – tenor. Program: uwertury
oraz arie z oper i operetek.
W roku 2010
l 5. 01., wtorek, godz. 19. Sala Polskiego Radia Katowice. W karnawałowym nastroju. Śląska Orkiestra Kameralna, Dariusz Zboch - koncertmistrz, aranżacje P. Banasik – fortepian. Program: Przeboje muzyki
rozrywkowej.
l 8. 01., piątek, godz. 19. Sala im. K. Stryji. Ojciec i syn. Orkiestra
Symfoniczna F.Śl., J. Salwarowski – dyrygent, H. Salwarowski – fortepian. Program: G. Gershwin - Kubańska uwertura, Błękitna rapsodia, M.
Ravel - Alborada del gracioso, La Valse.
l 16. 01., sobota, godz. 18. Sala im. K. Stryji. Przed występem w Narodowej. Śląska Orkiestra Kameralna, M. Caldi – dyrygent, Z. Raubo –
fortepian. Program: A. Corelli - Concerto grosso op. 6 nr 10, F. Geminiani - Concerto grosso d-moll op. 5 nr 12 La Folia, J. Gołąbek - Symfonia
B-dur, F. Lessel - Koncert fortepianowy C-dur op. 14, W. Lutosławski - 5
melodii ludowych.
Wigilijne przepisy
(Dokończenie na str. 19)
grubych łodyżek) i dodajemy do
farszu. Dosypujemy 8-10 deko mielonych (nie płatki czy wiórki) słodkich migdałów. Wybijamy i nieco
rozmącamy 2-3 jajka. Małą cząstkę jaj zostawiamy – posmarujemy
nią karpia, a główną porcję dodajemy do farszu. Wciskamy sok z 1
cytryny (bez pestek!). Pieprzymy,
ostrożnie dosalamy do smaku. Można dosypać pół łyżeczki szafranu
dla uzyskania żółtego koloru. Mieszamy. Jeśli farsz jest nazbyt rzadki, należy go zagęścić np. skruszonymi słodkimi herbatniczkami typu petit beurre. Gdy farsz gotowy
wyjmujemy z chłodnego miejsca
karpia. Napełniamy jego wnętrze
farszem i zaszywamy jego rozcię-
Wspólne Sprawy
B
ty brzuch grubą (może być założona podwójnie) nicią. Karpia obustronnie smarujemy pozostałością
rozmąconego jajka. Na dno dużej
brytfanny (bardzo dobrze jeśli ma
ona podwójne dno – tzw. metalowy
ruszt) kładziemy ok. 10 deko klarowanego masła (koniecznie klarowane – zwykłe może się spalić). Wlewamy wino, w którym moczyły się
rodzynki. Wkładamy rybę. Karpia
już w brytfannie posypujemy z góry
zmielonymi migdałami. Wsadzamy
do nagrzanego piekarnika (ok. 160
stopni) i pieczemy – nie obracając,
ale podlewając 2-3 razy wytworzonym sosem - przez ok. pół godziny.
O długości pieczenia tak naprawdę
decyduje wielkość ryby.
STRONA 23
kań, firma „BARTEX”, tel.
0607-932-344.
GŁADZIE
gipsowe, malowanie, tapetowanie, tel. 032/782-51-25,
0505-859-475.
ODNAWIANIE wanien –
również kolor 0696-19-74-93.
KOMPLEKSOWE remonty
mieszkań, domów, wysoka jakość 17 lat praktyki, projektowanie, doradztwo 506-601-278
[email protected]
MALOWANIE, tapetowanie, gładzie gipsowe
032/209-72-81,0506-685-410.
KAFELKOWANIE, hydraulika, remonty od A-Z,
szybko, solidnie, tanio, tel.
0604-872-631.
REMONTY, sufity i ścianki
(gips-karton), gładzie gipsowe, malowanie, wymiana instalacji wod.-kan., płytkowanie: panele - boazeria, adaptacja poddaszy i ocieplanie. Tel.
603-978-248.
NAPRAWA okien, drzwi,
kafelkowanie, montaż drzwi,
602-725-482.
USŁUGI gazowe, sprzedaż, montaż, naprawa Junkersów, tel. 032/258-37-75,
602-339-051.
CYKLINOWANIE, układanie
podłóg, remonty i wykończenia
mieszkań, tel. 500-631-520.
CAŁODOBOWA naprawa,
montaż urządzeń gazowych
i instalacji wodnych, kanalizacyjnych, elektrycznych,
c. o., remonty łazienek. Junkers, Termet. 032/241-99-81,
0601-477-527.
KOMPLEKSOWE remonty
łazienek. Długoletnia praktyka, doradztwo, transport, tel.
0693-518-984.
REMONTY. KITA, tel.
0602-746-130, drzwi, zamki,
tapicerki
BIURO PRAWNE
Zwrot wpłat z systemów
argentyńskich, porady, pisma,
podania, wnioski, pozwy,
odwołania, sprawy z umów,
reklamacje, windykacje, sprawy
pracownicze, rodzinne, egzekucje,
spadki, sprawy spółdzielcze,
konsumenckie, ZUS, US, pomoc
prawna dla firm, i inne
Katowice, Al. Korfantego 42
czwartki od 1400 – 1700
tel/fax 32 258 09 41
w godzinach pracy biura
tel. 506 229 853 codziennie
www.arttemida.pl
STRONA 24
tapicerka, panele podłogowe
i ścienne, płyty gipsowe (ściany, sufity), gładzie, malowanie, tapetowanie, elektryczne,
wodno-kanalizacyjne, stolarskie, ślusarskie, spawanie +
awaryjne naprawy.
KAFELKOWANIE, łazienki,
malowanie, gładzie itp., wieloletnie doświadczenie, solidność,
gwarancja, tel. 0606-237-423,
032/259-85-02.
MALOWANIE, tapetowanie, tanio, solidnie, tel.
0664-162-061.
EKSPRESOWE usuwanie
awarii wodno-kanalizacyjnych,
tel. 0693-518-984.
WYBURZENIA ścian działowych, tel. 0693-518-984.
FIRMA F.O.B. wykona kompleksowe remonty mieszkań,
sklepów, restauracji. Kostka
brukowa, pielęgnacja i aranżacja ogrodów i terenów zielonych. Wystawiam fakturę
VAT. Tel. 669-810-233.
KOMPLEKSOWE remonty
domów, mieszkań, łazienek,
instalacje wodno-kanalizacyjne, układanie glazury, gładzie,
sufity podwieszane, panele,
ścianki działowe itp. Długoletnia praktyka, doradztwo, transport, tel. 0693-518-984.
PRACOWNIA kołder. Oferuje usługi w zakresie: przeróbki kołder, poduszek itp.
Sprzedaż wyrobów własnych,
jak również sprzedaż kołder i poduszek antyalergicznych, ul. 1-go Maja 35 Katowice, tel. 032/209-09-85,
0792-698-727.
KRAWIECKIE wszelkie
przeróbki, reperacja, wszywanie zamków do kurtek,
0504-810-922.
ZAKŁAD FRYZJERSKI
„ANETA”
CZYSZCZENIE
dywanów
Zabieramy
również do pralni
IMPREGNACJA
obszywanie
32 254 37 46
503 592 364
OGŁOSZENIA DROBNE
"
serdecznie zaprasza
ul. Ścigały 8a Katowice
przy parku kopalnianym
emeryci, renciści, dzieci do lat 7 – zniżka!
czynne poniedziałek – piątek 1000 – 1700
sobota 900 – 1300
tel. (32) 724 19 18
kupon rabatowy 2 zł
WYTNIJ PRZYJDŹ!
STUDIO FOTO
OSIEDLE „GWIAZ­DY”
Pawilon Handlowy I–piêtro,
Al. RoŸdzieñskiego 88 A
Od pon - piątku 1030 – 1700
Kupiłeś nowy samochód?
Zbliża się termin wznowienia ubezpieczenia
na pojazd, który już masz?
Martwisz się zalaniem, pożarem lub
kradzieżą w swoim domu lub mieszkaniu?
Szukasz ubezpieczenia na życie?
– DOBRZE TRAFIŁEŚ! –
AGENCJA UBEZPIECZENIOWA
„ELDAR”
Roździeńskiego 88A (pawilon)
40-203 KATOWICE
tel./fax (32) 351-63-20
1. Mieszkanie i budynek
2. OC w życiu prywatnym, NNW, koszty leczenia
przy wyjazdach…
3. Grupę pracowników
4. Firmę od wszystkich ryzyk
5. Flotę pojazdów
6. Samochód
Zapraszamy Pn - Pt 800 - 1600
SALON FRYZJERSKI
„ELIS”
zaprasza na usługi
fryzjerskie
w promocyjnych cenach
czynne w godz. 900 – 1700
w pn. czynne do 1400
od 1400 w każdy
poniedziałek usługi w
domu klienta
Info. pod tel. (32) 258 73
47 oraz w salonie przy ul.
Roździeńskiego 88A
w pawilonie, wejście przez
agencję ubezpieczeniową
ZAPRASZAMY
zdjêcia na dokumenty
EXPRES w 10 mi­nut !
ŚLUBy: Kościół, USC, Studio,
Zniżki w karnawale,
FOTO-KSIĄŻKI ! Chrzty, Portrety,
Zdjęcia na koszulkach, kubkach
i w krysztale !
Reprodukcje zdjęć, Nagrobkowe
Zdjęcia z aparatów cyfrowych,
i tradycyjnych i wysłanych
przez internet !
Nagrywanie kaset video na DVD !
tel./fax 32 203 61 38,
po 1800 32 258 79 08,
501 456 590
www.fo­to­expert­co­lor.pl
B
CHEMIA – korepetycje
0507-264-679
CHEMIA, matematyka
0609-313-634
ZESPÓŁ muzyczny „GEM”
0503-755-689, 0693-894-681.
ZESPÓŁ muzyczny „MAXETTE” 0606-500-508.
ZESPÓŁ muzyczny „BARWA”, nowy skład, nowe brzmienie, jeszcze lepszy wokal, tel. 0501-329-527,
032/209-85-78.
CAŁO DO BO WY serwis
komputerowy, usuwanie wirusów, naprawa i modernizacja PC, instalacja oprogramowania 0501-516-684.
TVSAT. Regulacje i montaż anten satelitarnych wszystkich typów. Katowice, 032/259-84-34,
0604-127-712.
ANTENY Polsat serwis
0504-017-611.
PRZEPROWADZKI
0518-670-369.
WISŁA
pokoje,
0508-993-402.
OPIEKA nad dziećmi,
0887-591-311.
ZATRUDNIĘ fryzjerów, Katowice 0502-595-664, e-mail.
[email protected]
DERMATOLOGIA i wenerologia, 40-093 Katowice, ul.
Chopina 1/8A. Umowa z NFZ,
krótkie terminy. Gabinety prywatne, konsultacje dermatologiczne, kriochirurgia, elektrokoagulacja, peelingi, leczenie
światłem PUVA-terapie. Rejestracja telefoniczna 1000-1800,
tel. 032/258-80-84.
TRANSPORT-bagażówka, tel.
0502-372-045.
SKUP złomu kolorowego,
Katowice, ul. Chromika 7,
0502-372-045.
ZAMIENIĘ mieszkanie
M-5, 57m2 na dwa mniejsze,
0691-422-228.
ZAMIENIĘ mieszkanie własnościowe, 37m2 na większe,
0502-372-045.
ZAMIENIĘ mieszkanie 33 m2
przy Gliwickiej 156 na większe,
tel. 886-359-059.
DO WYNAJĘCIA mieszkanie 45 m2 2 pokoje – komfort, umeblowane, KatowiceKoszutka – niebieskie bloki,
668-138-268.
MIESZKANIE do wynajęcia w
Murckach, tel. 664-085-110.
ZAMIENIĘ 60 m2 na M-3 ok.
45 m2. Tel. 516-083-395.
Ubezpieczysz u nas m. in.:
"
JUNKERS – gazownik, hydraulik 0606-344-009.
TELEWIZORY, monitory, kina, CD/DVD – naprawy
domowe i warsztatowe. Bezpłatny dojazd 032/254-55-32,
0604-232-336.
KOMPLEKSOWE remonty,
tel. 0505-443-616.
REMONTY kompleksowodoradztwo, tel. 0666-210-743.
KOMPLEKSOWE remonty łazienek, wysoka jakość,
17 lat praktyki, projektowanie, doradztwo, transport
506-601-278. [email protected]
TELEWIZORY – naprawa u klienta 032/751-57-69,
0603-898-300
NAPRAWA
pralek 032/256-68-56,
0502-877-566.
MALOWANIE, kafelkowanie, gładzie, panele - usługi remontowe tanio i solidnie. 515
- 607- 959.
KOMPLEKSOWE remonty mieszkań i domów - kafelkowanie, malowanie , gładzie,
instalacje wod.-kan. i elektryczne. 515- 607-959.
TELEFONY – gniazdo dodatkowe 0507-264-679.
INSTALACJE elektryczne, prace wykończeniowe
0602-67-10-67.
NAPRAWA pralek – szybko, solidnie 032/251-96-63,
0502-551-093
EKSPRESOWE usuwanie
awarii wodno-kanalizacyjnych
506-601-278.
KAFELKOWANIE łazienek,
remonty, posadzkarstwo, panele podłogowe, sufity gipsowokartonowe 0512-64-63-14
CZYSZCZENIE dywanów,
tapicerki 0508-993-402
KOMPLEKSOWE usługi remontowe miesz-
Wspólne Sprawy
B
Połączenie
bezpłatne
GRUDZIEŃ 2009
ŚWIĄTECZNA
jolka
HARMONOGRAM ODCZYTÓW
PODZIELNIKÓW CIEPŁA I WODOMIERZY
OSIEDLE LIGOTA
Wodomierze
Ul. ul. Ligocka 70, 70A - 4.01.2010 - pierwszy termin (15.01.2010
– termin dodatkowy); Wodospady 4a, 6 – 5.01 (15.01); Wodospady
8a, 11a, 11b, Warmińska 9, 11, 13, 13a, 13b, 13c – 6.01 (15.01); Zielonogórska 13, 15, 17, 19, 21, 13a, 15a, 17a, 19a, 21a – 7.01 (15.01);
Armii Krajowej 50a, 50b, 50c, Warmińska 15, 17, 19, 19a, 19b, 19c
– 6.01 (15.01).
D O
OSIEDLE ŚCIGAŁY
Wodomierze
Ul. ul. Ścigały 2, 2a, 4, 6, 8, 8a, 27, 29, 31, 33, 27a, 29a, 31a, 33a, - 4.01
(12.01); Ścigały 35, 37, 39, 41, 35a, 37a, 39a, 41a, 28, 30, 32, 34 – 5.01
(12.01); Ścigały 36, 38, 40, 42, 44, 46, 45, 45a, 45b, 45c – 6.01 (12.01);
Ścigały 47, 47a, 47b, 47c – 8.01 (15.01); Markiefki 33 (32-1), Markiefki
33a (32-1), Markiefki 32, 34, 36, 37, 39, 41, Kopalniana 2 – 7.01 (15.01);
Nadgórników 2, 4, 6, 8, 10, 12, 12a, 12b, 12c – 8.01 (15.01); Wróblewskiego 7a (32-1), Wróblewskiego 7b (32-1), Wajdy 23 (30-1), Wajdy
25 (30-1), Wajdy 27 (20-1) – 9.01 (15.01).
S
I
E
G O
R
O
K
U
OSIEDLE SZOPIENICE
Wodomierze
Ul. Ul. Przedwiośnie 1, 3, 5, 1a, 3a, 5a, 7, 9 – 4.01 (14.01); Przedwiośnie 7a, 9a, 7b, 9b, Zamenhofa 16a, 16b, 16c, 18, 18a – 5.01 (14.01);
Bednorza 24, 26, 28, 30, 32, 34, 36, 38 – 6.01 (14.01); Morawa 119d,
119c – 4.01 (15.01); Morawa 119e, Morawa 119f – 5.01 (15.01); Morawa 91c – 7.01 (15.01); Morawa 91d – 8.01 (15.01); Morawa 93b –
7.01 (15.01); Morawa 93d – 8.01 (15.01); Osiedlowa 5, 7, 9, 11 – 7.01
(15.01); Osiedlowa 13, 15 – 6.01 (15.01); Hallera 28e, 28f, 28g, 32a,
32b, 32c, 32d, 32e, 32f, 32g, 32h – 8.01 (15.01).
OSIEDLE ŚCIEGIENNEGO
Podzielniki i wodomierze
Ul. ul. Józefowska 84 (35-1) – 18.01 (26.01); Józefowska 84 (71-36)
– 19.01 (26.01); Józefowska 86 (35-1) – 21.01 (1.02); Józefowska 86
(71-36) – 22.01 (1.02); Józefowska 88 (35-1) – 25.01 (1.02); Józefowska 88 (71-36) – 26.01 (1.02); Józefowska 94 (35-1) – 18.01 (26.01);
Józefowska 94 (71-36) – 19.01 (26.01); Józefowska 96 (35-1) – 21.01
(1.02); Józefowska 96 (71-36) – 22.01 (1.02); Józefowska 98 (35-1) –
25.01 (1.02); Józefowska 98 (71-36) – 26.01 (1.02); Józefowska 114
(35-1) – 18.01 (1.02); Józefowska 114 (71-36) – 19.01 (1.02); Józefowska 116 (35-1) – 20.01 (1.02); Józefowska 116 (71-36) – 21.01 (1.02);
Józefowska 118 (35-1) – 22.01 (1.02); Józefowska 118 (71-36) – 25.01
(1.02); Józefowska 114a (33-1) – 19.01 (26.01); Józefowska 114a (67-34)
– 18.01 (26.01); Józefowska 116a (67-34) – 20.01 (1.02); Józefowska
116a (33-1) – 21.01 (1.02); Józefowska 118a (67-34) – 25.01 (1.02), Józefowska 118a (33-1) – 26.01 (1.02); Józefowska 35b, Rysia 10, 12, 12a
– 27.01 (2.02); Mikusińskiego 5, 7 – 18.01 (26.01); Mikusińskiego 9,
11 – 19.01 (26.01); Mikusińskiego 13, 15 – 20.01 (26.01); Mikusińskiego 17, 19 – 21.1 (2.02); Mikusińskiego 21, 23 – 22.01 (2.02); Mikusińskiego 20, 22 – 25.01 (2.02); Mikusińskiego 24 – 26.01 (2.02); Karłowicza 15, 15a, 15b – 27.01 (2.02).
OSIEDLE ŚCIEGIENNEGO
Wodomierze
Ul. ul. Morelowa 12 – 18.01 (26.01); Brzoskwiniowa 21, 42, 44, 46,
48, 50, 54, Ściegiennego 90 – 20.01 (26.01); Jabłoniowa 35a, 37a, 39a,
41a, 35b, 37b, 39b, 41b – 18.01 (26.01); Jabłoniowa 35c, 37c, 39c, 41c
– 19.01 (26.01); Daszyńskiego 15, 17, 19, 21, Rożanowicza 1, 3, 5, 7,
9, 11, 13, 15, 17 – 21.01 (1.02); Gruszowa 1, 3, 7, 9 – 22.01 (1.02); Kotlarza 5, 5a, 5b, 5c, 5d, 5e, 5f – 25.01 (28.01); Kotlarza 7, 7a, 7b, 7c,
7d, 7e – 18.01 (28.01); Kotlarza 9, 9a, 9b, 9c, 9d, 9e – 19.01 (28.01);
Nowowiejskiego 6, 6a, 6b, 6c, 6d, 6e – 20.01 (28.01); Nowowiejskiego 8, 8a, 8b, 8c, 8d, 8e – 21.01 (28.01); Nowowiejskiego 12, 12a, 12b,
12c, 12d, 12e – 22.01 (28.01).
Godziny odczytu pomi
GRUDZIEŃ 2009
00
– 2000
dzy 16
B
W nawiasach wskazano pierwszą
literę odgadywanego hasła.
n (K) największy instrument
smyczkowy
n (R) skaza na szkle
n (K) w strumyku lub oprawny w wisiorku
n (C) przezwisko liska z bajki
n (S) pazur jastrzębia
n (W) traf, przypadek lub informacja dnia
n (T) słodka z krzaczka
n (P) program telewizyjny
1 lub 2
n (Ż) dodatek do herbatki
lub do mięska
n (A) Adela po włosku
n (T) płynie przez Londyn
n (R) Pola – Marusia
n (D) twardy w komputerze
n (P) oddziela od czegoś
n (G) imię Miklaszewskiego
– satyryka
n (K) najwyższy czas aby go
zbudować ptakom
n (Z) droga w kierunku
Tatr
n (S) najwyższy wojskowy
dyktator w Japonii
n (P) osoba należąca do elity
w danej dziedzinie
n (S) metalowa klamra żeglarska, narciarska i.t.p.
n (O) wodne lub „….. w głowie)
n (O) wielkie dzieło muzyczne
n (K) dawka lekarstwa dla
oka
n (D) ktoś wielce pomocny,
usłużny
n (H) jeden z największych
poetów rzymskich
n (K) czarny ptak
n (S) walczy z ogniem
n (E) konieczny przy komputerze
n (K) na postojach statków
wrzucane do morza
P
ośród osób, które do 8 stycznia 2010 roku dostarczą lub prześlą do
redakcji prawidłowe rozwiązanie „ŚWIĄTECZNEJ JOLKI” rozlosowane zostaną komisyjnie nagrody w postaci 5 nagród książkowych ufundowanych przez Wydawnictwo URSA.
NAGRODY ZA TRAFNE ROZWIĄZANIE „LISTOPADOWEJ JOLKI”
z ”UNIQA TOWARZYSTWO UBEZPIECZEŃ S.A.
w „Wspólnych Sprawach (nr 224)
Drogą komisyjnego losowania nagrody za trafne rozwiązanie listopadowej JOLKI Z „UNIQA towarzystwo Ubezpieczeń
S. A.” 5 zestawów upominkowych ufundowanych przez UNIQA wylosowali: Krystyna Hejduk ul. Modrzewiowa, Andrzej Paczyński ul. Wrocławska, Anna Nanys ul. Zgrzebnioka, Zygmunt Kowalik ul. Korfantego, Ewa Hoinkis ul. Bohdanowicza.. GRATULUJEMY!
Nagrody do odbioru w Sekretariacie dyrekcji KSM, ul. Klonowa 35c.
Wspólne Sprawy
B
STRONA 25
STRONA 26
B
Wspólne Sprawy
B
GRUDZIEŃ 2009
własny obraz
pod choinkę
(Dokończenie ze str. 28)
nieważ w kraju nie znalazła miejsca dla swych umiejętności, od 10
lat pracuje w Szwecji. Mieszka tam
wraz z rodziną. Syn Mirosław jest
technikiem geodetą, ale nie pracuje w swoim zawodzie, założył firmę handlową.
- Mam czterech wnuków! - mówi z dumą pani Antonina. Czterech
Budrysów! Dwóch od syna i dwóch
od córki.
Czyżby przykład pani Antoniny
wskazywał, że nastąpiła erozja tradycyjnych wartości śląskiej rodziny
górniczej? Pani Błaszczyk gorąco
zaprzecza. - Rodzina górnicza nie
jest skansenem! Podlega zmianom
jakie niesie współczesność i to jest
dla niej korzystne. Już dawno zniknął stereotyp, tak hołubiony w PRL,
że zawód górnika jest dziedziczny,
przechodzi z ojca na syna. Jeśli natomiast chodzi o śląskie tradycje to
pozostała największa wartość, a jest
nią bliska więź rodzinna. I te więzi są w rodzinie pani Błaszczyk starannie kultywowane. Surowy ongiś
ojciec znalazł na starość w domu pani Antoniny staranną opiekę na stare lata. - Zdawać się mogło - śmieje
się – że mój mąż ożenił się ze mną i
razem z moim ojcem! Niestety mąż
miał zawał. Dlatego też pani Antonina przeszła po 30 latach pracy na
wcześniejszą emeryturę, by móc się
lepiej opiekować mężem i ojcem.
Obaj już odeszli na zawsze…
Opiekowała się wnukami – dziećmi syna. - Ale już wyrosłam z wnuków, Mateusz ma 23 lata, Rafał 16!
Jestem teraz samotna, co wcale nie
znaczy, abym czuła się osamotniona. Syn i synowa zapraszają mnie
na niedzielne obiady. Przynajmniej
raz w miesiącu ja im się rewanżuję.
Wyznaję zasadę, żeby nie narzucać
się dzieciom, odwiedzam rodzinę syna i córki na ich zaproszenie. Tęsknię za córką i jej dziećmi. Ale mam z
nimi kontakt, gdyż raz do roku córka
kupuje mi bilet lotniczy w obie strony, jadę do nich na dłuższy pobyt, na
miesiąc albo nawet 6 tygodni i wtedy
mogę się nimi nacieszyć a zwłaszcza
najmłodszym wnusiem, który ma 3,5
roczku. Moje dzieci pomagają mi też
finansowo wiedząc jak niską mam tę
nauczycielską emeryturę.
A na co dzień pani Antonina organizuje swoje życie zgodnie ze swo-
imi zainteresowaniami i pasjami,
a ma ich mnóstwo. Jest optymistką i kocha ludzi, jest wciąż ciekawa
świata. Martwi się, że swoich ciągot
turystycznych nie może już realizować w takim stopniu, jak kiedyś, kiedy nogi ją lekko nosiły. Ideał złotej
jesieni życia dla wielu osób wydaje się nieosiągalny. Ale nie dla pani Błaszczyk. Mówi: - Mam przyjaciółki z młodych lat, wzajemnie się
odwiedzamy, a każda przyjaciółka
jest inna, ma inne zainteresowania,
więc też nasze spotkania są inspirujące. Jedna, tak jak ja, kocha muzykę więc staramy się nie przeoczyć
żadnego ciekawego koncertu muzyki symfonicznej. Chodzimy na imprezy kulturalne i na długie spacery. W
Domu Kultury „Koszutka” istnieje Klub Literacki, który organizuje
spotkania z pisarzami i ciekawymi
ludźmi. Jesteśmy stałymi bywalczyniami tych spotkań. Wbrew temu co
się mówi, że na stare lata już trudno
o nowe przyjaźnie, u mnie jest inaczej. Kilka lat temu poznałam dwie
panie, z którymi się zaprzyjaźniłam
i z każdą przyjaciółką realizujemy
inne zainteresowania - a to spacer,
a to kawka i ploteczki, a to ciekawe
wydarzenie kulturalne. Nie mam jedynie partnerki do wypraw rowerowych! A ja rower uwielbiam. Znalazłam jednak towarzysza moich rajdów na dwu kółkach - jest nim pies
syna, wilczur, który szaleje gdy w jego ogrodzie pojawię się na rowerze.
Gdy przyjdzie np. czas grzybobrania
ja jadę rowerem, obok biegnie pies i
w parę chwil jesteśmy już w lasach
murckowskich. Pies jest szczęśliwy,
a ja szukam grzybów. Tak zapamiętale, że po paru godzinach, zamiast
grzybów szukam roweru, który został gdzieś daleko zostawiony pod
drzewem.
Jedna z przyjaciółek zachęciła
mnie, by wybrać się na Uniwersytet
Trzeciego Wieku. Zapisałam się na
warsztaty plastyczne. Odżyły dawne
zainteresowania. Sporo się nauczyłam np. techniki malowania paste-
lami olejnymi, sposobów układania
martwych natur, malowania draperii, zasad perspektywy, trudnej sztuki
koloru, rysunku. Syn podarował mi
pudło farb olejnych. I tak się zaczęło to moje malowanie.
Na ścianach przytulnego, dwupokojowego mieszkania w Murckach w którym mam przyjemność rozmawiać z panią Antoniną - wisi zaledwie kilka obrazów, gdyż pani Błaszczyk swoje prace przeważnie rozdaje rodzinie i przyjaciołom. Chciałaby wyjść w plener i malować z natury. Ale jeszcze ma opory. Fascynuje się impresjonistami. Gdy któryś
z impresjonistów, a są nimi zwłaszcza Edouard Manet i Claude Monet,
szczególnie ją zafrapuje kolorem i
światłem - stara się to przenieść na
płótno, wprowadzając nieznacznie
swoje zmiany. Na ścianie wisi niewielki obraz – kopia rybaka Wyczółkowskiego - malowany pastelami olejnymi. Postać zalana jest złotym światłem zachodzącego słońca.
Jest też kopia… Picassa. Tu urzekł
panią Tosię nie kubistyczny rysunek,
ale różne odcienie oranżu.
A święta tuż, tuż. Trzeba się spieszyć z wykończeniem obrazu dla syna pod choinkę. Święta od lat odbywają się w domu syna. Pani Antonina jest posiadaczką ogrodu, przy którym stał domek na sprzedaż. Syn kupił ten domek, połączył z ogrodem,
w którym mama realizuje swoje botaniczne zainteresowania przez cały
sezon. - Mam tam dużo do roboty!
- śmieje się.
W domu syna jest przestronnie,
zawsze stoi wysoka, żywa choinka. Synowa pochodzi z Bielska, na
święta przyjeżdżają jej rodzice. Przy
stole wigilijnym dochodzi do twórczego kompromisu tradycyjnych potraw z różnych rejonów. Pani Antonina przygotowuje rosół rybny z
grzankami, rodzice synowej przywożą barszcz czerwony z uszkami.
Jest karp smażony. - A propos! Czy
pani wie, że szwedzka Polonia wymogła na tamtejszym handlu import
polskich karpi na Boże Narodzenie?
Szwedzi tego nie jedzą. Więc jest
karp oczywiście. Do niego mama
robi pyszną kapustę z grzybami. Są
pierogi z grzybami. Dużo tradycyjnych dań, tylko moczki już się nie robi, choć pani Tosia pamięta ją z dzieciństwa. Niedobra? Może. Ale rzecz
jasna makówki muszą być, gdyż są
pyszne. Synowa pani Tosi, która na
co dzień unika ziemniaków i klusek,
no i podaje tylko warzywa i surówki do mięsa, jedynie na święta, choć
boi się utyć, czyni ustępstwo na rzecz
tradycji - piecze sernik i przyrządza
bogato nadziane makówki, podobnie
jak obydwie mamy. I przy stole trwa
konkurs, czyje lepsze.
Pierniki lukrowane i zdobione!
To już działka pani Antoniny. Pierniczki piecze już na Mikołaja. Jednego dnia piecze, drugiego zdobi.
Lukrem zrobionym z cukru pudru i
soku z cytryny, barwionym na różne
kolory, a na każdym pierniczku połówka orzecha lub migdał. Część na
Mikołaja a większość do pudła blaszanego ze skórką obraną z jabłka,
żeby zmiękły na święta. Te, powieszone na choince i tak stwardnieją,
ale Mateusz i Rafał takie twarde właśnie najchętniej chrupią.
Gadu, gadu i minęły ponad dwie
godziny rozmowy, więc wybieramy
się do Domu Kultury „Południe” w
Murckach, przy ul. Kołodzieja, gdzie
trwa wystawa prac murckowskich
malarzy. Wśród nich sześć obrazów
Antoniny Błaszczyk, przedstawiających kwiaty i pejzaże inspirowane
światłem południa Europy. Ale jeden
przypomina obraz Wyczółkowskiego zatytułowany „Zbiór buraków”.
- Tak, to z Wyczółkowskiego – mówi pani Antonina - ale ja ten temat
inaczej wykadrowałam.
Od pani Antoniny Błaszczyk można się nauczyć jak zorganizować sobie życie na emeryturze, żeby to życie było ciekawe, pełne, niezależne
i szczęśliwe.
EWA WANACKA
Gazeta członków KSM. Redagowana i wydawana na zlecenie Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Redakcja – ul. Klonowa
35c, 40-168 Katowice, e-mail: [email protected]. Wydanie internetowe gazety dostępne na witrynie: www.ksm.
katowice.pl/wspolne-sprawy/. Red. Naczelny – Zbigniew P. Szandar. Wydawca: „URSA” spółka z o.o. Materiały kierowane do
redakcji prosimy przesyłać pod powyższymi adresami lub składać w administracjach osiedli. W przypadku publikacji listów
zastrzegamy sobie prawo ich skrótu. Nie zamówionych materiałów redakcja nie zwraca. Za termin publikowania oraz treść ogłoszeń i tekstów
sponsorowanych Wydawnictwo i KSM nie odpowiadają. Ogłoszenia przyjmuje Sekretariat KSM: ul. Klonowa 35c, pokój 23, tel. (32) 20 84 800.
Druk: Centrum Usług Drukarskich, Ruda Śląska.
Nakład: 19.120 egz.
GRUDZIEŃ 2009
B
Wspólne Sprawy
B
STRONA 27
Znani
i nieznani
A
ntonina Błaszczyk nie ma problemu,
gdy chce coś komuś podarować na urodziny, jubileusz małżeństwa czy na święta. Z wielką radością solenizant czy jubilat przyjmuje od niej obraz - przez nią samą namalowany. Oczywiście już ma przygotowane prezenty
dla rodziny pod choinkę, ale te prezenty mają być
niespodzianką, więc nie może ich przedwcześnie
zdradzić. Z wyjątkiem jednego, bo specjalnie zamówionego. Otóż syn wyraził życzenie, by mama namalowała mu obraz, który zawiesi w do sypialni. No i mama nad tym obrazem teraz pracuje. Pracuje przy stoliku do kawy, podkłada jakieś
przedmioty, żeby blejtram leżał przynajmniej
skośnie a nie płasko. Jest to niezbyt wygodne,
więc trudno się dziwić, że pani Błaszczyk myśli
o zakupieniu sztalugi stołowej, żeby malować
tak, jak zwykli pracować malarze od wieków, z
tą różnicą, żeby nie stać przed wielką sztalugą,
jak wielu, ale siedzieć na krześle przed niewielką, bo przecież ona nie maluje olbrzymich formatów, ale średnie lub małe.
Rybak - według Leona Wyczółkowskiego
Na razie więc garbi się przy tej robocie i czasem z niechęcią myśli o tej byłej premier Suchockiej, która dawno zapomniała jak za swych rządów bezlitośnie obcięła starszym ludziom emerytury. Pani Antonina przez 30 lat pracowała jako nauczycielka biologii, ma za sobą Studium
Nauczycielskie i zaoczne studia biologii na Uniwersytecie Śląskim, była wicedyrektorką szkoły i przeszła w stan spoczynku z zupełnie godną emeryturą. Po działaniach pani premier ma
teraz... szkoda mówić. Więc nie może na razie
kupić sztalugi.
Swoją drogą zupełnie nie wiadomo jak to się
dzieje, że w tym trójkącie: Wesoła, Giszowiec,
Murcki, a także lub przede wszystkim w pobliskim Nikiszowcu, tak wielu ludzi chwyta za pędzel. W tym trójkącie pani Antonina spędziła
STRONA 28
B
całe życie. Urodziła się w 1939 roku jako cór-
ANTONINA BŁASZCZYK:
własny obraz
pod choinkę
ka górnika i jako wnuczka górnika, bo rodowód
cała rodzina ma śląski i górniczy. Drugiej wojny światowej, rzecz jasna, nie za bardzo pamięta, ale mocno jej utkwił w pamięci huk dział w
styczniu 1945 roku, gdy wszyscy siedzieli w piwnicach, i później pytani: - Germańcy? Odpowiadali: - nie, Polacy.
W szkole zawsze była bardzo dobrą uczennicą
i od nauczycieli dostała polecenie, aby pomagała
słabszym kolegom i koleżankom, tworzono wtedy kolektywy uczniowskie pod groźbą, że jeśli
ona mała Tosia nie podniesie ocen kolegów, to
sama też dostanie dwóję. Więc Tosia całe dnie
spędzała w szkole, a swoje lekcje odrabiała w domu późnym wieczorem. Najważniejszy był kolektyw. Miała smykałkę do rysowania, więc nauczyciele kazali jej robić gazetki ścienne, okolicznościowe dekoracje. A ponieważ był to okres
realizacji Planu 6-letniego, więc na szkolnej choince zawieszano zamiast ozdób wyłącznie „szóstki”, zrobione przez dzieci z kolorowego papieru
lub sreberka. Takie to były czasy.
Pani Antonina wspomina tamtą szkołę z rozbawieniem i - z perspektywy swojej długoletniej
pracy nauczycielskiej - nawet z nutką niedowierzania, że tak mogło być. Ale było.
W domu panował rygor. Dzieci na stołeczkach wyglądały przez okno i wołały: - mamo,
tata idzie! Więc mama zaraz zakładała czysty
fartuszek i stawiała na stole talerz parującej zupy, żeby troszkę przestygła. Jeśli ojciec szedł na
spoczynek, po nocnej szychcie, w domu musiała
panować cisza. Żadnego ruchu, żadnego sprzątania, w kuchni rozścielony koc, zabawki - bawcie
się ale cicho. W większości domów górniczych
było tak samo. Ojciec był żywicielem rodziny,
zawodowa praca żony stanowiłaby uszczerbek
dla honoru górnika. Pani Antonina dzisiaj przyznaje, że kiedy już była nastolatką, to ten tradycyjny model rodziny górniczej zaczął jej ciążyć,
Wspólne Sprawy
myślała, że swoje życie ułoży inaczej.
Była zdolna i pracowita, mogła wybierać odpowiadający jej zawód, myślała o projektowaniu
mody, o wystrojach, o dekoratorstwie, o plastyce, ale… w końcu zdecydowała się zostać nauczycielką. Rodzina mieszkała w Giszowcu, w
jednym z zabytkowych dziś domów górniczych.
Ten dom nawet ocalał, jeszcze istnieje, ale z dziejów wyprowadzki do „szafy” nie dałoby się jednak stworzyć takiego filmu jak „Paciorki jednego różańca” Kazimierza Kutza. Będąc rodowitą Ślązaczką pokierowała jednak swoim życiem
inaczej, nowocześniej, co wyraziło się m.in. w
ambicjach rozwoju intelektualnego, w wychowaniu dwojga dzieci Izabeli i Mirosława bez tradycyjnych rygorów, choć była mamą wymagającą, za to z dbałością o ich wykształcenie, a także
w partnerskich relacjach z mężem.
Córka Izabela jest lekarzem. We Francji zdobyła specjalizację w zakresie chirurgii ręki. Po(Dokończenie na str. 27)
B
Kompozycja w kolorze orange
- według GRUDZIEŃ
Pabla Picassa
2009