Sondaże przedwyborcze w warunkach polskich: istota, funkcje i wpływ
Transkrypt
Sondaże przedwyborcze w warunkach polskich: istota, funkcje i wpływ
Kacper WALKOWIAK Uniwersytet Zielonogórski E–mail: [email protected] Sondaże przedwyborcze w warunkach polskich: istota, funkcje i wpływ 1. Istota sondaży przedwyborczych Badania opinii publicznej, zachowań społeczeństwa czy poglądów na władzę to niezwykle ważny element demokracji. Stanowi on nie tylko wyjątkowo cenne źródło informacji, ale także może być swoistą ulotką informacyjną dla każdego obywatela. Sondaże cieszą się w Polsce wyjątkowo dużą popularnością, szczególnie w okresie przedwyborczym. Dzieje się tak z powodu analitycznej natury Polaków, a także dlatego, iż jesteśmy wyjątkowo upolitycznionym narodem. W Polsce sondaże dotyczące kampanii wyborczych pojawiają się co tydzień lub nawet częściej. Częstotliwość, z jaką występują, dobitnie pokazuje, że jest to narzędzie służące nie tylko do obrazowania rzeczywistości, lecz także do jej kreowania. W myśl zasady – to, o czym się nie mówi - nie istnieje. Sondaż jest doskonałym narzędziem, które właściwie pozwala w bardzo łatwy sposób wpływać na poglądy prezentowane przez opinię publiczną. To bardzo ważna kwestia przy rozpatrywaniu istoty, wpływu i potencjalnego oddziaływania sondaży na opinię publiczną. Dzięki odpowiednio sformułowanemu pytaniu sondażowemu, a także prawidłowej analizie wyników sondaży, jesteśmy w stanie określić między innymi, jak dużym poparciem cieszy się dana partia, który polityk wzbudza zaufanie, a który antypatię. Sondaże dostarczyć mogą też informacji choćby o tym, która partia stanowi dla której największą konkurencję. Powinny być one bowiem odzwierciedleniem poglądów społeczeństwa, jednak czy na pewno są? Badania i sondaże opinii publicznej mają do odegrania ważną rolę we współczesnym społeczeństwie. Ponieważ dane pochodzące z sondaży i badań posiadają daleko idące implikacje, niezmiernie ważne jest, aby opinia publiczna, politycy, media, a także wszelkie inne zainteresowane grupy mogły dzięki badaniom uzyskać dostęp do precyzyjnych i niezniekształconych pomiarów postaw społecznych, preferencji i rzeczywistych zachowań. Badania we wszystkich dziedzinach nauki, także socjologicznych czy politycznych, inspirowane są przez liczne i różnorodne potrzeby. Właśnie od potrzeby zależy sposób realizacji badania, metoda doboru próby czy przygotowanie do wykonania sondażu. Istnieje wiele sposobów otrzymywania materiałów w badaniach – niektóre z nich mają nawet wyjątkowo prosty charakter i zbliżone są do codziennych sposobów postępowania w różnych celach. Tak więc badacz, który chce przeprowadzić ilościową analizę treści jakiejś gazety w danym odcinku czasowym, może po prostu kupować egzemplarze jej kolejnych numerów, może ją zaprenumerować, wypożyczyć itp. Te sposoby stosowane są z reguły wtedy, gdy ów badacz korzysta z utrwalonych źródeł, które powstały niezależnie 166 Kacper Walkowiak od jego działalności. Inaczej sprawa otrzymywania materiałów przedstawia się wtedy, gdy badacz sam wywołuje źródła. Może bowiem zrobić to w taki sposób, by wynik odpowiadał kryteriom i dyrektywom, ale z drugiej strony – był wykreowany przez ośrodek badań. 2. Funkcje sondaży przedwyborczych Antoni Sułek [1] wymienia trzy funkcje sondaży społecznych: poznawcze, perswazyjne i polityczne. Poznawcza (informacyjna) funkcja sprowadza się do dostarczania społeczeństwu informacji na różne tematy. Są one bardziej lub mniej trafnym źródłem budowania tożsamości narodowej. Dla polityków tego rodzaju informacje mogą stanowić podstawę kreowania lub zmiany linii postępowania podczas kampanii wyborczej. Sułek [2] zestawił także obok siebie wyniki analiz przeprowadzonych przez różne ośrodki badań społecznych na temat zaufania do instytucji publicznych i ujawnił liczne, wcale niemałe, różnice między nimi. W zależności od ośrodka albo bardziej ufamy np. sejmowi i rządowi, albo kościołowi. Perswazyjna funkcja sondaży jest przedmiotem najgorętszych sporów dotyczących ich potencjalnego i aktualnego wpływu na zachowania wyborcze. Fakt, że większość społeczeństwa coś popiera lub z czymś się nie zgadza, dla poszczególnych obywateli może być wystarczającym powodem zmiany własnej opinii na ten temat. Wynika to z opisanego przez Roberta Cialdiniego [3] zjawiska zwanego społecznym dowodem słuszności. Mamy tym silniejszą tendencję do modyfikacji własnych poglądów na jakąś sprawę, im mniej jesteśmy pewni swojej opinii oraz im więcej osób ma inny pogląd na tę sprawę niż my. Wyniki opinii publicznej są chętnie cytowane podczas kampanii wyborczej przez polityków, zwłaszcza gdy są zgodne z ich poglądami. Stanowią wówczas istotne narzędzie walki wyborczej i bywa, że powodują również zmiany w opinii publicznej. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że sposób ich prezentacji, np. poprzedzony dziennikarskim lub eksperckim komentarzem, może istotnie wpłynąć na ich rozumienie. Stacje telewizyjne i wydawnictwa gazet chętnie korzystają z usług kilku stałych, zaprzyjaźnionych ekspertów, otwierając tym samym kolejne pole do nadużyć interpretacyjnych. Innym źródłem takich nadużyć może być korzystanie z jednego ośrodka badania opinii społecznej, co przy braku porównań z wynikami badań prowadzonych przez inne ośrodki, pozwala przemycać najprzeróżniejsze treści. Według Antoniego Sułka [4] sondaże pełnią również ważne funkcje praktyczne w procesie demokratyzacji społeczeństwa. Dotyczy to zwłaszcza tych systemów społecznych, w których na scenie politycznej występuje wiele słabych partii. Wtedy sondaże mogą pełnić funkcje polityczne, być platformą komunikowania się ze sobą poszczególnych partii w zakresie ustalania wpływów społecznych, a także stanowić źródło prognostyczne np. dotyczące nastrojów społeczeństwa. 3. Wpływ sondaży przedwyborczych Najczęstszym efektem towarzyszącym ekspozycji danych z sondaży opinii społecznej jest przenoszenie głosów na lidera lub przegrywającego w tych sondażach. W pierw- Sondaże przedwyborcze w warunkach polskich… 167 szym przypadku mamy do czynienia z efektem gromadzenia się wokół zwycięzcy, w drugim – z efektem empatycznej solidarności i współczucia. Badania Darrеlla M. Wеsta [5] nad przebiegiem wyborów prezydenckich w USA w 1980 roku ujawniły, że nie ma bezpośredniego związku między informacją o tym, który kandydat wygrywa w sondażach a jego późniejszym wyborem. Z drugiej strony, Stеphеn J. Cеci i Еdward L. Kain [6] doszli do wniosku, że wyniki sondaży wpływają przede wszystkim na decyzje tych wyborców, którzy nie mają ściśle sprecyzowanych preferencji politycznych. Kilka lat wcześniej Robеrt Navazio [7] również zauważył wpływ sondaży na zachowania wyborców, lecz dopiero wtedy, gdy w analizie danych uwzględnił taką zmienną, jak zawód wykonywany przez wyborcę. Okazało się, iż pracownicy fizyczni mają silniejszą tendencję do przerzucania swoich głosów na przegrywających, zaś urzędnicy – na wygrywających w sondażach. Możliwe, że chodzi o to, iż pracownicy fizyczni i tak zazwyczaj są „skazani” na opozycję, zaś urzędnicy chętniej i z dużo większym sukcesem aspirują do władzy. Niezależnie od trafności tej interpretacji, wyniki badań Ceci’ego, Kaina i Navazio pokazały, że odpowiedź na pytanie o wpływ sondaży na decyzje wyborców jest wypadkową wielu, czasem niezwykle trudnych do przewidzenia zmiennych. Jeśli bierze się je pod uwagę razem, wówczas ich wpływy znoszą się, dając w rezultacie uśredniony wynik, wskazujący na brak zależności między sondażem i decyzją wyborców (tak, jak okazało się np. w przytoczonych badaniach Westa). Istotnym czynnikiem modyfikującym wrażliwość na wyniki sondaży jest również poziom przeżywania dysonansu poznawczego, który to wyznaczony jest przez zakres zgodności między własnymi preferencjami a wynikiem badania opinii społecznej. Vicki G. Morowitz i Karol Pluziński [8] stwierdzili np., że jeśli ktoś popiera kandydata i jest przekonany, iż ma on największe szanse w wyborach, aczkolwiek aktualnie jego pozycja w sondażach jest raczej słaba, to pojawia się tendencja do odrzucania danych z sondaży. Jeżeli natomiast ktoś popiera kandydata, lecz jednocześnie sądzi, że ma on niewielką szansę na wybór, to wynik sondażu może wówczas istotnie wpłynąć na poparcie innego kandydata. Jest również możliwy inny efekt wpływu wyników badań opinii społecznej na zachowania wyborcze, który to polega na przenoszeniu głosów na tę partię, dla której poparcie w sondażach zaczyna szybko rosnąć [9]. Najczęściej dochodzi do tego w sytuacji, gdy obywatele stają przed dylematem wyboru mniejszego zła, przykładowo przeciwko innej partii, której zwycięstwo uznaje się za najmniej pożądane. Efekt ten powstaje niezależnie od tego czy rosnąca w siłę partia (czy też kandydat) od początku byli popierani przez dołączających się obecnie wyborców. Takie zachowanie jest wyrazem wysokiego poziomu ich wrażliwości oraz osobistego zaangażowania w przebieg kampanii. Wyraża także ich troskę o podjęcie decyzji najrozsądniejszej w aktualnej sytuacji. Z punktu widzenia dziennikarza komentującego wydarzenia wyborcze nie jest trudno oczywiście wywołać wrażenie wzrostu społecznego poparcia dla preferowanej przez siebie opcji politycznej. Bardzo ważnym badaniem, które stosunkowo rzadko przywoływane jest w dzisiejszej socjologii i politologii jest sondaż przeprowadzony w grudniu 1995 roku przez Centrum 168 Kacper Walkowiak Badań Opinii Społecznej (CBOS), o nazwie „Głosowanie sercem czy rozumem? Wpływ sondaży na zachowania wyborcze [10].” Problem, jak bardzo sondaże przedwyborcze rzeczywiście wpływają na wyniki wyborów jest kontrowersyjny i nie można, jak wiemy, rozstrzygnąć go w sposób jednoznaczny. Badanie CBOS dostarcza informacji, w jakim zakresie sondażowe dane o poparciu dla poszczególnych kandydatów wyborów prezydenckich w roku 1995 docierały do wyborców, a także pozwala zapoznać się z deklaracjami ankietowanych dotyczącymi tego, czy wyniki badań przedwyborczych miały wpływ na ich decyzję w dniu wyborów. Dzięki temu badaniu zaznajomić się możemy z deklaracjami ankietowanych w jakim stopniu głosowali z wyrachowaniem, biorąc pod uwagę ocenę szans danego kandydata, w jakim zaś posługiwali się w tej ocenie wynikami sondaży. Podejmowaniu decyzji, na kogo oddać swój głos w wyborach, często towarzyszy dy-lemat, czy udzielić poparcia kandydatowi, który z różnych względów najbardziej nam pasuje, czy też postawić raczej na tego, który ma – chociażby według sondaży – większe szanse zwycięstwa. Można się spodziewać, że problem jest tym większy, im dłuższa lista kandydatów. W wyborach prezydenckich w 1995 roku obywatele mogli wybierać spośród trzynastu pretendentów. Przy takiej liczbie kandydatów oczywiste jest, że większa część miała bardzo niskie szanse na zwycięstwo, zwłaszcza że konkurowali ze sobą popularni politycy i osoby mniej znane, często głoszące kontrowersyjne poglądy. Interesuje nas jednak, jak badani, a zwłaszcza wyborcy poszczególnych kandydatów, określają swoje motywy skłaniające ich do poparcia konkretnych polityków. Czy zamierzają głosować na wskazanego przez siebie kandydata, ponieważ najbardziej im odpowiada, czy też raczej dlatego, że jego szanse przejścia do II tury wyborów oceniają wyżej niż innych? Warto zwrócić uwagę już na pierwsze pytanie, w którym 15% ankietowanych oświadcza, iż przy głosowaniu na kandydata na pewno zwróci uwagę na to czy ma szanse na wygraną, bądź chociaż przejście do drugiej tury. Już sam ten fakt unaocznia nam wpływ sondaży na dokonanie wyboru pewnej części wyborców. Jak podaje CBOS, „taktycznie zamierzali głosować przede wszystkim rolnicy, bezrobotni oraz respondenci najmłodsi i nie mający określonych poglądów politycznych.” Ciekawym determinantem oddanego głosu jest jednak fakt samego posiadania wiedzy sondażowej. Okazuje się, iż bycie zaznajomionym z sondażami wcale nie predestynuje innej decyzji niż w odmiennym przypadku. Dokładnie taki sam odsetek ankietowanych znających wyniki sondaży, czyli 15%, uzależnia swoją decyzję od szans kandydata na przejście do drugiej tury, jak i tych, których ostatnio nie słyszeli żadnych wyników sondażowych. Przekonanie o szansach wyborczych poszczególnych kandydatów wynika, jak się wydaje, z innych przesłanek niż publikowane dane sondażowe, choć nie można twierdzić, że i te są bez znaczenia. Niemal co czwarta osoba w grupie zamierzających głosować taktycznie deklarowała, że zmieniłaby swoje preferencje, gdyby publikowane wyniki sondaży wskazywały na niewielkie szanse popieranego kandydata. Jednocześnie fakt, że przeważająca większość zamierzających głosować taktycznie deklarowała, że nie zmieniłaby preferencji wyborczych pod wpływem wyników sondaży, wydaje się wskazywać na ograniczone do nich zaufanie. Sondaże przedwyborcze w warunkach polskich… 169 Badanych, którzy stwierdzili, że widzieli lub słyszeli jakieś wyniki sondaży, zapytano, czy pamiętają, którzy kandydaci zdobywali w nich największą liczbę głosów (można było wskazać dwa nazwiska). To, co badani zapamiętali z wyników sondaży, świadczyło jednak o tym, że wprawdzie zdecydowana większość dobrze orientowała się co do pozycji, jakie zajmowali główni kandydaci, to jednak w świadomości części z nich nastąpiło przekłamanie – występowanie trendu rosnącego w przypadku jednego z kandydatów przyczyniło się do tego, iż badani nabrali przekonania, że należy do prowadzącej dwójki. Przekłamanie to nie występowało jednak na dużą skalę i jego znaczenie możemy określić jako niezbyt istotne statystycznie. Przedstawione wyniki wskazują na umiarkowanie duże zainteresowanie badanych sondażami przedwyborczymi. Zastanawiające jest jednak, w jakim stopniu wynikało ono z chęci sprawdzenia szans wybranego kandydata, jak dalece zaś - dotyczy to przede wszystkim osób nie zamierzających głosować - podobne było do zainteresowania, z jakim kibic śledzi tabelę rozgrywek ligowych. Czy wreszcie ciekawość związana z wynikami sondaży miała wpływ na decyzje wyborcze i czy dostarczała istotnych informacji (wzmacniających lub osłabiających chęć głosowania na tego lub innego kandydata) osobom przyjmującym określoną taktykę wyborczą, zamierzającym głosować z wyrachowaniem? Gdy zapytano badanych wprost, co uczynią w sytuacji, gdyby kandydat, na którego zamierzają głosować, miał według sondaży - bardzo małe szanse wygrania, co szósty stwierdził, że w takim przypadku „przerzuci” swój głos na innego. I na koniec najważniejsze - osoby, które stwierdziły, że po poznaniu wyników sondaży przed dniem wyborów zmieniły decyzję, na kogo głosować, stanowiły jedynie 2% wyborców. Jednakże to tylko świadome deklaracje ankietowanych, a nie stwierdzanie faktów czy rzeczywiste ukazanie wpływu sondaży. Z deklaracji badanych wynika, że głosowanie taktyczne prawdopodobnie nie było udziałem dużej części wyborców. Przeważająca część ankietowanych deklarowała, że ich decyzja, na kogo oddać głos w wyborach, wynikała z pozytywnej oceny zalet i zasług kandydata. Można jednak przypuszczać, że ankietowani chcieli być postrzegani jako osoby konsekwentne i spójne przy swym wyborze. Warto podkreślić, że deklaracje badanych mogą znacznie odbiegać od ich faktycznych zachowań wyborczych. Zachodzące zmiany w deklarowanym poparciu dla kandydatów i antypatii do nich (zwłaszcza w stosunku do liderów rankingu) mogą wskazywać na pewną racjonalizację decyzji wyborczych. Tym samym faktyczny zasięg głosowania taktycznego mógł być znacznie szerszy niż wynikało to z deklaracji badanych. Przedstawione wyniki badań wskazują, że wpływ sondaży na decyzje wyborcze był niewielki. Być może jednak w rzeczywistości jest on nieco większy, niż wynikałoby to z przedstawionych danych, gdyż ludzie mają na ogół skłonność do podkreślania samodzielności podejmowanych decyzji i niechętnie przyznają się do ulegania jakimkolwiek wpływom. Należy więc pamiętać także o tym, że wpływ sondaży nie musi być świadomy dla wyborców – mogą oni przecież działać pod ich wpływem zupełnie nieświadomie. Literatura 1. Sułek A., Funkcje (i dysfunkcje) badań opinii publicznej w ustroju demokratycznym. Przypadek Rzeczpospolitej Polskiej, w: Hałas E. (red.): Rozumienie zmian społecznych, Towarzystwo Naukowe KUL Lublin 2001. 170 Kacper Walkowiak 2. Sułek A., Ogród metodologii socjologicznej, Wydawnictwo Naukowe „Scholar”, Warszawa 2002. 3. Cialdini R., Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Gdańsk 1996. 4. Sułek A., Funkcje (i dysfunkcje) badań opinii publicznej w ustroju demokratycznym. Przypadek Rzeczpospolitej Polskiej, w: Hałas E. (red.): Rozumienie zmian społecznych, Towarzystwo Naukowe KUL Lublin 2001. 5. West M. D., Polling effects in election campaign, “Political Behavior” 1991. 6. Ceci J. S., Kain L. E., Jumping on the bandwagon with the underdog: The impact of attitude polls on polling behavior, “Public Opinion Quarterly” 1982. 7. Navazio R., An Experimental Approach to Bandwagon Research [dostęp: 05.05.2012r.] <http://poq.oxfordjournals.org/content/41/2/217.short>. 8. Pluziński K., Morwitz G. V., Do Polls Reflect Opinions or Do Opinions Reflect Polls? [dostęp: 02.05.2012r.] <www.jstor.org/stable/10.2307/2489665>. 9. Johnson R., Manipulating maps and winning elections: measuring the impact of malapportionment and gerrymandering, “Political Geography” 2002. 10. Głosowanie „sercem” czy „rozumem”? Wpływ sondaży na zachowania wyborcze, Centrum Badania Opinii Społecznej, Warszawa 1995 [dostęp: 02.05.2012r.] <http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/1995/K_189_95.PDF>. Streszczenie Badania i sondaże opinii publicznej odgrywają ważną rolę w demokracji a częstotliwość, z jaką występują w Polsce, pokazuje, że jest to narzędzie służące także do kreowania rzeczywistości. Mogą być platformą w zakresie ustalania wpływów społecznych, ale także stanowić źródło prognostyczne np. dotyczące nastrojów społeczeństwa. Zazwyczaj efektem (o ile taki nastąpi) towarzyszącym ekspozycji danych z sondaży opinii społecznej jest przenoszenie głosów na lidera lub przegrywającego w tych sondażach. Skutkuje to wpływem na sam wynik wyborów – jednak w jakim stopniu? Pre-election polls in Polish conditions: essence, functions and impact Summary Research and opinion polls play an important role in a democracy and the frequency with which they occur in Poland, shows that it is also a tool for creating reality. They can be a platform for social influence setting, but also a source of prognostic example of public mood. Usually the effect (if such occurs) of pre-election poll data exposure is transferring votes to the leader or loser in the polls. This results in the result of the elections - but to what degree?