BEZGLUTENOWE CIASTO CZEKOLADOWE Z FASOLI
Transkrypt
BEZGLUTENOWE CIASTO CZEKOLADOWE Z FASOLI
BEZGLUTENOWE CIASTO CZEKOLADOWE Z FASOLI Takie bezglutenowe ciasto czekoladowe z fasoli mung (bądź innej) można spożywać zamiast typowego posiłku. Tego typu „słodycze” polecam pacjentom, którzy mają problemy z wyeliminowaniem słodkiego smaku, a także którzy uwielbiają ciasta, bez których nie wyobrażają sobie życia. Grunt to odpowiednie przygotowanie, a przede wszystkim odpowiednie dobranie składników. Ciasto składa się z kilku składników i jest bardzo proste w wykonaniu. Co istotne, do przygotowania brownie nie używa się ani mąki, ani cukru czy nawet płynów jak mleko czy woda (oprócz do gotowania i moczenia), przez co jesteśmy w stanie zrobić to mocno czekoladowe ciasto tak naprawdę ze składników, które mamy standardowo w domu (tj. tak jest u mnie ;) ). Wykorzystałam fasolkę mung, ponieważ należy ona, obok soczewicy i ciecierzycy, do najlepiej strawnych. Z powodzeniem jednak można pomyśleć o wykorzystaniu innych nasion roślin strączkowych, ciecierzycy czy zwykłej białej czy czerwonej fasoli. Fasolę moczyłam dobę. Jeśli chcemy, aby nasiona były jeszcze delikatniejsze, warto pozostawić je w wodzie dłużej, nawet na 3 doby (wymieniamy w tym czasie 2x wodę). Fasola może trochę sfermentować, co zwiększy jej wartość odżywczą. Fermentowanie jest wskazane szczególnie osobom na specjalnych dietach i tym, którzy włączają na nowo do diety rośliny strączkowe. Składniki: 200 g fasoli mung (suchej) 100 g masła lub oleju kokosowego (plus odrobinę wysmarowania formy) w temperaturze pokojowej do 3 duże kopiaste łyżki miodu naturalnego (bardziej stały w konsystencji) lub syropu klonowego 80 g kakao w proszku lub karobu 4 jaja 100 g orzechów włoskich (posiekane na małe kawałki, ale nie na pył) szczypta soli morskiej, himalajskiej lub kłodawskiej Przygotowanie Fasolę mung moczymy w wodzie przynajmniej przez noc, następnie gotujemy do miękkości. W Odstawiamy do ostudzenia. malakserze mielimy na masę. W garnuszku roztapiamy delikatnie masło lub olej kokosowy. Odstawiamy do przestudzenia. Do malaksera, gdzie znajduje się wystudzona masa, dodajemy jajka, kakao w proszku, szczypta soli i miód lub syrop. Mielimy na gładką masę. Jeśli fasola stężała w międzyczasie, należy ją zruszczyć łyżką, aby powstały mniejsze jej kawałki, dzięki temu malakser lub blender lepiej połączą składniki. Do kakaowej masy dodajemy partiami roztopiony tłuszcz. Urządzenie powinno być cały czas włączone. Próbujemy następnie ciasto. Jeśli jest za mało słodkie, możemy je lekko dosłodzić. Na końcu należy wmieszać w masę połowę ilości posiekanych orzechów. Orzechy powinny być również namoczone kilka godzin i osuszone (tak byłoby idealnie). Przekładamy masę do niewielkiej, wysmarowanej tłuszczem, formy. Ja użyłam keksówki o wymiarach 32 cm x 13,5 cm. Rozgrzewamy piekarnik do 170 st.C. Pieczemy przez 40-45 minut. Następnie studzimy ciasto. Voila! całkowicie. Kroimy dopiero ostudzone Ciasto ma smak gorzkiej czekolady. Dla mnie smak idealny. Nie zalecam dosładzania ciasta, a raczej obniżanie poziomu słodkości, dlatego warto zrobić ciasto mniej słodkie (z ilością taką jak w przepisie już jest „mniej słodkie”), a najwyżej posmarować wierzch dodatkowo odrobiną miodu, syropu czy domowej konfitury. Jeśli chcemy, aby ciasto było bardzo wilgotne, należy dodać do masy więcej tłuszczu, tj. całą kostkę masła lub 0k. 230 g oleju kokosowego w temperaturze pokojowej. Dla mnie wilgotność i konsystencja prezentowanego ciasta jest wystarczająca. Ciasto można wykorzystać także na wynos, ponieważ nie marze się i nie kruszy. Ładnie się kroi i można bez problemów jeść z dłoni. Dobry substytut batona dla dzieci. Smacznego! ;)