historia światowego wolnomularstwa

Transkrypt

historia światowego wolnomularstwa
HISTORIA ŚWIATOWEGO WOLNOMULARSTWA
Autor: Aleksander Szumanski
17.02.2017.
HISTORIA ŚWIATOWEGO WOLNOMULARSTWA
DZIEJE ŻYDOWSKIEJ ŻYDOMASONERII
W miarę rozluźniania sztywno przyjętych reguł inicjacji Żydów do lóż wolnomularskich, zaczęły się
zmasowane ataki przeciwko nim, jako sprawców wszystkich możliwych nieszczęść. Początek dał francuski
ksiądz Augustin Barruel, były wolnomularz i wróg Rewolucji Francuskiej. W swoim czterotomowym dziele
"Memoires pour servir a l'historie du Jacobinizm", które ukazało się w Anglii w 1797 roku, za wybuch
rewolucji i wszystkie krzywdy, jakich doznali dotychczas panujący Francją, winił w równym stopniu
Żydów, jak i wolnomularzy. Na początku XIX wieku, francuski poseł króla Sardynii na dworze cesarza
Rosji Aleksandra I, Joseph de Maistre, stwierdził, że Napoleon "zwołał żydowski Sanhendrion by zawrzeć
przymierze między wrogami Chrystusa i zbrodniczymi bandami iluminatów, które od dawna starają się
podkopać podstawy istniejącego porządku. Z ich pomocą starają się opanować świat". Było to
wystąpienie zdumiewające i niebezpieczne, gdyż de Maistre był wolnomularzem, który osiągnął najwyższe
stopnie. Dzieło Barruela przetłumaczył na język polski ksiądz Karol Surowiecki i wydał je w Warszawie w
1812 roku, korzystając z dotacji zaciętego antymasona arcybiskupa gnieźnieńskiego Ignacego
Raczńskiego. W ten sposób "barruelizm" przeniknął na teren Polski, znajdując tutaj wyjątkowo podatny
grunt. Dowodem na to może być seria artykułów drukowanych w lwowskim "Słowie Polskim" oraz w
"Gazecie Warszawskiej". W owych artykułach oskarżano wolnomularstwo, że jest narzędziem interwencji
ideologicznej i politycznej obcych sił, przede wszystkim zaborców i Żydów w sprawy i życie polskie. Sztandarowa postać endecji Roman Dmowski w 1931 roku opublikował pod pseudonimem Kazimierz
Wybranowski powieść - reportaż "Dziedzictwo", w której autor przypisywał wolnomularstwu i Żydom
decydującą rolę w historii Polski. W dniu 22 listopada 1938 roku o prezydent Ignacy Mościcki podpisał dekret "o rozwiązaniu zrzeszeń
wolnomularskich", w tym żydowskiej loży B'nai B'rith, reaktywowanej w Polsce 9 września 2007 roku. Jak słusznie napisał Ludwik Haas, badający historię światowego wolnomularstwa, ksiądz Augystin Barruel
- położył podwaliny pod później szeroko rozbudowany wariant interpretacyjny - żydowsko wolnomularski spisek na opanowanie i zgubę świata chrześcijańskiego. Odtąd przy analizie wszelkich
ważniejszych wydarzeń niezmiennie pojawiać się będą publikacje sprowadzające bieg dziejów do
konspiracji "ciemnych sił".
Zadziwiać więc może reaktywacja w 2007 roku żydowskiej loży wolnomularskiej B'nai B;rith, której
inicjatorką była krakowska lekarka psychiatra dr med. Maria Orwid, Żydówka, uratowana z Holokaustu
ucieczką z getta przemyskiego, masonka i feministka, organizująca marsze równości, a przed 1989 r.
wspierana przez KW. PZPR i Oddziałową Organizację Partyjną przy Akademii Medycznej, której I
sekretarzem była lek. med. Ewa Hołowiecka.
Hańbą okryła się krakowska kuria metropolitalna, której krakowski metropolita ks. kard. Stanisław
Dziwisz powołał do kierowania papieską fundacją "Nie lękajcie się" centrum pamięci twórczej św. Jana
Pawła II - prof. Andrzeja Zolla masona loży wolnomularskiej "Rotary Club". Rezolucja Doktryny Wiary
podpisana przez papieża Benedykta XVI z inicjatywy św. Jana Pawła II zabrania masonom
przystępowania do Komunii św.
KOMUNIKAT DOTYCZĄCY FUNDACJI "NIE LĘKAJCIE SIĘ"
Archidiecezja Krakowska i jej metropolita Ksiądz Arcybiskup Stanisław Dziwisz postanowił powołać
fundację, ażeby realizowała wspólne zamierzenia, czyli zamierzenia Polski i ludzi dobrej woli ze świata.
Fundacja będzie nosić nazwę "NIE LĘKAJCIE SIĘ".
Na czele fundacji stanął prof. Andrzej Zoll. W Radzie Patronackiej zasiądzie kardynał Franciszek
Macharski i wybitne postacie z kraju i ze świata. Bieżącą działalnością fundacji zajmie się zarząd, a
kontrolować go będzie komisja rewizyjna. Zarząd i komisja złożone będą ze specjalistów od bankowości,
prawa i zarządzania. Rada Programowa zajmie się szczegółami całej koncepcji działalności fundacji.
Będzie podpowiadać plany jej działania.
Chcemy, aby fundacja była dziełem wszystkich Polaków, zwłaszcza tych, którzy utożsamiają się z
głoszonymi przez Jana Pawła II wartościami ponadczasowymi. Chodzi o stworzenie centrum pamięci
twórczej Jana Pawła II. Będzie ono nie tylko hołdem złożonym zmarłemu papieżowi, ale także aktem
wdzięczności dla Niego. Z tej racji istnieje pragnienie, aby w Łagiewnikach w widzialnym i namacalnym
znaku utrwalić świadectwo Ojca Świętego.
http://aleksanderszumanski.pl
Kreator PDF
Utworzono 2 March, 2017, 10:28
Archidiecezja Krakowska i jej metropolita Ksiądz Arcybiskup Stanisław Dziwisz pragnie w ten sposób
utrwalać spuściznę Jana Pawła II i po raz kolejny sprawić, że Jego osoba zjednoczy ludzi różnych wyznań
i narodowości wokół wspólnego dobra.
Ks. Dr Robert Nęcek
Rzecznik Prasowy Archidiecezji Krakowskiej
http://papiez.wiara.pl/doc/372214.Krakow-Papieska-fundacja-Nie-lekajcie-sie
SPISEK "NIEWIDZIALNYCH" GNOMÓW
Spisek „niewidzialnych” gnomów przeciwko ludzkości przybrał formy organizacyjne choć
wyjątkowo utajnione, za sprawą niemieckiego Żyda Adama Weishaupta w drugiej połowie osiemnastego
wieku, ale jego niszczycielską siłę nadała mu krzepnąca finansjera brytyjska, potem niemiecka.
Już w połowie XVI wieku wielki kapitał międzynarodowy skupiał się głównie w Antwerpii, w granicach
Niderlandów należących do Hiszpanii, wtedy największego mocarstwa kolonialnego. Wkrótce potem
Wielka Lichwa wije sobie gniazdo w Amsterdamie, a jej sztabem stał się „Amsterdamische
Wissełbank”; był wtedy dopiero rok 1609. Pod koniec tego wieku, centrum dowodzenia światową
lichwą stał się Londyn i jego „Bank of England”, powołany w 1694 roku.
Dominacja brytyjskiej finansjery (lichwy) trwała odtąd aż do połowy XIX wieku, kiedy to główne banki
Wielkiej Lichwy, już wyłącznie żydowskiego chowu, przenoszą się na wyspę Manhattan w Nowym Jorku.
Tak oto hydra światowego wyzysku, a tym samym władzy politycznej i dominacji ekonomicznej, rozrasta
się na „cały świat”- od Stanów Zjednoczonych po Stary Kontynent i kraje Azji, stanowiącej
nieprzebrany rezerwuar bogactw naturalnych i siły roboczej dla kolonialnego Molocha w postaci Wielkiej
Brytanii oraz już „odchudzonych” terytorialnie Hiszpanii, Francji i Portugalii. Na uboczu ich
wpływów pozostawała jeszcze carska prawosławna Rosja. Żydowski kapitał i jego tajne narzędzie
– żydomasoneria, czynią jednak intensywne przygotowania do podboju tego prawosławnego
mocarstwa, zarazem uczestnika i beneficjenta rozbiorów Polski. Chodzi o dekompozycję geopolitycznego
układu po Kongresie Wiedeńskim, likwidację Austro-Węgier i Rosji carskiej.
To właśnie żydowska lichwa, jej ortodoksyjna nadbudowa w postaci talmudycznej, ponadczasowej
nienawiści do chrześcijaństwa, staje do walki o panowanie nad światem. Do wojny z chrześcijaństwem,
zwłaszcza z katolicyzmem. Metodyczna erozja katolicyzmu, to zarazem atak na „kod
genetyczny” państw narodowych, trwający po czas współczesny.
Wędrówka wielkiego kapitału z Antwerpii, potem z Amsterdamu do Anglii, wiąże się z wypieraniem
Hiszpanii z międzynarodowego handlu przez kolonialną Anglię, morską rywalkę Hiszpanii.
„Świat” wpływów był wtedy dwubiegunowy: Hiszpania – Anglia. Ta
dwubiegunowość staje się zorganizowana przez żydomasonerię i jej kapitał pod wodzą Iluminatów
Weishaupta.
Jednocześnie wielkie perspektywy otwierają się przed Stanami Zjednoczonymi, aż wreszcie centrum
świata Wielkiej Lichwy przenosi się do Nowego Jorku. Dwubiegunowość świata zmienia swoją geografię z
wyłącznie europejskiej na interkontynentalną Europa – USA.
Pieniądze jako narzędzie wojen i dominacji politycznej, z ich lichwiarskim bandytyzmem, nie były
wynalazkiem ani XV czy XVII wieku. Wpływ Lichwy na politykę światową datuje się od czasu pojawienia
się pieniądza i procentu od pożyczek oraz banków prywatnych. Pieniądz wywierał zakulisowe wpływy już
na władców Babilonii, sześć tysięcy lat wcześniej, o czym pisał A. Dauphin-Meunier w książce
„Histoirie de la Banque”. W Europie bankierzy wtrącali się do polityki już we wczesnym
średniowieczu. Skutecznym sposobem na podporządkowanie sobie władców było finansowanie ich wojen
pożyczkami na prowadzenie takich wojen, toteż największymi zwolennikami wojen była i pozostaje
Wielka Lichwa, zakulisowo montując konflikty, prowokacje, bunty etniczne czy religijne, w które
obfitowała zwłaszcza historia Europy ostatnich dwóch wieków. W innych rozdziałach wykażemy, jak
gigantyczne fortuny zbijały na tym banki, zwłaszcza należące do Rothschildów w Europie i Rockefellerów
w Stanach Zjednoczonych oraz ich bankierskich satelitów żydowskich. Królowie, którzy boleśnie
przekonywali się o tej roli Wielkiej Lichwy w ich krajach byli już bezradni, choć niektórzy w swojej
bezradności dopuszczali się masowych wypędzeń Żydów, zwłaszcza przechrztów żydowskich, jak np.
królowa Izabela hiszpańska.
Lichwa w starożytności jeszcze nie była wyłączną specjalnością Żydów. Celowali w niej Syryjczycy
działający głównie w Galii – późniejszej Francji. Potem do tego procederu przyłączyli się
Lombardczycy, czyli Żydzi z Lombardii. Ich banki powszechnie nazywano „lombardami”.
W nowoczesną choć jeszcze średniowieczną lichwę weszli Templariusze. Ich rosnąca potęga i bogactwa
sprawiły, że król Filip Piękny dokonał krwawej rozprawy z tym prekursorem współczesnej masonerii, choć
przy okazji oskarżano Templariuszy o homoseksualizm, rozwiązłość seksualną, co szokująco kłóciło się z
ich statusem zakonu chrześcijańskiego.
http://aleksanderszumanski.pl
Kreator PDF
Utworzono 2 March, 2017, 10:28
Czyniąc wycieczkę w daleką przeszłość przypomnijmy, że to słynny Annasz kupił za łapówki stanowisko
najwyższego kapłana dla siebie i swoich pięciu synów oraz dla swego zięcia – Kajfasza. Był to
pierwszy udokumentowany akt przekupstwa na wielką skalę, skutkującą stanowiskami państwowymi.
Mitologiczny „koń trojański” nie był jakimś gigantycznym drewnianym koniem, tylko
łapówką, aktem przekupstwa, prekursorską formą „bezinteresownych podarków”, o czym
pisał Wergiliusz w słynnej „Eneidzie”.
Jezus Chrystus przegonił przekupniów ze Świątyni posłużywszy się powrozem. i był to jedyny
udowodniony w Ewangelii przykład przekupniów towarów, czy też lichwiarzy. Pewniej ci drudzy, albo obie
te profesje razem wzięte. Była to bowiem symboliczna scena oburzenia Jezusa Chrystusa na profanację
miejsca kultu religijnego przez kult Mamony. Rewanż Lichwy nastąpił dwa tysiące lat później, poprzez
burzenie lub zamienianie świątyń Chrystusa w magazyny towarów, hale sportowe, stajnie.
Druga połowa XVIII wieku to czas gwałtownego rozrostu potęgi żydowskiej lichwy bankowej, a także
masonerii i żydomasonerii oraz narodzin syjonizmu – idei powrotu Żydów do Palestyny. Wszystkie
te zjawiska były ze sobą powiązane ideowo i nacyjnie. W tym też okresie, co bardzo wymowne, dochodzi do zagłady Polski Jagiellonów poprzez trzy kolejne
rozbiory. Kontynuacja odbywała się w wieku XIX z kulminacją w wieku XX. Odrodzenie Polski po I Wojnie
Światowej i znów jej likwidacja po II Wojnie Światowej, wreszcie czterdziestoletnia okupacja Polski przez
żydobolszewię – syntezę lichwy, komunizmu, nazizmu, syjonizmu, masonerii i żydomasonerii.
Wolnomularstwo w formie zorganizowanej pojawia się w 1717 roku w Anglii, ale tajne stowarzyszenia
istniały już od wczesnego średniowiecza, poczynając od zakonu Templariuszy, potem
„zakon” Różokrzyżowców, wreszcie po masonerię tzw. Rytu Szkockiego i „Wielki
Wschód” oraz żydowską lożę B'nai-B'rith. Potężnego „doładowania” otrzymało
wolnomularstwo dopiero za sprawą żydowskiego wykładowcy teologii Adama Weishaupta, założyciela
„zakonu” Iluminatów – elitarnej super-tajnej masonerii w masonerii. Zanim
omówimy jego zgubny wpływ na dzieje Europy w XIX wieku, zatrzymajmy się przy mało znanej
prawidłowości, jaką jest żydowski rodowód masonerii, jej służebna rola dla syjonizmu, potem komunizmu
i wszystkich późniejszych form podboju fizycznego i duchowego narodów, zwłaszcza dla tzw.
„socjalizmu” wszystkich jego odcieni .Potrzebny jest tu skrótowy rys historyczny.
Nadrabin w Berlinie, zarazem wysokiej rangi mason z tzw. „masonerii staro- ruskiej”
– Izaak Borchard w książce o masonerii „Das Studium der Freimaurerei”‘
(„Studium o masonerii”) wydanej w Berlinie w 1869 roku, czyli na trzy lata przed
pierwszym rozbiorem Polski (1772) dekretował:
Moje więcej niż 30 – letnie studia w wolnomularstwie dały mi możność dotrzeć do pierwotnej
masonerii starożytnych Hebrajczyków, którą patriarcha Abraham założył za pomocą nowego słowa
„Adonai” i ukształtował jako zakon, król zaś Salomon rozszerzył, która według obietnicy
biblijnej musi przetrwać aż do dnia sądnego.
Nadrabin Borchardt mówił tu o ideologii masonerii opartej na naukach hebrajskich, a nie o jej formach
organizacyjnych, bowiem takich nigdy tam jeszcze nie było. Mówił o żydowskich stowarzyszeniach
tajnych, ukształtowanych przez syndrom wiecznej konspiracji żydowskiej, wymuszonej przez Greków,
potem Rzymian jako okupantów.
Członek żydowskiego „zakonu” o nazwie Bnai-Brith /Synowie Przymierza/ dr Gustaw
Karpeles potwierdza to w następujących słowach:
Idea wolnomularstwa wyszła/…/ z naturalną koniecznością z żydostwa; masoneria sprowadza
przecież początek swego zakonu aż do króla, który widział największy rozkwit Izraela; ważna też część
jej ceremoniału odnosi się wyraźnie do budowy świątyni Salomona, a frazeologia tego ceremoniału
częstokroć od tej budowy pochodzi.
Mason i nadrabin Borchardt definiuje źródłosłów słowa „loża”:
Pochodzi ono od hebrajskiego słowa liszche i znaczy „pokój przyległy”. „Dom
Boży” czyli Świątynia Salomona miała oprócz trzech istotnych części albo pomieszczeń, specjalnie
dużo „pokojów przyległych”/ lóż do określonych celów. Dlaczego zakon masoński przybrał
nazwę „loża”, a nie „świątynia” albo „Dom Boży”, tłumaczy
się w ten sposób: „Prawdziwa Świątynia” albo „Dom Boży” może być tylko
na górze Morija, na której była zbudowana Świątynia Salomona, gdzie można sobie wyobrazić pion do
„Niebiańskiego Jeruzalem” czyli „Duchowego Syjonu”, a więc do pałacu
„Wielkiego Budowniczego Wszechświata”. Dlatego wszystkie miejsca odległe od /góry/
Morija, muszą otrzymać – bo nie mogą inaczej – tylko nazwę „pokoje
przyległe” do świątyni Salomona.
W tej analizie nie jest aż tak ważne pochodzenie słowa „loża”, jak potwierdzenie
fundamentalnego archetypu ideologii masońskiej, jakim jest wiara w „Wielkiego Budowniczego
Wszechświata”– naczelnego uniwersalnego boga wolnomularzy wszystkich rytów. Jest to
zarazem „Duchowy Syjon”, „Niebiańskie Jeruzalem” usytuowane dokładnie
na górze „Morija”, gdzie stanęła Świątynia Salomona. Dokładniejszej
http://aleksanderszumanski.pl
Kreator PDF
Utworzono 2 March, 2017, 10:28
„topografii” masonerii nie można już wymyślić. Ta jest jednoznaczna i ostateczna.
Zbiorem zasad masonerii jest tzw. „Konstytucja Andersona” z 1723 roku. Dr Ferdynad
Katsch, wysokiej rangi żydowski mason w swojej pracy: „Powstanie i prawdziwy cel
masonerii” /Berlin 1897/ stwierdzał, że autorzy tej „Konstytucji” świadomie
„sfałszowali prawdę historyczną w najpełniejszej świadomości celów, rządzących Wielką
Lożą”. Domyślamy się, dlaczego sfałszowali: Konstytucja masońska nie mogła otwarcie wywodzić
genezy wolnomularstwa z tradycji żydowskiej, była bowiem pierwsza połowa XVIII wieku, Żydzi jeszcze
byli w defensywie i ogólnej wrogości brytyjskich „gojów”. Ale już w 1738 roku przełożeni
Wielkiej Loży uznali za konieczne wniesienie do „Konstytucji” z 1723 roku uzupełnień i
poprawek.
Wydano tzw. „Księgę Ustaw”, już z poprawkami. Oto te poprawki.
Należy sądzić, że wydanie w roku 1738 „Księgi Ustaw” w nowej redakcji, powierzone
temuż Andersonowi, spowodowane było pragnieniem kierowników „Wielkiej Loży”
położenia kresu wątpliwościom, powstającym w kwestii przyjmowania do masonerii Żydów albo
chrześcijan w ogóle/…/ zmieniona została w nowym wydaniu w tym sensie, że „samo
powołanie obowiązuje wolnomularza, jako istotnego noachidę [noachitę – wyznawcę Noego
– H.P.] być posłusznym prawom obyczajowym Noego. Polecając braciom przestrzeganie praw
Noego, loża oczywiście nie przywiązywała znaczenia do tego, że wymagane były one przez etykę
żydowską.
Wniosek był prosty: mason podlega prawom etyki żydowskiej. W „prawach Noego”
podstawowym i pierwszym przykazaniem jest:
Zwierzchności żydowskiej być posłusznym.
Ostatecznie więc „Księga Ustaw” Andersona uznawana dotąd przez masonerię całego
świata i wszelkich rytów, ustaliła ich cel ostateczny i niezmienny – służenie żydostwu we
wszystkich jego poczynaniach, bez względu na formalnie deklarowane cele i ideologie.
Współcześni wyższej rangi wolnomularze wmawiają pospólstwu, że tamten zapis o
„noachidyzmie” został wykreślony z „Księgi Ustaw”. Czy zniknięcie tej
formuły rzeczywiście oznacza wycofanie się masonerii z tegoż „noachidyzmu”?
Rozpoznając ich robotę „po owocach” a nie po słowach, należy temu zaprzeczyć.
„Ściemnianie” dla niewtajemniczonych /profanów/, to stała praktyka masonerii. Otwarcie
to stwierdzał cytowany dr Ferdynand Katsch w swojej książce:
„Wybijającym się rysem związku wolnomularskiego jest to, że od dawien dawna posługiwał się on
dla systematycznego wprowadzania w błąd zarówno niewtajemniczonego ogółu, jak nawet tych członków
związku, przed którymi prawdziwe zamiary związku miały pozostać ukryte systematycznymi
fałszerstwami.”
Sięgnijmy ponownie do „Jewrejskiej Encikłopedji”:
Żydzi niemieccy mieli w tym czasie /koniec XVIII wieku/ dostęp do zakonu „braci
Azjatyckich” albo „Rycerzy i braci Jana Ewangelisty z Azji w Europie”. Założyciel
zakonu, a raczej jego odnowiciel Hans Henryk Eckert współpracował z Żydem Hirszmanem /albo
Hirszfeldem/ Zakon wewnątrz miał charakterystyczny układ. Wyższe kierownictwo zakonu spoczywało w
rękach Sanhedrynu, który składał się z 72 członków, na czele którego stał najwyższy wielki Mistrz zakonu
/Chachan albo Haken/. Wiele godności miało nazwy żydowskie: bracia przyjmowali żydowskie imiona i
pseudonimy. Tak np. książę Ferdynand Brunszwicki był członkiem Sanhedrynu pod imieniem Isch Zaddik
/„sprawiedliwy człowiek”/, a książę Karol Heski – Ban Oni Ben Mizam. Działalność
zakonu ożywiła się po wstąpieniu do niego Żydów. /…/ Przy współdziałaniu Żydów „bracia
azjatyccy” gorliwie zajmowali się kabałą, która oczywiście służyła w rękach Żydów jako środek
osiągnięcia zbliżenia Żydów z chrześcijanami; przy powszechnym przejęciu się mistyką, kabała dawała
Żydom możność przyciągnięcia do zakonu innych lóż i razem z tymi umocnienia własnej pozycji w
zakonie.
Zakon Braci Azjatyckich „rozpadł się”, lecz jego idee podjęły inne loże.
„Jewrejskaja Encikłopedja” wymieniała takie, jak np.: „Loża Tolerancji”
założona w Berlinie około 1790 roku, tj. w czasie, gdy przestał istnieć „Zakon Azjatycki”.
Członkami loży byli Żydzi, jak np. prof. Herz Itzig, którego imię i pseudonim masoński spotykamy w
„azjatyckim zakonie”; bankier Lewi i inni. Mistrzem katedry był Żyd. Założyciele loży
postawili sobie za zadanie: „za pomocą masonerii przybliżyć Żydów do chrześcijan, usunąć
odwieczne uprzedzenia…” „Loża Tolerancji” była właściwie tajnym
schronieniem, gdzie Żydzi omijając formalności, bez trudu przedostawali się do nowej religii
/chrześcijaństwa – H.P./, nie przyjmując jednakże wszystkich jej dogmatów.
Taki był początek rozsadzania chrześcijaństwa od wewnątrz poprzez przechrztów w randze masonów.
Dowiadujemy się dalej z „Jewrejskiej Encykłopedji”, że jednym z założycieli loży
„Pod Wschodzącą Gwiazdą Jutrzenką”, powstałej pod skrzydłami „Wielkiego
Wschodu” Francji, był żydowski kupiec z Frankfurtu – S. Heisenheimer. Na otwarcie loży
http://aleksanderszumanski.pl
Kreator PDF
Utworzono 2 March, 2017, 10:28
przybyła delegacje lóż francuskich i niemieckich. Mówcą głównym był Hildesheimer, franfurcki delegat do
Sanhedrynu. Mistrzami i „Dozorcami” loży zostali Żydzi Karol Goldszmidt, Heisenheimer i J.
Gerson.
Już w 1761 roku paryski Żyd Stefan Morin otrzymał od „Rady Cesarzy Wschodu i Zachodu”
glejt, mocą którego został mianowany „Delegatem i Wielkim Inspektorem dla Ameryki”.
Glejt upoważniał go do upowszechniania idei masońskich do 25 stopnia wtajemniczenia w masonerii, co
też realizował z wielkim oddaniem i powodzeniem.
Znaczną rolę spełniał we francuskiej masonerii znany „mistyk” Martinez Paschalis,
portugalski Żyd.
W 1806 roku, czasie zwołania przez Napoleona nowożytnego Sanhedrynu, powstał nowy ryt masoński:
„Ryt Szkocki Dawny i Uznany” /Ecossais anciente accepte/. Założyło go pięciu Żydów.
U progu XIX wieku Żyd z Avignon, kupiec Michel Bedarride założył i upowszechnił z pomocą dwóch
masońskich „braci” ryt Misraim. Potem Żydzi francuscy masowo obsiedli loże
„Wielkiego Wschodu” Francji. Żyd Adolf Cremieux od 1860 r. pełnił funkcję
„Wielkiego Komandora” w „Najwyższej Radzie Paryskiej”.
Wnioski? Żydzi zakładają loże. Żydzi nadają i rozpowszechniają stopnie masońskie. Żydzi tworzą nowe
„ryty”. Co jeszcze potrzebne dla udowodnienia, że masoneria to bękart żydowski?
Znajdziemy jeszcze szereg innych potwierdzeń.
Żydowski „Vérité Israelite” /„Prawda żydowska”/ z 1861 r. /tom V s. 74/ nie
ukrywał:
Duch ten /masonerii – H.P./- to duch żydostwa w jego wierzeniach podstawowych, to są jego idee,
to jest jego język, to jest prawie jego organizacja/…/ Nadzieja, co podtrzymuje i umacnia
masonerię – to ta sama nadzieja, co oświeca i umacnia Izrael na bolesnej jego drodze, pokazując
mu na przyszłość tryumf niezawodny…
Po tym niejako wstępie, pismo kreśli losy przyszłego świata, z rządem światowym i Jerozolimą jako jego
stolicą:
„Nadejście czasów masońskich, czyż znaczy co innego, jak ustanowienie uroczyste i
obwieszczenie ostateczne zasad wieczystych braterstwa i miłości, zjednoczenie wszystkich serc i wysiłków
w interesie każdego i wszystkich, ukoronowanie wreszcie tego cudownego domu modlitwy
wszechnarodów, którego Jerozolima stanie się ośrodkiem i symbolem triumfującym…”
Po uniwersalnych masońskich, rewolucyjnych frazesach w rodzaju „braterstwa i miłości”,
„zjednoczenia wszystkich serc” oczywiście w interesie „każdego i
wszystkich” wyjaśniają, że ci -„wszyscy” mają stać się podwładnymi rządu
światowego, a ich religią będzie talmudyzm, świątynią światową – świątynia Salomona w
Jerozolimie. Był 1861 rok. Od tego czasu upłynęło 150 lat i nic się nie zmieniło w tym programie. Jeszcze
formalnie nie istnieje „religia światowa”, jeszcze stolicą świata nie jest Jerozolima, a
Świątynia Salomona „Watykanem świata, ale istnieje Rząd Światowy i tym
„światem” zawiaduje jak tylko chce…
Współczesny pisarz żydowski, sławny Bernard Lazare także nie owijał w bawełnę celów i zasad
żydomasonerii, bo przecież nie samej masonerii, czyli tabunów „użytecznych durniów”,
służących im za michę soczewicy:
Posłuchajmy, co ma do powiedzenia ten syjonista:
Pewnym jest, że u samej kolebki masonerii byli Żydzi, Żydzi – kabaliści: dowodzą tego pewne
zachowane ryty; jest wielkie prawdopodobieństwo, że w latach poprzedzających rewolucję francuską
wstępowali w jeszcze większej liczbie do zarządów tych towarzystw i że sami takie tajne towarzystwa
zakładali. Żydzi byli w otoczeniu Weishaupta, a Martinez de Pasqualis, Żyd pochodzenia portugalskiego
zorganizował liczne grupy Iluminatów we Francji i zwerbował wielu adeptów, których wtajemniczył w
dogmat reintegracji. Loże martinistów /tj. loże założone przez Martineza Paschalisa -H.P./ były mistyczne,
podczas gdy inne zakony masońskie były raczej racjonalistyczne, co pozwala może na twierdzenie, że
stowarzyszenia tajne reprezentowały obie strony ducha żydowskiego: praktyczny racjonalizm i panteizm,
ten panteizm, który będąc metafizycznym odblaskiem wiary w Boga jedynego, doprowadza czasem do
teurgii kabalistycznej. Łatwo byłoby wykazać zgodność tych dwóch tendencji, związek Cazottea,
Cagliostra, Martineza, Saint Martina, hr. de Saint-Germaina, Eckarthausena z encyklopedystami i
jakobinami i sposób, w jaki mimo swego przeciwieństwa, doszli oni do tego samego rezultatu, to jest do
osłabienia chrześcijaństwa /! – H.P./.
Żydzi XX wieku potwierdzają ustalenia ich współbraci co do żydowskiego pochodzenia masonerii.
„Trybuna Żydowska” z 28 października 1928 roku z oburzeniem piętnowała fakt, że do
„Metropolitan Mason Country Clubu” nie są przyjmowani nawet
„stuprocentowi’Vich określenie – H.P./ Żydzi! Przypominali więc gojom nowojorskiej
„Metropolitan Mason…”:
Masoneria jest oparta na żydostwie i jeżeli z rytuału masońskiego usunąć naukę judaizmu, to nie
pozostanie nic.
http://aleksanderszumanski.pl
Kreator PDF
Utworzono 2 March, 2017, 10:28
Znacznie bardziej były otwarte na Żydów loże kanadyjskie. Kanadyjski „Ye- vish Guardian”
/„Opiekun Żydowski”/ z 12 kwietnia 1922 r. donosił:
Bardzo rzadkie nabożeństwo odbyło się w niedzielę 26 marca b.r. w synagodze reformistów
„Emanuel Tempie” w Montrealu, gdyż „Loża Koryncka” w świątyni tej
odprawiała swoją religijną służbę. O ile sobie możemy przypomnieć, jest to pierwszy wypadek w Kanadzie
czy USA, że nabożeństwo wolnomularskie odbyło się w żydowskiej bóżnicy przy wspólnym udziale Żydów
i chrześcijan /prekursorski „ekumenizm”, Żydów, chrześcijan, masonów i żydomasonów!
– H.P./.
Nabożeństwo zostało odprawione pod kierunkiem poważnego brata, rabina M.J. Merrita, który wygłosił
natchnioną mowę o wolnomularstwie: Nie ma odpowiedniejszego miejsca – powiedział mówca,
które by bardziej nadawało się na odprawianie obrzędów masońskich, jak to, ponieważ wolnomularstwo
jest nierozłącznie związane z historią tego ludu /żydowskiego – H.P./, do którego ta Świątynia
należy. Wolnomularstwo zrodzone jest z Izraela.
Jednocześnie na „drugim końcu świata” czyli w Anglii, emigracyjne pismo rosyjskich
masonów „Siewodnia” /„Dziś”/ donosiło o ślubie Żydówki Annie Kleinfeld,
której ślub odbył się w świątyni masońskiej:
Ślub odbędzie się dnia 24 czerwca w nowej świątyni londyńskiej: ponieważ jednak Annie Kleinfeld jest
Żydówką, przeto ślubu udzielą rabini: londyński Färber i rabin Cardifu – Jerewicz.
Wniosek również prosty pomiędzy „Świątynią” masońską, a bożnicą żydowską nie ma
istotnych różnic.
Mamy „w tym temacie” jakże wymowną glossę polską. Pochodzi ona z książki polskiego
Żyda H. Szoskiesa: „Powietrzem, lądem i morzem poprzez cztery kontynenty”. Opisuje on
swój pobyt w loży masońskiej w USA:
Zebranie miało przebieg następujący: zebranie loży odbywa się w świątyni „Pitien” na 50
ulicy. Podwoje sali są rozwarte na oścież, ale gdy chcę przekroczyć próg, odźwierny zatrzymuje mnie.
Tymczasem rzucam spojrzenie wewnątrz sali i ogarnia mnie zdumienie. Wszystko utrzymane jest w stylu
egipskim, z barwnymi lampkami pod sfinksami, wołami i kotami /! – H.P./, a sala jest pusta. W
głębi stoi ołtarz, na którym spoczywa chorągiew amerykańska, oraz kurtyna synagogalna, wyhaftowana
złotem. Po bokach otwarta galeria o dwóch rzędach, przepełnionych panami i damami. Naprzeciw mnie,
przy ścianie – podium, na którym siedzi prezydent loży i jego zastępca.
Gdy służący melduje prezydentowi, że przybyłem, ten się podnosi i przykłada rękę do serca, potem
wyciąga ją ku niebu i wreszcie przykłada palec ręki do ust. Gdybym był członkiem loży, to i ja musiałbym
naśladować te wszystkie ruchy i wtedy sam bym już wszedł na salę. A ponieważ byłem tylko osobą
zaproszoną, to prezydent po daniu znaku zeszedł z podium, podszedł do mnie, wziął mnie pod rękę i
doprowadził do ołtarza. Wszyscy powstali z miejsc, gdy prezydent oświadczył:
– Bracia i siostry, przedstawiam naszego gościa z Europy, który nie jest „bratem”,
ale wiernym Żydem. Witamy go tu.
I znowu uczyniono znak, który oznacza: w sercu miłość, ręka ku niebu, palec do ust – milczenie.
Edgar Bronfman jr - syn Edgara Bronfmana, szefa Światowego Kongresu Żydów
Stałem sprężony jak żołnierz, trzymany pod rękę przez prezydenta, i czułem się nieco głupio, ale
zachowałem powagę. Następnie odprawiono nabożeństwo w loży masońskiej za członków zmarłych
podczas lata/…/ Udzielono mi głosu, i muszę powiedzieć, że atmosfera mistyczna -wywołała silny
wpływ na mnie. Moje pozdrowienie z Europy dostosowałem do wytworzonego nastroju. Poseł stanowy ze
wszystkich lóż masońskich złożył sprawozdanie o położeniu żydowskim na całym świecie. Zadawano mi
pytania. Cała dyskusja prowadzona była po angielsku – zarówno mężczyźni, jak i kobiety.Miałem
prawdziwą rozkosz duchową, rozmawiając podczas kolacji z tym towarzystwem, które przeważnie
słyszało mowę żydowską w domach rodziców i zachowało całą miłość i pietyzm dla języka macierzystego,
starej ojczyzny i ducha żydowskiego.
Tu glossa do gestu i słów: „palec do ust – milczenie”. Obserwujmy ten gest u
współczesnych „wtajemniczonych”, w tym polskojęzycznych. Wielce pouczająca
obserwacja!
Tuż przed Wielkanocą A.D. 2008, w głównym wydaniu polskojęzycznej TelAwizji nadano wywiad z
postulatorem beatyfikacji Jana Pawła II – księdzem Ode- rem, duchownym o rysach twarzy
wyraźnie „południowych”. W pewnej chwili ks. Oder bez wyraźnego powodu położył
wskazujący palec prawej dłoni pionowo na ustach. Utrzymał go w tej pozycji nie dłużej niż sekundę,
następnie przesunął go w lewo…
W kalendarzach masońskich, m.in. w kalendarzu opracowanym przez Dalensa, znajdują się najbardziej
dla masona niezbędne informacje, ale na samym początku kalendarza mason znajduje dokładny spis
świąt żydowskich. Dlaczego żydowskich, a nie protestanckich lub prawosławnych?
http://aleksanderszumanski.pl
Kreator PDF
Utworzono 2 March, 2017, 10:28
W tymże kalendarzu, w spisie najważniejszych dla masonów rocznic, znajdujemy datę śmierci Mojżesza
Mendelssohna, kultowej postaci żydostwa nazywanego przez Żydów „Trzecim
Mesjaszem”.
Dlaczego w każdej encyklopedii masońskiej, ale to każdej, znajdujemy obszerne opracowanie o
żydowskiej Kabale?
Masoni odprawiają swoje obrzędy z nakrytymi głowami. Podobnie jak Żydzi w synagogach. Tak to otwarcie wyjaśnia mason Hermann Gloede.
Ponieważ także nasze zwyczaje nawiązujemy bezpośrednio do żydowskiego kapłaństwa, można więc nasz
zwyczaj nakrywania głowy wyjaśnić jako znak, że mamy stanowić świętą kapłańską gminę. Nie dodał, że
gminę żydowską.
W amerykańskim kalendarzu masońskim, jego autor Daniel Sickels jako cel główny masonerii podaje:
Aktor Michael Fox - w masońskim geście oddania i milczenia - odpowiedniku palca na ustah
Masoni wznoszą budowlę, w której Bóg Izraela ma na zawsze zamieszkać.
Autor niemieckojęzyczny P. Hasselbacher wyjaśnia czytelnikowi tego kalendarza znaczenie słów:
„Ahiman Razon” . Po hebrajsku „Ahiman” znaczy –
„bracia”, „manah” – wybrany, powołany; „ratzon”
– prawo, zakon. Zatem „Ahiman Razon” to: „bracia dla zakonu”
/jego wybrani/.
W masońskim podręczniku dla „braci” w stopniu mistrzów podano:
Wolnomularstwo przyjmuje jako założenie – Jehowę.
Kim jest ten Jehowa? Wyjaśnia prestiżowa publikacja masońska „Allgemeines Handbuch der
Freimaurerei” – „Powszechny Podręcznik Masoński”:
Jehowa jest hebrajskim, nigdy przez Izraelitów nie wypowiadanym imieniem Boga. Słowo
„Jehowa” jednak wypowiadają masoni w niektórych sytuacjach. Po pierwsze – jako
słowo – klucz rozpoznawczy. Po drugie, jest ono w wielu sytuacjach między masonami po prostu
przepustką.
Plan architektoniczny świątyni Salomona znajduje się na dywanach niemal wszystkich lóż masońskich.
Przypomina on masonom, że ich „religijność” opiera się na Bogu żydowskim –
Jehowie.
Otwarcie potwierdza tę interpretację mason S. Gowan w czasopiśmie „Freemason”
/„Wolnomularz’7 z 2 kwietnial930 roku:
Masoneria opiera się na dawnej wierze Izraela/…/ Izrael zrodził piękno moralne , które jest
podstawą masonerii.
Ładne „piękno moralne”: pasmo zbrodni, zdrad, oszustw, kłamstwa, lichwy, pogardy dla
„goi”!.. Widać to „piękno moralne” na okładce naszej książki –
piękno Złotego Cielca! Oto cały program masonerii, w definicji pisma „Le Symbolisme” /
„Symbolizm”/ z 1928 roku:
Pierwszym czynem /masonerii/ będzie gloryfikacja rasy żydowskiej, która przechowała nienaruszony
boski depozyt wiedzy. Na niej więc oprą się, by przekreślić granice. Dodajmy – wszelkie granice:
terytorialne, ideowe, moralne, wyznaniowe, etc.
Polskojęzyczny mason Andrzej „Strug” /pseudonim literata Tadeusza Gałeckiego/ –
były Wielki Mistrz Wielkiej Narodowej Loży Polski i pierwszy Wielki Komandor Najwyższej Rady Polski,
nauczał to samo co jego zachodni żydomasoni:
Wierzę, że nadejdzie czas, gdy cały świat bez wyjątku spoglądać będzie z podziwem i uznaniem na
Palestynę, że nauczy się od niej wiele/…/ i uzna posłannictwo narodu żydowskiego w odrodzeniu
wszystkich narodów świata.
Mistrz „Strug” nie mógł przypuszczać, że „cały świat” będzie spoglądać na
Palestynę nie po to, by podziwiać „naród żydowski”, tylko podziwiać heroizm
Palestyńczyków broniących swojej ojczyzny przed żydowskimi najeźdźcami i uzurpatorami. I nie daj Bóg,
aby „odrodzenie narodów świata” miało się dokonać według zasad tych barbarzyńców.
Zakończmy tę wędrówkę po zakamarkach „duszy żydowskiej” wmontowanej w jej
służebnicę – masonerię, cytatami innych luminarzy żydowskiego „mesjanizmu” i
„mistycyzmu”.
Pismo „La Vérité Israelite” /„Prawda Izraelska”/:
Duch masonerii, to duch judaizmu w jego najbardziej fundamentalnych wierzeniach; to są jego idee, to
jest jego język, to jest niemal jego organizacja…
„The Jewish Tribune”:
Masoneria opiera się na judaizmie. Usuńcie z rytuału masońskiej treść judaizmu, cóż z niego zostanie?
http://aleksanderszumanski.pl
Kreator PDF
Utworzono 2 March, 2017, 10:28
Disraeli – premier brytyjski, Żyd, gdy powoływał się na wydarzenia „Wiosny Ludów”
/żydowskich?/ z 1848 roku, w brytyjskiej Izbie Gmin w 1852 roku:
Przyrodzona równość ludzi i zniesienie prawa własności są proklamowane przez tajne związki, które
tworzą rządy tymczasowe, a ludzie rasy żydowskiej znajdują się na czele każdego z tych związków.
Wpływ Żydów można rozpoznań w niedawnym wybuchu sił destrukcyjnych w Europie. Rozszerza się
rewolta przeciwko tradycji i arystokracji, przeciwko religii i prawu własności.
„Les Archives Israelites”:
Jules Lemaitre zdaje się wierzyć, iż masoneria jest pochodzenia żydowskiego: nie myli się. Jest wiele
rzeczy trudniejszych do udowodnienia.
Elie Faure:
Od Majmonidesa do Charlie Chaplina – ścieżka jest łatwa do wyśledzenia, z tym, że krążenie
ducha żydowskiego było, by tak rzec, nieuchwytne i dopiero po jego przejściu dawało się zauważyć jego
siłę rozkładową /../ Freud, Einstein, Marcel Proust, Charlie Chaplin otwarli w nas, w każdym tego słowa
znaczeniu, przedziwne tunele, obalające mury klasycznej budowli grecko-łacińskiej i katolickiej, w łonie
której żarliwy sceptycyzm duszy żydowskiej czatował przez szereg stuleci na okazję, by nimi wstrząsnąć
od podstaw/…/ a zarazem oczekiwał, że w wyniku samego zaprzeczenia ukształtuje się z wolna
nowa budowla, głęboko naznaczona inteligencją, zaciekle zmierzającą do usunięcia na zawsze
nadprzyrodzoności z horyzontu człowieka.
Oto rdzeń te odwiecznej żydomasońskiej, talmudycznej dywersji w świecie cywilizacji łacińskiej: usunąć
na zawsze nadprzyrodzoność z horyzontu człowieka, zamienić go w dwunożną małpę żyjącą tu i teraz i
nigdzie wyżej, nigdy później, po śmierci.
Destrukcja tej gigantycznej, światowej piątej kolumny zwanej masonerią i żydomasonerią, to
programowy skutek tworzącej ją Globalnej Lichwy, wtedy jeszcze nawet nie globalnej tylko europejskiej,
potem amerykańskiej.
Autorzy
Henryk Pająk "O żydowskim rodowodzie masonerii"
Jan Bodakowski " Tajemnice Zakonu Synów Przymierza – leksykon wiedzy o
żydowskiej masonerii"
Dokumenty, źródła, cytaty:
Henryk Pająk "Wolna Polska" "O żydowskim rodowodzie masonerii"
http://wolna-polska.pl/o-zydowskim-rodowodzie-masonerii-henryk-pajak
https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2014/04/06/tajemnice-zakonu-synow-przymierza/
http://aleksanderszumanski.pl
Kreator PDF
Utworzono 2 March, 2017, 10:28