w imieniu rzeczypospolitej polskiej
Transkrypt
w imieniu rzeczypospolitej polskiej
Sygn. akt II K 138/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 7.04.2014 r. Sąd Rejonowy w Olsztynie w II Wydziale Karnym , w składzie : Przewodniczący : SSR Krzysztof Matysiak, Protokolant : sekr. sąd. I. Bartoszewicz przy udziale Prokuratora nie stawił się zawiadomiony po rozpoznaniu w dniu 18.03.2014 r. i następne sprawy W. G. (1)s. S.i J.z. d.G. , ur. (...)w P. oskarżonego o to , że : I. w dniu 7 grudnia 2013 r. w O. przy ul. (...) zabił należącego do A. T. (1) psa rasy owczarek niemiecki poprzez trzykrotne ugodzenie go nożem tj. o przestępstwo z art. 35 ust 1 ustawy o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 r. II . w dniu 7 grudnia 2013 r. w O. przy ul. (...) znieważył słowami powszechnie uznanymi za obelżywe A. T. (1) , w jego obecności tj. o czyn z art. 216 § 1 kk. I .Oskarżonego W. G. (1) uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i za to - za czyn opisany w pkt. I a /o na podstawie art. 35 ust 1 ustawy o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 r. oraz art. 35 § 1 kk. skazuje go na karę 12 ( miesięcy ) miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne związanej z opieką lub ochroną zwierząt w wymiarze 40 godzin miesięcznie - za czyn opisany w pkt II a/o na podstawie art. 216 § 1 kk. skazuje go na karę grzywny w wymiarze 30 ( trzydziestu ) stawek dziennych po 10 ( dziesięć ) złotych każda II .Na podstawie art. 35 ust 4 ustawy o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 r. orzeka przepadek dowodu rzeczowego w postaci noża zapisanego pod pozycją 46/14 Księgi Przechowywanych Przedmiotów SR w Olsztynie oraz płyty CD która pozostawić w aktach sprawy III .Na podstawie art. 35 ust 5 ustawy o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 r. orzeka od oskarżonego na rzecz Towarzystwa (...) Oddział w O. nawiązkę w kwocie 2000 ( dwóch tysięcy ) zł. IV. Na podstawie art. 46 § 1 kk. zobowiązuje oskarżonego do częściowego naprawienia szkody poprzez zapłatę kwoty 2610 zł na rzecz A. T. (1) . V. Na podstawie art. 46 § 2 kk. orzeka od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonego A. T. (1) kwotę 4000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę VI . Obciąża oskarżonego kosztami procesu i opłatą w kwocie 330 złotych UZASADNIENIE We wrześniu 2013 r. miał miejsce incydent, podczas którego 3,5 letni owczarek niemiecki o imieniu (...), którego właścicielem był A. T. (1) poszarpał psa rasy mieszanej o imieniu (...) należącego do W. G. (1). A. T. (1) przeprosił W. G. (1) i pokrył koszty leczenia psa. (dowód: zeznania A. T. k. 100v – 101v, zeznania J. M. k. 52v, wyjaśnienia W. G. k. 99v-100v , ) W dniu 07 grudnia 2013 r. w O. A. T. (1) umówił się na wieczorny spacer z psami ze znajomym małżeństwem S. N. (1) i M. Z. (1) . Około godziny 20:50 szli ul. (...) w okolicy starego mostu na Ł. . Psy zostały puszczone luzem, bez kagańca. W tym samym czasie w okolicach ul. (...) z przeciwnej strony nadchodził W. G. (1) , który wyszedł na spacer wraz z małżonką i psem rasy mieszanej o imieniu (...). Pies W. G. (1) był trzymany na smyczy. W pewnym momencie spaceru pies A. T. (3) podbiegł w stronę Idącego z psem małżeństwa G. . W. G. (1) przekazał smycz z psem swojej małżonce a sam pochylił się , wyciągnął nóż przygotowując się na nadbiegającego psa . Doszło do zwarcia w trakcie którego ugodził nożem nadbiegającego psa w okolice klatki piersiowej, następnie oskarżony złapał owczarka za obrożę i tym samym nożem ugodził go nad łapą w okolicy serca, , po czym kolejną ranę zadał na grzbiecie w okolicach tylnich łap. Zraniony pies zaczął uciekać w kierunku właściciela. W. G. (1) wyrzucił w śnieg trzymany w ręku nóż. W tym momencie w kierunku oskarżonego nadbiegał właściciel owczarka A. T. (1) i nie widząc jeszcze co się stało z jego psem zaczął przepraszać oskarżonego, który w odpowiedzi użył w stosunku do niego słów wulgarnych. Gdy owczarek dotarł do nadbiegającego z przeciwnej strony właściciela, ten zauważył, że pies krwawi. (dowód: zeznania A. T. k. 100v-101, zeznania M. Z. k. 14, k. 54v,104, zeznania S. N. k. 103v-104 zeznania L. G. k. 102, prot. zatrzymania rzeczy k. 22-23, 38v, częściowo wyjaśnienia W. G.. 99-100v , 101 v ) S. N. (1)zadzwonił na policję i pobiegł po samochód. Z A. T. (1)została M. N.. A. T. (1)wsiadł z U. do bagażnika auta typu kombi należącego do S. N. (1). W tym czasie na miejsce zdarzenia przyjechała policja. Funkcjonariusz policji polecił zawieść psa do lekarza. Pies został odwieziony do kliniki weterynaryjnej znajdującej się na K.w O.. Na miejscu udzielono psu pierwszej pomocy i przetransportowano na salę zabiegową, gdzie w czasie przeprowadzanych czynności pies zdechł. (dowód: zeznania A. T. k. 5v-6, zeznania R. P. k.104v-105 , zeznania A. K.- S. k. 102, zeznania J. G. k. 101v, zeznania S. N. k. 103v-104, zeznania M. Z. (1) k. 104 ) W wyniku zdarzenia owczarek doznał następujących ran: rana kłuta w okolicy przedłopatkowej lewej o długości 10 cm sięgającą w głąb tkanek, rana kłuta o długości 3 cm umiejscowiona po lewej stronie w odległości 6 cm od linii środkowej kręgosłupa na wysokości 10 i 11 żebra sięgająca w głąb tkanek, ranę kłutą o długości 3-5 mm w okolicy żebrowej lewej, za lewą łopatką w ½ wysokości klatki piersiowej . Bezpośrednią przyczyną śmierci psa był wstrząs hipowolemiczny powstały w wyniku wynaczynień krwi do tkanki podskórnej, mięśni, jamy piersiowej, osierdzia i śródpiersia spowodowane uszkodzeniem ciągłości tkanek i naczyń przez ostre, płaskie narzędzie o szerokości ok. 3 cm, długości minimum 8 cm. (dowód: prot. badania sekcyjnego k. 49 ) W. G. (1) w czasie popełnienia zarzucanego mu czynu był w stanie nietrzeźwości badanie 21:36- wynik 1, 01 mg/l (dowód: prot. z przebiegu badania trzeźwości k. 3, ) W związku z powyższym przedstawiono W. G. (1) zarzut popełnienia czynu z art. 35 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt oraz z art. 216 § 1 kk. W. G. (1) przesłuchany w postępowaniu przygotowawczym przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu z punktu I tj. zabicia psa, nie przyznał się do popełnienia czynu z punktu II tj. znieważenia słowami powszechnie uznanymi za obelżywe. Złożył wyjaśnienia, w których podał, że wskazanego w zarzucie dnia był z żoną i psem na spacerze. Podkreślił, że swojego psa trzymał na smyczy. W pewnym momencie zauważył biegnącego w jego kierunku psa. W tym momencie przypomniał sobie sytuacje z września 2013 r. z udziałem jego psa i owczarka niemieckiego, który miał podbiec do jego psa i zacząć go szarpać. Podkreślił, że tamtego dnia właściciel owczarka próbował przywołać swojego psa, który nie reagował na komendy. Właściciel owczarka podszedł, złapał swojego psa za obrożę i odciągnął go od psa oskarżonego. Nadto oskarżony podkreślił, że właściciel owczarka miał go po tym zdarzeniu zignorować. Oskarżony udał się wraz z żoną do mieszkania właściciela owczarka, o incydencie z psami poinformował J. M. (2). Wieczorem tego samego dnia zatelefonował do oskarżonego właściciel U. przeprosił za zdarzenie i zaoferował pokrycie kosztów leczenia psa oskarżonego. Oskarżony wskazał, że w grudniu 2013 r., widząc owczarka biegnącego w jego kierunku obawiał się powtórzenia sytuacji z września 2013 r. Podkreślił, że obawiał się, że nadbiegający pies może zaatakować jego psa i zrobić krzywdę żonie. Wskazał, że zachował się instynktownie, wyjął nóż i skierował w kierunku biegnącego psa. Nadto podkreślił, że pomimo zadania pierwszej rany, owczarek nie przestawał napierać w kierunku jego psa. W tym momencie oskarżony podniósł owczarka za obrożę o ugodził zadając kolejny cios. Wtedy dopiero pies zaskowyczał, przestał atakować, oddalił się w kierunku właściciela. Odnośnie czynu z punktu II wskazał, że po zabiciu psa stał z boku i się nie odzywał w szczególności nie używał w stosunku do A. T. (1) słów wulgarnych powszechnie uznanych za obelżywe. (wyjaśnienia W. G. (1) k. 65-66). Na rozprawie w dniu 18 marca 2014 r. podkreślił, że w grudniu 2013 r. miał ze sobą nóż od rana, kiedy wychodząc na spacer miał ścinać dla żony pewne elementy do kompozycji florystycznej. Składając wyjaśnienia oskarżony podkreślił, ze zdaje sobie sprawę. Że to co zrobił było nieetyczne i niemoralne. Przeprosił właścicieli za to co zrobił, wskazał, że gotów jest ponieść wszelkie konsekwencje. (wyjaśnienia oskarżonego k. 99v-100 v) Sąd zważył co następuje Wyjaśnienia oskarżonego należy uznać za wiarygodne jedynie częściowo, tj. w zakresie, w jakim odnoszą się do zasadniczych nie kwestionowanych przez innych świadków elementów zdarzenia jakim było to, że w dniu 07 grudnia 2013 r. oskarżony wyszedł na spacer z żoną i ich psem o imieniu E.. W pewnym momencie spaceru podbiegł do nich poruszający się bez smyczy i bez kagańca owczarek niemiecki o imieniu Uran, na co oskarżony zareagował w ten sposób, że wyjął z kieszeni kurtki nóż i ugodził owczarka nożem. Zraniony w ten sposób podbiegł w kierunku nawołującego go i nadbiegającego z przeciwnej strony właściciela. Wskazane elementy wyjaśnień oskarżonego zasługą na uwzględnienie jako wiarygodne, znajdują bowiem odzwierciedlenie w zeznaniach innych świadków i zebranych w sprawie dokumentach. W zakresie, w jakim odnoszą się do sprowokowania oskarżonego przez owczarka zasługują na uwzględnienie jedynie w niewielkiej części. Sąd nie dał wiary przedstawionemu przez oskarżonego opisowi zdarzenia, dotyczącego konieczności obrony przed atakującym psem, w szczególności w zakresie, w jakim wyjaśniał, że zastosował sposób obrony uzasadniony okolicznościami. W ocenie Sądu wyjaśnienia oskarżonego w tym zakresie są niespójne a ich kształt wskazuje, że należy je uznać za zmierzające jedynie do uniknięcia lub chociażby umniejszenia odpowiedzialności karnej. Nie zasługują na uwzględnienie wyjaśnienia oskarżonego także w tej części w której wskazuje, że po zdarzeniu był spokojny i opanowany i nie używał słów wulgarnych. Przeczą temu zeznania świadków A. T., S. N. (1) i M. Z. (1), którzy zgodnie potwierdzają, że gdy oskarżony zobaczył A. T. podbiegającego do zakrwawionego psa użył w stosunku do niego słów wulgarnych. Zeznania świadków w tym zakresie należy uznać za wiarygodne. Pomimo, że każdy z nich przedstawia słowa oskarżonego nieco odmiennie, to jednak co do zasady zgodnie wskazują pierwotny kształt i sens wypowiedzi jakimi było znieważenie słowami wulgarnymi. Wskazywane przez świadków drobne różnice w cytowaniu wypowiedzi świadczą o tym, że zeznania nie były uzgadniane, co tym bardziej przemawia za przyznaniem im waloru wiarygodności. Zeznaniom oskarżonego jakoby zachował spokój po zdarzeniu przeczą także zasady doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania. Trudno bowiem sobie wyobrazić, żeby oskarżony po trzykrotnym dźgnięciu psa nożem, a także znalezieniu się w sytuacji, która wedle jego twierdzeń miała realnie zagrażać jego psu i żonie, zachował się spokojnie. W kontekście całokształtu zgromadzonych w sprawie dowodów relacja oskarżonego, który podkreślał jak bardzo zagrażała mu ta sytuacja musi być uznana za realizację linii obrony Wyjaśnienia oskarżonego znajdują poparcie w zeznaniach żony L. G. (2), która potwierdza, że kiedy owczarek nadbiegał mąż przekazał jej smycz i zasłonił ją ciałem przed nadbiegającym psem. Świadek nie potrafiła stwierdzić, czy pies szczekał i czy miał obrożę. Oceniając zeznania świadka jako w przeważającej części wiarygodne i znajdujące poparcie w wyjaśnieniach oskarżonego stwierdzić należy, że widoczna jest w nich chęć umniejszenia odpowiedzialności karnej oskarżonego jej męża. Świadek silnie eksponuje rolę agresywnego psa, próbując jednocześnie w sposób jaskrawy bronić męża. Świadek stwierdza, że widziała jedynie jak “owczarek nadbiega” by następnie podać swoją ocenę, że z jej punktu widzenia “wyglądało to tak, że owczarek atakował męża skacząc na niego”. Tymczasem z wyjaśnień samego oskarżonego wynika, że to oskarżony podniósł psa za obrożę i ugodził go nożem, co z punktu widzenia żony mogło wyglądać jakby pies atakował oskarżonego. Zeznania A. T. zasługują na uwzględnienie jako wiarygodne, spójne i logiczne. A. T. nie widział dokładnie momentu ugodzenia jego psa nożem, przybył bowiem już po tym jak oskarżony zaatakował jego psa. Nadto szedł jako ostatni, za M. Z. (1) i S. N. (1) co wraz z rzeźbą terenu na miejscu zdarzenia w sposób dodatkowy utrudniało widoczność. Niemniej jednak na uwagę zasługuje fakt, że A. T. widząc, że jego pies podbiegł do oskarżonego ruszył za nim, pies nie reagował na komendy. Świadek zbliżał się do oskarżonego i w pierwszym momencie myślał zapewne, że pies tylko podbiegł do oskarżonego i zaczął przepraszać oskarżonego. W rewanżu oskarżony odezwał się do niego słowami wulgarnymi, czego świadkami byli M. i S. N. (1). A. T. zapewniał, że jego pies przeszedł szkolenie na psa towarzyszącego i nigdy nie był świadkiem jego agresywnego zachowania . Istotna rolę odgrywają zeznania M. Z. (1) i S. N. (1) które należy uznać w zasadzie za wiarygodne. M. Z. (1) szła z przodu, dopiero za nią szedł S. N. (1) i A. T. (1). Z tego względu miała ona największą wiedzę o zdarzeniu. Wskazała ona , że pies A. T. (1) nie był agresywnie nastawiony, nie szczekał i nie warczał. Podbiegł do oskarżonego tak jakby chciał się przywitać lub ich obwąchać. Świadek zeznała, że zobaczyła, jak oskarżony trzymał psa za obrożę i nie wyglądało to jakby chciał psa odpędzić, raczej jakby go przytrzymywał. Świadek potwierdziła, że oskarżony użył w stosunku do A. T. (1) słów wulgarnych . Wskazała , iż krzyknęła do będącego z tyłu pokrzywdzonego aby przywołał swojego psa , gdy ten dobiegał do oskarżonego . Także świadek S. N. (1) podkreślił, że pies nie był agresywny, podbiegł do oskarżonego merdając ogonem, wyglądał tak jakby miał zamiar się przywitać. Wskazał, że A. T. (1) od razu pobiegł w kierunku psa, nie zdążył jednak dobiec bo oskarżony w tym momencie zaatakował psa. Podkreślił, że kiedy w pierwszym odruchu A. T. nie zdawał sobie sprawy z tego co się stało, oskarżony używał w stosunku do niego słów wulgarnych Świadek podkreślił, że Uran był psem przyjaźnie nastawionym i nie widział nigdy aby przejawiał agresję. Podkreślił, że zezwalał swojemu 2, 5 letniemu dziecku bawić się z owczarkiem. Zeznania J. M. (2)narzeczonej A. T.nie wniosły wiele do sprawy, jako, że nie była ona świadkiem zdarzenia. Niemniej podkreśliła ona, że U. był psem spokojnym i ułożonym. (k. 103v) Fakt odbycia szkolenia został potwierdzony przez zeznania W. K.(k. 102) R. P. (2) funkcjonariusz policji , w swoich zeznaniach przedstawił przebieg zdarzeń z dnia 07 grudnia 2013 r. od momentu jego przybycia . Świadek podkreślił, że oskarżony w rozmowie z nim najpierw nie przyznawał się do swojego zachowania a potem tłumaczył się, że dźgnął psa w samoobronie ponieważ został zaatakowany przez niego. Świadek R. N.lekarz weterynarii stwierdziła , że jej zdaniem pies U. był jednym z grzeczniejszych psów i zawsze reagował na jej polecenia. Przytoczyła jednakże zdarzenie z udziałem U.i innego psa R., który miał warczeć i szczekać na U.. Psy pociągnęły właścicieli w swoją stronę, psy wraz z właścicielami zakopały się w śniegu, właściciele krzyczeli, psy szczekały. Obrażenia owczarka znajdują odzwierciedlenie w jasnych spójnych i logicznych zeznaniach lekarzy weterynarii A. S. i J. G. (2) , które wraz z ekspertyzą potwierdzającej jednoznaczne przyczyny śmierci owczarka. Opinia z sekcji zwłok zwierzęcia została przeprowadzona w sposób profesjonalny, przez uprawnione do tego osoby. Opinia jest jasna, spójna i zupełna, nie została także kwestionowana przez żadną ze stroną, w związku z czym sąd nadał jej moc dowodową. Nie budzi wątpliwości narzędzie, którym posłużył się oskarżony, jakim nóż pamiątkowy o długości ostrza 11 cm. (prot. zatrzymania rzeczy k. 22-24) Analizując zebrany w sprawie materiał dowodowy należy podkreślić, że wskazywane przez oskarżonego obawy co do zachowania U.były częściowo uzasadnione sytuacją, która miała miejsce we wrześniu 2013 r., kiedy to pies A. T. (1)zaatakował psa oskarżonego. Okoliczności zdarzenia w grudniu 2013 r. były podobne do tych z września 2013 r. Pies A. T. (1)biegał puszczony luzem, nie miał założonego kagańca. Właściciel nie sprawował tym samym nad psem dostatecznego nadzoru. Owczarek niemiecki swoją posturą mógł wywołać obawę u oskarżonego, który dodatkowo miał w pamięci wydarzenie sprzed trzech miesięcy z udziałem owczarka i jego psa, w wyniku którego jego pies doznał obrażeń wymagających pomocy weterynaryjnej. Stwierdzenia A. T. (3), w których zapewniał, że zna swojego psa i nie jest on psem agresywnym, nadto przeszedł szkolenie na psa towarzyszącego Sąd uznał za subiektywna ocenę . Zauważyć należy iż w szkoleniu psa nie brał udział A. T. (1) ale J. M. (2) . Podkreślić należy, że w/w oceny obejmują świadomość właściciela psa ewentualnie jego znajomych S. N. (1) i M. Z. (1) , a nie oskarżonego czy każdej innej postronnej osoby. Nie sposób przekonania o łagodnym charakterze psa, nawet jeśli było ono uzasadnione okolicznościami takimi jak zdany egzamin na psa towarzyszącego , przekładać na świadomość oskarżonego, który z pewnością nie dysponował taką wiedzą. Z punktu widzenia oskarżonego, w jego stronę biegł duży pies, który trzy miesiące wcześniej był agresywny w stosunku do jego psa. Oskarżony mógł więc słusznie wysnuć przypuszczenie i mieć uzasadnione wątpliwości co do pokojowego nastawienia psa. Podkreślić należy, że A. T. (1)po zdarzeniu, które miało miejsce we wrześniu 2013 r. był przez oskarżonego upominany co do konieczności wyprowadzania swojego psa na smyczy i przy użyciu kagańca. Mimo tego A. T. (1)zignorował swoje obowiązki i w dalszym ciągu puszczał psa luzem, żywiąc subiektywne przekonanie o pokojowym nastawieniu swojego psa, które to w kontekście przytoczonych w niniejszej sprawie okoliczności nie było do końca uzasadnione. Bezsprzecznie we wrześniu 2013 r. miała miejsce sytuacja, kiedy U. poszarpał psa oskarżonego na tyle poważnie, że ten wymagał pomocy weterynaryjnej i podawania środków przeciwbólowych i przeciwzapalnych. Zdarzeniu temu nie zaprzeczył A. T.. Pomimo tego pokrzywdzony w dalszym ciągu żywił bezgraniczne zaufanie do swojego psa. Nie przesądzając w żadnym razie o agresywnym charakterze U.wskazać należy także na zajście z psem R., który szczekał i warczał na U., ten więc postanowił dążyć do konfrontacji z psem, pociągnął właściciela w kierunku R.ignorując wydawane przez właściciela komendy. Niemniej jednak twierdzenia oskarżonego odnośnie rzekomego działania w warunkach obrony koniecznej należy zdecydowanie odrzucić. Z całą stanowczością należy podkreślić, że oskarżony w opisanej sytuacji zareagował poprzez wyciągnięcie noża i trzykrotne zaatakowanie wobec psa, który podbiegał w ich kierunku było, co w świetle podstawowych zasad współżycia społecznego należy znać za reakcją dalece wykraczającą poza obowiązujące akceptowalne normy. Oskarżony bezsprzecznie nadinterpretował zagrożenie. Pies jedynie podbiegał w ich kierunku. Nie sposób uznać, że zachowywał się agresywnie. Nie wskazuje na żadne agresywne zachowania psa ani oskarżony ani jego żona. Jedyne zaś subiektywnie uznane za zagrożenie negatywne zachowanie psa polegało na tym, że biegł on w kierunku oskarżonego i jego żony. Owczarek w czasie spaceru zauważył drugiego psa. Nie sposób automatycznie przypisywać mu morderczych zapędów wyrażających się w chęci wyeliminowania każdego napotkanego na spacerze psa, owczarek mógł podbiec jedynie z ciekawości czy też żeby z napotkanym psem się jedynie przywitać. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że oskarżony w opisanej sytuacji dysponował całym arsenałem środków reakcji na takie zachowanie owczarka. Mógł próbować odstraszyć psa krzykiem, spróbować go przepędzić w inny sposób czy też w ostateczności próbować go kopnąć. Oskarżony natomiast nie podjął próby wykonania żadnej ze wskazanych czynności. Nie mógł więc stwierdzić, że nie byłyby one skuteczne. Oskarżony od razu wyciągnął nóż i dźgnął psa nożem. Na uwagę zasługuje poziom agresji oskarżonego, który nie poprzestał na zadaniu jednego ciosu, który być może pozwoliłby psu na przeżycie, a zaatakował zwierzę trzykrotnie w sposób widoczny dążąc do jego unicestwienia a nie tylko do uchylenia rzekomego niebezpieczeństwa mającego grozić żonie czy jego psu. Zachowanie oskarżonego zostało spotęgowane przez destrukcyjny wpływ alkoholu, pod którego był wpływem w trakcie zdarzenia. Znamienne jest także zachowanie oskarżonego, który po tym jak A. T. podbiegał do psa i w pierwszym momencie próbował przeprosić oskarżonego za to, że pies do nich podbiegł użył w stosunku do niego złów wulgarnych. Reasumując, cena całokształtu materiału dowodowego pozwala bez najmniejszych wątpliwości przyjąć, że oskarżony dopuścił się zarzucanych mu czynów. Nie budzi również wątpliwości kwestia kwalifikacji prawnej popełnionych przez oskarżonego przestępstw. Oskarżony w dniu 7 grudnia 2013 r. w O. przy ul. (...) zabił należącego do A. T. (1) psa rasy owczarek niemiecki poprzez trzykrotne ugodzenie go nożem co wypełnia znamiona przestępstwa z art. 35 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 r. a ponadto w dniu 07 grudnia 2013 r. w O. przy ul. (...) znieważył słowami powszechnie uznanymi za obelżywe A. T. (1), czym wypełnił znamiona przestępstwa z art. 216 § 1 kk. Wymierzając karę oskarżonemu Sąd uwzględnił fakt, że pokrzywdzony A. T. (1) w pewien sposób przyczynił się do zaistnienia zdarzenia. Puścił psa luzem, bez smyczy ani kagańca. Uwzględnić należy, że zdarzenie miało miejsce w grudniu około godziny 21- wszej, a więc już po zmroku. Pies obiegał od właściciela na odległość kilkunastu metrów w warunkach bardzo ograniczonej widoczności. Powyższe w pełni pozwala na przyjęcie, że w czasie zdarzenia A. T. (1) nie sprawował nad psem należytej kontroli i tym samym w pewien sposób naraził go na niebezpieczeństwo. Właściciel owczarka winien był w swoim działaniu uwzględnić wcześniejsze zachowanie U., odbieganie od właściciela w kierunku innych psów i trzymać zwierzę na smyczy stosując się tym samym do obowiązujących przepisów prawnych. Wymierzając karę oskarżonemu Sąd miał na uwadze całokształt okoliczności zarówno łagodzących jak i obciążających, w szczególności stopień społeczne szkodliwości popełnionego przez niego czynu i stopień winy. Określając jej wysokość Sąd uwzględnił cele zapobiegawcze i wychowawcze kary w stosunku do sprawcy, a ponadto potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. W zakresie oceny społecznej szkodliwości czynu Sąd uwzględnił przede wszystkim sposób działania oskarżonego - publiczny, wyjątkowo gwałtowany a nadto pod wpływem alkoholu. Oskarżony przyznał sobie prawo do zabicia żywej istoty, wyładowując na zwierzęciu nie uzasadnioną okolicznościami agresję dodatkowo spotęgowaną przez alkohol. Nadto część nagromadzonej w czasie zdarzenia agresji, oskarżony wyładował na właścicielu owczarka A. T. (1) znieważając go słowami powszechnie uznanymi za obelżywe. Tego rodzaju zachowania w ocenie Sądu są potencjalnie destruktywne dla życia społecznego. Fakt, że oskarżony na niezdefiniowane, niepewne i z obiektywnego punktu widzenia niskie zagrożenie reaguje atakując nożem, dźga i dąży do zabicia - zasługuje na zdecydowaną i surową reakcję karną. Kierując się dyrektywami wyboru kary i mając przede wszystkim na uwadze cel wychowawczy zarówno w zakresie prewencji indywidualnej jak i ogólnospołecznej sąd wymierzył oskarżonemu za czyn z punktu I karę ograniczenia wolności w wymiarze 12 miesięcy a kierując się charakterem czynu uznał iż karę tę ma oskarżony odbyć w postaci wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne związanej z opieką lub ochroną zwierząt w najwyższym wymiarze 40 godzin miesięcznie. W ocenie sądu tak orzeczona kara będzie adekwatna do zawinienia i społecznej szkodliwości przypisanego mu w tym punkcie czynu. Tego typu terapia w postaci pracy na rzecz opieki i ochrony zwierząt może przynieść pożądane skutki resocjalizacyjne, a określony termin wykonywania pracy w sposób trwały i skuteczny zabezpieczy oskarżonego przez dopuszczaniem się w przyszłości kolejnych przestępstw. Kierując się powyższymi wskazaniami odnośnie dyrektyw wymiaru kary za czyn opisany w punkcie II Sąd wymierzył oskarżonemu karę 30 stawek dziennych grzywny po 10 zł każda uznając ją za adekwatną reakcję prawno karną na zarzucany oskarżonemu czyn. Mając na względzie zasady słuszności i charakter zarzucanego oskarżonemu czynu a także w celu wzmocnienia wychowawczego oddziaływania kary Sąd orzekł od oskarżonego nawiązkę na rzecz Towarzystwa (...) Oddział w O., której wysokość zdaniem Sądu jest adekwatna do wagi czynu i możliwości zarobkowych oskarżonego. Uwzględniając kompensacyjny charakter rozstrzygnięcia Sąd zobowiązał oskarżonego do częściowego naprawienia szkody na rzecz A. T. (1) poprzez zapłatę kwoty 2610 zł. stanowiącej równowartość zakupu nowego psa (1000 zł), koszty ratowania życia zwierzęcia w klinice weterynaryjnej (610 zł) oraz koszty zniszczonej tapicerki samochodowej i czyszczenia z krwi samochodu, którym był przewożony owczarek do kliniki weterynaryjnej (1000 zł). Tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę Sąd orzekł od oskarżonego kwotę 4 000 zł. O dowodach rzeczowych orzeczono na podstawie art. 35 ust. 4 ustawy o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 r. Sąd obciążył oskarzonego kosztami procesu w tym opłatą w wysokości 330 zł.