Nr 46 - „AGROREG” SA
Transkrypt
Nr 46 - „AGROREG” SA
Bezpłatny Informator DLA MAŁEJ I ŚREDNIEJ PRZEDSIĘBIORCZOŚCI Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Wydawca: Agencja Rozwoju Regionalnego „AGROREG” S.A. w Nowej Rudzie, ul. Kłodzka 27. cZerwiec/lipiec 2008 Nr 46 ISSN 1732-1336 www.warr.pl; www.dwup.pl; www.umwd.pl; www.e-msp.pl; www.stat.gov.pl; www.parp.gov.pl; www.praca.gov.pl; www.mgpips.gov.pl; www.funduszstrukturalne.gov.pl Dziś w numerze: * W cyklu: Nie tylko o gospodarce: – Termomodernizacja, – ORLIK 2012 w naszej gminie, – Noworudzkie koncertowanie, – Tropami „noworudków”, – Poznaj swój region, * Platynowe wyróżnienie dla ZPAS-u, * Pracodawcy w natarciu, * Jaka emerytura? Rozważania specjalisty. * Dolnośląski Park Innowacji i Nauki ZDANIEM PARLAMENTARZYSTY Noworudzki Park Przemysłowy szansą dla miasta i regionu Noworudzki Park Przemysłowy to szansa na zrównoważony rozwój Nowej Rudy w regionie – podkreśla Monika Wielichowska, posłanka ziemi kłodzkiej na Sejm RP. Po zamknięciu Kopalni Węgla Kamiennego „Nowa Ruda”, miasto dotknięte zostało bardzo poważnym problemem, jakim jest bezrobocie. Przypomnę, że w najgorszym okresie dotknęło ono około 40% osób zdolnych do pracy. Niemal równocześnie pracę straciło ponad 6000 osób tylko z kopalni, a należy pamiętać, że w okresie transformacji, upadło także wiele innych, mniejszych zakładów pracy. Noworudzki Park Przemysłowy dał nam, jako miastu, szansę na wyjście z tej bardzo trudnej sytuacji, jak i mieszkańcom na znalezienie pracy i poprawienie swojego bytu. Uważam osobiście, że Park jest ogromnie ważny dla rozwoju gospodarczego Nowej Rudy, a także pobliskiego regionu. Oferuje on przecież uzbrojone tereny, powierzchnie produkcyjne i biurowe, prawną obsługę inwestycji oraz doradztwo finansowe. Gdy dodamy do tego jego atrakcyjne położenie na trasie Wałbrzych - Kłodzko i w pobliżu drogi ekspresowej Wrocław - Praga, Certyfikaty potwierdzające profesjonalizm usług oraz podpisaną umowę z WSSE, na mocy której część terenów Parku objęta jest statusem Specjalnej Strefy Ekonomicznej – to możemy śmiało powiedzieć, że NPP jest miejscem atrakcyjnym dla polskich i zagranicznych inwestorów. W ramach tego projektu działa już kilka średnich firm, z wiodącym wśród nich inwestorem - ZPAS S.A. z siedzibą w Przygórzu. Z powodzeniem stworzyły one miejsca pracy dla kilkuset mieszkańców i ciągle tworzone są kolejne. Noworudzki Park Przemysłowy to przykład na to, że wstąpienie Polski do Unii Europejskiej dało olbrzymie szanse na rozwój nawet tak małych miast jak Nowa Ruda. Dzięki pozyskiwanym funduszom w końcu możemy być bardziej konkurencyjni na tle innych miast regionu, a doświadczenie Agencji Rozwoju Regionalnego AGROREG S.A., która jest podmiotem zarządzającym NPP, daje nam swoistą przewagę. NPP jest przykładem dla innych regionów na to, jak można skutecznie rozwijać przedsiębiorczość i wzrost innowacyjności – konkluduje Monika Wielichowska. rwgzk Na stronie internetowej http://rpo.dolnyslask.pl/ w zakładce aktualności znajduje się aktualny harmonogram naboru projektów w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Dolnośląskiego na lata 2007-2013/ Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46 Lektura polecana 3 rubryka stała AKTUALNOŚCI Z URZĘDU MARSZAŁKOWSKIEGO Dolny Śląsk partnerem w międzynarodowym projekcie B3 REGION Województwo Dolnośląskie otrzyma ponad 240 tys. euro dofinansowania z Unii Europejskiej w ramach międzynarodowego projektu „B3 Regions – Regions for Better Broadband connection” („Regiony na rzecz lepszego połączenia szerokopasmowego”). Pieniądze zostaną przeznaczone na informatyzację województwa. Realizacja projektu rozpocznie się we wrześniu br. i potrwa do sierpnia 2010 roku. Oprócz Dolnego Śląska w przedsięwzięciu udział biorą partnerzy z Bułgarii, Cypru, Grecji, Hiszpanii, Węgier, Wielkiej Brytanii i Włoch, jak również Polski (Województwo Małopolskie i Łódzkie). Podczas realizacji projektu B3 REGIONS partnerzy będą mieli możliwość wymiany doświadczeń, dzięki czemu powstaną plany wprowadzenia szerokopasmowych połączeń. Umożliwią one dużej ilości użytkowników szybki dostęp do Internetu – na Dolnym Śląsku przede wszystkim mieszkańcom wsi i miejscowości oddalonych. Przyczyni się to wzrostu gospodarczego w regionie, zwłaszcza na terenach mniej rozwiniętych. Projekt B3 REGIONS ma również służyć przygotowaniom do wydatkowania środków z Regionalnego Programu Operacyjnego, gdzie w Działaniu 2.1 „Infrastruktura społeczeństwa informacyjnego” na dofinansowanie działań związanych z dostępem do Internetu przeznaczono 48,5 mln euro z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Przedsięwzięcie będzie realizowane w ramach programu Europejskiej Współpracy Terytorialnej Interreg IVC. B3 REGIONS uzyskał wsparcie Komisji Europejskiej. Poza tym przy jego wdrażaniu zostaną wykorzystane doświadczenia uzyskane podczas prac nad projektami dotyczącymi dostępu do szerokopasmowego Internetu, które były realizowane w latach 2000-2006. Dolnośląski Park Innowacji i Nauki 10 czerwca marszałek Marek Łapiński podpisał akt założycielski Dolnośląskiego Parku Innowacji i Nauki S.A. Pomysł powołania DPIN jest zgodny z priorytetami Unii Europejskiej w zakresie budowania społeczeństwa i gospodarki opartej na wiedzy, innowacyjności oraz przedsiębiorczości. W spotkaniu uczestniczyli także Damian Roderic Todd, Ambasador Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej w Polsce, wojewoda Rafał Jurkowlaniec, prof. Edward Chlebus i prof. Cezary Madryas z Politechniki Wrocławskiej oraz radni wojewódzcy – Jacek Pilawa i Jan Rymarczyk. Utworzenie Parku zostało zainicjowane 25 stycznia 2006 roku podpisaniem Porozumienia Intencyjnego, w wyniku którego merytoryczny patronat nad projektem (w zakresie tworzenia koncepcji funkcjonowania Parku i szkolenia osób wyznaczonych do wdrożenia projektu) objęła Ambasada Brytyjska w Polsce we współpracy z Government Office of West Midlands, Coventry University Enterprise Ltd. Efektem prac było podjęcie 25 kwietnia br. przez Sejmik Województwa Dolnośląskiego Uchwały w sprawie utworzenia spółki akcyjnej Dolnośląski 4 Park Innowacji i Nauki oraz wniesienia przez Województwo Dolnośląskie wkładu pieniężnego. Dolny Śląsk jest dobrym miejscem na lokalizację DPIN – na terenie województwa skumulowany jest potencjał naukowy jednostek akademickich, który w połączeniu z rozwiniętym sektorem przemysłu może dostarczyć innowacyjne projekty partnerskie. W Polsce brakuje nowoczesnej infrastruktury badawczo-rozwojowej, zajmującej się innowacyjnymi technologiami, świadczącymi usługi na rzecz małych i średnich przedsiębiorstw. Z drugiej strony wysokokwalifikowani specjaliści i absolwenci wyższych uczelni nie mają do dyspozycji stosownej bazy badawczo-rozwojowej pozwalającej na realizację innowacyjnych projektów na rzecz gospodarki. Celem powstania DPIN jest integracja działalności badawczo-naukowej z rozwojem przemysłu wzorem Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46 wiedzy, innowacyjności i przedsiębiorczości; - DPIN będzie platformą innowacyjnego rozwoju regionu oraz pomostem w pracach badawczo-rozwojowych między przedsiębiorstwami przemysłowymi i uczelniami. Infrastruktura biurowa i laboratoryjna Parku będzie bazą badawczo-rozwojową dla inwestorów krajowych i zagranicznych oraz przede wszystkim inkubatorem innowacyjnych firm z Dolnego Śląska; - ważnym celem DPIN zgodnym z Dolnośląską Strategią Innowacji jest stworzenie warunków do zatrzymywania wysoko wykwalifikowanej kadry w regionie; - funkcjonowanie DPIN na terenie Wrocławia wpłynie korzystnie na społeczność lokalną. Wypracowana światowa renoma oraz podejmowane działania dostarczą znaczącego wsparcia dla rozwoju regionu. Napływ kapitału i rozwój przemysłu opartego o nowoczesne technologie spowoduje intensyfikację wzrostu gospodarczego, a co za tym idzie podniesienie standardu życia, przy jednoczesnym zwiększeniu dbałości o środowisko (poprzez promowanie nowoczesnych proekologicznych technologii). Dolny Śląsk stanie się centrum innowacji i przedsiębiorczości oraz przykładem dla pozostałych regionów Polski; - ważną częścią wizji Parku jest transformacja zrealizowanych przełomowych badań w realne komercyjnie technologie i innowacje, które doprowadzą Dolny Śląsk do gospodarczego, społecznego oraz środowiskowego rozwoju. Dofinansowanie dolnośląskiej bazy sportowej największych parków. Infrastruktura biurowa oraz laboratoryjna Parku będzie bazą badawczorozwojową dla inwestorów krajowych i zagranicznych oraz inkubatorem innowacyjnych firm z Dolnego Śląska. Takie efektywne współdziałanie instytucji naukowych, przedsiębiorców oraz władz lokalnych i centralnych, wpisuje się szeroko w Strategię Rozwoju Województwa Dolnośląskiego, Dolnośląską Strategię Innowacji oraz Narodowy Plan Rozwoju. Korzyści z powołania parku dla Dolnego Śląska: - głównym celem DPIN jest wykorzystanie i transfer profesjonalnej wiedzy, technologii i doświadczenia środowiska naukowego oraz wdrożenie stworzonych przez nie innowacji na potrzeby sektora przedsiębiorczości, ze szczególnym uwzględnieniem współpracy międzynarodowej – na poziomie europejskim i międzyregionalnym. Tym samym zapewnione zostaną sprzyjające warunki dla rozwoju istniejących przedsiębiorstw i powstawania nowych firm z osiągnięciami komercyjno-naukowymi szkół wyższych oraz dla podnoszenia kwalifikacji kadr przedsiębiorców w zakresie zaawansowanych technologii i zarządzania proinnowacyjnego; - projekt utworzenia DPIN wychodzi naprzeciw priorytetom Unii Europejskiej, a w szczególności Dolnego Śląska i kraju w zakresie konsekwentnego budowania społeczeństwa i gospodarki opartej na 4 czerwca marszałek Marek Łapiński i przewodniczący Sejmiku Województwa Dolnośląskiego Jerzy Pokój spotkali się z przedstawicielami gmin, które będą realizowały inwestycje sportowe na swoimi terenie. Wręczyli im decyzje Ministerstwa Sportu i Turystyki o przyznaniu dofinansowania na łączną kwotę ponad 14 mln zł. Dofinansowanie otrzymało jedenaście inwestycji zapisanych w „Programie Rozwoju Bazy Sportowej Województwa Dolnośląskiego na lata 2008-2010”. Dokument ten co roku jest aktualizowany, tak aby zapewnić równomierne rozmieszczenie bazy sportowej w całym regionie. Środki na inwestycje pochodzą z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej (dopłaty do stawek w grach liczbowych prowadzonych przez Totalizator Sportowy). Od 1995 do 2008 roku Dolny Śląsk otrzymał z FRKF około 180 mln zł. Jedną z inwestycji, które otrzymają dofinansowanie ze środków Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej w latach 2008-2010 będzie budowa hali sportowo-widowiskowej w Dusznikach Zdroju (1 mln 800 tys. zł). Dotacje na ochronę zabytków Prawie pięć milionów złotych dotacji przyznał samorząd województwa na prace konserwatorskie, restauratorskie i roboty budowlane przy dolnośląskich zabytkach wpisanych do rejestru. Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46 W tym roku w budżecie województwa zarezerwowano na ochronę zabytków 3 mln 450 tys. zł, ale w obliczu ogromnych potrzeb suma ta została zwiększona o 1 mln 500 tys. zł. Umożliwiło to przyznanie 88 dotacji na kwotę 4 mln 950 tys. zł (w ubiegłym roku przyznano 103 dotacje na kwotę 4 mln 600 tys. zł). Zainteresowanie konkursem było ogromne – beneficjenci złożyli 294 wnioski na łączną sumę dofinansowania ponad 66 mln zł. O pieniądze starały się przede wszystkim kościelne osoby prawne: parafie, Caritas, diecezje, zgromadzenia zakonów, ale również gminy, powiaty, spółki z o.o. i osoby fizyczne. Przy ocenie wniosków przez komisję, w skład której weszli przedstawiciele Wojewódzkiego Dolnośląskiego Urzędu Konserwatora Zabytków, Regional- 5 nego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków oraz sejmiku województwa i urzędu marszałkowskiego, brano pod uwagę: znaczenie zabytku dla dziedzictwa kulturowego, z uwzględnieniem jego wartości kulturowej (historycznej, artystycznej, naukowej) oraz dostępności dla społeczeństwa; stan zagrożenia, w jakim znajduje się obiekt; uzasadnienie kosztów realizacji planowanych prac oraz zaangażowanie finansowe podmiotu występującego o dotację, a także wskazanie innych źródeł finansowania prac przy zabytku; priorytety wynikające z „Programu opieki nad zabytkami województwa dolnośląskiego” oraz programów opracowanych przez samorządy gmin i powiatów. Dotacje otrzymają także nasi regionalni beneficjenci: NAZWA ZADANIA KWOTA DOTACJI / w złotych/ Parafia Rzymskokatolicka pw. Bożego Ciała w Międzylesiu Konserwacja rokokowego ołtarza (XVIII) w kościele pomocniczym pw. św. Barbary w Międzylesiu 25 000 Zespół Szkół Ogólnokształcących w Kłodzku Prace konserwatorskie XVII wiecznych polichromii ściennych w Sali 23 Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Kłodzku 25 000 Parafia Rzymskokatolicka pw. Bożego Ciała w Międzylesiu Instalacja systemu wykrywania pożaru i sytemu sygnalizacji włamania w najstarszym kościele drewnianym Kotliny Kłodzkiej (z 1710 r.) Kościół pomocniczy pw. św. Michała Archanioła w Kamieńczyku 30 000 Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Marcina Biskupa w Żelaźnie Konserwacja barokowego ołtarza głównego w kościele parafialnym pw. św. Marcina Biskupa w Żelaźnie 30 000 Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Michała Archanioła w Bystrzycy Kłodzkiej Kontynuacja remontu dachu zabytkowego kościoła parafialnego w Bystrzycy Kłodzkiej 70 000 Parafia Rzymskokatolicka pw. Nawiedzenia N.M.P. w Wambierzycach Remont schodów zewnętrznych, wejściowych do bazyliki w Wambierzycach 100 000 Gmina Lądek Zdrój Prace konserwatorsko-restauratorskie przy figurze św. Trójcy w Lądku Zdroju. 150 000 BENEFICJENT Źródło: www.umwd.pl Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46 6 cykl: Nie tylko o gospodarce Termomodernizacja Rozpoczęta „Termomodernizacja obiektów użyteczności publicznej” dotyczy czterech budynków – informuje Marzena Wolińska, Wiceburmistrz Miasta Nowa Ruda. Pierwszym obiektem poddanym pracom termomodernizacyjnym jest budynek Miejskiego Ośrodka Kultury w Nowej Rudzie. W następnej kolejności zmodernizowane zostaną budynki MOK- u w Słupcu i Szkoły Podstawowej nr 7 przy ul. Kłodzkiej oraz zespół sportowy z basenem przy ul. Kłodzkiej 16. W ramach projektu wykonane zostanie docieplenie ścian i stropów, wymiana stolarki okiennej i drzwiowej oraz modernizacja centralnego ogrzewania. Dla obiektów zespołu sportowego wykonany zostanie montaż kolektorów solarnych, które wykorzystując energię słoneczną będą dogrzewały ciepłą wodę użytkową oraz wodę w basenie. Realizacja projektu jest możliwa dzięki dotacji uzyskanej ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego (MF EOG), która wynosi milion euro. Pozostałe środki pochodzą z budżetu miasta. Instytucją wdrażającą i koordynującą projekt jest Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Zakończenie robót budowlanych przewidziane jest na koniec kwietnia 2009 roku, rozliczenie finansowe na koniec roku 2009 r. Dzięki realizacji tego projektu możliwe będzie obniżenie kosztów eksploatacji budynków poprzez zmniejszenie zużycia energii do ogrzania budynków oraz przygotowania ciepłej wody użytkowej. Budynki zostaną wzbogacone o nową estetyczną elewację. Całkowity koszt projektu to ok. 6 milionów złoty – podkreśla M. Wolińska. współpraca -Dagmara Oleksy - Urząd Miasta Nowa Ruda rwgzk ORLIK 2012 w Nowej Rudzie Samorząd Województwa Dolnośląskiego włączył się do realizacji Programu „Moje boisko ORLIK 2012” ogłoszonego przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Na zadanie to Województwo Dolnośląskie planuje przeznaczyć środki w wysokości 50 mln zł. Program „Moje boisko ORLIK 2012” będzie realizowany przez okres 3 lat (2008, 2009 i 2010). Program finansowany będzie z trzech źródeł: • 1/3 wartości kosztorysowej zadania – Ministerstwo Sportu i Turystyki, • 1/3 wartości kosztorysowej zadania – budżet Samorządu Województwa Dolnośląskiego, • 1/3 wartości kosztorysowej zadania - wkład własny JST. Dokumentacja projektowo- kosztorysowa opracowana przez Ministerstwo Sportu i Turystyki zostanie przekazana nieodpłatnie gminom realizującym Program. Ogółem chęć do realizacji Programu „Moje boisko ORLIK 2012” zadeklarowało 153 gminy Dolnego Śląska, w roku 2008 przystąpiło do programu – 57 gmin, w tym Gminy Miejska i Wiejska Nowa Ruda. Miejski kompleks (o wartości ok. 1 mln zł) usytuowany będzie przy Gimnazjum nr 2 w Nowej Rudzie – Słupcu, natomiast wiejskie boiska powstaną w Bożkowie. Inwestycja miejska zostanie Miejski Ośrodek Kultury w Słupcu Miejski Ośrodek Kultury w Nowej Rudzie zakończona w 2008 roku – podkreśla M. Wolińska, Wiceburmistrz Miasta. W ramach programu powstanie kompleks dwóch boisk – boisko piłkarskie (o wymiarach 30 x 62 m, ogrodzone do wysokości 4 m wraz z piłkochwytami o wysokości 5 m) oraz boisko wielofunkcyjne (o wymiarach 18 x 32 m ogrodzone do wysokości 4 m). Wymagana warunkami zabudowy powierzchnia działki wynosi ok. 3.500 m2. Na tym terenie powstanie także budynek sanitarno-szatniowy. Boiska zostaną wyposażone w niezbędny sprzęt sportowy. Piłkarskie: w bramki o wymiarach 2 x 5 m (przy większym polu gry 7,32 x 2,44 m), chorągiewki przegubowe do zaznaczania narożników boiska; wielofunkcyjne: w stalowe kosze do piłki koszykowej (z regulowaną wysokością), siatkę do piłki siatkowej rozpiętą na słupach. Nawierzchnia boiska piłkarskiego zostanie pokryta trawą syntetyczną (o wysokości min. 5 cm), boiska wielofunkcyjnego - nawierzchnią poliuretanową lub trawą syntetyczną w kolorze czerwonym (o wysokości min. 1,5 cm). Boiska będą musiały spełniać ścisłe kryteria dotyczące rodzaju ogrodzenia. W celu zapewnienia bezpieczeństwa, kompleks ten będzie ogrodzony i oświetlony, dostępny dla wszystkich od wczesnych godzin porannych do późnego wieczora. Zaplanowano budowę 6 słupów oświetleniowych dla potrzeb boiska piłkarskiego, doświetlających jednocześnie boisko wielofunkcyjne. Lokalizacja kompleksu powinna zapewniać bezpieczny i łatwy dojazd do obiektu – podsumowuje M. Wolińska. rwgzk Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46 cykl: Nie tylko o gospodarce 7 Poznaj swój region – portal edukacyjny Podziemna Trasa Turystyczna „Kopalnia Węgla” Nowa Ruda – czy to trafiony pomysł? Idea utworzenia Podziemnej Trasy Turystycznej, w sztolni ćwiczebnej na polu „Piast” nieistniejącej dziś Kopalni Węgla Kamiennego „Nowa Ruda”, była ze wszech miar słuszna – mówi Barbara Korbas – dyrektor tego unikalnego w skali europejskiej muzeum kopalnictwa węglowego. To, że dziś trasa funkcjonuje i przyciąga rzesze turystów, w różnym wieku i z całego świata, jest zasługą inicjatora tego pomysłu – Czesława Lisa, długoletniego inżyniera noworudzkiej kopalni oraz władz miasta, które w 2002 roku, za kadencji burmistrza Marka Baweckiego, przekazując to oryginalne muzeum w prywatne ręce, przyczyniły się do jego rozkwitu. Dzisiaj notujemy dziesięciokrotne więcej zwiedzających niż miało to miejsce 6 lat temu – zauważa B. Korbas. Podziemna Trasa Turystyczna „Kopalnia Węgla” Nowa Ruda zlokalizowana jest – jak już wspomniano - na polu „Piast” byłej Kopalni Węgla Kamiennego „Nowa Ruda”. Będąc w południowej części Gór Sowich, czy też w Kotlinie Kłodzkiej, nie sposób pominąć tego wyjątkowego i zachowanego z wielkim pietyzmem obiektu. Szczególnie, że funkcjonująca tu podziemna kolejka jest pierwszą tego typu atrakcją w Polsce, a czwartą w Europie. Niegdyś służyła do przewozu górników, dzisiaj mogą z niej skorzystać turyści kończąc zwiedzanie Podziemnej Trasy Turystycznej. Pociąg składa się z lokomotywy i trzech wagoników, w których jednocześnie może być przewożonych 36 osób. Wizytę w Podziemnej Trasie Turystycznej „Kopalni Węgla” rozpoczynamy od budynku Muzeum, gdzie w 4 salach wystawowych zgromadzono eksponaty związane z górnictwem podziemnym, np. modele maszyn i sprzęt zabezpieczający wraz z rozmaitymi typami ładunków strzałowych i aparatów ucieczkowych. Zapoznać tu się można również z różnymi modelami obudów górniczych. Do zwiedzania udostępniona jest także oryginalna dyspozytornia, stanowiąca niegdyś centrum kierowania kopalnią. Od 2005 r. w salach wystawowych można podziwiać przedstawiające pracujących górników rzeźby i płaskorzeźby autorstwa Pana Eugeniusza Juszczaka, niegdyś górnika noworudzkiej kopalni. W nadziemnym kompleksie górniczym można także zobaczyć unikalne na skalę światową, piece i wieże szybowe. Jest to jeden z nielicznych zachowanych w tak doskonałym stanie XIX-wiecznych obiektów przemysłowo-wydobywczych. Dziś możemy sami zobaczyć miejsca, w których noworudzcy górnicy wydzierali ziemi jeden z jej najcenniejszych skarbów. Turystom oferuje się również 1,5-godzinną wycieczkę do podziemnych wyrobisk. Wyposażeni w górnicze hełmy i akumulatorowe lampy górnicze możemy wejść do podziemnych wyrobisk górniczych o długości ponad 700 m. W czasie zwiedzania kopalni przewodnik zaprezentuje nam sposoby zabezpieczania chodników i objaśni stosowane niegdyś metody pracy górników. Można tu też zobaczyć dawne maszyny górnicze, a także wagoniki podziemnej kolejki wykorzystane niegdyś do przewożenia ludzi i transportu węgla, a dziś służące turystom. Skomplikowanym labiryntem chodników dojdziemy w końcu do szybu, którym przed laty górnicy byli zwożeni do pracy na kolejnych, głębszych poziomach kopalni. Dziś szyb ten jest całkowicie zasypany, ale sceneria wejścia do windy wygląda bardzo realistycznie. W kopalni można wszystkiego dotknąć, przesunąć czy podnieść. Warto przy tym pamiętać, że korzystamy z turystycznie udostępnionych korytarzy, natomiast górnicy musieli swoją pracę wykonywać w miejscach o wysokości nie przekraczającej czasem 1 metra, w warunkach wysokiej wilgotności i temperatury. Szczególną atrakcją są skamieniałe pnie drzew sprzed ponad 250 mln lat. Można je zobaczyć nie tylko wyeksponowane przed wejściem do sztolni, ale także w naturalnej pozycji w dwóch miejscach na ścianach podziemnych chodników. Dziś podziwiać można tu m.in. skamieniałą araukarię - ewenement na skalę światową. W tej górniczej lekcji historii każdy powinien uczestniczyć, bo jest to jedyna szansa edukacyjna, otwarta i dostępna dla każdego – zachęca i zaprasza B. Korbas. rwgzk Muzeum Górnictwa w Nowej Rudzie czynne jest codziennie: • od marca do czerwca w godz. 9.00 – 17.00 • od lipca do sierpnia w godz. 9.00 – 18.00 (ostatnie wejście o godz. 18.00) • od września do lutego 9.00 – 16.00 Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46 8 Powiatowy Urząd Pracy – dla zainteresowanych uruchomieniem własnej firmy Zasady przyznawania bezrobotnemu jednorazowych środków na podjęcie działalności gospodarczej - w tym na pokrycie kosztów pomocy prawnej, konsultacji i doradztwa, związanych z podjęciem tej działalności - Przez Powiatowy Urząd Pracy regulują następujące przepisy - mówi Krzysztof Bolisęga, zastępca dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Kłodzku. Podstawa prawna: art. 46 ust. 1, pkt 2 ustawy z dnia 20 kwietnia 2004r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (Dz. U. z 2008r. Nr 69 poz. 415 ze zm.); rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 21 listopada 2005r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu dokonywania refundacji ze środków Funduszu Pracy kosztów wyposażenia lub doposażenia stanowiska pracy dla skierowanego bezrobotnego, przyznawania bezrobotnemu środków na podjęcie działalności gospodarczej oraz form zabezpieczenia zwrotu otrzymanych środków (Dz. U. nr 236 z 2005 r. Poz. 2002 ze zm.), ustawa z dnia 30 kwietnia 2004 r. o postępowaniu w sprawach pomocy publicznej (Dz. U. nr 123 z 2004 r. poz. 1291 ze zm.); Kodeks Cywilny. 1. Starosta ze środków Funduszu Pracy może: przyznać bezrobotnemu zarejestrowanemu w urzędzie pracy, jednorazowo środki na podjęcie działalności gospodarczej, w tym na pokrycie kosztów pomocy prawnej, konsultacji i doradztwa, związanych z podjęciem tej działalności. 2. Bezrobotnemu mogą być przyznawane środki w wysokości określonej w umowie, nie wyższej jednak niż 5 - krotnej wysokości przeciętnego wynagrodzenia. W przypadku, gdy działalność jest podejmowana na zasadach określonych dla spółdzielni socjalnych w rozumieniu przepisów prawa spółdzielczego, wysokość przyznawanych bezrobotnemu środków nie może przekraczać 3 krotnego przeciętnego wynagrodzenia na jednego członka założyciela spółdzielni oraz 2 - krotnego przeciętnego wynagrodzenia na jednego członka przystępującego do niej po założeniu spółdzielni. 3. Wysokość przeciętnego wynagrodzenia (przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w poprzednim kwartale od pierwszego dnia następnego miesiąca) przyjmowana jest na dzień zawarcia umowy. 4. Przyznawane środki z Funduszu Pracy dla osoby bezrobotnej mogą być udzielane w celu podjęcia działalności gospodarczej określonej przepisami ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, wykonywanej w sposób zorganizowany i ciągły (min. 12 miesięcy) w celach zarobkowych. 5. Kryteria przyznawania środków Funduszu Pracy na podjęcie działalności gospodarczej: Przy ocenie wniosków bierze się pod uwagę: • u d o k u m e n t o w a n e k w a l i f i k a c j e z a w o d o w e wnioskodawcy do prowadzenia danej działalności gospodarczej, • zasadność społeczną i gospodarczą uruchomienia odpowiedniej działalności gospodarczej, • zapotrzebowanie na dany rodzaj działalności, • miejsce prowadzenia działalności gospodarczej (preferencje dla przedsięwzięć na terenie powiatu), • posiadanie przez wnioskodawcę lokalu na działalność, urządzeń i maszyn, • w y s o k o ś ć p o s i a d a n y c h w ł a s n y c h ś r o d k ó w finansowania oraz innych środków wnoszonych przez wnioskodawcę • rodzaj możliwego do przyjęcia zabezpieczenia zwrotu otrzymanych środków Funduszu Pracy, • szanse powodzenia przedsięwzięcia (stopień ryzyka prawidłowego wykorzystania środków Funduszu Pracy), • czy w okresie 12 m - cy poprzedzających złożenie wniosku bezrobotny nie odmówił bez uzasadnionej przyczyny przyjęcia propozycji odpowiedniego zatrudnienia, innej pracy zarobkowej, szkolenia, stażu, przygotowania zawodowego w miejscu pracy, wykonywania prac społecznie użytecznych, prac interwencyjnych lub robót publicznych, • nie otrzymał dotychczas z Funduszu Pracy bezzwrotnych środków na podjęcie działalności gospodarczej, • nie otrzymał w okresie 5 lat poprzedzających złożenie wniosku pożyczki z Funduszu Pracy lub z innych funduszy publicznych środków na podjęcie działalności gospodarczej lub rolniczej, • czy nie prowadził działalności gospodarczej w okresie 12 miesięcy poprzedzających złożenie wniosku o przyznanie środków na podjęcie działalności gospodarczej, • czy nie posiada żadnych nieuregulowanych zobowiązań wobec budżetu państwa, • czy nie ubiega się o środki na przejęcie już istniejącej działalności gospodarczej (w tym od członka rodziny), • czy spełnia warunki, o których mowa w rozporządzeniu Komisji (WE) Nr 1998/2006 z dnia 15 grudnia 2006r. • w sprawie zastosowania art. 87 i 88 Traktatu WE w odniesieniu do pomocy w ramach zasady „de minimis”, • albo rozporządzenia Komisji (WE) 1860/2004 z dnia 6 października w odniesieniu do pomocy publicznej „de minimis” dla sektora rolnego i rybołówstwa • czy nie był w okresie 2 lat przed dniem złożenia wniosku skazany za przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu, w rozumieniu ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks Karny, • czy wniosek jest kompletny i prawidłowo sporządzony. 6. Wydatki muszą być poniesione w okresie od dnia zawarcia umowy z Urzędem do dnia określonego w w/w umowie, nie później niż w terminie 30 dni od dnia podjęcia działalności gospodarczej. 7. Wydatki rozliczone będą w kwocie brutto. 8. Bezrobotny do dnia podpisania umowy z Urzędem Pracy dotyczącej przyznania jednorazowo środków z Funduszu Pracy, nie może dokonywać wpisu do rejestru działalności gospodarczej. 9. Przyznane środki należy wydatkować po dniu zawarcia umowy z Urzędem Pracy dotyczącej przyznania jednorazowo środków z Funduszu Pracy, do dnia określonego w w/w umowie. 10.Wydatki poniesione przed lub po tym terminie nie będą rozliczone, a przyznana kwota podlegać będzie zwrotowi. Zainteresowanych zapraszam do Powiatowego Urzędu Pracy w Kłodzku lub jego filii na terenie powiatu kłodzkiego – kończy K. Bolisęga. Informacja własna PUP Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46 9 cykl: Nie tylko o gospodarce Noworudzkie koncertowanie 15 czerwca 2008 r. w kościele pw. św. Mikołaja w Nowej Rudzie odbył się kolejny koncert, tym razem w ramach XV Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Kameralnej i Organowej – Trzebnica - Nowa Ruda 2008, w którym wystąpili: Zespół „BAROK TUNE”, Wacław Mulak i Benedykt Matusik – trąbki, Tomasz Sobaniec – kotły, Ewa Bąk – organy. W programie pojawili się: G. Ph. Telemann, M. A. Charpentier, J. S. Bach, J. Ph. Rameau, J. Fr. Haendel, A. Lucchesi, Anonim, F. Mendelssohn – Bartholdy, Th. Dubois i inni. Organy noworudzkiej świątyni są perełką wśród sakralnych instrumentów klawiszowych – z dumą mówi ks. Jerzy Kos, proboszcz parafii pw. św. Mikołaja. Organy stanowiące centralny punkt chóru i znajdujące się naprzeciw ołtarza głównego zbudowała w październiku i listopadzie 1889 r. firma Schlag i Synowie. Po raz pierwszy zabrzmiały na Nowy Rok 1890. Jest to duży instrument o trzech manuałach i klawiaturą pedałową, 50 głosach, o napędzie elektrycznym. Piszczałki z aluminiowej, cynkowanej blachy zastąpiły w roku 1927 wcześniejsze, które zostały w 1917 skonfiskowane dla potrzeb wojska (637 kg metalu). Organy są obudowane bejcowanym na ciemny brąz drewnem, pokrytym delikatnie złoconymi ornamentami gotyckimi i obok głębokiego tonu dźwięków potęgowanego przez akustykę świątyni, są jej niewątpliwą ozdobą. Podczas remontu przeprowadzonego po II Wojnie Światowej usunięto miech magazynowy, obcięto także dwa z rejestrów (skrócono piszczałki z 4’ na 2’). W wyniku tego działania, a także z powodu braku konserwacji, przez lata stan organów drastycznie się pogarszał. Organy straciły pierwotne brzmienie, a wielu głosów nie można było użyć. W 2000 roku dzięki Stowarzyszeniu na Rzecz Badania i Zachowania Śląskich Organów, sporządzona została dokumentacja z opisem prac dla celów renowacyjnych. Niebawem przystąpiono też do remontu. Remont organów ukończono jesienią 2006 roku. Dziś możemy się cieszyć pełnią brzmienia tego największego na Ziemi Kłodzkiej instrumentu. Wspaniałe brzmienie noworudzkiego instrumentu zachęciło – podkreśla ks. Jerzy – organizatorów Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Kameralnej i Organowej w Trzebnicy, Dyrektora organizacyjnego Jana Buczka i Dyrektora artystycznego Roberta Grudnia, do wpisania naszego kościoła w kalendarium kolejnych edycji festiwalu. W ramach spotkań festiwalowych świątynia nasza gościła dotychczas Georgija Agratinę (fletnia Pana, cymbały), Jerzego Lamorskiego - cenionego w świecie muzyka jazzowego, Ewę Urygę – znakomitą wokalistkę. Występowali ponadto: Katalin Bodonyi – śpiewaczka z Węgier, Istvan Ella, węgierski organista. Prezentowali się również wybitni polscy organiści: Anna Pikulska z Akademii Muzycznej w Katowicach, Michał Blechinger z Akademii Muzycznej w Krakowie, Wiktor Brzuchacz z Akademii Muzycznej w Gdańsku, Marcin Sówka z Akademii Muzycznej w Łodzi, Paulina Świgoń z Akademii Muzycznej w Poznaniu. Tu również, z okazji Dni Japonii obchodzonych w naszym mieście, rozbrzmiewała muzyka kraju kwitnącej wiśni, w wykonaniu Sylwii Strugińskiej (sopran) oraz Michała Novenko z Czech (organy). Przeżywaliśmy piękno poetyckiego słowa w interpretacji m.in. Jerzego Zelnika i Krzysztofa Kolbergera z akompaniamentem Pana Roberta Grudnia – organy. W bieżącym roku – uzupełnia ks. J. Kos - czekają nas kolejne spotkania muzyczne, na które serdecznie zapraszam. W miesiącu sierpniu i wrześniu br. w ramach II Ogólnopolskiego Forum M ł o d y c h O rg a n i s t ó w w y s t ą p i ą studenci z wyższych szkół muzycznych z Poznania, Warszawy i Krakowa. W tym terminie gościć będziemy również estońskiego organistę Toomasa Trasa i skrzypka Piotra Sadowskiego. Zwieńczeniem cyklu tegorocznych koncertów będzie, zapowiadany na listopad, występ znakomitego muzyka Wacława Uhrilrza z Pragi. Festiwalowe koncertowanie promuje Nową Rudę nie tylko w Polsce – zauważa ks. J. Kos. Każdy z występujących tu artystów zabiera ze sobą cząstkę naszego miasta w postaci płaskorzeźby z wizerunkiem św. Mikołaja, opatrzoną sygnaturą festiwalową, by pamiętać i wracać do tego szczególnego miejsca, jakim jest nasza świątynia, ze swoim instrumentem, klimatem sprzyjającym muzyce i słuchaczami. PROPOZYCJA LITERACKA Wszystko ma swój czas „Nadszedł czas, aby oddać cześć Księdzu Ernstowi Hoffmannowi…” – to pierwsze słowa książki „Ernst Hoffmann - budowniczy kościoła w Nowej Rudzie” autorstwa ks. Jerzego Kosa – proboszcza parafii pw. św. Mikołaja, rozpoczynającej wydawniczy cykl zatytułowany „Wszystko ma swój czas”, w którym pomysłodawca chce chodzić tropami noworudzkich biografii i pisać – jak to sam określa – o „noworudkach”. Formuła – mówi ks. Jerzy – jest otwarta dla wszystkich, którzy chcieliby ożywić tych, którzy – jak napisała poetka (dop. red. – Wisława Szymborska) – Owocowali i mieli serce większe „jak orzeszek”, i zostawili po sobie trwały ślad. W czasach promocji „kwitnienia” i lansowania blichtru „gwiazdorstwa”, które błyśnie tylko na moment, jak sztuczne ognie, warto szukać owoców trwałych, co mają w sobie nasiona wieczności. Zapraszam do twórczego niepokoju i zostawiania śladów tego, co wielkie, święte i zrodzone z miłości – zachęca ks. Jerzy Kos. Od red.: życzymy – księże proboszczu - udanych spotkań z historią na chwałę przodków i nadzieję żyjących. rwgzk Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46 10 „Platynowy Laur Infotela” dla Grupy ZPAS Piotr Baranowski, Prezes Grupy ZPAS w Przygórzu, podczas VII Kongresu Infotela odebrał prestiżową nagrodę Platynowego Lauru Infotela dla Grupy ZPAS za wieloletni skuteczny rozwój rodzimego kapitału na rynku krajowym i międzynarodowym w branży teletechnicznych zabezpieczeń nowoczesnych systemów IT. Jest to już dziesiąta (jubileuszowa) edycja tego ogólnopolskiego konkursu. W tym roku nadesłano rekordową ilość zgłoszeń (we wszystkich kategoriach) - ponad 2000 !Wręczenie Laurów nastąpiło 5 czerwca br. podczas uroczystej wieczornej Gali Komunikacji Elektronicznej. Statuetki LAURU INFOTELA otrzymują firmy m.in. za zainicjowanie i prowadzenie prac projektowych dla komunikacji elektronicznej oraz ich wdrożenie do produkcji. Kapituła powołana przez redakcję INFOTELA przyznaje także statuetkę – złoty LAUR INFOTELA osobie, firmie, instytucji szczególnie zasłużonej dla branży komunikacji elektronicznej. Przyznane zostały również z okazji jubileuszu platynowe LAURY INFOTELA osobie, firmie, instytucji za szczególne osiągnięcia w ciągu minionego dziesięciolecia. W historii konkursu nagrodę tę przyznano po raz pierwszy i otrzymała ją Grupa ZPAS. Przyznano również ZŁOTE LAURY CZYTELNIKÓW INFOTELA dla najlepszej ich zdaniem firmy w poszczególnych kategoriach (operator telefonii mobilnej, operator telefonii stacjonarnej, operator satelitarny, operator telewizji kablowej, nadawca telewizyjny, telewizyjny kanał tematyczny, witryna internetowa). Konkurs był objęty patronatem: Urzędu Komunikacji Elektronicznej, Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji, Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej, Polskiej Fundacji Wspierania Komunikacji Elektronicznej PIKSEL, organizatorów Krajowego Sympozjum Telekomunikacji i Teleinformatyki, Międzynarodowych Targów Łódzkich – organizatorów Międzynarodowych Targów Komunikacji Elektronicznej INTERTELECOM. Celami konkursu jest: promowanie i nagradzanie twórców nowoczesnych rozwiązań komunikacji elektronicznej, które powstały w firmach, pracowniach konstruktorskich i ośrodkach naukowych (uczelniach i instytutach); wyróżnianie firm, które opracowują i wdrażają innowacyjne projekty komunikacji elektronicznej; promowanie osób, firm i instytucji szczególnie zasłużonych dla branży. Prace konkursowe oceniane są przez jury w pięciu głównych kategoriach: systemy komunikacji elektronicznej; elementy systemów; usługi; wdrożenia; media elektroniczne. W odrębnym trybie kapituła konkursu powołana przez redakcję INFOTELA przyznaje LAURY INFOTELA za szczególne zasługi i osiągnięcia w branży: osobie; firmie; instytucji. Także w odrębnym trybie kapituła konkursu powołana przez redakcję INFOTELA przyznaje platynowy LAUR INFOTELA za szczególne zasługi i osiągnięcia w branży komunikacji elektronicznej w minionym dziesięcioleciu: osobie; firmie; instytucji. Odrębna kapituła konkursu powołana przez redakcję INFOTELA przyznaje: Złoty LAUR CZYTELNIKÓW INFOTELA w kategoriach: operator telefonii mobilnej; operator telefonii stacjonarnej; operator satelitarny; operator telewizji kablowej; nadawca telewizyjny; telewizyjny kanał tematyczny; witryna internetowa. Na podstawie informacji MSG Media przygotował K. Karwowski Zdjęcia MSG Media PRZEDSTAWICIELE AGENCJI ROZWOJU PRZEMYSŁU W NOWEJ RUDZIE Dnia 10 czerwca br. delegacja Agencji Rozwoju Przemysłu z prezesem Wojciechem Dąbrowskim i Jolantą Maryewską, Członkiem Zarządu, gościła w Nowej Rudzie w Agencji Rozwoju Regionalnego AGROREG SA. Prezes ARP bardzo wysoko ocenił Noworudzki Park Przemysłowy i realizację projektu, na który w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego AGROREG otrzymał dofinansowanie w wysokości 32 mln 177 tys zł, co stanowi 87% wartości całego projektu. Noworudzki Park Przemysłowy jest jednym z pierwszych i najbardziej zaawansowanych w realizacji parków przemysłowych w Polsce z widocznymi efektami jego realizacji w postaci nowych zakładów i powstałych w nich nowych miejsc pracy. (D. Oleksy) Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46 11 ABC ubezpieczeń (3) Z CZEGO BĘDZIESZ ŻYŁ NA STAROŚĆ? CZĘŚĆ I – DIAGNOZA STANU OBECNEGO Onegdaj, niejaki Juraj Janosik, powiedział do swoich dziesięciu zbójników: „chłopy, jak będziecie ze mną zbójowali to dostaniecie ode mnie emerytury na starość, abyście godnie żyli bez zbójowania!” „Hura, krzyknęli zbójnicy”. „Dlatego – ciągnie dalej Janosik – co miesiąc z waszej zbójeckiej doli (3 000 denarów) będę potrącał 1 000 denarów”. Tu już zbójnicy nieco zmarkotnieli, bo trzeba płacić!!! Ale słowo się rzekło. CEZARY MARKIEWICZ, specjalista ubezpieczeniowy, broker i doradca w zakresie finansów osobistych. Praktyk z wieloletnim doświadczeniem. Zajmuje się obsługą firm (różnych branż) i instytucji, oraz klientami indywidualnymi, pragnącymi korzystać z zabezpieczeń osobistych. Jest również szkoleniowcem dla pośredników ubezpieczeniowych. Absolwent Wydz. Prawa i Administracji Uniwersytetu Wrocławskiego, certyfikowany przez LIMRA International Inc., słuchacz Akademii Doradztwa Inwestycyjnego, legitymujący się państwowym egzaminem brokera ubezpieczeniowego. Uczestnik wielu konferencji i szkoleń. Świadczy usługi na terytorium całego kraju. e-mail: [email protected] tel. kom. 601 99 62 64 Tak się złożyło, że wszystkie chłopy mieli, w tym momencie, po 25 lat. Janosik sumiennie, miesiąc w miesiąc, potrącał 1 000 denarów od każdego, czyli 10 000 denarów miesięcznie. Ponieważ miał rodzinę, która nie miała zajęcia, dał im etaty w „biurze liczenia składek”. Poza tym, miał wielu fajnych kolegów i koleżanek, którym zawdzięczał stanowisko harnasia. Pomyślał, że im też się „coś od życia należy”. „Są przecież moimi kolegami a ja lubię robić ludziom dobrze”. Kumple sami wcześniej też zbójowali ale jakoś cały „zarobek”, na bieżąco, zostawiali w gospodzie, więc jakoś nie udało im się nic odłożyć na starość. Sam Janosik też jakoś kiepsko się czuł i mało zbójował, więc pomyślał, że trzeba cos odłożyć dla siebie. No i Maryna też miała swoje potrzeby. Zatem od każdej zbójniczej składki, potrącał 20% na swoje, swojej rodziny i okolicznych kolegów, utrzymanie. Trwało to 40 lat. Ale wcześniej miały miejsce dwa znamienne fakty. Otóż, po dwudziestu latach dwóch zbójników zginęło „w akcji”. Tak więc, nie doczekali emerytury. Pieniądze, które wpłacali, jakimś cudem wyparowywały, bo rodziny nie dostały ani grosza. Po kolejnych 10 latach czyli 10 lat przed emeryturą, trzech z pozostałych ośmiu: Waluś Kwiczoł, Jędruś Pyzdra i jeszcze jeden, ni z gruszki ni z pietruszki oświadczyli, że oni „nie wyobrażają sobie zbójować do 65 roku życia”. Ponadto stwierdzili, że narażają się więcej od innych (???) i żądają albo emerytury pomostowej albo w ogóle przejścia na wcześniejszą emeryturę. „Chcemy wcześniejszej emerytury od zaraz – od 55 roku życia - krzyczeli. Ponieważ Kwiczoł i Pyzdra często pili okowitę z Janosikiem, i bronili Janosika przed konkurencyjnym harnasiem – Ondraszkiem, Janosik zdecydował o przyznaniu „trójce” emerytury pomostowej. Od tego momentu owi trzej nie tylko nie zbójowali, co oznaczało, że pozostali musieli częściej i więcej rabować, ale zaprzestali opłacania składek (1 000 denarów na cel emerytalny). Za to i owszem, żyli nieźle. Może tylko na nieco niższym poziomie dochodowym (emerytura pomostowa nie była tak wysoka jak chcieli), no ale potrafili sobie „dorobić na czarno” w pobliskich bandach. Janosik nie wiedział skąd weźmie pieniądze na te wcześniejsze świadczenia, ale przypomniał sobie o pieniądzach po zmarłych wcześniej dwu zbójnikach. Zamiast wypłacić je wdowom postanowił te pieniądze przeznaczyć na sfinansowanie tychże świadczeń. Pozostałych 5 zbójników, nie znając całego mechanizmu wcześniejszej emerytury, nie protestowało. Co więcej, mówili: „no tak Walusiowi i Jędrusiowi to się należy …” Zbójowanie to niebezpieczna, i wymagająca zdrowia, robota. Zbójnik żyje średnio do 75 lat. Średnio – a to oznacza, że niektórzy właśnie tyle żyją, ale niektórzy żyją dłużej, a jeszcze inni - krócej. Przyszedł 65 rok życia i wszyscy zaczęli pobierać równe emerytury. Trzech pobierało już od dziesięciu lat zmniejszoną emeryturę (wcześniejszą, pomostową). Dwóch nie doczekało. Pięciu, którzy najdłużej zbójowali i najdłużej opłacali składki umarło już po 3 latach po przejściu na emeryturę. „Pracowali” bowiem dłużej i „wydajniej”, i z tego powodu zdrowie mieli zszargane. Kwiczoł i spółka pracowali mniej, więc zdrowie im dopisywało i pobierali emeryturę do 80 roku życia. Paradoks? Nie. To polski państwowy system emerytalny!!! Powiecie: „anegdota nie mająca odzwierciedlenia w życiu!?!” No to sprawdźmy – oto statystyka i oficjalne dane: 1. połowa obywateli naszego kraju, w wieku produkcyjnym, pracuje, zarabia i płaci podatki, a druga połowa nie pracuje, nie zarabia i nie płaci podatków, a żyje tak jak pierwsza; 2. 25% społeczeństwa to emeryci i renciści; 3. ok. 20 % społeczeństwa, z mocy prawa, nie „zrzuca się” na publiczną służbę zdrowia (nie płaci składek zdrowotnych) ale z niej korzysta; 4. średni wiek emerytalny, jest najniższy w Europie (ok. 5557 lat); mamy najmłodszych emerytów w Europie; 5. jeden pracujący, przypada na dwóch emerytów lub rencistę, czyli jeden pracujący utrzymuje dwóch niepracujących; 6. stosunek przeciętnej emerytury do przeciętnej płacy jest jednym z najwyższych w Europie; 7. ok. 300 zawodów uprawnionych jest do przywileju wcześniejszych lub pomostowych emerytur. Zagadka. Co to takiego: wszyscy chcą ją mieć ale nikt nie chce za nią zapłacić? To „państwowa emerytura”!!! Z tzw. „emeryturą państwową” mamy do czynienia tylko w niewielkim procencie krajów świata. Głównie w Europie i Ameryce. Otrzymują ją najczęściej tzw. funkcjonariusze państwowi (urzędnicy, celnicy, policjanci itp.), ale nie ogół pracowników. Ci ostatni, owszem, otrzymują emeryturę w odpowiednim wieku, ale wcześniej przez siebie wypracowaną obowiązkowymi lub dobrowolnymi składkami. Emerytura więc jest tam efektem sumy składek emerytalnych + ew. zysków z ich inwestowania. W ten sposób powstaje kapitał emerytalny. Im większy uzbierany kapitał na dzień przejścia na emeryturę, tym większe co miesięczne świadczenie emerytalne. W większości krajów świata w ogóle nie znają takiego „produktu” jak „państwowa emerytura” lub w ogóle „emerytura”. Nie ma tam też przymusu emerytalnego a sprawa zabezpieczenia na starość, nie jest sprawą państwa, tylko sprawą prywatną zainteresowanej osoby. Życie to odcinek pomiędzy urodzeniem a śmiercią. Może być krótszy, może być dłuższy. W tym drugim przypadku możemy podzielić go na trzy części: 1. dzieciństwo i okres młodzieńczy, podczas którego jesteśmy na utrzymaniu rodziców; 2. okres aktywności zawodowej, kiedy utrzymujemy się sami z pieniędzy, które sami zarobiliśmy; 12 3.starość, kiedy nie możemy utrzymać się sami (jak w okresie pierwszym) i kiedy utrzymujemy się z … właśnie z czego? Starość to stan przyszły pewny - o ile ktoś przedwcześnie nie umrze - przyjdzie starość „jak amen w pacierzu”. I co wtedy? Z czego mamy żyć? Czy ktoś się nad tym zastanawia? W Polsce, w powszechnym mniemaniu, emerytura to świadczenie społeczne, nie zaś wypracowane i odłożone, przez przyszłego emeryta, pieniądze na starość. Świadczenie, które należy się każdemu, kto ukończy określony wiek. Ma je otrzymać każdy w wysokości pozwalającej na utrzymanie, bez konieczności zarabiania na siebie. A więc, ma być to prezent. Pytanie tylko czyj? Państwa? Nic bardziej mylnego!!! Państwo nie ma żadnych „swoich” pieniędzy. Posiada tylko te, które odbierze ludziom (w tym obecnym i przyszłym emerytom) w formie podatku VAT, akcyzy, podatków dochodowych, „podatku Belki”, składek zusowskich, itp. itd. Zabierając jednym aby dać drugim, pobiera ogromną prowizję z tych pieniędzy (koszty szeroko pojętej administracji). Mówi o tym powyższa anegdota o Janosiku. Janosik przecież nie miał swoich pieniędzy, a rozdawał wszystkim. PRL przekonał ludzi, że od żłobka po emeryturę, obywatele otrzymają wszystko co im potrzebne „w prezencie” od Państwa. Wystarczy sam fakt przyjścia na świat i „bycie” obywatelem PRL. Tak ot, bez wysiłku oszczędzania, planowania swojego życia. Także obiecano wszystkim emerytury. Za darmo. „Ty dostaniesz tyle a ty tyle, bo coś tam …”. Z góry ustalano wysokość i moment poboru świadczenia emerytalnego, bez żadnego związku z realnymi możliwościami. Taki system nazywamy, systemem „definiowanego świadczenia”. No ale tak zdefiniowane, niezależnie od możliwości finansowych, emerytury, musi ktoś jednak opłacić. Każdy ekonomista wie, że nie ma nic za darmo, nie ma „niczyich” pieniędzy („nie ma darmowych obiadów”). Powtarzam, Państwo nie ma swoich własnych pieniędzy, więc na dzisiejsze renty i emerytury zabiera pieniądze obecnie pracującym, i wypłaca (poprzez ZUS) obiecane wcześniej (bez składu i ładu, ale jednak obiecane) emerytury. Działa tu zasada „praw nabytych”. W przeważającej mierze system emerytalny w Polsce jest repartycyjny, czyli obecne emerytury opłacane są ze składek obecnie pracujących lub przedsiębiorców. To jeśli chodzi o miasto, bo na wsi emerytury rolnicze opłacane nie są przez pracujących/gospodarujących rolników, tylko przy pozostałych obywateli – podatników (95%). Tylko 5% emerytur pochodzi ze składek ubezpieczonych w KRUS rolników. W latach 80-tych dwóch pracujących składało się na emeryturę jednego emeryta. Dziś już dochodzimy do paradoksu, że ci dwaj obecnie pracujący, muszą już utrzymywać 4 emerytów/rencistów!!! W ten oto sposób składka emerytalna pracownika lub przedsiębiorcy wzrosła od lat 80 o ok. 800%!!! No bo cudów nie ma. Można policzyć ile każdy pracownik stracił pieniędzy za „rozrzutność” Państwa (polityków). Jeżeli narzekamy na ceny papierosów, benzyny, kosztów utrzymania, to jest to efekt zawartych w tych towarach podatków. Podatków, z których opłaca się tzw. świadczenia społeczne. Byłyby one (podatki, składki ZUS) niższe, gdyby nie rozdęty i bez pokrycia system emerytalno – rentowy. Społeczeństwo się starzeje. Coraz mniej, w stosunku do emerytów, rodzi się potencjalnych pracowników, czyli opłacających składki emerytalne, z których wypłacane są emerytury. A ci, którzy zaczynają pracę, to zaczynają ją w Irlandii lub gdzie indziej i swoimi składkami emerytalnymi (jeśli takie opłacają) zasilają tamtejszych emerytów. Nie tych tu w Polsce!!! Kolejne żądania wcześniejszych emerytur, emerytur pomostowych, mogą, i na pewno rozwalą ZUS (a wtedy już nikt nie otrzyma emerytury). Obecnie wpłacane składki nie pokrywają wydatków na emerytury i renty. Rosnący deficyt ZUS pokrywany jest (jeszcze) przez budżet Państwa, ale jak długo jeszcze? W latach 2009-13 ZUS-owi zabraknie ok. 300 mld zł!!! To jest więcej niż wszystkie wydatki budżetu Państwa, które dzisiaj oscylują wokół 280 mld zł. Wobec czego łatanie dziury z budżetu nie będzie możliwe. Co to oznacza? Tylko jedno – bankructwo!!! Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46 System emerytalny do 1999 roku, polegał na tym, że wszyscy przyszli emeryci wrzucali, tytułem składek, określone pieniądze do wspólnego worka, a politycy, „po uważaniu” dzielili ten worek wg tylko sobie tylko znanych kryteriów. Przyszli emeryci nie mieli w ogóle żadnej świadomości, że płacą jakieś składki bo potrącał im to zakład pracy (też państwowy). Najczęściej najwyższe emerytury otrzymywały grupy zawodowe mocne politycznie, kosztem – oczywiście - słabszych. Emerytury te nie miały (i nie mają) żadnego związku z wysokością i wolumenem wpłaconych składek emerytalnych. W ogóle nie miały związku z wymogami ekonomii. I często bywało tak, że ten co odkładał w postaci obowiązkowych składek więcej i dłużej otrzymywał mniej lub co najwyżej tyle samo co ten, który odkładał mało i przez ledwie kilka/kilkanaście lat. W roku 1999 postanowiono z tym skończyć, wprowadzając indywidualne konta emerytalne w ZUS-sie (I filar emerytalny) i Otwartych Funduszach Emerytalnych (II filar emerytalny). Dotychczasowa składka pracownicza, trafiająca niegdyś do wspólnego wora, teraz trafia na konto danego pracownika, tworząc jego indywidualny kapitał, który później będzie dzielony, jak tort, na miesięczne emerytury. W ten sposób przyszła emerytura zależna będzie nie od „widzi mi się” polityków, nie od wymuszeń strajkowych, itp., tylko od zasobności konta emerytalnego każdego z nas, i momentu przejścia na emeryturę. Tym samym zależna będzie od wysokości naszych zarobków i długości okresu opłacania składek emerytalnych. Jest to fundamentalna zmiana, bo już nikt, z góry, nie ma określonej wysokości przyszłej emerytury, gdyż ta wynika z opłacanych składek. „Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz” – oto przesłanie obecnego systemu, tzw. sytemu „zdefiniowanej składki”. Jest tak, gdyż wbrew powszechnemu poglądowi emerytura to nie renta. To nie jest świadczenie należące się wszystkim i każdemu z osobna, w określonym wieku, lecz tylko tym którzy, na nią zaoszczędzili. Emerytura to po prostu część bieżącego przychodu z pracy, działalności gospodarczej, itp. odłożona na później. Na starość. Część zarobionych teraz pieniędzy ale teraz nie wydanych, przejedzonych, skonsumowanych – tylko i wyłącznie odłożonych. Każdy będzie miał taką starość jaką sam sobie wybierze określając ile obecnego dochodu przejada dziś, a ile odkłada na później. Decyzję o odkładaniu podjęło za nas Państwo dobrze wiedząc, że gdyby tego przymusu nie było, to niewiele osób zadbałoby o swoją starość. A gdyby już ona (starość) przyszła to wyciągnęliby rękę po pomoc od Państwa czyli innych. Tylko gdzie ci „inni”, skoro większość byłaby w tej samej sytuacji? Zmiana z systemu „zdefiniowanego świadczenia” na system „zdefiniowanej składki” jest dla ogółu niewidoczna ale rodzi bardzo poważne konsekwencje, które ujawnią się w przyszłości. Bo teraz Państwo nie gwarantuje nikomu emerytury na sensownym poziomie, emerytura jest wynikiem zebranego przez samego emeryta kapitału. Między bajki można włożyć kolejne powszechne przekonanie, że państwowa emerytura (I + II filar) będzie wysoka. Nic z tych rzeczy. Przewiduje się, że tzw. „stopa zastąpienia” czyli stosunek wysokości otrzymanej emerytury do ostatniej płacy wynosić będzie w przypadku mężczyzn między 40 a 55% a w przypadku kobiet między 35 a 45%. Innymi słowy pracownik zarabiający np. 1 000 zł otrzyma emeryturę w wys. ok. 500 zł a pracownica (kobieta) ok. 400 zł. Skąd ta różnica? Stąd, że przeciętny mężczyzna odkłada na emeryturę 5 lat dłużej (wiek emerytalny 65 lat) od kobiety (wiek emerytalny 60 lat) a pobiera tę emeryturę o 5 lat krócej niż kobieta, bo ta ostatnia żyje o 5 lat dłużej od mężczyzny. Żeby otrzymywać identyczne świadczenia emerytalne wiek emerytalny mężczyzny i kobiet winien być równy oraz kobieta winna płacić nieco wyższą składkę (na dłuższy okres poboru). Poprzez reformę ustawodawca powiedział nam: „poprzez obowiązkowy państwowy system emerytalny gwarantujemy ok. połowy twoich dochodów z pracy, o resztę, jeśli oczywiście chcesz, musisz zadbać sam. Np. poprzez tzw. III filar. Jeśli o to nie zadbasz, to będziesz musiał się zadowolić tym Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46 co uzbierałeś w ZUS-ie i OFE, bo nie ma żadnych innych wolnych pieniędzy aby twoją lukę w dochodach emerytalnych uzupełnić.” Wróćmy do naszej anegdoty. Policzmy co ten system emerytalny dał zbójnikom i kto na nim skorzystał. Pięciu zbójników wpłaciło w sumie: 5 x 1 000 x 12 m-cy x 40 lat = 2 400 000 denarów Po potrąceniu Janosika zostało: 2 400 000 denarów – 20% = 1 920 000 denarów Różnica do kieszeni Janosika: 480 000 denarów 13 Po potrąceniu opłaty zostało: 2 400 000 denarów – 5% = 2 280 000 denarów Trzech zbójników wpłaciło w sumie: 3 x 1 000 x 12 m-cy x 30 lat = 1 080 000 denarów Po potrąceniu opłaty zostało: 1 080 000 denarów – 5% = 1 026 000 denarów Dwóch wcześniej poległych zbójników wpłaciło w sumie: 2 x 1 000 x 12 m-cy x 20 lat = 480 000 denarów Po potrąceniu opłaty zostało: 1 080 000 denarów – 5% = 1 026 000 denarów Trzech zbójników wpłaciło w sumie: 3 x 1 000 x 12 m-cy x 30 lat = 1 080 000 denarów Po potrąceniu Janosika zostało: 360 000 denarów – 20% = 864 000 denarów Różnica do kieszeni Janosika: 216 000 denarów Kwiczoł i spółka chcieli wcześniejszą emeryturę, więc muszą ją sobie opłacić z już wypracowanego kapitału: 3 x 1 000 denarów x 12 * 10 lat = 360 000 denarów. Czyli pozostało im kapitału emerytalnego: 1 026 000 – 360 000 = 666 000 denarów. Świadczenie emerytalne: 666 000 / 3 /10 / 12 = 1 850 denarów miesięcznie Dwóch wcześniej poległych zbójników wpłaciło w sumie: 2 x 1 000 x 12 m-cy x 20 lat = 240 000 denarów Wszystko trafiło do kieszeni Janosika, bo wdowy nic nie dostały Grupa „pięciu” ma 2 280 000 denarów kapitału emerytalnego. Świadczenie emerytalne: 2 280 000 / 5 / 10 / 12 = 3 800 denarów miesięcznie Tak, więc Janosik zgarnął w sumie 936 000 denarów!!!. Z tego „zafundował” trzem zbójnikom emeryturę pomostową w wys. 1 000 denarów miesięcznie (czyli tyle co wpłacali). Zostało mu 576 000 denarów. Wspólny kapitał emerytalny zbójników na 65 rok życia wyniósł 2 784 000 denarów (1 920 000 + 864 000). „Sprawiedliwy” Janosik podzielił go równo na 8 części, pomimo że, nierówny był wkład poszczególnych zbójników. Na każdego wypadło po 348 000 denarów na 10 lat (do średniego wieku zbójnika: 75 lat). 348 000 denarów podzielił na 10 lat a następnie na 12 miesięcy. W wyniku tego powstała emerytura w wys. 2 900 denarów miesięcznie. Owych pięciu po trzech latach umarło – wypłacono więc im w sumie 522 000 denarów. Janosikowi zostało po nich zatem 54 000 denarów. Pozostałych trzech żyło dłużej niż 75 lat, bo do 80 roku. Brakuje więc 5220 000 denarów (5 lat x 12 x 2 900 x 3). Z czego wypłacił im emeryturę Janosik? Ano 54 000 denarów jeszcze miał a brakujące 468 000 zażądał od okolicznych wieśniaków (budżet). No ale okres poboru nie był równy, tzn.: Grupie „pięciu” wypłacono 5 x 3 x 12 x 3 800 denarów = 684 000 denarów Grupie „trzech” wypłacono 3 x 15 x 12 x 1 850 denarów = 999 000 denarów Razem wypłacono: 1 683 000 denarów Kto korzysta na tym – przyznajmy - zagmatwanym systemie? Zagmatwanie nie jest przypadkowe. Normalny człowiek z trudem w tym wszystkim może się połapać. I oto chodzi. Bo gdyby się połapał to musiałby zadać kilka niewygodnych pytań. Już „na pierwszy rzut oka” widać, że na tym systemie najwięcej i bezinwestycyjnie skorzystali: Janosik i jego rodzina oraz ci wszyscy, którym rozdawał cudze pieniądze. Nie robili nic a otrzymywali pieniądze. Skorzystali także, chociaż mniej niż Janosik, Kwiczoł, Pyzdra i ten trzeci. Wprawdzie emerytury pomostowe nie były wysokie ale za to były wypłacane od 55 roku życia. Potem otrzymywali przez dalsze 15 lat po 2 900 denarów. A co z pięcioma zbójnikami, którzy zbójowali najdłużej, płacili najdłużej, żyli najkrócej? Ci ewidentnie stracili!!! Straciły także rodziny wcześniej zmarłych dwu zbójników. No i oczywiście Bogu winni wieśniacy, którzy już żadnego nie mieli interesu sponsorować zbójników. Czy to normalny system? Czy teraz można się dziwić, że uczciwie pracujący otrzymują głodowe emerytury? Otóż będą otrzymywać takie emerytury bo taki system zafundował nam Janosik!!! Ale czy może być inaczej. Owszem. Spróbujmy policzyć. Wyobraźmy sobie, że 10 zbójników ogłosiło przetarg na prowadzenie rachunkowości emerytalnej na swoją rzecz. Wyłoniono ofertę zakładu emerytalnego, który za swoje usługi zaproponował 5% prowizji od składki. Liczmy. Pięciu zbójników wpłaciło w sumie: 5 x 1 000 x 12 m-cy x 40 lat = 2 400 000 denarów Pozostało 1 263 000 denarów ... które można dołożyć do każdej emerytury, tym razem po równo. Po takiej operacji emerytury wyglądałyby tak: Grupa pięciu: jednostkowa emerytura miesięczna: 4 020 denarów Grupa trzech: jednostkowa emerytura miesięczna: 2 070 denarów Janosik i s-ka: jednostkowa emerytura miesięczna: 0 denarów I to wszystko bez zabierania pieniędzy wieśniakom (dotacji z budżetu)!!! Po co te wszystkie wyliczenia, ta anegdota, dane statystyczne itd. Po to aby sobie uświadomić kilka faktów i obalić w swoich głowach kilka mitów: 1. polski system emerytalny jest nieodpowiedzialny, marnotrawny i niesprawiedliwy; 2. świadczenie emerytalne nie jest funkcją wieku, lecz zgromadzonego kapitału na ten cel; innymi słowy w nowym systemie, osiągnięcie wieku emerytalnego nie jest wystarczającym warunkiem wypłaty świadczeń emerytalnych; 3. „nie ma darmowych obiadów”; jeśli ktoś przechodzi na wcześniejszą emeryturę lub tzw. emeryturę pomostową, to ktoś inny musi dłużej pracować i więcej zarabiać aby zapłacić nie tylko za swoją emeryturę ale także tę ”wcześniejszą”; 4. polskiemu systemowi emerytalnemu grozi bankructwo, a to oznacza bankructwo emerytów obecnych i przyszłych; 5. my, jako obywatele, nie mamy wpływu na państwowy system emerytalny; możemy tylko minimalizować jego skutki; 6. przejście na emeryturę odczujemy bardzo, bardzo dotkliwie finansowo; 7. będziemy relatywnie biedniejszymi emerytami niż emeryci obecni; 8. aby jako tako żyć, będąc emerytem, już teraz winniśmy o to zadbać – pomóc sobie samemu. O metodach poprawienia swojej osobistej sytuacji emerytalnej napiszę w następnym odcinku. Cezary Markiewicz 14 Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46 Pracodawcy w natarciu, czyli kolejna nowelizacja Kodeksu Pracy 20 marca 2008 r. Zespół Prawa Pracy i Układów Zbiorowej Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno – Gospodarczych skierował do Ministra Pracy i Polityki Społecznej projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks Pracy i ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz ustawy o stażu absolwenckim – do zaopiniowania. Trzeba przyznać, że nawet pobieżna lektura powyższego projektu ustawy nowelizacyjnej może sprawić, że włosy stają dęba. Z całą pewnością proponowane zmiany przysłużą się bardziej pracodawcom niż pracownikom. Cynizm i prawdziwe intencje twórców projektu widocznie są doskonałe w jego uzasadnieniu. Możemy w nim przeczytać, iż omawiana nowelizacja powstała w celu zminimalizowania bezrobocia. Autorzy zwracają uwagę na nielegalne – „na czarno” – zatrudnianie wielkiej liczby pracowników, szczególnie w gospodarstwach domowych, gospodarstwach rolnych i małych przedsiębiorstwach. Jednocześnie wskazują, że przyczyną takiego stanu rzeczy jest „zbyt restrykcyjne i mało elastyczne prawo pracy, które powoduje, że potencjalni pracodawcy w obawie przed licznymi obowiązkami, rezygnują z zatrudniania pracownika zgodnie z prawem”. Dalej w uzasadnieniu możemy przeczytać, iż: „Kodeks pracy w dzisiejszej formie, zwłaszcza po dużej nowelizacji wprowadzonej w 1996 roku, a także po zmianach dokonanych w kolejnych latach, spowodował zachwianie równowagi pomiędzy pracownikami a pracodawcami, przyznając tym pierwszym istotnie uprzywilejowaną pozycję”(!). Niemal wszystkie proponowane zmiany przedstawiają się iście diabolicznie. Przykładem potwierdzającym powyższe może być zaproponowana w projekcie nowa treść przepisu art. 22 Kodeksu Pracy. Autorzy przewidzieli wykreślenie z tego przepisu § 1 (1) oraz § 1 (2), które obecnie brzmią następująco: „§ 1 (1). Zatrudnienie w warunkach określonych w § 1 jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy. § 1 (2). Nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę cywilnoprawną przy zachowaniu warunków wykonywania pracy, określonych w § 1.” Propozycję tę ocenić można tylko negatywnie. Wykreślenie tych przepisów istotnie naruszy i tak już kruchą równowagę pomiędzy prawami pracowników i pracodawców. Praktyka pokazuje, że od momentu wprowadzenia powyższych przepisów znacznie zmniejszyła się liczba spraw w sądach pracy, gdzie żądaniem było ustalenie istnienia pomiędzy stronami stosunku pracy. W uzasadnieniu projektu ustawy podkreśla się, że do nawiązania stosunku pracy niezbędne jest wyrażenie zgodnego oświadczenia woli pracownika i pracodawcy, co – jak próbują nam wmówić autorzy – jest gwarancją swobody nawiązania stosunku pracy. Zapomina się, że w każdej praktycznie sytuacji to pracownik będzie stroną słabszą oraz że w żadnym razie nie można mówić o równości podmiotów przy kreowaniu stosunku pracy. Jest rzeczą oczywistą, choć pomijaną w uzasadnieniu projektu, że stosunki zatrudnienia nie rządzą się zasadami cywilnoprawnymi, które charakteryzuje m.in. równość podmiotów. Po to właśnie powstały przepisy prawa pracy, aby zapewnić należytą ochronę słabszej stronie, czyli pracownikowi. Przepis, który proponują usunąć autorzy projektu, właśnie temu celowi służy. Jeżeli jednak, jak wynika z projektu, problem nierówności stron w praktyce nie występuje, to istnienie wyżej przytoczonej regulacji z pewnością nie naruszy interesu pracowników. Pracownik jest stroną słabszą stosunku pracy i jego wola niejednokrotnie nie ma wpływu na kształtowanie więzi prawnej łączącej strony. Przy dość znacznym bezrobociu, pracodawcy mogą dyktować pracownikom chcącym podjąć zatrudnienie podstawę prawną jej świadczenia. W rzeczywistości uchylenie powyższych przepisów umocni pozycję pracodawców, w zakresie dyktowania podstawy prawnej świadczenia pracy, i w sposób nieporównywalny z innymi wprowadzonymi dotychczas nowelizacjami. Proponowana zmiana spowoduje, że praktycznie żadnemu pracodawcy nie będzie się opłacało zatrudnianie kogokolwiek w oparciu o umowę o pracę, jeżeli będzie można wprowadzić w jej miejsce np. umowę nienazwaną, opracowaną przecież przez pracodawcę i opartą o przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. O tym, jak kolosalną może być ta zmiana, świadczy choćby to, że wówczas wszelkie spory dotyczące takiej umowy nie będą rozpatrywane przez sądy pracy, w oparciu o przepisy prawa pracy, które zapewniają równość stronom, lecz przez wydziały cywilne sądów powszechnych. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że pracodawca zawsze jest lepiej ekonomicznie przygotowany do takiej sprawy i prawie zawsze będzie korzystał z pomocy profesjonalnego pełnomocnika (adwokata lub radcy prawnego), jak również fakt, że regułą w takim postępowaniu jest jego pełna odpłatność, a sprawy potrafią się ciągnąć latami, to możemy mówić o prawdziwej katastrofie po stronie pracowników. W takich sporach zatrudniony (bo już nie pracownik), nie będzie mógł również liczyć na pomoc Inspekcji Pracy czy przedstawicieli związków zawodowych. Natomiast pozycja tych ostatnich znacząco się zmniejszy. Chociażby ze względu, że ich członkami pozostaną jedynie nieliczne osoby zatrudnione w oparciu o umowę o pracę, podczas gdy reszta załogi pracować będzie na podstawie umów cywilnoprawnych. Omawiana zmiana pomyślana jest również w taki sposób, aby uderzyć w organizacje związkowe i związki zawodowe, poprzez zmniejszenie ich możliwości finansowych, wynikających z mniejszej liczby odprowadzanych do nich składek. Niebagatelną kwestią jest również znacząco mniejsza niż w przypadku umowy o pracę ochrona socjalnych interesów pracowniczych. Pojęcia „urlop” czy „nadgodziny nadliczbowe” dotyczą wszak jedynie umów o pracę i tylko w przypadku tych umów pojęcia te są regułą. Podobnie rzecz ma się do przepisów o bezpieczeństwie i higienie pracy. Również zakres składek na ubezpieczenie, jakie odprowadzane są od wynagrodzeń w przypadku umowy o pracę, jest nieporównywalnie większy niż np. przy umowach zlecenia. Ważną kwestią jest również to, że zatrudniony na podstawie innej niż umowa o pracę nie będzie mógł się nikomu poskarżyć, że poddawany jest mobbingowi czy molestowaniu. Konsekwencje wejścia w życie tego przepisu zburzą dotychczasowe podwaliny prawa pracy. Będzie to prawdziwy krok wstecz. Można powiedzieć – jeden przepis, a zmiana kolosalna. Bolesne jest również to, że na dzisiejszym etapie prac prowadzonych przez Trójstronną Komisję do Spraw Społeczno – Gospodarczych mógł się pojawić projekt o takiej treści. cd. w następnym numerze Przedruk z miesięcznika „Nowe Nasze Forum”, nr 4 (11) kwiecień 2008 Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46 15 Noworudzki Park Przemysłowy w obiektywie reportera Czerwiec 2008 Dobiega końca budowa nowoczesnej 4 – segmentowej hali produkcyjnej o powierzchni powyżej 4 900 m², z pełną infrastrukturą towarzyszącą. Końcowa faza budowy – budynek o powierzchni 1260 m², będzie stanowił zaplecze dla przedsiębiorców zlokalizowanych na terenie NPP. STUDIO FIGURA „ANGELA” Angelina Gołaś ul. Kłodzka 27 (budynek AGROREGU, II p.) 57-402 Nowa Ruda, tel. kom. 0 668 208 675 LOKALE DO WYNAJĘCIA Agencja Rozwoju Regionalnego „AGROREG’ S.A. posiada do wynajęcia w Nowej Rudzie, przy ul. Armii Krajowej 15 lokale do prowadzenia działalności gospodarczej: 1. Lokal o powierzchni 175 m2 usytuowany na 2. piętrze 2. Lokal o powierzchni 131 m2 usytuowany na 2. piętrze Wyżej wymienione lokale wyposażone są w instalację elektryczną, CO, wodno-kanalizacyjną i są przystosowane do działalności produkcyjnej oraz biurowej. Warunki najmu do uzgodnienia. kontakt: ARR „ AGROREG” w Nowej Rudzie – Słupcu ul. Kłodzka 27 lub pod nr telefonu: 074 872 70 44 w godz. 7.00- 15.00 ZAPRASZAMY pon. – pt. 12.00 – 20.00 sobota 10.00 – 16.00 Zawsze i tylko dobre Wiadomości znajdziecie, co miesiąc w instytucjach samorządowych, bankowych, w siedzibach GCI oraz na stacjach paliwowych powiatu kłodzkiego. MIESIĘCZNIK Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Wydawca: Agencja Rozwoju Regionalnego „Agroreg” SA w Nowej Rudzie tel./fax (74) 872 50 25, arr@ agroreg.com.pl [email protected] Redaguje zespół: Jan Zieliński – kier. zesp. skład i druk: Usługi Poligraficzne Bogdan Kokot vel Kokociński, Nowa Ruda, ul. A. Krajowej 15 [email protected] Głos parlamentarzysty Monika Wielichowska Poseł na Sejm RP Szanowni Państwo! Jestem noworudzianką. Przez ponad rok byłam starostą powiatu kłodzkiego (wcześniej radną powiatu przez dwie kadencje), więc ziemia kłodzka jest mi bardzo bliska, nie tylko z osobistych ale i społeczno-gospodarczych i ekonomicznych powodów. Powiat kłodzki jest jedną z największych jednostek administracji państwowej tego typu, a przy tym jednym z najpiękniejszych miejsc w kraju, co nie oznacza, że żyje się tu bez problemów. Wiem o tym. I tu zaczyna się moja rola jako parlamentarzysty – Posła na Sejm RP. Jestem osobiście zaangażowana w rozwiązywanie wielu spraw, ważnych i żywotnych dla mieszkańców ziemi kłodzkiej, spraw, które nie mogą czekać. Wiem doskonale ile znaczy skuteczny lobbing parlamentarzysty we wspieraniu działań samorządów miast, gmin czy powiatu. Już wiele udało się zrobić, ale znacznie więcej jest do wykonania. Temu wyzwaniu chcę sprostać. Oto kilka przykładów moich interwencji, dzięki którym udało mi się skutecznie wesprzeć różne instytucje. - W sprawie odnowy lądeckiego rynku w ramach zadania „ Odnowa 24 Spotkania z Cezarym Grabarczykiem kamienic w lądecMinistrem Infrastruktury kim rynku…” w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego. Z powodu spowolnienia prac rewitalizacyjnych, będących skutkiem nieporozumień na linii Gmina Lądek Zdrój- firma INTEGER S.A., nastąpiła możliwość przekroczenia terminów wykonania zadania - odnowienia kamienic. Wiązałoby się to z zagrożeniem zwrotu dotacji uzyskanej w ramach ZPORR (ok. 3 mln zł), co skutkowałoby brakiem możliwości powrotu mieszkańców do swoich domów, a także z poważnym zadłużeniem gminy Lądek Zdrój. Napisałam w tej sprawie interpelację do Krzysztofa Hetmana, Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego, w której poprosiłam o przedłużenie terminów realizacji projektu: na zakończenie rzeczowe do 31. 10. 2008 r. i zakończenie finansowe do 15.11.2008 r. Interwencja moja spotkała się z przychylnością Ministra i Lądek Zdrój otrzymał wskazane przez siebie terminy, by skutecznie zamknąć realizację zadania, a co najistotniejsze nie musi zwracać tak wielkiej dotacji UE. - Na prośbę tartaczników z ziemi kłodzkiej, interweniowałam u Dyrektora Lasów Państwowych, by renegocjować ceny drewna tartacznego, których poziom zawarty w podpisanych umowach z Nadleśnictwami był zbyt wysoki. Groziło to realnym zagrożeniem rentowności tartaków, czego skutkiem byłoby nieuchronne ograniczenie produkcji i zatrudnienia. Po mojej osobistej interwencji, Dyrektor Lasów Państwowych poinformował mnie, że zostały zatwierdzone do realizacji ustalenia wypracowane przez dyrektorów Regionalnych Lasów Państwowych w sprawie strategii sprzedaży Spotkania z Marianem Piganem Dyrektorem drewna. Można Generalnym Lasów Państwowych się spodziewać, że będą obniżki cen na poziomie 10 %. - Wskutek mojego wstawiennictwa u Dyrektora Generalnego PKP, dojdzie do przekazania budynku starego dworca PKP w Stroniu Śląskim, będącego majątkiem Skarbu Państwa, na rzecz Gminy Stronie Śląskie. Od dłuższego czasu zabiegał o to burmistrz Stronia Śląskiego. Na chwilę obecną majątek przekazywany jest Starostwu Powiatowemu w Kłodzku, natomiast definitywne przekazanie gminie nastąpi w sierpniu br. - W wyniku spotkania z Krzysztofem Hetmanem, Podsekretarzem Stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego, udało się przedłużyć termin realizacji zadania pn. „ Ochrona Gór Sowich i Bardzkich przez budowę infrastruktury technicznej w Gminie Nowa Ruda”, dzięki czemu inwestycja została w całości zakończona. - Po rozmowach w Ministerstwie Środowiska, w sprawie wniosku Wójta Gminy Nowa Ruda o zgodę na zmianę przeznaczenia gruntów leśnych na cele nieleśne, w ramach projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu górniczego złoża „Słupiec-Dębówka” w granicach gminy Nowa Ruda, udało się przyspieszyć wyrażenie zgody, o które zabiegały władze gminy Nowa Ruda. W apelu do ministra Bogdana Zdrojewskiego poparłam wniosek Noworudzkiego Ośrodka Kultury, o dofinanSpotkanie z Krzysztofem Hetmanem Podsekretarzem Stanu w Ministerstwie sowanie na zakup Rozwoju Regionalnego i modernizację wyposażenia do prowadzenia działalności kulturalnej, w tym filmowej. Dzięki temu Miejski Ośrodek Kultury otrzyma fundusze na modernizację obiektu, w tym gruntowny remont sali kinowej. Czekam na wyniki kolejnych moich inicjatyw, podjętych w porozumieniu z włodarzami gmin i instytucjami działającymi w powiecie kłodzkim, w następujących sprawach: - dofinansowania przez Ministra Sportu budowy boisk wielofunkcyjnych w Nowej Rudzie, Jugowie i Kłodzku; - dofinansowania przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na restaurację zabytkowych schodów Bazyliki w Wambierzycach; - dofinansowania przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na remont parteru zabytkowego ratusza w Bystrzycy Kłodzkiej; - prywatyzacji MSP na lata 2008-2011 dla PKS w Kłodzku, u Ministra Skarbu Państwa; - przekazania przez WSSE–INVEST-PARK Sp. z o .o. kwoty 4 mln zł na noworudzką podstrefę ekonomiczną, na dokończenie infrastruktury technicznej dwóch kompleksów przy ul. Spacerowej i Słupeckiej, u Prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. w Warszawie; - trwają intensywne rozmowy z Ministerstwem Infrastruktury o jakże ważnej obwodnicy dla Kłodzka i drogi S5 od Wrocławia na południe Polski; - prac legislacyjnych na temat służby zdrowia w Polsce, w części dotyczącej oddłużenia szpitali i sytuacji w jakiej znajduje się powiatowa służba zdrowia, gdzie nie SP ZOZ Kłodzko jest zadłużony, tylko budżet powiatu obciążony jest długiem. Są to oczywiście tylko niektóre aspekty działalności poselskiej. Wszelka dokumentacja, tych oraz innych poruszanych przeze mnie spraw, znajduje się w biurze poselskim, do którego zapraszam. Biuro poselskie mieści się w Nowej Rudzie, Rynek 16, i czynne w dniach: w poniedziałki od 9.00-17 oraz od wtorku do piątku w godzinach od 8.00 -16.00 www.monikawielichowska.pl