Nr 46 - „AGROREG” SA

Transkrypt

Nr 46 - „AGROREG” SA
Bezpłatny Informator DLA MAŁEJ I ŚREDNIEJ PRZEDSIĘBIORCZOŚCI
Wiadomości gospodarcze
Ziemi Kłodzkiej
Wydawca: Agencja Rozwoju Regionalnego „AGROREG” S.A. w Nowej Rudzie, ul. Kłodzka 27.
cZerwiec/lipiec 2008 Nr 46
ISSN 1732-1336
www.warr.pl; www.dwup.pl; www.umwd.pl; www.e-msp.pl; www.stat.gov.pl; www.parp.gov.pl; www.praca.gov.pl; www.mgpips.gov.pl; www.funduszstrukturalne.gov.pl
Dziś w numerze:
* W cyklu: Nie tylko o gospodarce:
– Termomodernizacja,
– ORLIK 2012 w naszej gminie,
– Noworudzkie koncertowanie,
– Tropami „noworudków”,
– Poznaj swój region,
* Platynowe wyróżnienie dla ZPAS-u,
* Pracodawcy w natarciu,
* Jaka emerytura? Rozważania
­specjalisty.
* Dolnośląski Park Innowacji i Nauki
ZDANIEM PARLAMENTARZYSTY
Noworudzki Park Przemysłowy
szansą dla miasta i regionu
Noworudzki Park Przemysłowy to szansa na zrównoważony rozwój Nowej Rudy w regionie – podkreśla Monika
Wielichowska, posłanka ziemi kłodzkiej na Sejm RP.
Po zamknięciu Kopalni Węgla Kamiennego „Nowa Ruda”,
miasto dotknięte zostało bardzo poważnym problemem, jakim
jest bezrobocie.
Przypomnę, że w najgorszym okresie dotknęło ono około
40% osób zdolnych do pracy. Niemal równocześnie pracę
straciło ponad 6000 osób tylko z kopalni, a należy pamiętać,
że w okresie transformacji, upadło także wiele innych, mniejszych zakładów pracy.
Noworudzki Park Przemysłowy dał nam, jako miastu, szansę na wyjście z tej bardzo trudnej sytuacji, jak i mieszkańcom
na znalezienie pracy i poprawienie swojego bytu. Uważam
osobiście, że Park jest ogromnie ważny dla rozwoju gospodarczego Nowej Rudy, a także pobliskiego regionu.
Oferuje on przecież uzbrojone tereny, powierzchnie
produkcyjne i biurowe, prawną obsługę inwestycji oraz doradztwo finansowe.
Gdy dodamy do tego jego atrakcyjne położenie na trasie
Wałbrzych - Kłodzko i w pobliżu drogi ekspresowej Wrocław
- Praga, Certyfikaty potwierdzające profesjonalizm usług oraz
podpisaną umowę z WSSE, na mocy której część terenów
Parku objęta jest statusem Specjalnej Strefy Ekonomicznej – to
możemy śmiało powiedzieć, że NPP jest miejscem atrakcyjnym dla polskich i zagranicznych inwestorów.
W ramach tego projektu działa już kilka średnich firm,
z wiodącym wśród nich inwestorem - ZPAS S.A. z siedzibą
w Przygórzu. Z powodzeniem stworzyły one miejsca pracy
dla kilkuset mieszkańców i ciągle tworzone są kolejne. Noworudzki Park Przemysłowy to przykład na to, że wstąpienie
Polski do Unii Europejskiej
dało olbrzymie szanse na
rozwój nawet tak małych
miast jak Nowa Ruda.
Dzięki pozyskiwanym
funduszom w końcu możemy być bardziej konkurencyjni na tle innych miast
regionu, a doświadczenie
Agencji Rozwoju Regionalnego AGROREG S.A., która jest podmiotem zarządzającym
NPP, daje nam swoistą przewagę. NPP jest przykładem dla innych
regionów na to, jak można skutecznie rozwijać przedsiębiorczość
i wzrost innowacyjności – konkluduje Monika Wielichowska.
rwgzk
Na stronie internetowej http://rpo.dolnyslask.pl/ w zakładce aktualności znajduje się aktualny harmonogram naboru projektów
w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Dolnośląskiego na lata 2007-2013/
Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46
Lektura polecana
3
rubryka stała
AKTUALNOŚCI Z URZĘDU MARSZAŁKOWSKIEGO
Dolny Śląsk partnerem
w międzynarodowym projekcie
B3 REGION
Województwo Dolnośląskie otrzyma ponad 240 tys.
euro dofinansowania z Unii Europejskiej w ramach
międzynarodowego projektu „B3 Regions – Regions for
Better Broadband connection” („Regiony na rzecz lepszego połączenia szerokopasmowego”). Pieniądze zostaną przeznaczone na informatyzację województwa.
Realizacja projektu rozpocznie się we wrześniu
br. i potrwa do sierpnia 2010 roku. Oprócz Dolnego
Śląska w przedsięwzięciu udział biorą partnerzy z Bułgarii, Cypru, Grecji, Hiszpanii, Węgier, Wielkiej Brytanii
i Włoch, jak również Polski (Województwo Małopolskie
i Łódzkie).
Podczas realizacji projektu B3 REGIONS partnerzy
będą mieli możliwość wymiany doświadczeń, dzięki
czemu powstaną plany wprowadzenia szerokopasmowych połączeń. Umożliwią one dużej ilości użytkowników szybki dostęp do Internetu – na Dolnym Śląsku
przede wszystkim mieszkańcom wsi i miejscowości
oddalonych. Przyczyni się to wzrostu gospodarczego
w regionie, zwłaszcza na terenach mniej rozwiniętych.
Projekt B3 REGIONS ma również służyć przygotowaniom do wydatkowania środków z Regionalnego
Programu Operacyjnego, gdzie w Działaniu 2.1
„Infrastruktura społeczeństwa informacyjnego” na
dofinansowanie działań związanych z dostępem do
Internetu przeznaczono 48,5 mln euro z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.
Przedsięwzięcie będzie realizowane w ramach
programu Europejskiej Współpracy Terytorialnej
Interreg IVC. B3 REGIONS uzyskał wsparcie
Komisji Europejskiej. Poza tym przy jego wdrażaniu
zostaną wykorzystane doświadczenia uzyskane
podczas prac nad projektami dotyczącymi dostępu do
szerokopasmowego Internetu, które były realizowane
w latach 2000-2006.
Dolnośląski Park Innowacji
i Nauki
10 czerwca marszałek Marek Łapiński podpisał akt
założycielski Dolnośląskiego Parku Innowacji i Nauki
S.A. Pomysł powołania DPIN jest zgodny z priorytetami
Unii Europejskiej w zakresie budowania społeczeństwa
i gospodarki opartej na wiedzy, innowacyjności oraz
przedsiębiorczości.
W spotkaniu uczestniczyli także Damian Roderic
Todd, Ambasador Zjednoczonego Królestwa Wielkiej
Brytanii i Irlandii Północnej w Polsce, wojewoda Rafał
Jurkowlaniec, prof. Edward Chlebus i prof. Cezary
Madryas z Politechniki Wrocławskiej oraz radni
wojewódzcy – Jacek Pilawa i Jan Rymarczyk.
Utworzenie Parku zostało zainicjowane 25 stycznia
2006 roku podpisaniem Porozumienia Intencyjnego,
w wyniku którego merytoryczny patronat nad projektem (w zakresie tworzenia koncepcji funkcjonowania
Parku i szkolenia osób wyznaczonych do wdrożenia
projektu) objęła Ambasada Brytyjska w Polsce we
współpracy z Government Office of West Midlands,
Coventry University Enterprise Ltd.
Efektem prac było podjęcie 25 kwietnia br. przez
Sejmik Województwa Dolnośląskiego Uchwały
w sprawie utworzenia spółki akcyjnej Dolnośląski
4
Park Innowacji i Nauki oraz wniesienia przez Województwo Dolnośląskie wkładu pieniężnego.
Dolny Śląsk jest dobrym miejscem na lokalizację
DPIN – na terenie województwa skumulowany jest
potencjał naukowy jednostek akademickich, który
w połączeniu z rozwiniętym sektorem przemysłu może
dostarczyć innowacyjne projekty partnerskie.
W Polsce brakuje nowoczesnej infrastruktury badawczo-rozwojowej, zajmującej się innowacyjnymi technologiami, świadczącymi usługi na rzecz małych i średnich
przedsiębiorstw. Z drugiej strony wysokokwalifikowani
specjaliści i absolwenci wyższych uczelni nie mają do
dyspozycji stosownej bazy badawczo-rozwojowej pozwalającej na realizację innowacyjnych projektów na
rzecz gospodarki.
Celem powstania DPIN jest integracja działalności
badawczo-naukowej z rozwojem przemysłu wzorem
Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46
wiedzy, innowacyjności i przedsiębiorczości;
- DPIN będzie platformą innowacyjnego rozwoju
regionu oraz pomostem w pracach badawczo-rozwojowych między przedsiębiorstwami przemysłowymi
i uczelniami. Infrastruktura biurowa i laboratoryjna
Parku będzie bazą badawczo-rozwojową dla inwestorów krajowych i zagranicznych oraz przede wszystkim
inkubatorem innowacyjnych firm z Dolnego Śląska;
- ważnym celem DPIN zgodnym z Dolnośląską Strategią Innowacji jest stworzenie warunków do zatrzymywania wysoko wykwalifikowanej kadry w regionie;
- funkcjonowanie DPIN na terenie Wrocławia wpłynie korzystnie na społeczność lokalną. Wypracowana
światowa renoma oraz podejmowane działania dostarczą znaczącego wsparcia dla rozwoju regionu. Napływ
kapitału i rozwój przemysłu opartego o nowoczesne
technologie spowoduje intensyfikację wzrostu gospodarczego, a co za tym idzie podniesienie standardu życia,
przy jednoczesnym zwiększeniu dbałości o środowisko
(poprzez promowanie nowoczesnych proekologicznych
technologii). Dolny Śląsk stanie się centrum innowacji
i przedsiębiorczości oraz przykładem dla pozostałych
regionów Polski;
- ważną częścią wizji Parku jest transformacja zrealizowanych przełomowych badań w realne komercyjnie
technologie i innowacje, które doprowadzą Dolny Śląsk
do gospodarczego, społecznego oraz środowiskowego
rozwoju.
Dofinansowanie dolnośląskiej
bazy sportowej
największych parków. Infrastruktura biurowa
oraz laboratoryjna Parku będzie bazą badawczorozwojową dla inwestorów krajowych i zagranicznych
oraz inkubatorem innowacyjnych firm z Dolnego
Śląska. Takie efektywne współdziałanie instytucji
naukowych, przedsiębiorców oraz władz lokalnych
i centralnych, wpisuje się szeroko w Strategię Rozwoju
Województwa Dolnośląskiego, Dolnośląską Strategię
Innowacji oraz Narodowy Plan Rozwoju.
Korzyści z powołania parku dla Dolnego
Śląska:
- głównym celem DPIN jest wykorzystanie
i transfer profesjonalnej wiedzy, technologii
i doświadczenia środowiska naukowego oraz wdrożenie
stworzonych przez nie innowacji na potrzeby sektora
przedsiębiorczości, ze szczególnym uwzględnieniem
współpracy międzynarodowej – na poziomie
europejskim i międzyregionalnym. Tym samym
zapewnione zostaną sprzyjające warunki dla rozwoju
istniejących przedsiębiorstw i powstawania nowych firm
z osiągnięciami komercyjno-naukowymi szkół wyższych
oraz dla podnoszenia kwalifikacji kadr przedsiębiorców
w zakresie zaawansowanych technologii i zarządzania
proinnowacyjnego;
- projekt utworzenia DPIN wychodzi naprzeciw
priorytetom Unii Europejskiej, a w szczególności
Dolnego Śląska i kraju w zakresie konsekwentnego
budowania społeczeństwa i gospodarki opartej na
4 czerwca marszałek Marek Łapiński i przewodniczący Sejmiku Województwa Dolnośląskiego Jerzy
Pokój spotkali się z przedstawicielami gmin, które będą
realizowały inwestycje sportowe na swoimi terenie.
Wręczyli im decyzje Ministerstwa Sportu i Turystyki
o przyznaniu dofinansowania na łączną kwotę ponad
14 mln zł.
Dofinansowanie otrzymało jedenaście inwestycji
zapisanych w „Programie Rozwoju Bazy Sportowej
Województwa Dolnośląskiego na lata 2008-2010”.
Dokument ten co roku jest aktualizowany, tak aby
zapewnić równomierne rozmieszczenie bazy sportowej w całym regionie. Środki na inwestycje pochodzą
z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej (dopłaty do
stawek w grach liczbowych prowadzonych przez Totalizator Sportowy). Od 1995 do 2008 roku Dolny Śląsk
otrzymał z FRKF około 180 mln zł.
Jedną z inwestycji, które otrzymają dofinansowanie ze
środków Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej w latach
2008-2010 będzie budowa hali sportowo-widowiskowej
w Dusznikach Zdroju (1 mln 800 tys. zł).
Dotacje na ochronę zabytków
Prawie pięć milionów złotych dotacji przyznał
samorząd województwa na prace konserwatorskie,
restauratorskie i roboty budowlane przy dolnośląskich
zabytkach wpisanych do rejestru.
Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46
W tym roku w budżecie województwa zarezerwowano na ochronę zabytków 3 mln 450 tys. zł, ale
w obliczu ogromnych potrzeb suma ta została zwiększona o 1 mln 500 tys. zł. Umożliwiło to przyznanie 88
dotacji na kwotę 4 mln 950 tys. zł (w ubiegłym roku
przyznano 103 dotacje na kwotę 4 mln 600 tys. zł).
Zainteresowanie konkursem było ogromne – beneficjenci złożyli 294 wnioski na łączną sumę dofinansowania ponad 66 mln zł. O pieniądze starały się przede
wszystkim kościelne osoby prawne: parafie, Caritas,
diecezje, zgromadzenia zakonów, ale również gminy,
powiaty, spółki z o.o. i osoby fizyczne.
Przy ocenie wniosków przez komisję, w skład
której weszli przedstawiciele Wojewódzkiego Dolnośląskiego Urzędu Konserwatora Zabytków, Regional-
5
nego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków oraz
sejmiku województwa i urzędu marszałkowskiego,
brano pod uwagę: znaczenie zabytku dla dziedzictwa
kulturowego, z uwzględnieniem jego wartości kulturowej (historycznej, artystycznej, naukowej) oraz dostępności dla społeczeństwa; stan zagrożenia, w jakim
znajduje się obiekt; uzasadnienie kosztów realizacji planowanych prac oraz zaangażowanie finansowe podmiotu
występującego o dotację, a także wskazanie innych
źródeł finansowania prac przy zabytku; priorytety wynikające z „Programu opieki nad zabytkami województwa
dolnośląskiego” oraz programów opracowanych przez
samorządy gmin i powiatów.
Dotacje otrzymają także nasi regionalni
beneficjenci:
NAZWA ZADANIA
KWOTA
DOTACJI
/ w złotych/
Parafia Rzymskokatolicka
pw. Bożego Ciała
w Międzylesiu
Konserwacja rokokowego ołtarza (XVIII) w kościele
pomocniczym pw. św. Barbary w Międzylesiu
25 000
Zespół Szkół
Ogólnokształcących
w Kłodzku
Prace konserwatorskie XVII wiecznych polichromii
ściennych w Sali 23 Zespołu Szkół Ogólnokształcących
w Kłodzku
25 000
Parafia Rzymskokatolicka
pw. Bożego Ciała
w Międzylesiu
Instalacja systemu wykrywania pożaru i sytemu sygnalizacji
włamania w najstarszym kościele drewnianym Kotliny
Kłodzkiej (z 1710 r.) Kościół pomocniczy pw. św. Michała
Archanioła w Kamieńczyku
30 000
Parafia Rzymskokatolicka
pw. św. Marcina Biskupa
w Żelaźnie
Konserwacja barokowego ołtarza głównego w kościele
parafialnym pw. św. Marcina Biskupa w Żelaźnie
30 000
Parafia Rzymskokatolicka
pw. św. Michała Archanioła
w Bystrzycy Kłodzkiej
Kontynuacja remontu dachu zabytkowego kościoła
parafialnego w Bystrzycy Kłodzkiej
70 000
Parafia Rzymskokatolicka
pw. Nawiedzenia N.M.P.
w Wambierzycach
Remont schodów zewnętrznych, wejściowych do bazyliki
w Wambierzycach
100 000
Gmina Lądek Zdrój
Prace konserwatorsko-restauratorskie przy figurze św.
Trójcy w Lądku Zdroju.
150 000
BENEFICJENT
Źródło: www.umwd.pl
Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46
6
cykl: Nie tylko o gospodarce
Termomodernizacja
Rozpoczęta „Termomodernizacja obiektów użyteczności
publicznej” dotyczy czterech budynków – informuje Marzena
Wolińska, Wiceburmistrz Miasta Nowa Ruda. Pierwszym obiektem poddanym pracom termomodernizacyjnym jest budynek
Miejskiego Ośrodka Kultury w Nowej Rudzie. W następnej
kolejności zmodernizowane zostaną budynki MOK- u w Słupcu i Szkoły Podstawowej nr 7 przy ul. Kłodzkiej oraz zespół
sportowy z basenem przy ul. Kłodzkiej 16. W ramach projektu
wykonane zostanie docieplenie ścian i stropów, wymiana stolarki
okiennej i drzwiowej oraz modernizacja centralnego ogrzewania.
Dla obiektów zespołu sportowego wykonany zostanie montaż
kolektorów solarnych, które wykorzystując energię słoneczną
będą dogrzewały ciepłą wodę użytkową oraz wodę w basenie.
Realizacja projektu jest możliwa dzięki dotacji uzyskanej
ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru
Gospodarczego (MF EOG), która wynosi milion euro. Pozostałe środki pochodzą z budżetu miasta. Instytucją wdrażającą i
koordynującą projekt jest Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Zakończenie robót budowlanych
przewidziane jest na koniec kwietnia 2009 roku, rozliczenie
finansowe na koniec roku 2009 r. Dzięki realizacji tego projektu
możliwe będzie obniżenie kosztów eksploatacji budynków
poprzez zmniejszenie zużycia energii do ogrzania budynków
oraz przygotowania ciepłej wody użytkowej. Budynki zostaną
wzbogacone o nową estetyczną elewację. Całkowity koszt
projektu to ok. 6 milionów złoty – podkreśla M. Wolińska.
współpraca -Dagmara Oleksy - Urząd Miasta Nowa Ruda
rwgzk
ORLIK 2012
w Nowej Rudzie
Samorząd Województwa Dolnośląskiego włączył się
do realizacji Programu „Moje boisko ORLIK 2012” ogłoszonego przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Na zadanie
to Województwo Dolnośląskie planuje przeznaczyć środki
w wysokości 50 mln zł. Program „Moje boisko ORLIK
2012” będzie realizowany przez okres 3 lat (2008, 2009
i 2010). Program finansowany będzie z trzech źródeł:
• 1/3 wartości kosztorysowej zadania – Ministerstwo
Sportu i Turystyki,
• 1/3 wartości kosztorysowej zadania – budżet Samorządu
Województwa Dolnośląskiego,
• 1/3 wartości kosztorysowej zadania - wkład własny
JST. Dokumentacja projektowo- kosztorysowa opracowana
przez Ministerstwo Sportu i Turystyki zostanie przekazana
nieodpłatnie gminom realizującym Program.
Ogółem chęć do realizacji Programu „Moje boisko
ORLIK 2012” zadeklarowało 153 gminy Dolnego Śląska,
w roku 2008 przystąpiło do programu – 57 gmin, w tym
Gminy Miejska i Wiejska Nowa Ruda. Miejski kompleks
(o wartości ok. 1 mln zł) usytuowany będzie przy Gimnazjum nr 2 w Nowej Rudzie – Słupcu, natomiast wiejskie
boiska powstaną w Bożkowie. Inwestycja miejska zostanie
Miejski Ośrodek Kultury w Słupcu
Miejski Ośrodek Kultury w Nowej Rudzie
zakończona w 2008 roku – podkreśla M. Wolińska, Wiceburmistrz Miasta.
W ramach programu powstanie kompleks dwóch boisk – boisko piłkarskie (o wymiarach 30 x 62 m, ogrodzone
do wysokości 4 m wraz z piłkochwytami o wysokości 5 m)
oraz boisko wielofunkcyjne (o wymiarach 18 x 32 m ogrodzone do wysokości 4 m). Wymagana warunkami zabudowy
powierzchnia działki wynosi ok. 3.500 m2. Na tym terenie
powstanie także budynek sanitarno-szatniowy. Boiska zostaną
wyposażone w niezbędny sprzęt sportowy. Piłkarskie: w bramki
o wymiarach 2 x 5 m (przy większym polu gry 7,32 x 2,44 m),
chorągiewki przegubowe do zaznaczania narożników boiska;
wielofunkcyjne: w stalowe kosze do piłki koszykowej (z regulowaną wysokością), siatkę do piłki siatkowej rozpiętą na
słupach. Nawierzchnia boiska piłkarskiego zostanie pokryta
trawą syntetyczną (o wysokości min. 5 cm), boiska wielofunkcyjnego - nawierzchnią poliuretanową lub trawą syntetyczną
w kolorze czerwonym (o wysokości min. 1,5 cm). Boiska będą
musiały spełniać ścisłe kryteria dotyczące rodzaju ogrodzenia.
W celu zapewnienia bezpieczeństwa, kompleks ten będzie
ogrodzony i oświetlony, dostępny dla wszystkich od wczesnych
godzin porannych do późnego wieczora. Zaplanowano budowę
6 słupów oświetleniowych dla potrzeb boiska piłkarskiego, doświetlających jednocześnie boisko wielofunkcyjne. Lokalizacja
kompleksu powinna zapewniać bezpieczny i łatwy dojazd do
obiektu – podsumowuje M. Wolińska.
rwgzk
Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46
cykl: Nie tylko o gospodarce
7
Poznaj swój region – portal edukacyjny
Podziemna Trasa Turystyczna
„Kopalnia Węgla” Nowa Ruda
– czy to trafiony pomysł?
Idea utworzenia Podziemnej Trasy Turystycznej,
w sztolni ćwiczebnej na polu „Piast” nieistniejącej dziś
Kopalni Węgla Kamiennego „Nowa Ruda”, była ze
wszech miar słuszna – mówi Barbara Korbas – dyrektor
tego unikalnego w skali europejskiej muzeum kopalnictwa
węglowego. To, że dziś trasa funkcjonuje i przyciąga rzesze
turystów, w różnym wieku i z całego świata, jest zasługą
inicjatora tego pomysłu – Czesława Lisa, długoletniego
inżyniera noworudzkiej kopalni oraz władz miasta, które
w 2002 roku, za kadencji burmistrza Marka Baweckiego,
przekazując to oryginalne muzeum w prywatne ręce,
przyczyniły się do jego rozkwitu. Dzisiaj notujemy dziesięciokrotne więcej zwiedzających niż miało to miejsce 6
lat temu – zauważa B. Korbas.
Podziemna Trasa Turystyczna „Kopalnia Węgla” Nowa
Ruda zlokalizowana jest – jak już wspomniano - na polu
„Piast” byłej Kopalni Węgla Kamiennego „Nowa Ruda”.
Będąc w południowej części Gór Sowich, czy też w Kotlinie Kłodzkiej, nie sposób pominąć tego wyjątkowego
i zachowanego z wielkim pietyzmem obiektu. Szczególnie,
że funkcjonująca tu podziemna kolejka jest pierwszą tego
typu atrakcją w Polsce, a czwartą w Europie. Niegdyś
służyła do przewozu górników, dzisiaj mogą z niej skorzystać turyści kończąc zwiedzanie Podziemnej Trasy
Turystycznej. Pociąg składa się z lokomotywy i trzech
wagoników, w których jednocześnie może być przewożonych 36 osób.
Wizytę w Podziemnej Trasie Turystycznej „Kopalni
Węgla” rozpoczynamy od budynku Muzeum, gdzie w 4
salach wystawowych zgromadzono eksponaty związane
z górnictwem podziemnym, np. modele maszyn i sprzęt
zabezpieczający wraz z rozmaitymi typami ładunków
strzałowych i aparatów ucieczkowych. Zapoznać tu się
można również z różnymi modelami obudów górniczych.
Do zwiedzania udostępniona jest także oryginalna dyspozytornia, stanowiąca niegdyś centrum kierowania kopalnią.
Od 2005 r. w salach wystawowych można podziwiać
przedstawiające pracujących górników rzeźby i płaskorzeźby autorstwa Pana Eugeniusza Juszczaka, niegdyś górnika
noworudzkiej kopalni.
W nadziemnym kompleksie górniczym można także zobaczyć unikalne na skalę światową, piece i wieże szybowe.
Jest to jeden z nielicznych zachowanych w tak doskonałym
stanie XIX-wiecznych obiektów przemysłowo-wydobywczych. Dziś możemy sami zobaczyć miejsca, w których
noworudzcy górnicy wydzierali ziemi jeden z jej najcenniejszych skarbów. Turystom oferuje się również 1,5-godzinną wycieczkę do podziemnych wyrobisk. Wyposażeni
w górnicze hełmy i akumulatorowe lampy górnicze możemy wejść do podziemnych wyrobisk górniczych o długości
ponad 700 m. W czasie zwiedzania kopalni przewodnik
zaprezentuje nam sposoby zabezpieczania chodników i objaśni stosowane niegdyś metody pracy górników. Można tu
też zobaczyć dawne maszyny górnicze, a także wagoniki
podziemnej kolejki wykorzystane niegdyś do przewożenia ludzi i transportu węgla, a dziś służące turystom.
Skomplikowanym labiryntem chodników dojdziemy
w końcu do szybu, którym przed laty górnicy byli zwożeni
do pracy na kolejnych, głębszych poziomach kopalni. Dziś
szyb ten jest całkowicie zasypany, ale sceneria wejścia do
windy wygląda bardzo realistycznie. W kopalni można
wszystkiego dotknąć, przesunąć czy podnieść. Warto przy
tym pamiętać, że korzystamy z turystycznie udostępnionych korytarzy, natomiast górnicy musieli swoją pracę
wykonywać w miejscach o wysokości nie przekraczającej czasem 1 metra, w warunkach wysokiej wilgotności
i temperatury. Szczególną atrakcją są skamieniałe pnie
drzew sprzed ponad 250 mln lat. Można je zobaczyć nie
tylko wyeksponowane przed wejściem do sztolni, ale także w naturalnej pozycji w dwóch miejscach na ścianach
podziemnych chodników. Dziś podziwiać można tu m.in.
skamieniałą araukarię - ewenement na skalę światową.
W tej górniczej lekcji historii każdy powinien uczestniczyć, bo jest to jedyna szansa edukacyjna, otwarta i dostępna dla każdego – zachęca i zaprasza B. Korbas.
rwgzk
Muzeum Górnictwa w Nowej Rudzie
czynne jest codziennie:
• od marca do czerwca w godz. 9.00 – 17.00
• od lipca do sierpnia w godz. 9.00 – 18.00
(ostatnie wejście o godz. 18.00)
• od września do lutego 9.00 – 16.00
Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46
8
Powiatowy Urząd Pracy
– dla zainteresowanych
uruchomieniem własnej firmy
Zasady przyznawania bezrobotnemu jednorazowych
środków na podjęcie działalności gospodarczej - w tym na
pokrycie kosztów pomocy prawnej, konsultacji i doradztwa,
związanych z podjęciem tej działalności - Przez Powiatowy
Urząd Pracy regulują następujące przepisy - mówi Krzysztof
Bolisęga, zastępca dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w
Kłodzku.
Podstawa prawna: art. 46 ust. 1, pkt 2 ustawy z dnia
20 kwietnia 2004r. o promocji zatrudnienia i instytucjach
rynku pracy (Dz. U. z 2008r. Nr 69 poz. 415 ze zm.);
rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia
21 listopada 2005r. w sprawie szczegółowych warunków i
trybu dokonywania refundacji ze środków Funduszu Pracy
kosztów wyposażenia lub doposażenia stanowiska pracy dla
skierowanego bezrobotnego, przyznawania bezrobotnemu
środków na podjęcie działalności gospodarczej oraz form
zabezpieczenia zwrotu otrzymanych środków (Dz. U. nr
236 z 2005 r. Poz. 2002 ze zm.), ustawa z dnia 30 kwietnia
2004 r. o postępowaniu w sprawach pomocy publicznej (Dz.
U. nr 123 z 2004 r. poz. 1291 ze zm.); Kodeks Cywilny.
1. Starosta ze środków Funduszu Pracy może:
przyznać bezrobotnemu zarejestrowanemu w urzędzie
pracy, jednorazowo środki na podjęcie działalności
gospodarczej, w tym na pokrycie kosztów pomocy
prawnej, konsultacji i doradztwa, związanych z
podjęciem tej działalności.
2. Bezrobotnemu mogą być przyznawane środki
w wysokości określonej w umowie, nie wyższej
jednak niż 5 - krotnej wysokości przeciętnego
wynagrodzenia. W przypadku, gdy działalność
jest podejmowana na zasadach określonych dla
spółdzielni socjalnych w rozumieniu przepisów
prawa spółdzielczego, wysokość przyznawanych
bezrobotnemu środków nie może przekraczać 3 krotnego przeciętnego wynagrodzenia na jednego
członka założyciela spółdzielni oraz 2 - krotnego
przeciętnego wynagrodzenia na jednego członka
przystępującego do niej po założeniu spółdzielni.
3. Wysokość przeciętnego wynagrodzenia (przeciętne
miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w
poprzednim kwartale od pierwszego dnia następnego
miesiąca) przyjmowana jest na dzień zawarcia
umowy.
4. Przyznawane środki z Funduszu Pracy dla osoby
bezrobotnej mogą być udzielane w celu podjęcia
działalności gospodarczej określonej przepisami
ustawy o swobodzie działalności gospodarczej,
wykonywanej w sposób zorganizowany i ciągły (min.
12 miesięcy) w celach zarobkowych.
5. Kryteria przyznawania środków Funduszu Pracy
na podjęcie działalności gospodarczej:
Przy ocenie wniosków bierze się pod uwagę:
• u d o k u m e n t o w a n e k w a l i f i k a c j e z a w o d o w e
wnioskodawcy do prowadzenia danej działalności
gospodarczej,
• zasadność społeczną i gospodarczą uruchomienia
odpowiedniej działalności gospodarczej,
• zapotrzebowanie na dany rodzaj działalności,
• miejsce prowadzenia działalności gospodarczej
(preferencje dla przedsięwzięć na terenie powiatu),
• posiadanie przez wnioskodawcę lokalu na działalność,
urządzeń i maszyn,
• w y s o k o ś ć p o s i a d a n y c h w ł a s n y c h ś r o d k ó w
finansowania oraz innych środków wnoszonych przez
wnioskodawcę
• rodzaj możliwego do przyjęcia zabezpieczenia zwrotu
otrzymanych środków Funduszu Pracy,
• szanse powodzenia przedsięwzięcia (stopień ryzyka
prawidłowego wykorzystania środków Funduszu Pracy),
• czy w okresie 12 m - cy poprzedzających złożenie
wniosku bezrobotny nie odmówił bez uzasadnionej
przyczyny przyjęcia propozycji odpowiedniego
zatrudnienia, innej pracy zarobkowej, szkolenia,
stażu, przygotowania zawodowego w miejscu pracy,
wykonywania prac społecznie użytecznych, prac
interwencyjnych lub robót publicznych,
• nie otrzymał dotychczas z Funduszu Pracy bezzwrotnych
środków na podjęcie działalności gospodarczej,
• nie otrzymał w okresie 5 lat poprzedzających
złożenie wniosku pożyczki z Funduszu Pracy lub z
innych funduszy publicznych środków na podjęcie
działalności gospodarczej lub rolniczej,
• czy nie prowadził działalności gospodarczej w okresie
12 miesięcy poprzedzających złożenie wniosku
o przyznanie środków na podjęcie działalności
gospodarczej,
• czy nie posiada żadnych nieuregulowanych zobowiązań
wobec budżetu państwa,
• czy nie ubiega się o środki na przejęcie już istniejącej
działalności gospodarczej (w tym od członka rodziny),
• czy spełnia warunki, o których mowa w rozporządzeniu
Komisji (WE) Nr 1998/2006 z dnia 15 grudnia
2006r.
• w sprawie zastosowania art. 87 i 88 Traktatu WE
w odniesieniu do pomocy w ramach zasady „de
minimis”,
• albo rozporządzenia Komisji (WE) 1860/2004 z dnia 6
października w odniesieniu do pomocy publicznej „de
minimis” dla sektora rolnego i rybołówstwa
• czy nie był w okresie 2 lat przed dniem złożenia
wniosku skazany za przestępstwa przeciwko obrotowi
gospodarczemu, w rozumieniu ustawy z dnia 6 czerwca
1997 r. - Kodeks Karny,
• czy wniosek jest kompletny i prawidłowo sporządzony.
6. Wydatki muszą być poniesione w okresie od dnia
zawarcia umowy z Urzędem do dnia określonego w
w/w umowie, nie później niż w terminie 30 dni od dnia
podjęcia działalności gospodarczej.
7. Wydatki rozliczone będą w kwocie brutto.
8. Bezrobotny do dnia podpisania umowy z Urzędem
Pracy dotyczącej przyznania jednorazowo środków
z Funduszu Pracy, nie może dokonywać wpisu do
rejestru działalności gospodarczej.
9. Przyznane środki należy wydatkować po dniu zawarcia
umowy z Urzędem Pracy dotyczącej przyznania
jednorazowo środków z Funduszu Pracy, do dnia
określonego w w/w umowie.
10.Wydatki poniesione przed lub po tym terminie nie
będą rozliczone, a przyznana kwota podlegać będzie
zwrotowi.
Zainteresowanych zapraszam do Powiatowego Urzędu Pracy
w Kłodzku lub jego filii na terenie powiatu kłodzkiego –
kończy K. Bolisęga.
Informacja własna PUP
Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46
9
cykl: Nie tylko o gospodarce
Noworudzkie koncertowanie
15 czerwca 2008 r. w kościele pw. św. Mikołaja w Nowej
Rudzie odbył się kolejny koncert, tym razem w ramach
XV Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Kameralnej
i Organowej – Trzebnica - Nowa Ruda 2008, w którym
wystąpili: Zespół „BAROK TUNE”, Wacław Mulak
i Benedykt Matusik – trąbki, Tomasz Sobaniec – kotły, Ewa
Bąk – organy. W programie pojawili się: G. Ph. Telemann, M.
A. Charpentier, J. S. Bach, J. Ph. Rameau, J. Fr. Haendel, A.
Lucchesi, Anonim, F. Mendelssohn – Bartholdy, Th. Dubois
i inni.
Organy noworudzkiej świątyni są perełką wśród
sakralnych instrumentów klawiszowych – z dumą mówi ks.
Jerzy Kos, proboszcz parafii pw. św. Mikołaja.
Organy stanowiące centralny punkt chóru i znajdujące
się naprzeciw ołtarza głównego zbudowała w październiku
i listopadzie 1889 r. firma Schlag i Synowie. Po raz pierwszy
zabrzmiały na Nowy Rok 1890. Jest to duży instrument
o trzech manuałach i klawiaturą pedałową, 50 głosach,
o napędzie elektrycznym. Piszczałki z aluminiowej,
cynkowanej blachy zastąpiły w roku 1927 wcześniejsze,
które zostały w 1917 skonfiskowane dla potrzeb wojska
(637 kg metalu). Organy są obudowane bejcowanym na
ciemny brąz drewnem, pokrytym delikatnie złoconymi
ornamentami gotyckimi i obok głębokiego tonu dźwięków
potęgowanego przez akustykę świątyni, są jej niewątpliwą
ozdobą.
Podczas remontu przeprowadzonego po II Wojnie
Światowej usunięto miech magazynowy, obcięto także dwa
z rejestrów (skrócono piszczałki z 4’ na 2’). W wyniku tego
działania, a także z powodu braku konserwacji, przez lata
stan organów drastycznie się pogarszał. Organy straciły
pierwotne brzmienie, a wielu głosów nie można było użyć.
W 2000 roku dzięki Stowarzyszeniu na Rzecz Badania
i Zachowania Śląskich Organów, sporządzona została
dokumentacja z opisem prac dla celów renowacyjnych.
Niebawem przystąpiono też do remontu. Remont organów
ukończono jesienią 2006 roku. Dziś możemy się cieszyć
pełnią brzmienia tego największego na Ziemi Kłodzkiej
instrumentu.
Wspaniałe brzmienie noworudzkiego instrumentu zachęciło
– podkreśla ks. Jerzy – organizatorów Międzynarodowego
Festiwalu Muzyki Kameralnej i Organowej w Trzebnicy,
Dyrektora organizacyjnego Jana Buczka i Dyrektora
artystycznego Roberta Grudnia, do wpisania naszego kościoła
w kalendarium kolejnych edycji festiwalu. W ramach spotkań
festiwalowych świątynia nasza gościła dotychczas Georgija
Agratinę (fletnia Pana, cymbały), Jerzego Lamorskiego
- cenionego w świecie muzyka jazzowego, Ewę Urygę –
znakomitą wokalistkę. Występowali ponadto: Katalin Bodonyi
– śpiewaczka z Węgier, Istvan Ella, węgierski organista.
Prezentowali się również wybitni polscy organiści: Anna
Pikulska z Akademii Muzycznej w Katowicach, Michał
Blechinger z Akademii Muzycznej w Krakowie, Wiktor
Brzuchacz z Akademii Muzycznej w Gdańsku, Marcin Sówka
z Akademii Muzycznej w Łodzi, Paulina Świgoń z Akademii
Muzycznej w Poznaniu. Tu również, z okazji Dni Japonii
obchodzonych w naszym mieście, rozbrzmiewała muzyka kraju
kwitnącej wiśni, w wykonaniu Sylwii Strugińskiej (sopran)
oraz Michała Novenko z Czech (organy). Przeżywaliśmy
piękno poetyckiego słowa w interpretacji m.in. Jerzego Zelnika
i Krzysztofa Kolbergera z akompaniamentem Pana Roberta
Grudnia – organy.
W bieżącym roku – uzupełnia ks.
J. Kos - czekają nas kolejne spotkania
muzyczne, na które serdecznie zapraszam.
W miesiącu sierpniu i wrześniu br.
w ramach II Ogólnopolskiego Forum
M ł o d y c h O rg a n i s t ó w w y s t ą p i ą
studenci z wyższych szkół muzycznych
z Poznania, Warszawy i Krakowa.
W tym terminie gościć będziemy
również estońskiego organistę Toomasa
Trasa i skrzypka Piotra Sadowskiego. Zwieńczeniem cyklu
tegorocznych koncertów będzie, zapowiadany na listopad,
występ znakomitego muzyka Wacława Uhrilrza z Pragi.
Festiwalowe koncertowanie promuje Nową Rudę nie
tylko w Polsce – zauważa ks. J. Kos. Każdy z występujących
tu artystów zabiera ze sobą cząstkę naszego miasta w postaci
płaskorzeźby z wizerunkiem św. Mikołaja, opatrzoną sygnaturą
festiwalową, by pamiętać i wracać do tego szczególnego
miejsca, jakim jest nasza świątynia, ze swoim instrumentem,
klimatem sprzyjającym muzyce i słuchaczami.
PROPOZYCJA LITERACKA
Wszystko ma swój czas
„Nadszedł czas, aby oddać cześć Księdzu Ernstowi
Hoffmannowi…” – to pierwsze słowa książki „Ernst Hoffmann
- budowniczy kościoła w Nowej Rudzie” autorstwa ks. Jerzego
Kosa – proboszcza parafii pw. św. Mikołaja, rozpoczynającej
wydawniczy cykl zatytułowany „Wszystko ma swój czas”,
w którym pomysłodawca chce chodzić tropami noworudzkich
biografii i pisać – jak to sam określa – o „noworudkach”. Formuła – mówi ks. Jerzy – jest otwarta dla wszystkich, którzy
chcieliby ożywić tych, którzy – jak napisała poetka (dop. red.
– Wisława Szymborska) – Owocowali i mieli serce większe „jak
orzeszek”, i zostawili po sobie trwały ślad. W czasach promocji
„kwitnienia” i lansowania blichtru „gwiazdorstwa”, które błyśnie tylko na moment, jak sztuczne ognie, warto szukać owoców
trwałych, co mają w sobie nasiona wieczności. Zapraszam do
twórczego niepokoju i zostawiania śladów tego, co wielkie,
święte i zrodzone z miłości – zachęca ks. Jerzy Kos.
Od red.: życzymy – księże proboszczu - udanych
spotkań z historią na chwałę przodków i nadzieję żyjących.
rwgzk
Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46
10
„Platynowy Laur Infotela”
dla Grupy ZPAS
Piotr Baranowski, Prezes Grupy ZPAS w Przygórzu,
podczas VII Kongresu Infotela odebrał prestiżową nagrodę
Platynowego Lauru Infotela dla Grupy ZPAS za wieloletni
skuteczny rozwój rodzimego kapitału na rynku krajowym
i międzynarodowym w branży teletechnicznych zabezpieczeń nowoczesnych systemów IT. Jest to już dziesiąta
(jubileuszowa) edycja tego ogólnopolskiego konkursu.
W tym roku nadesłano rekordową ilość zgłoszeń (we
wszystkich kategoriach) - ponad 2000 !Wręczenie Laurów
nastąpiło 5 czerwca br. podczas uroczystej wieczornej Gali
Komunikacji Elektronicznej. Statuetki LAURU INFOTELA otrzymują firmy m.in. za zainicjowanie i prowadzenie
prac projektowych dla komunikacji elektronicznej oraz ich
wdrożenie do produkcji. Kapituła powołana przez redakcję
INFOTELA przyznaje także statuetkę – złoty LAUR INFOTELA osobie, firmie, instytucji szczególnie zasłużonej
dla branży komunikacji elektronicznej. Przyznane zostały
również z okazji jubileuszu platynowe LAURY INFOTELA
osobie, firmie, instytucji za szczególne osiągnięcia w ciągu
minionego dziesięciolecia. W historii konkursu nagrodę
tę przyznano po raz pierwszy i otrzymała ją Grupa ZPAS.
Przyznano również ZŁOTE LAURY CZYTELNIKÓW
INFOTELA dla najlepszej ich zdaniem firmy w poszczególnych kategoriach (operator telefonii mobilnej, operator
telefonii stacjonarnej, operator satelitarny, operator telewizji kablowej, nadawca telewizyjny, telewizyjny kanał
tematyczny, witryna internetowa).
Konkurs był objęty patronatem: Urzędu Komunikacji
Elektronicznej, Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki
i Telekomunikacji, Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej, Polskiej
Fundacji Wspierania Komunikacji Elektronicznej PIKSEL,
organizatorów Krajowego Sympozjum Telekomunikacji
i Teleinformatyki, Międzynarodowych Targów Łódzkich
– organizatorów Międzynarodowych Targów Komunikacji
Elektronicznej INTERTELECOM.
Celami konkursu jest: promowanie i nagradzanie twórców nowoczesnych rozwiązań komunikacji elektronicznej,
które powstały w firmach, pracowniach konstruktorskich
i ośrodkach naukowych (uczelniach i instytutach); wyróżnianie firm, które opracowują i wdrażają innowacyjne
projekty komunikacji elektronicznej; promowanie osób,
firm i instytucji szczególnie zasłużonych dla branży.
Prace konkursowe oceniane są przez jury w pięciu
głównych kategoriach: systemy komunikacji elektronicznej; elementy systemów; usługi; wdrożenia; media
elektroniczne. W odrębnym trybie kapituła konkursu
powołana przez redakcję INFOTELA przyznaje LAURY
INFOTELA za szczególne zasługi i osiągnięcia w branży:
osobie; firmie; instytucji. Także w odrębnym trybie kapituła
konkursu powołana przez redakcję INFOTELA przyznaje
platynowy LAUR INFOTELA za szczególne zasługi i osiągnięcia w branży komunikacji elektronicznej w minionym
dziesięcioleciu: osobie; firmie; instytucji. Odrębna kapituła
konkursu powołana przez redakcję INFOTELA przyznaje:
Złoty LAUR CZYTELNIKÓW INFOTELA w kategoriach:
operator telefonii mobilnej; operator telefonii stacjonarnej;
operator satelitarny; operator telewizji kablowej; nadawca
telewizyjny; telewizyjny kanał tematyczny; witryna internetowa.
Na podstawie informacji MSG Media przygotował K. Karwowski
Zdjęcia MSG Media
PRZEDSTAWICIELE
AGENCJI ROZWOJU PRZEMYSŁU
W NOWEJ RUDZIE
Dnia 10 czerwca br. delegacja Agencji Rozwoju Przemysłu
z prezesem Wojciechem Dąbrowskim i Jolantą Maryewską,
Członkiem Zarządu, gościła w Nowej Rudzie w Agencji
Rozwoju Regionalnego AGROREG SA. Prezes ARP bardzo
wysoko ocenił Noworudzki Park Przemysłowy i realizację
projektu, na który w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego AGROREG otrzymał dofinansowanie w wysokości 32 mln 177 tys zł, co stanowi 87% wartości całego
projektu. Noworudzki Park Przemysłowy jest jednym
z pierwszych i najbardziej zaawansowanych w realizacji
parków przemysłowych w Polsce z widocznymi efektami
jego realizacji w postaci nowych zakładów i powstałych
w nich nowych miejsc pracy. (D. Oleksy)
Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46
11
ABC ubezpieczeń (3)
Z CZEGO BĘDZIESZ ŻYŁ NA STAROŚĆ?
CZĘŚĆ I – DIAGNOZA STANU OBECNEGO
Onegdaj, niejaki Juraj Janosik, powiedział do swoich dziesięciu zbójników: „chłopy, jak będziecie ze mną zbójowali to
dostaniecie ode mnie emerytury na starość, abyście godnie żyli
bez zbójowania!” „Hura, krzyknęli zbójnicy”. „Dlatego – ciągnie dalej Janosik – co miesiąc z waszej zbójeckiej doli (3 000
denarów) będę potrącał 1 000 denarów”. Tu już zbójnicy nieco
zmarkotnieli, bo trzeba płacić!!! Ale słowo się rzekło.
CEZARY MARKIEWICZ,
specjalista ubezpieczeniowy, broker
i doradca w zakresie finansów osobistych. Praktyk z wieloletnim doświadczeniem. Zajmuje się obsługą firm (różnych branż) i instytucji, oraz klientami
indywidualnymi, pragnącymi korzystać
z zabezpieczeń osobistych. Jest również szkoleniowcem dla pośredników
ubezpieczeniowych. Absolwent Wydz.
Prawa i Administracji Uniwersytetu Wrocławskiego, certyfikowany przez LIMRA
International Inc., słuchacz Akademii
Doradztwa Inwestycyjnego, legitymujący się państwowym egzaminem brokera
ubezpieczeniowego. Uczestnik wielu
konferencji i szkoleń. Świadczy usługi
na terytorium całego kraju.
e-mail: [email protected]
tel. kom. 601 99 62 64
Tak się złożyło, że wszystkie chłopy mieli, w tym momencie,
po 25 lat. Janosik sumiennie, miesiąc w miesiąc, potrącał 1 000
denarów od każdego, czyli 10 000 denarów miesięcznie. Ponieważ miał rodzinę, która nie miała zajęcia, dał im etaty w „biurze
liczenia składek”. Poza tym, miał wielu fajnych kolegów i koleżanek, którym zawdzięczał stanowisko harnasia. Pomyślał, że
im też się „coś od życia należy”. „Są przecież moimi kolegami
a ja lubię robić ludziom dobrze”. Kumple sami wcześniej też
zbójowali ale jakoś cały „zarobek”, na bieżąco, zostawiali w gospodzie, więc jakoś nie udało im się nic odłożyć na starość. Sam
Janosik też jakoś kiepsko się czuł i mało zbójował, więc pomyślał,
że trzeba cos odłożyć dla siebie. No i Maryna też miała swoje
potrzeby. Zatem od każdej zbójniczej składki, potrącał 20% na
swoje, swojej rodziny i okolicznych kolegów, utrzymanie.
Trwało to 40 lat. Ale wcześniej miały miejsce dwa znamienne fakty. Otóż, po dwudziestu latach dwóch zbójników zginęło
„w akcji”. Tak więc, nie doczekali emerytury. Pieniądze, które
wpłacali, jakimś cudem wyparowywały, bo rodziny nie dostały
ani grosza. Po kolejnych 10 latach czyli 10 lat przed emeryturą, trzech z pozostałych ośmiu: Waluś Kwiczoł, Jędruś Pyzdra
i jeszcze jeden, ni z gruszki ni z pietruszki oświadczyli, że oni
„nie wyobrażają sobie zbójować do 65 roku życia”. Ponadto
stwierdzili, że narażają się więcej od innych (???) i żądają albo
emerytury pomostowej albo w ogóle przejścia na wcześniejszą
emeryturę. „Chcemy wcześniejszej emerytury od zaraz – od 55
roku życia - krzyczeli. Ponieważ Kwiczoł i Pyzdra często pili
okowitę z Janosikiem, i bronili Janosika przed konkurencyjnym
harnasiem – Ondraszkiem, Janosik zdecydował o przyznaniu
„trójce” emerytury pomostowej. Od tego momentu owi trzej nie
tylko nie zbójowali, co oznaczało, że pozostali musieli częściej
i więcej rabować, ale zaprzestali opłacania składek (1 000 denarów na cel emerytalny). Za to i owszem, żyli nieźle. Może tylko na
nieco niższym poziomie dochodowym (emerytura pomostowa nie
była tak wysoka jak chcieli), no ale potrafili sobie „dorobić na
czarno” w pobliskich bandach. Janosik nie wiedział skąd weźmie
pieniądze na te wcześniejsze świadczenia, ale przypomniał sobie
o pieniądzach po zmarłych wcześniej dwu zbójnikach. Zamiast
wypłacić je wdowom postanowił te pieniądze przeznaczyć na
sfinansowanie tychże świadczeń. Pozostałych 5 zbójników, nie
znając całego mechanizmu wcześniejszej emerytury, nie protestowało. Co więcej, mówili: „no tak Walusiowi i Jędrusiowi to
się należy …”
Zbójowanie to niebezpieczna, i wymagająca zdrowia, robota.
Zbójnik żyje średnio do 75 lat. Średnio – a to oznacza, że niektórzy
właśnie tyle żyją, ale niektórzy żyją dłużej, a jeszcze inni - krócej.
Przyszedł 65 rok życia i wszyscy zaczęli pobierać równe emerytury.
Trzech pobierało już od dziesięciu lat zmniejszoną emeryturę
(wcześniejszą, pomostową). Dwóch nie doczekało. Pięciu, którzy
najdłużej zbójowali i najdłużej opłacali składki umarło już po 3
latach po przejściu na emeryturę. „Pracowali” bowiem dłużej
i „wydajniej”, i z tego powodu zdrowie mieli zszargane. Kwiczoł
i spółka pracowali mniej, więc zdrowie im dopisywało i pobierali
emeryturę do 80 roku życia. Paradoks? Nie. To polski państwowy
system emerytalny!!!
Powiecie: „anegdota nie mająca odzwierciedlenia w życiu!?!”
No to sprawdźmy – oto statystyka i oficjalne dane:
1. połowa obywateli naszego kraju, w wieku produkcyjnym,
pracuje, zarabia i płaci podatki, a druga połowa nie pracuje, nie
zarabia i nie płaci podatków, a żyje tak jak pierwsza;
2. 25% społeczeństwa to emeryci i renciści;
3. ok. 20 % społeczeństwa, z mocy prawa, nie „zrzuca się”
na publiczną służbę zdrowia (nie płaci składek zdrowotnych) ale
z niej korzysta;
4. średni wiek emerytalny, jest najniższy w Europie (ok. 5557 lat); mamy najmłodszych emerytów w Europie;
5. jeden pracujący, przypada na dwóch emerytów lub rencistę,
czyli jeden pracujący utrzymuje dwóch niepracujących;
6. stosunek przeciętnej emerytury do przeciętnej płacy jest
jednym z najwyższych w Europie;
7. ok. 300 zawodów uprawnionych jest do przywileju wcześniejszych lub pomostowych emerytur.
Zagadka. Co to takiego: wszyscy chcą ją mieć ale nikt nie
chce za nią zapłacić? To „państwowa emerytura”!!!
Z tzw. „emeryturą państwową” mamy do czynienia tylko
w niewielkim procencie krajów świata. Głównie w Europie
i Ameryce. Otrzymują ją najczęściej tzw. funkcjonariusze
państwowi (urzędnicy, celnicy, policjanci itp.), ale nie ogół
pracowników. Ci ostatni, owszem, otrzymują emeryturę w odpowiednim wieku, ale wcześniej przez siebie wypracowaną
obowiązkowymi lub dobrowolnymi składkami. Emerytura
więc jest tam efektem sumy składek emerytalnych + ew. zysków
z ich inwestowania. W ten sposób powstaje kapitał emerytalny.
Im większy uzbierany kapitał na dzień przejścia na emeryturę,
tym większe co miesięczne świadczenie emerytalne. W większości krajów świata w ogóle nie znają takiego „produktu”
jak „państwowa emerytura” lub w ogóle „emerytura”. Nie ma
tam też przymusu emerytalnego a sprawa zabezpieczenia na
starość, nie jest sprawą państwa, tylko sprawą prywatną
zainteresowanej osoby.
Życie to odcinek pomiędzy urodzeniem a śmiercią. Może być
krótszy, może być dłuższy. W tym drugim przypadku możemy
podzielić go na trzy części:
1. dzieciństwo i okres młodzieńczy, podczas którego jesteśmy
na utrzymaniu rodziców;
2. okres aktywności zawodowej, kiedy utrzymujemy się sami
z pieniędzy, które sami zarobiliśmy;

12
3.starość, kiedy nie możemy utrzymać się sami (jak w okresie
pierwszym) i kiedy utrzymujemy się z … właśnie z czego?
Starość to stan przyszły pewny - o ile ktoś przedwcześnie
nie umrze - przyjdzie starość „jak amen w pacierzu”. I co
wtedy? Z czego mamy żyć? Czy ktoś się nad tym zastanawia?
W Polsce, w powszechnym mniemaniu, emerytura to
świadczenie społeczne, nie zaś wypracowane i odłożone,
przez przyszłego emeryta, pieniądze na starość. Świadczenie,
które należy się każdemu, kto ukończy określony wiek. Ma je
otrzymać każdy w wysokości pozwalającej na utrzymanie, bez
konieczności zarabiania na siebie. A więc, ma być to prezent.
Pytanie tylko czyj? Państwa? Nic bardziej mylnego!!! Państwo
nie ma żadnych „swoich” pieniędzy. Posiada tylko te, które
odbierze ludziom (w tym obecnym i przyszłym emerytom)
w formie podatku VAT, akcyzy, podatków dochodowych, „podatku Belki”, składek zusowskich, itp. itd. Zabierając jednym
aby dać drugim, pobiera ogromną prowizję z tych pieniędzy
(koszty szeroko pojętej administracji). Mówi o tym powyższa
anegdota o Janosiku. Janosik przecież nie miał swoich pieniędzy,
a rozdawał wszystkim.
PRL przekonał ludzi, że od żłobka po emeryturę, obywatele
otrzymają wszystko co im potrzebne „w prezencie” od Państwa.
Wystarczy sam fakt przyjścia na świat i „bycie” obywatelem
PRL. Tak ot, bez wysiłku oszczędzania, planowania swojego
życia. Także obiecano wszystkim emerytury. Za darmo. „Ty
dostaniesz tyle a ty tyle, bo coś tam …”. Z góry ustalano wysokość i moment poboru świadczenia emerytalnego, bez żadnego
związku z realnymi możliwościami. Taki system nazywamy,
systemem „definiowanego świadczenia”. No ale tak zdefiniowane, niezależnie od możliwości finansowych, emerytury, musi
ktoś jednak opłacić. Każdy ekonomista wie, że nie ma nic za
darmo, nie ma „niczyich” pieniędzy („nie ma darmowych obiadów”). Powtarzam, Państwo nie ma swoich własnych pieniędzy,
więc na dzisiejsze renty i emerytury zabiera pieniądze obecnie
pracującym, i wypłaca (poprzez ZUS) obiecane wcześniej (bez
składu i ładu, ale jednak obiecane) emerytury. Działa tu zasada
„praw nabytych”.
W przeważającej mierze system emerytalny w Polsce jest
repartycyjny, czyli obecne emerytury opłacane są ze składek
obecnie pracujących lub przedsiębiorców. To jeśli chodzi
o miasto, bo na wsi emerytury rolnicze opłacane nie są przez
pracujących/gospodarujących rolników, tylko przy pozostałych
obywateli – podatników (95%). Tylko 5% emerytur pochodzi
ze składek ubezpieczonych w KRUS rolników. W latach
80-tych dwóch pracujących składało się na emeryturę jednego emeryta. Dziś już dochodzimy do paradoksu, że ci dwaj
obecnie pracujący, muszą już utrzymywać 4 emerytów/rencistów!!! W ten oto sposób składka emerytalna pracownika lub
przedsiębiorcy wzrosła od lat 80 o ok. 800%!!! No bo cudów
nie ma. Można policzyć ile każdy pracownik stracił pieniędzy
za „rozrzutność” Państwa (polityków). Jeżeli narzekamy na
ceny papierosów, benzyny, kosztów utrzymania, to jest to efekt
zawartych w tych towarach podatków. Podatków, z których
opłaca się tzw. świadczenia społeczne. Byłyby one (podatki,
składki ZUS) niższe, gdyby nie rozdęty i bez pokrycia system
emerytalno – rentowy.
Społeczeństwo się starzeje. Coraz mniej, w stosunku do emerytów, rodzi się potencjalnych pracowników, czyli opłacających
składki emerytalne, z których wypłacane są emerytury. A ci, którzy zaczynają pracę, to zaczynają ją w Irlandii lub gdzie indziej
i swoimi składkami emerytalnymi (jeśli takie opłacają) zasilają
tamtejszych emerytów. Nie tych tu w Polsce!!!
Kolejne żądania wcześniejszych emerytur, emerytur pomostowych, mogą, i na pewno rozwalą ZUS (a wtedy już nikt nie
otrzyma emerytury). Obecnie wpłacane składki nie pokrywają wydatków na emerytury i renty. Rosnący deficyt ZUS pokrywany jest
(jeszcze) przez budżet Państwa, ale jak długo jeszcze? W latach
2009-13 ZUS-owi zabraknie ok. 300 mld zł!!! To jest więcej niż
wszystkie wydatki budżetu Państwa, które dzisiaj oscylują wokół
280 mld zł. Wobec czego łatanie dziury z budżetu nie będzie
możliwe. Co to oznacza? Tylko jedno – bankructwo!!!
Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46
System emerytalny do 1999 roku, polegał na tym, że wszyscy przyszli emeryci wrzucali, tytułem składek, określone pieniądze do wspólnego worka, a politycy, „po uważaniu” dzielili
ten worek wg tylko sobie tylko znanych kryteriów. Przyszli
emeryci nie mieli w ogóle żadnej świadomości, że płacą jakieś
składki bo potrącał im to zakład pracy (też państwowy). Najczęściej najwyższe emerytury otrzymywały grupy zawodowe
mocne politycznie, kosztem – oczywiście - słabszych. Emerytury te nie miały (i nie mają) żadnego związku z wysokością
i wolumenem wpłaconych składek emerytalnych. W ogóle nie
miały związku z wymogami ekonomii. I często bywało tak, że
ten co odkładał w postaci obowiązkowych składek więcej i dłużej otrzymywał mniej lub co najwyżej tyle samo co ten, który
odkładał mało i przez ledwie kilka/kilkanaście lat. W roku 1999
postanowiono z tym skończyć, wprowadzając indywidualne
konta emerytalne w ZUS-sie (I filar emerytalny) i Otwartych
Funduszach Emerytalnych (II filar emerytalny). Dotychczasowa składka pracownicza, trafiająca niegdyś do wspólnego
wora, teraz trafia na konto danego pracownika, tworząc jego
indywidualny kapitał, który później będzie dzielony, jak tort,
na miesięczne emerytury. W ten sposób przyszła emerytura
zależna będzie nie od „widzi mi się” polityków, nie od wymuszeń strajkowych, itp., tylko od zasobności konta emerytalnego
każdego z nas, i momentu przejścia na emeryturę. Tym samym
zależna będzie od wysokości naszych zarobków i długości
okresu opłacania składek emerytalnych. Jest to fundamentalna
zmiana, bo już nikt, z góry, nie ma określonej wysokości przyszłej emerytury, gdyż ta wynika z opłacanych składek. „Jak
sobie pościelisz, tak się wyśpisz” – oto przesłanie obecnego
systemu, tzw. sytemu „zdefiniowanej składki”. Jest tak, gdyż
wbrew powszechnemu poglądowi emerytura to nie renta.
To nie jest świadczenie należące się wszystkim i każdemu
z osobna, w określonym wieku, lecz tylko tym którzy, na
nią zaoszczędzili. Emerytura to po prostu część bieżącego
przychodu z pracy, działalności gospodarczej, itp. odłożona
na później. Na starość. Część zarobionych teraz pieniędzy ale
teraz nie wydanych, przejedzonych, skonsumowanych – tylko
i wyłącznie odłożonych. Każdy będzie miał taką starość jaką
sam sobie wybierze określając ile obecnego dochodu przejada
dziś, a ile odkłada na później. Decyzję o odkładaniu podjęło
za nas Państwo dobrze wiedząc, że gdyby tego przymusu nie
było, to niewiele osób zadbałoby o swoją starość. A gdyby
już ona (starość) przyszła to wyciągnęliby rękę po pomoc od
Państwa czyli innych. Tylko gdzie ci „inni”, skoro większość
byłaby w tej samej sytuacji?
Zmiana z systemu „zdefiniowanego świadczenia” na
system „zdefiniowanej składki” jest dla ogółu niewidoczna
ale rodzi bardzo poważne konsekwencje, które ujawnią się
w przyszłości. Bo teraz Państwo nie gwarantuje nikomu
emerytury na sensownym poziomie, emerytura jest wynikiem
zebranego przez samego emeryta kapitału.
Między bajki można włożyć kolejne powszechne przekonanie, że państwowa emerytura (I + II filar) będzie wysoka.
Nic z tych rzeczy. Przewiduje się, że tzw. „stopa zastąpienia”
czyli stosunek wysokości otrzymanej emerytury do ostatniej
płacy wynosić będzie w przypadku mężczyzn między 40 a 55%
a w przypadku kobiet między 35 a 45%. Innymi słowy pracownik zarabiający np. 1 000 zł otrzyma emeryturę w wys. ok. 500
zł a pracownica (kobieta) ok. 400 zł. Skąd ta różnica? Stąd, że
przeciętny mężczyzna odkłada na emeryturę 5 lat dłużej (wiek
emerytalny 65 lat) od kobiety (wiek emerytalny 60 lat) a pobiera
tę emeryturę o 5 lat krócej niż kobieta, bo ta ostatnia żyje o 5
lat dłużej od mężczyzny. Żeby otrzymywać identyczne świadczenia emerytalne wiek emerytalny mężczyzny i kobiet winien
być równy oraz kobieta winna płacić nieco wyższą składkę (na
dłuższy okres poboru).
Poprzez reformę ustawodawca powiedział nam: „poprzez
obowiązkowy państwowy system emerytalny gwarantujemy
ok. połowy twoich dochodów z pracy, o resztę, jeśli oczywiście chcesz, musisz zadbać sam. Np. poprzez tzw. III filar.
Jeśli o to nie zadbasz, to będziesz musiał się zadowolić tym

Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46
co uzbierałeś w ZUS-ie i OFE, bo nie ma żadnych innych
wolnych pieniędzy aby twoją lukę w dochodach emerytalnych uzupełnić.”
Wróćmy do naszej anegdoty. Policzmy co ten system emerytalny dał zbójnikom i kto na nim skorzystał.
Pięciu zbójników wpłaciło w sumie:
5 x 1 000 x 12 m-cy x 40 lat = 2 400 000 denarów
Po potrąceniu Janosika zostało:
2 400 000 denarów – 20% = 1 920 000 denarów
Różnica do kieszeni Janosika:
480 000 denarów
13
Po potrąceniu opłaty zostało:
2 400 000 denarów – 5% = 2 280 000 denarów
Trzech zbójników wpłaciło w sumie:
3 x 1 000 x 12 m-cy x 30 lat = 1 080 000 denarów
Po potrąceniu opłaty zostało:
1 080 000 denarów – 5% = 1 026 000 denarów
Dwóch wcześniej poległych zbójników wpłaciło w sumie:
2 x 1 000 x 12 m-cy x 20 lat
= 480 000 denarów
Po potrąceniu opłaty zostało:
1 080 000 denarów – 5% = 1 026 000 denarów
Trzech zbójników wpłaciło w sumie:
3 x 1 000 x 12 m-cy x 30 lat = 1 080 000 denarów
Po potrąceniu Janosika zostało:
360 000 denarów – 20% = 864 000 denarów
Różnica do kieszeni Janosika:
216 000 denarów
Kwiczoł i spółka chcieli wcześniejszą emeryturę, więc
muszą ją sobie opłacić z już wypracowanego kapitału: 3 x 1
000 denarów x 12 * 10 lat = 360 000 denarów. Czyli pozostało
im kapitału emerytalnego: 1 026 000 – 360 000 = 666 000
denarów.
Świadczenie emerytalne: 666 000 / 3 /10 / 12 = 1 850 denarów miesięcznie
Dwóch wcześniej poległych zbójników wpłaciło w sumie:
2 x 1 000 x 12 m-cy x 20 lat = 240 000 denarów
Wszystko trafiło do kieszeni Janosika, bo wdowy nic nie
dostały
Grupa „pięciu” ma 2 280 000 denarów kapitału emerytalnego.
Świadczenie emerytalne: 2 280 000 / 5 / 10 / 12 = 3 800
denarów miesięcznie
Tak, więc Janosik zgarnął w sumie 936 000 denarów!!!. Z tego
„zafundował” trzem zbójnikom emeryturę pomostową w wys.
1 000 denarów miesięcznie (czyli tyle co wpłacali). Zostało mu
576 000 denarów. Wspólny kapitał emerytalny zbójników na 65
rok życia wyniósł 2 784 000 denarów (1 920 000 + 864 000).
„Sprawiedliwy” Janosik podzielił go równo na 8 części, pomimo
że, nierówny był wkład poszczególnych zbójników. Na każdego
wypadło po 348 000 denarów na 10 lat (do średniego wieku
zbójnika: 75 lat). 348 000 denarów podzielił na 10 lat a następnie na 12 miesięcy. W wyniku tego powstała emerytura w wys.
2 900 denarów miesięcznie. Owych pięciu po trzech latach umarło – wypłacono więc im w sumie 522 000 denarów. Janosikowi
zostało po nich zatem 54 000 denarów. Pozostałych trzech żyło
dłużej niż 75 lat, bo do 80 roku. Brakuje więc 5220 000 denarów
(5 lat x 12 x 2 900 x 3). Z czego wypłacił im emeryturę Janosik?
Ano 54 000 denarów jeszcze miał a brakujące 468 000 zażądał
od okolicznych wieśniaków (budżet).
No ale okres poboru nie był równy, tzn.:
Grupie „pięciu” wypłacono 5 x 3 x 12 x 3 800 denarów
= 684 000 denarów Grupie „trzech” wypłacono 3 x 15 x 12 x 1 850 denarów
= 999 000 denarów
Razem wypłacono: 1 683 000 denarów
Kto korzysta na tym – przyznajmy - zagmatwanym systemie? Zagmatwanie nie jest przypadkowe. Normalny człowiek
z trudem w tym wszystkim może się połapać. I oto chodzi. Bo
gdyby się połapał to musiałby zadać kilka niewygodnych pytań.
Już „na pierwszy rzut oka” widać, że na tym systemie najwięcej i bezinwestycyjnie skorzystali: Janosik i jego rodzina oraz
ci wszyscy, którym rozdawał cudze pieniądze. Nie robili nic
a otrzymywali pieniądze. Skorzystali także, chociaż mniej niż
Janosik, Kwiczoł, Pyzdra i ten trzeci. Wprawdzie emerytury
pomostowe nie były wysokie ale za to były wypłacane od 55
roku życia. Potem otrzymywali przez dalsze 15 lat po 2 900
denarów. A co z pięcioma zbójnikami, którzy zbójowali najdłużej, płacili najdłużej, żyli najkrócej? Ci ewidentnie stracili!!!
Straciły także rodziny wcześniej zmarłych dwu zbójników.
No i oczywiście Bogu winni wieśniacy, którzy już żadnego
nie mieli interesu sponsorować zbójników.
Czy to normalny system? Czy teraz można się dziwić, że
uczciwie pracujący otrzymują głodowe emerytury? Otóż będą
otrzymywać takie emerytury bo taki system zafundował nam
Janosik!!! Ale czy może być inaczej. Owszem. Spróbujmy
policzyć.
Wyobraźmy sobie, że 10 zbójników ogłosiło przetarg na prowadzenie rachunkowości emerytalnej na swoją rzecz. Wyłoniono
ofertę zakładu emerytalnego, który za swoje usługi zaproponował
5% prowizji od składki. Liczmy.
Pięciu zbójników wpłaciło w sumie:
5 x 1 000 x 12 m-cy x 40 lat = 2 400 000 denarów
Pozostało 1 263 000 denarów ... które można dołożyć do
każdej emerytury, tym razem po równo. Po takiej operacji
emerytury wyglądałyby tak:
Grupa pięciu: jednostkowa emerytura miesięczna:
4 020 denarów
Grupa trzech: jednostkowa emerytura miesięczna:
2 070 denarów
Janosik i s-ka: jednostkowa emerytura miesięczna:
0 denarów
I to wszystko bez zabierania pieniędzy wieśniakom (dotacji
z budżetu)!!!
Po co te wszystkie wyliczenia, ta anegdota, dane statystyczne
itd. Po to aby sobie uświadomić kilka faktów i obalić w swoich
głowach kilka mitów:
1. polski system emerytalny jest nieodpowiedzialny, marnotrawny i niesprawiedliwy;
2. świadczenie emerytalne nie jest funkcją wieku, lecz
zgromadzonego kapitału na ten cel; innymi słowy w nowym
systemie, osiągnięcie wieku emerytalnego nie jest wystarczającym warunkiem wypłaty świadczeń emerytalnych;
3. „nie ma darmowych obiadów”; jeśli ktoś przechodzi na
wcześniejszą emeryturę lub tzw. emeryturę pomostową, to
ktoś inny musi dłużej pracować i więcej zarabiać aby zapłacić
nie tylko za swoją emeryturę ale także tę ”wcześniejszą”;
4. polskiemu systemowi emerytalnemu grozi bankructwo,
a to oznacza bankructwo emerytów obecnych i przyszłych;
5. my, jako obywatele, nie mamy wpływu na państwowy system emerytalny; możemy tylko minimalizować jego
skutki;
6. przejście na emeryturę odczujemy bardzo, bardzo
dotkliwie finansowo;
7. będziemy relatywnie biedniejszymi emerytami niż
emeryci obecni;
8. aby jako tako żyć, będąc emerytem, już teraz winniśmy
o to zadbać – pomóc sobie samemu.
O metodach poprawienia swojej osobistej sytuacji
emerytalnej napiszę w następnym odcinku.
Cezary Markiewicz
14
Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46
Pracodawcy w natarciu,
czyli kolejna nowelizacja Kodeksu Pracy
20 marca 2008 r. Zespół Prawa Pracy i Układów Zbiorowej
Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno – Gospodarczych
skierował do Ministra Pracy i Polityki Społecznej projekt
ustawy o zmianie ustawy – Kodeks Pracy i ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz ustawy o stażu absolwenckim – do
zaopiniowania.
Trzeba przyznać, że nawet pobieżna lektura powyższego
projektu ustawy nowelizacyjnej może sprawić, że włosy stają
dęba. Z całą pewnością proponowane zmiany przysłużą się
bardziej pracodawcom niż pracownikom. Cynizm i prawdziwe
intencje twórców projektu widocznie są doskonałe w jego uzasadnieniu. Możemy w nim przeczytać, iż omawiana nowelizacja powstała w celu zminimalizowania bezrobocia. Autorzy
zwracają uwagę na nielegalne – „na czarno” – zatrudnianie
wielkiej liczby pracowników, szczególnie w gospodarstwach
domowych, gospodarstwach rolnych i małych przedsiębiorstwach. Jednocześnie wskazują, że przyczyną takiego stanu
rzeczy jest „zbyt restrykcyjne i mało elastyczne prawo pracy,
które powoduje, że potencjalni pracodawcy w obawie przed
licznymi obowiązkami, rezygnują z zatrudniania pracownika
zgodnie z prawem”. Dalej w uzasadnieniu możemy przeczytać, iż: „Kodeks pracy w dzisiejszej formie, zwłaszcza po dużej
nowelizacji wprowadzonej w 1996 roku, a także po zmianach
dokonanych w kolejnych latach, spowodował zachwianie równowagi pomiędzy pracownikami a pracodawcami, przyznając
tym pierwszym istotnie uprzywilejowaną pozycję”(!).
Niemal wszystkie proponowane zmiany przedstawiają się
iście diabolicznie. Przykładem potwierdzającym powyższe
może być zaproponowana w projekcie nowa treść przepisu
art. 22 Kodeksu Pracy. Autorzy przewidzieli wykreślenie
z tego przepisu § 1 (1) oraz § 1 (2), które obecnie brzmią
następująco:
„§ 1 (1). Zatrudnienie w warunkach określonych w § 1 jest
zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na
nazwę zawartej przez strony umowy.
§ 1 (2). Nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę
cywilnoprawną przy zachowaniu warunków wykonywania
pracy, określonych w § 1.”
Propozycję tę ocenić można tylko negatywnie. Wykreślenie tych przepisów istotnie naruszy i tak już kruchą równowagę pomiędzy prawami pracowników i pracodawców. Praktyka
pokazuje, że od momentu wprowadzenia powyższych przepisów znacznie zmniejszyła się liczba spraw w sądach pracy,
gdzie żądaniem było ustalenie istnienia pomiędzy stronami
stosunku pracy.
W uzasadnieniu projektu ustawy podkreśla się, że do nawiązania stosunku pracy niezbędne jest wyrażenie zgodnego
oświadczenia woli pracownika i pracodawcy, co – jak próbują
nam wmówić autorzy – jest gwarancją swobody nawiązania
stosunku pracy. Zapomina się, że w każdej praktycznie sytuacji to pracownik będzie stroną słabszą oraz że w żadnym
razie nie można mówić o równości podmiotów przy kreowaniu stosunku pracy. Jest rzeczą oczywistą, choć pomijaną
w uzasadnieniu projektu, że stosunki zatrudnienia nie rządzą
się zasadami cywilnoprawnymi, które charakteryzuje m.in.
równość podmiotów. Po to właśnie powstały przepisy prawa
pracy, aby zapewnić należytą ochronę słabszej stronie, czyli
pracownikowi. Przepis, który proponują usunąć autorzy projektu, właśnie temu celowi służy. Jeżeli jednak, jak wynika
z projektu, problem nierówności stron w praktyce nie występuje, to istnienie wyżej przytoczonej regulacji z pewnością
nie naruszy interesu pracowników.
Pracownik jest stroną słabszą stosunku pracy i jego wola
niejednokrotnie nie ma wpływu na kształtowanie więzi
prawnej łączącej strony. Przy dość znacznym bezrobociu,
pracodawcy mogą dyktować pracownikom chcącym podjąć
zatrudnienie podstawę prawną jej świadczenia.
W rzeczywistości uchylenie powyższych przepisów umocni
pozycję pracodawców, w zakresie dyktowania podstawy prawnej świadczenia pracy, i w sposób nieporównywalny z innymi
wprowadzonymi dotychczas nowelizacjami. Proponowana
zmiana spowoduje, że praktycznie żadnemu pracodawcy nie
będzie się opłacało zatrudnianie kogokolwiek w oparciu o umowę o pracę, jeżeli będzie można wprowadzić w jej miejsce np.
umowę nienazwaną, opracowaną przecież przez pracodawcę
i opartą o przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.
O tym, jak kolosalną może być ta zmiana, świadczy choćby to,
że wówczas wszelkie spory dotyczące takiej umowy nie będą
rozpatrywane przez sądy pracy, w oparciu o przepisy prawa
pracy, które zapewniają równość stronom, lecz przez wydziały
cywilne sądów powszechnych. Jeżeli weźmiemy pod uwagę,
że pracodawca zawsze jest lepiej ekonomicznie przygotowany
do takiej sprawy i prawie zawsze będzie korzystał z pomocy
profesjonalnego pełnomocnika (adwokata lub radcy prawnego),
jak również fakt, że regułą w takim postępowaniu jest jego pełna
odpłatność, a sprawy potrafią się ciągnąć latami, to możemy mówić o prawdziwej katastrofie po stronie pracowników. W takich
sporach zatrudniony (bo już nie pracownik), nie będzie mógł
również liczyć na pomoc Inspekcji Pracy czy przedstawicieli
związków zawodowych. Natomiast pozycja tych ostatnich
znacząco się zmniejszy. Chociażby ze względu, że ich członkami pozostaną jedynie nieliczne osoby zatrudnione w oparciu
o umowę o pracę, podczas gdy reszta załogi pracować będzie
na podstawie umów cywilnoprawnych. Omawiana zmiana
pomyślana jest również w taki sposób, aby uderzyć w organizacje związkowe i związki zawodowe, poprzez zmniejszenie
ich możliwości finansowych, wynikających z mniejszej liczby
odprowadzanych do nich składek.
Niebagatelną kwestią jest również znacząco mniejsza niż
w przypadku umowy o pracę ochrona socjalnych interesów
pracowniczych. Pojęcia „urlop” czy „nadgodziny nadliczbowe” dotyczą wszak jedynie umów o pracę i tylko w przypadku
tych umów pojęcia te są regułą. Podobnie rzecz ma się do
przepisów o bezpieczeństwie i higienie pracy. Również zakres
składek na ubezpieczenie, jakie odprowadzane są od wynagrodzeń w przypadku umowy o pracę, jest nieporównywalnie
większy niż np. przy umowach zlecenia. Ważną kwestią jest
również to, że zatrudniony na podstawie innej niż umowa
o pracę nie będzie mógł się nikomu poskarżyć, że poddawany
jest mobbingowi czy molestowaniu.
Konsekwencje wejścia w życie tego przepisu zburzą dotychczasowe podwaliny prawa pracy. Będzie to prawdziwy
krok wstecz. Można powiedzieć – jeden przepis, a zmiana kolosalna. Bolesne jest również to, że na dzisiejszym etapie prac
prowadzonych przez Trójstronną Komisję do Spraw Społeczno
– Gospodarczych mógł się pojawić projekt o takiej treści.
cd. w następnym numerze
Przedruk z miesięcznika „Nowe Nasze Forum”, nr 4 (11) kwiecień 2008
Wiadomości gospodarcze Ziemi Kłodzkiej Nr 46
15
Noworudzki Park Przemysłowy
w obiektywie reportera
Czerwiec 2008
Dobiega końca budowa nowoczesnej 4 – segmentowej
hali produkcyjnej o powierzchni powyżej 4 900 m²,
z pełną infrastrukturą towarzyszącą.
Końcowa faza budowy – budynek o powierzchni
1260 m², będzie stanowił zaplecze dla przedsiębiorców
zlokalizowanych na terenie NPP.
STUDIO FIGURA
„ANGELA”
Angelina Gołaś
ul. Kłodzka 27 (budynek AGROREGU, II p.)
57-402 Nowa Ruda, tel. kom. 0 668 208 675
LOKALE DO WYNAJĘCIA
Agencja Rozwoju Regionalnego „AGROREG’ S.A. posiada
do wynajęcia w Nowej Rudzie, przy ul. Armii Krajowej 15
lokale do prowadzenia działalności gospodarczej:
1. Lokal o powierzchni 175 m2 usytuowany na 2. piętrze
2. Lokal o powierzchni 131 m2 usytuowany na 2. piętrze
Wyżej wymienione lokale wyposażone są w instalację elektryczną, CO, wodno-kanalizacyjną i są przystosowane do działalności
produkcyjnej oraz biurowej.
Warunki najmu do uzgodnienia. kontakt:
ARR „ AGROREG” w Nowej Rudzie – Słupcu
ul. Kłodzka 27
lub pod nr telefonu: 074 872 70 44 w godz. 7.00- 15.00
ZAPRASZAMY
pon. – pt. 12.00 – 20.00
sobota 10.00 – 16.00
Zawsze i tylko dobre
Wiadomości
znajdziecie, co miesiąc
w instytucjach samorządowych,
bankowych,
w siedzibach GCI
oraz na stacjach paliwowych
powiatu kłodzkiego.
MIESIĘCZNIK Wiadomości
gospodarcze Ziemi Kłodzkiej
Wydawca:
Agencja Rozwoju Regionalnego
„Agroreg” SA w Nowej Rudzie
tel./fax (74) 872 50 25, arr@
agroreg.com.pl
[email protected]
Redaguje zespół:
Jan Zieliński – kier. zesp.
skład i druk:
Usługi Poligraficzne
Bogdan Kokot vel Kokociński,
Nowa Ruda, ul. A. Krajowej 15
[email protected]
Głos parlamentarzysty
Monika Wielichowska Poseł na Sejm RP
Szanowni Państwo!
Jestem noworudzianką. Przez ponad rok byłam starostą
powiatu kłodzkiego (wcześniej radną powiatu przez dwie
kadencje), więc ziemia kłodzka jest mi bardzo bliska, nie tylko
z osobistych ale i społeczno-gospodarczych i ekonomicznych
powodów. Powiat kłodzki jest jedną z największych jednostek administracji państwowej tego typu, a przy tym jednym
z najpiękniejszych miejsc w kraju, co nie oznacza, że żyje
się tu bez problemów. Wiem o tym. I tu zaczyna się moja rola
jako parlamentarzysty – Posła na Sejm RP. Jestem osobiście
zaangażowana w rozwiązywanie wielu spraw, ważnych i żywotnych dla mieszkańców ziemi kłodzkiej, spraw, które nie
mogą czekać. Wiem doskonale ile znaczy skuteczny lobbing
parlamentarzysty we wspieraniu działań samorządów miast,
gmin czy powiatu.
Już wiele udało się zrobić, ale znacznie więcej jest do
wykonania. Temu wyzwaniu chcę sprostać.
Oto kilka przykładów moich interwencji, dzięki
którym udało mi się
skutecznie wesprzeć
różne instytucje.
- W sprawie odnowy lądeckiego
rynku w ramach zadania „ Odnowa 24
Spotkania z Cezarym Grabarczykiem
kamienic w lądecMinistrem Infrastruktury
kim rynku…” w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego. Z powodu spowolnienia
prac rewitalizacyjnych, będących skutkiem nieporozumień
na linii Gmina Lądek Zdrój- firma INTEGER S.A., nastąpiła możliwość przekroczenia terminów wykonania zadania
- odnowienia kamienic. Wiązałoby się to z zagrożeniem
zwrotu dotacji uzyskanej w ramach ZPORR (ok. 3 mln zł),
co skutkowałoby brakiem możliwości powrotu mieszkańców
do swoich domów, a także z poważnym zadłużeniem gminy
Lądek Zdrój. Napisałam w tej sprawie interpelację do Krzysztofa Hetmana, Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Rozwoju
Regionalnego, w której poprosiłam o przedłużenie terminów
realizacji projektu: na zakończenie rzeczowe do 31. 10. 2008
r. i zakończenie finansowe do 15.11.2008 r. Interwencja moja
spotkała się z przychylnością Ministra i Lądek Zdrój otrzymał wskazane przez siebie terminy, by skutecznie zamknąć
realizację zadania, a co najistotniejsze nie musi zwracać tak
wielkiej dotacji UE.
- Na prośbę tartaczników z ziemi kłodzkiej, interweniowałam u Dyrektora Lasów Państwowych, by renegocjować
ceny drewna tartacznego, których poziom zawarty w podpisanych umowach z Nadleśnictwami był zbyt wysoki. Groziło to
realnym zagrożeniem rentowności tartaków, czego skutkiem
byłoby nieuchronne ograniczenie produkcji i zatrudnienia. Po
mojej osobistej interwencji, Dyrektor Lasów Państwowych
poinformował
mnie, że zostały zatwierdzone do realizacji ustalenia
wypracowane
przez dyrektorów Regionalnych Lasów
Państwowych
w sprawie strategii sprzedaży
Spotkania z Marianem Piganem Dyrektorem
drewna. Można
Generalnym Lasów Państwowych
się spodziewać, że będą obniżki cen na poziomie 10 %.
- Wskutek mojego wstawiennictwa u Dyrektora Generalnego PKP, dojdzie do przekazania budynku starego dworca
PKP w Stroniu Śląskim, będącego majątkiem Skarbu Państwa,
na rzecz Gminy Stronie Śląskie. Od dłuższego czasu zabiegał
o to burmistrz Stronia Śląskiego. Na chwilę obecną majątek
przekazywany jest Starostwu Powiatowemu w Kłodzku, natomiast definitywne przekazanie gminie nastąpi w sierpniu br.
- W wyniku spotkania z Krzysztofem Hetmanem, Podsekretarzem Stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego,
udało się przedłużyć termin realizacji zadania pn. „ Ochrona
Gór Sowich i Bardzkich przez budowę infrastruktury technicznej w Gminie Nowa Ruda”, dzięki czemu inwestycja została
w całości zakończona.
- Po rozmowach w Ministerstwie Środowiska, w sprawie
wniosku Wójta Gminy Nowa Ruda o zgodę na zmianę przeznaczenia gruntów leśnych na cele nieleśne, w ramach projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego
dla terenu górniczego złoża „Słupiec-Dębówka” w granicach
gminy Nowa Ruda,
udało się przyspieszyć wyrażenie zgody, o które zabiegały
władze gminy Nowa
Ruda.
W apelu do ministra Bogdana Zdrojewskiego poparłam
wniosek Noworudzkiego Ośrodka
Kultury, o dofinanSpotkanie z Krzysztofem Hetmanem
Podsekretarzem Stanu w Ministerstwie
sowanie na zakup
Rozwoju Regionalnego
i modernizację wyposażenia do prowadzenia działalności kulturalnej, w tym
filmowej. Dzięki temu Miejski Ośrodek Kultury otrzyma
fundusze na modernizację obiektu, w tym gruntowny remont
sali kinowej.
Czekam na wyniki kolejnych moich inicjatyw, podjętych
w porozumieniu z włodarzami gmin i instytucjami działającymi w powiecie kłodzkim, w następujących sprawach:
- dofinansowania przez Ministra Sportu budowy boisk
wielofunkcyjnych w Nowej Rudzie, Jugowie i Kłodzku;
- dofinansowania przez Ministra Kultury i Dziedzictwa
Narodowego na restaurację zabytkowych schodów Bazyliki
w Wambierzycach;
- dofinansowania przez Ministra Kultury i Dziedzictwa
Narodowego na remont parteru zabytkowego ratusza w Bystrzycy Kłodzkiej;
- prywatyzacji MSP na lata 2008-2011 dla PKS w Kłodzku, u Ministra Skarbu Państwa;
- przekazania przez WSSE–INVEST-PARK Sp. z o .o.
kwoty 4 mln zł na noworudzką podstrefę ekonomiczną, na
dokończenie infrastruktury technicznej dwóch kompleksów
przy ul. Spacerowej i Słupeckiej, u Prezesa Agencji Rozwoju
Przemysłu S.A. w Warszawie;
- trwają intensywne rozmowy z Ministerstwem Infrastruktury o jakże ważnej obwodnicy dla Kłodzka i drogi S5 od
Wrocławia na południe Polski;
- prac legislacyjnych na temat służby zdrowia w Polsce,
w części dotyczącej oddłużenia szpitali i sytuacji w jakiej znajduje się powiatowa służba zdrowia, gdzie nie SP ZOZ Kłodzko
jest zadłużony, tylko budżet powiatu obciążony jest długiem.
Są to oczywiście tylko niektóre aspekty działalności
poselskiej. Wszelka dokumentacja, tych oraz innych poruszanych przeze mnie spraw, znajduje się w biurze poselskim,
do którego zapraszam.
Biuro poselskie mieści się w Nowej Rudzie, Rynek 16,
i czynne w dniach: w poniedziałki od 9.00-17 oraz od
wtorku do piątku w godzinach od 8.00 -16.00
www.monikawielichowska.pl