Numer 2-2009

Transkrypt

Numer 2-2009
27.05.2009r.
W przeddzień prywatyzacji
W dzisiejszych realiach geopolitycznych, jednym z podstawowych
elementów decydujących o suwerenności państw jest dostępność
do źródeł energii. W tym kontekście, Polska energetyka stanowiła
i nadal może stanowić podstawę uniezależnienia naszego kraju
od Państw trzecich (zwłaszcza w kontekście uzależnienia gazowego).
Jest to nasz ogromny majątek narodowy, dorobek wielu pokoleń
Polaków, który przynosił dochody budżetowe i przy dobrym
zarządzaniu mógł nadal się rozwijać bez obciążania finansów
publicznych.
Nr 2 (32) Rok VII
Dziś polska energetyka wymaga pilnych inwestycji zarówno w sieci
jak i w wytwarzanie. Niestety, rząd ucieka od odpowiedzialności za tę
dziedzinę gospodarki proponując społeczeństwu plan wyprzedaży
majątku narodowego, który stanowi ewidentne działanie na szkodę
państwa i jego obywateli.
Jak dowodzi postępujący, ogólnoświatowy kryzys gospodarczy,
uniwersalne możliwości liberalizmu gospodarczego można uznać
za zbankrutowane. Nawet najbardziej liberalna gospodarka świata
(Stany Zjednoczone) przeznacza miliardy dolarów środków
publicznych na złagodzenie kryzysu ekonomicznego.
Tym samym, przepadły wszelkie ideologiczne przesłanki, rzekomo
uzasadniające prywatyzację nawet strategicznych sektorów
i segmentów gospodarki narodowej. Pozostał tylko jeden argument
zwracający uwagę na niesprawność i nieefektywność zarządu
państwowego w porównaniu z prywatnym.
Faktycznie, o tym my pracownicy GK ENEA możemy przekonać się
W numerze:
W przeddzień prywatyzacji
O krok od strajku generalnego
Uchwała i stanowisko
Komisji Międzyzakładowej
NSZZ „Solidarność” ENEA S.A.
na własnej skórze. W warunkach coraz szerszej i głębszej destrukcji
i degrengolady aparatu państwowego, co w naszym przypadku odnosi
się do postępującego z każdą ekipą rządową „picerstwa” kolejnych
Ministrów Skarbu Państwa oraz demoralizacji urzędników
publicznych i ich przedstawicieli, (czego przejawy były ostatnio
aż nadto widoczne w naszej Grupie), systematycznie upada poziom
racjonalności, efektywności i dalekowzroczności zarządów
w przedsiębiorstwach państwowych i tak skazanych przez władze na
wyprzedaż.
Szczególnie jest to widoczne w takich sektorach strategicznych jak
Prywatyzacja polskiej energetyki energetyka. Tymczasem okazuje się, że zjawisko to jest
– tak zachowują się inwestorzy charakterystyczne dla naszego kraju. W wielu krajach europejskich
po prywatyzacji
publiczne przedsiębiorstwa energetyczne działają sprawnie
Kryzys, bezrobocie, zaciskanie
pasa – to problemy zwykłych
Polaków.
Francja. Pracownicy energetyki
wstrzymują dostawy
Składniki ceny energii w Polsce
i efektywnie. Trzeba więc walczyć z wadliwym zarządzaniem
i destrukcją organów publicznych, ale jednocześnie bronić własności
państwowych przedsiębiorstw w sektorach strategicznych takich jak
elektroenergetyka.
Światowy kryzys znacznie zmniejszył popyt na majątek produkcyjny
i obniżył ceny uzyskane przy sprzedaży. Dlatego rządy zachodnie
powstrzymały planowane sprzedaże majątkowe. Na fali tej tendencji
jeszcze w lutym br. Wiceminister Skarbu Jan Bury uspokajał, że nie
dojdzie do sprzedaży przedsiębiorstw energetycznych poniżej
Biuletyn informacyjny Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” ENEA nr 2/2009 str. 1
ich wyceny, gdyż nie wymusza tego sytuacja budżetowa państwa.
Jednak niedługo potem, Minister Skarbu Aleksander Grad, zapewne pod naciskiem grożącego
bankructwa budżetowego wyraził gotowość sprzedaży państwowych spółek nawet taniej niż planowano
i to bezpośrednio inwestorom strategicznym z pominięciem oferty publicznej i giełdy według zasady
„byle jak i byle komu”. Byle sprzedać. Zamiar sprzedaży wielkoobszarowych holdingów energetycznych
bezpośrednio inwestorowi w praktyce oznacza oferowanie ich wielkim koncernom sąsiednich państw,
co prowadzi bezpośrednio do energetycznego rozbioru Polski.
Na uwagę zasługuje także fakt, który wpisuje się w prowadzoną obecnie politykę Rządu. Minister Grad
zapowiedział, że już na jesieni doprowadzi do prywatyzacji ENEA właśnie w taki sposób i że nie będzie
się liczył z protestami związków zawodowych. Taka postawa jest jawnym przejawem arogancji urzędnika
państwowego, który z własnej i nieprzymuszonej woli zdecydował się pełnić w imieniu społeczeństwa
odpowiedzialną funkcję włodarza majątku narodowego. Energetyka polska jest od prawie 20 lat
przedmiotem penetracji i ataku wszelkiego rodzaju ideologów rynkowych i agentów wpływu wielkiego
kapitału oraz zagranicznych korporacji i sił politycznych. Ludzie nie znający zupełnie specyfiki tego
sektora zaczęli decydować o jego przekształceniach własnościowych i organizacyjnych. Około
30 kolejnych różnych ministrów i wiceministrów częściowo pod wpływem zagranicznych doradców
reorganizowało przemysł energetyczny, prywatyzowało i tworzyło pozory rynku tam gdzie nie ma
do tego warunków.
W dokumentach rządowych, na podstawie których przeprowadzane są kolejne działania w sektorze
zmierzające do prywatyzacji nie uwzględnia się takich zagrożeń jak:
• bezpieczeństwo energetyczne kraju;
• wzrost cen;
• wtórna monopolizacja rynku.
W opracowaniach tych pominięto całkowicie takie zagadnienia jak np. możliwość komunalizacji
przedsiębiorstw energetycznych poprzez przekazanie ich samorządom. Zniesiono także dobrze
sprawdzony status prawny i finansowy „przedsiębiorstwa użyteczności publicznej” bezpośrednio
związany z misją firm energetycznych. Ponadto pominięto zjawisko znacznego wzrostu cen energii dla
odbiorców po pełnej prywatyzacji. Przy tym wszystkim inicjatywy prywatyzacyjne w sposób notoryczny
pomijają zagadnienia związane z zagwarantowaniem bezpieczeństwa energetycznego kraju, co wynika
z faktu nieumiejętności powiązania działań prywatyzacyjnych w sektorze w kontekście szerszych,
ale konkretnych aspektów gospodarczo politycznych.
Strategiczna rola elektroenergetyki w gospodarce kraju, a także jej komunalny charakter wynikający
ze statusu użyteczności publicznej wydają się oczywiste. Energetyka charakteryzuje się wysokim
stopniem kapitałochłonności i długotrwałością urządzeń oraz koniecznością bilansowania produkcji
i zużycia w każdej jednostce czasu. Ta specyfika powoduje, że wszelkie działania w tej branży muszą być
wyjątkowo dokładnie przemyślane, zaplanowane w dłuższym okresie czasu. Hasło liberalizacji rynku nie
może przesłaniać konieczności zachowania własności państwowej strategicznych obiektów wytwórczych
i sieciowych oraz pełnej państwowej kontroli i regulacji krajowego systemu energetycznego. W każdej
restrukturyzacji trzeba poszukiwać optymalnego podziału własności, zadań i uprawnień pomiędzy
organami państwa oraz państwowymi, komunalnymi i sprywatyzowanymi podmiotami działającymi na
niedoskonałym rynku.
Program przekształceń w energetyce, w tym również prywatyzacji, powinien być częścią szerszego
programu restrukturyzacji gospodarki, realizującego nadrzędne cele społeczne i polityczne. Program taki
winien być wszechstronnie przetestowany, w celu sprawdzenia jego efektywności, wpływu na rynek
i ceny, możliwości regulacyjnych, warunków dalszego rozwoju, bezpieczeństwa energetycznego.
Tymczasem obecnie energetyka polska wchodzi w prywatyzację i europejski rynek energetyczny,
merytorycznie nieprzygotowana, bez wyraźnie sprecyzowanego celu, prawidłowych kierunków
i jakiegokolwiek programu.
Biuletyn informacyjny Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” ENEA nr 2/2009 str. 2
W warunkach przyszłego europejskiego rynku energetycznego tylko zachowanie prawa własności
państwa do podstawowych obiektów energetycznych może zapewnić ich pracę zgodnie z polskim
interesem społecznym. Państwo podejmując wyprzedaż kapitałowi zagranicznemu obiektów
o strategicznym znaczeniu podważa własne bezpieczeństwo energetyczne i suwerenność gospodarczą.
Osłabia też podmiotowość i samorządność obywateli. Trzeba pamiętać, że rezultatem krańcowo wadliwej
prywatyzacji energetyki może być doprowadzenie do tego, że w Polsce nie będzie polskiej energetyki
tylko energetyka zagraniczna działająca w obcym interesie. Energetyka, która będzie budowała u nas
co będzie chciała i zaopatrywała kogo będzie chciała i jak będzie chciała i to po wygórowanych cenach,
może też (podobnie do działań niektórych zagranicznych banków) odmówić zasilania pewnych
odbiorców krajowych wykazując, że to nie jest dla niej dostatecznie korzystne.
Oczywiście prywatyzacja taka jest związana z doraźnym efektem ekonomicznym i wprowadzaniem
tzw. „nowoczesnego” zarządzania co wiąże się zazwyczaj z likwidacją „zbędnych” rezerw i redukcją
zatrudnienia, ale jak pokazują przykłady z dotychczas przeprowadzonych prywatyzacji, efekty
ekonomiczne osiągane najczęściej kosztem pracowników zawłaszczają nowi właściciele. W dłuższej
perspektywie czasowej, gdy wzrasta zapotrzebowanie na energię elektryczną i ujawnia się niedostatek
mocy, prywatni właściciele nie są wcale skłonni do prowadzenia inwestycji. Jednocześnie prywatne
koncerny energetyczne mają tendencję do stałego rozrastania i monopolizowania kolejnych obszarów.
Analiza sprywatyzowanych przedsiębiorstw państwowych, w tym także energetycznych wskazuje,
że w ciągu 3 lat od prywatyzacji niezależnie od wcześniejszych zobowiązań z przedsiębiorstw tych
zostaje zwolniona prawie całkowicie polska kadra kierownicza, a zwolnienia pracowników idą zawsze
dalej od zapowiadanych.
Tymczasem polskie władze przed kolejnym krokiem prywatyzacyjnym nigdy nie przeprowadziły analizy
w formie rozliczenia poprzednich prywatyzacji obejmującej analizę wartości sprzedanych obiektów oraz
wpływów do budżetu sprzed prywatyzacji, z prywatyzacji i po prywatyzacji.
Energetyka stanowiła i może nadal stanowić podstawę naszej suwerenności. Działania zmierzające
do zagrożenia tej suwerenności nie mogą być akceptowane zarówno z energetycznego jak i społecznego
i pracowniczego punktu widzenia.
Trudno zaakceptować sytuację, w której Ministerstwo Skarbu Państwa zamiast starań o pomnażanie
majątku narodowego pełni funkcję likwidatora tego majątku, czy też w obecnych warunkach globalnego
kryzysu prowadzi posezonową wyprzedaż.
Doświadczenia ostatnich miesięcy, kiedy na skutek politycznego układu, przedsiębiorstwo energetyczne
obcego państwa uratowało „zagrożoną” prywatyzację polskiej firmy nie stanowi dobrego wzorca
dla dalszych działań prywatyzacyjnych. Także przypadkowość decyzji personalnych w firmach
energetycznych wskazuje na to, że Ministrowi Skarbu Państwa nie zależy na sprawnym zarządzaniu
państwowym majątkiem. Czyżby zachodziło tu podejrzenie, że im bardziej uda się te firmy
zdestabilizować, tym bardziej łatwo będzie uzasadnić mizerną cenę przy prywatyzacji?
Wobec takich okoliczności oczekujemy od Ministra Skarbu Państwa odpowiedzialności za przyszłość
polskich przedsiębiorstw. Oczekujemy takiego zarządzania majątkiem państwowym, aby przynosił
on określone korzyści długoterminowe. Wzywamy Ministra Skarbu Państwa do porzucenia
prywatyzacyjnego „szaleństwa” i zdecydowanego zaniechania dalszej bezsensownej wyprzedaży polskiej
energetyki.
Redakcja
Biuletyn informacyjny Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” ENEA nr 2/2009 str. 3
Biuletyn informacyjny Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” ENEA nr 2/2009 str. 4
Biuletyn informacyjny Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” ENEA nr 2/2009 str. 5
Prywatyzacja polskiej Energetyki – tak zachowują się inwestorzy po prywatyzacji.
1. EDF - (państwowy francuski koncern energetyczny)
Przedstawiciele pracowników Electricite de France (EDF), protestowali 6.03.2009 w Warszawie przed
ambasadą Francji, wręczyli petycję w obronie miejsc pracy w polskich spółkach francuskiego
państwowego koncernu.
EDF jest obecny w Polsce od ponad 10 lat. Do Grupy EDF w Polsce należą:
Elektrownia "Rybnik" SA, Elektrociepłownia Kraków SA, Zespół Elektrociepłowni Wrocławskich
Kogeneracja SA, Elektrociepłownie Wybrzeże SA, Cergia SA, Elektrociepłownia Zielona Góra SA.
Obecnie pracuje w tych spółkach łącznie ok. 4 tys. osób.
Od momentu prywatyzacji w poszczególnych spółkach zredukowano już około 2 tys. stanowisk pracy.
Kolejny projekt restrukturyzacji polegający na utworzeniu Centrum Usług Wspólnych (CUW) zakłada
kolejną redukcję zatrudnienia o 1400 pracowników.
"Przychodzimy z nadzieją, że francuski rząd wycofa się z tego projektu restrukturyzacyjnego i że
ambasador Francji wpłynie na decyzję francuskich władz" - mówił przed ambasadą przewodniczący
NSZZ "Solidarność" przy Elektrociepłowni Kraków Stanisław Chmielewski.
W petycji protestujący apelowali do ambasadora o zwrócenie uwagi na postępowanie przedstawicieli
EDF w Polsce w procesie restrukturyzacji.
Nie ma dialogu społecznego, jest monolog francuskiego właściciela. Nie ma odpowiedzialności
społecznej, bowiem nikt nie analizuje sytuacji pracowników w poszczególnych spółkach i nie uwzględnia
sytuacji na rynku pracy i kryzysu ekonomicznego na świecie. Nie ma zapisów kodeksu etycznego, gdyż
nie ma zrozumienia i troski dla niepokoju i emocji związanych z tak dużym projektem
restrukturyzacyjnym" - napisano w petycji.
2. VATTENFALL - ( państwowy szwedzki koncern energetyczny)
Vattenfall jest obecny w Polsce od 8 lat .W tym okresie stał się większościowym właścicielem
Górnośląskiego Zakładu Energetycznego (GZE) oraz Elektrociepłowni Warszawskich. oraz
współwłaścicielem (18,7 % akcji )ENEA S.A.
-Zatrudnienie w GZE przed prywatyzacją 3200 obecnie 1300.
-Zatrudnienie w EC Warszawskich przed prywatyzacją 4000 obecnie 1200.
3. RWE - (niemiecki koncern samorządowy)
RWE jest właścicielem Stołecznego Zakładu Energetycznego (STOEN)
Wypowiedział Ponadzakładowy Układ Zbiorowy Pracy, nowy Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy opiera
się w większości tylko na zapisach Kodeksu Pracy.
-zatrudnienie przed prywatyzacją 1600 obecnie 1270.
4. Electrabel – (belgijska spółka energetyczna, będąca częścią międzynarodowej Grupy GDF SUEZ)
ELECTRABEL w kwietniu 2000 roku stał się właścicielem Elektrowni im. Tadeusza Kościuszki
w Połańcu. W 2002 roku Zarząd elektrowni rozpoczął program restrukturyzacji polegający
na wydzieleniu z jej struktur obszarów usługowych, niezwiązanych bezpośrednio z produkcją energii
elektrycznej. W rezultacie powstało 11 spółek, w których 100% udziałów miała elektrownia. Począwszy
od grudnia 2003 roku sześć z wydzielonych spółek zostały sprzedane nowemu inwestorowi. Zatrudnienie
przed prywatyzacją wynosiło 2345 etatów. W wyniku wdrożonego programu dobrowolnych odejść
obecne zatrudnienie w elektrowni wynosi 513 etaty, a w spółkach zależnych ok. 1400 etaty. W spółkach
zależnych nie jest stosowany ZUZP, są regulaminy wynagradzania. Mimo gwarancji zatrudnienia
dokonano zwolnień ponad 1200 pracowników, zastępując ich nowymi niskopłatnymi z rynku pracy.
Pakiet socjalny wygasa w roku 2010.
(źródło: opracowanie KM NSZZ „Solidarność” ENEA)
Biuletyn informacyjny Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” ENEA nr 2/2009 str. 6
Kryzys, bezrobocie, zaciskanie pasa - to problemy zwykłych Polaków.
To nie dotyczy ministerialnych urzędników!!!
Gdy cały kraj z trudem walczy z gospodarczą zapaścią, oni żyją jak u Pana Boga za piecem. W ubiegłym
roku ich hojni szefowie dali im średnio 13,5 proc. podwyżek. Rekord pobito w Ministerstwie Sportu.
Mirosław Drzewiecki (53 l.) podwyższył swoim ludziom pensje o 40 procent!
W tej sytuacji szczytem bezczelności jest to, że szefowie resortów chwalą się, że przez pierwszy kwartał
tego roku wypłacili tylko symboliczne nagrody lub nie przyznali ich wcale. Nic dziwnego, skoro już
wydali miliony na podwyżki!
Dane, które pokazujemy w tabelce obok, to oficjalne informacje z ministerstw. Gdy je zobaczyliśmy, nie
mogliśmy uwierzyć własnym oczom. Bo przecież rząd zapowiadał cięcie kosztów. Tymczasem okazuje
się, że jeszcze w tamtym roku pracownicy niemal wszystkich ministerstw otrzymali gigantyczne
podwyżki. Jak dowiedzieliśmy się w Centrum Informacyjnym Rządu, za podwyżki w resortach
odpowiadają ich szefowie, czyli ministrowie.
Średnia podwyżka we wszystkich ministerstwach wyniosła 13,5 proc. Dla porównania – przeciętny Polak
dostał w 2008 r. tylko 9 proc. podwyżki, a np. pensja nauczyciela dyplomowanego wzrosła z 2195 zł do
2380 zł, czy o niecałe 8,5 proc.! O komentarz do tej sytuacji poprosiliśmy rzecznika rządu. Niestety,
Paweł Graś (45 l.) nie chciał rozmawiać o rosnących urzędniczych pensjach. Bardziej rozmowny okazał
się szef resortu rolnictwa Marek Sawicki (51 l.). Jego pracownicy dostali najmniejszą, tylko 3procentową podwyżkę. Ale jak się okazuje... chyba przez pomyłkę! – Tylko tyle? Wydawało mi się, że
dałem pracownikom wyższe podwyżki – powiedział Faktowi minister Marek Sawicki (51 l.).
Ministerstwo Sportu:
średnie wynagrodzenie w 2007 – 4781 zł
średnie wynagrodzenie w 2008 – 6710 zł
średnia podwyżka – 1929 zł
Ministerstwo Obrony:
średnie wynagrodzenie w 2007 – 3374,94 zł
średnie wynagrodzenie w 2008 – 4544,27 zł
średnia podwyżka – 1169,33 zł
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego:
średnie wynagrodzenie w 2007 – 4447 zł
średnie wynagrodzenie w 2008 – 5328 zł
średnia podwyżka – 881 zł
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji:
średnie wynagrodzenie w 2007 – 4686 zł
średnie wynagrodzenie w 2008 – 5506 zł
średnia podwyżka – 820 zł
Ministerstwo Spraw Zagranicznych:
średnie wynagrodzenie w 2007 – 5496,95 zł
średnie wynagrodzenie w 2008 – 6233,26 zł
średnia podwyżka – 736,31 zł
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego:
średnie wynagrodzenie w 2007 – 4781,85 zł
średnie wynagrodzenie w 2008 – 5310,98 zł
średnia podwyżka – 529,13
Itd., itd., itd.
(źródło: e-fakt)
Biuletyn informacyjny Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” ENEA nr 2/2009 str. 7
www.cire.pl 22.04.2009
Francja. Pracownicy energetyki walcząc o podwyżki wstrzymują dostawy
Domagający się podwyżek pracownicy francuskich firm energetycznych przeprowadzili w ostatnich
dniach akcje „dzikiego” odcinania dostaw energii elektrycznej i gazu kilkuset tysięcy gospodarstw
w regionie paryskim - pisze w środę „Le Parisien”.
Jak wyjaśnia gazeta, pracownicy EDF i GDF - od trzech tygodni żądają podwyższenia płacy o 5 proc.
I dodatkowych premii w wysokości 1500 euro. Negocjacje między związkowcami branży energetycznej
a pracodawcami nie postępują, więc związki zawodowe posuwają się do radykalnych form protestu.
We wtorek i środę tysiące mieszkańców podparyskich departamentów Seine-Saint-Denis, Yvelines, Vald'Oise i Val-de-Marne zostało nagle pozbawionych dostaw energii elektrycznej i gazu. Przerwy
w dostawach przeważnie trwały kilka godzin.
Poza tym około 350 tysiącom swoich klientów protestujący pracownicy EDF przestawili rano liczniki
energii elektrycznej na wyższe niż zwykle taryfy. Dyrekcja EDF potępiła te „akty sabotażu” i ogłosiła
ściganie ich sprawców na drodze sądowej.
Podobne niezapowiedziane odcinanie od dostaw energii przeprowadzano też we wtorek w dużych
sieciach handlowych, m.in. Carrefour. Związkowcy zapowiadają, że będą kontynuować akcje, jeśli
negocjacje płacowe nie przyniosą rezultatów.
Francuskie media zauważają, że w ostatnich tygodniach metody walki o prawa pracownicze bardzo się
zradykalizowały. Coraz częściej dochodzi we Francji do porwań menedżerów przez zdesperowany
personel, który chce wymusić w ten sposób ustępstwa.
We wtorek robotnicy fabryki opon Continental zdewastowali siedzibę władz lokalnych w Compiegne
(Pikardia) po tym, jak sąd potwierdził decyzję o likwidacji ich zakładu pracy w pobliskim Clairoix.
W Polsce ostatnio wiele działań Rządu skierowanych jest na poróżnienie grup pracowniczych
producentów energii na producentów węgla i odwrotnie, odbiorców energii na producentów energii
itd.
Chcę poinformować Koleżanki i Kolegów, iż cena wyprodukowania jednej
megawatogodziny - 1 MWh z węgla kamiennego lub brunatnego w Polsce to średnio 200,00 zł.
W cenie 200,00 zł znajduje się koszt produkcji węgla, zakupu węgla, produkcji energii.
60% tej ceny, czyli 120,00 zł jest to cena polityczna, czyli podatki.
W 80 zł mieszczą się m.in.:
W 120,00 zł mieszczą się m.in.
- 17% - płace, czyli 13,60 zł
- 30,00 zł dopłata do certyfikatów energii zielonej
- 20% - cena węgla, czyli 16,00 zł
- ok. 23,00 zł to akcyza.
Koleżanki i Koledzy
Rząd upiera się szukać oszczędności w płacy, czyli w 17% tj. w 13,60 zł
i w cenie węgla, w 20% czyli w 16,00 zł.
1 MWh = 200 zł
1MWh bez podatków = 80 zł
w tym podatki 120 zł
w tym płace 13,60 zł
w tym dopłata do energii zielonej 30 zł
w tym cena węgla 16,00 zł
w tym akcyza ok. 23 zł
koszty transportu paliwa i koszty produkcji energii 50,40 zł
GDYBY TYLKO ZREZYGNOWAĆ Z DOPŁAT DO ENERGII ZIELONEJ I AKCYZY
TO CENA ENERGII ELEKTRYCZNEJ WYNIOSŁABY 147 zł ZA MWh
Kazimierz Grajcarek
Przewodniczący
Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ "Solidarność"
Biuletyn informacyjny Organizacji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" ENEA
Redaguje Zespół Redakcyjny
Adres Redakcji - 60-967 Poznań, ul. Nowowiejskiego 11 - biuro K.M. NSZZ "S"
Telefon - 856-11-66
Numer zamknięto – 26.05.2009r.
Nakład - 2500egz.
Biuletyn informacyjny Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” ENEA nr 2/2009 str. 8