Monitor Ubezpieczeniowy nr 45

Transkrypt

Monitor Ubezpieczeniowy nr 45
M O N I T O R
UBEZPIECZENIOW Y
PISMO RZECZNIK A UBEZPIECZONYCH
NR 45
C Z E R W I E C 2 0 11
Jawność i transparentność na rynku
ubezpieczeniowym
„Więcej informacji dla konsumentów o rynku ubezpieczeniowym – propozycja
Rzecznika Ubezpieczonych” – pod takim tytułem zamieszczony został artykuł w Monitorze Ubezpieczeniowym nr 43 z września 2010 r., w którym przedstawiono inicjatywę
Rzecznika Ubezpieczonych skierowaną do zakładów ubezpieczeń i otwartych funduszy
emerytalnych (OFE), dotyczącą propozycji rozbudowania rocznych sprawozdań Rzecznika Ubezpieczonych o dodatkowe dane pozyskiwane od zakładów ubezpieczeń i OFE.
W skrócie przypomnę, iż Rzecznikowi chodziło o pozyskanie od zakładów ubezpieKrystyna Krawczyk
czeń takich danych jak: liczba sprzedanych polis, liczba ubezpieczonych osób, liczba dyrektor w Biurze Rzecznika
wniosków o wypłatę odszkodowania lub świadczenia, liczba wniosków załatwionych Ubezpieczonych
pozytywnie i odmownie, liczba odwołań i skarg w postępowaniach reklamacyjnych,
w tym załatwionych pozytywnie w całości albo w części, liczba wszczętych sporów
przed sądem z powództwa klientów/poszkodowanych przeciwko ubezpieczycielom oraz liczba procesów wygranych
i przegranych, informacjia o średnim czasie rozpatrywania zgłoszonych roszczeń.
Z kolei w odniesieniu do OFE dodatkowe informacje przekazywane do Rzecznika Ubezpieczonych obejmowały takie dane jak: liczba nowych „martwych” rachunków członków funduszu, liczba otrzymanych zawiadomień o zawarciu
umowy o członkostwo z innym OFE, liczba zrealizowanych wypłat transferowych, liczba odwołań i skarg w postępowaniach reklamacyjnych, w tym ile załatwiono pozytywnie w całości lub części, liczba wszczętych sporów przed sądem
z powództwa członków OFE przeciwko OFE lub ich organom oraz liczba procesów wygranych i przegranych.
Nadrzędnym celem tej inicjatywy – o czym szeroko traktuje artykuł – było przybliżenie społeczeństwu działalności
wymienionych podmiotów rynku ubezpieczeniowego i to głównie w zakresie wykonywanych przez nie zadań, które w praktyce przekładają się na poziom obsługi klienta, a mianowicie sposobu obsługi klienta w zakresie likwidacji
szkód. Tym samym upublicznienie tych danych ułatwiłoby klientom podejmowanie ważnych dla nich decyzji z zakresu
ubezpieczeń, wytwarzając równocześnie jakościową konkurencyjność miedzy wymienionymi podmiotami rynku ubezpieczeniowego.
Również od strony formalno prawnej RU badał zgodność inicjatywy z obowiązującymi przepisami, nie stwierdzając
ich kolizji z proponowanym rozszerzeniem sfery jawności działalności zarówno zakładów ubezpieczeń, jak i OFE.
Rzecznik Ubezpieczonych nie oczekiwał bezkrytycznego przyjęcia propozycji, oczekiwał – czego zresztą dał wyraz
w wystąpieniu – na konstruktywną wymianę uwag i dodatkowych propozycji. Nadto, oczywistym jest fakt, iż realizacja tej inicjatywy wiąże się z dodatkowymi obciążeniami o charakterze sprawozdawczym dla zakładów ubezpieczeń
i OFE. Jednakże reakcja Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU) była daleka od oczekiwań, wywołując zdziwienie Rzecznika
Ubezpieczonych1. PIU zanegowała zarówno prawo Rzecznika do pozyskiwania i publikowania danych o działalności
ubezpieczycieli, jak też uczyniła zarzut z opublikowania w prasie przedmiotowej inicjatywy. Nadto, PIU arbitralnie
stwierdziła również, że zakres tematyczny danych wskazanych przez Rzecznika nie jest wystarczający do zbudowania
rzetelnego opracowania pozwalającego na ocenę jakości działalności zakładów ubezpieczeń. Zdaniem PIU, to sami
ubezpieczyciele monitorując rynek i analizując odwołania i skargi najtrafniej identyfikują potrzeby klienta prowadząc
w konsekwencji do wyeliminowania z obrotu zjawisk negatywnych, poprawiając tym samym jakość świadczonych usług
(Rzecznik niestety nie dostrzega tej prawidłowości). PIU uważa jednak, iż badanie jakości usług ubezpieczeniowych jest
zasadne, twierdząc przy tym, iż leży to równocześnie w jej zakresie, tj. samorządu, obligatoryjnie skupiającego ubezpieczycieli podlegających polskiemu nadzorowi ubezpieczeniowemu. Zdaniem PIU jest ona gotowa do podjęcia tego
ważnego dla rynku wyzwania i liczy na poparcie i współpracę Rzecznika w tym zakresie. Rzecznik ustosunkowując
się do wystąpienia PIU generalnie nie podzielił przedstawionego tam stanowiska poza jednym punktem, traktującym
o potrzebie wypracowania – dla potrzeb konsumentów – rzetelnego kompendium wiedzy o jakości działalności ubezpieczyciela. Rzecznik uważa również, iż godnym pochwały jest wola prowadzenia takich badań przez PIU. Rzecznik
Ubezpieczonych nie uzurpuje sobie prawa do wyłączności prowadzenia badań rynku ubezpieczeniowego, w zakresie
pozyskiwania i publikowania danych przydatnych szczególnie konsumentom. Byłoby pożądane, aby działalność taka
prowadzona była również przez PIU, być może w innym, szerszym zakresie, dysponując wszak większymi niż Rzecznik
środkami finansowymi. Na marginesie, PIU wskazuje, iż została umocowana do dalszego reprezentowania swoich członków w poruszonej kwestii, tak by dalsze komunikowanie się w tej sprawie odbywało się wyłącznie za pośrednictwem
PIU, a nie w bezpośrednim kontakcie Rzecznika z zakładami ubezpieczeń. Mimo stanowczej postawy PIU, negującej
inicjatywę Rzecznika, jedno towarzystwo ubezpieczeń działu II i dwa zakłady ubezpieczeń działu I przesłali oczekiwane
1
Zob. pełen tekst wystąpienia Rzecznik Ubezpieczonych, Haliny Olendzkiej do ubezpieczycieli jak i pismo prezesa Polskiej Izby Ubezpieczeń, Jana Grzegorza Prądzyńskiego będące odpowiedzią na to wystąpienie – Gazeta Ubezpieczeniowa nr 3 (614), 18 stycznia 2011 r.
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
3
Aktualności
25.03.2011 – Rzecznik Ubezpieczonych, Halina Olendzka oraz przedstawiciel Biura Rzecznika wzięli udział
w konferencji zorganizowanej przez
Rzecznika Praw Obywatelskich „Obywatel w zagrożeniu”, która odbyła się
w Katowicach.
11.04.2011 – Odbyło się wręczenie
nagród w Wielkopolskiej Olimpiadzie
Wiedzy Konsumenckiej, którą Rzecznik Ubezpieczonych od lat wspiera
organizacyjnie.
10.05.2011 – W siedzibie Rzecznika
Ubezpieczonych odbyło się II posiedzenie Jury X edycji Konkursu na najlepsze prace doktorskie, magisterskie,
licencjackie i podyplomowe.
10.05.2011 – Przedstawiciel Biura
Rzecznika Ubezpieczonych wziął
udział w szkoleniu „Co nowego na
budowie? (warsztat budowlano –
montażowy), zorganizowanym przez
Insurance Meeting Point.
16.05.2011 – Odbyła się konferencja
„Ubezpieczenie ochrony prawnej –
prawnik dla przezornego Polaka”, zorganizowana przez Fundację Edukacji
Ubezpieczeniowej oraz Naczelną Radę
Adwokacką.
17.05.2011 – Przedstawiciel Biura
Rzecznika Ubezpieczonych wziął
udział w szkoleniu „Rozwiązanie direct w działalności operacyjnej ubezpieczycieli (nie tylko directowych)”
zorganizowanym przez Insurance
Meeting Point.
18.05.2011 – Rzecznik Ubezpieczonych zaprezentował Raport w sprawie
skarg kierowanych do Biura Rzecznika
Ubezpieczonych w I kwartale 2011 r.
Jest to kolejne opracowanie statystyk
skargowych, które Rzecznik prezentuje kwartalnie przekazując je m.in. do
organu nadzoru oraz udostępniając
do publicznej wiadomości.
19.05.2011 – Przedstawiciel Biura
Rzecznika Ubezpieczonych wziął
udział w Prezentacji Raportu Bezpieczeństwa DEKRA 2011.
19.05.2011 – Przedstawiciel Biura
Rzecznika Ubezpieczonych wziął
udział w konferencji „Polityka
4
informacje za rok 2010, jak również cztery OFE, których samorząd skupiony w Izbie Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych (IGTE) nie oprotestował
propozycji Rzecznika Ubezpieczonych.
Wykorzystując fakt, iż w Sejmie trwają aktualnie intensywne prace nad
ustawą o zmianie ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK i innych ustaw, Rzecznik Ubezpieczonych zaproponował
wprowadzenia do ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej art. 220a o następującym brzmieniu:
„1. Polska Izba Ubezpieczeń publikuje corocznie informacje na temat działalności poszczególnych zakładów ubezpieczeń obejmujące:
1) liczbę zawartych umów ubezpieczenia;
2) liczbę zgłaszanych szkód – w przypadku umów ubezpieczenia majątkowego oraz roszczeń – w przypadku umów ubezpieczenia osobowego;
3) liczbę uznanych i oddalonych roszczeń przez zakład ubezpieczeń;
4) liczbę odwołań i skarg skierowanych do zakładu ubezpieczeń wraz z informacją, czy zostały one rozpatrzone pozytywnie w całości lub w części, czy negatywnie;
5) liczbę wytoczonych przeciwko zakładowi ubezpieczeń powództw związanych z wykonaniem umowy ubezpieczenia wraz z informacją o liczbie prawomocnych orzeczeń oraz wyniku zakończonych postępowań;
6) średniego czasu rozpatrywania zgłoszonych szkód, liczonego od dnia
zgłoszenia szkody do dnia spełnienia świadczenia.
2. Dane, o których mowa w ust. 1 są publikowane w terminie miesiąca od ich
otrzymania przez Polską Izbę Ubezpieczeń.
3. Zakłady ubezpieczeń, w terminie do 31 marca każdego roku, przekazują
Polskiej Izbie Ubezpieczeń dane, o których mowa w ust. 1, za ubiegły
rok”.
Propozycja ta spotkała się z życzliwym zainteresowaniem posłów pracujących w spec– podkomisji, wyłonionej z członków Sejmowej Komisji
Finansów Publicznych2. Niestety przedstawiciele PIU zgłosili sprzeciw wobec
tej propozycji głównie argumentując, iż jest to zbyt daleko idąca ingerencja
w prawo ubezpieczeniowe, a nadto realizacja ww. zadań wymagać będzie
„(…) zatrudnienia przez zakłady ubezpieczeń szeregu rachmistrzów (…)” czego konsekwencją będzie wzrost kosztów funkcjonowania ubezpieczycieli.
W odniesieniu do ostatniego argumentu należy przytoczyć treść wspomnianego wyżej pisma PIU do Rzecznika Ubezpieczonych, iż część danych,
o których publikowanie występuje Rzecznik, już jest obowiązkowo raportowana przez zakłady ubezpieczeń do Komisji Nadzoru Finansowego (KNF),
zatem obawy o dodatkowe wysokie koszty jakie wiążą się z propozycją nie
są zdaniem Rzecznika do końca trafione.
Rzecznik nadal podtrzymuje swoją propozycję w zakresie informacyjnego
otwarcia się ubezpieczycieli na odbiorców swych usług i nadal będzie czynić staranina w celu wdrożenia do praktyki tej propozycji, tak by uzyskać
transparentność działań, jaka od lat funkcjonuje w krajach o rozwiniętych
rynkach finansowych.
Poza kwestią potrzeby upubliczniania szerokiej palety danych obrazujących działalność ubezpieczycieli przydatnych ich klientom, jawność
postępowań związanych z zawarciem i realizacją umowy ubezpieczenia jest
uregulowana zarówno w kodeksie cywilnym, jak i w ustawie z dnia 22 maja
2003 r. o działalności ubezpieczeniowej i w ustawie z dnia 22 maja 2003 r.
o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK.
Do utrwalonych reguł, na których oparta jest jawność w działalności ubezpieczeniowej należy m.in. obowiązek ubezpieczycieli do :
doręczania konsumentom ogólnych warunków umowy przed jej zawarciem (art. 384 k.c.);
2
Do czasu zamknięcia numeru trwały prace legislacyjne w Sejmie nad ustawą o zmianie
ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych UFG i PBUK oraz innych ustaw.
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
informowania ubezpieczonych lub ubezpieczających występujących z roszczeniem lub o świadczenie o tym jakie
dokumenty są potrzebne do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń lub wysokości świadczenia (art. 16,
ust. 1 ustawy o działalności ubezpieczeniowej);
informowania osoby zgłaszającej roszczenie o przyczynach niemożności jego spełnienia w ustalonym prawem terminie (art. 16 ust. 2 ustawy o działalności ubezpieczeniowej);
informowania osoby występującej z roszczeniem o przyczynach odmowy w całości lub części zgłaszanych roszczeń
(art. 16 ust. 3 ustawy o działalności ubezpieczeniowej);
udostępniania osobom ubezpieczającym lub ubezpieczonym informacji i dokumentów mających znaczenie dla
ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela lub wysokości świadczenia. Osoby te mogą żądać na swój koszt sporządzenia kserokopii tych dokumentów (art. 16 ust. 4 ustawy o działalności ubezpieczeniowej);
uchylenia tajemnicy ubezpieczeniowej dotyczącej poszczególnych umów ubezpieczenia – informowania wobec
wymienionych enumeratywnie podmiotów jak np. sądy, prokuratura itd. (art. 19 ust. 2 ustawy o działalności ubezpieczeniowej).
Podobnie obowiązek ubezpieczycieli do jawnego prowadzenia postępowań odszkodowawczych normuje ustawa
z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK w rozdziale 1 pod tytułem, Przepisy ogólne,
wskazując poszkodowanego lub uprawnionego do uzyskania informacji i dokumentów, które miały wpływ na ustalenie
odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń i wysokość odszkodowania (art. 14 ust. 5 ustawy).
W obrębie stosowania tej ustawy Rzecznik Ubezpieczonych diagnozuje problemy dotyczące jawności w postępowaniach wobec poszkodowanych lub ubezpieczonych. Jednym z nich jest praktykowana od kilku ostatnich lat odmowa
udostępniania przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) dokumentów, będących w jego posiadaniu, osobom które z mocy ustawy zgłaszają roszczenia do UFG, za pośrednictwem ubezpieczyciela. Dotyczy to zarówno samych
poszkodowanych jak i ich pełnomocników oraz Rzecznika, któremu w drodze wyjątku proponuje się wizyty w UFG
z możliwością zapoznania się na miejscu z aktami sprawy, po uprzednim uzgodnieniu procedury w tym zakresie, jednakże bez możliwości ich kopiowania. Stanowisko to oparte jest na literalnej wykładni rozdziału 7 ustawy pod tytułem:
Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Zdaniem Rzecznika Ubezpieczonych brak powtórzenia zapisu tożsamego z zamieszczonym w art. 14 ust. 5 ustawy nie jest wystarczającym uzasadnieniem do zatajania przed poszkodowanym,
jak również przed Rzecznikiem, zgromadzonych w sprawie dokumentów. Brak dostępu poszkodowanych (oraz ich
pełnomocników) do dokumentacji będącej podstawą ustalenia odpowiedzialności UFG jak i wysokości przyznanych
odszkodowań i świadczeń, w praktyce utrudnia, a często wręcz uniemożliwia podjęcie decyzji o kontynuowaniu sporu
z UFG, również na drodze sądowej. Rzecznikowi tymczasem utrudnia się w sposób znaczący realizację jego ustawowych obowiązków związanych z prowadzonymi postępowaniami w trybie skargowym. Jednakże, aby nie kontynuować
tego patologicznego procesu w relacjach UFG z poszkodowanymi i Rzecznikiem Ubezpieczonych, zaproponowaliśmy
wprowadzenie do nowelizowanej aktualnie ustawy odpowiednie zapisy o jawności prowadzonych postępowań o odszkodowania przez UFG.
Kolejnym przykładem stosowania przez zakłady ubezpieczeń odmowy dostępu do akt w sprawach o odszkodowania
są sytuacje uzasadniane faktem skierowania zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oszustwa asekuracyjnego lub przestępstwa oszustwa klasycznego. Ubezpieczyciele uważają wówczas, iż w takich przypadkach dostęp
do akt szkodowych zależy wyłącznie od zgody prokuratora, a ewentualne udostępnienie tych akt przez ubezpieczyciela równałoby się przestępstwu z art. 241 k.k.3 Rzecznik nie zgadza się z tą praktyką uznając ją za nieuprawnioną.
Jedynie w sytuacji, gdy organ prowadzący postępowanie przygotowawcze wydałby postanowienie o zatrzymaniu akt
szkodowych i zabezpieczyłby je jako dowód w sprawie (art. 217 § 1 k.p.k.)4 to ubezpieczyciel mógłby odmówić do nich
dostępu, ale nie z uwagi na fakt toczącego się postępowania karnego, lecz z powodu ich faktycznego braku. W kategorii postulatu de lege ferenda należałoby jednak rozważyć, czy w takich sytuacjach nie wprowadzić ograniczenia lub
odmowy w dostępie do akt szkodowych z uwagi na zabezpieczenie interesu majątkowego ubezpieczyciela, zwłaszcza w sytuacji dokonania przestępstwa oszustwa, ale również w celu zabezpieczenia przyszłego, czy już wszczętego
postępowania przygotowawczego przed groźbą matactwa lub innymi formami utrudniania postępowania. Również
w sytuacjach, gdy równolegle z postępowaniem likwidacyjnym w ramach odpowiedzialności gwarancyjnej ubezpieczyciela z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych toczy się postępowanie
karne w sprawie o przestępstwo przeciw bezpieczeństwu w komunikacji, ubezpieczyciele często wskazują ten fakt jako
podstawę do odmowy udostępnienia akt poszkodowanym. Ocena zasadności odmowy dostępu do akt szkodowych
w powyższej sytuacji, w opinii Rzecznika, uzależniona jest od podstawy prawnej, zgodnie z którą zakład ubezpie3
4
Art. 241 § 1 k.k.: Kto bez pozwolenia rozpowszechnia publiczne wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo prawa pozbawienia wolności do lat.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto rozpowszechnia publicznie wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności.
Art. 217 § 1 k.p.k.: Rzeczy mogące stanowić dowód w sprawie lub podlegające zajęciu w celu zabezpieczenia kar majątkowych, środków
karnych o charakterze majątkowym albo roszczeń o naprawienie szkody należy wydać na żądanie sądu lub prokuratora, a w wypadkach
nie cierpiących zwłoki – także na żądanie Policji lub innego uprawnionego organu.
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
5
Aktualności
Konsumencka w nowych państwach
członkowskich UE: jej wpływ na
przyszłe wyzwania”, zorganizowaną
przez BEUC (Europejska Organizacja
Konsumentów), Stowarzyszenie Konsumentów Polskich oraz Federację
Konsumentów.
19.05.2011 – Przedstawiciele Biura
Rzecznika Ubezpieczonych wzięli udział w konferencji naukowej
organizowanej przez Katedrę Prawa
Cywilnego i Międzynarodowego
Obrotu Gospodarczego, Zakład Prawa
Ubezpieczeniowego UMK w Toruniu
oraz TNOiK – „Dom Organizatora”
– „Odszkodowanie za niemożność
korzystania z pojazdu uszkodzonego
w wypadku komunikacyjnym”.
19 - 20.05.2011 – Przedstawiciel
Biura Rzecznika Ubezpieczonych wziął
udział w szkoleniu „Ubezpieczenia
turystyczne” zorganizowanym przez
Insurance Meeting Point.
26 - 28.05.2011 – Rzecznik Ubezpieczonych oraz przedstawiciele Biura
Rzecznika wzięli udział w XIV Kongresie Brokerów.
30.05 - 01.06.2011 – Rzecznik Ubezpieczonych oraz przedstawiciele Biura
Rzecznika wzięli udział w V konferencji naukowej w Rydzynie „Ubezpieczenia wobec wyzwań XXI wieku”,
zorganizowanej przez Uniwersytet
Ekonomiczny w Poznaniu oraz Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu.
08.06.2011 – Przedstawiciel Biura
Rzecznika Ubezpieczonych wziął
udział oraz przedstawił prezentację na
konferencji naukowej „Ubezpieczenia
w polskim obszarze rynku europejskiego A.D. 2011” zorganizowanej
przez Wydział Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego, Akademię Leona
Koźmińskiego i Izbę Gospodarczą
Ubezpieczeń i Obsługi Ryzyka.
20.06.2011 – odbyło się wręczenie
nagród w X edycji Konkursu Rzecznika
Ubezpieczonych na najlepszą pracę
doktorską, magisterską, licencjacką
i podyplomową z dziedziny ubezpieczeń gospodarczych i społecznych.
Opracował: Piotr Budzianowski
6
czeń uzyskał informację na temat stanu sprawy lub określone informacje
z postępowania karnego. Jeżeli udostępnienie określonych dokumentów
z postępowania karnego nastąpiło w trybie przepisów kodeksu karnego – tj.
udostępnienie ich ZU jako pokrzywdzonemu w rozumieniu art. 49 § 3 k.p.k.5
i w trybie art. 156 § 5 k.p.k.6 to zakład ubezpieczeń może odmówić przekazania powyższych dokumentów poszkodowanemu. W przeciwnym razie
takie udostępnienie mogłoby narazić ubezpieczyciela (pracownika udostępniającego akta) na odpowiedzialność karną za przestępstwo z art. 241 k.k.
Natomiast jeśli ubezpieczyciel uzyskał określone informacje lub dokumenty
z postępowania karnego na podstawie art. 25 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja
2003 r. o działalności ubezpieczeniowej to nie ma możliwości popełnienia
przestępstwa z art. 241 k.k., gdyż ustawodawca w ust. 3 wyżej wskazanego
przepisu zdecydował, iż takie informacje lub dokumenty mogą być udostępniane poszkodowanemu. W tej drugiej sytuacji należy zatem realizować
wymóg prawa, który wskazany jest w art. 16 ust. 3 i art. 25 ust. 3 ustawy
o działalności ubezpieczeniowej.
Kolejną kategorię konsumentów, którym ZU odmawiają prawa do zapoznania się z aktami szkodowymi są osoby , wobec których ZU prowadzą
postępowanie na podstawie art. 177 albo art. 438 ustawy o ubezpieczeniach
obowiązkowych, UFG i PBUK. Są to postępowania nazywane w praktyce –
regresowymi. ZU uzasadniając odmowę wszelkich form udostępniania akt
szkodowych ww. osobom wskazują na literalną wykładnię art. 14 ust. 5
ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK, która jako uprawnione do dostępu do informacji wskazuje wyłącznie osoby: poszkodowanego
i uprawnionego do odszkodowania. Jednakże w opozycji do tego stanowiska – będącego zbyt daleko idącym ostracyzmem wobec osób poddanych
działaniom regresowym przez ZU – są zapisy art. 19, ust. 2, pkt 20 ustawy o działalności ubezpieczeniowej. Przepis ten stanowi o wyłączeniu
spod zakazu udzielania informacji przez ZU między innymi ubezpieczonych
i ubezpieczających – nie czyniąc wyjątku dla ubezpieczonych obowiązkowym ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Zdaniem
5
6
7
8
Art. 49 § 3 k.p.k.: Za pokrzywdzonego uważa się zakład ubezpieczeń w zakresie, w jakim pokrył szkodę wyrządzoną pokrzywdzonemu przez przestępstwo lub jest zobowiązany do jej pokrycia.
Art. 156 § 5 k.p.k.: Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, w toku postępowania przygotowawczego stronom, obrońcom, pełnomocnikom i przedstawicielom ustawowym udostępnia się akta, umożliwia sporządzanie odpisów i kserokopii oraz wydaje odpłatnie
uwierzytelnione odpisy lub kserokopie tylko za zgodą prowadzącego postępowanie
przygotowawcze. Za zgodą prokuratora akta w toku postępowania przygotowawczego
mogą być w wyjątkowych wypadkach udostępniane innym osobom.
Art. 17 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK: Jeśli osoba objęta
ubezpieczeniem obowiązkowym odpowiedzialności cywilnej lub osoba występująca
z roszczeniem, z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa nie dopełniły obowiązków
wymienionych w art. 16, a miało to wpływ na ustalenie istnienia lub zakresu ich odpowiedzialności cywilnej bądź też na zwiększenie rozmiarów szkody, zakład ubezpieczeń
może dochodzić od tych osób zwrotu części wypłaconego uprawnionemu odszkodowania lub ograniczyć wypłacone tym osobom odszkodowanie. Ciężar udowodnienia
faktów uzasadniających zwrot zakładowi ubezpieczeń części odszkodowania lub ograniczenia odszkodowania, spoczywa na zakładzie ubezpieczeń.
Art. 43 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych UFG i PBUK: Zakładowi ubezpieczeń
przysługuje prawo dochodzenia od kierującego pojazdem mechanicznym zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych odszkodowania, jeżeli kierujący:
1) wyrządził szkodę umyślnie lub w stanie po użyciu alkoholu albo pod wpływem środków odurzających, substancji psychotropowych lub środków zastępczych w rozumieniu przepisów o przeciwdziałaniu narkomanii;
2) wszedł w posiadanie pojazdu wskutek przestępstwa;
3) nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem mechanicznym,
z wyjątkiem przypadków, gdy chodziło o ratowanie życia ludzkiego lub mienia albo
pościg za osobą podjęty bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa;
4) zbiegł z miejsca zdarzenia.
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
Rzecznika, stosowanie wobec tych osób zakazu informacji może zostać uznane za nieuprawnioną sankcję poprzez uniemożliwianie tym osobom przedstawiania odmiennych opinii i dowodów zgromadzonych w ich sprawie.
Coraz rzadziej, aczkolwiek nadal zgłaszane są Rzecznikowi przypadki odmowy udzielania informacji przez sprawców szkody, jak również Policjantów, osobom uczestniczącym w zdarzeniu. Odmowa dotyczy podstawowych danych
pozwalających zidentyfikować uczestnika zdarzenia i jego ubezpieczyciela w zakresie OC w związku z posiadanym pojazdem. Jako podstawę odmowy udzielania tych informacji podaje się ustawę o ochronie danych osobowych. Jednakże
w przypadku zdarzenia ubezpieczeniowego mają zastosowanie przepisy art. 16 ust. 2 pkt 1 ustawy o ubezpieczeniach
obowiązkowych, UFG i PBUK, zgodnie z którym osoba objęta ubezpieczeniem OC ma obowiązek udzielenia pozostałym
uczestnikom zdarzenia niezbędnych informacji koniecznych do identyfikacji ZU, łącznie z podaniem danych dotyczących
zawartej umowy ubezpieczenia. Ubezpieczenie OC posiadaczy pojazdów mechanicznych jest ubezpieczeniem obowiązkowym, a jego funkcją jest przede wszystkim ochrona interesów osób poszkodowanych. W celu należytej realizacji tej
ochrony ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2005 r., nr 108, poz. 908
z późn. zm.) w przepisie art. 44 ust. 1, 4 nakłada na sprawcę szkody obowiązek podania poszkodowanemu danych personalnych właściciela lub posiadacza pojazdu oraz danych dotyczących ubezpieczyciela, z którym została zawarta umowa
ubezpieczenia OC. Nadto ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK nakłada na Policję obowiązek kontroli
wykonania obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia OC – obowiązek taki zawarty jest w art. 84 ust. 2 pkt 1 lit. a ustawy
z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn. Dz. U. z 2007 r., nr 43, poz. 277 z późn. zm.). Nadrzędnym celem Policji jest
ochrona bezpieczeństwa obywateli oraz utrzymanie bezpieczeństwa i porządku publicznego (art. 1 ust. 1 ustawy) – pojęcie „ochrona bezpieczeństwa ludzi” jest pojęciem szerokim i polega między innymi na zapobieganiu naruszeniom prawa
w szerokim rozumieniu, w tym niedopełnienia przez sprawcę ustawowego obowiązku przekazania poszkodowanemu
informacji o zakładzie ubezpieczeń co wiąże się automatycznie z zapoznaniem się z danymi sprawcy. Policja ma także
obowiązek likwidowania skutków naruszeń prawa – działaniem takim będzie niewątpliwie zapewnienie poszkodowanemu należytego dostępu do informacji, która umożliwi mu uzyskanie kompensaty poniesionej szkody. W opinii Rzecznika
Ubezpieczonych nieujawnianie przez funkcjonariuszy Policji danych dotyczących zakładu ubezpieczeń, w którym posiadacz pojazdu zawarł umowę ubezpieczenia OC jest niewypełnieniem zadań spoczywających na Policji tj. zaniechaniem
wykonywania ustawowych obowiązków. Aktualnie problem ten został zmarginalizowany poprzez działalność Ośrodka
Informacji funkcjonującego w ramach UFG. Gromadzone tam i aktualizowane na bieżąco przez zakłady ubezpieczeń dane
o umowach obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów, pozwalają na ustalenie ZU w którym ubezpieczony
jest uczestnik zdarzenia drogowego, jeśli tylko znane są dane z tablicy rejestracyjnej jego pojazdu i data zdarzenia.
Odrębnymi przypadkami utrudnień w dostępie do informacji ubezpieczeniowej jest żądanie przez niektóre ZU zachowania szczególnej formy w zakresie ustanowienia pełnomocnika przez osobę poszkodowaną, reprezentującego ją
w związku z dochodzeniem roszczeń odszkodowawczych. Zgodnie z art. 99 k.c. jeżeli do ważności czynności prawnej
potrzebna jest forma szczególna np. w postaci aktu notarialnego, wówczas i pełnomocnictwo do jej dokonania powinno mieć tożsamą formę. Jednakże czynności związane z postępowaniem likwidacyjnym prowadzonym przez ZU,
zgodnie z obowiązującym prawem, nie wymagają formy szczególnej. W konsekwencji do zachowania ważności pełnomocnictwa składanego do zakładu ubezpieczeń w odniesieniu do ubezpieczeń dobrowolnych wystarczające jest
zachowanie formy ustnej, zaś w przypadku ubezpieczeń obowiązkowych – formy pisemnej – o czym stanowi art. 18 ust.
1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK9. Wymóg zachowania pisemnej formy pełnomocnictwa – pod
rygorem nieważności – istnieje także wówczas, gdy udzielane jest pełnomocnictwo o charakterze ogólnym, którego
zakres określa art. 90 k.p.c.10
Wątpliwości Rzecznika budzi zatem stanowisko niektórych zakładów, iż upoważnienie pełnomocnika do podejmowania czynności w trakcie postępowania likwidacyjnego w tym do odbioru świadczenia jest ważne jedynie wówczas gdy
zostanie sporządzone przez osobę uprawnioną do odszkodowania w obecności pracownika zakładu, bądź też zostanie
potwierdzone notarialnie. Tym bardziej takie postępowanie niektórych ubezpieczycieli jest niezrozumiałe jeśli stosowane jest wobec pełnomocnictw składanych przez przedstawicieli zawodów prawniczych, w tym adwokatów i radców
prawnych, będących zawodami zaufania publicznego. Zawodom tym prawo nadało szerokie uprawnienia procesowe
i nie ma podstaw, by kwestionować wiarygodność podejmowanych przez nich działań pozaprocesowych.
9
10
Art. 18 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK: Zawiadomienia i oświadczenia, które w związku z umową ubezpieczenia obowiązkowego, o którym mowa w art. 4 pkt 1–3 są składane przez strony tej umowy, powinny być sporządzane na piśmie
i doręczane za potwierdzeniem odbioru lub przesyłane listem poleconym.
Art. 90 k.p.c.: Pełnomocnictwo procesowe obejmuje z samego prawa umocowanie do:
1) wszystkich łączących się ze sprawą czynności procesowych, nie wyłączając powództwa wzajemnego, skargi o wznowienie postępowania i postępowania wywołanego ich wznowieniem, jako też wniesieniem interwencji głównej przeciwko mocodawcy;
2) wszelkich czynności dotyczących zabezpieczenia i egzekucji;
3) udzielania dalszego pełnomocnictwa procesowego adwokatowi lub radcy prawnemu;
4) zawarcia ugody, zrzeczenia się roszczenia lub uznania powództwa, jeżeli czynności te nie zostały wyłączone w danym pełnomocnictwie;
5) odbioru kosztów procesu od strony przeciwnej.
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
7
Często nie są także honorowane pełnomocnictwa przedkładane w zakładzie a udzielone przez poszkodowanych podmiotom trudniącym się zawodowo uzyskiwaniem odszkodowań tzw. kancelariom odszkodowawczym. Ubezpieczyciele
twierdzą, iż wynika to z obowiązku należytego wykonania zobowiązania, co uzasadnia ich zdaniem żądanie notarialnego
potwierdzenia ważności pełnomocnictwa lub sporządzenia go w siedzibie zakładu ubezpieczeń. Wydaje się to jednak
zbyt daleko posuniętą ostrożnością – tym bardziej, że kancelarie odszkodowawcze działające na danym terenie są już
zazwyczaj znane zakładom ubezpieczeń z wcześniejszych postępowań. Nadto, w przypadku jakichkolwiek wątpliwości,
zakłady mają możliwość skontaktowania się z poszkodowanym w celu potwierdzenia udzielonego pełnomocnictwa.
Wola partnerskiej współpracy zakładów ubezpieczeń z ubezpieczonymi, ubezpieczającymi, uprawnionymi z umowy
ubezpieczenia i poszkodowanymi przejawiająca się między innymi jawnością prowadzonych działań zarówno na etapie
zawierania umów jak i ich realizacji nie powinna budzić wątpliwości co do zasadności takiej postawy. Praktyka jednak
daleka jest od ideału, choć należy w ostatnich latach odnotować znaczącą poprawę w tym zakresie. Zdaniem Rzecznika Ubezpieczonych podmiotowy sposób traktowania klientów przez zakłady ubezpieczeń, w tym pełna informacja
o zawartej umowie i prowadzonym postępowaniu odszkodowawczym na każdym jego etapie jest niekwestionowanym
standardem, który nie powinien być kwestionowany przez wszystkie podmioty rynku ubezpieczeniowego. Wydaje się,
iż znaczące wydatki na kosztowne kampanie reklamowe, tworzenie kodeksów dobrych praktyk i inne akcje medialne
nie poprawią wizerunku ubezpieczycieli w społeczeństwie, jeśli nie będzie przez nie realizowana w praktyce fundamentalna zasada przejrzystości, szczególnie w relacjach z konsumentami usług ubezpieczeniowych.
8
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
Zmiany w zasadach gromadzenia środków
emerytalnych
Z dniem 1 maja 2011 r. weszła w życie ustawa z dnia 25 marca 2011 r. o zmianie niektórych ustaw związanych z funkcjonowaniem systemu ubezpieczeń społecznych (Dz. U.
nr 75, poz. 398). Ustawa wprowadziła istotne zmiany w sposobie gromadzenia środków
na poczet przyszłej emerytury. Zasadniczą jest obniżenie części składki przekazywanej
do otwartego funduszu emerytalnego. Ponadto, wprowadzono nowy instrument dla
osób zainteresowanych dodatkowym oszczędzaniem na cel emerytalny.
Nowy podział składki emerytalnej
Zgodnie ze zmianą w ustawie z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń
społecznych (Dz. U. z 2009 r., nr 205, poz. 1585, z późn. zm.), do otwartego funduszu
Mariusz Denisiuk
emerytalnego będzie przekazywana część składki na ubezpieczenie emerytalne wyno- starszy specjalista w Biurze
sząca 2,3% podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie emerytalne należnej za okres
Rzecznika Ubezpieczonych
od dnia wejścia w życie ustawy do dnia 31 grudnia 2012 r. Przed powyższa zmianą,
do otwartego funduszu emerytalnego przekazywano część składki w wysokości 7,3%
podstawy wymiaru składki. Od dnia 1 stycznia 2013 r. przekazywana część składki wzrośnie do 2,8% podstawy wymiaru
składki, od dnia 1 stycznia 2014 r. do dnia 31 grudnia 2014 r. będzie to 3,1% podstawy wymiaru składki, za okres od dnia
1 stycznia 2015 r. do dnia 31 grudnia 2016 r. będzie to 3,3% podstawy wymiaru składki, a docelowo, od 1 stycznia 2017
r. będzie to 3,5% podstawy wymiaru składki.
Subkonto w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych
Część składki, która dotychczas była przekazywana do otwartego funduszu emerytalnego, ewidencjonowana będzie
na nowym subkoncie ubezpieczonego prowadzonym przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Ewentualne, wyegzekwowane odsetki za zwłokę od składek, są, proporcjonalnie do wysokości składek, odprowadzane do otwartego funduszu
emerytalnego oraz ewidencjonowane na subkoncie.
W ramach konta ubezpieczonego Zakład prowadzi subkonto, na którym ewidencjonuje się informacje o zwaloryzowanej wysokości wpłaconych składek, wraz z wyegzekwowanymi od tych składek odsetkami za zwłokę. Zewidencjonowanie
składek na subkoncie następuje niezwłocznie, nie później jednak niż w ciągu 15 dni roboczych, licząc od dnia otrzymania
składki opłaconej przy użyciu dokumentów płatniczych, raportów miesięcznych lub deklaracji. Stan subkonta pomniejsza się o kwoty wypłaconych okresowych emerytur kapitałowych, w części obliczonej od podstawy, którą stanowiły
zwaloryzowane składki i odsetki za zwłokę zewidencjonowane na tym subkoncie. Pomniejszenia dokonuje się na dzień
wypłacenia tych emerytur. Na subkoncie ewidencjonuje się także informacje o wysokości należnych i wpłaconych składek, które są przekazywane na subkonto.
Waloryzacja składek zewidencjonowanych na subkoncie będzie przeprowadzana corocznie, od dnia 1 czerwca każdego roku. W wyniku przeprowadzonej waloryzacji stan subkonta nie może ulec obniżeniu. Waloryzacji podlega kwota
składek i odsetek za zwłokę zewidencjonowanych na subkoncie na dzień 31 stycznia roku, za który jest przeprowadzana waloryzacja, powiększona o kwoty z tytułu dotychczas przeprowadzonych waloryzacji. Waloryzacja składek polega
na pomnożeniu składek i odsetek za zwłokę zewidencjonowanych na subkoncie przez wskaźnik rocznej waloryzacji.
Wskaźnik ten jest równy średniorocznej dynamice wartości produktu krajowego brutto w cenach bieżących za okres
ostatnich 5 lat poprzedzających termin waloryzacji. Wskaźnik rocznej waloryzacji ustala się z dokładnością do setnych
części procentu. Prezes Głównego Urzędu Statystycznego ogłasza, w formie komunikatu, w Dzienniku Urzędowym
Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”, w terminie do dnia 15 maja każdego roku, wskaźnik rocznej waloryzacji.
Przy ustalaniu wysokości emerytury kwota składek i odsetek za zwłokę zewidencjonowanych na subkoncie po dniu 31
stycznia roku, za który przeprowadzono ostatnią roczną waloryzację składek, jest waloryzowana kwartalnie.
Zwaloryzowane składki i odsetki za zwłokę zewidencjonowane na subkoncie, podlegają podziałowi w razie rozwodu, unieważnienia małżeństwa albo w przypadku śmierci osoby, dla której Zakład prowadzi subkonto, na zasadach
określonych w przepisach o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych dotyczących podziału środków
zgromadzonych na rachunku w otwartym funduszu emerytalnym w razie rozwodu, unieważnienia małżeństwa albo
śmierci. Część składek zewidencjonowanych na subkoncie, która w wyniku podziału przypada małżonkowi jest ewidencjonowana na subkoncie tego małżonka. Jeżeli dla małżonka nie jest prowadzone subkonto – Zakład zakłada subkonto.
W przypadku gdy małżonek osoby zmarłej, dla której Zakład prowadzi subkonto, nabywa prawo do środków zgromadzonych na rachunku w otwartym funduszu emerytalnym jako osoba uprawniona wskazana przez zmarłego albo jako
jego spadkobierca, przypadającą mu w wyniku podziału część składek zewidencjonowanych na subkoncie ewiden-
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
9
cjonuje się na jego subkoncie, jeżeli zażąda przekazania środków zmarłego zgromadzonych na rachunku w otwartym
funduszu emerytalnym na jego rachunek w otwartym funduszu emerytalnym. Podział składek zewidencjonowanych
na subkoncie jest dokonywany, w przypadku gdy rozwód, unieważnienie małżeństwa albo śmierć nastąpiły nie później niż w dniu złożenia wniosku o dożywotnią emeryturę kapitałową lub nabycia prawa do dożywotniej emerytury
kapitałowej, jeżeli złożenie takiego wniosku nie jest wymagane. Otwarty fundusz emerytalny jest obowiązany zawiadomić Zakład o osobach, na rzecz których nastąpił podział środków zgromadzonych na rachunku w otwartym funduszu
emerytalnym w razie rozwodu, unieważnienia małżeństwa albo śmierci osoby, dla której Zakład prowadzi subkonto,
oraz o ich udziale w tych środkach, w terminie 14 dni od dnia dokonania tego podziału. W terminie 3 miesięcy od dnia
otrzymania zawiadomienia, Zakład część składek przypadających małżonkowi w wyniku podziału składek zewidencjonowanych na subkoncie ewidencjonuje na subkoncie tego małżonka jako składki, odpowiednio na dzień ustania
wspólności majątkowej albo dzień śmierci ubezpieczonego, a także część składek przypadających uprawnionym w wyniku podziału składek zewidencjonowanych na subkoncie wypłaca bezpośrednio tym uprawnionym w takiej formie,
w jakiej następuje wypłata w otwartym funduszu emerytalnym.
W przypadku śmierci emeryta pobierającego dożywotnią emeryturę kapitałową, jeżeli śmierć nastąpiła w ciągu 3 lat
od miesiąca, w którym po raz pierwszy wypłacono tę emeryturę, osoby, na rzecz których nastąpiła wypłata gwarantowana, o której mowa w art. 20 ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o emeryturach kapitałowych (Dz. U. nr 228, poz. 1507
z późn. zm.), mają prawo do udziału w kwocie zwaloryzowanych składek i odsetek za zwłokę zewidencjonowanych
na subkoncie emeryta, zwanych „środkami gwarantowanymi”, proporcjonalnie do ich udziału w wypłacie gwarantowanej. Środki gwarantowane są ustalane jako różnica między kwotą zwaloryzowanych składek i odsetek za zwłokę
zewidencjonowanych na subkoncie emeryta a iloczynem liczby pełnych miesięcy, jakie upłynęły od początku miesiąca, w którym po raz pierwszy wypłacono dożywotnią emeryturę kapitałową, do końca miesiąca, w którym nastąpiła
śmierć emeryta, oraz trzydziestej siódmej części kwoty składek zewidencjonowanych na tym subkoncie. W terminie
14 dni od dnia dokonania wypłaty gwarantowanej, fundusz dożywotnich emerytur kapitałowych jest obowiązany zawiadomić Zakład o osobach, na rzecz których nastąpiła wypłata gwarantowana, oraz o ich udziale w tej wypłacie.
W terminie 3 miesięcy od dnia otrzymania zawiadomienia, Zakład wypłaca część środków gwarantowanych bezpośrednio osobom uprawnionym.
Indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego
Znowelizowana ustawa z dnia 20 kwietnia 2004 r. o indywidualnych kontach emerytalnych (Dz. U. nr 116, poz. 1205
z późn. zm.) otrzymuje odtąd tytuł ustawy o indywidualnych kontach emerytalnych oraz indywidualnych kontach
zabezpieczenia emerytalnego. Indywidualnym kontem zabezpieczenia emerytalnego jest wyodrębniony zapis w rejestrze uczestników funduszu inwestycyjnego, wyodrębniony rachunek papierów wartościowych lub inny rachunek,
na którym zapisywane są instrumenty finansowe niebędące papierami wartościowymi oraz rachunek pieniężny służący do obsługi takich rachunków w podmiocie prowadzącym działalność maklerską, lub wyodrębniony rachunek
w ubezpieczeniowym funduszu kapitałowym, wyodrębniony rachunek bankowy w banku, wyodrębniony rachunek
IKZE w dobrowolnym funduszu emerytalnym, prowadzone na zasadach określonych ustawą. Gromadzenie środków na
IKZE następować będzie poprzez dokonywanie wpłat, wypłat transferowych oraz przyjmowanie wypłat transferowych,
a także inwestowanie środków znajdujących się na IKZE. Należy podkreślić, iż wpłatą jest wpłata środków pieniężnych
dokonywana przez oszczędzającego na IKZE lub przekazanie pożytków z papierów wartościowych zgromadzonych na
IKE lub IKZE oszczędzającego. IKZE może być prowadzone w tych samych formach co indywidualne konto emerytalne,
a zatem w formie funduszu inwestycyjnego, usług polegających na wykonywaniu zleceń nabycia lub zbycia instrumentów finansowych i prowadzenie rachunku papierów wartościowych oraz rachunku pieniężnego, ubezpieczenia na życie
z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, albo rachunku bankowego, ale także w formie dobrowolnego funduszu
emerytalnego tworzonego przez powszechne towarzystwo emerytalne.
Wpłaty dokonywane na IKZE w roku kalendarzowym nie mogą przekroczyć kwoty odpowiadającej równowartości 4% podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie emerytalne, ustalonej dla oszczędzającego za rok poprzedni, nie
więcej jednak niż 4% kwoty ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe.
W przypadku gdy kwota wpłat nie przekracza 4% równowartości 12–krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę ogłaszanego w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”, w drodze obwieszczenia Prezesa
Rady Ministrów, w terminie do dnia 15 września poprzedniego roku kalendarzowego, oszczędzający może dokonać
w roku kalendarzowym wpłaty na IKZE do wysokości 4% równowartości 12–krotności minimalnego wynagrodzenia
za pracę w poprzednim roku kalendarzowym. W przypadku IKZE prowadzonego w ramach umowy ubezpieczenia na
życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym ograniczenie dotyczy części składki ubezpieczeniowej stanowiącej
wpłatę na IKZE.
Składki wpłacone na indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego podlegają odliczeniu od dochodu. Tym
samym, przepisy o podatku dochodowym od osób fizycznych traktują je podobnie jak składki na ubezpieczenie społeczne.
10
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
Wypłata środków zgromadzonych na IKZE następuje wyłącznie na wniosek oszczędzającego, po osiągnięciu przez
niego wieku 65 lat oraz pod warunkiem dokonywania wpłat na IKZE co najmniej w 5 latach kalendarzowych lub
w przypadku śmierci oszczędzającego – na wniosek osoby uprawnionej. Wypłata może być, w zależności od wniosku
oszczędzającego albo osoby uprawnionej, dokonywana jednorazowo albo w ratach. W przypadku wypłaty w ratach
środki zgromadzone przez oszczędzającego na IKZE są wypłacane przez instytucje finansowe prowadzące IKZE zgodnie
z regulacjami dotyczącymi działania tych instytucji. Wypłata w ratach środków zgromadzonych przez oszczędzającego
następuje przez co najmniej 10 lat. Jeżeli wpłaty na IKZE były dokonywane przez mniej niż 10 lat, wypłata w ratach
może być rozłożona na okres równy okresowi, w jakim dokonywane były wpłaty. Oszczędzający, który dokonał wypłaty
jednorazowej albo wypłaty pierwszej raty, nie może ponownie rozpocząć gromadzenia oszczędności na IKZE. Oszczędzający nie może dokonywać wpłat na IKZE, jeżeli została dokonana wypłata pierwszej raty.
Zakaz akwizycji
Zgodnie ze znowelizowaną treścią art. 92 ustawy z dnia 28 sierpnia 1997 r. o organizacji i funkcjonowaniu funduszy
emerytalnych (Dz. U. z 2010 r., nr 34, poz. 189 z późn. zm.), od dnia 1 stycznia 2012 r. zakazane będzie prowadzenie
działalności akwizycyjnej na rzecz otwartego funduszu polegającej na działaniach mających na celu skłonienie kogokolwiek, aby przystąpił do otwartego funduszu lub pozostawał członkiem tego funduszu, w szczególności oferowania
dodatkowych korzyści materialnych z tytułu członkostwa w otwartym funduszu lub wykorzystywania stosunku nadrzędności wynikającego ze stosunku pracy lub innego stosunku prawnego, na którym jest oparta zależność służbowa
lub inna zależność o podobnym charakterze, jeżeli celem takiego działania miałoby być skłonienie kogokolwiek, aby
przystąpił do funduszu lub pozostawał jego członkiem. Zakaz ten dotyczy także innej niż wyżej wskazanej działalności,
jeżeli w jej ramach oferuje się dodatkowe korzyści materialne w zamian za przystąpienie do określonego otwartego
funduszu lub pozostawanie jego członkiem. Karze grzywny do 1 000.000 zł podlegał będzie ten, kto wbrew zakazowi
prowadzi działalność akwizycyjną polegającą na działaniach mających na celu skłonienie kogokolwiek, aby przystąpił do
otwartego funduszu lub pozostawał członkiem tego funduszu, lub w ramach tej działalności oferuje określone w tym
przepisie dodatkowe korzyści materialne lub wykorzystuje stosunek nadrzędności wynikający ze stosunku pracy lub
innego stosunku prawnego, na którym jest oparta zależność służbowa lub inna zależność o podobnym charakterze,
w celu skłonienia do przystąpienia do otwartego funduszu lub pozostawania jego członkiem. Tej samej karze podlegał
będzie ten, kto oferuje dodatkowe korzyści materialne w zamian za przystąpienie do określonego otwartego funduszu
lub za pozostawanie jego członkiem.
Zniesienie opłat za transfer
Nowelizacja przepisów o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych zniosła opłaty jakich dotąd należało
dokonać chcąc zmienić fundusz emerytalny, jeżeli przystąpienie do tego funduszu nastąpiło w ostatnich 24 miesiącach.
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
11
Wybrane uwagi Rzecznika Ubezpieczonych
zgłoszone do rządowego projektu ustawy
o zmianie ustawy o ubezpieczeniach
obowiązkowych, UFG i PBUK oraz niektórych
innych ustaw (druk sejmowy 3960)
W Sejmie procedowany jest obecnie rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy
o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK oraz niektórych innych ustaw1. Zasadniczo Rzecznik Ubezpieczonych ocenia pozytywnie zmiany proponowane w tym projekcie.
Niewątpliwie zmierzają one w kierunku poprawy interesów konsumentów. Niemniej
Anna Dąbrowska
jednak niektóre z nich, zdaniem Rzecznika wymagałyby poprawienia i uzupełnienia.
główny specjalista w Biurze
Warto w tym miejscu nadmienić, że proces legislacyjny dotyczący przedmiotoweRzecznika Ubezpieczonych
go projektu ustawy, toczył się wyjątkowo długo (od 2009 r.). Z tego powodu ujawniły
się również nowe problemy (np. kwestia prawa dostępu do dokumentów szkodowych
znajdujących się w Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym, które nie wynika wprost z obecnie obowiązujących
przepisów), których rozwiązanie mogłaby przynieść nowelizacja przepisów ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych,
UFG i PBUK2.
W toku prac sejmowych Rzecznik korzystając ze swoich uprawnień w zakresie opiniowania projektów aktów prawnych
dotyczących organizacji i funkcjonowania ubezpieczeń, zgłosił uwagi i propozycje do projektu3.
1. Rzecznik Ubezpieczonych zaproponował między innymi uzupełnienie słowniczka pojęć w art. 2 ustawy o pojęcie
„zbiegnięcia z miejsca zdarzenia”. Zaproponował, aby zdefiniować ten termin, jako umyślne oddalenie się kierującego
pojazdem mechanicznym z miejsca zdarzenia w celu uniknięcia odpowiedzialności cywilnej lub karnej. Uwaga Rzecznika wynikała z problemów w zakresie stosowania art. 43 pkt 4 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK,
zgodnie z którym zakładowi ubezpieczeń przysługuje prawo dochodzenia od kierującego pojazdem mechanicznym zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych odszkodowania, jeżeli kierujący zbiegł
z miejsca zdarzenia. Niestety ustawa nie definiuje, co należy rozumieć pod powyższym pojęciem. Powstają zatem wątpliwości, w jakich sytuacjach ubezpieczycielowi przysługuje regres do kierującego – sprawcy szkody oraz pytanie, czy
roszczenie regresowe przysługuje w każdym przypadku odjechania, oddalenia się z miejsca zdarzenia (kolizji lub wypadku), niezależnie od świadomości wyrządzenia szkody lub celu takiego zachowania, czy też w sytuacji, gdy sprawca szkody
świadomie oddala się z miejsca zdarzenia w celu uniknięcia odpowiedzialności cywilnej, czy też karnej. Rzecznik w skargach i rozmowach telefonicznych ze skarżącymi zdiagnozuje przypadki regresów, w których kierujący pojazdem nie miał
w ogóle świadomości wyrządzenia szkody (najczęściej w przypadku szkód parkingowych, ale również szkód powstałych
w wyniku stworzenia przez niego niebezpieczeństwa w ruchu drogowym) lub wprawdzie miał świadomość zajścia kolizji,
lecz oględziny dokonane bezpośrednio po zdarzeniu (często z udziałem poszkodowanego lub świadków zdarzenia) nie
uwidoczniły żadnych uszkodzeń w pojeździe i kierujący odjechał w przekonaniu braku powstania szkody.
Z powyższych względów, mając także na uwadze kwestie gwarancyjne (sprawca szkody musi wiedzieć dokładnie,
w jakich sytuacjach może być zobowiązany do zwrotu wypłaconego świadczenia przez ubezpieczyciela), Rzecznik zaproponował wprowadzenie do ustawy definicji pojęcia „zbiegnięcia z miejsca zdarzenia”. Zaproponowana przez Rzecznika
definicja oparta została na orzecznictwie Sądu Najwyższego w sprawie wykładni tożsamego pojęcia wypracowanego na
gruncie przepisu art. 178a k.k.
2. Kolejna uwaga Rzecznika dotyczyła zawartej w rządowym projekcie ustawy propozycji wprowadzenia przepisu art.
8a, zgodnie z którym jeżeli ubezpieczający nie podałby zakładowi ubezpieczeń wszystkich znanych sobie okoliczności
istotnych dla ustalenia wysokości składki ubezpieczeniowej, o które ubezpieczyciel zapytywał przed zawarciem umowy ubezpieczenia obowiązkowego, a okoliczności te wyszły na jaw po zawarciu umowy ubezpieczenia obowiązkowego,
zakład ubezpieczeń miałby prawo żądać odpowiedniej zmiany wysokości składki ubezpieczeniowej z uwzględnieniem
okoliczności niepodanych do jego wiadomości.
1
2
3
Druk sejmowy nr 3960.
ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. nr 124, poz. 1152 z późn. zm.).
Na podstawie pisma Rzecznika Ubezpieczonych z dnia 1 kwietnia 2011 r. skierowanego do Sezfa Kancelarii Sejmu oraz uwag zgłaszanych
w trakcie prac sejmowych.
12
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
Zaproponowane w projekcie brzmienie przepisu art. 8a budziło istotne wątpliwości Rzecznika. Podobne wątpliwości
mieli również niektórzy przedstawiciele doktryny4, gdyż wedle powyższego brzmienia przepisu zakład ubezpieczeń mógłby dokonać w trakcie trwania umowy zmiany wysokości składki, nie tylko w przypadku wadliwego podania do wiadomości
ubezpieczyciela informacji, które dotyczą okoliczności skutkujących zajściem wypadku ubezpieczeniowego (jak to ma
miejsce w odniesieniu do ubezpieczeń dobrowolnych zgodnie z art. 815 § 3 k.c.) lub choćby wiadomości dotyczących
okoliczności, które pociągają za sobą istotną zmianę ryzyka (jak to przewiduje regulacja art. 816 k.c.), lecz w przypadku
każdego wadliwego przekazania ubezpieczycielowi jakichkolwiek informacji istotnych dla ustalenia wysokości składki
ubezpieczeniowej. Zakład ubezpieczeń mógłby więc zwiększyć składkę nawet wówczas, gdy niepodane informacje nie
miałyby żadnego znaczenia dla określenia rozmiarów ryzyka.
Oznaczałoby to również, że propozycja zawarta w projekcie prowadziłaby do sytuacji, w której ubezpieczający w ubezpieczeniach obowiązkowych byłby traktowany gorzej, niż w przypadku ubezpieczeń dobrowolnych.
Rzecznik zaproponował następujące brzmienie przepisu:
„Art. 8a. 1. Jeżeli ubezpieczający nie podał zakładowi ubezpieczeń znanych sobie okoliczności, o które zakład ubezpieczeń zapytywał przed zawarciem umowy ubezpieczenia obowiązkowego i które pociągają za sobą istotną zmianę
prawdopodobieństwa wypadku ubezpieczeniowego, zakład ubezpieczeń ma prawo żądać odpowiedniej zmiany wysokości składki z uwzględnieniem zwiększenia prawdopodobieństwa wypadku ubezpieczeniowego wskutek okoliczności
niepodanych do jego wiadomości.
2. W razie zawarcia przez zakład ubezpieczeń umowy ubezpieczenia obowiązkowego mimo braku odpowiedzi na poszczególne pytania, pominięte okoliczności uważa się za nieistotne.
3. Zakład ubezpieczeń może żądać odpowiedniej zmiany wysokości składki ubezpieczeniowej, jeżeli zgłosił swe roszczenie najpóźniej w ostatnim dniu okresu ubezpieczenia, którego roszczenie dotyczy”.
3. W rządowym projekcie znalazło się również nowe brzmienie art. 10 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK zgodnie, z którym obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej uważany
byłby za spełniony, jeżeli została zawarta umowa ubezpieczenia na cały okres, w którym osoba objęta tą umową jest
obowiązana do posiadania ochrony ubezpieczeniowej zgodnie z przepisami ustawy albo odrębnych ustaw lub umów
międzynarodowych wprowadzających obowiązek ubezpieczenia.
Problemem tej regulacji była pewna niekonsekwencja terminologiczna przejawiająca się w zamiennym używaniu określeń: „obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia” oraz „obowiązek ubezpieczenia”, które jednakże mają różne znaczenia.
Wydaje się, że ani ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK w wersji obecnie obowiązującej, ani też jej
projektowana nowelizacja nie odróżniają dwóch różnych obowiązków: zawarcia umowy ubezpieczenia i ubezpieczenia.5
Używanie więc obu pojęć byłoby niewłaściwe.
Po dosłownym odczytaniu treści projektowanego przepisu, można byłoby odnieść wrażenie odejścia od umów ubezpieczeń obowiązkowych OC zawieranych na okresy dwunastomiesięczne na rzecz umów zawieranych na czas nieoznaczony.
Kolejne przepisy projektu ustawy jednak temu przeczą. W większości przypadków trudno z góry przewidzieć, jak długo
dana osoba będzie podlegać obowiązkowi ubezpieczenia, bo okres, w którym trwa obowiązek ubezpieczenia jest uzależniony od czasu, w którym dana osoba znajduje się w sytuacji, z którą wiąże się obowiązek ubezpieczenia.
Rzecznik zaproponował więc zmianę projektowanego art. 10 ust. 1 wskazując, że przepis powinien wskazywać, że
osoba obciążona obowiązkiem ubezpieczenia posiada faktycznie ochronę ubezpieczeniowa w wymaganym przepisami
prawa okresie.
4. Kolejna propozycja Rzecznika dotyczyła brzmienia art. 14 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK.
Rzecznik Ubezpieczonych zwrócił uwagę, że na gruncie art. 14 ust. 4 i art. 108 tej ustawy w praktyce likwidacji szkód
z umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych powstają wątpliwości interpretacyjne,
czy jeśli poszkodowany zgłosi roszczenie do ubezpieczyciela, a ten po przeprowadzeniu postępowania nie ustali ważności
umowy ubezpieczenia obowiązkowego, to czy na zakładzie ubezpieczeń ciąży obowiązek niezwłocznego przekazania do
UFG akt postępowania likwidacyjnego. Nie ma bowiem pewności, czy do tego obowiązku można wprost lub odpowiednio
stosować treść art. 108 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK. Zgodnie z ust. 1 tegoż przepisu
„uprawniony do odszkodowania zgłasza swoje roszczenia do Funduszu przez którykolwiek zakład ubezpieczeń wykonujący działalność ubezpieczeniową w grupach obejmujących ubezpieczenia obowiązkowe, o którym mowa w art. 4 pkt 1
i 2. Zakład ubezpieczeń nie może odmówić przyjęcia zgłoszenia szkody”. Stosownie zaś do ust. 2 „zakład ubezpieczeń,
po otrzymaniu zgłoszenia roszczenia, przeprowadza postępowanie w zakresie ustalenia zasadności i wysokości dochodzonych roszczeń i niezwłocznie przesyła zebraną dokumentację do Funduszu, powiadamiając o tym osobę zgłaszającą
roszczenie”.
4
5
Por. M. Orlicki, O projekcie zmian w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK – raz jeszcze, Prawo Asekuracyjne 2011, nr 1,
s. 23–24.
Ibidem, s. 25.
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
13
Przepisy nie rozstrzygają także, czy w razie zwłoki zakładu ubezpieczeń w przekazaniu akt do UFG zastosowanie znajdzie
art. 109 ust. 3 ustawy, zgodnie z którym „odpowiedzialność za zwłokę w spełnieniu świadczenia ponoszą odpowiednio
Fundusz i zakład ubezpieczeń, każdy w swoim zakresie”.
Według pierwszego podejścia w sytuacji nieustalenia ważności umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC ubezpieczyciel jest zobowiązany niezwłocznie przekazać akta szkody do UFG, a źródłem tego obowiązku jest właśnie przepis art.
108 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Jednak prezentowane są również poglądy, iż art. 108 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK nie stosuje się, gdyż dotyczy do jedynie sytuacji, w której poszkodowany zgłasza
roszczenie do Funduszu za pośrednictwem zakładu i wówczas do przekazania dokumentacji do UFG konieczny wniosek
poszkodowanego.
W celu uniknięcia tych wątpliwości interpretacyjnych, ale również w celu zapewnienia sprawnego i szybkiego zaspokojenia roszczeń poszkodowanego Rzecznik zaproponował wyraźne wskazanie w treści art. 14 ust. 4 obowiązku
ubezpieczyciela do przekazania dokumentacji szkodowej i sankcji za niewykonanie lub nienależyte wykonanie tego zobowiązania w postaci możliwości żądania przez poszkodowanego odsetek za opóźnienie.
5. Rzecznik zgłosił także uwagę do zawartej w projekcie rządowym propozycji brzmienia ust. 3 w art. 18 ustawy
o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK, wprowadzającego tzw. klauzulę stempla pocztowego. Rzecznik Ubezpieczonych zauważył, że w projektowanym ust. 3 art. 18 nie uwzględniono przypadków, gdy umowa jest rozwiązywana
w trybie odstąpienia ubezpieczającego od umowy. Pominięcie tych sytuacji powodowałoby zastosowanie różnych zasad
w odniesieniu do określenia momentu rozwiązania umowy: w wypadku złożenia za pośrednictwem poczty oświadczenia
o wypowiedzeniu – obowiązywałby tzw. klauzula stempla pocztowego, natomiast w przypadku oświadczenia o odstąpieniu – decydowałby moment otrzymania tego oświadczenia przez zakład ubezpieczeń. Konieczne stało się więc
ujednolicenie tych zasad w kierunku zaproponowanym przez projektodawcę.
6. Następnie Rzecznik zgłosił propozycje dotycząca art. 28 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK.
Zaproponował m.in. w prowadzenie w tym artykule normy, iż w przypadku zawarcia z mocy ustawy umowy ubezpieczenia na kolejny okres ubezpieczenia zakład ubezpieczeń byłby zobowiązany potwierdzić zawarcie umowy dokumentem
ubezpieczenia w terminie 14 dni od dnia jej zawarcia. Rzecznik zwróciła uwagę na często odnotowywane sytuacje,
w których przy zawarciu z mocy przepisu art. 28 ust. 1 ustawy kolejnej umowy na kolejne 12 miesięcy niektóre zakłady
ubezpieczeń nie doręczają ubezpieczającym dokumentów potwierdzających zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych (np. polisy). Przez fakt niedoręczenia polisy ubezpieczający często są
nieświadomi faktu posiadania ochrony ubezpieczeniowej. Natomiast po upływie okresu, na który została zawarta umowa posiadacze pojazdów mechanicznych otrzymują wezwanie do zapłaty zaległej składki. W takiej sytuacji pojawiają
się wśród konsumentów uzasadnione wątpliwości, czy w ogóle powstała ochrona ubezpieczeniowa w rozumieniu art.
39 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK oraz kiedy, w jakim terminie, winna zostać opłacona składka. Wprowadzenie obowiązku doręczenia dokumentu potwierdzającego zawarcie umowy może mieć istotne znaczenie
w przypadku powstania, tzw. podwójnego lub wielokrotnego ubezpieczenia poprzez umożliwienie posiadaczowi pojazdu
mechanicznego uzyskanie świadomości o powstaniu tej umowy i podjęcie ewentualnej decyzji o wypowiedzeniu jednej
z umów w trybie projektowanego art. 28a. Może również posłużyć jako ewentualne panaceum na niewykonanie zaproponowanych obowiązków informacyjnych o fakcie upływu terminu obowiązywania umowy i o skutkach niezłożenia
wypowiedzenia najpóźniej przedostatniego dnia obowiązywania tej umowy.
7. Kolejne propozycje Rzecznika odnosiły się do kwestii przewidzianego w projekcie rządowym obowiązku zakładu
ubezpieczeń wysłania ubezpieczającemu informacji o ubezpieczeniu na kolejny okres ubezpieczenia. Nałożenie na ubezpieczycieli obowiązku informowania ubezpieczających o warunkach, na jakich może dojść do zawarcia kolejnej umowy
jest bardzo słusznym rozwiązaniem wobec funkcjonowania automatyzmu zawierania umowy ubezpieczenia. Rzecznik
wskazał jednak, że rządowy projekt nie przewiduje żadnej sankcji dla ubezpieczyciela za niewypełnienie tego obowiązku.
Rzecznik uznał także za potrzebne zapisanie normy ustawowej, zgodnie z którą w sytuacji, gdyby ubezpieczyciel nie
wypełnił ciążących na nim obowiązków informacyjnych lub wypełnił je w sposób wadliwy umowa zawierana wskutek
działania klauzuli prolongacyjnej nie mogłaby mieć warunków mniej korzystnych od umowy dotychczasowej. Zdaniem
Rzecznika brak sankcji rodziłby zagrożenie, iż obowiązki z niego wynikającego nie będą w praktyce przestrzegane.6
Analogiczne uwagi i propozycje zostały zgłoszone przez Rzecznika również w odniesieniu obowiązkowych umów ubezpieczenia OC rolników oraz umowy ubezpieczenia budynków rolniczych.
8. Rzecznik zgłosił także uwagi odnoszące się do zaproponowanego w rządowym projekcie brzmienia nowego art.
28a.
6
Uwagi w tym zakresie zostały sformułowane w ślad za słusznymi w ocenie Rzecznika uwagami do projektu wskazanymi w artykule M.
Orlickiego, ibidem, s. 29.
14
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
Rzecznik zauważył, że projekt rządowy wprowadzając możliwość wypowiedzenia „zbędnej umowy” w przypadku zaistnienia wielokrotnego obowiązkowego ubezpieczenia wskazywał jedynie na możliwość wypowiedzenia umowy zawartej
na podstawie klauzuli prolongacyjnej, czyli art. 28 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK. Zdaniem
Rzecznika wskazana byłaby dalej idącą zmiana przepisu, ukierunkowana na to, aby posiadacz pojazdu posiadał wymaganą
przepisami ustawy ochronę ubezpieczeniową, jednakże w oparciu o umowę ubezpieczenia zawartą w wybranym przez
siebie zakładem ubezpieczeń.
Rzecznik podniósł także, iż w praktyce obrotu zdarza się również, że wskutek przeoczenia zostają zawarte dwie umowy
ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów w tym samym czasie z tym samym ubezpieczycielem, w takiej sytuacji – zgodnie
z projektowanym zapisem – nie będzie podstawy do wypowiedzenia jednej z nich. Z tego względu proponuję modyfikację brzmienia przepisu, która miałaby na celu wyeliminowanie podwójnego ubezpieczenia, również w sytuacji zawarcia
dwóch umów z tym samym ubezpieczycielem.
Nie jest także słuszne, aby w sytuacji, gdy doszło do zwarcia kilku umów ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych z tym samym okresem ubezpieczenia z jednym zakładem ubezpieczeń, temu zakładowi przysługiwałoby
prawo do składki ze wszystkich tych umów ubezpieczenia osobno.
Rzecznik Ubezpieczonych zaproponował następujące brzmienie przepisu:
„Art. 28a. 1. Jeżeli posiadacz pojazdu mechanicznego jest w tym samym okresie objęty ochroną ubezpieczeniową
wynikającą z dwóch lub więcej umów ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, ubezpieczający może wypowiedzieć umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych z zastrzeżeniem, że musi pozostać spełniony
obowiązek posiadania ochrony ubezpieczeniowej wymaganej przepisami niniejszej ustawy.
2. W przypadku wypowiedzenia umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych zgodnie z ust. 1, zakład
ubezpieczeń może żądać zapłaty składki ubezpieczeniowej za czas trwania swojej odpowiedzialności.
3. W sytuacji, gdy doszło do zwarcia kilku umów ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych z tym samym
okresem ubezpieczenia z jednym zakładem ubezpieczeń, wówczas temu zakładowi ubezpieczeń należy się składka z tytułu jednej umowy ubezpieczenia”.
Rzecznik postulował oczywiście wprowadzenie analogicznych zmian w odniesieniu do proponowanych art. 46a oraz
art. 62a, dotyczących umów obowiązkowego ubezpieczenia OC rolników oraz budynków rolniczych.
9. Kolejna propozycja Rzecznika dotyczyła brzmienia art. 39 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK.
Miała ona w szczególności wyraźne określenie momentu powstania odpowiedzialności w sytuacji zawarcia umowy,
o której mowa w art. 28 ust. 1, i określenia terminu wymagalności składki za tę umowę.
Zgodnie z art. 28 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK, jeżeli posiadacz
pojazdu mechanicznego nie później niż na jeden dzień przed upływem okresu 12 miesięcy, na który umowa ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych została zawarta, nie powiadomi na piśmie zakładu ubezpieczeń o jej
wypowiedzeniu, uważa się, że została zawarta następna umowa na kolejne 12 miesięcy, z zastrzeżeniem ust. 2. Natomiast w myśl art. 39 ust. 1 tej ustawy odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń rozpoczyna się z chwilą zawarcia umowy
i zapłacenia składki ubezpieczeniowej lub jej pierwszej raty, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3. Zachodzi zatem wątpliwość, kiedy
powstaje odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń w przypadku umowy powstałej z mocy art. 28 ust. 1, w szczególności
w sytuacji, kiedy zakład ubezpieczeń nie doręcza polisy posiadaczowi pojazdu mechanicznego w czasie obowiązywania
umowy lub nie doręcza wezwania do zapłaty, a takie wezwanie do zapłaty kieruje po rozwiązaniu tej umowy. Wykładnia
gramatyczna przepisu art. 39 ust. 1 wskazywałaby, że w takiej sytuacji w ogóle nie dochodzi do powstania ochrony ubezpieczeniowej, gdyż nie dochodzi do łącznego spełnienia się dwóch warunków zawarcia umowy i zapłaty składki.
Przyjmując jednak założenie, że ubezpieczyciel udziela ochrony od chwili zawarcia umowy z mocy art. 28 ust. 1, co jest
zgodne zresztą z praktyką rynkową, z pewnymi wyjątkami powstają również wątpliwości, kiedy posiadacz pojazdu mechanicznego powinien uiścić składkę ubezpieczeniową. Przyjmowanie, iż składka powinna być zapłacona w takim terminie
jak w poprzedniej umowie lub termin ten wyznaczony jest przez treść art. 455 k.c. (niezwłocznie po wezwaniu dłużnika
do zapłaty) byłoby nieprawidłowe. Trzeba bowiem wskazać, że przepisy ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG
i PBUK nie regulują kwestii terminu płatności składki w przypadku umowy powstałej z mocy art. 28 ust. 1. Stosownie do
art. 22 ust. 1 tejże ustawy do umów ubezpieczenia obowiązkowego, w sprawach nieuregulowanych w ustawie, stosuje się
przepisy kodeksu cywilnego. Sięgnąć więc należy do art. 813 § 1 k.c., w myśl którego składkę oblicza się za czas trwania
odpowiedzialności ubezpieczyciela. Stosownie do § 2 tegoż przepisu jeżeli nie umówiono się inaczej, składka powinna być
zapłacona jednocześnie z zawarciem umowy ubezpieczenia, a jeżeli umowa doszła do skutku przed doręczeniem dokumentu ubezpieczenia – w ciągu czternastu dni od dnia jego doręczenia. Przyjmując założenie, że do określenia terminu
płatności składki stosuje się treść art. 813 § 2 k.c., to jeżeli ubezpieczyciel doręczył dokument potwierdzający fakt zawarcia kolejnej umowy OC na kolejne 12 miesięcy (np. polisę) to termin wymagalności składki (płatności składki) powstaje
czternastego dnia od dnia doręczenia tego dokumentu. Jeżeli ubezpieczyciel nie doręczył dokumentu potwierdzającego
fakt zawarcia umowy ubezpieczenia to do ustalenia chwili rozpoczęcia biegu przedawnienia należy sięgnąć dodatkowo
po przepis art. 120 § 1 k.c. Zgodnie z tym przepisem bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie
stało się wymagalne. Jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
15
terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. Odnosząc zdanie drugie tego przepisu do sytuacji zawarcia umowy na kolejne 12 miesięcy
na skutek działania klauzuli prolongacyjnej, przy jednoczesnym braku doręczenia polisy, to chwilą wymagalności składki
– w zależności od okoliczności faktycznych w danej sprawie – jest dzień przypadający w okresie od 14 do 30 dnia od dnia
zawarcia umowy ubezpieczenia OC. Przy takiej wykładni określenie terminu wymagalności ma charakter płynny i uzależniony jest od określonego stanu faktycznego.
Z powyższych względów – zdaniem Rzecznika – byłoby wyraźne uregulowanie, kiedy powstaje odpowiedzialność zakładu i kiedy ubezpieczający powinien zapłacić składkę w sytuacji zawarcia kolejnej umowy na kolejne 12 miesięcy z mocy
art. 28 ust. 1.
10. Propozycja Rzecznika dotycząca art. 41 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK.
Obok kliku zmian o charterze porządkującym i redakcyjnym Rzecznik Ubezpieczonych zaproponował przede wszystkim, aby ustawodawca zrezygnował z przewidzianych w rządowym projekcie odmiennych, a zarazem niekorzystnych
zasad zwrotu w przypadku wcześniejszego rozwiązania umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów
mechanicznych oraz ubezpieczenia OC rolników. Rządowy projekt ustawy utrzymuje zasady zwrotu składki, które zdecydowanie odbiegają od zasad określonych w art. 813 § 1 k.c., w szczególności uzależniając zwrot składki ubezpieczeniowej
od bezszkodowego przebiegu ubezpieczenia. Przywołany przepis kodeksu cywilnego przewiduje, że składkę oblicza się
za czas trwania odpowiedzialności ubezpieczyciela, natomiast w przypadku wygaśnięcia stosunku ubezpieczenia przed
upływem okresu na jaki została zawarta umowa, ubezpieczającemu przysługuje zwrot składki za okres niewykorzystanej ochrony ubezpieczeniowej. Rzecznik podniósł, że posiadacz pojazdu, czy też rolnik, który zawiera pod przymusem
umowę ubezpieczenia obowiązkowego nie powinien być traktowany gorzej niż ubezpieczający w innych ubezpieczeniach
obowiązkowych (np. adwokat, notariusz, biegły rewident itd.) oraz ubezpieczeniach dobrowolnych, któremu – z mocy
art. 813 k.c. przysługuje w każdym przypadku zwrot składki za okres niewykorzystanej ochrony ubezpieczeniowej.
Ponadto rządowy projekt przewidywał, iż zwrot składki za niewykorzystany okres ubezpieczenia w przypadkach określonych w art. 31 ust. 1 i 4 następowałby niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od dnia wystąpienia o zwrot
składki. Rzecznik wskazał, że nie byłby to dla konsumentów wystarczająco zadowalający przepis. Ważne jest bowiem, aby
ubezpieczający, którego przestała łączyć z zakładem ubezpieczeń umowa ubezpieczenia w każdym przypadku wcześniejszego rozwiązania umowy ubezpieczenia mógł jak najszybciej otrzymać zwrot nienależnej składki. Zwrot składki powinien
następować automatycznie po rozwiązaniu umowy ubezpieczenia i nie powinien być uzależniany od wystąpienia o zwrot
składki do zakładu ubezpieczeń, tak jak to przewiduje projekt. W praktyce mogłyby zajść różne okoliczności, w których
ubezpieczający, np. zapomni wystąpić do ubezpieczyciela z wnioskiem o zwrot składki, bądź też nie będzie wiedział, że
taki zwrot mu przysługuje. Można sobie wyobrazić, że wówczas zakłady ubezpieczeń będą mogły interpretować powyższy przepis w ten sposób, że skoro ubezpieczający nie wystąpił o zwrot składki, ubezpieczyciel wcale nie musi jej zwracać,
a to z kolei stanowiłoby bezpodstawne wzbogacenie po stronie ubezpieczyciela.
Podobne rozwiązania Rzecznik zaproponował przyjąć do umów obowiązkowego ubezpieczenia OC rolników i ubezpieczenia budynków rolniczych.
11. Kolejna propozycja Rzecznika odnosiła się do problematyki wyczerpywania sumy gwarancyjnej w ubezpieczeniach
obowiązkowych. Szerzej o problemach zgłaszanych do Rzecznika Ubezpieczonych możecie Państwo przeczytać w niniejszym numerze „Monitora” w artykule Ewy Kiziewicz pt. „Wyczerpywalność sumy gwarancyjnej w skargach kierowanych
do Biura Rzecznika Ubezpieczonych”.
Mając na względzie doniosłość problemu wyczerpywania sumy, szczególnie, gdy dotyczy to osób bardzo poważnie poszkodowanych, często niezdolnych do pracy lub nawet do samodzielnej egzystencji, które po wypadku otrzymują renty
i bieżące zwroty kosztów leczenia i rehabilitacji, Rzecznik Ubezpieczonych zaproponował wprowadzenie przepisu rozszerzającego zadania Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego w tym zakresie.
Rzecznik postulował, aby do zadań Funduszu należało także zaspakajanie roszczeń o naprawienie szkody na osobie
z tytułu umów, o których mowa w art. 4 pkt 1 i 2, w przypadku wyczerpania określonej w umowie ubezpieczenia sumy
gwarancyjnej. W przypadku zaspokojenia przez Fundusz roszczeń, o których mowa w ust. 1, Fundusz mógłby wystąpić do
sprawcy szkody o zwrot wypłaconych świadczeń do wysokości dokonanej wypłaty. Rzecznik zaproponował również określenie terminu przedawnienia roszczeń poszkodowanego do Funduszu w przypadku zaistnienia wyczerpania się sumy
gwarancyjnej, wskazując, iż roszczenia w takich przypadkach ulegałyby przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia
wyczerpania sumy gwarancyjnej, a bieg przedawnienia takiego roszczenia przerywałby się także przez zgłoszenie Funduszowi tego roszczenia i rozpoczynał na nowo od dnia, w którym zgłaszający roszczenie otrzymał na piśmie oświadczenie
Funduszu o przyznaniu lub odmowie świadczenia.
Rzecznik zaproponował także, aby koszty działalności Funduszu wynikające z realizacji tych zadań były pokrywane z dochodów Funduszu, o których mowa w art. 117 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych UFG i PBUK.
Rzecznik Ubezpieczonych uznał także za niezmiernie potrzebne wprowadzenie do projektu poniższego przepisu przejściowego, zgodnie z którym Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny zaspokajałby także roszczenia o naprawienie szkody
16
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
na osobie z tytułu umów, o których mowa w art. 4 pkt 1 i 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK
w przypadku kiedy do wyczerpania określonej w umowie ubezpieczenia sumy gwarancyjnej doszło przed dniem wejścia
w życie ustawy nowelizującej.
Propozycja ta wynikała ze zgłaszanych do Biura Rzecznika Ubezpieczonych problemów osób, które uległy wypadkom
w latach od 1991 r. do początku lat obecnego tysiąclecia i którym grozi lub w przypadku, których już nastąpiło wyczerpanie sumy gwarancyjnej. Z tych względów – w ocenie Rzecznika – niezwykle ważna staje się potrzeba pomocy tym
osobom, które niejednokrotnie jako ciężko poszkodowane nie mogły samodzielnie się utrzymywać, a świadczenie wypłacane przez ubezpieczyciela było dla nich jedynym źródłem uzyskania środków finansowych.
Rzecznik zauważył przy tym, że w tym zakresie powstaje problem odejścia od zasady nieretroaktywności przepisów
prawa. Warto tutaj zaakcentować, że w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego podkreśla się, że odstępstwa od nieretroakcji powinny być uzasadnione bardzo ważnymi powodami. Chodzi tu o potrzebę przyznania prymatu określonej innej
wartości konstytucyjnej, np. sprawiedliwości społecznej. Trybunał Konstytucyjny (wyrok sygn. akt TK K 28/01) uznał,
że zasada nieretroaktywności prawa nie ma charakteru absolutnego i w szczególnie uzasadnionych przypadkach może
być naruszona, wskazywał jednak, że jej złamanie możliwe jest jedynie w sytuacjach wyjątkowych, a przemawiać za tym
musi inna zasada prawnokonstytucyjna. Trybunał Konstytucyjny stwierdził między innymi, że „szczególne okoliczności”
winny być rozumiane jako „sytuacje nadzwyczaj wyjątkowe, gdy ze względów obiektywnych zachodzi potrzeba dania
pierwszeństwa określonej wartości chronionej, bądź znajdującej swoje oparcie w przepisach Konstytucji RP” (por. też
orzeczenia o sygn. K. 15/91, K. 14/92, K. 18/92 i K. 7/93). Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego odstępstwo od tej zasady
dopuszczalne jest zwłaszcza wtedy, gdy „jest to konieczne dla realizacji wartości konstytucyjnej, ocenionej jako ważniejsza od wartości chronionej zakazem retroakcji” (wyrok z dnia 31 stycznia 2001 r., opubl. OTK ZU Nr 1/2001, poz. 5),
a także „jeżeli przemawia za tym konieczność realizacji innej zasady konstytucyjnej, a jednocześnie realizacja tej zasady
nie jest możliwa bez wstecznego działania prawa” (wyrok z dnia 7 lutego 2001 r., opubl. OTK ZU Nr 2/2001, poz. 29).
Podobnie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 maja 2000 r. (sygn. akt II CKN 293/00) stwierdzając, że
zasada lex retro non agit wywiedziona z fundamentalnej zasady konstytucyjnej (art. 2) należy do kanonu podstawowych
dyrektyw państwa prawnego. Nie ma ona charakteru absolutnego i może dojść do kolizji tej zasady z innymi wartościami
konstytucyjnymi, w szczególności z zasadą sprawiedliwości wymienioną w art. 2 Konstytucji lub z zasadą równości wobec
prawa”. Zasada niedziałania prawa wstecz odnosi się więc do stanu, w którym nowa ustawa miałaby zmienić sytuację
prawną obywatela, którą dotychczasowe prawo regulowało jako bardziej korzystną. Do tej samej grupy zasad zaliczyć
należy zasadę ochrony praw nabytych oraz zasadę zaufania obywatela do Państwa. Wszystkie te konstytucyjne zasady
mają za zadanie ochronę obywateli. Ochrona ta przysługuje jak widać również przed prawodawcą. Skoro prawo reguluje
korzystniej sytuację poszkodowanego działaniem władzy publicznej, to nie ma podstaw dla odmowy zastosowania prawa
wstecz. Wniosek przeciwny byłby sprzeczny z rozsądnym pojmowaniem relacji Państwo – obywatel (glosa Granecki P.
Palestra 2001/11–12/225).
Wydaje się, że w omawianej sprawie zachodzi sytuacja kolizji zasady nieretroaktywności z innymi wartościami konstytucyjnymi. Po pierwsze jak już zostało wspomniane na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat minimalne sumy gwarancyjne
określone przez ustawodawcę były zróżnicowane, co powoduje, że osoby, które miały nieszczęście ulec wypadkowi
w okresie, gdy sumy te były na niewystarczającym poziomie są w zdecydowanie gorszej sytuacji niż osoby, które doznały
szkód, gdy ustawodawstwo przewidywało korzystniejsze rozwiązania. Po drugie pamiętać należy, że zasada zaufania do
państwa i tworzonego przez nie prawa, wywodzona przez Trybunał Konstytucyjny właśnie z klauzuli demokratycznego
państwa prawa (art. 2 Konstytucji), powinna gwarantować ochronę przed częstymi zmianami prawa, które podważają
podstawowy jego cel: regulowanie i pewność zachowań i praw obywateli.
Konstytucyjne zasady sprawiedliwości społecznej i równości bez wątpienia w szczególnych okolicznościach, tj. wyczerpania się sumy gwarancyjnej, stanowiących sytuacje wyjątkowe skłaniają do przyjęcia proponowanej regulacji.
12. Inna propozycja Rzecznika dotyczyła dodania w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK nowego
art. 109a, określającego zasady przedawnienia roszczeń kierowanych do ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.
Propozycja Rzecznika Ubezpieczonych przewidywała, że roszczenie poszkodowanego do Funduszu, o którym mowa w art.
98 ust. 1 i 1a o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK, przedawniałyby się z upływem terminu przewidzianego dla
tego roszczenia w przepisach kodeksu cywilnego o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym,
z zastrzeżeniem, że w przypadku szkody na osobie wyrządzonej w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność
cywilną posiadacza pojazdu mechanicznego lub kierującego pojazdem mechanicznym, a nie ustalono ich tożsamości,
w której równocześnie u któregokolwiek uczestnika zdarzenia nastąpiła śmierć, naruszenie czynności ciała lub rozstrój
zdrowia, trwający dłużej niż 7 dni, roszczenie o świadczenie do Funduszu ulega przedawnieniu z upływem lat 20 od dnia
wyrządzenia szkody.
Rzecznik zaproponowała również, aby w stosunku do ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego miała zastosowanie instytucja przerwania biegu przedawnienia z art. 819 § 4 k.c.
Propozycje Rzecznika miały na celu usunięcie istniejących lub mogących powstać w przyszłości rozbieżności w doktrynie prawa lub orzecznictwie sądowym co do właściwej podstawy prawnej, określenia terminu przedawniania roszczeń
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
17
poszkodowanych do Funduszu tj., czy normę z art. 4421 k.c. stosuje się do Funduszu wprost na mocy art. 22 ustawy
o ubezpieczeniach obowiązkowych, gdyż Fundusz jest „osobą obowiązaną do naprawienia szkody” w rozumieniu art.
4421 k.c., czy też termin ten określamy poprzez analogię z ustawy i w takiej sytuacji w pierwszej kolejności przedawnienie
ustalane będzie przez normę z art. 819 §3 k.c.
Uwagi rzecznika podyktowane były również faktem, iż roszczenia cywilnoprawne o charakterze majątkowym nie ulegają przedawnieniu tylko w przypadkach wyraźnie wskazanych w ustawach.
Dalsza część propozycji Rzecznika miała na celu odrębne określenie terminu przedawnienia w przypadku szkody na osobie
wyrządzonej przez niezidentyfikowanego sprawcę, jeśli jego zachowanie jednocześnie wyczerpuje od strony przedmiotowej znamiona przestępstwa katastrofy lub wypadku drogowego. W aktualnym stanie prawnym, jeżeli szkoda jest wynikiem
zbrodni lub przestępstwa to termin przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody wynosi lat 20 od dnia popełnienia przestępstwa, bez względu na to kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia.
Obecnie w doktrynie prawa cywilnego jak i w orzecznictwie sądowym występuje rozbieżność interpretacyjna w zakresie pojęcia „szkoda wynikła ze zbrodni lub występku”. Mianowicie, czy dla ustalenia dopuszczalności stosowania
dwudziestoletniego terminu konieczne jest imienne ustalenie sprawcy szkody i przypisanie mu winy w rozumieniu prawa
karnego. Czy też wystarczające jest ustalenie, że określone zachowanie w okolicznościach danego zdarzenia jest przestępstwem bez konieczności imiennego wskazania sprawcy szkody.
Praktyczną konsekwencją przyjęcia pierwszego poglądu, w praktyce stosowanej przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, jest ograniczenie możliwości dochodzenia roszczeń związanych ze szkodą wyrządzoną przez nieznanego sprawcę
tylko do 3 lat od dnia uprawomocnienia postanowienia o umorzeniu postępowania karnego z powodu nie wykrycia
sprawcy przestępstwa wypadku drogowego. Dzieje się tak mimo, iż np. osoba poszkodowana na skutek przestępstwa
przez sprawcę, który został ustalony (bez względu na to czy dopełnił on obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia OC),
może skutecznie dochodzić swoich roszczeń od sprawcy i jego ubezpieczyciela, względnie od UFG, w terminie lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa (przy poprzednio zaś obowiązujących przepisach – w terminie lat dziesięciu).
Dodatkowo, kłóci się z zasadami doświadczenia życiowego podnoszenie dla uzasadnienia tej interpretacji dużego prawdopodobieństwa, iż niezidentyfikowany sprawca wypadku drogowego skutkującego znacznym uszczerbkiem na zdrowiu
lub śmiercią, człowiek, który bez zatrzymania odjechał z miejsca zdarzenia, był nastolatkiem, osobą chorą psychicznie lub
upośledzoną umysłowo. Doświadczenie wskazuje na coś zupełnie przeciwnego – osoby, które zbiegły z miejsca wypadku,
robią to, by uchronić się przed poniesieniem odpowiedzialności karnej, a wiele spośród nich znajduje się w momencie
zdarzenia w stanie nietrzeźwości, jest pod wpływem środka odurzającego lub nie posiada wymaganych uprawnień. Osoby poszkodowanej przez takiego sprawcę nie można krzywdzić po raz kolejny, zakładając z góry że dochodząc roszczeń
o naprawienie szkody będzie ona w gorszej sytuacji od innych poszkodowanych, którzy mieli to „szczęście”, że sprawca
ich szkody nie tylko nie zbiegł, ale w dodatku posiada ubezpieczenie OC.
Nota bene sama odpowiedzialność cywilna sprawcy, w granicach której odpowiada UFG, mogłaby zostać zakwestionowana w podobny do omówionego sposób, tzn. przez przyjęcie, że sprawca mógł przecież działać w stanie wyższej
konieczności (art. 424 k.c. – w przypadku uszkodzenia rzeczy) albo mógł mieć poniżej trzynastu lat (art. 426 k.c.).
W opinii Rzecznik Ubezpieczonych termin przedawnienia musi dawać poszkodowanemu (wierzycielowi) odpowiedni
czas na wniesienie sprawy do sądu, a wcześniej – na podjęcie działań przesądowych, w tym wezwania do zapłaty, rozmów
ugodowych oraz ustalenia wysokości roszczenia. Wierzyciel nie może być przymuszany do dochodzenia swoich roszczeń
na wyrost przez zbyt krótki termin przedawnienia. Termin przedawnienia powinien także uwzględniać cel społeczny lub
gospodarczy, jaki stawia się prawom podmiotowym, z których płynie roszczenie. Trudno zatem zasadnie twierdzić, iż
trzyletni termin przedawnienia dla roszczeń o naprawienie szkody na osobie wyrządzonej przez niezidentyfikowanego
sprawcę jest wystarczający skoro z dniem 10 sierpnia 2007 r. na mocy ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy –
Kodeks cywilny termin przedawnienia dla szkody wyrządzonej przez przestępstwo zostały wydłużony z 10 do 20 lat.
Propozycja Rzecznika Ubezpieczonych wynikała także z faktu, iż Fundusz powołany został w celu ochrony interesów
poszkodowanych, którym mimo istniejącego systemu ubezpieczeń obowiązkowych, nie przysługuje żadne odszkodowanie od zakładu ubezpieczeń. Powyższa propozycja zmierzała do zrównania sytuacji takich poszkodowanych z sytuacją
poszkodowanych, którym przysługuje odszkodowanie.
13. Kolejne propozycje Rzecznika odnosiły się do ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz.
U. z 2010 r., nr 11, poz. 66 z późn. zm.). Rzecznik zaproponował m.in. aby przepis art. 16 ust. 4 ustawy o działalności
ubezpieczeniowej ustanawiający prawo uzyskiwania dokumentów i informacji stanowiących podstawę ustalenia odpowiedzialności i wysokości świadczenia miał zastosowanie również w odniesieniu do Ubezpieczeniowego Funduszu
Gwarancyjnego, Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz reprezentanta do spraw roszczeń.
Powyższa propozycja Rzecznika Ubezpieczonych wynikła z konieczności zapewnienia przejrzystości postępowania
likwidacyjnego prowadzonego głównie przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG), a także Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (PBUK) i reprezentantów do spraw roszczeń.
Praktyka ostatnich lat pokazała bowiem, że poszkodowani i uprawnieni do występowania z roszczeniami do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego mieli problemy lub wręcz byli pozbawieni dostępu do informacji i dokumentów
18
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
dotyczących likwidacji szkody znajdujących się w Funduszu. W odniesieniu do PBUK i reprezentantów do spraw roszczeń podobne problemy nie były dostrzegane, niemniej jednak z uwagi na potrzebę kompleksowej regulacji Rzecznik
zaproponował uwzględnienie w przepisie także tych podmiotów, z których pierwszy może pełnić funkcję organu odszkodowawczego i rozpatrywać roszczenia, drugi zaś zajmuje się likwidacją szkód.
Obowiązujące przepisy nie przewidują dla UFG, PBUK oraz reprezentanta do spraw roszczeń wyraźnego obowiązku
udostępniania dokumentów i informacji. Brak istnienia przedmiotowego obowiązku opiera się na gramatycznej i zawężającej wykładni przepisów art. 16 i 25 ust. 3 ustawy z dnia 23 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej oraz art. 14.
Z tych względów niezbędna więc staje się ingerencja ustawodawcy i doprecyzowanie obowiązujących regulacji prawnych
w tym zakresie, gwarantujące transparentność prowadzonych postępowań przez ww. podmioty.
Jednocześnie Rzecznik zaproponował, aby w art. 25 ustawy o działalności ubezpieczeniowej dodać ust. 3a, zgodnie
z którym przepis art. 25 ust. 3 stosowany byłby odpowiednio do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego i Polskiego
Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Propozycja ta miała charakter porządkujący i miała na celu uniknięcie sprzeczności systemowej między pierwszą ww. propozycją a aktualnie obowiązującymi uregulowaniami ustawy o działalności
ubezpieczeniowej. Kwestię dostępu do akt szkodowych ubezpieczycieli na gruncie ustawy o działalności ubezpieczeniowej reguluje bowiem nie tylko przepis art. 16 ust. 4 (również zmieniany zgodnie z rządowym projektem ustawy), ale także
art. 25 ust. 3. Zgodnie z tym przepisem zakład ubezpieczeń ma obowiązek, na żądanie ubezpieczonego, uposażonego lub
uprawnionego z umowy ubezpieczenia lub poszkodowanego, udostępnić posiadane przez siebie informacje związane
z wypadkiem lub zdarzeniem, będącym podstawą ustalenia jego odpowiedzialności oraz ustalenia okoliczności wypadków i zdarzeń losowych, jak również wysokości odszkodowania lub świadczenia.
W celu utrzymania spójności systemowej i uniknięcia jakichkolwiek wątpliwości interpretacyjnych, a także w celu
zapewnienia pełnej transparentności postępowań likwidacyjnych i zapewnienia równości stron stosunku powstałego
pomiędzy poszkodowanym a UFG lub PBUK, zasadnym byłoby wprowadzenie odpowiedniej zmiany w art. 25 ustawy
o działalności ubezpieczeniowej.
14. Następnie Rzecznik zgłosił propozycję dodania w ustawie o działalności ubezpieczeniowej przepisu zobowiązującego zakłady ubezpieczeń do przechowywania informacji i dokumentów, dotyczących postępowania likwidacyjnego, do
czasu upływu terminu przedawnienia roszczeń z umowy ubezpieczenia.
Propozycja powyższa była zasadna ze względu na występujące w praktyce przypadki braku możliwości uzyskania dostępu do dokumentacji gromadzonej przez ubezpieczyciela w związku ze szkodą. Niestety działo się tak w okresie, w którym
nie upłynął jeszcze termin przedawnienia roszczeń czyli okresie, w którym można skutecznie formułować roszczenia
odszkodowawcze wobec ubezpieczyciela. Dostęp ten stawał się niemożliwy z powodu niszczenia akt szkody na podstawie wewnętrznych procedur ubezpieczyciela w zakresie archiwizowania akt szkodowych. Procedury takie są stosowane
w sytuacji, gdy zakład ubezpieczeń, z powodu wypłacenia osobie, która wystąpiła z roszczeniem odszkodowania lub
świadczenia, uważa postępowanie likwidacyjne za zakończone.
15. Wreszcie ostatnia propozycja zgłoszona przez Rzecznika dotyczyła dodania w ustawie o działalności ubezpieczeniowej nowego przepisu art. 220a w następującym brzmieniu:
„Art. 220a. 1. Polska Izba Ubezpieczeń publikuje corocznie informacje na temat działalności poszczególnych zakładów
ubezpieczeń obejmujące:
1) liczbę zawartych umów ubezpieczenia;
2) liczbę zgłoszonych szkód – w przypadku umów ubezpieczenia majątkowego oraz roszczeń – w przypadku umów
ubezpieczania osobowego;
3) liczbę uznanych i oddalonych roszczeń przez zakład ubezpieczeń;
4) liczbę odwołań i skarg skierowanych do zakładu ubezpieczeń wraz z informacją, czy zostały one rozpatrzone pozytywnie w całości lub w części, czy negatywnie;
5) liczbę wytoczonych przeciwko zakładowi ubezpieczeń powództw związanych z wykonaniem umowy ubezpieczenia
wraz z informacją o liczbie prawomocnych orzeczeń oraz wyniku zakończonych postępowań;
6) średniego czasu rozpatrywania zgłoszonych szkód, liczonego od dnia zgłoszenia szkody do dnia spełnienia świadczenia.
2. Dane, o których mowa w ust. 1 są publikowane w terminie miesiąca od ich otrzymania przez Polską Izbą Ubezpieczeń.
3. Zakłady ubezpieczeń, w terminie do 31 marca każdego roku, przekazują Polskiej Izbie Ubezpieczeń dane, o których
mowa w ust. 1, za ubiegły rok”.
Powyższa propozycja Rzecznika Ubezpieczonych podyktowana była potrzebą poprawy jakości postępowań likwidacyjnych, a tym samym zwiększeniem konkurencyjności między ubezpieczycielami. Szerzej na ten temat możecie Państwo
przeczytać w niniejszym numerze „Monitora” w artykule Krystyny Krawczyk pt. „Jawność i transparentność na rynku
ubezpieczeniowym”.
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
19
Wyczerpywalność sumy gwarancyjnej
w skargach kierowanych do Biura Rzecznika
Ubezpieczonych
Od dłuższego już czasu Rzecznik Ubezpieczonych prowadzi działania mające na celu
wyeliminowanie problemu wyczerpywania się sumy gwarancyjnej w ubezpieczeniach
OC, co jest szczególnie dotkliwe w skutkach w przypadku świadczeń z tytułu szkód osobowych takich jak renty czy koszty leczenia i rehabilitacji. Najpełniej jednak problem
ten może unaocznić przedstawienie konkretnych indywidualnych dramatów, z którymi Rzecznik Ubezpieczonych spotkał się w swej działalności. Problem wyczerpania się
bądź zagrożenia wyczerpaniem sumy gwarancyjnej, a w konsekwencji pozbawienia
osób poszkodowanych środków finansowych niezbędnych do dalszego funkcjonowania zgłaszany jest zarówno w drodze skarg kierowanych do Biura Rzecznika, jak
Ewa Kiziewicz
i w bezpośrednich kontaktach telefonicznych.
Jednym z najbardziej bulwersujących przypadków pozbawienia osoby poszkodowanej główny specjalista w Biurze
środków finansowych niezbędnych do dalszego funkcjonowania został przedstawiony Rzecznika Ubezpieczonych
Rzecznikowi Ubezpieczonych w skardze otrzymanej w kwietniu 2010 r. \ Skargę tę do
Biura Rzecznika skierowali rodzice 2–letniej w dniu wypadku córeczki Nicole. W dniu 23 czerwca 2005 r., w wyniku
wypadku komunikacyjnego Nicole doznała ciężkich obrażeń ciała – do chwili obecnej na skutek tych obrażeń dziecko
nie odzyskało świadomości. Dziewczynka wymaga stałej, intensywnej i kosztownej opieki lekarskiej i pielęgniarskiej
z wykorzystaniem sprzętu medycznego do podtrzymywania funkcji życiowych, a także leków i rehabilitacji. Koszty
z tym związane są ogromne i rodzice dziewczynki nie są w stanie samodzielnie ich udźwignąć. Sprawca wypadku posiadał polisę OC posiadaczy pojazdów mechanicznych w PZU S.A. W chwili zdarzenia suma gwarancyjna w ubezpieczeniu
OC posiadaczy pojazdów mechanicznych wynosiła 350 000 euro, tj. po przeliczeniu zgodnie ze wskazaniami ustawowymi, 1 406.230 zł. W kwietniu 2010 r. PZU S.A. poinformował rodziców dziewczynki o zbliżającym się wyczerpaniu
sumy gwarancyjnej i kwocie, jaka pozostała jeszcze do wykorzystania. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez
ubezpieczyciela na prośbę Rzecznika Ubezpieczonych, w lipcu 2010 r. kwota ta wynosiła 218 000 zł. Biorąc pod uwagę
wysokość świadczeń wypłacanych miesięcznie rodzicom dziewczynki, suma gwarancyjna zostanie wyczerpana najpóźniej w połowie 2011 roku. Z uwagi na brak możliwości uzyskiwania dalszych świadczeń miesięcznych bezpośrednio od
sprawcy wypadku, rodzice Nicole znajdą się wkrótce w tragicznym położeniu.
Kolejnym przykładem obrazującym problem skutków wyczerpywalności sumy gwarancyjnej jest szkoda doznana
przez Macieja M. Skarga Macieja M., który w dniu 6 września 1991 r. doznał szkody w wyniku wypadku komunikacyjnego, wpłynęła do Biura Rzecznika Ubezpieczonych w dniu 30 listopada 2001 r. W chwili wypadku suma gwarancyjna
ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych wynosiła 720.000 zł. Poszkodowany doznał licznych obrażeń
ciała, między innymi złamania kręgosłupa, żeber i obojczyków. Poszkodowany porusza się na wózku inwalidzkim, wymaga opieki, rehabilitacji oraz ciągłego leczenia. Na mocy wyroku z dnia 23 marca 1999 r. Sądu Okręgowego w Lublinie,
PZU S.A. został zobowiązany do wypłacania poszkodowanemu renty z tytułu utraconych dochodów, renty na zwiększone potrzeby, renty z tytułu zmniejszenia się widoków na przyszłość oraz renty z tytułu pokrycia kosztów opieki.
Niestety, w dniu 4 lutego 2004 r. nastąpiło wyczerpanie się sumy gwarancyjnej obowiązującej w ubezpieczeniu OC
posiadaczy pojazdów mechanicznych ważnym w dniu zdarzenia. Wobec zbliżającego się terminu wygaśnięcia umowy ubezpieczenia w wyniku wyczerpania się sumy gwarancyjnej, w dniu 14 stycznia 2004 r. PZU S.A. wystąpił do
Sądu Okręgowego w Lublinie z powództwem o uchylenie z tego powodu obowiązku płacenia renty. Wobec faktu, iż
w okresie od powstania szkody do momentu wyczerpania się sumy gwarancyjnej ustawodawca kilkakrotnie podwyższał sumę gwarancyjną, poszkodowany wytoczył przed Sądem Okręgowym w Lublinie powództwo o ukształtowanie
stosunku prawnego poprzez ustalenie, iż w drodze zastosowania art. 3571 k.c., górną granicą odpowiedzialności PZU
S.A. z tytułu zasądzonej renty stanowi każdorazowo obowiązująca suma gwarancyjna wynikająca z przepisów regulujących obowiązkowe ubezpieczenie OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Sąd Okręgowy nie podzielił jednak racji
poszkodowanego. Oddalając powództwo wskazał w uzasadnieniu, iż art. 3571 k.c. nie ma zastosowania do umowy ubezpieczenia OC z uwagi na to, iż dotyczy on wyłącznie roszczeń stron umowy, podczas gdy poszkodowany jest jedynie
jej beneficjentem. Wskazał także, iż zmiana stanu prawnego w postaci podwyższenia sumy gwarancyjnej nie może być
oceniana – o co wnosił poszkodowany – w kategoriach nadzwyczajnej zmiany stosunków, będącej jedną z przesłanek
możliwości dokonania modyfikacji łączącej strony umowy. Sąd Okręgowy wskazał wreszcie, iż art. 3571 k.c. nie może
być stosowany w odniesieniu do świadczeń, które już zostały spełnione, przez co zobowiązanie wygasło, zaś z uwagi na
wyczerpanie sumy gwarancyjnej, w niniejszym przypadku taka sytuacja zaistniała. Zastosowanie zaś klauzuli nadzwy20
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
czajnej zmiany stosunków skutkowałoby nie modyfikacją stosunku prawnego, lecz jego stworzeniem. Wobec oddalenia
przez Sąd Okręgowy powództwa poszkodowanego, została złożona apelacja. W toku postępowania Sąd Apelacyjny
w Lublinie przedstawił Sądowi Najwyższemu do rozpoznania w drodze zagadnienia prawnego kwestię stanowiącą
przedmiot żądania poszkodowanego, tj., czy po wyczerpaniu sumy gwarancyjnej określonej w umowie ubezpieczenia
OC posiadacza pojazdu mechanicznego poszkodowany może domagać się na podstawie art. 3571 k.c. ustalenia przez
sąd, że górną granicą odpowiedzialności ubezpieczyciela jest każdorazowo obowiązująca suma gwarancyjna wynikająca z przepisów o ubezpieczeniu OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Sąd Najwyższy wprawdzie odmówił podjęcia
uchwały, jednak w uzasadnieniu stwierdził, że stosowanie art. 3571 k.c., tj. klauzuli rebus sic stantibus w odniesieniu
do umowy ubezpieczenia OC jest dopuszczalne, pomimo iż poszkodowany nie jest stroną umowy. Zdaniem Sądu Najwyższego, wywieść to można z art. 822 § 4 k.c. przyznającego poszkodowanemu prawo bezpośredniego dochodzenia
roszczeń od zakładu ubezpieczeń. Sąd wskazał jednak przy tym, że zmiany prawne – w tym przypadku sukcesywne podwyższanie przez ustawodawcę sumy gwarancyjnej – w zasadzie nie stanowią nadzwyczajnej zmiany stosunków. Nadto,
kryteria sądowej modyfikacji treści zobowiązania wykluczają jakikolwiek automatyzm. W konsekwencji, zdaniem Sądu
Najwyższego, nie jest możliwe przyjęcie automatycznej inkorporacji przepisów o sumie gwarancyjnej do treści rozpatrywanego stosunku prawnego, niedopuszczalne jest bowiem stosowanie nowych przepisów, tj. kolejnych przepisów
regulujących wysokość sumy gwarancyjnej, do szkód, które powstały przed wejściem ich w życie. Byłoby to sprzeczne
z regułami intertemporalnymi, przyjętymi przy ustawowym podwyższaniu sum gwarancyjnych. Sąd stwierdził także, iż
na podstawie art. 321 § k.p.c. sąd jest związany żądaniem pozwu również w przypadku powództwa o ukształtowanie
stosunku prawnego, tymczasem żądanie pozwu nie koresponduje z przesłankami art. 3571 k.c. Wykorzystując opinię
wyrażoną przez Sąd Najwyższy w powyższym postanowieniu, Sąd Apelacyjny oddalił apelację poszkodowanego, czego
konsekwencją było skierowanie przez poszkodowanego do Sądu Najwyższego skargi kasacyjnej. Sąd Najwyższy, po rozpatrzeniu skargi kasacyjnej podzielił zarzuty poszkodowanego w kwestii prawidłowości sformułowania żądania pozwu
i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpatrzenia. W jego opinii bowiem forma procesowa żądania
powoda była poprawna, Sąd Apelacyjny zaś zobligowany był do przeanalizowania przesłanek przewidzianych w art.
3571 k.c. i – w razie stwierdzenia, że zachodzą podstawy do ingerencji w stosunek prawny samodzielnie orzec o zakresie koniecznych zmian. Winien to zrobić pomimo tego, że w jego ocenie żądanie ukształtowania stosunku prawnego,
którego dotyczy spór, nie może nastąpić w sposób wskazany przez powoda, co zresztą było powodem oddalenia przez
Sąd Apelacyjny roszczeń powoda. Jednakże Sąd Apelacyjny podtrzymał swe uprzednie stanowisko oddalając powództwo poszkodowanego. W uzasadnienia Sąd wskazał, iż w istniejącym stanie faktycznym nie zaszła jedna z przesłanek
warunkujących zastosowanie art. 3571 k.c., tj. nadzwyczajna zmiana stosunków nieprzewidywana przez strony w dniu
zawierania umowy. Nadto, w opinii Sądu, nie jest możliwa modyfikacja stosunku zobowiązaniowego w sytuacji, gdy
stosunek ten już wygasł. Sąd Apelacyjny podniósł bowiem, iż poszkodowany wytoczył powództwo w dniu 15 marca
2004 r., a więc półtora miesiąca po wyczerpaniu się sumy gwarancyjnej, co nastąpiło dnia 4 lutego 2004 r.
Z posiadanych przez Rzecznika Ubezpieczonych dokumentów wynika, iż co najmniej do dnia uprawomocnienia się
wyroku z dnia 22 kwietnia 2009 r. Sądu Apelacyjnego w Lublinie, ostatecznie zamykającego postępowanie sądowe
z powództwa poszkodowanego o ukształtowanie prawa, PZU S.A. nadal wypłacał renty poszkodowanemu. Wynikało
to jednak jedynie z faktu, iż ubezpieczyciel, wytaczając powództwo o uchylenie obowiązku płacenia renty z uwagi na
wyczerpanie sumy gwarancyjnej, złożył wprawdzie wniosek o zabezpieczenie powództwa poprzez wydanie zarządzenia wstrzymującego wypłatę renty, jednak wniosek ten nie został przez sąd uwzględniony, co skutkowało obowiązkiem
kontynuowania przez PZU S.A. wypłat renty pomimo wyczerpania się sumy gwarancyjnej. Nadto, w chwili wytoczenia
przez poszkodowanego powództwa o ukształtowanie stosunku prawnego, postępowanie sądowe z powództwa PZU
S.A. o stwierdzenie nieistnienia obowiązku wypłacania renty zostało zawieszone do czasu zakończenia wszczętego
przez poszkodowanego postępowania. Rzecznik Ubezpieczonych w chwili obecnej nie dysponuje informacjami, czy –
a jeśli, tak to jakim rozstrzygnięciem – zakończyło się wszczęte przez PZU S.A. postępowanie, w konsekwencji Rzecznik
nie dysponuje informacją, czy wypłaty renty są przez PZU S.A. kontynuowane.
Podnosząc kwestię wyczerpywania się sumy gwarancyjnej Rzecznik Ubezpieczonych sygnalizował, iż problem ten,
choć dotyczy najczęściej poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych, występuje jednak także w zakresie innych
ubezpieczeń OC. Jednym z takich przypadków jest szkoda doznana przez Krystyna H. Krystyn H. skierował do Biura
Rzecznika Ubezpieczonych skargę w dniu 19 kwietnia 2005 r. Do zdarzenia, w wyniku którego poszkodowany doznał
rozległych obrażeń ciała, doszło w dniu 6 maja 1983 r. Przyczyną urazów był wypadek drogowy, do którego doszło
z winy rolnika powożącego nieoświetloną furmanką. Obrażenia te były bardzo poważne i wymagały długotrwałego
leczenia, pomimo którego do dnia dzisiejszego poszkodowany pozostaje osobą niepełnosprawną. Do dnia powstania
szkody Krystyn H. był osobą bardzo aktywną zawodowo, rozwijającą swe zainteresowania i umiejętności, poszerzającą swe doświadczenia zawodowe i znajdującą uznanie w środowisku. Z uwagi na fakt, iż winnym zdarzenia był rolnik
powożący nieoświetloną furmanką, szkoda została zgłoszona do ówczesnego PZU, w którym rolnik zawarł umowę obowiązkowego ubezpieczenia OC rolników. W chwili wypadku ubezpieczenie to regulowane było aktem wykonawczym
do ustawy z dnia 2 grudnia 1958 r. o ubezpieczeniach majątkowych i osobowych (Dz. U. nr 72, poz. 357 z późn. zm.), tj.
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
21
rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 24 lutego 1978 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności
cywilnej rolników Dz. U. nr 5, poz. 13 z późn. zm.). O ile w chwili wypadku w ubezpieczeniu OC posiadaczy pojazdów
mechanicznych odpowiedzialność gwarancyjna zakładu ubezpieczeń nie była limitowana, o tyle w ubezpieczeniu OC
rolników suma gwarancyjna wynosiła 2 000.000 zł. (przed denominacją). Z uwagi na fakt, iż na skutek obrażeń, poszkodowany nie mógł kontynuować pracy zawodowej, wystąpił do PZU z roszczeniem o wypłatę renty uzupełniającej.
Renta uzupełniająca była wypłacana poszkodowanemu kwartalnie, zaś o fakcie zbliżającego się wyczerpania sumy gwarancyjnej poszkodowany został poinformowany przez PZU w grudniu 1988 r. W konsekwencji ostatnia wypłata została
zrealizowana w połowie 1989 r. Pomimo to Krystyn H. starał się o kontynuowanie przez PZU wypłat renty, jednak ubezpieczyciel w piśmie z dnia 2 listopada 1989 r. ponownie poinformował poszkodowanego o braku podstaw do dalszych
świadczeń. Wielokrotne prośby Krystyna H. o dokonywanie wypłat renty w drodze wyjątku także nie spowodowały
zmiany stanowiska ubezpieczyciela. Również interwencja Rzecznika Ubezpieczonych podjęta w 2005 r. na podstawie
skargi skierowanej przez poszkodowanego do Biura Rzecznika nie przyniosła niestety oczekiwanych rezultatów.
Kolejną skargą obrazującą problem wyczerpywalności sumy gwarancyjnej jest skarga Władysława K., która wpłynęła
do Biura Rzecznika Ubezpieczonych w dniu 13 lipca 2009 r. W dniu 24 grudnia 1984 poszkodowany został postrzelony
w nogę podczas polowania i w wyniku tego urazu stracił kończynę. Organizujący polowanie Polski Związek Łowiecki posiadał ubezpieczenie OC w ówczesnym PZU. Było to ubezpieczenie OC jednostek gospodarki uspołecznionej, w którym
– zgodnie z ogólnymi warunkami tego ubezpieczenia zatwierdzonymi decyzją Ministra Finansów Nr GSU 4030–98/80
z dnia 27 października 1980 r. – obowiązywała suma gwarancyjna w wysokości 1 000.000 zł (przed denominacją). Na
skutek urazu Władysław K. utracił zdolność do wykonywania pracy zarobkowej, w związku z tym PZU zobowiązany był
wypłacać poszkodowanemu rentę. Z dokumentacji, w której posiadaniu jest Rzecznik wynika, iż pomimo wyczerpania się sumy gwarancyjnej, PZU S.A. nadal poszkodowanemu rentę wypłaca. Wynika to stąd, iż sześć lat po doznaniu
urazu, tj. w 1990 r. poszkodowany wniósł do sądu pozew przeciwko PZU S.A. o zapłatę i ustalenie prawa. Ówczesny
Sąd Wojewódzki w Poznaniu, wyrokiem z dnia 29 października 1992 r., zasądził na rzecz poszkodowanego dalsze wypłacanie renty oraz ustalił w tym wyroku odpowiedzialność PZU S.A. za wszelkie mogące ujawnić się w przyszłości
następstwa wypadku, jakiemu uległ poszkodowany. Z informacji przekazanych przez ubezpieczyciela wynika, iż wyrok
o tej treści zapadł pomimo, iż suma gwarancyjna została wyczerpana jeszcze przed wydaniem tego wyroku. Rzecznik
Ubezpieczonych niestety nie dysponuje uzasadnieniem wyroku Sądu Wojewódzkiego, co uniemożliwia zapoznanie się
z podstawami tego rozstrzygnięcia. PZU S.A. nie wniósł apelacji od tego wyroku, nie wytoczył także wówczas powództwa o nieistnienie obowiązku płacenia renty. W piśmie z dnia 2 września 2009 r. ubezpieczyciel poinformował
Rzecznika Ubezpieczonych o chęci skorzystania z tego uprawnienia. Rzecznik nie dysponuje informacją, czy powództwo
zostało wytoczone, a jeśli tak, jakie rozstrzygnięcie zapadło w tej sprawie – jednak z pisma ubezpieczyciela z dnia 17
lutego 2010 r. wynika, iż renta wypłacana była nadal.
Oprócz roszczenia o wypłatę renty, w dniu 4 marca 2009 r. poszkodowany wniósł także roszczenie o sfinansowanie
zakupu nowej protezy, której nabycie było niezbędne z uwagi na zużycie poprzedniej. Zakład ubezpieczeń odmówił jednak refundacji tego zakupu, uzasadniając swe stanowisko wyczerpaniem się sumy gwarancyjnej. Stwierdził bowiem, iż
o ile obowiązek kontynuowania wypłaty renty wynika z nakazu wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu, o tyle zwrot
kosztów nowej protezy nie jest wyrokiem objęty, zatem nie ma obowiązku uznania tego roszczenia. We wspomnianym
wyżej wyroku – nakazującym realizację świadczeń rentowych pomimo, iż już przed dniem wyrokowania suma gwarancyjna była wyczerpana – Sąd ustalił także odpowiedzialność PZU S.A. „za wszelkie mogące ujawnić się następstwa
wypadku, jakiemu uległ powód”. PZU S.A. podtrzymał jednak swe stanowisko podnosząc, iż wyrok ten może być tytułem wykonawczym wyłącznie w odniesieniu do renty.
Problem następstw wyczerpywania się sumy gwarancyjnej wiąże się z wieloma dramatami ludzkimi, którym, zdaniem
Rzecznika Ubezpieczonych, można i trzeba zapobiec. Dlatego też już w 2008 r. Rzecznik podjął starania o zmianę stanu
prawnego, w wyniku których osoby poszkodowane – najczęściej w wypadkach komunikacyjnych – miałyby zapewnione
godne warunki dalszego funkcjonowania w społeczeństwie. Przygotowane przez Rzecznika Ubezpieczonych propozycje
legislacyjne w zakresie nałożenia na Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny obowiązku zaspokajania roszczeń osób
poszkodowanych po wyczerpaniu się sumy gwarancyjnej w ubezpieczeniu OC posiadaczy pojazdów mechanicznych,
w chwili obecnej są na etapie omawiania ich w toku prac podkomisji sejmowej.
22
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
Miarkowanie zadośćuczynienia
dla najbliższych członków rodziny
z art. 446 § 4 k.c.
Zadośćuczynienie pieniężne na rzecz najbliższych członków rodziny z art. 446 § 4 k.c.,
obok zadośćuczynienia pieniężnego dla bezpośrednio poszkodowanych (art. 445 § 1
k.c.) zwrotu wszelkich wynikłych kosztów będących następstwem uszkodzenia ciała,
rozstroju zdrowia lub śmierci poszkodowanego (art. 444 § 1 i 446 § 1 k.c.)1, przyznania renty wyrównawczej (uzupełniającej), renty tymczasowej na zwiększone potrzeby
(art. 444 § 3 k.c.), jednorazowego odszkodowania – kapitalizacji renty (art. 447 k.c.)
oraz stosownego odszkodowania (art. 446 § 3 k.c.) i renty alimentacyjnej (art. 446 §
2 k.c.) stanowi wyjątkowo istotne świadczenia związane z zaspokojeniem szkód na
osobie mających źródła w odpowiedzialności deliktowej. Przy tragicznych w skutkach
wypadkach, patrząc na jego wymiar ekonomiczny, należy je kwalifikować jako jedno
z podstawowych świadczeń, którego celem jest kompensata powstałej krzywdy tzn.
Aleksander Daszewski
szkody o charakterze niemajątkowym po stronie członków najbliższej rodziny poszkoradca prawny koordynator
dowanego.
w Biurze Rzecznika
Omawiane świadczenie stanowi stosunkowo „młodą” instytucję prawa odszkodo- Ubezpieczonych
wawczego wprowadzoną do polskiego systemu prawa cywilnego ustawą z dnia 13
maja 2008 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny i niektórych innych ustaw (Dz. U.
z 2008 r., nr 116, poz. 731). Tym samym, po wskazywanej systemowej rozbudowie katalogu przysługujących pośrednio
poszkodowanym – najbliższym członkom rodziny zmarłego – roszczeń, został z korzyścią dla nich poszerzony o możliwość naprawienia krzywdy po stracie najbliższych członków rodziny. Wprowadzenie nowej instytucji zadośćuczynienia
doprowadziło także do oczekiwanej przez część doktryny spójności systemowej, polegającej na współistnieniu szeregu uzupełniających się i komplementarnych świadczeń. Przyglądając się ewolucji orzecznictwa w odniesieniu do art.
446 § 3 k.c., a także doktrynalnych prób forsowania poglądów o mieszanym charakterze stosownego odszkodowania,
udanych prób korzystania z przepisów o ochronie dóbr osobistych2, nowa instytucja prawa odszkodowawczego jawi
się jako wyjątkowo potrzebne narzędzie do zaspokajania przez najbliższych doznanej przez nich krzywdy, a tym samym
system polskiego prawa – jak podkreślają wybitni znawcy przedmiotu – poszedł wreszcie śladem tych systemów prawa
cywilnego, których zasadniczym celem jest człowiek i jego przeżycia psychiczne, a nie tylko majątek3.
Podejmując na potrzeby niniejszego opracowania próbę analizy i naszkicowania cech instytucji zadośćuczynienia,
wobec braku stanowiska nauki i póki co szczątkowego orzecznictwa, można opierać się pomocniczo na doktrynie i judykaturze wypracowanej w odniesieniu do zadośćuczynienia na rzecz bezpośrednio poszkodowanych, orzecznictwie
zapadłym na podstawie art. 166 kodeksu zobowiązań, a także pierwszych, a zarazem kształtujących przyszłą judykaturę
orzeczeniach, które pojawiły się na tle stosowania nowej instytucji zadośćuczynienia. Biorąc za podstawę te płaszczyzny odniesienia, jestem zdania, że zadośćuczynienie na rzecz osób bliskich z art. 446 § 4 k.c. stanowi świadczenie:
jednorazowe, bowiem przy jego określaniu należy uwzględnić wszystkie elementy krzywdy łącznie z tymi, które
mogą ujawnić się w przyszłości; w przypadkach, gdy krzywdy nie można ustalić w pełnym zakresie, co w praktyce może mieć często miejsce, otwarta pozostanie droga do odrębnego przyznania dodatkowej sumy tytułem
zadośćuczynienia z uwagi na ujawnienie się nowej i jednocześnie odrębnej krzywdy np. wystąpienie schorzeń depresyjnych, będących następstwem bólu i osamotnienia po stracie bliskiej osoby; zadośćuczynienie nie może też
ulegać podziałom i nie może być wypłacane w formie świadczeń rentowych, czy też okresowych, przy czym oczywistym jest, że dopłata do pierwotnie przyznanej kwoty zadośćuczynienia, a tym samym zapłata zadośćuczynienia
w dwóch czy więcej częściach następować może np. na skutek uwzględnienia przez zakład ubezpieczeń odwołań
poszkodowanego;
pieniężne, wyrażone i realizowane w środkach finansowych;
1
2
3
Najczęściej w praktyce występują koszty: leczenia, rehabilitacji, opieki, transportu, przygotowania do wykonywania nowego zawodu oraz
pochówku.
Por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 23 września 2005 r. (sygn. akt I ACa 554/2005), w którym Sąd stwierdził, że szczególna
więź rodziców z dzieckiem, przysługująca zarówno dziecku, jak i rodzicom w prawidłowo funkcjonującej rodzinie, zasługuje na status
dobra osobistego, podlegającego ochronie przewidzianej w art. 24 § 1 k.c. Podobnie Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia z dnia
14 stycznia 2010 r. (sygn. akt IV CK 307/09) uznał natomiast, że spowodowanie śmierci osoby bliskiej może stanowić naruszenie dóbr
osobistych członków rodziny zmarłego i uzasadniać przyznanie im zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c.
Komentując nową instytucję w polskim prawie stanowisko takie wyraził m.in. M. Orlicki – por. M. Jaworski, Można się już starać
o zadośćuczynienie za przeżycia psychiczne, Gazeta Prawna, 4 sierpnia 2008 r.
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
23
mające stanowić sposób złagodzenia ogółu cierpień po utracie osoby najbliższej, gdyż jego celem jest wyrównanie
uszczerbków o charakterze niematerialnym związanych z doznaną krzywdą, która może przejawić się szeregiem
negatywnych zjawisk w psychice i dalszej emocjonalnej egzystencji uprawnionego;
osobiste, tzn. przynależne wyłącznie uprawnionemu najbliższemu członkowi rodziny zmarłego poszkodowanego,
przy czym nie będzie tutaj wyjątków jak to ma miejsce w art. 445 § 1 k.c. Roszczenie o zadośćuczynienie jest ściśle
związane z osobą uprawnionego i wraz z jej śmiercią wygasa, nie wchodząc do spadku po niej4;
fakultatywne, tzn. uznaniowe, bowiem sądowi orzekającemu pozostawia się swobodę w przyznaniu i określeniu
jego wysokości. Fakultatywność powoduje, że skład orzekający analizując każdorazowo ogół okoliczności w sprawie może uwzględnić, bądź oddalić roszczenie. Przy uwzględnieniu roszczenia wysokość zadośćuczynienia zależeć
będzie od całokształtu negatywnych skutków w sferze niematerialnej krzywdy – głównie jej rozmiaru i intensywności.
Podobnie jak w przypadku zadośćuczynienia na rzecz osób bezpośrednio poszkodowanych z art. 445 § 1 k.c. najistotniejszą kwestią dla praktyki pozostaje miarkowanie jego wysokości (ustalanie wartości). Zwraca uwagę bowiem
fakt, iż art. 446 § 4 k.c. w żaden sposób nie limituje wysokości zadośćuczynienia, a do jego przyznania wystarczy jedna
przesłanka tj. wykazanie, iż występujący z roszczeniem należy do kręgu najbliższych członków rodziny zmarłego. Nie
powinno być również, wzorem zadośćuczynienia na rzecz osób poszkodowanych z art. 445 § 1 k.c., wątpliwości, że
ustalając kwotę zadośćuczynienia każde konkretne roszczenie należy rozpatrywać indywidualnie z uwzględnieniem
różnorodnych czynników, które zapewne z biegiem czasu szerzej opisze judykatura. Bez wątpienia ustalanie tego świadczenia podobnie nie będzie mogło stanowić prostego automatycznego (arytmetycznego) wyliczenia, a jego ustalanie
opierać się będzie o dodatkowe i istotne dla konkretnego przypadku czynniki, bowiem przepis nie zawiera żadnych
kryteriów jakimi należy kierować się przy „wycenie” tego rodzaju krzywdy. Analizując orzecznictwo zapadłe na podstawie przepisów o zadośćuczynieniu na rzecz osób poszkodowanych z art. 445 § 1 k.c., a także pierwsze orzeczenia
zapadłe na podstawie art. 446 § 4 k.c. można przypuszczać, że kryteria pomocowe w miarkowaniu zadośćuczynienia
dla najbliższych będzie kształtowało szereg czynników, które z biegiem czasu zostaną szerzej opisane przez orzecznictwo. Przypuszczam, że będą to zarówno czynniki uniwersalne jak i zindywidualizowane, zależne głównie od konkretnej
osoby uprawnionej.
W otwartym katalogu uniwersalnych kryteriów, które w mojej ocenie mogą być już dzisiaj pomocne w określaniu
wysokości zadośćuczynienia dla najbliższych znajdują się kolejno takie czynniki jak:
długotrwałość cierpień i bólu po śmierci najbliższego, trauma, ogrom doznanego cierpienia;
poczucie osamotnienia, cierpienia natury moralnej i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej;
stopień krzywdy wynikający z utraty pomocy, wsparcia i opieki osoby bliskiej;
poczucie straty, żalu, tęsknoty, silne przeżywanie żałoby po zmarłym;
utrata czerpania przyjemności z życia rodzinnego;
wiek uprawnionego do zadośćuczynienia.
Podobnie wyjątkowo pomocny w wycenie omawianego świadczenia może okazać się inny otwarty katalog uniwersalnych czynników związany z szeregiem zaburzeń sytuacji rodzinnej po śmierci najbliższego tj.:
uprzednio występujący stopień pokrewieństwa ale także bliskości, zażyłości, przyjaźni i wspólności pomiędzy
uprawnionym a zmarłym;
zaburzenia w prawidłowym funkcjonowaniu struktury rodzinnej, dramatyzm doznań osób najbliższych dla zmarłego;
rola zmarłego jaką pełnił w rodzinie np. ukochana matka, dziadek scalający całą rodzinę etc.;
potencjalny okres traumy najbliższych i dochodzenia członków rodziny do względnej normalności.
Podejmując praktyczną próbę wskazania na zindywidualizowane czynniki pomocne w miarkowaniu zadośćuczynienia
po stronie uprawnionych do niego dzieci zmarłego uważam, że powinny nimi być głównie:
brak troski i opieki ze strony rodzica, brak jego pomocy w przyszłym wychowaniu, poczucie sieroctwa, poczucie
niższej wartości wobec rówieśników;
osamotnienie i trudności życiowe dziecka, które w okresie dorastania, a także później nie będzie korzystało ze
wsparcia jednego lub w dramatycznych przypadkach obojga rodziców;
cierpienia i zachwianie poczucia bezpieczeństwa, perspektywa życia bez wsparcia rodziców.
Zdecydowanie inaczej będzie wyglądał otwarty katalog czynników po stronie rodziców po śmierci dziecka, który
czynnikami pomocnymi w określaniu wysokości zadośćuczynienia winien obejmować:
nagłe i brutalne rozerwanie więzi rodzica z dzieckiem, utrata prawa rodzica do wychowywania, obserwacji kolejnych etapów życia własnego dziecka;
poczucie krzywdy i bólu, które wywołane jest utratą dziecka, stan psychiczny rodzica po zdarzeniu;
4
Por. art. 922 § 2 k.c. oraz uchwała pełnej Izby Cywilnej SN z dnia 29 stycznia 1957 r. (sygn. akt I CO 37/56) na gruncie art. 166 k.z. Orzecznictwo wykształcone na gruncie art. 166 k.z. nie przyjęło w żadnym zakresie dziedziczności tego roszczenia.
24
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
pozbawienie możliwości radowania się z zakładanej przez dziecko rodziny, obserwowania dorosłości i samodzielności dziecka;
perspektywa ukończenia przez dziecko nauki, podjęcia pracy oraz przyczynienia się do poprawy sytuacji życiowej
członków rodziny;
wspólne zamieszkiwanie z rodzicami oraz pomoc, którą świadczyło dziecko względem rodziców i na rzecz gospodarstwa domowego;
inne czynniki wpływające na poczucie krzywdy uzależnione od konkretnego stanu faktycznego, których trzeba będzie poszukiwać każdorazowo w indywidualnej sprawie np. niemożność posiadania potomstwa przy jednoczesnej
utracie dziecka lub dzieci.
Jeszcze inaczej w mojej ocenie będzie wyglądał otwarty katalog czynników po stronie małżonków, które mogą stanowić pomoc w określaniu wysokości tego świadczenia. Moim zdaniem mogą to być kolejno:
poczucie bezradności życiowej, bezsilności wobec trudności życiowych; samotności i strach przed nią na przyszłość;
niemożność realizacji planów, niekorzystne widoki i możliwości w przyszłości, konieczność układania sobie życia
od nowa;
pozbawienie rodzinnego oparcia, małżeńskiego wsparcia;
konieczność samodzielnego wychowania dzieci oraz związane z tym napięcia psychiczne;
niemożność wykonywania pracy, osłabienie aktywności życiowej ze względu na napięcia psychiczne po śmierci
małżonka;
trudności wynikające z wieku, bądź wręcz brak możliwości ułożenia sobie życia po śmierci małżonka.
Z uwagi na wyjątkowo pojemny krąg potencjalnie uprawnionych5, sugerowane powyżej otwarte katalogi czynników
pomocnych w miarkowaniu wysokości zadośćuczynienia będą zapewne przez judykaturę uzupełniane i z biegiem lat
rozszerzane. Już dzisiaj wskazują na to pokrótce prezentowane, a jednocześnie ciekawe bo prekursorskie wyroki, w których sądy powszechne, budując linię orzecznictwa, zaczęły wskazywać elementy, które w ich ocenie mają decydujący
wpływ na przyznanie i wymiar zadośćuczynienia.
W orzeczeniu z dnia 24 marca 2010 r. (sygn. akt II C 152/09). Sąd Okręgowy w Gliwicach, ośrodek zamiejscowy
w Rybniku, rozpatrując roszczenia powoda po tragicznej śmierci w wypadku drogowym jego rodziców przyznał mu
40 000 zł tytułem zadośćuczynienia. Sąd miarkując wysokość zasądzonego zadośćuczynienia wziął pod uwagę kwestie wspólnego zamieszkiwania rodziców z synem. Podkreślił, co, w mojej ocenie, nie do końca odzwierciedla istotę
tego świadczenia – naprawienia szkody niemajątkowej – że powód (syn tragicznie zmarłych) mógł liczyć na wsparcie
finansowe swoich rodziców, które pomogłoby spłacić jego zadłużenie z tytułu zaciągniętych kredytów. Ponadto – co
wydaje się równie dziwne – do należnego świadczenia, które ma kompensować szkodę niemajątkową sąd doliczył również koszty utraconego zarobku powoda, który nie mógł pracować ze względu na swój stan psychiczny i przebywał na
urlopie bezpłatnym. Dodatkowo sąd miarkując zadośćuczynienie uwzględnił przede wszystkim pogorszenie się sytuacji
życiowej powoda – po śmierci rodziców zmniejszył się dochód na jednego członka rodziny. Wskazał również na okoliczność utraty możliwości sprawowania opieki nad dzieckiem przez jego babcię. Omawiając prezentowane przesłanki
miarkowania zadośćuczynienia wskazał, iż na wpływ zasądzonego zadośćuczynienia miał również w ocenie sądu fakt, iż
śmierć rodziców była ogromnym wstrząsem psychicznym dla powoda, co doprowadziło do osłabienia jego aktywności
życiowej. Sąd zaznaczył, że wypadek i śmierć rodziców nastąpiła na dwa tygodnie przed planowanym ślubem powoda,
co potęgowało rozmiar doznanych cierpień psychicznych, powód utracił przy tym poczucie bezpieczeństwa i możliwość
wsparcia od najbliższej rodziny. Z drugiej strony na zmniejszenie świadczenia w ocenie sądu miał wpływ fakt, iż powód
jest osobą dorosłą i samodzielną, w związku z czym więzy nie są już tak silne jak u małoletniego dziecka, całkowicie
zależnego od opieki i utrzymania ze strony rodziców.
W kolejnym orzeczeniu z dnia 26 marca 2010 r. (sygn. akt I C 757/090). Sąd Rejonowy w Gorzowie Wielkopolskim
na tle stanu faktycznego, według którego pobity w wyniku tegoż zmarł, zasądził na rzecz jego matki kwotę 50 000 zł
zadośćuczynienia. Ustalono, że od dnia śmierci syna matka cierpi na bezsenność, stała się osobą nerwową i nie może
poradzić sobie z zaistniałą sytuacją. Sąd miarkując wysokość zadośćuczynienia kierował się przede wszystkim nagłym
wystąpieniem i brutalnym zerwaniem więzi matki z synem, które przyczyniło się do pozbawienia rodzica prawa do
wychowywania i obserwacji kolejnych etapów życia dziecka. Rozmiar zadośćuczynienia w ocenie sądu determinowało
również poczucie krzywdy i bólu wywołane utratą syna. Nie bez znaczenia pozostawał również stan psychiczny matki,
która wymagała leczenia psychologicznego i psychiatrycznego. Ponadto sąd wyszedł z założenia, iż stan majątkowy
sprawcy szkody czy osób, na których utrzymaniu sprawca pozostaje jest bez znaczenia dla ustalenia wysokości zadośćuczynienia. Zdaniem sądu, najistotniejszy dla jego wymiaru był ogrom doznanego cierpienia oraz adekwatność
zadośćuczynienia wobec przeżytego cierpienia i bólu.
5
Moim zdaniem do kręgu uprawnionych do zadośćuczynienia należą: dzieci (w tym nasciturus), współmałżonek zmarłego, rodzice,
rodzeństwo (w tym przyrodnie), macocha, ojczym, dzieci przyjęte na wychowanie, babka, dziadek, konkubent i jego dzieci.
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
25
W innym, jednym z pierwszych zapadłych na tle art. 446 § 4 k.c. orzeczeń, Sąd Rejonowy w Sokółce6 na tle stanu faktycznego, zgodnie z którym pasażer pojazdu mechanicznego zmarł na skutek wypadku drogowego, przyznał
zadośćuczynienie na rzecz rodziców poszkodowanego po 25 000 zł i brata 10 000 zł. Ustalono, co było okolicznością obciążającą, że kierowca oraz pasażer podczas wypadku znajdowali się pod wpływem alkoholu. Z drugiej strony,
w postępowaniu dowodowym wykazano, iż pasażer był sumiennym i rzetelnym uczniem Liceum Ogólnokształcącego,
reprezentował szkołę w licznych zawodach sportowych, jak również przyczyniał się i pomagał rodzicom w utrzymywaniu gospodarstwa domowego, a jego śmierć wywarła daleko idące skutki w sferze emocjonalnej i psychicznej rodziców.
Zdaniem Sądu, na wymiar zasądzonego świadczenia przede wszystkim miała wpływ istotna zmiana (pogorszenie) sytuacji życiowej najbliższej rodziny pokrzywdzonego, której skutkiem była utrata osoby wchodzącej w dorosłe życie,
usamodzielniającej się i będącej dotychczas istotnym oparciem w codziennym życiu poprzez pomoc w pracach domowych, opiekę nad chorym ojcem, opiekę nad młodszym bratem i pomoc w jego kształceniu. W ocenie Sądu, co również
stoi w sprzeczności z charakterem omawianej instytucji, na wysokość świadczenia miała wpływ perspektywa, że w nieodległej przyszłości po ukończeniu nauki, pokrzywdzony podjąłby stałą pracę, co w konsekwencji przyczyniłoby się
do istotnej poprawy sytuacji materialnej całej rodziny. Prócz czynników materialnych dla wysokości zadośćuczynienia
ważne są skutki powstałe w wyniku zdarzenia, które uzewnętrzniły się głównie w sferze psychicznej najbliższej rodziny.
W uzasadnieniu sąd wskazał, że stany emocjonalne takie jak: uczucie pustki, brak radości, żal, tęsknota, przeżywanie
żałoby stanowią całkowicie naturalną konsekwencję utraty osoby najbliższej.
Zdecydowanie na wyższym poziomie określił wysokość zadośćuczynienia Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny
w orzeczeniu z dnia 14 kwietnia 2010 r. (sygn. akt IA Ca 178/10) podzielając częściowo apelację pozwanego ubezpieczyciela i obniżając pierwotnie przyznaną przez Sąd Okręgowy kwotę 150 000 zł do kwoty 100 000 zł zadośćuczynienia
na rzecz matki po śmierci syna. Sąd I instancji miarkując wysokość zadośćuczynienia w procesie orzekania brał pod
uwagę szereg różnorodnych czynników jak m.in. wyjątkowo silne więzy łączące matkę z synem, nadzieję matki, nie
tylko dotyczącą rozwoju zawodowego i artystycznego syna, ale także oczekiwania na wsparcie w przyszłości kiedy jej
zdolności zarobkowe, zawodowe i życiowe ulegną zmniejszeniu z powodu wieku lub pogorszenia stanu zdrowia, wyjątkowe przeżycia związane ze śmiercią syna, utratę motywacji życiowej, pozbawienie komfortu i bezpieczeństwa życia,
apatię, pozbawienie energii życiowej i zapału do pracy, stany depresyjne matki po śmierci syna oraz znaczne pogorszenie jej stanu zdrowia, a także życie w poczuciu niesprawiedliwości wobec braku możliwości ustalenia przez organy
wymiaru sprawiedliwości sprawcy wypadku spośród dwóch nietrzeźwych osób. Uzasadniając wysokość świadczenia
Sąd wskazał w szczególności na: dramatyzm doznań osób bliskich zmarłego, poczucie osamotnienia, przeżywanie żałoby, zawiedzione nadzieje, cierpienia moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej, rolą jaką
w rodzinie pełniła osoba zmarła, charakter i rodzaj zaburzeń w prawidłowym funkcjonowaniu pozostałych członków
rodziny, stopień w jakim pozostali członkowie rodziny będą umieli odnaleźć się w nowej rzeczywistości i na ile zdolni są
zaakceptować obecny stan rzeczy, korzystanie z pomocy fachowej w czasie radzenia sobie w trudnej sytuacji, proces
leczenia doznanej traumy, mający na celu pomoc w odbudowie struktury rodziny i przywrócenia znaczenia każdego
z jej członków oraz rozgoryczenie związane z brakiem efektów postępowania karnego, mającego na celu ustalenie
sprawcy zdarzenia.
Sąd Apelacyjny weryfikując wysokość zadośćuczynienia, posiłkując się m.in. pierwszymi eksperckimi komentarzami
medialnymi przede wszystkim odrzucił ból jako czynnik, którym należy się posiłkować przy ocenie krzywdy twierdząc,
iż zadośćuczynienie ma kompensować nie tyle doznany ból spowodowany śmiercią osoby bliskiej, lecz przedwczesną
utratę członka rodziny. Podkreślił bowiem, iż dobrem osobistym, którego naruszenie wymaga rekompensaty jest prawo do życia w rodzinie. W swoich rozważaniach przyjął też, że najwyższe zadośćuczynienia powinny być zasądzane na
rzecz osób, które na skutek śmierci stały się samotne, bez rodziny i w ten sposób należy traktować rodziców, którzy
utracili ostatnie dziecko i nie będą mogli już mieć własnych dzieci. Uznał również, że zadośćuczynienie nie powinno zależeć od sytuacji majątkowej zmarłego, a roszczenia związane z uszczerbkiem o charakterze materialnym powinny być
kompensowane w ramach stosownego odszkodowania z art. 446 § 3 k.c. Obniżając wysokość pierwotnie ustalonego
zadośćuczynienia (w kwocie 150 000 zł) wskazał na wypracowane kryteria ustalania zadośćuczynienia pieniężnego za
naruszenie dóbr osobistych z art. 23 i 24 w zw. z art. 448 k.c., gdzie sąd orzekając w przedmiocie takich roszczeń musi
brać pod uwagę kompensacyjny charakter zadośćuczynienia i rodzaj naruszonego dobra. Stwierdził, iż ciężar gatunkowy poszczególnych dóbr osobistych nie jest jednakowy i nie wszystkie dobra osobiste zasługują na jednakowy poziom
ochrony, a ponadto sąd winien zbadać nasilenie złej woli sprawcy oraz celowość zastosowania tego środka, co przekłada się na możliwość przyznania zadośćuczynienia w konkretnej sprawie jak i jego wysokość. Miarkując wysokość
świadczenia Sąd Apelacyjny przypomniał, iż w sprawach o zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych typowa
ich wysokość wynosi kilka, kilkanaście a maksymalnie 20 000 – 30 000 zł. Z drugiej strony jednak zaznaczył, że z uwagi
na ciężar gatunkowy dobra osobistego w postaci prawa do życia w rodzinie, wywodzonego z art. 446 § 4 k.c. powinno
ono w hierarchii wartości zasługiwać na wzmożoną w porównaniu z innymi chronionymi dobrami, ochronę. Naruszenie
6
26
Orzeczenie z dnia 30 kwietnia 2010 r. (sygn. akt I C 14/10).
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
tego dobra w opinii Sądu stanowi daleko większą dolegliwość psychiczną dla członka rodziny zmarłego, niż w przypadku innych dóbr, a skutki rozciągają się na całe życie osób bliskich. Z tych względów w ocenie sądu orzekającego w takich
przypadkach szkoda jest bardziej godna ochrony z uwagi na naruszenie dobra wysokiej rangi i w najwyższym stopniu.
Ponadto w przypadku, gdy uprawniony do świadczenia stał się osobą samotną i z uwagi na wiek nie może założyć
rodziny, utrata osoby bliskiej ma zawsze charakter nieodwracalny. W świetle tych rozważań Sąd uznał, że ustalenie
wysokości zadośćuczynienia z art. 446 § 4 k.c. winno nastąpić według kryteriów branych pod uwagę przy zasądzaniu
zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych z jednoczesnym, co stanowi istotę sugerowanej formuły miarkowania,
uwzględnieniem ciężaru gatunkowego naruszonego dobra (tutaj przedwczesną utratę członka rodziny). Te właśnie okoliczności i czynniki skłoniły Sąd Apelacyjny do określenia zadośćuczynienia na poziomie 100 000 zł.
W kolejnym wyroku z dnia 15 marca 2010 r. (sygn. akt I C 1503/09) Sąd Okręgowy w Rzeszowie I Wydział Cywilny
zasądził na rzecz pośrednio poszkodowanej młodej małżonki zadośćuczynienie po tragicznej śmierci jej męża w wysokości 230 000 zł uwzględniając uprzednio wypłaconą przez ubezpieczyciela kwotę 20 000 zł. Miarkując wysokość
świadczenia Sąd wskazał na silny wstrząs po jej stronie, apatię i zaburzenia adaptacyjne powodujące niechęć do życia, niechęć do podejmowania leczenia, ciężki stan zdrowia psychicznego i nastroju, brak możliwości uczestnictwa
w pogrzebie męża, wyjątkowo silne przeżycie traumatyczne, gdyż utrata małżonka nastąpiła na początku trwania małżeństwa i w jej młodym wieku, a tym samym konsekwencje wypadku będą ciążyć na poszkodowanej przez długi czas.
Ponadto Sąd stwierdził, że małżonkowie byli ze sobą związani silną więzią emocjonalną, co dodatkowo pogłębiło stany
depresyjne po stronie poszkodowanej oraz zwiększyło jej apatię. Sąd wskazał również, że wszelkie dotychczasowe plany życiowe poszkodowana wiązała z mężem, a w wyniku jego śmierci została zmuszona do ich całkowitej zmiany.
W prezentowanych w mediach branżowych orzeczeniach7 wskazywano także na inne czynniki, które były brane pod
uwagę przy miarkowaniu zadośćuczynienia. Były nimi kolejno:
silne więzi pomiędzy synem i matką oraz znaczny rozmiar cierpień, jakie syn przeżył po jej śmierci;
szczególnie emocjonalna więź łącząca matkę ze zmarłą córką, wobec faktu, że od wielu lat wspólnie mieszkały i stanowiły dla siebie podporę, co było szczególnie istotne w przypadku matki, będącej starszą i schorowaną osobą;
szok psychiczny konkubiny po śmierci jej życiowego partnera, u której rozpoznano zaburzenia adaptacyjne, a także
jej wiek ogranicza perspektywy znalezienia nowego partnera i stworzenia nowego związku.
Inną fundamentalną, a zarazem wyjątkowo korzystną dla pośrednio poszkodowanych najbliższych członków rodziny
zmarłych uchwałę podjął Sąd Najwyższy w dniu 22 października 2010 r. (sygn. akt III CZP 76/10) na skutek zapytania
prawnego przedstawionego przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie twierdząc, iż „Najbliższemu członkowi rodziny zmarłego
przysługuje na podstawie art. 448 k.c. w związku z art. 24 § 1 k.c. zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę,
gdy śmierć nastąpiła na skutek deliktu, który miał miejsce przed dniem 3 sierpnia 2008 r.” Zapytanie prawne pojawiło
się na tle wątpliwości w kwestii dopuszczalności dochodzenia roszczenia o zadośćuczynienie pieniężne za krzywdę doznaną wskutek śmierci osoby najbliższej na gruncie stanu prawnego obowiązującego przed nowelizacją art. 446 k.c.,
dokonaną ustawą z dnia 30 maja 2008 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. nr
116, poz. 731) i ewentualnej podstawy prawnej uzasadniającej to roszczenie, a ściślej rzecz ujmując, czy znajduje ono
usprawiedliwienie w art. 448 w zw. z art. 24 § 1 k.c. Sąd Najwyższy odnosząc się do powstałej wątpliwości stwierdził
w pierwszej kolejności, iż dodany w wyniku wspomnianej nowelizacji do art. 446 k.c. kolejny § 4, przewidujący – na
wzór art. 166 k.z. – expressis verbis możliwość przyznania przez sąd najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, nie ma zastosowania do krzywd powstałych
– jak w rozpoznawanej sprawie – przed dniem 3 sierpnia 2008 r. Podkreślił także, że zasądzenia zadośćuczynienia nie
uzasadnia również art. 446 § 3 k.c., gdyż – według przeważającego stanowiska judykatury oraz doktryny – przepis ten,
nawet przy jego szerokiej wykładni, nie dopuszcza kompensowania samej tylko szkody niemajątkowej spowodowanej śmiercią najbliższego członka rodziny. Tym samym, w ocenie SN, zasadne pozostawało pytanie, czy do oceny tych
roszczeń znajduje zastosowanie art. 448 w zw. z art. 24 § 1 k.c. Udzielenie odpowiedzi na to pytanie wymagało rozważenia, czy więź rodzinna może być uznana za dobro osobiste członka rodziny zmarłego. Odnosząc się do tej kwestii
SN stwierdził, iż katalog dóbr osobistych określony w art. 23 k.c. ma charakter otwarty. Przypomniał, że w orzecznictwie i w piśmiennictwie przyjmuje się zgodnie, że ochroną przewidzianą w art. 23 i 24 k.c. objęte są wszelkie dobra
osobiste rozumiane jako pewne wartości niematerialne związane z istnieniem i funkcjonowaniem podmiotów prawa
cywilnego, które w życiu społecznym są uznawane za doniosłe i zasługujące z tego względu na ochronę (m.in. prawo
do intymności i prywatności, płeć człowieka, prawo do planowania rodziny, tradycja rodzinna, pamięć o osobie zmarłej). Tym samym trudno byłoby w ocenie Sądu znaleźć argumenty sprzeciwiające się zaliczeniu do tego katalogu także
więzi rodzinnych. Więzi te bowiem stanowią fundament prawidłowego funkcjonowania rodziny i podlegają ochronie
prawnej (art. 18 i 71 Konstytucji RP, art. 23 k.r.o.). Skoro dobrem osobistym w rozumieniu art. 23 k.c. jest kult pamięci
osoby zmarłej, to – a fortiori – może nim być także więź miedzy osobami żyjącymi. Nie ma zatem przeszkód, w oce7
Por. M. Barcicka, Ile za rozstrój zdrowia, Miesięcznik Ubezpieczeniowy, kwiecień 2010, s. 9.
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
27
nie Sądu do uznania, że szczególna więź emocjonalna między członkami rodziny pozostaje pod ochroną przewidzianą
w art. 23 i 24 k.c. SN przypomniał również, że pogląd taki pojawił się już w nowszym orzecznictwie. Biorąc pod uwagę
wskazane przesłanki, zdaniem Sądu, poglądu tego wbrew zastrzeżeniom zgłaszanym w piśmiennictwie – nie można postrzegać jako nieuprawnioną próbę kreowania („na siłę”) nowej postaci dobra osobistego. Z drugiej strony w ocenie SN
przyjęcie zaprezentowanego zapatrywania nasuwa pytanie o sens wprowadzenia przez ustawodawcę unormowania
przewidującego wprost przyznanie zadośćuczynienia za krzywdę wskutek śmierci osoby bliskiej. Jeżeli bowiem przed
wejściem w życie art. 446 § 4 k.c. możliwe było dochodzenie tego zadośćuczynienia na podstawie art. 448 w zw. z art.
24 § 1 k.c. – w brzmieniu obowiązującym po nowelizacji tych przepisów, dokonanej ustawą z dnia 23 czerwca 1996 r.
o z mianie ustawy – Kodeks cywilny (Dz. U. nr 114, poz. 542) – to mogłoby się wydawać, że takie szczególne rozwiązanie nie było potrzebne. Wniosek taki trudno byłoby w ocenie SN zaakceptować. Sąd bowiem stwierdził, iż dodanie art.
446 § 4 k.c. nie jest jedynie wyrazem woli ustawodawcy potwierdzenia dopuszczalności dochodzenia zadośćuczynienia
na gruncie przepisów obowiązujących przed wejściem w życie tego przepisu, lecz dokonania zmiany w ogólnej regule
wynikającej z art. 448 k.c. przez zawężenie kręgu osób uprawnionych do zadośćuczynienia. Gdyby nie wprowadzono
art. 446 § 4, roszczenia tego mógłby dochodzić każdy, a nie tylko najbliższy członek rodziny. Przepis ten ułatwia dochodzenie zadośćuczynienia, gdyż umożliwia jego uzyskanie bez potrzeby wykazywania jakichkolwiek innych – poza
w nim wymienionych – przesłanek. W ocenie Sądu niewątpliwie wzmacnia też on wykładnię art. 446 § 3 k.c. wiążącą
funkcję tego przepisu wyłącznie z ochroną majątkową. Nie można zatem zasadnie twierdzić, że art. 446 § 4 k.c. stanowi swoiste superfluum, pozbawione głębszego sensu normatywnego. W świetle powyższych rozważań SN doszedł do
jednoznacznego wniosku, że po wprowadzeniu art. 446 § 4 k.c. podstawę dochodzenia zadośćuczynienia za krzywdę
doznaną przed dniem 3 sierpnia 2008 r. w następstwie naruszenia deliktem dobra osobistego w postaci szczególnej
więzi rodzinnej łączącej osobę zainteresowaną ze zmarłym stanowi art. 448 w zw. z art. 24 § 1 k.c.
Na koniec omawiania pojawiającego się orzecznictwa poświęconego zadośćuczynieniu z art. 446 § 4 k.c. warto również wspomnieć o orzeczeniu Sądu Apelacyjnego w Lublinie (II Wydział Karny), który w wyroku z dnia 7 lipca 2009 r.
(sygn. akt II Aka 44/09) wyraźnie stwierdził, iż miarodajna dla zastosowania przepisu art. 446 § 4 k.c. nie jest data działania sprawcy, w następstwie którego doszło do rozstroju zdrowia lecz data śmierci pokrzywdzonego, bowiem dopiero
w dniu jego śmierci roszczenie o zapłatę zadośćuczynienia staje się wymagalne. Ponadto w uzasadnieniu orzeczenia zaznaczył, że przyznanie zadośćuczynienia na podstawie art. 446 § 4 k.c. tylko w pewnym stopniu rekompensuje doznaną
krzywdę za naruszenie prawa do życia w rodzinie. Dodatkowo wskazał, co również jest istotne dla praktyki, że utrata
najbliższej osoby zawsze wywołuje ból, który odczuwany jest przez poszczególne osoby rozmaicie i dlatego okoliczność
ta nie wymaga dowodu. Ponadto z punktu widzenia prawa karnego Sąd wskazał również, ze nowa instytucja z art. 446
§ 4 k.c. jest reakcją ustawodawcy na konieczność zwiększenia ochrony ofiar zdarzeń kryminalnych.
Analiza pierwszych zapadłych orzeczeń kształtujących wysokość zadośćuczynień z art. 446 § 4 k.c. pozwala obecnie
sformułować pewne wstępne tezy, które prowadzą do wniosków, iż nie wszystkie sądy powszechne do końca realizują
cel zadośćuczynienia z art. 446 § 4 k.c. – naprawienie szkody o charakterze niemajątkowym, „mieszając” je ze stosownym odszkodowaniem z art. 446 § 3 k.c., które ma na celu naprawienie szkody o charakterze majątkowym, nawet tej
trudno uchwytnej8. Takie postrzeganie i stosowanie w praktyce orzeczniczej nowej instytucji powoduje, iż wysokość
zadośćuczynień dla najbliższych oscyluje na poziomie do 100 000 zł (w incydentalnych przypadkach więcej), czyli na
poziomie kwot orzekanych tytułem stosownego odszkodowania.
Kolejna obserwowana w judykaturze tendencja sprowadza się do twierdzenia, że część spośród sądów powszechnych,
szczególnie wyższej instancji miarkując wysokość zadośćuczynienia pomocniczo sięga do orzecznictwa ukształtowanego na podstawie art. 448 k.c. w zw. z art. 24 § 1 k.c. (zadośćuczynienie w razie naruszenia dobra osobistego) przy czym
sądy przyjmują, iż ciężar gatunkowy dobra osobistego w postaci prawa do życia w rodzinie, wywodzonego z art. 446 §
4 k.c. powinien w hierarchii wartości zasługiwać na wzmożoną, w porównaniu z innymi chronionymi dobrami ochronę,
a tym samym wymiar zadośćuczynienia w przypadku jego naruszenia powinien być na relatywnie wysokim poziomie.
Kolejna obserwacja, tym razem praktyki obrotu, ukazuje fakt, iż po stronie branży ubezpieczeniowej wysokość
przyznawanych zadośćuczynień oscyluje na poziomie do 20 000 zł czyli, podobnie jak przy zadośćuczynieniach dla
bezpośrednio poszkodowanych z art. 445 § 1 k.c., zdecydowanie niższym niż na drodze postępowania sądowego, co
patrząc z punktu widzenia poszkodowanych często w wyjątkowo tragicznych okolicznościach nie powinno absolutnie
mieć miejsca.
Ponadto, co nie będzie obojętne dla przyszłości omawianej instytucji, po ostatnich katastrofach lotniczych środowisko prawnicze, a także praktykę ubezpieczeniową zaczęło nurtować zasadnicze pytanie od czego należy wychodzić
podejmując proces miarkowania zadośćuczynienia, czy od ww. orzekanych w pierwszych wyrokach zapadłych na tle
art. 446 § 4 k.c. kwot tzn. 10 000 – 100 000 zł, czy innych kwot np. 250 000 zł zaproponowanych bliskim ugodowo przez
Prokuratorię Generalną po wypadku Casy i katastrofy pod Smoleńskiem?
8
Por. A. Daszewski, Od stosownego odszkodowania do zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę dla najbliższych członków rodziny
zmarłego, Prawo Asekuracyjne 2008, nr 4.
28
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
Kwestia wyceny bólu, rozpaczy, cierpienia, czy też utraty prawa do życia w rodzinie jest wyjątkowo trudna tym
bardziej, że nie można ustalić uniwersalnego miernika tych stanów, a każdy przypadek powinien być rozpatrywany
indywidualnie i odrębnie przy stosowaniu wszystkich istotnych elementów dla danej sprawy. Według części komentatorów, zadośćuczynienie z art. 446 § 4 k.c. nie powinno być wysokie, niektórzy nawet twierdzą, że jego wysokość
ma być symboliczna, natomiast według innych – kwota rzędu 200 000 – 400 000 zł wydaje się znajdować aprobatę w oczach społeczeństwa ze względu na wagę problemu, przy jednoczesnym uwzględnieniu aktualnych warunków
gospodarczych i finansowych. Aktualny stan wiedzy nie pozwala na udowodnienie rozmiaru uczuć i przywiązania do
zmarłego, czy też ich skali.
Osobiście na tle tej gorącej w środowisku cywilistów dyskusji, jestem zdania, że trzeba będzie poszukiwać „uśrednionego”, a jednocześnie rzetelnego i dającego poczucie sprawiedliwości poszkodowanym rozwiązania, bowiem wydaje
się, że kwota bazowa powinna być określona na odpowiednio wysokim poziomie (ma stanowić ekonomicznie odczuwalną wartość) tzn. w obecnej rzeczywistości i otoczeniu 100 000 – 200 000 zł, następnie korygowana w oparciu
o zaproponowane wyżej, istotne dla rozmiaru indywidualnej krzywdy czynniki. Przyjęcie takich kierunków rozwiązań
systemowych znajduje również uzasadnienie w utrwalonej judykaturze, która wskazuje, iż zadośćuczynienie musi mieć
wysokość odczuwalną w taki sposób, aby w mniemaniu poszkodowanego, szkoda została naprawiona a w związku
z tym wywołała pewne odczucie sprawiedliwości, dlatego też powinna być odpowiednio – nie przesadnie (uwaga autora) – wysoka (analogicznie SN w wyroku z 19 maja 1998 r., sygn. akt. II CKN 756/97). W mojej ocenie regułę tą
wypracowaną w odniesieniu do zadośćuczynienia z art. 445 § 1 k.c. należy również odnosić do zadośćuczynienia dla
najbliższych członków rodziny z art. 446 § 4 k.c. Wskazując te wyżej proponowane wysokości trzeba też je odnieść do
dóbr konsumpcyjnych, czy też wysokości obecnych wynagrodzeń. Kwota 100 000 – 200 000 zł przekładając ją na ceny
droższych dóbr w dzisiejszej rzeczywistości stanowi cenę dobrze wyposażonego samochodu średniej lub wyższej klasy,
20–50% wartości niewielkiego mieszkania w większym mieście, czy też odnosząc ją do wysokości wynagrodzeń, roczne
wynagrodzenie menadżera średniego lub wyższego szczebla zatrudnionego w korporacji finansowej. W tym ekonomicznym kontekście odpowiedź na pytanie, czy sugerowana wyżej widełkowo kwota zadośćuczynienia za śmierć osoby
najbliższej jest zbyt wysoka, czy zdecydowanie za niska nie pozostawia wątpliwości – moim zdaniem jest kwotą średnią
(ani wysoką ani niską) – czyli adekwatną do tej tak trudnej do oszacowania krzywdy.
Ponadto, wobec znacznej uznaniowości orzekanych kwot, szczególnie przedstawiciele zakładów ubezpieczeń, co
może w przyszłości przybrać postać zmian prawnych, wskazują na potrzebę wypracowania ryczałtowych kwot zadośćuczynień9. Pomysł ten jest godny rozważenia, przy czym decydującym czynnikiem tego typu rozwiązań winien
być uzasadniony interes osób poszkodowanych, a nie chęć redukcji świadczeń obserwowana w praktyce u niektórych
ubezpieczycieli poprzez stosowanie różnych sztywnych tabel i katalogów. Z punktu widzenia poszkodowanych deliktem, bo to dla nich, a nie branży ubezpieczeniowej jest adresowane to świadczenie, zasadnym byłoby z jednej strony
wprowadzenie pewnych minimów, które gwarantowałyby adekwatny do rozmiarów krzywdy poziom finansowy świadczenia – a z drugiej strony, pozostawienie sądowi swobody orzekania, co pozwoliłoby na ustalenie zadośćuczynienia
odzwierciedlającego elementy powstałej krzywdy w konkretnym przypadku. Oczywiście rozwiązanie takie powinno
być uzupełnione szeregiem prokonsumenckich rozwiązań, jak np. działaniem niezależnych od zainteresowanych komisji
lekarskich nadzorowanych przez Państwo z udziałem wybitnych specjalistów odpowiadających rodzajowi uszczerbku,
schorzenia, kontrolą sądową zawieranych ugód, a być może ze względu na charakter dóbr chronionych przymusem
adwokackim oraz wykorzystaniem mechanizmów antyinflacyjnych.
9
Takim próbom zdecydowanie przeciwstawia się A. Szpunar, Wynagrodzenie szkody wynikłej wskutek śmierci osoby bliskiej, Oficyna
Wydawnicza Branta, Bydgoszcz 2000, s. 164.
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
29
Klauzule abuzywne w działalności
ubezpieczeniowej. Cz. 1.
Wprowadzenie
Ustawa z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (dalej: u.o.k.k.) wprowadziła istotne zmiany odnoszące się do zakazów praktyk naruszających
zbiorowe interesy konsumentów. Ustawodawca, podobnie zresztą jak w poprzednio
obowiązującej ustawie z 2000 r. (art. 23a–23d) w art. 24–28 u.o.k.k. zamieścił regulacje dotyczące zarówno praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów, jak
i środków prawnych pozwalających na skuteczną ich eliminację z obrotu prawnego.
Dokonując zarysowego przeglądu zmian wprowadzonych w art. 24–28 u.o.k.k. należy
w pierwszej kolejności wskazać na zawarty w art. 24 ust. 1 zakaz stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. To unormowanie stanowi swoiste
novum w porównaniu do ustawy z 2000 r. W art. 24 ust. 2 u.o.k.k. została zawarta
Paweł Wawszczak
zaś definicja legalna praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów. Zgodnie główny specjalista w Biurze
z tym przepisem przez praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów rozumie Rzecznika Ubezpieczonych
się godzące w nie bezprawne działanie przedsiębiorcy. Ustawodawca bezwzględnie
zakazał stosowania takich praktyk przedsiębiorców. Jednocześnie oprócz wskazania
definicji legalnej tej praktyki dokonał również typizacji nazwanych praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumenta. Do antykompatytawnych praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów, określonych w art. 24 ust.
2 pkt 1–3, ustawodawca zaliczył: 1) stosowanie postanowień wzorców umownych, które zostały wpisane do rejestru
postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone, o których mowa w art. 47945 k.p.c.; 2) naruszenie obowiązku
udzielania konsumentom rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji; 3) nieuczciwe praktyki rynkowe lub czyny nieuczciwej konkurencji godzące w zbiorowe interesy konsumentów.
Ustawodawca, dokonując w art. 24 ust. 2 u.o.k.k. wyliczenia poszczególnych praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów, w pierwszej kolejności wskazał stosowanie postanowień wzorców umów uznanych za niedozwolone,
określonych w art. 47945 k.p.c. W świetle tego przepisu za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów może
być uznane:
dalsze stosowanie postanowienia uznanego za niedozwolone i wpisanego do rejestru klauzul abuzywnych przez
przedsiębiorcę, który był stroną postępowania przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów;
stosowanie przez przedsiębiorcę postanowienia uznanego za niedozwolone i wpisanego do rejestru klauzul abuzywnych, który nie był stroną postępowania;
zaprzestanie przez przedsiębiorcę, który był stroną postępowania stosowania postanowienia uznanego za niedozwolone i wpisane do rejestru klauzul abuzywnych, ale rozpoczęcie stosowania przez niego klauzuli, która jest
treściowo identyczna z postanowieniem uznanym za niedozwolone;
stosowanie przez innego przedsiębiorcę klauzuli, która nie będąc treściowo identyczna z postanowieniami wzorca
wpisanego do rejestru, wywołuje ten sam skutek.
Powyższe wskazane zachowania mogą być oceniane jako naruszenie interesów konsumentów i dające podstawę
do uruchomienia postępowania w sprawach praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów na podstawie
ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Innymi słowy, w przypadku ich zdiagnozowania, zachodzi podstawa do
realizacji ochrony interesów konsumentów przed niedozwolonymi postanowieniami wzorca umowy w trybie uregulowanego w u.o.k.k. szczególnego postępowania administracyjnego1.
W chwili obecnej do rejestru klauzul abuzywnych wpisanych jest 72 postanowienia umowne z zakresu działalności
ubezpieczeniowej. Oczywiście można dyskutować, czy jest to dużo, czy mało na tle ogólnej liczby wpisów do rejestru. Stwierdzić mogę jedynie, iż dostrzegalną praktyką jest stosunkowo szybkie dostosowywanie wzorców umownych
po wpisie danej klauzuli abuzywnej do rejestru, oczywiście jeśli stosowane przez danego przedsiębiorcę postanowienie może być uznane za podobne w treści lub w celu z postanowieniem wpisanym do rejestru klauzul abuzwynych.
Aczkolwiek zdarzają się incydentalne przypadki, kiedy określone postanowienie, które zbieżne jest z postanowieniem
abuzywnym, stosowane jest przez dłuższy czas od chwili wpisu danego zapisu do rejestru klauzul abuzywnych. Trudno
jednak sformułować generalną ocenę o intencjonalnym działaniu określonego przedsiębiorcy, gdyż takie zachowanie
może być po prostu wynikiem odmiennej oceny powodów dlaczego SOKiK uznał określone postanowienie za niedozwo1
Zob. szerzej: P. Wawszczak, Stosowanie klauzul abuzywnych jako praktyka naruszająca zbiorowe interesy konsumentów, Monitor Ubezpieczeniowy 2008, nr 36.
30
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
lone lub jest prostą konsekwencją przyjęcia stanowiska, iż określony zapis nie jest postanowieniem podobnym w treści
lub w celu do postanowienia wpisanego do rejestru klauzul abuzwynych. Tego rodzaju decyzje mogły być pewnie zgoła
odmienne, gdyby przedsiębiorca oprócz dostępu do sentencji wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów dysponował pełną wiedzą, dlaczego określony zapis umowny został uznany za niedozwolony. Wiedzę, którą jednak można
uzyskać dopiero po analizie treści uzasadnienia wyroku SOKiK. W mojej ocenie samo twierdzenie, iż dostęp do rejestru
klauzul abuzywnych jest jawny, zaś przedsiębiorca przy prowadzonej działalności obarczony jest wyższym miernikiem
staranności, w tym wymogiem co do znajomości prawa, nie może stanowić koronnego argumentu, dla twierdzenia,
że zawsze powinien on wiedzieć, dlaczego dane postanowienia i z jakich przyczyn zostały uznane za abuzywne. Oczywiście są postanowienia, co do których nie ma wątpliwości dlaczego zostały uznane za niedozwolone. Istnieją jednak
postanowienia, których przedmiot regulacji jest przedmiotem rozbieżności w doktrynie prawa, czy w orzecznictwie
sądów powszechnych. W tym przypadku pełna wiedza o stanowisku SOKiK jest konieczna i potrzebna.
W mojej ocenie, pewnym dostrzegalnym mankamentem w przypadku orzeczeń Sądu Ochrony Konkurencji
i Konsumentów jest brak powszechnego dostępu do uzasadnień wyroków tego Sądu. Sama sentencja orzeczenia uzewnętrzniania następnie w rejestrze klauzul abuzywnych nie zawsze pozwala na zdiagnozowanie przyczyn, które legły
u podstaw danego orzeczenia. Dlaczego SOKiK zakwestionował określone postanowienie umowne, czy powodem była
niezgodność określonego zapisu z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa, a może określone postanowienie
zostało zakwestionowane, gdyż było nieprecyzyjne, niedookreślone i mogło przyznawać kontrahentowi prawo do wiążącej wykładni umowy.
Być może należałoby rozpocząć szerszą, publiczną dyskusję na temat wprowadzenia rozwiązań, które wprowadzą
obowiązek sporządzania przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uzasadnień do wyroków oraz pełną ich dostępność. Jawność uzasadnień, ich powszechna dostępność będzie w mojej ocenie niosła za sobą szereg pozytywnych
konsekwencji. Przede wszystkim pozwoli autorowi określonego wzorca umownego na dokonanie właściwej analizy
określonych postanowień pod kątem jego podobieństwa w treści lub w celu z postanowieniem uprzednio wpisanym
do rejestru klauzul abuzywnych oraz podjęcie szybkiej decyzji o zmianie wzorca i dostosowanie jego zapisów do stanu
zgodnego z prawem. W konsekwencji pozwoli to nie tylko na uniknięcie ewentualnej sankcji administracyjnoprawnej ze
strony organu ochrony praw konsumentów za stosowanie postanowienia podobnego do zapisu wpisanego do rejestru
klauzul abuzywnych, ale co najważniejsze zwiększy satysfakcję klientów. Jako chyba rzecz oczywistą należy uznać, iż
o atrakcyjności danego produktu dla przeciętnego konsumenta nie decyduje tylko zakres oferowanej ochrony ubezpieczeniowej, ale także gwarancja zgodności umowy lub o.w.u. z przepisami powszechnie obowiązującego prawa. Ocena
ta nabiera szczególnego wymiaru w kontekście tego, że obecnie większość polskiego społeczeństwa nadal uznaje ubezpieczycieli za instytucje zaufania publicznego. Z drugiej zaś strony pełna dostępność do wyroków SOKiK byłaby ważnym
wsparciem dla sporów konsumentów – stron umowy ubezpieczenia z ubezpieczycielami, jeśli przedmiotem określonego stanowiska zakładu ubezpieczeń o uznaniu lub nieuznaniu odpowiedzialności za wypadek ubezpieczeniowy lub
o ustalonej wysokości świadczenia ubezpieczeniowego było postanowienie o treści lub w celu tożsamym z postanowieniem uprzednio wpisanym do rejestru klauzul abuzywnych.
W żaden sposób nie można także pominąć faktu, iż przedmiotem powództw o uznanie danego wzorca za niedozwolone są również inne postanowienia, co do których SOKiK nie miał zastrzeżeń i oddalił powództwo w tym zakresie,
przedstawiając jednocześnie swoje szerokie stanowisko. W sentencji orzeczenia znajduje się jedynie informacja o oddaleniu powództwa w określonej części. Brak jest jednak informacji, jakie postanowienia i z jakich przyczyn znalazły
pełną akceptację, a co za tym idzie pełną legitymację do stosowania ich w obrocie konsumenckim. W sytuacji zatem,
gdy w sporze z określonym ubezpieczycielem, konsument – strona umowy kwestionuje postanowienie, którego legalność została w pełni potwierdzona w postępowaniu przed SOKiK, lecz w stosunku do innego ubezpieczyciela, wysoce
pomocne byłoby skorzystanie ze stanowiska tego Sądu. Pozwoliłoby to na uniknięcie niepotrzebnych sporów w relacji
ubezpieczyciel – konsument i przeniesienia ich na płaszczyznę postępowań sądowych, w tym przed Sądem Ochrony
Konkurencji i Konsumentów.
Celem niniejszego artykułu będzie zatem omówienie klauzul abuzwynych w działalności ubezpieczeniowej, opis powodów, dla których SOKiK uznał dane postanowienie za niedozwolone. Oczywiście omówione zostaną w pierwszej
kolejności te postanowienia, co do których Biuro Rzecznika Ubezpieczonych posiada wyroki Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, i które miały istotne znaczenia w obrocie konsumenckim. W przyszłości postaram się opracować
zbiorcze opracowanie, które będzie zawierało opis wszystkich klauzul abuzywnych w działalności ubezpieczeniowej,
z zachowaniem pełnej chronologii wpisów.
Klauzula nr 86
Sąd Okręgowy w Warszawie – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyrokiem z dnia 29 października 2003 r.
w sprawie sygn. akt XVII Amc 45/02 uznał za niedozwolone stosowanie w obrocie konsumenckim postanowienia § 33
ust. 1 o.w.u. autocasco zatwierdzonych uchwałą PZU S.A. o treści: „Jeżeli właściciel pojazdu lub osoba uprawniona do
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
31
korzystania lub rozporządzania tym pojazdem nie wykonała obowiązków wynikających z przepisów § 30–32 zakład
ubezpieczeń może oddalić roszczenie lub odpowiednio zmniejszyć odszkodowanie”. Postanowienie to zostało wpisane
do rejestru klauzul abuzywnych w dniu 5 stycznia 2004 r. pod numerem 86.
Zgodnie z § 31 ust. 1 pkt 2 powołanych o.w.u. autocasco z dnia 30 lipca 2004 roku, należało ubezpieczyciela zawiadomić o kradzieży pojazdu niezwłocznie, jednak nie później niż w ciągu najbliższego dnia roboczego. Niedochowanie tego
aktu staranności narażało ubezpieczającego na niekorzystne skutki. Zgodnie bowiem z § 33 ust. 1 powołanych o.w.u.,
jeżeli właściciel pojazdu nie wykonał obowiązków, o których mowa w § 30–32, w tym wzmiankowanego wyżej aktu
staranności, zakład ubezpieczeń mógł oddalić roszczenie o odszkodowanie lub odpowiednio je zmniejszyć.
W ocenie Sądu przyjęte w analizowanych postanowieniach wzorca warunki odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń ukształtowane zostały w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Warunki te nie wiązały przyczyny w postaci
niedochowania przez kontrahenta aktu staranności ze skutkiem dla ubezpieczyciela w postaci niemożności ustalenia
odpowiedzialności co do samej zasady lub zwiększenia się rozmiarów szkody. W przypadku wystąpienia zdarzenia ubezpieczeniowego stawiało to zakład ubezpieczeń w wyraźnie lepszej sytuacji od jego kontrahenta. Łatwo sobie bowiem
można wyobrazić sytuację, w której zakład ubezpieczeń nie ponosząc żadnych negatywnych skutków niedochowania
przez drugą stronę umowy aktu staranności odmówiłby, i to co do zasady, przyznania odszkodowania. Powodowałoby to zatrzymanie sumy odszkodowania, mimo wystąpienia zdarzenia objętego ubezpieczeniem oraz ustalenia osoby
ponoszącej odpowiedzialność cywilną i rozmiaru szkody, która nie zwiększyła swoich rozmiarów. Przedstawiona hipotetycznie sytuacja, znajdująca pełne podstawy prawne w zakwestionowanych w pozwie postanowieniach wzorca
umowy, naruszała w ocenie SOKiK dobre obyczaje w stosunkach z umowy ubezpieczenia, które powinny być oparte na
zasadzie zaufania co do rzetelności działania ubezpieczyciela jako instytucji finansowej. Rzetelność ta staje pod znakiem zapytania, gdy ubezpieczyciel posiadający niewątpliwie przewagę kontraktową nad ubezpieczającym przyznaje
sobie we wzorcu umowy, choćby nawet w niewielkim zakresie, prawo podejmowania obiektywnie nieuzasadnionych,
arbitralnych decyzji, niepowiązanych w żaden sposób ze związkami przycznowo–skutkowymi, których następstwem
jest ubezpieczony wypadek losowy. W takiej sytuacji odmowa wypłaty całości lub części odszkodowania godzi cel ubezpieczenia jakim jest dla ubezpieczającego zniwelowanie niekorzystnych skutków zdarzeń losowych i stanowi o jego
rażącym pokrzywdzeniu.
W tym stanie rzeczy objęte pozwem postanowienie wzorca umowy w ocenie SOKiK wyczerpywało treść definicji
ogólnej niedozwolonego postanowienia takiego wzorca określonej w art. 3851 § 1 k.c.2 Niezależnie od tego roztrząsane
w niniejszym postępowaniu postanowienie wzorca przewidywało wyłącznie dla kontrahenta konsumenta, tj., dla zakładu
ubezpieczeń, jednostronne uprawnienie do zmiany, bez ważnych przyczyn, istotnych cech świadczenia poprzez zmniejszenie wysokości odszkodowania lub wręcz odmowę jego przyznania przez co wyczerpywało treść art. 3853 pkt 19 k.c.3
Klauzula nr 488
Sąd Okręgowy w Warszawie – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyrokiem z dnia 24 listopada 2004 r. w sprawie sygn. akt XVII Amc 8/04 uznał za niedozwolone stosowanie przez SAMPO Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie S.A.
w obrocie konsumenckim postanowienia o treści: „wszystkie spory wynikające z umowy ubezpieczenia będą rozstrzygane przez Sąd Powszechny właściwy ze względu na siedzibę Towarzystwa” i zakazał jego stosowania. W dniu 11 lipca
2005 r. postanowienie to zostało wpisane do rejestru klauzul abuzywnych pod numerem 488.
W ocenie strony powodowej postanowienie o powyżej przywołanej treści było sprzeczne z treścią art. 7 ust. 1 ustawy
z dnia 28 lipca 1990 r. o działalności ubezpieczeniowej, w myśl którego właściwym do rozpoznania sporów wynikających z umów ubezpieczenia jest sąd właściwy ubezpieczonego lub uprawnionego do odszkodowania, jeżeli umowa lub
ogólne warunki ubezpieczenia nie stanowią inaczej. Wprawdzie zakwestionowane postanowienie wzorca umownego,
jakkolwiek zgodne z powołanym przepisem ustawy o działalności ubezpieczeniowej, uniemożliwiało konsumentom korzystanie z przewidzianej w art. 34 k.p.c. możliwości wyboru sądu do którego złożą ewentualny pozew z zastosowaniem
zasady właściwości przemiennej. Kwestionowane postanowienie stwarzało dla konsumentów dodatkowe trudności
i miało istotny negatywny wpływ na możliwość faktycznego dochodzenia przez nich w procesie sądowym roszczeń od
ubezpieczyciela. Takie postanowienie umowne stawiało profesjonalistę w uprzywilejowanej pozycji.
W odpowiedzi na pozew wskazano, że zakwestionowane postanowienie zostało oparte na przepisie art. 7a ustawy
o działalności ubezpieczeniowej, obowiązującej do dnia 31 grudnia 2003 r., który zezwalał na wprowadzenie do ogólnych warunków ubezpieczenia takiego zapisu umownego. Wzorzec umowny został doręczony ubezpieczonemu, który
nie złożył oświadczenia o odstąpieniu od umowy, a więc zaakceptował jego postanowienia w pełni.
2
3
Art. 3851 § 1 k.c.: Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli
kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone
postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Art. 3853 pkt 19 k.c.: W razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które przewidują wyłącznie dla kontrahenta konsumenta jednostronne uprawnienie do zmiany, bez ważnych przyczyn, istotnych cech świadczenia.
32
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
W ocenie SOKiK postanowienie to było sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszało interesy konsumentów.
Zawarte postanowienie wykorzystywało niewiedzę konsumenta, który nie mógł właściwie ocenić skutków postanowienia umownego (konieczności wytaczania powództwa tylko według siedziby spółki), znacząco niekorzystnie
kształtowało pozycję konsumenta, narażając go w razie sporu sądowego na dodatkowe wydatki, stratę czasu, niewygodę. Dodatkowo fakt, iż postanowienie to znalazło się w treści wzorca nie oznacza, że zapis na sąd był uzgodniony.
Innymi słowy, nie oznacza to, że mamy do czynienia z zawarciem umowy prolongacyjnej w zakresie właściwości sądu
uprawnionego do rozstrzygania sporów z umowy. Analizując kwestionowane postanowienie Sąd dodatkowo zauważył,
że zostało sformułowane na podstawie upoważnienia zawartego w art. 7a ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o działalności ubezpieczeniowej, będącego przepisem lex specialis w stosunku do przepisów kodeksu postępowania cywilnego.
Przepis ten w chwili orzekania SOKiK już nie obowiązywał albowiem z dniem 1 stycznia 2004 r. weszła w życie ustawa
z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej, która w art. 9 odmiennie uregulowała zasady sądu właściwego
do rozpoznawania sporów wynikających z umów ubezpieczenia. Sąd zaś wyrokował na podstawie przepisów prawa
materialnego obowiązującego w chwili orzekania. Kwestionowane więc postanowienie w ocenie SOKiK regulowało
zasady właściwości sądu w sprawach z umów ubezpieczenia w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami ustawy
o działalności ubezpieczeniowej oraz przepisami kodeksu postępowania cywilnego o charakterze ogólnym. Tej oceny
Sądu nie zmieniła powołana przez pozwanego na rozprawie okoliczność, że przepisy dopuszczały możliwość stosowania takiego zapisu do dnia 30 czerwca 2005 r.
W tym stanie rzeczy SOKiK uznał, iż postanowienie wzorca umownego o treści powyżej przywołanej w obrocie konsumenckim spełniało przesłanki klauzuli niedozwolonej (art. 3851 § 1 k.c.) albowiem kształtowało prawa ubezpieczonego
konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszało jego interesy i jednocześnie pozostawało
w sprzeczności z obowiązującymi przepisami ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej.
Klauzula nr 587
Sąd Okręgowy w Warszawie – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyrokiem z dnia 10 października 2005 r.
w sprawie sygn. akt XVII AmC 56/04 uznał za niedozwolone i zakazał stosowania w umowach z konsumentami PZU
Życie S.A. postanowienia wzorca umowy o treści: „Odpowiedzialność PZU Życia S.A. w odniesieniu do poszczególnych
ubezpieczonych wygasa (…) w razie wypowiedzenia umowy ubezpieczenia z upływem ostatniego miesiąca za który
opłacono składkę, najpóźniej jednak z dniem rozwiązania umowy ubezpieczenia”. Postanowienie o treści przywołanej
zostało wpisane do rejestru klauzul abuzywnych w dniu 2 grudnia 2005 r. pod numerem 587.
W ocenie Sądu zapis taki był sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszał interes konsumenta, gdyż przewidywał uprawnienie do zaniechania świadczenia ze strony ubezpieczyciela pomimo trwania stosunku umownego, a także
istnienia po stronie ubezpieczonego obowiązku świadczenia składki. Jednocześnie zakwestionowane postanowienie
wyczerpywało znamiona postanowienia, o którym mowa w art. 3853 pkt 22 k.c.4
W przedmiotowym postępowaniu zarzutem strony powodowej był również zapis umowny, który przewidywał zobowiązanie ubezpieczonego do zapłaty składki w okresie wypowiedzenia umowy – „W przypadku wypowiedzenia umowy,
ubezpieczający jest zobowiązany przekazywać PZU Życie S.A. składki do końca okresu wypowiedzenia”. W ocenie SOKiK w okresie wypowiedzenia umowy strony pozostają w stosunku umownym w pierwotnym kształcie, a zatem w tym
czasie każda ze stron ma obowiązek spełniania swojego świadczenia. Oznacza to, że na ubezpieczonym ciąży obowiązek uiszczania składki za okres wypowiedzenia, a na pozwanym, w razie wystąpienia w tym czasie zdarzenia objętego
ubezpieczeniem, wypłaty należnego świadczenia. Z tego też powodu należy uznać, iż powyższy zapis przewidujący
obowiązek świadczenia po stronie ubezpieczającego w okresie wypowiedzenia nie jest sprzeczny z dobrymi obyczajami
i nie narusza rażąco interesu konsumenta.
Klauzula nr 1223 i 1224
Sąd Okręgowy w Warszawie – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyrokiem z dnia 21 grudnia 2006 r. uznał za
niedozwolone i zakazał wykorzystywania przez Towarzystwo Ubezpieczeń Allianz Polska S.A. w obrocie z konsumentami postanowienia zawartego w ogólnych warunkach ubezpieczenia budynków i lokali prywatnych „Pod własnym
dachem” o treści: „Bez względu na występujące przyczyny i zakres ubezpieczenia, Zakład Ubezpieczeń nie ponosi odpowiedzialności za szkody powstałe wskutek braku konserwacji budynku (lokali) lub wynikłych z faktu, że jego konstrukcja
lub wykonanie poszczególnych części składowych nie odpowiada normom obowiązującym w budownictwie”, a także
postanowienia zawartego w ogólnych warunkach ubezpieczenia nieruchomości domowych „Wszystko co w domu”
o treści: „Bez względu na występujące przyczyny i zakres ubezpieczenia, Zakład Ubezpieczeń nie ponosi odpowiedzialności za szkody powstałe wskutek braku konserwacji budynku (lokali) lub wynikających z faktu, że jego konstrukcja lub
wykonanie (montaż poszczególnych części składowych) stałych elementów wykończeniowych nie odpowiada normom
obowiązującym w budownictwie”.
4 Art. 3853 pkt 22 k.c.: W razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które przewidują obowiązek
wykonania zobowiązania przez konsumenta mimo niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania przez jego kontrahenta.
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
33
W ocenie SOKiK zawarte w ww. postanowieniach określenie „nie odpowiada normom obowiązującym w budownictwie” jest określenie ogólnym, nieprecyzyjnym i niezrozumiałym dla przeciętnego konsumenta, bardzo obszernym
pojęciowo, umożliwiającym przedsiębiorcy stosowanie bardzo szerokiej wykładni tego postanowienia. Mając na
względzie okoliczności, iż postanowienia te dotyczą istotnych dla konsumenta kwestii, tj. zakresu odpowiedzialności
ubezpieczyciela, czyli mogą w konsekwencji prowadzić do ograniczenia a nawet wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela to Sąd uznał, że rażąco naruszają interes i wobec tego uznano je za niedozwolone w rozumieniu art. 3851 §
1 k.c.
Klauzula nr 1227
Sąd Okręgowy w Warszawie – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyrokiem z dnia 26 czerwca 2006 r. w sprawie
sygn. akt XVII AmC 102/05 uznał za niedozwolone i zakazał STU Ergo Hestia S.A. stosowania w umowach z konsumentami postanowienia wzorca umowy o treści: „Jeżeli na podstawie wniosku, złożonego dokumentu lub oświadczenia
Ubezpieczający uzyskał nienależną obniżkę składki, Ubezpieczycielowi przysługuje prawo żądania dopłaty składki wraz
z odsetkami, a w przypadku gdy szkoda już powstała – prawo do obniżenia odszkodowania o kwotę zaniżonej składki
lub prawo całkowitego jej odmówienia”.
Wyrok ten został następnie podtrzymany przez Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 13 kwietnia 2007 r.
(sygn. akt VI ACa 1096/06). Postanowienie to zostało wpisane do rejestru klauzul abuzywnych w dniu 22 sierpnia 2007
r. pod numerem 1227.
W niniejszym postępowaniu powód wskazał, iż wyżej wskazane postanowienie narusza dobre obyczaje i rażąco narusza interes konsumenta. Powód podniósł, iż z treści tego zapisu nie wynika jednoznacznie, kiedy ubezpieczyciel może
obniżyć odszkodowanie o kwotę zaniżonej składki, a kiedy odmówić odszkodowania w całości. Zdaniem powoda jedynie do arbitralnej decyzji ubezpieczyciela należy kwestia obniżenia odszkodowania o kwotę zaniżonej składki lub
całkowita odmowa jego wypłaty.
W odpowiedzi na pozew, pozwany ubezpieczyciel wniósł o oddalenie powództwa w całości i wskazał, iż przedmiotowy wzorzec umowny dotyczy ubezpieczeń mienia wraz z ubezpieczeniem kosztów udzielania pomocy. Pozwany
podkreślił, iż nie jest to ubezpieczenie obowiązkowe, a jedynie umowa ubezpieczenia zawierana dobrowolnie przez
ubezpieczającego. Pozwany wskazał, iż zakład ubezpieczeń zawierając umowę ubezpieczenia dokonuje oceny ryzyka
ubezpieczeniowego w oparciu o oświadczenia i okoliczności podane przez ubezpieczającego we wniosku ubezpieczeniowym. We wniosku jest zawarte pytanie o tzw. szkodliwość czyli ilość szkód w określonym okresie czasu poprzedzającym
zawarcie umowy ubezpieczenia. Od tych oświadczeń ubezpieczyciel uzależnia nie tylko wysokość składki, ale także
przede wszystkim możliwość objęcia pojazdu ochroną ubezpieczeniową. Pozwany wskazuje, iż zgodnie z art. 815 § 3 k.c.
ubezpieczyciel jest wolny od odpowiedzialności w sytuacji gdy ubezpieczający podał niezgodne z prawdą okoliczności,
o które zakład pytał przed zawarciem umowy, jeżeli te okoliczności mają wpływ na zwiększenie prawdopodobieństwa
wypadku objętego umową. Wobec powyższego pozwany wskazał, iż w przypadku niezależnego (tj. na skutek złożenia
nieprawdziwego oświadczenia ubezpieczającego) uzyskania obniżenia składki ubezpieczycielowi przysługuje prawo odmowy wypłaty odszkodowania co nie jest postanowieniem niedozwolonym wobec konsumentów. Ponadto pozwany
wskazał, iż zaskarżony zapis o.w.u. autocasco, nie oznacza generalnej zasady nie płacenia stronie umowy (konsumentom) odszkodowania, co jego zdaniem wyłącza kwestię naruszenia interesów konsumentów i dobrych obyczajów.
Ponadto powód podkreślił, iż odszkodowanie nie może być wypłacone w przypadku złożenia fałszywych oświadczeń
konsumenta.
W ocenie Sądu zaskarżony wzorzec umowny zawiera treść, która pozostawia Ubezpieczycielowi prawo jednostronnego ustalenia i opartego na zasadzie uznaniowości rozstrzygnięcia o tym czy ubezpieczającemu należy wypłacić kwotę
odszkodowania pomniejszoną o kwotę zaniżonej składki czy też odmówić wypłaty całego odszkodowania. Powołane
postanowienie umowne nie precyzuje w oparciu o jakie przesłanki ubezpieczyciel rozstrzyga opisaną powyżej kwestię, co prawda pozwany wskazuje na sposób interpretacji i praktykę w opisywanej sytuacji, ale nie zmienia to faktu,
iż przez zaskarżone brzmienie zapisu umownego ubezpieczyciel dopuścił możliwość rozstrzygnięcia na podstawie jednostronnej oceny przez ubezpieczyciela, nie wynikającej wprost z ogólnych warunków ubezpieczenia. Brak jest zatem
jasnych i jednoznacznych kryteriów, na podstawie których ubezpieczyciel odmówi wypłaty odszkodowania albo wypłaci odszkodowanie w zmniejszonej wysokości. Wobec powyższego w ocenie Sądu taki zapis jako postanowienie nie
uzgodnione z konsumentem indywidualnie, kształtuje prawa konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami,
rażąco naruszając jego interesy. Ponadto postanowienie to przyznaje pozwanemu prawo do dokonywania wiążącej interpretacji umowy, co stanowi niedozwolone postanowienie umowne, wskazane w art. 3853 pkt. 9 k.c.
Klauzula nr 1264
Sąd Okręgowy w Warszawie – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyrokiem z dnia 12 czerwca 2007 r. w sprawie sygn. akt XVII AmC 103/07, uznał zapis wzorca umowy stosowany przez TUiR Warta S.A. o treści: „Pojazd nielegalnie
wprowadzony na polski obszar celny jest to pojazd: wprowadzony do kraju z zachowaniem obowiązku określonego
34
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
w punkcie 1, lecz bez zachowania obowiązku podania w zgłoszeniu celnym lub innym dokumencie, danych zgodnych
z rzeczywistością bądź, gdy naruszono ograniczenia w obrocie” za niedozwolony i zakazał jego stosowania. Powyższy
zapis został umieszczony w dniu 12 września 2007 r. w rejestrze klauzul abuzywnych, pod numerem 1264.
W uzasadnieniu orzeczenia Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał, iż zapis ten zawiera nieoczywiste, nieprecyzyjne sformułowania takie jak: „innym dokumencie”, „dane zgodne z rzeczywistością”, „naruszono ograniczenia
w obrocie”. Takie ujęcie postanowienia powodowało niejasną sytuację konsumenta co do tego o jakie dane chodzi,
w jakich dokumentach oraz co oznacza zgodność z rzeczywistością i jakie jest ich znaczenie. Sąd uznał, iż taki zapis był
niezgodny z art. 385¹ § 1 k.c. jako sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający interesy konsumentów. Sprzeczność z dobrymi obyczajami – w ocenie Sądu – wyrażała się w nierzetelnym, nierównym traktowaniu konsumenta jako
partnera umowy, niewłaściwym informowaniu o przysługujących mu uprawnieniach oraz wykorzystywaniu pozycji
profesjonalisty. Jednocześnie, w ocenie Sądu, powyższy zapis wyczerpywał przesłanki przykładowych niedozwolonych
klauzul umownych określonych w art. 385³ pkt 2,9 k.c.5, jak również był wyrazem nierównorzędnego, nierzetelnego
traktowania konsumenta jako partnera umowy, godził rażąco w jego interes ekonomiczny, bowiem pomimo zapewnienia ochrony ubezpieczeniowej, po zawarciu umowy ubezpieczenia, narażał konsumenta na odmowę wykonania
świadczenia przez ubezpieczyciela, mimo zapłaty składki przez konsumenta.
Klauzula nr 1291
Sąd Okręgowy w Warszawie – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyrokiem z dnia 22 października 2007 r.
w sprawie sygn. akt XVII AmC 123/07 uznał zapis wzorca stosowany przez Towarzystwo Ubezpieczeń Compensa S.A.
o treści: „Compensa nie odpowiada za szkody powstałe w okolicznościach innych niż podane w zgłoszeniu szkody” za
niedozwolony i zakazał jego stosowania. Powyższe postanowienie umowne zostało w dniu 20 grudnia 2007 r. do rejestru klauzul abuzywnych pod numerem 1291.
W ocenie Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, zakład ubezpieczeń ma prawo do określenia katalogu obowiązków, których musi przestrzegać ubezpieczający, jak również prawo do określenia sankcji na wypadek nie wywiązywania
się z tych obowiązków. Jednakże zdaniem Sądu, zastosowanie tak surowej sankcji jak odmowa wypłaty odszkodowania każdorazowo warunkowane być musi istnieniem związku przyczynowo–skutkowego pomiędzy niedopełnieniem
obowiązku a zaistnieniem szkody. Zakwestionowane postanowienie takiego zastrzeżenia nie zawierało i pozwalało na
odmowę wypłaty odszkodowania w każdym przypadku stwierdzenia, że szkoda powstała w okolicznościach innych niż
podane w zgłoszeniu szkody – a więc również w przypadkach, w których niedopełnienie obowiązku w żaden sposób
nie przyczyniło się do powstania szkody. Zdaniem Sądu, istotnym było również to, że zakwestionowane postanowienie, w ogóle nie uwzględniało przyczyn zaistnienia rozbieżności pomiędzy opisem zdarzenia przedstawionym przez
ubezpieczającego a ujawnionym w okresie późniejszym rzeczywistym stanem faktycznym. W konsekwencji, stosując
zakwestionowane postanowienie, ubezpieczyciel zastrzegł sobie prawo do wyłączenia odpowiedzialności odszkodowawczej również w przypadkach, gdy ubezpieczający podając okoliczności zdarzenia odmienne od rzeczywistych
dochował wszelkich aktów należytej staranności oraz dobrej wiary. Ponadto zakwestionowany wzorzec umowny nie
wskazywał, kto i w jakim trybie ustalać miał rzeczywisty stan faktyczny i weryfikować prawdziwość okoliczności podanych przez ubezpieczającego w zgłoszeniu szkody. Jeśli takich ustaleń miał dokonywać tylko zakład ubezpieczeń, to
w takim kształcie postanowienia, jego ustalenia mogły mieć charakter arbitralny i swobodny, co w sposób oczywisty
wyczerpywało przesłanki klauzuli abuzywnej określonej w art. 3853 pkt 9 k.c. (wyłączne uprawnienie kontrahenta do
wiążącej wykładni umowy).
Zdaniem SOKiK oceny o abuzywnym charakterze zakwestionowanego postanowienia nie mogą zmienić twierdzenia
pozwanego, w świetle których samo podanie niepełnych informacji dotyczących zdarzenia nie stanowi przesłanki odmowy wypłaty odszkodowania oraz, że w takim przypadku zakład ubezpieczeń wystąpi do ubezpieczającego o dodatkowe
informacje. Kontrola postanowień wzorca umownego, dokonywana przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów
ma charakter abstrakcyjny i dotyczy wyłącznie treści ocenianego postanowienia. Badane postanowienie w sposób
jednoznaczny i kategoryczny przesądza natomiast, że zakład ubezpieczeń uprawniony jest do zwolnienia się od odpowiedzialności odszkodowawczej w każdym przypadku, gdy szkoda powstała w okolicznościach innych niż podane
w zgłoszeniu, niezależnie zarówno od przyczyn zaistniałych rozbieżności, jak również ich zakresu i charakteru. Bez znaczenia dla oceny zakwestionowanego postanowienia pozostaje praktyka zakładu ubezpieczeń w zakresie stosowania
zakwestionowanej klauzuli.
5 Art. 3853 pkt 2 k.c.: W razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które wyłączają lub istotnie
ograniczają odpowiedzialność względem konsumenta za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania.
Art. 3853 pkt 9 k.c.: W razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które przyznają kontrahentowi
konsumenta uprawnienia do dokonywania wiążącej interpretacji umowy.
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
35
Umowny obowiązek powiadomienia Policji
o zajściu zdarzenia ubezpieczeniowego
– abuzywność klauzul stosowanych
w ubezpieczeniu autocasco
Usługi ubezpieczeniowe są jednym z tych segmentów gospodarki, w obrębie których
konieczność ochrony konsumenta wydaje się najbardziej potrzebna. Konsument usługi
ubezpieczeniowej jest bowiem w stosunku do swojego kontrahenta, profesjonalnego
przedsiębiorcy posiadającego znaczny potencjał, zwłaszcza w postaci środków finansowych i zasobów ludzkich, bez wątpienia stroną zdecydowanie słabszą1. Największe
zagrożenie dotyczące nierównowagi kontraktowej pomiędzy stronami umowy ubezTomasz Młynarski
pieczenia wiąże się z jej – co do zasady – adhezyjnym charakterem. Przejawem tego
starszy specjalista w Biurze
jest posługiwanie się przez ubezpieczycieli w obrocie konsumenckim wzorcami umow- Rzecznika Ubezpieczonych,
nymi, a więc przygotowanymi jednostronnie zbiorami gotowych postanowień, które aplikant radcowski przy OIRP
są następnie przedstawiane drugiej stronie zobowiązania, bez możliwości podjęcia ro- w Warszawie
kowań.
Kluczową instytucją mającą na celu zniwelowanie tej asymetrii jest zakaz stosowania niedozwolonych postanowień umownych, określanych także w doktrynie prawa klauzulami abuzywnymi. Zgodnie
z przepisem art. 3851 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie
wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego
interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli
zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Stosownie do treści art. 3851 § 3 i 4 k.c., nie uzgodnione indywidualnie
są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, przy czym ciężar dowodu, że
postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje.
Regułą jest, iż postanowienia umowy ubezpieczenia autocasco zawarte są we wzorcu umownym, określanym zazwyczaj jako „ogólne warunki ubezpieczenia”. Wzorzec ten reguluje uprawnienia i obowiązki stron umowy, w tym również
te obowiązki, które aktualizują się w razie powstania szkody w przedmiocie ubezpieczenia. Przedmiotem niniejszego
opracowania jest analiza obowiązków w zakresie zawiadomienia Policji o zajściu zdarzenia ubezpieczeniowego, ciążących na ubezpieczających (ubezpieczonych) w ramach umowy ubezpieczenia autocasco.
Schemat postanowienia umownego zawartego w ogólnych warunkach ubezpieczenia autocasco stosowanych
obecnie na polskim rynku, dotykającego zasygnalizowanej kwestii, przewiduje przeważnie obowiązek niezwłocznego
powiadomienia Policji co najmniej w przypadku szkody polegającej na kradzieży pojazdu (lub też jego elementów czy
kluczyków) oraz szkody powstałej w okolicznościach uzasadniających przypuszczenie, że popełniono przestępstwo,
ewentualnie także o wypadku z ofiarami w ludziach. Określenie „niezwłocznie” jest zazwyczaj doprecyzowywane poprzez wskazanie, iż ma to jednak mieć miejsce nie później niż w ciągu 12 lub 24 godzin albo też najbliższego dnia
roboczego od wystąpienia wypadku, względnie powzięcia o nim informacji. Można również spotkać się z obowiązkiem
„wezwania Policji na miejsce zdarzenia bezpośrednio po zaistnieniu szkody”.
Katalog sytuacji z którymi należy wiązać umowny obowiązek zawiadomienia Policji jest jednak – w przypadku części
ubezpieczycieli – rozszerzony o inne jeszcze kategorie zdarzeń, takie jak: „poważna szkoda w mieniu”, „poważna szkoda w ubezpieczonym mieniu”, „poważne uszkodzenie pojazdu”, „gdy zakres uszkodzeń wskazuje, iż stan techniczny
pojazdu zagraża bezpieczeństwu osób w nim jadących lub innym uczestnikom ruchu”, „poważne uszkodzenie pojazdu
powodujące brak możliwości samodzielnego uczestniczenia w ruchu drogowym”, „jeżeli pojazd po zatrzymaniu wymaga holowania lub transportu”, a także „zdarzenie z udziałem obcokrajowców”.
Należy zauważyć, iż żadne z analizowanych ogólnych warunków ubezpieczenia nie zawiera w swojej treści definicji
wskazanych powyżej pojęć, które nie są także w żaden sposób dookreślone, a nawet nie pojawiają się więcej w treści
poszczególnych wzorców. Nie wynikają one ponadto ani z treści kodeksu cywilnego, ani też z ustawy z dnia 22 maja
2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. z 2010 r., nr 11, poz. 66 z późn. zm.), a więc tych źródeł prawa powszechnie obowiązującego, które odnajdują swoje zastosowanie w odniesieniu do umowy ubezpieczenia dobrowolnego,
jakim jest ubezpieczenie autocasco.
Pytanie, które nasuwa się po lekturze wskazanych postanowień umownych, brzmi: skąd w takim razie ubezpieczony może wiedzieć, czy szkoda w ubezpieczonym mieniu jest poważna, czy doszło do poważnego uszkodzenia pojazdu
1
Por. M. Orlicki, Konsumenckie prawo ubezpieczeniowe, (w:) E. Nowińska, P. Cybula (red.), Europejskie prawo konsumenckie a prawo polskie, Zakamycze 2005, s. 421–422.
36
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
powodującego brak możliwości samodzielnego uczestniczenia w ruchu drogowym itd. W dodatku, musi on rozstrzygnąć tę kwestię niezwłocznie, narażając się przy tym na zarzut niedopełnienia spoczywającego na nim obowiązku, co
– w zależności od dalszych postanowień ogólnych warunków ubezpieczenia – może skutkować zmniejszeniem odszkodowania lub odmową jego zapłaty.
Zadane pytanie ma w dużej mierze charakter retoryczny, bowiem nie ma żadnego obiektywnego miernika pozwalającego ubezpieczonemu jednoznacznie stwierdzić w konkretnym stanie faktycznym, czy zaistniała przesłanka do
uznania uszkodzenia pojazdu za poważne albo czy zakres uszkodzeń wskazuje, iż stan techniczny pojazdu zagraża bezpieczeństwu osób w nim jadących lub innym uczestnikom ruchu. Wobec tak dużej nieprecyzyjności użytych w ogólnych
warunkach ubezpieczenia sformułowań, decyzja ubezpieczonego będzie uzależniona od jego indywidualnego poglądu,
posiadanego doświadczenia życiowego, zasobu wiedzy fachowej z zakresu techniki samochodowej, a nawet stopnia
zamożności czy stanu emocjonalnego danej osoby po zajściu gwałtownego i stresującego zdarzenia. Nawet bowiem
postawienie doświadczonym rzeczoznawcom zadania określenia czy dana szkoda jest „poważna”, może zakończyć się
wyrażeniem przez nich odrębnych zdań, skoro kryteria w tej mierze nie zostały w ogóle wyznaczone.
Nieuprawnione jest z pewnością utożsamianie „poważnej szkody” ze „szkodą całkowitą”, skoro z brzmienia poszczególnych ogólnych warunków ubezpieczenia nie wynika, iż są to pojęcia tożsame, a użycie ich obu w tym samym tekście
i to w różnych kontekstach wskazuje wręcz wprost na ich nierównoznaczność. Poza tym, szkodą całkowitą jest – poza
kradzieżą pojazdu – szkoda, dla której koszty naprawy wyliczone według cen nowych części i wymiaru koniecznej robocizny wskazanych w określonym systemie eksperckim oraz cen robocizny w autoryzowanych przez producenta pojazdu
zakładach naprawczych, określone z uwzględnieniem pozostającego do naliczenia podatku VAT, przekraczają określony
próg, zazwyczaj 70% wartości rynkowej pojazdu. Jest rzeczą oczywistą, iż ubezpieczony nie będzie z reguły dysponował samodzielną możliwością wyliczenia bezpośrednio po wypadku kosztu naprawy uszkodzonego pojazdu w systemie
eksperckim, porównania go do wartości rynkowej pojazdu i stwierdzenia czy jest to szkoda całkowita, a więc również
„poważna”.
Nota bene pojęcie zbliżone do „poważnej szkody” użyte zostało w kodeksie karnym – zgodnie z art. 115 § 7 w zw.
z art. 115 § 5 k.k. „szkodą znacznej wielkości” jest szkoda, której wartość w czasie popełnienia czynu zabronionego
przekracza 200 000 zł. Zapewne jednak intencja twórców wzorca umownego była odmienna od tej zaprezentowanej
w kodeksie karnym przez ustawodawcę.
Również sformułowania „poważne uszkodzenie pojazdu powodujące brak możliwości samodzielnego uczestniczenia
w ruchu drogowym” oraz „pojazd po zatrzymaniu wymaga holowania lub transportu” są niejednoznaczne i w dużej
mierze ocenne. Ubezpieczony nie jest zazwyczaj fachowcem, a na miejscu zdarzenia nie ma odpowiednich narzędzi
do dokonania oceny stanu technicznego pojazdu. Czy zatem decydując się na podstawie własnej oceny sytuacji na
kontynuowanie dalszej jazdy kierowca powinien liczyć się z możliwością zarzucenia mu przez ubezpieczyciela, iż jego
zdaniem pojazd z jakichś przyczyn „wymagał holowania lub transportu”? Nie wiadomo bowiem czy we wskazanym postanowieniu chodzi o fizyczny brak możliwości dalszego kontynuowania jazdy uszkodzonym pojazdem (np. nie można
uruchomić silnika, bądź zawieszenie pojazdu uległo znacznej deformacji), czy też może o zagrożenie, jakie dalsza jazda
pojazdu stwarzałaby dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym, co również można byłoby określić jako „wymóg” transportu? Czy wskazany obowiązek dotyczy także i sytuacji, gdy kierujący postanowi zaparkować pojazd w dozwolonym
miejscu w sposób niezagrażający porządkowi ruchu drogowego?
Analizując przedmiotowe zagadnienie można również zadać pytanie, czy konieczność holowania lub transportu pojazdu, skoro wymaga ono powiadomienia Policji, należy łączyć z takim uszkodzeniem samochodu, które skutkować będzie
zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego. Zgodnie z art. 132 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu
drogowym (Dz. U. z 2005 r., nr 108, poz. 908 z późn. zm.) policjant zatrzyma dowód rejestracyjny (pozwolenie czasowe)
w razie stwierdzenia lub uzasadnionego przypuszczenia, że pojazd: a) zagraża bezpieczeństwu w szczególności po wypadku drogowym, w którym zostały uszkodzone zasadnicze elementy nośne konstrukcji nadwozia, podwozia lub ramy,
b) zagraża porządkowi ruchu, c) narusza wymagania ochrony środowiska. Omawiane uprawnienie jest w praktyce wykonywane przez funkcjonariuszy pionu prewencji, a w zdecydowanej większości przypadków – przez funkcjonariuszy
służących w jednostkach organizacyjnych, których celem jest kontrola ruchu drogowego i obsługa zdarzeń drogowych.
Funkcjonariusze ci posiadają specjalistyczne przeszkolenie w zakresie ruchu drogowego (w tym również techniki samochodowej), a zazwyczaj również duże doświadczenie w omawianej materii.
Jak widzimy, zacytowany przepis pozostawia policjantowi znaczny margines oceny – zatrzymanie dowodu rejestracyjnego może nastąpić nie tylko „w razie stwierdzenia”, ale też w sytuacji „uzasadnionego przypuszczenia”, że pojazd
zagraża bezpieczeństwu. Rozwiązanie takie jest zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, które wskazują, iż nawet
profesjonalista często nie jest w stanie na miejscu wypadku drogowego ocenić jednoznacznie, po przeprowadzeniu
jedynie wizualnych oględzin, stanu technicznego uszkodzonego pojazdu (podobnie bywa zresztą w przypadku oględzin
uszkodzonego pojazdu dokonywanych przez rzeczoznawcę w warunkach pozawarsztatowych).
Powyższy przepis koresponduje z art. 81 ust. 11 pkt 1 wskazanej ustawy, zgodnie z którym dodatkowemu badaniu
technicznemu podlega pojazd skierowany przez organ kontroli ruchu drogowego w razie uzasadnionego przypuszcze-
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
37
nia, że zagraża bezpieczeństwu ruchu lub narusza wymagania ochrony środowiska, jak również taki, który uczestniczył
w wypadku drogowym, w którym zostały uszkodzone zasadnicze elementy nośne konstrukcji nadwozia, podwozia lub
ramy (z zastrzeżeniem pkt 5) lub noszący ślady uszkodzeń albo którego stan techniczny wskazuje na naruszenie elementów nośnych konstrukcji pojazdu, mogące stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Zacytowane powyżej przepisy są jak widać znacznie bardziej precyzyjne od ogólnego sformułowania „wymaga holowania lub transportu”, a równocześnie przewidują niezbędny luz decyzyjny. Poza tym, trudno wskazać cel przyświecający
potrzebie powiadamiania Policji o każdym przypadku konieczności holowania pojazdu po kolizji. Tym bardziej, że skoro
ubezpieczony podjął decyzję o holowaniu pojazdu, sam eliminuje go czasowo z dalszego ruchu drogowego, co jest równoznaczne z brakiem zagrożenia dla pozostałych jego uczestników.
Poważne wątpliwości budzi również nałożenie na ubezpieczonego, „niezależnie od miejsca zdarzenia”, obowiązku powiadomienia Policji o „zdarzeniu z udziałem obcokrajowców”. Według Słownika Języka Polskiego PWN „obcokrajowiec”
to „mieszkaniec lub obywatel obcego kraju”. Określenie „obcokrajowiec” nie jest natomiast definiowane w przepisach
prawa powszechnie obowiązującego, te bowiem operują przede wszystkim wyrażeniem „cudzoziemiec”. Stosownie do
przepisu art. 2 ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o cudzoziemcach (Dz. U. z 2006 r., nr 234, poz. 1694 z późn. zm.), cudzoziemcem jest każdy, kto nie posiada obywatelstwa polskiego.
Czy z ogólnych warunków ubezpieczenia wynikałby zatem obowiązek każdorazowego sprawdzania przez ubezpieczonego obywatelstwa innych uczestników zdarzenia, ewentualnie również kraju ich miejsca zamieszkania? Nie ma
przecież żadnych przepisów dających zwykłemu obywatelowi prawo żądania od innych osób przekazania informacji
tego typu. Należy zwrócić uwagę, iż przepis art. 16 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. nr
124, poz. 1152 z późn. zm.) zobowiązuje osobę objętą ubezpieczeniem obowiązkowym, w razie zaistnienia zdarzenia
objętego tym ubezpieczeniem, do „udzielenia pozostałym uczestnikom zdarzenia niezbędnych informacji koniecznych
do identyfikacji zakładu ubezpieczeń, łącznie z podaniem danych dotyczących zawartej umowy ubezpieczenia”. Informacją taką nie jest natomiast posiadane obywatelstwo. Problematyczne jest również przyjęcie właściwej interpretacji
postanowienia w sytuacji, gdy do zdarzenia doszło poza granicami Polski. Kto bowiem powinien zostać uznany za „obcokrajowca” w rozumieniu wzorca umownego – ubezpieczony czy też obywatel państwa w którym doszło do kolizji?
W omawianej klauzuli użyto ponadto w sposób wyraźny liczby mnogiej, co powinno wskazywać, iż do zrealizowania
jej hipotezy konieczne jest, by w zdarzeniu brało udział dwóch lub więcej obcokrajowców, co jak się zdaje dodatkowo
wskazuje na niedostateczne przemyślenie przez ubezpieczyciela celu i samego brzmienia tego postanowienia.
Warto zaznaczyć, iż niezrozumiałe jest pośrednie obciążenie Policji poprzez postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia obowiązkami, które nie mieszczą się w zakresie jej działania. Podstawowe zadania Policji zostały wskazane
w art. 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2007 r., nr 43, poz. 277 z późn. zm.). Brzmienie wskazanego
przepisu potwierdza, że rolą Policji nie jest odnotowywanie powiadomień o każdym zdarzeniu powodującym „poważną
szkodę” czy też „poważne uszkodzeniu pojazdu”, o konieczności holowania lub transportu pojazdu albo o „zdarzeniu
z udziałem obcokrajowców”, lecz przede wszystkim ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego, a także wykrywanie przestępstw i wykroczeń oraz ściganie ich sprawców. W sytuacji, gdy szkoda nie powstała na skutek bezprawnego
zamachu wypełniającego znamiona przestępstwa lub wykroczenia, brak jest racjonalnych przesłanek do nakładania na
właścicieli mienia obowiązku powiadomienia o tym fakcie Policji, jak też obciążania samej Policji dodatkową i, jak się
wydaje, zupełnie niepotrzebną pracą.
W tym kontekście należy także zauważyć, iż ustawodawca określił w powszechnie obowiązujących przepisach prawa sytuacje, w których należy zawiadomić Policję, prokuraturę lub inne stosowne służby o danym typie zdarzenia.
I tak, tytułem przykładu: obowiązek zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu określony został
w art. 304 § 1 i 2 k.p.k.; obowiązek kierującego pojazdem uczestniczącego w wypadku drogowym wezwania Policji,
jeżeli w wypadku jest zabity lub ranny, wynika z art. 44 ust. 2 pkt 1 ustawy – Prawo o ruchu drogowym; obowiązek
osoby uczestniczącej w zdarzeniu objętym ubezpieczeniem obowiązkowym, o którym mowa w art. 4 pkt 1–3 ustawy,
powiadomienia Policji, o ile doszło do wypadku z ofiarami w ludziach lub do wypadku powstałego w okolicznościach
nasuwających przypuszczenie, że zostało popełnione przestępstwo, określony został w art. 16 ust. 1 pkt 3 ustawy
o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK.
Oczywiście żaden z przepisów tytułu XXVII k.c. regulujących umowę ubezpieczenia nie zawiera zakazu wprowadzenia do ogólnych warunków ubezpieczenia postanowień określających przypadki, w których następuje wyłączenie
odpowiedzialności ubezpieczyciela, jeśli wyłączenia te nie pozostają w sprzeczności z przepisami prawa2. Jednakże
postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie mogą kształtować jego praw
i obowiązków w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Wzajemne relacje pomiędzy
obywatelem a organami państwa, ich prawa i obowiązki, regulują akty prawa powszechnie obowiązującego – konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe i rozporządzenia, względnie akty prawa miejscowego. Sprzeczne
2
Tak SN w wyroku z dnia 17 września 2004 r. (sygn. akt V CK 54/04).
38
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
z obowiązującym porządkiem prawnym oraz z zasadami współżycia społecznego jest wkraczanie mocą zawartej umowy cywilnoprawnej w materię obowiązków obywatela wobec państwa, zastrzeżoną do uregulowania wyłącznie przez
ustawodawcę. Do tej materii zaliczyć również należy obowiązek zawiadomienia organów ścigania o określonym typie
zdarzenia.
Nie sposób zgodzić się możliwym argumentem, iż rezygnacja z interwencji jednostki Policji jest równoznaczna ze
zrzeczeniem się przez ubezpieczonego z praw przysługujących mu do osób trzecich z tytułu szkód. Zrzeczenie się przez
ubezpieczonego praw przysługujących mu do osób trzecich z tytułu szkód może nastąpić jedynie poprzez oświadczenie
woli, samo zaś niepowiadomienie Policji o szkodzie nie może być utożsamiane ze zrzeczeniem się przez ubezpieczonego
jakichkolwiek przynależnych mu praw.
Również argument mówiący o tym, iż obecność Policji w przypadku poważnych szkód jest konieczna, by sprawdzić
stan trzeźwości kierującego jest nieuprawniony i niekonsekwentny. Rolą Policji jest interwencja w przypadkach uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa lub wykroczenia, nie zaś ustalanie, czy w danej sprawie zachodzi
okoliczność wyłączająca odpowiedzialność ubezpieczyciela z tytułu dobrowolnej umowy ubezpieczania. Zakład ubezpieczeń nie może przerzucać na inne podmioty ciężaru dokonywania czynności ubezpieczeniowych wymienionych
w art. 3 ustawy o działalności ubezpieczeniowej. Jak podkreślił Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 25 sierpnia 1994 r.
(sygn. akt III CZP 107/94) „udowodnienie stanu nietrzeźwości kierowcy samochodu w czasie wypadku, która to nietrzeźwość wyłącza odpowiedzialność PZU za szkodę, obciąża ubezpieczyciela”. Hipotetyczna zaś możliwość, iż kierujący
był w trakcie zdarzenia pod wpływem alkoholu dotyczy nie tylko szkód poważnych, lecz wszystkich, a ponadto postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia zazwyczaj nie przewidują obowiązku zawiadomienia Policji i oczekiwania
na jej przybycie na miejscu zdarzenia, ale po prostu powiadomienia jej o wypadku w ciągu określonego czasu.
Uznanie, że konkretne postanowienie wzorca umownego jest niedozwolone wymaga w świetle brzmienia art. 3851
§ 1 k.c. oceny, że jest ono sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Sąd Najwyższy
w wyroku z dnia 13 lipca 2005 r. (sygn. akt I CK 832/04) wskazał, iż działanie wbrew dobrym obyczajom (w zakresie
kształtowania treści stosunku obligacyjnego) oznacza tworzenie przez partnera konsumenta takich klauzul umownych,
które godzą w równowagę kontraktową stron stosunku, rażące naruszenie interesów konsumenta polega zaś na nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta w określonym stosunku umownym.
Podkreślić należy, iż omawiane postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia autocasco nie odpowiadają wymogom wynikającym z przepisu art. 12 ust. 3 ustawy o działalności ubezpieczeniowej, zgodnie z którym ogólne warunki
ubezpieczenia oraz umowa ubezpieczenia powinny być formułowane jednoznacznie i w sposób zrozumiały. Podobna
norma zawarta została także w art. 385 § 2 zd. 1 k.c. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 stycznia 2007 r. (sygn. akt IV
CSK 307/06) stanął na stanowisku, iż ubezpieczyciel ma obowiązek jasnego i jednoznacznego formułowania ogólnych
warunków ubezpieczenia oraz pozostałych dokumentów koniecznych przy zawarciu umowy i ponosi konsekwencje
wszelkich uchybień w tym zakresie, a dla zwolnienia go od odpowiedzialności nie wystarczy stwierdzenie, że przedstawił wzorzec umowny ubezpieczającemu, który mógł się z nim zapoznać, jeżeli dokumenty te zawierały uregulowania
niejasne, wieloznaczne, mylące i obiektywnie niezrozumiałe dla przeciętnego adresata.
Analizowane postanowienia są natomiast wyjątkowo niejednoznaczne i niedookreślone. Ubezpieczyciel, poprzez
użycie nieostrego sformułowania, zyskuje możliwość jednostronnej i korzystnej dla siebie interpretacji umowy, w oderwaniu od jakichkolwiek mierników i kryteriów, które byłyby znane i możliwe do zastosowania przez ubezpieczonego.
Dowolność oceny dokonywanej przez ubezpieczyciela w zakresie należytego wykonania przez drugą stronę jej obowiązków może powodować, iż zakład ubezpieczeń zmniejszy należne odszkodowanie lub odmówi jego zapłaty jedynie
wedle własnego uznania. Postanowienia te mogą ponadto wywoływać u konsumenta błędne przekonanie co do jego
obowiązków wynikających z zawartej umowy. Na podstawie bowiem treści wzorca umownego konsument nie jest
w stanie ustalić, jakie działania powinien podjąć w razie powstania szkody, tak by zachować prawo do odszkodowania
z tytułu zawartej umowy ubezpieczenia autocasco.
Stosownie do treści art. 3853 pkt 9 k.c., w razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są również te, które przyznają kontrahentowi konsumenta uprawnienia do dokonywania wiążącej interpretacji
umowy. Jak wskazuje się w piśmiennictwie, „przyznanie profesjonaliście uprawnienia dokonywania interpretacji postanowień umownych, która byłaby wiążąca dla konsumenta, może być szczególnie ryzykowne dla tego ostatniego,
zważywszy, że postanowienia te mogą zawierać tzw. zwroty niedookreślone, które profesjonalista będzie tłumaczył
w sposób korzystny dla siebie, a z reguły niekorzystny dla konsumenta (…). Ta niedozwolona klauzula może być także
uważana za sprzeczną z zasadą słuszności kontraktowej, a nawet z samą istotą umowy, skoro ostateczne „nadanie
treści” jej postanowieniom pozostawia w gestii jednej tylko strony”3. Postanowienie wzorca umownego, naruszające
art. 3853 k.c., który typizuje niedozwolone klauzule umowne, narusza jednocześnie art. 3851 k.c., który pojęcie klauzuli
niedozwolonej określa4.
3
4
C. Żuławska, (w:) G. Bieniek (red.), Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania, t. I, Warszawa 2007, s. 156–157.
Wyrok SN z dnia 3 lutego 2006 r. (sygn. akt I CK 832/04).
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
39
Omawiane postanowienia wzorców umownych są sformułowane w sposób niejednoznaczny i niezrozumiały. Naruszają
zasadę lojalnego kontraktowania, równorzędnego traktowania konsumenta oraz niewykorzystywania uprzywilejowanej pozycji profesjonalisty przy zawieraniu umowy. Taką nierównoprawność należy zakwalifikować jako kształtowanie
praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażące naruszenie jego interesów. Tym
samym postanowienia te ocenić należy jako klauzule abuzywne.
Przy okazji omówienia charakteru obowiązków umownych związanych z koniecznością powiadomienia Policji o szkodzie w pojeździe warto także zwrócić uwagę na krąg adresatów tych obowiązków. Otóż analizowane ogólne warunki
ubezpieczenia posługują się określeniami podmiotów, które powinny niezwłocznie po zdarzeniu zawiadomić jednostkę
Policji, takimi jak: ubezpieczający, ubezpieczony, kierujący pojazdem, kierowca ubezpieczonego samochodu, osoba
działająca w imieniu ubezpieczonego, osoba uprawniona do korzystania z pojazdu.
Podkreślić należy, iż obowiązki na wypadek zaistnienia szkody określa art. 826 k.c. Zgodnie z § 1 przepisu, w razie
zajścia wypadku ubezpieczający obowiązany jest użyć dostępnych mu środków w celu ratowania przedmiotu ubezpieczenia oraz zapobieżenia szkodzie lub zmniejszenia jej rozmiarów. Zgodnie z § 2, umowa ubezpieczenia lub ogólne
warunki ubezpieczenia mogą przewidywać, że w razie zajścia wypadku ubezpieczający obowiązany jest zabezpieczyć
możność dochodzenia roszczeń odszkodowawczych wobec osób odpowiedzialnych za szkodę. Podobnie w § 3 i 4 przepisu mowa jest właśnie o ubezpieczającym. Stosownie zaś do § 5, w razie ubezpieczenia na cudzy rachunek przepisy
paragrafów poprzedzających stosuje się również do ubezpieczonego.
Jak wynika z brzmienia art. 826 k.c., obowiązki dotyczące sytuacji mających miejsce „w razie zajścia wypadku” dotyczą tylko i wyłącznie ubezpieczającego, a w odniesieniu do ubezpieczenia na cudzy rachunek także ubezpieczonego.
Należy to uznać za świadomy zabieg ustawodawcy, wyartykułowany w dodatku w sposób nie pozostawiający wątpliwości. Nieuprawnione jest więc nakładanie w ogólnych warunkach ubezpieczenia obowiązków na podmioty, które nie
tylko nie zostały wskazane w przepisie art. 826 k.c., ale również nie są związane jakimkolwiek węzłem obligacyjnym
z ubezpieczycielem. W omawianym przypadku dotyczy to kierowcy samochodu, osoby działającej w imieniu ubezpieczonego (sformułowanie to może nota bene budzić uzasadnione wątpliwości co do możliwości jej poprawnej wykładni
w użytym kontekście) czy też osoby uprawnionej do korzystania z pojazdu.
Także i Sąd Najwyższy, m.in. w wyroku z dnia 4 grudnia 2008 r. (sygn. akt I CNP 72/08), podkreślił, iż art. 826 k.c.
dotyczy sankcji za niewykonanie przez ubezpieczającego obowiązków mających zmniejszyć szkodę w ubezpieczonym,
bądź zagrożonym mieniu wówczas, kiedy wypadek ubezpieczeniowy już wystąpił („w razie zajścia wypadku”). Jak
z kolei wskazuje się w doktrynie w odniesieniu do regulacji kodeksowej dotyczącej obowiązków stron umowy ubezpieczenia, „przypada jej jednak doniosła rola z tego względu, że wspomniane warunki ubezpieczeń dobrowolnych
i obowiązkowych, jak i indywidualne umowy ubezpieczenia nie mogą być z nią sprzeczne (por. art. 807 KC)”5. Przytoczona argumentacja dowodzi, iż nałożenie w ogólnych warunkach ubezpieczenia określonych obowiązków na wypadek
zaistnienia szkody na kierowcę ubezpieczonego samochodu czy osobę działającą w imieniu ubezpieczonego jest niezgodne z prawem. Nie powinno też budzić wątpliwości, iż wskazane klauzule w omówionym zakresie kształtują prawa
i obowiązki kontrahenta przedsiębiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, co
dodatkowo powoduje, iż należy je uznać za niedozwolone postanowienia umowne.
5
Z. Radwański, J. Panowicz–Lipska, Zobowiązania – część szczegółowa, Warszawa 1998, s. 237.
40
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
Podatek VAT w rozliczeniu kosztorysowym
w ramach ubezpieczenia autocasco
Zagadnienie dotyczące dobrowolnej umowy ubezpieczenia autocasco i odpowiedź na
postawione pytanie – czy w przypadku wyliczenia odszkodowania na podstawie kosztorysu naprawczego w ramach ubezpieczenia autocasco przysługuje ubezpieczonemu
odszkodowanie wraz z podatkiem VAT? – jest zagadnieniem prawnie skomplikowanym.
Dyskusja nad tym problemem wywiązała się w szczególności po decyzji Prezesa Urzędu
Ochrony Konkurencji i Konsumentów nr RWR 41/2009 wydanej w dniu 30 grudnia 2009
r. dotyczącej Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń S.A., w której to decyzji Prezes UOKiK
po przeprowadzeniu postępowania w sprawie stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów wszczętego z urzędu przeciwko PZU S.A. stwierdził m.in.
stosowanie przez Ubezpieczyciela praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów, o której mowa w art. 24 ust. 1 i 2 pkt 1 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie
konkurencji i konsumentów (Dz. U. z 2007 r., nr 50, poz. 331 z późn. zm.), polegającej na zamieszczeniu we wzorcach umownych postanowień umownych wpisanych na podstawie
art. 47945 k.p.c. do rejestru postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone.
Bartłomiej Chmielowiec
główny specjalista w Biurze
Rzecznika Ubezpieczonych
Przedstawiając szerzej kontekst problematyki podatku VAT w umowach ubezpieczeniach autocasco należy wskazać, iż
z jednej strony jest podnoszone, iż umowa ubezpieczenia autocasco jest umową dobrowolną i jak wszystkie inne ubezpieczenia gospodarcze jest zawierana poprzez podpisanie umowy. Zawarcie umowy oznacza przystąpienie do warunków
umowy, jakie dany zakład ubezpieczeń określił w ogólnych warunkach ubezpieczenia autocasco pojazdów (o.w.u. AC), których tekst jest integralną częścią umowy. Ogólne warunki ubezpieczenia określają, co jest przedmiotem ubezpieczenia,
jaki jest zakres ubezpieczenia i jakie są wyłączenia, sposób zawierania umowy, zakres i czas trwania odpowiedzialności
zakładu ubezpieczeń, prawa i obowiązki stron umowy, oraz sposób ustalania odszkodowań. Zawierający ubezpieczenie
autocasco wraz z oryginałem polisy powinien otrzymać również tekst ogólnych warunków umowy. Obowiązująca w polskim prawie cywilnym zasada swobody umów (art. 353¹ k.c.) pozwala na wprowadzenie do treści o.w.u. takich ograniczeń,
jakie strony umowy zaakceptują i jakie nie są sprzeczne z ogólnie obowiązującymi przepisami prawa, dobrymi obyczajami
i istotą danego ubezpieczenia. Podnoszone jest zatem w przypadku umowy ubezpieczenia autocasco, iż wypłata odszkodowania w kwocie uwzględniającej podatek VAT uzależniona jest od treści umowy łączącej strony, w szczególności od
treści ogólnych warunków umowy, tzn. od zapisów, w których ustalone były zasady wypłaty odszkodowania (z podatkiem VAT, czy też bez tego podatku). W konsekwencji wśród niektórych praktyków ubezpieczeniowych podnoszone jest
zatem, iż zakład ubezpieczeń może wypłacić odszkodowanie bez kwoty podatku w ramach ubezpieczenia autocasco,
jeżeli odszkodowanie zostało wypłacone na podstawie kosztorysu, poszkodowany nie przedstawił faktur za naprawę
pojazdu oraz odpowiednie zapisy znajdują się w ogólnych warunkach ubezpieczenia. Jako argumenty wskazuje się na
okoliczność, iż rozmiar odszkodowania w ramach ubezpieczenia autocasco z uwagi na dobrowolność tej umowy może
podlegać ograniczeniom wynikającym z warunków ubezpieczenia – chociażby w postaci franszyz czy udziałów własnych.
Na rynku stosowana jest bowiem powszechnie praktyka alternatywnych wariantów likwidacji szkody z ubezpieczeń AC
w przypadku uszkodzeń pojazdów. Pierwszy zwany „serwisowym” ma zapewnić pełną kompensację szkody (również
wypłatę odszkodowania w kwocie brutto, czyli wraz z podatkiem VAT) i związany jest z „bezgotówkowym” rozliczeniem
szkody na podstawie faktur/rachunków za naprawę pojazdu (ubezpieczyciel płaci bezpośrednio warsztatowi). W drugim
wariancie zwanym kosztorysowym odszkodowanie podlega ograniczeniom (m.in. o kwotę podatku VAT, amortyzację,
itd.). Reasumując zatem, w ocenie części rynku ubezpieczeniowego klient otrzymuje zatem możliwość wyboru wariantu
likwidacji przyszłej szkody, zatem postanowienia o.w.u. AC, w których przewiduje się, iż w wariancie kosztorysowym odszkodowanie będzie wypłacone w kwocie netto (z pomniejszeniem o kwotę podatku VAT), nie naruszają w żaden sposób
interesów konsumentów, którzy mają możliwość wyboru pomiędzy pełnym odszkodowaniem a odszkodowaniem ograniczonym1.
Z drugiej strony Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w wyroku z dnia 23 października 2006 r. (sygn. akt XVII AmC
147/05), uznał za niedozwolone i zakazał UNIQA Towarzystwu Ubezpieczeń S.A. w Łodzi stosowania w obrocie z konsumentami postanowień wzorca umowy o nazwie „Ogólne warunki ubezpieczenia – Ubezpieczenie Auto Casco” o treści
następującej:
„Wycena kosztów naprawy obejmuje:
a) koszt robocizny ustalony wg wartości netto (bez uwzględnienia podatku) w oparciu o:
– naprawcze normy czasowe określone przez producenta pojazdu lub inne, uznane przez UNIQA TU S.A.;
1
Por. m.in. J. Nawracała, Gazeta Finansowa, 22 stycznia2010 r.
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
41
– średnią stawkę za 1 roboczogodzinę, stosowaną na terenie działalności jednostki terenowej, która zawarła umowę ubezpieczenia lub w miejscu naprawy pojazdu, pod warunkiem braku możliwości dokonania naprawy na terenie działalności ww. jednostki;
b) koszty części zamiennych i materiałów według wartości netto (tzn. bez uwzględnienia podatku, cła, akcyzy, itp.) ustalonych na podstawie katalogów Eurotax, Audatex lub innych uznanych przez UNIQA TU S.A. (...)”.
W uzasadnieniu wskazanego wyżej wyroku, SOKIK stwierdził, m.in. iż: „Kwestionowane postanowienie określające główne świadczenie strony jakim jest odszkodowanie, dotyczy ustalenia szkody i odszkodowania wg wartości netto
w oparciu o metodę kosztorysową, co oznacza, że zarówno koszt robocizny, jak też części zamiennych i materiałów
uwzględniany przez pozwaną (przyp. UNIQA TU S.A.) nie obejmuje podatku VAT. Inny zapis o.w.u. ustala jednak odrębne
zasady odszkodowania dla ubezpieczonych, którzy dokonują naprawy samochodu, odrębne, bo uwzględniające podatek
VAT w wysokości odszkodowania. Tymczasem obowiązek naprawienia szkody powstaje z chwilą wyrządzenia szkody i nie
jest uzależniony od tego czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy. Decyzja poszkodowanego o dokonaniu naprawy
samochodu, bądź jej zaniechaniu nie ma wpływu na wysokość doznanego uszczerbku majątkowego. Dlatego też, z tych
względów określenie innych reguł odszkodowania, w zależności od tego, czy dokonywana jest naprawa samochodu, czy
też nie, w oderwaniu od wysokości szkody tożsamej w obu przypadkach, trudno uznać za postanowienie jednoznacznie
określające świadczenie główne”.
Stanowisko SOKiK podzielił Sąd Apelacyjny w wyroku z dnia 23 maja 2007 r. (sygn. akt VI ACa 110/07) wydanym na skutek
apelacji UNIQA TU S.A. W uzasadnieniu Sąd Apelacyjny przede wszystkim stwierdził, iż: „Przyjęcie metody kosztorysowej
do ustalenia odszkodowania w istocie ogranicza odpowiedzialność pozwanej. Niezależnie bowiem od tego czy poszkodowany naprawił uszkodzony w wypadku pojazd, czy też podjął decyzję odmienną odnośnie uszkodzonego pojazdu, należy
mu się od zakładu ubezpieczeń odszkodowanie ustalone według zasad wynikających z art. 363 § 2 k.c. w związku z art. 361
§ 2 k.c., co oznacza że jego wysokość ma odpowiadać kosztom przywrócenia jego wartości sprzed wypadku. Gdy zatem
naprawa pojazdu przywróci mu jego wartości sprzed wypadku, odszkodowanie winno odpowiadać kosztom takiej właśnie naprawy (z uzasadnienia uchwały SN z dnia 15 listopada 2001 r., sygn. akt III CZP 68/01). Zgodnie z art. 363 § 2 k.c.
wysokość tak określonego odszkodowania powinna być ustalona według cen części zamiennych i usług koniecznych do
wykonania naprawy (co do zasady mają być to ceny z daty odszkodowania). Skoro zaś, stosownie do postanowień art. 3
ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 5 lipca 2001 r. o cenach, cena jest wartością wyrażoną w jednostkach pieniężnych, którą kupujący
jest obowiązany zapłacić przedsiębiorcy za towar lub usługę przy czym w cenie uwzględnia się podatek od towarów i usług
oraz podatek akcyzowy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów sprzedaż towaru (usługi) podlega obciążeniu podatkiem
od towarów i usług oraz podatkiem akcyzowym, to miernikiem wysokości szkody ustalanej według cen kosztów naprawy
jest tak właśnie określona cena naprawy pojazdu, a zatem cena części zamiennych i usług obejmująca podatek VAT. Podobne stanowisko zajął SN w uchwale 7 sędziów z dnia 17 maja 2007 r. (sygn. akt III CZP 150/06)”.
Przedmiotowe postanowienie zakwestionowane przez SOKiK w wyroku z dnia 23 października 2006 r. (sygn. akt XVII
AmC 147/05) zostało wpisane przez Prezesa UOKiK do rejestru klauzul niedozwolonych (abuzywnych) pod numerem
1265.
Podobnie zapisy dotyczące Zakładu Ubezpieczeń Compensa oraz Concordia zostały wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych pod numerami 2001 i 20122. W szczególności w wyroku z dnia 10 czerwca 2008 r. Sąd Okręgowy w Warszawie
– Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (sygn. akt XVII Amc 300/07 uznał ze niedozwolone postanowienia wzorca
o treści: „Jeżeli naprawa pojazdu nie została udokumentowana imiennymi rachunkami wysokość odszkodowania nie
uwzględnia podatku VAT”. Powyższy zapis został umieszczony w dniu 23 sierpnia 2010 r. w rejestrze klauzul abuzywnych,
pod numerem 2001.
W szczególności w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 czerwca 2008 r. SOKiK podkreślił, iż zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 1
ustawy o cenach z dnia 5 lipca 2001 r. (Dz. U. z 2001 r., nr 91 poz. 1050 z późn. zm.) podatek od towarów i usług jest
uwzględniany w cenie towaru lub usługi o ile te towary lub usługi podlegają temu podatkowi. W związku z powyższym,
poszkodowany zakupując części zamienne lub usługi związane z naprawą uszkodzonego pojazdu jest zobowiązany do
zapłaty tego podatku i jest on realnym kosztem dla poszkodowanego. W konsekwencji SOKiK wskazał, iż postanowienie
o.w.u., zgodnie z którym zakład ubezpieczeń nie uwzględnia w wypłacanym odszkodowaniu podatku od towarów i usług
jeśli ubezpieczony nie jest podatnikiem podatku VAT kształtuje prawa ubezpieczonego w sposób mniej korzystny niż
powszechnie obowiązujący przepis art. 805 § 2 pkt 1 zgodnie z którym zakład ubezpieczeń jest zobowiązany do zapłaty
określonego odszkodowania za szkodę powstałą wskutek przewidzianego w umowie wypadku. Sąd Apelacyjny podtrzymując wyrok SOKiK w uzasadnieniu wyroku z dnia 27 maja 2009 r. (sygn. akt VI ACa 1473/08) zwrócił uwagę na uchwałę
Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2007 r. (sygn. akt III CZP 150/06), w którym SN wskazał, iż: „Odszkodowanie przysługujące na podstawie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego za szkodę
powstałą w związku z ruchem tego pojazdu, ustalone według cen części zamiennych i usług, obejmuje kwotę podatku od
towarów i usług (VAT) w zakresie, w jakim poszkodowany nie może obniżyć podatku od niego należnego o kwotę podatku
2
http://www.uokik.gov.pl/rejestr_klauzul_niedozwolonych2.php.
42
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
naliczonego”. Sąd Apelacyjny podkreślił jednocześnie, iż bez znaczenia przy tym, w ocenie sądu pozostaje fakt, że uchwała powyższa dotyczy odszkodowania przysługującego na podstawie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej,
a nie z umowy dobrowolnego ubezpieczenia autocasco.
W dalszej kolejności należy wskazać na wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 5 marca 2009 r. (sygn. akt XVII Amc 155/08), w którym to wyroku Sąd uznał za niedozwolone następujące
postanowienie: „Ustalenie wartości szkody (w przypadku wybrania wariantu kosztorysowego) następuje na podstawie
wyceny dokonanej przez ubezpieczyciela. Wyceny dokonuje się w oparciu o zasady systemu Audatex (bez uwzględnienia
podatku VAT)”. Przedmiotowy zapis został umieszczony w dniu 1 września 2010 r. w rejestrze klauzul abuzywnych, pod
numerem 2012.
W uzasadnieniu wyroku SOKiK podkreślił, iż zapis o ustaleniu wartości szkody bez uwzględnienia podatku VAT uznać
należy za sprzeczny z art. 363 § 2 w zw. z art. 361 § 2 k.c. Wysokość szkody bowiem, winna być ustalona według cen części
zamiennych i usług koniecznych do wykonania naprawy. Sąd Apelacyjny podtrzymując stanowisko SOKiK w uzasadnieniu
wyroku z dnia 1 września 2010 r. (sygn. akt VI ACa 1473/08) podkreślił, iż pominięcie przy wycenie wartości szkody kwoty
podatku VAT oznacza, że zostaje przerzucony na ubezpieczonego cały ten wydatek, co rażąco narusza jego interesy i jest
nie do pogodzenia z dobrymi obyczajami.
W opinii Rzecznika Ubezpieczonych we wszystkich wyżej wymienionych orzeczeniach SOKiK oraz Sądu Apelacyjnego
w Warszawie jednoznacznie zostały zakwestionowane zapisy stosowane przez zakłady ubezpieczeń, dotyczące sposobu ustalenia wysokości odszkodowania dla ubezpieczonego konsumenta w kwocie netto (bez podatku VAT), w ramach
umowy ubezpieczenia autocasco, w sytuacji kiedy szkoda rozliczana jest na podstawie kosztorysu naprawczego, bez
przedstawiania faktur za naprawę pojazdu.
Należy również wskazać, iż w doktrynie prawa cywilnego, termin „dobre obyczaje” stosowany w prawie polskim ma
genezę rzymską i jest tłumaczeniem łacińskiego wyrażenia „boni mores”, które rozumiano jako: „zwyczajowe zasady
uczciwego postępowania, ogólnie akceptowane w społeczeństwie”3. Jak wskazują komentatorzy przy przybliżaniu treści
omawianego pojęcia wraca się do tradycyjnego określenia oceny dobrych obyczajów z punktu widzenia zasad etycznych, a więc moralnych, poczucia godności ogółu ludzi, szacunku dla drugiego człowieka4 . Wprowadzenie do art. 385¹
§ 1 k.c. – art. 385² k.c. klauzuli generalnej dobrych obyczajów nastąpiło w wyniku implementacji dyrektywy 93/13/
EWG o niedozwolonych klauzulach w umowach konsumenckich z dnia 5 kwietnia 1993 r. Zgodnie z treścią wskazanych
wyżej przepisów kodeksu cywilnego, postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie
nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego
interesy (niedozwolone postanowienia umowne). W omawianym przepisie zastosowano zatem dwie klauzule generalne: „dobrych obyczajów” i „rażącego naruszenia interesów konsumenta”. W orzecznictwie Sądu Najwyższego, sądów
powszechnych SOKiK podnosi się zasadę, iż istotą dobrych obyczajów jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego
człowieka. Jak podkreśla E. Łętowska, kontrahentem konsumenta jest zawsze profesjonalista, przy czym następuje zetknięcie „pasywnego i aktywnego uczestnika rynku”, a wraz z zanikiem kompetencji uniwersalnej, następuje pogłębienie
ignorancji nieprofesjonalistów i coraz częściej jedynie zaufanie przesądza o decyzji profana5. Konsument–laik zakłada,
że jego kontrahent–profesjonalista „wie lepiej” i działa również w jego interesie. W nurcie takiego rozumienia dobrych
obyczajów co do oczekiwanych zachowań kontrahenta–profesjonalisty wskazuje się w orzecznictwie Sądu Najwyższego,
że umowa ubezpieczenia należy do umów szczególnego zaufania, w której działania kontrahentów powinny być lojalne
a postanowienia umowy jasne, zrozumiałe, jednoznaczne i jednocześnie nienaruszające słuszne interesy drugiej strony.
Biorąc pod uwagę powyższe, w ocenie Rzecznika Ubezpieczonych niedopuszczalna i sprzeczna z dobrymi obyczajami
jest taka sytuacja, w której jedna strona wykorzystując swoją pozycję profesjonalisty, kształtuje wzorzec umowny w taki
sposób, iż wprowadza do niego konstrukcję prawną, która prowadzi do pokrzywdzenia jednej ze stron stosunku prawnego
(konsumenta), bowiem skutkuje tym, iż w sytuacji nieprzedstawienia faktur za naprawę pojazdu (wariant kosztorysowy
likwidacji szkody), ubezpieczony konsument w praktyce nigdy nie otrzyma 100% wartości poniesionej szkody. Należy
również zauważyć, iż stawki podatku VAT w zakresie nabycia materiałów jak i usług koniecznych do wyremontowania
pojazdu obecnie wynoszą 23%, zatem przy tak przyjętej konstrukcji wyliczenia wysokości szkody w wariancie kosztorysowym („wycena”), odszkodowanie wypłacone konsumentowi będzie o prawie 1/4 mniejsze niż wysokość poniesionej
szkody, gdy tymczasem zawierając umowę ubezpieczenia autocasco, konsument jest przeświadczony, iż uzyskana kwota odszkodowania umożliwi mu naprawę pojazdu. Tymczasem kwota podatku VAT, o którą to kwotę jest pomniejszana
kwota odszkodowania, w szczególności w przypadku znacznych kosztów napraw może okazać się kwotą bardzo znaczącą,
której konsument nie będzie w stanie ponieść, o czym niejednokrotnie dowiaduje się dopiero w trakcie prowadzonego
postępowania likwidacyjnego. W konsekwencji będzie zobowiązany ponieść ją sam.
3
4
5
M. Zieliński, (w:) M. Safian (red.), System prawa prywatnego. Prawo cywilne – część ogólna, t. I, Warszawa 2007, s. 336.
B. Kęszycka, Dobre obyczaje jako kryterium oceny ubezpieczeniowego wzorca umownego, Prawo Asekuracyjne 2009, nr 1, s. 25.
Ibidem, s. 27.
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
43
W ocenie Rzecznika Ubezpieczonych, wpisanie przedstawionych wyżej postanowień umownych w kwestii podatku
VAT do rejestru klauzul niedozwolonych pod numerem 1265, 2001 oraz 2012, oznacza, że od tej chwili postanowienia
te są zakazane we wszystkich wzorcach umów. Zakaz stosowania postanowień wpisanych do rejestru, o którym mowa
w art. 47945 k.p.c. dotyczy nie tylko tego przedsiębiorcy, przeciwko któremu zapadł wyrok w sprawie o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone, lecz również innych przedsiębiorców z danej branży. Za takim stanowiskiem
przemawia niewątpliwie cel postępowania w sprawach o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone jakim
jest usunięcie z obrotu postanowień, które Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał za niedozwolone. Stanowisko
to znajduje uzasadnienie w orzecznictwie Sądu Najwyższego. W uchwale z dnia 13 lipca 2006 r. (sygn. akt III SZP 3/06),
Sąd Najwyższy wskazał, iż stosowanie postanowień wzorców umów o treści tożsamej z treścią postanowień uznanych za
niedozwolone prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
i wpisanych do rejestru, o którym mowa w art. 47945 § 2 k.p.c. może być uznane w stosunku do innego przedsiębiorcy
za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów. W wyżej wskazanej uchwale Sąd Najwyższy wskazał również,
że jeżeli Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uzna określoną klauzulę za niedozwoloną w wyniku przeprowadzenia
kontroli abstrakcyjnej i zostanie ona wpisana do rejestru, wówczas praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów w rozumieniu art. 23a ust. 2 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o ochronie konkurencji i konsumentów, dopuszcza się
każdy z przedsiębiorców, który wprowadza do stosowanych klauzul zmiany o charakterze kosmetycznym, polegające na
przestawieniu szyku wyrazów lub zmianie użytych wyrazów, jeżeli modyfikacje te nie prowadzą do zmiany istoty klauzuli.
Należy przy tym dodać, że egzemplifikacja takiego stanowiska znalazła wielokrotnie wyraz w decyzjach Prezesa Urzędu
Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawach o praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów (m.in. w decyzji nr RŁO 6/2007 z dnia 9 lutego 2007 r.), a także spotkała się z powszechną aprobatą doktryny6.
Skutkiem cywilnoprawnym uznania postanowienia umownego za niedozwolone lub stosowania przez ubezpieczyciela
postanowienia o treści tożsamej do postanowienia uznanego za niedozwolone i wpisanego do rejestru klauzul abuzywnych jest to, że nie wiąże ono strony umowy od chwili zawarcia umowy.
Reasumując zatem, w ocenie Rzecznika Ubezpieczonych istnieją podstawy prawne do tego, aby konsumenci nie będący
zarejestrowanymi podatnikami podatku VAT mogli występować do zakładów ubezpieczeń z roszczeniem o dopłatę kwoty
podatku VAT w związku z wypłatą odszkodowania z tytułu ubezpieczenia autocasco na podstawie kosztorysu naprawczego bez podatku VAT. Za powyższą konkluzją przemawiają następujące okoliczności:
prawomocność orzeczeń Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 23 października 2006 r. (sygn. akt XVII
AmC 147/05), z dnia 10 czerwca 2008 roku (sygn. akt XVII AmC 300/07), oraz z dnia 5 marca 2009 r. (sygn. akt XVII
155/08);
decyzje Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 30 grudnia 2009 r., nr nr RWR 41/2009 oraz
z dnia 28 grudnia 2010 r., nr DDK–22/20107, w których Prezes uznał, iż skutek stosowania określonych w decyzjach
wzorców umownych przez PZU S.A. oraz Generali TU S.A. jest identyczny jak skutek stosowania klauzuli wpisanej do
rejestru postanowień wzorców umownych uznanych za niedozwolone pod numerami 1265;
pierwsze orzeczenia zapadające w orzecznictwie sądów powszechnych (sygn. akt II Cupr 204/10), zasądzające dopłatę kwoty podatku w VAT dochodzoną w ramach umowy ubezpieczenia autocasco przez ubezpieczającego nie prowadzącego działalności gospodarczej i nie będącego zarejestrowanym podatnikiem podatku. VAT;
brak możliwości dokonania potrącenia kwoty podatku naliczonego (podatku VAT) przez ubezpieczającego/ubezpieczonego konsumenta w trakcie nabywania części zamiennych, bądź też usług koniecznych do wykonania naprawy
uszkodzonego pojazdu.
Na zakończenie należy wskazać, iż zgodnie z treścią art. 27 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o nadzorze ubezpieczeniowym i emerytalnym oraz Rzeczniku Ubezpieczonych (Dz. U. z 2003 r., nr 124, poz. 1153 z późn. zm.), zakład ubezpieczeń
przekazuje Rzecznikowi wzory umów i wniosków o ubezpieczenie, teksty ogólnych warunków ubezpieczeń oraz inne dokumenty i formularze stosowane przez zakład ubezpieczeń przy zawieraniu umów ubezpieczenia, w terminie 14 dni od
dnia ich wprowadzenia do obrotu, oraz na żądanie Rzecznika – taryfy składek ubezpieczeniowych. Rzecznik Ubezpieczonych dokonał analizy treści ogólnych warunków ubezpieczenia autocasco stosowanych przez ubezpieczycieli i stwierdził,
iż niektóre podmioty rynku w dalszym ciągu stosują w obrocie postanowienia tożsame w treści i celu z postanowieniami
wpisanymi do rejestru klauzul niedozwolonych pod numerami 1265, 2001 oraz 2012. W związku z powyższym Rzecznik
Ubezpieczonych działając na podstawie art. 20 ust. 4 w zw. z art. 27 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o nadzorze ubezpieczeniowym i emerytalnym oraz Rzeczniku Ubezpieczonych i art. 100 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji
i konsumentów (Dz. U. z 2007 r., nr 50, poz. 331 z późn. zm.), złożył do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zawiadomienie o podejrzeniu stosowania, praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów.
6
7
K. Kohutek, M. Sieradzka, (w:) Ustawa o ochronie Konkurencji i Konsumentów. Komentarz, Warszawa 2008; podobnie M. Sieradzka, (w:)
Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Komentarz, Warszawa 2008.
http://www.uokik.gov.pl/decyzje_prezesa_uokik3.php.
44
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
Problemy w likwidacji szkód
z obowiązkowych ubezpieczeń upraw rolnych
Z obserwacji skarg dotyczących obowiązkowego ubezpieczenia upraw zgłaszanych
do Rzecznika Ubezpieczonych w bieżącym oraz ubiegłym roku (33 – 2010 r., 8 – 2011
r.) wynika, że zdecydowana ich liczba dotyczy przypadków odmów wypłat odszkodowań – 23 oraz zaniżenia odszkodowania – 16. Przeważająca liczba skarg dotyczy
postępowania PZU S.A. – łącznie 34 skargi.
Z analizy poszczególnych spraw skargowych, a także informacji uzyskiwanych
w drodze rozmów podczas dyżuru telefonicznego wynika, iż rolnicy skarżą się na
zbyt późne przybycie rzeczoznawcy ubezpieczeniowego, nierzetelność szacowania
strat oraz zaniżanie odszkodowań.
Największe obawy Rzecznika Ubezpieczonych o prawa ubezpieczonych producentów rolnych dotyczą pierwszego przykładu. Ubezpieczenie upraw jest bowiem
Cezary Orłowski
szczególnym rodzajem ubezpieczenia. Szkody w uprawach mają, co do zasady, zasięg
lokalny (wyjątkiem była zeszłoroczna powódź) i występują w określonym przedziale starszy specjalista w Biurze
czasowym, np. szkody spowodowane ujemnymi skutkami przezimowania występu- Rzecznika Ubezpieczonych
ją w okresie od 1 grudnia do 30 kwietnia, a związane z przymrozkami wiosennymi
w okresie od 15 kwietnia do 30 czerwca. Stąd też brak reakcji ubezpieczyciela i opieszałość związana z przeprowadzeniem oględzin upraw dotkniętych oddziaływaniem jednego z ww. ryzyk, stawia producenta rolnego w bardzo
trudnej sytuacji. Jak wiadomo, w uprawach roślin bardzo ważne jest przestrzeganie terminów wykonywania określonych prac polowych jak np. zastosowanie określonego terminu siewu czy sadzenia. Niedotrzymanie związanych
z ww. pracami terminów skutkuje – co do zasady, znaczącym obniżeniem plonów, czego efektem jest nieopłacalność danej uprawy. Zatem, w określonym agrotechnicznie terminie, rolnik musi podjąć decyzję w sprawie zaorania
uprawy i założenia uprawy zastępczej. Jeżeli jednak zaorania uszkodzonej uprawy dokona jeszcze przed przybyciem
rzeczoznawcy ubezpieczyciela, to wówczas szkoda ulegnie zatarciu, a ubezpieczyciel zajmie stanowisko odmowne
w sprawie. Natomiast w przypadku powstrzymania się z zaoraniem rolnik pozbawia się w całości lub części plonu
z uprawy zastępczej, gdyż ta zasiana po terminie albo wcale nie wyda plonu, albo też będzie on bezwartościowy.
Ponadto, rolnik nie ma również pewności co do uznania szkody przez ubezpieczyciela w dotychczasowej uprawie,
a wobec tego może również się zdarzyć, że będzie on podwójnie poszkodowanym, tzn. nie otrzyma odszkodowania
za szkodę w uprawie dotychczasowej oraz z powodu późnego zasiania uprawy zastępczej nie uzyska oczekiwanego
plonu i związanego z tym dochodu.
Z perspektywy doświadczeń Rzecznika Ubezpieczonych, na bazie postępowań skargowych, sprawa prawidłowej
regulacji szkód w uprawach wymaga należytej pieczy organu kontroli jakim jest w tym przypadku minister rolnictwa. Albowiem powtarzalność ww. przykładów nieprawidłowej praktyki może wskazywać, iż w skali całego kraju
jej charakter jest powszechny. Rzecznik Ubezpieczonych jako podłoże problemów producentów rolnych związanych
z uzyskaniem odszkodowań z ubezpieczeń upraw, wskazuje na niską świadomość ubezpieczeniową rolników i wykorzystywanie tego stanu rzeczy przez silniejszą stronę umowy – ubezpieczycieli.
Zastrzeżenia Rzecznika Ubezpieczonych dotyczą nie tylko powyżej opisanego schematu postępowania ubezpieczycieli, ale również sposobu uregulowania warunków umowy ubezpieczenia upraw rolnych w ramach ustawy z dnia 7
lipca 2005 r. o uprawach rolnych i zwierzętach gospodarskich (Dz. U. nr 150, poz. 1249 z późn. zm.). Ustawa bowiem
nie określa w sposób precyzyjny i wyczerpujący warunków umowy, zasad likwidacji szkód, w tym trybu ustalania
wysokości odszkodowań. Wprawdzie procedura likwidacji szkód, jak również ogólne warunki umowy ubezpieczenia,
zawarte są w umowie o dopłaty (art. 9 ust. 6 ustawy), której stronami są minister rolnictwa i ubezpieczyciel, to jednak w praktyce doprecyzowanie warunków umowy w tej części powierzono w całości ubezpieczycielom.
W takiej zaś sytuacji zawsze istnieje ryzyko, iż kształt warunków umowy i zasady likwidacji szkód nie będą w pełni
uwzględniać interesu producentów rolnych.
Uwagę zwraca jeszcze jeden aspekt sprawy związany z faktem, iż producent rolny nie jest stroną umowy o dopłaty,
nie zna więc jej treści, jak również nie ma wpływu na jej postanowienia. Zawierając zaś umowę ubezpieczenia z ubezpieczycielem, akceptuje kształt umowy w zakresie jego dotyczącym, wynikającym z umowy o dopłaty. W obecnej
więc sytuacji system ubezpieczenia upraw w znacznej części poświęcony jest ustaleniu zasad finansowania składki ubezpieczeniowej i dotacji dla ubezpieczycieli, niźli precyzyjnemu określeniu warunków umowy ubezpieczenia.
Dlatego też utrzymanie status quo dotychczasowego zakresu regulacji nie chroni w sposób dostateczny interesu
majątkowego ubezpieczonych.
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
45
Zgodnie z art. 10 ustawy minister właściwy do spraw rolnictwa sprawuje kontrolę realizacji umów w sprawie dopłat
i umów ubezpieczenia w zakresie jej zgodności z przepisami ustawy i przepisami o finansach publicznych. Ministerstwo powinno zadbać o należytą realizację umów ubezpieczeń upraw. Jeżeli więc minister korzysta z tej kompetencji,
działając w interesie producentów rolnych, nie powinno dochodzić do naruszeń praw ubezpieczonych. W przeciwnym razie, tworzone jest pole do nadużyć przez silniejszą stronę umowy ubezpieczenia. Stąd też zagrożenie dla
producentów rolnych, że warunki umowy ubezpieczenia, które nie znajdują się w przepisach rangi ustawowej, a są
wynikiem prowadzonych rokowań z ministerstwem rolnictwa, mogą być niekorzystne dla rolników.
Praktyka, którą zaobserwował Rzecznik Ubezpieczonych potwierdza brak dostatecznej kontroli ministerstwa nad
umowami upraw. Dla przykładu, ogólne warunki obowiązkowego dotowanego ubezpieczenia upraw rolnych PZU S.A.
z dnia 5 września 2008 r. ze zmianami ustalonymi uchwałą Zarządu PZU S.A. Nr UZ/400/2010 z dnia 8 listopada 2010
r. (o.w.u.), zwierają dużą liczbę postanowień umownych niekorzystnych dla ubezpieczających, a ponadto sprzecznych
z przepisami ustaw ubezpieczeniowych. Dla przykładu, wbrew art. 16 ust. 1 ustawy o działalności ubezpieczeniowej
oraz własnemu postanowieniu umownemu – § 19 o.w.u. informującemu o terminie 7 dni od otrzymania zawiadomienia o szkodzie, podjęcia postępowania likwidacyjnego, PZU S.A. w § 20 pkt 2 o.w.u. wprowadza „dodatkowy” termin
14 dni od daty zawiadomienia o szkodzie na podjęcie „(…) czynności mających na celu ustalenie wysokości szkody(…)”
związanych z oględzinami upraw. W szczególności zaś kontrowersje Rzecznika Ubezpieczonych budzi zapis § 20 pkt
4 ppkt 2) o.w.u. stwierdzający, iż za podstawę do obliczenia wysokości szkody w szkodach częściowych przyjmuje
się: „(…) 2) określony w procentach stopień zmniejszenia plonu, ustalony na gruncie w oparciu o wykonaną analizę
uszkodzeń roślin i obliczony na podstawie obowiązujących w PZU S.A. w dniu powstania szkody „Norm do ustalania
wysokości szkód w uprawach rolnych”, które na żądanie ubezpieczającego lub ubezpieczonego PZU SA udostępni
do wglądu”. Powyższe postanowienie oraz jemu podobne zawarte w § 20 pkt 5 o.w.u. (szkoda całkowita), w mojej
ocenie mają abuzywny charakter, gdyż wprowadzają do umowy nieznane rolnikowi „Normy do ustalania wysokości
szkód w uprawach rolnych”, które dodatkowo w dniu powstania szkody mogą mieć treść odmienną od tej jaka istnieje przy zawarciu umowy, co oznacza, iż sposób regulacji szkody został w zupełności oddany jednej stronie umowy
czyniąc ją sędzią we własnej sprawie. Ponadto, uwagę zwraca fakt, iż „Normy” są udostępniane jedynie „na żądanie
(…) do wglądu”, a więc nie są wręczane przed zawarciem czy też z chwilą zawarcia umowy, a tym samym nie są znane
rolnikowi w momencie zawierania umowy (stanowiąc tym samym istotną przesłankę do wyboru ubezpieczyciela) ani
też na etapie likwidacji szkody. Stąd też rolnik nigdy nie wie czy jego szkoda kwalifikuje się według norm jako strata
w plonie czy też nie. Doświadczenia Rzecznika na tej płaszczyźnie pokazują, iż Ubezpieczyciel skrupulatnie wykorzystuje daną mu możliwość „normowania” zmniejszenia plonu.
Wszystkie ww. przykłady postanowień umownych wprowadzają brak równości stron umowy, a przez to powodują
„pokusę” dla silniejszej strony umowy jaką jest ubezpieczyciel do wykorzystania swojej pozycji i pomniejszenia albo
też wykluczenia obowiązku realizacji świadczenia ubezpieczeniowego.
Stąd też Rzecznik Ubezpieczonych pismem z dnia 7 marca 2011 r. (RU/56/CO/11) zwrócił się do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o uwzględnienie proponowanych przez Rzecznika zmian dotyczących opracowywanego przez
Ministerstwo projektu nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, dotyczących
m. in. uregulowania procedury likwidacji szkód w ustawie i tym samym doprecyzowania warunków umowy ubezpieczenia nadając im status rangi ustawowej. Rzecznik Ubezpieczonych proponował wprowadzenie rozwiązania
polegającego na precyzyjnym określeniu terminu przeprowadzenia oględzin miejsca wystąpienia szkody od dnia zawiadomienia o szkodzie, ze skutkami dla ubezpieczyciela, który opóźnia się z czynnościami likwidacyjnymi w postaci
zlecenia oględzin rzeczoznawcy majątkowemu i obciążeniu kosztem tej ekspertyzy ubezpieczyciela. Zgłoszony przez
Rzecznika Ubezpieczonych postulat, w dniu 7 marca 2011 r., spotkał się ze sprzeciwem przedstawicieli środowiska
ubezpieczeniowego, obecnych na konferencji uzgodnieniowej założeń do projektu ustawy oraz brakiem zrozumienia przedstawicieli ministerstwa, których zdaniem projektowana ustawa nie jest odpowiednim miejscem dla tego
rodzaju unormowania. Wobec czego prace nad zmianą ustawy w ogóle nie dotyczą aspektu zakresu ochrony ubezpieczeniowej oraz procedury likwidacji szkód, pozostawiając je w obecnym, niezmienionym kształcie. Z kolei cały
ciężar prac poświęcony został kwestii finansowania ubezpieczenia, w tym w szczególności dopłat z budżetu państwa
oraz budżetu unijnego.
W ocenie Rzecznika Ubezpieczonych pozostawienie obecnych rozwiązań w niezmienionym kształcie jest nie do
przyjęcia. Zatem Rzecznik postuluje o powrót do – zarzuconego na etapie konsultacji społecznych – pomysłu zupełnego, tj. wyczerpującego unormowania procedury likwidacji szkody aby de lege ferneda sytuacja prawna producenta
rolnego w ramach umowy ubezpieczenia upraw i zwierząt gospodarskich była lepiej niż w obecnym stanie prawnym
chroniona.
46
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
Rażące niedbalstwo i niedochowanie
należytej staranności na tle orzecznictwa
Sądu Najwyższego, sądów powszechnych
i skarg wpływających do Rzecznika
Ubezpieczonych
Rażące niedbalstwo (culpa lata), należyta staranność – próba definicji
Podstawę do odmowy wypłaty odszkodowania z tytułu rażącego niedbalstwa stanowi art. 827 § 1 k.c., zgodnie z którym ,,Ubezpieczyciel jest wolny od odpowiedzialności,
jeżeli ubezpieczający wyrządził szkodę umyślnie; w razie rażącego niedbalstwa odszko- Urszula Borowiecka
dowanie nie należy się, chyba że umowa lub ogólne warunki ubezpieczenia stanowią referent prawny w Biurze
inaczej lub zapłata odszkodowania odpowiada w danych okolicznościach względom Rzecznika Ubezpieczonych
słuszności”. Powyższa norma ma charakter bezwzględnie wiążący w zakresie, w jakim wyłącza odpowiedzialność ubezpieczyciela za szkody wyrządzone umyślnie, czyli wtedy, gdy działania podjęte
są z zamiarem wyrządzenia szkody (dolus directus), a także wówczas gdy sprawca – podejmując określone działania
– przewiduje możliwość wyrządzenia szkody i się na to godzi (dolus eventualis)1. Wyłączenie odpowiedzialności za
szkody wyrządzone umyślnie związane jest z przesłankami ubezpieczalności ryzyka. Jedną z takich przesłanek jest
nadzwyczajny lub przypadkowy charakter nastąpienia ryzyka, o którym można mówić, gdy zrealizowanie się danego
ryzyka pozostaje poza kontrolą ubezpieczonego2. Wyłączenie ryzyka, umyślnego spowodowania szkody z zakresu ryzyk ubezpieczeniowych wynika z faktu, że nie ma ono charakteru losowości, niezbędnego dla zakwalifikowania danego
zdarzenia jako losowego.
Jeśli chodzi o szkody powstałe na skutek rażącego niedbalstwa, ustawodawca opowiada się za tym, by odpowiedzialność ubezpieczyciela w omawianym zakresie miała charakter względnie wiążący, gdyż strony mogą umówić się, że do
zakresu ochrony włączone zostaną skutki rażącego niedbalstwa. Ponadto, jeśli nawet skutki działań powstałych w wyniku rażącego niedbalstwa zwalniają ubezpieczyciela z odpowiedzialności za szkodę, ubezpieczający może ubiegać się
o wypłatę odszkodowania, w sytuacji, gdy przemawiają za tym względy słuszności (zasady współżycia społecznego)3.
Ustawa nie definiuje pojęcia ,,rażącego niedbalstwa”, natomiast wypełniając te lukę orzecznictwo Sądu Najwyższego
wskazuje, że ,,Przypisanie określonej osobie niedbalstwa uznaje się za uzasadnione wtedy, gdy osoba ta zachowała się
w określonym miejscu i czasie w sposób odbiegający od właściwego dla niej miernika należytej staranności. Przez rażące niedbalstwo rozumie się natomiast niezachowanie minimalnych (elementarnych) zasad prawidłowego zachowania
się w danej sytuacji. O przypisaniu pewnej osobie winy w tej postaci decyduje więc zachowanie się przez nią w określonej sytuacji w sposób odbiegający od miernika staranności minimalnej” (wyrok SN z dnia 10 marca 2004 r., sygn. akt
IV CK 151/03). Jest to zatem naruszenie reguły ostrożności ,wymaganej w danych okolicznościach bez wykorzystania
w pełni możliwości intelektualnych przez osobę dopuszczającą się rażącego niedbalstwa. W doktrynie i orzecznictwie
nie ma wątpliwości co do tego, iż za rażące niedbalstwo należy uznać działanie, odpowiadające kwalifikowanej postaci
braku należytej staranności (,,wykładnia pojęcia rażącego niedbalstwa (art. 827 § 1 k.c.) powinna uwzględniać kwalifikowaną postać braku zwykłej staranności w przewidywaniu skutków”)4. Inaczej mówiąc ,,rażące niedbalstwo jest
kwalifikowaną postacią winy nieumyślnej. Oznacza zatem wyższy jej stopień niż w przypadku zwykłego niedbalstwa,
leżący już bardzo blisko winy umyślnej (culpa lata dolo aequiparatur). Jak to zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia
25 września 2002 r. (sygn. akt I CKN 969/00), wykładnia pojęcia rażącego niedbalstwa powinna uwzględniać kwalifikowaną postać braku zwykłej staranności w przewidywaniu skutków”5.
Istotnym jest, że rażące niedbalstwo nie może być traktowane jako równoznaczne z niedochowaniem należytej staranności, o której mowa w art. 355 k.c. Sąd Najwyższy zastrzega, że ,,gdyby pojęcia te były znaczeniowo tożsame, art.
827 §1 k.c. wyłączałby odpowiedzialność ubezpieczyciela nie w przypadku rażącego niedbalstwa, ale w przypadku
działania poszkodowanego bez zachowania należytej staranności”6. W opinii Sądu można jednak art. 355 k.c. stosować
porównawczo przy ocenie, czy określone zachowanie odpowiada cechom rażącego niedbalstwa. Porównanie bowiem
1
2
3
4
5
6
W. Dubis (w:) E. Gniewek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. 2, Warszawa 2006, s. 667.
E. Kowalewski, Wprowadzenie do teorii ryzyka ubezpieczeniowego, (w:) A. Wąsiewicz (red.), Ubezpieczenia w gospodarce rynkowej, cz. 2,
Bydgoszcz 1994, s. 34.
M. Orlicki, Umowa ubezpieczenia, C.H. Beck, Warszawa 2002, s. 120.
Wyrok SN z dnia 25 września 2002 r. (sygn. akt I CKN 969/00).
Wyrok SN z dnia 26 stycznia 2006 r. (sygn. akt V CSK 90/05).
Wyrok SN z dnia 29 stycznia 2009 r. (sygn. akt V CSK 291/08).
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
47
przepisu art. 355 k.c. z przepisami k.c., w których występuje pojecie ,,rażącego niedbalstwa” wskazuje na to, „że rażące
niedbalstwo to coś więcej niż brak zachowania zwykłej staranności w działaniu. Wykładnia tego pojęcia powinna zatem
uwzględniać kwalifikowaną postać braku zwykłej lub podwyższonej staranności w przewidywaniu skutków działania.
Chodzi tu o takie zachowanie, które graniczy z umyślnością”.
Pojęcie należytej staranności zdefiniowane jest, jak już była mowa, w art. 355 §1 k.c., zgodnie z którym ,,Dłużnik
zobowiązany jest do staranności ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodzaju”. Wykładni omawianego przepisu
dokonał Sąd Najwyższy stwierdzając, że ,,Przepis art. 355 § 1 k.c. stawia dłużnikowi wymaganie wykonywania zobowiązania z należytą starannością, to jest starannością ogólnie wymaganą w stosunkach danego rodzaju. Wzorzec należytej
staranności ma charakter obiektywny. Jego zastosowanie w praktyce polega najpierw na dokonaniu wyboru modelu,
ustalającego optymalny w danych warunkach sposób postępowania, odpowiednio skonkretyzowanego i aprobowanego społecznie, a następnie na porównaniu zachowania się dłużnika z takim wzorcem postępowania. O tym, czy na tle
konkretnych okoliczności można osobie zobowiązanej postawić zarzut braku należytej staranności w dopełnieniu obowiązków, decyduje nie tylko niezgodność jego postępowania z modelem, lecz także uwarunkowana doświadczeniem
życiowym możliwość i powinność przewidywania odpowiednich następstw zachowania. Miernik postępowania dłużnika, którego istota tkwi w zaniechaniu dołożenia staranności, nie może być formułowany na poziomie obowiązków nie
dających się wyegzekwować, oderwanych od doświadczeń i konkretnych okoliczności”7.
W związku z powyższym można wnioskować, że zachowanie należytej staranności tożsame jest ze sposobem postępowania odpowiadającemu określonemu wzorcowi, skonstruowanemu z reguł postępowania ocenianych pozytywnie.
Chodzi tutaj więc o działanie ostrożne, zapobiegliwe, przezorne, uważne, rozsądne i rozważne. Staranność wymagana
czyli taka, która oczekiwana jest przez otoczenie. To otoczenie, w zależności od sytuacji, określa pewien konkretny
wzorzec postępowania i wyznacza granice starannego zachowania. Chodzi przy tym o staranność wymaganą ogólnie,
czyli taką, która zadowoli powszechną opinię o należytym postępowaniu w danej sytuacji. Sformułowanie ,,staranność
ogólnie wymagana” przesądza co do zasady o obiektywnym charakterze tego wzorca, to znaczy że nie istotne są indywidualne cechy podmiotu, od którego wymaga się dochowania należytej staranności, natomiast liczy się powszechnie
uważane za prawidłowe8. Ogólnie można stwierdzić, ze dłużnik zobowiązany jest przedsięwziąć wszelkie dostępne mu
środki faktyczne i prawne w celu spełnienia świadczenia. Obowiązany jest w tym zakresie zachować zapobiegliwość
i staranność wymaganą potocznie w stosunkach danego rodzaju. Obiektywizacja wzorca należytej staranności zmierza
do zapewnienia skutecznej ochrony interesów wierzyciela przez nałożenie na dłużnika wymagania zgodnie z przyjętymi
w społeczeństwie regułami postępowania 9.
W doktrynie uznaje się, że miarą należytej staranności jest to, co wynika z treści zobowiązania, wyznaczonej nie
tylko przepisami prawa, lecz także umową i wzorcami kontraktowymi, ustalonymi przez jedną ze stron i wiążącymi
na zasadzie art. 384 i nast. k.c. W związku z tym trafnie wskazuje się, że takiej oceny dokonywać trzeba porównując
zachowanie poszkodowanego z konkretnymi ogólnymi warunkami ubezpieczenia10. Jednak trzeba tutaj brać pod uwagę, czy wzorzec umowny skonstruowany jest w sposób jasny. Jeśli nie, zgodnie z dyspozycją art. 385 § 2 k.c. wszelkie
wątpliwości należy interpretować na korzyść ubezpieczonego lub ubezpieczającego.
Praktyka stosowania pojęć ,,rażącego niedbalstwa” i ,,nienależytej staranności” w umowach ubezpieczenia autocasco
Zarówno rażące niedbalstwo jak i nienależyta staranność stanowią przesłankę wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela w określonych w ogólnych warunkach ubezpieczenia przypadkach.
Ubezpieczyciele, właściwie we wszystkich dostępnych na rynku ubezpieczeniowym ogólnych warunkach autocasco, posiadających w swym zakresie ochronę skutków kradzieży pojazdu, wyłączają swoją odpowiedzialność z powodu
niedochowania należytej staranności, czy rażąco niedbałego zachowania. Przykładowo można tutaj przytoczyć zapisy
o następującej treści:
1) W zakresie ubezpieczenia nie mieszczą się i nie są objęte ochroną ubezpieczeniową (...) szkody powstałe w wyniku
kradzieży jeśli nie zabezpieczono należycie wszystkich kompletów kluczyków i dokumentów samochodu – co uniemożliwia ich przedstawienie przy zgłoszeniu szkody (...);
2) Ubezpieczeniem nie są objęte szkody (...) powstałe wskutek kradzieży pojazdu, jego części lub wyposażenia albo
zabrania pojazdu w celu krótkotrwałego użycia w przypadku gdy: (...) po opuszczeniu pojazdu (tj. oddaleniu się od
pojazdu i pozostawieniu go bez bezpośredniego nadzoru kierującego lub pasażerów) nie dokonano zabezpieczenia z należytą starannością poza pojazdem dokumentów pojazdu (dowodu rejestracyjnego lub karty pojazdu) lub
kluczyków (sterowników) służących do: otwarcia lub uruchomienia pojazdu lub uruchomienia urządzeń zabezpieczających pojazd przed kradzieżą11;
7
8
9
10
11
Wyrok SN z dnia 23 października 2003 r. (sygn. akt V CK 311/ 02).
W. Dubis, (w:) E. Gniewek (red.), op.cit.
Wielka Encyklopedia Prawa, s. 468.
Wyrok SN z dnia 26 stycznia 2006 r. (sygn. akt V CSK 90/05).
K. Krawczyk, Kłopoty z autocasco(AC), Monitor Ubezpieczeniowy 2004, nr 20.
48
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
3) Ubezpieczeniem nie są objęte szkody: spowodowane umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa przez ubezpieczonego lub osobę uprawnioną do korzystania z pojazdu (...);
4) Powstałe wskutek kradzieży pojazdu, gdy sprawca czynu wszedł w posiadanie kluczyka służącego do otwarcia pojazdu lub jego uruchomienia za wiedzą osoby będącej użytkownikiem pojazdu albo wskutek rażącego niedbalstwa
tej osoby (...);
5) Spowodowane umyślnie, bądź wskutek rażącego niedbalstwa przez ubezpieczonego (z zachowaniem względów
słuszności w przypadku rażącego niedbalstwa) (...);
6) Wyrządzone z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa właściciela pojazdu (...).
Ze względu na brak precyzyjnych definicji wspomnianych pojęć w ogólnych warunkach ubezpieczenia, w praktyce
dochodzi do sytuacji, w których ubezpieczyciele odmawiają wypłaty całości, bądź części odszkodowania, powołując
się na powyższe zapisy, choć okoliczności powstania szkody zupełnie nie wskazują na niedochowanie należytej staranności, czy tym bardziej, na zachowanie rażąco niedbałe. Działanie powyższe niezgodne jest z zasadą określoną w art.
65 §2 k.c., który mówi, że ,, w umowach należy raczej badać jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać
się na jej konkretnym brzmieniu”. Powyższe potwierdza wyrok Sądu Najwyższego, w opinii którego ,,nieprecyzyjne
i stwarzające wątpliwości co do treści ogólne warunki umów stworzone przez ubezpieczyciela podlegają wykładni
według reguł określonych w art. 65 § 2 k.c.”12. Ustawodawca staje po stronie klarownego i niebudzącego wątpliwości
sposobu konstruowania ogólnych warunków ubezpieczenia o czym świadczy art. 12 ust. 3 i 4 ustawy o działalności
ubezpieczeniowej, zgodnie z nimi bowiem ogólne warunki ubezpieczenia oraz umowa ubezpieczenia powinny być formułowane jednoznacznie i w sposób zrozumiały. Postanowienia sformułowane niejednoznacznie interpretuje się na
korzyść ubezpieczającego, ubezpieczonego, uposażonego lub uprawnionego z umowy ubezpieczenia. Z kolei według
Sądu Najwyższego postanowienia o.w.u. sformułowane niejednoznacznie, interpretuje się na korzyść ubezpieczającego, ubezpieczonego uposażonego, lub uprawnionego z umowy ubezpieczenia13.
W zależności od poszczególnych zakładów ubezpieczeń, niektóre kwalifikują brak właściwego zabezpieczenia kluczyków lub dokumentów jako niedochowanie należytej staranności w tym zakresie, inne natomiast uznają (oprócz
okoliczności rozboju) utratę tych przedmiotów jako rażące niedbalstwo. Chodzi tutaj zarówno o pozostawienie kluczyków i dokumentów w pojeździe, jak i poza nim.
Wiele sytuacji sprowadza się rzeczywiście do tego, że ubezpieczeni pozostawiali dokumenty lub kluczyki w pojeździe,
jednak nie zawsze świadczyło to o niedochowaniu przez nich należytej staranności czy też o rażącym niedbalstwie z ich
strony.
Powyższe potwierdza gro skarg napływających do biura Rzecznika. Często dochodzi do sytuacji, w których ubezpieczeni podnoszą, że nie zgadzają się z odmową wypłaty odszkodowania, twierdząc, że do kradzieży doszło w momencie,
gdy przebywali w pobliżu pojazdu. Samochód zwykle opuszczają w celu otwarcia bramy na parking, nie odnotowując
w pobliżu obecności osób trzecich, w związku z czym nie widzą potrzeby wyłączania silnika i zamykania pojazdu.
W jednej z takich skarg pełnomocnik ubezpieczonego pisze: ,,w dniu 7.11.2007 r. w godzinach wieczornych nastąpiła
kradzież samochodu z załadowanym towarem. Kradzieży dokonano na terenie zakładu. W samochodzie kierowca pozostawił dowód rejestracyjny pojazdu. Brama wjazdowa na teren zakładu była otwarta. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty
odszkodowania na podstawie § 3 ust. 1 pkt.3 oraz ust. 2 o.w.u. Ac/Kr z powodu pozostawienia w samochodzie dowodu rejestracyjnego, co stanowi zdaniem ubezpieczyciela rażące niedbalstwo”. Za rażące niedbalstwo w tym wypadku
zakład ubezpieczeń uznał pozostawienie dokumentów w pojeździe w sytuacji, gdy poszkodowany opuścił na chwilę
pojazd, a brama wjazdowa na parking była w tym czasie otwarta. Ubezpieczyciel stwierdził ponadto, że dozór parkingu ,,był iluzoryczny, bo sprawca nie nagabywany przez osobę sprawującą nadzór wszedł na teren parkingu, uruchomił
pojazd i wyjechał z parkingu w nieznanym kierunku”. Trzeba podkreślić, że pojazd zaparkowany został na terenie ogrodzonego i dozorowanego zakładu, co z pewnością może stanowić usprawiedliwienie dla kierowcy, natomiast nie może
świadczyć o jego bezmyślnym działaniu, co jest tożsame z rażącym niedbalstwem. W wyroku z dnia 26 stycznia 2006
r. Sąd Najwyższy stwierdza, że ,,Rażące niedbalstwo ubezpieczającego zachodzi tylko wtedy, gdy stopień naganności
postępowania drastycznie odbiega od modelu właściwego w danych warunkach zachowania się dłużnika. Brak zaś
stwierdzenia tak ujętej winy oznacza, że ubezpieczający, nawet jeśli dopuścił się określonego zaniedbania w sposób zawiniony, jest uprawniony – a zakład ubezpieczeń zobowiązany – do odszkodowania”14. W omawianej sytuacji działanie
poszkodowanego wydaje się być zrozumiałe, iż czując się bezpiecznie pozostawił pojazd na ogrodzonym terenie firmy.
Okoliczności powstania szkody były na tyle nie do przewidzenia, że z pewnością nie były następstwem rażącego niedbalstwa kierowcy. Zachowanie się kierowcy nie odbiegało również od właściwego modelu zachowania się w danych
warunkach – pozostawienie pojazdu z dokumentami w środku w miejscu potencjalnie niedostępnym dla ,,obcych” nie
świadczy o drastycznym odstępstwie od ogólnie pojętych wzorców postępowania w opisanej sytuacji. W uzasadnieniu
odmowy wypłaty odszkodowania ubezpieczyciel podaje definicję miejsca strzeżonego („teren trwale ogrodzony, za12
13
14
Wyrok SN z dnia 26 maja 2006 r. (sygn. akt V CSK 109/06).
Wyrok SN z dnia 10 grudnia 2003 r. (sygn. akt V CK 35/03).
Wyrok SN z dnia 26 stycznia 2006 r. (sygn. akt V CSK 90/05).
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
49
mknięty, oświetlony i całodobowo dozorowany lub garaż zamknięty”) i stwierdza, że teren zakładu do miejsc należycie
strzeżonych nie należał. Fakt, że był trwale ogrodzony, zamknięty, oświetlony i całodobowo dozorowany wydaje się
tutaj nie mieć znaczenia.
Sąd Najwyższy, analizując zbliżony stan faktyczny stwierdził w uzasadnieniu do wyroku z dnia 9 października 2002 r.,
(sygn. akt IV CKN 1421/00), że ,,bezpośredniość nadzoru kierowcy nad pojazdem należy rozumieć w sposób dosłowny,
to jest taki, iż posiadacz znajduje się w bezpośredniej bliskości pojazdu, w okolicznościach pozwalających na przyjęcie,
że zabezpiecza własną osobą pojazd przed kradzieżą, w sposób należyty”.
Rażące niedbalstwo zarzucono również kierowcy, który został podstępnie zatrzymany na drodze w lesie. Do zdarzenia doszło na skutek, jak się okazało, celowego uderzenia przez sprawców w tył samochodu ubezpieczonego.
Uczestnicy kolizji zatrzymali się, by oszacować straty. Ubezpieczony wysiadł z pojazdu, pozostawiając go z włączonym
silnikiem i oddalił się nieznacznie, by obejrzeć uszkodzony tył auta. W tym momencie nieznajomy mężczyzna z drugiego samochodu niepostrzeżenie wskoczył do pojazdu ubezpieczonego i odjechał. Zakład ubezpieczeń odmówił wypłaty
odszkodowania powołując się na ogólne warunki ubezpieczenia i przepis mówiący o wyłączeniu odpowiedzialności
za szkody powstałe w wyniku rażącego niedbalstwa, czym jak można mniemać, w opinii ubezpieczyciela, było zbyt
ufne zachowanie w stosunku do obcych osób na bezludnej drodze. Podobny stan faktyczny analizował Sąd Najwyższy,
w którego opinii ,,postanowienie ogólnych warunków ubezpieczenia autocasco, według którego ubezpieczeniem nie
są objęte szkody spowodowane kradzieżą szczególnie zuchwałą, jeżeli była ona następstwem rażącego niedbalstwa
właściciela pojazdu, nie wyłącza odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń, gdy w określonych okolicznościach zapłata
odszkodowania odpowiada zasadom współżycia społecznego”15. Podobnie Sąd orzekł także w innym wyroku odnosząc
się do kradzieży szczególnie zuchwałej, stwierdzając, że ,,szczególnie zuchwała kradzież pojazdu, strzeżonego osobiście przez znajdującego się przy nim posiadacza, objęta jest ubezpieczeniem autocasco, bez względu na to, czy pojazd
był również zabezpieczony w sposób przewidziany na wypadek utraty nad nim pieczy przez właściciela. Stanowisko
przeciwne pozostawałoby w sprzeczności z funkcją instytucji ubezpieczenia autocasco oraz z ogólnie stosowanymi zasadami posługiwania się pojazdami samochodowymi i zasadami ich zabezpieczenia przed kradzieżami”16.
Inną sytuacją, w której odmówiono wypłaty odszkodowania ubezpieczonemu była kradzież pojazdu z rzekomo
pozostawionym dowodem rejestracyjnym w samochodzie. Rzekomo – bo ubezpieczony twierdzi, iż dokumentów w pojeździe nie zostawiał, lecz zgubił. Jak wynika z pism przekazanych Rzecznikowi, dokumenty zginęły w wyniku bliżej
nieokreślonych okoliczności. Skarżącemu zasugerowano podczas wypełniania formularza zgłoszenia szkody, że skoro
dokumentów nie posiada, za namową agenta, powinien wpisać, że zostały skradzione wraz z pojazdem, co też uczynił.
Okazało się, iż niepotrzebnie, bo stanowiło to niezbity dowód nienależytego zabezpieczenia dowodu rejestracyjnego
i przyczynę odmowy wypłaty odszkodowania. W tym wypadku mamy do czynienia m.in. z błędem agenta ubezpieczeniowego, którego skutków działań w żadnym wypadku nie powinien ponosić ubezpieczający.
Analizując powyższe sytuacje, trzeba wziąć pod uwagę ugruntowaną już w tym zakresie linię orzecznictwa, wskazującą wyraźnie, że ,,konieczne jest (...) stwierdzenie, że ubezpieczający, czy osoba, za którą ponosi odpowiedzialność,
zaniedbał takiej czynności zachowującej ubezpieczone dobro przed zajściem zdarzenia powodującego odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń, której niedopełnienie byłoby czymś absolutnie oczywistym w świetle doświadczenia
życiowego dostępnego każdemu przeciętnemu uczestnikowi obrotu prawnego i w sposób wprost dla każdego przewidywalny mogło doprowadzić do powstania szkody przedmiotowo podlegającej ochronie ubezpieczeniowej”17.
W opisanych sytuacjach zdecydowanie nie zachodzi okoliczność, której oczywistym skutkiem były kradzieże pojazdów.
W żadnym z wymienionych przypadków ubezpieczający nie miał zapewne na celu spowodowania szkody objętej ochroną ubezpieczeniową. Zachowania powyższe z pewnością nie odbiegały drastycznie od modelu zachowania się dłużnika
właściwego w danych warunkach. Z kolei ,,brak stwierdzenia tak ujętej winy oznacza, że ubezpieczający, nawet jeśli
dopuścił się określonego zaniedbania w sposób zawiniony, jest uprawniony – a zakład ubezpieczeń zobowiązany – do
odszkodowania”18.
Ponadto, w opinii Sądu Najwyższego w przypadku kradzieży pojazdu ubezpieczyciel nie może powoływać się na
rażąco niedbałe zachowanie ubezpieczonego, bądź ubezpieczającego, ponieważ szkoda w postaci utraty samochodu
została wyrządzona nie przez ubezpieczającego, bądź ubezpieczonego, ale przez złodzieja o nieustalonej tożsamości19,
natomiast art. 827 § 1 k.c. dotyczy wyłącznie szkód wyrządzonych przez ubezpieczającego, bądź ubezpieczonego.
Jak również zauważył Sąd Najwyższy, umowa ubezpieczenia pełni funkcję ochronną i przy wykładni jej postanowień
nie może tracić z pola widzenia tego jej zasadniczego celu. Można zresztą zauważyć, że poszukiwanie przez zakład
ubezpieczeń per fas et nefas możliwości uchylenia się od świadczenia na rzecz ubezpieczonego jest nie tylko niezgodne
15
16
17
18
19
Wyrok SN z dnia 10 grudnia 2003 r. (sygn. akt V CK 90/03).
Wyrok SN z dnia 9 października 2002 r. (sygn. akt IV CKN 1421/00).
Wyrok SN z dnia 26 stycznia 2006 r. (sygn. akt V CSK 90/05).
Wyrok SN z dnia 26 stycznia 2006 r. (sygn. akt V CSK 90/05).
Por. wypowiedź Sądu Apelacyjnego w Warszawie przytoczoną w wyroku SN z dnia 30 listopada 2000 r. (sygn. akt I CKN 970/98) oraz wyrok
SN z dnia 20 maja 2004 r. (sygn. akt II CK 341/03).
50
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
z celem ubezpieczenia, lecz także stanowi akt nielojalności i złej wiary, który nie zasługuje na ochronę prawną20. Chodzi
tu głównie o sformułowanie ,,należyte zabezpieczenie”, którego zakład ubezpieczeń nie formułuje w o.w.u., a ,,jeżeli
umowa ubezpieczenia nie zawiera określonego sformułowania, to brak takiego zapisu nie powinien pociągać za sobą
niekorzystnych skutków dla ubezpieczającego. Ogólne warunki ubezpieczeń umownych ustala bowiem zakład ubezpieczeń. W razie sformułowania ich treści w sposób nasuwający wątpliwości, to skutki tego obciążają ubezpieczyciela”21.
Zdaniem Sądu w podobnych sprawach trzeba przede wszystkim zbadać jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy,
aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. ,,Zarówno przepisy normujące umowy, jak i regulujące je postanowienia ogólnych warunków umów, czy też indywidualnie uzgodnione warunki umowy, nie powinny być interpretowane
w sposób oderwany od ich natury i funkcji. Skoro zatem umowa ubezpieczenia ma zabezpieczać posiadacza pojazdu
przed szkodą wywołaną między innymi kradzieżą pojazdu, czyli powinna pełnić funkcję ochronną, to przy wykładni jej
postanowień nie można tracić z pola widzenia tego jej zasadniczego celu22. Z tego względu w judykaturze od początku
wprowadzenia ubezpieczenia autocasco (rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 28 listopada 1974 r. w sprawie obowiązkowych ubezpieczeń komunikacyjnych, Dz. U. nr 46, poz. 274 z późn. zm.) jednolicie przyjmowano, że określone
w ogólnych warunkach ubezpieczenia wyłączenia tej odpowiedzialności z powodu niezabezpieczenia pojazdu przed
kradzieżą dotyczą sytuacji, gdy kierowca i pasażerowie opuszczają pojazd i nie mają nad nim bezpośredniego nadzoru
(por. np. wyroki SN z dnia 10 grudnia 1986 r., sygn. akt II CR 400/86; z dnia 7 stycznia 1997 r., sygn. akt I CKN 36/96;
z dnia 17 grudnia 1998 r., sygn. akt I CKN 941/97 i z dnia 1 stycznia 2001 r., sygn. akt IV CKN 224/00)”23.
Ubezpieczyciele mogą również stwierdzić, że nienależyte zabezpieczenie kluczyków, bądź dokumentów pojazdu
może mieć miejsce poza nim. Rzecznik Ubezpieczonych jest w posiadaniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie,
który dotyczy omawianych kwestii. Powódka wniosła o zasądzenie na jej rzecz odszkodowania z tytułu kradzieży pojazdu. Zdarzenie miało miejsce na skutek kradzieży kluczy do samochodu z kurtki ojca powódki, który podczas kradzieży
korzystał z usług fryzjerskich. Kurtka z dokumentami i kluczykami schowanymi w zasuwanej kieszeni wisiała na wieszaku w pustym salonie w odległości około 2–3 metrów od właściciela. W międzyczasie pojawił się tylko jeden potencjalny
klient, jednak niepostrzeżenie, rozmawiając przez telefon komórkowy opuścił salon fryzjerski. Ojciec powódki zauważył
brak kluczyków po wyjściu z salonu, po chwili zauważył też brak samochodu. Policja w związku z niewykryciem sprawców
umorzyła postępowanie, natomiast zakład ubezpieczeń odmówił wypłaty odszkodowania z powodu niedochowania
warunków umowy ubezpieczenia AC w związku z tym, iż szkoda kradzieżowa powstała w wyniku nienależytego zabezpieczenia kluczyków i dokumentów pojazdu. Za oddaleniem roszczeń poszkodowanej właścicielki pojazdu przemawiało
również to, że zabór tych przedmiotów nie nastąpił z użyciem przemocy. Ubezpieczyciel uznał bowiem, że rozsądny
użytkownik samochodu nie pozostawia kluczyków w garderobie, którą następnie pozostawia w ogólnodostępnej szatni. Zdaniem zakładu ubezpieczeń powinien on włożyć kluczyki i dokumenty do kieszeni ubrania, które miał na sobie,
wówczas zabranie kluczyków wiązałoby się z użyciem przemocy, a to z kolei z wypłatą odszkodowania24. Sąd Apelacyjny
zasądził na rzecz powódki kwotę odpowiadającą wartości pojazdu pomniejszoną o wskazany w o.w.u. procent udziału
własnego, stwierdzając, że ,,pozostawiając klucze do samochodu prawidłowo zamkniętego i zaparkowanego na miejscu
parkingowym w kieszeni kurtki, którą następnie powiesił na wieszaku w poczekalni zakładu fryzjerskiego, obok to którego wieszaka usiadł w odległości 2–3 metrów, dochował aktu staranności polegającego na należytym zabezpieczeniu
kluczy pojazdu w rozumieniu (...) o.w.u.”. Ponadto, w opinii Sądu ,,w sprawie niniejszej nie można odnieść wprost oceny
staranności działania posiadacza pojazdu do skutku, jakim była kradzież kluczy. Nie można bowiem uznać, że skoro kradzież nastąpiła, to staranność była nienależyta. Powszechnie akceptowanym w literaturze przedmiotu i orzecznictwie
jest pogląd, iż przy ocenie należytej staranności należy kierować się zasadami wynikającymi z ogólnego doświadczenia,
osiągnięć techniki i wiedzy, odnosząc je do staranności, sumienności i zapobiegliwości przyjętej powszechnie w danej
kategorii stosunków o tzw. obiektywny miernik staranności”25.
Związek przyczynowo – skutkowy
W przytoczonych sprawach ubezpieczyciele, co do zasady nie podają związku przyczynowo–skutkowego pomiędzy zaistniałym zdarzeniem a przytaczanymi zapisami ogólnych warunków ubezpieczenia, w związku z czym działają
sprzecznie z dyspozycją art. 361 § 1 k.c., co potwierdza Sąd Najwyższy, wskazując jak należy te normę interpretować:
,,Stosownie do art. 361 § 1 k.c. adekwatne są „normalne” następstwa działania lub zaniechania, z których szkoda wynikła. Normalnymi następstwami zdarzenia, z którego wynikła szkoda, są następstwa, jakie tego rodzaju zdarzenie
jest w ogóle w stanie wywołać i w zwyczajnym biegu rzeczy, a nie tylko na skutek szczególnego zbiegu okoliczności,
z reguły je wywołuje. Natomiast anormalne jest następstwo, gdy doszło do niego z powodu zdarzenia niezwykłego,
20
21
22
23
24
25
Wyrok SN z dnia 9 października 2002 r. (sygn. akt IV CKN 1421/00).
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 8 lipca 1997 r. (sygn. akt I ACa 181/97).
Por. wyrok SN z dnia 28 maja 1997 r. (sygn. akt III CKN 76/97).
Wyrok SN z dnia 9 października 2002 r. (sygn. akt IV CKN 1421/00).
K. Krawczyk, op.cit.
Wyrok SN z dnia 9 października 2002 r. (sygn. akt IV CKN 1421/00).
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
51
nienormalnego, niemieszczącego się w granicach doświadczenia życiowego na skutek nadzwyczajnego zbiegu okoliczności, którego przeciętnie nie bierze się w rachubę. Nie wyłącza normalności w rozumieniu tego przepisu okoliczność,
że mimo identycznych warunków zdarzenia określone następstwo nie zawsze występuje, ani też jego statystyczna
rzadkość. Sformułowanie „normalne następstwo” nie musi oznaczać skutku koniecznego”26. Na ugruntowaną w tym
zakresie linię orzecznictwa wskazuje także wyrok Sądu Najwyższego w brzmieniu: ,,Związek przyczynowy jest kategorią
obiektywną i należy go pojmować jako obiektywne powiązanie ze sobą zjawiska nazwanego „przyczyną” ze zjawiskiem
określonym jako „skutek”. Ustawodawca wprowadzając w art. 361 § 1 k.c. dla potrzeb odpowiedzialności cywilnej
ograniczenie odpowiedzialności tylko za normalne (typowe, występujące zazwyczaj) następstwa działania lub zaniechania, z których szkoda wynikła, nie wprowadza pojęcia związku przyczynowego w rozumieniu prawnym, odmiennego
od istniejącego w rzeczywistości. Ogranicza tylko odpowiedzialność do wskazanych w przepisie normalnych (adekwatnych) następstw. Istnienie związku przyczynowego jako zjawiska obiektywnego jest determinowane określonymi
okolicznościami faktycznymi konkretnej sprawy i dlatego istnienie związku przyczynowego bada się w okolicznościach
faktycznych określonej sprawy”27.
Opisane powyżej sytuacje, obrazują jak bardzo stanowiska ubezpieczycieli odbiegają od wykładni sądu, co wiąże się
z niedopuszczalnym przekraczaniem granic zdrowego rozsądku. W niektórych pismach od ubezpieczycieli można przeczytać, iż związek przyczynowo–skutkowy w opisanych powyżej okolicznościach nie musi zachodzić, gdyż spełnione
zostały przesłanki wyłączenia odpowiedzialności zapisane skrzętnie w o.w.u., co jest wystarczającą podstawą do odmowy wypłaty świadczenia.
Istotnym jest tutaj również, że w obecnym stanie prawnym ciężar udowodnienia związku przyczynowego między
daną okolicznością a zajściem wypadku lub powstaniem szkody albo osiągnięciem przez nią określonych rozmiarów
spoczywa zgodnie z art. 6 k.c. na ubezpieczycielu – co też nie zawsze dochodzi do skutku. Powyższe rozwiązanie ma na
celu ochronę słusznych interesów ubezpieczającego i ubezpieczonego i należy je uznać za normę bezwzględnie wiążącą, jednocześnie znacznie ograniczająca uprawnienia ubezpieczycieli, którzy w poprzednim stanie prawnym nie musieli
wykazywać jakiegokolwiek związku pomiędzy okolicznościami podanymi przez ubezpieczającego a zajściem wypadku.
Tym samym to na ubezpieczycielu ciąży obowiązek wykazania związku przyczynowego między niespełnieniem obowiązków nałożonych na ubezpieczonego a zaistniałą szkodą.
Konieczność istnienia związku przyczynowego pomiędzy możliwością odmowy realizacji świadczenia a wywiązaniem się przez ubezpieczającego z obowiązków umownych zasadniczo nie budzi wątpliwości również w orzecznictwie
sądowym. Przykładowo można wskazać orzeczenie Sądu Najwyższego, w którym stwierdził on, że ,,nie jest sprzeczne z zasadami kodeksu cywilnego postanowienie o.w.u. od kradzieży z włamaniem i rabunku mienia nakładające na
ubezpieczającego obowiązek zachowania rozsądnych środków ostrożności przy zabezpieczeniu mienia, których niedopełnienie uprawnia ubezpieczyciela do odmowy wypłaty świadczenia ubezpieczeniowego w całości lub w części, jeśli
niedopełnienie tych obowiązków miało wpływ na powstanie szkody albo jej rozmiar”28.
26
27
28
Wyrok SN z dnia 28 lutego 2006 r. (sygn. akt III CSK 135/05).
Wyrok SN z dnia 8 grudnia 2005 r. (sygn. akt III CK 298/05).
Wyrok SN z dnia 17 czerwca 1983 r. (sygn. akt I CR 189/83).
52
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
Analiza porównawcza sum gwarancyjnych,
zakresu odpowiedzialności oraz wyłączeń
odpowiedzialności w obowiązkowych
umowach ubezpieczenia odpowiedzialności
cywilnej
Wstęp
Poniższe opracowanie ma charakter przeglądu aktów prawnych, w którym przedstawione będą: podstawy prawne, podmiot zobowiązany do zawarcia umowy,
zakres i wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela oraz sumy gwarancyjne, które
ustalone zostały dla poszczególnych typów obowiązkowych umów ubezpieczenia odMateusz Kościelniak
powiedzialności cywilnej. Przedmiotowa analiza zawężona będzie do obowiązkowych referent prawny w Biurze
umów ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, których obowiązek zawarcia wyni- Rzecznika Ubezpieczonych
ka z ustaw. Katalog obowiązkowych umów ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej
określony jest w art. 4 ustawy z dnia 23 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym oraz Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U.
z 2003 r., nr 124, poz. 1152 z późn. zm.), zwana dalej u.o.u.b.
W myśl powyższego przepisu, obowiązkowymi ubezpieczeniami odpowiedzialności cywilnej są: ubezpieczenie OC
posiadaczy pojazdów mechanicznych, ubezpieczenie OC rolników, ubezpieczenie budynków rolniczych. W pozostałej
części przepis odsyła do ustaw szczegółowych oraz międzynarodowych umów ratyfikowanych przez Rzeczpospolitą
Polską.
Umowy ubezpieczenia OC można podzielić na obowiązkowe (określone w art. 4 u.o.u.b.) oraz dobrowolne (np. ubezpieczenie OC przedsiębiorstwa, OC w życiu prywatnym, OC z tytułu posiadania mienia). Obowiązek zawarcia umowy
ubezpieczenia wynika z nakazu określonego w ustawach oraz umowach międzynarodowych. Intencją ustawodawcy,
który wprowadza przymus zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej wobec określonej kategorii
podmiotów jest przede wszystkim postulat ochrony osób trzecich, którym może zostać wyrządzona szkoda w związku z działaniem lub zaniechaniem tych podmiotów. Należy mieć również na uwadze powszechność świadczenia usług
osób zobowiązanych do zawarcia umowy ubezpieczenia OC i specyficzne ryzyko związane z działalnością, a także wysokość obrotu.
Definicja umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej określona jest w art. 822 § 1 kodeksu cywilnego (Dz. U.
z 1964 r., nr 16, poz. 93). Zgodnie z tym przepisem, przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim,
wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony.
Przedmiotem ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej jest zatem odpowiedzialność sprawcy za szkody wyrządzone osobom trzecim. Źródłem powstania szkody może być delikt sprawcy (np. wyrządzenie szkody osobie trzeciej przez
osobę pracującą w gospodarstwie rolnym) lub niewykonanie bądź nienależyte wykonanie zobowiązania (np. nienależyte prowadzenie sprawy przez pełnomocnika będącego radcą prawnym lub adwokatem, w skutek czego klient poniósł
szkodę majątkową).
Umowa ubezpieczenia odpowiedzialności ma charakter akcesoryjny. Oznacza to zatem, iż odpowiedzialność ubezpieczyciela z tytułu zawartej umowy ubezpieczenia powstaje wówczas, gdy między sprawcą szkody a poszkodowanym
powstał stosunek prawny wynikający z obowiązku naprawienia szkody.
Zasadniczo, zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela tożsamy jest z zakresem odpowiedzialności podmiotu wyrządzającego szkodę. Modyfikacje polegające na zawężeniu zakresu odpowiedzialności ubezpieczyciela określone są
w ustawach, które nakładają obowiązek zawarcia określonej umowy ubezpieczenia, aktach wykonawczych wydanych
na ich podstawie oraz w umowach ubezpieczenia. W stosunku do umów ubezpieczenia OC tzw. „zawodowych” unormowania związane z wyłączeniem odpowiedzialności oraz sumą gwarancyjną znajdują się w rozporządzeniach Ministra
Finansów.
Ubezpieczenie OC posiadaczy pojazdów mechanicznych
Podstawa prawna: ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2003 r., nr 124, poz. 1152) zwana dalej:
u.o.u.b. oraz ustawa z dnia 24 maja 2007 r. o zmianie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
53
Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz ustawy o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. z 2007 r., nr 102, poz. 691).
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: posiadacz pojazdu mechanicznego lub kierujący pojazdem mechanicznym, przed jego rejestracją, jak również posiadacz lub kierujący pojazdem zarejestrowanym za granicą, niedopuszczonym
do ruchu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, posiadacz lub kierujący pojazdem historycznym, od chwili wprowadzenia tych pojazdów do ruchu ( art. 23 u.o.u.b.).
Zakres odpowiedzialności: szkody wyrządzone przez posiadacza lub kierującego pojazdem w związku z ruchem pojazdu, których następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie
mienia (art. 34 u.o.u.b.). Odpowiedzialność cywilna każdej osoby, która kierując pojazdem mechanicznym w okresie
trwania odpowiedzialności ubezpieczeniowej wyrządziła szkodę w związku z ruchem tego pojazdu (art. 35 u.o.u.b.).
Wyłączenia odpowiedzialności: zakład ubezpieczeń nie odpowiada za szkody: polegające na uszkodzeniu, zniszczeniu lub utracie mienia, wyrządzone przez kierującego posiadaczowi pojazdu mechanicznego; dotyczy to również
sytuacji, w której posiadacz pojazdu mechanicznego, którym szkoda została wyrządzona, jest posiadaczem lub współposiadaczem pojazdu mechanicznego, w którym szkoda została wyrządzona; wynikłe w przewożonych za opłatą
ładunkach, przesyłkach lub bagażu, chyba że odpowiedzialność za powstałą szkodę ponosi posiadacz innego pojazdu
mechanicznego, niż pojazd przewożący te przedmioty; polegające na utracie gotówki, biżuterii, papierów wartościowych, wszelkiego rodzaju dokumentów oraz zbiorów filatelistycznych, numizmatycznych i podobnych; polegające na
zanieczyszczeniu lub skażeniu środowiska (art. 38 u.o.u.b.).
Suma gwarancyjna: suma gwarancyjna nie może być niższa niż równowartość w złotych:
1) w przypadku szkód na osobie – 5 000.000 euro w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte ubezpieczeniem bez względu na liczbę poszkodowanych;
2) w przypadku szkód w mieniu – 1 000.000 euro w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte ubezpieczeniem bez względu na liczbę poszkodowanych (art. 36 u.o.u.b.).
Przepisy przejściowe ustawy o zmianie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu
Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz ustawy o działalności ubezpieczeniowej określające sumy gwarancyjne:
1) w odniesieniu do umów zawieranych w okresie do dnia 10 grudnia 2009 r.:
2) w przypadku szkód na osobie – 1 500.000 euro w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte ubezpieczeniem bez względu na liczbę poszkodowanych;
3) w przypadku szkód w mieniu – 300 000 euro w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte ubezpieczeniem bez względu na liczbę poszkodowanych.
W odniesieniu do umów zawieranych w okresie od dnia 11 grudnia 2009 r. do dnia 10 czerwca 2012 r.:
1) w przypadku szkód na osobie – 2 500.000 euro w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte ubezpieczeniem bez względu na liczbę poszkodowanych;
2) w przypadku szkód w mieniu – 500 000 euro w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte ubezpieczeniem bez względu na liczbę poszkodowanych (art. 5 ustawy o zmianie u.o.u.b.).
Ubezpieczenie OC rolników
Podstawa prawna: u.o.u.b.
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: rolnik – osoba fizyczna, w której posiadaniu lub współposiadaniu jest
gospodarstwo rolne (art. 44 w zw. z art. 2 ust. 1 pkt 2). Obowiązek zawarcia umowy powstaje z chwilą objęcia w posiadanie gospodarstwa rolnego.
Zakres odpowiedzialności: ubezpieczeniem objęta jest odpowiedzialność cywilna rolnika oraz każdej osoby, która
pracując w gospodarstwie rolnym w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej wyrządziła szkodę w związku z posiadaniem przez rolnika tego gospodarstwa rolnego (art. 51 u.o.u.b.).
Wyłączenia odpowiedzialności: zakład ubezpieczeń nie odpowiada za szkody: w mieniu, wyrządzone rolnikowi przez
osoby pracujące w jego gospodarstwie rolnym lub pozostające z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym
albo osobom pozostającym z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub pracującym w jego gospodarstwie
rolnym; spowodowane przeniesieniem chorób zakaźnych niepochodzących od zwierząt; w mieniu, spowodowane wadą
towarów dostarczonych przez osobę objętą ubezpieczeniem albo wykonywaniem usług; jeżeli wskutek tych wad nastąpiła szkoda na osobie, zakład ubezpieczeń nie ponosi odpowiedzialności tylko wtedy, gdy osoba objęta ubezpieczeniem
wiedziała o tych wadach; powstałe wskutek uszkodzenia, zniszczenia, utraty lub zaginięcia rzeczy wypożyczonych lub
przyjętych przez osobę objętą ubezpieczeniem OC rolników do użytkowania, przechowania lub naprawy; polegające
na utracie gotówki, biżuterii, dzieł sztuki, papierów wartościowych, wszelkiego rodzaju dokumentów oraz zbiorów
filatelistycznych, numizmatycznych i innych; polegające na zanieczyszczeniu lub skażeniu środowiska; wynikłe z kar
pieniężnych, grzywien sądowych i administracyjnych, a także kar lub grzywien związanych z należnościami wobec budżetu państwa.
54
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
Suma gwarancyjna: analogicznie jak w przypadku obowiązkowej umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej
posiadaczy pojazdów mechanicznych (art. 52 u.o.u.b. wraz z przepisami przejściowymi).
Obowiązkowe ubezpieczenie OC opiekuna
Podstawa prawna: ustawa z dnia 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 (Dz. U. z 2011 r., nr 45, poz.
235).
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: dzienny opiekun w rozumieniu ustawy (art. 36 –40).
Zakres odpowiedzialności: szkody wyrządzone przy sprawowaniu opieki (art. 41).
Wyłączenia odpowiedzialności: brak określenia w ustawie.
Suma gwarancyjna: brak określenia.
Obowiązkowe ubezpieczenie OC podmiotów wykonujących doradztwo podatkowe
Podstawa prawna: ustawa z dnia 25 lutego 2011 r. o doradztwie podatkowym (Dz. U. z 2011 r., nr 41, poz. 213) oraz
rozporządzenie Ministra Finansów, zwanym dalej: MF z dnia 4 grudnia 2003 r. (Dz. U. z 2003 r., nr 211, poz. 2065).
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: doradcy podatkowi wykonujący zawód we własnym imieniu i na własny
rachunek oraz w formie spółek niemających osobowości prawnej oraz podmioty zatrudniające doradców podatkowych
(art. 44 ustawy o doradztwie podatkowym) oraz adwokaci, radcowie prawni oraz biegli rewidenci, jeżeli zatrudniają
doradców podatkowych i nie ubezpieczyli się od odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone przy wykonywaniu
tych zawodów (art. 45 ustawy o doradztwie podatkowym).
Zakres odpowiedzialności: odpowiedzialność cywilna podmiotów wykonujących doradztwo podatkowe za szkody
wyrządzone w następstwie działania lub zaniechania ubezpieczonego, w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej
przy wykonywaniu czynności doradztwa podatkowego określonych w art. 2 ustawy o doradztwie podatkowym.
Wyłączenia odpowiedzialności: ubezpieczenie OC nie obejmuje szkód: polegających na uszkodzeniu, zniszczeniu
lub utracie mienia, wyrządzonych przez ubezpieczonego małżonkowi, wstępnemu, zstępnemu, rodzeństwu, a także
powinowatemu w tej samej linii lub stopniu, osobie pozostającej w stosunku przysposobienia oraz jej małżonkowi,
jak również osobie, z którą ubezpieczony pozostaje we wspólnym pożyciu; wyrządzonych przez ubezpieczonego po
skreśleniu z listy doradców podatkowych lub po wykreśleniu z rejestru osób prawnych uprawnionych do wykonywania
doradztwa podatkowego, chyba że szkoda jest następstwem wykonywania doradztwa podatkowego przed skreśleniem
lub wykreśleniem; polegających na zapłacie kar umownych; powstałych wskutek działań wojennych, stanu wojennego,
rozruchów i zamieszek, a także aktów terroru (§ 2 ust. 2 rozporządzenia).
Suma gwarancyjna: minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego
skutki są objęte umową ubezpieczenia OC, wynosi równowartość w złotych 10 000 euro (§ 4 ust. 1 rozporządzenia).
Obowiązkowe ubezpieczenie OC rzeczoznawcy majątkowego
Podstawa prawna: ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2010 r., nr 102, poz.
651), zwana dalej: u.o.g.n. oraz rozporządzenie MF z dnia 12 października 2010 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej rzeczoznawcy majątkowego (Dz. U. z 2010 r., nr 205, poz. 1357).
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: rzeczoznawca majątkowy ( art. 175 ust. 4 u.o.g.n.).
Zakres odpowiedzialności: odpowiedzialność cywilna rzeczoznawcy majątkowego za szkody wyrządzone w następstwie działania lub zaniechania ubezpieczonego, w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej, w związku
z wykonywaniem czynności, o których mowa w art. 174 ust. 3 i 3a ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (§ 2 ust. 1 rozporządzenia).
Wyłączenia odpowiedzialności: ubezpieczenie OC nie obejmuje szkód: polegających na uszkodzeniu, zniszczeniu
lub utracie rzeczy, wyrządzonych przez ubezpieczonego małżonkowi, wstępnemu, zstępnemu, rodzeństwu, a także
powinowatemu w tej samej linii lub stopniu, osobie pozostającej w stosunku przysposobienia oraz jej małżonkowi, jak
również osobie, z którą ubezpieczony pozostaje we wspólnym pożyciu; wyrządzonych przez ubezpieczonego po pozbawieniu go uprawnień zawodowych, a także w okresie zawieszenia wykonywania uprawnień zawodowych, chyba że
szkoda jest następstwem wykonywania uprawnień zawodowych, przed ich pozbawieniem lub zawieszeniem; polegających na zapłacie kar umownych; powstałych wskutek działań wojennych, rozruchów i zamieszek, a także aktów terroru
(§ 2 ust. 2 rozporządzenia).
Suma gwarancyjna: minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC, w odniesieniu do jednego zdarzenia oraz
wszystkich zdarzeń, których skutki są objęte umową ubezpieczenia OC, wynosi równowartość w złotych 25 000 euro
(§ 4 rozporządzenia).
Obowiązkowe ubezpieczenie OC pośrednika w obrocie nieruchomościami
Podstawa prawna: u.o.g.n. oraz rozporządzenie MF z dnia 12 października 2010 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej pośrednika w obrocie nieruchomościami (Dz. U. z 2010 r., nr 205, poz. 1358).
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
55
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: pośrednik w obrocie nieruchomościami (art. 181 ust. 3 u.o.g.n.).
Zakres odpowiedzialności: odpowiedzialność cywilna pośrednika w obrocie nieruchomościami za szkody wyrządzone w następstwie działania lub zaniechania ubezpieczonego, w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej, w związku
z wykonywaniem czynności, o których mowa w art. 180 ust. 1 i 1a u.o.g.n. (§ 2 ust. 1 rozporządzenia).
Wyłączenia odpowiedzialności: ubezpieczenie OC nie obejmuje szkód: polegających na uszkodzeniu, zniszczeniu
lub utracie rzeczy, wyrządzonych przez ubezpieczonego małżonkowi, wstępnemu, zstępnemu, rodzeństwu, a także
powinowatemu w tej samej linii lub stopniu, osobie pozostającej w stosunku przysposobienia oraz jej małżonkowi, jak
również osobie, z którą ubezpieczony pozostaje we wspólnym pożyciu; wyrządzonych przez ubezpieczonego po pozbawieniu go licencji zawodowej, a także w okresie zawieszenia licencji zawodowej, chyba że szkoda jest następstwem
wykonywania czynności, o których mowa w art. 180 ust. 1 i 1a ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami, przed pozbawieniem lub zawieszeniem licencji; polegających na zapłacie kar umownych; powstałych
wskutek działań wojennych, rozruchów i zamieszek, a także aktów terroru (§ 2 ust. 3 rozporządzenia).
Suma gwarancyjna: minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC, w odniesieniu do jednego zdarzenia oraz
wszystkich zdarzeń, których skutki są objęte umową ubezpieczenia OC, wynosi równowartość w złotych 25 000 euro
(§ 4 ust. 1 rozporządzenia).
Obowiązkowe ubezpieczenie OC zarządcy nieruchomości
Podstawa prawna: u.o.g.n. oraz rozporządzenie MF z dnia 12 grudnia 2010 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zarządcy nieruchomości (Dz. U. z 2010 r., nr 205 poz. 1359).
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: zarządca nieruchomości (określony w art. 184 u.o.g.n.).
Zakres odpowiedzialności: odpowiedzialność cywilna zarządcy nieruchomości za szkody wyrządzone w następstwie
działania lub zaniechania ubezpieczonego, w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej, w związku z wykonywaniem
czynności, o których mowa w art. 185 ust. 1 i 1a u.o.g.n. oraz odpowiedzialność cywilna zarządcy za szkody wyrządzone
działaniem lub zaniechaniem osób, które wykonują czynności i pozostają pod nadzorem zarządcy (§ 2 ust. 1 i 2 rozporządzenia).
Wyłączenia odpowiedzialności: ubezpieczenie OC nie obejmuje szkód: polegających na uszkodzeniu, zniszczeniu
lub utracie rzeczy, wyrządzonych przez ubezpieczonego małżonkowi, wstępnemu, zstępnemu, rodzeństwu, a także
powinowatemu w tej samej linii lub stopniu, osobie pozostającej w stosunku przysposobienia oraz jej małżonkowi, jak
również osobie, z którą ubezpieczony pozostaje we wspólnym pożyciu; wyrządzonych przez ubezpieczonego po pozbawieniu go licencji zawodowej, a także w okresie zawieszenia licencji zawodowej, chyba że szkoda jest następstwem
wykonywania czynności, o których mowa w art. 185 ust. 1 i 1a u.o.g.n., przed pozbawieniem lub zawieszeniem licencji;
polegających na zapłacie kar umownych; powstałych wskutek działań wojennych, rozruchów i zamieszek, a także aktów terroru (§ 2 ust. 3 rozporządzenia).
Suma gwarancyjna: minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC, w odniesieniu do jednego zdarzenia oraz
wszystkich zdarzeń, których skutki są objęte umową ubezpieczenia OC, wynosi równowartość w złotych 50 000 euro
(§ 4 rozporządzenia).
Obowiązkowe ubezpieczenie OC radców prawnych
Podstawa prawna: ustawa z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz. U. z 2010 r., nr 10, poz. 65) oraz rozporządzenie MF z dnia 11 grudnia 2003 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej radców
prawnych (Dz. U. z 2003 r., nr 217, poz. 2135).
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: radca prawny wykonywujący zawód (art. 27 ustawy o radcach prawnych).
Zakres odpowiedzialności: odpowiedzialność cywilna radcy prawnego za szkody wyrządzone w następstwie działania lub zaniechania ubezpieczonego, w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej, podczas wykonywania czynności
radcy prawnego, o których mowa w art. 4 ust. 1 i art. 6 ust. 1 ustawy o radcach prawnych (§ 2 ust. 1 rozporządzenia).
Wyłączenia odpowiedzialności: ubezpieczenie OC nie obejmuje szkód: polegających na uszkodzeniu, zniszczeniu
lub utracie mienia, wyrządzonych przez ubezpieczonego małżonkowi, wstępnemu, zstępnemu, rodzeństwu, a także
powinowatemu w tej samej linii lub stopniu, osobie pozostającej w stosunku przysposobienia oraz jej małżonkowi, jak
również osobie, z którą ubezpieczony pozostaje we wspólnym pożyciu, lub innemu ubezpieczonemu będącemu wspólnikiem; wyrządzonych przez ubezpieczonego po skreśleniu z listy radców prawnych, a także w okresie zawieszenia
prawa do wykonywania zawodu, chyba że szkoda jest następstwem wykonywania zawodu przed skreśleniem lub zawieszeniem; powstałych wskutek działań wojennych, stanu wojennego, rozruchów i zamieszek, a także aktów terroru
(§ 2 ust. 2 rozporządzenia).
Suma gwarancyjna: minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC, w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego
skutki są objęte umową ubezpieczenia, wynosi równowartość w złotych 50 000 euro (§ 4 ust. 1 rozporządzenia).
56
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
Obowiązkowe ubezpieczenie OC adwokatów
Podstawa prawna: ustawa z dnia 26 maja 1982 r. – Prawo o adwokaturze (Dz. U. z 2009 r., nr 146, poz. 1188) oraz
rozporządzenie MF z dnia 11 grudnia 2003 r. (Dz. U. z 2003 r., nr 217, poz. 2134).
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: adwokat (art. 8a ust. 1 ustawy – Prawo o adwokaturze).
Zakres odpowiedzialności: odpowiedzialność cywilna adwokata za szkody wyrządzone w następstwie działania lub
zaniechania ubezpieczonego, w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej, podczas wykonywania czynności adwokata, o których mowa w art. 4 ust. 1 ustawy – Prawo o adwokaturze (§ 2 ust. 1 rozporządzenia).
Wyłączenia odpowiedzialności: ubezpieczenie OC nie obejmuje szkód: polegających na uszkodzeniu, zniszczeniu
lub utracie mienia, wyrządzonych przez ubezpieczonego małżonkowi, wstępnemu, zstępnemu, rodzeństwu, a także
powinowatemu w tej samej linii lub stopniu, osobie pozostającej w stosunku przysposobienia oraz jej małżonkowi, jak
również osobie, z którą ubezpieczony pozostaje we wspólnym pożyciu, lub innemu ubezpieczonemu będącemu wspólnikiem; wyrządzonych przez ubezpieczonego po skreśleniu z listy adwokatów, a także w okresie zawieszenia prawa do
wykonywania zawodu, chyba że szkoda jest następstwem wykonywania zawodu przed skreśleniem lub zawieszeniem;
powstałych wskutek działań wojennych, stanu wojennego, rozruchów i zamieszek, a także aktów terroru (§ 2 ust. 2
rozporządzenia).
Suma gwarancyjna: minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC, w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego
skutki są objęte umową ubezpieczenia OC, wynosi równowartość w złotych 50 000 euro (§ 4 rozporządzenia).
Obowiązkowe ubezpieczenie OC podmiotów uprawnionych do badania sprawozdań finansowych
Podstawa prawna: ustawa z dnia 7 maja 2009 r. o biegłych rewidentach i ich samorządzie, podmiotach uprawnionych do badania sprawozdań finansowych oraz o nadzorze publicznym (Dz. U. z 2009 r., nr 77, poz. 649) zwana dalej;
u.o.b.r. oraz rozporządzenie MF z dnia 3 grudnia 2009 r. (Dz. U. z 2009 r., nr 205, poz. 1583).
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: podmiot uprawniony do badania sprawozdań finansowych określony
w art. 48 u.o.b.r. (art. 50 u.o.b.r. w zw. z § 1 rozporządzenia).
Zakres odpowiedzialności: odpowiedzialność cywilna podmiotów uprawnionych do badania sprawozdań finansowych, za szkody będące następstwem działania lub zaniechania ubezpieczonego lub osoby, za którą ponosi
odpowiedzialność, w związku z prowadzoną działalnością zawodową, które miało miejsce w okresie ubezpieczenia (§ 2
ust. 1 rozporządzenia).
Wyłączenia odpowiedzialności: ubezpieczenie OC nie obejmuje szkód: polegających na uszkodzeniu, zniszczeniu
lub utracie rzeczy, wyrządzonych przez ubezpieczonego małżonkowi, wstępnemu, zstępnemu, rodzeństwu, a także
powinowatemu w tej samej linii lub stopniu, osobie pozostającej w stosunku przysposobienia oraz jej małżonkowi, jak
również osobie, z którą ubezpieczony pozostaje we wspólnym pożyciu; wyrządzonych przez ubezpieczonego po skreśleniu z listy podmiotów uprawnionych do badania sprawozdań finansowych; polegających na zapłacie kar umownych;
powstałych wskutek działań wojennych, rozruchów i zamieszek, a także aktów terroru (§ 2 ust. 2 rozporządzenia).
Suma gwarancyjna: minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC w odniesieniu do jednego zdarzenia i wszystkich zdarzeń w okresie ubezpieczenia nie dłuższym niż 12 miesięcy, których skutki są objęte umową ubezpieczenia
OC, wynosi równowartość w złotych 400 000 euro, jeżeli przedmiotem działalności są czynności rewizji finansowej.
Minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte umową
ubezpieczenia OC, zależna jest od przedmiotu działalności podmiotów uprawnionych do badania sprawozdań finansowych i wynosi równowartość w złotych:
1) 10 000 euro – jeżeli przedmiotem działalności jest usługowe prowadzenie ksiąg rachunkowych i podatkowych;
2) 10 000 euro – jeżeli przedmiotem działalności jest doradztwo podatkowe;
3) 10 000 euro – jeżeli przedmiotem działalności jest prowadzenie postępowania upadłościowego lub likwidacyjnego;
4) 2 000 euro – jeżeli przedmiotem działalności jest działalność wydawnicza lub szkoleniowa w zakresie rachunkowości, rewizji finansowej i podatków;
5) 10 000 euro – jeżeli przedmiotem działalności jest wykonywanie ekspertyz lub opinii ekonomiczno–finansowych;
6) 10 000 euro – jeżeli przedmiotem działalności jest świadczenie usług atestacyjnych, doradztwa lub zarządzania,
wymagających posiadania wiedzy z dziedziny rachunkowości lub rewizji finansowej;
7) 10 000 euro – jeżeli przedmiotem działalności jest świadczenie usług przewidzianych standardami rewizji finansowej, a także innych usług zastrzeżonych w odrębnych przepisach do wykonywania przez biegłych rewidentów (§ 4
ust. 1 oraz 2 rozporządzenia).
Obowiązkowe ubezpieczenie OC organizatorów imprezy masowej
Podstawa prawna: ustawa z dnia 20 marca 2009 r. o bezpieczeństwie imprez masowych (Dz. U. z 2009 r., nr 62, poz.
504) oraz rozporządzenie MF z dnia 11 marca 2010 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej organizatorów imprez masowych (Dz. U. z 2010 r., nr 54, poz. 323).
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
57
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: organizatorzy imprez masowych.
Zakres odpowiedzialności: odpowiedzialność cywilna organizatora imprezy masowej za szkody wyrządzone osobom
uczestniczącym w imprezie masowej (art. 53 ustawy w zw. z § 2 ust. 1 rozporządzenia).
Wyłączenia odpowiedzialności: ubezpieczenie OC nie obejmuje szkód: polegających na uszkodzeniu, zniszczeniu
lub utracie rzeczy, wyrządzonych przez ubezpieczonego małżonkowi, wstępnemu, zstępnemu, rodzeństwu, a także
powinowatemu w tej samej linii lub stopniu, osobie pozostającej w stosunku przysposobienia oraz jej małżonkowi, jak
również osobie, z którą ubezpieczony pozostaje we wspólnym pożyciu; polegających na zapłacie kar umownych; powstałych wskutek działań wojennych (§ 2 ust. 1 rozporządzenia).
Suma gwarancyjna: wysokość sumy gwarancyjnej uzależniona jest od typu i charakteru imprezy masowej. Wartości
podane są w § 4 oraz 5 rozporządzenia w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej organizatorów imprez masowych.
Obowiązkowe ubezpieczenie OC notariuszy
Podstawa prawna: ustawa z dnia 14 lutego 1991 r. – Prawo o notariacie oraz rozporządzenie MF z dnia 11 grudnia
2003 r. (Dz. U. z 2003 r., nr 218, poz. 2148).
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: notariusz (art. 19a ustawy – Prawo o notariacie).
Zakres odpowiedzialności: odpowiedzialność cywilna notariusza za szkody wyrządzone w następstwie działania lub
zaniechania ubezpieczonego, w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej, podczas wykonywania czynności notariusza, o których mowa w art. 1 ust. 1 ustawy – Prawo o notariacie ( § 2 ust. 1 rozporządzenia).
Wyłączenia odpowiedzialności: ubezpieczenie nie obejmuje szkód: polegających na uszkodzeniu, zniszczeniu lub
utracie mienia, wyrządzonych przez ubezpieczonego małżonkowi, wstępnemu, zstępnemu, rodzeństwu, a także powinowatemu w tej samej linii lub stopniu, osobie pozostającej w stosunku przysposobienia oraz jej małżonkowi, jak
również osobie, z którą ubezpieczony pozostaje we wspólnym pożyciu, lub innemu ubezpieczonemu będącemu wspólnikiem; wyrządzonych przez ubezpieczonego po skreśleniu z listy notariuszy, a także w okresie zawieszenia prawa do
wykonywania zawodu, chyba że szkoda jest następstwem wykonywania zawodu przed skreśleniem lub zawieszeniem;
powstałych wskutek działań wojennych, stanu wojennego, rozruchów i zamieszek, a także aktów terroru (§ 2 ust. 2
rozporządzenia).
Suma gwarancyjna: minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC, w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego
skutki są objęte umową ubezpieczenia OC, oraz w odniesieniu do wszystkich takich zdarzeń, w okresie ubezpieczenia,
wynosi równowartość w złotych 50 000 euro.
Obowiązkowe ubezpieczenie OC świadczeniodawcy udzielającego świadczeń opieki zdrowotnej
Podstawa prawna: ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków
publicznych (Dz. U. z 2008 r., nr 164, poz. 1027) oraz rozporządzenie MF z dnia 28 grudnia 2007 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej świadczeniodawcy udzielającego świadczeń opieki zdrowotnej (Dz. U.
z 2008 r., nr 3, poz. 10).
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: świadczeniodawca, który udziela świadczenia opieki zdrowotnej (definicja świadczeniodawcy określona w art. 5 pkt 41 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków
publicznych).
Zakres odpowiedzialności: odpowiedzialność cywilna świadczeniodawcy udzielającego świadczeń opieki zdrowotnej, za szkody wyrządzone w następstwie działania lub zaniechania ubezpieczonego, w okresie trwania ochrony
ubezpieczeniowej, podczas udzielania świadczeń opieki zdrowotnej wykonywanych na podstawie umowy o udzielanie
świadczeń opieki zdrowotnej (§ 2 ust. 1 rozporządzenia).
Wyłączenia odpowiedzialności: ubezpieczenie nie obejmuje szkód: polegających na uszkodzeniu, zniszczeniu lub
utracie mienia; polegających na zapłacie kar umownych; powstałych wskutek działań wojennych, stanu wojennego,
rozruchów i zamieszek, a także aktów terroru (§ 2 ust. 2 rozporządzenia).
Suma gwarancyjna: minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC wynosi równowartość w złotych:
1) 46 500 euro na jedno zdarzenie i 275 000 euro na wszystkie zdarzenia, których skutki objęte są umową ubezpieczenia OC, w odniesieniu do:
a) zakładów opieki zdrowotnej;
b) osób wykonujących zawód medyczny w ramach indywidualnej praktyki lub indywidualnej specjalistycznej praktyki lekarskiej na zasadach określonych w odrębnych przepisach;
c) grupowej praktyki lekarskiej prowadzonej na zasadach określonych w odrębnych przepisach;
2) 25 000 euro na jedno zdarzenie i 140 000 euro na wszystkie zdarzenia, których skutki objęte są umową ubezpieczenia OC, w odniesieniu do:
a) osób wykonujących zawód medyczny w ramach indywidualnej praktyki lub indywidualnej specjalistycznej praktyki pielęgniarek, położnych na zasadach określonych w odrębnych przepisach;
58
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
b) grupowej praktyki pielęgniarek, położnych prowadzących działalność na zasadach określonych w odrębnych
przepisach;
3) 12 000 euro na jedno zdarzenie i 67 500 euro na wszystkie zdarzenia, których skutki objęte są umową ubezpieczenia OC, w odniesieniu do:
a) osób legitymujących się nabyciem fachowych uprawnień do udzielania świadczeń zdrowotnych w określonym
zakresie lub w określonej dziedzinie medycyny, które dysponują lokalem oraz aparaturą i sprzętem medycznym, odpowiadającym wymaganiom przewidzianym dla zakładów opieki zdrowotnej, oraz spełniają warunki
określone w przepisach o swobodzie działalności gospodarczej;
b) podmiotów realizujących w ramach umów wyłącznie czynności z zakresu zaopatrzenia w środki pomocnicze
i wyroby medyczne będące przedmiotami ortopedycznymi (§4 rozporządzenia).
Obowiązkowe ubezpieczenie OC badacza i sponsora
Podstawa prawna: ustawa z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2008 r., nr 45, poz. 271) oraz
rozporządzenie MF z dnia 30 kwietnia 2004 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej
badacza i sponsora (Dz. U. z 2004 r., nr 101, poz. 1034).
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: sponsor oraz badacz (definicja legalna podana w art. 2 ustawy – Prawo
farmaceutyczne).
Zakres odpowiedzialności: odpowiedzialność cywilna badacza i sponsora za spowodowanie uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia lub śmierci uczestnika badania klinicznego w wyniku działania lub zaniechania ubezpieczonego lub osób,
za które ponosi on odpowiedzialność, w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej, wyrządzone w związku z prowadzeniem badania klinicznego (§ 2 ust. 1 rozporządzenia).
Wyłączenia odpowiedzialności: ubezpieczenie OC nie obejmuje szkód: polegających na uszkodzeniu, zniszczeniu lub
utracie mienia; wynikających z powstania uzależnienia u uczestnika badania klinicznego, jeżeli możliwość powstania
uzależnienia była przedstawiona na piśmie uczestnikowi badania klinicznego w chwili rozpoczęcia badania klinicznego;
bezpośrednio lub pośrednio spowodowanych przez azbest lub z nim związanych; polegających na zapłacie kar umownych; powstałych wskutek działań wojennych, stanu wojennego, rozruchów i zamieszek, a także aktów terroru (§ 2 ust.
2 rozporządzenia).
Suma gwarancyjna: minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC, w odniesieniu do jednego zdarzenia oraz
wszystkich zdarzeń, których skutki są objęte umową ubezpieczenia OC, zależy od liczby uczestników badania klinicznego
przyjmujących badany produkt leczniczy lub znajdujących się w grupie kontrolnej i wynosi równowartość w złotych:
a) 500 000 euro – jeżeli w badaniu uczestniczy do 10 osób;
b) 1 000.000 euro – jeżeli w badaniu uczestniczy od 11 do 25 osób;
c) 2 000.000 euro – jeżeli w badaniu uczestniczy od 26 do 50 osób;
d) 4 000.000 euro – jeżeli w badaniu uczestniczy od 51 do 100 osób;
e) 5 000.000 euro – jeżeli w badaniu uczestniczy ponad 100 osób.
Minimalna suma gwarancyjna, o której mowa wyżej, określona jest łącznie w odniesieniu do sponsora i badaczy
uczestniczących w badaniu klinicznym (§ 4 rozporządzenia).
Obowiązkowe ubezpieczenie OC osoby eksploatującej urządzenie jądrowe
Podstawa prawna: ustawa z dnia 29 listopada 2000 r. – Prawo atomowe (Dz. U. z 2007 r., nr 42 poz. 276) oraz rozporządzenie MF z dnia 23 kwietnia 2004 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej osoby
eksploatującej urządzenie jądrowe (Dz. U. z 2004 r., nr 94, poz. 909).
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: osoba, która eksploatuje urządzenie jądrowe.
Zakres odpowiedzialności: odpowiedzialność cywilna osoby eksploatującej urządzenie jądrowe za szkody jądrowe
wyrządzone w następstwie działania lub zaniechania ubezpieczonego, w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej,
wynikłe w związku z eksploatacją przez tę osobę urządzenia jądrowego (§ 2 ust. 1 rozporządzenia).
Wyłączenia odpowiedzialności: ubezpieczenie OC nie obejmuje szkód powstałych wskutek działań wojennych, stanu wojennego, rozruchów i zamieszek, a także aktów terroru (§ 2 ust. 2 rozporządzenia).
Suma gwarancyjna: minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego
skutki są objęte umową ubezpieczenia OC, wynosi dla:
1) reaktora jądrowego, z wyjątkiem reaktora wykorzystywanego w środkach transportu morskiego lub lotniczego
jako źródło mocy, bądź napędu, bądź w innym celu:
a) reaktora badawczego, doświadczalnego i innego reaktora jądrowego o mocy do 30 megawatów (MW) – równowartość w złotych 400 000 SDR1;
b) pozostałych reaktorów jądrowych – równowartość w złotych 150 000 SDR;
1
Special Drawing Rights – międzynarodowa jednostka rozrachunkowa, umowna jednostka monetarna, mająca charakter pieniądza bezgotówkowego, czyli istniejącego wyłącznie w postaci zapisów księgowych na bankowych rachunkach depozytowych.
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
59
2) zakładu używającego paliwa jądrowego do produkcji materiału jądrowego lub zakładu przetwarzania materiału
jądrowego, łącznie z zakładem przerobu wypalonego paliwa jądrowego – równowartość w złotych 150.000.000
SDR;
3) urządzenia, w którym jest przechowywany lub składowany materiał jądrowy, z wyjątkiem przechowywania związanego z przewozem tego materiału w przypadku:
a) przechowalników wypalonego paliwa jądrowego – równowartość w złotych 45 000 SDR;
b) przechowalników i składowisk odpadów promieniotwórczych, zawierających materiały jądrowe – równowartość w złotych 20 000 SDR (§ 4 rozporządzenia).
Obowiązkowe ubezpieczenie OC podmiotu przyjmujące zamówienie na świadczenie zdrowotne
Podstawa prawna: ustawa z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz. U. z 2007 r., nr 14, poz. 89)
oraz rozporządzenie MF z dnia 23 grudnia 2004 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej
podmiotu przyjmującego zamówienie na świadczenia zdrowotne (Dz. U. z 2004 r., nr 283, poz. 2825).
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: podmiot przyjmujący zamówienie na świadczenie zdrowotne (art. 35
ust. 1 pkt 1–3 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej).
Zakres odpowiedzialności: odpowiedzialność cywilna podmiotu przyjmującego zamówienie na świadczenia zdrowotne za szkody wyrządzone przez działanie lub zaniechanie ubezpieczonego, w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej,
podczas udzielania tych świadczeń, w których następstwie została wyrządzona szkoda (§ 2 ust. 1 rozporządzenia).
Wyłączenia odpowiedzialności: ubezpieczenie nie obejmuje szkód: polegających na uszkodzeniu, zniszczeniu lub
utracie mienia; powstałych w wyniku nałożenia kar umownych; powstałych wskutek działań wojennych, stanu wojennego, rozruchów i zamieszek, a także aktów terroru (§ 2 ust. 2 rozporządzenia).
Suma gwarancyjna: minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego
skutki objęte są umową ubezpieczenia OC, wynosi równowartość w złotych:
1) 46 500 euro w odniesieniu do:
a) niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej;
b) osób wykonujących zawód medyczny w ramach indywidualnej praktyki lub indywidualnej specjalistycznej praktyki lekarskiej na zasadach określonych w odrębnych przepisach;
c) grupowej praktyki lekarskiej prowadzącej działalność na zasadach określonych w odrębnych przepisach;
2) 25 000 euro w odniesieniu do:
a) osób wykonujących zawód medyczny w ramach indywidualnej praktyki lub indywidualnej specjalistycznej praktyki pielęgniarek, położnych na zasadach określonych w odrębnych przepisach;
b) grupowej praktyki pielęgniarek, położnych prowadzących działalność na zasadach określonych w odrębnych
przepisach;
3) 12 000 euro w odniesieniu do osób legitymujących się nabyciem fachowych kwalifikacji do udzielania świadczeń
zdrowotnych w określonym zakresie lub w określonej dziedzinie medycyny, które dysponują lokalem oraz aparaturą i sprzętem medycznym, odpowiadającym wymaganiom przewidzianym dla zakładów opieki zdrowotnej, oraz
spełniają warunki określone w przepisach o działalności gospodarczej (§ 4 rozporządzenia).
Obowiązkowe ubezpieczenie OC komorników sądowych
Podstawa prawna: ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji (Dz. U. z 2006 r., nr 167, poz.
1191) oraz rozporządzenie MF z dnia 24 grudnia 2003 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności
cywilnej komorników sądowych.
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: komornik sądowy w rozumieniu art. 1 ustawy o komornikach sądowych
i egzekucji.
Zakres odpowiedzialności: odpowiedzialność cywilna komorników sądowych za szkody wyrządzone w następstwie
działania lub zaniechania ubezpieczonego, w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej, w związku z ich działalnością
egzekucyjną. W przypadku, gdy komornik zatrudnia pracowników, ubezpieczeniem OC jest objęta również odpowiedzialność cywilna komornika za szkody, które mogą zostać wyrządzone działaniem jego pracowników w związku
z postępowaniem egzekucyjnym (§ 2 ust. 1–2 rozporządzenia).
Wyłączenia odpowiedzialności: ubezpieczenie OC nie obejmuje szkód: polegających na uszkodzeniu, zniszczeniu
lub utracie mienia, wyrządzonych przez ubezpieczonego małżonkowi, wstępnemu, zstępnemu, rodzeństwu, a także
powinowatemu w tej samej linii lub stopniu, osobie pozostającej w stosunku przysposobienia oraz jej małżonkowi, jak
również osobie, z którą ubezpieczony pozostaje we wspólnym pożyciu, albo pracownikowi; wyrządzonych przez ubezpieczonego po odwołaniu komornika, chyba że szkoda jest następstwem wykonywania działalności egzekucyjnej przed
odwołaniem; powstałych wskutek działań wojennych, stanu wojennego, rozruchów i zamieszek, a także aktów terroru
(§ 2 ust. 3 rozporządzenia).
60
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
Suma gwarancyjna: minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC, w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego
skutki są objęte umową ubezpieczenia OC, wynosi równowartość w złotych 100 000 euro (§ 4 rozporządzenia).
Obowiązkowe ubezpieczenie OC z tytułu wykonywania czynności agencyjnych
Podstawa prawna: ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o pośrednictwie ubezpieczeniowym (Dz. U. z 2003 r., nr 124, poz.
1152) oraz rozporządzenie MF z dnia 23 czerwca 2005 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności
cywilnej z tytułu wykonywania czynności agencyjnych (Dz. U. z 2005 r., nr 122, poz.1027).
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: agent ubezpieczeniowy.
Zakres odpowiedzialności: odpowiedzialność cywilna agenta ubezpieczeniowego, wykonującego czynności agencyjne na rzecz więcej niż jednego zakładu ubezpieczeń w zakresie tego samego działu ubezpieczeń, zgodnie z załącznikiem
do ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. z 2003 r., nr 124, poz. 1151), za szkody wyrządzone w następstwie działania lub zaniechania ubezpieczonego, w okresie ubezpieczenia, w związku z wykonywaniem
czynności agencyjnych, o których mowa w art. 4 pkt 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o pośrednictwie ubezpieczeniowym. Ubezpieczeniem OC są objęte również szkody wyrządzone przez osoby, przy pomocy których ubezpieczony
wykonuje czynności agencyjne (§ 2 ust. 1 i 2 rozporządzenia).
Wyłączenia odpowiedzialności: ubezpieczenie OC nie obejmuje szkód: wyrządzonych przez ubezpieczonego osobom
zatrudnionym przez ubezpieczonego na podstawie umowy o pracę lub osobom, przy pomocy których ubezpieczony
wykonuje czynności agencyjne; polegających na uszkodzeniu, zniszczeniu lub utracie mienia wyrządzonych przez ubezpieczonego lub osobę, przy pomocy której ubezpieczony wykonuje czynności agencyjne, małżonkowi, wstępnemu,
zstępnemu, rodzeństwu, a także powinowatemu w tej samej linii lub stopniu, osobie pozostającej w stosunku przysposobienia oraz jej małżonkowi lub osobie, z którą ubezpieczony lub osoba, przy pomocy której ubezpieczony wykonuje
czynności agencyjne, pozostaje we wspólnym pożyciu; polegających na zapłacie kar umownych; powstałych wskutek
działań wojennych, stanu wojennego, rozruchów i zamieszek, a także aktów terroru (§ 2 ust. 3 rozporządzenia).
Suma gwarancyjna: Minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC wynosi równowartość w złotych 1 000.000
euro w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte umową ubezpieczenia OC oraz 1 500.000 euro w odniesieniu do wszystkich takich zdarzeń (§ 4 rozporządzenia).
Obowiązkowe ubezpieczenie OC z tytułu wykonywania działalności brokerskiej
Podstawa prawna: ustawa o pośrednictwie ubezpieczeniowym oraz rozporządzenie MF z dnia 24 czerwca 2005 r.
w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej z tytułu wykonywania działalności brokerskiej
(Dz. U. z 2005 r., nr 122, poz. 1028).
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: broker ubezpieczeniowy (art. 20 w zw. z art. 22 ustawy o pośrednictwie
ubezpieczeniowym).
Zakres odpowiedzialności: odpowiedzialność cywilna brokera ubezpieczeniowego za szkody wyrządzone w następstwie działania lub zaniechania ubezpieczonego, w okresie ubezpieczenia, w związku z wykonywaniem działalności
brokerskiej, o której mowa w art. 4 pkt 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o pośrednictwie ubezpieczeniowym. Ubezpieczeniem OC są objęte również szkody wyrządzone przez osoby, przez które ubezpieczony wykonuje czynności
brokerskie (§ 2 ust. 1 i 2 rozporządzenia).
Wyłączenia odpowiedzialności: ubezpieczenie nie obejmuje szkód: wyrządzonych przez ubezpieczonego osobom
zatrudnionym przez ubezpieczonego na podstawie umowy o pracę lub osobom, przez które ubezpieczony wykonuje
czynności brokerskie; polegających na uszkodzeniu, zniszczeniu lub utracie mienia wyrządzonych przez ubezpieczonego lub osobę, przez którą ubezpieczony wykonuje czynności brokerskie, małżonkowi, wstępnemu, zstępnemu,
rodzeństwu, a także powinowatemu w tej samej linii lub stopniu, osobie pozostającej w stosunku przysposobienia oraz
jej małżonkowi, jak również osobie, z którą ubezpieczony lub osoba, przez którą ubezpieczony wykonuje czynności
brokerskie, pozostaje we wspólnym pożyciu; polegających na zapłacie kar umownych; powstałych wskutek działań wojennych, stanu wojennego, rozruchów i zamieszek, a także aktów terroru (§ 2 ust. 3 rozporządzenia).
Suma gwarancyjna: minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC wynosi równowartość w złotych 1 000.000
euro w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte umową ubezpieczenia OC, oraz 1 500.000 euro
w odniesieniu do wszystkich takich zdarzeń. Kwota, o której mowa wyżej, ustalana jest przy zastosowaniu kursu średniego euro ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski po raz pierwszy w roku, w którym umowa ubezpieczenia OC
została zawarta (§ 4 rozporządzenia).
Obowiązkowe ubezpieczenie OC za szkody wyrządzone przy świadczeniu pomocy prawnej przez prawników
zagranicznych
Podstawa prawna: ustawa z dnia 5 lipca 2002 r. o świadczeniu przez prawników zagranicznych pomocy prawnej
w Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2002 r., nr 126, poz.1069).
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
61
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: prawnik zagraniczny określony w art. 2 pkt 1 ustawy o świadczeniu
przez prawników zagranicznych pomocy prawnej w Rzeczypospolitej Polskiej.
Zakres odpowiedzialności: ubezpieczenie określone jest na zasadach obowiązujących adwokatów lub na zasadach
obowiązujących radców prawnych, w zależności od tego, na którą listę prawnik zagraniczny jest wpisany (art. 11 ustawy o świadczeniu przez prawników zagranicznych pomocy prawnej w Rzeczypospolitej Polskiej).
Wyłączenia odpowiedzialności: na zasadach jw.
Suma gwarancyjna: jw.
Obowiązkowe ubezpieczenie OC przedsiębiorcy za szkody wyrządzone podczas wykonywania czynności detektywa
Podstawa prawna: ustawa z dnia 6 lipca 2001 r. o usługach detektywistycznych (Dz. U. z 2002 r., nr 12, poz. 110)
oraz rozporządzenie MF z dnia 19 grudnia 2003 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej
przedsiębiorcy za szkody wyrządzone podczas wykonywania czynności detektywa (Dz. U. z 2003 r., nr 229, poz. 2283).
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: przedsiębiorca wykonujący działalność gospodarczą w zakresie usług
detektywistycznych.
Zakres odpowiedzialności: ubezpieczeniem OC jest objęta odpowiedzialność cywilna przedsiębiorcy za szkody wyrządzone w następstwie działania lub zaniechania detektywa, w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej, podczas
wykonywania czynności detektywa (§ 2 ust. 1 rozporządzenia).
Wyłączenia odpowiedzialności: ubezpieczenie nie obejmuje szkód: polegających na uszkodzeniu, zniszczeniu lub
utracie mienia, wyrządzonych przez detektywa małżonkowi, wstępnemu, zstępnemu, rodzeństwu, a także powinowatemu w tej samej linii lub stopniu, osobie pozostającej w stosunku przysposobienia oraz jej małżonkowi, jak również
osobie, z którą detektyw pozostaje we wspólnym pożyciu; wyrządzonych przez detektywa po cofnięciu licencji, o której mowa w art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 6 lipca 2001 r. o usługach detektywistycznych, chyba że szkoda jest następstwem
wykonywania czynności detektywa przed cofnięciem licencji; polegających na zapłacie kar umownych; powstałych
wskutek działań wojennych, stanu wojennego, rozruchów i zamieszek, a także aktów terroru (§ 2 ust. 2 rozporządzenia).
Suma gwarancyjna: minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC, w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego
skutki są objęte umową ubezpieczenia OC, wynosi równowartość w złotych 15 000 euro (§ 4 rozporządzenia).
Obowiązkowe ubezpieczenie OC kwalifikowanego podmiotu świadczącego usługi certyfikacyjne
Podstawa prawna: ustawa z dnia 18 września 2001 r. o podpisie elektronicznym (Dz. U. z 2001 r., nr 130, poz. 1450)
oraz rozporządzenie MF z dnia 16 grudnia 2003 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej
kwalifikowanego podmiotu świadczącego usługi certyfikacyjne (Dz. U. z 2003 r., nr 229, poz. 2282).
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: kwalifikowany podmiot świadczący usługi certyfikacyjne wydający kwalifikowane certyfikaty (art. 10 ust. 1 pkt 4 ustawy o podpisie elektronicznym).
Zakres odpowiedzialności: odpowiedzialność cywilna kwalifikowanego podmiotu świadczącego usługi certyfikacyjne, zwanego dalej „podmiotem”, za szkody wyrządzone w następstwie działania lub zaniechania ubezpieczonego,
w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej, podczas wykonywania czynności przez podmiot (§ 2 ust. 1 rozporządzenia).
Wyłączenia odpowiedzialności: ubezpieczenie nie obejmuje szkód: wyrządzonych przez podmiot będący osobą fizyczną, małżonkowi, wstępnemu, zstępnemu, rodzeństwu, a także powinowatemu w tej samej linii lub stopniu, osobie
pozostającej w stosunku przysposobienia oraz jej małżonkowi, jak również osobie, z którą ubezpieczony pozostaje we
wspólnym pożyciu, lub innemu ubezpieczonemu będącemu wspólnikiem podmiotu; wyrządzonych przez pracownika
podmiotu lub osobę fizyczną działającą w imieniu i na rzecz podmiotu małżonkowi, wstępnemu, zstępnemu, rodzeństwu, a także powinowatemu w tej samej linii lub stopniu, osobie pozostającej w stosunku przysposobienia oraz jej
małżonkowi, jak również osobie, z którą pracownik podmiotu lub osoba fizyczna działająca w imieniu i na rzecz podmiotu pozostaje we wspólnym pożyciu lub wyrządzonych innemu ubezpieczonemu będącemu wspólnikiem podmiotu;
wyrządzonych przez ubezpieczonego po dniu wydania ostatecznej decyzji o wykreśleniu wpisu w rejestrze kwalifikowanych podmiotów świadczących usługi certyfikacyjne; polegających na zapłacie kar umownych; powstałych wskutek
działań wojennych, stanu wojennego, rozruchów i zamieszek, a także aktów terroru (§ 2 ust. 2rozporządzenia).
Suma gwarancyjna: ubezpieczenia OC, wynosi równowartość w złotych 250 000 euro, ale nie więcej niż 1 000.000
euro w odniesieniu do wszystkich zdarzeń (§ 4 rozporządzenia).
Obowiązkowe ubezpieczenie OC rzeczników patentowych
Podstawa prawna: ustawa z dnia 11 kwietnia 2001 r. o rzecznikach patentowych (Dz. U. z 2001 r., nr 49 poz. 509)
oraz rozporządzenie MF z dnia 12 grudnia 2003 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej
rzeczników patentowych (Dz. U. z 2003 r., nr 220, poz. 2175).
62
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: Rzecznik patentowy wykonujący zawód w kancelarii patentowej lub na
podstawie umowy cywilnoprawnej, a także osoba świadcząca na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej usługi transgraniczne (art. 16 ustawy rzecznikach patentowych).
Zakres odpowiedzialności: odpowiedzialność cywilna rzeczników patentowych za szkody wyrządzone w następstwie
działania lub zaniechania ubezpieczonego, w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej, przy świadczeniu pomocy
w sprawach własności przemysłowej (§ 2 ust. 1 rozporządzenia).
Wyłączenia odpowiedzialności: ubezpieczenie nie obejmuje szkód; polegających na uszkodzeniu, zniszczeniu lub
utracie mienia, wyrządzonych przez ubezpieczonego małżonkowi, wstępnemu, zstępnemu, rodzeństwu, a także powinowatemu w tej samej linii lub stopniu, osobie pozostającej w stosunku przysposobienia oraz jej małżonkowi, jak
również osobie, z którą ubezpieczony pozostaje we wspólnym pożyciu; wyrządzonych przez ubezpieczonego po skreśleniu z listy rzeczników patentowych, a także w okresie zawieszenia prawa do wykonywania zawodu, chyba że szkoda
jest następstwem wykonywania zawodu przed skreśleniem lub zawieszeniem; polegających na zapłacie kar umownych; powstałych wskutek działań wojennych, stanu wojennego, rozruchów i zamieszek, a także aktów terroru (§ 2 ust.
2 rozporządzenia).
Suma gwarancyjna: minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC, w odniesieniu do jednego zdarzenia oraz
wszystkich zdarzeń, których skutki są objęte umową ubezpieczenia OC, wynosi równowartość w złotych 50 000 euro
(§ 4 rozporządzenia).
Obowiązkowe ubezpieczenie OC architektów oraz inżynierów budownictwa
Podstawa prawna: ustawa z dnia z dnia 15 grudnia 2000 r. o samorządach zawodowych architektów, inżynierów budownictwa oraz urbanistów (Dz. U. z 2001 r., nr 5, poz.42) oraz rozporządzenie MF z dnia 11 grudnia 2003 r. w sprawie
obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej architektów oraz inżynierów budownictwa (Dz. U. z 2003 r.,
nr 220, poz. 2174).
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: członkowie izb samorządów zawodowych (art. 6 ust. 2 ustawy o samorządach zawodowych architektów, inżynierów budownictwa oraz urbanistów).
Zakres odpowiedzialności: odpowiedzialność cywilna architektów oraz inżynierów budownictwa za szkody wyrządzone w następstwie działania lub zaniechania ubezpieczonego, w okresie trwania ochrony ubezpieczeniowej,
w związku z wykonywaniem samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie w zakresie posiadanych uprawnień
budowlanych.
Wyłączenia odpowiedzialności: ubezpieczenie OC nie obejmuje szkód: wyrządzonych przez ubezpieczonego osobom fizycznym zatrudnionym przez ubezpieczonego na podstawie umowy o pracę lub wykonującym roboty lub usługi
na rzecz ubezpieczonego na podstawie umowy prawa cywilnego, powstałe w związku ze świadczeniem pracy, robót
lub usług na rzecz ubezpieczonego; powstałych po skreśleniu ubezpieczonego z listy członków izby, a także w okresie zawieszenia w prawach członka izby, chyba że szkoda jest następstwem wykonywania samodzielnych funkcji
technicznych w budownictwie przed skreśleniem lub zawieszeniem; wynikłych z przekroczenia ustalonych kosztów;
polegających na zapłacie kar umownych; wyrządzonych wskutek naruszenia praw autorskich i patentów; powstałych
w wyniku normalnego zużycia lub wadliwej eksploatacji obiektów budowlanych; powstałych wskutek działań wojennych, stanu wojennego, rozruchów i zamieszek, a także aktów terroru.
Suma gwarancyjna: minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC, w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego
skutki są objęte umową ubezpieczenia OC, wynosi równowartość w złotych 50 000 euro.
Ubezpieczenie OC statków powietrznych, przewoźników i innych przedsiębiorców prowadzących działalność lotniczą
Podstawa prawna: ustawa z dnia 3 lipca 2002 r. – Prawo lotnicze (Dz. U. z 2006 r., nr 100, poz. 696) oraz rozporządzenie
Ministra Infrastruktury z dnia 30 kwietnia 2004 r. w sprawie wymagań dotyczących ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej użytkowników statków powietrznych, przewoźników i innych przedsiębiorców prowadzących działalność
lotniczą.
Podmiot zobowiązany do zawarcia umowy: użytkownicy statków powietrznych, przewoźnicy, przedsiębiorcy prowadzący działalność lotniczą (art. 209 ustawy – Prawo lotnicze).
Zakres odpowiedzialności: w odniesieniu do OC użytkowników statków powietrznych zakresem ubezpieczenia
objęte są szkody polegające na: uszkodzeniu ciała, rozstroju zdrowia lub śmierci osoby trzeciej; uszkodzeniu mienia
na powierzchni ziemi, wody lub w powietrzu, uszkodzeniu ciała, rozstroju zdrowia lub śmierci osoby biorącej udział
w locie, niebędącej członkiem załogi, jeżeli tylko zdarzenie, które je spowodowało, miało miejsce na pokładzie statku
powietrznego lub podczas wszelkich czynności związanych z wsiadaniem lub wysiadaniem (§ 6 ust. 1 i 3 rozporządzenia). W odniesieniu do OC przewoźnika lotniczego odpowiedzialność ubezpieczyciela obejmuje szkody wyrządzone
w związku z ruchem statków powietrznych. Natomiast w odniesieniu do innych przedsiębiorców wykonujących działalność lotniczą ubezpieczeniem objęta jest odpowiedzialność cywilna tych przedsiębiorców za szkody wynikłe w okresie
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
63
trwania ochrony ubezpieczeniowej, powstałe w związku z wykonywaną działalnością, o której mowa w art. 160 ust. 3
ustawy, z wyjątkiem przewozu lotniczego (§ 17 rozporządzenia).
Wyłączenia odpowiedzialności: ustawa oraz rozporządzenie nie określają zakresu wyłączeń.
Suma gwarancyjna: Minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC użytkownika statku powietrznego wykonującego loty niehandlowe przy użyciu statku powietrznego o maksymalnej masie nieprzekraczającej 2 700 kg w odniesieniu
do każdego pojedynczego pasażera w ramach jednego lotu z tytułu jednego zdarzenia, którego skutki są objęte
ubezpieczeniem, wynosi równowartość w złotych kwoty 100 000 SDR. W stosunku do ubezpieczenia OC przewoźnika lotniczego, brak jest określenia sumy gwarancyjnej. W odniesieniu do ubezpieczenia OC innych przedsiębiorców
prowadzących działalność lotniczą minimalne sumy ubezpieczenia kształtują się w zależności od zakresu działalności
przedsiębiorcy i określone są w § 19 do 24 rozporządzenia.
Podsumowanie i wnioski końcowe
W dyskusji na temat rozszerzenia podmiotów wobec których nałożyć należy obowiązek ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej istnieją odmienne zapatrywania. Z jednej strony podnoszone jest, iż należy poszerzyć zakres obowiązku
zawierania obowiązkowych umów ubezpieczenia, z drugiej strony wskazuje się, iż takie rozszerzenie prowadziłoby do
wprowadzenia obowiązku ubezpieczenia praktycznie w każdej sferze życia zawodowego. Jednakże, należy przychylić
się do poglądu reprezentowanego przez znaczną część doktryny prawa ubezpieczeniowego i wskazać, iż już istnieje zbyt duża liczba obowiązkowych ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej wobec czego nadmierne rozszerzenie
przymusu zawierania tego typu umów jest niezasadne. Podmioty, które nie są objęte obowiązkiem zawarcia umowy
ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej mogą zawsze skorzystać z ubezpieczenia dobrowolnego. Na rynku bowiem
istnieje szeroka gama ofert ubezpieczeń dobrowolnych prezentowa przez zakłady ubezpieczeń. Nie można również
doprowadzić do zbytniego ograniczania zasady swobody umów wyrażonej w art. 3531 kodeksu cywilnego. Treścią zasady swobody umów, oprócz możności kształtowania swobody treści danego stosunku prawnego (tak, by nie stał on
w sprzeczności z właściwością danego stosunku, ustawami oraz zasadami współżycia społecznego) jest również swoboda w wyborze podmiotu, z którym strona chce zawrzeć umowę oraz swoboda podjęcia decyzji o zawarciu danej
umowy. Rozszerzenie kategorii obowiązkowych umów ubezpieczenia naruszałoby zatem sferę swobody podmiotu dotyczącą swobody podejmowania decyzji o zawarciu umowy.
Pomimo powyższego, wobec niektórych grup rozważałbym wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. W mojej ocenie, można rozważyć wprowadzenie takiego obowiązku dla tzw. „pośredników
odszkodowawczych”, rowerzystów oraz rzeczoznawców samochodowych.
Na rynku usług związanym z dochodzeniem odszkodowań istotną rolę pełnią osoby, które świadczą usługi w ramach
swobody prowadzenia działalności gospodarczej polegające na czynnościach związanych z dochodzeniem roszczeń odszkodowawczych od zakładu ubezpieczeń na podstawie zawartej z klientem umowy oraz stosownego pełnomocnictwa.
Niejednokrotnie osoby takie nie posiadają uprawnień do wykonywania zawodu radcy prawnego lub adwokata tym samym, nie posiadają uprawnień do reprezentacji swoich mandantów przed sądami powszechnymi. W dyskusji na temat
kancelarii odszkodowawczych podnosi się często zarzut braku profesjonalizmu oraz nienależytego prowadzenia sprawy
w wyniku nieprzygotowania merytorycznego. Poszkodowany, który decyduje się na skorzystanie z usług pośrednika
odszkodowawczego ponosi ryzyko związane przykładowo z nieprecyzyjnym sformułowaniem roszczeń przez pośrednika, bądź niepełnym ich określeniem. W takiej sytuacji, staje się on niejako „dwukrotnie poszkodowany”, bowiem
ponosi negatywne skutki majątkowe błędów pośrednika wynikające z braku przygotowania merytorycznego osoby,
która w jego imieniu dochodzi roszczeń odszkodowawczych. Wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zabezpieczyłoby interes zarówno klientów kancelarii odszkodowawczych, jak i samych pośredników
oraz osób, którymi się posługują przy wykonywaniu czynności. Z jednej strony, klient kancelarii odszkodowawczej
może wystąpić z roszczeniem bezpośrednio do zakładu ubezpieczeń, który posiada zawartą umowę ubezpieczenia
z pośrednikiem odszkodowawczym, z drugiej strony, kancelaria odszkodowawcza chroniona jest od zdarzeń, które rodziłyby ewentualną odpowiedzialność wobec swoich mandantów. Wola wprowadzenia obowiązkowego ubezpieczenia
odpowiedzialności cywilnej została wyrażone w toku prac legislacyjnych. W projekcie ustawy o zmianie ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym z dnia 7 września 2009 r. sporządzonym przez Ministerstwo Finansów znajdował się
przepis nakładający na pośredników odszkodowawczych obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności
cywilnej.
Podobnie istnieją postulaty aby wprowadzić obowiązkowe ubezpieczenie OC dla rowerzystów. Jak wynika z raportu
rocznego Komendy Głównej Policji dotyczącego wypadków drogowych za rok 2010 r. liczba wypadków spowodowanych przez rowerzystów wynosi 1 588, natomiast w 3 918 wypadkach brali udział rowerzyści. Wypadki spowodowane
przez rowerzystów stanowią 4% ogółu wypadków (których liczba w 2010 r. wyniosła 38 832), natomiast wypadki,
w których uczestniczyli rowerzyści wynoszą 10 % ogółu liczby wypadków. Szczególne nasilenie wypadków występuje
w obszarze zurbanizowanym, bowiem 1 328 wypadków z winy rowerzystów nastąpiło w miastach2. Powyższe dane
2
http://dlakierowcow.policja.pl/portal/dk/807/47493/Wypadki_drogowe__raporty_roczne.html, Wypadki drogowe w 2010 r.
64
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
przemawiają za słusznością wprowadzenia obowiązku ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej rowerzystów. Z drugiej strony, mogą istnieć praktyczne problemy związane z wprowadzeniem takiego obowiązku. Przeważająca liczba
użytkowników rowerów to osoby z małych miasteczek i wsi, którzy traktują ten przedmiot jako jedyny środek transportu. Takie osoby będą zobowiązane do poniesienia dodatkowych kosztów związanych ze składką. Ponadto, duża
ilość użytkowników korzysta z rowerów okazjonalnie i sezonowo. W związku z czym, pojawia się problem czy te osoby
również należy objąć obowiązkiem ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Ponadto, pojawiłaby się konieczność
wygenerowania dodatkowych kosztów na rejestr obowiązkowych umów ubezpieczenia dla rowerzystów, jak również
zaangażowania Policji w dokonywanie czynności związanych z kontrolą spełnienia tego obowiązków przez posiadaczy
rowerów. Jako argument prawno porównawczy przemawiający za trudnościami we wprowadzeniu do systemu takiego
rozwiązania można wskazać, iż regulacja obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej rowerzystów występuje w Szwajcarii jako w jedynym kraju na świecie.
W kwestii wprowadzenia obowiązkowego ubezpieczenia rzeczoznawców samochodowych należałoby zwrócić
uwagę, iż działalność ta związana jest również ze znacznym ryzykiem. Często bowiem mogą pojawić się ze strony
rzeczoznawcy samochodowego błędy oraz nieprawidłowości w wycenie, które de facto obciążają osoby korzystające
z usług takiego podmiotu. W takiej sytuacji, wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej rzeczoznawców samochodowych chroniłoby interes prawny osoby poszkodowanej w wyniku błędnego wyliczenia
rzeczoznawcy samochodowego, bowiem umożliwiłoby dochodzenie roszczeń z tytułu odpowiedzialności deliktowej
również od zakładu ubezpieczeń. Ponadto, skala oraz powszechność usług rzeczoznawców samochodowych występujących w obrocie może uzasadniać wprowadzenie takiego obowiązku. Biorąc pod uwagę liczbę kolizji oraz wypadków,
a także wydawane w związku z tymi zdarzeniami opinie rzeczoznawców samochodowych, należy uznać, iż pełnią one
znaczącą rolę w procesie likwidacji szkód komunikacyjnych. Istotne zatem będzie wprowadzenie do systemu prawnego
takiego ubezpieczenia, które miałoby na celu kompensować uszczerbki majątkowe wyrządzone przez grupę zawodową
rzeczoznawców majątkowych. Z powyższych przyczyn, wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej rzeczoznawców samochodowych może okazać najwłaściwszym instrumentem prawnym do zabezpieczenia
ewentualnych błędów, których skutki poniosą klienci tej grupy zawodowej. Należy również wskazać, iż wprowadzenie
tego typu ubezpieczenia oczekują również i popierają organizacje rzeczoznawców samochodowych skupionych w Krajowym Porozumieniu Stowarzyszeń Rzeczoznawców Samochodowych. Zakres ubezpieczenia obowiązkowego, termin
powstania obowiązku ubezpieczenia oraz minimalną sumę gwarancyjną określałby w drodze rozporządzenia minister
właściwy do spraw finansów w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw transportu, po zasięgnięciu opinii Polskiej Izby Ubezpieczeń.
Istniały również postulaty aby wprowadzić obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej dla rzeczników
konsumentów. Dyskusja na ten temat zainicjowana została przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Jednakże, zdaniem Rzecznika Ubezpieczonych wprowadzenie takiego obowiązku w odniesieniu do rzeczników konsumentów byłoby zbyt daleko idące. Skutek w postaci zabezpieczenia interesów osób poszkodowanych oraz samych
rzeczników konsumentów może być osiągnięty poprzez samą zachętę skierowaną wobec rzeczników konsumentów
do zawierania umów ubezpieczenia na zasadzie dobrowolności. Niezasadnie byłoby tworzenie regulacji, która faktycznie powodowałaby dążenie do spełnienia obowiązku ustawowego, bez ochrony ubezpieczeniowej dostosowanej
do indywidualnych potrzeb ubezpieczonych podmiotów. W pierwszej kolejności należy zastanowić się nad kwestią
upowszechnienia i udostępnienia dobrowolnego OC wśród rzeczników konsumentów, bądź podjęciem działań przez
organizację zrzeszającą rzeczników mających na celu wynegocjowanie adekwatnego i dobrego produktu ubezpieczeniowego dla tej grupy zawodowej.
W toku analizy porównawczej dostrzec można również istotny problem związany z ustaleniem przez ustawodawcę
niskich sum gwarancyjnych w odniesieniu do tzw. OC zawodowych. Sumy te pozostają rażąco nieadekwatne w odniesieniu do niektórych ryzyk występujących w zawodach objętych obowiązkowym ubezpieczeniem OC.
Sumy gwarancyjne ustalone zarówno dla umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej adwokatów jak i radców prawnych wynoszą minimalnie 50 000 euro w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte umową
ubezpieczenia. Można wysnuć wniosek, iż sumy te są dosyć niskie bowiem w pewnych przypadkach związanych z wykonywaniem czynności przez adwokata, bądź radcę prawnego, roszczenia osoby poszkodowanej mogą opiewać na znacznie
wyższe kwoty. Również wyjątkowo niskie kwoty minimalnych sum gwarancyjnych występują przy ubezpieczeniu podmiotów wykonujących doradztwo podatkowe (10 000 euro), ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej rzeczoznawcy
majątkowego (25 000 euro), pośrednika w obrocie nieruchomościami (25 000 euro), zarządcy nieruchomości (50 000
euro). Również wysokość sumy gwarancyjnej w odniesieniu do obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności
cywilnej podmiotów uprawnionych do badania sprawozdań finansowych jest niezadowalająca. W propozycjach dotyczących treści rozporządzenia określającego sumę gwarancyjną powyższego ubezpieczenia, Rzecznik Ubezpieczonych
postulował, aby suma ta wynosiła 1 000.000 euro w odniesieniu do jednego zdarzenia oraz 1 500.000 euro w odniesieniu do wszystkich zdarzeń.
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
65
Ponadto, suma gwarancyjna w stosunku do ubezpieczenia odpowiedzialności notariuszy, radców prawnych oraz adwokatów wynosi minimum 50 000 euro w odniesieniu do jednego zdarzenia, natomiast w stosunku do komorników
suma gwarancyjna wynosi minimum 100 000 euro w odniesieniu do jednego zdarzenia. Sumy te powinny być ustalone
na znacznie wyższym poziomie. Przykładowo, pragnę nadmienić w tym miejscu, iż minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC brokerów wynosi 1 000 000 euro w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte ochroną.
Niskie sumy gwarancyjne nie zrealizują w pełni prawa poszkodowanego do naprawienia wyrządzonej szkody.
Również w stosunku do architektów oraz inżynierów ustawodawca dokonał znacznego zaniżenia wysokości minimalnych sum gwarancyjnych. Jak wynika z rozporządzenia w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności
cywilnej architektów oraz inżynierów budownictwa, sumy te wynoszą 50 000 euro w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte umową ubezpieczenia OC. Suma ta jest rażąco nieadekwatna w stosunku do roszczeń,
które mogą pojawić się z tytułu nienależytego bądź niewykonania zobowiązania przez architektów czy inżynierów. Biorąc pod uwagę takie wydarzenia jak zawalenie się hali MTK w Chorzowie w 2006 r. oraz uszkodzenia w postaci pęknięć
na dachu hali „Polonez” na warszawskim Targówku, roszczenia majątkowe i niemajątkowe mogą opiewać na znacznie wyższe sumy niż minimalna suma gwarancyjna określona w rozporządzeniu. Należy zwrócić uwagę, iż w obydwu
zdarzeniach odpowiedzialność mogą ponosić projektanci budynków. Wobec powyższego, jak najbardziej uzasadnione
wydają się postulaty wprowadzenia wyższych sum gwarancyjnych w odniesieniu do niektórych obowiązkowych umów
ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.
W przypadku tak niskich sum określonych w obowiązujących rozporządzeniach, w praktyce, często może dojść do
jej zbyt wczesnego wyczerpania. Wyczerpanie się sumy gwarancyjnej stanowi kres odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń. W takiej sytuacji, poszkodowany pozbawiony jest możliwości skutecznego dochodzenia dalszych roszczeń
bowiem nie pozwala na to majątek sprawcy. Tym samym, pozbawiony zostaje on prawa do naprawienia szkody, które
wynika z przepisów art. 361 k.c. oraz 363 k.c.
W toku analizy dostrzegłem również pewne niedoprecyzowanie legislacyjne w ustawie z dnia 4 lutego 2011 r. o opiece
nad dziećmi. Przepis art. 41 powyższej ustawy nakłada obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej opiekuna dziennego za szkody wyrządzone podczas sprawowania opieki. W ustawie natomiast brak jest
doprecyzowania oraz upoważnienia ustawowego do wydania rozporządzenia określającego ewentualne wyłączenia
odpowiedzialności, sumę gwarancyjną oraz inne szczegółowe unormowania związane z umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej dziennego opiekuna.
Postulatem de lege ferenda może być podjęcie działań przez ustawodawcę mających na celu odejście od minimalnych
sum gwarancyjnych „sztywno” ustalonych w ustawach oraz rozporządzeniach. Ustalanie minimalnych sum gwarancyjnych w odniesieniu do pewnych grup zawodowych może następować w oparciu o kryteria charakterystyczne dla
prowadzonej działalności. W takiej sytuacji, minimalne sumy ustalane byłyby w zależności od kryteriów ekonomicznych oraz skali prowadzenia działalności gospodarczej. Przykładowo, ustalając odpowiednią sumę należałoby brać pod
uwagę obrót (np. danej kancelarii radców prawnych lub adwokatów) za ostatnie dwa lata. Istotne byłoby również określenie wielkości prowadzonej działalności, liczby pracowników, oddziałów. Ustalanie właściwej sumy mogłoby również
nastąpić w oparciu specyfikę, typ działalności i rodzaje transakcji przeprowadzanych przez dany podmiot. Taki sposób
ustalania wysokości sum zapobiegłby różnicowaniu podmiotów w zależności od skali prowadzonej działalności gospodarczej. Przykładowo, adwokat prowadzący działalność gospodarczą w mniejszej miejscowości oraz notujący niższe
obroty finansowe będzie posiadał zawartą umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej z proporcjonalną sumą
gwarancyjną w odniesieniu do ekonomicznego wymiaru działalności. Przy obecnych stawkach minimalnych, może zaistnieć sytuacja, w której zarówno podmiot, którego działalność nie przekracza miliona złotych obrotów, jak i podmiot,
który dokonuje obrotów na miliardy złotych w ciągu roku, będzie posiadał ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej
na taką samą sumę gwarancyjną. W takiej sytuacji, suma gwarancyjna jest nieproporcjonalna w odniesieniu do ryzyka.
W związku z powyższym, dla ustalenia minimalnej sumy gwarancyjnej istotne będzie właściwe oraz prawidłowe oszacowanie ryzyka w oparciu o proponowane kryteria.
Reasumując, ustawodawca powinien dokonać przeglądu obowiązkowych ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej.
Przegląd taki mógłby polegać na rzetelnej analizie wszystkich ubezpieczeń obowiązkowych oraz związanych z tym grup
ryzyka ubezpieczeniowego. Należałoby szczególnie zwrócić uwagę na kategorię podmiotów, wobec których nałożenie obowiązku ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej wydaje się zbędne. Z drugiej strony, należy zastanowić się
nad słusznością i celowością wprowadzenia takiego obowiązku w odniesieniu do pewnych grup podmiotów, o których
mowa była w niniejszym opracowaniu. Niezwykle istotna będzie konieczność podwyższenia przez ustawodawcę sum
gwarancyjnych w OC zawodowym. Efektem dokonania takiego przeglądu, powinien być jasny i precyzyjny katalog
obowiązkowych umów ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej oraz ukształtowanie proporcjonalnych sum gwarancyjnych odpowiadających poszczególnym grupom ryzyka.
66
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
Wręczenie nagród w X edycji Konkursu
Rzecznika Ubezpieczonych na najlepszą
pracę doktorską, magisterską, licencjacką
i podyplomową
20 czerwca 2011 r., w Warszawskim Domu Technika NOT, odbyło się uroczyste
wręczenie nagród w X edycji Konkursu na najlepsze prace doktorskie, magisterskie,
licencjackie i podyplomowe z dziedziny ubezpieczeń gospodarczych i społecznych.
Konkurs został zainicjowany w 1998 r. przez Rzecznika Ubezpieczonych. Tematyka
prac konkursowych w pierwszej edycji dotyczyła głównie ochrony konsumenta na polskim rynku ubezpieczeń. Od 2000 r. organizatorami konkursu w nowej, rozszerzonej
formule są: Rzecznik Ubezpieczonych, który sprawuje opiekę merytoryczną i organiPiotr Budzianowski
zuje prace jury, Fundacja Edukacji Ubezpieczeniowej, wspierająca konkurs od strony
sekretarz Jury
organizacyjnej, w szczególności poprzez pozyskiwanie środków na nagrody i organizację dla laureatów staży w zakładach ubezpieczeń, powszechnych towarzystwach
emerytalnych i innych instytucjach rynku ubezpieczeniowego oraz „Gazeta Ubezpieczeniowa”, która jest medialnym
patronem tego przedsięwzięcia. Promuje ona ideę konkursu, szeroko relacjonując przebieg prac jury, a także drukując
na swoich łamach fragmenty nagrodzonych prac. W dziesięciu edycjach Konkursu zgłoszonych zostało 445 prac, z czego nagrodzono i wyróżniono ponad 155.
W październiku 2010 r. została ogłoszona X już edycja Konkursu.
Na tegoroczny konkurs wpłynęło 44 prac obronionych w roku akademickim 2009/2010. Konkurs swoim zakresem
objął cztery kategorie prac: doktorskie, magisterskie, licencjackie i podyplomowe.
Prace konkursowe pochodziły z wielu ośrodków akademickich. Były to m.in.: Szkoła Główna Handlowa w Warszawie,
Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie, Uniwersytet Ekonomiczny im. Karola
Adamieckiego w Katowicach, Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Uniwersytet Szczeciński, Uniwersytet Łódzki, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Politechnika
Warszawska, Akademia Świętokrzyska im. Jana Kochanowskiego w Kielcach Filia w Piotrkowie Trybunalskim, Akademia
Finansów w Warszawie, Społeczna Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania w Łodzi.
Jury, złożone z wybitnych przedstawicieli polskiej nauki, a także praktyków, oceniało prace w odrębnych kategoriach.
Jury, pod przewodnictwem dr. Stanisława Rogowskiego, przyznało łącznie dwie nagrody w kategorii prac doktorskich, cztery nagrody w kategorii prac magisterskich, dwie nagrody w kategorii prac licencjackich oraz jedną w kategorii
prac podyplomowych. Dodatkowo Rzecznik Ubezpieczonych, Prezes Fundacji Edukacji Ubezpieczeniowej, Przewodniczący Jury, a także dr Bożena M. Dołęgowska–Wysocka i Zofia Pawlak–Borsuk przyznali wyróżnienia.
W kategorii prac doktorskich kolejno zajęli:
I miejsce – dr Joanna Owczarek za pracę pt. „Zakres redystrybucji dochodowej w ubezpieczeniowym systemie emerytalnym”. Promotorem pracy jest prof. dr hab. Tadeusz Szumlicz. Praca została napisana w Szkole Głównej Handlowej
w Warszawie.
II miejsce – dr Anna Doś za pracę pt. „Ryzyko ekologiczne przedsiębiorstw na rynku ubezpieczeń majątkowych”. Promotorem pracy jest prof. zw. dr hab. Krystyna Znaniecka. Praca została napisana na Uniwersytecie Ekonomicznym
w Katowicach.
W kategorii prac magisterskich kolejno zajęli:
I miejsce – mgr Paweł Wojdyga za pracę pt. „Dochodzenie roszczeń z tytułu wypadków komunikacyjnych”. Promotorem
pracy jest dr Dariusz Fuchs. Praca została napisana na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
II miejsce – mgr Maciej Grodzicki za pracę pt. „Redystrybucja dochodów w polskim systemie zabezpieczenia emerytalnego”. Promotorem pracy jest dr hab. Anna Ząbkowicz. Praca została napisana na Uniwersytecie Jagiellońskim.
III miejsce (2 prace ex aequo) – mgr Magdalena Maćkowiak za pracę pt. „Konglomeraty finansowe w obliczu doktryny
„too big to fail” na przykładzie grupy AIG”. Promotorem pracy jest dr Jacek Lisowski. Praca została napisana na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu.
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
67
oraz
mgr Piotr Dziel za pracę pt. „Wymogi kapitałowe stawiane przed zakładami ubezpieczeń w kontekście dyrektywy
Solvency II”. Promotorem pracy jest dr Jacek Lisowski. Praca została napisana na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu.
W kategorii prac licencjackich :
II miejsce (2 prace ex aequo) zajęli Justyna Warszawska za pracę pt. „Analiza i ocena zarządzania ryzykiem operacyjnym na przykładzie wybranej instytucji”. Promotorem pracy jest prof. dr hab. Jan Monkiewicz. Praca została napisana
na Politechnice Warszawskiej.
oraz
Mariola Kwiatkowska za pracę pt. „Agent ubezpieczeniowy w świetle norm prawnych i praktyki”. Promotorem pracy
jest prof. dr hab. Tomasz Kruszewski. Praca została napisana w Społecznej Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania w Łodzi.
W kategorii prac podyplomowych:
II miejsce zajęła mgr Magdalena Cieśla za pracę pt. „Dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne na tle zmian polskiej polityki
zdrowotnej”. Promotorem pracy jest prof. dr hab. Romuald Holly. Praca została napisana w Szkole Głównej Handlowej
w Warszawie.
Nagrodę Związku Banków Polskich za pracę magisterską o tematyce bancassurance „Efektywność bancassurance
w Polsce w perspektywie 2020 roku” otrzymała Pani mgr Sylwia Rek. Promotorem pracy jest dr Anna Celczyńska. Praca została napisana na Uniwersytecie Łódzkim.
Ponadto Rzecznik Ubezpieczonych, przewodniczący Jury Konkursu, Prezes Fundacji Edukacji Ubezpieczeniowej,
dr Bożena Dołęgowska–Wysocka – Redaktor Naczelna „Gazety Ubezpieczeniowej” oraz prywatnie Zofia Pawlak–Borsuk, przyznali wyróżnienia.
Wyróżnienie Rzecznika Ubezpieczonych otrzymały:
– dr Kinga Stęplewska za pracę doktorską pt. „Czynniki kształtujące decyzje klientów rynku ubezpieczeń na życie
w województwie świętokrzyskim”. Promotorem pracy jest prof. dr hab. Stanisław Wieteska. Praca została napisana na
Uniwersytecie Łódzkim.
– Anna Małecka za pracę licencjacką pt. „Wyładowania atmosferyczne jako element ryzyka w ubezpieczeniach majątkowo – osobowych”. Promotorem pracy jest prof. dr hab. Stanisław Wieteska. Praca została napisana na Uniwersytecie
Humanistyczno – Przyrodniczym Jana Kochanowskiego w Kielcach.
68
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
Wyróżnienie Przewodniczącego Jury otrzymali:
– dr Wojciech Lewicki za pracę doktorską pt. „Ekonomiczne i organizacyjne skutki wyłączeń sektorowych na rynku
motoryzacyjnym w Polsce”. Promotorem pracy jest dr hab. Jerzy Wronka. Praca została napisana na Uniwersytecie
Szczecińskim.
– mgr Robert Tadeusz Kamiński za pracę magisterską pt. „Praktyki wiatykalne a ubezpieczenia na życie”. Promotorem
pracy jest prof. dr hab. Eugeniusz Kowalewski. Praca została napisana na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Wyróżnienie Prezesa Fundacji Edukacji Ubezpieczeniowej otrzymali:
– mgr Michał Kalata za pracę magisterską pt. „Roszczenia regresowe instytucji ubezpieczeń społecznych działających
w państwach członkowskich Unii Europejskiej z tytułu deliktów o charakterze transgranicznym”. Promotorem pracy
jest prof. dr hab. Witold M. Góralski. Praca została napisana na Uniwersytecie Warszawskim.
– mgr Sylwester Kremiec za pracę podyplomową pt. „Rozwój polskiego rynku usług assistance”. Promotorem pracy
jest prof. dr hab. Romuald Holly. Praca została napisana w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
Wyróżnienie dr Bożeny Dołęgowskiej–Wysockiej – Redaktor Naczelnej „Gazety Ubezpieczeniowej” otrzymała mgr
Magdalena Miśkiewicz za pracę magisterską pt. „Motywowanie agentów ubezpieczeniowych”. Promotorem pracy jest
dr Anna Celczyńska. Praca została napisana na Uniwersytecie Łódzkim.
Prywatne wyróżnienie Zofii Pawlak–Borsuk otrzymał mgr Jakub Stępień za pracę magisterską pt. „Zarządzanie
płynnością zakładu ubezpieczeń w warunkach perturbacji na rynkach finansowych”. Promotorem pracy jest dr Jacek
Lisowski. Praca została napisana na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu.
Na uroczystość wręczenia nagród przybyli laureaci wraz z promotorami, członkowie Jury, przedstawiciele instytucji
i firm wspierających konkurs. Przybyli goście zostali uroczyście powitani przez organizatorów konkursu.
O wręczenie dyplomów i nagród zostali poproszeni poszczególni przedstawiciele sponsorów i instytucji wspierających
Konkurs. Każdy laureat otrzymał również nagrody książkowe, ufundowane przez wydawnictwa branżowe: Wydawnictwo C.H. BECK, Oficyna Wydawnicza Branta, Wydawnictwo Poltext.
Spotkanie było doskonałą okazją do poznania się laureatów i ich promotorów z organizatorami i sponsorami konkursu, co mamy nadzieję, będzie owocne dla wszystkich i stworzy okazję do podjęcia przez nich współpracy.
Uroczystość, która przebiegała w przyjemnej i serdecznej atmosferze, zakończyły gratulacje i symboliczna lampka
szampana.
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
69
Instytucje ochrony konsumentów usług
ubezpieczeniowych: Federacja Konsumentów
W niniejszym opracowaniu postaramy się w sposób przystępny przedstawić działalność Federacji Konsumentów. Mamy nadzieję, że artykuł będzie cennym źródłem
informacji dla wszystkich konsumentów rynku ubezpieczeniowego zainteresowanych
tą tematyką, zwiększając tym samym wiedzę na ten temat.
Zgodnie ze statutem Federacji Konsumentów, uchwalonym dnia 13 listopada 1981 r.
na I Krajowym Zjeździe Delegatów, z kolejnymi zmianami dokonanymi na kolejnych
zjazdach, Federacja Konsumentów jest dobrowolnym, samorządnym i trwałym stowarzyszeniem konsumentów, samodzielnie określającym swoje cele, program i struktury
organizacyjne.
Federacja Konsumentów działa na podstawie prawa o stowarzyszeniach i wpisu do
rejestru stowarzyszeń i związków Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy pod nr 1052
Piotr Budzianowski
w dniu 7 lipca 1981 r. oraz wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego pod nr 0000075284
w dniu 17 stycznia 2002 r. Od 1 czerwca 2004 r. jest organizacją pożytku publiczne- starszy specjalista w Biurze
go. Federacja ma prawo powoływania oddziałów. Na stronie internetowej Federacji Rzecznika Ubezpieczonych
– www.federacja–konsumentow.org.pl – znajdziemy adresy 49 Klubów Federacji Konsumentów.
W dalszej części statutu możemy zapoznać się z celami Federacji oraz sposobami ich realizacji. Celami działania
Federacji jest tworzenie systemu ochrony interesów konsumentów indywidualnych, zmierzającego do zapewnienia
należnych im praw do:
wyboru towarów i usług o jakości odpowiadającej cenom;
dostępu do rzetelnej informacji o towarach i usługach;
ochrony przed produktami i usługami niebezpiecznymi dla życia i zdrowia;
zaspokajania podstawowych potrzeb;
wyrażania opinii o polityce konsumenckiej państwa oraz działaniach producentów i handlowców;
pozytywnego załatwienia uzasadnionych reklamacji;
edukacji konsumenckiej;
życia w zdrowym środowisku naturalnym.
Celem Federacji jest także oddziaływanie na politykę konsumencką państwa.
Realizując wyżej wymienione cele Federacja reprezentuje potrzeby i wymagania konsumentów oraz wskazuje warunki ich sprawnego zaspokajania.
Podejmuje działania mające na celu podwyższanie jakości dóbr i usług, w szczególności:
informuje konsumentów o walorach użytkowych towarów znajdujących się na rynku i nowoprojektowanych;
ostrzega konsumentów przed nabywaniem towarów i usług o niewłaściwej jakości;
wnioskuje w sprawie wycofania z rynku towarów i usług stwarzających zagrożenie dla życia i zdrowia.
Stowarzyszenie zapobiega naruszaniu praw i interesów konsumentów oraz zapewnia ich ochronę, a w szczególności:
prowadzi poradnictwo prawne na rzecz indywidualnych konsumentów oraz podejmuje czynności w ramach ochrony
prawnej konsumentów.
Federacja ocenia działalność podmiotów gospodarczych w zakresie jakości produkcji, kultury sprzedaży towarów
i świadczenia usług oraz reklamy i informacji. Rozwija także działalność informacyjną i edukacyjną konsumentów ze
szczególnym uwzględnieniem młodzieży.
Realizując powyższe, Federacja Konsumentów:
opracowuje i publikuje we własnych wydawnictwach oraz innych środkach masowego przekazu prace i materiały
dotyczące ochrony i zagwarantowania praw i interesów konsumentów, funkcjonowania rynku w kontaktach z jego
uczestnikami, popularyzuje wiedzę towaroznawczą wśród konsumentów oraz służy pomocą innym instytucjom,
prowadzącym edukację uczestników rynku;
organizuje zjazdy, odczyty, konferencje, seminaria, konsultacje, szkolenia itp. na tematy konsumenckie, a także
imprezy popularyzujące jej idee i hasła;
wydaje własne czasopisma i inne publikacje informacyjno–edukacyjne.
70
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH
Stowarzyszenie współpracuje z Parlamentem, organami administracji państwowej i samorządowej, uczelniami
oraz innymi instytucjami działającymi w zakresie ochrony konsumentów, a także pokrewnymi stowarzyszeniami oraz
organizacjami krajowymi i zagranicznymi. Konsultuje i opiniuje wszelkie projekty rozwiązań wynikające z polityki konsumenckiej państwa, a także inicjuje nowe rozwiązania prawne z uwzględnieniem wymogów Unii Europejskiej.
Zgodnie ze statutem członkowie Federacji dzielą się na: członków zwyczajnych, członków wspierających oraz członków honorowych.
Członkiem zwyczajnym Federacji może być każdy obywatel polski mający zdolność do czynności prawnych, a także
małoletni, który ukończył 16 rok życia. Członkostwo zwyczajne nabywa się na mocy uchwały właściwej terenowej rady
oddziału na podstawie złożonej pisemnej deklaracji. Członkowie zobowiązani są do przestrzegania statutu, regulaminów i uchwał władz Federacji, aktywnego udziału w realizacji celów statutowych Federacji, sygnalizowania organom
Federacji przypadków naruszania interesów konsumentów, regularnego opłacania składek członkowskich w wysokości
ustalonej przez Radę Oddziału. Pozostałe formy członkostwa określono szczegółowo w statucie.
Federacja od lat intensywnie prowadzi edukację konsumencką skierowaną, często nie tylko do ogółu konsumentów, ale również do wybranych grup, np. dzieci i młodzieży czy osób starszych. Przykładem może tu być kampania
społeczna „Podpisać możesz, przeczytać musisz”, która dotyczyła odpowiedzialności za złożenie podpisu na umowie
i jego wiążącego charakteru, skutkującego czasem problemami. Kampania wsparta została m.in. wysokonakładowym
wydawnictwem i spotem telewizyjnym. Podobnie, trwająca 3 lata, kampania ogólnopolska „Sprawdź, jakie masz prawa”, finansowana przez Komisję Europejską, Dyrekcję Generalną do Spraw Zdrowia i Ochrony Konsumentów. Edukacja
dzieci i młodzieży również odwoływała się do różnych narzędzi, nie tylko wydawnictw, ale także wielu warsztatów przygotowanych dla uczniów i nauczycieli, gier, specjalnie przygotowanych portali internetowych, gdy dotyczyła zagadnień
bezpieczeństwa zakupów w Internecie, ochrony prywatności („Bezpieczny uczeń”).
Pragniemy również nadmienić, że Rzecznik Ubezpieczonych od lat współpracuje z Federacją Konsumentów. Przedstawiciel Federacji Konsumentów jest członkiem Rady Ubezpieczonych, organu opiniodawczo–doradczego Rzecznika
Ubezpieczonych. Eksperci Rzecznika uczestniczą także w dyżurach telefonicznych ekspertów organizowanych przez
stowarzyszenie. Ponadto na podkreślenie zasługuje długoletnia współpraca Rzecznika Ubezpieczonych z Poznańskim
Oddziałem Federacji, w szczególności z kierującą nim prezes Elżbietą Połczyńską.
Rzecznik Ubezpieczonych od kilku lat aktywnie wspiera, obok delegatury Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
w Poznaniu, Urzędu Marszałka Województwa Wielkopolskiego, Klubu Poznańskiego Federacji Konsumentów, Wielkopolskiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej a także miejskich i powiatowych rzeczników konsumentów organizację
Wielkopolskiej Olimpiady Wiedzy Konsumenckiej, projektu sprawdzającego wiedzę uczniów szkół ponadgimnazjalnych
z zakresu przepisów regulujących prawa konsumentów (m.in. ustaw: o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, o usługach turystycznych, o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, o kredycie konsumenckim).
Ze wszystkimi cennymi inicjatywami podejmowanymi przez Federację Konsumentów, które nie zostały opisane w niniejszym tekście, możecie zapoznać się Państwo na stronach internetowych Federacji – www.federacja–konsumentow.
org.pl.
CZERWIEC 2011 R. NUMER 45
71
SPIS TREŚCI
Jawność i transparentność na rynku ubezpieczeniowym ................................................................................................. 3
Aktualności ....................................................................................................................................................................... 4
Zmiany w zasadach gromadzenia środków emerytalnych ............................................................................................... 9
Wybrane uwagi Rzecznika Ubezpieczonych zgłoszone do rządowego projektu ustawy
o zmianie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK
oraz niektórych innych ustaw (druk sejmowy 3960) ...................................................................................................... 12
Wyczerpywalność sumy gwarancyjnej w skargach kierowanych do Biura Rzecznika Ubezpieczonych ......................... 20
Miarkowanie zadośćuczynienia dla najbliższych członków rodziny z art. 446 § 4 k.c. ................................................... 23
Klauzule abuzywne w działalności ubezpieczeniowej. Cz. 1. .......................................................................................... 30
Umowny obowiązek powiadomienia Policji o zajściu zdarzenia ubezpieczeniowego
– abuzywność klauzul stosowanych w ubezpieczeniu autocasco ................................................................................... 36
Podatek VAT w rozliczeniu kosztorysowym w ramach ubezpieczenia autocasco .......................................................... 41
Problemy w likwidacji szkód z obowiązkowych ubezpieczeń upraw rolnych ................................................................. 45
Rażące niedbalstwo i niedochowanie należytej staranności na tle orzecznictwa Sądu Najwyższego,
sądów powszechnych i skarg wpływających do Rzecznika Ubezpieczonych .................................................................. 47
Analiza porównawcza sum gwarancyjnych, zakresu odpowiedzialności oraz wyłączeń
odpowiedzialności w obowiązkowych umowach ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ....................................... 53
Wręczenie nagród w X edycji Konkursu Rzecznika Ubezpieczonych
na najlepszą pracę doktorską, magisterską, licencjacką i podyplomową ....................................................................... 67
Instytucje ochrony konsumentów usług ubezpieczeniowych: Federacja Konsumentów ...............................................70
72
PISMO RZECZNIKA UBEZPIECZONYCH