NR 137 Styczeń-Luty
Transkrypt
NR 137 Styczeń-Luty
CHE£M¯YÑSKIE TOWARZYSTWO KULTURY Najstarsze i najpoczytniejsze pismo w miejscu dla wszystkich stanów (nowa edycja) NR 137 STYCZEŃ-LUTY www.miasto.chelmza.pl Pierwsza kampania Od początku istnienia cukrowni to już 123, ale z nowym magazynem cukru – silosem oraz stacją segregacji i wysyłki cukru to pierwsza kampania. Był to jednocześnie test dla inwestycji, którą pobudowano i przygotowano do produkcji w ciągu jednego roku. Obiekt wyposażono w setki me- zobaczyć i odczytać wszelkie patrów instalacji przenoszących cu- rametry pracy nowej budowli, dokier, w urządzenia wentylacyjne, tyczące temperatury, ciśnienia, dziesiątki silników elektrycznych klimatyzacji itd. Na przykład temi czujników elektronicznych. Ude- peratura cukru sypanego do silorza czystość i najnowsza techni- su wynosi około 30oC, temperatuka. ra wewnętrzna silosu ca 22oC, Miejsce szczególne zajmuje ste- wilgotność względna w silosie ca rownia, w której na dwu ciekło- 19%. krystalicznych ekranach można Dokoñczenie na str. 5 CHE£M¯A 2005 rok ISSN 1232-650X CENA 1,50 Z£ XIII Fina³ Wielkiej Orkiestry Œwi¹tecznej Pomocy w Che³m¿y Serdeczne granie 9 stycznia 2005 roku w Chełmży zagrała po raz trzynasty Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zainaugurowana o godz. 12.00 hejnałem miasta. Od samego rana 60. wolontariuszy rozpoczęło zbiórkę pieniędzy tym razem na zakup nowoczesnego sprzętu do diagnostyki i leczenia w neonatologii i pediatrii. Zbiórka pieniędzy odbywała się na terenie miasta i okolicznych miejscowości. Włączyli się mieszkańcy Głuchowa, uczniowie Gimnazjum w Pluskowęsach, Szkoły Podstawowej w Kończewicach, Nawrze i Bielczynach. Sztab WOŚP przygotował ciekawy program artystyczny. W Szkole Pod- stawowej nr 3 odbył się koncert świąteczno-noworoczny w wykonaniu chóru międzyszkolnego i jasełka w wykonaniu uczniów. W sali mieszczańskiej Ratusza wystąpiły chóry chełmżyńskie: “Św. Cecylia” pod. dyr. Alfonsa Dorawy oraz “In Corpore” pod dyr. Teresy i Marka Pużanowskich. W barze “FILIP” odbyło się spotkanie na żywo z piosenką turystyczną, harcerską, żeglarską i studencką oraz poezją śpiewaną. Harcerze Hufca ZHP zapraszali wszystkich mieszkańców na ugotowaną w kuchni polowej grochówkę. Dokoñczenie na str. 3 Wspomnienie o œp. Ks. W³adys³awie Szulcie Kanonik z charyzm¹ Dnia 15 stycznia bieżącego roku pożegnano na cmentarzu Witomińskim w Gdyni zmarłego dnia 11 stycznia ks. kanonika Władysława Szultę, długoletniego proboszcza parafii Św. Krzyża w Gdyni - Witomino, a wcześniej prefekta szkół średnich w Chełmży. Sterownia silosu i stacji segregacji. Redaktor w karecie Z przyjemnością informujemy, że nasz kolega redakcyjny DARIUSZ MELLER otrzymał w dziedzinie „Aktywność obywatelska“ „Złotą Karetę“ za 2004 rok. „Złota Kareta“ to wyraz uznania redakcji „Nowości“ i Czytelników dla osób, które osiągnęły sukces lub bezinteresownie pomagały innym. Laureat jest nauczycielem Gimnazjum w Chełmży, m.in. na łamach „Nowości“ przypomina o historii regionu , oraz zasłużonych chełmżanach i ziemi chełmińskiej. Jednocześnie informujemy, że D. Meller jest kolekcjonerem pocztówek z Chełmży i całego południowego Pomorza ,autorem publikacji książkowych : „Słownika biograficznego z Chełmży i okolic“ redaktor I tomu, „Słownik gwary używanej w Chełmży i okolicach“, „NSZZ „Solidarność“ Cukrowni Chełmża w latach 1980-2002“, „Krótko historia Chełmży“ napisanej w gwarze chełmińskej.“ Uroczyste wręczenie nagrody odbędzie się 11 lutego br. w Dworze Artusa w Toruniu. Serdecznie gratulujemy! Redakcja Urodzony dnia 19 stycznia 1914 roku w Duisburgu w Nadrenii, gdzie czasowo przebywali jego rodzice w poszukiwaniu pracy, po powrocie w 1918 roku do kraju rozpoczął naukę w szkole powszechnej, którą kontynuował następnie w gimnazjum w Kościerzynie. Po zdaniu egzaminu dojrzałości z wynikiem bardzo dobrym wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie, gdzie po 6 latach studiów otrzymał w dniu 4 czerwca 1939 roku święcenia kapłańskie z rąk sługi Bożego biskupa Konstantyna Dominika, którego następnie do czasu wybuchu II wojny światowej był kapelanem. Podczas okupacji, po krótkim pobycie w Starogardzie Gdańskim osiadł w Chełmży, gdzie wspomagał w pracy duszpasterskiej chorowitego i wycieńczonego obozem koncentracyjnym w Stutthofie ks. Gracjana Gretkowskiego, pełniąc równocześnie funkcję administratora parafii w Nawrze i w Biskupicach oraz kościoła filialnego w Przecznie, do których dojeżdżał rowerem lub okazyjnie furmanką. Wobec oficjalnego zakazu zawie- rania małżeństw przez Polaków, wiązał pary tym sakramentem w ścisłej tajemnicy. Po zakończeniu wojny był prefektem miejscowego gimnazjum i liceum ogólnokształcącego w Chełmży oraz gimnazjum rolniczego w Pluskowęsach. Dokoñczenie na str. 3 STR. 2 GAZETA CHE£M¯YÑSKA „IN CORPORE” œpiewa Tradycja śpiewu chóralnego w Chełmży liczy wiele lat. Początków doszukujemy się już w dobie średniowiecza, kiedy na potrzeby kościoła katedralnego wykonywano utwory polifoniczne. Szczególną datę wyznacza rok 1869, bo wówczas powstał do dzisiaj nieprzerwanie aktywny chór kościelny “Św. Cecylia”. W 1919r. zaczęło działać Towarzystwo Śpiewacze z chórem męskim “Echo”. Dzieci i młodzież miały i mają okazję śpiewać w chórach szkolnych i w stowarzyszeniach religijnych. W grudniu 2003 roku z inicjatywy Marka i Teresy Pużanowskich odbyło się zebranie organizacyjne, celem którego było powołanie chóru nauczycielskiego. Okazało się to jednak trudne ze względów obiektywnych, powołano zespół miłośników śpiewu obejmujący nauczycieli, studentów, uczniów szkół ponadpodstawowych i osoby różnych zawodów. I tak w 2004 roku rozpoczął próby chełmżyński chór kameralny “IN CORPORE”, co znaczy wspólnie, razem, gremialnie. Pre- zesurę powierzono Wiesławowi Dominiczakowi. Patronat objął Zarząd Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Chełmży. Dzięki życzliwości dyrektora Szkoły Podstawowej nr 3 Andrzeja Urbańskiego chór znalazł warunki do ćwiczeń. Pierwszy raz nieoficjalnie zespół wystąpił z krótkim koncertem 10 stycznia 2005r. w Sali Mieszczańskiej Urzędu Miasta w Chełmży, włączając się w cykl imprez towarzyszących akcji charytatywnej Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Koncert inaugurujący działalność artystyczną chóru odbył się 21 stycznia 2005r. w auli Szkoły Podstawowej nr 3 w Chełmży. Ostatecznie wystąpiło 24 najbardziej wytrwałych chórzystów: Agnieszka Cabaj, Wojciech Cabaj, Monika Danielska, Milena Dawiec, Weronika Dawiec, Wiesław Dominiczak, Wioletta Dominiczak, Iwona Drożyńska, Adrian Falkowski, Marek Florkiewicz, Ewa Głębocka, Katarzyna Głębocka, Wiesława Gu- Œwietlica na Polnej Człowiek niepełnosprawny skazany jest na życie pełne ograniczeń. Często jest to izolacja od rówieśników (zajęcia indywidualne), niekiedy niemożność samodzielnego poruszania się czy niezdolność do pracy zawodowej. Pozostają cztery ściany własnego domu i poczucie pustki. Cierpienie niepełnosprawnego udziela się najbliższym, którzy są bezradni wobec sytuacji, jaką zgotował im los. To, co przerasta możliwości pojedynczej rodziny, może udać się we wspólnym działaniu. Z taką wiarą podjęła wyzwanie grupa rodziców chełmżyńskich niepełnosprawnych, mając nadzieję, że uda im się stworzyć swoim dzieciom miejsce, w którym będą mogły spotykać się z innymi, bawić, uczyć, cieszyć, wzruszać – po prostu żyć. 29 grudnia 2003 r., a więc ponad rok temu udało się. Z inicjatywy 19 rodziców powstało Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych „Pomocna Dłoń“. Już po półrocznej działalności 6 maja 2004 r, uroczyście otwierano lokum Stowarzyszenia - świetlicę przy ul. Polnej 16. Ten znaczący sukces rodziców był możliwy dzięki zrozumieniu i wsparciu Urzędu Miasta, Starostwa Powiatowego oraz przychylności działkowców, którzy przekazali niepełnosprawnym świetlicę, pozostawiając sobie jedynie niewielki zakamarek. Pomogło też wiele firm i indywidualni sponsorzy. Obecnie świetlica terapeutyczna dla niepełnosprawnych ma 30 uczestników, dla których jest otwarta od poniedziałku do piątku w godz. od 8 - l6. Od niedawna pracuje w niej 3 pracowników etatowych (tylko czasowo zatrudnionych z Urzędu Pracy na staż i przygotowanie do zawodu), których wspiera dość liczna grupa wolontariuszy organizujących różnorodne zajęcia. Jest szycie, gotowanie, zajęcia turystycznokrajoznawcze, praktyczno-techniczne, i rehabilitacja, do której młodzież ma 2 rowery, basen z piłeczkami, batutę, piłki lekarskie i stół do masażu. Od maja tj. od uroczystego otwarcia świetlicy udało się zorganizować kilka znaczniejszych imprez. Było grillowanie z okazji Dnia Dziecka, całodzienny piknik w Zalesiu w czasie wakacji, dyskoteki, andrzejki, mikołajki i spotkanie opłatkowe z udziałem Starosty, Burmistrza, przew. Rady Miejskiej, przedstawicieli wójta i pracowników MOPS-u. Nie zabrakło wówczas gwiazdora i najbardziej oczekiwanych przez dzie- NR 137 żyńska, Dorota Jarocka, Inga Majewska, Luiza Makuracka, Marzanna Matyasik, Izabela Myszkowska, Monika Myszkowska, Andrzej Rajski, Anna Rajska, Joanna Rajska, Elżbieta Zapiec, Monika Zielińska. Dyrygował Marek Pużanowski, akompaniowała Teresa Pużanowska. Aula wypełniła się po brzegi miłośnikami śpiewu, wśród których zasiedli goście, m.in. burmistrz Jerzy Czerwiński, wiceburmistrz Marek Kufel, przewodniczący Rady Miejskiej Krzysztof Zduński, wiceprezes Zarządu Głównego ZNP w Warszawie Jarosław Czarnowski, przedstawiciele starostwa i gminy. Został odczytany okolicznościowy list przesłany przez prezesa Zarządu Okręgu ZNP w Bydgoszczy Grzegorza Gruchlika. Uczestników koncertu inauguracyjnego powitała Maria Muzioł prezes ZO ZNP w Chełmży, a koncert prowadziła Iwona Drożyńska. Chór “IN CORPORE” zaprezentował zróżnicowany repertuar, śpiewany a cappella bądź przy akompaniamencie fortepianu. Oto program koncertu: “Dzisiaj w Betlejem”, “Zaśnij dziecino”, “White Christmas”, “Kleszczmy ręko- ma”(Psalm XLVII), “Chce iść naród mój”, “Zdrowaś Królewna Wyborna”, “Hej idem w las”, “Góralu, czy ci nie żal”, “To świt, to zmrok”, “Amazing Grace”, “O Sole Mio”, “Hello”, “Sokoły”, “Modlitwa o wschodzie słońca”. Partie solowe śpiewali: Weronika Dawiec, Milena Dawiec, Monika Danielska, Wojciech Cabaj i Andrzej Rajski. Recytacjami okolicznościowych tekstów występ urozmaicała Ewa Gnat. Koncert przyjęto bardzo życzliwie. Spełnił się zamiar Marka i Teresy Pużanowskich, którzy z pasją bezinteresownie poświęcają czas szlachetnej idei. Władze ZNP wspomogą działalność chóru. Występ chóru zakończono apelem o zwiększenie składu chętnymi, ale wyłącznie wytrwałymi, umiejętnie organizującymi własny czas, bo systematyczność ćwiczeń to jeden z elementów sukcesu zespołu. Chórzyści zakończyli pełen emocji dzień spotkaniem towarzyskim. Redakcja “Gazety Chełmżyńskiej” gratuluje nowo powstałemu chórowi oraz życzy wytrwałości i sukcesów. R.M. ci paczek. W świetlicy uroczyście przy kawie, herbacie i domowym cieście obchodzone są urodziny każdego z uczestników. To łączy, stwarza rodzinną atmosferę. Halina Jankowska - obecnie prezes stowarzyszenia - i Hanna Kowallek, pełniąca funkcję skarbnika, to najaktywniejsze matki. Mają pełne ręce roboty, ale też wiele planów na przyszłość. Marzą, by przy świetlicy powstało miniprzedszkole dla najmłodszych niepełnosprawnych. Jeśli dzieci zostaną chociaż na 2 godziny pod opieką dorosłych opiekunów i starszych koleżanek i kolegów, ich rodzice będą mogli w tym czasie spokojnie zrobić zakupy, pozałatwiać swoje sprawy lub po prostu odpocząć. Zamierzeniem ostatnio zrealizowanym był bal charytatywny, który odbył się 29 stycznia w Imperium. Impreza ta - jak zapewniały organizatorki - była bardzo udana. Honorowy patronat nad nią objął burmistrz Chełmży, Bank BISE i Redakcja “Nowości”. Dzięki licznej grupie ofiarodawców nie zabrakło atrakcji dla smakoszy. Było pieczone prosię, rosół z bażantów, czteropiętrowy tort i inne słodkości ofiarowane przez chełmżyńskich piekarzy i cukierników. W programie balu była też aukcja obrazów przekazanych przez p. Ludwikę Hałat i loteria fantowa z licznymi niespodziankami m.in. pracami pań z klubu „Niteczka“. Dochód z balu przeznaczony będzie na dalszą działalność Stowarzyszenia „Pomocna Dłoń“. A potrzeb jest wiele. Trzeba zdobywać opał i pieniądze na bieżące regulowanie rachunków za energię elektryczną i gaz. Trzeba pozyskać rehabilitanta i pracownika świetlicy na stałą umowę. Do tej pory rodzice sami remontowali świetlicę, sprzątali, zdobywali sprzęt, opał, pieniądze, organizowali pracę świetlicy, pozyskiwali sponsorów i wolontariuszy. Początkowo sami też pełnili dyżury, by ich dzieci mogły być razem. Jeśli przetrwają kolejny rok, być może otrzymają wydatniejszą pomoc od instytucji wspierających niepełnosprawnych. H. Jankowska i H. Kowallek w imieniu rodziców – członków stowarzyszenia dziękują wszystkim, którzy podali im pomocną dłoń. Dziękują i proszą o jeszcze. Wszyscy, którzy chcieliby w jakikolwiek sposób wspomóc Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych „Pomocna Dłoń“, mogą kontaktować się z p. prezes Haliną Jankowską (tel. kom. 696150517). Barbara Kuna Podziêkowanie Zarząd Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych „Pomocna Dłoń“ serdecznie dziękuje pp. Wiesławowi Ciechońskiemu, Elżbiecie Duru, Ludwice Hałat, Bogdanowi Jarząbowi, Andrzejowi Mioduszewskiemu, Bogdanowi Malczewskiemu, Andrzejowi Nogajowi, Przemysławowi Olejniczakowi, Małgorzacie i Leszkowi Polikowskim, Kazimierzowi Ritterowi, Ryszardowi Sękowskiemu, przew. RM Krzysztofowi Zduńskiemu, Elżbiecie i Andrzejowi Zduńskim, paniom z klubu „Niteczka“, firmie „Jolandex“, ciastkarni „Staropolska“ - wszystkim, którzy pomogli w zorganizowaniu balu charytatywnego, przekazali dary na aukcję i loterię oraz produkty wzbogacające menu wieczoru. Naszą wdzięczność wyrażamy też patronom przedsięwzięcia: burmistrzowi Jerzemu Czerwińskiemu i dyrekcji Banku BISE. Halina Jankowska Prezes stowarzyszenia H. Jankowska (w środku) w otoczeniu opiekunek i wolontariuszy. Sprzedam dzia³kê budowlan¹ na ul. Gónej w Che³m¿y. Tel.: 0 661 200 510. NR 137 GAZETA CHE£M¯YÑSKA Laury dla kurierki Fundacja “Archiwum i Muzeum Pomorskie Armii Krajowej oraz Wojskowej Służby Polek” w Toruniu, zorganizowało w dniu 13.11.2004 roku w Dworze Artusa XIV sesję popularnonaukową nt. “Władza i społeczeństwo niemieckie na Pomorzu Wschodnim i Kujawach w latach okupacji niemieckiej (1939 – 1945)”. Otwarcie sesji poprzedzone zostało uroczystym pożegnaniem połączonym z podziękowaniem i uhonorowaniem Pani Marii Sczanieckiej-Karwat nagrodą im. gen. brygady Marii Wittek ufundowanej przez płk prof. Elżbietę Zawacką, legendarną kurierkę AK, odznaczoną Orderem Orła Białego, założycielkę Fundacji. Pani Maria jest pierwszą laureatką ww. nagrody przyznanej za wieloletnią działalność i zaangażowanie w pracach Fundacji, szczególnie w dokumentowaniu udziału Polek na frontach II wojny światowej i organizacjach podziemnych dywersji poza frontowej – sama w okresie okupacji była kurierką AK, ps. “Maka”. Młode pokolenie Chełmżan informuję, że Pani Maria jest najmłodszą córką Jana i Ireny Sczanieckich, przedwojennych właścicieli Nawry, współwłaścicieli cukrowni Chełmżyńskiej i jedną z pierwszych, powojennych absolwentek naszego Liceum w roku 1945, wówczas Gimnazjum Humanistycznego. Obecnie niestrudzoną orędowniczką i sponsorem renowacji zabytkowej kaplicy rodziny Zawiszów Czarnych z Warszewic, z którą Sczanieccy związani byli od czasów powstania listopadowego. Podobnie, jak Jej matka Irena, pełna energii, ludzkiej dobroci i życzliwości, cech tak potrzebnych każdemu z nas. Fot. Karol, Bronisław Wakarecy Tekst: M. Zdrojewska-Kuśmierek Kanonik z charyzm¹ Dokoñczenie ze str. 1 Obdarzony błyskotliwym umysłem i zdolnościami organizacyjnymi urozmaicał lekcje religii organizowanymi w wolnym czasie wycieczkami oraz kuligami w porze zimowej. Wyczulony na ludzkie problemy był wymagający zarówno wobec innych jak również od siebie. Szczególnie cenił sobie prawdę, którą starał się wpoić również swoim uczniom. Jako utalentowany wychowawca zwracał baczną uwagę na prawidłowe wychowanie dzieci i dorastającej młodzieży. Mimo wypełnionego dnia licznymi obowiązkami znajdywał czas dla każdego, w tym zwłaszcza dla dzieci i młodzieży zrzeszonych w organizacjach kościelnych, począwszy od stowarzyszenia Dzieciątka Jezus, poprzez Krucjatę Eucharystyczną i Koło Ministrantów aż po gimnazjalną Sodalicję Mariańską. Dla tej ostatniej organi- zował cotygodniowe msze św. i nabożeństwa w kaplicy klasztornej Sióstr Elżbietanek. Nie omieszkał również odwiedzać członków chóru „Św. Cecylia“ podczas odbywanych w „Domie Katolickim“ prób śpiewu, zachęcając ich swoją obecnością i dobrym słowem do dalszej wytrwałej pracy. Swym charyzmatycznym działaniem wychował liczne grono wartościowych i odpowiedzialnych swych zadań życiowych obywateli, z których 16 wybrało drogę kapłaństwa, a wśród nich również ks. Zygmunt Pawłowicz, obecny biskup pomocniczy Archidiecezji Gdańskiej. Ciesząc się wielkim autorytetem i nieskazitelną postawą dla wielu był drogowskazem na przyszłe lata drogi życiowej. Jak wielkim cieszył się ks. Szulta autorytetem świadczyć może m.in. fakt jego owacyjnego powitania przez uczestników I zjazdu wychowan- Serdeczne granie Dokoñczenie ze str. 1 Na chełmżyńskim rynku od godzin popołudniowych do wieczornych mieszkańcy uczestniczyli w koncertach zespołów muzycznych. Prezentował się zespół z Chełmżyńskiego Ośrodka Kultury przygotowany przez Jacka Kałamarskiego oraz zaproszona z Zegartowic Krystyna Stołowska. Występowały zespoły: SENNA i DVEN z Chełmna, ASS BEST i KAMELEON z Torunia, LUX MORTUUM z Chełmży. O godzinie dwudziestej rozświetliło się światełko do nieba, a zaraz po nim wystąpił zespół “ZDROWA WODA” . Do akcji WOŚP od kilku lat włączaja się krwiodawcy, którzy tym razem oddali łącznie ok. 70 litrów krwi Ogółem ze zbiórki i sprzedaży gadżetów zebrano ok. 5,5 tys. złotych. STR. 3 KLIM – BYM Dwudziestygo łósmygo stycznia minyła kolejno rocznica (łosiemdziesiunto szósto kunkretnie) krwawygo starcia naszych, chemżyńskich ludzi z Grencszucam Rossbacha. Do starcia doszło za stadiunam, kiele Kuchni, a cało ta historia je dość znano. Chociaż przed drugu wojnu śwatowu pamiuntka tygo wydarzenio była łu nos w Chemży łuroczyści łobchodzuno (nu ji była znano na caluśkam Pomorzu !) Ale nie ło tam chciołam w tam klimie – bymie pisać, jeno wspumóc sie tekstam mojigo downiejszygo ziumka – K. Łukomskigo, któren w połowie lot trzydziestych pisoł felietuny do “Słowa Pomorskigo”, gazyty, co to wychodziła w Toruniu, ale była popularno na cołkam Pomorzu. A te felietuny to pisoł łun po naszamu ! Buł takam jakby prekursoram tego, co jo tero robia. Chca, po pirsze, zebysta zoboczyli, że w 1935 roku naszo godka była sławno ji popularno ji że wcole sie ji nie wstydzili, a po drugie, zoboczma, jek wtenczos nasze ludzie patrzyli na wydarzenio z dwudziestygo łósmygo stycznia 1919 roku, a kunkretnie jak wspuminali naszygo bohatera, co to mo łu nos łulica, czyli Janka Szczypiorskigo (To poniży to je cytot, totyż pisza dycht rychtyk tak, jak to wy- glundało w “Słowie Pomorskam” nr 23 z 27 I 1935 r.): “– Toć szesnaście lot mjijo, jak go Grencszuce zastrzelili. Pamjantum jakby to wczoraj buło. Wpjyrw to Rozbachowi morda łobjili, a nojlepji to sie spjisoł przy tam tan Sawjych. Jak mu w ryj nie zamalowoł, to sie zaro “Herr Leutnant Rossbach” ze samochodu w rynsztok zwaluł ji zaczun wrzeszczyć jak nagi w pokrzywach. Potam go wciungnyli na majistrat. Ponoć mu fest kijów nabasowali. Tego to żam nie wjydzioł, to już nie wjam, jak tam buło. A wszystko poszło bez to, że chcioł num nasza kochana Polska łodebrać. A toć wjyta, że łu nos, jak ło Polska przyńdzie, to kożdy za laga bjerze ji leje.. Na łunam majistrocie zaszperowali tego tam Rozbacha do kytki, a tu ci za godzina wypuszczaju go polykery mjamjeckie, nie wjam, jak sie nazywali... Aha już wjam, jedan to ci buł tan Szulc, a drugi Goruncy. Jak go wypuścili to gorzy buło... Nasze sie zebrali, żeby co z ksiandzam Wryczu łuredzić. To ci buł fajn ksiunc. Chłop wysłużały łod wojska, żywygo djabła sie nie bojoł. Łuchwalili, żeby wysłać samochód ji pare chłopów, co mjeli spentrować, jile tych grencszuców Dokoñczenie na str. 7 ków gimnazjum i liceum ogólnokształcącego w dniu 5 maja 1984 roku w auli szkoły. Obdarzony wspaniałym głosem trzykrotnie celebrował mszę św. pośród czterech transmisji radiowych w programie ogólnopolskim z katedry chełmżyńskiej. Podczas pobytu w Chełmży odbył zaoczne studia z zakresu historii Kościoła pod kierunkiem pochodzącego z Chełmży ks. prof. Tadeusza Glemmy na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, uzyskując tytuł magistra na podstawie pracy: „Ksiądz Biskup Stanisław Kostka Dekowski jako proboszcz chełmżyński“. Dekretem biskupa chełmińskiego Kazimierza Józefa Kowalskiego, w dniu 25 listopada 1949 roku został mianowany proboszczem budującej się parafii Św. Krzyźa w Gdyni - Witomino, którą kier owal przez niespełna 40 lat. Dzięki jego aktywnym zabiegom i niespożytym sił om w owym trudnym okresie lat 50-tych ubiegłego stulecia zdołał wyposażyć świeżo wybudowany kościół para- fialny w ambonę, chrzcielnicę, ławki i organy oraz postawić plebanię. W 1983 roku został kanonikiem honorowym Kapituły Kolegiackiej Chełmżyńskiej a następnie również Kapituły Katedralnej Gdańskiej. Biskup chełmiński Marian Przykucki, dekretem z dnia 15 sierpnia 1988 roku zwolnił ks. kanonika Władysława Szultę, z uwagi na podeszły wiek z obowiązków proboszcza i dziekana Gdynia - Południe. Pozostając na emeryturze, mimo kłopotów ze wzrokiem, nadal aktywnie działał w parafii służąc posługą duszpasterską w konfesjonale. Zmarły w przededniu 91. rocznicy swych urodzin śp. ks. kanonik Władysław Szulta na trwałe zapisał się jako gorliwy kapłan na Wybrzeżu, ale również w dziejach duszpasterstwa i szkolnictwa w Chełmży, zwłaszcza w sercach wdzięcznych mu jego wychowanków. Marian Dorawa Za pośrednictwem “Gazety Chełmżyńskiej” chcielibyśmy podziękować wszystkim, dzięki którym zagrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy: Burmistrzowi Miasta Chełmża, Dyrekcji: Szpitala Powiatowego i Banku Spółdzielczego, Firmie ANIKSS, K. Borkowskiemu – Stacja Diagnostyki Pojazdów, kierownictwu sklepu “Tygrysek” i Baru “Filip”, Firmie Black- Ball, Komendzie Hufca ZHP w Chełmży, Chełmżyńskiemu Ośrodkowi Kultury i Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Chełmży. Dzię- kujemy państwu K. I L. Lewandowskim, M. i L. Polikowskim, panom: P. Guranowskiemu, W. Perugiewiczowi, M. Łubkowskiemu, R. Wiśniewskiemu, wszystkim wolontariuszom i wykonawcom. Szczególne podziękowania kierujemy pod adresem Policji i Straży Miejskiej za czuwanie nad bezpieczeństwem wolontariuszy i podczas trwania imprez. Zapraszamy do zagrania w przyszłym roku. Za sztab WOŚP Maria Łukaszewicz STR. 4 GAZETA CHE£M¯YÑSKA Wiadomoœci z Ratusza l Z danych uzyskanych z Powiatowego Urzędu Pracy wynika , 2e na dzień 31 grudnia 2004 roku w Chełmży było zarejestrowanych 1813 osób bezrobotnych , co stanowi 21% bezrobotnych z całego powiatu toruńskiego. W liczbie tej było 977 kobiet i 836 mężczyzn. Tylko 383 osoby ( 21%) miały prawo do zasiłku. l Wojewódzki Konserwator Zabytków po zapoznaniu się z przekazaną mu dokumentacją fotograficzną ilustrującą stan obiektów byłej rzeźni przy ul. Hallera 33a stwierdził , że nie wnosi sprzeciwu wobec zamiaru ewentualnej rozbiórki i zabudowy. Uznał te obiekty za bezwartościowe kulturowo. Stanowisko konserwatora stwarza niewątpliwe korzystniejsze przesłanki dla zbycia tej nieruchomości i planów jej zagospodarowania przez przyszłego nabywcę. l Kujawsko-Pomorska Izba Rzemiosła i Przedsiębiorczości poinformowała o uruchomieniu punktu konsultacyjnego Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Zadaniem punktu jest wspieranie małej i średniej przedsiębiorczości oraz pomoc w zakresie możliwości zdobywania środków unijnych przez firmy. W punkcie prowadzone jest bezpłatne doradztwo z zakresu finansów, prawa, zarządzania oraz funduszy europejskich. Punkt mieści się w siedzibie Izby przy ul. Piotrowskiego 11 w Bydgoszczy, czynny jest od poniedziałku do piątku w godzinach od 9°° -13°° tel. ( 0-52) 322-39-60. l Uchwalony w grudniu ub. roku Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych na 2005 r. zakłada przede wszystkim zwiększenie dostępności pomocy terapeutycznej i rehabilitacyjnej dla osób uzależnionych od alkoholu , udzielanie pomocy rodzinom , w których występują problemy alkoholowe, prowadzenie profilaktycznej działalności informacyjnej , współpracę z innymi instytucjami i organizacjami zajmującymi się tym uzależnieniem. W projekcie budżetu miasta ( budżet nie został jeszcze uchwalony) na realizację Programu zaplanowano wydatkowanie kwoty 161.296 zł. Środki te będą pochodziły z wniesionych opłat za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych. Program uchwalany jest corocznie. l Rada Miejska uchwaliła Program współpracy gminy Miasta Chełmży z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego na 2005 rok. Głównym celem Programu jest wprowadzenie rozwiązań mających włączyć w możliwie szerokim zakresie działające w Chełmży organizacje pozarządowe w system demokracji lokalnej , a tym samym w działania na rzecz gminy. l Ustalone zostały nowe stawki opłat za dostawę wody i odprowadzanie ścieków. W związku z wprowadzeniem dopłat do taryf dla gospodarstw domowych i użyteczności publicznej w wysokości 0,18 zł netto do 1 m3 wody i 0,30 zł netto do 1 m3 ścieków , opłaty za dostawę wody i odprowadzanie ścieków dla wymienionych grup odbiorców przedstawiają się następująco: 1) ( 1,83 zł + 7 % VAT) za dostawę 1 m3 wody , 2) ( 2,77 zł + 7 % VAT) za odprowadzanie 1 m3 ścieków. Stawki te będą obowiązywały w okresie od 1.02.2005 r. do 31.01.2006 r.. l W 2005 r. obowiązują nowe stawki podatków i opłat lokalnych. Nowe stawki podatku od nieruchomości , w porównaniu z rokiem ubiegłym, wzrosły o ok. 3 %. Przykładowo właściciele budynków mieszkalnych zapłacą podatek wg stawki 0,54 zł za 1 m2 powierzchni ( w 2004 r. 0,52 zł), prowadzący działalność gospodarczą wg stawki 17,98 zł (17,42 zł ). Roczna stawka podatku od 1 psa wynosi 40 zł ( 38 zł). l Na spotkaniu opłatkowym zorganizowanym w grudniu ub. roku przez „Caritas“ w bursie akademickiej w Przysieku burmistrzowi Jerzemu Czerwińskiemu wręczono „Certyfikat Mecenasa Młodego Talentu“ oraz statuetkę „Cor Bonum“. l Przetarg na ochronę budynków Urzędu Miasta w 2005 r: wygrała firma „Ekotrade“ sp. z o.o. oddział w Bydgoszczy. Do przetargu stanęło 5 firm. Firma „Ekotrade“ zaoferowała najniższą stawkę za jedną godzinę strzeżenia ( 5,98 zł brutto ). Zajmująca się od wielu lat ochroną chełmżyńska firma „Taurus“ też uczestniczyła w przetargu, lecz zaoferowała stawkę wyższy Do ochrony obiektów Urzędu Miasta firma „ Elektrode“ zatrudniła mieszkańców Chełmży. NR 137 l Urząd Miasta zgłoszony został do akcji „Przejrzysta Polska“. Akcję prowadzi „Gazeta Wyborcza“ przy wsparciu Polsko - Amerykańskiej Fundacji Wolności, Progranu Przeciw Korupcji Fundacji im. St. Batorego, Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej, Centrum Edukacji Obywatelskiej i Banku Światowego. Zamiarem organizatorów akcji jest promowanie uczciwości i skuteczności, co ma przyczynić się do poprawy jakości życia publicznego oraz pobudzania aktywności obywatelskiej. Adresatem akcji są samorządy terytorialne, które przy współpracy z organizacjami pozarządowymi i mieszkańcami chcą udoskonalać praktykę sprawowania władzy i administrowania, dążąc do wyeliminowania korupcji i innych form patologii. l Projekt budżetu miejskiego na 2005 r. został pozytywnie zaopiniowany przez Regionalną Izbę Obrachunkową w Bydgoszczy. Prognozowane dochody zastały zaplanowane w kwocie 26.860.131 zł , z czego dochody własne stanowią 13.429.250 zł ( 50 dochodów ogółem) , środki unijne 1.326.801 zł ( 4,94 % ), dotacje celowe 5.243.137 zł ( 19,52 °/a ) , subwencja 8.187.744 zł ( 30,48 % ). Zaplanowane na 2005 rok dochody stanowią 105,33 % planowanych dochodów w 2004 roku. l Wydatki budżetowe zostały zaplanowane w wysokości 29.762.840 zł. W zaplanowanych wydatkach wydatki bieżące wynoszą 25.723.840 zł i stanowią 86,43 % wydatków ogółem, natomiast wydatki majątkowe wynoszą 4.039.000 zł i stanowią 13,57 wydatków ogółem. Na realizację zadań inwestycyjnych planuje się przeznaczyć kwotę 4.039.000 zł , która stanowi 13,57 % wydatków ogółem. Deficyt budżetowy w kwocie 2.902.709 zł zostanie pokryty z następujących źródeł kredyt , pożyczka krajowa. Realizacja deficytu nie sfinansowanego nadwyżką budżetową z lat poprzednich do dochodów wynosi 10,81 % i mieści się w wskaźniku maksymalnym wynoszącym 29,3 % i określonym przez Ministra Finansów. l Zespół składający się z przedstawiciela Urzędu Miasta , Straży Miejskiej i Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej sp. z o.o. w grudniu ub. roku przeprowadził kontrolę w zakresie ppoż. w niektórych mieszkaniach i budynkach należących do miasta. Kontrolą objęto wcześniej wytypowane 32 budynki i 40 mieszkań , których mieszkańcy najczęściej z powodu patologicznego trybu życia , choroby , stwarzają zagrożenie pożarowe. l Okręgowa Komisja Egzaminacyjna w Gdańsku przesłała procentowy rozkład wyników uczniów Gimnazjum nr 1 z egzaminów zewnętrznych w 2004 roku. Ze sprawdzianu największa grupa uczniów ( 20,09 %) uzyskała wynik „średni“, 2 części humanistycznej egzaminu gimnazjalnego największą grupę ( 19,79 % ) stanowią uczniowie, którzy uzyskali wynik „niżej średni“, natomiast z części matematyczno - przyrodniczej ci, którzy uzyskali wynik „średni“ ( 19,79 %). l Na dzień 31 grudnia 2004 r. Chełmżę zamieszkiwało 15.283 stałych mieszkańców ( w tym 7.974 kobiety i 7.309 mężczyzn). 31 grudnia 2403 r. było nas 15.296, a 31 grudnia 2002 roku 15.397. Na 100 mężczyzn przypada 109 kobiet. l W Urzędzie Miasta czynny jest punkt wydawania zeznań podatkowych (druków PIT). Punkt jest czynny w godzinach od 13°° do 15°°. Punkt będzie funkcjonował do 30 kwietnia b.r.. l Została podpisana umowa z „Lang Team“ sp. z o.o. regulująca sprawę organizacji na terenie miasta „Kredyt Bank Premia“ podczas III etapu 62. Tour de Pologne w dniu 14 września b.r.. Począwszy od tego roku, impreza ta została wpisana przez Międzynarodową Organizację Kolarską UCI do grona największych i najbardziej prestiżowych imprez kolarskich. l Podczas XIII finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wolontariusze zebrali 5,5 tys. złotych. l Czynione są starania w celu uruchomienia pięciu dodatkowych kursów autobusowych na trasie Bydgoszcz - Chełmża, Chełmża - Bydgoszcz. Rokowania prowadzone przez.burmistrza Jerzego Czerwińskiego z przewoźnikiem są dość zaawansowane. Dodatkowe kursy zostaną uruchomione najprawdopodobniej z dniem 1 marca b.r. Obecnie mieszkańcy Chełmży zatrudnieni w Bydgoszczy mają ogromne problemy z dojazdami do pracy i z pracy do domu. Sekretarz Miasta Jerzy Szubrych NR 137 GAZETA CHE£M¯YÑSKA STR. 5 Pierwsza kampania Dokoñczenie ze str. 1 Cukier z produkcji do silosu podają przenośniki taśmowe i kubełkowe. W przedostatnim dniu kampanii silos mieścił 60 tysięcy ton cukru. W stacji segregacji cukier magazynowany jest w sześciu zbiornikach tkaninowych, każdy po 80 ton. Rozsiewając cukier na frakcje, przygotowuje się pięć różnych granulacji. Cukier po odpyleniu trafia do dystrybucji. Spółka Pomorski Cukier S.A. w Chełmży proponuje odbiorcom cukier w postaci sypkiej, ładowany do cystern samochodowych, w tzw. big bagach – ładunkach jednotonowych, w workach 50-kilogramowych i torebkach jednokilogramowych. W starym magazynie znajduje się pakownia cukru. Kampania w 2004 roku trwała 96 dni. Przez wagę przesypało się ponad 80 tysięcy ton cukru. Dziękuję za możliwość zwiedzenia obiektu i informacje p. Stanisławowi Zbrojkiewiczowi, p. Kazimierzowi Lewandowskiemu i p. Pawłowi Łuczakowi. Tekst: Ryszard Muzioł Fot.: Mirosław Radciniewski Linia pakowania cukru w kilogramówki. Ostatni transport spedycyjny w kampanii 2004. Wagi w stacji segregacji, które ważą cukier z produktowni. W œwi¹tecznej atmosferze Z nadejściem zimy jednym z najważniejszych tematów w naszym przedszkolu stają się Święta Bożego Narodzenia, które są okresem szczególnym dla wszystkich, a dzieciom dają dużo radości. Przygotowania do kolędowania przy choince trwały już od listopada. W tym czasie zorganizowano w Przedszkolu Miejskim nr 2 świąteczny kiermasz, na którym można było zakupić lampiony, świąteczne stroiki i witraże. Opracowaliśmy też program uroczystości, ustaliliśmy zakres prac, rozdzieliliśmy role. W przygotowaniu scenografii i przebrań dla dzieci uczestniczyły zarówno nauczycielki przedszkola jak i rodzice dzieci. Nadszedł wreszcie długo oczeki- wany dzień, tj. 21 grudnia. Dzieciom i zaproszonym gościom towarzyszył radosny, ciepły nastrój. Dzieci wszystkich grup wiekowych zaprezentowały wcześniej przygotowany program, na który złożyły sig: wiersze, piosenki, inscenizacja „Kolędować Małemu“, Uroczystość zakończono wspólnym odśpiewaniem kolędy „Lulajże Jezuniu“. Przedszkolacy otrzymali dużo braw, uśmiech rodziców i zaproszenie do spotkania ze Świętym Mikołajem. Każde dziecko otrzymało prezenty. Na wszystkich czekała jeszcze jedna niespodzianka, bowiem w tym dniu w naszym przedszkolu gościł teatr lalek „Zaczarowany świat“ z Torunia z przedstawieniem „Ilu jest na świecie Świętych Mikołajów?“. długo pozostają w pamięci dzieci, Prawdziwą zagadką dla dzieci by- o czym świadczy fakt, że wspomiło udzielenie odpowiedzi na ukry- nają je przy różnych okazjach. Danuta Bukowska te w tytule przedstawienia pytaPrzedszkole Miejskie Nr 2 nie. Takie rodzinne spotkania na 6-latki prezentują program artystyczny „Kolędować Małemu”. Fot. D. Kurkowska STR. 6 GAZETA CHE£M¯YÑSKA Polskoœæ niejedno ma imiê Chciałbym powrócić jeszcze do sprawy poruszonej w poprzednim numerze “Gazety Chłmżyńskiej”, a dotyczącej obrania patrona dla gimnazjum w Pluskowęsach. Nie chodzi, broń Boże, o to, że się, ja i Feliks Stolkowski wtrącamy w nieswoje sprawy (niech sobie biorą na patrona choćby i Kaczora Donalda, jeśli takie mają życzenie), tylko o ważna kwestię natury zasadniczej. Bardzo często bowiem, szczególnie w Polsce, człowiek przy różnych okazjach staje przed murem ignorancji i głupoty, do tego jeszcze bardzo głośnych, a jak wiadomo, głową, nawet najmądrzejszą muru nie przebijesz. Karol kalkstein to ewidentny przykład Polaka niezmiernie dla polskości na naszym Pomorzu zasłużonego, a co to oznacza wie tylko ten, kto zna historię tej ziemi. Podnoszone tu i ówdzie głosy, że to przecież Niemiec, nie wytrzymują krytyki. Kalksteinowie bowiem to szlachta nawet nie niemieckiego, lecz pruskiego (w znaczeniu plemienia Prusów, które zamieszkiwało północno – wschodnie tereny obecnej Polski przed przybyciem Krzyżaków). A że nazwisko ma brzmienie niemieckie... jeśli dla kogoś ma to świadczyć o pochodzeniu narodowym, to niestety, nie różni się on niczym od Rosjan i ich komunistycznych pomagierów przybyłych z centralnej Polski i nie znających realiów pomorskich, którzy na tej samej zasadzie uznawali naszych ludzi za Niemców i wywozili ich do łagrów w głąb Rosji w 1945 r. Na podstawie tej idiotycznej zasady wszystkie Mellery, Bullery, Remleiny, Gohry, Sieberty, Joecki, Lindemanny, Beckery, Kuffle, Gerlachy, Krauze, Szultze i Szulce, Brandty, Hapke, Beygery itp., to byliby a priori Niemcy.Jeśli tak myśli o nas ludność napływowa, to bardzo przykre, bo świadczy o tym, że mimo kilkudziesięcioletniej obecności na Pomorzu nie poznała ona specyficznej historii tej ziemi i nadal nas nie rozumie (częściowo to z pewnością wina szkoły, która za mało treści regionalnych przekazywała). Doszły mnie z kolei słuchy, że zamiast Kalksteina forsowana jest kandydatura jednego z prekursorów wspólnej Europy Roberta Schumana. To zapewne powiew nowych czasów, tylko dlaczego – przyjmując na moment tok rozumowania oponentów Kalksteina – Francuz w zjednoczonej Europie jest lepszy od rzekomego Niemca ? Zresztą ta chęć płynięcia na fali zjednoczenia Europy jak żywo przypomina czasy RWPG, tyle tylko, że zamiast Lenina, Dzierżyńskiego i Rokossowskiego mamy Schumana, Mitteranda czy Kohla. Tylko Polska nadal papugą narodów. W czym zaś rzecz ? Ano w tym, że w dziejach danego narodu mamy pewną, nie aż tak dużo wybit- nych postaci na skalę ogólnonarodową oraz sporą liczbę regionalnych i lokalnych działaczy i twórców, bez osiągnięć których dorobek narodowy o ileż byłby skromniejszy. Dlatego też dla Mickiewiczów, Sienkiewiczów, Sobieskich, Tuwimów, Miłoszów i Janów Pawłów II w zupełności wystarczy ulic, placów i szkół w naszym kraju (nota bene słyszałem o szkole noszącej imię papieża, która wynajmuje sale Świadkom Jehowy – sic !), natomiast nasi, lokalni , miejscowi bohaterowie mają szansę być uhonorowani tylko tu, w tym jednym konkretnym miejscu. I my im to jesteśmy winni. Toteż pochwalić należy np. władze Chełmży, które ulicom w mieście nadały nazwy: Tretkowskiego, Dorawy, Depczyńskiego, Groszkowskiego, Malewskiego, Szydzika i innych. Ale przykłady wszechobecnej ciemnoty można niestety mnożyć. Gdy jeszcze istniało, nieodżałowanej pamięci województwo toruńskie, to powstał pomysł nadania mu własnego herbu. I sięgnięto, jak najbardziej zresztą słusznie do wzoru herbu Prus Królewskich czyli naszego pięknego Pomorza. A był nim czarny orzeł ze złotą koroną na szyi, trzymający w wyciągniętej ręce miecz. Niby więc wszystko w porządku. Ale głupio – mądrzy poprawiacze stwierdzili, że kolor czarny to kolor typowo niemiecki (ów herb nie przeszkadzał królowi Kazimierzowi Jagiellończykowi, który inkorporował Prusy Królewskie do Polski ), więc przefarbowali orła na biało. Jeszcze dalej, po ostatniej reformie administracyjnej poszli radni powiatu toruńskiego poprzedniej kadencji. Ich radosna twórczość NR 137 (czymś trzeba się było przecież przed wyborcami wykazać) poszła w kierunku odebrania orłu miecza i zastąpienia go szablą !!! Pal diabli fakty historyczne, pal diabli heraldyka, im szabla bardziej kojarzy się z polskością (gdyby mogli to pewnie również na obrazie Matejki “Bitwa pod Grunwaldem” zamieniliby polskim rycerzom miecze na szable, chociaż wówczas, niestety, wynik bitwy byłby na pewno inny) W każdym razie po tej kosmetyce powiatowy orzeł wygląda jak kurczak zamierzający się na kogoś kijem. I pomyśleć, że po I wojnie światowej, a więc w okresie, kiedy Polacy mieli naprawdę powody mieć zastrzeżenia do Niemców w takim dopiero co odzyskanym Toruniu istniała sobie ulica Krzyżacka ! Było to możliwe w cholernie wówczas podzielonej Europie, natomiast obecnie w zjednoczonej znalazłoby się miejsce dla Francuza, nie ma natomiast dla patrioty polskiego o niemiecko brzmiącym nazwisku. Szok ! (Podobno sztukatorzy historii z Pluskowęs poszukują na gwałt wybitnego Polaka, który gościłby we dworze Kalksteinów, oczywiście nie wpadło im do głowy, że taki np. Krasiński czy dajmy na to Chopin nie gościłby raczej we dworze niemieckiego hakatysty). A dla nas nauka jest taka: należy jak najwięcej pisać o naszej pomorskiej historii, tradycji i kulturze, należy wyjaśniać i tłumaczyć, nie należy żałować środków na publikacje, wystawy, zajęcia regionalne w szkołach itp. abyśmy chociaż my, tu w Chełmży nie popełniali więcej podobnych błędów. Dariusz Meller ZIMOWY RAJD CHE£M¯YÑSKI W dniach 21-23 stycznia 2005 r. odbył się Harcerski Rajd Zimowy. Już do tradycji naszego Hufca należy organizowanie zimowego rajdu w styczniu. Powodów jest kilka: - rocznica odzyskania wolności naszego miasta; rocznica urodzin patrona wszystkich harcerzy, chełmżanina - druha ks. Stefana Frelichowskiego; w końcu kończy się I semestr, więc rajd jest inauguracją ferii zimowych. Na imprezę zapraszamy gromady i drużyny z całej Polski. Gościliśmy już zaprzyjaźnione drużyny z Tarnowskich Gór, Grójca, Jaro- cina, Bydgoszczy, Brodnicy, Torunia, Grudziądza, Świecia. Grono naszych przyjaciół ciągle się powiększa. Celem naszych rajdów jest ukazanie piękna naszej ziemi, pokazanie dorobku kultury, zapoznanie z historią i zasłużonymi postaciami regionu. Był już rajd: “ROŚNIEMY”, “ZNASZ LI TEN KRAJ”, “CUDOWNE MANOWCE”,”NIE MA GRANIC DLA PRZYJAŹNI”. Tegoroczny rajd przebiegał pod hasłem “ ŚWIAT BEZ BARIER”. Program rajdu był tak przygotowany , by przekonać uczestni- Komenda Hufca składa raport Burmistrzowi Miasta. ków, że żadna przeszkoda nie istnieje, jeżeli chce się naprawdę ulepszyć ten świat, sprawić, żeby wszyscy czuli się jednakowo ważni, potrzebni, szczęśliwi, że choć “...w językach mówimy sto to jeden rozumie drugiego wszak wspólny mamy cel...”. Podczas realizacji zadań przedrajdowych, zadań na trasach czy podczas zabaw uczestnicy pokonywali bariery pokoleniowe, językowe, kulturowe itp. Odbył się APEL POLEGŁYCH z udziałem kombatantów, władz miasta, policji i mieszkańców Chełmży. Przywołaliśmy we wspomnieniach chwilę nadejścia wolności, bohaterów tamtych dni. Oddaliśmy im cześć. Podczas rajdu patrole pokonały dwie trasy: jedna odbyła się nocą – po Miejscach Pamięci Narodowej; druga dzienna – po okolicy. Doskonale bawiliśmy się podczas potyczek patroli na wesoło. Dużą atrakcją były występy teatrzyków kukiełkowych / kukiełki własnoręcznie wykonane/ . Były też prezentacje znajomości języków obcych, gwary, patrole przygotowywały potrawy różnych narodów. Działo się wiele! Była to jedna, wielka impreza integracyjna. W realizacji tego przedsięwzięcia finansowo wspierał nas Urząd Miasta. Nagrody ufundowali: Urząd Miasta, Rada Miasta, wójt gminy Lisewo, Urząd Gminy Chełmża, pp. Kalisz, P. Olejniczak. Mogliśmy też liczyć na pomoc : J. Chomicza, J. Kaczmarka, M. L. Polikowskich, Z. Politowskiej, B. E. Wicherskich, Biblioteki Powiatowej. Dzięki Chełmżyńskiemu Towarzystwu “Łoza” odbył się koncert rockowy. Wspaniale układa się nam współpraca z Dyrekcją 1 Gimnazjum w Chełmży, która udostępnia nam bazę. Cieszy fakt, że szkoła stoi otworem dla młodzieży, jeżeli jest tylko taka potrzeba. Wszystkim ludziom dobrej woli dziękujemy w imieniu uczestników rajdu. Chełmża jest doskonałym przykładem, że jak się chce to wspólnie można zdziałać wiele dobrego. Dzięki sympatykom i przyjaciołom odbyła się kolejna udana impreza. “Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas kiedy nasze skrzydła zapominają latać”. Mamy nadzieję, że za rok impreza będzie równie udana, a mieszkańcy Chełmży liczniej i aktywniej wezmą udział w obchodach rocznicy wyzwolenia naszego miasta. Czuwaj! Dh B. Obara NR 137 GAZETA CHE£M¯YÑSKA Kujawsko-Pomorski Fundusz Porêczeñ Kredytowych Pomoc dla przedsiêbiorcy Fundusz ma pomagać małym i średnim przedsiębiorstwom w dostępie do finansowania zewnętrznego ich działalności, poprzez ułatwienie uzyskania kredytu lub pożyczki bankowej. Przedsiębiorcy nie posiadający odpowiednich, z punktu widzenia banku, zabezpieczeń kredytu mogą ubiegać się o uzyskanie poręczenia Funduszu. Poręczenie takie można otrzymać w przypadku, gdy ustanowienie innych zabezpieczeń jest zbyt kosztowne. Działalności Funduszu nie jest skierowana na osiąganie zysków, przez co koszty uzyskania poręczenia są stosunkowo niewielkie. Założenia • Aby skorzystać z poręczenia Funduszu firma musi przez co najmniej pół roku prowadzić działalność. • Przedsiębiorstwo musi zaliczać się do grona małych i średnich przedsiębiorstw w rozumieniu prawa gospodarczego. • Preferencje w uzyskaniu poręczenia będą miały podmioty występujące o kredyt bądź pożyczkę w związku z planowanym zwiększeniem ilości miejsc pracy lub działaniami proinnowacyjnymi. Warunki udzielenia poręczeń Kujawsko-Pomorski Fundusz Poręczeń Kredytowych udziela poręczeń kredytów i pożyczek zaciąganych przez małe i średnie przedsiębiorstwa prowadzące działalność na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. O udzielenie poręczenia przez Fundusz mogą ubiegać się MŚP, które: 1. prowadzą działalność gospodarczą zgodnie z przepisami prawa obowiązującymi w tym zakresie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, prowadzą działalność gospodarczą w sektorze nierolniczym, w szczególności w sektorze produkcyjnym, budowlanym i usługowym, 3. posiadają siedzibę w Województwie Kujawsko-Pomorskim, 4. prowadzą działalność gospodarczą przez okres co najmniej 6 miesięcy. Z poręczeń Funduszu korzystać mogą wyłącznie MŚP, posiadające bieżącą i perspektywiczną zdolność kredytową. Fakt posiadania zdolności kredytowej będzie wynikał z warunkowej, pozytywnej decyzji kredytowej, uzależniającej kredytowanie od udzielenia zabezpieczenia przez Fundusz. Fundusz będzie udzielał poręczeń do 60 % kwoty kapitału kredytu, przy czym wartość jednostkowego poręczenia nie może przekroczyć 150 000 złotych. Opłaty Wysokość prowizji uzależniona jest od długości trwania umowy poręczenia. do 12 miesięcy 0,80% wielkości poręczenia od 13 do 24 miesięcy 1,00% wielkości poręczenia od 25 do 36 miesięcy 1,20% wielkości poręczenia od 37 do 48 miesięcy 1,40% wielkości poręczenia od 49 do 60 miesięcy 1,60% wielkości poręczenia Wielkości prowizji nie może być mniejsza aniżeli 50 złotych. Prowizja jest pobierana jednorazowo, za cały okres trwania poręczenia, przed podpisaniem umowy o zlecenie poręczenia. Dodatkowe informacje pod adresem: Kujawsko-Pomorski Fundusz Poręczeń Kredytowych sp. z o.o. Plac Teatralny 2 pok. 442 87-100 Toruń tel. 56 62 18 211 Dokoñczenie ze str. 3 ajgentlych jestaj. A ze to po ty wjelgi wojnie buło, to kożdy gywera mjoł, kulów tyż kupa nazbjyrali jidali łodjazd na patrulja. A najłodważniejszy to buł mój Junek, kaj tan Zamzun. Zajechali za park, a tu Mjamcy tra, tra, tra...z maszyngywery zaczynaju du nich walić. To wszystke ze samochodu ryn chlusnyli do rowów ji czekaju, co dali bandzie. A łuni furt a furt strzylaju, jaż sie robji kurz. Toć ji nasze strzylaju, ale co to, kedy sumu gyweru nic nie zrobjisz, to tak jakbyś bracie Poloku swoji stary chcioł kopyściu nagrzmocić, a łu- Œladami naszych absolwentów Dr Tadeusz Muzio³ Dr Tadeusz Muzioł (ur. w 1973 r.) był uczniem Szkoły Podstawowej nr 3 w Chełmży i chełmżyńskiego Liceum Ogólnokształcącego. Wszechstronnie uzdolniony. W liceum swoje zainteresowania skupił głownie na chemii i zdecydował związać z nią swą przyszłość. W kl. III wziął udział w XXVIII Konkursie Chemicznym im. prof. Antoniego Swinarskiego organizowanym przez UMK Toruń. Został laureatem i zgodnie z regulaminem konkursu przysługiwało mu prawo wstępu na chemię UMK bez egzaminu. Skorzystał z tego wyróżnienia i jesienią 1992 r. podjął studia na Wydziale Matematyki, Fizyki i Chemii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Na piątym roku odbył 4-miesięczny staż w Wielkiej Brytanii na University of Wales Swansea. Była to nagroda dla najlepszego studenta wydziału. Po powrocie do kraju obronił pracę magisterską pisaną pod kierunkiem dra Andrzeja Wojtczaka. Na tym jednak nie zakończył swego kontaktu z uczelnią. Kontynuował naukę w Stu- dium Doktoranckim Wydziału Chemii. Pracę doktorską nt. „Strukturalne aspekty oddziaływania analogów tyroksyny ze szczurzą transtyretyną“ pisał również pod opieką dra A. Wojtczaka, lecz promotorem jej w czasie obrony w 2002 r. był prof. dr hab. Antoni Grodzicki. Od r. 2001 dr Tadeusz Muzioł jest pracownikiem naukowo-dydaktycznym UMK w Toruniu. W maju 2003 r. wyjechał na staż do Francji. Jest to - jak twierdzi dobra okazja do nawiązania kontaktów międzynarodowych, możliwość pracy w bardzo dobrze wyposażonych laboratoriach, (sprzęt, odczynniki) i sposób na poszukiwanie tematów pracy habilitacyjnej. Pracuje w ośrodku badawczym European Molecular Biology Laboratory (EMBL) w Grenoble, w grupie międzynarodowej kierowanej przez niemieckiego dra Winfrieda Weissenhorna, z którym zespół tworzą: Amerykanka, Hiszpanka, Francuzka, Kanadyjczyk, Portugalczyk, Niemiec i Polak (T. Muzioł). Wszyscy porozumiewają się w j języku anielskim. Dr T. Muzioł zajmuje się pracą naukową w laboratorium biochemicznym i pracą krystalograficzną przy komputerze, badając procesy związane z pączkowaniem wirusów w celu znalezienia leków na HIV i Ebola. Badania w Grenoble będzie kontynuował do końca 2005 r. Ich wyniki w formie referatów na bieżąco prezentuje na konferencjach krajowych i zagranicznych oraz publikuje w profesjonalnej prasie. Choć ma niewiele czasu wolnego, stara się poznać kraj, w którym obecnie przebywa. Zwiedził rejony alpejskie, Prowansję i Owernię. W planach na najbliższą przyszłość jest Paryż. Życzymy zrealizowania wszystkich planów naukowych i turystyczno-krajoznawczych. Barbara Kuna godziny, a tan bjydok leży ji łumjyro. Przyszet nawet rodzuny łojciec ji prosi, żeby go pozwolili zabrać do lazaretu, a Rozbach sie łuper ji ni. Tak chłopok, jak pjes na polu, bez ta rana łumer. Wieczoram go pozwolili zabrać. Wzieni do chałupy, a mjanszkali kele Parku, zaro za “kuńskam” to niedaleko buło. Jo żam sie dowjedzioł dopjyru na drugi dziań ło tam. Zaro żam sie wybroł na drugi dziań go łoglundać. Ale tyż nieborok wyglundoł ! Długe buty dycht pełno krwji ji łubranie powalone. Ło takich to ksiunszki nie pjyszu, toć to jeno gymajner. - Na to my już na cmantorz zaśli. Jo, jo, pomyślta co to może sie zrobjić bez tych pore lot. Śfat sie zaczun w jinna struna krańcić! My sie z Mjamcami pogodzili, tryglów ji gropów num nawet po ty powodzi przysłali z Faterlandu. - Już my sie stare zrobjili, kej tan śfat nie rozumjam, dycht a dycht pokrancuna ta polityka. - A tan grób tych bjydoków tyż rychtyk wyglundo, bez nagrobka. Łu nich ji tak już zapumnieli, jak ło tych, co to powstanie robjili w dziewjatnastam roku... Ale tero zmówma pocirz za tych bjydoków, a łosobliwje za dusza bjydnygo Junka. Zdrowaś...Wjeczny łodpoczynek” D.H.M. 2. KLIM – BYM na na ciebie z mjetłu sunie. A Junek, tan najłodważniejszy robji “Sturm auf, marsch, marsch...” ji na nich. Chcioł zdobyć ta maszyngywera. Chłopok sie chcioł pośfancić za swojich. Akurat dolecioł do ty trzeci chałupy. Jak ci go nie rumbnie w lewa pjyrś to sięechłopok przewaluł ji leży. Nawet ci wrzeszczyć ni móg, jano tak sobje postankiwoł. A nasze naprzód ni mogu jiść, bo Mjamcy kropju, jaż strach bjerze patrzyć. Rychtyk pjekło sie zrobjuło. Tan woło ło ratunek, a tu naprzód jiść ni możesz, bo by cie zastrzelili, kej zajunca. Ji tak leżeli bez dwa STR. 7 STR. 8 GAZETA CHE£M¯YÑSKA OLIMPIJSKIE WSPOMNIENIA Zainteresowanie sportem, a szczególnie imprezami du¿ej rangi wzrasta w ostatnim czasie zauwa¿alnie. Na pierwszy plan wybijaj¹ siê wœród nich igrzyska olimpijskie, bêd¹ce spotkaniem sportowców z ca³ego œwiata. Dzieje siê tak ze wzglêdu na ich bogat¹ formê sportowo-artystyczn¹. Nie s¹ to zwyk³e zawody zdominowane przez d¹¿enie do osi¹gniêcia doskona³ego wyniku sportowego. To coœ o wiele bardziej wartoœciowego, wielkie obchodzone raz na 4 lata œwiêto ca³ej ludzkoœci. To podczas olimpiad jednocz¹ siê wszystkie formy aktywnoœci fizycznej, to wówczas milkn¹ wojny, a narody przystêpuj¹ do szlachetnej rywalizacji sportowej. Poprzez igrzyska kolejne generacje œwiêtuj¹ swoje nadejœcie, wyra¿aj¹ swoj¹ radoœæ ¿ycia, wiarê w przysz³oœæ, ambicje, wolê doskonalenia – g³osi³ wskrzesiciel olimpijskiej idei baron Pierre de Coubertin. Minionego lata igrzyska po 108 latach wróci³y do domu, do Aten, do kolebki cywilizacji europejskiej, do miejsca, gdzie ruch olimpijski ma swoje korzenie. 13 sierpnia na stadionie w Atenach zap³on¹³ olimpijski znicz. Ten moment sta³ siê pocz¹tkiem naszej olimpijskiej przygody. Wyruszyliœmy w ten letni poranek, maj¹c przed sob¹ d³ug¹ drogê, któr¹ chcieliœmy przebyæ w³asnym samochodem. Przemierzaliœmy Europê przez góry i lasy, przez S³owacjê, Wêgry, Serbiê i Czarnogórê, Bu³gariê do bajkowej staro¿ytnej Grecji. Przejechaliœmy ponad dwa i pó³ tysi¹ca kilometrów w 3 dni. Po drodze, jak to zwykle bywa prze¿yliœmy ró¿ne przygody. Powy¿sze dowodzi jednak, ¿e prawdzi- wy kibic nie liczy siê z ¿adnymi niedogodnoœciami, które na niego sp³ywaj¹. Ten spory wysi³ek zosta³ jednak obficie wynagrodzony. Hellada powita³a nas wspania³ymi krajobrazami oraz piêknym s³oñcem. Oblicze Grecji to po³¹czenie morza i gór sk¹panych w s³oñcu. Gdy wjechaliœmy w koñcu do Aten, poczuliœmy siê jak zwyciêzcy, jak olimpijczycy. Swój pobyt w stolicy Grecji rozpoczêliœmy od pla¿y mieszcz¹cej siê tu¿ przy olimpijskim centrum ¿eglarskim. W plenerze kibicowaliœmy polskim ¿eglarzom. By³y to sportowe emocje po³¹czone z relaksem na pla¿y. Po tym zas³u¿onym odpoczynku wyruszyliœmy do centrum przesi¹kn¹æ olimpijsk¹ atmosfer¹. To, co nas powita³o, przesz³o najœmielsze oczekiwania. Grecy oszaleli na punkcie igrzysk. Wszêdzie flagi narodowe i olimpijskie, turyœci- kibice z ca³ego œwiata, na ka¿dym kroku olimpijskie przes³anki, reklamy, gad¿ety, istne szaleñstwo. Udaliœmy siê pod halê “Pokoju i PrzyjaŸni”, gdzie “Nasi” grali w siatkówkê z gospodarzami. Kibic z Meksyku pomóg³ nam kupiæ bilety na ten mecz, co graniczy³o z cudem. Swojego debiutu na igrzyskach nie zapomnê do koñca ¿ycia. Co prawda przegraliœmy 1:3, ale by³o wspaniale, po meczu wszyscy œpiewali i bawili siê przy “Zorbie”. Wynik by³ niewa¿ny, zwyciê¿y³ prawdziwy sport i atmosfera, której wczeœniej nie zazna³em. Ta fiesta przenosi³a siê ze sportowych teatrów na ulice. Swój debiut okrasi³em autografem Krzysztofa Warzychy polskiego pi³karza, który jest dla Ateñczyków wielkim bo¿yszcze. Spo- Z map¹ i kompasem Dwustu zorientowanych Po raz jedenasty Szko³a Podstawowa nr 3 goœci³a zwolenników turystycznych marszy na orientacjê. Na imprezê „XIV ZIMA z KOMPASEM“, która odby³a sig w sobotê 15 stycznia, przyby³o 200 turystów z ró¿nych zak¹tków naszego województwa (m.in. z Bydgszczy, Torunia, Kcyni, Mogilna i Che³m¿y). Sêdzi¹ g³ównym zawodów by³ Rados³aw GruŸlewski. On zaj¹³ siê równie¿ budow¹ tras, w której skutecznie wspomagali go Ma³gorzata GruŸlewska, Maciej So³tys i Pawe³ Kowallek - wszyscy to cz³onkowie Klubu Imprez ADRES REDAKCJI: Rynek 4, 87-140 Che³m¿a, tel. 675-24-61. REDAGUJE ZESPÓ£: Barbara Kuna, Dariusz Meller, Ryszard Muzio³, El¿bieta Nowacka, Regina Sakrajda, Tomasz Wiœniewski. Nak³ad 800 egzemplarzy. Materia³ów nie zamówionych redakcja nie zwraca, zastrzega sobie prawo skrótów oraz zmiany tytu³ów. Redakcja nie odpowiada za treœæ zamieszczonych reklam i og³oszeñ. Konto Che³m¿yñskiego Towarzystwa Kultury: Bank Spó³dzielczy w Brodnicy, Oddzia³ w Che³m¿y, ul. Rynek 2, nr konta: 09 9484 1017 0200 1687 2002 0001. Og³oszenia i reklamy p³atne: 1 modu³ (wielkoœæ w mm 25x50) – prywatne og³oszenia drobne, ¿yczenia okolicznoœciowe – 10 z³, firmy (reklamy, og³oszenia) – 20 z³, pierwsza strona 50% dro¿ej. na Orientacjê „SKARMAT“ w Toruniu. Trasy ustawiono w lasach przylegaj¹cych do Jeziora Kamionkowskiego i Grodzieñskiego. Uczestnicy musieli wykazaæ siê wyj¹tkow¹ orientacj¹ w terenie, umiejêtnoœci¹ pos³ugiwania siê kompasem i map¹ oraz turystyczn¹ intuicj¹ w znajdowaniu sprytnie ukrytych lampionów. W poszukiwaniu punktów kontrolnych skutecznie pomaga³a aura s³oneczna i mroŸna.. Turyœci startowali w ró¿nych kategoriach TS, TJ, TM i TD. Najm³odszymi adeptami trudnej sztuki orientowania siê w te- tkaliœmy go w³aœnie po tym pamiêtnym meczu. Mieliœmy okazjê uczestniczyæ jeszcze w innych siatkarskich spektaklach z udzia³em Polaków, a mecze z Francj¹ i Tunezj¹ zapamiêtamy g³ównie z “klimatu”, jaki wytworzyli nasi kibice na trybunach. My tak¿e byliœmy czêœci¹ tej bia³o-czerwonej, rozœpiewanej niesamowitej publiki. Nie wybaczy³bym sobie, gdybym nie zagoœci³, choæ raz na boisku pi³karskim. Przecie¿ to moja ulubiona dyscyplina. W ciemno udaliœmy siê na jeden z meczów æwieræfina³owych. Dopiero na stadionie okaza³o siê, ¿e trafiliœmy na emocjonuj¹ce spotkanie W³ochów z reprezentacj¹ Mali. Jednak nasza olimpijska przygoda to nie tylko sportowe emocje. Jedno z hase³ promuj¹cych olimpiadê g³osi³o: “ogl¹dajmy igrzyska i œwiêtujmy”. My tak¿e zadbaliœmy o rozrywkê i turystykê. Zwiedziliœmy marmurowe serce Aten – Akropol, Teatr Dionizosa, Œwi¹tyniê Zeusa Olimpijskiego, Stadion Panatejski , który goœci³ Pierwsze Igrzyska Olimpijskie Ery Nowo¿ytnej, Ogrody Narodowe. Posmakowaliœmy kuchni greckiej na Placu Omonia, gdzie odbywa³y siê liczne koncerty, wystêpy teatrów ulicznych oraz inne imprezy towarzysz¹ce. Na deser pozostawiliœmy sobie zwiedzenie Centrum Olimpijskiego, ze zniczem w³¹cznie. Igrzyska olimpijskie, dziêki swojej wielkoœci, zyska³y wymiar ponadczasowy. Czêsto s³ysza³em frazê o magii tego sportowego wydarzenia. Po tym, co prze¿y³em, zda³em sobie sprawê, czym jest ta magia. To œwiat w miniaturze, wszêdzie wko³o olimpijska rodzina kibiców z ca³ego œwiata, którzy widz¹c orze³ka na mojej koszulce, mówi¹ “dzieñ dobry”, pytaj¹ o Papie- ¿a, Warzychê, Kraków, nuc¹ “Mazurka D¹browskiego”. To uczestnictwo w sportowym spektaklu , ale i zabawa na ulicach, w pubach, na pla¿ach. To wspania³y styl kibicowania, styl ¿ycia. Kilka dni wielkich emocji, tryumfów wiary i ciê¿kiej pracy. Œwiat, ludzkoœæ, my potrzebujemy takich imprez dla œwiêtowania, radoœci ¿ycia, wiary w przysz³oœæ... To by³a wielka przygoda, z której wróciliœmy lepszymi i mocniejszymi. Nasz wielokrotny mistrz olimpijski Robert Korzeniowski stwierdzi³, ¿e udzia³ w igrzyskach “ to opowiedzieæ o sobie”. Opowiadania o olimpijskiej przygodzie ¯anety Buller i Marcina Sadowskiego wys³ucha³ Tomasz Wiœniewski renie zaopiekowa³ siê Waldemar Fijor - prezes Klubu Imprez na Orientacjê „SKARMAT“ w Toruniu, doskona³y instruktor tras dla pocz¹tkuj¹cych. Po powrocie z lasu na turystów, w szkolnej sto³ówce, czeka³a gor¹ca grochówka. Po sprawdzeniu kart startowych i podliczeniu punktów wy³oniono zwyciêzców imprezy. Zostali nimi: - w kategorii TS - Dariusz Pop³awski, Tomasz Hajdas (KInO „SKARMAT“ Toruñ) - w kategorii TJ - Adam Ksi¹¿ek, Wojciech Zió³kowski (LO Che³m¿a) w kategorii TM - Artur Zaj¹czkowski (KInO „SKARMAT“ Toruñ) - w kategorii TD - Jakub Worona, Kamil Worona (SP Bydgoszcz), Maciej Chybañski, Krzysztof Dokurno, Kamil Kowalski (KInO „SKARMAT“ Toruñ) Dla najlepszych organizatorzy przygotowali dyplomy i nagrody: foldery, mapy, widokówki, plany, notesy, kalendarze itp. Nie zapomniano równie¿ o najm³odszych. Dla nich by³y widokówki, szczoteczki i pasta do zêbów oraz zak³adki do ksi¹¿ek. Zorganizowanie naszej imprezy by³oby niemo¿liwe, gdyby nie hojnoœæ sponsorów: Pracowni Techniki Dentystycznej „ALDENT“ Radka GruŸlewskiego w Che³m¿y, Prywatnego Gabinetu Dentystycznego Anny Skiby w Golubiu - Dobrzyniu, Kliniki Stomatologicznej „DENMED“ w Toruniu, Oddzia³u Miejskiego PTTK w Toruniu, pana Andrzeja Gajewskiego, który udostêpni³ za darmo swoje autokary, Urzêdu Gminy, Urzêdu Miasta i Banku Spó³dzielczego. Iwona Wierzbicka nego syna. Doczekali siê 4 wnuczek i 8 wnuków. 50 lecie po¿ycia ma³¿eñskiego w RadiowêŸle w Che³m¿y, a nastêp- Z³oci Jubilaci obchodzili z przys³onie w publicznej bibliotece wiow¹ „³ezk¹ w oku“ w gronie najw Che³m¿y. Ponadto Pani Maria bli¿szych. przez d³ugi okres czasu pracowa³a Redakcja Gazety gratuluje dow Gminnej Spó³dzielni w Che³m¿y. czekania tak zaszczytnego jubilePañstwo Maria i Benedykt Mar- uszu i ¿yczy dobrego zdrowia, rochlik wychowali cztery córki i jed- dzinnej radoœci i d³ugich lat ¿ycia. Z³oto dla wytrwa³ych W listopadzie 2004 roku w Urzêdzie Stanu Cywilnego w Che³m¿y z wielkim wzruszeniem Pañstwo MARIA i BENEDYKT MARCHLIK obchodzili 50 lecie po¿ycia ma³¿eñskiego. Z tej okazji Jubilaci zostali odznaczeni Medalami Za D³ugoletnie Po¿ycie Ma³¿eñskie. Aktu dekoracji dokona³ Burmistrz Miasta Jerzy Czerwiñski. Pañstwo Maria i Benedykt Marchlik zwi¹zek ma³¿eñski zawarli 21 czerwca 1954 roku w Che³m¿y i od urodzenia mieszkaj¹ w Che³m¿y. Pan Benedykt jest znanym handlowcem i spo³ecznikiem. W latach 1950 do 1985 by³ kierownikiem WDT w Che³m¿y, póŸniej by³ Prezesem ds. handlu w Gminnej Spó³dzielni w Che³m¿y. Wieloletni radny Rady Miejskiej w Che³m¿y, a przez dwie kadencje przewodnicz¹cy Rady Miasta. Pani Maria w latach 19521954 pracowa³a NR 137