NR 137 Styczeń-Luty

Transkrypt

NR 137 Styczeń-Luty
CHE£M¯YÑSKIE
TOWARZYSTWO KULTURY
Najstarsze i najpoczytniejsze pismo w miejscu dla wszystkich stanów (nowa edycja)
NR 137
STYCZEŃ-LUTY
www.miasto.chelmza.pl
Pierwsza
kampania
Od początku istnienia cukrowni to już 123, ale z nowym magazynem cukru – silosem oraz stacją segregacji i wysyłki cukru
to pierwsza kampania. Był to jednocześnie test dla inwestycji,
którą pobudowano i przygotowano do produkcji w ciągu jednego
roku.
Obiekt wyposażono w setki me- zobaczyć i odczytać wszelkie patrów instalacji przenoszących cu- rametry pracy nowej budowli, dokier, w urządzenia wentylacyjne, tyczące temperatury, ciśnienia,
dziesiątki silników elektrycznych klimatyzacji itd. Na przykład temi czujników elektronicznych. Ude- peratura cukru sypanego do silorza czystość i najnowsza techni- su wynosi około 30oC, temperatuka.
ra wewnętrzna silosu ca 22oC,
Miejsce szczególne zajmuje ste- wilgotność względna w silosie ca
rownia, w której na dwu ciekło- 19%.
krystalicznych ekranach można
Dokoñczenie na str. 5
CHE£M¯A 2005 rok
ISSN 1232-650X
CENA 1,50 Z£
XIII Fina³ Wielkiej Orkiestry
Œwi¹tecznej Pomocy w Che³m¿y
Serdeczne granie
9 stycznia 2005 roku w Chełmży zagrała po raz trzynasty Wielka
Orkiestra Świątecznej Pomocy zainaugurowana o godz. 12.00 hejnałem miasta.
Od samego rana 60. wolontariuszy rozpoczęło zbiórkę pieniędzy tym razem na zakup nowoczesnego sprzętu do diagnostyki i leczenia w neonatologii
i pediatrii.
Zbiórka pieniędzy odbywała się
na terenie miasta i okolicznych
miejscowości. Włączyli się mieszkańcy Głuchowa, uczniowie
Gimnazjum w Pluskowęsach,
Szkoły Podstawowej w Kończewicach, Nawrze i Bielczynach. Sztab
WOŚP przygotował ciekawy program artystyczny. W Szkole Pod-
stawowej nr 3 odbył się koncert
świąteczno-noworoczny w wykonaniu chóru międzyszkolnego
i jasełka w wykonaniu uczniów.
W sali mieszczańskiej Ratusza
wystąpiły chóry chełmżyńskie:
“Św. Cecylia” pod. dyr. Alfonsa
Dorawy oraz “In Corpore” pod
dyr. Teresy i Marka Pużanowskich.
W barze “FILIP” odbyło się spotkanie na żywo z piosenką turystyczną, harcerską, żeglarską
i studencką oraz poezją śpiewaną.
Harcerze Hufca ZHP zapraszali
wszystkich mieszkańców na ugotowaną w kuchni polowej grochówkę.
Dokoñczenie na str. 3
Wspomnienie o œp. Ks. W³adys³awie Szulcie
Kanonik z charyzm¹
Dnia 15 stycznia bieżącego roku pożegnano na cmentarzu Witomińskim w Gdyni zmarłego dnia 11 stycznia ks. kanonika Władysława Szultę, długoletniego proboszcza parafii Św. Krzyża
w Gdyni - Witomino, a wcześniej prefekta szkół średnich
w Chełmży.
Sterownia silosu i stacji segregacji.
Redaktor w karecie
Z przyjemnością informujemy, że nasz
kolega
redakcyjny
DARIUSZ MELLER
otrzymał w dziedzinie
„Aktywność obywatelska“ „Złotą Karetę“
za 2004 rok.
„Złota Kareta“ to
wyraz uznania redakcji „Nowości“ i Czytelników dla osób,
które osiągnęły sukces lub bezinteresownie pomagały innym.
Laureat jest nauczycielem Gimnazjum w Chełmży, m.in. na łamach „Nowości“ przypomina o historii regionu , oraz zasłużonych
chełmżanach i ziemi chełmińskiej.
Jednocześnie informujemy, że
D. Meller jest kolekcjonerem pocztówek
z Chełmży i całego południowego Pomorza
,autorem publikacji
książkowych : „Słownika biograficznego
z Chełmży i okolic“ redaktor I tomu, „Słownik gwary używanej
w Chełmży i okolicach“, „NSZZ „Solidarność“
Cukrowni
Chełmża w latach 1980-2002“,
„Krótko historia Chełmży“ napisanej w gwarze chełmińskej.“
Uroczyste wręczenie nagrody
odbędzie się 11 lutego br. w Dworze Artusa w Toruniu.
Serdecznie gratulujemy!
Redakcja
Urodzony dnia 19 stycznia
1914 roku w Duisburgu w Nadrenii, gdzie czasowo przebywali jego
rodzice w poszukiwaniu pracy, po
powrocie w 1918 roku do kraju
rozpoczął naukę w szkole powszechnej, którą kontynuował
następnie w gimnazjum w Kościerzynie. Po zdaniu egzaminu dojrzałości z wynikiem bardzo dobrym wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie,
gdzie po 6 latach studiów otrzymał w dniu 4 czerwca 1939 roku
święcenia kapłańskie z rąk sługi
Bożego biskupa Konstantyna Dominika, którego następnie do czasu wybuchu II wojny światowej
był kapelanem.
Podczas okupacji, po krótkim
pobycie w Starogardzie Gdańskim
osiadł w Chełmży, gdzie wspomagał w pracy duszpasterskiej chorowitego i wycieńczonego obozem
koncentracyjnym w Stutthofie ks.
Gracjana Gretkowskiego, pełniąc
równocześnie funkcję administratora parafii w Nawrze i w Biskupicach oraz kościoła filialnego
w Przecznie, do których dojeżdżał
rowerem lub okazyjnie furmanką.
Wobec oficjalnego zakazu zawie-
rania małżeństw przez Polaków,
wiązał pary tym sakramentem
w ścisłej tajemnicy. Po zakończeniu wojny był prefektem miejscowego gimnazjum i liceum ogólnokształcącego w Chełmży oraz
gimnazjum rolniczego w Pluskowęsach.
Dokoñczenie na str. 3
STR. 2
GAZETA CHE£M¯YÑSKA
„IN CORPORE” œpiewa
Tradycja śpiewu chóralnego
w Chełmży liczy wiele lat. Początków doszukujemy się już w dobie
średniowiecza, kiedy na potrzeby
kościoła katedralnego wykonywano utwory polifoniczne. Szczególną datę wyznacza rok 1869, bo
wówczas powstał do dzisiaj nieprzerwanie aktywny chór kościelny “Św. Cecylia”. W 1919r. zaczęło działać Towarzystwo Śpiewacze
z chórem męskim “Echo”. Dzieci
i młodzież miały i mają okazję
śpiewać w chórach szkolnych
i w stowarzyszeniach religijnych.
W grudniu 2003 roku z inicjatywy Marka i Teresy Pużanowskich odbyło się zebranie organizacyjne, celem którego było powołanie chóru nauczycielskiego.
Okazało się to jednak trudne ze
względów obiektywnych, powołano zespół miłośników śpiewu
obejmujący nauczycieli, studentów, uczniów szkół ponadpodstawowych i osoby różnych zawodów. I tak w 2004 roku rozpoczął
próby chełmżyński chór kameralny “IN CORPORE”, co znaczy
wspólnie, razem, gremialnie. Pre-
zesurę powierzono Wiesławowi
Dominiczakowi. Patronat objął
Zarząd Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Chełmży.
Dzięki
życzliwości
dyrektora
Szkoły Podstawowej nr 3 Andrzeja Urbańskiego chór znalazł warunki do ćwiczeń.
Pierwszy raz nieoficjalnie zespół
wystąpił z krótkim koncertem 10
stycznia 2005r. w Sali Mieszczańskiej Urzędu Miasta w Chełmży,
włączając się w cykl imprez towarzyszących akcji charytatywnej
Wielkiej Orkiestry Świątecznej
Pomocy.
Koncert inaugurujący działalność artystyczną chóru odbył się
21 stycznia 2005r. w auli Szkoły
Podstawowej nr 3 w Chełmży.
Ostatecznie wystąpiło 24 najbardziej wytrwałych chórzystów:
Agnieszka Cabaj, Wojciech Cabaj, Monika Danielska, Milena
Dawiec, Weronika Dawiec, Wiesław Dominiczak, Wioletta Dominiczak, Iwona Drożyńska,
Adrian Falkowski, Marek Florkiewicz, Ewa Głębocka, Katarzyna Głębocka, Wiesława Gu-
Œwietlica na Polnej
Człowiek niepełnosprawny skazany jest na życie pełne ograniczeń. Często jest to izolacja od
rówieśników (zajęcia indywidualne), niekiedy niemożność samodzielnego poruszania się czy niezdolność do pracy zawodowej. Pozostają cztery ściany własnego
domu i poczucie pustki. Cierpienie niepełnosprawnego udziela
się najbliższym, którzy są bezradni wobec sytuacji, jaką zgotował
im los. To, co przerasta możliwości pojedynczej rodziny, może
udać się we wspólnym działaniu.
Z taką wiarą podjęła wyzwanie
grupa rodziców chełmżyńskich
niepełnosprawnych,
mając
nadzieję, że uda im się stworzyć
swoim
dzieciom
miejsce,
w którym będą mogły spotykać
się z innymi, bawić, uczyć, cieszyć, wzruszać – po prostu żyć.
29 grudnia 2003 r., a więc ponad rok temu udało się. Z inicjatywy 19 rodziców powstało Stowarzyszenie
Osób
Niepełnosprawnych „Pomocna Dłoń“. Już
po półrocznej działalności 6 maja
2004 r, uroczyście otwierano lokum Stowarzyszenia - świetlicę
przy ul. Polnej 16. Ten znaczący
sukces rodziców był możliwy dzięki zrozumieniu i wsparciu Urzędu
Miasta, Starostwa Powiatowego
oraz przychylności działkowców,
którzy przekazali niepełnosprawnym świetlicę, pozostawiając sobie jedynie niewielki zakamarek.
Pomogło też wiele firm i indywidualni sponsorzy.
Obecnie świetlica terapeutyczna dla niepełnosprawnych ma 30
uczestników, dla których jest
otwarta od poniedziałku do piątku w godz. od 8 - l6. Od niedawna pracuje w niej 3 pracowników
etatowych (tylko czasowo zatrudnionych z Urzędu Pracy na staż
i przygotowanie do zawodu),
których wspiera dość liczna grupa wolontariuszy organizujących
różnorodne zajęcia. Jest szycie,
gotowanie, zajęcia turystycznokrajoznawcze, praktyczno-techniczne, i rehabilitacja, do której
młodzież ma 2 rowery, basen
z piłeczkami, batutę, piłki lekarskie i stół do masażu.
Od maja tj. od uroczystego
otwarcia świetlicy udało się zorganizować kilka znaczniejszych
imprez. Było grillowanie z okazji
Dnia Dziecka, całodzienny piknik
w Zalesiu w czasie wakacji, dyskoteki, andrzejki, mikołajki i spotkanie opłatkowe z udziałem Starosty, Burmistrza, przew. Rady
Miejskiej, przedstawicieli wójta
i pracowników MOPS-u. Nie zabrakło wówczas gwiazdora i najbardziej oczekiwanych przez dzie-
NR 137
żyńska, Dorota Jarocka, Inga
Majewska, Luiza Makuracka,
Marzanna Matyasik, Izabela
Myszkowska, Monika Myszkowska, Andrzej Rajski, Anna Rajska, Joanna Rajska, Elżbieta
Zapiec, Monika Zielińska.
Dyrygował Marek Pużanowski,
akompaniowała Teresa Pużanowska.
Aula wypełniła się po brzegi miłośnikami śpiewu, wśród których
zasiedli goście, m.in. burmistrz
Jerzy Czerwiński, wiceburmistrz
Marek Kufel, przewodniczący Rady Miejskiej Krzysztof Zduński,
wiceprezes Zarządu Głównego
ZNP w Warszawie Jarosław Czarnowski, przedstawiciele starostwa
i gminy. Został odczytany okolicznościowy list przesłany przez prezesa Zarządu Okręgu ZNP w Bydgoszczy Grzegorza Gruchlika.
Uczestników koncertu inauguracyjnego powitała Maria Muzioł
prezes ZO ZNP w Chełmży, a koncert prowadziła Iwona Drożyńska.
Chór “IN CORPORE” zaprezentował zróżnicowany repertuar, śpiewany a cappella bądź przy akompaniamencie fortepianu. Oto program koncertu: “Dzisiaj w Betlejem”, “Zaśnij dziecino”, “White
Christmas”, “Kleszczmy ręko-
ma”(Psalm XLVII), “Chce iść naród
mój”, “Zdrowaś Królewna Wyborna”, “Hej idem w las”, “Góralu,
czy ci nie żal”, “To świt, to zmrok”,
“Amazing Grace”, “O Sole Mio”,
“Hello”,
“Sokoły”,
“Modlitwa
o wschodzie słońca”.
Partie solowe śpiewali: Weronika Dawiec, Milena Dawiec, Monika Danielska, Wojciech Cabaj
i Andrzej Rajski. Recytacjami
okolicznościowych tekstów występ urozmaicała Ewa Gnat.
Koncert przyjęto bardzo życzliwie. Spełnił się zamiar Marka
i Teresy Pużanowskich, którzy
z pasją bezinteresownie poświęcają czas szlachetnej idei. Władze
ZNP wspomogą działalność chóru.
Występ chóru zakończono apelem o zwiększenie składu chętnymi, ale wyłącznie wytrwałymi,
umiejętnie organizującymi własny czas, bo systematyczność
ćwiczeń to jeden z elementów
sukcesu zespołu.
Chórzyści zakończyli pełen
emocji dzień spotkaniem towarzyskim.
Redakcja “Gazety Chełmżyńskiej” gratuluje nowo powstałemu
chórowi oraz życzy wytrwałości
i sukcesów.
R.M.
ci paczek. W świetlicy uroczyście
przy kawie, herbacie i domowym
cieście obchodzone są urodziny
każdego z uczestników. To łączy,
stwarza rodzinną atmosferę.
Halina Jankowska - obecnie
prezes stowarzyszenia - i Hanna Kowallek, pełniąca funkcję
skarbnika, to najaktywniejsze
matki. Mają pełne ręce roboty, ale
też wiele planów na przyszłość.
Marzą, by przy świetlicy powstało
miniprzedszkole dla najmłodszych
niepełnosprawnych. Jeśli dzieci
zostaną chociaż na 2 godziny pod
opieką
dorosłych
opiekunów
i starszych koleżanek i kolegów,
ich rodzice będą mogli w tym czasie spokojnie zrobić zakupy, pozałatwiać swoje sprawy lub po prostu odpocząć. Zamierzeniem ostatnio zrealizowanym był bal charytatywny, który odbył się 29 stycznia
w Imperium. Impreza ta - jak zapewniały organizatorki - była bardzo udana. Honorowy patronat
nad nią objął burmistrz Chełmży,
Bank BISE i Redakcja “Nowości”.
Dzięki licznej grupie ofiarodawców
nie zabrakło atrakcji dla smakoszy. Było pieczone prosię, rosół
z bażantów, czteropiętrowy tort
i inne słodkości ofiarowane przez
chełmżyńskich piekarzy i cukierników. W programie balu była też
aukcja obrazów przekazanych
przez p. Ludwikę Hałat i loteria
fantowa z licznymi niespodziankami m.in. pracami pań z klubu „Niteczka“. Dochód z balu przeznaczony będzie na dalszą działalność
Stowarzyszenia „Pomocna Dłoń“.
A potrzeb jest wiele. Trzeba
zdobywać opał i pieniądze na bieżące regulowanie rachunków za
energię elektryczną i gaz. Trzeba
pozyskać rehabilitanta i pracownika świetlicy na stałą umowę.
Do tej pory rodzice sami remontowali świetlicę, sprzątali, zdobywali sprzęt, opał, pieniądze, organizowali pracę świetlicy, pozyskiwali sponsorów i wolontariuszy. Początkowo sami też pełnili dyżury,
by ich dzieci mogły być razem. Jeśli przetrwają kolejny rok, być
może otrzymają wydatniejszą pomoc od instytucji wspierających
niepełnosprawnych.
H. Jankowska i H. Kowallek
w imieniu rodziców – członków
stowarzyszenia dziękują wszystkim, którzy podali im pomocną
dłoń. Dziękują i proszą o jeszcze.
Wszyscy, którzy chcieliby w jakikolwiek sposób wspomóc Stowarzyszenie
Osób
Niepełnosprawnych „Pomocna Dłoń“, mogą kontaktować się z p. prezes
Haliną Jankowską (tel. kom.
696150517).
Barbara Kuna
Podziêkowanie
Zarząd Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych „Pomocna
Dłoń“ serdecznie dziękuje pp. Wiesławowi Ciechońskiemu, Elżbiecie Duru, Ludwice Hałat, Bogdanowi Jarząbowi, Andrzejowi Mioduszewskiemu, Bogdanowi Malczewskiemu, Andrzejowi Nogajowi,
Przemysławowi Olejniczakowi, Małgorzacie i Leszkowi Polikowskim,
Kazimierzowi Ritterowi, Ryszardowi Sękowskiemu, przew. RM
Krzysztofowi Zduńskiemu, Elżbiecie i Andrzejowi Zduńskim, paniom z klubu „Niteczka“, firmie „Jolandex“, ciastkarni „Staropolska“ - wszystkim, którzy pomogli w zorganizowaniu balu charytatywnego, przekazali dary na aukcję i loterię oraz produkty wzbogacające menu wieczoru.
Naszą wdzięczność wyrażamy też patronom przedsięwzięcia:
burmistrzowi Jerzemu Czerwińskiemu i dyrekcji Banku BISE.
Halina Jankowska
Prezes stowarzyszenia H. Jankowska (w środku) w otoczeniu opiekunek i wolontariuszy.
Sprzedam dzia³kê budowlan¹ na ul. Gónej w Che³m¿y.
Tel.: 0 661 200 510.
NR 137
GAZETA CHE£M¯YÑSKA
Laury
dla kurierki
Fundacja “Archiwum i Muzeum
Pomorskie Armii Krajowej oraz
Wojskowej Służby Polek”
w
Toruniu, zorganizowało w dniu
13.11.2004 roku w Dworze
Artusa
XIV sesję popularnonaukową nt. “Władza i
społeczeństwo niemieckie na
Pomorzu Wschodnim i Kujawach
w latach okupacji niemieckiej
(1939 – 1945)”.
Otwarcie sesji poprzedzone
zostało uroczystym pożegnaniem
połączonym z podziękowaniem i
uhonorowaniem
Pani
Marii
Sczanieckiej-Karwat nagrodą im.
gen. brygady Marii Wittek ufundowanej przez płk prof. Elżbietę
Zawacką, legendarną kurierkę
AK, odznaczoną Orderem Orła
Białego, założycielkę Fundacji.
Pani Maria jest pierwszą laureatką ww. nagrody przyznanej za
wieloletnią działalność i zaangażowanie w pracach Fundacji,
szczególnie w dokumentowaniu
udziału Polek na frontach II
wojny światowej i organizacjach
podziemnych dywersji poza frontowej – sama w okresie okupacji
była kurierką AK, ps. “Maka”.
Młode pokolenie Chełmżan
informuję, że Pani Maria jest
najmłodszą córką Jana i Ireny
Sczanieckich, przedwojennych
właścicieli Nawry, współwłaścicieli cukrowni Chełmżyńskiej i
jedną z pierwszych, powojennych
absolwentek naszego Liceum w
roku 1945, wówczas Gimnazjum
Humanistycznego.
Obecnie
niestrudzoną orędowniczką i
sponsorem renowacji zabytkowej
kaplicy
rodziny
Zawiszów
Czarnych z Warszewic, z którą
Sczanieccy związani byli od czasów powstania listopadowego.
Podobnie, jak Jej matka Irena,
pełna energii, ludzkiej dobroci i
życzliwości, cech tak potrzebnych
każdemu z nas.
Fot. Karol, Bronisław Wakarecy
Tekst: M. Zdrojewska-Kuśmierek
Kanonik z charyzm¹
Dokoñczenie ze str. 1
Obdarzony błyskotliwym umysłem i zdolnościami organizacyjnymi urozmaicał lekcje religii
organizowanymi w wolnym czasie wycieczkami oraz kuligami
w porze zimowej. Wyczulony na
ludzkie problemy był wymagający zarówno wobec innych jak
również od siebie. Szczególnie cenił sobie prawdę, którą starał się
wpoić również swoim uczniom.
Jako utalentowany wychowawca
zwracał baczną uwagę na prawidłowe wychowanie dzieci i dorastającej młodzieży. Mimo wypełnionego dnia licznymi obowiązkami znajdywał czas dla każdego, w tym zwłaszcza dla dzieci
i młodzieży zrzeszonych w organizacjach kościelnych, począwszy od stowarzyszenia Dzieciątka
Jezus, poprzez Krucjatę Eucharystyczną i Koło Ministrantów aż
po gimnazjalną Sodalicję Mariańską. Dla tej ostatniej organi-
zował cotygodniowe msze św.
i nabożeństwa w kaplicy klasztornej Sióstr Elżbietanek. Nie
omieszkał również odwiedzać
członków chóru „Św. Cecylia“
podczas odbywanych w „Domie
Katolickim“ prób śpiewu, zachęcając ich swoją obecnością i dobrym słowem do dalszej wytrwałej pracy. Swym charyzmatycznym działaniem wychował liczne
grono wartościowych i odpowiedzialnych swych zadań życiowych obywateli, z których 16 wybrało drogę kapłaństwa, a wśród
nich również ks. Zygmunt Pawłowicz, obecny biskup pomocniczy
Archidiecezji Gdańskiej. Ciesząc
się wielkim autorytetem i nieskazitelną postawą dla wielu był
drogowskazem na przyszłe lata
drogi życiowej. Jak wielkim cieszył się ks. Szulta autorytetem
świadczyć może m.in. fakt jego
owacyjnego powitania przez
uczestników I zjazdu wychowan-
Serdeczne granie
Dokoñczenie ze str. 1
Na chełmżyńskim rynku od
godzin popołudniowych do wieczornych mieszkańcy uczestniczyli w koncertach zespołów muzycznych. Prezentował się zespół
z Chełmżyńskiego Ośrodka Kultury przygotowany przez Jacka
Kałamarskiego oraz zaproszona
z Zegartowic Krystyna Stołowska.
Występowały zespoły: SENNA
i DVEN z Chełmna, ASS BEST
i KAMELEON z Torunia, LUX
MORTUUM z Chełmży.
O godzinie dwudziestej rozświetliło się światełko do nieba, a zaraz po nim wystąpił zespół
“ZDROWA WODA” .
Do akcji WOŚP od kilku lat włączaja się krwiodawcy, którzy tym razem oddali łącznie ok. 70 litrów krwi
Ogółem ze zbiórki i sprzedaży
gadżetów zebrano ok. 5,5 tys. złotych.
STR. 3
KLIM – BYM
Dwudziestygo łósmygo stycznia minyła kolejno rocznica (łosiemdziesiunto szósto kunkretnie) krwawygo starcia naszych,
chemżyńskich ludzi z Grencszucam Rossbacha. Do starcia doszło za stadiunam, kiele Kuchni,
a cało ta historia je dość znano.
Chociaż przed drugu wojnu śwatowu pamiuntka tygo wydarzenio była łu nos w Chemży łuroczyści łobchodzuno (nu ji była
znano na caluśkam Pomorzu !)
Ale nie ło tam chciołam w tam
klimie – bymie pisać, jeno wspumóc sie tekstam mojigo downiejszygo ziumka – K. Łukomskigo,
któren w połowie lot trzydziestych pisoł felietuny do “Słowa
Pomorskigo”, gazyty, co to wychodziła w Toruniu, ale była popularno na cołkam Pomorzu.
A te felietuny to pisoł łun po naszamu ! Buł takam jakby prekursoram tego, co jo tero robia.
Chca, po pirsze, zebysta zoboczyli, że w 1935 roku naszo godka była sławno ji popularno ji że
wcole sie ji nie wstydzili, a po
drugie, zoboczma, jek wtenczos
nasze ludzie patrzyli na wydarzenio z dwudziestygo łósmygo
stycznia 1919 roku, a kunkretnie jak wspuminali naszygo bohatera, co to mo łu nos łulica,
czyli Janka Szczypiorskigo (To
poniży to je cytot, totyż pisza
dycht rychtyk tak, jak to wy-
glundało w “Słowie Pomorskam”
nr 23 z 27 I 1935 r.):
“– Toć szesnaście lot mjijo, jak
go Grencszuce zastrzelili. Pamjantum jakby to wczoraj buło.
Wpjyrw to Rozbachowi morda łobjili, a nojlepji to sie spjisoł przy
tam tan Sawjych. Jak mu w ryj
nie zamalowoł, to sie zaro “Herr
Leutnant Rossbach” ze samochodu w rynsztok zwaluł ji zaczun wrzeszczyć jak nagi w pokrzywach. Potam go wciungnyli
na majistrat. Ponoć mu fest
kijów nabasowali. Tego to żam
nie wjydzioł, to już nie wjam,
jak tam buło. A wszystko poszło
bez to, że chcioł num nasza kochana Polska łodebrać. A toć
wjyta, że łu nos, jak ło Polska
przyńdzie, to kożdy za laga bjerze ji leje.. Na łunam majistrocie
zaszperowali tego tam Rozbacha
do kytki, a tu ci za godzina wypuszczaju go polykery mjamjeckie, nie wjam, jak sie nazywali...
Aha już wjam, jedan to ci buł
tan Szulc, a drugi Goruncy. Jak
go wypuścili to gorzy buło... Nasze sie zebrali, żeby co z ksiandzam Wryczu łuredzić. To ci buł
fajn ksiunc. Chłop wysłużały łod
wojska, żywygo djabła sie nie bojoł.
Łuchwalili, żeby wysłać samochód ji pare chłopów, co mjeli
spentrować, jile tych grencszuców
Dokoñczenie na str. 7
ków gimnazjum i liceum ogólnokształcącego w dniu 5 maja 1984
roku w auli szkoły. Obdarzony
wspaniałym głosem trzykrotnie
celebrował mszę św. pośród czterech transmisji radiowych w programie ogólnopolskim z katedry
chełmżyńskiej. Podczas pobytu
w Chełmży odbył zaoczne studia
z zakresu historii Kościoła pod
kierunkiem
pochodzącego
z Chełmży ks. prof. Tadeusza
Glemmy na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, uzyskując tytuł magistra na
podstawie pracy: „Ksiądz Biskup
Stanisław Kostka Dekowski jako
proboszcz chełmżyński“.
Dekretem biskupa chełmińskiego Kazimierza Józefa Kowalskiego, w dniu 25 listopada 1949
roku został mianowany proboszczem budującej się parafii Św.
Krzyźa w Gdyni - Witomino, którą
kier owal przez niespełna 40 lat.
Dzięki jego aktywnym zabiegom
i niespożytym sił om w owym
trudnym okresie lat 50-tych ubiegłego stulecia zdołał wyposażyć
świeżo wybudowany kościół para-
fialny w ambonę, chrzcielnicę,
ławki i organy oraz postawić plebanię.
W 1983 roku został kanonikiem
honorowym Kapituły Kolegiackiej
Chełmżyńskiej a następnie również Kapituły Katedralnej Gdańskiej.
Biskup chełmiński Marian
Przykucki, dekretem z dnia 15
sierpnia 1988 roku zwolnił ks.
kanonika Władysława Szultę,
z uwagi na podeszły wiek z obowiązków proboszcza i dziekana Gdynia - Południe. Pozostając na emeryturze, mimo kłopotów ze wzrokiem, nadal aktywnie działał w parafii służąc posługą duszpasterską w konfesjonale.
Zmarły w przededniu 91. rocznicy swych urodzin śp. ks. kanonik Władysław Szulta na trwałe
zapisał się jako gorliwy kapłan na
Wybrzeżu, ale również w dziejach
duszpasterstwa i szkolnictwa
w Chełmży, zwłaszcza w sercach
wdzięcznych mu jego wychowanków.
Marian Dorawa
Za pośrednictwem “Gazety
Chełmżyńskiej” chcielibyśmy podziękować wszystkim, dzięki
którym zagrała Wielka Orkiestra
Świątecznej Pomocy: Burmistrzowi Miasta Chełmża, Dyrekcji:
Szpitala Powiatowego i Banku
Spółdzielczego, Firmie ANIKSS,
K. Borkowskiemu – Stacja Diagnostyki Pojazdów, kierownictwu
sklepu “Tygrysek” i Baru “Filip”,
Firmie Black- Ball, Komendzie
Hufca ZHP w Chełmży, Chełmżyńskiemu Ośrodkowi Kultury
i Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Chełmży. Dzię-
kujemy państwu K. I L. Lewandowskim, M. i L. Polikowskim, panom: P. Guranowskiemu, W. Perugiewiczowi, M. Łubkowskiemu, R. Wiśniewskiemu,
wszystkim wolontariuszom i wykonawcom. Szczególne podziękowania kierujemy pod adresem
Policji i Straży Miejskiej za czuwanie nad bezpieczeństwem wolontariuszy i podczas trwania imprez.
Zapraszamy
do
zagrania
w przyszłym roku.
Za sztab WOŚP
Maria Łukaszewicz
STR. 4
GAZETA CHE£M¯YÑSKA
Wiadomoœci z Ratusza
l Z danych uzyskanych z Powiatowego Urzędu Pracy wynika , 2e na dzień 31 grudnia 2004 roku w Chełmży było zarejestrowanych 1813 osób bezrobotnych , co stanowi 21% bezrobotnych z całego powiatu toruńskiego. W liczbie tej było 977
kobiet i 836 mężczyzn. Tylko 383 osoby ( 21%) miały prawo do
zasiłku.
l Wojewódzki Konserwator Zabytków po zapoznaniu się
z przekazaną mu dokumentacją fotograficzną ilustrującą stan
obiektów byłej rzeźni przy ul. Hallera 33a stwierdził , że nie
wnosi sprzeciwu wobec zamiaru ewentualnej rozbiórki i zabudowy. Uznał te obiekty za bezwartościowe kulturowo. Stanowisko konserwatora stwarza niewątpliwe korzystniejsze przesłanki dla zbycia tej nieruchomości i planów jej zagospodarowania przez przyszłego nabywcę.
l Kujawsko-Pomorska Izba Rzemiosła i Przedsiębiorczości
poinformowała o uruchomieniu punktu konsultacyjnego Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Zadaniem punktu
jest wspieranie małej i średniej przedsiębiorczości oraz pomoc
w zakresie możliwości zdobywania środków unijnych przez firmy. W punkcie prowadzone jest bezpłatne doradztwo z zakresu finansów, prawa, zarządzania oraz funduszy europejskich.
Punkt mieści się w siedzibie Izby przy ul. Piotrowskiego 11
w Bydgoszczy, czynny jest od poniedziałku do piątku w godzinach od 9°° -13°° tel. ( 0-52) 322-39-60.
l Uchwalony w grudniu ub. roku Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych na 2005 r. zakłada
przede wszystkim zwiększenie dostępności pomocy terapeutycznej i rehabilitacyjnej dla osób uzależnionych od alkoholu ,
udzielanie pomocy rodzinom , w których występują problemy
alkoholowe, prowadzenie profilaktycznej działalności informacyjnej , współpracę z innymi instytucjami i organizacjami zajmującymi się tym uzależnieniem. W projekcie budżetu miasta
( budżet nie został jeszcze uchwalony) na realizację Programu
zaplanowano wydatkowanie kwoty 161.296 zł. Środki te będą
pochodziły z wniesionych opłat za korzystanie z zezwoleń na
sprzedaż napojów alkoholowych. Program uchwalany jest corocznie.
l Rada Miejska uchwaliła Program współpracy gminy Miasta Chełmży z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego na 2005
rok. Głównym celem Programu jest wprowadzenie rozwiązań
mających włączyć w możliwie szerokim zakresie działające
w Chełmży organizacje pozarządowe w system demokracji lokalnej , a tym samym w działania na rzecz gminy.
l Ustalone zostały nowe stawki opłat za dostawę wody i odprowadzanie ścieków. W związku z wprowadzeniem dopłat do
taryf dla gospodarstw domowych i użyteczności publicznej
w wysokości 0,18 zł netto do 1 m3 wody i 0,30 zł netto do 1
m3 ścieków , opłaty za dostawę wody i odprowadzanie ścieków
dla wymienionych grup odbiorców przedstawiają się następująco:
1) ( 1,83 zł + 7 % VAT) za dostawę 1 m3 wody ,
2) ( 2,77 zł + 7 % VAT) za odprowadzanie 1 m3 ścieków.
Stawki te będą obowiązywały w okresie od 1.02.2005 r. do
31.01.2006 r..
l W 2005 r. obowiązują nowe stawki podatków i opłat lokalnych. Nowe stawki podatku od nieruchomości , w porównaniu
z rokiem ubiegłym, wzrosły o ok. 3 %. Przykładowo właściciele budynków mieszkalnych zapłacą podatek wg stawki 0,54 zł
za 1 m2 powierzchni ( w 2004 r. 0,52 zł), prowadzący działalność gospodarczą wg stawki 17,98 zł (17,42 zł ). Roczna stawka podatku od 1 psa wynosi 40 zł ( 38 zł).
l Na spotkaniu opłatkowym zorganizowanym w grudniu ub.
roku przez „Caritas“ w bursie akademickiej w Przysieku burmistrzowi Jerzemu Czerwińskiemu wręczono „Certyfikat Mecenasa Młodego Talentu“ oraz statuetkę „Cor Bonum“.
l Przetarg na ochronę budynków Urzędu Miasta w 2005 r:
wygrała firma „Ekotrade“ sp. z o.o. oddział w Bydgoszczy. Do
przetargu stanęło 5 firm. Firma „Ekotrade“ zaoferowała najniższą stawkę za jedną godzinę strzeżenia ( 5,98 zł brutto ).
Zajmująca się od wielu lat ochroną chełmżyńska firma „Taurus“ też uczestniczyła w przetargu, lecz zaoferowała stawkę
wyższy Do ochrony obiektów Urzędu Miasta firma „ Elektrode“
zatrudniła mieszkańców Chełmży.
NR 137
l Urząd Miasta zgłoszony został do akcji „Przejrzysta Polska“. Akcję prowadzi „Gazeta Wyborcza“ przy wsparciu Polsko
- Amerykańskiej Fundacji Wolności, Progranu Przeciw Korupcji Fundacji im. St. Batorego, Fundacji Rozwoju Demokracji
Lokalnej, Centrum Edukacji Obywatelskiej i Banku Światowego. Zamiarem organizatorów akcji jest promowanie uczciwości i skuteczności, co ma przyczynić się do poprawy jakości
życia publicznego oraz pobudzania aktywności obywatelskiej.
Adresatem akcji są samorządy terytorialne, które przy współpracy z organizacjami pozarządowymi i mieszkańcami chcą
udoskonalać praktykę sprawowania władzy i administrowania, dążąc do wyeliminowania korupcji i innych form patologii.
l Projekt budżetu miejskiego na 2005 r. został pozytywnie
zaopiniowany przez Regionalną Izbę Obrachunkową w Bydgoszczy. Prognozowane dochody zastały zaplanowane w kwocie
26.860.131 zł , z czego dochody własne stanowią 13.429.250
zł ( 50 dochodów ogółem) , środki unijne 1.326.801 zł ( 4,94 %
), dotacje celowe 5.243.137 zł ( 19,52 °/a ) , subwencja
8.187.744 zł ( 30,48 % ). Zaplanowane na 2005 rok dochody
stanowią 105,33 % planowanych dochodów w 2004 roku.
l Wydatki budżetowe zostały zaplanowane w wysokości
29.762.840 zł. W zaplanowanych wydatkach wydatki bieżące
wynoszą 25.723.840 zł i stanowią 86,43 % wydatków ogółem,
natomiast wydatki majątkowe wynoszą 4.039.000 zł i stanowią 13,57 wydatków ogółem. Na realizację zadań inwestycyjnych planuje się przeznaczyć kwotę 4.039.000 zł , która stanowi 13,57 % wydatków ogółem.
Deficyt budżetowy w kwocie 2.902.709 zł zostanie pokryty
z następujących źródeł kredyt , pożyczka krajowa. Realizacja
deficytu nie sfinansowanego nadwyżką budżetową z lat poprzednich do dochodów wynosi 10,81 % i mieści się w wskaźniku maksymalnym wynoszącym 29,3 % i określonym przez
Ministra Finansów.
l Zespół składający się z przedstawiciela Urzędu Miasta ,
Straży Miejskiej i Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej sp. z o.o.
w grudniu ub. roku przeprowadził kontrolę w zakresie ppoż.
w niektórych mieszkaniach i budynkach należących do miasta. Kontrolą objęto wcześniej wytypowane 32 budynki i 40
mieszkań , których mieszkańcy najczęściej z powodu patologicznego trybu życia , choroby , stwarzają zagrożenie pożarowe.
l Okręgowa Komisja Egzaminacyjna w Gdańsku przesłała
procentowy rozkład wyników uczniów Gimnazjum nr 1 z egzaminów zewnętrznych w 2004 roku. Ze sprawdzianu największa grupa uczniów ( 20,09 %) uzyskała wynik „średni“, 2 części humanistycznej egzaminu gimnazjalnego największą grupę
( 19,79 % ) stanowią uczniowie, którzy uzyskali wynik „niżej
średni“, natomiast z części matematyczno - przyrodniczej ci,
którzy uzyskali wynik „średni“ ( 19,79 %).
l Na dzień 31 grudnia 2004 r. Chełmżę zamieszkiwało
15.283 stałych mieszkańców ( w tym 7.974 kobiety i 7.309
mężczyzn). 31 grudnia 2403 r. było nas 15.296, a 31 grudnia
2002 roku 15.397. Na 100 mężczyzn przypada 109 kobiet.
l W Urzędzie Miasta czynny jest punkt wydawania zeznań
podatkowych (druków PIT). Punkt jest czynny w godzinach od
13°° do 15°°. Punkt będzie funkcjonował do 30 kwietnia b.r..
l Została podpisana umowa z „Lang Team“ sp. z o.o. regulująca sprawę organizacji na terenie miasta „Kredyt Bank Premia“ podczas III etapu 62. Tour de Pologne w dniu 14 września b.r.. Począwszy od tego roku, impreza ta została wpisana
przez Międzynarodową Organizację Kolarską UCI do grona
największych i najbardziej prestiżowych imprez kolarskich.
l Podczas XIII finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy
wolontariusze zebrali 5,5 tys. złotych.
l Czynione są starania w celu uruchomienia pięciu dodatkowych kursów autobusowych na trasie Bydgoszcz - Chełmża,
Chełmża - Bydgoszcz. Rokowania prowadzone przez.burmistrza Jerzego Czerwińskiego z przewoźnikiem są dość zaawansowane. Dodatkowe kursy zostaną uruchomione najprawdopodobniej z dniem 1 marca b.r. Obecnie mieszkańcy Chełmży
zatrudnieni w Bydgoszczy mają ogromne problemy z dojazdami do pracy i z pracy do domu.
Sekretarz Miasta
Jerzy Szubrych
NR 137
GAZETA CHE£M¯YÑSKA
STR. 5
Pierwsza kampania
Dokoñczenie ze str. 1
Cukier z produkcji do silosu podają przenośniki taśmowe i kubełkowe. W przedostatnim dniu
kampanii silos mieścił 60 tysięcy
ton cukru. W stacji segregacji cukier magazynowany jest w sześciu zbiornikach tkaninowych,
każdy po 80 ton. Rozsiewając cukier na frakcje, przygotowuje się
pięć różnych granulacji. Cukier
po odpyleniu trafia do dystrybucji. Spółka Pomorski Cukier S.A.
w Chełmży proponuje odbiorcom
cukier w postaci sypkiej, ładowany do cystern samochodowych,
w tzw. big bagach – ładunkach
jednotonowych, w workach 50-kilogramowych i torebkach jednokilogramowych.
W starym magazynie znajduje
się pakownia cukru.
Kampania w 2004 roku trwała
96 dni. Przez wagę przesypało się
ponad 80 tysięcy ton cukru.
Dziękuję za możliwość zwiedzenia obiektu i informacje p. Stanisławowi Zbrojkiewiczowi, p. Kazimierzowi Lewandowskiemu i p.
Pawłowi Łuczakowi.
Tekst: Ryszard Muzioł
Fot.: Mirosław Radciniewski
Linia pakowania cukru w kilogramówki.
Ostatni transport spedycyjny w kampanii 2004.
Wagi w stacji segregacji, które ważą cukier z produktowni.
W œwi¹tecznej atmosferze
Z nadejściem zimy jednym
z najważniejszych tematów w naszym przedszkolu stają się Święta
Bożego Narodzenia, które są okresem szczególnym dla wszystkich,
a dzieciom dają dużo radości.
Przygotowania do kolędowania
przy choince trwały już od listopada. W tym czasie zorganizowano
w Przedszkolu Miejskim nr 2
świąteczny kiermasz, na którym
można było zakupić lampiony,
świąteczne stroiki i witraże. Opracowaliśmy też program uroczystości, ustaliliśmy zakres prac, rozdzieliliśmy role. W przygotowaniu
scenografii i przebrań dla dzieci
uczestniczyły zarówno nauczycielki przedszkola jak i rodzice dzieci.
Nadszedł wreszcie długo oczeki-
wany dzień, tj. 21 grudnia. Dzieciom i zaproszonym gościom towarzyszył radosny, ciepły nastrój.
Dzieci wszystkich grup wiekowych zaprezentowały wcześniej
przygotowany program, na który
złożyły sig: wiersze, piosenki, inscenizacja „Kolędować Małemu“,
Uroczystość zakończono wspólnym odśpiewaniem kolędy „Lulajże Jezuniu“. Przedszkolacy otrzymali dużo braw, uśmiech rodziców i zaproszenie do spotkania ze
Świętym Mikołajem. Każde dziecko otrzymało prezenty. Na wszystkich czekała jeszcze jedna niespodzianka, bowiem w tym dniu
w naszym przedszkolu gościł teatr
lalek „Zaczarowany świat“ z Torunia z przedstawieniem „Ilu jest na
świecie Świętych Mikołajów?“. długo pozostają w pamięci dzieci,
Prawdziwą zagadką dla dzieci by- o czym świadczy fakt, że wspomiło udzielenie odpowiedzi na ukry- nają je przy różnych okazjach.
Danuta Bukowska
te w tytule przedstawienia pytaPrzedszkole Miejskie Nr 2
nie. Takie rodzinne spotkania na
6-latki prezentują program artystyczny „Kolędować Małemu”.
Fot. D. Kurkowska
STR. 6
GAZETA CHE£M¯YÑSKA
PolskoϾ
niejedno ma imiê
Chciałbym powrócić jeszcze do
sprawy poruszonej w poprzednim
numerze “Gazety Chłmżyńskiej”,
a dotyczącej obrania patrona dla
gimnazjum w Pluskowęsach. Nie
chodzi, broń Boże, o to, że się, ja
i Feliks Stolkowski wtrącamy
w nieswoje sprawy (niech sobie
biorą na patrona choćby i Kaczora Donalda, jeśli takie mają życzenie), tylko o ważna kwestię natury zasadniczej. Bardzo często
bowiem, szczególnie w Polsce,
człowiek przy różnych okazjach
staje przed murem ignorancji
i głupoty, do tego jeszcze bardzo
głośnych, a jak wiadomo, głową,
nawet najmądrzejszą muru nie
przebijesz.
Karol kalkstein to ewidentny
przykład Polaka niezmiernie dla
polskości na naszym Pomorzu zasłużonego, a co to oznacza wie tylko ten, kto zna historię tej ziemi.
Podnoszone tu i ówdzie głosy, że
to przecież Niemiec, nie wytrzymują krytyki. Kalksteinowie bowiem to szlachta nawet nie niemieckiego, lecz pruskiego (w znaczeniu plemienia Prusów, które
zamieszkiwało północno – wschodnie tereny obecnej Polski przed
przybyciem Krzyżaków). A że nazwisko ma brzmienie niemieckie...
jeśli dla kogoś ma to świadczyć
o pochodzeniu narodowym, to
niestety, nie różni się on niczym
od Rosjan i ich komunistycznych
pomagierów przybyłych z centralnej Polski i nie znających realiów
pomorskich, którzy na tej samej
zasadzie uznawali naszych ludzi
za Niemców i wywozili ich do łagrów w głąb Rosji w 1945 r. Na
podstawie tej idiotycznej zasady
wszystkie Mellery, Bullery, Remleiny, Gohry, Sieberty, Joecki, Lindemanny, Beckery, Kuffle, Gerlachy, Krauze, Szultze i Szulce,
Brandty, Hapke, Beygery itp., to
byliby a priori Niemcy.Jeśli tak
myśli o nas ludność napływowa,
to bardzo przykre, bo świadczy
o tym, że mimo kilkudziesięcioletniej obecności na Pomorzu nie poznała ona specyficznej historii tej
ziemi i nadal nas nie rozumie (częściowo to z pewnością wina szkoły, która za mało treści regionalnych przekazywała). Doszły mnie
z kolei słuchy, że zamiast Kalksteina forsowana jest kandydatura
jednego z prekursorów wspólnej
Europy Roberta Schumana. To
zapewne powiew nowych czasów,
tylko dlaczego – przyjmując na
moment tok rozumowania oponentów Kalksteina – Francuz
w zjednoczonej Europie jest lepszy
od rzekomego Niemca ? Zresztą ta
chęć płynięcia na fali zjednoczenia Europy jak żywo przypomina
czasy RWPG, tyle tylko, że zamiast Lenina, Dzierżyńskiego
i Rokossowskiego mamy Schumana, Mitteranda czy Kohla. Tylko
Polska nadal papugą narodów.
W czym zaś rzecz ? Ano w tym,
że w dziejach danego narodu mamy pewną, nie aż tak dużo wybit-
nych postaci na skalę ogólnonarodową oraz sporą liczbę regionalnych i lokalnych działaczy
i twórców, bez osiągnięć których
dorobek narodowy o ileż byłby
skromniejszy. Dlatego też dla
Mickiewiczów, Sienkiewiczów, Sobieskich, Tuwimów, Miłoszów
i Janów Pawłów II w zupełności
wystarczy ulic, placów i szkół
w naszym kraju (nota bene słyszałem o szkole noszącej imię papieża, która wynajmuje sale
Świadkom Jehowy – sic !), natomiast nasi, lokalni , miejscowi bohaterowie mają szansę być uhonorowani tylko tu, w tym jednym
konkretnym miejscu. I my im to
jesteśmy winni. Toteż pochwalić
należy np. władze Chełmży, które
ulicom w mieście nadały nazwy:
Tretkowskiego, Dorawy, Depczyńskiego, Groszkowskiego, Malewskiego, Szydzika i innych.
Ale przykłady wszechobecnej
ciemnoty można niestety mnożyć.
Gdy jeszcze istniało, nieodżałowanej pamięci województwo toruńskie, to powstał pomysł nadania
mu własnego herbu. I sięgnięto,
jak najbardziej zresztą słusznie
do wzoru herbu Prus Królewskich
czyli naszego pięknego Pomorza.
A był nim czarny orzeł ze złotą koroną na szyi, trzymający w wyciągniętej ręce miecz. Niby więc
wszystko w porządku. Ale głupio
– mądrzy poprawiacze stwierdzili,
że kolor czarny to kolor typowo
niemiecki (ów herb nie przeszkadzał królowi Kazimierzowi Jagiellończykowi, który inkorporował
Prusy Królewskie do Polski ), więc
przefarbowali orła na biało. Jeszcze dalej, po ostatniej reformie
administracyjnej poszli radni powiatu toruńskiego poprzedniej
kadencji. Ich radosna twórczość
NR 137
(czymś trzeba się było przecież
przed wyborcami wykazać) poszła
w kierunku odebrania orłu miecza i zastąpienia go szablą !!! Pal
diabli fakty historyczne, pal diabli
heraldyka, im szabla bardziej kojarzy się z polskością (gdyby mogli to pewnie również na obrazie
Matejki “Bitwa pod Grunwaldem”
zamieniliby polskim rycerzom
miecze na szable, chociaż wówczas, niestety, wynik bitwy byłby
na pewno inny) W każdym razie
po tej kosmetyce powiatowy orzeł
wygląda jak kurczak zamierzający się na kogoś kijem.
I pomyśleć, że po I wojnie światowej, a więc w okresie, kiedy Polacy mieli naprawdę powody mieć
zastrzeżenia do Niemców w takim
dopiero co odzyskanym Toruniu
istniała sobie ulica Krzyżacka !
Było to możliwe w cholernie wówczas podzielonej Europie, natomiast obecnie w zjednoczonej
znalazłoby się miejsce dla Francuza, nie ma natomiast dla patrioty polskiego o niemiecko
brzmiącym nazwisku. Szok !
(Podobno sztukatorzy historii
z Pluskowęs poszukują na gwałt
wybitnego Polaka, który gościłby
we dworze Kalksteinów, oczywiście nie wpadło im do głowy, że
taki np. Krasiński czy dajmy na
to Chopin nie gościłby raczej we
dworze niemieckiego hakatysty).
A dla nas nauka jest taka: należy jak najwięcej pisać o naszej pomorskiej historii, tradycji i kulturze, należy wyjaśniać i tłumaczyć,
nie należy żałować środków na
publikacje, wystawy, zajęcia regionalne w szkołach itp. abyśmy
chociaż my, tu w Chełmży nie popełniali więcej podobnych błędów.
Dariusz Meller
ZIMOWY RAJD CHE£M¯YÑSKI
W dniach 21-23 stycznia 2005 r.
odbył się Harcerski Rajd Zimowy.
Już do tradycji naszego Hufca
należy organizowanie zimowego
rajdu w styczniu. Powodów jest
kilka: - rocznica odzyskania wolności naszego miasta; rocznica
urodzin patrona wszystkich harcerzy, chełmżanina - druha ks.
Stefana Frelichowskiego; w końcu kończy się I semestr, więc rajd
jest inauguracją ferii zimowych.
Na imprezę zapraszamy gromady i drużyny z całej Polski. Gościliśmy już zaprzyjaźnione drużyny
z Tarnowskich Gór, Grójca, Jaro-
cina, Bydgoszczy, Brodnicy, Torunia, Grudziądza, Świecia. Grono
naszych przyjaciół ciągle się powiększa. Celem naszych rajdów
jest ukazanie piękna naszej ziemi,
pokazanie dorobku kultury, zapoznanie z historią i zasłużonymi postaciami regionu. Był już rajd:
“ROŚNIEMY”, “ZNASZ LI TEN
KRAJ”, “CUDOWNE MANOWCE”,”NIE MA GRANIC DLA PRZYJAŹNI”.
Tegoroczny rajd przebiegał pod
hasłem “ ŚWIAT BEZ BARIER”.
Program rajdu był tak przygotowany , by przekonać uczestni-
Komenda Hufca składa raport Burmistrzowi Miasta.
ków, że żadna przeszkoda nie istnieje, jeżeli chce się naprawdę
ulepszyć ten świat, sprawić, żeby
wszyscy czuli się jednakowo ważni, potrzebni, szczęśliwi, że choć
“...w językach mówimy sto to jeden rozumie drugiego wszak
wspólny mamy cel...”.
Podczas
realizacji
zadań
przedrajdowych, zadań na trasach czy podczas zabaw uczestnicy pokonywali bariery pokoleniowe, językowe, kulturowe itp.
Odbył się APEL POLEGŁYCH
z udziałem kombatantów, władz
miasta, policji i mieszkańców
Chełmży.
Przywołaliśmy
we
wspomnieniach chwilę nadejścia
wolności, bohaterów tamtych dni.
Oddaliśmy im cześć.
Podczas rajdu patrole pokonały
dwie trasy: jedna odbyła się nocą
– po Miejscach Pamięci Narodowej; druga dzienna – po okolicy.
Doskonale bawiliśmy się podczas
potyczek patroli na wesoło. Dużą
atrakcją były występy teatrzyków
kukiełkowych / kukiełki własnoręcznie wykonane/ . Były też prezentacje znajomości języków obcych, gwary, patrole przygotowywały potrawy różnych narodów.
Działo się wiele! Była to jedna,
wielka impreza integracyjna.
W realizacji tego przedsięwzięcia finansowo wspierał nas Urząd
Miasta. Nagrody ufundowali:
Urząd Miasta, Rada Miasta, wójt
gminy Lisewo, Urząd Gminy
Chełmża, pp. Kalisz, P. Olejniczak. Mogliśmy też liczyć na pomoc :
J. Chomicza, J. Kaczmarka, M.
L. Polikowskich, Z. Politowskiej,
B. E. Wicherskich, Biblioteki Powiatowej. Dzięki Chełmżyńskiemu Towarzystwu “Łoza” odbył się
koncert rockowy.
Wspaniale układa się nam
współpraca z Dyrekcją 1 Gimnazjum w Chełmży, która udostępnia nam bazę. Cieszy fakt, że
szkoła stoi otworem dla młodzieży, jeżeli jest tylko taka potrzeba.
Wszystkim ludziom dobrej woli
dziękujemy w imieniu uczestników rajdu.
Chełmża jest doskonałym przykładem, że jak się chce to wspólnie można zdziałać wiele dobrego.
Dzięki sympatykom i przyjaciołom odbyła się kolejna udana impreza.
“Przyjaciele są jak ciche anioły,
które podnoszą nas kiedy nasze
skrzydła zapominają latać”.
Mamy nadzieję, że za rok impreza będzie równie udana,
a mieszkańcy Chełmży liczniej
i aktywniej wezmą udział w obchodach rocznicy wyzwolenia naszego miasta.
Czuwaj!
Dh B. Obara
NR 137
GAZETA CHE£M¯YÑSKA
Kujawsko-Pomorski Fundusz
Porêczeñ Kredytowych
Pomoc
dla przedsiêbiorcy
Fundusz ma pomagać małym
i średnim przedsiębiorstwom
w dostępie do finansowania zewnętrznego ich działalności, poprzez ułatwienie uzyskania kredytu lub pożyczki bankowej.
Przedsiębiorcy nie posiadający
odpowiednich, z punktu widzenia banku, zabezpieczeń kredytu
mogą ubiegać się o uzyskanie poręczenia Funduszu. Poręczenie
takie można otrzymać w przypadku, gdy ustanowienie innych
zabezpieczeń jest zbyt kosztowne.
Działalności Funduszu nie
jest skierowana na osiąganie zysków, przez co koszty uzyskania
poręczenia są stosunkowo niewielkie.
Założenia
•
Aby skorzystać z poręczenia
Funduszu firma musi przez
co najmniej pół roku prowadzić działalność.
•
Przedsiębiorstwo musi zaliczać się do grona małych
i średnich przedsiębiorstw
w rozumieniu prawa gospodarczego.
•
Preferencje w uzyskaniu poręczenia będą miały podmioty występujące o kredyt bądź
pożyczkę w związku z planowanym zwiększeniem ilości
miejsc pracy lub działaniami
proinnowacyjnymi.
Warunki udzielenia poręczeń
Kujawsko-Pomorski Fundusz
Poręczeń Kredytowych udziela
poręczeń kredytów i pożyczek
zaciąganych przez małe i średnie przedsiębiorstwa prowadzące działalność na terenie województwa kujawsko-pomorskiego.
O udzielenie poręczenia przez
Fundusz mogą ubiegać się MŚP,
które:
1. prowadzą działalność gospodarczą zgodnie z przepisami
prawa obowiązującymi w tym
zakresie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej,
prowadzą działalność gospodarczą w sektorze nierolniczym, w szczególności w sektorze produkcyjnym, budowlanym i usługowym,
3. posiadają siedzibę w Województwie Kujawsko-Pomorskim,
4. prowadzą działalność gospodarczą przez okres co najmniej 6 miesięcy.
Z poręczeń Funduszu korzystać
mogą wyłącznie MŚP, posiadające
bieżącą i perspektywiczną zdolność kredytową. Fakt posiadania
zdolności kredytowej będzie wynikał z warunkowej, pozytywnej decyzji kredytowej, uzależniającej
kredytowanie od udzielenia zabezpieczenia przez Fundusz.
Fundusz będzie udzielał poręczeń do 60 % kwoty kapitału
kredytu, przy czym wartość
jednostkowego poręczenia nie
może przekroczyć 150 000 złotych.
Opłaty
Wysokość prowizji uzależniona
jest od długości trwania umowy
poręczenia.
do 12 miesięcy 0,80% wielkości
poręczenia
od 13 do 24 miesięcy 1,00%
wielkości poręczenia
od 25 do 36 miesięcy 1,20%
wielkości poręczenia
od 37 do 48 miesięcy 1,40%
wielkości poręczenia
od 49 do 60 miesięcy 1,60%
wielkości poręczenia
Wielkości prowizji nie może być
mniejsza aniżeli 50 złotych.
Prowizja jest pobierana jednorazowo, za cały okres trwania poręczenia, przed podpisaniem
umowy o zlecenie poręczenia.
Dodatkowe informacje pod adresem:
Kujawsko-Pomorski Fundusz
Poręczeń Kredytowych
sp. z o.o.
Plac Teatralny 2
pok. 442
87-100 Toruń
tel. 56 62 18 211
Dokoñczenie ze str. 3
ajgentlych jestaj. A ze to po ty wjelgi wojnie buło, to kożdy gywera
mjoł, kulów tyż kupa nazbjyrali jidali łodjazd na patrulja. A najłodważniejszy to buł mój Junek, kaj
tan Zamzun.
Zajechali za park, a tu Mjamcy
tra, tra, tra...z maszyngywery zaczynaju du nich walić. To wszystke ze samochodu ryn chlusnyli
do rowów ji czekaju, co dali bandzie. A łuni furt a furt strzylaju,
jaż sie robji kurz. Toć ji nasze
strzylaju, ale co to, kedy sumu
gyweru nic nie zrobjisz, to tak
jakbyś bracie Poloku swoji stary
chcioł kopyściu nagrzmocić, a łu-
Œladami
naszych absolwentów
Dr Tadeusz Muzio³
Dr Tadeusz Muzioł (ur. w 1973
r.) był uczniem Szkoły Podstawowej nr 3 w Chełmży i chełmżyńskiego Liceum Ogólnokształcącego. Wszechstronnie uzdolniony.
W liceum swoje zainteresowania
skupił głownie na chemii i zdecydował związać z nią swą przyszłość. W kl. III wziął udział
w XXVIII Konkursie Chemicznym
im. prof. Antoniego Swinarskiego
organizowanym przez UMK Toruń. Został laureatem i zgodnie
z regulaminem konkursu przysługiwało mu prawo wstępu na
chemię UMK bez egzaminu.
Skorzystał z tego wyróżnienia
i jesienią 1992 r. podjął studia na
Wydziale Matematyki, Fizyki
i Chemii Uniwersytetu Mikołaja
Kopernika w Toruniu. Na piątym
roku odbył 4-miesięczny staż
w Wielkiej Brytanii na University
of Wales Swansea. Była to nagroda dla najlepszego studenta wydziału. Po powrocie do kraju
obronił pracę magisterską pisaną
pod kierunkiem dra Andrzeja
Wojtczaka. Na tym jednak nie zakończył swego kontaktu z uczelnią. Kontynuował naukę w Stu-
dium Doktoranckim Wydziału
Chemii. Pracę doktorską nt.
„Strukturalne aspekty oddziaływania analogów tyroksyny ze
szczurzą transtyretyną“ pisał
również pod opieką dra A. Wojtczaka, lecz promotorem jej w czasie obrony w 2002 r. był prof. dr
hab. Antoni Grodzicki.
Od r. 2001 dr Tadeusz Muzioł
jest pracownikiem naukowo-dydaktycznym UMK w Toruniu.
W maju 2003 r. wyjechał na staż
do Francji. Jest to - jak twierdzi dobra okazja do nawiązania kontaktów międzynarodowych, możliwość pracy w bardzo dobrze wyposażonych
laboratoriach,
(sprzęt, odczynniki) i sposób na
poszukiwanie tematów pracy habilitacyjnej. Pracuje w ośrodku
badawczym European Molecular
Biology
Laboratory
(EMBL)
w Grenoble, w grupie międzynarodowej kierowanej przez niemieckiego dra Winfrieda Weissenhorna, z którym zespół tworzą:
Amerykanka, Hiszpanka, Francuzka, Kanadyjczyk, Portugalczyk, Niemiec i Polak (T. Muzioł).
Wszyscy porozumiewają się w j języku anielskim.
Dr T. Muzioł zajmuje się pracą
naukową w laboratorium biochemicznym i pracą krystalograficzną przy komputerze, badając
procesy związane z pączkowaniem wirusów w celu znalezienia
leków na HIV i Ebola. Badania
w Grenoble będzie kontynuował
do końca 2005 r. Ich wyniki w formie referatów na bieżąco prezentuje na konferencjach krajowych
i zagranicznych oraz publikuje
w profesjonalnej prasie.
Choć ma niewiele czasu wolnego, stara się poznać kraj,
w którym obecnie przebywa.
Zwiedził rejony alpejskie, Prowansję i Owernię. W planach na
najbliższą przyszłość jest Paryż.
Życzymy zrealizowania wszystkich planów naukowych i turystyczno-krajoznawczych.
Barbara Kuna
godziny, a tan bjydok leży ji łumjyro.
Przyszet nawet rodzuny łojciec
ji prosi, żeby go pozwolili zabrać
do lazaretu, a Rozbach sie łuper ji
ni. Tak chłopok, jak pjes na polu,
bez ta rana łumer. Wieczoram go
pozwolili zabrać. Wzieni do chałupy, a mjanszkali kele Parku, zaro
za “kuńskam” to niedaleko buło.
Jo żam sie dowjedzioł dopjyru na
drugi dziań ło tam. Zaro żam sie
wybroł na drugi dziań go łoglundać. Ale tyż nieborok wyglundoł !
Długe buty dycht pełno krwji ji
łubranie powalone. Ło takich to
ksiunszki nie pjyszu, toć to jeno
gymajner.
- Na to my już na cmantorz zaśli. Jo, jo, pomyślta co to może
sie zrobjić bez tych pore lot. Śfat
sie zaczun w jinna struna krańcić!
My sie z Mjamcami pogodzili,
tryglów ji gropów num nawet
po ty powodzi przysłali z Faterlandu.
- Już my sie stare zrobjili,
kej tan śfat nie rozumjam,
dycht a dycht pokrancuna ta polityka.
- A tan grób tych bjydoków
tyż rychtyk wyglundo, bez nagrobka. Łu nich ji tak już zapumnieli, jak ło tych, co to powstanie robjili w dziewjatnastam roku...
Ale tero zmówma pocirz za
tych bjydoków, a łosobliwje za
dusza bjydnygo Junka. Zdrowaś...Wjeczny łodpoczynek”
D.H.M.
2.
KLIM – BYM
na na ciebie z mjetłu sunie. A Junek, tan najłodważniejszy robji
“Sturm auf, marsch, marsch...” ji
na nich. Chcioł zdobyć ta maszyngywera. Chłopok sie chcioł
pośfancić za swojich. Akurat dolecioł do ty trzeci chałupy. Jak ci
go nie rumbnie w lewa pjyrś to
sięechłopok przewaluł ji leży. Nawet ci wrzeszczyć ni móg, jano tak
sobje postankiwoł. A nasze naprzód ni mogu jiść, bo Mjamcy
kropju, jaż strach bjerze patrzyć.
Rychtyk pjekło sie zrobjuło. Tan
woło ło ratunek, a tu naprzód jiść
ni możesz, bo by cie zastrzelili,
kej zajunca. Ji tak leżeli bez dwa
STR. 7
STR. 8
GAZETA CHE£M¯YÑSKA
OLIMPIJSKIE WSPOMNIENIA
Zainteresowanie sportem, a szczególnie imprezami du¿ej rangi wzrasta
w ostatnim czasie zauwa¿alnie. Na
pierwszy plan wybijaj¹ siê wœród nich
igrzyska olimpijskie, bêd¹ce spotkaniem sportowców z ca³ego œwiata.
Dzieje siê tak ze wzglêdu na ich bogat¹ formê sportowo-artystyczn¹. Nie s¹
to zwyk³e zawody zdominowane przez
d¹¿enie do osi¹gniêcia doskona³ego
wyniku sportowego. To coœ o wiele
bardziej wartoœciowego, wielkie obchodzone raz na 4 lata œwiêto ca³ej ludzkoœci. To podczas olimpiad jednocz¹
siê wszystkie formy aktywnoœci fizycznej, to wówczas milkn¹ wojny, a narody przystêpuj¹ do szlachetnej rywalizacji sportowej. Poprzez igrzyska kolejne generacje œwiêtuj¹ swoje nadejœcie,
wyra¿aj¹ swoj¹ radoœæ ¿ycia, wiarê
w przysz³oœæ, ambicje, wolê doskonalenia – g³osi³ wskrzesiciel olimpijskiej
idei baron Pierre de Coubertin.
Minionego lata igrzyska po 108 latach wróci³y do domu, do Aten, do kolebki cywilizacji europejskiej, do miejsca, gdzie ruch olimpijski ma swoje
korzenie.
13 sierpnia na stadionie w Atenach
zap³on¹³ olimpijski znicz. Ten moment
sta³ siê pocz¹tkiem naszej olimpijskiej
przygody. Wyruszyliœmy w ten letni
poranek, maj¹c przed sob¹ d³ug¹ drogê, któr¹ chcieliœmy przebyæ w³asnym
samochodem. Przemierzaliœmy Europê przez góry i lasy, przez S³owacjê,
Wêgry, Serbiê i Czarnogórê, Bu³gariê
do bajkowej staro¿ytnej Grecji. Przejechaliœmy ponad dwa i pó³ tysi¹ca kilometrów w 3 dni. Po drodze, jak to zwykle bywa prze¿yliœmy ró¿ne przygody.
Powy¿sze dowodzi jednak, ¿e prawdzi-
wy kibic nie liczy siê z ¿adnymi niedogodnoœciami, które na niego sp³ywaj¹.
Ten spory wysi³ek zosta³ jednak obficie wynagrodzony. Hellada powita³a
nas wspania³ymi krajobrazami oraz
piêknym s³oñcem. Oblicze Grecji to
po³¹czenie morza i gór sk¹panych
w s³oñcu. Gdy wjechaliœmy w koñcu
do Aten, poczuliœmy siê jak zwyciêzcy,
jak olimpijczycy.
Swój pobyt w stolicy Grecji rozpoczêliœmy od pla¿y mieszcz¹cej siê tu¿
przy olimpijskim centrum ¿eglarskim.
W plenerze kibicowaliœmy polskim ¿eglarzom. By³y to sportowe emocje po³¹czone z relaksem na pla¿y. Po tym
zas³u¿onym odpoczynku wyruszyliœmy do centrum przesi¹kn¹æ olimpijsk¹ atmosfer¹. To, co nas powita³o,
przesz³o najœmielsze oczekiwania.
Grecy oszaleli na punkcie igrzysk.
Wszêdzie flagi narodowe i olimpijskie,
turyœci- kibice z ca³ego œwiata, na
ka¿dym kroku olimpijskie przes³anki,
reklamy, gad¿ety, istne szaleñstwo.
Udaliœmy siê pod halê “Pokoju
i PrzyjaŸni”, gdzie “Nasi” grali w siatkówkê z gospodarzami. Kibic z Meksyku pomóg³ nam kupiæ bilety na
ten mecz, co graniczy³o z cudem.
Swojego debiutu na igrzyskach nie
zapomnê do koñca ¿ycia. Co prawda
przegraliœmy 1:3, ale by³o wspaniale,
po meczu wszyscy œpiewali i bawili siê
przy “Zorbie”. Wynik by³ niewa¿ny,
zwyciê¿y³ prawdziwy sport i atmosfera, której wczeœniej nie zazna³em. Ta
fiesta przenosi³a siê ze sportowych teatrów na ulice. Swój debiut okrasi³em
autografem Krzysztofa Warzychy polskiego pi³karza, który jest dla
Ateñczyków wielkim bo¿yszcze. Spo-
Z map¹ i kompasem
Dwustu zorientowanych
Po raz jedenasty Szko³a Podstawowa nr 3 goœci³a zwolenników
turystycznych marszy na orientacjê. Na imprezê „XIV ZIMA
z KOMPASEM“, która odby³a sig
w sobotê 15 stycznia, przyby³o 200
turystów z ró¿nych zak¹tków naszego województwa (m.in. z Bydgszczy, Torunia,
Kcyni, Mogilna
i Che³m¿y). Sêdzi¹ g³ównym zawodów by³ Rados³aw GruŸlewski. On
zaj¹³ siê równie¿ budow¹ tras,
w której skutecznie wspomagali go
Ma³gorzata GruŸlewska, Maciej
So³tys i Pawe³ Kowallek - wszyscy
to cz³onkowie Klubu Imprez
ADRES REDAKCJI: Rynek 4,
87-140 Che³m¿a, tel. 675-24-61.
REDAGUJE ZESPÓ£: Barbara
Kuna, Dariusz Meller, Ryszard Muzio³, El¿bieta Nowacka, Regina Sakrajda, Tomasz Wiœniewski. Nak³ad
800 egzemplarzy. Materia³ów nie zamówionych redakcja nie zwraca, zastrzega sobie prawo skrótów oraz
zmiany tytu³ów. Redakcja nie odpowiada za treœæ zamieszczonych reklam i og³oszeñ.
Konto Che³m¿yñskiego Towarzystwa Kultury: Bank Spó³dzielczy
w Brodnicy, Oddzia³ w Che³m¿y,
ul. Rynek 2, nr konta: 09 9484 1017
0200 1687 2002 0001.
Og³oszenia i reklamy p³atne: 1 modu³ (wielkoœæ w mm 25x50) – prywatne og³oszenia drobne, ¿yczenia
okolicznoœciowe – 10 z³, firmy (reklamy, og³oszenia) – 20 z³, pierwsza
strona 50% dro¿ej.
na Orientacjê „SKARMAT“ w Toruniu.
Trasy ustawiono w lasach przylegaj¹cych do Jeziora Kamionkowskiego i Grodzieñskiego. Uczestnicy
musieli wykazaæ siê wyj¹tkow¹
orientacj¹ w terenie, umiejêtnoœci¹
pos³ugiwania siê kompasem i map¹
oraz turystyczn¹ intuicj¹ w znajdowaniu sprytnie ukrytych lampionów. W poszukiwaniu punktów kontrolnych skutecznie pomaga³a aura s³oneczna i mroŸna.. Turyœci startowali w ró¿nych kategoriach TS, TJ,
TM i TD. Najm³odszymi adeptami
trudnej sztuki orientowania siê w te-
tkaliœmy go w³aœnie po tym pamiêtnym meczu. Mieliœmy okazjê uczestniczyæ jeszcze w innych siatkarskich
spektaklach z udzia³em Polaków,
a mecze z Francj¹ i Tunezj¹ zapamiêtamy g³ównie z “klimatu”, jaki wytworzyli nasi kibice na trybunach. My
tak¿e byliœmy czêœci¹ tej bia³o-czerwonej, rozœpiewanej niesamowitej publiki.
Nie wybaczy³bym sobie, gdybym nie
zagoœci³, choæ raz na boisku pi³karskim. Przecie¿ to moja ulubiona dyscyplina. W ciemno udaliœmy siê na jeden z meczów æwieræfina³owych. Dopiero na stadionie okaza³o siê, ¿e trafiliœmy na emocjonuj¹ce spotkanie
W³ochów z reprezentacj¹ Mali.
Jednak nasza olimpijska przygoda
to nie tylko sportowe emocje. Jedno
z hase³ promuj¹cych olimpiadê g³osi³o: “ogl¹dajmy igrzyska i œwiêtujmy”.
My tak¿e zadbaliœmy o rozrywkê i turystykê. Zwiedziliœmy marmurowe
serce Aten – Akropol, Teatr Dionizosa, Œwi¹tyniê Zeusa Olimpijskiego,
Stadion Panatejski , który goœci³
Pierwsze Igrzyska Olimpijskie Ery Nowo¿ytnej, Ogrody Narodowe. Posmakowaliœmy kuchni greckiej na Placu
Omonia, gdzie odbywa³y siê liczne
koncerty, wystêpy teatrów ulicznych
oraz inne imprezy towarzysz¹ce. Na
deser pozostawiliœmy sobie zwiedzenie Centrum Olimpijskiego, ze zniczem w³¹cznie.
Igrzyska olimpijskie, dziêki swojej
wielkoœci, zyska³y wymiar ponadczasowy. Czêsto s³ysza³em frazê o magii
tego sportowego wydarzenia. Po tym,
co prze¿y³em, zda³em sobie sprawê,
czym jest ta magia. To œwiat w miniaturze, wszêdzie wko³o olimpijska rodzina kibiców z ca³ego œwiata, którzy
widz¹c orze³ka na mojej koszulce,
mówi¹ “dzieñ dobry”, pytaj¹ o Papie-
¿a, Warzychê, Kraków, nuc¹ “Mazurka D¹browskiego”. To uczestnictwo
w sportowym spektaklu , ale i zabawa
na ulicach, w pubach, na pla¿ach. To
wspania³y styl kibicowania, styl ¿ycia.
Kilka dni wielkich emocji, tryumfów
wiary i ciê¿kiej pracy. Œwiat, ludzkoœæ, my potrzebujemy takich imprez
dla œwiêtowania, radoœci ¿ycia, wiary
w przysz³oœæ... To by³a wielka przygoda, z której wróciliœmy lepszymi
i mocniejszymi.
Nasz wielokrotny mistrz olimpijski
Robert Korzeniowski stwierdzi³, ¿e
udzia³ w igrzyskach “ to opowiedzieæ
o sobie”.
Opowiadania o olimpijskiej przygodzie ¯anety Buller i Marcina Sadowskiego wys³ucha³
Tomasz Wiœniewski
renie zaopiekowa³ siê Waldemar Fijor - prezes Klubu Imprez na Orientacjê „SKARMAT“ w Toruniu, doskona³y instruktor tras dla pocz¹tkuj¹cych.
Po powrocie z lasu na turystów,
w szkolnej sto³ówce, czeka³a gor¹ca
grochówka. Po sprawdzeniu kart
startowych i podliczeniu punktów
wy³oniono zwyciêzców imprezy. Zostali nimi:
- w kategorii TS - Dariusz Pop³awski, Tomasz Hajdas (KInO „SKARMAT“ Toruñ)
- w kategorii TJ - Adam Ksi¹¿ek,
Wojciech Zió³kowski (LO Che³m¿a) w kategorii TM - Artur Zaj¹czkowski
(KInO „SKARMAT“ Toruñ)
- w kategorii TD - Jakub Worona, Kamil Worona (SP Bydgoszcz), Maciej
Chybañski, Krzysztof Dokurno, Kamil
Kowalski (KInO „SKARMAT“ Toruñ)
Dla najlepszych organizatorzy
przygotowali dyplomy i nagrody: foldery, mapy, widokówki, plany, notesy, kalendarze itp. Nie zapomniano równie¿ o najm³odszych. Dla
nich by³y widokówki, szczoteczki
i pasta do zêbów oraz zak³adki do
ksi¹¿ek.
Zorganizowanie naszej imprezy by³oby niemo¿liwe, gdyby nie hojnoœæ sponsorów: Pracowni Techniki Dentystycznej „ALDENT“ Radka GruŸlewskiego w Che³m¿y, Prywatnego Gabinetu Dentystycznego Anny Skiby
w Golubiu - Dobrzyniu, Kliniki Stomatologicznej „DENMED“ w Toruniu, Oddzia³u Miejskiego PTTK w Toruniu, pana Andrzeja Gajewskiego, który udostêpni³ za darmo swoje autokary, Urzêdu Gminy, Urzêdu Miasta i Banku
Spó³dzielczego.
Iwona Wierzbicka
nego syna. Doczekali siê 4 wnuczek
i 8 wnuków.
50 lecie po¿ycia ma³¿eñskiego
w RadiowêŸle w Che³m¿y, a nastêp- Z³oci Jubilaci obchodzili z przys³onie
w
publicznej
bibliotece wiow¹ „³ezk¹ w oku“ w gronie najw Che³m¿y. Ponadto Pani Maria bli¿szych.
przez d³ugi okres czasu pracowa³a
Redakcja Gazety gratuluje dow Gminnej Spó³dzielni w Che³m¿y. czekania tak zaszczytnego jubilePañstwo Maria i Benedykt Mar- uszu i ¿yczy dobrego zdrowia, rochlik wychowali cztery córki i jed- dzinnej radoœci i d³ugich lat ¿ycia.
Z³oto dla wytrwa³ych
W listopadzie 2004 roku w Urzêdzie Stanu Cywilnego w Che³m¿y
z wielkim wzruszeniem Pañstwo
MARIA i BENEDYKT MARCHLIK
obchodzili 50 lecie po¿ycia ma³¿eñskiego.
Z tej okazji Jubilaci zostali
odznaczeni Medalami Za D³ugoletnie Po¿ycie Ma³¿eñskie. Aktu dekoracji dokona³ Burmistrz Miasta
Jerzy Czerwiñski.
Pañstwo Maria i Benedykt Marchlik zwi¹zek ma³¿eñski zawarli 21
czerwca 1954 roku w Che³m¿y i od
urodzenia mieszkaj¹ w Che³m¿y.
Pan Benedykt jest znanym handlowcem i spo³ecznikiem. W latach
1950 do 1985 by³ kierownikiem
WDT w Che³m¿y, póŸniej by³ Prezesem ds. handlu w Gminnej Spó³dzielni w Che³m¿y. Wieloletni radny Rady Miejskiej w Che³m¿y,
a przez dwie kadencje przewodnicz¹cy Rady Miasta. Pani Maria
w latach 19521954 pracowa³a
NR 137

Podobne dokumenty