Nr 2 - IT Cup

Transkrypt

Nr 2 - IT Cup
Œwiat siê zmienia
Wiêksi bracia w p³ywaniu
Nie sprzyja³ ci wiatr? Nie startujesz w kolejnych
wyœcigach, a chcesz poznaæ uroki Wielkich Jezior?
Mo¿esz siê wybraæ na szybki rejs bia³¹ flot¹. Z
Miko³ajek statki ¯eglugi Mazurskiej odp³ywaj¹
niemal co godzinê. Propozycji jest kilka: od
krótkiego, pó³toragodzinnego wypadu na Œniardwy
do szeœciogodzinnego (w tym godzina postoju)
tras¹ Miko³ajki - Ruciane - Miko³ajki. Oferta
naszych wiêkszych braci w p³ywaniu jest dla
uczestników ITCup bezp³atna! Trzeba siê jedynie
„wylegitymowaæ” iden-tyfikatorem, który
dostaliœmy w biurze regat. Zainteresowanych
informujemy, ¿e na pok³adzie wiêkszych statków
mo¿na zaopatrzyæ siê w napoje. Te rozweselaj¹ce
równie¿ !
No i proszê, dwa wieczory IX ITCup wystarczy³y, ¿eby w pe³ni zintegrowaæ
towarzystwo.
Droga redakcjo, pozdrówcie
Wpad³ do nas z
wizyt¹ Bartek,
który tak piêknie
tañczy³ w czwartkowy wieczór.
Kole¿anka chyba
mia³a na imiê
Julia, ale Bartek
nie by³ tego
p e w i e n .
Serdecznie jednak
J¹ pozdrawia.
Równouprawnienie, na parkiecie i na scenie
Bankietowy zapa³ osi¹gn¹³ zenit w czasie
kolejnego skocznego wieczoru szantowego.
Proszê Pañstwa, nie oby³o siê jednak bez…
polityki. Dyskutowano o wp³ywie demokracji na
star¹ dobr¹ etykietê ¿eglarsk¹: o tym, co
integracja z Uni¹ Europejsk¹ zmienia w polskim
prawie wodnym, o zmianach w relacjach miêdzy
kobietami i mê¿czyznami
- nie tylko na sta³ym l¹dzie, ale i na wodzie.
Przy jednym ze sto³ów Ania i Ma³gosia opowiada³y
o myciu garów i robieniu kanapek w czasie rejsów.
– No bo skoro sternikiem jest kobieta, to przecie¿
facet mo¿e ugotowaæ na rejsie obiad, prawda? I
umyæ po sobie przypalone garnki – mówi³y. – ¯aden
wojuj¹cy feminizm. Zwyczajne równouprawnienie.
W naszych regatach startuje coraz wiêcej niewiast.
W tym roku jedna jest tak¿e sternikiem. W komisji
regatowej zasiadaj¹ dwie panie. A na domiar
wszystkiego wczoraj wieczorem szanty z Kazikiem
zaœpiewa³a tak¿e dziewczyna. Œwiat siê nie koñczy,
panowie, œwiat siê tylko zmienia!
Damskie dyskusje nie przeszkodzi³y jednak
nikomu szampañsko siê bawiæ w rytm mêskiej,
morskiej muzyki zespo³ów „Kazik i przyjaciele”,
„Smugglers” oraz irlandzkich melodii zespo³u
„Annam na Eireann”. ¯¹dni jeszcze mocniejszych
wra¿eñ próbowali swoich si³ w ruletce
rozstawionej przez Casinos Poland.
Biuro Inicjatyw KONCEPT
A nied³ugo potem odwiedzi³a nas dziewczynka.
Rzeczywiœcie ma na imiê Julia! Dzieci po³¹czy³a
wspólna praca tatusiów w firmie Microsoft.
Polski Zwi¹zek ¯eglarski
Nr 2. Sobota,
19 czerwca 2004 r.
Gazeta Regatowa
IX MIÊDZYNARODOWE ¯EGLARSKIE MISTRZOSTWA POLSKI
BRAN¯Y TELEINFORMATYCZNEJ
Wybra³a wolnoœæ
To nie jest szkolna wycieczka
Wiêkszoœæ za³óg ma ju¿ wyœcigi
fina³owe za sob¹. Jedynie grupa „C”
bêdzie musia³a p³ywaæ jutro. Silny wiatr
zmusi³ sêdziów do odwo³ania ich
s o b o t n i c h b i e g ó w. K o m i s j a r e g a t o w a
pytana o faworytów tegorocznych ITCup
milczy.
– Nie liczyliœmy wyników – zastrzega Igor
Rubinkowski, sêdzia g³ówny. – Zadaniem
komisji nie jest typowanie faworytów, ale
bezpieczne i bezinteresowne przepro-wadzenie
regat.
Z nieoficjalnych wyliczeñ wynika, ¿e najlepsi z
najlepszych to Robert Kozio³ z Telekomunikacji
Polskiej, Marek Liwski z CCS, Jacek Puchniarz z
ATEM-Polska, Jaros³aw Gawrysiak z Polskiej
Wytwórni Papierów Wartoœciowych.
- Robertowi Kozio³owi w tym roku wybitnie wiatr
nie sprzyja³ mimo jego wysokich umiejêtnoœci –
wzdychali dziœ kibice na kei.
Jeszcze przed pierwszym sobotnim startem
znaleŸliœmy osierocon¹ ³ódkê. Omega nr 24
odp³ynê³a od kei bez za³ogi. Ale statkiem - widmem
nie sta³a siê i nieszczêœliwych konsekwencji nie by³o.
Przed startem przyzna³a siê do niej ekipa Microsoft
SE Club.
– To prawdopodobnie sprawka konkurentów.
Obawiali siê nas i próbowali zmniejszyæ szansê
na dobry wynik – t³umaczy³ Jakub Podsiad³o. –
Wszyscy wiedz¹, ¿e stanowimy regatow¹
czo³ówkê.
– Wiatr to jednak loteria – przyznaje Danuta
Paszkiewicz, sêdzia regatowy. Razem z Igorem
Rubinkowskim i Krystyn¹ Szloser oceniaj¹ ¿eglarzy
na regatach w Miko³ajkach od 2000 roku.
Spróbowaliœmy wiêc namówiæ sêdziów do oceny
¿eglarskich talentów teleinformatyków.
– Poziom regat i umiejêtnoœci s¹ z roku na
rok wiêksze – przyznaj¹ sêdziowie.
Pe³en komfort
Sternik ekipy Polkomtela IV ma tak
zdyscyplinowan¹, oddan¹ i kulturaln¹ za³ogê, ¿e
herbatkê i kawkê donosz¹ mu na kejê na tacy.
Podziwiamy. Zazdroœcimy. Sugerujemy by podczas
X ITCup zwyczaj ten siê upowszechni³.
Szukajcie, a znajdziecie
¯eglarze szukali bezskutecznie wiatru w ¿aglach
podczas pierwszych wyœcigów fina³owych grupy
„B”. Przodowa³a w tym za³oga Alcatelu 2. Zagl¹dali
w ¿agiel tak uparcie, ¿e wiatr znaleŸli.
- P³ywanie bez wiatru by³o bardzo uci¹¿liwe. Na
bojach tworzy³y siê tratwy i trzeba by³o siê
przepychaæ – mówi Ryszard Bia³czyk, balast i
g³ówny szotmen Alcatelu 2.
- Czekaliœmy na wiatr, ale okaza³o siê, ¿e w
bezwietrznych wyœcigach mieliœmy lepsze wyniki
– stwierdza zdziwiony Jaros³aw Szulc, sternik
za³ogi.
Regatowy debiut z klas¹
W ITCup startuj¹ po
raz pierwszy. Ale
biada tym, którzy
chcieliby
ich
traktowaæ
jak
¿ó³todziobów!
ATEM- POLSKA
debiutuje
w
Miko³ajkach
z
prawdziw¹ klas¹. Po
dwóch wyœcigach s¹
(wspólnie z za³og¹
NASK) na drugim
miejscu w grupie.
Sternik,
Jacek
Puchniarz, na co
dzieñ
jest
kierownikiem filii
ATEM w Gdyni. Jednak ¿eglarskie ostrogi
zdobywa³ na s³odkich wodach Jezioraka. Jako
oœmiolatek zacz¹³ trenowaæ w bazie I³awa pod
okiem trenera Wojciecha Janusza. – Wiele mu
zawdziêczam- mówi Jacek. Ma ju¿ na swoim
koncie kilka regatowych sukcesów. Ostatni,
sprzed dwóch tygodni, to br¹zowy medal w
klasie Puck, w zawodach rozgrywanych na
Zatoce Puckiej.
Za³oga Jacka to jeszcze dwaj pracownicy ATEM
w Gdyni: Maciek Kantowski, koordynator filii,
oraz Marcin Jakubowski, kierownik dzia³u
inwestycji. Obaj ju¿ trochê ¿eglowali, ale- jak
Pod okiem WOPR
Psiankne s³oneczko
mówi¹- póŸniej by³o wiele lat przerwy. Czwarty
cz³onek za³ogi nie kryje natomiast, ¿e z
¿eglarstwem ma niewiele wspólnego; to
Grzesiek Tonia, kierownik filii ATEM w
Katowicach: -Na ³ódce robiê za balast- œmieje
siê Grzegorz.
Z dotychczasowych wyników w IX ITCup s¹ bardzo
zadowoleni.
– Zajmujemy wysok¹ lokatê, choæ nie wygraliœmy
¿adnego wyœcigu!
Jedyna strata, jak¹ ponieœli podczas regat, to
utopiona szekla. Mo¿e to w³aœnie ona przynosi im
szczêœcie…?
- A toæ mówzió³em woma, co s³oneczko psianknie
dziœ poœwieci! - powiedzia³ stary miko³ajski rybak,
z którego pogodowych przepowiedni korzysta
redakcja „Gazety Regatowej”. Pan Erwin od rana
obserwowa³ przygotowania do sobotnich regat
ITCup i szczerze wspó³czu³ ¿eglarzom.
– WeŸta wzios³a, abo motorki, bo na szmatach to
dzisiaj daleko nie zajedzieta - doradza³ ¿eglarzom. I
mia³ racjê. Start regat trzeba by³o trochê opóŸniæ,
a¿ „ziater zaczon kapke wziaæ”.
Przerwaliœmy nudne p³ywanie, bo grozi³a nam
burza. - Przy takim wietrze, jaki wia³
pocz¹tkowo, do kolizji nie dochodzi. Wiatr
zerwa³ siê dopiero po godzinie 18.
- Takie w³aœnie warunki mog¹ byæ
najgroŸniejsze dla wodniaków, bo s³aby wiatr,
trochê s³oneczko, nuda, czasem piwo,
powoduj¹ ca³kowit¹ utratê czujnoœci –
t³umaczy Krzysztof Mukosiej z Mazurskiego
Wodnego Ochotniczego Pogotowia
– Stawiamy wysoko poprzeczkê i starzy Ratunkowego. – Wielu ¿eglarzy pope³nia
bywalcy maj¹ tego œwiadomoœæ. Czasem szkolne b³êdy. Niektórzy p³yn¹ i przysypiaj¹.
zdarza siê, ¿e ¿eglarze startuj¹cy tu po raz Nie obserwuj¹ nieba, a aura mo¿e siê
pierwszy, pope³niaj¹ szkolne b³êdy. Ci, którzy diametralnie zmieniæ.
bywaj¹ w Miko³ajkach systematycznie, s¹ po Krzysztof Mukosiej zastrzega, ¿e nikogo nie
prostu coraz lepsi. My podchodzimy do tych chce straszyæ, ale w ostatni d³ugi weekend
regat ca³kiem serio. To nie jest szkolna MWOPR musia³ a¿ 26 razy udzielaæ pomocy.
wycieczka.
Zerwa³ siê wiatr, 7-8 w skali Beauforta, jachty
siê poprzewraca³y. Na szczêœcie, poza
przemarzniêciem nikomu nic siê nie sta³o.
Mazurskie WOPR jest w stanie udzieliæ
pomocy przedmedycznej w ci¹gu kilku minut
od wezwania. W motorówce jest sprzêt do
nurkowania. Na pok³adzie s¹ oczywiœcie
wszelkie mo¿liwe opatrunki.
- Mamy rzutki, bojê SP, ko³o ratunkowe, liny
asekuracyjne i kamizelki asekuracyjne – dodaje
Beata Rafa³owicz, sympatyczna blondynka
jak ze „S³onecznego patrolu”. – Na
motorówce s³uchamy muzyki, kiedy nic siê
nie dzieje, ale tym siê ró¿nimy od
roztargnionych ¿eglarzy, ¿e nie mo¿emy straciæ
czujnoœci.
– A jutro z ziatrem bandzie eszcze gorzy –
przestrzega pan Erwin. – Do po³ednia to
chyba nic nie pop³ywata! – dodaje. Nam
pozostaje wierzyæ, ¿e nie bêdzie a¿ tak Ÿle.
Wprawdzie synoptycy zgadzaj¹ siê z panem
Erwinem, ¿e niedzielny poranek mo¿e byæ
mglisty i prawie bezwietrzny, ale czy to
pierwszy taki przypadek w historii regat?
Najwa¿niejsze, ¿e nie bêdzie ch³odniej, ni¿
d z i œ . Te r m o m e t r y p o k a ¿ ¹ n a w e t d o
dwudziestu stopni.