Odonatrix 3(2) po korekcie.p65
Transkrypt
Odonatrix 3(2) po korekcie.p65
50 Odonatrix 3(2) Odonatologiczne impresje z Równiny Wasjuganu, zachodnia Syberia Odonatological impressions from the Vasyugan Plain, Western Siberia Rafa³ BERNARD 1), Oleg E. KOSTERIN2) Zak³ad Zoologii Ogólnej, Uniwersytet im. A. Mickiewicza, Umultowska 89, 61-614 Poznañ; [email protected] 2) Instytut Cytologii i Genetyki, Rosyjska Akademia Nauk, Oddzia³ Syberyjski, Akademika Lawrentiewa 10, RUS-630090, Nowosybirsk, Rosja; [email protected] 1) Artyku³ przedstawia osobiste impresje pierwszego autora z ekspedycji badawczej na Równinê Wasjuganu, w czêci oparte na osi¹gniêtych rezultatach badawczych. Korespondencja z Olegiem Kosterinem, wiod¹cym wspó³czesnym odonatologiem rosyjskim, po profesji genetykiem rolinnym, przynios³a nieoczekiwany efekt. Chcia³em tylko uzyskaæ informacje o iglicy Nehalennia speciosa na Syberii, a poprzez d³ugi ³añcuch zdarzeñ, nierzadko niesamowitych przypadków, trafi³em tam osobicie. Nie by³oby to mo¿liwe bez finansowego wsparcia International Dragonfly Fund oraz profesora Hansruedi Wildermutha, który znaj¹c moje marzenia o odwiedzeniu Syberii, postanowi³ im trochê pomóc. Tak po prostu, bezinteresownie. To mówi o sercu i klasie cz³owieka. Podstawowy cel ekspedycji postawilimy sobie z Olegiem taki: odszukaæ N. speciosa tam, gdzie byæ powinna, a nikt jej nigdy nie stwierdzi³, bo nikt nie prowadzi³ tam po prostu badañ. To tam brzmia³o niesamowicie: Wasjugan (Vasyugan) najwiêksze torfowisko wiata, 53 tysi¹ce kilometrów kwadratowych dziewiczej ziemi, pierwotnej przyrody. ¯eby w XXI wieku jeszcze stawiaæ stopy w takich wa¿kowych bia³ych plamach i odkrywaæ nieznane! Czy¿ nie jest to poruszaj¹ce?! Oczywicie, w razie odkrycia iglicy, zamierza³em te¿ przyjrzeæ siê jej sytuacji, siedliskowym preferencjom i zebraæ materia³ do badañ genetycznych. Równolegle mia³ byæ realizowany cel drugi: rozpoznaæ odonatofaunê krajobrazu zdominowanego przez wielkie kompleksy torfowiskowe. Choæ o wa¿kach Syberii napisano ju¿ wiele prac, na czele z monografi¹ BELYEVA (1973), zadziwiaj¹co niewiele by³o w nich informacji o wielkich torfowiskowych pustaciach zachodniej Syberii. A nos mówi³, ¿e mo¿e to byæ raj dla niektórych gatunków I tak wród drobiazgowego planowania i intensywnych przygotowañ, wród dziesi¹tek maili, starañ o mapy, analizy literatury, ¿mudnych formalnoci, przyszed³ lipiec 2006 roku. Zetkniêcie siê z Rosj¹ by³o trudne. Wysoka op³ata za nadbaga¿ (w zaproponowanej obcesowo tañszej, nieoficjalnej wersji), wielogodzinne koczowanie nocne w Moskwie z powodu mg³y w Nowosybirsku, zat³oczona, szara od py³u i spalin kamazów obwodnica syberyjskiej metropolii, maleñki pokój Olega zd¹¿aj¹cy do entropii, oj, by³o ciê¿ko. Ale potem by³o ju¿ tylko dobrze, coraz lepiej. Oleg okaza³ siê interesuj¹cym cz³owiekiem, tak¹ rosyjsk¹ g³êbok¹ dusz¹ o bardzo szerokich horyzontach. I choæ jego dowiadczenie w zakresie wa¿ek by³o du¿e, dot¹d prawie nie styka³ siê Odonatrix 3(2) ani z iglic¹ ani z wielkimi torfowiskami Syberii. Tak wiêc i dla niego rozpoczyna³a siê nowa przygoda. Torfowisko Wasjugan, le¿¹ce na Wasjuganskiej Równinie, ma postaæ gigantycznego szkieletu ryby, z czêci¹ centraln¹ g³ównym masywem oraz wychodz¹cymi z niej ociami masywami pobocznymi, miêdzy którymi sp³ywaj¹ rzeki. Nasze badania objê³y trzy oci: Iksinskoje Bo³oto, Bakczarskoje Bo³oto i Sambusskoje Bo³oto, kilka rzek p³yn¹cych miêdzy nimi oraz, dla uchwycenia kontrastu, wody antropogeniczne towarzysz¹ce nielicznym tu osiedlom ludzkim. 12 lipca zamieszkalimy w czym w rodzaju wagonów mieszkalnych w bazie Rosyjskiej Akademii Nauk we wsi P³otnikowo (Plotnikovo), w zachodniosyberyjskim interiorze po³¹czonym ze wiatem w¹t³¹ nitk¹ szosy i telefonicznym wêz³em czynnym przez kilka godzin w poniedzia³ki, rody i pi¹tki; oczywicie, komórki nie dzia³a³y. Do domu dzwoni³em kilka razy z wêz³a, ka¿da rozmowa wymaga³a wype³nienia specjalnego formularza zakazczika (czyli zamówienia). O tym, ¿e znalaz³em siê w innej czasoprzestrzeni (mo¿e lepszej?) przypomnia³a mi uprzejma telefonistka, gdy po pierwszym tygodniu poinformowa³a mnie, ¿e ju¿ nie mogê zadzwoniæ, gdy¿ wydzwoni³em wszystkie zakazcziki i trzeba sprowadziæ now¹ partiê, a to potrwa. Wie przywita³a nas licznymi ¿eruj¹cymi osobnikami Somatochlora arctica i S. flavomaculata. By³y wszêdzie. Unosi³y siê nad podwórkami, ³¹czkami, zarolami, drogami, nad nasz¹ baz¹. To w³anie wszêdobylskie miedziopiersi odcisnê³y szczególne piêtno na naszej wyprawie. £owilimy je i obserwowalimy (tak¿e S. metallica w syberyjskim podgatunku abocanica) dziesi¹tki razy zafrapowani nie tylko ich liczebnoci¹, ale tak¿e wygl¹dem. Wiele samic odznacza³o siê bowiem brunatnawo-bursztynowym 51 przydymieniem skrzyde³, wyra¿onym w rozmaitym stopniu, najsilniej i najczêciej u miedziopiersi ¿ó³toplamej, nieco rzadziej i z regu³y s³abiej u jej arktycznej krewniaczki, ledwie zauwa¿alnie u niektórych miedziopiersi metalicznych. O ile zlokalizowanie rodowisk rozwoju tej ostatniej nie nastrêcza³o ¿adnych trudnoci, by³a bowiem przewodnim elementem rzecznym, o tyle miejsca rozrodu S. arctica pozosta³y tajemnic¹ do samego koñca. Nigdzie nie napotkalimy choæby jednego terytorialnego samca, choæby jednej znosz¹cej jaja samicy, jednej wylinki. A jednoczenie od 15 lipca liczba ¿eruj¹cych osobników spad³a wyranie, sugeruj¹c, ¿e wiêkszoæ przenios³a siê gdzie tam, w miejsca rozrodu. Zwa¿ywszy jednak, ¿e my bylimy w stanie penetrowaæ tylko obrze¿ne, jako tako dostêpne czêci torfowisk, bardzo prawdopodobne jest, ¿e siedliska tego gatunku znajduj¹ siê bardziej w ich g³êbi, w niedostêpnych z powodu obfitoci wody partiach, jak to mówi¹ Rosjanie nieprochodiaszczichsja (tzn. nie do przejcia). Ale dotarcie bez helikoptera nawet do brze¿nych partii otwartych torfowisk i ich penetracja by³y niezwykle trudne. Wpierw przebijanie siê przez otaczaj¹ce torfowiska wilgotne, gêste lasy, bez cie¿ek lub starymi cie¿kami zaros³ymi malinami i pokrzywami nawet powy¿ej g³owy. Potem przez partie torfowiska poroniête niskimi, starymi sosenkami, gdzie ka¿dy krok to zapadanie siê w mchy i wysokie krzewinkowe dywany chamedafne Chamaedaphne calyculata czy brzozy kar³owatej Betula nana. Po raz pierwszy dowiadczy³em tam b³ogos³awieñstwa GPS-u. Gdyby nie dok³adne koordynaty jeziorek uzyskane z satelitarnych map programu Google, i gdyby nie marsz na prze³aj z GPS-em w d³oni, nigdy bymy nie znaleli tych oczek zagubionych w bezmiarze torfowisk. Po drodze spotykalimy nieliczne 52 Odonatrix 3(2) Otwarte torfowiska sfagnowe z jeziorkami i Carex limosa typowe siedlisko N. speciosa i A. subarctica, zasiedlone regularnie tak¿e przez C. johanssoni i A. crenata. (fot. O. Kosterin) Open Sphagnum bogs with small lakes and Carex limosa the typical habitat of N. speciosa and A. subarctica, inhabited regularly also by C. johanssoni and A. crenata. (phot. O. Kosterin) ptaki, a to zrywaj¹c¹ siê spod nóg i uciekaj¹c¹ czêciowo pieszo rodzinkê pardw Lagopus lagopus z lotnymi ju¿ m³odymi, a to malutkiego brodca ³êczaka Tringa glareola. Towarzystwa dotrzymywa³y nam natomiast wiernie niezwykle liczne komary i rozmaite b¹kowate, tudzie¿ meszki, te ostatnie jednak, o dziwo, du¿o mniej dokuczliwe. Podobnego natê¿enia ataku owadzich krwiopijców jak w okolicach P³otnikowa, a nawet w samej wsi, nie dowiadczy³em nigdy w ¿yciu, o przetrwaniu choæby dziesiêciu minut bez dobrych repelentów mo¿na by³o tylko pomarzyæ, czasami konieczny by³ nawet nakomarnik siatka zak³adana na g³owê czy kapelusz. I tak po wielogodzinnej drodze przez mêkê docieralimy do otwartych po³aci torfowisk z jeziorkami. I tu kolejne zaskoczenie: by³y one du¿o trudniejsze do penetracji ni¿ znane mi torfowiska polskie, litewskie czy nawet estoñskie. Bardzo du¿e ich uwodnienie sprawia³o, ¿e poruszanie siê by³o czêsto mo¿liwe tylko po krawêdziach, wzd³u¿ sosenkowych grzêd, lub suchszymi fragmentami, a i to zapadaj¹c siê za ka¿dym krokiem. Natomiast bli¿ej lustra wody jeziorek rozci¹ga³y siê szerokie pasy tak silnie podtopione, ¿e tylko w nielicznych miejscach udawa³o siê nam osi¹gaæ brzegi zbiorników, do niektórych w ogóle nie by³o dostêpu. Jeli tak wygl¹da³y obrze¿a kompleksów Odonatrix 3(2) (na mapie mo¿liwe do przejcia), to jak musia³y wygl¹daæ bardziej centralne partie nie do przejcia? Niewyobra¿alne dla rodkowego Europejczyka iloci wody: samych jeziorek naliczono na torfowisku Wasjugan oko³o 800.000, nie mówi¹c o nie wyodrêbnionych w zbiorniki, zalanych czy silnie podtopionych setkach kilometrów kwadratowych. Gigantyczne przestrzenie, nietkniêta pierwotnoæ, i ta niesamowita cisza sprawia³y, ¿e czu³em siê jakby po³kniêty. Bylimy tylko my i wa¿ki. Nehalennia speciosa w pierwszej kolejnoci. By³a na ka¿dym jeziorku, tak jak mówi³ nos. Czy¿ mog³o byæ inaczej, skoro Wasjugan uchodzi za najwiêksze na ziemi skupisko ukochanej przez iglicê turzycy bagiennej Carex limosa, a szerokoci 5657 o N s¹ jeszcze do zaakceptowania dla N. speciosa? Dot¹d pó³nocn¹ granicê jej zasiêgu w tym regionie sytuowano bardziej ku po³udniowi (B ELYEV 1973; B ERNARD , W ILDERMUTH 2005), jednak wschodnioeuropejskie dowiadczenia wskazywa³y, ¿e i w zachodniej Syberii iglica powinna siêgaæ dalej ku pó³nocy. Lokalne populacje na jeziorkach by³y ma³e. Du¿o, du¿o mniejsze ni¿ wiele populacji europejskich. Czy by³ to prawdziwy obraz czy pewien artefakt spowodowany zbli¿aj¹cym siê koñcem okresu lotu imagines, o którym wiadczy³a obecnoæ tylko br¹zowawych, starszawych samic? Na wysuniêtym najdalej na pó³noc Torfowisku Sambusskim by³y ju¿ nawet tylko one, samca nie spotkalimy. Przyspieszony koniec sezonu na otwartych, wietrznych po³aciach w surowych warunkach syberyjskich, w stosunku do zacisza ródlenych oczek pó³nocnej Polski, nie budzi³by zdziwienia. Ale mog³o byæ te¿ inaczej: zamiast wersji rodkowoeuropejskiej, rozrzuconych izolowanych stanowisk z du¿ymi populacjami, ci¹g³e wystêpowanie iglicy w postaci jakby jednej gigantycznej super-metapopulacji 53 pokrywaj¹cej cienk¹ warstw¹ olbrzymi obszar. Wydaje siê, ¿e obie podane ewentualnoci mia³y swój udzia³ w kszta³towaniu zastanej sytuacji. Obserwowane lokalne populacje by³y w sposób zdecydowany zwi¹zane z obecnoci¹ turzycy bagiennej Carex limosa, zarówno w wersjach czystego Caricetum limosae, jak i w formacjach mieszanych z innymi gatunkami, np. turzyc¹ dzióbkowat¹ Carex rostrata. Jednak czyste Caricetum rostratae nie by³o zasiedlone, co wyranie ukazuje preferencje gatunkowe. Czy iglica wystêpowa³a te¿ w Caricetum lasiocarpae, rozci¹gaj¹cym siê na Torfowisku Bakczarskim miejscami po horyzont, nie moglimy stwierdziæ, gdy¿ penetracja tej silnie uwodnionej (czêciowo tylko podskórnie) rolinnoci by³a po prostu niemo¿liwa pomimo letniego stanu przesuszenia. Innymi sta³ymi, regularnymi mieszkañcami sfagnowych torfowisk by³y ¿agnice torfowcowa Aeshna subarctica i syberyjska Aeshna crenata, pierwsza cile z nimi zwi¹zana i nigdzie indziej siê nie rozwijaj¹ca, druga dla odmiany wystêpuj¹ca we wszelkiego typu wodach na badanym obszarze, stoj¹cych i p³yn¹cych, naturalnych i antropogenicznych, ma³ych i du¿ych. Jak¿e odmienny by³ to obraz w porównaniu z Litw¹, gdzie A. crenata, bêd¹c na skraju swojego zasiêgu, jest form¹ stenotopow¹, zasiedlaj¹c¹ tylko drobne dystroficzne zbiorniki ródlene o specyficznej rolinnoci (B ER NARD 2002). W kontekcie stwierdzonego przez nas du¿ego rozpowszechnienia i znacznej liczebnoci A. subarctica na wielkich torfowiskach, zaskakuj¹ce by³y dot¹d panuj¹ce w literaturze rosyjskiej opinie o relatywnej rzadkoci tej ¿agnicy. BELYEV w swojej syberyjskiej monografii (1973) pisa³: wszêdzie rzadka, spotykana w pojedynczych osobnikach, i nikt po nim innego s¹du nie wyrazi³. Jedynym wyt³umaczeniem 54 tego b³êdnego mniemania by³ po prostu prawie ca³kowity brak badañ w tych trudno dostêpnych siedliskach. A. crenata i A. subarctica nie wchodzi³y sobie w paradê. Pierwsza, prawdziwy niebieskoplamy gigant przestworzy, królowa³a nad lustrem wody, gdzie w charakterystyczny sposób oblatywa³a swoje terytoria; ju¿ po tym locie i jego trasie mo¿na j¹ z daleka rozpoznaæ (BERNARD 2002). Druga trzyma³a siê wy³¹cznie na l¹dem, a najchêtniej nad obni¿eniami torfowcowo-przygie³kowo-rosiczkowych dywanów, przesyconymi a¿ wystêpuj¹c¹ na powierzchniê wod¹. Lata³a nisko, ledwie 3070 cm nad niziutk¹ rolinnoci¹, czêsto zawisaj¹c w powietrzu i lustruj¹c otoczenie. Rzadko zdarza³o siê jej zapêdziæ nad skraj wody jeziorka, crenata natychmiast j¹ stamt¹d przegania³a. Co ciekawe, kiedy A. crenata kilka razy zapuci³a siê nad torfowcowe dywany, atakowa³a A. subarctica, i pomimo znacznej przewagi wielkoci crenata ucieka³a jak niepyszna. Chyba jednak najlepiej ka¿dy czuje siê we w³asnym domu. Co za wzorowa segregacja przestrzenna! Ci¹gle brakowa³o nam jednak jeszcze jednego kawa³ka do tych puzzli. Gdzie by³a trzecia ¿agnica torfowiskowa Aeshna juncea? Owszem, spotkalimy j¹ w okolicy P³otnikowa, ale na bagnie ródlenym czy prawie zl¹dowia³ym starorzeczu, a nie na wielkich torfowiskach. A¿ do ostatniego dnia. Penetracjê pó³nocnej czêci Torfowiska Iksinskiego rozpoczynalimy przy kiepskiej pogodzie: nie by³o wprawdzie zimno, jednak pochmurno, wczeniej przesz³o kilka s³abych deszczy. Wzd³u¿ obrze¿y oczek torfowiskowych, trzymaj¹c siê blisko brzegu i doæ nisko nad wod¹, czêsto zatrzymuj¹c siê i spogl¹daj¹c w stronê brzegowej rolinnoci, patrolowa³y samce A. juncea. I nigdzie ani ladu dwóch pozosta³ych ¿agnic. Po pewnym czasie niebo przetar³o siê i zawieci³o s³oñce. Pojawi³y siê natychmiast Odonatrix 3(2) samce A. crenata i A. subarctica, a A. juncea... znik³y. Okaza³o siê jednak, ¿e nie ca³kowicie. Samców dominuj¹cej ¿agnicy syberyjskiej by³o za ma³o ¿eby pokryæ ca³y zbiornik, tam wiêc gdzie ich nie dostawa³o, A. juncea kontynuowa³a swoje loty. Okaza³o siê wiêc, ¿e w tym trójk¹cie aeshnidów znaczenie ma nie tylko przestrzeñ, ale i pogoda. W pewnym momencie, ledz¹c te zawi³oci wzajemnych relacji, spojrza³em na przeciwny brzeg jeziorka i zadziwi³em siê. Piêtnacie metrów ode mnie sta³ sobie m³ody szlamnik rycyk Limosa limosa czyszcz¹c pióra. Có¿ takiego, rzecze wytrawny ornitolog. A to, ¿e rycyki zawsze kojarzy³y mi siê z podkradaniem i krzykliwymi reakcjami na obecnoæ cz³owieka. Tymczasem mój znajomy skoñczy³ toaletê i pomaszerowa³... w moim kierunku. Zbli¿y³ siê na cztery metry i na d³u¿szy czas przystan¹³. Nie ruszaj¹c siê z miejsca, mia³em do niego przemowê, a on uwa¿nie s³uchaj¹c przekrzywia³ g³owê. Potem przez kilka minut chodzi³ w odleg³oci 58 m ode mnie i ³owi³ owady wród turzyc. I znowu przystan¹³ blisko. Odlecia³ dopiero kiedy Oleg, zorientowawszy siê w sytuacji, przybli¿y³ siê zanadto robi¹c seriê zdjêæ. Ciekawe, kim by³em dla m³odego rycyka. Mo¿e ³osiem bez rogów? Jedno jest pewne, nie by³em kim gronym, by³em czêci¹ torfowiska. Maleñkim, ale jak¿e wdziêcznym obiektem obserwacji by³ sta³y element torfowiskowych jeziorek, ³¹tka Johanssona Coenagrion johanssoni. Nie przepadaj¹c za otwartymi, wietrznymi przestrzeniami (zrozumia³e przy jej rozmiarach), przemyka³a siê wród turzyc i innych rolin patroluj¹c wzd³u¿ obrze¿y zbiorników. Tu chyba znajdowa³a swoje optimum siedliskowe. Licznie wystêpowa³a wprawdzie i na niektórych zbiornikach antropogenicznych w rejonie miejscowoci, ale tylko na tych mniejszych, Odonatrix 3(2) 55 Spotkanie Rafa³a Bernarda z m³odym rycykiem. (fot. O. Kosterin) The meeting between Rafa³ Bernard and a juvenile individual of Limosa limosa. (phot. O. Kosterin) pozosta³ych po budowie szosy, ju¿ zupe³nie zrenaturalizowanych. Warunkiem jej obecnoci by³a bogata rolinnoæ, zw³aszcza niska wynurzona, sprzyja³o jej tak¿e po³o¿enie w bardzo ciep³ych, os³oniêtych od wiatru zag³êbieniach terenu. Gatunek wyranie unika³ wiêkszych sztucznych stawów w miejscowociach, ubogich w wynurzon¹ rolinnoæ. Na Torfowisku Iksinskim spotkalimy, jeden jedyny raz w trakcie ca³ej ekspedycji, osobnika zalotki bia³oczelnej Leucorrhinia albifrons. Jak dot¹d, najbardziej pó³nocne syberyjskie stanowisko tego gatunku znane by³o z Nowosybirska, ponad 200 km na po³udnie. Tak¿e i pó³nocn¹ granicê zasiêgu zalotki wiêkszej Leucorrhinia pectoralis uda³o nam siê znacz¹co, bo o 2 stopnie, przesun¹æ ku pó³nocy. Jej jedyne stanowisko rozrodcze znajdowa³o siê jednak nie na torfowiskach (zbyt surowy mikroklimat!), lecz w najcieplejszych, po³o¿onych w zag³êbieniach terenu i os³oniêtych wysokimi krzewami ma³ych zbiornikach antropogenicznych o obfitej rolinnoci zanurzonej. Ta w³anie rolinnoæ, czêsto zdominowana przez rogatek krótkoszyjkowy Ceratophyllum submersum, i do tego wzbogacona o powierzchniow¹ spirodelê Spirodela polyrrhiza, stanowi³a ogólnie charakterystyczny rys zbiorników antropogenicznych. Nie dziwi³a wiêc bardzo liczna reprezentacja coenagrionidów na du¿ym stawie w miasteczku Bakczar. Tam znalelimy jedyn¹ populacjê balansuj¹cej na skraju zasiêgu ³¹tki nietoperzówki Coenagrion pulchellum (w³aciwie to ju¿ na 56 pó³noc od dot¹d znanych miejsc) oraz jedynego, zapónionego osobnika ³¹tki Coenagrion lunulatum. By³o to te¿ jedyne miejsce, gdzie nimfa Enallagma cyathigerum (ssp. risi) by³a bardzo liczna. Spotykalimy j¹ wprawdzie i na innych stanowiskach (ssp. cyathigerum), na torfowiskach tak¿e w formach melanistycznych, ale nigdzie nie osi¹ga³a du¿ych liczebnoci. Co, nie wiedzieæ co, jakby jej nie do koñca odpowiada³o. Nawet najzwyklejsza ³¹tka dzieweczka Coenagrion puella by³a w tych syberyjskich ostêpach interesuj¹ca. Po pierwsze dlatego, ¿e jej nowo odkryte stanowiska le¿a³y dalej ku pó³nocy ni¿ dot¹d znane; nie dziwi wiêc fakt, ¿e gatunek wystêpowa³ jedynie w wodach cieplejszych antropogenicznych i ¿yznym starorzeczu. Po drugie jej osobniki robi³y wra¿enie zaskakuj¹co ma³ych, a dwubarwne (tj. androchromatyczne) samice by³y czêstsze jak w znanych mi populacjach europejskich. Wyprawy na torfowiska przeplatalimy dniami rzecznymi, eksploruj¹c przede wszystkim trzy rzeki: Iksê, Ga³kê (Galka) i Szegarkê (Shegarka). Dwie pierwsze, jak wiêkszoæ rzek regionu, bardzo leniwie nios³y torfowiskowe, brunatne, ciep³e wody, obfituj¹c w mulisto-torfowe osady i lokalnie w rolinnoæ, zw³aszcza je¿og³ówkê pojedyncz¹ Sparganium emersum, ³¹czeñ baldaszkowaty Butomus umbellatus, turzyce (np. Carex acuta), lokalnie tak¿e gr¹¿el ¿ó³ty Nuphar lutea czy mannê Glyceria sp. Ostatnia w tym gronie Szegarka, p³yn¹ca po krawêdzi torfowiskowej równiny, odznacza³a siê ju¿ wyranie szybszym pr¹dem, ch³odniejsz¹ wod¹ (k¹piel by³a prawdziwie odwie¿aj¹ca), wprawdzie zm¹con¹, lecz nie brunatn¹, zró¿nicowanymi osadami, od piaszczysto-¿wirowatych poprzez ilaste po muliste, i mniejsz¹ iloci¹ wodnej rolinnoci. Te ró¿nice odbija³y siê istotnie w sk³adzie odonatofauny. Regularnie stwierdzane, Odonatrix 3(2) rodzime na Iksie czy Ga³ce ¿agnica syberyjska A. crenata, wa¿ka czteroplama Libellula quadrimaculata czy ³¹tka halabardówka Coenagrion hastulatum, na Szegarce nie wystêpowa³y w ogóle lub by³y obecne tylko ladowo. Nawet witezianka b³yszcz¹ca Calopteryx splendens by³a tu mniej liczna. To w³anie ona oraz gadziog³ówka zwyczajna Gomphus vulgatissimus nale¿a³y do najbardziej interesuj¹cych gatunków rzecznych. Pomyla³by kto, takie pospolite wa¿ki. Gadziog³ówka ta dot¹d by³a prawie nieznana na Syberii. W zasadzie jedynym pewnym miejscem jej wystêpowania by³ niedawno wykryty ma³y fragment area³u w rejonie Nowosybirska (K OSTERIN i in. 2001), z najbli¿szym stanowiskiem le¿¹cym 170 km na po³udnie. I to wszystko. A tu nagle okaza³o siê, ¿e jest to wa¿ka rozpowszechniona, stwierdzilimy j¹ na wszystkich trzech rzekach a¿ po 57 stopieñ szerokoci, i to na Iksie i Ga³ce w du¿ych populacjach. Wszystko to wskazuje na zdecydowane rozszerzanie zasiêgu przez t¹ gadziog³ówkê, kolonizuj¹c¹ z zachodu po³udniowo-zachodni¹ Syberiê. Obserwowalimy j¹ i ³owilimy, jak na gomphida przysta³o, g³ównie wród ³¹czek i zaroli w pewnym oddaleniu od wody, zdarzy³ siê jednak i nietypowy po³ów nadwodny. Zobaczywszy jaki dziwacznie poruszaj¹cy siê tandem, przysiadaj¹cy wysoko na krzewie nadrzecznym, nie wiele myl¹c rozebra³em siê, przebrn¹³em zupowat¹ rzekê i w ekwilibrystycznym wyskoku z wody zgarn¹³em dwa samce, wpadaj¹c z nimi nastêpnie pod wodê. Oleg mia³ ubaw. witezianka natomiast zaskoczy³a nas nie tyle sam¹ swoj¹ obecnoci¹, co du¿ym odsetkiem androchromatycznych samic, o skrzyd³ach w du¿ym (i ró¿nym) stopniu ciemnych i z daleka widocznych jasnych pseudopterostigmach. Stanowi³y one na Iksie i Ga³ce nawet po³owê ogólnej liczby osobników tej p³ci. Odonatrix 3(2) Jak by tego by³o ma³o, obecne by³y w ró¿nych wersjach. Typowej, gdzie ciemne plamy obejmowa³y wierzcho³ki skrzyde³, i tzw. formie faivrei, u której komórki w szczytowych partiach skrzyde³ mia³y przezroczyste lusterka, daj¹c efekt rozjanionego wierzcho³ka. Nawet samce nie chcia³y byæ tu zwyk³e. Poród typowych zdarza³y siê nierzadkie z plam¹ siêgaj¹c¹ samego szczytu skrzyde³. Te wszystkie nadrzeczne niezwyk³oci przebi³a jednak jedna samica, z³owiona przez mnie nad Iks¹ w P³otnikowie. Nale¿a³a ona do enigmatycznego, ma³o znanego wschodniego gatunku Shaogomphus postocularis epophthalmus. W porównaniu z samicami G. vulgatissimus by³a wiêksza, masywniejsza, o nie rozdêtym koñcu odw³oka, mia³a te¿ wyranie wiêcej czarnej barwy zarówno na g³owie, jak i tu³owiu. Zachodni¹ granicê zasiêgu tej wa¿ki dot¹d przyjmowano na rzece Ob, a najbli¿sza populacja znana by³a na rzece Inja, ponad 180 km na SSE (K OSTERIN i in. 2001). Na t¹ rzekê, ale w Nowosybirsku, trafi³em na sam koniec wyprawy (ju¿ poza torfowiskow¹ nizin¹), ³owi¹c liczne samice tego gatunku i jednego samca o niezwyk³ych górnych koñcowych przydatkach odw³oka, wygl¹daj¹cych jak piêknie profilowane poro¿e jelenia. Tam tak¿e, brodz¹c w piêknej rzece p³yn¹cej na skalno-lessowym pod³o¿u wród stepowych pagórów, obserwowa³em i z³owi³em jedynego samca niezwyk³ej, bardzo zdecydowanie patroluj¹cej Macromia amphigena. Nowosybirskie spotkania by³y niezwyk³e, z punktu widzenia wiedzy i zoogeografii ju¿ jednak nie tak cenne, jako ¿e okolice tego miasta nale¿¹ do najlepiej zbadanych na Syberii a gatunki te s¹ tam znane od dawna (K OSTERIN i in. 2001). Wracaj¹c jeszcze na chwile na torfowiskow¹ Równinê Wasjuganu. Niema³o by mo¿na jeszcze napisaæ ciep³ych s³ów o tym przepiêknym (przynajmniej dla mnie) regionie. O jeszcze 57 innych wa¿kach, jak choæby ¿agnicy zielonej Aeshna viridis, jej zagadkowym zachowaniu nad rzek¹ Szegark¹, o jej znoszeniu jaj w szypu³ki kwiatowe gr¹¿eli na starorzeczu, gdzie zabrak³o ulubionej osoki. O najpospolitszej wa¿ce Syberii szablaku Sympetrum flaveolum, który zadziwiaj¹co czêsto obwieszony by³ licznymi wodopójkami, nierzadko w postaci du¿ych, czerwonych kuleczek. A tak¿e o innych faunistycznych spotkaniach, z burundukami buszuj¹cymi w naszej bazie i przebiegaj¹cymi z zadartymi pionowo ogonami przez drogi (z daleka widoczny wy³¹cznie ogon). Z ciekawsk¹ sójk¹ syberyjsk¹, której para wynurzy³a siê z ciemnej tajgi i poobserwowawszy nas zanurkowa³a w ni¹ znowu. A wreszcie o samej tajdze. Dzikiej, trudno dostêpnej, w tym regionie g³ównie liciastej (brzoza i osika), ale tak¿e mieszanej i iglastej, w tej ostatniej wersji ze wierkiem, jod³¹ syberyjsk¹ i limb¹ syberyjsk¹, zwan¹ tu kiedrem. Jej orzeszki, przysmak mieszkañców tajgi, stanowi³y tak¿e powa¿ne ród³o dochodów dla mieszkañców niektórych wsi, sprzedaj¹cych je luzem lub w szyszkach na poboczach szos. To by³ w³anie ostatni znak tajgi, gdy opuszczaj¹c j¹ 24 lipca wracalimy do Nowosybirska. Pozosta³y obserwacje, zajmuj¹ce ponad 130 stron zapisanych maczkiem, zdjêcia, których Oleg zrobi³ dobrych kilka setek, zbiory, mapy (jakim¿ dobrodziejstwem jest ten Google Map przenosz¹cy mnie w ukochane miejsca), wreszcie wspomnienia, które lecz¹ mnie skutecznie, kiedy zmêczony do granic siedzê przed komputerem. I jeszcze co pragnienie, ¿eby wróciæ raz jeszcze na Syberiê. Ciekawe, czy mój znajomy rycyk te¿ tam wróci? 58 Odonatrix 3(2) Pimiennictwo B ELYEV B.F. 1973. Strekozy Sibiri, Tom 1, èast' 1, 2. Nauka, Novosibirsk. B ERNARD R. 2002. First records of Aeshna crenata Hagen, 1856 in Lithuania with selected aspects of its biology (Odonata, Aeshnidae). Opuscula zoologica fluminensia, 202: 121. BERNARD R., WILDERMUTH H. 2005. Nehalennia speciosa (C HARPENTIER, 1840) in Europe: a case of a vanishing relict (Zygoptera: Coenagrionidae). Odonatologica, 34(4): 335378. K OSTERIN O.E., HARITONOV A.Yu., I NOUE K. 2001. Dragonflies of the part of Novosibirsk Province east of the Ob' River, Russia. Sympetrum Hyogo, 7/8: 2449. Summary Between 12 and 23 July 2006, dragonflies of selected localities in the Vasyugan Plain, West Siberia, were studied by Rafa³ Bernard and Oleg Kosterin. The article presents personal impressions of the first author from this expedition, partly based on the odonatological results. Our investigations were focused on the largest in the world complex of Sphagnum bogs and fens, and on rivers flowing between them. Additionally, small anthropogenic water bodies were also visited. In total, 34 odonate species were recorded. An important result of our expedition is the picture of the summer aspect of the odonate fauna in these mostly primeval and remote boggy areas, with the flourishing complex of peat-moss bog species and an interesting species composition in rivers. Nehalennia speciosa (the main aim of our expedition) and Aeshna subarctica, both species poorly known and considered to be rare in Siberia, appeared to be omnipresent in pools of Sphagnum peat bogs. The latter species and two other aeshnids occurring there, A. crenata and A. juncea, were wellsegregated in aspects of space, weather and behaviour. It was also noteworthy Coenagrion johanssoni, abundant in primary habitats small peat bog water bodies, was completely missing in large oxbows and man-made larger ponds. This absence seems to be related to their higher trophy and inappropriate or too poor vegetation. One mystery of peat-moss complexes remained undisclosed: the breeding places of generally very abundant foraging Somatochlora arctica. The known distribution of western Gomphus vulgatissimus and eastern Shaogomphus postocularis epophthalmus significantly expanded north due to the records in the studied rivers. What is more, the former species, earlier almost unknown in Siberia, turned out to be widely distributed and fairly abundant in the studied area, and the latter one was for the first time found west of the Ob' River. From zoogeographical point of view, records of Lestes virens, Coenagrion puella, C. pulchellum, Leucorrhinia albifrons, L. pectoralis and Sympetrum sanguineum were also interesting as they were situated at the hitherto known northern range limits of these species or north of them. Worth noticing was a high percentage of androchrome females of Calopteryx splendens and dark-winged Somatochlora individuals (especially in S. flavomaculata), as well as the occurrence of two subspecies of Enallagma cyathigerum, i.e. cyathigerum and risi. Key Words. Odonata, dragonflies, zoogeography, habitats, peat bog, Siberia, Russia.