odnośnik - Gmina Barcin

Transkrypt

odnośnik - Gmina Barcin
Protokół nr XL/09
z sesji Rady Miejskiej w Barcinie
odbytej w dniu 18 grudnia 2009 r.
w Sali Konferencyjnej Urzędu Miejskiego w Barcinie
Czas trwania obrad: 1002 – 1447
Radni zostali powiadomieni o terminie posiedzenia pisemnie (załącznik nr 1)
otrzymując porządek obrad (załącznik nr 1) wraz z projektami uchwał.
Posiedzeniu przewodniczył: Aleksander Kabaciński - Wiceprzewodniczący Rady
Miejskiej.
Ad 1 i 2.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej witając wszystkich przybyłych na
XL sesję Rady Miejskiej dokonał jej otwarcia, po czym stwierdził na podstawie listy
obecności, stanowiącej załącznik nr 2 do niniejszego protokołu, że w obradach
uczestniczy 14 radnych, co wobec ustawowego składu rady wynoszącego 15 osób
stanowi quorum niezbędne do podejmowania uchwał.
Nieobecny: Włodzimierz Wełnowski - Przewodniczący Rady Miejskiej.
Ad 3.
Następnie przystąpiono do ceremonii złożenia ślubowania przez radnego
wybranego w wyborach uzupełniających, które odbyły się w dniu 29 listopada 2009 r.
Przewodniczący obrad poinformował o treści art. 23a ustawy o samorządzie gminnym,
czyli o sposobie złożenia ślubowania. Następnie przewodniczący A. Kabaciński
odczytał rotę ślubowania: „wierny Konstytucji i prawu Rzeczypospolitej Polskiej,
ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając
na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców”, po czym wywołany radny Jakub
Wojciechowski stojąc wypowiedział słowo „ślubuję”.
Po złożeniu ślubowania radny J. Wojciechowski na prośbę przewodniczącego obrad
dokonał krótkiej autoprezentacji.
Radny J. Wojciechowski: „Nazywam się Jakub Wojciechowski, jestem nauczycielem
historii w Zespole Publicznych Szkół Nr 1. Jestem również trenerem piłki nożnej,
byłem już prezesem Uczniowskiego Klubu Sportowego ze względu na uzyskanie
mandatu radnego. W szkole pracuję 7 lat, mieszkam w Piechcinie, mam żonę, dwójkę
wspaniałych chłopaków. To tyle. Zresztą większość radnych na pewno już mnie
doskonale zna, bo nie jestem chyba jakąś anonimową osobą w gminie. Mam tylko taką
nadzieję, że będzie się nam tutaj dobrze współpracowało. Miałem okazję wszystkich
tutaj radnych poznać już wcześniej na szkoleniu. Bardzo miło wspominam to
szkolenie, a przy okazji korzystając z obecności mediów chciałbym podziękować
jeszcze moim wszystkim wyborcom, którzy oddali na mnie swój głos z Piechcina
1
i pozostałych miejscowości, bardzo serdecznie dziękuję.”
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej A. Kabacińki: „Gratuluję również. Chciałbym
tylko jeszcze tutaj panu radnemu przypomnieć, że jeśli pan chciałby pracować
w którejkolwiek z komisji rady miejskiej, proszę zgłosić to w biurze rady, by na
kolejnej sesji został przygotowany odpowiedni projekt uchwały. Również chciałbym
przypomnieć, że od dnia dzisiejszego biegnie 30 – dniowy termin złożenia przez pana
radnego oświadczenia majątkowego. Stosowne druki może pan pobrać w biurze rady.”
Ad 4.
Następnie przystąpiono do przyjęcia protokołu z XXXIX sesji Rady Miejskiej,
która odbyła się w dniu 6 listopada 2009 r.
Z uwagi na brak uwag do protokołu z XXXIX sesji Rady Miejskiej przewodniczący
obrad poddał go pod głosowanie.
Głosowało 14 radnych:
Za: 14
Przeciw: 0
Wstrzymało się: 0
Protokół został przyjęty jednogłośnie.
Ad 5.
Następnie przystąpiono do ustalenia porządku obrad (załącznik nr 1).
Burmistrz M. Pęziak zgłosił wniosek o zmianę porządku obrad. Wniósł o dodanie
w punkcie 11 porządku obrad następujących projektów uchwał:
1) w sprawie zmian w budżecie uchwalonym uchwałą Nr XXX/278/2008 Rady
Miejskiej w Barcinie z dnia 23 grudnia 2008 r.,
2) w sprawie ustalenia planu finansowego dla wydatków, które nie wygasają
z mocy prawa z upływem roku budżetowego 2009,
3) w sprawie określenia wydatków, które nie wygasają z końcem roku
budżetowego.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej A. Kabaciński zgłosił wniosek o zmianę
porządku obrad polegający na dodaniu w punkcie 11 – jako kolejnych – 2 projektów
uchwał:
1) w sprawie zatwierdzenia planu pracy Komisji Rewizyjnej,
2) w sprawie rozpatrzenia skargi na działalność Burmistrza Barcina.
Jak uzasadnił, Komisja Rewizyjna na swoim posiedzeniu w dniu 3 grudnia przyjęła
plan pracy na 2010 rok i wniosła do Wysokiej Rady o jego zatwierdzenie, co zgodnie
z zapisami statutowymi winno nastąpić na sesji grudniowej roku poprzedzającego rok,
którego dotyczy ten plan. Jak powiedział, kolejny projekt uchwały dotyczy
2
rozpatrzenia skargi. Wniosek ten powodowany jest biegnącym terminem, w którym
Wysoka Rada winna rozpatrzyć skargę mieszkanki, którą do Rady Miejskiej zgodnie
z właściwością skierował Wojewoda Kujawsko – Pomorski. Jak dodał, skargę
Przewodniczący Rady Miejskiej skierował do Komisji Rewizyjnej. Nadmienił, że
skargę, stanowisko komisji i w ślad za tym odpowiedni projekt uchwały radni
otrzymali.
Wobec braku innych propozycji dotyczących zmiany porządku obrad i nie wniesienia
sprzeciwu, przewodniczący obrad poddał pod głosowanie zgłoszone wnioski o zmianę
porządku obrad:
1) w sprawie wniosku Burmistrza o wprowadzenie do porządku obrad projektu
uchwały w sprawie zmian w budżecie uchwalonym uchwałą Nr XXX/278/2008 Rady
Miejskiej w Barcinie z dnia 23 grudnia 2008 r. głosowało 14 radnych:
Za: 14
Przeciw: 0
Wstrzymało się: 0
Rada Miejska jednogłośnie zmieniła porządek obrad.
2) w sprawie wniosku Burmistrza o wprowadzenie do porządku obrad projektu
uchwały w sprawie ustalenia planu finansowego dla wydatków, które nie wygasają
z mocy prawa z upływem roku budżetowego 2009 głosowało 14 radnych:
Za: 14
Przeciw: 0
Wstrzymało się: 0
Rada Miejska zmieniła porządek obrad.
3) w sprawie wniosku Burmistrza o wprowadzenie do porządku obrad projektu
uchwały w sprawie określenia wydatków, które nie wygasają z końcem roku
budżetowego głosowało 14 radnych:
Za: 14
Przeciw: 0
Wstrzymało się: 0
Rada Miejska zmieniła porządek obrad.
4) w sprawie wniosku Wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej o wprowadzenie do
porządku obrad projektu uchwały w sprawie zatwierdzenia planu pracy Komisji
Rewizyjnej głosowało 14 radnych:
Za: 14
Przeciw: 0
Wstrzymało się: 0
Rada Miejska zmieniła porządek obrad.
5) w sprawie wniosku Wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej o wprowadzenie do
3
porządku obrad projektu uchwały w sprawie rozpatrzenia skargi na działalność
Burmistrza Barcina głosowało 14 radnych:
Za: 14
Przeciw: 0
Wstrzymało się: 0
Rada Miejska zmieniła porządek obrad.
Następnie Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Aleksander Kabaciński
przedstawił zmieniony porządek obrad, który przedstawiał się następująco:
1.
Otwarcie.
2.
Stwierdzenie quorum.
3.
Złożenie ślubowania przez radnego wybranego w wyborach uzupełniających,
które odbyły się w dniu 29 listopada 2009 r.
4.
Przyjęcie protokołu z XXXIX sesji Rady Miejskiej.
5.
Ustalenie porządku obrad.
6.
Informacja dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Żninie o problemach
przeciwdziałania bezrobociu na terenie gminy w 2009 r.
7.
Informacja dyrektora Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej
w Barcinie na temat funkcjonowania zakładu.
8.
Informacja sołtysów z działalności w roku 2009.
9.
Sprawozdanie Burmistrza z działalności w okresie międzysesyjnym.
10. Zgłaszanie interpelacji i zapytań.
11. Podjęcie uchwał:
11.1. w sprawie uchwalenia budżetu gminy Barcin na 2010 rok;
11.2. w sprawie zmiany uchwały Nr XXXIV/322/2009 Rady Miejskiej
w Barcinie z dnia 29 maja 2009 r. dotyczącej emisji obligacji
komunalnych oraz zasad ich zbywania i wykupu;
11.3. w sprawie przyjęcia Strategii Zrównoważonego Rozwoju Społeczno –
Gospodarczego Miasta i Gminy Barcin na lata 2009 – 2020;
11.4. w sprawie stawek opłat za zajęcie pasa drogowego dróg gminnych na
terenie Gminy Barcin na cele nie związane z potrzebami zarządzania
drogami lub potrzebami ruchu;
4
11.5. w sprawie zmian w budżecie uchwalonym uchwałą Nr XXX/278/2008
Rady Miejskiej w Barcinie z dnia 23 grudnia 2008 r.;
11.6. w sprawie ustalenia planu finansowego dla wydatków, które nie wygasają
z mocy prawa z upływem roku budżetowego 2009;
11.7. w sprawie określenia wydatków, które nie wygasają z końcem roku
budżetowego;
11.8. w sprawie zatwierdzenia planu pracy Komisji Rewizyjnej;
11.9. w sprawie rozpatrzenia skargi na działalność Burmistrza Barcina.
12. Informacja Przewodniczącego Rady Miejskiej o działaniach podejmowanych
w okresie międzysesyjnym.
13. Odpowiedzi na interpelacje.
14. Wolne wnioski, zapytania i informacje.
15. Zakończenie obrad.
Ad 6.
Informację o problemach przeciwdziałania bezrobociu na terenie gminy w 2009 r.
w imieniu dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Żninie przedstawiła Iwona Kranc
– Kierownik Centrum Aktywizacji Zawodowej Powiatowego Urzędu Pracy
w Żninie (informacja stanowi załącznik nr 3 do protokołu).
Przebieg dyskusji:
Radna Anna Królikowska: „Chciałabym się dowiedzieć, w jakim stopniu państwa
działania czyli działania urzędu pracy wpłynęły na bezrobocie, w jakim procencie
bezrobotni uzyskali pracę na stałe. Czy może pani na to pytanie odpowiedzieć?”
Iwona Kranc – Kierownik Centrum Aktywizacji Zawodowej Powiatowego
Urzędu Pracy w Żninie: „Niestety, takich informacji nie posiadam.”
Radna Alicja Wiczewska: „Powiedziała pani, że w tym roku środki, które wpłynęły
do budżetu urzędu pracy to ponad 12 mln zł, proszę powiedzieć, jak wyglądała
sytuacja w ubiegłym roku – czy była to tendencja zwyżkowa? Czy otrzymaliście
państwo na takim samym poziomie jak w ubiegłym roku, czy niższa była kwota niż
w ubiegłym roku? Czy jest pani w stanie mi na to odpowiedzieć? I proszę mi
powiedzieć, czy ma pani np. też takie porównanie, ilość osób, które skorzystały ze
środków urzędu pracy w ubiegłym roku, a w tym roku, ilościowo jest taka sama, czy
jest inna?”
5
Iwona Kranc – Kierownik Centrum Aktywizacji Zawodowej Powiatowego
Urzędu Pracy w Żninie: „Ja mogę przedstawić tylko te dane z tego roku. Z ubiegłego
roku nie mam takich danych porównawczych. Ale gdyby państwo sobie życzyli takich
danych, to mogę przesłać.”
Radny Henryk Popławski: „Zasypała nas pani dużą ilością danych statystycznych, ja
z początku próbowałem notować, później już sobie odpuściłem, bo to chyba nie miało
sensu. Gdybyśmy te dane dostali z pewnym wyprzedzeniem, moglibyśmy
podejmować dyskusję na ten temat, a w momencie kiedy my dostajemy taką ilość
danych na sesji, to praktycznie ta dyskusja jest taka troszeczkę akademicka, możemy
sobie powróżyć z fusów i niewiele więcej z tej dyskusji wyjdzie. Bo jedyne co z tego
się rzuciło, to że w naszej gminie, w gminie Łabiszyn bezrobocie wzrosło – to się
rzuciło. Rzuciło się, pewne kwoty, tak jak koleżanka zauważyła, że 12.281.000 w skali
roku zostało środków na to przeznaczone. Nie mamy skali odniesienia do lat
ubiegłych, więc ta informacja w tym momencie jest troszeczkę jakby i spóźniona, i dla
nas niepełna. Więc bardzo trudno jest podejmować dyskusję. Nie wiemy, podawała
pani bardzo dużo danych na temat ile osób z gminy Barcin skorzystało z tego rodzaju
świadczeń, z innego rodzaju świadczeń. Najbardziej rzuciło się w oczy, że z jednego
programu skorzystała tylko 1 osoba z gminy Barcin, z tym, że mi brakuje takiego
porównania – powiat żniński liczy tyle i tyle mieszkańców, stopa bezrobocia
w poszczególnych gminach wynosi tyle i tyle procent, tyle i tyle osób skorzystało. Bo
to się może okazać, że w liczbach takich już konkretnych, że np. na dużą liczbę
mieszkańców skorzystało 5 ludzi, co stanowi ułamek środków przeznaczanych
w powiecie. Więc ta informacja, pani wybaczy, ale dla mnie jest niepełna.”
Iwona Kranc – Kierownik Centrum Aktywizacji Zawodowej Powiatowego
Urzędu Pracy w Żninie: „Tak jak wcześniej wspominałam, odniesienie do lat
ubiegłych mogę państwu przedstawić, no niestety, w późniejszym terminie.”
Radna A. Wiczewska: „Ja jeszcze mam jedno pytanie – na tę kwotę 12 mln zł, czy
jest np. nam pani w stanie powiedzieć, jaka kwota była przeznaczona do dnia
30 listopada na naszą gminę?”
Iwona Kranc – Kierownik Centrum Aktywizacji Zawodowej Powiatowego
Urzędu Pracy w Żninie: „Konkretnej kwoty nie mam, mogę powiedzieć jaki był
procentowy udział tych osób na poszczególne formy w odniesieniu do powiatu. Np. na
staże to było 19,68% ogółu osób skierowanych z gminy Barcin. Najlepszą
popularnością tutaj cieszyły się szkolenia – to było 21,23% ogółu osób skierowanych.
Także jednorazowe środki na podjęcie działalności to było 22,83% ogółu osób
skierowanych.”
Burmistrz M. Pęziak: „Chciałbym zapytać, czy powiatowy urząd pracy prowadzi
analizy tego, co się dzieje na rynku pracy w powiecie żnińskim, w związku z tym
i w gminach, i czy w związku z tym potrafi pani odpowiedzieć dlaczego np. w gminie
Barcin i w gminie Łabiszyn, ale konkretnie chodzi mi ile w Barcinie wzrosło
6
bezrobocie w 2009 roku.”
Iwona Kranc – Kierownik Centrum Aktywizacji Zawodowej Powiatowego
Urzędu Pracy w Żninie: „Myślę, że wpływa o wiele mniej ofert pracy niż w roku
ubiegłym, ponieważ wcześniej byłam pośrednikiem pracy właśnie na gminie Barcin,
i tutaj niestety spadek ofert pracy. Zostały, tak jak mówiłam, wzmożone te kontakty
bezpośrednie pośredników z pracodawcami, lecz tutaj pracodawca podkreśla o tym
pogłębiającym się kryzysie ekonomicznym, choć myślę, że tutaj ta strefa na gminie
Barcin, ekonomiczna, być może poprawi tę sytuację.”
Burmistrz M. Pęziak: „Być może jest tak jak pani mówi, że ten kryzys gospodarczy,
który dotyka gospodarkę światową, w największym stopniu dotknął duże
przedsiębiorstwa, a takie na terenie naszej gminy właśnie występują, w porównaniu
z innymi gminami. I być może dlatego, że np. sprzedaż cementu w cementowni
Kujawy spadła o 20%, w związku z tym wszystkie firmy np. transportowe też nie mają
jakby takiego zatrudnienia jak w latach poprzednich. Być może dlatego ten wzrost
bezrobocia akurat w gminie Barcin występuje. Natomiast czy rozmawiacie
z przedsiębiorcami dlaczego tych ofert jest mniej?”
Iwona Kranc – Kierownik Centrum Aktywizacji Zawodowej Powiatowego
Urzędu Pracy w Żninie: „Tak, rozmawiamy. Tutaj tak jak mówiłam, ten kryzys
podkreślają pracodawcy. Deklarują nam też zmniejszenie zatrudnienia, więc to
prognozowanie nie jest najlepsze.”
Radna A. Wiczewska: „Ja jeszcze myślę jedno – czy nie są zbyt wygórowane
oczekiwania czy wymagania stawiane pracodawcom, bo są takie wygórowania, że
państwo oczekujecie, żeby pracodawca zatrudnił przez najbliższy rok. Kiedyś było też
troszeczkę krócej, w tej chwili na prace interwencyjne wydłużacie państwo do roku
prawda? Też państwo chcecie, żeby nie spadło zatrudnienie w ciągu ostatnich
12 miesięcy. Czy te bariery, które państwo stawiacie, te kryteria, czy one po prostu nie
powodują tego, nie są za wysokie w stosunku do pracodawcy, bo pracodawca, jeżeli
kogoś otrzyma np. na staż, czy na roboty publiczne czy prace interwencyjne i będzie
miał np. wymóg, że otrzyma na pół roku, ale zatrudni przez kolejne pół roku, państwo
dajecie w tej chwili do roku, i czy to nie jest pewna bariera, że przedsiębiorcy czy
pracodawcy rezygnują z tego. Czy to są jakieś normy, które państwo otrzymujecie?
Czy jest to wymóg unijny, bo te pieniądze przecież są unijne? Czy to jest wymóg czy
to po prostu jakieś kryteria rada programowa czy państwo określacie?”
Iwona Kranc – Kierownik Centrum Aktywizacji Zawodowej Powiatowego
Urzędu Pracy w Żninie: „To są kryteria, które są określane na radzie, ale ja myślę, że
na prace interwencyjne zatrudnienie osoby na 12 miesięcy w tym jest 6 miesięcy
refundacji, to chyba nie jest takie wygórowane. Ja myślę, że te programy aktywizacji
powinny zachęcać pracodawców a nie zniechęcać. Są to zawsze pewnego rodzaju
korzyści, przede wszystkim finansowe. Na doposażenie stanowiska pracy w gminie
Barcin skorzystał tylko 1 pracodawca – jest to kwota 17,5 tys. na zakup sprzętu dla tej
osoby. Ja myślę, że zatrudnienie tej osoby potem na 2 lata to chyba nie jest
7
wygórowane kryterium. Na staż jeżeli pracodawca weźmie 2 osoby, to może zatrudnić
wtedy jedną. Musi umotywować tylko to odpowiednio. I o tych wszystkich kryteriach
pracodawcy doskonale wiedzą.”
Radny Hubert Łukomski: „Powiedziała pani, że w gminie Barcin, w gminie
Łabiszyn to bezrobocie wzrosło, natomiast w pozostałych spadło. A jak to ma się
w odniesieniu do pozostałych gmin procentowo, jak to bezrobocie wygląda w naszej
gminie?”
Iwona Kranc – Kierownik Centrum Aktywizacji Zawodowej Powiatowego
Urzędu Pracy w Żninie: „W gminie Janowiec Wielkopolski jest obecnie 859 osób
zarejestrowanych, w gminie Gąsawa 424 …”
Radny Hubert Łukomski: „A czy mógłbym procentowo jak to wygląda właśnie?”
Iwona Kranc – Kierownik Centrum Aktywizacji Zawodowej Powiatowego
Urzędu Pracy w Żninie: „To jest liczba osób zarejestrowanych w urzędzie. Niestety,
procentowo nie mam.”
Radna A. Wiczewska: „Przepraszam, ja zrozumiałam dobrze, że pani mówiła, że
stopa procentowa na terenie naszej gminy jest 21 na dzień dzisiejszy, tak? Dobrze
zrozumiałam?”
Iwona Kranc – Kierownik Centrum Aktywizacji Zawodowej Powiatowego
Urzędu Pracy w Żninie: „Stopa bezrobocia jest tylko dla powiatu. Nie ma dla
poszczególnych gmin stopy bezrobocia.”
Burmistrz M. Pęziak: „Ja myślę, że w tym momencie jest to dobra okazja, aby
porozmawiać też o robotach publicznych, które realizujemy tutaj w oparciu o pieniążki
z powiatowego urzędu pracy, w gminie. Pamiętacie państwo sytuację, kiedyśmy
zamykali Zakład Usług Miejskich, który do momentu swojego istnienia zajmował się
jakby obsługą tej grupy bezrobotnych, która wykonywała pracę w ramach robót
publicznych. Mieliśmy pewne obawy co się dalej stanie, czy sobie poradzimy z tym
problemem jako gmina, czy nie. I okazuje się, że jakoś udało się bez Zakładu Usług
Miejskich realizować te roboty publiczne, bo jak pani tutaj powiedziała, 120 ponad
osób żeśmy w ramach tych robót publicznych obsłużyli, czyli więcej nawet niż kiedyś
obsługiwał Zakład Usług Miejskich. Część tych osób trafiała do naszych jednostek
organizacyjnych, część była wykorzystywana przy utrzymaniu porządku i czystości,
za co tutaj panu prezesowi Stefanowi Firsztowi serdecznie dziękuję. Chciałbym
również przy tej okazji podziękować pani dyrektor Dorocie Dokładnej, która zajmuje
się organizacją też robót społecznie użytecznych i tutaj nam udziela bardzo szerokiej
pomocy, także bardzo serdecznie pani dyrektor dziękuję. I oczywiście chciałbym
poprosić panią, aby pani podziękowała pani dyrektor Barbarze Boguckiej za tę
współpracę, bo naprawdę nam się ta współpraca dobrze układa i wszystkie te nasze
oczekiwania co do urzędu pracy jeśli chodzi o zatrudnienie osób w ramach robót
publicznych czy zatrudnienie stażystów, których - jak państwa informuję co sesję -
8
zatrudniamy w urzędzie sporą grupę, za to bardzo chciałbym serdecznie podziękować
i prosiłbym, żeby pani te podziękowania przekazała pani dyrektor.”
Radny H. Łukomski: „Ja jeszcze może tak dodam, ponieważ będziemy tutaj
uchwalać strategię zrównoważonego rozwoju społeczno – gospodarczego miasta
i gminy Barcin na lata 2009 – 2020, w materiałach, które otrzymaliśmy, były
wyliczenia co prawda na dzień 30 października 2009 r. i tam jest zaznaczone właśnie,
że gmina Łabiszyn i gmina Barcin ten wzrost bezrobocia w stosunku do pozostałych
gmin jest większy, ale i tak w tych 2 gminach jest procentowo, przeliczając to na
liczbę mieszkańców, najmniejsza stopa bezrobocia.”
Burmistrz M. Pęziak: „No zgadza się. Wystarczy porównać te dane, które pani tutaj
przedstawiła. W Janowcu jest ponad 800 bezrobotnych, a liczba mieszkańców jest
o 5 tysięcy mniejsza niż u nas, a liczba bezrobotnych jest prawie taka sama, więc u nas
procentowo na pewno bezrobocie jest mniejsze niż w innych gminach, ale niepokojące
jest to, że ono rośnie. Ono rośnie, mam nadzieję, że to się zmieni. Zresztą chciałbym
też państwu powiedzieć przy tej okazji o następnej sprawie. Niedawno – o czym będę
informował w sprawozdaniu z działalności międzysesyjnej – odbyła się taka
konferencja, na której podsumowywaliśmy program realizowany przez Miejsko –
Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej „Drogowskaz na aktywność” i muszę państwu
powiedzieć, bo nie wszyscy radni byli, że w ramach tego programu Miejsko – Gminny
Ośrodek Pomocy Społecznej zajmuje się jakby reintegracją bezrobotnych na rynku
pracy tzn. żeby oni powrócili na rynek pracy. Organizują różnego rodzaju szkolenia
i ten program był realizowany w 2008 i w 2009 jest jego druga edycja i pani dyrektor
przedstawiając realizację tego programu na tej konferencji przekazywała dane, że
z tych osób, które korzystały z tego programu w 2008 r. zakładało się, że 30% uzyska
pracę, a uzyskało 60%. Pozyskując oczywiście nowe kwalifikacje, bo jak mieliśmy
okazję tu dzisiaj usłyszeć, to większość tych bezrobotnych jednak którzy u nas są, to
są osoby bez kwalifikacji albo z bardzo słabymi kwalifikacjami, więc tego typu
szkolenia, które są prowadzone przez Miejsko – Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej,
są jak najbardziej potrzebne i tutaj też następna nasza obawa, która dotyczyła CIS-u,
że nie będzie miał się kto tym zająć. Pamiętacie państwo, myśmy rozmawiali co się
z tymi ludźmi stanie, okazuje się, że pani dyrektor dzięki swojej pracy i pracowników
Miejsko – Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej zajęła się tym tematem i są
porządne efekty, bo 50% z tych osób przestało być klientami miejskiego ośrodka
pomocy społecznej. Tak było. Więc są pozytywne efekty tego programu i okazuje się,
że radzimy sobie też z tym problemem u nas w gminie organizując szkolenia, które
pozwalają ludziom jakby na ten rynek pracy wrócić.”
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej A. Kabaciński: „Myślę, że na przyszłość
będziemy proponowali, aby materiały przysłać wcześniej, żebyśmy mogli radni
zapoznać się z danymi i dyskutować później na sesji. Tak robi pan z powiatowego
zarządu dróg - wcześniej przysyła informacje, wtenczas możemy się zapoznać
z danymi i ewentualnie przedyskutować to na sesji.”
9
Iwona Kranc – Kierownik Centrum Aktywizacji Zawodowej Powiatowego
Urzędu Pracy w Żninie: „Tak, i myślę, że będzie też odniesienie do lat ubiegłych, tak
jak państwo zasugerowali.”
Na tym podziękowano Kierownik Aktywizacji Zawodowej Powiatowego Urzędu
Pracy w Żninie za przybycie, przedstawienie Radzie Miejskiej informacji oraz
udzielenie odpowiedzi.
Ad 7.
Następnie Dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej
w Barcinie Dariusz Drzewiecki przedstawił informację nt. funkcjonowania zakładu
(załącznik nr 4).
Przebieg dyskusji:
Radna Krystyna Bartecka: „Panie dyrektorze, ja mam pytanie. Wymienił pan
wszystkie gabinety lekarskie znajdujące się w szkołach. Widzimy tu z tego
zestawienia, że brakuje gabinetu w szkole nr 1. Jaka jest możliwość, jaka jest pomoc,
żeby właśnie tam utworzyć gabinet i żeby pani, która tam ma właściwie to
pomieszczenie na połowę z panią pedagog, miała z prawdziwego zdarzenia. Wydaje
mi się, że chyba by była jakaś możliwość w przyszłym roku pomyśleć o tym, a pani
dyrektor na pewno jakieś pomieszczenie znajdzie, żeby to było. Druga sprawa – ja już
w ubiegłym roku prosiłam i do dzisiejszego dnia nie otrzymałam i miał pan okazję
w tym roku napisać, w jakich godzinach przyjmuje poradnia stomatologiczna. Tym
bardziej, że jesteśmy na żywo na teren Barcina, a nie jest podana. Jest tylko podana
w szkołach, a nie jest podana, jak przyjmuje w przychodni, tylko od poniedziałku do
czwartku. Także bym prosiła tu może uzupełnić, w których godzinach, żeby
mieszkańcy już wiedzieli, po co mają przychodzić i czytać. Następna sprawa –
wymienione są 2 poradnie K. Czy u nas są dwie?”
Dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Barcinie
Dariusz Drzewiecki: „Nie, jest to tylko pomyłka. Jeśli chodzi o gabinet medycyny
szkolnej w Szkole Podstawowej Nr 1, to z tego co mi wiadomo, takie są, niestety,
warunki lokalowe w budynku szkoły. Uważam, że gabinet, przynajmniej na nasze
potrzeby, no mógłby być lepszy, ale jesteśmy w stanie tam też tę naszą działalność
prowadzić. Jest to duża poprawa, bo do pewnego czasu nie było żadnego gabinetu,
także ja tutaj nie będę wymagał spełnienia jakichś standardów wobec tego
pomieszczenia. Jakoś tutaj dzięki pewnym kompromisom z panią pedagog udaje nam
się to pomieszczenie wykorzystywać. Jeśliby była szansa na znalezienie jakiegoś
pomieszczenia, które by pełniło funkcję tylko i wyłącznie gabinetu, byłoby świetnie,
ale niemniej cieszymy się z tego, co mamy. Jeśli chodzi o odpowiedź na drugie
pytanie, gabinet stomatologiczny w przychodni przy Mogileńskiej 5 czynny jest od
poniedziałku do czwartku. W poniedziałek, wtorek i czwartek od godz. 8 do 12,
w środy od godz. 13.30 do 18.”
10
Radna M. Bohuszewicz: „Nie powiedział pan Piechcina. Powiedział pan tylko
Barcin, a Piechcina nie. A ja mam pytanie dodatkowe – ile punktów stomatolodzy
mają przyznane z narodowego funduszu na rok.”
Dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Barcinie
Dariusz Drzewiecki: „Jest to w granicach 8 tys. punktów. Kontrakt nie uległ
zmianie.”
Radna M. Bohuszewicz: „W dalszym ciągu nie mamy odpowiedzi, jak jest czynny
gabinet w Piechcinie.”
Dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Barcinie
Dariusz Drzewiecki: „Gabinet w Piechcinie czynny jest przez 4 dni w tygodniu. Jest
czynny w poniedziałki, środy, czwartki i piątki, przy czym w poniedziałki, środy
i piątki czynny jest od godz. 8 do 12, w czwartki jest czynny od godz. 13.30 do 16.”
Radny H. Popławski: „Ja jestem akurat w tej szczęśliwszej sytuacji, że wiele pytań
nurtujących, które mogłyby paść na tej sali, mogę zadać na społecznej radzie ZOZ-u,
więc zadaję te pytania, ale myślę, że to jest bardzo dobry moment, żeby publicznie
powiedzieć i przekazać informacje mieszkańcom, również wyjaśnić pewne
wątpliwości – to co chociażby poruszaliśmy na ostatniej społecznej radzie ZOZ-u.
Mam na myśli bardzo często zmieniających się lekarzy i kolejki, jakie są do lekarzy.
Również chciałbym, żeby pan pokrótce odniósł się do sytuacji, jaka panuje
w przychodni w Piechcinie, dlatego że tam kolejki są wybitne i, niestety, jest bardzo
dużo narzekań na jakość świadczonych usług przez doktora Yasera. To panu
sygnalizowałem również na radach społecznych. Chciałbym po prostu, żeby pan to
skomentował, żeby mieszkańcy zarówno Barcina jak i Piechcina mieli możliwość
zapoznania się z tymi problemami, które niejako od drugiej strony widać, bo pan na
tych radach społecznych potrafi nam to uzasadnić, potrafi nam to wytłumaczyć, z tym
że my nie zawsze mamy okazję przekazać to wszystkim mieszkańcom i chyba to jest
bardzo dobry moment, żeby właśnie przy tego typu dyskusji ludziom wytłumaczyć,
skąd się bierze to, że muszą np. w Piechcinie czekać po kilka godzin na przyjęcie
i narażać się na kaprysy pana doktora - bo tak to trzeba chyba określić. Skąd
zmienność lekarzy w Barcinie, gdzie ludzie próbują się przyzwyczaić do jednego
lekarza, którego chcą traktować jako lekarza rodzinnego. Ja wiem, że są kłopoty
z lekarzami rodzinnymi, ich brakuje, ale chcą przychodzić do jednego lekarza, który
ich problemy będzie znał, będzie znał genezę ich schorzeń, także myślę, że to jest
najlepszy moment, żeby takich informacji udzielić. A jeszcze jako refleksję należy
stwierdzić, że możemy sobie pogratulować, że w naszej przychodni jest tylu lekarzy
specjalistów. Powiem państwu informację z dnia dzisiejszego – przyszła do mnie
pracownica, w dniu wczorajszym rejestrowała się do specjalisty endokrynologa
w Inowrocławiu w szpitalu. Została zarejestrowana na listopad przyszłego roku. Więc
w tym momencie doceńmy to, że mamy niektórych przynajmniej specjalistów u nas
w przychodni i możemy z ich usług w miarę szybko skorzystać.”
11
Dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Barcinie
Dariusz Drzewiecki: „Jeśli chodzi o kwestię zmieniających się lekarzy w przychodni,
jest to związane, niestety, z brakiem lekarzy na rynku. Poruszamy się w takiej
rzeczywistości, jaką mają też inne placówki. Wiele placówek okolicznych szuka
lekarzy. W takiej sytuacji jesteśmy też zwykle co jakiś czas my. Lekarze przychodzą,
z różnych względów odchodzą. Najczęściej są to jakieś specjalizacje lub też plany
prywatne. Innych odejść zasadniczo nie ma. Ja cały czas śledzę rynek, co jakiś czas są
wysyłane nasze ogłoszenia do, umieszczane jest na stronach internetowych Gazety
Lekarskiej, w izbie lekarskiej, w Primum non nocere – takim miesięczniku izby
lekarskiej bydgoskiej. Odzew zwykle jest niewielki. Bywa tak, że na zamieszczone
w tych miejscach ogłoszenie nie odpowiada nikt. Śledzę też oferty pracy lekarzy
poszukujących pracy. Z naszego tutaj rejonu jeszcze do tej pory nie spotkałem,
a w ogóle muszę powiedzieć państwu, że przez to wymagania lekarzy, którzy tej pracy
gdzieś poszukują w Polsce są praktycznie rzec można niemożliwe do spełnienia przez
nasz zakład. Lekarze szukają pracy z mieszkaniem, życzą sobie bardzo wygórowanych
stawek, niesamowitych wprost. Taka jest rzeczywistość. Zresztą 3/4 ofert placówek
szukających lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej to są oferty z mieszkaniem już
teraz. A więc placówki też się muszą do tej sytuacji dostosowywać. Jest po prostu za
mało lekarzy. Musimy pamiętać, że nie jesteśmy żadnym dużym miastem, ośrodkiem
akademickim, jesteśmy prowincją, a więc do nas ktoś musi dojechać, musi przede
wszystkim chcieć. Jeśli ktoś taką chęć wyraża, ja tego kogoś przyjmę z otwartymi
ramionami, zaproponuję mu najlepsze warunki, jakie jestem w stanie zaproponować.
Tylko, że tego typu ofert nie ma. W tej chwili cieszę się, że mamy takie zatrudnienie
jakie mamy teraz, ale zdaję sobie sprawę, że za jakiś czas znowu zajdzie konieczność
szukania lekarzy. Jeśli chodzi o to, że pacjenci czekają w kolejkach. Powiem tak, że
wprowadziliśmy niejako tak na próbę rejestrację na godziny do jednego z lekarzy
i muszę powiedzieć, że do tej pory docierają do mnie głosy głównie krytyczne, że ktoś
przyszedł i chce być przyjęty w tej chwili, a nie będzie przychodził za 2 godziny.
Także wydaje mi się, że tutaj nie jesteśmy w stanie chyba wszystkim dogodzić. Jeśli
chodzi o Piechcin, no jest tam pewien problem. Pan doktor pracujący w Piechcinie do
tej pory nie precyzuje czy ma zamiar tę pracę u nas kontynuować. Mam nadzieję, że
tak, z uwagi na to, że w tej chwili nie mam nikogo z lekarzy zatrudnionych, który
mógłby zająć jego miejsce. Tak jak wspomniałem, nie mam ofert pracy lekarzy
w Barcinie, a co dopiero w Piechcinie. Tam jest, nie ma co ukrywać, są to gorsze
warunki pracy. Jest to praca dla jednego lekarza, jest to w pewien sposób uwiązanie.
Lekarz musi być codziennie, musi załatwiać wszystkich pacjentów, którzy tam się
zjawią i ubolewam nad tym, że ta jakość obsługi pacjentów w przychodni w Piechcinie
spadła. Ze swej strony mogę tylko i wyłącznie mobilizować pana doktora i zwracać
uwagę. Chciałbym, żeby było inaczej. Jeśli będę miał możliwość zmiany diametralnej
tej sytuacji, zmiany na lepsze, na pewno to zrobię.”
Radny H. Popławski: „Ja tylko bym chciał, panie dyrektorze, się odnieść do tego, co
pan powiedział, że w Piechcinie warunki są gorsze, że co to dopiero zatrudnić kogoś
w Piechcinie. Panie dyrektorze, zatrudnia go ZOZ Barcin, a że pracuje w Piechcinie to
niczego nie zmienia. Tak się dziwnie składa, że zawsze na ten biedny Piechcin
wypada, że dostajemy odpad, który nie może pracować w Barcinie. No bez przesady.
12
Jeżeli nie ma innej możliwości, to niech pan robi rotację, co pół roku przysyła pan
innego lekarza, aż w końcu ktoś się dopasuje.”
Radna M. Bohuszewicz: „Tu się nie zgadzam z panem Popławskim, ponieważ lekarz,
który pracuje w danym środowisku poznaje tych ludzi i właśnie cała sztuka lekarza
rodzinnego polega na tym, że lekarz ma znać środowisko, ma znać lekarzy. I gdyby
w Barcinie był lekarz dłużej pracujący, wszyscy akceptują to, ponieważ chodzę do
tego lekarza, on zna mnie, wie co ja brałam, co mam brać, a nie to, że co jakiś czas
zmienia się. I tu, w tym układzie akurat, w Piechcinie mimo wszystko jest to
pozytywna ocena.”
Radny H. Popławski: „Ja bym się też zgodził, z tym że lekarz powinien znać
środowisko, powinien je poznawać, tylko niech on je poznaje. Bo taka sytuacja, jaka
jest na dzień dzisiejszy w Piechcinie, to naprawdę lepiej, żeby co pół roku przychodził
inny lekarz, bo w końcu ludzie przynajmniej może któryś z tych lekarzy w końcu trafi
im z diagnozą choroby. Bo tak jak jest na dzień dzisiejszy, to jest żadne rozwiązanie.”
Radna Alicja Wiczewska: „Ja tylko odniosę się do tego, co mówił dyrektor, że jeżeli
chodzi o trudniejsze. To nie chodzi, że środowisko jest trudniejsze, ale chodzi o to, że
praca jest trudniejsza. Ale dlatego, że tak jak w Barcinie jest luksus, że pacjenci mają
pediatrów, lekarzy medycyny ogólnej, lekarzy rodzinnych, natomiast w Piechcinie jest
dla lekarza trudniejsze, bo ma medycynę pracy, ma pediatrię i ma lekarza ogólnego.
I dlatego jest trudniejsza. Nie to, że jest trudniejsze ze względu na środowisko.
I myślę, że to intencja dyrektora była, mówiąc że jest to praca w Piechcinie
trudniejsza, Tylko pod tym względem.”
Dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Barcinie
Dariusz Drzewiecki: „Tak, pani Alu, ja zresztą powiedziałem, że lekarz musi
załatwiać 100% pacjentów, którzy się o niego zgłosili oraz ma świadomość tego, że
jest sam, a więc o wszelkiego rodzaju zastępstwo jest w tym przypadku trudniej. Tak
samo prawdą jest, że rotacja w przypadku lekarzy rodzinnych czy lekarzy POZ byłaby
zwykłym zaprzeczeniem ich funkcji. Lekarz rodzinny, lekarz POZ powinien się
integrować ze środowiskiem, w którym leczy, powinien znać tych pacjentów. Tak jak
wspomniałem, ubolewam nad tym faktem, że tak jest, niemniej muszę powiedzieć, że
kilka lat temu było dobrze, nie było żadnych skarg, pacjenci byli zadowoleni. Coś
złego zaczęło się dziać praktycznie w tym roku. Nie chciałbym jeszcze raz wracać do
tych wyjaśnień. Zdaję sobie w pełni sprawę z tego, jaki to jest problem i jedyne co
mogę powiedzieć, pacjenci z Piechcina mogą przyjeżdżać do Barcina, tutaj też są
przyjmowani. W tej chwili innego rozwiązania, nie wiem, bo nie znam dalszych
planów pana doktora, a ja sam w tej chwili nie mam nikogo, który by chętnie podjął
pracę w wiejskim ośrodku zdrowia, bo to jest praca trudna. A nikt nie będzie, mając do
wyboru inną ofertę, bardziej dla niego korzystną, wybierał oferty nie aż tak
atrakcyjnej.”
Burmistrz M. Pęziak: „Ja bym chciał powrócić do wątku, który się tak ciekawie
zapowiadał, jeśli chodzi o tę ilość punktów na usługi stomatologiczne. Ja myślę, że
13
odpowiedź 8 tys. punktów to niewiele nam mówi, bo ja nie wiem, czy to jest 8 tys.
zębów do wyleczenia w przyszłym roku, czyli co drugi mieszkaniec na jeden ząb
może liczyć. Niech pan dyrektor coś na ten temat powie, czy to jest dużo czy mało na
usługi stomatologiczne.”
Dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Barcinie
Dariusz Drzewiecki: „Jest to 8 tys. punktów w przeliczeniu na każdy nasz gabinet,
w przeliczeniu na każdy nasz etat. Nie potrafię podać tutaj klasyfikacji punktowej.
Każda procedura, każdy zabieg ma swoją wycenę punktową i ściśle według tego jest
rozliczany…”
Radna M. Bohuszewicz: „Ja zrozumiałam 80 tys. punktów na jednego lekarza
stomatologa.”
Dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Barcinie
Dariusz Drzewiecki: „Osiem.”
Radna M. Bohuszewicz: „A, bo to te nowe punkty są, przepraszam.”
Dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Barcinie
Dariusz Drzewiecki: „No, to są te nowe. A więc tutaj nie potrafię powiedzieć.
Wszystko zależy od tego, czy lekarz leczy częściej zachowawczo, zabiegowo, zależy
wszystko od procedury. Niektóre są wycenione bardzo nisko, załóżmy na tam
powiedzmy 30 punktów, inne za 100 punktów, inne za 200 punktów. Może być
sytuacja taka, że lekarz może przyjąć pacjentów np., którzy wyczerpią mu szybko
limit punktowy, bo tak może się zdarzyć i wtedy tych pacjentów przyjętych jest mniej.
Absolutnie liczba punktów nie ma żadnego przełożenia na liczbę pacjentów. Mogę
tylko powiedzieć, że maksymalne kontrakty, jakie Narodowy Fundusz Zdrowia
zawiera ze stomatologami, to są na 16 tys. punktów, a więc stąd wniosek, że my
mamy 3 kontrakty praktycznie półetatowe.”
Ad 8.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej A. Kabaciński poinformował, że pisemna
informacja sołtysów z działalności w roku 2009 jest dostępna w Biurze Rady Miejskiej
(informacja stanowi załącznik nr 5 do protokołu).
W dyskusji nad powyższą informacją nikt nie zabrał głosu.
Ad 9.
Burmistrz M. Pęziak przedstawiając sprawozdanie z działalności w okresie
międzysesyjnym (załącznik nr 6) powiedział: „Moje sprawozdanie obejmuje okres od
6 listopada do dzisiaj czyli do 18 grudnia. Jeśli chodzi o zamówienia publiczne, to
14
mam tutaj 3 informacje. Rozpoczęto postępowanie o udzielenie zamówienia
publicznego w trybie przetargu nieograniczonego na budowę filii biblioteki publicznej
w Piechcinie. Wpłynęło 9 ofert i w tej chwili trwa ich ocena. 18 listopada wszczęto
postępowanie o udzielenie zamówienia na budowę miejsc postojowych, utwardzenie
terenu kostką betonową oraz remont nawierzchni asfaltowych na terenie miasta
i gminy Barcin. Wpłynęło 14 ofert i teraz też one podlegają ocenie. I 10 grudnia
wszczęto postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego w trybie przetargu
nieograniczonego na wywóz odpadów segregowanych z pojemników ustawionych na
terenie miasta i gminy Barcin. Dzisiaj jest, z tego co wiem, otwarcie ofert –
o godz. 12. Jeśli chodzi o inne ważne sprawy, które w tym czasie miały miejsce, to
chcę państwa radnych poinformować, że 23 listopada gminę odwiedziły pani Teresa
Kamińska – prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej oraz pani Iwona
Grajewska – dyrektor ds. marketingu strefy. Panie nas poinformowały, zresztą to
wczoraj jeszcze potwierdziła pani Grajewska telefonicznie, że firma Mapei otrzyma do
końca grudnia tego roku pozwolenie na funkcjonowanie w strefie. Z naszych procedur,
które prowadzimy, wynika że podpisanie aktu notarialnego na sprzedaż nieruchomości
w Wapiennie – tych 5 hektarów ziemi – nastąpi pod koniec lutego i wtedy będzie
uroczyste podpisanie aktu notarialnego z przekazaniem pozwolenia na funkcjonowanie
w strefie i firma Mapei przystąpi w przyszłym roku na wiosnę do budowy nowego
zakładu na terenie naszej gminy. Tę informację przekazałem również panu
marszałkowi Piotrowi Całbeckiemu na spotkaniu w Urzędzie Marszałkowskim, na
którym byłem wraz z panem Grzegorzem Smolińskim. Na tym spotkaniu właśnie
informowaliśmy pana marszałka o zamierzeniach inwestycyjnych firmy Mapei
w naszej strefie, a także zabiegaliśmy o to, aby dofinansowanie budowy basenu, które
mamy obiecane przez samorząd województwa, skomasować w jednym roku tzn.
w roku 2010, żebyśmy nie musieli, że tak powiem, rozkładać jakby tego finansowania
na lata 2010 – 2011, ponieważ jak mamy zakończyć budowę w 2010 roku, to
chcielibyśmy się już rozstać też z wykonawcą i całą obiecaną dotację wykorzystać
w 2010 roku. O tę sprawę zabiegaliśmy również u członka zarządu województwa
kujawsko – pomorskiego pana Bartosza Nowackiego. Ostatnia wizyta wicemarszałka
województwa pana Edwarda Hartwicha to również ten temat był poruszany. Pan
Sławomir Różański zwizytował z panem marszałkiem teren budowy, także mamy
nadzieję, że te nasze zabiegi zakończą się pozytywnie i to dofinansowanie
w wysokości do 30% kosztów inwestycji otrzymamy w roku 2010 w całości.
W minionym okresie wziąłem udział w spotkaniu zorganizowanym przez Lokalną
Grupę Działania. Zarząd tej grupy zaprosił przedstawicieli samorządów, które są
członkami tej lokalnej grupy, czyli brał udział w spotkaniu starosta żniński i wójtowie,
burmistrzowie gmin powiatu żnińskiego poza gminą Janowiec, która nie jest
członkiem tej Lokalnej Grupy Działania – oni są zorganizowani wokół rzeki Wełny,
innej Lokalnej Grupy Działania. I tam ustaliliśmy, że składka członkowska zostanie
podniesiona do 5 tys. zł oraz na wniosek zarządu Lokalnej Grupy Działania wszyscy
wójtowie, burmistrzowie oraz starosta zgodzili się na to, aby zaliczkować wpłatę
składki – w roku 2010 zapłacilibyśmy za rok 2011 i 2012. Zarząd Lokalnej Grupy
Działania stosowną uchwałą zwolnił już samorządy z opłat składki właśnie w tych
latach, które zaliczkujemy. Te pieniążki są Lokalnej Grupie Działania potrzebne jako
kapitał taki rozruchowy, ponieważ oni są bez środków, żeby mogli w ogóle
15
jakąkolwiek działalność prowadzić. Dostaną pieniądze dopiero po zrealizowaniu
projektów. Na tym spotkaniu otrzymaliśmy również informację, że każda z gmin
w pierwszym rozdaniu jakby zorganizowanym przez Lokalną Grupę Działania będzie
mogła liczyć na sfinansowanie projektów realizowanych na terenie gminy w kwocie
100 tys. zł. Następnie wziąłem udział w debacie pt. „Dziecko niepełnosprawne
w gminie Barcin”, a 26 listopada uroczyście oddano do użytku kompleks boisk
sportowych „Orlik 2012” w Piechcinie. 29 listopada odbyły się wybory uzupełniające
w okręgu wyborczym nr 4. Wybory przebiegły bez zakłóceń, dzisiaj mieliśmy okazję
przyjąć ślubowanie od nowego radnego. Zakończono prace związane z budową
fontanny na Placu 1 Maja oraz dokonano odbioru urządzeń na placu zabaw przy
ul. Mostowej. Fontanna na razie jest nieczynna ze względu na panujące mrozy. Na
wiosnę, jak tylko aura na to powoli zostanie uruchomiona. Nieliczna grupa
mieszkańców miała okazję obserwować, kiedy była uruchamiana. Mamy zdjęcia, na
stronie internetowej można zobaczyć, jak ta fontanna wygląda wtedy, kiedy
funkcjonuje. No oczywiście niepodświetlana jeszcze, bo ona tam jeszcze ma
dodatkową funkcję, że w nocy te strumienie wody będą podświetlane. Następna
informacja dotyczy tej konferencji, o której już mówiłem, podsumowanie tego
programu „Drogowskaz na aktywność”, który realizowany jest przez Miejsko –
Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej. To już tutaj trochę szerszą informację
przedstawiałem wtedy, kiedy mówiliśmy o bezrobociu na terenie gminy Barcin.
Kolejna informacja – nabywcę znalazła nieruchomość zabudowana budynkiem dworca
PKS za kwotę 1.161.500 zł. Nowym właścicielem stała się firma „Tesco”. W akcie
notarialnym, ale również w dokumentacji przetargowej jest zapisane, że firma „Tesco”
nie może zmienić przeznaczenia tego obiektu, czyli nie może zlikwidować poczekalni
do momentu kiedy nie wybuduje z własnych środków poczekalni we wskazanym
dokładnie miejscu, bo do tej dokumentacji przetargowej była załączona mapka oraz
zdjęcie, jak ta poczekalnia ma wyglądać. Na pewno to nie będzie wiata aluminiowa,
jak to tam opisywane było w naszych gazetach. Będzie to poczekalnia zamykana
z wszystkich stron, będą miejsca do siedzenia. Na pewno nie będzie ogrzewana, ale
będzie to miejsce, które spełnia wymogi i na pewno będzie chroniło przed warunkami
atmosferycznymi osoby oczekujące na autobus. Natomiast nie znalazła nabywcy
nieruchomość, którą nazywamy umownie „Staromiejska”. Odbył się przetarg, nie było
chętnych. Kolejny przetarg będzie 22 stycznia 2010 r. i kwota wywoławcza na tę
nieruchomość będzie 410 tys. zł. Czyli obniżamy kwotę, ponieważ na 650 nie było
chętnych. Dzisiaj mamy jedną ofertę na piśmie jednej osoby, która jest zainteresowana
nabyciem „Staromiejskiej”. Uczestniczyłem w obchodach 15 – lecia Stowarzyszenia
Ekologicznego w Barcinie, a 11 grudnia odbyło się w naszym mieście walne
zgromadzenie Związku Miast i Gmin Nadnoteckich. W miniony wtorek i środę bez
mojego udziału ze względu na chorobę odbyło się oddanie do użytku 2 nowych
świetlic w Młodocinie i w Krotoszynie. Wziąłem również udział w uroczystościach
związanych ze świętem odzyskania niepodległości przez nasze państwo. Te
uroczystości główne odbyły się na rynku starego miasta w Barcinie. I ostatnie
informacja – w połowie listopada z okazji Święta Niepodległości wyróżniającym się
w pracy w 2009 roku urzędnikom, nagrodziłem urzędników nagrodami pieniężnymi.”
16
Przebieg dyskusji:
Radna M. Bohuszewicz: „Ponieważ pan w ostatnim zdaniu powiedział na temat
nagród, ja bardzo proszę, żeby pan podał ile osób dostało nagrody w urzędzie i jaka
była najniższa, jaka najwyższa nagroda podawana w kwocie brutto.”
Burmistrz M. Pęziak: „Z 54 pracowników pracujących w urzędzie 29 zostało
nagrodzonych nagrodami – podam kwoty netto – od 500 zł do 2,5 tysiąca netto.”
Ad 10.
Radna Jadwiga Mateńko interpelowała w sprawie:
1) Garaży usytuowanych przy ul. Dworcowej. Jak powiedziała, ulica, przy której
znajdują się garaże pozbawiona jest krawężników, przez co garaże te są
zalewane podczas opadów bądź roztopów. Jak dodała, można byłoby
zagospodarować krawężniki, które pozostaną po remoncie łącznika za
pawilonami przy ul. Lotników. Prosiła o skonsultowanie tej sprawy
z p. Jackiem Jurkiem, w imieniu którego zgłasza interpelację.
2) Problemów z uzyskaniem stypendium przez p. Kubiak. Zapytała o możliwość
przyznania stypendium p. Kubiak i umożliwienie jej dopełnienia formalności.
Jak powiedziała, osoba ta bardzo angażuje się w działalność artystyczną
Miejskiego Domu Kultury, występuje w Teatrze Buffo, dlatego warto jej
pomóc.
Radna Anna Gaczkowska – Wollandt interpelowała w sprawie:
1) Postawienia pojemnika z piaskiem na ul. Podgórnej w Barcinie (przy
podjeździe).
Radna Anna Królikowska interpelowała w sprawie:
1) Zgłosiła problem z przydzielaniem pomieszczeń w MDK dla słuchaczy
Uniwersytetu Trzeciego Wieku.
2) Oświetlenia świątecznego. Prosiła w imieniu mieszkańców o udekorowanie
ulicy Lotników wzdłuż bloków nr 3 i 15.
Radna Jadwiga Mateńko interpelowała w sprawie:
1) Oświetlenia świątecznego. Jak powiedziała, dekorowane powinny być tylko
główne place i ulice, gdyż ozdoby te są kosztowne.
Radna Alicja Wiczewska interpelowała w sprawie:
1) słupa energetycznego przy ul. Skalników 1. Jak powiedziała, słup jest odkryty
i stwarza niebezpieczeństwo.
17
Radny Jakub Jurek interpelował w sprawie:
1) Bezpieczeństwa publicznego. Prosił, by zaapelować do mieszkańców, by
parkowali swoje pojazdy zgodnie z przepisami i zasadami ruchu drogowego,
i nie blokowali dojazdu służbom ratunkowym. Dotyczy to przede wszystkim
bloku nr 13 i 15 na ul. Lotników.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Aleksander Kabaciński interpelował
w sprawie:
1) Poparł interpelację radnego J. Jurka. Dodał, że problem ten dotyczy też
miejscowości Piechcin. Rozrastające się drzewa na osiedlu blokują dojazd
służbom. Zdaniem interpelującego należałoby wystąpić do spółdzielni
mieszkaniowych, by dokonały na swoich terenach przeglądu pod względem
możliwości dojazdu przez służby ratunkowe.
Po zgłoszeniu interpelacji i zapytań przewodniczący obrad zarządził 15 – minutową
przerwę.
Ad 11.
11.1. Po przerwie wznowiono obrady i przystąpiono do rozpatrzenia projektu
uchwały w sprawie uchwalenia budżetu gminy Barcin na 2010 rok.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej A. Kabaciński powiedział, że rozpatrywany
będzie projekt budżetu przedłożony w dniu 13 listopada 2009 r. Dodał, że na
posiedzeniu Komisji Budżetu, Prawa i Porządku Publicznego pojawiły się wątpliwości
dotyczące procedury wprowadzonych zmian do projektu budżetu przedłożonego
Radzie Miejskiej. W związku z tym poprosił o opinię radcę prawnego.
Radca prawny Michał Rościszewski: „Jak rozumiem chodzi tutaj o kwestie
związane z tym, że projekt budżetu przedłożony obecnie pod obrady Wysokiej Rady
różni się od projektu, który został przedłożony w terminie do 15 listopada, tak? Czy
o tę wątpliwość chodzi?”
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej A. Kabaciński: „Tak. Była taka sytuacja, że
budżet 13 listopada został przedłożony, zgodnie z prawem oczywiście. Później
nastąpiło przedłożenie jakby drugiego dokumentu, który różnił się od tego pierwszego.
I teraz chcemy wyjaśnienia wprowadzonych zmian. Czy to jest zgodnie z prawem,
wprowadzenie tych zmian? Czy tu nie ma jakiejś kolizji prawa.”
Radca prawny Michał Rościszewski: „W mojej ocenie nie ma tutaj naruszenia prawa
– w tym trybie procedowania. Sporządzenie projektu budżetu i ewentualne jego
18
modyfikacje są wyłączną kompetencją organu wykonawczego na tym etapie
postępowania czyli do momentu jego uchwalenia i organ wykonawczy do momentu
uchwalenia projektu budżetu jako uchwały budżetowej może wprowadzać zmiany.
Jeśli była taka sytuacja, że ów zmieniony projekt został państwu przedłożony zgodnie
z terminami statutowymi czyli na 21 dni przed posiedzeniem rady i państwo mieli
możliwość się z nim zapoznać, to w mojej ocenie jest to procedowanie prawidłowe.”
Burmistrz M. Pęziak: „Chciałbym wnieść autopoprawkę do projektu uchwały
w sprawie budżetu gminy na rok 2010, a mianowicie w § 1 w pkt 2, gdzie dokonuje
się podziału dochodów ogółem na dochody majątkowe w kwocie 10.075.640 zł, jest
rozróżnienie – w tym dochody ze sprzedaży majątku jest pomyłkowo wpisana ta sama
kwota, co wyżej. Dochody majątkowe to nie tylko dochody ze sprzedaży, ale z najmu,
z dzierżawy, dotacje rozwojowe, więc ze sprzedaży jest tylko 5.300.000. Czyli tę
kwotę po myślniku – dochody ze sprzedaży majątku – 10 mln zamieniamy na
5.300.000. Wykreślamy kwotę 10.075.640 zł i wpisujemy kwotę 5.300.000 zł. Tyle
planujemy osiągnąć dochodów ze sprzedaży majątku gminnego w przyszłym roku.”
Radna J. Mateńko: „Czy wtedy w pkt. „b” to nie musi być kwota, żeby się
bilansowały nam te dochody majątkowe ogółem? To nie musi być?”
Burmistrz M. Pęziak: „Nie. W załącznikach już jest wszystko w porządku. Tu była
pomyłkowo przepisana kwota.”
Następnie w imieniu Burmistrza Barcina projekt uchwały wraz z uzasadnieniem
przedstawiła Skarbnik Gminy Elżbieta Łuczak. Ponadto skarbnik E. Łuczak
odczytała opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej o projekcie uchwały budżetowej
oraz o prognozie łącznej kwoty długu na koniec roku budżetowego i lata następne,
wynikającej z planowanych i zaciągniętych zobowiązań (kopie opinii stanowią
załącznik nr 7 i 8).
Radna Małgorzata Bohuszewicz: „Ja chciałabym się odnieść jeszcze do opinii składu
orzekającego. Opinia składu orzekającego Regionalnej Izby Obrachunkowej dotyczy
prowizorium budżetowego i cały czas mówi o danych zawartych w prowizorium
budżetowym, tzn. o dochodach zawartych w prowizorium budżetowym i o wydatkach
zawartych w prowizorium budżetowym. Ponieważ różnica w stosunku do tego
nowego budżetu jest tylko no niby nieznacząca, ale wydatki mamy wyższe o 800 tys.
zł, w związku z tym dochody muszą być też wyższe, bo trudno wydać coś jak nie
mamy pieniędzy. I w tym momencie nie mamy pokrycia tych wydatków właśnie ze
sprzedaży majątku gminnego na kwotę o 400 tys. wyższą, jak i też zwiększamy
nadwyżkę budżetową o kwotę 400 tys. zł. I dla mnie te zapisy powinny być jak gdyby
wykazane jako autopoprawki burmistrza, ponieważ różni się to od tego, co zostało
zawarte w prowizorium budżetowym. Oczywiście rozumiem, że wydatki jak
i przychody się bilansują i tego nikt nie kwestionuje i pan burmistrz ma prawo taką
rzecz dokonać. Tylko opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej dotyczyła tylko
prowizorium budżetowego, w których mamy zapisy – inne dochody i inne wydatki.
A tu jest różnica tych 800 tys., o których mówiłam wcześniej
19
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej A. Kabaciński: „Na początku dlatego też
poprosiłem pana mecenasa o wyjaśnienie wprowadzenia tych zmian do projektu.
Oczywiście, że do projektu prowizorium. Do projektu prowizorium wprowadza się,
burmistrz jako jedyny, który może wprowadzić te zmiany. Pytałem się tutaj pana
mecenasa – nie ma żadnych przeszkód prawnych co do tego, żeby burmistrz nie mógł
takich poprawek wnieść i zgodnie z naszym statutem 21 dni przedłożył budżet radzie –
ten, który będziemy zatwierdzać. Są to kwestie pewnie sporne, ale i też musimy
przyjrzeć się naszej uchwale, która mówi o tworzeniu budżetu. Ona już jest niespójna
i należy tę naszą uchwałę po prostu poprawić, żeby na przyszłość nie było jakichś
niejasności.”
Radny H. Popławski: „Praktycznie większość tego, co chciałem powiedzieć, to pan
przewodniczący już powiedział, bo koleżanka zgłasza wątpliwość naniesienia
poprawek do prowizorium. Chciałbym tak zauważyć nieśmiało, że koleżanka już kilka
kadencji jest i powinna już zauważyć, że mimo wszystko ani prowizorium, ani budżet
nie są to sztywne dokumenty, które raz uchwalone nie podlegają jakimkolwiek
zmianom i nie podlegają w sposób bezdyskusyjny realizacji. Na każdym etapie,
niezależnie czy to jest prowizorium, niezależnie czy jest to już uchwalony budżet,
zawsze istnieje możliwość dokonywania zmian i w moim rozumowaniu,
a potwierdziła to opinia, którą tu pan przewodniczący poprosił mecenasa, w moim
rozumowaniu gdybyśmy ten projekt, który mamy dzisiaj omawiać, gdyby ten projekt
został zmieniony po 21-ym, wtedy rozumiem, że byłaby autopoprawka, bo wtedy
byłoby to normalne i logiczne. Ale jeżeli my otrzymaliśmy zgodnie z obowiązującymi
przepisami projekt, który różni się od prowizorium, bo różni się, to nie podlega
dyskusji, ale od tego momentu, kiedy myśmy go dostali 21 dni przed sesją, on nie był
zmieniany, to jaką autopoprawkę? Nie rozumiem. Myśmy dostali gotowy projekt.
Taką opinię przedstawił również mecenas. Jeżeli są wątpliwości, to proponuję, żeby
koleżanka wystąpiła do izby o interpretację, ale nie sądzę, żeby ta interpretacja się
różniła, więc jest to jakby takie utwierdzanie siebie w przekonaniu. Prawnik
potwierdza, że jest to dobrze, opinia z izby jest, że jest to dobrze, a my zaczynamy
szukać dziury w całym. Może skupmy się na merytorycznych problemach, a nie
stwarzajmy dodatkowych jakichś utrudnień.”
Burmistrz M. Pęziak: „Ja myślę tak, że ustawodawca tworząc prawo kieruje się
pewną logiką i jeśli jest ustalone w przepisach, że organ wykonawczy czyli burmistrz,
kiedyś zarząd miasta musiał przedkładać prowizorium budżetowe do 15 listopada,
a przyjąć budżet można było do 31 marca - jeszcze zgodnie ze starą ustawą następnego roku, to nie byłoby takiej możliwości, żeby przez 4,5 miesiąca nic się nie
zmieniło, to znaczy jeśli chodzi o informacje, które docierają do urzędu i żeby np.
w marcu obradować na bazie prowizorium, które było złożone w listopadzie. Zawsze
są zmiany, myśmy zawsze wprowadzali zmiany do budżetu i ten budżet, który
państwo otrzymywali do głosowania, był inny niż prowizorium. Co nie oznacza, że jak
RIO wydało już opinię dotyczącą naszego prowizorium budżetowego, to nie oznacza
że już dalej nam opiniować budżetu nie będzie. Bo my podejmując dzisiaj uchwałę
20
o budżecie wysyłamy ją do RIO i RIO stwierdza czy ona jest zgodna z prawem czy
nie. Jeśli będzie niezgodna z prawem, to nam tę uchwałę po prostu uchyli. Do tej pory
się to nie zdarzało i mam nadzieję, że tym razem też tak nie będzie. Także ja uważam
tutaj i podzielam zdanie mecenasa, że projekt budżetu przekazany państwu został
w czasie ze zmianami. Różnią się te 2 projekty czyli prowizorium od tego projektu,
który został przedłożony pod głosowanie, ale to nie ma żadnego większego, moim
zdaniem, znaczenia.”
Radna M. Bohuszewicz: „Oczywiście, że jest wszystko zgodnie z prawem, ja nie
o tym mówię. Ja mówię o tym, że pani skarbnik czytając opinię Regionalnej Izby
Obrachunkowej podawała dane, które nie są spójne z naszym ostatecznym budżetem
przedstawionym burmistrzowi. I wystarczyło, żeby w 2 zdaniach powiedziała, że
w związku z tym dostaliście państwo jak gdyby niewielkie zmiany, które bilansują się.
Tego nikt nie kwestionuje. Po prostu jest niespójność między tym, co Regionalna Izba
Obrachunkowa przedstawia a tym, co państwo macie w budżecie. Tylko tyle. I to jest
oczywiste.”
Następnie Przewodnicząca Komisji Budżetu, Prawa i Porządku Publicznego
Małgorzata Bohuszewicz przedstawiła opinię komisji: „Tu ja przygotowałam swoją
jak gdyby taką wypowiedź na temat budżetu, z tym że mam w tej chwili trochę
niejasności i mam trochę pokręcone, ponieważ w budżecie mieliśmy podane, że
przychody będą ze sprzedaży majątku gminnego, które miały być na poziomie
10 milionów zł i ja się do tego odnoszę. Po prostu po tym wyjaśnieniu rzeczywiście te
dochody będą tylko z majątku gminnego czy będą z innego? Pan to powiedział, ale ja
mam też tu ze stanowiska, do projektu budżetu, prosiłam od pana z referatu
gospodarki nieruchomościami, gdzie wykazał nam wykaz wszystkich nieruchomości,
które w sumie dają te 10 milionów łącznie z Mapei, dlatego tu ja nie bardzo …, ale
powiem to, co ewentualnie chciałam powiedzieć. (…) Dziś mamy ustalić budżet na
2010 rok. Wszyscy doskonale wiemy, że to budżet ostatni w tej kadencji rady, stąd
chcielibyśmy wszystkie zadania wpisać do realizacji. Tak, niestety, się nie da. Apetyty
były i są zbyt duże. Budżet jednak powinien być realny. Nie będę się szczegółowo
rozwodziła nad budżetem, to było omawiane na poszczególnych komisjach.
Zasygnalizuję tylko kilka spraw, które ewentualnie na komisji były poruszane tak
bardziej szczegółowo. W budżecie pan burmistrz zakłada sprzedaż – właśnie teraz
mówię – majątku gminnego na kwotę 10.475.640. Jest to kwota bardzo, bardzo
optymistyczna, wg mnie raczej nierealna. Ale z oceną trzeba poczekać. Czas pokaże
co się uda sprzedać. Mówię o tym dlatego, bo jest to kwota, którą przeznaczamy na
realizację wydatków. Jeżeli nie będzie dochodu, to i wydatków nie zrealizujemy.
Niestety, gospodarka krajowa kuleje. Dochody gminy są też w tym momencie nie do
końca pewne i na pewno dużo, dużo mniejsze. Stąd w naszej komisji zaniepokojenie,
czy jesteśmy w stanie zrealizować tak bardzo dużo zadań, jeżeli nie będziemy mieli
dochodów, bo tylko w tym kontekście żeśmy analizowali. Oprócz zadań zapisanych
w budżecie 2010 roku nie zrealizujemy tych inwestycji zawartych w planie
wieloletnim uchwalonym uchwałą Rady Miejskiej w 2009 r. jak i w programie
budowy dróg gminnych na lata 2009 – 2013. A szkoda, bo chodzi o inwestycje
w Krotoszynie, drogę Topolową, Wierzbową, Mostową, zagospodarowanie terenu
21
między LWP a urzędem, gdzie omawialiśmy 2 koncepcje, a dalszej realizacji
w budżecie brak. Mam nadzieję, że cała rada jest świadoma tego i jak tylko znajdą się
środki w 2010 roku, w którym możemy otrzymać za zrealizowanie inwestycji
dofinansowanych z Unii Europejskiej czy zwrot dotacji z urzędu marszałkowskiego –
tu pewnie chodzi o rewitalizację, termomodernizację, świetlice, może z Orlika – do
realizacji tych zadań wrócimy ponownie. Nie będę również omawiała wydatków na
oświatę, utrzymanie urzędu miejskiego, dotację na Miejski Dom Kultury, bibliotekę
czy Wodbar, bo są to wydatki na zadania własne gminy i wiadomo, że takie wydatki
być muszą. Zwrócę uwagę, że w tym roku po raz pierwszy został utworzony fundusz
sołecki. W 2004 r. była to kwota 20 tys. zł. Potem decyzją ówczesnego burmistrza
zwiększona do kwoty 34 tys., a obecnie to ponad 200 tys. zł. Sołectwa same decydują
o tym, co chcą za te pieniądze zrobić na swoim terenie - co jest bardzo pozytywne. Na
dotacje celowe, na finansowanie lub dofinansowanie zadań zleconych
stowarzyszeniom burmistrz przeznaczył kwoty znacząco wyższe niż w 2009 r. I tak,
na zadania z zakresu kultury fizycznej i sportu o kwotę 120 tys. wyższą czyli z 300 do
420. Na zadania z pomocy społecznej o 6 tys. wyższą, czyli z 4 do 10 tys. Na zadania
z zakresu kultury i ochrony dziedzictwa narodowego kwotę ok. 20 tys. wyższą, co
stanowi prawie 100% w stosunku do tego, co było w 2009 – było 20.400, jest obecnie
40 tys. Dofinansowujemy również posterunek policji w Barcinie w wysokości 15 tys.,
Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Barcinie kwotą 35 tys. zł,
a Pałuckie Centrum Zdrowia Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Żninie kwotą
17.500. Wszystko to ma służyć bezpieczeństwu, zdrowiu jak i zadowoleniu naszych
mieszkańców. W budżecie burmistrz umieścił kilka zadań, które mają być realizowane
na terenie spółdzielni mieszkaniowej w Piechcinie. Tak się składa, że w Piechcinie
większość bloków mieszkalnych jak i ich otoczenie należy do spółdzielni. To są też
nasi mieszkańcy, stąd jesteśmy za realizacją tych przedsięwzięć. Spółdzielnia
mieszkaniowa ma jednak swój budżet i powinna partycypować w kosztach tych zadań.
Na jednej z sesji rada ustaliła, że możemy realizować zadania nie własne gminy, ale
zawsze dofinansowując dane zadanie – tak jak to było przy drogach np. powiatowych
– w wysokości 30 czy nawet 50%. Komisja budżetu uważa, że przed rozpoczęciem
inwestycji powinny być zawarte stosowne porozumienia między urzędem miejskim
a spółdzielnią mieszkaniową, a kwota dofinansowania zadania ustalona na poziomie
od 30 do 50%. To jest uczciwe, a swojego budżetu musimy bronić. Mamy wiele zadań
własnych, których nie zrealizujemy z braku finansów. Jest jeszcze jedna sprawa
związana właśnie z tą sprawą. Do rady wpłynął protest mieszkańca Piechcina, który
sprzeciwia się budowie parkingu przy ul. Skalników 1. Należy to dokładnie wyjaśnić.
Nie możemy robić nic wbrew woli naszych mieszkańców. Być może to jest protest
jednostkowy, ale jednak wymaga wyjaśnienia. Reasumując, w imieniu Komisji
Budżetu, Prawa i Porządku Publicznego wnoszę o podjęcie uchwały w sprawie
uchwalenia budżetu gminy na 2010 rok.”
Przewodnicząca Komisji Rolnictwa, Leśnictwa i Ochrony Środowiska
J. Mateńko: „Ja będę mówiła o tym tylko, o czym rozmawialiśmy na komisji
rolnictwa. Pracowaliśmy na pierwotnym budżecie, więc nie odniosę się tutaj do tych
inwestycji drogowych – odniosę się w dyskusji, myślę – a chcę wrócić do projektu
budżetu. Odniosę się do działu 600 „Transport i łączność”. Jest to kwota w tym roku
22
3,5 mln, nie będę mówiła już tych końcówek, bo to już oddaje wielkość tej kwoty. Na
pewno nie powtórzy się rok, jeśli chodzi o wysokość kwot wydanych w tym dziale.
Nie powtórzą się kwoty, które były w 2009 roku, ale było zrobione tyle w 2009 roku,
że już właściwie życzyłabym każdej kadencji, która będzie po nas, żeby choć 1 rok był
tak budżetowany pod kątem dróg jak było to w roku 2009, kiedy jest rzeczywiście
zrobione dużo i wydźwięk społeczny jest bardzo pozytywny. 3,5 mln w tym roku
i w tym jest ogromny wydatek, niespodziewany - most. Most w Barcinie starym,
którego koszt jest 1,5 mln zł. To są wielkie kwoty. Druga taka znacząca kwota - będę
mówiła tylko o tych dużych kwotach - to przebudowa ulicy 4 Stycznia, która
pochłonie 818 tys. łącznie ze studium, z promocją, cały koszt. I jeszcze jeden duży
wydatek to jest remont nawierzchni tłuczniowej drogi Złotowo - Nowe - Mamlicz. I tu
będę miała pytanie. Bo kto z państwa czytał opisową część - strona 45 - to wiadomo,
o co chodzi. Czy ta kwota właśnie nie powinna być również, i ta inwestycja
umieszczona w wydatkach niewygasających. Bo ja tu myślałam, że właśnie uchwała
będzie dotyczyła, ta która jest wprowadzona nowa, tej ulicy nie ma, ale myślę, że
później w dyskusji, w odpowiedziach to się wyjaśni. I tyle bym miała o drogach. (...)
Chciałabym też dwa słowa powiedzieć odnośnie funduszu sołeckiego, który wzrósł
znacznie. Jest to też kwota poważna, ale ja myślę, że jeszcze nie mamy realizacji tego
funduszu, a jest wiele pozytywów już tego, przy samym dzieleniu tych pieniędzy
przyznanych sołectwom. Uczestniczyłam w wielu zebraniach wiejskich, na których
sprawa funduszu jako nowość była omawiana. Pan burmistrz i chyba wiceburmistrz
również uczestniczyli w takich spotkaniach, więc tam już było wiadomo, jak
społeczeństwo jest przejęte. Kwota niewielka, potrzeb ogrom i teraz jakąś hierarchię
ważności ustalić, myślę, że to nam da efekty i będziemy wszyscy zadowoleni i pewnie
będziemy wszyscy za tym, żeby to kontynuować. Następną sprawa jest fundusz
ochrony środowiska, do którego bym też chciała słowo powiedzieć. Znacznie nam
topnieje ten fundusz. Pani skarbnik na komisjach mówiła, co jest przyczyną tego. My
mieliśmy spotkanie z kadrą nauczycielską, która zajmuje się ekologią i korzysta z tego
funduszu i wiemy, że są kłopoty z finansowaniem pewnych zadań, już w 2009 r. były
kłopoty. My na tej komisji nawet wnioskowaliśmy do pana burmistrza, że chętnie
zrezygnujemy jako komisja ze święta Niezapominajki, które sami zapromowaliśmy,
sami zaproponowaliśmy, i wydatki na tę imprezę, żeby te pieniążki, które wydajemy
na niezapominajkę, przeznaczyć jednak na działania ekologiczne prowadzone przez
kadrę nauczycielską, żeby nie miała kłopotów z finansowaniem tych zadań, które są
przy udziale dzieci wykonywane i wiemy, że ta edukacja z tej ławki szkolnej chyba
najbardziej procentuje i szerzy się na dorosłych. Prosiliśmy wręcz panią kierownik
Elizę Graczyk, żeby poinformowała nauczycieli zajmujących się ekologią jaka będzie
możliwość finansowania w roku 2010 i myślę, że sprawa będzie wyjaśniona. Jeszcze
też chciałam się tylko odnieść do wydatków, dlaczego właśnie tak wzrosły wydatki na
- to jest dział 921 i 926 - kultura i ochrona dziedzictwa narodowego właśnie było
w ubiegłych latach 20 tys. z niewielką końcówką, w tej chwili jest 40 tys. Podobnie
z kulturą fizyczną i sportem - z dotacją celową na finansowanie zadań zleconych do
realizacji stowarzyszeniom - 420 tys. mamy zaplanowanych w budżecie, było
w ubiegłych latach 310. Ja dlatego na to wskazuję, bo wiem, że budżet jest bardzo
napięty, przed nami inwestycyjny rok również. I chodziłoby o to, żeby wszyscy
zaciągali pasa po trosze. Są to zawsze pieniądze wydane stowarzyszeniom, i w jednym
23
i w drugim dziale, o którym mówię, sensowne, bo to wykonuje społeczeństwo
i rzeczywiście oni się rozliczą z każdej złotówki i te zadania służą czemuś i komuś.
Ale w takiej sytuacji, jak mamy ten budżet taki napięty, to nie wiem, czy możemy
sobie pozwalać na taką lekką ręką wydawanie wcale niemałych pieniędzy.”
Przebieg dyskusji:
Burmistrz M. Pęziak: "Cieszę się, że zostałem dopuszczony do głosu w sprawie tak
ważnej jak budżet gminy i najpierw może bym zapytał, czy cała pani wypowiedź pani
radnej Małgorzaty Bohuszewicz to było stanowisko komisji czy ... cała tak? Więc
będę się odnosił w takim razie do stanowiska Komisji Budżetu, Prawa i Porządku
Publicznego. I chcę powiedzieć, że bardzo krytycznie komisja oceniła budżet nie
zauważając np. takich rzeczy, które zauważyła komisja rolnictwa, i które tutaj pani
Jadwiga Mateńko podkreśliła, że my z pewnych rzeczy musieliśmy zrezygnować,
dlatego że spotkały nas nieprzewidziane wydatki. Oprócz dużej inwestycji, która nam
nagle wyskoczyła, nie było to w wieloletnim planie inwestycyjnym czyli poruszany
tutaj przez panią radną Mateńko remont mostu za pokaźną kwotę. Musieliśmy również
wprowadzić do budżetu kanalizację ulicy Żnińskiej i dalszego ciągu tej drogi
wojewódzkiej w kierunku Kniei, dlatego że w przyszłym roku będzie wykonywany
remont nawierzchni tej drogi, będą budowane chodniki, zjazdy, i żeby właśnie mogły
te chodniki i zjazdy powstać, trzeba najpierw zbudować odwodnienie tzw. kanalizację
deszczową przy tej drodze i to też jest niemała kwota, która nam, że tak powiem,
wyskoczyła nagle. Ponieważ się pojawiły pokaźne inwestycje dodatkowe, trzeba było
z czegoś zrezygnować. Zrezygnowaliśmy z inwestycji drobnych typu naprawa
nawierzchni na ulicy Topolowej, Wierzbowej i innych mniej ważnych ulicach Barcina,
wprowadzając ulicę 4 Stycznia jeszcze dodatkowo, ponieważ też jej nie było
w wieloletnim planie inwestycyjnym, dlatego że ta droga jako jedyna, naszym
zdaniem, ma szanse uzyskać jakiekolwiek dofinansowanie, bądź to w ramach RPO,
bądź w ramach tzw. schetynówek. Także doszło sporo inwestycji dodatkowych.
Zrezygnowaliśmy z jednej głównie takiej poważnej inwestycji, która była związana
z sołectwem Krotoszyn. Było to budowa kanalizacji sanitarnej i deszczowej oraz
budowa drogi w tej miejscowości. Zrezygnowaliśmy z tej inwestycji tylko dlatego, że
po prostu ta inwestycja nie była powiązana umowami bądź uzgodnieniami z innymi
instytucjami, które nas wspierają finansowo - bądź to np. z urzędem marszałkowskim,
bądź to z Agencją Nieruchomości Rolnych tak jak w przypadku Dąbrówki, bądź
z naszym inwestorem czyli firmą Mapei. A przypominam państwu, że zobowiązaliśmy
się, że w przyszłym roku doprowadzimy tam uzbrojenie w postaci kanalizacji
deszczowej i sanitarnej oraz wodociągu i to zadanie musimy zrealizować. Dzięki temu
uzyskaliśmy tak korzystną cenę za naszą nieruchomość w tym terenie. Przypomnę, że
kupiliśmy ją za niecałe milion zł, a sprzedamy za 4 mln zł te 5 hektarów. W ogóle
chcę państwu powiedzieć, że konstrukcja budżetu na rok 2010 była niesłychanie
trudna. Myśmy poświęcili bardzo dużo czasu, ja sobie nie przypominam takich
budżetów, nad którymi byśmy tak długo tutaj w urzędzie w gronie kierownictwa
urzędu debatowali. I tutaj było wiele przyczyn. Przede wszystkim to, co już tutaj było
poruszane na tej sali, że kryzys gospodarczy, który dotyka także gospodarkę polską,
24
a także przedsiębiorstwa, które funkcjonują na naszym terenie, spowodował, że my
dosyć trudno możemy oszacować, jakie będziemy mieli dochody jeśli chodzi
o podatek z CIT-u. 6,7% tego podatku jest to dochód własny gminy i zakładając tylko
1 duże przedsiębiorstwo Lafarge, od którego mamy sygnały, że sprzedaż cementu
w tym przedsiębiorstwie spadła o 20%, to trzeba powiedzieć, że o 20% będą mniejsze
podatki z tego przedsiębiorstwa tylko z CIT-u. Mamy jeszcze zakłady wapiennicze
duże - też pewnie sprzedaż spadła. Kryzys dotyka także małe przedsiębiorstwa, więc
podatku będzie mniej. O ile mniej, to my dzisiaj nie jesteśmy w stanie powiedzieć, tak
samo jak nie jesteśmy w stanie powiedzieć, jak zakończymy rok 2009. Po trzecie,
pamiętacie państwo, kiedy mówiliśmy o naszych planach inwestycyjnych, które jak
tutaj komisja budżetu zauważyła, że były bardzo napięte, nie wiem czy było słowo
rozbuchane, ale takie duże apetyty mieliśmy, to chcę także powiedzieć, że wtedy,
kiedy mówiliśmy o sfinansowaniu tych inwestycji, to mówiliśmy o tym, że
wyemitujemy obligacje w 2009 r. na kwotę 14 mln zł. Z tych obligacji sfinansujemy
w części budowę basenu, a w części budowę i remonty dróg w gminie Barcin. Za
6,5 mln mieliśmy sfinansować remonty i budowę dróg, 7,5 mln miał kosztować basen.
Ponieważ wykonawcę basenu udało nam się wyłonić później niż to żeśmy zakładali,
więc środki na budowę basenu z obligacji nie zostały uruchomione. Poradziliśmy
sobie z drogami na potężną kwotę, jak to tutaj komisja rolnictwa zauważyła ta skala
remontów była olbrzymia i można byłoby tę skalę utrzymać również w tym roku, bo
myśmy zakładali, że w 2010 wyemitujemy kolejną partię obligacji w wysokości
10 mln zł, żeby uzupełnić jakby brakującą kwotę na budowę basenu i z reszty tych
pieniążków również remontować i budować drogi. Tak żeśmy spięli budżet na 2010,
że nie zakładamy emisji obligacji ponad to, co już żeśmy kiedyś uzgodnili. Czyli
w przyszłym roku zadłużymy gminę na 14 mln zł, co jak pani skarbnik tutaj czytała,
nie przekraczamy w 50% wskaźników, które dopuszcza ustawa, czyli tutaj nasza
gmina jest bezpieczna. Moglibyśmy się dalej zadłużać, ale my tę emisję obligacji na
razie, jakby drugą partię, wstrzymujemy. Powiem państwu tak, że jak żeśmy siedli do
budżetu, to się okazało, że zapotrzebowanie, które zostało złożone, jak żeśmy to
wszystko podliczyli, dwukrotnie przekraczały możliwości budżetowe. No i trzeba było
z dużej części zadań, inwestycji, z kosztów schodzić, tak żeby zrównoważyć budżet,
żeby dochody równały się wydatkom, co nam się udało. Ja sobie zdaję sprawę, że
uchwalenie budżetu to jest pewien kompromis - wybieramy te rzeczy, które są, że tak
powiem, dla społeczności lokalnej najważniejsze. Jednak doświadczenie uczy nas
i tutaj była taka nuta nadziei w opinii komisji budżetu, że w ciągu roku budżet będzie
się zmieniał, jeśli będą oszczędności, bo ten kryzys to jakby ma, każdy kij ma 2 końce.
Z jednej strony jest źle, bo możemy mieć dochody mniejsze, ale z drugiej strony jest
dobrze, bo jest duża walka o kontrakty na rynku i - tak jak państwu czytałem
w sprawozdaniu z działalności burmistrza - na ostatnie przetargi to jest 14, 9
oferentów, także to jest spora rywalizacja między przedsiębiorstwami o złapanie
kontraktu, w związku z tym i oferty, które składają są znacznie niższe niż pierwotnie
żeśmy zakładali na podstawie kosztorysów przygotowanych zgodnie z cennikiem (...)
Co jeszcze, jak się weźmie pod uwagę nasz budżet, o tym, że nasza gmina się rozwija,
że my inwestujemy w infrastrukturę, świadczy taki wskaźnik ilość środków
przeznaczonych na inwestycje i zakupy inwestycyjne do wszystkich wydatków, które
w gminie są ponoszone. Jak się to przeliczy, to się okazuje, że w naszej gminie 35%
25
wydatków to są wydatki inwestycyjne. To jest dużo i my ten wskaźnik utrzymujemy
właściwie w tej kadencji na podobnym poziomie od 2-3 lat. W poprzedniej kadencji
wykonanie budżetu było 5% wydatków, 5% szło na inwestycje. W przyszłym roku
będzie 35%, tak wychodzi przynajmniej z tych liczb, które są w budżecie zapisane, co
wskazuje, że nasza gmina będzie się nadal rozwijała i wszystkie te inwestycje, które
podejmiemy w przyszłym roku będą miały na celu poprawę warunków życia
mieszkańców. Także ja tylko mogę się zwrócić tutaj do państwa z prośbą o to, abyśmy
ten budżet uchwalili. Jeszcze jedna sprawa. Tutaj padło pytanie o drogę Złotowo Nowe - Mamlicz - dlaczego nie ma jako niewygasające. Ja powiem dlaczego. Dlatego,
że z tymi wydatkami niewygasającymi to jest potem takie przykre doświadczenie, bo
trzeba określić dokładną datę do kiedy się ten wydatek zrealizuje. A z inwestycjami
jest tak, że czasami się zdarza, że jest tyle uwag, poprawek, że ten termin
przekraczamy. Dlatego inwestycje starałem się nie ulokować jako wydatki
niewygasające tylko ponownie w budżecie na ten rok, żeby mieć właściwie cały rok
jakby swobodę w dysponowaniu tymi środkami. I jeszcze jeśli chodzi o wzrost tych
wydatków na kulturę, kulturę fizyczną, to powiem tak. Jeśli chodzi o kulturę fizyczną,
to w tym roku zaplanowaliśmy tutaj więcej wydatków, ponieważ tak: mamy
dodatkowy klub sportowy - UKS Piechcin. Piechcin wprowadził Zagłębie, seniorską
drużynę, czyli mają dodatkową jedną drużynę, i jak Dąb otrzymywał w zeszłym roku
100 tys. dotacji, Piechcin 49 chyba, no to w tym roku Piechcin też musiałby dostać
jakieś wsparcie, żeby po prostu tę ilość drużyn wszystkich utrzymać. Poza tym
Towarzystwo Przyjaciół Dzieci również deklarowało nam, że wystartuje w konkursach
na sport i kulturę fizyczną składając swoją ofertę - o problemach finansowych
towarzystwa wszyscy państwo wiedzą - więc też pewnie będą chcieli jakieś pieniądze
z tego otrzymać, żeby można było dla tych dzieci prowadzić zajęcia. A jeśli chodzi
o kulturę, to co chwilę, nie wiem, do państwa też pewno trafia kapelmistrz orkiestry
"Kujawy", która jeśli to dofinansowanie nie będzie większe, po prostu się rozpadnie.
A najłatwiej coś, że tak powiem kolokwialnie rozwalić, zburzyć, bo potem odbudować
orkiestrę będzie bardzo trudno i część tych środków na pewno przypadnie, znaczy taką
mam nadzieję, że komisja tak zadecyduje, że przypadnie orkiestrze dętej "Kujawy".”
Radny H. Popławski: „Ja raczej zostałem nawet wywołany do odpowiedzi, więc nie
zajmowałem głosu jako przewodniczący komisji, dlatego że koleżanka Mateńko
przedstawiła te główne problemy, które wyniknęły, te główne odstępstwa od
pierwotnych naszych zamierzeń. Nie ukrywam, że bardzo nie na rękę było mi
skreślenie inwestycji w Krotoszynie i wiadomo, że o tę inwestycję zabiegaliśmy
z radną Wiczewską od dłuższego czasu, ale potrafimy przyjąć argumenty rzeczowe,
potrafimy pogodzić się z pewnymi rzeczami, które, no niestety, tworzą konieczność
wyższą. A teraz chciałbym się odnieść do wypowiedzi koleżanki radnej Bohuszewicz.
Zostałem niejako wywołany do odpowiedzi z 2 powodów. Po pierwsze, skomasowany
atak zbrojnego ramienia opozycji na spółdzielnię mieszkaniową. Wszyscy wiedzą, że
jestem prezesem spółdzielni, więc to żadna tajemnica. Drugie – wzorcowy atak na
Piechcin. Też wszyscy wiedzą, że jestem radnym z Piechcina i interesów Piechcina
broniłem i zamierzam bronić. Mówi się tutaj o inwestycjach w parkingi w Piechcinie,
że na terenach spółdzielczych. Gdybyśmy mieli przyjąć, że na terenach
spółdzielczych, a chciałem zauważyć, że akurat spółdzielnia, którą ja zarządzam to jest
26
ok. 6 tys. mieszkańców, czyli znaczący procent mieszkańców tej gminy, którzy płacą
podatki i mają prawo uczestniczyć w konsumpcji tych podatków. Gdybyśmy patrzyli
przez pryzmat terenów, to w Piechcinie poza parkiem, basenem, byłym basenem, to
tych terenów tak jakby za dużo nie było. Stadion jeszcze pozostaje i szkoła. I tam
moglibyśmy ewentualnie coś zrobić. Tylko ja mam pytanie, dlaczego koleżanka radna
nie protestowała, jak na terenie spółdzielczym w Barcinie – w wypowiedzi wyraźnie
było podniesione, że dotyczy inwestycji na terenach spółdzielczych w Piechcinie –
więc ja mam pytanie, czym się różni Piechcin od Barcina? Bo jak była inwestycja na
terenach spółdzielczych w Barcinie, chodzi mi np. o miejsca utwardzone do
parkowania przy ul. LWP na wysokości budynków Pakoskiej, koleżanka nie
protestowała. Czy z tego względu, że tam mieszka przewodniczący rady? Wy się
wykrzywiajcie, możecie się obrażać na mnie, ale ja mam zamiar powiedzieć to, co
mam zamiar powiedzieć i nikt mnie tu nie uciszy. Tak to wygląda. Czy Piechcin jest
gorszy od Barcina? A z jakiej racji ma być inaczej traktowany. Czy ludzie z Piechcina
odprowadzają inne podatki niż ludzie z Barcina? Mówi się o partycypowaniu
spółdzielni w kosztach. Proszę prześledzić zadania. Spółdzielnia, jeżeli tylko posiada
środki, nie uchyla się od partycypowania w kosztach. Dlaczego nie było protestu
z rady, jak były robione miejsca utwardzone na terenie wspólnoty mieszkaniowej przy
bloku kolejowym w Barcinie. Nie przypominam sobie, żeby ktoś protestował. Jedyny
głos jaki był negatywny, to był mój w momencie, kiedy robiono utrudnienia innym
mieszkańcom przy parkowaniu tam. Ale ten problem się skończył. W tej chwili nie ma
tego problemu, nie utrudniają. Jakoś nikt nie protestował. Jakoś wtedy było dobrze.
Ale jeżeli ma być coś zrobione w Piechcinie, to już jest niedobrze. Teraz kolejny
punkt. Od dłuższego czasu radna Pałka zabiega o stworzenie miejsc postojowych
wzdłuż bloków przy ul. Lotników przy budynku 3 i 15. Myśmy już projekty wykonali,
pewne prace zaawansowane są dość daleko i w tym momencie co? W Barcinie
zróbmy, tak? Mimo, że to jest teren spółdzielni. Ale w Piechcinie nie róbmy, no bo to
jest teren spółdzielni. To gdzie tu jest konsekwencja się pytam? Postępujmy
konsekwentnie. Również podniesiony został do rangi problemu sprzeciw mieszkańca
z ulicy Skalników 1. Więc ja państwu wyjaśnię na czym to polega. Napisał pan z ulicy
Skalników 1 protest. Trafił on do burmistrza, trafił do przewodniczącego rady, trafił
do spółdzielni, i pan protestuje przeciwko utwardzeniu miejsc postojowych przy ulicy
Skalników 1, gdzie w tej chwili ludzie parkują na trawniku, bo nie mają gdzie
parkować. W proteście swoim również pan odniósł się do tego, że ta ulica jest wąska,
że usytuowane są tam 2 punkty, gdzie stoją kontenery na odpadki, że mu strasznie
śmierdzi. Tylko o wartości tego zapisu to mogą powiedzieć ludzie, którzy mieszkają
Skalników 3, 5, 4 z jednej strony, gdzie kontenery stoją w odległości ok. od 5 do
15 metrów od tych budynków, a ten pan mieszka jakieś 80 metrów od tych
kontenerów. Lub z drugiej strony 11 Listopada 6, 12 i Skalników 2 – też są budynki
bezpośrednio przy tych kontenerach. Akurat Skalników 1 jest najdalej od tych
pojemników. I to się podnosi do problemu, że to należy bardzo wnikliwie rozpatrzyć.
Wystarczy wziąć plan miejscowości i popatrzeć. To mówi samo za siebie. Także ja
jestem naprawdę bardzo zbulwersowany takim postawieniem, że jak w Piechcinie, jak
na terenach spółdzielni, to nie róbmy. Róbmy.”
27
Radna A. Wiczewska: „Właściwie szkoda, że nie ma w tej chwili burmistrza, bo
chciałam skierować słowa do niego. Myślę, że jest pan wiceburmistrz, więc to
przekaże. Pan burmistrz powiedział, że szkoda że komisja budżetu niewnikliwie
oceniła to, co zauważyła komisja rolnictwa i pani przewodnicząca Mateńko
przedstawiła. Panie burmistrzu, to niezupełnie tak. Proszę wierzyć, że komisja budżetu
analizowała i zwróciła uwagę również na wszystkie zadania, na zadania, które
rzeczywiście są w budżecie, na zadania, które rzeczywiście musiały z pewnych
względów wypaść z budżetu. Rzeczywiście tak jak myślę tutaj, mam na uwadze
kanalizację Krotoszyna. Komisja widzi też bardzo duże pozytywne sprawy, że
wprowadzamy do budżetu tak ogromną kwotę, o której wspominała Jadzia – 1,5 mln
zł na most, które rzeczywiście musimy zabezpieczyć. Musimy zabezpieczyć, bo pan
jako burmistrz, jako głowa tego miasta ma pełną świadomość, że gdyby coś się stało,
to odpowiadamy przed społeczeństwem, że tej kwoty nie zabezpieczyliśmy i mogłoby
się cokolwiek stać, bylibyśmy wtedy źle oceniani. Też zauważyliśmy, panie
burmistrzu, że musimy wprowadzić odwodnienie ulicy Żnińskiej, bo jeżeli chcemy,
oczekujemy coś, że będzie dokończona droga 251 do Świerczewskiego, musimy
pewne normy spełnić. Więc my to też zauważamy. Mamy pełną świadomość, że
wszystkiego, panie burmistrzu, się nie da zrobić. Ale proszę wierzyć, że komisja
budżetu widziała również dobre strony. Dobre strony i to, z czego trzeba zrezygnować,
bo jest siła wyższa. Także niezupełnie my oceniliśmy ten budżet i te zadania źle.
Założyliśmy również to, że nie musimy zaciągać większych obligacji, że starczą nam
te, o których pan burmistrz czy rada wspominała i w pierwszej uchwale
zaproponowała tę kwotę, przyjęła tę kwotę, którą pan proponował. A tak w ogóle to
chciałam powiedzieć, żebyśmy troszeczkę wystudzili swoje temperamenty za chwilę,
bo wydaje mi się, że nie głosowaliśmy. Komisja budżetu rzeczywiście rozmawiała
i zauważała te problemy, ale – słuchajcie państwo – jesteśmy przed budżetem i myślę,
że ten budżet jest tak ogromny, jest tak dużo zadań, tak dużo inwestycji i potrzebna
nam w tej chwili jest naprawdę zgoda, a nie dodatkowe jeszcze jakieś słowa,
krytyczne uwagi czy coś takiego.”
Burmistrz M. Pęziak: „Ja z uznaniem przyjmuję te słowa. Ja nie byłem na
posiedzeniach komisji, odnosiłem się tylko do wypowiedzi na sesji. Jeśli tak było, to
również dziękuję.”
Radna M. Bohuszewicz: „Ja chciałam się tylko odnieść w kilku słowach do pana
Popławskiego. Ja uważam, że sesja to nie jest polemika między radną a radnym. Po
prostu uważam, że my mamy mówić merytorycznie na temat budżetu i ja mówiłam
o tym, co żeśmy na komisji mówili. To co Ala mówiła, jak najbardziej żeśmy
omawiali wiele rzeczy, ale ja nie mówiłam w tym budżecie o tym żeśmy jeszcze tego
nie ujęli. Mówiłam o tym, że to co zostało ujęte. Ja nie odnoszę się do tego, bo to jest
potrzebne i faktyczne. Po prostu ja tylko mówiłam o tym, że nie wszystko
zrealizowaliśmy to co było w planie i nie możemy zrealizować, bo po prostu brakuje
pieniędzy. Tak jak powiedziałam właśnie, że niestety apetyty były i są zbyt duże,
a realizacja budżetu jest tylko w określonych … Tak jest i to jest robione. A jeżeli
chodzi o akurat tu przewodniczącego komisji przestrzennej, to uważam, że naprawdę
nie ma racji. Na każdym spotkaniu, na każdej komisji zawsze jako przewodnicząca
28
komisji budżetu, i nie tylko, pytałam o partycypację zawsze. Na jakiekolwiek zadanie
było dotyczące nie terenu naszego czy zadania nie gminnego, mówiliśmy na temat
partycypacji pozostałych inwestorów, którzy są zainteresowani tą sprawą. To nie
dotyczy tylko Piechcina. Dotyczy to dróg powiatowych, dotyczy to Barcina, każdej
inwestycji. Nawet, o, dawna sprawa – pan Sobolewski chciał wokół siebie mieć
ułożoną kostkę. Jaka była moja interpelacja? W jakim zakresie zostało. Odpowiedź
była bardzo przyzwoita – tak, partycypacja jednego i drugiego, ponieważ udział musi
być wspólny dla dobra wszystkich naszych mieszkańców. I tak to odbieram. To nie
dotyczy ani Piechcina, po prostu ja nie traktuję Piechcina jak coś innego. Traktuję jako
gminę w naszym budżecie.”
Radna A. Wiczewska: „Prawda jest taka, że Piechcin rzeczywiście jest środowiskiem
takim, gdzie tereny są tak uregulowane, jak są i rzeczywiście gminnych dróg,
gminnych placów mamy bardzo mało.”
Radna J. Mateńko: „Przykro mi było słuchać również słów radnego Popławskiego,
dlatego że tu nigdy na tej sali, w składzie którejkolwiek kadencji nie było opozycji
żadnych, nikt tego nie tworzył, nikt o tym nie mówił. No przykro, że tak to postrzega
przewodniczący komisji gospodarki przestrzennej, no i chyba tylko pan. Ja chciałam
się odnieść do dalszej części tego działu 600 – właśnie do tych dróg, które były
wprowadzone. Ja też uważam, że drogi, które są potrzebne, musimy robić. I nigdy nie
dbałam, czy to jest rewir mój czy inny. Zawsze jak były drogi, to wiem, że to służy
wszystkim. Ale jeżeli są działki nie nasze, to my musimy być w inwestycjach
sprawiedliwi wobec wszystkich podatników, wobec całego społeczeństwa. I tu są
3 inwestycje, które dotyczą działek obcych, nie naszych. Działki są własnością
spółdzielni mieszkaniowej Kujawy i ja zgadzam się na te inwestycje w 100 % pod
warunkiem, że będą one współfinansowane przez spółdzielnię mieszkaniową, jeżeli to
są jej działki. Ja nie wiem, jak jest pod względem prawa, czy na obcej działce, nie
naszej, możemy inwestować? I chciałabym tutaj usłyszeć odpowiedź czy pana
burmistrza, czy pana mecenasa.”
Burmistrz M. Pęziak: „Odpowiadając na to pytanie, to chcę poinformować, że
myśmy podpisali porozumienie ze spółdzielnią Kujawy, na mocy którego przejęliśmy
te fragmenty działek w nieodpłatne użytkowanie i w związku z tym na tych
działeczkach postawimy parkingi. Będziemy użytkownikami tych nieruchomości.”
Radna J. Mateńko: „Kto reprezentował spółdzielnię w tym porozumieniu?”
Burmistrz M. Pęziak: „Zarząd spółdzielni.”
Radna J. Mateńko: „Zarząd, czyli szefem zarządu jest pan radny, tak? A proszę mi
powiedzieć, czy to się nie kłóci z mandatem radnego? Jak to jest? Bo dla mnie jest to
niezręczne. Ja osobiście jako, no pracujemy razem, ale ja muszę zadać to pytanie,
żebym była po prostu w zgodzie ze swoim sumieniem. Bo ja jestem szefem firmy,
jestem radną i ja panu oddaję swoją działkę tylko po to, żeby była jakaś inwestycja na
tej działce. I ja się obawiam, że za chwilę przyjdzie inny podmiot gospodarczy i może
29
też wyciągnąć rękę po te pieniądze nasze, społeczne. I teraz tak, czy to zależy czyja to
ręka to dostanie?”
Burmistrz M. Pęziak: „Ja myślę, że my nie możemy tutaj traktować spółdzielni
mieszkaniowej „Kujawy” jako, nie wiem, prywatnego podmiotu. Bo to tak nie jest.
Tutaj odnoszenie się z przykładem pana Sobolewskiego, który był prywatną osobą
fizyczną, właścicielem nieruchomości, partycypował w kosztach, to tutaj mamy do
czynienia też z tworem, że tak powiem, społecznym. To jest jakaś grupa mieszkańców,
która płaci podatki również do gminy i tylko dlatego, że np. nie ma akurat gruntu tam
gminnego, mamy pomijać tych mieszkańców w rozwiązywaniu ich problemów?
Chyba nie. Żeśmy zrobili tutaj, myślę, dobrą robotę na ulicy Ludowego Wojska
Polskiego w Barcinie, kiedy żeśmy zrobili to miejsce utwardzone dla pojazdów.
Rozwiązaliśmy wiele problemów mieszkańców tej części osiedla, też spółdzielców,
też mieszkańców gminy Barcin i to samo zrobimy w Piechcinie za kwotę chyba
mniejszą niż w Barcinie. W Piechcinie będzie to taniej kosztowało, chociaż wygląda
że to są 3 parkingi, ale to są niewielkie parkingi. One w jakimś stopniu rozwiążą
problemy z parkowaniem pojazdów dosłownie na ulicach, wjeżdżanie na trawniki,
niszczenie tej zieleni, którą my później musimy odbudowywać, bo akurat te pasy
zieleni przy ulicach są naszą własnością i nic więcej. W Piechcinie rzeczywiście
mamy do czynienia, że tak powiem, z małą ilością gruntów gminnych. Basen, park,
szkoła, stadion – to wszystko, czym dysponujemy. Natomiast żeby rozwiązać jakieś
problemy wewnątrz osiedla, a kiedy były projektowane te osiedla nikt nie zakładał, że
w rodzinie będzie po 1 lub po 2 pojazdy, jak w tej chwili jest, i z tymi autami trzeba
coś zrobić. Trzeba stworzyć warunki ludziom, żeby mogli te pojazdy w Piechcinie
parkować.”
Radna J. Mateńko: „Ja to tak odnoszę takie wrażenie, że spisywanie porozumienia,
oddawanie tych działek w użyczenie to jest takie obchodzenie prawa na granicy
prawa. Takie naprawdę wrażenie mam, że szuka się wyjścia, żeby jakoś ulokować
nasze pieniądze na cudzym terenie. Ja wiem, ja rozumiem pana tłumaczenie, że to jest
spółdzielnia, że to są, ale społeczeństwo mamy takie, jakie mamy i ono jest nasze. Czy
on jest jeden, czy dwójka, czy trójka gdzieś mieszka, no każdą jednostkę musimy
traktować jednakowo.”
Burmistrz M. Pęziak: „No coś w tym jest, ale potem się spotykamy, pani czy inni
radni, czy ja, jedziemy w Barcinie czy idę ulicą i mnie ludzie zaczepiają dlaczego tutaj
jest taki tłok, karetka nie przejedzie wzdłuż Lotników 15, wóz strażacki nie przejedzie.
No, wie pani, ja mogę raz czy dwa odpowiedzieć, ale w końcu ludzie i tak nie
słuchają, bo to tam jest wina gminy, bo wy nie chcecie tam zrobić.”
Radna A. Wiczewska: „Prawda jest taka, to co wspomniał pan na końcu, panie
burmistrzu, że mieszkańców naszej gminy nie interesuje czyj to jest grunt. Mieszkańcy
są mieszkańcami naszej gminy i chcą po prostu mieć parkingi. Tak naprawdę
zapraszam kogoś na ulicę Skalników, gdzie mieszkańcy stoją na trawniku. Jeżeli
przyjedzie policja, mają prawo wlepić mandat tam, prawda? Mają, bo stoją
mieszkańcy na terenach zielonych. Ale my jako też gmina musimy zapewnić też
30
mieszkańcom naszej gminy odpowiedni dostęp, jeżeli mają płacić, to muszą mieć też
inną alternatywę. Jeżeli będą mieli parkingi, będą ustawiali tam, gdzie trzeba. Tak
samo jest w trójkącie ulica Okrężna 13, 15, 17. Tam w tej chwili tak samo jest. Jest tak
ciężko ustawić samochody i te parę miejsc parkingowych, wydaje nam się, że to
rozwiąże pewien problem. Ja jeszcze bym się jednak chciała odnieść do czego innego.
Akurat to, o czym dzisiaj mówimy, o tych parkingach w Piechcinie, tak naprawdę one
były zapisane w budżecie na rok 2009. I my powinniśmy o nich rozmawiać w roku
2008 w grudniu czy w listopadzie. A my dziś rozmawiamy, kiedy pracownicy gminy
przygotowali projekty, przygotowano przetarg, wyłoniono wykonawcę, a my dzisiaj
na ten temat rozmawiamy.”
Radny H. Popławski: „Nadal bardzo ładnie atakuje się moją osobę, nie ma sprawy, ja
to wytrzymam. Z tym, że nadal, podkreślam nadal, jakoś dziwnie pomija się fakt
wykonania utwardzeń na terenach nie tylko spółdzielni w Barcinie i cały czas
rozważamy tereny w Piechcinie. A ja tak jeszcze chciałem zauważyć, że spółdzielnia
mieszkaniowa już kilka lat temu wystąpiła do gminy o przejęcie dróg, które by
umożliwiło wykonywanie miejsc postojowych na terenach gminnych. Tylko gmina
nigdy tego nie przejęła. Pewnie pan burmistrz powie, że warunkiem było
wyremontowanie dróg, myśmy je naprawili. Myśmy je naprawili, one już zdążyły po
kilku latach znowu ulec degradacji, a były naprawione. Także nadal uważam, że nie
jest równe traktowanie mieszkańców Piechcina i Barcina. Nie było protestów przy
utwardzaniu miejsc postojowych w Barcinie, jakoś dziwnie są przy utwardzaniu
miejsc postojowych w Piechcinie.”
Radna M. Bohuszewicz: „Przykro mi powiedzieć, panie radny Popławski, że nie było
protestów. Na mojej komisji zawsze było pytanie czy teren jest gminny czy jest teren
spółdzielni. Pani Grabowska nam wytłumaczyła, że tu – jeżeli chodzi o Barcin –
niewielki odcinek był tylko spółdzielni mieszkaniowej, a reszta to był teren gminny.
W związku z tym ja się do tego nie odnoszę. Jeżeli to jest teren gminny, a załóżmy
metr zabieramy od spółdzielni mieszkaniowej, się nie będę przecież o to czepiała. Ale
jeżeli dotyczy to całej działki spółdzielni mieszkaniowej, to jest inne przeniesienie.
A niech pan nie mówi, że my akurat atakujemy tylko Piechcin, bo jest naprawdę
nieprawdą. I ja w swoim wystąpieniu wyraźnie powiedziałam, że tak się składa, że
w tym Piechcinie rzeczywiście większość jest spółdzielni mieszkaniowej. Ja nie
mówiłam, że to jest teren wybitnie i enklawa tylko. Nie, ja powiedziałam wyraźnie,
teren w większości w Piechcinie jest spółdzielczy. I tylko dlatego mówiłam, że jeżeli
myśmy kiedyś na sesji ustalili, że partycypowanie innym podmiotom ma być na
zasadzie partnerskiej, ustalając dotację, to podtrzymuję to i uważam, że to jest słuszny
kierunek.”
Radna J. Mateńko: „Ja uważam, że powinniśmy się darzyć wszyscy zaufaniem. Przy
drogach też. I mi się wydaje, że nie byłoby tej dyskusji, gdyby już w 2008 r. przy
planowaniu budżetu, tak jak koleżanka Wiczewska wspominała, jasno powinno być
powiedziane – słuchajcie to jest działka spółdzielni i będziemy robić to i to. Dlatego,
że my później chodzimy, szukamy, a ciekawe czyja to działka. Po co mi to. Ja też nie
chcę myszkować po dokumentach. Ja bym chciała wiedzieć, wszystko mieć jasno
31
powiedziane, że słuchajcie, tu jest działka nie nasza, będziemy w taki a nie w inny
sposób inwestować i pieniądze lokować w taki a nie inny sposób. Bo jeżeli tego nie
ma, to wtedy człowiek staje się podejrzliwy. To państwo wszyscy wiecie. I tylko tyle.”
Radna E. Pałka: „Ja chciałabym może już uciąć tę dyskusję i podsumować tę całą
dyskusję. Uważam – to jest moje zdanie, ja wypowiadam się w swoim imieniu – że
cały budżet jest skonstruowany uwzględniając priorytety dla zaspokojenia potrzeb
społecznych. Jeżeli taka potrzeba społeczna jest, a jest, ja nadal będę być może cały
następny rok walczyć o ulicę przy Lotników 15, żeby naprawdę podnieść tam stan
bezpieczeństwa. Jeżeli społeczeństwo się tego domaga, to uważam, że nie ważne jest
kto gdzie mieszka, czy na ulicy Polnej, czy na ulicy Wyzwolenia, czy na osiedlu. No
taki nasz los, że mieszkamy na blokowisku, gdzie chcemy też funkcjonować
bezpiecznie i prosiłabym, żeby już tę dyskusję uciąć. Budżet jest skonstruowany tak,
że naprawdę mało kto z nas może mieć takie konkretne uwagi do tego. A to co teraz
omawiamy, to są takie sprawy techniczne – jak właściwie postąpić, żeby te potrzeby
ludzkie były zaspokojone.”
Burmistrz M. Pęziak: „Chciałbym jeszcze powiedzieć, że gdybyśmy ustalili
w 2008 r. jakieś zasady współfinansowania, to zawsze by można było cofnąć się do
poprzednich kadencji, kiedy gmina finansowała różnego rodzaju inwestycje drogowe
nie na swoim gruncie, bez udziału strony. Tylko wystarczy sięgnąć troszeczkę
pamięcią do tyłu. Natomiast jeśli chodzi co do wypowiedzi pani radnej Małgorzaty
Bohuszewicz dotyczącej udziału tam, że trochę było terenu spółdzielczego, trochę
gminnego, to dotyczyło drogi nie tego miejsca parkingowego. Dotyczyło drogi.
I ostatnia kwestia tutaj poruszana przez radnego Henryka Popławskiego – no gmina
rzeczywiście chciałaby przejąć być może drogę, ale nie w takim stanie, w jakim ona
w tej chwili jest. Tak jak od powiatu będziemy przejmowali drogę z nową
nawierzchnią, tak jeśli spółdzielnia dalej podtrzymuje wolę, że tak powiem,
przekazania gminie jakiegoś zakresu drogowego, to tak, ale nie tylko z połatanymi
dziurami, bo te dziury to nie wytrzymały nawet na jeden sezon, trzeba byłoby od razu
wchodzić w duże koszty.”
Radna M. Bohuszewicz: „Tu pan burmistrz powiedział, że w poprzedniej kadencji
było inaczej robione. Być może. Ja w tej chwili mówię o tym, co było w tej kadencji.
W tej kadencji przy drogach wielokrotnie mówiliśmy – i tu się wszyscy co do tego
zgodzili, również prezes spółdzielni pan Popławski – że finansujemy drogi na zasadzie
partnerskiej. Powiat chce, żebyśmy zrobili, finansowaliśmy jedną drogę na poziomie
30%, inną w 50%, i co do tego nikt nie miał wątpliwości. I po prostu to dotyczy tak
samo tej inwestycji.”
Z uwagi na brak dalszych głosów w dyskusji przewodniczący obrad zamknął dyskusję,
po czym zarządził głosowanie nad autopoprawką zgłoszoną przez burmistrza
polegającą na zmianie kwoty wymienionej w § 1 w pkt 2 lit. a – „dochody ze
sprzedaży majątku” z 10.475.640 na 5.300.000.
32
Radna M. Bohuszewicz: „Autopoprawki burmistrza się nie głosuje.”
Następnie przewodniczący obrad odczytał projekt uchwały.
Radna M. Bohuszewicz: „Ja w kwestii wniosku formalnego. Chciałam się zapytać,
czy w tym budżecie będzie zapisane współfinansowanie spółdzielni mieszkaniowej
czy nie, bo dyskusja była, ale właściwie wniosek nie został przegłosowany.”
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej A. Kabaciński: „Żaden wniosek formalny ja
nie słyszałem.”
Radna M. Bohuszewicz: „Komisja budżetu wnosiła, żeby przed inwestycją zostało
zawarte porozumienie między spółdzielnią, to był zgłoszony wniosek przy analizie
budżetu i uważam, że taki wniosek powinien być przegłosowany, jak rada to widzi –
czy współfinansujemy czy zostawiamy to bez współfinansowania.”
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej A. Kabaciński: „Znaczy się zgłasza pani
formalny wniosek, tak?”
Radna M. Bohuszewicz: „Tak.”
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej A. Kabaciński: „Wobec tego proszę
sformułować wniosek i będziemy głosować.”
Radna M. Bohuszewicz: „W imieniu Komisji Budżetu, Prawa i Porządku
Publicznego … Przepraszam, było to na posiedzeniu komisji budżetu, wnosimy o to,
żeby inwestycje były współfinansowane z podmiotami, które też korzystają z tej
inwestycji.”
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej A. Kabaciński: „Trochę nie rozumiem – czy
to ma dotyczyć tylko inwestycji w tym budżecie, czy w ogóle inwestycji.”
Radna M. Bohuszewicz: „Ale mówimy o tym budżecie, więc ja nie mogę mówić
o rzeczach przyszłych. Mogę mówić tylko o tym budżecie. Czyli dotyczyło to akurat
finansowania na tej stronie 45 między 4 a 9 dotyczącej spółdzielni mieszkaniowej.”
Radna A. Wiczewska: „Pani przewodnicząca, komisja tego nie przegłosowała na
komisji, że mamy wnioskować. Rozmawialiśmy na ten temat, ale nie głosowaliśmy. Ja
jeszcze pójdę dalej, osoby, które zarządzały, no jest dużo tutaj osób, które zarządzały
jednostkami i wiedzą, że plany rzeczowo – finansowe przygotowuje się już
z wyprzedzeniem. Dzisiaj teraz mamy przedstawić spółdzielnię przed faktem
dokonanym spółdzielnię czy zarząd spółdzielni jak ma podzielone środki, żeby
dofinansowali. Ja wiem, że może nie wszystkim to się w tej chwili podoba, ale ja cały
czas powtarzam, to była inwestycja, która miała być robiona w tym roku. Ja teraz nie
rozumiem, o czym my dyskutujemy.”
33
Radna J. Mateńko: „Mi się wydaje to nawet nie w tym rzecz, co tu panie mówicie.
Myślę, że jeśli jest porozumienie i właścicielem działki poprzez użyczenie jesteśmy
my, to już to głosowanie nie ma sensu. Tak mi się wydaje.”
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej A. Kabaciński: „Co pani radna Bohuszewicz
na to?”
Radna M. Bohuszewicz: „Milczę.”
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej A. Kabaciński: „Ale teraz musi wniosek albo
wycofać albo podtrzymać wniosek.”
Radna M. Bohuszewicz: „Dobrze, wycofuję.”
Następnie przewodniczący obrad poddał pod głosowanie projekt uchwały w sprawie
uchwalenia budżetu gminy Barcin na 2010 rok.
Głosowało 14 radnych:
Za: 13
Przeciw: 0
Wstrzymało się: 1
Rada Miejska podjęła uchwałę Nr XL/360/2009 w sprawie uchwalenia budżetu gminy
Barcin na 2010 rok (załącznik nr 9).
Burmistrz M. Pęziak podziękował radnym za przyjęcie budżetu.
11.2. Następnie przystąpiono do rozpatrzenia projektu uchwały w sprawie zmiany
uchwały Nr XXXIV/322/2009 Rady Miejskiej w Barcinie z dnia 29 maja 2009 r.
dotyczącej emisji obligacji komunalnych oraz zasad ich zbywania i wykupu.
(Rozpatrywano wersję projektu przedłożoną przez burmistrza w dniu 9 grudnia
2009 r.)
Projekt uchwały wraz z uzasadnieniem przedstawiła Skarbnik Gminy Elżbieta
Łuczak.
Przewodnicząca Komisji Budżetu, Prawa i Porządku Publicznego Małgorzata
Bohuszewicz: „Komisja budżetu nie widzi zastrzeżeń. Proszę o przyjęcie uchwały.”
Z uwagi na brak głosów w dyskusji przewodniczący obrad odczytał projekt uchwały
po czym poddał go pod głosowanie.
Głosowało 14 radnych:
Za: 14
Przeciw: 0
Wstrzymało się: 0
Rada Miejska jednogłośnie podjęła uchwałę Nr XL/361/2009 w sprawie zmiany
uchwały Nr XXXIV/322/2009 Rady Miejskiej w Barcinie z dnia 29 maja 2009 r.
34
dotyczącej emisji obligacji komunalnych oraz zasad ich zbywania i wykupu
(załącznik nr 10).
W tym miejscu przewodniczący obrad zarządził 5 min. przerwę.
11.3.
Po przerwie wznowiono obrady i przystąpiono do rozpatrzenia kolejnego
projektu uchwały - w sprawie przyjęcia Strategii Zrównoważonego Rozwoju
Społeczno – Gospodarczego Miasta i Gminy Barcin na lata 2009 – 2020.
Projekt uchwały wraz z uzasadnieniem przedstawił Kierownik Referatu Rozwoju
i Promocji Grzegorz Smoliński.
Z uwagi na brak głosów w dyskusji Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej
A. Kabaciński odczytał projekt uchwały po czym przystąpiono do głosowania.
Głosowało 13 radnych (chwilowo poza salą obrad przebywała radna A. Wiczewska):
Za: 13
Przeciw: 0
Wstrzymało się: 0
Rada Miejska jednogłośnie podjęła uchwałę Nr XL/362/2009 w sprawie przyjęcia
Strategii Zrównoważonego Rozwoju Społeczno – Gospodarczego Miasta i Gminy
Barcin na lata 2009 – 2020 (załącznik nr 11).
11.4. Następnie przystąpiono do rozpatrzenia projektu uchwały w sprawie stawek
opłat za zajęcie pasa drogowego dróg gminnych na terenie Gminy Barcin na cele
nie związane z potrzebami zarządzania drogami lub potrzebami ruchu.
Projekt uchwały wraz z uzasadnieniem przedstawiła Kierownik Referatu Inwestycji,
Remontów i Dróg Teresa Grabowska.
Przebieg dyskusji:
Radna M. Bohuszewicz: „Na Komisji Budżetu, Prawa i Porządku Publicznego ta
uchwała była omawiana, pytanie było nasze takie – czy ktoś wystąpił o to, żeby
zmienić projekt uchwały.”
Burmistrz M. Pęziak: „Z taką propozycją wystąpił dyrektor spółki „WODBAR”,
dlatego że koszty jakie z tego tytułu ponosi np. na terenach no nie w centrum miasta,
ale gdzieś poza miastem są dosyć znaczne i właściwie nie rekompensują mu wpływów
ze sprzedaży wody. Kładzie gdzieś kawałek rurociągu w drodze o dużej średnicy np.
na Barcinie Wsi, sprzedaż wody z tego rurociągu jest niewielka, ale opłaty do gminy
musi wnosić. Niestety, te opłaty wlicza w koszty m3 wody, no i potem wszyscy za to
musimy, wszyscy ci którzy czerpią wodę z wodociągu miejskiego, wszyscy musimy
za to zapłacić. Więc chcieliśmy przede wszystkim spowodować, żeby inwestycje były
35
bardziej rentowne, te które robi firma „WODBAR”, jak państwo wiecie inwestycje
wodociągowe w tej chwili już w całości wykonuje firma „WODBAR”, inwestycje
kanalizacyjne również powoli przejmuje na siebie, więc dyrektor wykazał w swoim
piśmie, w którym się do mnie zwrócił, że w sąsiednich gminach te opłaty są znacznie
niższe niż u nas. W związku z tym postanowiłem z takim projektem uchwały wystąpić
do Wysokiej Rady.”
Radna M. Bohuszewicz: „Jeszcze nie dokończyłam. Ponieważ zaczęłam pytanie, pan
już wszedł mi w słowo, ale nieważne...”
Burmistrz M. Pęziak: „Bardzo przepraszam.”
Radna M. Bohuszewicz: „…Chodziło o to, że dotychczas nikt, uchwała została
wyprowadzona w 2005 roku czy 2004 i nikt przez ten okres czasu nie kwestionował
tych opłat. Czyli my świadomie obniżamy swoje przychody, ponieważ niejako dajemy
szanse. Te przychody są różne. Tak jak zorientowałam się u pani skarbnik, 18 – 20
tysięcy. To nie są znaczące. Dotyczą tylko i wyłącznie Wodbaru, który będzie miał
inwestycję na Wolicach i co do tego tak. Stąd prezes Wodbaru wystąpił nie o zmianę
uchwały, tylko żeby wprowadzić zapis, że on będzie miał ulgę 60%. I ja w tym
momencie byłabym za tym, żeby uchwała była taka jak była, a tylko wprowadzić
zapis, że na kanalizę, wodociągi, które są inwestowane w ramach Wodbaru byłaby ta
ulga 60% i wtedy byśmy nie robili zamieszania tu, bo tutaj jest tak, że obszar
zabudowany, niezabudowany, mosty, jedni mają obniżkę o 50 zł, a drudzy mają
zwyżkę o 25 zł. Nie jest to spójne.”
Burmistrz M. Pęziak: „No właśnie ja uważam, że tu robimy porządek akurat w tym
momencie, ponieważ trudno jest rozgraniczyć tereny zabudowane od
niezabudowanych i wskazać, gdzie powinniśmy naliczać opłatę niższą, a gdzie
wyższą. Jak się je ujednolici, wtedy nie będzie problemu, niepotrzebnych kłótni
i swarów z ludźmi, którzy prowadzą inwestycje. Więc jest jednolita stawka w całej
gminie, czy to jest teren zabudowany czy to jest teren niezabudowany, i dlatego żeśmy
w jednym miejscu obniżyli, w innym trochę podnieśli, w sumie po to, żeby było
równo na terenie całej gminy.”
Z uwagi na brak dalszych głosów w dyskusji przewodniczący obrad zamknął dyskusję,
po czym odczytał projekt uchwały i poddał go pod głosowanie.
Głosowało 13 radnych (chwilowo poza salą obrad przebywała radna A. Wiczewska):
Za: 12
Przeciw: 0
Wstrzymało się: 1
Rada Miejska podjęła uchwałę Nr XL/363/2009 w sprawie stawek opłat za zajęcie
pasa drogowego dróg gminnych na terenie Gminy Barcin na cele nie związane
z potrzebami zarządzania drogami lub potrzebami ruchu (załącznik nr 12).
36
11.5. Następnie przystąpiono do rozpatrzenia projektu uchwały w sprawie zmian
w budżecie uchwalonym uchwałą Nr XXX/278/2008 Rady Miejskiej w Barcinie
z dnia 23 grudnia 2008 r.
Projekt uchwały wraz z uzasadnieniem przedstawiła Skarbnik Gminy E. Łuczak.
Przebieg dyskusji:
Radna J. Mateńko: „Drugi punkt tego uzasadnienia, punkt a – czy ja dobrze
rozumiem – to znaczy, że te 100 tys. zabrano znów z MDK do gminy na pokrycie
kosztów energii?”
Skarbnik Gminy E. Łuczak: „Tak.”
Burmistrz M. Pęziak: „Tak. Nie było przekazania.”
Z uwagi na brak dalszych głosów w dyskusji przewodniczący obrad zamknął dyskusję,
po czym odczytał projekt uchwały i poddał go pod głosowanie.
Głosowało 13 radnych (chwilowo poza salą obrad przebywała radna A. Wiczewska):
Za: 13
Przeciw: 0
Wstrzymało się: 0
Rada Miejska podjęła uchwałę Nr XL/364/2009 w sprawie zmian w budżecie
uchwalonym uchwałą Nr XXX/278/2008 Rady Miejskiej w Barcinie z dnia 23 grudnia
2008 r. (załącznik nr 13).
11.6. Następnie przystąpiono do rozpatrzenia projektu uchwały w sprawie ustalenia
planu finansowego dla wydatków, które nie wygasają z mocy prawa z upływem
roku budżetowego 2009.
Projekt uchwały wraz z uzasadnieniem przedstawiła Skarbnik Gminy E. Łuczak.
Z uwagi na brak głosów w dyskusji przewodniczący obrad odczytał projekt uchwały
i poddał go pod głosowanie.
Głosowało 13 radnych:
Za: 13
Przeciw: 0
Wstrzymało się: 0
Rada Miejska podjęła uchwałę Nr XL/365/2009 w sprawie ustalenia planu
finansowego dla wydatków, które nie wygasają z mocy prawa z upływem roku
budżetowego 2009 (załącznik nr 14).
37
11.7.
Następnie przystąpiono do rozpatrzenia projektu uchwały w sprawie
określenia wydatków, które nie wygasają z końcem roku budżetowego.
Projekt uchwały wraz z uzasadnieniem przedstawiła Skarbnik Gminy E. Łuczak.
Z uwagi na brak głosów w dyskusji przewodniczący obrad odczytał projekt uchwały
i poddał go pod głosowanie.
Głosowało 14 radnych:
Za: 14
Przeciw: 0
Wstrzymało się: 0
Rada Miejska podjęła uchwałę Nr XL/366/2009 w sprawie określenia wydatków,
które nie wygasają z końcem roku budżetowego (załącznik nr 15).
11.8. Następnie przystąpiono do rozpatrzenia projektu uchwały w sprawie
zatwierdzenia planu pracy Komisji Rewizyjnej.
Przewodnicząca Komisji Rewizyjnej K. Bartecka przedstawiła plan pracy Komisji
Rewizyjnej na 2010 rok, który został przyjęty przez komisję na posiedzeniu w dniu
3 grudnia 2009 r.
Z uwagi na brak głosów w dyskusji przewodniczący obrad odczytał projekt uchwały
i poddał go pod głosowanie.
Głosowało 14 radnych:
Za: 14
Przeciw: 0
Wstrzymało się: 0
Rada Miejska podjęła uchwałę Nr XL/367/2009 w sprawie zatwierdzenia planu pracy
Komisji Rewizyjnej (załącznik nr 16).
11.9.
Następnie przystąpiono do rozpatrzenia projektu uchwały w sprawie
rozpatrzenia skargi na działalność Burmistrza Barcina.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej A. Kabaciński poinformował, iż w dniu
10 grudnia Wojewoda Kujawsko – Pomorski przekazał wg właściwości skargę
mieszkanki na Burmistrza Barcina. Z uwagi na biegnący termin na jej rozpatrzenie
została ona tego samego dnia przekazana Komisji Rewizyjnej. Dodał, że Komisja
Rewizyjna na swoim posiedzeniu w dniu 11 grudnia zajęła stanowisko odnośnie
podniesionych w skardze zarzutów.
38
Następnie Przewodnicząca Komisji Rewizyjnej K. Bartecka przedstawiła
stanowisko komisji w przedmiocie złożonej skargi.
Przebieg dyskusji:
Radna A. Królikowska: „W piśmie do pana Włodzimierza Wełnowskiego Komisja
Rewizyjna Rady Miejskiej w Barcinie uzasadniła rozpatrzenie tej skargi i uważam, że
ostatnie zdanie z tego uzasadnienia jest po prostu niefortunne. Ja może przytoczę to
zdanie: „Biorąc jednak pod uwagę trudną sytuację życiową Pani Rządkowskiej oraz
brak możliwości rozwiązania na szczeblu gminnym, w świetle dużej troski ze strony
Pana Wojewody, może zaistnieje możliwość pomocy ze strony władz województwa.”
Ja proponuję o wyłączenie tego zdania z tego uzasadnienia.”
Radna M. Bohuszewicz: „Ja się przychylam tu do tego, ponieważ, niestety, ale
województwo zwróciło się do nas o rozwiązanie tego problemu, nie możemy odbijać
piłeczki dalej. Na naszej bazie nie mamy możliwości realizacji, odpowiadamy i taki
zapis też według mnie nie powinien być.”
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej A. Kabaciński: „Chciałbym tylko zaznaczyć
pani radnej Anny Królikowskiej, że w projekcie uchwały nie ma tego zdania. To jest
stanowisko przedstawione przez Komisję Rewizyjną.”
Radna A. Królikowska: „Czyli w takim razie stanowisko komisji nie idzie do
wojewody?”
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej A. Kabaciński: „Idzie do wojewody, dlaczego
nie. Tylko w uchwale nie ma tego zdania. To jest stanowisko komisji, a tutaj jest
podjęta uchwała.”
Radna A. Królikowska: „W takim razie co idzie do wojewody – to co jest przy
uchwale?”
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej A. Kabaciński: „Tak, uzasadnienie, które jest
przy uchwale.”
Radna A. Królikowska: „Dziękuję. Czyli wycofuję swój wniosek.”
Radny H. Popławski: „Tutaj niepotrzebnie zamieszanie powstało, dlatego że żaden
radny nie ma prawa ingerować w stanowisko komisji. To komisja ustaliła stanowisko,
przegłosowała, przesłała do pana przewodniczącego. Na podstawie stanowiska komisji
został przygotowany projekt uchwały, który pan przewodniczący uznał, że należy
stonować, stonował, nie ma problemu. I stanowisko komisji jest sprawą wewnętrzną
rady naszej miejskiej, pozostaje w naszej dokumentacji tu w urzędzie miasta,
a przecież na zewnątrz wychodzi uchwała. Proszę mi pokazać w uchwale, w którym
miejscu znajduje się to zdanie. Przecież procedura jest jednoznaczna. Do wojewody
odpowiedź idzie w formie uchwały. Uchwała, no przecież było przed chwilą
39
odczytywane całe stanowisko i tu nie ma tego zdania. To, co zostało określone przez
komisję poszło do pana przewodniczącego i tu niezależnie czy to się komuś podoba
czy nie. Takie było stanowisko komisji i to stanowisko komisji zostało wyrażone.
I głosowanie nad tym, czy komisja ma zmienić swoje zdanie czy nie, to już nie ma
sensu. (…) Nie, nie. Była wypowiedź Ani, że zmienić, wykreślić to zdanie. To zdanie
to jest tylko i wyłącznie zdanie komisji. Ono nigdzie na zewnątrz nie jest
artykułowane. To było wewnętrzne nasze stanowisko.”
Radna A. Królikowska: „Czy pan, panie radny, nigdy nie popełnia błędów?”
Z uwagi na brak dalszych głosów w dyskusji przewodniczący obrad zamknął dyskusję,
po czym odczytał projekt uchwały i poddał go pod głosowanie.
Głosowało 14 radnych:
Za: 14
Przeciw: 0
Wstrzymało się: 0
Rada Miejska podjęła uchwałę Nr XL/368/2009 w sprawie rozpatrzenia skargi na
działalność Burmistrza Barcina (załącznik nr 17).
Ad 12.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej A. Kabaciński poinformował, że w okresie
międzysesyjnym Przewodniczący Rady Miejskiej m. in.:
- zorganizował szkolenie dla radnych – ma nadzieję, że z jego organizacji i przebiegu
są państwo radni zadowoleni, a poruszone kwestie były interesujące;
- uczestniczył w otwarciu świetlicy wiejskiej w Młodocinie;
- uczestniczył w obchodach Święta Niepodległości w dniu 11 listopada;
- uczestniczył w otwarciu „Orlika” w Piechcinie.
Ad 13.
Burmistrz M. Pęziak odpowiadając na interpelację:
- radnego J. Jurka w sprawie parkowania pojazdów w sposób utrudniający działania
służbom ratunkowym powiedział: „Wystąpimy do spółdzielni działających na naszym
terenie, aby zwróciły na to baczną uwagę, aby dojazd do budynków administrowanych
przez te spółdzielnie był udostępniony właśnie dla wozów strażackich, pogotowia
ratunkowego.”
- radnej M. Bohuszewicz w sprawie świątecznej dekoracji rynku powiedział: „Chcę
powiedzieć tutaj, że ten rynek, to że on tak ładnie wygląda i stare miasto, to jest
zasługa pana Sławomira Różańskiego, który zajmował się dekoracją, wyborem całego,
40
że tak powiem, entourage’u, jak to tam miało na rynku wyglądać i naprawdę zrobił to
ze smakiem.”
- radnej A. Wiczewskiej w sprawie słupa na ulicy Skalników 1 powiedział:
„Zwrócimy się do ENEI w ramach konserwacji urządzeń, żeby ten słup wymieniono.
Ciemno na osiedlu – no to będziemy musieli wrócić, kiedy będziemy mówili
o następnych etapach doświetlenia naszej gminy. Wtedy trzeba będzie zwrócić na to
szczególną uwagę, żeby ten fragment osiedla, który rzeczywiście jest niedoświetlony,
doświetlić.”
- radnej A. Królikowskiej w sprawie problemu z pomieszczeniami dla Uniwersytetu
Trzeciego Wieku powiedział: „Z tego co wiem, rozmawiałem tutaj z dyrektorem, taka
sytuacja miała raz miejsce. Wtedy, kiedy były organizowane konferencje na temat
realizacji tego projektu „Drogowskaz na aktywność”. Wtedy też było szkolenie, więc
akurat taki był dzień, że się kilka imprez zbiegło w MDK-u. Z takimi sytuacjami
będziemy musieli się zmierzyć. Aczkolwiek to jest dopiero początek organizacji
wewnątrz MDK-u wszystkich stowarzyszeń, które przeniosły się. Na pewno to się
utrze i wejdzie na odpowiednie tory i nie będzie, myślę, większych problemów. Co się
stało z ozdobami choinkowymi przy ul. Lotników? Pewnie wylądowały w innych
miejscach, bo i w Barcinie, i w Piechcinie nie wszędzie tam, gdzie były w zeszłym
roku ozdoby one wiszą w tym samym miejscu. Po prostu inne ulice żeśmy oświetlili,
a ponieważ tych lamp, tych ozdób nie ma nieograniczonej ilości…
Radna A. Królikowska: „Nie ma możliwości doświetlenia?”
Burmistrz M. Pęziak: „No trzeba byłoby dokupić, tak? W tej chwili nie ma takich
możliwości. Zresztą jedni mówią, że na rynku na starym mieście jest fajnie, na osiedlu
pstrokacizna. No ale nie wyrzucimy tych kolorowych ozdób, chociaż one też mają
jakiś tam swój urok i musimy je gdzieś tam porozwieszać. I zgadzam się, że powinno
to być porozwieszane wzdłuż głównych ulic.”
Następnie Burmistrz M. Pęziak odpowiadając na interpelację:
- radnej A. Gaczkowskiej - Wollandt w sprawie postawienia na ul. Podgórnej
pojemnika z piaskiem powiedział: „Z tego, co już wiem, to być może już będzie stał,
jak pani będzie wracała, bo pan dyrektor deklarował, że dzisiaj jeszcze postawią
pojemnik z piaskiem.”
- radnej J. Mateńko w sprawie garaży przy ul. Dworcowej powiedział: „Będziemy
tutaj w kontakcie. Tę informację, o które garaże tutaj chodzi, to pani kierownik Teresa
Grabowska na pewno to zanotuje i postaramy się tam coś w przyszłym roku może
zaradzić, żeby tych garaży nie zalewało.”
Na interpelację radnej J. Mateńko w sprawie stypendium dla p. Kubiak odpowiedzi
udzielił Zastępca Burmistrza Sławomir Różański, który powiedział: „Chciałbym
jeszcze wrócić do tematu oświetlenia świątecznego. Rzeczywiście to był tylko mój
41
tam wybór i niewielkie wsparcie, natomiast duży wysiłek pracownika Wodbaru, który
bardzo elastycznie i pomysłowo zareagował na zmiany, które nastąpiły w związku ze
zmianą oświetlenia ulicznego i niektóre elementy tego oświetlenia znalazły się np. na
szkole nr 1 – tego, które wisiało nad ulicą 4 Stycznia. I tutaj rzeczywiście pracownik
bardzo ofiarnie i z pomysłem do tego przystąpił i to zrealizował. Jeżeli chodzi
o kwestie stypendiów gminnych za twórczość artystyczną i działalność kulturalną,
powodem zamieszania jest tekst prasowy w tygodniku „Pałuki”. W związku z tym, że
nastąpiła tam duża ilość nieścisłości, udałem się do pana redaktora naczelnego
„Pałuk”, aby to wyjaśnić. No, do dziś jest cisza. Nie domagałem się jakiegoś
sprostowania, aby sprawy nie nakręcać, ale okazuje się, że fakt prasowy powoduje, że
sprawa żyje własnym życiem. Otóż nie jest prawdą, aby jak pani Kubiak została
wyróżniona w tym negatywnym sensie, że jako jedyna nie otrzymała stypendium, otóż
na podstawie stosownej uchwały o takie stypendium zwróciło się 20 uprawnionych
wnioskodawców, w stosunku do najczęściej młodych mieszkańców naszej gminy.
Zostały przeanalizowane wszystkie te wnioski. Powołana przez burmistrza komisja
zasugerowała, aby 4 młodym mieszkańcom naszej gminy przyznać te stypendia. Są to
Oliwia Chudy, Justyna Klecha, Milena Kruszyńska i Karol Sikorski. Proponowano
kwotę 200 zł, burmistrz przychylił się do opinii komisji i w tej wysokości te
4 stypendia rozdzielono. Pieniędzy na ten cel już nie mamy i wracanie do sprawy jest
bezprzedmiotowe, jeżeli chodzi o ponowne rozpatrywanie wniosku bohaterki artykułu.
Poza tym należy tu poinformować państwa, iż podstawowym powodem nie było
niedostarczenie nie jakiejś tam kserówki czy jakiś negatywny stosunek, lekceważący
do wnioskodawczyni. Lekceważenie raczej wykazała wnioskodawczyni, która
potraktowała obojętnie swój obowiązek złożenia sprawozdania końcowego, gdyż nie
był to pierwszy rok, kiedy pani Kubiak otrzymywała stypendium wspierające jej
działalność artystyczną. I to był podstawowy powód jak gdyby odrzucenia wniosku
przez komisję. Gdyby rozliczenie w formie sprawozdania z pieniędzy publicznych,
jakie były przeznaczane na wspieranie działalności, było zrealizowane w terminie
i w oczekiwanej objętości, o czym przypominaliśmy jeszcze pismem w związku z tym,
że się termin przeciągał, a takiego obowiązku nie mieliśmy, zapewne komisja
wzięłaby pod uwagę i ten wniosek. Co do innych określeń zawartych w artykule,
wtedy mielibyśmy okazję się przekonać, chociażby na piśmie, czy rzeczywiście
wnioskodawczyni reprezentuje naszą gminę tak intensywnie, promuje ją czy też nie.
Co do innych określeń w rodzaju aktorka Teatru Buffo, czy powiedzmy przedsięwzięć
promujących naszą gminę, może się raczej tutaj wypowiedzieć pan dyrektor ośrodka
kultury pan Artur Jakubowski, który ma największy jakby ogląd sytuacji w tym
zakresie. Poproszę o udzielenie głosu panu dyrektorowi.”
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej A. Kabaciński: „Padł wniosek i teraz muszę
przegłosować. Czy rada jest za tym, aby udzielić głosu panu Arturowi
Jakubowskiemu, żeby się wypowiedział? Poproszę o przegłosowanie. Kto jest za?”
Głosowało 14 radnych. Za głosowało 14 radnych (głosów przeciw i wstrzymujących
nie było).
42
Dyrektor MDK w Barcinie Artur Jakubowski: „Rzeczywiście Kasia Kubiak można
powiedzieć jest wychowanką Miejskiego Domu Kultury, ponieważ zaczynała swoją
przygodę w prowadzonym przeze mnie teatrze. Tym niemniej w pewnym momencie
nasze drogi – domu kultury i pani Kasi – się rozeszły. Tak samo jak wychodzą
absolwenci gimnazjum i wybierają inną życiową drogę, tak samo Kasia jak gdyby
w pewnym momencie wybrała drogę Studia Buffo i tak dalej, tam uczestniczyła
w zajęciach weekendowych. Tak więc oczekiwała być może jakiegoś wsparcia ze
strony domu kultury, którego już dom kultury jej po prostu zaoferować w pewnym
momencie nie mógł. W związku z tym, o ile dobrze kojarzę, w zeszłym roku Kasia
napisała takie pismo, w którym jak gdyby odżegnywała się od dalszej współpracy i tak
dalej. To była jej decyzja jako dorosłej już osoby. Natomiast co do wiarygodności
artykułu, to pozostawia wiele do życzenia, ponieważ pozwoliłem sobie sprawdzić, czy
rzeczywiście Kasia jest zatrudniona w Teatrze Buffo. Okazuje się, że takiego angażu
ona nie ma. Wręcz otrzymałem informacje na piśmie, że nigdy nie występowała, nigdy
nie była aktorką tego teatru, a jedynie uczestniczy w weekendowych zajęciach
warsztatowych i są to zajęcia odpłatne prowadzone jako studium, jako takie zajęcia
warsztatowe dla młodych ludzi. I to wszystko. Mnie osobiście jest przykro, ponieważ
tak jak powiedziałem, Kasia jest po części moją wychowanką, a jej zachowanie było,
delikatnie mówiąc, mało stosowne.”
Ad 14.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej A. Kabaciński poinformował, iż w dniu
24 listopada br. uprawomocniły się wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego
w Bydgoszczy, które zostały wydane w dniu 9 września br. w przedmiocie skarg na
uchwały Rady Miejskiej dotyczące odpłatności za korzystanie z przedszkoli.
Prawomocne wyroki zostały doręczone Radzie Miejskiej.
Następnie przewodniczący obrad przekazał, iż Rada Miejska otrzymała do
wiadomości listy, które Rada Miejska w Szubinie oraz Rada Miejska i Burmistrz
Kcyni wystosowali do Ministra Sprawiedliwości. Jak powiedział, w listach tych
samorządy wyrażają zaniepokojenie i sprzeciw wobec zamiarów likwidacji Sądu
Rejonowego w Szubinie. Dodał, że z pełną treścią listów mogą się radni zapoznać
w biurze rady oraz, że jeśli ktokolwiek z radnych pragnie wystąpić z inicjatywą
podjęcia apelu bądź zajęcia stanowiska w tej sprawie, istnieje taka możliwość.
Ponadto przewodniczący obrad poinformował o korespondencji, która wpłynęła od
pani Marii Olszewskiej, która odniosła się do wyników sprawdzianu, jaki osiągnęli
uczniowie Szkoły Podstawowej Nr 2 w Barcinie. Jak dodał, każdy z radnych pismo to
otrzymał do wiadomości.
Na zakończenie Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej A. Kabaciński poinformował
o korespondencji, która wpłynęła od mieszkańców gminy. Jak powiedział, mieszkańcy
Barcina Wsi skierowali na ręce przewodniczącego rady pismo, w którym wyrazili
43
niezadowolenie w związku z prowadzoną inwestycją drogową. Wyrazili nadzieję, że
w niedalekiej przyszłości znajdą się w budżecie gminy środki finansowe na wykonanie
180 metrów drogi. Kolejne pismo, które wpłynęło do wiadomości Rady Miejskiej,
pochodzi od mieszkańca Piechcina. Jak powiedział, w piśmie adresowanym do
burmistrza osoba ta wyraża niezadowolenie z planów dotyczących budowy parkingu
na ul. Skalników w Piechcinie. Dodał, że z pełną treścią pism, które wymienił mogą
się radni zapoznać w biurze rady.
Radna A. Królikowska: „Leży mi ten problem na sercu, było to przedstawiane na
poprzedniej sesji – chodzi o wyniki egzaminów sprawdzających w Szkole
Podstawowej Nr 2. Tak jak powiedział pan radny Popławski, że zmiana dyrektora
wpłynęła na podniesienie wyników egzaminu sprawdzającego. Otóż mnie się wydaje,
po tych materiałach, które otrzymaliśmy od poprzedniej pani dyrektor - pani
Olszewskiej, wręcz się pogorszyły czy obniżyły wyniki, a nie poprawiły. I mnie się
wydaje, że jeśli ktoś zajmuje na ten temat głos, to powinien mieć pełną wiedzę.”
Radna M. Bohuszewicz: „Chciałabym zapytać, z radną Wiczewską oglądałyśmy plac
zabaw na starym mieście, i rzeczywiście jest to plac zabaw, który ma innowacyjne
rozwiązania. Fajnie wygląda, co prawda był jeszcze zamknięty, chociaż dzieci były.
Ale pytaliśmy się, jak weszli – przez płot. Mam pytanie takie, czy ewentualnie
podłoże, na którym te elementy się znajdują, będą w jakiś sposób utwardzone,
ponieważ w tej chwili to tak wygląda nieciekawie. To jest pierwsza sprawa, a druga
sprawa – już tu rozmawiałam też i z panią Grabowską, i z panem dziennikarzem
dotyczące Krotoszyna, ta barierka, która jest dla niepełnosprawnych, musi być wyższa.
Jeżeli chodzi o Krotoszyn, w świetlicy.”
Burmistrz M. Pęziak: „Rozumiem, że na to drugie pytanie nie muszę odpowiadać,
natomiast na to pierwsze to jest tak, że nie będziemy tam utwardzać podłoża, tylko
raczej tworzyć podłoża bezpieczne i tutaj akurat referat pana Grzegorza Smolińskiego
tym tematem się zajmuje, także na pewno tam będą podłoża z płukanego piasku.”
Radny H. Łukomski: „Ja chciałbym się troszeczkę odnieść tutaj do wypowiedzi pani
Królikowskiej odnośnie tych wyników, które tak leżą na sercu. Należałoby też
sprawdzić, jakie były wskaźniki dla danego roku uzyskania tych punktów przez
szkołę, bo z tego pisma, które otrzymaliśmy właśnie od pani byłej dyrektor wynikało,
że te 2 ostatnie wyniki były najgorszymi wynikami, ale była pani dyrektor nie wzięła
pod uwagę, że wcześniejsze wyniki uzyskane przez szkołę były, wskaźniki były
zdecydowanie wyższe i ilość punktów z egzaminu szkół podstawowych nie
odzwierciedla do końca postępów. Należałoby wszystkie po prostu lata porównać jak
to się miało do powiatu i do całej Polski, w skali wojewódzkiej.”
Radna E. Pałka: „Ja chciałabym poruszyć 3 rzeczy. Chciałabym powrócić do
interpelacji składanej przez Jakuba Jurka i naprawdę jeszcze raz podkreślić ważność
problemu, z jakim borykają się mieszkańcy ulicy Lotników blok 15. Tam naprawdę,
żeby poprawić stan bezpieczeństwa. Tam nie może wjechać pogotowie, tam nie może
wjechać straż. Tam nie mogą ludzie wjechać własnym samochodem, bo są takie
44
wyrwy w tej wąskiej uliczce, że parkują te samochody nie mając w ogóle pola
manewru. Także to jest bardzo społeczny problem, z którym borykają się mieszkańcy
tego bloku. Chciałabym się w drugiej sprawie, panie przewodniczący, odnieść do
sprawozdań składanych przez państwa sołtysów. Nasunęła mi się w trakcie sesji taka
propozycja, że mimo wszystko sołtysi, uważam, powinni te swoje sprawozdania
przedstawić, bo tak jak sołtysi mają okazję wysłuchać i za pośrednictwem prasy
mieszkańcy wsi dowiadują się o sprawozdaniach naszych, komisji, prac burmistrza,
wiedzą, co się dzieje tutaj ze strony urzędu, tak pewnie i mieszkańcy Barcina, miasta,
którzy swoimi korzeniami w większości pochodzą z danych sołectw, chcieliby się
dowiedzieć, co się działo na terenie danego sołectwa, które sołectwo jest prężniejsze,
aktywniejsze. Myślę, że to byłby taki ważny aspekt. No i, panie burmistrzu, trzecia
sprawa, to chciałabym nawiązać do grupy LGD, w której miałam zaszczyt w zeszłym
roku jeszcze uczestniczyć. W tym roku, myślę, że złożę rezygnację, ponieważ
uważam, że – to jest moje odczucie – w bardzo ciężkich powijakach ta grupa powstaje,
bardzo mało efektywne są dla mnie te spotkania i budzi we mnie obawa takiego
płacenia składek do przodu. Nie wiem, być może to jest tylko moja taka sugestia, ale
ja mogę tylko powiedzieć, że tak, rzetelnie uczestniczyliśmy przez 2 lata w spotkaniu
całą grupą barcińską braliśmy udział. Znikome zainteresowanie było mieszkańców
Żnina. Obawiam się, że w tej chwili działania, które podejmuje grupa LGD, żeby to
nie odbiło nam się rykoszetem. To jest moja sugestia, więc mówię, być może inni
członkowie pracujący w tej grupie mają inne spostrzeżenia, ale w tej chwili ja mam
taką wątpliwość.”
Burmistrz M. Pęziak: „Więc po kolei, jeśli chodzi tutaj o sprawy, które poruszyła
pani radna Elżbieta Pałka, to chcę powiedzieć tak. Jeśli chodzi o blok przy Lotników
15, to myślę, żeśmy już poświęcili dosyć temu miejscu czasu. Ja tutaj zgadzam się też
z sugestią pana Rogaczewskiego, który praktycznie na każdej sesji u nas jest, że z tyłu
za tym blokiem też jest trochę miejsca parkingowego, więc mieszkańcy mogliby
przynajmniej częściowo też skorzystać z tego parkingu. Wtedy byłyby dojazd, bo
część pojazdów by się przeniosła na drugą stronę bloku, tak jak w Piechcinie na ul.
Okrężnej 18 między kościołem też był parking do niedawna nieużywany, ale dzisiaj
tam jest mnóstwo samochodów i trochę się rozluźniło między blokami. Po prostu tylko
trzeba trochę dalej przejść. Drugi temat to sprawa sprawozdań sołtysów, to ja się do
tego nie będę odnosił, ale jeśli chodzi o grupę LGD, wszyscy wiemy, w jakich bólach
ta grupa się tutaj rodziła, że to właściwie jeden z ostatnich regionów naszego
województwa, który nie był objęty działaniem Lokalnej Grupy Działania. Jak nie
wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze po prostu. Żeby
funkcjonować, trzeba jakieś środki mieć. Do tej pory to było tak, że gdzieś tam trochę
składek żeśmy płacili jako członkowie LGD, ale tych pieniędzy nie starcza na
normalne funkcjonowanie. Ponieważ pieniądze będą dopiero po realizacji projektów,
więc Lokalna Grupa Działania nie ma środków. Ja jeszcze tutaj wyjaśniałem, żeby
rozpędzić tę maszynę. Stąd zaliczkujemy na 2 lata do przodu, żeby mogli
wygospodarować sobie środki. Z tej rozmowy, którą pamiętam z członkami zarządu,
to był taki wniosek, że być może po 3, 4 może 5 latach nawet dojdzie do obniżenia
składki, bo będą dysponowali większymi środkami już z kasy unijnej. Także tutaj
trochę to wolno idzie, ale w jakimś tam pozytywnym kierunku się to posuwa. Jak już
45
mówiłem, na początku przyszłego roku będzie konkurs, z którego będziemy mogli
skorzystać. Projekt dofinansowany przez Lokalną Grupę Działania kwotą 100 tys. zł
będziemy mogli na terenie naszej gminy zrealizować. To już jest tam jakaś tam kwota
niemała pieniążków i gdzieś na terenach tutaj gminnych sobie te pieniądze
wykorzystamy.”
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej A. Kabaciński: „Sugestie pani radnej
przekażę panu przewodniczącemu. Ze swojej strony nie widzę żadnych przeszkód,
żeby przekazywać na sesji informacje ustnie, które składa się pisemnie.”
Radny H. Popławski: „Tak się dzisiaj składa, że jestem wdzięcznym obiektem
ataków moich koleżanek, ale postaram się odpowiedzieć. Najpierw odpowiem pani
radnej Królikowskiej. Gdybym wiedział, że takie pytanie padnie dzisiaj,
przygotowałbym się zdecydowanie lepiej, ale nawet nie mając tego pisma przed
oczyma, proszę sobie spojrzeć na to pismo jaka jest tendencja wyników z kilku lat.
Jest tendencja zniżkowa. Zmieniają się parametry w momencie, kiedy przychodzi
nowy dyrektor zmieniają się kryteria, nie mogę się odnieść w tej chwili z pamięci do
poziomu na tle gminy, na tle województwa, z tym że chciałbym zwrócić na jedną
rzecz uwagę. Ten pierwszy rok działalności nowego dyrektora to jest działanie na
spuściźnie, którą pozostawiła poprzednia ekipa. Trzeba czasu, drugi rok zaczyna już
procentować. I ja mam nadzieję, że ta tendencja będzie się u pana dyrektora
poprawiała. Bo ja wcale nie mówiłem tego, akurat pana dyrektora znam jedynie
z widzenia, miewam kłopot z nazwiskiem, więc trudno posądzać mnie o jakieś tam
wielkie sympatie względem pana dyrektora. I nie mówiłem tego w sensie
negatywnym, żeby w jakikolwiek sposób podważać pani poprzedniej dyrektor, której
też nazwiska zresztą nie pamiętam, pozycję. Nie, mi chodziło o to, że czasami zmiany
wpływają na dobre, że czasami dopuszczenie świeżej krwi powoduje ożywienie. Jak
się do stawu z karasiami wrzuci szczupaka, to on trochę wymiesza i jest ruch
w interesie. Tutaj tak samo. Także wcale mi nie chodziło o to, że miałem zamiar
skrytykować w jakikolwiek sposób panią dyrektor. Nie, jeżeli poczuła się urażona, to
ja ją przepraszam, ale chodzi mi o to, że świeża krew jednak mimo wszystko przydaje
się. A wszyscy wiemy, na jakiej zasadzie działa szkolnictwo, wszyscy zdajemy sobie
sprawę z ograniczeń, jakie na dyrektorów narzuca karta praw nauczyciela. Jest to
całkiem niezłe towarzystwo. I również dla uspokojenia radnej Pałki powiem tylko po
raz ostatni już na temat Lotników 15, że myśmy jako spółdzielnia dali zlecenie do
firmy, które utrzymywała drogi w gminie i mieliśmy zapewnienie, że w momencie
kiedy firma pojawi się w Barcinie reperować drogi gminne, zrobi nasze drogi. Do tej
pory się nie pojawiła, nie mam możliwości zastraszenia właściciela firmy, żeby
wykonał to, do czego się zobowiązał.”
Radna M. Bohuszewicz: „Ja bym pytanie miała do pana wiceburmistrza, ponieważ
on przedstawiał nam te wyniki – do którego roku te wyniki były? Bo mi się wydaje, że
właśnie te 2 ostatnie lata w ogóle nie były ujęte, tylko były ujęte lata wsteczniejsze,
ponieważ my nie mamy na bieżąco wyników.”
Radny H. Popławski: „Był tylko ostatni rok. Ja jeszcze wnioskowałem, że
46
powinniśmy mieć właśnie skalę porównawczą, że powinno być z lat poprzednich
pokazane. To był mój głos właśnie w dyskusji, że wtedy dopiero będziemy mieli pełen
obraz.”
Zastępca Burmistrza S. Różański: „To był tylko ostatni rok, pani radna. Także
rzeczywiście tutaj jakiejś tendencji, skali nie było, być nie mogło i ona niewiele by
państwu dała. Edukacyjna wartość dodana z wszystkimi obciążeniami jak każde
narzędzie, nawet naukowe, jest możliwa do przeprowadzenia tylko i wyłącznie
w gimnazjum, kiedy mamy wynik na wejściu ucznia i na wyjściu i wtedy możemy
porównać, czy szkoła coś temu uczniowi dała, czy go popsuła mówiąc kolokwialnie.
W szkole podstawowej niewiele nam to daje, bo my nie wiemy, czy szkoła temu
uczniowi coś dała – wszystkim uczniom, całej grupie – czy też nie. Możemy tylko
mówić, że w tym roku uczniowie wychodzący z klasy szóstej jak wyglądali na tle
innych szkół – to jest porównywalne, natomiast czy ci uczniowie zyskali coś w tej
szkole czy też nie, tego nie możemy powiedzieć. Nawet gdybyśmy mieli wiedzę
odnoszącą się do kilku lat wstecz. Nie znam wystąpienia, o którym państwo mówicie.
Zainteresuję się nim, odniosę się.”
Ad 15.
Wobec wyczerpania ustalonego porządku obrad o godzinie 1447 Wiceprzewodniczący
Rady Miejskiej zamknął sesję.
Protokołował:
Posiedzeniu przewodniczył:
Przemysław Jessa
St. spec ds. obsługi Rady
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej
Aleksander Kabaciński
47