Nr 11 (109)
Transkrypt
Nr 11 (109)
Czasopismo parafii p.w. PodwyŜszenia KrzyŜa Świętego w Hajnówce Dobra Nowina Nr 11(109) 2008 24 grudnia 2008 Kołysanka dla Okruszka Królu mój, Ty śpij, Ty śpij, a ja, Królu mój, nie będę dzisiaj spał. Kiedyś tam będziesz miał dorosłą duszę, kiedyś tam, kiedyś tam, ale dziś jesteś mały jak okruszek, który Bóg zesłał nam. Królu mój, Ty śpij, Ty śpij, a ja, Królu mój, nie będę dzisiaj spał. Kiedyś tam będziesz spodnie miał na szelkach, kiedyś tam, kiedyś tam, ale dziś jesteś mały jak muszelka, którą Bóg zesłał nam. tekst: A.Osiecka (z drobną zmianą red.) 1 Aktualności Gdy się Chrystus rodzi... 24 grudnia (środa) - Wigilia. Nie będzie Mszy św. wieczornej. 17 stycznia (sobota) - na godz. 19.00 zapraszamy na naboŜeństwo AVE MAGNE REX CAELORUM („Zdrów bądź, Królu anielski"), przygotowane przez młodzieŜ akademicką, która w swoim czasie prowadziła w naszym kościele Drogę KrzyŜową z polską dawną pieśnią pasyjną i Apel Jasnogórski z dawną pieśnią maryjną. Tym razem młodzieŜ przygotowała celebrację Liturgii Słowa BoŜego, której oprawę stanowić będą polskie renesansowe pieśni boŜonarodzeniowe. Usłyszymy najstarsze polskie kolędy, a takŜe rozwaŜymy Dobrą Nowinę o wcieleniu Syna BoŜego. O godz. 24.00 PASTERKA, na którą przychodzimy pół godziny wcześniej. Od godz. 23.30, przygotowując się do uroczystej Mszy św. będziemy wspólnie śpiewali kolędy. 25 grudnia - Uroczystość BoŜego Narodzenia. Msze św. o godz. 8.30, 10.00, 12.00 i 17.00. Nie będzie Mszy św. o godz. 7.00. Ofiary złoŜone na tacę w czasie Pasterki, pierwszego dnia świąt i 1 stycznia będą przeznaczone na ubezpieczenie kościoła i budynków parafialnych. 18 stycznia ( niedziela) – z racji na coroczny Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan razem z Braćmi prawosławnymi będziemy się tego dnia modlili się intencji jedności wyznawców Chrystusa w Soborze Trójcy Świętej i o godz. 17.00 na Mszy św. w naszym kościele. 26 grudnia (piątek) - II Dzień Świąt. Święto św. Szczepana, pierwszego męczennika. Msze św. o godz. 7.00, 8.30, 10.00, 12.00 i 17.00. Tradycyjnie ofiary złoŜone na tace przeznaczone są na KUL. Mimo piątku nie obowiązuje post. Zaczynamy KOLĘDĘ 29 grudnia (poniedziałek) - rozpoczynamy kolędę czyli wizytę duszpasterską kapłana w naszych rodzinach. W okresie BoŜego Narodzenia, tak jak ubiegłych latach kapłani odwiedzają rodziny w naszej parafii, przynosząc BoŜe błogosławieństwo. Te odwiedziny nazywamy Kolędą. Bezpośrednie spotykania kapłana z parafianami dają moŜliwość duszpasterzom poznać bliŜej rodziny oraz ich problemy dnia codziennego. KsięŜa odwiedzą wszystkich, którzy zaproszą ich do siebie. Aby ułatwić spotkanie z duszpasterzami prosimy rodziny, które od ostatniej Kolędy zmieniły miejsce zamieszkania, bądź zamieszkały na terenie naszej parafii, Ŝeby powiadomiły księŜy o zmianie swego adresu. MoŜna zgłosić tę zmianę w kancelarii parafialnej bądź przez sąsiadów, którzy mogą powiadomić księdza, iŜ na tej ulicy, czy w tej klatce bloku mieszkają nowi parafianie. Porządek Kolędy będzie podawany na kaŜdy tydzień podczas ogłoszeń parafialnych w kościele na kaŜdej Mszy św. Ponadto lista kolędowa będzie umieszczana na tablicy ogłoszeń przed kościołem i na stronie internetowej naszej parafii: www.hajnowka-fara.drohiczyn.opoka.org.pl 28 grudnia (niedziela) - w pierwszą niedzielę po BoŜym Narodzeniu tradycyjnie obchodzimy święto Świętej Rodziny. To patronalne święto Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny. Siostrom Misjonarkom życzymy wielkiej obfitości łask Bożych oraz by praca wśród hajnowian przynosiła wiele satysfakcjonujących owoców, a ludzie obdarzali życzliwością. Redakcja „Dobrej Nowiny” To równieŜ patronalne święto Domowego Kościoła Ruchu Światło–śycie i wszystkich Rodzin. „Niechaj w murach każdego domostwa tchnie ta miłość, którą płonęła Święte Rodzina z Nazaretu”. bł. Jan XXIII PRAKTYCZNE WSKAZÓWKI Cała rodzina (w miarę moŜliwości) powinna być obecna podczas Kolędy w domu. Powinien być przygotowany pokój: stół przykryty białym obrusem, na stole krzyŜ i dwie zapalone świece, woda święcona i kropidło. Na stole powinny teŜ leŜeć zeszyty od religii dzieci i uczącej się młodzieŜy. Gospodarz bądź inny członek rodziny powinien oczekiwać kapłana przed swoim mieszkaniem lub domem, zapraszając na Kolędę. Prosimy, aby w dniu Kolędy były uczepione bądź zamknięte psy. Jeśli dany dzień bądź godzina Kolędy nie odpowiada rodzinie, bo np. pracują w tym czasie – moŜna ustalić wizytę kapłana na inną godzinę lub dzień, dzwoniąc pod nr telefonu: 085 682 22 50 lub 0 608 079 572 . Niech tych kilka przypomnień i podpowiedzi pomoŜe nam kapłanom i Wam, Drodzy Parafianie, dobrze przeŜyć spotkanie z duszpasterzem, który będzie odwiedzał katolickie rodziny przynosząc Wam BoŜe błogosławieństwo. Proboszcz – ks. Józef 28 grudnia o godz. 15.00 w Hajnowskim Domu Kultury odbędzie się koncert kolęd. 31 grudnia (środa) - o godz. 17.00 Msza św. i naboŜeństwo dziękczynne na zakończenie roku 2008. 1 stycznia (czwartek) - Nowy Rok. Uroczystość Świętej BoŜej Rodzicielki Maryi. Msze św. o godz. 7.00, 8.30, 10.00, 12.00 i 17.00. Jest to Dzień Modlitwy o pokój na świecie. 6 stycznia (wtorek) - Uroczystość Objawienia Pańskiego Trzech Króli; błogosławimy kadzidło i kredę. Msze św. będą o godz. 7.00, 10.00 i 17.00. Ofiary zaś składane na tacę przeznaczone są na cele misyjne. DOBRA NOWINA 2 Nr 11 (109) 2008 Bóg się rodzi „Podnieś rękę Boże Dziecię, błogosław Ojczyznę miłą…” – błogosław całą naszą Hajnówkę ! Moi Kochani Parafianie ! Przed nami najpiękniejsze Święta – Boże Narodzenie. Bóg w Osobie Małej Dzieciny ponownie przychodzi do nas, aby być „Emmanuelem” – „Bogiem z nami”. On niezmierzony i najwyższy Bóg, a przychodzi w pokorze i prostocie Dziecięcia, ofiarując człowiekowi całą swoją miłość. Rodzi się w ubogiej stajni wśród zwierząt, gdyż człowiek nie chciał Go przyjąć. Zabrakło Mu miejsca w domach, a jeszcze bardziej w ludzkich sercach. Choć był Królem i Panem, pierwsi Go witają biedni z najbiedniejszych – pasterze. Chóry anielskie nad stajenką ogłaszają całemu światu radosne Gloria. Za gwiazdą zaś ze wschodu podążają Trzej Królowie – śpieszą powitać Nowonarodzone Dziecię. Dziś podobnie – jak ponad dwa tysiące lat temu w zatłoczonym Betlejem – Bóg szuka dla siebie miejsca w naszym świecie. Przychodzi do ludzi samotnych i strapionych; do młodych i do starych. Przychodzi do nas, aby otrzeć łzy cierpiącym i opuszczonym; nawiązać kontakt z zapomnianymi i zgorzkniałymi; umocnić nadzieję wątpiącym i bezrobotnym; pocieszyć nieuleczalnie chorych i płaczących. Nikomu się nie narzuca. Nikogo do niczego nie przymusza. Puka do naszych serc. . Powitajmy Go godnie – niech z nami zamieszka! W imieniu własnym i moich Współpracowników: ks. prof. Jarosława, ks. Dariusza i ks. Krzysztofa życzę – moim Parafianom i wszystkim Mieszkańcom naszego miasta – WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA i BŁOGOSŁAWIEŃSTWA BOŻEGO W NADCHODZĄCYM NOWYM 2009 ROKU. Szczęść Boże! Wasz Proboszcz – ks. Józef Nr 11 (109) 2008 3 DOBRA NOWINA Chwała na wysokości Bogu KOLĘDY ŚPIEWAJMY, SERCA OTWIERAJMY Ciekawa to i niezwykła inicjatywa, jednak nie wiadomo z jakim spotka się odzewem i jaki będzie jej końcowy efekt. OtóŜ, Akcja Katolicka, działająca w obu hajnowskich parafiach, oraz Hajnowski Dom Kultury zapraszają wszystkich chętnych do wspólnego śpiewania kolęd. Kiedy? Czwartego dnia Świąt BoŜego Narodzenia, czyli 28 grudnia o godz. 15.00, w Sali Kolumnowej Hajnowskiego Domu Kultury. Warto wziąć ze sobą śpiewnik z wyborem kolęd, moŜe się przydać w razie luki pamięciowej. Organizatorzy mają cichą nadzieję, Ŝe propozycja tak miłego spędzenia czasu w świąteczne popołudnie spotka się z ogólną aprobatą i znajdzie się wielu chętnych do wspólnego pośpiewania. „Niezwykłe jest bogactwo kolęd polskich i niepospolite ich wartości artystyczne. Nie wiem, czy inny kraj moŜe pochwalić się zbiorem podobnym do tego, który posiada Polska” pisał przebywający na emigracji nasz wieszcz narodowy Adam Mickiewicz. JuŜ wtedy wiedział, jak ogromną rolę mogą spełniać tradycje w wychowaniu młodzieŜy i w Ŝyciu narodu. Kolędy powstawały stopniowo od średniowiecza po czasy obecne. Prof. Jerzy Bartmiński wyjaśnia w Encyklopedii Katolickiej, Ŝe znaczenie słowa „kolęda” rozciągnięto na kościelne pieśni o BoŜym Narodzeniu dopiero na przełomie XVIII i XIX wieku. Przedtem nazywano kolędami tylko świeckie pieśni noworoczne śpiewane w czasie obrzędowego chodzenia po kolędzie (tzw. kolędowania). Natomiast pieśni religijne o narodzeniu Jezusa nazywano rotułami lub kantykami. RóŜnorodność polskich kolęd jest imponująca. Są kolędy wiejskie i miejskie, stare i nowe. Są kolędy Ŝołnierskie, , robotnicze, więzienne i obozowe. Sporo powstało w latach ostatniej wojny i okupacji. Współcześnie słyszy się kolędy w wykonaniu zespołów rokowych, skierowane do najmłodszej generacji Polaków. JednakŜe nie ma piękniejszych niŜ te sprzed dwustu, trzystu lat. Znane polskie kolędy są w zasadzie anonimowe. ChociaŜ pisali kolędy i Jan Kochanowski, i Juliusz Słowacki, i Adam Mickiewicz, nie osiągnęły one jednak popularności. Być moŜe były zbyt literackie. Dwaj tylko wielcy doczekali się satysfakcji. Franciszek Karpiński ma swoją, powszechnie śpiewaną kolędę „Bóg się rodzi”, a Teofil Lenartowicz swoją pieśń: „Mizerna cicha…” Do naszych czasów zachowało się znacznie więcej tekstów kolęd niŜ ich zapisów muzycznych. Często było tak, Ŝe układano tekst i śpiewano go do znanych z liturgii łacińskich hymnów lub podkładano słowa do popularnych wówczas melodii ludowych. W rękopisach przechowała się znaczna ilość kolęd z XV i XVI - wśród nich tak znane, jak „Anioł pasterzom mówił” czy „PrzybieŜeli do Betlejem”. Najstarsza kolęda została zapisana w 1424 roku i brzmi tak: Zdrów bądź, Królu Anielski K nam na świat w ciele przyszły! Tyś zaiste Bóg skryty W święte, czyste ciało wlity. Zdrów bądź, Stworzycielu Wszelkiego stworzenia! Narodził się w ucierpienie Prze swego luda zaszczycenie. Zdrów bądź, Panie, od Panny JenŜ się narodził za nas Od ojców z dawna poŜądany! Zdrów bądź, Jezu Kryste miły! Potwierdź we mnie wszytki siły, Jakobych Tobie mógł słuŜyć, Z Tobą na potem królować. Amen. Prawdziwy rozkwit kolędy przypada na dwa następne stulecia. Poza twórczością anonimową do najgłośniejszych twórców tego typu pieśni religijnej naleŜą J. śabczyc - autor Symfonii anielskich oraz K. Twardowski - autor „Kolebki Jezusowej” . Z tego okresu pochodzi większość śpiewanych do dzisiaj kolęd: „Gdy się Chrystus rodzi”, DOBRA NOWINA 4 Nr 11 (109) 2008 ...a na ziemi pokój ludziom i współczucie wołu i osła dla Dzieciątka, które „drŜało dla zimna wielkiego”; wściekłość Heroda i jego niegodziwe zamysły; pokłon trzech królów; ucieczka do Egiptu. Oprócz opowieści wyraŜają one całą gamę uczuć w sposób naiwny ale bardzo serdeczny. We wzruszająco prostych słowach wyraŜają radość z narodzenia Emanuela, współczucie (nie ma kolebeczki, ani poduszeczki), miłość (moja Perełko, mój Aniołeczku, śliczne Paniąteczko). W XVII wieku powstała nowa odmiana gatunkowa: kolęda pasterska czyli pastorałka. Miała formę prostej pieśni zwrotkowej, w której pojawiły się dialogi prowadzone polskim językiem gwarowym między pasterzami noszącymi swojskie imiona: Bartek, Kuba, Maciek. Pastorałka miała najczęściej utarty schemat kompozycyjny, a mianowicie: oznajmienie narodzin Syna BoŜego przez Anioła; zamieszanie wśród zbudzonych pasterzy; droga do Betlejem; pokłon Dzieciątku; zabawy przy Ŝłóbku; składanie darów i powrót. Nie zawsze były powaŜne, odznaczały się humorem. Słychać w nich muzykę, modną w ówczesnej Europie, mazurki, menuety, gawoty. Jest w nich równieŜ duŜo serdeczności i poufałości do Świętej Rodziny, ale zawsze w granicach dobrego tonu i taktu. „Oj maluśki, maluśki kieby rękawicka / Alboli tez jakoby, jakoby kawałecek smycka” śpiewają górale w swojej pastorałce. W tej kolędzie św. Józef nazywany jest „Tatusiem kochanym” a Maryja „uboŜuchną Matką”. Podobno była to ulubiona pastorałka naszego PapieŜa Jana Pawła II. W czasie spotkań z przyjaciółmi śpiewał ją pięknie solo, a pozostali powtarzali refren. Zawsze ponoć dodawał Ŝartobliwe zwrotki, stosownie do sytuacji np. : My tak sobie śpiewamy, śpiewamy I zimą i wiosną My się nic nie starzejemy, starzejemy Jeno dziecka rosną. Najsłynniejszą kolędą jest niewątpliwie „Cicha noc”, którą przetłumaczono na ponad 300 języków i dialektów. WiąŜe się z nią pewna historia. Był rok 1818. W czasie próby przed uroczystą Pasterką w malutkim kościółku św. Mikołaja w Obendorfie (Austria) zepsuły się organy. Wikary kościoła ks. Józef Mohr nie chcąc dopuścić, aby parafianie w tak uroczystym dniu zostali pozbawieni muzyki, w ciągu kilku godzin napisał wiersz zatytułowany „Pieśń BoŜonarodzeniowa”, a organista Franc Gruber napisał muzykę na dwa głosy solo z akompaniamentem gitary. Kiedy nadszedł odpowiedni czas - wierni usłyszeli nieznaną sobie melodię i słowa. Cicha noc, święta noc! Pokój niesie ludziom wszem, A u Ŝłóbka Matka Święta, Czuwa sama uśmiechnięta Nad Dzieciątka snem… Nowa kolęda wywołała takie emocje i łzy wzruszenia wśród zgromadzonych, Ŝe od tej pory z kaŜdym dniem rosła jej popularność. Wnet wydrukowano w Dreźnie słowa i nuty kolędy, którą nazwano „Stille Nacht”. Pieśń dotarła do Polski i równieŜ zdobyła ogromną popularność. My teŜ moŜemy mieć swój mały wkład w podtrzymywanie tradycji przodków naszych. Śpiewajmy kolędy! I oby spełniły się nam te wszystkie przepowiednie i Ŝyczenia wpisane w nasze piękne kantyczki i pastorałki. „W Ŝłobie leŜy”, „LulajŜe Jezuniu”, „Gdy śliczna Panna”, „Pójdźmy wszyscy do stajenki”, „Jezus malusieńki”. I jedna z najwaŜniejszych: śliczna, , podniosła: „Wśród nocnej ciszy”. Prawdziwym arcydziełem kolędy polskiej z końca XVIII wieku jest pieśń F. Karpińskiego „Bóg się rodzi”. Zbudowana jest na łańcuchu przeciwieństw (Bóg się rodzi moc truchleje, ogień krzepnie - blask ciemnieje), by tym mocniej uwydatnić cud w stajence. Powagę kolędy podkreślają formuły z Ewangelii św. Jana „A Słowo ciałem się stało i mieszkało między nami”. O północy, podczas Pasterki, kolędą tą rozpoczynano śpiewy ku czci Dzieciątka Jezus. Na treść polskich kolęd składają się: narodziny Dzieciątka w stajence i towarzyszące im cuda; troskliwość i miłość macierzyńska Najświętszej Panny; uwielbienie Nr 10 (108) 2008 Irena Kostera 5 DOBRA NOWINA ZAPROSZENIE Stowarzyszenia Katolickie mają przyjemność zaprosić Państwa na Walentynkowy Bal Charytatywny Będziemy bawić się w Sali Kolumnowej Hajnowskiego Domu Kultury ŻYWA SZOPKA w sobotę 14 lutego 2009 r. Wydawać by się mogło, że takie rzeczy zdarzają się tylko w większych miastach, a jeżeli w mniejszych to nie u nas. A jednak… Na przykościelnym placu najpierw pojawiło się dużo desek, później trochę rąk do pracy i duuużo zapału. Pojawiły się cztery ściany... dach… słoma… od godz. 20.00 Dobrą zabawę i niezapomniane wrażenia zapewnią uczestnikom prowadzący: Takiej szopki jeszcze w parafii nie było. zespół Żubry DJ Siwy Natalia Lokum już jest. Pora na lokatorów… artystka z Warszawskiej Akademii Musicalowej. Egzotyczne pawie, rodzime perliczki, gęsi i kury - nie całkiem zwyczajne... Obowiązkowo osiołek i owieczki - jakby kto pytał - „cisówki”, kozy, konik polski i niepolska świnka „wietnamka”… Organizatorzy zapewniają: trzy dania gorące, zimne przekąski, desery i napoje. Podczas balu będzie prowadzona I ich Goście: Święta Rodzina. loteria fantowa i aukcja charytatywna dzieł sztuki. Fundusze zebrane podczas balu będą przekazane na wyposażenie i działalność Świetlicy Środowiskowej dla dzieci i młodzieży „Promyk Dnia” przy parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Hajnówce. Koszt zaproszenia 170 zł. od pary. Zaproszenia będą do nabycia od 06 do 25.01.2009 w Kiosku „Ruch” przy ul. Ks. I. Wierobieja 1 Wszystko za sprawą ks. Krzysztofa i tych, którzy włączyli się w dzieło, ku radości parafialnej dziatwy. ZA WSZELKĄ POMOC I ZAANGAŻOWANIE, ZA CZAS POŚWIĘCONY, PRACĘ, MATERIAŁY I WYPOŻYCZONE ZWIERZĘTA - BÓG ZAPŁAĆ Ks. Krzysztof (przy rondzie Jana Pawła II). Bliższe informacje: ks. Krzysztof , tel. 507958307 p. Lech; tel. 604855595 p. Małgorzata; tel. 601225457 DOBRA NOWINA 6 Nr 11 (109) 2008 Święta Rodzina - tylko w Biblii? TuŜ po BoŜym Narodzeniu obchodzone jest święto Świętej Rodziny z Nazaretu. Wiele wtedy mówi się o świętości rodziny. Czy dziś rodziny mogą być święte? Niedziela Świętej Rodziny – Jezusa, Maryi i Józefa. Święto zaczęło się w Kanadzie. Po raz pierwszy ustanowił je w 1684 r. (za aprobatą papieŜa Aleksandra VII), biskup Francois Montmorency-Laval. Na stałe zaś do liturgii wprowadzono je w 1890 r. za pontyfikatu papieŜa Leon XIII. W kościołach będzie pewnie czytany napisany z tej okazji list Episkopatu Polski, będą okolicznościowe nawiązania, powtarzanie, Ŝe małŜonkowie i rodziny są powołane do świętości. Natychmiast zderzamy to ze statystykami rozwodów, przemocy w rodzinie, znanymi przypadkami zdrad. Ostatnio na jednej ze stron portalu internetowego moŜna było przeczytać o najsłynniejszych rozstaniach minionego roku… I gdzie ta świętość rodziny? Codzienność Czy małŜonkowie mogą pomagać sobie w drodze do doskonałości (świętości)? W tej drodze, która dzień po dniu niesie wyzwania: kaŜe na nowo pytać o wierność, miłość, lojalność... Codzienność małŜeńska, która odlicza w kalendarzu dni, kiedy w końcu dziecko prześpi spokojnie noc. Codzienność, która jest wzajemnym wspieraniem się i budowaniem przyszłości, gdy kolejny raz traci się pracę. Proza Ŝycia. RóŜne są oblicza małŜeńskiej, rodzinnej codzienności. Ta z umiarkowanymi konfliktami, ale teŜ ta z kłótniami i ucieczkami z domu. Wiele jest przykładów przemocy w rodzinie, sytuacji dramatycznych, w których słowa o powołaniu do świętości małŜonków wydają się być wyłącznie poboŜnym Ŝyczeniem. A jednak moŜna… Jeśli by można było porównać małżeństwo chrześcijańskie do bardzo wysokiej góry, która sprawia, że małżonkowie znajdują się w bezpośredniej bliskości z Bogiem, to trzeba również zauważyć, że wspinaczka na szczyt wymaga wiele czasu i wiele wysiłku. Czyż to jednak będzie powodem do tego, by zaniechać wspinaczki lub obniżyć szczyt góry? Jan Paweł II „Kochać rodzinę, to znaczy umieć cenić jej wartości i moŜliwości i zawsze je popierać. Kochać rodzinę, to znaczy poznać niebezpieczeństwa i zło, które jej zagraŜa, aby móc je pokonać. Kochać rodzinę, to znaczy przyczyniać się do tworzenia środowiska sprzyjającego jej rozwojowi” – to cytat z adhotracji Jana Pawła II Familiaris Consortio (O zadaniach rodziny chrześcijańskiej w świecie współczesnym). Znam przykłady rodzin świętych. To dla mnie ci ludzie, którzy po prostu ze sobą są - punkt po punkcie, dzień po dniu przeŜywając swoją przysięgę małŜeńską: "ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małŜeńską oraz to Ŝe Cię nie opuszczę aŜ do śmierci. Tak mi dopomóŜ Panie BoŜe Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci"... Nie bez powodu prosi się o wstawiennictwo całe Niebo... Trwanie przy kimś przez 20, 30 lat bywa przecieŜ ponad ludzkie siły. Nikt i nic nie da gwarancji, Ŝe rodzina będzie święta, Ŝe się nie rozpadnie po kilku latach. Statystki robią swoje. A jednak warto i trzeba, jeśli się kocha. Alicja Karłowska Najświętsza Rodzina wydaje się nam trochę nieludzka, nie z tego świata. Jezus był Bogiem - Człowiekiem, Matka Boska - niepokalanie poczęta. Tylko jeden Józef był ludzkim świętym, dopuszczonym do najświętszego grona. Najświętsza Rodzina była jednocześnie bardzo ludzka. Wszyscy przeżywali na co dzień ludzkie życiowe kłopoty : szukali mieszkania, uciekali przed Herodem, mieli na pewno swoje kłopoty materialne. Nasze codzienne życie, nasza krzątanina od rana do wieczora, od nocy do rana, czyni człowieka świętym ludzkim. ks. Jan Twardowski Nr 11 (109) 2008 7 DOBRA NOWINA Droga dla Dwojga „Pragnę odczuć Twoją bliskość…” Od kilku miesięcy temat Domowego Kościoła uparcie powraca w naszej gazetce. Nie bez powodu. W niedzielę 7 grudnia bielsko–hajnowska rejonowa wspólnota Domowego Kościoła przeŜywała w naszej parafii, wpisany w ogólnopolski kalendarz Ruchu Światło-śycie, Dzień Wspólnoty. Jest zatem okazja, by wywołać temat po raz kolejny. Ale czy o proste przywołanie tematu chodzi? O relację? Zapełnienie stron gazetki? Nie. Chodzi o coś zdecydowanie waŜniejszego. Dlatego relacji nie będzie. Domowy Kościół to propozycja dla małŜeństw - szerzej dla rodzin - dla rodziców i dzieci - bo jeśli ją przyjmą, korzystają wszyscy - mali i duzi - bez wyjątku - chociaŜ formalnie do wspólnoty naleŜą jedynie - czy raczej Aś !!! - mąŜ i Ŝona. Jeśli propozycję przyjmą… W gazetkowym pisaniu chodzi o to, by dotrzeć, zaproponować, zachęcić, przybliŜyć, zaprosić… Chodzi o to, by przyjęli. On i ona. By zechcieli spróbować, zechcieli zaryzykować wspólną przygodę, wspólną wspinaczkę ku wyŜynom wiary, wspólne zstępowanie ku głębi wzajemnych relacji. Ale bywa teŜ, i to trzeba zdecydowanie podkreślić, Ŝe Domowy Kościół jest szansą na ocalenie tego co drŜy w posadach, na ocalenie domu - rodziny budowanej przez lata „na piasku”, staje się szkołą gruntownego remontu, gruntownej przebudowy… By ocaleć. Bywa teŜ szkołą trwania w związku mimo bólu, mimo bezradności. Doświadczeni ludzie powiadają, Ŝe w małŜeństwie najtrudniejsze jest pierwsze dwadzieścia lat, a później juŜ jakoś leci. Dla nowoŜeńców takie powiedzenie trąci wisielczym humorem, dla małŜeńskich weteranów ma wymiar ludowej mądrości. Dwadzieścia trzy lata temu, 25 grudnia, powiedzieliśmy sobie z Leszkiem sakramentalne TAK. Jesteśmy juŜ zatem (chyba?) małŜeńskimi weteranami. Wychowywałam się w rodzinie niepełnej. Głęboko odczuwałam brak ojca, mimo ogromu miłości, którą byłam otaczana przez Mamę. Leszek przeŜył rozwód rodziców i powtórne ich związki. Chyba intuicyjnie czułam, Ŝe nasze rodzinne doświadczenia są raczej balastem niŜ kapitałem ułatwiającym małŜeński start, bo uparłam się, by nasza wspólna droga rozpoczęła się 25 grudnia. Pragnęłam, by BoŜe Narodzenie, święto na wskroś rodzinne, było patronalnym świętem naszego małŜeństwa, było swego rodzaju gwarantem trwałości, ciepła, rodzinnej wspólnoty. W tamtym czasie udzielenie ślubu pierwszego dnia świąt wymagało zgody biskupa. Upierając się przy uzyskaniu tej zgody nie do głębi świadomie zawierzyłam naszą wspólną drogę Świętej Rodzinie - tej z betlejemskiej stajenki, poszukującej ciepła, schronienia, oparcia… Wystartowaliśmy. Dosyć szybko okazało się, Ŝe idziemy ostro pod górę, Ŝe Ŝadne z nas nie urodziło się ani męŜem, ani Ŝoną, Ŝe ról tych musimy się oboje uczyć – uczyć i do nich dorastać. Ofiarowana nam w dniu ślubu przez moją polonistkę i wychowawczynię lektura „MęŜczyzną i niewiastą stworzył ich” Jana Pawła II przerastała nasze moŜliwości przyswajania. Potrzebny był prosty elementarz i zeszyt w dwie linie oraz ciągła praca domowa do odrabiania na poziomie: nauczanie początkowe. Mijały lata. Przybywało trudnych doświadczeń. Czy przybywało Ŝyciowej mądrości? DOBRA NOWINA 8 Z biegiem czasu coraz bardziej uświadamiałam sobie bezwarunkową konieczność oparcia się na Bogu, oparcia procesu wychowania dzieci na Ewangelii. Ale zwrot ku Bogu nie chroni przed trudami Ŝycia. Pomaga jedynie przez nie przechodzić — „uciekać do Egiptu” i wracać pod czujnym okiem Boga - w cieniu Jego skrzydeł... Na bardzo trudnym Ŝyciowym zakręcie, pojawił się w naszym Ŝyciu Kapłan z zaproszeniem do kręgu Domowego Kościoła. Spotkanie z ks. Marianem Świerszczyńskim okazało się dla naszego małŜeństwa spotkaniem opatrznościowym. Kolejne lata trwania we wspólnocie Oazy Rodzin przynosiły kolejne opatrznościowe spotkania: małŜeństw i kapłanów, którzy razem z nami wędrowali i wędrują przez małŜeńską codzienność. Towarzyszenie - to nieoceniona rola wspólnoty. Świadomość obecności ludzi, którzy są z nami i obok nas, na których moŜemy liczyć, od których moŜemy się uczyć, z którymi moŜemy dzielić troski i radości, których moŜemy prosić o modlitwę… Dobro, które staje naszym udziałem jeśli jest właściwie przyjęte i pielęgnowane na pewnym etapie nie pozwala się zatrzymać. Domaga się dzielenia, przekazywania, niesienia innym… Jednak zanim człowiek nauczy się dawać, musi nauczyć się brać. Musieliśmy z Leszkiem przejść przez trudną szkołę przyjmowania - trudnych doświadczeń, rad, krytyki, równieŜ pomocy finansowej… Nr 11 (109) 2008 Droga dla Dwojga Kiedy w róŜnych trudnych sytuacjach zbuntowana waliłam głową w mur z ust ks. Mariana niejednokrotnie słyszałam: - Trzeba się modlić... Nieraz myślałam sobie: - Powiedział, co wiedział - mając Mu za złe tak proste rady. I potrzeba było czasu bym zrozumiała, Ŝe są w naszym Ŝyciu sytuacje, na które jedynym sposobem jest ufna modlitwa. Od ks. Mariana słyszałam wielokrotnie powtarzane proste zdania: - Zobacz jak wiele masz... Nie moŜna mieć wszystkiego... itd. Te zdania wypowiadane we właściwy sposób i we właściwym momencie zawierały w sobie naukę, która powoli rzeźbiła nasze małŜeństwo. Rzeźbiły je równieŜ trudne doświadczenia innych małŜeństw. Gdy rozpadł się nasz hajnowski krąg mieliśmy juŜ świadomość otrzymanego dobra, a jednocześnie potrzebę dalszego czerpania z doświadczeń wspólnoty. Podjęliśmy decyzję włączenia się w pracę kręgu Domowego Kościoła w Bielsku Podlaskim. W Bielsku spotkaliśmy kolejnego Kapłana, który daje nam siebie. Ks. Romuald Kosk juŜ trzeci rok opiekuje się naszym kręgiem. W bielskim kręgu ludzie od dawna wiedzą, Ŝe są sytuacje na które jedynym sposobem jest modlitwa, nie trzeba im tego uświadamiać, to krąg doświadczony. Tu „nauczanie początkowe” wszyscy mają juŜ za sobą, choć niekoniecznie z najlepszym wynikiem. Dlatego przed ks. Romanem staje niejednokrotnie bardzo trudne zadanie dawania nie tyle rad, co zadawania trudnych pytań, naprowadzających na głębszą refleksję, by ludzie z wieloletnim staŜem małŜeńskim odnaleźli coś, co biegnąc przez lata po drodze małŜeńskiej codzienności nieopatrznie zagubili — wraŜliwość na siebie, o którą przecieŜ warto zawalczyć, gdy dzieci juŜ wyfruwają z gniazd, a problemów ciągle nie brakuje. Wspólnotowa więź, to więź specyficzna, bo na płaszczyźnie wiary. Relacje jakie nawiązujemy w ramach spotkań kręgu nie dają się z niczym porównać. To nie są spotkania towarzyskie w ramach „kółka wzajemnej adoracji”. To zupełnie inny wymiar relacji międzyludzkich, bo okraszony odczuwalną obecnością Boga. W tych relacjach moŜemy sobie z jednej strony na znacznie więcej pozwolić, bo upomnieć, bo pouczyć... - w tych relacjach musimy jednocześnie od siebie samych więcej wymagać zrozumienia, akceptacji, miłości. Nie dobieramy się bowiem w kręgi na zasadzie „kto miły i ładny ten do mnie”. Dobrze, gdy tak się uda, ale gdy nie… Z pomocą przychodzi miłość bliźniego nie jako teoria, lecz praktyka. Bo Pan Bóg wie kogo postawić na naszej drodze. Jeśli tylko świadomie ku Niemu podąŜamy moŜemy być pewni, Ŝe w swej wędrówce nie napotykamy ludzi przypadkowych, Ŝe kaŜdy, kto się przy nas pojawia, niesie jakieś przesłanie, czasami trudne, które w stosownym czasie, niekoniecznie od razu, czasami po latach , przy odrobinie dobrej woli odczytamy. Tu niestety trzeba przyznać – miewamy problem z dobrą wolą, ale to odrębny temat. Powstaje w naszej parafii nowy krąg Domowego Kościoła. Powstaje w sposób nieprzypadkowy. Tak jak nieprzypadkowe było pojawienie się w Hajnówce ks. Ireneusza Izdebskiego. Pojawił się w parafii jakby przelotem. Zasiał ziarno i - … - coś z tym trzeba dalej robić. Stąd rekolekcje ewangelizacyjne Domowego Kościoła w październiku, a teraz wspomniany na wstępie grudniowy Dzień Wspólnoty. Stąd powracający w gazetce temat Domowego Kościoła i kierowane do hajnowskich małŜeństw zaproszenia do wspólnoty, bo... Komuś ta rodząca się wspólnota jest na pewno potrzebna. Iluś małŜeństwom, iluś rodzinom… Nr 11 (109 2008 Gdy ks. Irek wyjeŜdŜał zostawił nas z misją tworzenia nowego kręgu i podarował nam modlitewnik dla małŜonków ze wskazaniem na modlitwę, która szczególnie Mu się podoba. Panie, pozwól mi doświadczyć Ciebie w miłości mojego współmałżonka, usłyszeć Ciebie w jego słowie, poczuć Twoją delikatność w jego delikatnym geście, dotyku, pieszczocie. Pragnę odczuć Twoją bliskość, obecność, by Ciebie, nasz Panie, wielbić w moim współmałżonku . […] Zabierz serca kamienne i daj nam serca z ciała, serca, które słuchają i które akceptują swoje słabości i wady, które przebaczają i okazują miłosierdzie. Amen. Akceptowania swoich słabości i wad, przebaczania i okazywania miłosierdzia, ufnej modlitwy i szukania Boga w męŜu, w Ŝonie - powstająca wspólnota Domowego Kościoła będzie uczyła się pod duszpasterską okiem ks. Krzysztofa Grzybowskiego, który przyjął ją pod swoje kapłańskie skrzydła. Mimo młodego wieku i zaledwie dwóch lat kapłaństwa ks. Krzysztof jest domowo-kościelnym „weteranem”, ma bowiem 20-letni staŜ we Wspólnocie za sprawą swoich rodziców, którzy od lat trwają w Oazie Rodzin. Czyli, z pełną odpowiedzialnością za słowa, moŜna stwierdzić, Ŝe za duszpasterstwo rodzin w naszej parafii bierze się nie teoretyk, lecz praktyk. I jeszcze słowo. Do tych, którym wydaje się, Ŝe na odmawianie wyŜej cytowanej modlitwy w ich związku juŜ jest za późno (nie ukrywam, Ŝe to słowo z dedykacją pod konkretny adres). Pozostawiony przez ks. Irka modlitewnik zawiera róŜnorodną paletę modlitw, w tym cały rozdział modlitw na trudne chwile. Bo ktoś, kto go układał, z całą pewnością wiedział, Ŝe są w naszym Ŝyciu sytuacje, w których moŜemy się tylko modlić - Aś!!! modlić - i Ŝe jako małŜonkowie do modlitwy startujemy niejednokrotnie z bardzo róŜnych pułapów wiary. Wiedział teŜ, Ŝe... dla Boga nie ma nic niemoŜliwego. Małgorzata Galuchowska Ps. I jeszcze skromne podziękowania skierowane do ks. Romualda Koska i ks. Andrzeja Witerskiego za obecność na naszym rejonowym Dniu Wspólnoty. Ta obecność była dla nas waŜna. Dziękujemy. 9 DOBRA NOWINA Pół Ŝartem i całkiem serio Czym jest miłość? Oto jak grupa dzieci w wieku 4-8 lat gdzieś w Anglii scharakteryzowała czym jest miłość: Kiedy moja babcia dostała zapalenia stawów, nie mogła się juŜ schylać Ŝeby sobie malować paznokcie u stóp, więc dziadek jej to robił nawet kiedy sam był chory. Rebecca, lat 8 Kiedy ktoś cię kocha, to inaczej wymawia twoje imię - tak, Ŝe wiesz, Ŝe w jego ustach jest bezpieczne. :) Billy, lat 4 Miłość jest wtedy, kiedy dziewczyna psika się perfumami a chłopiec nakłada wodę kolońską i wychodzą i się wąchają. Karl, lat 5 Miłość? To chyba wtedy jak się z kimś wychodzi na frytki i oddaje mu się większość swoich i się wcale nie chce Ŝeby teŜ ci swoje oddał. Chrissy, lat 6 Z miłości moŜna się uśmiechnąć nawet jak się jest bardzo zmęczonym. Terri, lat 4 Miłość to wtedy, jak mamusia robi dla tatusia kawę i bierze łyczka zanim mu ją da Ŝeby, sprawdzić czy dobrze smakuje. Danny, lat 7 Miłość to to coś, co jest w pokoju podczas świąt BoŜego Narodzenia jeśli na chwilę przestanie się myśleć o prezentach i posłucha. Bobby, lat 7 To musi być miłość jeśli powiesz chłopakowi, Ŝe podoba Ci się jego koszula, a on potem nosi ją codziennie. Noelle, lat 7 Miłość to wtedy, jak mamusia daje tatusiowi najlepszy kawałek kurczaka. Elaine, lat 5 Miłość jest wtedy, kiedy siedzisz z kimś komu jest smutno pomgasz mu płakać i wcale nie masz ochoty wyjść się pobawić. Leo, lat 5 Adam i Ewa tworzyli idealną parę: - On nie musiał wysłuchiwać, za kogo ona mogła wyjść za mąż. - Ona nie musiała wysłuchiwać jak gotowała jego matka. Bóg mówi do Adama: - Adam daj żebro! - Nie dam! - No Adam daaaj!!! - Nie dam! - No proszę Adam daj!! - Nie dam, mam jakieś złe przeczucie. Ksiądz podczas mszy w kościele: -Małżeństwo to tak jakby dwa okręty spotkały się w porcie. Jeden mężczyzna odzywa się szeptem do kolegi: - To ja chyba trafiłem na okręt wojenny. Pewne małżeństwo ma „ciche dni”. Wieczorem mąż pisze do żony: „Kochanie, obudź mnie o piątej”. Nazajutrz mąż budzi się o siódmej i spostrzega na stole kartkę: „Kochanie wstawaj, już piąta!” z Internetu MAŁŻEŃSKIE LOGO Małżeństwo jest mostem, który trzeba codziennie na nowo budować najlepiej z obydwu stron naraz. Dobra Nowina - czasopismo Parafii p. w. Podwyższenia Krzyża Świętego w Hajnówce. http://www.mm.pl/~gazetka/ e-mail: [email protected] Adres parafii: Hajnówka, ul Ks. Ściegiennego 7, tel. 085 682 22 50, http://www.hajnowka-fara.drohiczyn.opoka.org.pl Konto parafii: PKO BP Oddz. H-ka 54 1020 1332 0000 10 1102 0184 2756 Ulrich Beer