Nr 0
Transkrypt
Nr 0
nr 0 / sierpieñ 2000 DWUMIESIÊCZNIK DLA INSTRUKTORÓW Z W I ¥ Z K U HARCERST WA P O L S K I E G O w y d a j e RUCH CA£YM ¯YCIEM Spotkajmy siê w Internecie: WWW.CALYMZYCIEM.ORG.PL W NUMERZE: Dlaczego Ruch Ca³ym ¯yciem?.................... 2 O dawaniu, które tak naprawdê jest braniem .............................................. 3 Ile skautingu w harcerstwie? ................... 4-5 System zastêpowy na obozie ...................... 6 Dole i niedole szefa kszta³cenia ................. 7 Prenumerata ............................................. 7 Zapraszamy na Zlocie ................................ 8 Przeczytaj to! ............................................ 8 Harcerskie poradnictwo.............................. 8 Zaczynamy! Sk³adamy Ci gor¹ce gratulacje! Skoro czytasz te s³owa, to znaczy, ¿e jeste jednym z pierwszych czytelników nowej gazety harcerskiej dwumiesiêcznika W instruktorskim krêgu. Nazwa z pewnoci¹ powie wielu osobom bardzo du¿o. Z jednej strony chcemy kontynuowaæ liniê miesiêcznika W krêgu, choæ pod innym szyldem. Z drugiej za ma to byæ gazeta nie tylko instruktorów harcerskich komend, ale wszystkich instruktorów ZHP, których interesuje, co siê w Zwi¹zku dzieje, i którym zale¿y na tym, jaki ten Zwi¹zek bêdzie w przysz³oci. W instruktorskim krêgu adresujemy do dru¿ynowych, szczepowych, przewodnicz¹cych krêgów instruktorskich, namiestników, kwatermistrzów, hufcowych, cz³onków komisji stopni instruktorskich, komisji rewizyjnych, s¹dów harcerskich i innych zespo³ów instruktorskich... W instruktorskim krêgu bêdzie dwumiesiêcznikiem o objêtoci 16 stron (mamy nadziejê, ¿e z czasem zwiêkszymy objêtoæ!). Ten, zerowy numer, traktuj jako promocyjny (có¿ za modne s³owo). Aby zapewniæ sobie sta³e otrzymywanie nastêpnych zamów prenumeratê (szczegó³y na str. 7). Cena dwóch z³otych za egzemplarz, a wiêc dwunastu z³otych rocznie, nie jest chyba wygórowana? W bie¿¹cym numerze prezentujemy próbkê tego, co chcemy pokazaæ artyku³y na ró¿ny temat, dla ró¿nych osób i w ró¿nym stylu. Ale to dopiero pocz¹tek, z ka¿dym numerem bêdzie coraz lepiej! Obiecujemy! Czuwaj! redakcja 2 W instruktorskim krêgu Dlaczego Ruch Ca³ym ¯yciem? Kiedy zak³adalimy Ruch Ca³ym ¯yciem, wielu ludzi pyta³o nas: po co to robimy? co takiego zdarzy³o siê w harcerstwie, czy choæby w naszym harcerskim ¿yciu, ¿e postanowilimy my, instruktorki i instruktorzy z ró¿nych hufców i chor¹gwi ZHP dzia³aæ razem? Tak naprawdê, nie ma jednoznacznej odpowiedzi na te pytania! Bo i motywy ró¿nych ludzi tworz¹cych RC¯ by³y odmienne. Dla jednych Ruch Ca³ym ¯yciem mia³ byæ miejscem zadumy nad stanem obecnym Zwi¹zku Harcerstwa Polskiego, forum dyskusji o przysz³oci naszej organizacji; dla innych polem s³u¿by na rzecz podnoszenia poziomu wyszkolenia instruktorek i instruktorów ZHP; jeszcze inni widzieli w nim szansê prowadzenia nieskrêpowanej wymiany dowiadczeñ instruktorskich... Tym, co nas wszystkich po³¹czy³o, by³a wiara w harcerstwo i chêæ oddania mu tego, co w nas najlepsze. Pragnêlimy przenieæ do harcerstwa to, czego nauczylimy siê poza nim, zaadaptowaæ nowoczesne rozwi¹zania programowometodyczne i kszta³ceniowe, zarz¹dzania organizacj¹, pozyskiwania funduszy, kreowania wizerunku itp. Jednoczenie chcielimy w naszym codziennym ¿yciu prywatnym i zawodowym krzewiæ idea³y harcerstwa zawarte w Prawie i Przyrzeczeniu. Dzisiaj Ruch Ca³ym ¯yciem jest tym wszystkim po trosze i to moim zdaniem jest jego si³¹ i wartoci¹ najwiêksz¹! Niezmiernie intryguj¹ca dla wielu jest nazwa, jak¹ nadalimy naszemu ruchowi CA£YM ¯YCIEM! Dziwi¹ siê: sk¹d ten pomys³? A to po prostu jest tak, ¿e ta nazwa w pe³ni odzwierciedla nasze pojmowanie harcerstwa, jako ruchu ludzi oddanych idei s³u¿by, braterstwa i sta³ej pracy nad sob¹ oraz naszej roli w ZHP. CA£YM ¯YCIEM to zawsze i wszêdzie w domu i na obozie, w pracy, i w szkole, na zbiórce, i w autobusie. Wszêdzie tam chcemy byæ harcerkami i harcerzami. Dla nas Prawo Harcerskie ma 10 punktów i ka¿dy z nich jest równie wa¿ny i niezmienny! Bardzo d³ugo szukalimy pomys³u na logo Ruchu. Chcielimy symbolu, który w prosty i czytelny sposób bêdzie opisywa³ to, w co wierzymy i czemu chcemy w Ruchu Ca³ym ¯yciem s³u¿yæ. Zdecydowalimy siê na znak skautowego pozdrowienia: trzy palce wyra¿aj¹ce trójjedniê skautowego i harcerskiego idea³u Bóg, Ojczyzna i blini, trójdzieln¹ budowê harcerskiego Przyrzeczenia czy trójwyrazowe has³o Filomatów i Filaretów opisane na harcerskiej lilijce. Do tych wszystkich symboli chcemy nawi¹zywaæ przyjmuj¹c za totem trzy palce w skautowym salucie. Ruch Ca³ym ¯yciem jest ruchem instruktorek i instruktorów poszukuj¹cych z³otego rodka pomiê- dzy tradycj¹ a nowoczesnoci¹. Zdajemy sobie sprawê, ¿e bez nowoczesnych rozwi¹zañ nie bêdziemy mogli sprostaæ czekaj¹cym nas wyzwaniom wiata. Jest jednak dla nas równie oczywiste, ¿e bez zachowania tradycyjnych idea³ów harcerstwo nie przetrwa w ogóle! W³anie dlatego jestemy stra¿nicy przesz³oci w s³u¿bie przysz³oci! My wszyscy, instruktorki i instruktorzy Zwi¹zku Harcerstwa Polskiego, jestemy odpowiedzialni za przysz³oæ naszej organizacji. Tylko wspólne, celowe dzia³anie mo¿e przynieæ sukces. Dlatego zapraszamy do Ruchu Ca³ym ¯yciem tych, dla których harcerstwo jest filozofi¹ ¿ycia w zgodzie z Prawem i Przyrzeczeniem Harcerskim. Zapraszamy do wspó³pracy dla dobra Zwi¹zku Harcerstwa Polskiego. Czuwajcie Ca³ym ¯yciem! Przewodnicz¹cy Ruchu Ca³ym ¯yciem hm. Robert St. Bokacki WarszawaGniezno, sierpieñ 2000 r. 3 nr 0 sierpieñ 2000 PWD. BARBARA SMO£A O DAWANIU, KTÓRE TAK NAPRAWDÊ JEST BRANIEM Skauting (...) podobny do mi³osierdzia, przynosi korzyæ tak temu, co daje, jak i bior¹cemu. R. Baden-Powell Powierzonej przez Zwi¹zek Harcerstwa Polskiego s³u¿by nie opuszczê samowolnie. Osiem lat licealno-studenckich oddziela nastolatkê wypowiadaj¹c¹ owe najwa¿niejsze w tamtej chwili s³owa od dzisiejszej niemal dojrza³ej kobiety, jednoczenie wie¿o upieczonej magistrantki oraz pe³nej idealizmu i wiary w swoje powo³anie nauczycielki (od wrzenia!). Chocia¿ pod wieloma wzglêdami osobowoci te mocno siê ró¿ni¹, do s³ów Zobowi¹zania Instruktorskiego podchodzê wci¹¿ tak samo powa¿nie; m³odzieñcz¹ ¿arliwoæ tej pierwszej rekompensuje wiadoma odpowiedzialnoæ tej drugiej. I mimo, ¿e po³owa z tych omiu lat z ró¿nych powodów nie by³a wcale harcersko-instruktorska, to ostatnie cztery, spêdzone w Krakowskim Harcerskim Krêgu Akademickim Diablak oraz w Hufcu Kraków-Podgórze, spowodowa³y, ¿e z prawdziw¹ dum¹ powtarzam sobie s³owa potwierdzenia: Jeste pe³noprawn¹ instruktork¹ Zwi¹zku Harcerstwa Polskiego. Któ¿ to jest instruktor? Wódz plemienia, przodownik pracy, kapitan statku zwanego jednostka organizacyjna, animator dzia³añ grupy, wychowawca, nauczyciel i guru w jednym, szef dru¿yny, wzorzec osobowy, bohater dla nieletnich, przyk³ad do naladowania? Po trosze tak i takie w³anie ju¿ to intuicyjne, ju¿ to podwiadome treci przychodzi³y mi do g³owy, kiedy w wieku lat szesnastu przyznano mi stopieñ przewodniczki. Czy¿ nie by³o to jedno z najwiêkszych wyró¿nieñ, jakie mnie w ¿yciu spotka³y? To przecie¿ tak, jakbym us³ysza³a: jeste KIM, skoro mo¿esz byæ przewodnikiem dla innych, czyli przewodziæ im jako przywódca, czyli prowadziæ ich jak¹ znan¹ tobie, a nie znan¹ im (przynajmniej na pocz¹tku) drog¹, czyli tak¿e przewodziæ na zasadzie pr¹du dobroczynne treci, zasilaæ kogo swoj¹ energi¹!! Ty podlotek borykaj¹cy siê ze swoim dorastaniem, ju¿ nie g¹sienica, a jeszcze nie motyl, ty naprawdê MO¯ESZ! To ogromne dowartociowanie m³odego cz³owieka, o ile istotnie idzie za nim jego powa¿ne traktowanie i celowe nak³adanie odpowiedzialnych zadañ. Dalsze stopnie instruktorskie zawieraj¹ce w swojej nazwie rdzeñ mistrz tak¿e dodaj¹ pewnoci siebie. Mistrz kiedy obowi¹zkowo mia³ siw¹ brodê i spory garb dowiadczenia harcerstwo powoduje, ¿e (pod)harcMISTRZEM mo¿e byæ ju¿ osoba zaledwie æwieræwieczna, w siwym owszem, mundurze i z plecakiem zamiast garbu... Przy czym zawartoæ jej plecaka mo¿e naprawdê zaimponowaæ! Co niosê ja w swoim plecaku? Co da³o i daje mi bycie instruktork¹ ZHP, z czego zdajê sobie sprawê tu i teraz? Na pewno szalenie powa¿ne traktowanie idea³ów harcerskich, wiadomoæ, ¿e przede wszystkim S³u¿ba (bo przecie¿ Ksi¹¿eczka S³u¿bowa Instruktorska, a w niej miejsce na rejestrowanie pe³nionych funkcji, czyli w³anie s³u¿by, bo w dalszym ci¹gu supe³ek na jednym z rogów chusty, bo obowi¹zki instruktora w mojej ksi¹¿eczce wyliczone na str. 25...); przede wszystkim Braterstwo (bo Bratnie S³owo sobie dajem..., a na s³owie harcerza polegaj jak na Zawiszy, bo harcerz w ka¿dym widzi bliniego, a za brata uwa¿a ka¿dego innego harcerza.); przede wszystkim Samodoskonalenie (bo chêæ samorealizacji w najlepszy mo¿liwy sposób, bo w ksi¹¿eczce miejsce na stopnie i sprawnoci, ukoñczone kursy i obozy, bo wymagaj¹ce kompetencji prawa instruktora do aktywnoci, do programowania pracy Zwi¹zku, do oceny, do zas³u¿onych pochwa³ i nagród; bo ci¹g³a pokusa, by wiedzieæ wiêcej, ni¿ siê wie, umieæ wiêcej, ni¿ siê umie...). Odk¹d jestem dru¿ynow¹ (a wiêc instruktork¹ pe³ni¹c¹ podstawow¹ funkcjê), czujê tak¿e, i¿ wzros³a u mnie motywacja do przestrzegania Prawa Harcerskiego: maj¹c wiadomoæ bycia owym exemplum ze staro¿ytnej maksymy Verba docent, exempla trahunt (S³owa ucz¹, przyk³ady poci¹gaj¹), chcê dorównaæ wyobra¿eniom moich podopiecznych i sprostaæ ich oczekiwaniom co do mojej osoby. Nie mogê wiêc nie podnosiæ siê po upadkach; wiêcej, nie mogê tych samych upadków powtarzaæ od czegó¿ mam kompas, jak nie od tego, ¿eby nie zb³¹dziæ? Na pewne rzeczy po prostu nie mogê sobie pozwoliæ i paradoksalnie w³anie to daje mi wolnoæ, na przyk³ad od na³ogów. Mo¿e póniej ni¿ przeciêtnie zosta³am dru¿ynow¹ (ju¿ na studiach), ale charakter formuje mi siê przez ca³y czas i dochodzenie do mistrzostwa ci¹gle jest dla mnie cennym wyzwaniem! No i nigdy nie zapomnê uskrzydlaj¹cego wzruszenia, kiedy podczas kominka zapocz¹tkowuj¹cego rozwa¿ania nad bohaterk¹ dru¿yny, druhenki maj¹c za zadanie narysowaæ w sposób symboliczny zestaw cech, jakie chcia³yby widzieæ u swojego idea³u, narysowa³y moj¹ podobiznê... Ponadto, jako harcerska wychowawczyni, czêsto mam okazjê prze¿ywaæ owe najcudniejsze uczucia na Ziemi trzymaæ w d³oni dzieciêc¹ r¹czkê darz¹c¹ mnie pe³ni¹ zaufania, czuæ siê przez m³odych ludzi akceptowan¹ i potrzebn¹, mieæ badenpowellowsk¹ wiadomoæ uszczêliwiania! To naprawdê mnie bierze! Sta³y kontakt z wychowywanymi, z których ka¿dy jest cudowny na swój sposób, ci¹gle uczy mnie szacunku wobec innych, wobec ich pomys³ów; uczy mnie bycia razem ze wszystkimi spotykanymi istotami. Nie jest równie¿ bagatelk¹ fakt, ¿e jestem zaledwie tegoroczn¹ absolwentk¹ Akademii Pedagogicznej, a mam ju¿ ca³kiem niez³e CV! Z czystym sumieniem mogê sobie doñ wpisaæ posiadanie dowiadczenia w pracy z ludmi, umiejêtnoci organizacyjne czy gotowoci do rozwi¹zywania problemów w twórczy sposób i co wiêcej: mogê to potwierdziæ przytoczeniem konkretnych funkcji, konkretnych imprez, s³owem: konkretnych osi¹gniêæ! A tak¿e bardzo konkretnych kompetencji uzyskanych na przyk³ad podczas profesjonalnych kursów dla instruktorów na G³odówce czy te¿ w Perkozie. Czy chcia³oby mi siê na nie jechaæ albo czy chcia³oby mi siê tyle czytaæ, poszukiwaæ, wymylaæ ci¹gle nowe rzeczy, gdyby nie instruktorski przymus robienia dla, przygotowywania zbiórek i zajêæ? A ile¿ dziêki temu w³anie kursowaniu czy dokszta³caniu siê na w³asn¹ rêkê zrobi³am dobrego dla siebie to tylko ja sama wiem. Metoda harcerska odnosi siê tak¿e do mnie instruktorki, siebie tak¿e wychowujê, pamiêtam o tym! Nie od rzeczy by³oby tu wspomnieæ, ¿e dziêki pracy instruktorskiej (a w³aciwie dziêki wyjazdom), prawie wyleczy³am siê ze swojej, wcale niema³ej, arachnofobii! Kiedy ma siê do wyboru: albo z³apanie i wyniesienie paj¹ka z namiotu lekko rozhisteryzowanych harcerek, albo spanie w swoim namiocie we dwa zastêpy plus kadra, to có¿ pozostaje, jak nie wychowawcze (Widzicie, ja siê nie bojê!) oraz ekologiczne (¿eby stworzonko ¿ywe i ze wszystkimi nogami wróci³o na ³ono natury) pozbycie siê irracjonalnych lêków?... Ale nie tylko mam z kim powracaæ do pierwotnych zwi¹zków z przyrod¹; mam te¿ dla kogo poznawaæ i wykorzystywaæ najnowsze zdobycze techniki. To na potrzeby harcerstwa zaznajomi³am siê bli¿ej z komputerem i Internetem, posiad³am tajniki obs³ugi wielu programów, potrafiê porozumieæ siê z informatykami i nie wyjæ na blondynkê, kiedy mowa o kompilatorach optymalizuj¹cych... Wyliczam i wyliczam, i mog³abym tak jeszcze d³ugo, ale kiedy zastanawiam siê nad najwiêksz¹ korzyci¹, jak¹ da³o mi bycie instruktork¹, to wydaje mi siê, ¿e t¹ naprawdê najolbrzymiejsz¹ s¹ LUDZIE. Tyle kole¿eñstwa, znajomoci i przyjani, tyle nocnych Polaków rozmów, tyle wspólnych prze¿yæ i osi¹gniêæ i ci¹g³y g³ód nastêpnych, mo¿liwych do prze¿ycia tylko na harcerskim szlaku!! Mylê, ¿e jeli spotkam kiedykolwiek gdziekolwiek Baden-Powella i Ma³kowskich, to mocno ich ucisnê. Zas³u¿yli sobie! pwd. Barbara Smo³a Hufiec Kraków-Podgórze KHKA Diablak 4 W instruktorskim krêgu PHM. PAULA £APUÆ ILE SKAUTINGU W HARCERSTWIE? Jak bardzo harcerstwo powinno byæ kojarzone ze skautingiem? Ile skautowych elementów chcielibymy przyj¹æ? Jednym s³owem ile skautingu powinno byæ w harcerstwie? Czêsto zadajemy sobie takie pytania i udzielamy na nie bardzo ró¿nych odpowiedzi. Ile skautingu? Odpowiadam: 100 procent oczywicie! Ju¿ s³yszê te oburzone g³osy. Co?!! Jakie 100 procent?! Przecie¿ my jestemy sto razy lepsi od skautów, nigdy nie chcielibymy byæ tacy jak oni. Oni pij¹ i pal¹, nie umiej¹ budowaæ pionierki i nie wiedz¹, co to jest tradycja, obrzêdy. Poza tym nie s³yszeli nigdy o dyscyplinie, zawsze chodz¹ stadem, bez ¿adnego porz¹dku. A na dodatek w mundurze szoruj¹ garnki. Harcerstwo to co zupe³nie innego. Czy aby na pewno? Harcerstwo jest po prostu skautingiem. Ca³a idea skautowych organizacji wiatowych polega na tym, ¿e ³¹cz¹ one organizacje narodowe, z których ka¿da ma w³asn¹ specyfikê. Mylê, ¿e niemieccy Pfadfindersi, czescy Junacy, czy s³oweñscy Tabornicy s¹ tak samo jak polscy harcerze dumni ze swojej nazwy i uwa¿aj¹ siê za wyj¹tkowych w skautingu. I s³usznie robi¹. Ka¿da organizacja narodowa jest jedyna w swoim rodzaju. £¹czy nas wszystkich idea, prawo, korzenie, metoda, a tak¿e wspólny cel wychowanie. Takie wychowanie m³odych ludzi, aby osi¹gnêli pe³niê rozwoju we wszystkich dziedzinach, aby stali siê odpowiedzialnymi obywatelami wiata, a przede wszystkim swojego kraju. Aby ten cel zrealizowaæ, ka¿da organizacja skautowa dobiera odpowiednie metody dzia³ania. To w³anie dziêki specyfice poszczególnych organizacji ruch skautowy mo¿e dotrzeæ do dziewcz¹t i ch³opców na ca³ym wiecie. Si³¹ skautingu jest ró¿norodnoæ i odpowiadanie na potrzeby m³odych ludzi w danym spo³eczeñstwie. Oczywicie, rozumiem sk¹d bior¹ siê te stereotypowe wyobra¿enia na temat skautów z prostych obserwacji tych organizacji, które s¹ nam najbli¿sze kulturowo i geograficznie Europy Zachodniej. Przy krótkim i powierzchownym kontakcie rzeczywicie dostrzegamy u skautów rzeczy nie do pomylenia w dru¿ynie harcerskiej. Mylê, ¿e jest pewien zestaw zachowañ, których wiêkszoæ instruktorów nie chcia³aby kopiowaæ w naszych dru¿ynach. S¹ to dziedziny bardzo wa¿ne dla to¿samoci harcerstwa, cechy w jakim sensie wyró¿niaj¹ce je i nadaj¹ce mu charakter. Bez nich trudno wyobraziæ sobie dru¿ynê harcersk¹, a dru¿yny skautowe zachodnioeuropejskie (z nimi bêdê porównywaæ harcerstwo z podanych wczeniej wzglêdów) s¹ przy kontaktach z nami czêsto zdziwione tymi cechami. Chyba wiêkszoæ instruktorów zgodzi siê, ¿e w kilku poni¿szych punktach lepsze jest mniej skautingu. Przede wszystkim s¹ to wszystkie zachowania zwi¹zane z tradycj¹ harcersk¹ w ogóle oraz tradycjami dru¿yny. Dla nas historia harcerstwa, dzia³alnoæ Szarych Szeregów, ¿yciorysy wybitnych postaci harcerskich to rzeczy bardzo wa¿ne, czêsto wspominane, wykorzystywane w pracy z dru¿yn¹. Podobnie jest z szacunkiem do munduru. To nie tylko zaznaczenie przynale¿noci do organizacji. Mundur to wartoæ sama w sobie. By³ zakazany, za jego posiadanie mo¿na by³o zgin¹æ. Mo¿liwoæ zak³adania go to zaszczyt. Na mundurze nosimy krzy¿ harcerski, który czêsto by³ jedyn¹ i najcenniejsz¹ rzecz¹ wyniesion¹ ze zgliszcz wojny. W skautingu mundur nie ma takiej historii. Brakuje równie¿ czêsto tradycji dru¿yny, przywi¹zania do koloru chusty, do nazwy i obrzêdów, a co za tym idzie wartoci, które ze sob¹ nios¹. No i skauci nie maj¹ ognisk obrzêdowych, które dla wielu by³y i s¹ esencj¹ harcerstwa. Kolejn¹ rzecz¹ nierozerwalnie zwi¹zan¹ z harcerstwem jest zawarty w Prawie Harcerskim obowi¹zek abstynencji. To, ¿e nie palimy i nie pijemy jest jednym z najczêstszych skojarzeñ zwi¹zanych z harcerstwem. Zmiana tego na pozwolenie doros³ym harcerzom na picie i palenie, tak jak to ma miejsce w skautingu, by³aby nie do pomylenia. Nastêpn¹ spraw¹, któr¹ cenimy w harcerstwie, a której brak irytuje nas w skautingu jest dyscyplina, zarówno ta wewnêtrzna, jak i zewnêtrzna karnoæ, szybkoæ dzia³ania. Skauci nie s¹ w stanie zrozumieæ naszej musztry, chodzenia w szyku, porz¹dku. Ani tego, ¿e stawiamy na wyrobienie w harcerzach gotowoci do dzia³a- nia, potrzeby ³adu, zdyscyplinowania. Nas natomiast denerwuje ich rozlaz³oæ, brak organizacji, porz¹dnego umundurowania. W tych dziedzinach stanowczo odmawiamy skautowienia. Znacznie jednak ciekawsze jest spojrzenie na skauting zachodnioeuropejski jako na ród³o cennych dowiadczeñ. Polska bêdzie, a ja zaryzykowa³abym twierdzenie, ¿e ju¿ w pewnej mierze jest, krajem bardzo podobnym do Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii. Tam lata dowiadczeñ pozwoli³y pokonaæ czêæ trudnoci, które nas czekaj¹ w realiach gospodarki rynkowej, samorz¹dowej. Równie¿ zupe³nie inna przesz³oæ pozwoli³a tamtym organizacjom na unikniêcie pewnych wypaczeñ w metodzie skautowej. Przyjrzyjmy siê takim dziedzinom, w których mo¿emy siê wiele od skautów nauczyæ. Na pierwszy plan wysuwa siê wed³ug mnie samodzielnoæ zastêpów. U nas to czêsto fikcja. To jest w³anie rzecz zniszczona przez komunizm zastêp stawia na rozwój jednostki, a nie mas. Zastêpy skautowe odznaczaj¹ siê du¿¹ samodzielnoci¹. Maj¹ swoje programy roczne, a czêæ obozu up³ywa im na zaplanowanej s³u¿bie. Na obozie zastêp najczêciej jest samowystarczalny sam sobie gotuje, decyduje co przyrz¹dzi; nie ma wspólnych kuchni, kucharek itp. Przez takie dzia³anie zastêpów ka¿dy skaut jest w³¹czony do tworzenia programu, a tak¿e jest aktywnym uczestnikiem. Nawet jeli ka¿dy zastêp odkrywa co, co inni robili ju¿ dawno, to jest to odkrycie zrobione samodzielnie przez cz³onków tego w³anie zastêpu. Podobnie jest z decyzjami, nawet bardzo prostymi, np. co robiæ ze mieciami na obozie. Zastêpy same planuj¹ i same decyduj¹. Obóz jest nieodzownym elementem posumowania pracy rocznej. Nie do pomylenia jest dru¿yna, która nie organizuje obozu. Du¿e zaanga¿owanie cz³onków zastêpów pomaga w zachêceniu skautów do uczestnictwa w nim. Co wiêcej za³o¿eniem obozów jest nauczenie wszystkich jego uczestników przynajmniej jednej nowej rzeczy. Nie musi to byæ rzecz bardzo praktyczna, np. na jednym z francuskich obozów dziewczyny uczy³y siê sztuczek 5 nr 0 sierpieñ 2000 cyrkowych, jednak to wiele daje. Nasze obozy czêsto s¹ nudne dla harcerza uczestnicz¹cego w nim po raz trzeci ci¹gle ta sama terenka i samarytanka. Nowe, konkretne umiejêtnoci motywuj¹, zachêcaj¹ do dalszej pracy. Ich opanowanie wymaga najczêciej wysi³ku, systematycznoci, a dodatkowo dodaje pewnoci siebie. Równie¿ oferta dotycz¹ca tradycyjnych zajêæ skautowych jest na wysokim poziomie. Ju¿ samo to, ¿e ka¿dy zastêp sam musi budowaæ kuchniê, codziennie gotowaæ na ogniu podnosi zaradnoæ ka¿dego skauta. Mitem jest te¿ nieznajomoæ zasad budowy pionierki. Wiele skautowych urz¹dzeñ obozowych mog³oby nas zadziwiæ. Skautów z kolei zadziwia nasz sposób budowania za pomoc¹ gwodzi, a nie sznurka uwa¿aj¹ to za ma³o skautowe, niezgodne z puszczañskim duchem. Stanowczo lepsze wydaje siê te¿ przygotowanie instruktorów skautowych do sprawowania funkcji. Jeli zrobimy ma³y test i zapytamy reprezentatywn¹ próbê instruktorów harcerskich o cechy i elementy metody harcerskiej, to czêsto spotkamy siê z milczeniem (szczêcie, jeli jeszcze z zak³opotanym milczeniem, gdy¿ wielu instruktorów nie dostrzega tu problemu). Inaczej jest w skautingu. Tam wiêkszoæ instruktorów wie, na czym polega metoda skautowa. Istnieje te¿ wiêksza wiadomoæ celów skautingu. Instruktorzy zdaj¹ sobie sprawê z wychowawczego celu dzia³ania. Ciekawe, czy to znaczy, ¿e ich kursy i szkolenia instruktorskie s¹ bardziej efektywne? W ogóle zawansowana jest praca programowa. W ich dru¿ynach wykorzystuje siê programy przygotowane centralnie i opracowane w chor¹gwiach i hufcach. W harcerstwie czêsto utykaj¹ na poziomie chor¹gwi lub hufca, a ich promocja nie jest wielka. Wiêksza jest te¿ dostêpnoæ materia³ów. Je¿eli dru¿ynowy zuchowy nie musi wykonaæ 20 ksi¹¿eczek próby, czy kilkunastu masek w³asnorêcznie, tylko mo¿e je kupiæ, to jest to sposób na znakomite usprawnienie organizacji pracy i oszczêdnoæ czasu. Materia³y s¹ ³adne, atrakcyjne to zachêca dzieci i mniej zdolnych plastycznie instruktorów. Jeszcze jedn¹ niezwykle istotn¹ rzecz¹ jest umiejêtnoæ promowania skautingu w spo³eczeñstwie, wspó³praca ze rodowiskiem lokalnym, a zw³aszcza z rodzicami. To wszystko do tej pory by³o dla nas ma³o wa¿ne dotacje dostawa³o siê z klucza, a nie ze wzglêdu na dotychczasowe osi¹- gniêcia i konkretne plany. Teraz musimy nauczyæ siê pisaæ wnioski o pieni¹dze na nasz¹ dzia³alnoæ, szukaæ sponsorów. Jedn¹ z dróg na poprawê wizerunku harcerstwa, jak pokazuj¹ dowiadczenia skautowe, jest wspó³praca z rodzicami harcerzy. Rodzice s¹ u nas zapraszani na spotkania dru¿yny kilka razy w ci¹gu roku, ale traktuje siê ich jak widzów z zewn¹trz. W skautingu rodzice sa aktywnie zaanga¿owani w dzia³alnoæ dru¿yn, silnie je wspieraj¹. Co wiêcej, rozumiej¹ ideê i cel skautingu, czego nie wymaga siê od rodziców harcerzy. Czêsto pomagaj¹ dru¿ynowym wykorzystuj¹c swoje umiejêtnoci i znajomoci. Na wysokim poziomie stoi w skautingu wychowanie duchowe i religijne. U nas, pomimo zapisu w statucie, ma³o kto o tym myli. Jak czêsto spotykalicie kapliczki, czy miejsca skupienia na obozach? W skautingu wystêpuj¹ nawet przy podobozach. A czy s³yszelicie o zabieraniu kapelana na obóz dru¿yny, czy szczepu przez harcerzy? To jest praktykowane na obozach skautowych. Godna podziwu jest równie¿ otwartoæ skautów. Dzia³aj¹c od lat w du¿ych organizacjach (WOSM i WAGGGS) maj¹ oni du¿o wiêcej dowiadczeñ i wiedz¹, ¿e ró¿nice s¹ potrzebne. Czuj¹ siê wielk¹ rodzin¹ skautow¹. Nawet jeli zwyczaje innych s¹ zupe³nie odmienne od ich, potrafi¹ to zaakceptowaæ, a nie traktowaæ tych innych jako gorszych. £¹czy siê to chyba trochê z postaw¹ pokory, której nam w harcerstwie nieco brakuje. Wcale nie jest powiedziane, ¿e inni nie s¹ dobrymi skautami, choæ dzia³aj¹ w zupe³nie odmienny sposób. Bardzo ciekawe s¹ przyk³ady wspó³pracy dru¿yn zachodnich z dru¿ynami z tzw. trzeciego wiata, g³ównie z Afryki. Wa¿ne jest, ¿e jest to wspó³praca, nie dzia³alnoæ charytatywna. Co wiêcej odbywa siê na wszystkich poziomach wiekowych. Dla najm³odszych s¹ to kontakty listowne, wzajemne poznawanie kultur. Starsi skauci planuj¹ wspólne przedsiêwziêcia. S¹ to np. budowanie szkó³ w Afryce, prowadzenie kursów wszelkich umiejêtnoci. W zamian europejscy skauci poznaj¹ zupe³nie inn¹ kulturê, zwyczaje, zwiedzaj¹ obce kraje. Nie ma daj¹cych i obdarowanych korzystaj¹ wszyscy. Nie twierdzê, ¿e powinnimy ruszyæ do Afryki, ale dobrze jest siê przypatrzeæ wspó³pracy ró¿nych organizacji skautowych. Wiele mo¿na naladowaæ i w naszych kontaktach z innymi organizacjami skautowymi. Jest wiele cech harcerstwa, których nie chcemy straciæ upodabniaj¹c siê do dru¿yn skautowych z Europy Zachodniej. Stanowi¹ one czêsto o naszej wyj¹tkowoci, s¹ naszym powodem do dumy. Jednak wa¿ne jest, abymy umieli spojrzeæ na to, co inni skauci proponuj¹, z nale¿yt¹ uwag¹ i szacunkiem. Wykorzystajmy to, co najlepsze w ich organizacjach. Oczywicie wiêkszoæ z wymienionych cech harcerstwa i skautingu jest bardzo uogólnionych i potraktowanych jednostronnie, np. wiadomo, ¿e pomimo szacunku do munduru nasi harcerze czêsto wstydz¹ siê w nim chodziæ, czy z drugiej strony zbyt du¿a iloæ materia³ów programowych zuba¿a wyobraniê i kreatywnoæ. Aby naprawdê pokazaæ szczegó³owo to, co dobrego i jak mo¿emy przej¹æ ze skautingu, ka¿da z poruszonych kwestii wymaga³aby co najmniej osobnego artyku³u. Warto jednak z otwartym umys³em ci¹gle doszukiwaæ siê rzeczy, których mo¿emy siê nauczyæ. To w sumie niewielka ró¿nica, czy ciê¿arówkê pakuj¹ skauci, pozornie bez³adnie i w ba³aganie, czy karnie poruszaj¹cy siê harcerze pod okiem pokrzykuj¹cego kierownika. Istotne jest, ¿e ciê¿arówka jest zapakowana w mniej wiêcej podobnym czasie i tak samo dobrze. Jeli osi¹gamy nasz cel to super. Dowiadczenie innych organizacji mo¿e nam w tym pomóc. phm. Paula £apuæ Hufiec Warszawa Mokotów 6 W instruktorskim krêgu HM. KAMILA BOKACKA SYSTEM ZASTÊPOWY NA OBOZIE W czasie krótkiego, letniego miesi¹ca obóz jest dla dziewcz¹t ca³ym ich wiatem, oddzielonym od tamtego z dni zimowych szumi¹cych nurtem rzeki, cian¹ boru lub górskim grzbietem. Harcerki w s³u¿bie, 1937 W³anie z takich powodów obóz jest naturalnym miejscem, gdzie system zastêpowy mo¿e i powinien byæ realizowany w sposób pe³ny. Wieloæ sytuacji wychowawczych, jakie stwarza ¿ycie na obozie, sama w sobie jest wa¿nym narzêdziem wychowania harcerskiego. Na to dodatkowo nak³ada siê samodzielnoæ zastêpów. System zastêpowy polega na tym, ¿e dru¿yna dzia³a zastêpami, rada dru¿yny kieruje dzia³aniami dru¿yny, a zastêp zastêpowych zajmuje siê kszta³ceniem zastêpowych. Ka¿dy w tym systemie ma okrelon¹ rolê. Zastanówmy siê, jak system zastêpowy mo¿e i powinien funkcjonowaæ podczas obozu. Zacznijmy od przygotowañ, czyli od tego, co przed obozem. Ca³a dru¿yna: zarówno zastêpy, jak rada dru¿yny i zastêp zastêpowych maj¹ znacz¹cy wp³yw na kszta³t obozu. Przygotowania przedobozowe skupiaj¹ siê zasadniczo na dwóch sferach: programowej i organizacyjnej. A zatem zastêpowi na zbiorkach rady dru¿yny (po konsultacjach w zastêpach) mog¹ ustalaæ m.in. takie sprawy, jak: m okrelenie celów obozu, koncepcji obozu, pomys³y na obrzêdowoæ, propozycje zajêæ i zadañ dla dru¿yny i zastêpów, zasady wspó³zawodnictwa, wybór nazwy obozu, wygl¹d pionierki w ca³ym obozie, m zapisy regulaminów obozowych i s³u¿b (wartowniczej, kuchennej...), przegl¹d sprzêtu, przeprowadzenie akcji zarobkowej). Ca³oæ oczywicie koordynuje dru¿ynowy. Te wszystkie dzia³ania kszta³tuj¹ w zastêpowych odpowiedzialnoæ budowan¹ na tym, ¿e zastêpowi wiedz¹, po co jest obóz, maj¹ wiadomoæ realizacji celów i kontynuacji podjêtych przez ich zastêpy zadañ. Obóz jest miejscem realizacji opracowanych wczeniej planów, które tak jak i w ci¹gu roku harcerskiego oparte byæ powinny na pracy zastêpów. Podczas obozu funkcjonowaæ mog¹ trzy podstawowe modele takiej pracy: m model 1 (dobry dla dru¿yn dowiadczonych): wiêkszoæ zajêæ obozowych jest realizowana przede wszystkim w zastêpach i zastêpami; m model 2: dzia³alnoæ programowa roz³o¿ona jest w równym stopniu w dru¿ynie, jak i w zastêpach; m model 3 (dla nowopowsta³ych dru¿yn): podczas zajêæ realizowanych przez dru¿ynê czêæ dzia³añ realizuj¹ zastêpy. ny byæ wówczas brane pod uwagê takie elementy, jak: m opinia zastêpowego i zastêpu, czy s¹ w stanie zrealizowaæ zadanie, m osobiste zdanie dru¿ynowego, m dowiadczenie zastêpowego, m stan zastêpu, m wiek harcerek (harcerzy), m sytuacja (np. kiedy jestemy pod presj¹ czasu lepiej zastosowaæ instruowanie), m poziom wyrobienia harcerskiego zastêpu, m trudnoæ zadania (czy zastêp ju¿ wykonywa³ podobne, czy sprawdzi³ siê w poprzednim zadaniu). Dru¿ynowy kieruj¹c ca³oci¹ obozu i koordynuj¹c dzia³ania zastêpów, odpowiada za ca³y obóz i dba o realizacjê planu. Rola dru¿ynowego w ka¿dym modelu jest inna, zawsze jednak polega na stopniowym zwiêkszaniu odpowiedzialnoci zastêpowych i ich zastêpów: m od instruowania, czyli wyznaczania zadañ i pokazywania, w jaki sposób je wykonaæ, m poprzez konsultowanie dzia³añ zastêpów, pracuj¹cych pod dyskretnym nadzorem kadry. Dru¿ynowy wspólnie z rad¹ obozu wyznacza zadania dla zastêpów, doradza, w jaki sposób najlepiej zrealizowaæ zadania, jasno precyzuje swoje opinie, nie narzuca ostatecznych rozwi¹zañ, m skoñczywszy na powierzaniu odpowiedzialnoci - zadania przygotowuje i realizuje zastêp pod kierunkiem zastêpowego (ma on wiadomoæ, ¿e w ka¿dej chwili mo¿e zasiêgn¹æ pomocy). W trakcie realizacji zadania dru¿ynowy interweniuje tylko w przypadku bezporedniego zagro¿enia ¿ycia lub zdrowia. Podczas odpraw dru¿ynowy wspólnie z rad¹ wyznacza zadania i podsumowuje ich realizacjê. Podobnie rzecz ma siê z zastêpowymi (których rola ronie wraz z samodzielnoci¹ zastêpów) i z rad¹ dru¿yny (obozu). W warunkach obozowych najczêciej rada obozu przejmuje zadania zastêpu zastêpowych (lub odwrotnie), rozszerzaj¹c jednoczenie swoje kompetencje. Bardzo trudno jest bowiem organizowaæ osobne spotkania zastêpu zastêpowych i rady obozu, z uwzglêdnieniem faktu, ¿e zastêpowi powinni przede wszystkim byæ ze swoimi zastêpami. Najczêciej jedyny czas do wygospodarowania na obozie jest w³anie tym na rady obozu (np. fragment ciszy poobiedniej, czas tu¿ po kolacji, wieczornym ognisku, lub przed niadaniem nigdy jednak kosztem snu!). W kompetencjach rady obozu mog¹ spoczywaæ takie decyzje, jak np.: przyznanie stopnia, sprawnoci, nagradzanie i karanie, zatwierdzanie planów dni, w oparciu o plan pracy przydzielanie zadañ do realizacji i podsumowywanie ich realizacji, prowadzenie wspó³zawodnictwa, ocena pe³nienia s³u¿b obozowych. Warto jednak choæ raz spotkaæ siê tylko z zastêpem zastêpowych. Stosowanie w ten sposób systemu zastêpowego jest rzeczywist¹ kontynuacj¹ pracy ródrocznej zastêpów i dru¿yny. Dziêki takiej pracy obóz nauczy samodzielnoci, odpowiedzialnoci, pozwoli zgraæ siê zastêpom i dru¿ynie, a jednoczenie stanie siê niezapomnian¹ przygod¹. Praca systemem zastêpowym mo¿e zatem wygl¹daæ w rozmaity sposób. Powin- hm. Kama Bokacka Hufiec Konstancin-Jeziorna 7 nr 0 sierpieñ 2000 HM. DARIUSZ BRZUSKA DOLE I NIEDOLE SZEFA KSZTA£CENIA Szef kszta³cenia w hufcu, facet* odpowiedzialny za No w³anie. Za co? Zostawmy na boku m¹dre przepisy wydane przez mi³ociwie nam panuj¹ce W³adze Harcerskie. Zajmijmy siê tym, co wychodzi w praniu, w praktyce. Komendant hufca oczekuje od ciebie, ¿e mu zorganizujesz pracê z kadr¹. Od zastêpowych pocz¹wszy, na kadrze kierowniczej koñcz¹c, ze szczególnym uwzglêdnieniem dru¿ynowych. Do tego mo¿e jeszcze, choæ nie musi, dojæ zadanie prowadzenia komisji stopni instruktorskich. Ale nawet gdy komisja jest osobn¹ instytucj¹, powiniene wchodziæ w jej sk³ad lub ostatecznie utrzymywaæ z ni¹ bliski kontakt. Jest to bowiem najlepsze ród³o informacji o poziomie kadry instruktorskiej, jej umiejêtnociach, problemach, brakach, potrzebach... Je¿eli masz w hufcu grono ludzi, którzy potrafi¹ prowadziæ kszta³cenie, wygra³e. Nawet je¿eli nie uda siê ich namówiæ do wejcia w sk³ad zespo³u kszta³cenia, to z pewnoci¹ dadz¹ siê namówiæ na poprowadzenie konkretnych szkoleñ, warsztatów czy kursów. Je¿eli natomiast nie masz takiej ekipy, nawet je¿eli powo³asz sobie zespó³ kszta³cenia, i tak le¿ysz! Zanim amatorów podszkolisz, minie trochê czasu. A przez ten czas pracy z kadr¹ instruktorsk¹ nie ma. Rozwi¹zaniem jest nawi¹zanie kontaktu z kim z innego hufca, kto siê ju¿ t¹ robot¹ od pewnego czasu zajmuje (je¿eli chcesz zapraszam, mo¿e co razem wymylimy). Mo¿esz pracowaæ na dwa sposoby. Pierwszy patrzysz, co siê dzieje wokó³ i reagujesz, dostosowuj¹c swoj¹ pracê do bie¿¹cych potrzeb. Dru¿ynowi powiedzieli, ¿e przyda³by siê kurs zastêpowych robisz kurs zastêpowych. Kadra instruktorska chodzi niechlujnie umundurowana prowadzisz promocjê regulaminu mundurowego. Apel hufca nie wypali³, bo nikt nie wiedzia³ co robiæ organizujesz szkolenie z zasad musztry. Ma³o przeszkolonych dru¿ynowych robisz kurs dru¿ynowych. I tak dalej. Ten sposób jest godny polecenia dla pocz¹tkuj¹cego szefa kszta³cenia. Je¿eli natomiast czujesz siê ju¿ pewniej w swo- jej roli, polecam sposób drugi: zaplanuj pracê. Okrel potrzeby rodowisk. Pomoc¹ s³u¿¹ tutaj: wra¿enia z wizytacji dru¿yn i obozów, analiza stanu rodowisk hufca robiona z map¹ (planem terenu hufca) w rêku, spis harcerski, statystyka prób i stopni instruktorskich kadry gromad i dru¿yn, ankiety lub rozmowy z dru¿ynowymi, i co jeszcze chcesz. Okrel potrzeby szkoleniowe kadry pracuj¹cej w komendzie hufca, z komendantem w³¹cznie oni te¿ wymagaj¹ kszta³cenia. Metody, zasadniczo, jak wy¿ej. Zastanów siê, co jeste w stanie zrobiæ we w³asnym zakresie, w hufcu. Wpisz to w plan kszta³cenia. Pomyl, co jeste w stanie przeprowadziæ przy wsparciu z zewn¹trz. Poszukaj wsparcia. Je¿eli siê uda, wpisz w plan kszta³cenia. Okrel, na jakie formy kszta³cenia chcesz wysy³aæ ludzi na zewn¹trz. Poszukaj w razie czego zespó³ W instruktorskim krêgu chêtnie pomo¿e znaleæ. Jak znalaz³e wpisz w plan kszta³cenia. Jak nie znalaz³e wpisz te¿, ale z zastrze¿eniem, ¿e nie jest pewne. Przedstaw plan komendzie hufca i zatwierd, a potem realizuj. Tu ostrze¿enie! Je¿eli jaka forma kszta³cenia (kurs, szkolenie, warsztat) jest prowadzona przez osobê, która robi to po raz pierwszy i nie zostanie dobrze przypilnowana, w czterech przypadkach na piêæ impreza bêdzie co najwy¿ej dostateczna. Nie znaczy to jednak, ¿e z nowicjuszy trzeba zrezygnowaæ w koñcu pracy szkoleniowej te¿ trzeba siê uczyæ. Nale¿y jednak tak¹ osobê dobrze przypilnowaæ i najlepiej zrobiæ szkolenie razem z ni¹. Osobnym zagadnieniem jest ocena skutecznoci pracy kszta³ceniowej, ale to temat na inny artyku³. Licz siê z tym, ¿e mo¿esz zyskaæ miano wyroczni w sprawach dowolnych. Z jednej strony mi³o jest, je¿eli prosz¹ ciê o radê, z drugiej strony strasznie denerwuj¹ce, gdy o ró¿nych porach dnia i nocy wydzwaniaj¹ do ciebie telefony. Innych korzyci p³yn¹cych z tej funkcji nie stwierdza siê. Nale¿y natomiast uwa¿aæ, by nie popaæ za bardzo w manierê kogo, kto przy ka¿dej okazji poucza i szkoli. Znam to z autopsji, bo sam w tê manierê popadam. Tak wiêc ostro¿nie!!! I na koniec: Nigdy, powtarzam, nigdy nie jest tak, ¿e pracê szkoleniow¹, pracê kszta³ceniow¹ mo¿na uznaæ za skoñczon¹. Zawsze jest co do zrobienia, zawsze nasi instruktorzy s¹ za ma³o przeszkoleni. To wpêdza w stresy. Planuj¹c pracê kszta³ceniowca w perspektywie czteroletniej kadencji w³adz hufcatrzeba o tym pamiêtaæ i siê na to przygotowaæ. Powodzenia hm. Darek Brzuska Hufiec Warszawa-¯oliborz * Od redakcji: redakcja owiadcza, ¿e nie podziela przekonania autora, ¿e szefem kszta³cenia musi byæ facet. Znamy wiele instruktorek pe³ni¹cych tê funkcjê. I je¿eli czasem nie pe³ni¹ jej lepiej od mê¿czyzn, to z pewnoci¹ z wiêkszym wdziêkiem! P R E N U M E R A T A W instruktorskim krêgu kosztuje w prenumeracie 2 z³ote (rocznie: 12 z³otych). Do kosztów prenumeraty nale¿y doliczyæ koszty przesy³ki. Aby unikn¹æ op³at pocztowych, proponujemy zamówienie i odbieranie prenumeraty przez Krêgi Instruktorskie Ruchu Ca³ym ¯yciem dzia³aj¹ce w Warszawie, Poznaniu i Krakowie: Ü Kraków, hm. Andrzej Grabowski, [email protected], 0-501 627 243 Ü Poznañ, phm. B³a¿ej Stankowski, [email protected], 0-606 277 652 Ü Warszawa, hm. Piotr Biczel, [email protected], 0-602 349 653 8 W instruktorskim krêgu ZAPRASZAMY NA ZLOCIE Prowadzisz dru¿ynê, gromadê, zastêp, kr¹g, szczep. Byæ mo¿e masz jaki problem? Czego nie wiesz? Brakuje Ci pomys³u? Szukasz pomocy w zaplanowaniu jakiego dzia³ania? A mo¿e prze³o¿ony zleci³ Tobie zadanie, które przekracza Twoje umiejêtnoci? Chcemy Ci pomóc! Dlatego uruchomilimy HARCERSKIE PORADNICTWO Ruch Ca³ym ¯yciem zaprasza na: WYSTAWÊ ETOS HARCERSTWA 1911-1939 Wystawa jest czynna przez ca³y czas trwania Zlotu, w godzinach 10-17, w Muzeum Pocz¹tków Pañstwa Polskiego w Gnienie, przy ul. Kostrzewskiego 3. DYSKUSJE INSTRUKTORSKIE codziennie, do kawiarenki Gniazda Wielkopolskiego. PRZECZYTAJ TO! Instruktorska czytanka artyku³y z miesiêcznika W krêgu dla kadry instruktorskiej NAJLEPSZE ARTYKU£Y Z MIESIÊCZNIKA W KRÊGU TERAZ W JEDNEJ KSI¥¯CE: ü 15 autorów ü 36 artyku³ów ü blisko 100 stron tekstów metodycznych, programowych i do przemylnia na najwy¿szym poziomie! Jeli chcesz kupiæ tê interesuj¹c¹ ksi¹¿kê, skontaktuj siê z Ruchem Ca³ym ¯yciem! Ü Masz problem zwi¹zany tematycznie z harcerstwem napisz, postaramy siê co doradziæ. Ü Nie wiesz, jak dobrze zrobiæ zbiórkê, napisaæ próbê, poprowadziæ kurs, rozliczyæ wydatki napisz, podpowiemy rozwi¹zanie. Ü Chcesz poszerzaæ harcersk¹ i instruktorsk¹ wiedzê, harcerskie i instruktorskie umiejêtnoci napisz, s³u¿ymy nasz¹ pomoc¹. SPECJALICI Z RÓ¯NYCH DZIEDZIN HARCERSKIEGO ¯YCIA S£U¯¥ RAD¥ I POMOC¥! Oto podstawowe zasady Harcerskiego Poradnictwa: Ü Us³ugi Harcerskiego Poradnictwa s¹ nieodp³atne. Ü Instruktorzy Harcerskiego Poradnictwa dok³adaj¹ wszelkich starañ, by rady by³y fachowe i odpowiadaj¹ce potrzebom pytaj¹cych. Jednak ZHP ani autorzy porad nie ponosz¹ ¿adnej odpowiedzialnoci za skutki i szkody mog¹ce wynikn¹æ z zastosowania pomys³u czy rady. Odpowiedzialnoæ tê ponosz¹ wy³¹cznie osoba stosuj¹ca radê lub pomys³. Ü Autorzy rad i pomys³ów s¹ twórcami prezentowanych rozwi¹zañ, chyba ¿e w treci porady jest zaznaczone inaczej. Jednak¿e autorzy nie gwarantuj¹, ¿e kto ju¿ nie wymyli³ tego wczeniej. Ü Pomys³y i porady Harcerskiego Poradnictwa mog¹ byæ w dowolny sposób powielane i modyfikowane, a tak¿e publikowane w celach niekomercyjnych, zw³aszcza w celach szkoleniowych. Prosimy jednak o podanie ród³a! Ü Osoby modyfikuj¹ce pomys³y prosimy o przes³anie informacji o modyfikacji i efektach jej zastosowania na adres Poradnictwa. Ü Bardzo mile widziane s¹ wszelkie uwagi i informacje dotycz¹ce przydatnoci prezentowanych rad i pomys³ów. Ü Je¿eli czujesz siê specem w jakiej dziedzinie zg³o siê do nas!!! Dowiesz siê, jak zostaæ cz³onkiem naszego zespo³u. Je¿eli akceptujesz powy¿sze zasady, wylij e-mail lub list tradycyjn¹ poczt¹ pod adres: HARCERSKIE PORADNICT WO ul. Raszyñska 22 a, 02-026 Warszawa e-mail: [email protected] Mo¿liwie najszybciej otrzymasz odpowied zawieraj¹c¹ propozycjê rozwi¹zania problemu. W razie dalszych w¹tpliwoci skontaktujesz siê bezporednio z autorem porady. Najciekawsze pytanie oraz ciekawe pomys³y i porady bêdziemy publikowaæ na w naszej gazecie oraz na stronach internetowych Ruchu Ca³ym ¯yciem. DWUMIESIÊCZNIK W INSTRUKTORSKIM KRÊGU Wydaje Ruch Ca³ym ¯yciem ul. Raszyñska 22a, 02-026 Warszawa Redaguje zespó³. Redaktor naczelny: hm. Grzegorz Ca³ek (e-mail: [email protected], tel./fax: (0-22) 861 93 49)