Kapliczka (2)
Transkrypt
Kapliczka (2)
Kapliczka (2) niedziela, 24 sierpnia 2014 19:08 - cd -Nie wiem, jak się przyzwyczaję do ich dziwacznej miejskiej mody z tym codziennym chowaniem pościeli do tapczanów! Sypialnia to sypialnia, a izba gościnna to izba, czyli pokój po ichniemu. Spojrzała na szafkę w rogu pokoju, obok okna wychodzącego na podwórko. Na niej, na obrusiku wyszywanym w kolorowe kwiaty, stała figura Jezusa. Przed nią – rzeźbiony pięknie drewniany krzyż i dwa lichtarzyki z białymi świecami oraz porcelanowa figurka Maryi, przed którą klęczały dwa aniołki. W szafce tej na dwóch półeczkach miała butelkę z wodą święconą i poświęconą kredę, kilka modlitewników, obrazki z wizerunkami świętych, gromadzone w drewnianym pudełeczku od niepamiętnych czasów, świece kolędowe, kropidło, pudełko z fotografiami rodzinnymi. Na skraju szafki były dwa szklane flakony z bukietami polnych kwiatów. Ten kącik, nazwany kiedyś przez jedno z dzieci kapliczką, był najmilszym miejscem w domu. Tu codziennie rano modliła się, prosząc o błogosławieństwo dla całej rodziny, a wieczorem dziękowała za nie, upraszając spokojną, bezpieczną noc. Tu klękała, gdy dręczyły ją różne smutki i troska o najbliższych. -Będziecie musieli opuścić mój stary dom, w którym królowaliście od stu lat i udać się ze mną na wygnanie do miasta, pod cudzy dach. Nie zostawię was tu samych, bo kto będzie się Wami opiekować, jak dotąd Wy mną i moimi dziećmi? – wyszeptała staruszka do Jezusa i Jego Matki i wyjęła z wazonu zwiędłą różyczkę. Kolejne dni spędziła na pakowaniu się. Sporo tego było, choć zawiniątka były zapełnione jedynie pamiątkami, do których była najbardziej przywiązana. Obrazy obwiązała sznurkiem i owinęła w papier, a figurki i krzyż miała zabrać w podręcznej torbie, na samym końcu, ponieważ codziennie, zatem i tego poranka, modliła się przed nimi. 1/5 Kapliczka (2) niedziela, 24 sierpnia 2014 19:08 - Syn przyjechał za tydzień w poniedziałek– jak zapowiadał. Nie podjechał jednak bagażówką, lecz swoim osobowym mercedesem. -A jak weźmiemy moje rzeczy? Do bagażnika nie zmieścisz tych tobołków – zmartwiła się Marianna. -Przecież mówiłem mamie, że niczego nie potrzeba zabierać prócz jakichś zdjęć i drobnych pamiątek. W naszym domu masz wszystko, nawet pościel i ubrania. Nowe, miejskie, a nie stare, niemodne, wsiowe szmaty. Mariannie zrobiło się przykro. -Mam zostawić pamiątki po rodzicach i mężu, twoim ojcu? -Babka, ty jak zawsze lubisz ceregiele i jakieś sentymenty! Teraz są inne czasy! Nie będziesz mi zagracać domu szpargałami bez wartości! -Czasy inne, ale zmarłym jak dawniej należy się szacunek! Nie poznaję cię, synku! Dla ciebie obrazy Najświętszych Serc Maryi i Jezusa, które dostałam w wianie od swojej matki, to szpargały bez wartości? Czy do reszty skamieniało ci serce w tym mieście? -Nie mam czasu na sentymenty. Skoro nie potrafisz wybrać, co dla ciebie ma jakąś wartość, sam tu wrócę i zabiorę to, co ją ma, resztę spalę, albo wyrzucę na śmietnik. -Już wiem, co dla ciebie jedynie jest cenne! Stara złota moneta carska po prapradziadku. Tylko to! -A żebyś wiedziała! Złoto, zwłaszcza w tak starej monecie jak ona, zawsze będzie w cenie. To 2/5 Kapliczka (2) niedziela, 24 sierpnia 2014 19:08 - lokata na czarną godzinę! -Tylko wiara może być prawdziwą lokatą na czarną godzinę, nie jakieś przeklęte złoto, na którym może być ludzka krew! -Nie mędrkuj, matka, bo nie ma czasu, wchodź do samochodu! Muszę dziś jeszcze zajrzeć do firmy. -Skoro nie mogę zabrać tego, co spakowałam, wrócę tu za kilka dni i zabiorę jedynie to, co moim zdaniem jest najważniejsze. Kobiecinka weszła do izby na poddaszu, by wziąć figurki i krzyż. Torba była jednak za mała, by zmieścić w niej obie, więc tę małą – Maryi, włożyła do torebki. W tym momencie wszedł syn i usłyszała jego zagniewany głos. -Po co bierzesz to paskudztwo! Nie będziesz mi w domu robić żadnych kapliczek! Rozumiesz? Zostaw to! Słyszysz? Szarpnął torbę tak gwałtownie, że wyrwał ją jej z rąk. Na drewnianą podłogę wypadł krzyż i figura Jezusa. -Co ty robisz! Zobacz, co zrobiłeś! Upadając na podłogę, figura straciła prawą błogosławiącą dłoń. Leżała obok, podobna do prawdziwej – poraniona i skrwawiona, obok rzeźbionego krzyża, z którego odpadła pasyjka. Kobieta ze czcią uklękła na podłodze, ucałowała dłoń Jezusową, włożyła do kieszeni, a figurę i krzyż bez pasyjki postawiła na dotychczasowym miejscu. Ukrzyżowanego bowiem także 3/5 Kapliczka (2) niedziela, 24 sierpnia 2014 19:08 - schowała do kieszeni. Syn jednak nie dostrzegł tego gestu. -Boga się nie boisz! – powiedziała cicho, łamiącym się głosem. Z oczu płynęły jej łzy. Poszła posłusznie za synem i wsiadła do samochodu. -Dom jest zamknięty, nikt ci tego nie ukradnie! Może kiedyś przyjedziemy tu na lato? Takie domy są teraz w cenie, ich wartość ciągle rośnie, więc go pewnie nie sprzedamy tak szybko, bo możemy na tym stracić, jak pochopnie komuś upchniemy. Marianna przemilczała uwagę syna, pogrążyła się w myślach. Nie poznawała go. On, zawsze tak cichy, posłuszny nagle pokazał swoje drugie oblicze. Przecież kiedyś chodził do kościoła, razem modlili się, razem czytali Biblię wieczorami! Co się z nim stało? Przez całą drogę nie zamieniła z nim ani słowa, przerażona jego nową twarzą. Jak to się stało, że stał się takim materialistą, dla którego nie mają żadnej wartości rodzinne pamiątki i wspomnienia? Dlaczego wyrzucił z serca to wszystko, co dotąd było dla nich cenne? Po godzinie zatrzymali się przed okazałą willą ogrodzoną murem z ozdobnej cegły. Karol otwarł za pomocą pilota pięknie kutą metalową bramę. Rozsunęła się niemal bezszelestnie. Wjechał na podjazd przed garażem. -Mama wysiądzie, przejdzie dookoła domu, wejdzie tylnim wejściem do środka i uda się do swojego pokoju na pierwszym piętrze. Powiem Katarzynie, by zrobiła herbatę i podała do pokoju kolację. Proszę z niego nie wychodzić, najwyżej przez wewnętrzny telefon do kuchni poprosić gosposię o to, co potrzebne. Łazienka z ubikacją jest obok drzwi do pokoju. Powiem Sabinie, by zaprowadziła. Dom duży, więc można zabłądzić – wykrztusił z siebie dziwnie obcym głosem, oschle, jakby wydawał polecenie służbie. Marianna poczuła w sercu żal do syna. Zadawała sobie pytania, czy naprawdę nie ma do niej 4/5 Kapliczka (2) niedziela, 24 sierpnia 2014 19:08 - nawet odrobiny synowskiego uczucia i co spowodowało, że tak bardzo się zmienił. Wysiadła z samochodu i rozejrzała się. Wokół willi był wyłożony granitowymi płytami chodnik. T uż za willą rozpościerał się piękny ogród z zadbanym trawnikiem i kępkami krzewów kolorowych szlachetnych róż. Nieco dalej – klomby z różnymi kwiatami i jakieś nieznane jej drzewa. Nie widziała dotąd tak dziwnych - przystrzyżonych w fantazyjne kształty. Wszystko to piękne, ale jakieś obce i zimne – pomyślała.-Kto o to wszystko dba? Wytężyła wzrok, szukając za nimi znajomych jabłoni, grusz czy orzechów włoskich. Były lipy, klony, sosna i świerki, ale nigdzie było jednak wśród nich tak swojsko wyglądających drzew owocowych. cdn - Cialis viagra soft Generic viagra uk Online viagra tablets Buy viagra from pfizer Viagra virus removal free Overnight generic viagra Generic cialis order by mail Where to buy cialis online review Household viagra Herbal viagra holland and barrett Price of viagra in the uk 5/5