odezwa - Bezkresy
Transkrypt
odezwa - Bezkresy
ODEZWA PROGRAMOWA Cz³onków KLUBU MI£OŒNIKÓW KRESÓW Polski charakter narodowy ukszta³towa³ siê na ziemiach powszechnie nazywanych dziœ Kresami Wschodnimi. To, jacy jesteœmy, za kogo siê uwa¿amy, kszta³towa³o siê na Kresach Rzeczpospolitej. Ziemie na wschód od obecnych granic Polski ró¿n¹ kolej¹ losów powiêksza³y terytorium I Rzeczpospolitej pocz¹wszy od po³owy XIV wieku. ¯ycie tocz¹ce siê tam, by³o zupe³nie odmienne od reszty kraju. Orientalne, egzotyczne s¹siedztwo wymusza³o wykszta³canie siê jakby innego gatunku cz³owieka – cz³owieka pogranicza. Ten ró¿norodny obszar stworzy³ krainê polskiej swojskoœci. Ziemie wojskowego pogranicza, le¿¹ce „u skraju Polski”, oddzielaj¹ce Rzeczpospolit¹ od Kozaczyzny i Ordy tatarskiej, ziemie dochodz¹ce do ujœcia Dniepru i dolnego biegu Dniestru, to by³ bli¿ej nieokreœlony kres naszego pañstwa. Zastosowany póŸniej przez Wincentego Pola w „Mohorcie” zabieg utworzenia liczby mnogiej od s³owa kres, stworzy³ magiczne pojêcie „Kresów”. Kresy to nie tylko obszar obejmuj¹cy ró¿ne krainy geograficzne, ró¿ne obszary etniczne, to s³owo przywo³uj¹ce pewien styl ¿ycia, filozofiê ¿ycia, przemyœlenia, wzruszenia i nostalgiê. Kresy to porohy Dniepru, brzegi Rosi, Siniuchy, Zbrucza, Strypy, ale i Niemna, Piny i DŸwiny. To stoki Czarnohory, ale i b³ota piñskie. To Humañ, Brac³aw, Zbara¿, Buczacz, Kamieniec Podolski, ale i Lwów, Kobryñ, Wilno. To Kurlandia, ¯mudŸ i Inflanty, ale tak¿e Ruœ we wszelkich odcieniach bieli, czerni i czerwieni. To Wo³yñ, Podole i Dzikie Pola, Zadnieprze i … d³ugo by mo¿na wymieniaæ. Kresy sta³y siê obszarem têsknoty po tym jak rozszarpywano je w kolejnych rozbiorach. Przez wiek XIX obszar ten nazywano najczêœciej Ziemiami Zabranymi. Po przywróceniu Polski na mapy Europy, odzyskaliœmy moc¹ postanowieñ ryskich czêœæ dawnych terytoriów. Jednak 17 wrzeœnia 1939 r. zakoñczy³ historiê naszych Kresów. Dziœ ta sentymentalna kraina to obszar coraz mniej identyfikowany z konkretnymi w³oœciami, to ziemie wcielone po kolejnych rozbiorach do Rosji, ale i Galicja Wschodnia nale¿¹ca do Austrii. Dziœ Kresy to têsknota. Têsknota za straconym na zawsze. Ale ten œwiat istnieje. Zapomniany, wymazywany przez ostatnie dziesiêciolecia z naszej zbiorowej pamiêci, podporz¹dkowany politycznym trendom, szkalowany, oœmieszany, ale powraca. Twórcy utopijnych idei, wymyœlacze œwiatowych rewolucji, nie byli w stanie wymazaæ z naszej pamiêci dumy z wytrwania w „przedmurzu chrzeœcijañstwa”, dumy z powstrzymywania nawa³y mahometan na dziœ zjednoczon¹ Europê. Choroba zapomnienia nie dosiêg³a Polaków, którzy wci¹¿ pamiêtaj¹ o swych korzeniach, wieszczach tam urodzonych i piêkno tamtych ziem opisuj¹cych. Pamiêtaj¹ o pisarzach, hetmanach, królach, przywódcach politycznych, ale i zwyk³ych ludziach, naszych przodkach. Ziemie kresowe by³y zawsze naszymi „Ziemiami obiecanymi”. By³y one przyjazne tak¿e dla innych nacji, dlatego tak chêtnie przybywali tu Niemcy, Tatarzy, ¯ydzi, Czesi, Ormianie i wiele innych narodowoœci. Ale w tym twórczym tyglu narodów, jêzyków, religii, ras i kultur, w³aœnie ¿ywio³ polski pe³ni³ rolê najistotniejsz¹, przywódcz¹. Dziêki œcieraniu siê ró¿nych cech i wp³ywów to w³aœnie powodowa³o wykszta³canie siê typu cz³owieka kresowego, cz³owieka pogranicza, przodka wspó³czesnego Polaka. Pogmatwane koleje losów, skomplikowana historia naszego kraju, fakty i marzenia, rzeczywistoœæ i mity, ¿yciorysy prawdziwe i pisane dla „pokrzepienia serc”, wymiesza³y siê i zros³y ze sob¹ w nierozerwaln¹ ca³oœæ. Marzenia i wspomnienia musia³y trwaæ, gdy tamten œwiat by³ zakazany i niedostêpny. Dziœ wiele siê zmienia, ale miniony sowiecki totalitaryzm nadal pokutuje w wielu z nas. Kr¹¿y przeœwiadczenie o niebezpieczeñstwie i nieprzystêpnoœci kresowego œwiata. Budzi on pewne obawy. Mimo niewielkich uci¹¿liwoœci stwarzanych przez obecne granice, wiêkszoœæ Polaków woli poznawaæ Pary¿, Wiedeñ czy Wenecjê ni¿ Wilno, Lwów czy Kamieniec Podolski. Ale my musimy poznawaæ Nasze Kresy. I to nie po to, aby je ponownie przy³¹czaæ. Nie przyœwieca nam idea rewindykacji, lecz duma ze wspólnej przynale¿noœci z Litwinami i Rusinami, czyli wspó³czesnymi Ukraiñcami do wspólnej ojczyzny – Rzeczpospolitej Wielu Narodów. Musimy je poznawaæ, gdy¿ bez tej wiedzy nie do koñca zrozumiemy nasz¹ historiê, kulturê, nasz narodowy charakter. Bez zadumy na polach bitew, na ruinach twierdz i klasztorów, na cmentarzach i kirkutach, w puszczy, na stepie i wœród mokrade³, nie poczujemy ducha naszych przodków, nie poznamy wspólnej przestrzeni cywilizacyjnej ludów tworz¹cych Rzeczpospolit¹. Biuro turystyczne organizuj¹ce wyjazdy w tamte sentymentalne obszary przybra³o nazwê „Bezkresy”. W naszym znaku firmowym, logo Biura Turystycznego zawarliœmy kszta³t obecnej Polski. Linie od literki „K” wyraŸnie biegn¹ we wschodnim kierunku, wyznaczaj¹c g³ówny kierunek tras, którymi chcemy wieœæ naszych turystów. Zatem wzywamy wszystkich, którym nieobojêtna nasza to¿samoœæ narodowa, którzy pragn¹ pog³êbiæ sw¹ wiedzê, którzy pragn¹ zrozumieæ swych dziadów, którzy kochaj¹ KRESY, do wspó³tworzenia klubu jego mi³oœników. Nie chcemy byæ parti¹, nawet stronnictwem. Nie bêdziemy zbieraæ sk³adek i tworzyæ list na zebraniach. Zebrañ te¿ nie chcemy. Chcemy, kochaj¹c Kresy, móc wymieniaæ pogl¹dy, wiedzê, doœwiadczenia, zdjêcia i pami¹tki. Chcemy cieszyæ siê nasz¹ pasj¹ i poznawaæ wiêcej. BT „Bezkresy” chce patronowaæ temu przedsiêwziêciu i pomagaæ w rozszerzaniu wszelkich inicjatyw. Waldemar £awecki