Moneta świadkiem historii
Transkrypt
Moneta świadkiem historii
mgr in¿. Stanis³aw O¿ana – Wydzia³ GiG Moneta œwiadkiem historii Dnia 02.12.1848 r. dziedziniec pa³acu arcybiskupiego w O³omuñcu opuszcza³a kareta, kieruj¹c siê ku dworcowi kolei ¿elaznej. W karecie siedzia³ starszy mê¿czyzna z kobiet¹. Zachowywa³ siê milcz¹co i obojêtnie – zdawa³ siê nie zauwa¿aæ osób, które ¿egna³y odje¿d¿aj¹cych. Pasa¿er tej karety jeszcze rano by³ cesarzem Austrii. Przesta³ nim byæ, gdy podpisa³ przed³o¿ony mu dokument abdykacji. Ferdynand I, umys³owo chory epileptyk, dla swego ³agodnego charakteru nazywany Dobrotliwym, udawa³ siê na ciche do¿ywocie do Pragi. W podró¿y towarzyszy³a mu tylko ma³¿onka, eks-cesarzowa Maria Anna. Mia³a ona jasne rozeznanie sytuacji i by³a zwolenniczk¹ abdykacji Ferdynanda, ca³kowicie zagubionego zw³aszcza w okresie Wiosny Ludów. Tron austriacki obj¹³ jego m³ody bratanek, Franciszek Józef I. Zgodnie ze zwyczajem og³osi³ dewizê, której mia³ siê trzymaæ podczas swojego panowania; brzmia³a ona: „Viribus unitis” („Wspólnymi si³ami”) – dewiza ta zosta³a wyt³oczona na cesarskich monetach. W po³owie XIX w. w³adza monarsza nie by³a zajêciem ³atwym, a ju¿ specjalnie skomplikowana by³a w³adza cesarska w Austrii. Sk³ada³o siê na to wiele powodów. Cesarstwo nie mia³o naturalnych granic, a przez to nie by³o ³atwe do obrony. Nie stanowi³o ani ca³oœci gospodarczej, ani etnicznej, ani organizacyjnej. W czasie wojny sukcesyjnej austriackiej toczonej od 1740 r., ówczeœni wrogowie Austrii stworzyli plan jej rozbioru. Austria z wielkim trudem uniknê³a sytuacji, która potem spotka³a Polskê. Cesarstwo zajmowa³o wschodnie stoki Alp, siêga³o po Sudety i Karpaty, które uda³o siê przekroczyæ w dobie rozbiorów Polski. Zajmowa³o obszern¹ nizinê Wêgiersk¹ z Siedmiogrodem w³¹cznie, aby przez Góry Dynarskie dotrzeæ do Adriatyku, jedynego dostêpu Austrii do morza. Ca³y obszar Cesarstwa zosta³ pokryty sieci¹ kolei ¿elaznej, co czyni³o z monarchii habsburskiej naturalny pomost pomiêdzy Europ¹ pó³nocn¹, a po³udniow¹. Krzy¿owa³y siê na terenie monarchii drogi ³¹cz¹ce Ba³tyk z Adriatykiem, S³owiañszczyznê z Itali¹, a wa¿ne szlaki wiod³y przez Czechy i Bramê Morawsk¹ ku Europie Wschodniej. Du¿¹ rolê w komunikacji odgrywa³ równie¿ Dunaj. Stan ekonomiczny Cesarstwa by³ ogromnie zró¿nicowany. Ca³kowit¹ odrêbnoœæ ekonomiczn¹ zachowa³y rolnicze, ma³o uprzemys³owione Wêgry, oraz Galicja, która stanowi³a od tysi¹clecia integraln¹ czêœæ Polski. Królestwo Galicji i Lodomerii – taka bowiem by³a oficjalna nazwa zaboru polskiego – zajmowane w 1772 r. pod pozorem rewindykacji terytorium, nale¿¹cego siê od œredniowiecza Wêgrom, nie zosta³o jednak w³¹czone do 5 koron – Ag 1909 r. – ostatnie bicie sz³ej chwale syna ju¿ od urodzenia. Ojciec Franciszek Karol by³ m³odszym synem cesarza Franciszka II, bratem nastêpcy tronu Ferdynanda. Ten ostatni jednak (jak na wstêpie) abdykowa³ w 1848 r. na rzecz Franciszka Józefa. M³ody arcyksi¹¿ê Franciszek Józef (zwany pieszczotliwie Franzi) od najm³odszych lat odebra³ starann¹ edukacjê w powszechnie wówczas nauczanych dziedzinach wiedzy: religii, historii, geografii i jêzykach. Rozpocz¹³ te¿ wczeœnie 2 korony – Ag Wêgier. Podlega³o ono wprost Wiedniowi. Nad t¹ mozaik¹ terytorialn¹ narodowoœciow¹ i gospodarcz¹ sprawowa³a w³adzê dynastia habsbursko-lotaryñska – jeden z najstarszych i najpotê¿niejszych domów panuj¹cych w ówczesnej Europie. 18 sierpnia 1830 r. w pa³acu Schonbrünn urodzi³ siê ma³y arcyksi¹¿ê, któremu nazajutrz nadano przy chrzcie imiona trzech cesarzy habsburskich: Franciszka, Józefa i Karola. 18 lat póŸniej dziecko to mia³o wst¹piæ na tron jako cesarz Austrii i król Wêgier. Matka ch³opca, ambitna arcyksiê¿niczka Zofia z Wittelsbachów, marzy³a o przy- 1 korona – Ag 20 Czêœæ II szkolenie wojskowe. Wkrótce awansowa³ na podporucznika, a w wieku trzynastu lat by³ ju¿ pu³kownikiem dragonów. Zreszt¹ a¿ do koñca ¿ycia chodzi³ najczêœciej w mundurze. Franzi posiada³ du¿e zdolnoœci do jêzyków. Ojczystym jego jêzykiem by³ niemiecki i tym pos³ugiwa³ siê na co dzieñ. Prócz tego zupe³nie równorzêdnie z niemieckim opanowa³ francuski i w³oski. NieŸle zna³ ³acinê, móg³ siê równie¿ porozumieæ w czeskim i wêgierskim, a rozumia³ te¿ polski. Nauka zajmowa³a Franciszkowi Józefowi najpierw 20 godzin tygodniowo, natomiast w wieku 10 lat siêgnê³a 50 godzin tygodniowo. Taka by³a sytuacja a¿ do 02.12.1848 r., kiedy to 18-letni Franciszek Józef przej¹³ rz¹dy w wyj¹tkowo trudnym okresie dla monarchii. Zamieszki z okazji Wiosny Ludów rozpoczê³y siê w Wiedniu 12 marca 1848 r. i objê³y swoim zasiêgiem ca³e Cesarstwo. Decyduj¹ce i najwiêksze walki rozgorza³y na Wêgrzech. Kiedy armia austriacka nie mog³a podo³aæ powstañcom wêgierskim, a masowy udzia³ Polaków po stronie wêgierskiej obudzi³ czujnoœæ cara Miko³aja I, m³ody cesarz uda³ siê do Warszawy na spotkanie z carem, aby poprosiæ o pomoc wojskow¹. Pomoc tê natychmiast otrzyma³. Ponad 150-tysiêczna armia rosyjska pod dowództwem feldmarsza³ka Iwana Paskiewicza-Erywañskiego, pogromcy powstania listopadowego w Polsce, wkroczy³a przez Galicjê i Karpaty na Wêgry. Pod skoncentrowanym atakiem austriacko-rosyjskim armia wêgierska ponosi³a klêskê za klêsk¹. W sierpniu 1949 r. walka by³a ju¿ zakoñczona. Dopiero jednak u schy³ku 1851 r. w najbli¿szym krêgu cesarskim sytuacjê w ca³ym Cesarstwie uwa¿ano za opanowan¹. Cesarz codziennie przegl¹da³ ogromn¹ iloœæ raportów cywilnych i wojskowych, do tego dochodzi³o wiele audiencji, sta³y udzia³ w pracach rz¹du, rozmaite czynnoœci reprezentacyjne – wszystko to wype³nia³o cesarzowi ca³kowicie czas, tak, ¿e nie mia³ go na swoje osobiste sprawy. Dlatego wyszukaniem ma³¿onki dla cesarza zajê³a siê matka cesarza arcyksiê¿na Zofia. Wybór pad³ (latem 1853 r.) na siostrzenice arcyksiê¿nej Zofii z rodu Wittelsbachów – starsz¹ Helenê, a póŸniej m³odsz¹ El¿bietê (zwan¹ Sissi), która bardziej przypad³a Cesarzowi do gustu. El¿bieta by³a wówczas niemal jeszcze podlotkiem (urodzona w 1837 r.), ale ju¿ zapowiadaj¹cym siê na skoñczon¹ piêknoœæ. Mia³a bujne i piêkne blond w³osy (z up³ywem lat nieco jej œciemnia³y), regularne rysy twarzy, du¿e sarnie oczy. By³a olœniona rozwojem sytuacji, gdy¿ kandydat do ma³¿eñstwa objawi³ jej siê jak ksi¹¿ê z bajki – m³ody przystojny, w œwietnym mundurze, do tego jeszcze jeden z najpotê¿niejszych monarchów europejskich. M³odziutka Sissi zakocha³a siê w nim bez pamiêci. Dopiero z biegiem czasu ujawniaæ siê mia³y g³ê- BIP 120/121 – sierpieñ/wrzesieñ 2003 r. tekst i fot. Zbigniew Sulima Zamoœæ 2003 20 halerzy – Ni bokie przeciwieñstwa ich charakterów, ich upodobañ, ca³ego wreszcie stylu ¿ycia. Tymczasem El¿bieta przygotowywa³a siê do nowej roli. Poœpiesznie zapoznawano j¹ z histori¹ dynastii Habsburgów i cesarstwa austriackiego, a tak¿e krajów wchodz¹cych w sk³ad korony. Nie bez znaczenia pozostawa³ fakt (bardzo znacz¹cy w jej dalszym ¿yciu), ¿e historii uczy³ j¹ profesor wêgierskiego pochodzenia, przekazuj¹c przysz³ej cesarzowej swoje sympatie i antypatie. Œlub odby³ siê 24.04.1854 r. w koœciele Augustianów we Wied- ubogim. W dniu œlubu pary cesarskiej bra³y te¿ œlub trzy m³ode pary w Krakowie (dwie w koœciele i jedna w synagodze) – zosta³y one odpowiednio obdarowane z funduszów rady miejskiej. Szerszy jednak oddŸwiêk spo³eczny wywo³a³a jednak amnestia, jak¹ og³oszono z okazji zaœlubin. Na jej podstawie zwolniono z wiêzieñ i twierdz setki przestêpców. Wœród zwolnionych znaleŸli siê te¿ skazañcy o rewolucyjnej przesz³oœci, odpowiadaj¹cy za „zdradê g³ówn¹” i zbrodniê „zak³ócenia porz¹dku publicznego w pañstwie”. Masowo skorzystali z amnestii 10 halerzy – Ni niu, przed tym samym o³tarzem, gdzie zawiera³a zwi¹zek ma³¿eñski Maria Teresa z Franciszkiem Stefanem, jej córka Maria Antonina z Ludwikiem XVI, wreszcie jej prawnuczka Maria Ludwika z Napoleonem. Udziela³ œlubu cesarskiej parze kardyna³ arcybiskup Otmar Rauscher. W uroczystoœciach œlubnych uczestniczy³a ca³a ludnoœæ Wiednia. M³oda para odby³a wieczorem powolny i uroczysty przejazd ulicami Wiednia. Cesarskiej karecie towarzyszyli jeŸdŸcy z pochodniami. Z okazji œlubu cesarza we wszystkich wiêkszych miastach ca³ej monarchii odby³y siê festyny ludowe. Œwiêto takie zorganizowano równie¿ w Krakowie, gdzie bawiono siê i rozdawano ¿ywnoœæ Wêgrzy, przeœladowani po upadku swojego powstania, powróci³o te¿ do monarchii wielu emigrantów politycznych. Z osob¹ m³odej i piêknej cesarzowej ³¹czono nadzieje na ³agodniejsze rz¹dy. Po raz pierwszy masy ludowe same spontanicznie organizowa³y manifestacje na czeœæ Franciszka, co sprawia³o mu niek³aman¹ satysfakcjê. Miodowe miesi¹ce i pierwsze lata ma³¿eñstwa by³y dla Franciszka Józefa najszczêœliwsze. Cesarska para doczeka³a siê dwóch córek: Zofii i Gizeli, a w roku 1858 urodzi³ siê z niecierpliwoœci¹ oczekiwany nastêpca tronu, któremu nadano imiê Rudolfa, fundatora habsburskiej potêgi. 2 halerze – (Cu-Sn) BIP 120/121 – sierpieñ/wrzesieñ 2003 r. Drugi raz z rzêdu gospodarzem, tym razem XI Spotkania Redaktorów Gazet Akademickich, by³a uczelnia niepañstwowa, Wy¿sza Szko³a Zarz¹dzania i Administracji w Zamoœciu. Gospodarze zadbali o bardzo urozmaicony i bogaty przebieg Spotkania, które rozpocz¹³ prezentacj¹ Uczelni, Rektor WSZiA dr in¿. Jan Andresiak. O wspó³pracy zagranicznej i osi¹gniêciach naukowych WSZiA mówili: Prorektor dr Mieczys³aw Kowarski i Prorektor mgr in¿. Bogdan Kawa³ko. Drugi dzieñ obrad sta³ pod znakiem dyskusji na temat technicznego podejœcia do wydawanych przez Redaktorów gazet. Interesuj¹c¹ prezentacjê, po³¹czon¹ z dyskusj¹, przeprowadzi³a Pani Katarzyna Cichoñ-Chudowolska, specjalistka ds. grafiki „Dziennika Wschodniego”. Osobiœcie wydawa³o mi siê, ¿e temat ten zosta³ ju¿ przez Redaktorów wyczerpany i zamkniêty, ale nic bardziej mylnego. Okaza³o siê, ¿e layout gazety to bardziej skomplikowana sprawa ni¿ siê wydawa³o. Jest tak wiele elementów, które mog¹ w znacz¹cy sposób wp³yn¹æ na jakoœæ i przejrzystoœæ gazety, ¿e jestem przekonany, i¿ temat ten mo¿e byæ z powodzeniem kontynuowany na nastêpnych spotkaniach. Tajniki jakoœci druku gazety przybli¿y³ Pan Leszek Czaja z zamojskiej drukarni „Atylla”. Po obiedzie, w ratuszu miejskim, Redaktorów podj¹³ gospodarz miasta, Przewodnicz¹cy Spo³ecznej Rady Senatu, Pan Marcin Zamoyski. Du¿ym prze¿yciem i wielk¹ atrakcj¹ okaza³ siê wyjazd do Lwowa. Spotkaliœmy siê tam w auli Uniwersytetu im. Ivana Franko, z Redaktorami gazet: „Kamieniar” i „M³o- da dyplomacja”. Okaza³o siê, ¿e redaktorzy ukraiñskich gazet uczelnianych ¿yj¹ prawie tymi samymi problemami co my. „Kamieniar” jest gazet¹ lwowskiego Uniwersytetu, a jego statut na uczelni jest bardzo podobny do naszego BIP-a. Gazeta informuje o bie¿¹cych wydarzeniach, redaktorzy staraj¹ siê poruszaæ wszystkie tematy k³ad¹c nacisk na pozytywne aspekty ¿ycia akademickiego. Doœæ nietypowa nazwa pisma jest g³êboko zakorzeniona w twórczoœci patrona Uniwersytetu Ivana Franki. Lwów to piêkne miasto, które uda³o nam siê poznaæ tylko pobie¿nie, ale wy³¹cznie dlatego, ¿e dysponowaliœmy niewielk¹ iloœci¹ czasu. Do Lwowa na pewno trzeba wróciæ, chocia¿ teraz bêdzie to pewnie bardziej skomplikowane w zwi¹zku z wizami, które ju¿ funkcjonuj¹ przy przekraczaniu granicy. Z okazji Spotkania przygotowane zosta³y przez Pani¹ Danutê Kawa³ko katalog i wystawa „Prasa akademicka w Polsce”. Ju¿ nie jednokrotnie organizatorzy spotkañ prezentowali gazety wydawane przez poszczególne uczelnie, ale trzeba przyznaæ, ¿e nigdy dot¹d wystawa nie zawiera³a a¿ 118 pozycji, bo tyle tytu³ów uda³o siê zgromadziæ. Nowoœci¹ by³ te¿ wydany przez WSZiA „Katalog prasy akademickiej w Polsce” – stanowi¹cy kompendium na temat obecnie wydawanych tytu³ów. Jestem równie¿ pod wra¿eniem dobrze zrobionej i sprawnie uzupe³nianej strony internetowej WSZiA, gdzie zawsze mo¿na by³o znaleŸæ aktualne informacje na temat Uczelni i Spotkania. Za rok Redaktorzy spotkaj¹ siê w Szczecinie. Zapraszam na stronê Gazet Akademickich: http://www.gazety.agh.edu.pl Spotkanie w auli uniwersytetu im. Ivana Franko we Lwowie 21