Nr 1 (89) - Opolskie
Transkrypt
Nr 1 (89) - Opolskie
Nr 1 (89) styczeń 2012 ISSN 1733-1811 Okładka: bulwary nad Młynówką w Opolu Oczami Leszka Ołdaka Opolskie Wiadomości Regionalne Miesięcznik samorządu województwa opolskiego. Redakcja: 45-082 Opole, ul. Piastowska 14 (budynek Urzędu Marszałkowskiego), pokój 187, tel: 77 541 65 92. Redaguje Zespół Prasowy w składzie: Maria Szylska, redaktor naczelny, Violetta Ruszczewska, Marta Malak -Branicka. Zastrzegamy sobie prawo skracania nadesłanych tekstów. e-mail: [email protected] www.opolskie.pl Wydawca: Urząd Marszałkowski Województwa Opolskiego, 45-082 Opole, ul. Piastowska 14. Skład: Studio 4 -Plus, 46-022 Kępa, ul. Wróblińska 28 tel. 601 49 94 04 Budżet oszczędniejszy S ejmik województwa opolskiego przyjął w ostatnim tygodniu stycznia najważniejszą uchwałę – zatwierdził budżet województwa na rok 2012. Dotąd prawie zawsze uchwały budżetowe podejmowano na sesjach grudniowych. Tym razem zdecydowaliśmy się o jeden miesiąc przesunąć tę procedurę legislacyjną, by mieć więcej danych – m. in. tych związanych z budżetem kraju, z szacunkami mówiącymi o wpływie podatków PIT i CIT. Planujemy, iż dochody tegorocznego budżetu wyniosą ponad 458 mln złotych, a wydatki – 457 mln złotych. Daje to nadwyżkę budżetową wielkości ponad miliona złotych. Sytuacja społeczno-gospodarcza kraju i województwa sprawiła, że mniejsze nieco będą wpływy z tytułu podatków, a także mniejsze wpływy pieniędzy unijnych. To ostatnie wynika z prostego faktu, że ponad 60 proc. funduszy europejskich już zostało beneficjentom wypłacone. A trudno zastąpić kilkaset milionów funduszy europejskich dochodami własnymi. W roku 2012 mieć będziemy do czynienia z dwoma obszarami wydatków – bieżącymi i inwestycyjnymi. Przy bieżących obowiązuje nas zasada, iż nie mogą być one wyższe niż suma dochodów i obsługa długu. Uchwalony budżet jest czternastym z kolei w historii województwa. Opozycja często zarzuca nam nadmierne zadłużenie budżetu. Trudno zgodzić się z tym. W pierwszych latach działalności samorządu województwa zadłużenie było rzeczywiście zerowe, ale też nie realizowano żadnych inwestycji. W roku 2007, gdy zaczęliśmy wdrażać Regionalny Program Operacyjny Województwa Opolskiego wydatki inwestycyjne wyniosły 160 mln złotych, co stanowiło 40 proc. ogólnej puli wydatków. Zaś zadłużenie kształtowało się na poziomie 45 procent. W roku 2009 na inwestycje przeznaczyliśmy 375 mln złotych, ich udział sięgnął 54,2 procent a poziom zadłużenia – 26 procent. Zeszły rok zamknął się wydatkami inwestycyjnymi na poziomie 44 procent i zadłużeniem 51 procentowym. Można więc powiedzieć, że zadłużenie sprzężone jest z poziomem inwestycji, z kreowaniem rozwoju regionu. Czy jest jakaś alternatywa dla niezadłużania się? Odpowiedź brzmi jednoznacznie: jest nią brak inwestycji. Nie wiem, czy mieszkańcy regionu wybaczyliby nam niewykorzystanie szansy ostatnich lat, jaką były pieniądze unijne. Do jednej złotówki wyłożonej z budżetu województwa Unia Europejska dopłacała pięć złotych. Interes – trywializując – był więc oczywisty. W sensie rzeczowym można go przełożyć na kilometry dróg, tysiące sztuk sprzętu medycznego najwyższej klasy, zmodernizowane obiekty szpitalne, nowe instytucje kultury, setki kilometrów sieci wodociągowej i kanalizacyjnej, nowe miejsca pracy. Tegoroczny budżet zmusza wszystkich do zaciskania pasa. Ale trudno nazwać go zwijającym. W tych sferach, gdzie mieć nadal będziemy do czynienia z dopływem pieniędzy unijnych (PROW, inwestycje w turystyce, innowacje), w innych zakres zadań będzie nieco mniejszy (np. drogi wojewódzkie), ale trudno mówić o jakimkolwiek bezruchu czy regresie. Bogusław Wierdak Przewodniczący Sejmiku Województwa Opolskiego Sesja opłatkowa O statnia w roku 2011 sesja Sejmiku Województwa Opolskiego zaczęła się od wręczenia odznaczeń. Brązowy medal „Za długoletnią służbę”, nadany przez prezydenta RP, odebrała Karina Bedrunka, dyrektor Departamentu Koordynacji Programów Operacyjnych UMWO. Marszałek województwa opolskiego, Józef Sebesta, przyznał odznakę honorową „Za Zasługi dla Województwa Opolskiego” państwu Aleksandrze i Erykowi Wiercimokom z Niemodlina, którzy przyczynili się do odbudowy nyskiego ratusza według przedwojennego pierwowzoru. Marszałek, Józef Sebesta, przyznał odznakę honorową „Za Zasługi dla Województwa Opolskiego” państwu Aleksandrze i Erykowi Wiercimokom z Niemodlina, którzy przyczynili się do odbudowy nyskiego ratusza. W części merytorycznej sesję zdominowały dwa tematy – zmiany w statucie Filharmonii Opolskiej oraz przyjęcie listu intencyjnego pomiędzy województwem opolskim a prowincją Fujian (Chińska Republika Ludowa). Dotychczasowy statut Filharmonii Opolskiej stanowił, iż zarówno za sferę artystyczną, jak i zarządzanie finansami i kadrami placówki odpowiada dyrektor naczelny. Zaproponowana zmiana zakłada rozdzielenie stanowiska dyrektora 3 naczelnego i artystycznego. Tego pierwszego, do którego zadań należałoby zarządzanie i gospodarowanie finansami filharmonii, powoływałby Zarząd Województwa w drodze konkursu. Dyrektora artystycznego wybierałby dyrektor naczelny, ale kandydata musiałby pozytywnie zaopiniować zarząd. Radny Andrzej Mazur przypomniał, że kilka lat temu w FO był zapis o rozdzieleniu obu funkcji i obecna propozycja jest powrotem do stanu pierwotnego. Radny Jerzy Czerwiński pytał, jak w sytuacji zmniejszonej dotacji na działalność filharmonii obroni się – przy dwóch stanowiskach kierowniczych – argument o potrzebie oszczędności? Radny Krzysztof Konik uznał, że źle zostało zdiagnozowane źródło konfliktu. Dotychczasowy dyrektor FO miał osobę, która odpowiadała za kwestie administracyjne i finansowe, mógł więc się poświęcić sprawom artystycznym. – Poprzez cięcia finansowe dusimy działalność jednostek artystycznych. Wątpię, by w tej sytuacji nowy dyrektor miał szanse zmienić coś na lepsze – mówił. - W ciągu pięciu lat – stwierdził marszałek Józef Sebesta – odpowiadając na zarzuty radnych – budżet FO wzrósł dwukrotnie, a inflacja o około 15-20 procent. Z kwotą dotacji, która w tym roku wyniesie 8,9 mln złotych, dorównujemy czołowym filharmoniom w kraju. W ten sposób działając można wydać każde pieniądze. Radni dopytywali się o kulisy wyjazdu orkiestry do USA – czy była na to zgoda Zarządu Województwa i ja to się stało, że tourne – wcześniej uznane za olbrzymi sukces artystyczny – przyniosło duże straty. Odpowiadając na te pytania Janusz Wójcik, dyrektor Departamentu Kultury, Sportu i Turystyki UMWO, powiedział, iż FO ma bardzo dużą autonomię. Dyrektor miał prawo taki wyjazd zagraniczny zorganizować i zapewniał, że nie będzie on generował kosztów. Stało się inaczej, bo nie wpłynęły obiecane fundusze od sponsora oraz od ministra kultury. Ponadto trzeba było w USA zatrudnić brakujących muzyków, żeby uzupełnić skład orkiestry do przewidzianego umową. Na pytania radnych odpowiadała też Barbara Kamińska, członkini Zarządu Województwa, odpowiedzialna za kwestie kultury. Przypomniała, że w trakcie konfliktu Zarząd Województwa kilkakrotnie spotykał się z jego stronami i wysłu- chał wszystkich racji. - Prawdą jest, że w ciągu minionych 13 lat to samo gremium związkowe wyrażało zupełnie inną opinię na ten sam temat. Rozdzielenie funkcji dyrektora naczelnego i artystycznego sprawdziło się w innych filharmoniach. Obecnie priorytetem jest zakończenie w terminie rozbudowy FO, zapewnienie jej atrakcyjnej oferty artystycznej i wykorzystanie wszystkich możliwości, jakie nowy obiekt będzie stwarzał. Nowy dyrektor będzie znał budżet i wiedział, że musi się w nim zmieścić. Taki model funkcjonowania FO jest odpowiedni do wyzwań, jakie przed tą instytucją stoją – stwierdziła Barbara Kamińska. Radni wyrazili zgodę na zmianę statutu. A także - choć nie bez obaw – zgodzili się na podpisanie listu intencyjnego z prowincją Fujian. Wicemarszałek Tomasz Kostuś informował, że nawiązanie kontaktów z bardzo silnym gospodarczo partnerem jakim jest Fujian, to efekt pomocy regionu partnerskiego Nadrenia-Palatynat. Prowincja ma 18 partnerstw na świecie, z którymi prowadzi ożywioną współpracę handlową, gospodarczą, kulturalną, naukową, związaną z ochroną środowiska. Te sfery działalności byłyby także przedmiotem współpracy dwustronnej z województwem opolskim. Radni, głównie opozycji, zwracali uwagę na kwestie natury politycznej i moralnej – Chiny są krajem, gdzie nie przestrzega się praw człowieka, a obecny rozkwit gospodarczy odbywa się przede wszystkim dzięki taniej sile roboczej. Z drugiej zaś strony – jak przekonywała radna Ewa Marzec – chińska odmienność i mentalność wynika z wielowiekowej tradycji i może w konfrontacji z innymi kulturami przynieść ciekawe efekty. Przewodniczący Sejmiku, Bogusław Wierdak, mówił, iż dzięki współpracy mamy szansę pokazać jak się buduje demokrację i choć w drobnym stopniu mieć wpływ na zmiany społeczno-polityczne. Radni stosunkiem głosów – 20 „za” i 4 „wstrzymujące się” wyrazili zgodę na podpisanie listu intencyjnego. Ostatnim akcentem grudniowej sesji był uroczysty opłatek, którym podzielił się z radnymi i pracownikami UMWO biskup opolski Andrzej Czaja. Składając życzenia mówił o gwiazdce, która zawsze zwiastuje nadzieję na lepsze jutro oraz potrzebie świątecznej refleksji w zabieganym na co dzień świecie. Życzenia zebranym złożyli przewodniczący sejmiku - Bogusław Wierdak, marszałek województwa Józef Sebesta oraz wojewoda opolski Ryszard Wilczyński. MS 4 Ostatnia w roku sesja zgromadziła nie tylko komplet radnych. Galeria dla publiczności też była pełna. Znaleźli klucze do własnego biznesu W ojewódzki Urząd Pracy w Opolu podsumował 18 stycznia efekty pierwszej edycji projektu „PO Klucz do biznesu”. Są one na tyle obiecujące, że wkrótce rusza druga jego edycja z kwotą trzykrotnie większą. Projekt „PO Klucz do biznesu” (cztery pierwsze litery pochodzą od skrótu Program Operacyjny Kapitał Ludzki, z którego projekt jest finansowany) promował osoby poniżej 25 roku życia i te, które przekroczyły 45 rok życia, niepełnosprawnych, kobiety powracające po urodzeniu dziecka na rynek pracy, tych którzy powrócili do kraju z zagranicy. Wystarczyło mieć własny pomysł na działalność gospodarczą i szansę przetrwania na rynku, by otrzymać maksymalne dofinansowanie w kwocie 40 tysięcy złotych. Oprócz tego przyszły przedsiębiorca mógł liczyć na stugodzinne szkolenie związane z prowadzeniem własnego biznesu, poznawał tajniki marketingu, uczono go jak się poruszać w gąszczu przepisów i urzędów. Mógł też liczyć na tzw. dofinansowanie pomostowe (700 zł przez sześć miesięcy), które pozwalało uiścić opłaty nim działalność gospodarcza na dobre ruszy. Ostatecznie uczestnicy projektu założyli 328 indywidualnych działalności gospodarczych i 6 spółek cywilnych. Jacek Suski, dyrektor WUP, próbował nakreślić portret uczestnika projektu. Otóż 150 osób rekrutowało się z miast, 127 ze wsi. Kobiety były w mniejszości – założyły 152 firmy, podczas gdy mężczyźni – 191. Najwięcej przedsiębiorców rekrutowało się z przedziału wiekowego 26-35 lat (51 proc), najwięcej - bo 54 proc. – legitymowało się wykształceniem wyższym. Spośród bezrobotnych uczestniczących w projekcie aż 78 proc. stanowili ci, którzy niedawno utracili pracę. Wśród pracujących – najwięcej osób wcześniej zatrudnionych było w administracji publicznej. Uczestnicy projektu w przeważającej liczbie zamieszkiwali Opole (95 osób) i powiat opolski (81 osób). Z powiatu brzeskiego, który znalazł się na trzeciej pozycji, pochodziło 25 osób. Dofinansowanie pozwoliło na założenie firm głównie usługowych. Sporo pojawiło się zakładów o charakterze budowlano-montażowym, ale też usług fryzjerskich, kosmetycznych, projektowania ogrodów, cateringowych, handlowych, szkoleniowych. Anna Gawinek prowadzi w Krapkowicach prywatny żłobek pod nazwą „Świat do trzech lat” dla kilkunastu dzieci. Na pomysł wpadła, gdy sama została mamą i nie mogła znaleźć żłobka. Chciała wrócić do pracy, ale jednocześnie mieć czas dla dzieci i domu. Dofinansowanie pomogło jej zakupić wyposażenie i pozyskać większy lokal. W międzyczasie weszła w życie ustawa o opiece nad dziećmi do 3 lat. Pani Anna wzięła udział w programie „Maluch”, z którego uzyskała kolejną dotację na wyposażenie. Zmieniła lokal na większy, zatrudnia cztery osoby, sama zajmuje się tym, na czym zna się najlepiej – rozliczeniami. Dawid Trzaska jest technikiem architektury krajobrazu, ale gdy kończył szkołę, nie miał pomysłu na własną przyszłość. Podpowiedział mu ją dyrektor szkoły. W trakcie uczestnictwa w projekcie „PO Klucz do biznesu” dostał sporą dawkę wiedzy o prowadzeniu firmy, o marketingu. Oglądał programy telewizyjne poświęcone projektowaniu ogrodów. Dziś sam specjalizuje się w ich projektowaniu, urządzaniu, pielęgnacji, wykonuje tarasy drewniane i kompozytowe, robi nasadzenia wewnętrzne. Jego autorstwa są nasadzenia np. w kompleksie Turawa-Park. Podkreśla, że ważne jest robić, to co jest pasją. Podobnie o swojej działalności mówią Aleksandra Akonom, która prowadzi profesjonalne studio fotograficzne i Krzysztof Krzesiński, który prowadzi szkolenia lotnicze, głównie dla pilotów samolotów super-lekkich. Krystyna Bojarczuk-Święs założyła spółkę cywilną z mężem i dziećmi i otworzyła, w przebudowanym pomieszczeniu gospodarczym, pensjonat „Krystyna” na 17 miejsc. Mimo przygranicznego położenia (Pilszcz) klientów nie brakuje nawet zimą. Marszałek województwa, Józef Sebesta, podsumowując spotkanie zwracał uwagę, iż ważne jest, by w sytuacji wysokiego bezrobocia zaktywizować się, znaleźć pomysł na własną firmę. A możliwość dofinansowania takiej działalności na starcie jest bezdyskusyjna. Projekt okazał się na tyle trafiony, że w lutym 2012 rusza jego kolejna edycja. Za przeznaczone na ten cel 55 mln złotych na dofinansowanie będzie mogło liczyć od 1200 do 1300 osób. MS 5 Uczestnicy pierwszej edycji projektu „PO Klucz do biznesu”. Niebawem rusza kolejna. Stanowcze „nie” dla astronomicznych ubezpieczeń S tarostowie z województw dolnośląskiego, opolskiego i śląskiego spotkali się - 16 stycznia na połączonym konwencie w Opolu, by zaprotestować przeciwko zapisom ustawy, nakładającej na szpitale obowiązkowe ubezpieczenia z tytułu zdarzeń medycznych i konsekwencjom, jakie ona dla nich niesie. W spotkaniu wzięli udział marszałek Józef Sebesta i wicemarszałek Roman Kolek, przybyli dyrektorzy szpitali wojewódzkich oraz Jakub Szulc, wiceminister zdrowia, którego do Opola zaprosili starostowie. W gorącej dyskusji podkreślano, że w związku z wejściem w życie zapisów ustawy szpitale są zmuszone do zawierania obowiązkowych umów ubezpieczeniowych, często wielokrotnie przekraczających dotychczas płacone składki ubezpieczeniowe z tytułu OC. Tymczasem jedyną możliwością zapłacenia tak wysokich składek jest przesuniecie na ten cel funduszy z kontraktu z NFZ. – Dzieje się to z wielką szkodą dla pacjentów – mówiła dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Opolu Renata Ruman-Dzido. – Aby w tym roku zapłacić składkę ubezpieczeniową, będziemy musieli zrezygnować ze stu specjalistycznych zabiegów w naszym szpitalu. Na dodatek - zwracali uwagę starostowie - jedynym oferentem nowych umów ubezpieczeniowych jest PZU. To ten ubezpieczyciel oszacował tak wysokie ich stawki. Minister Jakub Szulc przyznał, że Ministerstwo Zdrowia jest również zaskoczone ich wysokością, bo w momencie konsultacji zapisów ustawy szacowano, że jej finansowe koszty wyniosą w całym kraju około 70 mln zł, a dziś okazuje się, że może to być do siedmiu - ośmiu razy więcej. – Ministerstwo szacowało, że powinna być znacząca korelacja pomiędzy do- 6 Starostowie na spotkaniu z wiceministrem Jakubem Szulcem. tychczas płaconym ubezpieczeniem OC a nowymi ubezpieczeniami – mówił minister. – A wysokości składek, o jakich dziś słyszymy, są bardzo niepokojące. Obecny na sali wiceprezes Polskiej Izby Ubezpieczeń, Andrzej Maciążek, tłumaczył, że wysokość składek wynika m.in. z tego, że dziś trudno oszacować skalę wysokości odszkodowań, bo brak w tym względzie doświadczeń. Jednak starostowie podkreślali, że PZU zmonopolizowało rynek tych ubezpieczeń, a wysokość składek na pewno nie odzwierciedla stopnia ryzyka. Brak także jakichkolwiek powiązań między dotychczas płaconymi przez szpitale składkami OC a nowymi stawkami. Podawano także wiele przykładów świadczących o tym, że dotychczas płacone, nawet w ramach obowiązkowego ubezpieczenia OC, odszkodowania są niewspółmiernie niskie do płaconych do tej pory składek. Podczas spotkania pojawiło się wiele pomysłów rozwiązania tego problemu – od odstąpienia od obowiązku nowych ubezpieczeń, po zabezpieczenie ich płatności w budżecie państwa, aż po powołanie Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych, na co pozwalają dziś szpitalom zapisy nowej ustawy. W efekcie dyskusji zebrani przyjęli stanowisko, w którym wnoszą o nowelizację ustawy o działalności leczniczej poprzez wykreślenie z niej artykułu 25, mówiącego o obowiązkowych ubezpieczeniach z tytułu zdarzeń medycznych. Tym samym odszkodowania potwierdzone przez działające przy wojewodach komisje byłyby płacone bezpośrednio przez szpitale, bez konieczności zawierania dodatkowych umów z ubezpieczycielem. Minister Jakub Szulc zwrócił się do przewodniczących konwentów starostów wszystkich trzech województw o dane dotyczące dotychczas płaconych prze szpitale składek OC, nowych stawek tych składek, szacunków składek nowego ubezpieczenia obowiązkowego z tytułu zdarzeń medycznych, a także dane o tzw. szkodowości szpitali z ostatnich trzech lat i wysokości kontraktów. - Mam nadzieję, że te liczby pomogą nam w rozwiązaniu problemów, jakie niesie dla szpitali ustawa – powiedział minister Szulc. VR Pomysł na regionalny park technologiczny J edenastego stycznia przedstawiciele województwa opolskiego byli w Rzeszowie w Podkarpackim Parku Naukowo – Technologicznym Aeropolis. Opolska delegacja, w której uczestniczyli m.in. wicemarszałek Tomasz Kostuś, wiceprezydent Opola Krzysztof Kawałko oraz dyrektor OCRG Arkadiusz Tkocz, spotkała się z władzami Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego i Parku, wizytowała tereny inwestycyjne, na których ulokowane są przedsiębiorstwa działające m.in. w branży lotniczej, chemicznej oraz elektromaszynowej. Wizyta była jednym z kolejnych kroków na drodze przygotowań do utworzenia w Opolu regionalnego parku naukowo-technologicznego. Wyróżnienie dla OCRG O polskie Centrum Rozwoju Gospodarki otrzymało wyróżnienie za działania wspierające czeskopolską współpracę gospodarczą. Okazją do wręczenia tego wyróżnienia było uroczyste spotkanie zorganizowane przez Konsulat Generalny RP w Ostrawie we współpracy z Czesko-Polską Izbą Handlową w Ostrawie oraz z Wydziałem Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady RP w Pradze. Opolska delegacja w podkarpackim “Aeropolisie”. W ramach Regionalnego Programu Operacyjnego są pieniądze, które mogą zostać przeznaczone na utworzenie takiego organizmu w naszym regionie. O projekcie dyskutują wspólnie władze województwa i miasta Opola, które miałoby być liderem projektu. Jest już pomysł na usytuowanie parku w sąsiedztwie budowanego właśnie Centrum Kongresowo-Wystawienniczego i terenów inwestycyjnych, wchodzących w skład specjalnej strefy ekonomicznej. Byłaby to nowa inwestycja, obejmująca m. in. budowę obiektów pod wynajem, budowę inkubatora i laboratoriów. Park oferowałby kompleksowe usługi w dziedzinie doradztwa dotyczącego przedsiębiorczości i innowacji, terenów inwestycyjnych i powierzchni do wynajęcia, laboratoriów badawczych i centrum konferencyjnego. Współpraca lokalnej nauki z przedsiębiorcami, właśnie w ramach parku technologicznego, odbywa się z powodzeniem w wielu polskich miastach, m.in. w Rzeszowie, dlatego też przygotowanie projektu to również zbieranie cennych doświadczeń w tej dziedzinie. Według oceny prezydenta Opola Ryszarda Zembaczyńskiego, opolski park mógłby zacząć funkcjonować za 3 lata. VR Uczestnicy spotkania w Ostrawie. Gośćmi tego wydarzenia byli m.in. hetman Kraju Morawsko-Śląskiego Ing. Jaroslav Palas, czescy i polscy przedsiębiorcy, instytucje otoczenia biznesu i organizacje mniejszości polskiej w Republice Czeskiej. Podczas spotkania wiceprezes Czesko-Polskiej Izby Handlowej, Jan Żurek, wręczył dwa wyróżnienia: konsul Annie Olszewskiej za propagowanie i wspieranie rozwoju czesko-polskiej współpracy gospodarczej oraz Opolskiemu Centrum Rozwoju Gospodarki za szczególny wkład wniesiony w integrację polskich i czeskich środowisk gospodarczych, promocję Polski jako atrakcyjnego partnera gospodarczego w ramach prezydencji Polski w Radzie UE oraz efektywną współpracę z Czesko- Polską Izbą Handlową. 7 Laury dla ludzi sukcesu W trakcie jubileuszowej, dwudziestej gali Laurów Umiejętności i Kompetencji ich kapituła nagrodziła wybitnych przedsiębiorców, samorządowców, ludzi nauki, kultury, medycyny. Inicjatywa nagradzania tych najlepszych zrodziła się w 1992 roku. Jej pomysłodawcami byli Tadeusz Donocik oraz ówcześni wojewodowie Mirosław Styczeń i Ryszard Zembaczyński. W laurach partycypowały cztery województwa: bielskie, częstochowskie, katowickie i opolskie. W trakcie minionych lat „laury” nabrały prestiżu, a ich zdobywcami byli miedzy innymi prezydent Lech Wałęsa, premierzy Jerzy Buzek i Tadeusz Mazowiecki, a także Zbigniew Brzeziński, papież Jan Paweł II, arcybiskup Alfons Nossol, Jan Nowak Jeziorański, Krzysztof Zanussi, Andrzej Wajda. Uroczystość w Teatrze im. Jana Kochanowskiego miała nie tylko jubileuszowy charakter. Minutą ciszy uczczono pamięć niedawno zmarłego prezesa Opolskiej Izby Gospodarczej, Janusza Granata. Żona zmarłego Helena Granat odebrała przyznany pośmiertnie (pierwszy w historii Laurów przyznany osobie nieżyjącej) Kryształowy Laur. Tadeusz Donocik, przewodniczący kapituły regionalnej i zarazem prezes Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach, wspominał zmarłego prezesa jako osobę skromną, szlachetną, zwolennika silnego samorządu gospodarczego. Obecny na uroczystości Janusz Steinhoff, wicepremier i minister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka, a także przewodniczący Krajowej Izby Gospodarczej, mówił, iż jest pod wielkim wrażeniem Opola i zmian, jakie w tym mieście zaszły w ciągu ostatnich lat. – Widać, że samorządowcy wykorzystali swoją szansę doskonale. Polska gospodarka rozwija się szybko i – mam nadzieję - że tak będzie nadal. Miejsce Polski jest funkcją talentów polskich przedsiębiorców, ich gospodarności, pracowitości. Życzę sukcesów na miarę tych, które są za nami – mówił. Nawiązując do tych słów, Józef Sebesta, marszałek województwa opolskiego (zdobywca Platynowego Lauru w kategorii Pro Publico Bono za rok 2010), stwierdził, iż wiele 8 Laureaci tegorocznych Laurów. opolskich osiągnięć nie byłoby możliwych, gdyby nie dobra współpraca samorządu i biznesu. – Samorząd – mówił – odpowiedzialny jest za tworzenie warunków do rozwoju gospodarki. Ta zaś tworzy miejsca pracy, kształtuje naszą rzeczywistość. Laury są zaś przykładem dobrej inicjatywy. Spotykają się najlepsi, by pociągnąć za sobą innych. Nim padły nazwiska tegorocznych laureatów tytuł i statuetkę Europejskiej Kobiety Roku, nadawanej przez Paryską Izbę Handlową, odebrała - jako pierwsza Polka - Cecylia Zdebik, była prezes brzeskiej „Odry”. O nadanie jej tego tytułu wnioskowała europosłanka Danuta Jazłowiecka. Laureatami platynowych laurów zostali Zbigniew Figas, prezes od 1993 roku Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu oraz Ryszard Wilczyński, wojewoda opolski, inicjator procesu „Odnowy wsi” na Opolszczyźnie. Wyraźnie wzruszony wojewoda złożył podziękowania przedsiębiorcom za to, że dają, to co po zdrowiu i rodzinie jest najważniejsze czyli pracę. Mówił, iż kieruje się w życiu dewizą, iż nie ma nic niemożliwego dla kogoś, kto nie musi tego zrobić sam. – Ja jestem tu dzięki ludziom, którzy uwierzyli, że wielka i piękna zmiana na wsi jest możliwa – powiedział wojewoda. Złote laury otrzymali: Spółka Gniotpol w kategorii „Udana inwestycja; doktor Janusz Pichurski, ordynator Oddziału Chirurgii Ogólnej Szpitala Wojewódzkiego i ksiądz profesor Andrzej Hanich - obaj w kategorii „Pro Publico Bono”; Jerzy Skubis, rektor Politechniki Opolskiej w kategorii „Osoba lub instytucja wspierająca rozwój gospodarki rynkowej lub edukująca na potrzeby firm”; Wilhelm Beker, prezes Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Oleśnie w kategorii „Menadżer, lider społeczno-gospodarczy”; firma Jedynak Babywelt” z Namysłowa, spółka Imex Piechota, Zakład Technologii Wysokoenergetycznych Explomet Gałka Szulc, Agencja Ochrony Gwarant – wszystkie firmy w kategorii „Polskie przedsiębiorstwo”; spółka Wodociągi i Kanalizacja w Opolu w kategorii „Symbol zmian”, piosenkarka Anna Panas w kategorii „Kultura” Ponadto kapituła laurów przyznała 24 srebrne laury. W gronie nagrodzonych znaleźli się trzej samorządowcy: Waldemar Czaja, wójt gminy Zębowice, Barbara Zając, wójt Pokoju oraz Józef Matela, burmistrz Kietrza. Marszałek województwa opolskiego, Józef Sebesta, uhonorował Tadeusza Donocika odznaką „Za Zasługi dla Województwa Opolskiego”. MS Fot: Tomasz Marczak We wspólnym interesie W opolskim ratuszu samorządowcy rozmawiali o perspektywach rozwoju Opola i gmin powiatu opolskiego ziemskiego. Omawiano lokalne strategie i płaszczyzny współpracy. Marszałek województwa, Józef Sebesta, który uczestniczył w spotkaniu, stwierdził, iż jest to najwłaściwszy moment na rozmowy i na to, by nowo tworzona strategia rozwoju Opola uwzględniła cele sąsiadujących ze stolicą regionu gmin. Marszałek poinformował też o zaawansowaniu prac nad strategią rozwoju województwa opolskiego. – Mamy zrobioną i skonsultowaną diagnozę sytuacji społeczno-gospodarczej, gotowa jest analiza SWOT. W najbliższym czasie odbędą się spotkania konsultacyjne w pięciu subregionach. Na pierwszy ogień pójdzie Brzeg. Potem kolejno KędzierzynKoźle, Nysa, Kluczbork. Cykl zakończy spotkanie w Opolu. Jesienią tego roku sejmik województwa ma przyjąć strategię. Będzie to punktem wyjścia do przygotowania Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego na lata 2014-2020 – mówił marszałek. Małgorzata Stelnicka, zastępca dyrektora Departamentu Koordynacji Programów Operacyjnych UMWO, wyliczała, iż w najbliższej finansowej perspektywie unijnej zakłada się następujący podział funduszy: 25 proc. udział EFS, 5 proc. na rozwój obszarów miejskich oraz 50 proc. na badania i rozwój. Premiowane tu będą przedsięwzięcia innowacyjne, nowoczesne, o zaawansowanych technologiach. Do słów tych nawiązał gospodarz spotkania, prezydent Opola Ryszard Zembaczyński, zauważając, że niełatwo będzie uszczknąć kawałek tortu związanego z innowacjami. Zaproponował gminom udział w budowanych przez Opole światłowodach (mogłyby się do nich podłączyć gminne szkoły i urzędy). Kolejnym przedsięwzięciem wartym wspólnego działania jest nowo powstające centrum kongresowo-wystawiennicze. Prezydent zachęcał, by w jego salach odbywać gminne sesje i spotkania, zapraszać na rozmowy potencjalnych inwestorów. Turawa – jak relacjonował jej wójt, Waldemar Kampa – widzi swą przyszłość w rozwoju turystyki. Chce dokończyć budowę sieci kanalizacyjnej, planuje zagospodarowanie terenów nad jeziorami. Powstałaby tam infrastruktura turystyczna z centrum sportowo-rekracyjnym oraz rodzajem aqua-parku. Niezależnie od tego Turawa na terenach sąsiadujących z Opolem przygotowuje 80 ha pod inwestycje. Wójt Chrząstowic, Helena Rogacka, zaoferowała mieszkańcom Opola tereny pod rozwój budownictwa mieszkaniowego, tereny rekreacyjne na wypady weekendowe oraz miejsce w uruchamianej w Dębiu szkole dwujęzycznej - polsko-niemieckiej (bezobwodowej). Na podwyższenie jakości życia w gminie postawił też wójt Łubnian, Krystian Baldy. Chciałby, by poprawiła się komunikacja, powstały nowe chodniki i ścieżki rowerowe. Wójt Dąbrowy, Marek Leja, zwracał uwagę, iż bez rozwiązania problemów ochrony przeciwpowodziowej (polder w Żelaznej) żaden liczący się inwestor nie zaryzykuje lokalizacji firmy. Mówił o potrzebie budowy czteropasmowej drogi z Wrzosek do Prądów (komunikacja Opola z autostradą) oraz o konieczności modernizacji zamku w Dąbrowie, który może stać się zapleczem turystycznym, naukowym, biznesowym. Wójt Dobrzenia Henryk Wróbel podnosił kwestie komunikacyjne związane z planowaną rozbudową Elektrowni „Opole” i powstającym w Świerklach dużym gospodarstwem rolny. Będzie ono zatrudniać około 900 osób (trzeba je dowieźć do pracy) przy hodowli pomidorów. Szacuje się, że codziennie będzie się do firmy przemieszczać około 60 tirów. Samorządowcy obiecali sobie, że to nie ostatnie wspólne spotkanie i próba określenia wspólnych interesów. Na pierwszy ogień pójdzie gospodarka odpadami. - Pieniądze unijne potrafimy zdobywać. Fakty mówią same za siebie. Drugie miejsce Opola - po Toruniu - w kategorii miast. I czwarte województwa opolskiego - po województwach ściany wschodniej, które korzystały ze specjalnego programu i dodatkowych pieniędzy. Taka dyskusja samorządów jest bardzo potrzebna, by dać nowy impuls zarówno Opolu, jak i regionowi – stwierdził marszałek Józef Sebesta. MS Na spotkanie w opolskim ratuszu przyjechali wójtowie i burmistrzowie sąsiadujących gmin. 9 „Biały Dom” W Prudniku zakończyła się w październiku ubiegłego roku renowacja eklektycznej willi Hermana Fränkla, przemysłowca, który od zera stworzył w mieście duży zakład włókienniczy, dający pracę kilku tysiącom osób. Willa czy pałac, jak określano budynek, nosił na przestrzeni minionych lat różne nazwy. Gdy należał do prudnickiego „Frotexu” był Domem Włókniarza, ale bardziej przyjęła się popularna nazwa „Biały Dom”. Dom powstał w 1883 roku, do dziś ma pełno zakamarków i przejść. Uwagę zwraca piękna klatka schodowa z okazałymi schodami i wspaniałym freskiem „Znalezienie Mojżesza”. Żywioł wody symbolizuje fontanna na parterze w postaci kobiecej figury, a ogień – ceramiczny kominek. Uwagę zwraca piękny świetlik symbolizujący niebo. Willa Fränkla ma nietypowe piwnice, które „wychodzą” poza fundamenty budynku. Należały one do XVII-wiecznego klasztoru kapucynów, który znajdował się tu przez wybudowaniem domu. Obecnie tylko część dawnych podziemi jest odrestaurowana - m.in. ta z zaznaczonym miejscem po dawnej podziemnej studni klasztornej. Fot: W. Staś w nowej szacie Willa Fränkla jest jednym z najpiękniejszych obiektów architektonicznych Opolszczyzny. Zachwyca harmonią i symetrią, a także kunsztem dawnych mistrzów pracujących w drzewie, szkle i kamieniu. W budynku ma obecnie siedzibę Prudnicki Ośrodek Kultury. Renowacja została przeprowadzona w ramach projektu „Stworzenie bazy materialnej rozwoju ponadlokalnej oferty kulturowej-przebudowa renesansowej rezydencji Hermanna Fränkla” , współfinansowanego z pieniędzy Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego 2007-2013 – działanie 5.3. „Rozwój kultury oraz ochrona dziedzictwa kulturowego”. Całkowita jego wartość wyniosła 9 308 000 zł, a dofinansowanie 7 207 000 zł. Prace były prowadzone od stycznia 2010 roku do połowy października 2011. MS Rynek pracy w grudniu 2011 N a koniec grudnia w opolskich urzędach pracy zarejestrowanych było 48.029 osób. W stosunku do listopada 2011 liczba bezrobotnych zwiększyła się o 2.053 osoby. Szacunkowa stopa bezrobocia wyniosła 13,4 proc. i była wyższa od listopadowej o 0,6 punktu procentowego (listopad - 12,8 proc.). W grudniu bezrobotnych przybyło w każdym z powiatów. Najwięcej w powiecie brzeskim (o 427 osób) i nyskim (o 334 osoby). Natomiast największą dynamikę wzrostu bezrobocia odnotował powiat strzelecki - 9,7 proc. Pod względem wielkości stopy bezrobocia najbardziej niekorzystna sytuacja występowała w powiatach brzeskim i nyskim, wynosiła ona odpowiednio 21,1 oraz 19 proc. Dla porównania w Opolu, gdzie sytuacja była najkorzystniejsza - 6,2 proc. Wśród ogółu bezrobotnych kobiety stanowiły 54,5 proc., 45,2 proc. osób bez pracy rekrutowało się ze środowisk wiejskich. 84, 2 proc. stanowili bezrobotni bez prawa do zasiłku, a osoby powyżej 50 roku życia - 25,8 proc. W końcu IV kwartału ubiegłego roku najwięcej bezrobotnych występowało w przedziale wiekowym pomiędzy 25-34 rokiem życia (27,6 proc.). Drugą, pod względem liczebności grupę, stanowiły osoby w wieku od 45 do 54 lat (21,1 proc.). Zdecydowana większość bezrobotnych na Opolszczyźnie, to ludzie o najniższym wykształceniu - zawodowym oraz niższym. Łącznie stanowią oni 59,3 proc. wszystkich zarejestrowanych. W najlepszej sytuacji są osoby z wykształceniem średnim ogólnokształcącym - według statystyk WUP jest ich 9,9 proc. Z minionych dwunastu miesięcy 2011 roku można wysnuć wniosek, że grupą osób najmniej narażonych na bezrobocie są pracownicy o najdłuższym stażu. Wśród tych z co najmniej 30-letnim stażem bezrobotnych było 4,9 proc. Niewielki też był odsetek bezrobotnych, którzy mieli na koncie staż pracy od 20 do 30 lat. Niepokoić może sytuacja absolwentów. Wśród osób, które zarejestrowały się w ciągu 12 miesięcy od zakończenia nauki (było ich 3.022), absolwenci szkół wyższych dominowali (31,7 proc.). Zaprzecza to twierdzeniu, że im wyższy poziom wykształcenia, tym łatwiej odnaleźć się na rynku pracy. W grudniu 2011 roku do opolskich urzędów pracy wpłynęło 1551 ofert pracy (12,9 proc. to oferty subsydiowane), tj. o 329 mniej niż w listopadzie i o 425 ofert mniej, niż w grudniu 2010 roku. Największa liczba ofert wpłynęła w grudniu 2011 roku do Powiatowego Urzędu Pracy w Opolu (614 ofert i stanowiło to 39,6 proc. wszystkich propozycji pracy w regionie). MS Stopa bezrobocia w poszczególnych powiatach w listopadzie i grudniu 2011 roku (w %) XI-11 XII-11 Brzeg 19,7 19,0 18,4 Nysa Prudnik 18,1 17,9 Namysłów 18,2 17,9 Głubczyce 18,1 16,9 15,5 14,3 Kluczbork 13,4 12,8 Województwo 12,9 12,7 K-Koźle 12,5 12,3 Opolski Olesno 10,1 9,6 Krapkowice 10,2 9,6 10,4 9,5 Strzelce 0,0 12 21,1 5,0 10,0 15,0 20,0 25,0 Śmieci pod kontrolą Z Manfredem Grabelusem, dyrektorem Departamentu Ochrony Środowiska Urzędu Marszałkowskiego Województwa Opolskiego, rozmawia Maria Szylska - Od nowego roku zaczęły obowiązywać zapisy zmienionej ustawy o utrzymaniu czystości w gminach oraz ustawy o odpadach. Na kogo te oba akty prawne nakładają największe obowiązki? - Głównie na gminy. Bo to one, w myśl przepisów, stają się właścicielami śmieci, choć tak naprawdę „wyprodukował” je każdy z ich mieszkańców. Gminy będą musiały zorganizować przetarg na wywóz odpadów zmieszanych komunalnych. Dodatkowym ich obowiązkiem będzie zorganizowanie na swoim terenie choć jednego punktu selektywnej zbiórki odpadów. Ustawodawca nałożył też nowe obowiązki na samorządy województw, które zobligowane zostały do opracowania wojewódzkich planów gospodarki odpadami, w których m. in. zostanie uregulowana przynależność gmin do poszczególnych regionów gospodarki odpadami oraz zostaną wskazane regionalne instalacje gospodarki odpadami. Na samorządy województw ustawodawca nałożył też obowiązek sprawozdawczości i zwiększył ich funkcję kontrolną. - Czy zmiany nowych przepisów odczują mieszkańcy? - Pewnie tak. Dotąd mieszkańcy podpisywali umowę z firmą, która odbierała od nich śmieci. Teraz opłatę będą uiszczać na rzecz gminy. Będzie to rodzaj quasi-podatku. Wśród kryteriów, które przyjmie gmina – ustalając wysokość opłat - będzie albo liczba mieszkańców przypadających na określone gospodarstwo domowe, albo ilość zużytej przez gospodarstwo wody, albo powierzchnia mieszkalna. Nie bez znaczenia na cenę odbioru śmieci będzie miał fakt, czy została dokonana selekcja odpadów. - Te opłaty mogą być większe od dotychczasowych? - Tego nie da się jednoznacznie określić. Doświadczenia innych miast, które wcześniej zdecydowały się wprowadzić nowy system zbiórki śmieci, świadczą, że nie musi być wcale drożej. To gmina w drodze przetargu wyłoni firmę, która zaoferuje jak najkorzystniejsze warunki. Poza tym gminy szacują, że obecnie od 8 do 10 proc. gospodarstw domowych nie objętych jest zbiórką. Wpływy z tych opłat powinny zrównoważyć ewentualny wyższy koszt wynikający z tytułu wprowadzenia wyższych technologii. - No tak, ale dodatkowe obowiązki wiążą się z koniecznością dodatkowego zatrudnienia. Ktoś w gminach musi tę gospodarkę odpadami prowadzić. - To prawda. Gminy muszą uruchomić system windykacyjny. Szacują, że konieczne będzie zatrudnienie około pięciu dodatkowych osób w małych gminach i odpowiednio więcej w większych. Dla potanienia kosztów obsługi mogą tworzyć związki międzygminne. Jeśli system opłat będzie bardziej szczelny, to jest szansa, że znikną śmieci z lasów i rowów. Za ich usuwanie gminy ponoszą przecież konkretne opłaty. - Wierzy pan, że tony śmieci wreszcie przestaną zanieczyszczać nasze lasy? - Uważam, że tak. Każdy wytwarza śmieci i każdy będzie musiał wnieść za ich odbiór odpowiednią opłatę. A skoro tak, to nie będzie się opłacało wywozić nieczystości do lasu. Zaś osobom o zupełnie przyzwoitym statusie materialnym podrzucać worków ze śmieciami do kubłów różnych spółdzielni mieszkaniowych czy instytucji. - Kiedy zamiast firmie śmieciowej zapłacimy gminie za odbiór odpadów? - Od przyszłego roku. Warto o tym pamiętać, by na czas rozwiązać umowę z dotychczasowym odbiorcą śmieci i później nie ponosić dwóch opłat. Jeśli mówimy o tym, co nowe przepisy zmienią, to na pewno też i to, że na jednej ulicy nie będą się pojawiały śmieciarki kilku różnych firm. www.leki.opolskie.pl P od adresem www.leki.opolskie.pl działa wyszukiwarka, której celem jest ułatwienie znalezienia informacji o poziomie refundacji leku znajdującego się na nowej liście leków refundowanych. Przygotowali ją informatycy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Opolskiego, z inicjatywy wicemarszałka Romana Kolka. Wyszukiwarka powinna ułatwić lekarzom i aptekarzom znalezienie interesującej ich pozycji oraz jej poziomu odpłatności na tej długiej liście leków. Obwieszczenie ministra zdrowia z 29 grudnia 2011 r. w sprawie wykazu refundowanych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych ukazało się w internecie w formie plików EXCEL lub PDF, co znacząco utrudnia wyszukanie znajdujących się na niej leków – nowa wyszukiwarka ma to zdecydowanie ułatwić. Przez wpisanie trzech pierwszych liter nazwy leku wyświetla się cała intuicyjna lista leków możliwych do zastosowania, z informacją o opcjach refundacyjnych w zależności od wskazań medycznych. W wyszukiwarce znajduje się pełna lista leków refundowanych, a co istotne 148 leków o dwóch możliwych poziomach refundowania. Wyszukiwarka pozwala na znalezienie poziomu refundacji w zależności od wskazań medycznych. Jest również informacja na temat wydatków ponoszonych przez pacjenta. Przeglądarka jest rozbudowywana – kolejnym krokiem było przygotowanie opcji, w której punktem wyjścia jest substancja czynna zawarta w leku. Wszystko po to, by także pacjent mógł porównać, ile będzie musiał zapłacić za konkretny lek lub jego zamiennik. Intuicyjnie będą też wskazywane najtańsze dla pacjenta opcje terapeutyczne. Na razie z przeglądarki będzie można korzystać tylko online, jej przygotowanie do działania off-line wymaga dłuższego opracowania, ale nad tym także informatycy z UMWO będą pracować. VR 13 Pieniądze dla opolskich uczelni Przetarg ogłoszony R egionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu rozpoczął procedurę wyboru wykonawcy na wykonanie przebudowy i udrożnienia przeciwpowodziowego rzeki Nysy Kłodzkiej od zbiornika Nysa do rejonu Kubic wraz z istniejącymi budowlami. Prace mają być zrealizowane w ramach projektu pt. Modernizacja zbiornika wodnego Nysa w zakresie bezpieczeństwa przeciwpowodziowego – etap I. 13 stycznia ogłoszony został pierwszy z dwóch przetargów na wybór wykonawcy modernizacji. RZGW we Wrocławiu uzyskał także wszystkie wymagane dla tej inwestycji pozwolenia wodnoprawne. Przetarg planowo miał być ogłoszony w grudniu 2011 r. Jednak niespodziewanie Komisja Europejska zażądała opracowania przez RZGW we Wrocławiu nowej dokumentacji dotyczącej zgodności planowanej inwestycji z Ramową Dyrektywą Wodną. RZGW musiało ponownie udowodnić, że inwestycja spełnia wszystkie wymogi unijne. – Prace prowadzone są równolegle w kilku obszarach – zapewnia dyrektor RZGW we Wrocławiu Witold Sumisławski. – Już wkrótce zakończymy skomplikowany okres przygotowawczy tej inwestycji. Drugi przetarg powinniśmy ogłosić do końca stycznia br. Zakres pierwszego przedsięwzięcia obejmuje m.in.: • przebudowę z udrożnieniem koryta rzeki Nysy Kłodzkiej na odcinku od stanowiska górnego jazu dachowego (km 63+749) do dolnego stanowiska projektowanego jazu klapowego (km 63+696) oraz od mostu kolejowego do rejonu oczyszczalni ścieków; • remont modernizacyjny ubezpieczeń brzegowych z drobnymi korektami linii regulacyjnych koryta rzecznego oraz w rejonach jazów klapowych; • modernizację i budowę obwałowań na odcinku miejskim rzeki Nysy Kłodzkiej; • rozbiórkę istniejącego jazu dachowego (km 63+749) i budowę nowego jazu klapowego w km 63+696 wraz z budową przepławki dla ryb i ścian oporowych na górnym i dolnym stanowisku; • rozbiórkę istniejącego jazu zastawkowego (km 62+282) i budowę nowego jazu klapowego w km 62+314 wraz z budową przepławki dla ryb oraz przebudową górnego kanału energetycznego i ścian oporowych; • przebudowę modernizacyjną jazu stałego (km 61+256) wraz z budową przepławki dla ryb; • budowę wielu obiektów towarzyszących w/w budowlom hydrotechnicznym a między innymi: placów manewrowych z drogami, ścieżek spacerowych na wałach, dróg technologicznych dla obwałowań, rowów melioracyjnych z przepustami wałowymi i drogowymi (w większości z klapami zwrotnymi). Szacunkowe koszty całej inwestycji to 467 mln złotych. Inwestycja ma się zakończyć do 2015 roku. 14 Magdalena Łońska U niwersytet Opolski oraz Politechnika Opolska podpisały 5 stycznia umowy w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Opolskiego na dofinansowanie zakupu sprzętu i aparatury niezbędnej do prowadzenia badań i działalności naukowo-dydaktycznej. Pieniądze pochodzą z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego (działanie 5.1.1 wsparcie regionalnej infrastruktury edukacyjnej). - Rozstrzygnięcie trzeciego naboru było możliwe dzięki dobremu kursowi euro i oszczędnościom powstałym z poprzednich naborów – mówił marszałek Józef Sebesta. – Nowo oddane obiekty opolskich uczelni będą w pełni przydatne, gdy otrzymają nowoczesne wyposażenie. To właśnie ma miejsce. Życzę obu szkołom jak najszybszego zagospodarowania wydziałów i realizacji projektu. Rektorzy obu uczelni z gospodarzami regionu. Politechnika Opolska, która otrzymała dofinansowanie w kwocie 620 tys. złotych (całość projektu – 730 tys. zł) planuje zakupy nowej aparatury dla Wydziału Inżynierii Produkcji i Logistyki oraz dla Wydziału Elektrycznego (kierunek mechatronika). Z kolei Uniwersytet Opolski, który niedawno wzbogacił się o nowy budynek biotechnologii, chciałby przeznaczyć unijne pieniądze (uczelnia otrzymała 800 tys. zł, a wartość całego projektu to 941 tysięcy złotych) na doposażenie laboratorium w niezbędną aparaturę badawczo- pomiarową oraz w meble, sprzęt audiowizualny i komputery. Uczelnia przygotowała specyfikację zamawianego sprzętu. Umowa o dofinansowaniu pozwoli uruchomić procedurę przetargową. Rektor prof. Krystyna Czaja wyrażała nadzieję, że sprzęt trafi na uczelnię jeszcze w tym półroczu. Obie szkoły wyższe otrzymały maksymalne dofinansowanie na poziomie 85 procent. Dotąd w ramach RPO podpisano 995 umów na łączną kwotę dofinansowania wynoszącą 1.685 mln złotych. Oznacza to, że ponad 95 proc. funduszy europejskich przypadających na województwo opolskie zostało już rozdysponowanych. MS Stypendia dla najzdolniejszych Zgłoszenia do Opolskiej Marki Z arząd Województwa Opolskiego ogłosił kolejną już dziewiątą - edycję konkursu „Opolska Marka” w ramach promocji potencjału gospodarczego naszego regionu w kraju i poza jego granicami. Konkurs ma na celu wyłonienie najlepszych produktów, usług i najprężniej działających podmiotów gospodarczych oraz eksporterów województwa opolskiego oraz wyróżnienie ich prestiżowym symbolem promocyjnym „Opolskiej Marki”. Termin zgłaszania produktów, usług i podmiotów gospodarczych upływa 15 lutego br. Zapraszamy do uczestnictwa w konkursie! Wszystkie informacje na stronie: www.opolskie.pl 1 28 uczniów z 67 szkół Opolszczyzny odebrało 12 grudnia dyplomy stypendialne. Większość z nich legitymowała się średnią ocen powyżej 5,0 i osiągnięciami w olimpiadach tematycznych. Uczniowie otrzymywać będą stypendia w kwocie 250 złotych przez cały rok szkolny 2011/2012 (do końca sierpnia 2012 - łącznie przez 12 miesięcy). Znasz francuski? Masz szansę na naukę w liceum w Dijon! W tym roku już po raz dziewiąty ogłoszony został Burgundzki Konkurs Stypendialny, który daje młodym ludziom z województwa opolskiego szansę nauki w Liceum Europejskim Charlesa de Gaulle’a w Dijon we Francji. Ta oferta skierowana jest do uczniów, którzy w roku szkolnym 2011/2012 ukończą naukę w gimnazjum lub pierwszą klasę szkoły ponadgimnazjalnej i są gotowi do podjęcia nauki we francuskim liceum od klasy pierwszej. Kandydaci powinni bardzo dobrze znać język francuski, bo egzamin będzie dotyczył sprawdzenia tej znajomości zarówno w mowie, jak i piśmie. Egzamin pisemny odbędzie się 28 lutego w urzędzie marszałkowskim w Opolu, zaś ustny – dla osób, które przejdą etap pisemny – miesiąc później w Instytucie Francuskim w Krakowie. Zgłoszenia do konkursu można przysyłać na adres Departamentu Edukacji i Rynku Pracy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Opolskiego do 17 lutego br. Regulamin konkursu i formularze zgłoszeniowe znajdują się na stronie internetowej www.opolskie.pl w zakładce „konkursy”. Konkurs umożliwia młodym ludziom z województwa opolskiego naukę w naszym regionie partnerskim - Burgundii – minimum przez rok, ale mogą tam również zostać do końca nauki w liceum i wtedy zdawać francuską maturę. Obecnie w Liceum Europejskim w Dijon uczy się siedmioro młodych ludzi z naszego województwa, a piątka Opolan opuściła już mury tej szkoły i dziś studiuje na uczelniach we Francji i Włoszech. VR Najzdolniejsi uczniowie w towarzystwie dyrektorów szkół. Pieniądze na wypłaty pochodzą z Europejskiego Funduszu Społecznego, a ściślej z Programu Operacyjnego „Kapitał ludzki”, do którego samorząd województwa aplikował z „Programem pomocy stypendialnej województwa opolskiego dla szczególnie uzdolnionych uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych”. Tego rodzaju system stypendialny, który ma z jednej strony wyrównywać szanse edukacyjnej, z drugiej zaś promować szczególnie uzdolnionych uczniów, odnoszących sukcesy w olimpiadach i konkursach, funkcjonuje od trzech lat. Dotąd wypłacono 1.362 tys. złotych 455 stypendystom. Młodym ludziom gratulowali Halina Bilik, opolski kurator oświaty oraz w imieniu marszałka województwa – Waldemar Zadka, dyrektor Departamentu Edukacji i Rynku Pracy UMWO. Rekordzistami w liczbie uzyskanych stypendiów okazało się II Liceum Ogólnokształcące w Opolu, z którego rekrutowało się 12 uczniów oraz Publiczne Gimnazjum im. Andrzeja Wajdy w Rudnikach – siedmiu stypendystów. Dyrektor Jadwiga Harasymowicz z Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Prudniku przyjechała w towarzystwie trzech stypendystek. Larysa Wichowska, uczennica klasy III o profilu matematyczno-fizycznym, uzyskała średnią ocen 5,6, jest laureatką olimpiady języka rosyjskiego, zapowiada, że po maturze będzie studiować budownictwo. Średnią powyżej pięć mają też dwie pozostałe stypendystki, uczennice klasy I o profilu matematyczno-fizycznym – Nicola Nowak i Karolina Worosz. MS 15 Strategie przyszłości W Urzędzie Marszałkowskim Województwa Opolskiego odbyła się – z udziałem środowisk samorządowych, naukowych i gospodarczych - regionalna konferencja poświęcona perspektywie finansowej na lata 2007-2013 oraz polityce spójności po roku 2013. Jak wynikało z zaprezentowanych informacji tylko w ramach trzech programów unijnych – Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego, Programu Operacyjnego „Kapitał ludzki” oraz Programu Rozwoju Obszarów wiejskich – na rynek opolski trafiło 1 mld 400 tysięcy złotych. Beneficjentom tych programów wypłacono 60 proc. przyznanych funduszy w ramach RPO, 50 proc. w ramach POKL oraz 20 proc. w ramach PROW. Marszałek województwa opolskiego, Józef Sebesta, poinformował, iż 13 grudnia tego roku Komisja Europejska zaakceptowała propozycje województwa opolskiego związane z wykorzystaniem tzw. krajowej rezerwy wykonania, niebawem podpisane zostaną kontrakty wojewódzkie z polskim rządem. Nabory nowych projektów rozpoczną się w I kwartale 2012 roku. Marszałek Sebesta mówił, iż dobrze byłoby do końca 2013 roku jak najwięcej projektów zakończyć i rozliczyć, by nowa perspektywa finansowa na lata 2014 -2020 nie rozpoczęła się z tak dużym opóźnieniem, jak poprzednia. Ale by wystartować z nowym programem regionalnym trzeba mieć gotową strategię rozwoju. O obowiązującym – przy planowaniu strategicznym - dokumencie „Strategia Europa 2020” informowała Karina Bedrunka, dyrektor Departamentu Koordynacji Programów Operacyjnych UMWO. Zakłada on trzy priorytety: rozwój inteligentny (rozwój gospodarki opartej na wiedzy i innowacji), rozwój zrównoważony (wspieranie gospodarki efektywnej, korzystającej z zasobów, bardziej przyjaznej środowisku i bardziej konkurencyjnej) oraz rozwój sprzyjający włączeniu społecznemu (wspieranie gospodarki o wysokim poziomie zatrudnienia, zapewniającej spójność społeczną i terytorialną). Zakłada się, że 25 proc. budżetu „polityki spójności” będzie stanowił Europejski Fundusz Społeczny. Województwo opolskie w perspektywie finansowej 2014-2020 będzie objęte celem pierwszym „polityki spójności” – inwestycje na rzecz wzrostu gospodarczego i zatrudnienia. Zmienia się sposób – co podkreślano w trakcie dyskusji –podejścia do prac nad strategią. Zamiast dotychczasowego „punktowego” – zintegrowany. Integracja dotyczy też funduszy, polityki i terytorium. Zabierając głos, radny Andrzej Namysło, stwierdził, iż jest pełen uznania dla działań podjętych przez marszałka i jego służby. – Koncepcja zintegrowanego podejścia jest trafna. Daje szanse, żeby się przygotować i wykorzystać nowe możliwości – mówił. Jako przykład zintegrowanego podejścia przytoczył budowę obwodnicy wokół Opola, która jest potrzebna zarówno miastu, jak i sąsiadującym gminom. Jej funkcjonowanie pozwoli oszczędzić czas, zwiększy bezpieczeństwo ruchu drogowego, będzie sprzyjać środowisku i koncentracji inwestycji, skomunikuje aglomerację z autostradą. 16 Dyskusja na temat przyszłej polityki spójności prowadzona była w gronie naukowców, ludzi biznesu, samorządowców. Wojewoda opolski, Ryszard Wilczyński, zauważał, że poprzednia Europa się kończy, nic już nie będzie kontynuacją, ale nowym rozdaniem. Zachęcał, by poszukiwać modelu społeczno-gospodarczego odpowiedniego dla regionu, który musi się zmierzyć z ogromną depopulacją (liczba mieszkańców zmniejszyła się do ponad 800 tysięcy), kryzysem finansów, niedoborem potencjału w wielu jego aspektach, a także położeniem między dwiema metropoliami - przy słabości samego Opola. Ponieważ w trakcie konferencji prezentowała była analiza SWOT w wydzielonych czterech obszarach tematycznych (innowacyjna gospodarka, kapitał ludzki oraz rynek pracy, dostępność komunikacyjna i spójność terytorialna) wojewoda uznał, iż analiza powinna być przygotowana w trzech obszarach, zaproponowanych przez UE jako priorytety. – Wtedy otrzymamy obraz przystający do obecnych czasów, który pokaże z czym należy się zmierzyć – przekonywał. Prof. Romuald Jończy sugerował, iż w analizie SWOT należałoby zaakcentować niektóre zjawiska demograficzne – diasporę, ucieczkę z województwa dobrze wykształconej młodzieży, przewagę liczebną społeczeństwa w dojrzałym wieku. - To stanowi zarówno zagrożenie, jak i naszą szansę – mówił. Swoimi wątpliwościami dzielił się także dr Kazimierz Szczygielski. – SWOT – mówił - jest w toku prac. Jego zbytnie uszczegółowienie spowoduje rozmycie problemów. Należałoby się zastanowić jaki próg „dokładności” przyjmiemy. I czy na nowe otwarcie nie pokusić się o skonstruowanie nowego modelu analizy SWOT? Także wojewoda Wilczyński zachęcał, by zrobić SWOT w innym ujęciu, żeby znaleźć – jak twierdził – wartość dodaną i zobaczyć region w dwóch filtrach. Podsumowując dyskusję marszałek Sebesta stwierdził, że dyskusja nad zapisami SWOT powinna jeszcze trwać, warto uzupełnić argumenty. Zapowiedział też wizyty i dyskusje nad wypracowaniem nowej strategii rozwoju Opolszczyzny w pięciu miastach powiatowych. Odwołał się do niedawnej podróży przedsiębiorców i samorządowców do Szkocji. – Wrócili z takim spostrzeżeniem – że jak w Szkocji wypracowano strategię, to wszystkie środowiska i instytucje mówiły jednym głosem – w jakim kierunku kraj ma się rozwijać. Chciałbym, by efekt naszych wizyt i dyskusji był podobny – mówił marszałek. MS W lutym pierwsze wnioski na pieniądze z Krajowej Rezerwy Wykonania Z arząd Województwa Opolskiego przyjął harmonogram naboru wniosków do Regionalnego Programu Operacyjnego w związku z otrzymaniem dodatkowych pieniędzy z Krajowej Rezerwy Wykonania. Pierwsze nabory zostaną ogłoszone jeszcze w pierwszym kwartale – w połowie lutego na drogi wojewódzkie, pod koniec lutego – na wsparcie instytucji świadczących usługi pożyczkowe i poręczeniowe dla przedsiębiorców, w marcu – na projekty promocyjne regionu, przede wszystkim dla rozwoju usług turystycznych i rekreacyjno-sportowych, świadczonych przez sektor publiczny. W kwietniu wnioski na zakup wyposażenia przeznaczonego do celów dydaktycznych będą mogły składać placówki kształcenia ustawicznego i praktycznego. Na kwiecień i maj zaplanowane są także nabory na projekty dotyczące wsparcia sektora badawczorozwojowego i innowacji na rzecz przedsiębiorstw w regionie – to czas dla tych, którzy chcą inwestować np. w parki naukowe i technologiczne czy inkubatory przedsiębiorczości, a także w technologiczny rozwój firm. Szczegółowy harmonogram planowanych naborów można znaleźć na stronie internetowej UMWO:www.opolskie.pl Przypomnijmy – w konkursie ogłoszonym przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego Opolskie zyskało najwięcej spośród wszystkich województw dla swojego programu regionalnego. W ramach RPO do województwa trafi więc ponad 64,3 mln euro, w tym ponad 54,1 mln euro w ramach nagrody z Krajowej Rezerwy Wykonania, 3,9 mln euro z tzw. dostosowania technicznego i 6,2 mln euro na usuwanie skutków powodzi w województwie (czyli przeznaczonych na przebudowę mostu na drodze Cisek-Bierawa). VR Drugim darem jest unikatowy album fotografii z czasów powstań śląskich z dedykacją marszałka, wydany w ubiegłym roku, który był Rokiem Pamięci Powstań Śląskich w województwie opolskim. Album w kolorach sepii zawiera reprodukcje fotografii znajdujących się w Muzeum Czynu Powstańczego na Górze Świętej Anny. Dodatkiem do niego jest okazjonalna moneta, wydana z okazji 90 rocznicy III Powstania Śląskiego. Model fregaty został wylicytowany na aukcji Wielkiej Orkiestry Światecznej Pomocy, na Allegro, gdzie uzyskał cenę 710 złotych. VR Opłatek kombatantów W Opolu odbyło się kombatanckie spotkanie opłatkowe zorganizowane przez Zarząd Okręgu Opolskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz Urząd Marszałkowski Województwa Opolskiego. Marszałek wspiera Wielką Orkiestrę Wzruszające chwile łamania się opłatkiem. P ozłacany 24-karatowym złotem model „statku-żółwia” oraz unikatowy album z fotografiami z czasów powstań śląskich wraz z okazjonalną monetą podarował marszałek Józef Sebesta Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Statek jest pamiątką sprzed wielu lat i prezentem, jaki otrzymał marszałek podczas wizyty w latach 90-tych w Korei Południowej – Zawsze interesowałem się historią i batalistyką, więc mam do tego modelu duży sentyment. To pierwszy na świecie uzbrojony statek, uchodzący za prototyp pancernika – mówi marszałek. – Zdecydowałem, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy jest najlepszą okazją, żeby pokazać ten model, a jednocześnie przekazać go na szczytny cel. Życzenia świąteczne kombatantom składali i dzielili się opłatkiem marszałek Józef Sebesta oraz wicewojewoda Antoni Jastrzembski. Wcześniej opłatek poświęcił ksiądz Tadeusz Muc, kapelan środowisk kombatanckich. - Każdy dowód uznania i szacunku jest dla nas bardzo ważny mówiła do zebranych kapitan Wanda Nowak, prezes Zarządu Okręgu w Opolu Światowego Związek Żołnierzy Armii Krajowej. – Ten opłatek, jako symbol miłości i jedności, niech opromieni nasze życie i naszych bliskich – dodała. Kombatanci wysłuchali kolęd w wykonaniu orkiestry dętej Zespołu Szkół Mechanicznych w Opolu. MS 17 Żeby mieć dzieci trzeba pracować W ychowanie i wykształcenie dziecka kosztuje obecnie około 200 tysięcy – wynika z badań zaprezentowanych w trakcie konferencji pod nazwą „Godzenie ról zawodowych i rodzicielskich przez kobiety”, która odbyła się 16 grudnia w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Opolskiego. Czy to jedyny powód tak niskiej dzietności opolskich kobiet? Z tychże badań bowiem wynika, że na tysiąc kobiet w wieku od 15 do 49 lat przypada zaledwie 35 żywych urodzeń, podczas gdy w kraju – 44. Opolskie zajmuje pod tym względem ostatnie miejsce w Polsce. Marszałek województwa opolskiego, Józef Sebesta, otwierając konferencję nie krył niepokoju: - Jest nas w województwie około miliona mieszkańców. Mamy największy udział w migracji zarobkowej. Na 320-330 tysięcy osób zatrudnionych w opolskiej gospodarce, około 120 tysięcy pracuje poza granicami. A to oznacza zdekompletowane rodziny. Co powinniśmy zrobić i w jakim kierunku pójść, by zniwelować lub choć ograniczyć skutki tak dużej depopulacji? – pytał. Dlaczego Opolanki nie rodzą dzieci? Prawie 54 proc. z nich wskazywało, że powstrzymywały je wysokie koszty utrzymania dziecka, 32 proc. mówiło, iż dziecko utrudni utrzymanie bądź znalezienie pracy, prawie 30 proc. jako przyczynę podało warunki mieszkaniowe. Firma Dyspersja, która na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego przeprowadzała badania, zapytała też pracodawców, czy stosują rozwiązania ułatwiające wykonywanie pracy matkom małych dzieci. 63 proc, z nich przyznało, że nie stosuje żadnych rozwiązań, 31 proc. uelastyczniło czas pracy, a 15 proc. zmniejszyło czas pracy młodej matki. Zarówno kobiety, jak i pracodawcy uważają, że władze samorządowe i państwowe powinny wspierać matki pracujące Gościem konferencji była prof. Małgorzata Fuszara. 18 w godzeniu ich obowiązków zawodowych z macierzyńskimi. Jak? Między innymi poprzez poprawę dostępności placówek opieki nad dziećmi – więcej miejsc w przedszkolach i żłobkach, wydłużenie czasu ich pracy. Poprzez promowanie podejmowania przez kobiety pracy w zawodach uznanych tradycyjnie za „męskie”, choć faktycznie nie stanowiące obciążenia dla tych, którzy w nich pracują. Socjolog doktor Danuta Berlińska uważa, że konieczne jest ustawiczne kształcenie, który pozwoli kobietom elastycznie dostosować się do potrzeb rynku pracy. – Trzeba też przełamać stereotypy, z którymi stykamy się od dzieciństwa. Już w sklepie z zabawkami mamy podział na strefę różową (dziewczynki) i niebieską (chłopcy). A podręczniki dla najmłodszych tylko ten stereotyp utrwalają „Mama gotuje”, „Tata pracuje” – zauważa dr Berlińska. Prof. Agata Zagórowska z Politechniki Opolskiej, zwraca uwagę na to, iż wiele młodych matek do tej pory w opiece nad dzieckiem korzystało z instytucji babć, tymczasem zgodnie z zapowiedziami babcie mają pracować do 67 roku życia. Wnukami się więc nie zajmą. Prof. Małgorzata Fuszara kierownik Gender Studies Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, mówi, iż w pewnym okresie swego życia kobieta obciążona jest podwójnie – z jednej strony opieką nad dzieckiem, z drugiej nad starymi rodzicami, którzy też wymagają troski i poświęcenia im czasu. – Pracodawcy – zauważa – chętniej opłacą załodze zajęcia w klubie fitness niż dopłacą do opieki nad dzieckiem. Janusz Wójcik, doradca marszałka, uważa, że niezbędna jest pomoc pracodawcom. – Na Opolszczyźnie mamy przewagę małych firm. Dla jednoosobowego przedsiębiorstwa kilkumiesięczna absencja oznacza zamknięcie działalności, a dla dwuosobowego nieobecność jednej osoby, to dramat. Bez szeroko rozumianej pomocy publicznej się nie obędzie – mówi. Demograf prof. Robert Rauziński twierdzi, że polskie rodziny chcą mieć dzieci, ale żeby je mieć, musi pracować i mama i tata. A z dostępem do pracy różnie bywa. – Trzeba zastosować wiele elementów polityki zmierzającej do zwiększenia dzietności, ale są one kosztowne i nie zawsze przynoszą efekty. Dzietność będzie nam spadać, bo liczba kobiet w wieku rozrodczym maleje – prorokuje profesor. MS Gorące serca na lodzie W trakcie VIII Opolskiej Gali Żużlowej na Lodzie publiczność dopisała. Mimo iż bilet wstępu kosztował 30 złotych, Opolanie tłumnie stawili się na pokazie. Żużlowcom i publiczności przyświecał szlachetny cel – pomóc chorym dzieciom. Jubileusz lekkoatletów O polski Okręgowy Związek Lekkiej Atletyki ma już 60 lat. Z tej okazji 16 grudnia 2011 w urzędzie marszałkowskim odbyło się jubileuszowe spotkanie, podczas którego złożono gratulacje i podziękowania zawodnikom, trenerom i działaczom związku. Mali bohaterowie gali. Fot: Leszek Budyłowski W tym roku dochód z imprezy przeznaczono na leczenie braci Piotra i Pawła Bilów z Dąbrowy Niemodlińskiej. Obaj cierpią na rzadką chorobę neurologiczną. Pomoc jest też potrzebna Jakubowi Jatczakowi z Kędzierzyna-Koźla, który ma poważną wadę genetyczną. Chłopca i jego siostrę wychowuje tato. Z kolei ośmioletni Aleksander Rafałowicz z Kluczborka cierpi na niepełnosprawność wieloraką – niedorozwój umysłowy i podejrzenie autyzmu. Chłopcem i jego siostrą opiekuje się samotna mama. - Na Toropolu rzadko jest tak ciepło jak dziś – mówiła uczestnicząca w gali Barbara Kamińska, członkini Zarządu Województwa Opolskiego. – To wszystko dzięki gorącym sercom przybyłej publiczności, która stawiła się, by pomóc chorym dzieciom. To dobre postanowienie na początek nowego roku. Zmagania żużlowców wygrał bezkonkurencyjny tego dnia Sławomir Drabik. On też zdobył Puchar Marszałka Województwa. Dochód z imprezy wyniósł 25 tysięcy złotych. To mniej niż w roku ubiegłym, ale więcej niż oczekiwali organizatorzy. Cała kwota – być może jeszcze trochę powiększona o obiecane datki sponsorów - przekazana zostanie na leczenie i rehabilitację chłopców. Dotąd opolskie gale żużlowe pomogły w leczeniu 11 dzieci. MS Wspólne zdjęcie z marszałkiem. Marszałek Józef Sebesta dziękował im za rozwój tej dyscypliny sportu w naszym regionie i za zaangażowanie w upowszechnianiu lekkiej atletyki, zwłaszcza wśród młodzieży. Marszałek życzył jednocześnie całemu Związkowi wielu sukcesów, a jego członkom entuzjazmu w dalszym popularyzowaniu lekkiej atletyki wśród społeczności naszego regionu. Podczas uroczystości podkreślano, że najlepszym sposobem na popularyzację sportu jest organizowanie imprez, które zainteresują całe rodziny – od tych najmłodszych do najstarszych. Jedną z takich imprez jest organizowany od kilku lat Opolski Festiwal Skoków, który w tym roku doczekał się prestiżowego wyróżnienia - w rankingu Polskiego Związku Lekkiej Atletyki został uznany za najlepszy tegoroczny mityng. Spotkanie było okazją do wręczenia odznaki honorowej „Za Zasługi dla Województwa Opolskiego”. Otrzymali ją: Janusz Trzepizur, Jolanta Barska, Jan Bułkowski, Mariusz Żabiński, Stanisław Olczyk oraz Bogdan Kociński. VR 19 VIII Opolska Gala Żużlowa na Lodzie Opole, Toropol 7 stycznia 2012 Fot: Leszek Budyłowski