Nr 1 - IT Cup

Transkrypt

Nr 1 - IT Cup
Zabawa godna konesera
Wyœcig zbrojeñ
Hej, wiatr nam w dupê wieje, jak tak dalej pójdzie, przypieprzymy w kejê – tak w
czwartek gromadnie œpiewaliœmy z zespo³em „Bez sponsora”.
Nr 1. Pi¹tek,
18 czerwca 2004 r.
Gazeta Regatowa
IX MIÊDZYNARODOWE ¯EGLARSKIE MISTRZOSTWA POLSKI
BRAN¯Y TELEINFORMATYCZNEJ
W pi¹tek w rejs nie wybieramy siê? Ale na regaty jak najbardziej.
Grillowy wieczór godny konesera
poprzedzi³
rozpoczêcie
IX
Miêdzynarodowych ¯eglarskich
Mistrzostw
Polski
Bran¿y
Teleinformatycznej IT Cup 2004.
Kiedy starsi skupiali siê na
karkóweczce, parkiet zawojowa³o
najm³odsze pokolenie przysz³ych
teleinformatyków i ¿eglarzy.
Dzieciaki da³y przyk³ad, jak mo¿na
zaszaleæ. Zauwa¿yliœmy nawet
pierwsze rodz¹ce siê romanse.
Rodzice, b¹dŸcie czujni. Jedna z
Wisz¹cy totem ku czci sponsora.
m³odych dam doœæ szczodrze rozdawa³a kolegom ca³usy. PóŸniej przy który œwietnie zaœpiewa³ szanty. A wiêc nie tylko
„Gdañskiej Formacji Szantowej” rozszaleli siê najlepsi teleinformatycy wœród ¿eglarzy i najlepsi
doroœli. Pierwsze straty zanotowaliœmy o 21.45. ¿eglarze wœród teleinformatyków, ale tak¿e
Pod solidnie posilon¹ za³og¹ Polkomtela za³ama³a artyœci!
siê ³awka. Jednak nie stracili weny. Potem na czeœæ Zaiste mocne g³owy, tak¿e te damskie. Konkurs
na
stole picia mocnych drinków przez s³omkê? Proszê
sponsora
zainscenizowali
alkoholowolinowy totem z wykorzystaniem bardzo. Naszym zdaniem od dziœ w ka¿dej
wêz³ów ¿eglarskich, jak na tak¹ imprezê przysta³o. szanuj¹cej siê tawernie powinien byæ serwowany
Byliœmy pod wra¿eniem techniki odbijania drink teleinformatyczno-¿eglarski w sk³adzie: 200
mikrofonu artystom i obycia scenicznego Jacka gramów wódeczki + 100 gramów soczku. Uwaga!
Kuœnierza z ekipy QNT Systemy Informatyczne, Tylko dla twardzieli.
Biuro Inicjatyw KONCEPT
Rzadko kto przywozi tu w³asne ¿agle, wygrywa siê
te¿ wcale niekoniecznie na swoich –
pods³uchaliœmy przy mierzeniu ¿agli. Swoje czy
nie swoje, dbaæ trzeba jak o sukienkê œlubn¹ panny
m³odej. Rozlany olej, który poplami³ grota jednej
z za³óg, trzeba by³o spieraæ benzyn¹. Nieoceniony
Henryk Mal¹g zwraca³ uwagê na sajzingi, przy
takiej aurze nigdy nie wiadomo, kiedy trzeba
bêdzie refowaæ ¿agle. Niektórym dyskretnie
podpowiada³ najprostsze sposoby sk³adania ¿agli.
Przy okazji dowiedzieliœmy siê, ¿e funkcjonuj¹ ju¿
wyspecjalizowane serwisy, które szyj¹ ¿agle tylko
pod wymiar regat ITCup. To siê nazywa renoma!
¯eglarski totolotek
A w losowaniu ¿aglówek wszystko zale¿a³o tylko
od szczêœcia. Tak promienny uœmiech "sierotki"
móg³ wró¿yæ szczêœcie ka¿dej za³odze.
Losowaniu pos³u¿y³a "specjalna maszyna" w
postaci z³otego pucharu.
Polski Zwi¹zek ¯eglarski
Cumy rzuæ, ¿agle
Tradycji sta³o siê zadoœæ
Pierwszy dzieñ regat zakoñczony
Znamy ju¿ wstêpnych faworytów. Zdaniem
Henryka Mal¹ga - komentatora ITCup 2004 nale¿¹ do nich za³ogi Telekomunikacji Polskiej
(³ódka nr 4), CCS, ATEM, Computerland i
Exact.
Wed³ug komentatora za³oga Microsoft 1 ma
równie¿ powa¿ne szanse na znalezienie siê w
œcis³ej czo³ówce. Jest jednak jeden warunek.
Musz¹ lepiej prowadziæ ³ódkê.
Pogoda dokucza³a dziœ bardziej widzom, ni¿
p³ywaj¹cym. Dopiero wieczorem sta³a siê z
punktu widzenia ¿eglarzy paskudna.
Teleinformatycy byli dziœ bardzo karnymi
¿eglarzami. Wiêkszoœæ dobrowolnie
przyjmowa³a na siebie kary i je wykonywa³a.
Irytacjê Henryka Mal¹ga wywo³a³a za³oga
p³ywaj¹ca osiemnastk¹.
- Gdyby nie oni, wyrobiliœmy siê ze wszystkimi
wyœcigami. SpóŸniali siê notorycznie po 15
minut – stwierdza pan Henryk.
Nie oby³o siê bez wodnych st³uczek. W
pierwszym wyœcigu zderzy³y siê ³ódka numer
8 z siedemnastk¹. Szczêœliwie obesz³o siê bez
powa¿niejszych konsekwencji. O perypetiach
Smacznego!
Agnieszka z Hewlett Packard Polska zdoby³a now¹
specjalizacjê: cattering dla… ³abêdzi! Ptaki jedz¹ jej
z rêki (dos³ownie!) i bardzo im to odpowiada.
Podobno marzeniem Agnieszki jest to, ¿eby przyk³ad
z ³abêdzi brali jej prze³o¿eni z HP…
Jak zwykle wzruszaj¹ca chwila wci¹gania flagi na
maszt. Piêæ, cztery, jeden, start! Pierwsze instrukcje,
pierwsze pytania. Jakie? O protesty! Nie bijemy siê,
nie walczymy, nie zdobywamy mistrzostwa œwiata.
To nie wojna. Ale to sport. Regaty ca³kowicie
pozbawione chêci zwyciê¿ania, przezwyciê¿ania
w³asnych s³aboœci, niedospania, praw natury, ambicji
i ufnoœci w potêgê tradycji etykiety ¿eglarskiej
przesta³yby nam tak smakowaæ.
To tylko wywrotka
Pechowa trzynastka
I jak tu nie byæ przes¹dnym? £ódka nr 13, obsadzona
przez za³ogê Telekomunikacji Polskiej ze sternikiem
Remigiuszem W³odarczykiem, mia³a kolizjê z inn¹
³odzi¹.Aluminiowa listwa wbi³a siê w dziób trzynastki
na g³êbokoœæ dziesiêciu centymetrów. Jednak
Telekomunikacja nie da³a za wygran¹. Po krótkich
oglêdzinach przy kei natychmiast ruszy³a w bój.
trzynastki piszemy w lewym pasku. O tym, ¿e
teleinformatycy szybko wyci¹gaj¹ wnioski i
b³yskawicznie siê ucz¹, nie trzeba nikogo
przekonywaæ. Dali dziœ tego kolejny dowód. Przed
wyœcigiem ka¿dej kolejnej grupy ¿eglarze z tej
poprzedniej pilnie obserwowali zachowanie
Droga redakcjo, pomó¿cie…
Czyli kto, z kim i dlaczego nie.
W potêgê mocy prasy wierzy pani Kasia, która
zg³osi³a siê do nas z proœb¹ o ustalenie, czy
sternik – pan Jacek, to przypadkiem nie jej
przedszkolna mi³oœæ. Panie Jacku, jeœli tylko
pamiêta pan brunetkê z kucykiem, która ma
bliznê na prawym kolanie po wspólnym
nieudanym przechodzeniu przez p³ot, proszê j¹
koniecznie odnaleŸæ. Has³o – przedszkole w nr
5 w I³awie. Jednakowo¿ przechodzenie przez p³ot
w Miko³ajkach odradzamy.
Nie chcieliœmy pods³uchiwaæ, o czym szepcz¹
sobie do ucha najm³odsi. Doros³ych niniejszym
uprasza siê o pielêgnowanie znajomoœci
pociech. Za 20 lat, w czasie 29 regat ITCup, nie
chcemy mieæ takich problemów, jak z
niespe³nion¹ mi³oœci¹ pani Kasi.
œcigaj¹cych siê za³óg. To pozwala³o im szlifowaæ
w³asne zachowanie na trasie wyœcigu.
- Gdybym mia³ oceniaæ poziom w grupach, to
pierwsza i trzecia stanowczo przewy¿sza³y grupê
drug¹ - wyrokuje Henryk Malag.
Pogoda, ¿e psa i kota ¿al wygnaæ…
Telbank - weterani ITCup
Ile razy w regatach ITCup
wystawia³ swoj¹ dru¿ynê BPT
Telbank? Tyle, ile ich by³o!
Choæ nigdy za³oga tej firmy
nie stanê³a „na pudle”, œmia³o
mo¿na j¹ tytu³owaæ
regatowym weteranem.
Tak naprawdê we wszystkich
ITCup uczestniczy³ tylko jeden
z „Telbankowców”, Darek
Buczyñski, na co dzieñ
pracownik serwisu. Najmilej
wspomina drug¹ i trzeci¹
imprezê. - Mieliœmy wtedy
œwietn¹ za³ogê - mówi.
Zastrzega, ¿e i obecny sk³ad
jest zupe³nie niez³y.
Sternikiem jest £ukasz
Wiœnicki, w ITCup startuj¹cy
po raz pierwszy. Mazurskie jeziora zna jednak nieŸle, ka¿dego lata p³ywa w okolicach Gi¿ycka, czasem wpada te¿
na Miko³ajskie.
Reszta podstawowego sk³adu to dwaj parzedstawiciele handlowi: Przemek Wojciechowski (na ITCup
po raz czwarty) i Pawe³ Oleksy, który w miko³ajskich regatach startuje po raz drugi.
Wszyscy wierz¹, ¿e w tym roku uda siê im wreszcie wywalczyæ któreœ z medalowych miejsc. - To
niestety ostatnia ku temu okazja - wzdychaj¹. Ju¿ pierwszego lipca firma zmienia logo i nazwê. Na
jak¹? Tego jeszcze oficjalnie nie wiadomo.
P³ywaj¹ ³ódk¹ z numerem pi¹tym, a pi¹tka jest szczêœliw¹ liczb¹ Przemka.
Choæ to po¿egnalne regaty Telbanku, nie musi to oznaczaæ, i¿ nazwa firmy zniknie bezpowrotnie.
- W kolejnych imprezach bêdziemy j¹ dopisywaæ przy naszych nazwiskach w nawiasie! - œmieje
siê Pawe³.
Piotr, Marek, Micha³ i S³awek z Polskiej Izby
Informatyki i Telekomunikacji zaczêli regaty od…
próby wody. Wywrotkê zaliczyli ju¿ przy kei.
Skoñczy³o siê na kilkunastu wiadrach wody i mokrym
ubraniu jednego z cz³onków za³ogi. Chwilê póŸniej
³ódka by³a znowu gotowa do startu.
– Ostro powia³o – t³umaczy³ siê naszemu
reporterowi sternik. Dziarsko pracuj¹c
„wylewajk¹” wyjaœnia³ przypadkowym
przechodniom, ¿e… ³ódka przecieka. Czy¿by trójka
na burcie mia³a siê okazaæ pechowa? W kolejnych
wyœcigach za³odze PIIiT ¿yczymy stopy wody pod
kilem i… ani kropli nad nim!
Navigare necesse est…
Tak „psiej” aury nie pamiêtaj¹ najstarsi uczestnicy miko³ajskich ITCup. Suczka Arica niemal ani na chwilê
nie opuœci³a biura regat. I trudno siê jej dziwiæ. Niech sobie mokn¹ ¿eglarze i …koty!
Jeszcze wczoraj wieczorem jeden ze sponsorów publicznie og³osi³, ¿e „dementuje pog³oski, jakoby
mia³o mocno wiaæ i mocno padaæ”. Dementi sprawdzi³o siê tylko w po³owie. Od rana przenikliwa
m¿awka i zi¹b wdziera³y siê pod najszczelniejsze nawet sztormiaki.
Stary rybak (ten sam, który wy³owi³ z Ta³t ostatni¹ uklejê) pociesza, ¿e ³adniej ma byæ dopiero jutro:
„bez psieroñskiego descu i z psiankniejsym niebem”. Powinno byæ te¿ cieplej. Termometry mog¹
chwilami pokazywaæ nawet 20 stopni. Wiatr bêdzie dmucha³ na ogó³ s³abo, z po³udnia i po³udniowego
zachodu. Oby zawia³ pomyœlnie!
¯eglowanie jest koniecznoœci¹, ¿ycie koniecznoœci¹
nie jest – powiada stara ³aciñska maksyma. Taaak,
¿eglarstwo to sport elitarny… Starannie skomponowane odcienie sztormiaków, dobrane nakrycia
g³ów, od-powiednie obuwie, pasuj¹ce do ca³oœci i
jeszcze do zmiennej aury. To zainteresowanie
szczurów l¹dowych i wodnego ptactwa. Taaak, to
czasami jest wyczerpuj¹ce…