nr 152 - Kalwaria Wielewska
Transkrypt
nr 152 - Kalwaria Wielewska
Gazetka Parafialna Parafia p.w. p.w. św. Mikołaja w Wielu Wiele 28 kwietnia 2013 r. Nr 17 (152) Ziarno Słowa Bożego na V Niedzielę Wielkanocną Miłość według Jezusa Miłość to jedno ze słów, z którymi jest najwięcej zamieszania. Dla jednych miłość to uczucie – motylki w brzuchu i te sprawy. Dla innych miłość to seks (jak inaczej zrozumieć słowa: „kochałem się z dziewczyną”?). Jeszcze inni w miłości widzą sposób, żeby mi było dobrze (kocham, kiedy mi się to podoba, „już Cię nie kocham”, kiedy mi się przestaje coś podobać). „Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali (a może lepiej byłoby przetłumaczyć: kochali?), jak ja was umiłowałem”. Czyli w sumie jaka ma być ta moja miłość? O tym, jaka jest Boża miłość, już pewno nieraz mieliśmy okazję słyszeć. To ważna i naprawdę piękna sprawa. Dzisiaj jednak trochę w drugą stronę: taka sama ma być twoja miłość. Oczywiście nigdy nie uda się nam w pełni, ale chodzi o pewne drogowskazy, żebyśmy nie pomylili ścieżek. Przypomnijmy więc wybrane prawdy o Bożej miłości i spróbujmy zobaczyć w niej wzór. Na początek tylko jedna uwaga: miłość, o której tu mówimy, nie dotyczy jedynie uczuć. Obejmuje całego człowieka. Przede wszystkim jest wyborem (kocham, bo chcę kochać). Kieruje moim myśleniem. Decyduje o moich planach i pragnieniach. Wyraża się w moich słowach. Wpływa na moje działanie. A uczucia? Dobrze, jeśli też są pozytywne. Tyle, że za uczucia nie odpowiadam w pełni, dlatego nie można ich przeceniać. Mogę kochać jeśli nic nie czuję, a nawet kiedy kogoś po prostu nie lubię. Więc jaka ma być ta miłość? Najpierw miłość osobista. Krótko mówiąc chodzi o to, żeby w człowieku zobaczyć człowieka. Takiego, który ma swoje plany, marzenia, to, co lubi i co jest dla niego trudne. Człowieka ze wspaniałymi zaletami, które chce, by inni docenili. Człowieka z wadami, z którymi też zazwyczaj stara się walczyć, choć nie zawsze wychodzi. Człowieka podobnego do mnie. Człowieka, którego kocha Jezus i za którego umarł. Oczywiste? Niekoniecznie. Czy uczeń, który celowo irytuje nauczyciela, zastanawia się nad tym, co on czuje? Czy zastanawiałeś się, jaka jest spowiedź osoby, której najbardziej nie cierpisz? Czy w ogóle dostrzegłeś już, że twoi rodzice marzą o dobrym, szczęśliwym domu, do którego każdy chętnie wraca? A jeśli nie potrafią stanąć na wysokości zadania – czy pomyślałeś, jakie wydarzenia w życiu takimi ich uczyniły? Nie chodzi o to, żeby zgadzać się na wszystko, ale żeby zobaczyć człowieka. Człowieka, a nie tylko wyzwanie, problem, wroga. Miłość bezinteresowna. Druga sprawa. Łatwo kochać tych, którzy są dla nas dobrzy. Ale to względna zasługa. Ostatecznie i ojciec chrzestny mafii ma swoich ludzi, którym nie da zrobić krzywdy. Miłość Jezusa idzie jednak dalej. Poza przyjaciół i rodzinę. Co ostatnio zrobiłeś dla potrzebujących, którzy nie mają sposobu, żeby się odwdzięczyć? Dobrze, że młodzi ludzie tak często angażują się w różnego rodzaju wolontariat. To świetna szkoła miłości bezinteresownej. Bez pytania: „co ja z tego będę miał?”. Ze względu na Jezusa, który powiedział: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40b). Prawdziwa miłość zaczyna się właśnie wtedy, gdy przestaję liczyć, zastanawiać się, czy się opłaca – a po prostu chcę być dla innych. Taka jest prawdziwa miłość między chłopakiem i dziewczyną (raczej nie będą pytać, czy opłaca się razem spędzić wieczór). Taka jest prawdziwa miłość w rodzinie (mam nadzieję, że już wiecie, że rodzicom nikt nie płaci za sprzątanie czy gotowanie, a więc i wy się tego raczej nie spodziewajcie). Taka jest miłość względem przyjaciół. I taka jest miłość względem potrzebujących. To „znak firmowy” chrześcijan. Jak on konkretnie wygląda w twoim życiu? (Jeśli w parafii lub w okolicy są podejmowane jakieś konkretne dzieła pomocy potrzebującym, warto w tym miejscu o nich wspomnieć). Miłość trwała. Ona jest ważna szczególnie w trudnych sytuacjach. Prawdziwa, Boża miłość nie kończy się w momencie, gdy druga osoba popełni błąd. Prawdziwa, Boża miłość nie mówi: „kocham cię, jeśli na to zasługujesz, nienawidzę cię, jeśli stwierdzę, że zasługujesz na to”. Przeciwnie. Upadłeś? Pomogę ci powstać. Pobłądziłeś? Pokażę drogę. Pewien student psychologii trafił jako wychowawca do zakładu poprawczego. Po kilku miesiącach praktyk opowiada: „polubiłem tych chłopaków. Nikt inny ich nie lubi, wszyscy twierdzą, że są do niczego i oni już też w to uwierzyli. Ale oni zupełnie inaczej teraz ze mną rozmawiają”. I to właśnie ta droga. Jedną z najbardziej rewolucyjnych części nauki Jezusa jest pouczenie o miłości względem nieprzyjaciół. Miłości niełatwej, ale bardzo ważnej. Miłości, która nie opiera się na pozytywnych uczuciach, ale na decyzji, by zatrzymać zło. I to właśnie typowy przykład miłości trwałej, której nie zniszczy ani niedoskonałość drugiego człowieka, ani moje negatywne uczucia. Warto może w tym momencie zastanowić się, kto jest twoim wrogiem. Tak konkretnie, z imienia i nazwiska. Masz już? Pomódl się teraz za niego. To już pierwszy krok miłości nieprzyjaciół. W końcu miłość ofiarna. To miłość, która gotowa jest na poświęcenie. Nie miłość naznaczona kwiatuszkami i amorkami, ale miłość ze zmęczonymi rękami, miłość z niewyspanymi oczami, miłość stale zabiegana, miłość, która jest gotowa podzielić się ostatnią bułką. Smak prawdziwej miłości poznaje ten, kto umie zapomnieć o sobie. Bo kto bardziej kocha: chłopak, który wzdycha do księżyca, czy ten, który do ostatniego dnia został przy dziewczynie chorej na raka? Prawdziwa miłość to nie tylko słowa i deklaracje. Wielkość miłości mierzy się tym, ile jestem w stanie poświęcić. Jeśli myślę tylko o sobie i o tym, żeby się nie zmęczyć, to nie jest żadna miłość, a zwykły egoizm. Nawet jeśli jestem zakochany „po dziurki w uszach”. „Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, kochali, jak ja was kocham”. Romantyczna miłość jest piękna i jest jakoś tam potrzebna. Ale o wiele ważniejsza jest miłość, jakiej uczy nas Jezus. Nie z obrazka, ale z Golgoty. Dla niej warto żyć i dla niej warto oddać życie. Czy udało ci się już ją odkryć? To zadanie na całe życie. Kochać jak ukochał Jezus. To droga przez krzyż. Ale zawsze do prawdziwej radości – do zmartwychwstania. Ks. Ryszard Piętka W tym tygodniu patronują nam: w czwartek, 2 maja, św. Atanazy (295-373), biskup i doktor Kościoła (wspomnienie obowiązkowe). Ogłoszenia duszpasterskie 1. Dziś piąta niedziela Wielkanocy. Gromadzimy się na Eucharystii, która jest darem nieskończonej miłości Boga. Możemy ten Wielkanocny Sakrament przyjąć i pozwolić, aby przemieniał nas wewnętrznie, czynił coraz bardziej podobnymi do Chrystusa. Wszyscy jesteśmy zaproszeni, aby już tu, na ziemi, zacząć wchodzić w świętą rzeczywistość nieba. Najdoskonalszą Nauczycielka na tej drodze jest dla nas Maryja – Ta, która wypowiedziawszy przy zwiastowaniu „fiat”, nigdy go nie cofnęła, nigdy nie odstąpiła od Bożego Syna, szła z Nim aż na Kalwarię, trwała w komunii założonej przez Niego wspólnoty – Kościoła. 2. Jutro przypada święto Katarzyny Sieneńskiej, dziewicy. Tak dalece wyróżniała się czynną miłością do Kościoła Chrystusowego i świadectwem o Jego Krzyżu, że nadano jej tytuł doktora Kościoła. W 1999 roku papież Jan Paweł II ustanowił ją patronką Europy. 3. W najbliższą środę wchodzimy w maryjny miesiąc maj. Codziennie będziemy gromadzić się wokół ołtarza na Eucharystii i na tak kochanym przez starszych i młodszych majowym nabożeństwem. Tyle ważnych spraw mamy do omodlenia przed obliczem Matki Bożej. W Jej szkole uczmy się całkowitego oddania Bogu i braciom. W naszym kościele nabożeństwo majowe będziemy celebrowali codziennie o godzinie 1700. Zadbajmy też o Jej wizerunki w naszych domach i w przydrożnych kapliczkach. Rodzinnie gromadźmy się przy nich na śpiewanie Litanii loretańskiej, pieśni maryjnych, różaniec czy wieczorny Apel. 4. Kiedy wiele osób i rodzin boryka się z problemem bezrobocia, a co za tym idzie – często dramatyczną sytuacją materialną, nie można pominąć okazji, jaką daje pierwszomajowe wspomnienie Świętego Józefa Robotnika, aby żarliwie prosić go o wrażliwość sumień i ład moralny w życiu społecznym. Eucharystię tego dnia połączymy także z krótkim nabożeństwem w intencji bezrobotnych i poszukujących pracy. 5. W tym tygodniu przypada pierwszy czwartek, pierwszy piątek i pierwsza sobota miesiąca. Serdecznie zapraszam na Eucharystię sprawowaną w naszym kościele jak każdej niedzieli. Zaś okazja do spowiedzi świętej pierwszopiątkowej będzie w czwartek w następujących godzinach: od 1400 – 1700. 6. W piątek, 3 maja, przypada uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Msze Święte będą sprawowane jak każdej niedzieli tj. o godzinie 800, 1000, 1130 i 1600. Weźmy udział w liturgii tej uroczystości, dopisując w ten sposób kolejną kartę miłości naszego narodu do Maryi. W tym dniu ponowimy akt oddania Polski pod opiekę Matki Bożej. 7. W sobotę, 4 maja, w liturgii wspominamy Świętego Floriana, patrona strażaków. Przez jego wstawiennictwo będziemy polecali Bożej Opatrzności wszystkich żyjących i zmarłych druhów pracujących lub zaangażowanych społecznie w pożarnictwie! O godzinie 1400 w naszej świątyni Msza święta z okazji gminnych obchodów Dnia Strażaka. W duchu wdzięczności za ich służbę i okazywaną pomoc – niech nas nie zabraknie. 8. W środę o godzinie 1700 Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Zachęcamy do składania próśb i podziękowań do Matki Bożej Nieustającej Pomocy oraz do udziału. 9. Adoracja Najświętszego Sakramentu w czwartek. O przewodniczenie prosimy grupę IV. Przypominamy o Koronce i Mszy św. do Bożego Miłosierdzia o godzinie 1500, zachęcamy do udziału. Przypominamy też o okazji do spowiedzi świętej od godziny 1500 do 1700 10. Próba generalna dla dzieci I Komunijnych we wtorek o godzinie 1600. W przyszłą niedzielę o godz. 1130 nasze dzieci w liczbie 34 – przystąpią po raz pierwszy do Stołu Pańskiego. Ogarniajmy ich naszą troską modlitewną. 11. Kolekta przyszłej niedzieli będzie kolektą „specjalną” na cele inwestycyjne naszej parafii. Ostatnia wyniosła 5.108,40 zł. Bóg zapłać. 12. O posprzątanie kościoła prosimy w sobotę po porannej Mszy świętej Parafian z Wiela z ulicy ks. płk. Wryczy od pp. Szneków do pp. Milochów. Prosimy o generalne posprzątanie świątyni przed uroczystością I Komunii Świętej w naszej parafii. W przyszłym roku I Komunii nie będzie. Jednocześnie serdecznie dziękujemy Parafianom z Wiela z ulicy Derdowskiego od pp. Szultków, Ostrowskich, Szramka do pp. Wyszyńskich oraz z Rogalewa, Jeżewa, Chojnów, Robaczkowa za okazaną pomoc i życzliwość w ostatnim tygodniu, wszak Kościół jest naszym wspólnym domem. Dbaniem o czystość świątyni daję dowód jak i na ile tak naprawdę zależy mi na Kościele. 13. Nasza parafia organizuje wyjazd na spotkanie młodych w Lednicy. Chętnych prosimy o zapisywanie się w kancelarii parafialnej. 14. Przypominamy tym, którzy mieszkają przy trasie przemarszu pielgrzymek o możliwości otrzymania flagi z logo Kalwarii. Odbiór w kancelarii parafialnej. 15. Pomyślmy już dziś o uporządkowaniu naszych obejść przed uroczystościami odpustowymi na Kalwarii. Będzie to świadectwo o nas. 16. Chorych odwiedzimy w najbliższą środę począwszy od godziny 800. ks. proboszcz Jan Flisikowski ks. wikariusz Damian Drozdowski Parafia Rzymskokatolicka św. Mikołaja Sanktuarium Kalwaryjskie 83-441 Wiele ul. Derdowskiego 1 www.kalwariawielewska.pl e-mail: [email protected] Opracowanie, msk