monitor podatkowy _07_2008_2 - EY
Transkrypt
monitor podatkowy _07_2008_2 - EY
NR 07/2008 – Lipiec Podatkowy Monitor Ernst & Young Szanowni Państwo, Przedstawiamy Państwu 23 wydanie miesięcznika „Podatkowy Monitor Ernst & Young”. Niniejszy biuletyn zawiera publikacje pracowników Działu Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, które ukazały się w prasie codziennej w lipcu 2008 r. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości dotyczących tematyki podatkowej poruszanej w zamieszczonych artykułach i komentarzach, prosimy o bezpośredni kontakt z ich autorami. Życzymy Państwu przyjemnej lektury, Zespół doradców podatkowych Ernst & Young Spis treści Albo etat, albo usługi doradztwa.......................................................................................3 Jakie mogą być skutki złożenia wniosku o zwrot nadpłaty w VAT ......................................5 Rodzinne przejęcie firmy z VAT........................................................................................6 Strefy wciąż są magnesem dla firm ..................................................................................8 825 mld zł wpływów z VAT.............................................................................................10 Kto jest podatnikiem przy transakcjach z zagranicznymi kontrahentami ...........................11 Czy możliwe jest dokonywanie w kraju odliczenia straty zagranicznego oddziału .............14 VAT na domy i pieluchy nadal obniżony, na ubranka dla dzieci trzeba podwyższyć..........17 Nie potrzeba już definicji luksusu....................................................................................18 Dary serca przekazane z poślizgiem ..............................................................................19 Nie tylko zapłata za parking przyjdzie esemesem ...........................................................21 Fiskus wreszcie przyjazny bonusom...............................................................................22 Firmy zainwestują 6,7 mld zł w SSE ...............................................................................24 Podatek od pożyczek w ETS..........................................................................................26 Czy można dostać zwrot VAT naliczonego, jeśli nie wykazujemy należnego ....................28 Trybunał za polskimi podatnikami...................................................................................30 ETS oceni naszą akcyzę od samochodów ......................................................................31 Bruksela pozwoli na preferencje.....................................................................................33 Dlaczego WSA częściej niż NSA kierują pytania prejudycjalne do ETS............................35 Droższe papierosy w UE................................................................................................36 Oddając stary komputer, nie płacisz podatku dochodowego, przy sprzedaży tak..............37 Akcyzę od rejestracji auta będzie można odzyskać .........................................................40 Podatkowy przekręt w autokomisach..............................................................................42 Fiskus będzie mógł walczyć o odszkodowania................................................................44 Od września strefa dla wybranych ..................................................................................46 Amortyzację można kontynuować po zakupie nieruchomości ..........................................48 Jak Trybunał Sprawiedliwości ocenił polską kaucję gwarancyjną .....................................50 Dziś mija termin zwrotu nadpłaconego podatku...............................................................51 Przeniesienie Polsatu na Cypr daje korzyści podatkowe .................................................53 Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 2 Albo etat, albo usługi doradztwa Informacje z regionów, prywatne kontakty, Internet, a nawet biuro adresowe nie pomogą namierzyć nieuczciwych doradców, którzy zmieniają miejsce działalności. W nowym się nie rejestrują, choć muszą za to mało ich obchodzi zakaz reklamy O tym, że szuka się ich jak igły w stogu siana, przekonał się ostatnio także resort finansów. Grażyna J. Leśniak, komentuje Jacek Kędzior, partner w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Rzeczpospolita z dn. 01.07.2008 Po miesiącach bezskutecznych wysiłków urzędnicy ministerstwa zwrócili się do Krajowej Rady Doradców Podatkowych z prośbą o pomoc w znalezieniu spółki doradztwa podatkowego. Jak się bowiem okazało, spółka ta, będąc osobą prawną, wniosła opłatę za wpis na listę podmiotów uprawnionych do wykonywania czynności doradztwa podatkowego jak zwykły doradca będący osobą fizyczną (zamiast 5 tys. zł - 500 zł). Co ciekawe, w dotarciu do spółki nie pomogło dotychczas ani nazwisko wspólnika, pod którym ona działa, ani nawet fakt, iż - jak się dowiedzieliśmy - świadczy ona usługi w jednym z dużych miast Wielkopolski. Czasami niestety zawodzą metody, za pomocą których korporacja sprawdza, czy dany doradca podatkowy wciąż jeszcze świadczy usługi doradcze. W ustalaniu nowego miejsca prowadzenia działalności niewiele może pomóc zasięganie informacji w poszczególnych regionach czy nawet prywatne kontakty. Na nic się też zdadzą wyszukiwarki internetowe lub biuro adresowe, gdy nieuczciwy doradca nie chce dać się znaleźć. Wystarczy, że w nowym miejscu nie zarejestruje działalności - wtedy nie będzie się musiał przejmować ani obowiązkiem ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej z tytułu wykonywanego zawodu (obowiązek jego posiadania wynika z art. 44 ustawy o doradztwie podatkowym), ani też zakazem reklamowania świadczonych przez siebie usług w nowym otoczeniu. Zagrożenie dla rynku i dla klientów Działając w szarej strefie, stanie się nieuczciwą konkurencją dla kolegów z branży. Będzie też stanowił poważne zagrożenie dla potencjalnych klientów, którzy widząc w jego biurze zaświadczenie o wpisie na listę doradców podatkowych, będą przekonani, że powierzają swoje sprawy profesjonaliście z uprawnieniami. Spór o doręczenie Przyśpieszeniu weryfikacji doradców, którzy nie wywiązują się z obowiązków nałożonych na nich przez ustawę, nie sprzyja fakt, iż w środowisku podzielone są opinie co do tego, czy zawiadomienie o wszczęciu postępowania będzie skuteczne Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 3 zgodnie z rozdziałem 8 kodeksu postępowania administracyjnego, jeżeli zostanie przesłane pod adresem podanym na liście doradców podatkowych. Są też problemy z tzw. doręczeniem zastępczym (gdy w razie nieobecności adresata pismo zostawia się - za pokwitowaniem dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeśli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi). Pojawiają się, gdy nie ma możliwości doręczenia pisma adresatowi w sposób, o którym mowa w art. 43 k.p.a. Zwłaszcza gdy pismo wraca do nadawcy z adnotacją, że adresat jest nieznany lub się wyprowadził. Zgodnie bowiem z orzeczeniem Naczelnego Sądu Administracyjnego z 14 lutego 1992 r. (sygn. SA/Wr 19/92), gdy organ ma informacje, że adresat w danym miejscu nie przebywa, doręczenie zastępcze należy uznać za nieprawidłowe. Co więcej, zdaniem niektórych obowiązek informowania o zmianie adresu (w myśl art. 41 § 1 k.p.a.) wchodzi w grę jedynie po wszczęciu postępowania administracyjnego. A skoro tak, to nie można stwierdzić, że przesłanie pisma w postępowaniu administracyjnym pod adresem widniejącym na liście doradców podatkowych pozwoli uznać takie doręczenie za skuteczne, mimo że istnieje obowiązek informowania Krajowej Rady Doradców Podatkowych o każdej zmianie danych (art. 82 ustawy o doradztwie podatkowym). Potwierdza to chociażby orzecznictwo (sygn. II SA/Wa 1616/2005). Pięć lat zawieszenia Niestety nie jest to jedyny problem, z jakim musi się borykać ta stosunkowo młoda korporacja. Odrębną kwestią wymagającą pilnego uregulowania jest również sprawa wy kwalifikowanych doradców podatkowych, którzy w dużych przedsiębiorstwach zatrudnieni są jako pracownicy etatowi, choć faktycznie wykonują czynności doradztwa podatkowego. Oficjalnie jednak, będąc na etacie, muszą zawiesić działalność doradcy podatkowego na czas nieprzekraczający pięciu kolejnych lat. A ponieważ po upływie tego terminu Krajowa Rada Doradców Podatkowych ma obowiązek skreślić doradcę z listy, osoby te zmuszane są odwieszać działalność na miesiąc - np. po czterech latach i 11 miesiącach - by potem ponownie występować o zawieszenie wykonywania zawodu na kolejne pięć lat. Opinia Jacek Kędzior, partner w Ernst & Young Wolny zawód oznacza niezależność. Wiąże się ona ściśle z przestrzeganiem określonych standardów i zasad etycznych właściwych dla zawodu doradcy podatkowego. Zasady te są niezależne od miejsca wykonywania zawodu. W związku z tym uważam, iż przepisy ustawy o doradztwie podatkowym, które uniemożliwiają wykonywanie zawodu doradcy podatkowego na podstawie umowy o pracą z firmą, wymagają zmian. Teraz, kiedy wiele podmiotów gospodarczych tworzy własne wewnętrzne zespoły podatkowe - bardzo często niesłychanie kompetentne - należy umożliwić doradcom podatkowym pracę w takich firmach bez konieczności zawieszania wykonywania zawodu doradcy podatkowego. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 4 Jakie mogą być skutki złożenia wniosku o zwrot nadpłaty w VAT Podatnicy, u których wystąpiła nadpłata w VAT, mają prawo ubiegania się o jej zwrot. Jakie skutki może spowodować złożenie wniosku o stwierdzenie nadpłaty w VAT? Agnieszka Tałasiewicz, partner w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Gazeta Prawna z dn. 02.07.2008 Zasada samoobliczania podatku jest jednym z fundamentów polskiego prawa podatkowego. Wydaje się ona jasno rozpisywać role: podatnicy sami obliczają i deklarują podatek (VAT, CIT, PIT), a administracja utrzymuje aparat kontroli nad prawidłowością rozliczeń i decyduje, kiedy i u kogo rozpocząć postępowanie podatkowe lub kontrolę. Podatnicy, co do zasady, nie mogą sami zainicjować postępowania podatkowego, z wyjątkiem specyficznego postępowania w sprawie stwierdzenia nadpłaty. Jako instytucja prawna jest ono zawieszone między złożeniem deklaracji i typowym postępowaniem podatkowym. Z jednej strony, jego wszczęcie wymaga najczęściej złożenia - obok wniosku o stwierdzenie nadpłaty-także korekty pierwotnej deklaracji. Z drugiej, złożenie korekty nie powoduje po stronie urzędu bezwzględnego obowiązku zwrotu nadpłaty. Organ merytorycznie rozpatruje wniosek i - dopiero gdy się z nim zgodzi - zwraca pieniądze. Do momentu zwrotu korekta in minus pozostaje w stanie swoistego niebytu prawnego - niby istnieje, ale nie wywiera skutków prawnych. Ma to istotne znaczenie dla oceny, czy załączenie do wniosku o stwierdzenie nadpłaty korekty zmniejszającej zobowiązanie podatkowe może spowodować negatywne skutki dla podatnika w sytuacji, gdy organ nie zgodzi się z żądaniem owego wniosku. Nie rozważam tu oczywiście samej odmowy uwzględnienia wniosku, ale ryzyko nałożenia na podatnika sankcji VAT w sytuacji, gdy nadpłata zostanie uznana za nienależną. Aby uprzedzić zarzut, że zbytnio teoretyzuję, wspomnę tylko, że pytanie takie pojawiło się w praktyce działań administracji. Na szczęście odpowiedź na nie jest jednoznaczna. Korekta in minus zacznie wywierać skutki prawne dopiero, gdy organ zaakceptuje wniosek. Gdy go nie zaakceptuje, nie uwzględni też skorygowanej deklaracji. Skoro tak, to nie może nałożyć na podatnika sankcji VAT za zaniżenie zobowiązania w deklaracji, która - z proceduralnego punktu widzenia - pozostaje nadal tylko załącznikiem do nieuwzględnionego wniosku. Nie zmienia to faktu, że złożenie wniosku o stwierdzenie nadpłaty w VAT nie jest całkowicie wolne od ryzyka nałożenia sankcji. Otóż organ podatkowy może stwierdzić, że podatnik nie tylko nie powinien wykazywać nadpłaty, ale ma zaległość podatkową. W takim przypadku powinien wszcząć postępowanie podatkowe i określić w nim zobowiązanie. Zaniżenie (w stosunku do pierwotnej, nie -nowej) deklaracji może być w takim przypadku źródłem sankcji, która zostanie jednak ustalona w ramach postępowania podatkowego, a nie postępowania w sprawie stwierdzenia nadpłaty. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 5 Rodzinne przejęcie firmy z VAT ► Nieodpłatne przekazanie zakładu rzemieślniczego w ramach rodziny jest opodatkowane VAT ► Podatkowi nie podlega jedynie przekazanie zakładu samodzielnie sporządzającego bilans ► Warunek ten w praktyce jest niemożliwy do spełnienia, dlatego konieczna jest zmiana przepisów Magdalena Majkowska, komentuje Paulina Topolska, konsultant w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Gazeta Prawna z dn. 04.07.2008 Nieodpłatne przekazanie zakładu rzemieślniczego na rzecz członka rodziny, głównie dzieci, w praktyce często wiąże się z kłopotami z urzędem skarbowym. Przekazanie majątku trwałego oraz maszyn i urządzeń traktowane jest jako zwykła sprzedaż, co skutkuje obowiązkiem odprowadzenia VAT. Problem ten był ostatnio przedmiotem interpelacji poselskiej do ministra finansów (nr 3141). Jak wyjaśnia Andrzej Nikończyk, doradca podatkowy z kancelarii podatkowej Ożóg i Wspólnicy, przy nieodpłatnym przekazaniu zakładu rzemieślniczego skutki w VAT będą uzależnione od sposobu dokonania tej transakcji. Jeśli podatnik, mający prawo do odliczenia VAT, przekaże wyłącznie poszczególne składniki majątku, może być zobowiązany do zapłaty VAT. - Jednak zazwyczaj przekazanie obejmuje całość lub większość składników takiego zakładu (maszyny, umowy itp.), stanowi on wtedy przedsiębiorstwo tak w rozumieniu VAT, jak i prawa cywilnego. Takie zbycie zakładu powinno być neutralne na gruncie VAT, a więc nie wywoływać skutków ani u zbywcy, ani u nabywcy - mówi Andrzej Nikończyk. Paulina Topolska, konsultant w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young wskazuje, że problem pojawia się, gdy przekazaniu podlega jedynie część majątku przedsiębiorstwa i chociaż stanowi ona powiązany organizacyjnie i finansowo zespół składników majątkowych, to jednak nie stanowi zakładu samodzielnie sporządzającego bilans. - Tylko przekazanie takiego zakładu, w myśl ustawy o VAT, podlega bowiem wyłączeniu z opodatkowania - podkreśla Paulina Topolska. Zwolnienie to powołuje MF w odpowiedzi na interpelację poselską. Niestety w praktyce budzi ono liczne spory podatników z organami podatkowymi. Ustawa o VAT, a przepisy unijne W przypadku, gdy przekazywane jest całe przedsiębiorstwo, wyłączenie z VAT nie budzi wątpliwości. Te pojawiają się, gdy podatnik przekazujący zakład wyłączy z przekazania niektóre składniki majątkowe. Zdaniem Andrzeja Nikończyka, to, czy przekazanie zakładu będzie nadal neutralne podatkowo, zależy od wyłączonych z przekazania składników. - Jeśli były one istotne dla prowadzonej działalności (tzn. bez nich zakład nie może nadal funkcjonować), powstanie konieczność opodatkowania przekazania zakładu. Jeśli zaś nie były istotne to, zgodnie z Dyrektywą VAT, należy uznać, iż przekazano część przedsiębiorstwa, której zbycie również nie podlega VAT - twierdzi Andrzej Nikończyk. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 6 Problem w tym, że polskie prawo nie odzwierciedla w pełni założeń dyrektywy. Na ten aspekt zwrócił uwagę Tomasz Bełdyga, radca prawny w Departamencie Podatkowym Firmy Doradczej KPMG. Zdaniem eksperta opodatkowanie VAT nieodpłatnego przekazania zakładów rzemieślniczych w ramach rodziny stanowi poważne obciążenie, gdyż należny VAT, który w takim przypadku powinien uiścić przekazujący, nie podlega odliczeniu po stronie otrzymującego. - Zgodnie z przepisami art. 6 ust. 1 ustawy o VAT, jedynie nieodpłatne przekazanie przedsiębiorstwa lub zakładu (oddziału) samodzielnie sporządzającego bilans nie będzie podlegało opodatkowaniu. W praktyce jednak nie zawsze przekazywany zakład może być uznany za przedsiębiorstwo, nie mówiąc już o zakładzie samodzielnie sporządzającym bilans - mówi Tomasz Bełdyga. Ekspert wskazuje, że wyjściem z tej sytuacji mogłoby być zastosowanie przepisu art. 19 obowiązującej Dyrektywy 2006/112/WE, zgodnie z którym przekazanie całości lub części majątku nie jest traktowane jako transakcja podlegająca opodatkowaniu VAT, gdyż otrzymujący majątek jest w takiej sytuacji traktowany jako następca prawny przekazującego. - Przepis ten nie został jednak prawidłowo wdrożony do polskiej ustawy o VAT, na co zwrócił ostatnio uwagę WSA (wyrok z 7 lutego 2008 r., III SA/Wa 934/07) - podkreśla ekspert. Przekazanie przedsiębiorstwa Również Dorota Borkowska, doradca w Departamencie Doradztwa Podatkowego, HLB Frąckowiak i Wspólnicy podkreśla, że obowiązek w zakresie VAT nie powstanie, pod warunkiem że przedmiotem zbycia będzie całe przedsiębiorstwo. Nasza rozmówczyni wskazuje, że ustawa o VAT nie definiuje pojęcia przedsiębiorstwo, natomiast w świetle kodeksu cywilnego jest to zorganizowany zespół składników niematerialnych i materialnych przeznaczonych do prowadzenia działalności gospodarczej. A zatem przedsiębiorstwo stanowi wszystko to, co składa się na firmę: własność nieruchomości, urządzeń, materiałów, koncesji, praw autorskich, tajemnice przedsiębiorstwa, logo, księgi. - Gdyby zbyciu podlegać miała część przedsiębiorstwa nieobciążona VAT, musiałaby ona stanowić organizacyjnie wyodrębniony w firmie zakład lub oddział samodzielnie sporządzający bilans, co w przypadku zakładów rzemieślniczych czy też małych firm raczej nie ma miejsca mówi Dorota Borkowska. Zdaniem naszej rozmówczyni rodzice, chcąc przekazać firmę dzieciom, nie powinni tego czynić poprzez przekazanie poszczególnych składników swej firmy, lecz przekazać całą firmę. - Wówczas organy podatkowe nie będą miały podstaw do żądania opodatkowania tej czynności VAT. Nie następuje bowiem zbycie składników przedsiębiorstwa, ale zbycie przedsiębiorstwa jako całości - radzi Dorota Borkowska. Zmiana przepisów Najlepszym rozwiązaniem problemu byłoby wprowadzenie zmian do ustawy o VAT.Eksperci KPMG przygotowali dla Komisji Przyjazne Państwo projekt zmian artykułu 6 ust. 1 Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 7 ustawy, zgodnie z którym opodatkowaniu VAT nie podlegałoby również zbycie - zorganizowanej części przedsiębiorstwa. Należy mieć nadzieję, że zmiana ta rzeczywiście wejdzie w życie. - Jednak przy obecnym brzmieniu przepisów polskiej ustawy o VAT, jedynie uznanie przekazywanego zakładu rzemieślniczego za przedsiębiorstwo pozwoliłoby uniknąć przekazującemu zapłaty należnego VAT bez ryzyka sporu z fiskusem - mówi Tomasz Bełdyga. Paulina Topolska zwraca natomiast uwagę, że propozycję zmiany zawarto także w nowelizacji ustawy autorstwa Ministerstwa Finansów. Zaproponowano, aby wyłączeniu z opodatkowania podlegało zbycie zorganizowanej części przedsiębiorstwa, pod warunkiem że w wyniku transakcji zbycia dojdzie do sukcesji podatkowej, a nabywca jest lub w wyniku transakcji stanie się podatnikiem VAT. - To jeszcze jednak nie rozwiązuje problemu, gdyż jedyną transakcją spełniającą te kryteria będzie podział przez wydzielenie - twierdzi Paulina Topolską. Strefy wciąż są magnesem dla firm Pierwsze półrocze rewelacyjne w specjalnych strefach ekonomicznych. Firmy chcą zainwestować w nich ok. 7 mld zł i zatrudnić 11 tys. osób - wynika z danych zebranych przez "Rz". Dla porównania w pierwszym półroczu ubiegłego roku inwestorzy, którzy otrzymali zezwolenia na działalność w strefach, zadeklarowali inwestycje na poziomie ok. 2,5 mld zł i zatrudnienie rzędu 8,5 tys. osób. Joanna Cabaj, komentuje Marcin Kaszuba, menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Rzeczpospolita z dn. 05.07.2008 Dla wielu stref minione półrocze było najlepszym w historii działalności. Jest tak m.in. w przypadku wałbrzyskiego InvestParku i Euro-Parku Mielec.- Oceniamy, że w drugim półroczu możemy wydać ok. dziesięciu zezwoleń, w tym jedno na bardzo duży projekt. Właśnie prowadzimy negocjacje dotyczące inwestycji z zakresu wysokich technologii o wartości ok. 160 170 mln zł - mówi "Rz" Mariusz Błędowski, dyrektor Euro-Parku. Szef Invest-Parku spodziewa się, że cały ten rok może być dla wałbrzyskiej strefy rekordowy.- Wiemy już na pewno, że niedługo udzielimy zezwoleń kilku dużym inwestorom, którzy czekali tylko na rozszerzenie granic strefy - mówi prezes Mirosław Greber. Wśród nich będzie m.in. VPK Packaging Group z inwestycją wartą 425 mln zł oraz Cadbury Wedel, które wyda ponad 200 mln zł. - Finalizujemy rozmowy z kolejnymi firmami, w dwóch przypadkach będą to duże projekty Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 8 o nakładach sięgających kilkudziesięciu milionów euro i dające zatrudnienie setkom pracowników - dodaje Greber. W strefie niezmiennie dominują projekty z branży motoryzacyjnej, elektronicznej i AGD. Jednak mimo dobrych wyników zarządzający strefami nie są już takimi optymistami, jeśli chodzi o perspektywy na kolejne lata. Nie zaobserwowaliśmy na razie spadku zainteresowania, ale inwestorzy podkreślają, że Polska nie jest już takim eldorado jak kiedyś - mówi Piotr Wojaczek, prezes Katowickiej SSE. - Sądzę, że jeszcze przez trzy, cztery lata może nie być problemów z pozyskiwaniem inwestorów. Ale później firmy mogą przejść od stów do czynów i poszukać korzystniejszych lokalizacji - dodaje. Szef Łódzkiej SSE przyznaje, że kilka inwestycji, które mogły trafić do tej strefy, ostatecznie wylądowało w Rumunii. - Jeszcze rok, dwa lata temu udawało się szybciej finalizować rozmowy. Teraz ceny nieruchomości i koszty pracy poszły mocno w górę i to wpływa na przebieg negocjacji. Mam spore obawy przed kolejnym rokiem - mówi Marek Cieślak, prezes Łódzkiej SSE Ocenia, że w rym roku uda się wydać około 20 zezwoleń, w tym dziewięć, które inwestorzy otrzymali w minionym półroczu. Jednak zezwolenie zezwoleniu zazwyczaj nierówne. Warmińsko-Mazurska SSE wydała w ciągu minionych sześciu miesięcy tylko jedno, ale za to na największe przedsięwzięcie w strefach w tym okresie: wart ponad i mld zł projekt fińskiego koncernu papierniczego Stora Enso. A np. KostrzyńskoSłubicka SSE wydała sześć zezwoleń na projekty warte 137 mln zł. - W pierwszym półroczu 2007 r. udało nam się wydać zezwolenia na duże projekty pod względem nakładów i nowo utworzonych miejsc pracy, np. TPV Displays, AE Group czy VW Poznań. Tymczasem zezwolenia z roku 2008 to głównie średnie i małe projekty - wyjaśnia Izabela Fechner, starszy specjalista manager projektów inwestycyjnych w Kostrzyńsko-Słubickiej SSE. Dodaje, że wiele projektów czekało na rozszerzenie strefy. Opinia dla "Rzeczpospolitej" Marcin Kaszuba, menedżer w Ernst & Young Za miesiąc ma wejść w życie nowelizacja ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych. Zwiększy ona m.in. łączny obszar wszystkich stref z 12 do 20 tys. ha. Dotychczasowy limit był na wyczerpaniu, co pokazuje, że zainteresowanie umieszczaniem inwestycji w strefach jest bardzo duże i powinno się utrzymać. Z tegorocznego raportu Ernst & Young "Atrakcyjność inwestycyjna Europy" wynika, że Polska znajduje się na pierwszym miejscu jako preferowana lokalizacja przyszłych inwestycji zagranicznych. Ale pod względem liczby projektów w 2007 r. była dopiero na siódmym. Skłania to do refleksji nad skutecznością przyciągania zagranicznych inwestycji do Polski. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 9 825 mld zł wpływów z VAT Dziś upływa 15 lat od wejścia w życie ustawy o VAT. Podatek od wartości dodanej stanowi 40 proc. całkowitych dochodów budżetu. Z perspektywy państwa to wymarzone źródło dochodu. Tylko w ubiegłym roku Skarb Państwa otrzymał dzięki VAT 127,5 miliarda złotych. Money.pl obliczyło, że od 1993 r. Polacy zapłacili 825 mld zł podatku od towarów i usług. Roman Namysłowski, menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Parkiet z dn. 05.07.2008 - Z punktu widzenia podatnika jest to coś, z czym musimy żyć, Unia nie daje nam innego wyboru - powiedział Roman Namysłowski, ekspert z Ernst & Young. - Dyrektywa UE daje nam jednak pole do uproszczeń, by podatek od towarów i usług funkcjonował możliwie najlepiej. Tymczasem w Polsce pokutuje podejście ustawodawcy, który wychodzi z założenia, że przepisy tworzy się dla jednego promila nieuczciwych przedsiębiorców dodał ekspert. W związku z tym nawet korzystne przepisy obwarowywane są licznymi warunkami, które trudno spełnić uczciwym płatnikom. - VAT to w założeniu podatek, który powinien być neutralny dla biznesu - powiedział Piotr Jaworski, ekspert z Krajowej Izby Gospodarczej. Tymczasem, według badań przeprowadzonych przez KIG, podatek od towarów i usług jest dla małych przedsiębiorców największą barierą wprowadzeniu działalności. Eksperci Izby Gospodarczej są m.in. za tym, żeby zwolnić podatników z tzw. 30-proc. sankcji VAT, czyli konieczności zapłaty 30 proc. kwoty, o którą firma zaniżyła wysokość podatku (na początku funkcjonowania podatku sankcja wynosiła aż 500 proc.). Ministerstwo Finansów kończy obecnie pracę nad nowelizacją ustawy o VAT. - Na zmiany czekają nie tylko podatnicy, ale także inwestorzy zagraniczni, którzy ze względu na brak odpowiednich rozwiązań w Polsce wybierają inne kraje powiedział Roman Namysłowski. - Ustawa, która weszła w życie 5 lipca 1993 r., była w pierwotnej wersji dobrym aktem prawnym - powiedział Maciej Szymik, przewodniczący Krajowej Rady Doradców Podatkowych. - Potem jednak obrosła w liczne interpretacje i odesłania uniemożliwiające jej dobre zastosowanie - dodał. W 2004 r. uchwalono całkiem nowy akt prawny. Szybko jednak okazało się, że część jego przepisów jest niezgodna z zaleceniami unijnymi, inne natomiast podważył Trybunał Konstytucyjny. Jednak zdaniem Namysłowskiego, niezgodności z roku na rok jest coraz mniej, a tworzenie kolejnej ustawy od podstaw nie ma żadnego sensu. - Chodzi o to, by prawo o VAT dobrze poprawić - zgodził się Maciej Szymik. Odmienne zdanie ma prof. Witold Modzelewski, autor ustawy z 1993r. Uważa, że konieczna jest całkowita zmiana obecnych przepisów. Opowiada się za uchwaleniem nowego prawa o VAT. Pierwszy projekt ustawy pojawił się już w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego. Jednak Sejm go odrzucił, a prace nad VAT podjął gabinet Hanny Suchockiej. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 10 Kto jest podatnikiem przy transakcjach z zagranicznymi kontrahentami Wystarczy zarejestrować oddział Jesteśmy oddziałem firmy zagranicznej - polskim podatnikiem VAT. Od września nasza jednostka macierzysta (spółka z siedzibą w Belgii) planuje rozpocząć sprzedaż towarów w Polsce bez pośrednictwa oddziału. Czy w takim wypadku nasza spółka matka powinna zarejestrować się dla celów podatku VAT? Na pytania odpowiada Ewelina Stamblewska, menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Rzeczpospolita z dn. 07.07.2008 Nie. Jednostka macierzysta i utworzony przez nią oddział traktowane są jako ten sam podmiot i jeden podatnik dla celów VAT. Oddział jako wyodrębniona organizacyjnie część działalności przedsiębiorstwa zagranicznego nie posiada odrębnej osobowości prawnej. Podmiotowość prawną ma wyłącznie zagraniczna firma. Oznacza to, że oddział prowadzący działalność na terenie Polski oraz zagraniczny przedsiębiorca traktowani są jako ten sam podmiot przedsiębiorca zagraniczny. Zatem rejestracja oddziału dla celów VAT jest równoznaczna z rejestracją przedsiębiorcy zagranicznego jako podatnika VAT. Takie wnioski wynikają również z pisma Ministerstwa Finansów z 28 marca 2007 r. (PT5-033-4/2006/IN/665), w którym wskazano, że rozpoczęcie wykonywania przez przedsiębiorcę zagranicznego czynności bez pośrednictwa jego polskiego oddziału nie powoduje powstania w Polsce nowego podatnika VAT. Należy jednak pamiętać, że w przypadku gdy w dokumentach rejestracyjnych jest wskazany wyłącznie oddział, należy złożyć zgłoszenie aktualizujące wskazujące, iż podatnikiem VAT jest jednostka macierzysta. Konsekwentnie w danym okresie rozliczeniowym zarówno transakcje dokonywane w Polsce przez jednostkę macierzystą samodzielnie, jak i przez oddział będą wykazane w tej samej deklaracji VAT-7. Uproszczony sposób rozliczenia przy trójstronnej transakcji Jesteśmy oddziałem belgijskiej spółki i działamy jako pośrednik w sprzedaży towarów, które nabywane są w Niemczech i dostarczane do naszych polskich klientów. Czy możemy stosować uproszczoną procedurę rozliczenia podatku VAT dla wewnątrzwspólnotowej transakcji trójstronnej, jeżeli podamy dostawcy i nabywcy belgijski numer VAT naszej spółki matki? Tak. Jak już wspomniałam w poprzednim pytaniu, jednostka macierzysta i utworzony przez nią oddział traktowane są jako jeden podmiot i jeden podatnik dla celów podatku VAT. Procedura uproszczona pozwala rozliczyć podatek VAT w kraju, w którym kończy się transport przez trzeciego w kolejności podatnika VAT. Oczywiście muszą być spełnione określone warunki (m.in. drugi w kolejności podatnik VAT zastosuje wobec Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 11 pierwszego i ostatniego w kolejności podatnika VAT ten sam numer identyfikacyjny na potrzeby VAT, który został mu przyznany przez państwo członkowskie inne niż to, w którym zaczyna się lub kończy transport lub wysyłka). Jeden z warunków stosowania procedury uproszczonej przewiduje, że drugi w kolejności podatnik VAT dokonujący dostawy na rzecz ostatniego w kolejności podatnika VAT nie może posiadać siedziby lub miejsca zamieszkania w państwie członkowskim, w którym kończy się transport lub wysyłka. Oddział stanowi natomiast jedynie miejsce stałego prowadzenia działalności spółki matki, która posiada siedzibę w Belgii. Ponadto podmioty posiadające numery identyfikacyjne VAT w kilku krajach mają możliwość samodzielnego decydowania, który z numerów zostanie podany dla poszczególnych transakcji, biorąc pod uwagę charakter transakcji oraz uwarunkowania biznesowe. Zatem, nawet w przypadku gdy zagraniczny przedsiębiorca posiada w Polsce oddział i jest zarejestrowany dla celów VAT w Polsce, możliwe jest zastosowanie uproszczenia (o ile pozostałe warunki zostaną spełnione). Warto wskazać, że taki sposób rozliczeń jest bardzo korzystny z punktu widzenia przepływów pieniężnych. W przypadku bowiem zastosowania uproszczenia to klient oddziału rozpozna wewnątrzwspólnotowe nabycie towarów w Polsce, które co do zasady jest neutralne podatkowo, gdyż podatek należny i naliczony wykazywany jest w tej samej deklaracji VAT-7. W razie braku uproszczenia to oddział zobowiązany byłby do rozpoznania wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów w Polsce, a następnie sprzedaży krajowej na rzecz klienta. A takie rozliczenie oznaczałoby konieczność zapłaty podatku VAT do urzędu skarbowego przez oddział i odzyskanie tego podatku przez klienta poprzez deklarację VAT-7. Polska spółka może rozliczyć zagraniczne zakupy Polska firma nabywa towary z instalacją od fińskiego kontrahenta. Jest on zarejestrowany dla celów VAT w Polsce, ale nie posiada tu stałego miejsca prowadzenia działalności. Czy z tytułu nabycia towarów z instalacją możemy rozliczyć podatek VAT zamiast naszego dostawcy? Tak. Co do zasady, podatnikami VAT z tytułu wykonywania czynności opodatkowanych są firmy realizujące te czynności w ramach swojej działalności. Od powyższej ogólnej reguły ustawa o VAT przewiduje jednak pewne wyjątki. W szczególności art. 17 ust 1 pkt 5 ustawy o VAT mówi, że podatnikami są również osoby prawne, jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej oraz osoby fizyczne nabywające towary, jeżeli dokonującym ich dostawy na terytorium kraju jest podatnik nie-posiadający tu siedziby, stałego miejsca prowadzenia działalności lub stałego miejsca zamieszkania. Przepis ten stosuje się, jeżeli nabywcą jest podatnik VAT posiadający siedzibę, stałe miejsce prowadzenia działalności lub stałe miejsce zamieszkania na terytorium kraju, albo osoba prawna niebędąca podatnikiem, posiadająca siedzibę na terytorium kraju. Ta regulacja nie będzie jednak miała zastosowania w przypadku dostawy towarów, od których podatek należny został już rozliczony przez dokonującego dostawy towarów na terytorium kraju. Zatem w pierwszej kolejności podatnikiem rozliczającym dostawę jest nabywca, a dostawca może wybrać alternatywę, jaką stanowi rozliczenie Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 12 dostawy na ogólnych zasadach (takie stanowisko prezentowane jest również przez organy podatkowe). Zatem w przypadku gdy zagraniczny kontrahent nie rozliczy VAT z krajowej dostawy towarów, podatnikiem z tytułu tej transakcji będzie polska spółka. Prawa wieczystego użytkowania nie uwzględniamy w proporcji Spółka zbyła prawo wieczystego użytkowania gruntu. Czy taką sprzedaż należy wyłączyć z kalkulacji współczynnika (proporcji)? Tak. Na podstawie art. 90 ust. 5 ustawy o VAT przy kalkulacji struktury sprzedaży nie uwzględnia się obrotu uzyskanego z dostawy towarów, o których mowa w art. 87 ust. 3 ustawy o VAT, używanych przez podatnika na potrzeby jego działalności. Natomiast w art 87 ust. 3 ustawy o VAT zostały wymienione między innymi grunty i prawo wieczystego użytkowania gruntów, jeżeli zostały one zaliczone do środków trwałych. Przy czym przez towary rozumie się m.in. grunty. Zgodnie z uchwałą Naczelnego Sądu Administracyjnego z 8 stycznia 2007 r. (I FPS 1/06) oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste stanowi dostawę towarów. NSA wyraził pogląd, że "w wyniku ustanowienia prawa użytkowania wieczystego dochodzi do ekonomicznego przeniesienia władztwa nad gruntem (towarem w rozumieniu art. 2 pkt 6 ustawy) na rzecz użytkownika wieczystego, co sprawia, że może on rozporządzać nim jak właściciel". Zatem należy uznać, że zbycie prawa wieczystego stanowi dostawę towaru (gruntu). Wadium bez obowiązku podatkowego Spółka organizuje przetargi w związku ze sprzedażą nieruchomości. W celu zabezpieczenia prawidłowego przebiegu przetargu spółka pobiera od oferentów wadium. W którym momencie należy rozpoznać obowiązek w podatku VAT z tytułu otrzymania wadium? Moim zdaniem samo otrzymanie wadium nie powoduje powstania obowiązku podatkowego w VAT. Nie stanowi bowiem w chwili wniesienia wynagrodzenia ani za dostawę towarów, ani za świadczenie usług. Otrzymanie wadium nie wiąże się po stronie spółki z obowiązkiem dostawy towarów lub wykonania określonego świadczenia. Jednocześnie, po stronie oferenta, wpłata wadium nie kreuje roszczenia wobec spółki o wydanie towaru. Uiszczenie wadium stanowi wyłącznie warunek dopuszczający do przystąpienia do przetargu oraz zabezpiecza właściwy jego przebieg i wykonanie umowy przez zwycięzcę. Nie można również uznać, aby wadium stanowiło w momencie wpłaty zaliczkę na poczet przyszłej dostawy towarów. Jego wpłata nie gwarantuje bowiem przeniesienia prawa do rozporządzania przedmiotem przetargu jak właściciel. Ma ono charakter zwrotny i w chwili wniesienia nie stanowi kwoty należnej od nabywcy z tytułu sprzedaży, czyli podstawy opodatkowania VAT. Obowiązek w VAT powinien zostać rozpoznany dopiero w dniu zaliczenia wadium wpłaconego przez zwycięzcę przetargu na poczet ceny nabycia przedmiotu przetargu, przy czym strony mogą sprecyzować, kiedy takie zaliczenie następuje. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 13 Czy możliwe jest dokonywanie w kraju odliczenia straty zagranicznego oddziału Pozbawienie niemieckiego podatnika możliwości rozliczenia straty poniesionej przez jego oddział zlokalizowany w innym państwie członkowskim jest zasadniczo zgodne z prawem wspólnotowym - uznał Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Wyrok ETS ma znaczenie także dla polskich podatników. Rozstrzygnięcie ETS w sprawie Lidl (sygn. akt: C-414/06) dotyczy opodatkowania transgranicznej aktywności podmiotów operujących na wspólnym rynku unijnym. Tomasz Napierała, menedżer oraz Krzysztof Budasz, konsultant w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Gazeta Prawna z dn. 07.07.2008 Niemiecka spółka Lidl Belgium GmbH (dalej: Lidl) prowadziła działalność gospodarczą w Luksemburgu, poprzez zakład, który zgodnie z prawem podatkowym stanowił dla niej tzw. stały zakład. Zakład ten w 1999 roku poniósł straty, które Lidl rozliczył w swoim niemieckim zeznaniu podatkowym. Takie podejście zostało zakwestionowane przez niemieckie organy podatkowe, które uznały, że na gruncie niemiecko-luksemburskiej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, zysków oraz strat stałego zakładu zlokalizowanego w Luksemburgu nie łączy się z zyskami/stratami podlegającymi opodatkowaniu w Niemczech. W konsekwencji, zdaniem organów podatkowych, straty zagranicznego zakładu nie mogą być rozliczone w niemieckim zeznaniu podatkowym. Dochody i straty zagranicznego oddziału (zakładu) podlegają bowiem opodatkowaniu wyłącznie w kraju, w którym znajduje się ten oddział. Powyższe rozstrzygnięcie niemieckich organów podatkowych zostało zaskarżone przez Lidl. Ostatecznie sprawa znalazła się przed Bundesfinanzhof, który zwrócił się z zapytaniem do ETS, czy niemieckie przepisy są zgodne z zasadami swobody działalności gospodarczej oraz swobody przepływu kapitału. Należy przy tym wskazać, że w latach 1969-1999 obowiązywały w Niemczech przepisy, które dopuszczały możliwość uwzględnienia przez spółkę macierzystą strat poniesionych przez jej zagraniczny zakład. Ponadto, zgodnie z informacjami Komisji Europejskiej, pięć państw członkowskich posiada obecnie przepisy umożliwiające rozliczenie strat zagranicznych zakładów. Opinia rzecznika W sprawie wypowiedziała się także rzecznik generalny Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości Eleanor Sharpston. Uznała ona, że sporne przepisy niemieckie naruszają zasadę swobody przedsiębiorczości. Pozbawienie możliwości rozliczenia zagranicznych strat niekorzystnie wpływa bowiem na płynność finansową podmiotów gospodarczych. W konsekwencji, podmioty z zakładami w innych państwach członkowskich, których rozliczenie strat jest niemożliwe, znajdują się w gorszej sytuacji niż podmioty krajowe Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 14 w identycznej sytuacji. Rzecznik wskazała, że z uwagi na podobieństwo zagadnień (strata spółki vs. strata zakładu), rozstrzygnięcie omawianej sprawy powinno zostać dokonane w oparciu o orzeczenie ETS w sprawie Marks & Spencer (sygn. akt: C-446/03). Właśnie w tej sprawie ETS sformułował warunki, które uzasadniają regulacje ograniczające możliwość odliczenia zagranicznych strat: 1) niebezpieczeństwo podwójnego uwzględnienia strat, 2) konieczność zachowania rozdziału kompetencji podatkowych pomiędzy poszczególne państwa, 3) ryzyko unikania opodatkowania. Przenosząc wypracowane przez ETS kryteria na grunt sprawy Lidl Eleanor Sharpston zauważyła, że naruszenie zasady swobody przedsiębiorczości, dyskwalifikujące przepisy niemieckie, jest uzasadnione ze względu na pierwszy i drugi warunek. Niemniej jednak rzecznik stanęła na stanowisku, że sporne przepisy pozostają w sprzeczności z prawem wspólnotowym, gdyż naruszają one zasadę proporcjonalności. Rzecznik wskazała, że krajowe regulacje wprowadzające pewne ograniczenia w ramach UE (np. brak możliwości rozliczenia zagranicznych strat) powinny być odpowiednie dla realizacji swojego celu i jednocześnie nie powinny wykraczać poza zakres niezbędny do jego osiągnięcia. Rzecznik wskazała, że niemieckie przepisy obowiązujące do 1999 roku były mniej restrykcyjne dla podatników, gdyż umożliwiały rozliczanie strat poniesionych przez zagraniczny zakład, przy jednoczesnym zapobieżeniu ryzykom, o których mowa powyżej. Nie było naruszenia Co prawda argumentacja sędziów ETS jest zbliżona do przedstawionej w opinii rzecznika generalnego, to jednak analizując sprawę ETS doszedł do innego wniosku niż rzecznik generalny. ETS zgodził się, że niemiecki system podatkowy narusza zasadę swobody przedsiębiorczości. Niemniej jednak Trybunał uznał, że takie naruszenie można uzasadnić ze względu na niebezpieczeństwo podwójnego uwzględnienia strat i konieczność zachowania rozdziału kompetencji podatkowych państw członkowskich, przy czym uznał, że niemieckie regulacje nie naruszają zasady proporcjonalności. W wyroku brak jest jednak szerszego uzasadnienia takiego stanowiska. Konsekwencje podatkowe Powyższy wyrok wpisuje się w szerszy temat opodatkowania transgranicznej aktywności podmiotów operujących na wspólnym rynku unijnym. ETS podejmował już kwestię transgranicznego rozliczenia strat m.in. w orzeczeniach Mark & Spencer (C-446/03) oraz niedawno wydanym Deutsche Shell (C-293/06). Zwłaszcza w tym ostatnim wyroku Trybunał stwierdził, że istnienie przepisów, które mogą zniechęcać krajowe podmioty do tworzenia swoich oddziałów (zakładów) w innych państwach członkowskich i do prowadzenia tam aktywności gospodarczej, jest niezgodne z prawem wspólnotowym. O ile powyższe wyroki dotyczyły strat poniesionych przez jednostki, które zostały już zlikwidowane, to niniejsza sprawa dotyczy rozliczenia straty poniesionej przez Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 15 istniejący i ciągle działający podmiot, zakład położony w Luksemburgu. Skutki dla polskich firm Warto wskazać, że podobne uregulowanie do przepisów niemieckich zawierają polskie przepisy oraz umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania zawarte przez Polskę z pozostałymi państwami członkowskimi Unii Europejskiej. Większość takich umów przewiduje, że dochody osiągnięte przez polskiego podatnika z jego zakładu znajdującego się w drugim państwie są zwolnione z opodatkowania w Polsce (tzw. metoda wyłączenia). W konsekwencji polski podatnik także nie jest uprawniony do rozliczenia ewentualnej straty poniesionej przez jego zagraniczny zakład. Jedynie metoda kredytu podatkowego pozwala podatnikowi rozliczyć straty zagranicznego zakładu. Niemniej jednak tylko nieliczne polskie umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania zawarte z krajami UE dopuszczają stosowanie metody kredytu podatkowego (m.in. z Holandią, Belgią i Austrią). Z dotychczas podjętych przez ETS rozstrzygnięć w sprawie transgranicznego rozliczenia strat wypływa ogólny wniosek, że możliwość ta powinna dotyczyć jedynie strat ostatecznych, czyli takich, których nie można już rozliczyć w kraju ich powstania. Takie ostateczne straty mogą powstać w wyniku likwidacji jednostki, jej przejęcia lub finalnej niemożliwości rozliczenia strat na skutek upływu czasu. W takich sytuacjach, zgodnie z wyrokami ETS, podatnicy, w tym polskie podmioty, powinny mieć możliwość rozliczenia poniesionych strat w kraju spółki macierzystej. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 16 VAT na domy i pieluchy nadal obniżony, na ubranka dla dzieci trzeba podwyższyć W 2011 r. Polska będzie mogła znieść definicję budownictwa społecznego, ponieważ niższy VAT obejmie wszystkie lokale. Kłopoty jednak nasz kraj będzie miał przez ubranka dla dzieci. Dzięki zmienionej europejskiej dyrektywie Polska będzie mogła bez ograniczeń stosować niski VAT w budownictwie. Komisja Europejska nie zarzuci już nam zaniżania podatku od pieluszek, ale problem z ubrankami dziecięcymi pozostanie. Paweł Rochowicz, komentuje Roman Namysłowski, menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Dziennik z dn. 08.07.2008 Komisja przedstawiła wczoraj projekt nowelizacji dyrektywy o VAT (2006/112/EC) dotyczący obniżonego VAT na niektóre towary i usługi. Ma ona m.in. zalegalizować dla całej Unii preferencyjne stawki, dopuszczane dotychczas tylko w poszczególnych krajach. - Nie ma przyczyny, dla której usługi restauracyjne mogą korzystać z obniżonej stawki w połowie krajów Unii Europejskiej, podczas gdy w drugiej nie ma takiej możliwości - tak nowelizację uzasadniał Laszlo Kovacs, komisarz UE ds. podatków i unii celnej. Podany przez komisarza przykład nie zmieni sytuacji w Polsce, która już stosuje obniżoną, 7-proc. stawkę dla restauracji, podobnie jak 10 innych krajów Wspólnoty. Jednak inna zmiana będzie bardzo ważna dla naszego kraju. Otóż obniżoną stawkę będzie można stosować do wszystkich mieszkań i domów, a nie tylko tych objętych społecznym programem mieszkaniowym. Przypomnijmy, że aby sprostać temu kryterium, w 2007 r. Sejm po wielu burzliwych dyskusjach uchwalił ustawę definiującą społeczne mieszkania jako nie większe niż 150 mkw. i domy jednorodzinne do 300 mkw. Kiedy zmiana dyrektywy wejdzie w życie, czyli w 2011 r., limity te będzie można znieść. Dyrektywa zmieni też definicję produktów farmaceutycznych. Do korzystających z obniżonej stawki farmaceutyków będą zaliczały się także pieluszki dziecięce. Tym samym polski 7-proc. VAT na nie przestanie budzić wątpliwości Komisji. Nowe przepisy dyrektywy nie zmienią jednak nic w sprawie sporu Polski z KE o ubranka dziecięce. Polska stosuje na nie wbrew unijnym zasadom - 7-proc. stawkę. Komisja już prowadzi w tej sprawie postępowanie przeciwko naszemu krajowi. Większość ekspertów podkreśla, że w tym sporze nie mamy wielkich szans. Nie wynegocjowaliśmy bowiem stosowania obniżonego VAT na ubranka, więc stosujemy tę stawkę wbrew prawu Unii już od 2004 r. Nowe przepisy dyrektywy wejdą w życie po akceptacji przez Parlament Europejski i Radę Unii. Na tym jednak nie zakończą się zmiany w stawkach VAT. Wczoraj Komisja zapowiedziała, że jesienią 2008 r. przedstawi propozycję obniżenia opodatkowania towarów i usług energooszczędnych oraz przyjaznych środowisku. W oficjalnym komunikacie KE nie Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 17 wspomina o konkretnych rodzajach takich towarów. Przypomnijmy, że postulat obniżenia VAT na paliwa zgłaszał niedawno prezydent Francji Nicolas Sarkozy, ale ten pomysł odrzucili unijni ministrowie finansów. Koniec wątpliwości wokół budownictwa społecznego Roman Namysłowski, doradca podatkowy w firmie Ernst & Young Propozycje Komisji w większości zmierzają do utrzymania dzisiaj stosowanych stawek VAT. Daje to pewność, że nie będą one zmieniane przynajmniej do końca 2010 r. Niski VAT w budownictwie będzie można stosować bez kryterium polityki społecznej, co w praktyce oznacza uproszczenie przepisów. Wyeliminuje to wątpliwości co do tego, czy dany lokal lub usługa budowlana będą podlegały stawce podstawowej czy niższej. Zakończy się też niepewność związana z opodatkowaniem dziecięcych pieluszek - dotychczas Polska mogła się narażać na zarzut naruszania prawa unijnego. Ale nowe przepisy nie pomogą nam dłużej utrzymać 7-proc. VAT na ubranka dziecięce. Nigdy zresztą nie uzyskaliśmy na to zgody od Unii. Nie potrzeba już definicji luksusu Komisja Europejska proponuje, aby budownictwo mieszkaniowe było objęte niższym VAT-em bezterminowo Jest duża szansa na to, że VAT na usługi budowlane zostanie bezterminowo obniżony, i to nie tylko w ramach budownictwa społecznego. - Byłaby to świetna nowina, stymulująca rozwój rynku mieszkaniowego - mówi "Parkietowi" prof. Zofia Bolkowska, ekspert Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej Budownictwa. Ola Kurowska, Michał Kowalczyk, komentuje Roman Namysłowski, menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Parkiet z dn. 08.07.2008 Komisja mówi "tak" Wczoraj Komisja Europejska przyjęła propozycje dotyczące obniżonych stawek VAT-u. Chce, by przepisy te obowiązywały też po 2010 r., gdy wygasa obowiązująca dziś dyrektywa. Z polskiego punktu widzenia, ważna jest propozycja rozszerzenia obniżoną stawką VAT-u całego budownictwa mieszkaniowego (teraz w Polsce mamy obniżony VAT na remonty i budownictwo społeczne). - Jeżeli decyzja Komisji zostanie przyjęta przez Radę i Parlament Europejski, nie trzeba będzie się w przyszłości zastanawiać, które mieszkanie "podpada" pod definicję budownictwa społecznego, a które nie. Unikniemy więc niepewności na rynku, jakiej doświadczaliśmy przed 2007 r. komentuje Roman Namysłowski, ekspert firmy doradczej Ernst & Young. Posłowie spierali się przez długie miesiące, jakiej wielkości mieszkanie czy dom jest standardem, a jakie już luksusem, który na obniżki nie zasługuje. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 18 Propozycja obniżonego VAT-u nie obejmie materiałów budowlanych, jeśli nie będą częścią usługi świadczonej przez firmę. Taki zapis mógłby uderzyć w szarą strefę i budujących metodą gospodarczą. - Polska już wcześniej wynegocjowała sobie możliwość zwrotu części VAT-u za materiały - mówi Namysłowski. Dziś 15 proc. z 22-proc. podatku zwraca inwestorom fiskus. Komisja postanowiła też rozszerzyć katalog usług z obniżonym VAT-em o usługi wymagające dużego nakładu pracy ręcznej (jak fryzjerstwo, prace ogrodnicze czy naprawy - od rowerów po obuwie) oraz usługi gastronomiczne (poza sprzedażą alkoholu, o co lobbowała głównie Francja). Kij i marchewka dla Polski Wczoraj rozpoczęło się także spotkanie ministrów finansów krajów UE (Ecofin). Dziś dyskutować będą o stanie budżetów trzech państw - w tym Polski. Oczekuje się, że Rada zdecyduje o zakończeniu stosowania wobec Polski procedury nadmiernego deficytu. Podjęcie takiej decyzji w maju zarekomendowała KE, wskazując, że nasz kraj zredukował deficyt z ponad 3 proc. do 2 proc. PKB. Nie oznacza to jednak, że Bruksela ma dla Warszawy tylko ciepłe słowa. W dokumencie, który przyjmie dziś Rada, znajdą się prawdopodobnie słowa zaniepokojenia ryzykiem wzrostu deficytu w kolejnych latach. Procedurę, która zakończy się wobec Polski, Rada może rozpocząć wobec Wielkiej Brytanii, gdzie deficyt ma przekroczyć 3 proc. PKB w tym roku. Dary serca przekazane z poślizgiem Niemal pół roku czekała fundacja Jurka Owsiaka na pieniądze z esemesów. Pomogła interwencja Ministerstwa Finansów. Według ekspertów takich trudności można uniknąć. I to bez zmiany prawa. Grażyna J. Leśniak, komentuje Roman Namysłowski, menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Rzeczpospolita z dn. 08.07.2008 Jak dowiedziała się "Rzeczpospolita", dwóch z pięciu operatorów sieci komórkowych wpłaciło pieniądze na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dopiero po wyraźnym "zaproszeniu". Jednego zmobilizowała kontrola urzędu skarbowego. Drugiego nieoficjalna interwencja przedstawicieli ministerstwa. W efekcie ostatnie kwoty na konto fundacji Jurka Owsiaka trafiły w kwietniu i w czerwcu. A nie były małe. Jak udało się nam ustalić, jeden tylko operator z tytułu akcji charytatywnej przekazał prawie i mln zł. Sponsorzy sponsorów Operatorzy sieci komórkowych zwlekają z przekazywaniem pieniędzy z wysłanych przez ludzi esemesów m.in. ze względu na przepisy podatkowe. Te mówią, że muszą oni odprowadzić VAT do urzędu skarbowego najpóźniej w rozliczeniu za miesiąc, w którym abonentowi sieci komórkowej upływa termin zapłaty wystawionej przez operatora faktury. Nie mają pewności, czy i ile rachunków za telefon (w tym wysłane esemesy, także te tzw. premium) zostanie zapłaconych, dlatego nie spieszą się Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 19 z przekazaniem pieniędzy zebranych na szczytny cel. - Faktycznie pieniądze od operatorów sieci komórkowych wpływały do nas od końca lutego do czerwca włącznie potwierdza w rozmowie z "Rz" Krzysztof Dobies, rzecznik prasowy Fundacji WOŚR Twierdzi jednak, że operatorzy wywiązali się z umów. - Mamy doświadczenie z lat poprzednich, spodziewaliśmy się więc opóźnień we wpłatach. A ponieważ przetarg na sprzęt medyczny ogłoszony zostanie dopiero na jesieni, nie spowodowały one żadnego problemu. Większy kłopot mielibyśmy, gdyby deklarowane pieniądze w ogóle nie wpłynęły lub były niższe od spodziewanych - dodaje Krzysztof Dobies. W tyle za Unią Dyskusja na temat opodatkowania tzw. esemesów charytatywnych powraca co roku w styczniu, kiedy rusza Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Wtedy też podnoszą się głosy o zwolnienie ich od VAT. W praktyce jest to jednak niemożliwe. Polska może bowiem stosować jedynie te zwolnienia od podatku, które obowiązywały z chwilą naszego przystąpienia do UE. Nie oznacza to jednak, że nie można nic zrobić w tej sprawie. Jak twierdzą niektórzy eksperci prawa podatkowego, wystarczy samo pismo Ministerstwa Finansów do podległych mu urzędów skarbowych dla dokonania interpretacji prawa. Można tez, dla większego bezpieczeństwa podatników, tak zmienić przepisy ustawy o VAT (art. 29), by wyłączyć z podstawy opodatkowania kwotę, która będzie przekazywana na szczytny cel. Część (np. 0,50 zł z 10 zł) byłaby opłatą pobieraną przez operatora z tytułu wykorzystania jego sieci do zbierania środków finansowych na dany cel. O tym, że taki system się sprawdza, świadczy chociażby przykład Czech i innych krajów europejskich. - To rozwiązanie zakwestionowała ostatnio Komisja Europejska. Dlatego Ministerstwo Finansów zdecydowało się rozwiązać ten problem poprzez wysianie pisma do urzędów skarbowych. Dzięki uzyskanym z nich informacjom dotyczącym kwot podatku zapłaconego przez operatorów sieci komórkowych na cele medyczne zbieżne z finansowanymi przez Orkiestrę zostanie przekazana ministrowi zdrowia dotacja budżetowa, która zrekompensuje część zapłaconego podatku - powiedziała nam wiceminister finansów Elżbieta Chojna-Duch. Opinia Roman Namysłowski, doradca podatkowy w Ernst & Young Najprościej byłoby wyłączyć z podstawy opodatkowania kwoty zebrane podczas akcji charytatywnej. Co prawda przepisy prawa telekomunikacyjnego uznają tzw. esemesy premium za usługę telekomunikacyjną, ale to nie powinno mieć żadnego znaczenia. Europejski Trybunał Sprawiedliwości wielokrotnie wskazywał niezależność VAT i brak możliwości odwoływania się do innych dziedzin czy gałęzi prawa. Z tego względu przecież dostawą towarów jest przeniesienie prawa do dysponowania, a nie sprzedaż w rozumieniu prawa cywilnego. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 20 Nie tylko zapłata za parking przyjdzie esemesem Możliwość odzyskania VAT przez operatorów od niezapłaconych przez abonentów rachunków może usprawnić przekazywanie pieniędzy na szczytny cel. Rozwiązanie problemu opóźnień w przekazywaniu przez operatorów sieci komórkowych wpłat z esemesów nie powinno sprowadzać się jedynie do kwestii wprowadzenia zwolnienia od podatku od towarów i usług (VAT). Grażyna J. Leśniak, komentuje Roman Namysłowski, menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Rzeczpospolita z dn. 08.07.2008 Zdaniem ekspertów podatkowych pomocna może być na przykład zmiana przepisów dotyczących tzw. złych długów. Ponieważ może ona służyć szybszemu rozliczeniu operatorów z organizacjami pożytku publicznego, które - tak jak fundacja Jurka Owsiaka - zbierają pieniądze w trakcie różnego rodzaju akcji charytatywnych. Chodzi o obowiązujące przepisy ustawy o VAT, które umożliwiają dokonanie korekty złożonych wcześniej deklaracji podatkowych i odzyskanie zapłaconego VAT w sytuacji, gdy kontrahent nie zapłacił za wykonaną usługę lub dostarczony towar. Niestety, to rozwiązanie dotyczy jedynie transakcji pomiędzy podatnikami. Nie dotyczy natomiast dostawy towarów czy świadczenia usług na rzecz osób fizycznych. W efekcie operatorzy muszą zapłacić należny VAT od wszystkich wysłanych esemesów (i to w wysokości 22 proc.), nie mając przy tym możliwości skorygowania własnych rozliczeń z fiskusem i odzyskania tej części podatku, który został przez nich odprowadzony do kasy państwa, choć sami nie otrzymali zapłaty od abonentów. - Umożliwienie korekty podatku zapłaconego przez operatorów o kwotę nieuregulowanych przez osoby fizyczne płatności za rachunki telefoniczne w ramach tzw. złych długów na pewno poprawiłoby przepływy finansowe między operatorami a organizacjami pożytku publicznego. Mając zabezpieczenie w postaci możliwości odzyskania VAT, firmy telekomunikacyjne zapewne szybciej wywiązywałyby się z umów dotyczących działalności charytatywnej - podkreśla Roman Namysłowski, doradca podatkowy w Ernst & Young. Problem, z którym dziś borykają się organizacje pożytku publicznego zbierające środki finansowe na pomoc osobom chorym i niepełnosprawnym, już wkrótce może dotknąć znacznie szerszego grona osób i firm. Wszystko dlatego, że coraz częściej wiadomości tekstowe (czyli esemesy) służą nie tylko do komunikacji między ludźmi, ale także stają się pomocne w załatwianiu spraw życia codziennego. - Sprawa esemesów charytatywnych to jednak wierzchołek góry lodowej, z którym będą musieli się zmierzyć nie tylko operatorzy telekomów, ale i resort finansów, w szczególności w przypadku korzystania z tej formy płatności za towary lub usługi - zauważa Roman Namysłowski. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 21 Wysyłając esemesa, można uregulować różne płatności, jak chociażby zapłacić za parking, przesłanie pod wskazany adres kwiatów przez kwiaciarnię czy napoje z automatu. Co ciekawe, tego rodzaju usługi są coraz popularniejsze w krajach europejskich, można się więc spodziewać, że będzie tak również w Polsce. I wszystko wskazuje na to, że przed podatkowym rozwiązaniem problemu esemesów traktowanych jako forma regulowania różnych zobowiązań finansowych nie uciekną ani Ministerstwo Finansów, ani też operatorzy sieci komórkowych. Fiskus wreszcie przyjazny bonusom Wypłacanie premii pieniężnych za przekroczenie określonego poziomu obrotów, a czasami także za terminowe regulowanie płatności za dostawy towarów, nie jest dla otrzymującego pieniądze usługą. Za taki bonus nie musi wystawiać faktury ani płacić VAT Grażyna J. Leśniak, komentuje Kamil Lewandowski, konsultant w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Rzeczpospolita z dn. 09.07.2008 Tak zdecydował dyrektor Izby Skarbowej. Jego interpretacja przepisów ustawy o podatku od towarów i usług z 28 kwietnia 2008 r. (nr 1401/PV-1/4407/14-17/07/EN) została wydana jeszcze według starych, bo obowiązujących do 30 czerwca 2007 r., zasad. Niestety, zaprezentowany w niej pogląd sprzeciwia się dotychczasowemu stanowisku Ministerstwa Finansów. Bonusy pod lupą Chodzi o premie pieniężne (bonusy) przyznawane kontrahentom po dokonaniu dostawy i po spełnieniu określonych warunków, np. za osiągnięcie określonego poziomu obrotów w ustalonym okresie rozliczeniowym oraz terminowe regulowanie płatności za zakupiony towar. Premie pieniężne nie są więc związane z żadną konkretną dostawą. Zdaniem organów podatkowych premia pieniężna stanowi wynagrodzenie za świadczenie usług w rozumieniu ustawy o VAT polegające na osiąganiu przez nabywcę określonego poziomu tych obrotów, a więc za czynność podlegającą opodatkowaniu VAT. A skoro tak, to jej wypłata powinna być udokumentowana fakturą VAT przez otrzymującego. Fiskus powołuje się przy tym na art. 8 ust. 1 i art. 106 ust. 1 ustawy o podatku od towarów i usług. Taka wykładnia prawa to nic innego jak ścisłe trzymanie się zaleceń Ministerstwa Finansów, które w tej sprawie wysłało do podległych sobie służb wytyczne. Chodzi o pismo urzędowe z 30 grudnia 2004 r. (nr PP3 - 812-1222/04/AP/4026).Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż odmiennie niż fiskus podchodziły do kwestii opodatkowania premii pieniężnych sądy administracyjne, co wreszcie potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 6 lutego 2007 r. (sygn. akt I FSK Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 22 94/06). Sędziowie stwierdzili w nim między innymi, iż art. 8 ust. 1 ustawy o VAT jednoznacznie rozstrzyga, że usługą jest świadczenie, które nie stanowi dostawy towaru. Nie może być zatem tak, że dana transakcja jest jednocześnie dostawą towaru i świadczeniem usługi. Zdaniem sądu przepis ten wyklucza takie rozwiązanie. Naczelny Sąd Administracyjny zwrócił ponadto uwagę na fakt, iż opodatkowanie -jako usługi świadczonej przez nabywcę towaru - nabycia określonej ilości towaru będzie prowadziło do podwójnego opodatkowania tej samej czynności. Pierwszy raz jako sprzedaży (dostawy towaru), drugi - jako zakupu (świadczenia usługi) przez nabywcę tego samego towaru, w ramach jednej i tej samej transakcji. Podwójne opodatkowanie zaś - jak uznali sędziowie - stoi w sprzeczności z konstytucyjną zasadą równości i powszechności opodatkowania wyrażoną w art. 84 oraz w pewnym sensie w art. 217 konstytucji. Najnowsza interpretacja przepisów podatkowych wydana przez dyrektora warszawskiej Izby Skarbowej radykalnie zmienia więc podejście fiskusa w tej sprawie. Zmiana frontu W jej uzasadnieniu organ podatkowy stwierdził bowiem, że otrzymywane przez podatnika premie pieniężne wyłącznie za osiągnięcie określonego poziomu obrotów w ustalonym okresie rozliczeniowym oraz za terminowe regulowanie płatności za zakupione towary nie rodzą obowiązku podatkowego w podatku od towarów i usług. A zatem nota księgowa jako uniwersalny dokument księgowy służący dokumentowaniu transakcji, dla których nie przewidziano odrębnych formularzy, nadaje się do udokumentowania otrzymania przez podatnika premii pieniężnych. Według dyrektora IS w Warszawie wynika to z faktu, iż nota księgowa jest wystawiana w rozrachunkach z kontrahentami w sytuacjach, do których nie mają zastosowania przepisy ustawy o podatku od towarów i usług, a z taką właśnie sytuacją mamy do czynienia. Niestety, samo wydanie stanowiska fiskusa w jednej tylko sprawie nie zlikwiduje problemów, z jakimi od kilku lat zmagają się przedsiębiorcy, nie mając jasności, jak postąpić: czy kierować się opinią ministerstwa i podległych mu służb skarbowych czy też orzecznictwem sądów administracyjnych. W drugim przypadku muszą bowiem liczyć się z negatywnymi tego konsekwencjami, czyli zakwestionowaniem prawidłowości stosowania prawa przez fiskusa i trwającym latami dochodzeniem swoich racji przed sądami. Na razie wciąż jest otwarte pytanie, czy ta korzystna dla podatnika interpretacja izby jest tylko wyłomem w podejściu fiskusa czy może zapowiedzią zmiany frontu w Ministerstwie Finansów. Na odpowiedź w tej sprawie czekamy. Opinia Kamil Lewandowski, konsultant w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young Zamieszanie spowodowane rozbieżnością zdań między Ministerstwem Finansów a sądami trwa już jakiś czas. Należy jednak pamiętać, że w środku tego zamieszania tkwią podatnicy, którzy zmuszeni są występować z wnioskami Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 23 o interpretacje, jeśli chcą zabezpieczyć swoje interesy. To dodatkowa praca dla ministerstwa. Jednolite podejście do premii pieniężnych powinno przynieść ulgę podatnikom i dobrze służyć interesom MF. Do tego, aby wszyscy mogli się poczuć bezpieczniej, potrzebne jest wydanie tzw. interpretacji ogólnej przez ministra finansów zgodnej z orzecznictwem sądów administracyjnych. Pozostaje mieć nadzieję, że minister skorzysta z uprawnień, jakie daje mu ordynacja podatkowa. Firmy zainwestują 6,7 mld zł w SSE ► W I półroczu wydano 99 zezwoleń na rozpoczęcie działalności na terenie SSE, w II półroczu może być ponad 100 kolejnych ► Firmy zadeklarowały już powstanie 11,7 tys. nowych miejsc pracy ► W sierpniu wejdzie w życie ustawa, która zwiększy limit obszarów SSE do 20 tys. ha Krzysztof Grad, komentuje Agnieszka Tałasiewicz, partner w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Gazeta Prawna z dn. 09.07.2008 Wszystko wskazuje na IO, że prognozy GP z marca tego roku dotyczące poziomu inwestycji w specjalnych strefach ekonomicznych zostaną wypełnione. Przypomnijmy szacowaliśmy, że SSE mogą przyciągnąć w tym roku 200 firm z inwestycjami o wartości nawet 11 mld zł. Z ankiety, którą rozesłaliśmy do wszystkich 14 działających specjalnych stref ekonomicznych, wynika, że w ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku wydano 99 zezwoleń na rozpoczęciedziałalności na terenie SSK. To o 13 proc. wydanych zezwoleń więcej niż w I połowie 2007 r. i jednocześnie prawie połowa prognozowanej przez nas na ten rok ogólnej liczby zgód na działalność w strefach. Więcej niż przed rokiem Pod względem wartości inwestycji strefy zrealizowały w I półroczu ponad 50 proc. planu - pozyskując firmy, które zadeklarowały projekty inwestycyjne o wartości około 6,7 mld zł. To ponad dwukrotnie więcej niż przed rokiem. W efekcie planowanych inwestycji ma powstać na terenie specjalnychstref ekonomicznych około 11.7 tys. nowych miejsc pracy. Przypomnijmy, ze optymistyczne prognozy na cały ten rok mówiły o pozyskaniu 15 tys. miejsc pracy. Zarządzający strefami wyjaśniają, że szybki przyrost liczby wydawanych zezwoleń w porównaniu z ubiegłym rokiem to m.in. efekt tego, że na początku 2007 roku były problemy wynikające 7. braku odpowiednich rozporządzeń ówczesnego ministra gospodarki. W efekcie do marca strefy nie mogły wydawać zezwoleń. - Wiele projektów czekało na nowelizację ustawy o SSK, która daje zarządzającym strefami zielone światło na obejmowanie nowych terenów statusem SSE - mówi Izabela Fechner z kostrzyńsko-słubickiej SSE. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 24 SSE będą miały więcej gruntów Uprawomocnienie się ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych, które ma nastąpić na początku sierpnia, przyspieszy rozwój stref. - Toczą się bardzo zaawansowane rozmowy, zarówno z potencjalnymi inwestorami, jak i z samymi gminami zainteresowanymi utworzeniem nowych podstref na ich terenie mówi Izabela Kechner. Nowe przepisy ustawy o SSE zwiększają limit obszaru tych stref z 12 do 20 tys. ha. Ponadto nowelizacja wprowadza możliwość zmiany zezwolenia strefowego w zakresie poziomu zatrudnienia zadeklarowanego na początku. Dotąd było to bardzo rygorystyczne kryterium, a rynek pracy bardzo się zmienił i często inwestor nie jest w stanie spełnić zobowiązania sprzed kilku lat. Nowa ustawa przewiduje możliwość 20-proc. odchylenia. Złą wiadomością jest to, że nowe przepisy obejmą tylko nowe inwestycje, które rozpoczynają się pod rządami nowej ustawy. Lepsze drugie półrocze Choć wyniki naszej ankiety świadczą, że już w pierwszym kwartale pozyskiwanie nowych inwestycji większości stref szło dobrze, to wszystko wskazuje na to, że w drugim półroczu może być jeszcze lepiej. Szacunki tylko 10 zarządów specjalnych stref ekonomicznych wskazują, że do końca roku wydanych może być kolejnych 117 zezwoleń na rozpoczęcie nowych projektów. Warto podkreślić, że liczba la wydaje się bardzo prawdopodobna do uzyskania, bowiem część zezwoleń jest już w trakcie przyznawania. Niektóre strefy planują wydanie następnych zezwoleń jeszcze przed końcem tego miesiąca. Na przykład łódzka SSE 11 lipca zamierza wydać kolejnych dziewięć zezwoleń. W ramach tylko czterech z nich inwestorzy zadeklarowali już inwestycje o wartości ponad 160 mln zł, dzięki którym powstanie 244 nowych miejsc pracy. Z kolei w mieleckim Euro-Parku w trakcie procedury wydawania zezwolenia jest w tej chwili sześć projektów. - W planach na ten rok jest jeszcze co najmniej pięć kolejnych podkreśla Małgorzata Hoszowska z Mieleckiej SSE. Wśród negatywnych trendów eksperci wymieniają to, że coraz częściej inwestorzy wolą wybrać grunty poza strefą. Zazwyczaj są one tańsze, a do tego nie obciążają się zobowiązaniami związanymi z inwestowaniem w SSE. Opinia Agnieszka Tałasiewicz, partner Ernst & Young Od początku roku odczuwamy pewne zahamowanie napływu inwestycji do specjalnych stref ekonomicznych z uwagi na prace nad nowelizacją ustawy o SSE. Stąd wyniki I półrocza mogą być gorsze. Wkrótce nowelizacja wejdzie w życie i wtedy inwestycje powinny ruszyć. Choć na horyzoncie zaczyna się pojawiać końcowy termin działania SSE, czyli 2017 rok, to jednak wszyscy mają nadzieję, że uda się wynegocjować z Brukselą Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 25 jego przedłużenie. Najbardziej charakterystycznym trendem jest pojawianie się bardzo dużych inwestorów w SSE, co jest sporym wyzwaniem dla stref. Bo jeżeli pojawia się jedna inwestycja, która zajmuje dużo powierzchni i jest tak naprawdę kapitałochłonna, wiąże się to z dużym ryzykiem, jeśli taki ogromny projekt nie wypali. Jeżeli chodzi o branże, to do stref będą trafiały zapewne te inwestycje, które mają mniejsze szanse na otrzymanie wsparcia z funduszy europejskich, czyli np. inwestycje z tych sektorów, które nie dysponują najnowocześniejszymi technologiami. Podatek od pożyczek w ETS Wczoraj Naczelny Sąd Administracyjny skierował pytanie do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie opodatkowania pożyczek udzielonych przez wspólników spółce kapitałowej przed wejściem Polski do Unii Europejskiej. Pytania prejudycjalne (wstępne) w postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym to duża rzadkość. Do tej pory NSA wystąpił do ETS tylko jeden raz, w sprawie VAT. Wczoraj NSA postanowił zadać pytanie po raz drugi, a sprawa również dotyczy podatków. Aleksandra Tarka, komentuje Nina Półtorak, menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Gazeta Prawna z dn. 09.07.2008 Kwestia, na tle której powstały wątpliwości, dotyczy podatku od czynności cywilnoprawnych, w związku ze zdarzeniami sprzed i po akcesji. Wspólnicy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jeszcze przed wejściem Polski do Unii Europejskiej udzielili spółce pożyczki. Od umowy zapłacono podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC). Już po 1 maja 2004 r. wspólnicy dokonali konwersji pożyczki w celu podwyższenia kapitału zakładowego spółki. Od tej operacji również został zapłacony podatek. Jednak wkrótce po tym spółka wystąpiła do organów podatkowych o zwrot podatku zapłaconego od konwersji. Powołując się na przepisy unijne, spółka uznała, że podatek od czynności cywilnoprawnych powinna zapłacić tylko raz. Fiskus odmówił zwrotu nadpłaty, a sąd administracyjny I instancji oddalił skargę spółki. W ocenie WSA pożyczka była udzielona przed akcesją. Nie można więc mówić, że podatek został zapłacony nienależnie. NSA pytanie wstępne Spółka skierowała sprawę do NSA. W skardze kasacyjnej jej pełnomocnicy przekonywali, że spółka niesłusznie zapłaciła dwa razy podatek. Powołując się na zasady obowiązujące w UE, skarżąca zarzuciła, że Polska źle implementowała Dyrektywę 69/335/EWG. Choć w ocenie pełnomocników spółki prawo wspólnotowe w tym zakresie jest jasne, NSA postanowił jednak skierować pytanie do ETS. Sąd zapytał, czy w świetle prawa wspólnotowego (w szczególności Dyrektywy 69), nakładając podatek kapitałowy (w Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 26 przypadku Polski - PCC) na operację podwyższenia kapitału, organy podatkowe muszą uwzględnić operacje dotyczące tego samego składnika kapitału, który podlegał opodatkowaniu przed akcesją. Inaczej mówiąc, czy przy wymiarze podatku przy konwersji pożyczek po akcesji fiskus powinien uwzględnić fakt zapłacenia przez spółkę podatku od pożyczki udzielonej przed akcesją. W ocenie NSA prawo wspólnotowe w tym zakresie nie jest jasne. Dyrektywa 69 nie wskazuje wprost, jak rozstrzygnąć sytuację, gdy pożyczki zostały udzielone przed akcesją, a ich konwersja nastąpiła po akcesji. Nie rozstrzyga tego też jednoznacznie orzecznictwo ETS. Dlatego NSA musiał zawiesić postępowanie w sprawie i wystąpić do Trybunału. Bardzo dobra praktyka Aktywność sądów administracyjnych, w tym również NSA, w zakresie pytań prejudycjałnych eksperci oceniają bardzo pozytywnie. - Skierowanie przez NSA zapytania do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości to przede wszystkim kolejny wyraźny sygnał do wszystkich składów orzekających sądów administracyjnych, że prawo europejskie jest częścią naszego porządku prawnego i musi być brane pod uwagę przy rozstrzyganiu wewnętrznych sporów podatkowych - podkreśla Dariusz Malinowski, doradca podatkowy z KPMG. Jak podkreśla Rafał Olesiński, adwokat z kancelarii Rafał Olesiński, intencją składu pytającego jest rozstrzygnięcie zagadnienia dotyczącego podatków pośrednich od gromadzenia kapitału (PCC pobranego w Polsce przed akcesją i ponownie po akcesji). W konsekwencji w jego ocenie pytanie będzie pośrednio dotyczyło zakresu obowiązywania prawa wspólnotowego w czasie, tj. przed i po akcesji. Ważne orzeczenie Kierując pytanie do ETS, sąd kasacyjny poruszył istotne dla obrotu gospodarczego kwestie. - Ewentualne wydanie orzeczenia prejudycjalnego przez ETS wskaże kierunek orzecznictwa co do kilku spornych zagadnień, zarówno dla sądów krajowych w Polsce, jak i innych krajach członkowskich - uważa Rafał Olesiński. W jego ocenie ze szczególną uwagą należy oczekiwać na ewentualne orzeczenie w zakresie obowiązywania prawa w czasie, bowiem sprawa ta jest przedmiotem wielu sporów zawisłych w sądach administracyjnych w Polsce. Jednak co do meritum sprawy Dariusz Malinowski ma wątpliwości, czy racja leży po stronie skarżącego. - Przede wszystkim mamy do czynienia z sytuacją, gdzie pożyczka została udzielona, a następnie opodatkowana PCC przed akcesją Polski do UE - podkreśla ekspert. Pełnomocnik skarżącej spółki Nina Półtorak, radca prawny z Ernst & Young, zauważa, że stan faktyczny sprawy jest zdecydowanie odmienny od tego, w stosunku do którego ETS odmówił udzielenia odpowiedzi (sprawa Ceramiki Paradyż C168/06), tj. gdy stan faktyczny dotyczył okresu, kiedy Polska nie była jeszcze członkiem UE. Obecna sprawa dotyczy opodatkowania czynności dokonanej już po przystąpieniu Polski do UE. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 27 Również Nina Półtorak nie ma wątpliwości, że rozstrzygnięcie ETS będzie miało znaczenie także w odniesieniu do przyszłych spraw, bowiem w projekcie nowelizacji ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych nadal nie przewiduje się w przypadku konwersji pożyczek na kapitał zakładowy mechanizmów pozwalających odliczyć od podstawy opodatkowania wartości kapitału, od którego podatek został zapłacony jeszcze przed akcesją Polski do Unii Europejskiej. Czy można dostać zwrot VAT naliczonego, jeśli nie wykazujemy należnego Przedsiębiorca, który inwestuje w firmę, ale nie ma żadnych obrotów, nie odliczy od razu podatku naliczonego. Przenosi go do następnej deklaracji. Jak długo ma to robić? Czy aż do momentu pierwszej sprzedaży? Trzeba przenieść na następny okres Interpretacja art. 86 ust. 19 ustawy o VAT wywołuje wiele kontrowersji od samego początku jego obowiązywania. Z brzmienia tego przepisu wynika, że podatnik, który nie wykonał czynności opodatkowanych w danym okresie rozliczeniowym, ewentualną kwotę podatku naliczonego powinien przenieść na następny okres rozliczeniowy. Praktyka organów podatkowych wskazuje, że jeśli w następnym okresie podatnik również nie wykonał czynności opodatkowanej, to kwota podatku naliczonego już raz przeniesiona powinna być przenoszona na kolejne miesiące. Czy podatnik musi to robić aż do momentu wykazania czynności opodatkowanej? Dorota Pokrop, menedżer oraz Kamil Lewandowski, konsultant w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Rzeczpospolita z dn. 10.07.2008 Z uzasadnienia wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z 15 kwietnia 2008 r. (I SA/Łd 6/2008) wynika, że nie jest to konieczne. Sam wyrok był dla podatnika negatywny. Jednak można w nim znaleźć istotne wskazówki, w jaki sposób mogą radzić sobie podatnicy w sytuacji, gdy przez dłuższy czas nie dokonują czynności opodatkowanych, natomiast w związku z zakupami wykazują VAT naliczony do odliczenia. Kiedy urząd odda za zakupy Wykładnia art. 86 ust. 19 ustawy o VAT w zależności od przyjętego podejścia może prowadzić do dwóch różnych wniosków: - podejście restrykcyjne prowadzi do konkluzji, że podatnik w każdym wypadku, gdy w danym okresie nie wykazuje podatku należnego, powinien przenieść całą nadwyżkę podatku naliczonego (z okresu bieżącego i z poprzednich) na następny okres (nawet jeśli oznaczałoby to przenoszenie nadwyżki przez bardzo długi czas); Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 28 - podejście oparte na fundamentalnej zasadzie neutralności podatku VAT prowadzi do wniosku, że przepis ten może być podstawą do przeniesienia podatku naliczonego tylko na jeden (kolejny) okres rozliczeniowy. W następnym okresie rozliczeniowym nie jest to już podatek naliczony za dany okres (tylko nadwyżka za okres poprzedni), co oznacza, że już raz przeniesiona kwota powinna być zwrócona. Jak wskazał WSA w Łodzi, warunkiem uzyskania takiego zwrotu byłoby jednak złożenie przez podatnika odpowiednio wypełnionej deklaracji VAT-7, w której o ten zwrot wystąpi. To drugie rozumienie omawianego przepisu byłoby też zgodne z wykładnią literalną przy uwzględnieniu zasady racjonalnego ustawodawcy. Gdyby bowiem ustawodawca chciał wprowadzić przepis, który w każdym wypadku obliguje podatnika do przeniesienia kwoty podatku naliczonego, gdy w danym okresie nie wykazuje podatku należnego, wówczas nie użyłby słów „kwotę podatku naliczonego za ten okres”, a raczej odniósłby się ogólnie do kwoty podatku naliczonego wynikającego z całej deklaracji. Prawidłowość tego drugiego, bardziej liberalnego, podejścia potwierdził WSA w Łodzi w uzasadnieniu wyroku z 15 kwietnia 2008 r. Jak czytamy w orzeczeniu: „Należy przyjąć taki kierunek interpretacji art. 86 ust. 19 ustawy o VAT, zgodnie z którym przepis ten może być podstawą do przeniesienia podatku naliczonego tylko na jeden następny okres rozliczeniowy. W następnym okresie rozliczeniowym nie jest to już podatek naliczony za ten okres (tylko za okres poprzedni), nie może więc już znajdować do niego zastosowania przepis art. 86 ust. 19 ustawy o VAT, co oznacza, że kwota powyższa powinna podlegać zwrotowi”. Można „sprowokować” czynność opodatkowaną Wyrok WSA wskazuje również na dopuszczalność innego, nawet bardziej efektywnego, podejścia do kwestii zwrotu podatku naliczonego. Sąd wprost stwierdza, że podatnik przewidując, że za dany okres wystąpi u niego podatek naliczony bez dokonania czynności opodatkowanych, może podjąć określone kroki, w wyniku których w danym okresie wystąpi u niego niejako wymuszona czynność opodatkowana. WSA podpowiada, że podatnik może wówczas np. kupić towar o niewielkiej wartości na potrzeby prowadzonej działalności, a następnie przekazać go na cele osobiste. W konsekwencji przekazanie takie będzie opodatkowane VAT. W danej deklaracji pojawi się zatem podatek należny, dzięki czemu będzie można wykazać nadwyżkę podatku naliczonego nad należnym, która w całości może zostać zwrócona. Wydaje się, że innym przykładem zabiegu, jaki podatnicy mogą wykonać w celu wykazania czynności opodatkowanej za dany okres, jest dokonanie wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów. Na gruncie ustawy o VAT jest to czynność opodatkowana, tak więc podatnik powinien mieć prawo ubiegania się o zwrot podatku naliczonego. Szybciej odzyskamy zainwestowane kwoty Ten problem ma szczególne znaczenie dla podatników dopiero rozpoczynających działalność, kiedy to przede wszystkim Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 29 ponoszone są koszty, a rzadziej uzyskiwane przychody. Co prawda funkcjonują preferencyjne zasady zwrotu podatku naliczonego wynikającego z zakupów inwestycyjnych, ale nie dotyczą one towarów innych niż środki trwałe, np. zapasów. Profiskalne podejście organów podatkowych oraz restrykcyjny i skomplikowany mechanizm tzw. zaliczkowego zwrotu VAT od zakupów inwestycyjnych prowadzi do tego, że firmy, w których nie występują przez określony czas czynności opodatkowane, poprzez przenoszenie kwot podatku naliczonego na kolejne okresy, muszą de facto finansować koszt podatku do momentu wystąpienia pierwszej sprzedaży (co może trwać nawet kilka lat). Kumulujące się w ten sposób kwoty podatku naliczonego, które przecież nie powiększają kosztów uzyskania przychodów, stanowią nierzadko istotne obciążenie finansowe dla przedsiębiorstw. Dlatego też potwierdzenie opisanych rozwiązań przez WSA w Łodzi należy ocenić pozytywnie zarówno przez pryzmat założeń konstrukcyjnych systemu VAT, jak i uwzględniając poprawę sytuacji finansowej podatników. Trybunał za polskimi podatnikami Wczoraj Europejski Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że obowiązek składania kaucji gwarancyjnej przez podatników, którzy chcą szybciej odzyskać nadpłacony VAT w transakcjach z zagranicą, narusza prawo unijne. ETS uznał, że polski przepis "narusza cele i zasady" IV dyrektywy mówiącej o neutralności podatku VAT. Roman Namysłowski, menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Parkiet z dn. 11.07.2008 Sprawa trafiła do europejskiego wymiaru sprawiedliwości dzięki Alicji Sosnowskiej, właścicielce firmy eksportującej odzież ze Świdnicy. Nie wpłaciła ona wymaganej ustawą o VAT 250 tys. zł kaucji i złożyła pozew w sądzie administracyjnym we Wrocławiu przeciwko dyrektorowi Izby Skarbowej, który odmówił jej zwrotu VAT w terminie krótszym niż 180 dni. Sędziowie zapytali z kolei luksemburski trybunał, czy kaucja powinna obowiązywać. Wprowadzone w 2004 r. rozwiązanie przewiduje, że nowe firmy mogą odzyskać zapłacony VAT w ciągu 60 dni tylko pod warunkiem wpłacenia kaucji w wysokości 250 tys. zł. W przeciwnym wypadku termin wydłuża się do 180 dni. - To dobry wyrok. ETS skrytykował podejście Ministerstwa Finansów, które kieruje się nieufnością wobec płatników VAT-u komentuje Roman Namysłowski, ekspert podatkowy z firmy doradczej Ernst & Young. - "Neutralność" oznacza prawo do otrzymywania zwrotu podatku - dodaje. - Nie powinno być tak, że podatnik musi walczyć o zaufanie fiskusa, raczej dopiero gdy je straci, przywileje powinno się odbierać - podkreśla Maciej Szymik, szef Krajowej Izby Doradców Podatkowych. Przyjęty 8 lipca przez Radę Ministrów projekt zmian w ustawie o VAT przewiduje zniesienie kaucji od 1 października 2008 r. Wprowadza jednak obowiązek "innego zabezpieczenia", czyli Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 30 weksla lub papieru wartościowego o takiej wartości, sumy VAT, którą podatnik chce odzyskać. - Jest to rozwiązanie dużo lepsze, ponieważ nie blokuje działalności mniejszych przedsiębiorców w takim stopniu jak suma 250 tys. zł - ocenia Roman Namysłowski. Ekspert nie wykluczył jednak sytuacji, w której podatnik, który nie złoży zabezpieczenia, zwróci się do ETS z analogiczną sprawą jak Alicja Sosnowska. ETS oceni naszą akcyzę od samochodów Jeśli auto zmienia właścicieli przed pierwszą rejestracją w Polsce, to każdy z nich płaci akcyze. A nie łatwo ją odzyskać. W najbliższy czwartek Europejski Trybunał Sprawiedliwości ponownie wyda wyrok w sprawie polskiej akcyzy od samochodów przywiezionych z zagranicy - dowiedział się "WSJ Polska". Tym razem jednak chodzi nie o stawkę tego podatku, ale o jego wielokrotne pobieranie od tego samego auta przed pierwszą rejestracją. Paweł Rochowicz, komentuje Szymon Parulski, menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Dziennik z dn. 15.07.2008 Wydany w przyspieszonym trybie wyrok będzie dotyczył dość uciążliwego obowiązku gnębiącego zwłaszcza komisy z używanymi samochodami sprowadzanymi z zagranicy. Ustawa o akcyzie wymaga, by przed zarejestrowaniem takiego pojazdu w Polsce zapłacić akcyzę. Ale jeśli przywiezione do kraju auto kilkakrotnie zmienia właściciela przed rejestracją, podatek ten powinien zapłacić każdy z uczestników łańcuszka sprzedaży. Wprawdzie dla takich pośredników istnieje mechanizm odzyskania zapłaconego podatku, ale w praktyce dopełnianie obowiązków bywa uciążliwe. Taki system był już od jego wprowadzenia w 2004 r. krytykowany przez przedsiębiorców, a ostatnio nawet przez sejmową komisję Przyjazne Państwo. Walkę z wielokrotnym opodatkowaniem podjął już w 2005 r. białostoczanin Dariusz Krawczyński. Sprowadził on wtedy z zagranicy pięć samochodów, nie zapłacił od nich akcyzy i sprzedał je, nie rejestrując ich w Polsce. Białostocki urząd celny wymierzył mu ponad 11 tys. zł podatku. Spór Krawczyńskiego z fiskusem trafił do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku, który we wrześniu 2007 r. skierował w tej sprawie pytanie do ETS. Niezależnie od tego, jaki będzie wyrok Trybunału, wielokrotne opodatkowanie samochodów prawdopodobnie niedługo zniknie. Proponuje to Ministerstwo Finansów w gotowym już projekcie nowej ustawy o akcyzie. - Chcemy, by ta ustawa weszła w życie z początkiem 2009 r. -zapewnia Witold Lisicki z biura prasowego MF. Dodaje, że według resortu wielokrotne płacenie akcyzy od samochodów "nie ma wielkiego uzasadnienia". Jednak taki obowiązek istnieje od 2004 r., a ministerstwo zaproponowało zmianę dopiero po tym, jak sprawa trafiła do Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 31 Trybunału. Podobnie było pod koniec 2006 r. Wówczas znacznie obniżono samochodową akcyzę (sięgającą nawet 65 proc), przewidując zakwestionowanie stawek przez ETS. Tak zresztą się stało. W styczniu 2007 r. Trybunał orzekł, że stawki tego podatku były zbyt wysokie i naruszały unijną zasadę swobodnego handlu. Ułatwienia w płaceniu akcyzy mogą być istotne dla wielu komisów i osób sprowadzających indywidualnie samochody osobowe. Tylko w pierwszej połowie tego roku trafiło ich do Polski ponad 564 tys., głównie z krajów UE. To o 19 proc. więcej niż w pierwszym półroczu 2007 r. Eksperci rynku motoryzacyjnego szacują, że w całym 2008 r. do Polski przyjedzie rekordowa liczba 1,2 mln aut. Wielokrotne opodatkowanie to dyskryminacja Szymon Parulski, doradca podatkowy Ernst & Young Trudno przewidzieć, jakie będzie rozstrzygnięcie ETS. Dzisiejsze przepisy o akcyzie umożliwiają odliczenie podatku zapłaconego przez osobę, która nabyta samochód i przed jego pierwszą rejestracją go sprzedaje. To przemawiałoby za zgodnością przepisów o akcyzie z normami unijnymi, gdyż zapewnia neutralność tego podatku dla takiej osoby. Jednak często Europejski Trybunat Sprawiedlliwości zwraca uwagę na tzw. pośrednią dyskryminację podatkową. W tym przypadku może za nią uznać obowiązek dopełniania formalności podatkowych przez każdą osobę z łańcucha sprzedaży przed rejestracją samochodu. Gdyby zastosować prostsze rozwiązanie: tylko jednorazowy pobór akcyzy, zapewne o takiej dyskryminacji nie byłoby mowy. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 32 Bruksela pozwoli na preferencje Restauratorzy mogą odetchnąć z ulgą. Stawka podatku na usługi gastronomiczne nie wzrośnie po 2010 r. ani w Polsce, ani w żadnym innym kraju UE. Obniżone stawki obejmą także budownictwo, i to nie tylko społeczne. Prawdopodobnie od 1 stycznia 2011 r. zaczną obowiązywać nowe przepisy dotyczące podatku od wartości dodanej (w Polsce - podatku od towarów i usług). Grażyna J. Leśniak, komentuje Andrzej Kapczuk, menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Rzeczpospolita z dn. 16.07.2008 Zmienią obecną dyrektywę unijną w sprawie VAT nr 2006/112. O tym, że tak się stanie, przekonani są eksperci podatkowi. Zyskają na tym wszystkie kraje członkowskie. Także Polska. Będzie jednolicie Przede wszystkim dlatego, że przedstawiony właśnie przez Komisję Europejską projekt dyrektywy nie tylko wydłuża w sposób nieograniczony stosowanie obniżonej stawki VAT, ale i rozszerza zakres przedmiotowy towarów i usług. Co więcej, z możliwości tej będą mogły korzystać wszystkie kraje członkowskie. Dziś stosowanie preferencyjnego opodatkowania wymaga negocjowania przez każde państwo z osobna (tzw. okresy przejściowe). Zyska budownictwo... Dla Polski oznacza to wymierne korzyści w trzech dziedzinach: budownictwie mieszkaniowym, gastronomii i działalności wydawniczej. Zniknie z dyrektywy ograniczenie w stosowaniu obniżonej stawki podatku jedynie na dostawę, budowę, remont i przebudowę budynków mieszkalnych wybudowanych w ramach tzw. polityki społecznej, nawiasem mówiąc nigdzie niezdefiniowanej. Oznacza to, że od 2011 r. kraje unijne będą mogły stosować obniżoną (u nas do 7 proc.) stawkę VAT na budownictwo mieszkaniowe. I to nie tylko na dostawę, ale i na roboty budowlane, renowację, utrzymanie oraz sprzątanie budynków i mieszkań. Propozycja obniżonego VAT obejmuje jednak tylko usługi związane z sektorem budowlanym, a nie same materiały budowlane. Te będą mogły korzystać ze zredukowanej stawki, tylko jeśli stanowić będą część usługi świadczonej przez dewelopera czy spółdzielnię. Jeżeli przejdzie zmiana zaproponowana przez Komisję, to w polskiej ustawie o VAT zbędna się stanie definicja budownictwa społecznego. Na zmianach zyskają także książki, i to nie tylko te drukowane, ale i w wersji audio (np. na płytach CD). Komisja Europejska chce bowiem, aby stosowanie obniżonej stawki VAT rozszerzyło się także na nie. ... i restauratorzy Zakończy się też niepewność restauratorów. Przyjęcie zmian Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 33 oznacza dla nich bowiem wydłużenie stosowania w Polsce 7proc. stawki VAT na usługi gastronomiczne także po 1 stycznia 2011 r. (wynegocjowany przez nas okres przejściowy kończy się 31 grudnia 2010 r.). Preferencyjne opodatkowanie w całej Unii obejmie również usługi kateringowe - z jednym wszak wyjątkiem. Tak jak w Polsce stawką podstawową objęte będą alkohole spożywane w restauracjach. - Nie ma powodu, żeby w połowie krajów UE restauratorzy korzystali ze zredukowanego VAT, a w drugiej połowie nie mogli tego robić - przekonywał na konferencji prasowej Laszlo Kovacs, komisarz ds. podatków. I rzeczywiście: dziś 11 państw UE stosuje obniżoną stawkę podatku na usługi gastronomiczne, podczas gdy w 16 innych takiej możliwości nie ma. Preferencje w usługach Zmiany nie ominą także pewnych specyficznych usług, które jako tzw. usługi pracochłonne figurują dziś w załączniku nr 4 do obowiązującej dyrektywy nr 2006/112. Komisja musi mieć jednak pewność, że obniżony VAT nie zaszkodzi dobremu funkcjonowaniu rynku wewnętrznego. Dlatego jej propozycja obejmie głównie tzw. usługi wymagające dużego nakładu pracy ręcznej, takie jak fryzjerstwo, mycie okien czy naprawa rowerów, oraz usługi zdrowotne świadczone w domu, usługi kosmetyczne, ogrodnictwo czy renowację zabytków kultury. Komisja zaproponowała, żeby zredukowaną stawkę VAT w określonych usługach, które po 1 stycznia 2011 r. znajdą się w jednym załączniku nr 3, mogły stosować wszystkie kraje, a nie tylko te, którym udało się to wywalczyć jako wyjątek od reguły, kiedy przyjmowano dyrektywę. Komisja chce ponadto rozszerzyć kategorię produktów farmaceutycznych tak, aby zredukowaną stawką VAT objęte zostały wszystkie produkty higieniczne, w tym pieluszki. Dotychczas tylko podpaski dla kobiet i osób starszych mogły być objęte obniżoną stawką. Preferencyjne zaś opodatkowanie materiałów medycznych dla osób niepełnosprawnych miałoby być rozszerzone na wszystkie urządzenia i aparaty do użytku osobistego osób niepełnosprawnych - w tym na przykład specjalnie przystosowane samochody. Propozycje Komisji muszą teraz zyskać jednomyślną zgodę państw członkowskich. Porozumienie w tej sprawie przewidywane jest najwcześniej w lutym lub w marcu 2009 r. Opinia Andrzej Kapczuk, doradca podatkowy w Ernst & Young Planowane przez Komisję Europejską zmiany należy ocenić bardzo pozytywnie, także z naszego punktu widzenia. Trzeba się jednak spodziewać, że ich transponowanie na grunt naszego prawa będzie wymagało zmiany nie tylko rozporządzenia, ale i ustawy o podatku od towarów i usług. Na to jednak mamy jeszcze co najmniej dwa lata. Niewykluczone, że jeżeli prace nad przyjęciem nowej dyrektywy zakończą się szybko, to uda się polskie przepisy dostosować do prawa unijnego przy okazji jednej z najbliższych nowelizacji, do których zapewne i tak dojdzie. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 34 Dlaczego WSA częściej niż NSA kierują pytania prejudycjalne do ETS Statystyka wskazuje, że dotychczas wojewódzkie sądy administracyjne korzystały częściej niż Naczelny Sąd Administracyjny z możliwości skierowania pytania prejudycjalnego do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. W ubiegłym tygodniu NSA zdecydował się dopiero po raz drugi w okresie ponad czterech lat od akcesji na zasięgnięcie oceny prawnej ETS w zakresie wykładni przepisów. Dlaczego tak jest? Marcin Baran, menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Gazeta Prawna z dn. 16.07.2008 Nawet jeśli przyjąć, że do NSA wpłynęło w tym czasie znacznie mniej spraw niż do wszystkich WSA, a problemy prawne rozpatrywane przez NSA dotyczyły jeszcze w znacznej części okresu sprzed 1 maja2004 r., to i tak dwa zapytania wydają się liczbą bardzo małą. W odróżnieniu od przeważającej większości spraw, w których pojawia się wątek potencjalnej niezgodności przepisów krajowych z przepisami wspólnotowymi, sprawa rozpatrywana przez NSA (sygn. akt II FSK 591/07) nie dotyczy VAT, ale podatku od czynności cywilnoprawnych. Podstawowym zagadnieniem w sprawie jest możliwość bezpośredniego zastosowania art. 5 ust. 3 tiret drugie Dyrektywy z 17 lipca 1969 r. (69/335/EWG), który dotyczy podstawy naliczania podatku od podwyższenia kapitału spółki, a ściślej mechanizmu odliczenia wcześniej zapłaconego podatku zmierzającego do wyeliminowania podwójnego opodatkowania. Tłem faktycznym sprawy jest właśnie podwójne opodatkowanie tego samego kapitału. Podatnik zapłacił ten podatek po raz pierwszy przed wejściem Polski do Unii Europejskiej w związku z udzieleniem mu pożyczki przez udziałowca. Organy podatkowe uznały jednak, że podatek od czynności cywilnoprawnych powinien należeć się im po raz drugi od konwersji tych pożyczek na kapitał spółki (podwyższenia kapitału), która nastąpiła po 1 maja 2004 r., a zatem w chwili, gdy Polska była już związana obowiązkiem zaimplementowania wspomnianej dyrektywy. Przedmiotem sporu jest tu kwestia, czy dla oceny prawnej zdarzeń, które nastąpiły po wejściu Polski do Unii Europejskiej (podwyższenie kapitału), należy brać pod uwagę fakty sprzed daty akcesji (zapłata podatku kapitałowego), czy też organy podatkowe i sądy mogą orzekać w taki sposób, jakby przed akcesją nic się nie wydarzyło. NSA nie zada więc Trybunałowi pytania o możliwość retroaktywnego zastosowania prawa wspólnotowego do zdarzeń sprzed 1 maja 2004 r. Przedmiotem pytania będzie wyłącznie kwestia bezpośredniego zastosowania prawa wspólnotowego w odniesieniu do zdarzeń, które nastąpiły po akcesji (czyli obowiązek lub brak obowiązku uwzględnienia przez organy podatkowe i sądy tych okoliczności, które zaszły przed 1 maja 2004 r.). Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 35 Droższe papierosy w UE Różnice w poziomie opodatkowania biznesu tytoniowego w państwach Unii Europejskiej dochodzą nawet do 600 proc. Papierosy będą coraz droższe. Wczoraj Komisja Europejska ujawniła propozycje dotyczące tzw. dyrektywy tytoniowej. Jej wprowadzenie w życie spowoduje stopniowy wzrost cen papierosów w Polsce o 46,8 proc. Unijne podwyżki mogą ruszyć już w przyszłym roku. Dariusz Styczek, komentuje Szymon Parulski, menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Dziennik z dn. 17.07.2008 KE powołując się na dane Banku Światowego, szacuje, że wzrost ceny papierosów o 10 proc. spowoduje spadek sprzedaży o 4 proc. Zgodnie z wczorajszymi propozycjami Komisja chce podnieść z 57 proc. do 63 proc. podatek od ceny każdej paczki oraz zwiększyć stawkę kwotową za każde 1000 sztuk sprzedanych papierosów z obecnych 64 euro do 90 euro w 2014 r. Dyrektywa ma trzy cele: ograniczyć palenie, zwiększyć wpływy podatkowe i wyrównać stawki podatku oraz ceny między poszczególnymi krajami Unii. W tej chwili najtaniej papierosy można kupić w krajach bałtyckich, Rumunii oraz w Polsce, a najdrożej w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Ponieważ różnice w poziomie opdatkowania dochodzą nawet do 600 proc, w krajach Wspólnoty rozpowszechni! się proceder wewnątrzunijnego handlu i przemytu papierosów. Nowa dyrektywa ma temu zapobiec. Czy wyższa akcyza wpłynie na zmiany na polskim rynku? Z punktu widzenia podatkowego do tej pory obowiązywała taka prawidłowość: wzrost cen obniżał konsumpcję, ale jednocześnie podnosił wpływy podatkowe - mówi "WSJ Polska" Szymon Parulski, doradca podatkowy z firmy doradczej Ernst & Young. Trudno powiedzieć, czy będzie ona zachowana po 2009 r. Z pewnością znacznie wyższe opodatkowanie i ceny papierosów wpływają na dochodowość przemytu - uważa Parulski. Natomiast Michał Mierzejewski z Philip Morris Polska uważa, że propozycja KE uderzy najbardziej w kraje o niskiej akcyzie takie jak Polska. Eksperci szacują, że w naszym kraju już w tym roku ceny papierosów wzrosną o kilkanaście procent. Polska bowiem wynegocjowała w traktacie akcesyjnym do UE stopniowe dochodzenie do stawek akcyzy obowiązujących obecnie we Wspólnocie i od 2004 r. systematycznie podnosi opodatkowanie biznesu tytoniowego. Do końca tego roku resort finansów planuje jeszcze jedną zmianę w przepisach. Zamierza zwiększyć opodatkowanie ceny każdej paczki papierosów z 31,4 proc. do 37,9 proc. i zwiększyć stawkę kwotową z 91 zł do 138 zł za 1000 sztuk papierosów. Na propozycje KE muszą zgodzić się wszystkie kraje członkowskie. Wygląda na to, że nie powinno być z tym większych problemów. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 36 Oddając stary komputer, nie płacisz podatku dochodowego, przy sprzedaży tak Przedsiębiorca, który odda za darmo firmowy komputer, nie uzyskuje przychodu. Nie musi też korygować kosztów. Podatek zapłaci natomiast przy jego sprzedaży. O skutki podatkowe wycofania z działalności starego sprzętu niepokoi się jeden z czytelników. Ma w firmie dziesięcioletni całkowicie zamortyzowany komputer. Chce go oddać do utylizacji albo komuś przekazać. - Czy muszę wykazać przychód albo skorygować koszty? - pyta czytelnik Przemysław Wojtasik, komentuje Dorota Pokrop, menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Rzeczpospolita z dn. 17.07.2008 Nie, oddając stary sprzęt nie musi ani wykazywać przychodu, ani korygować kosztów. Nie ma przychodu, ale wcześniej były koszty Ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych (dalej ustawa o PIT) mówi o przychodzie z odpłatnego zbycia firmowego składnika majątku (art 14 ust 2 pkt 1). Nie jest "odpłatnym zbyciem" przekazanie komputera za darmo (oddanie do utylizacji). Nie ma więc powodu, aby wykazywać przychód z tego tytułu. Potwierdzają to wyjaśnienia organów podatkowych. Przykładowo w interpretacji Urzędu Skarbowego Łódź- Widzew z 21 lutego 2007 r. (IX-005/41/Z/K/ 07) czytamy: "W przypadku przekazania synowi w drodze darowizny samochodu będącego środkiem trwałym pana firmy nie powstanie obowiązek podatkowy w podatku dochodowym od osób fizycznych". Także w interpretacji Urzędu Skarbowego Warszawa-Praga z 27 czerwca 2006 r. (US34 /DD1/415/15/06/TA) stwierdzono: "do powstania przychodu z działalności gospodarczej dochodzi wskutek zbycia o charakterze odpłatnym. Przekazanie samochodu w drodze darowizny dokonanej na rzecz syna nie powoduje zatem powstania przychodu z działalności gospodarczej, gdyż jest zbyciem nieodpłatnym". Nie trzeba też korygować kosztów, jeśli komputer był faktycznie wykorzystywany na potrzeby firmy. A tak pewnie było, skoro został zaliczony do środków trwałych. Odpisy amortyzacyjne powinna potwierdzać ewidencja środków trwałych. Natomiast samo przekazanie sprzętu do utylizacji powinno być potwierdzone protokołem. Otrzymamy go w miejscu, w którym oddajemy urządzenie (może to być np. sklep komputerowy, w którym kupiliśmy nowy sprzęt). Czasami można odliczyć Jeśli przekażemy sprzęt organizacji charytatywnej, możemy odliczyć darowiznę od dochodu. Ulga ma swój limit: 6 proc. dochodu (art. 26 ust 1 pkt 9 ustawy o PIT). Można z niej Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 37 skorzystać, jeśli obdarowana organizacja spełnia warunki określone w ustawie o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Wartość darowizny określamy w umowie, musi odpowiadać wartości rynkowej sprzętu. Jednak w przypadku dziesięcioletniego komputera wydaje się, że będzie to niewielka kwota. Trzeba podzielić się z fiskusem Jeśli natomiast uda nam się sprzedać stary sprzęt, od przychodu musimy zapłacić podatek. Przypomnijmy, że zgodnie z art. 14 ust. 2 pkt 1 ustawy o PIT do firmowych przychodów zalicza się także te z odpłatnego zbycia składników majątku wykorzystywanych na potrzeby związane z działalnością gospodarczą, będących: ► środkami trwałymi, ► składnikami majątku o wartości powyżej 1500 zł, na zakup których wydatki zostały jednorazowo zaliczone do kosztów w miesiącu oddania ich do używania zgodnie z art 22d ust. 1 (dotyczy to składników majątku, których wartość początkowa nie przekracza 3500 zł), ► wartościami niematerialnymi i prawnymi - ujętych w ewidencji środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych. Z przychodem z działalności mamy do czynienia również wtedy, gdy sprzedawane są składniki majątku o wartości powyżej 1500 zł (do 3500 zł), których nie ujęto w ewidencji. Dochód ze sprzedaży to różnica między przychodem a wartością sprzętu wykazaną w ewidencji środków trwałych, powiększona o dokonane odpisy amortyzacyjne. Przy całkowitym zamortyzowaniu środka trwałego koszty wyniosą więc zero, chyba że poniesiemy jakieś związane z samą transakcją. Sześć lat po wycofaniu Podatku nie unikniemy, nawet gdy przed sprzedażą wycofamy sprzęt z firmy. Przychód z działalności powstaje bowiem także wtedy, gdy między pierwszym dniem miesiąca następującego po miesiącu, w którym składnik majątku został wycofany z firmy, a dniem jego sprzedaży nie minęło sześć lat. Dopiero po upływie tego okresu przychód będzie zwolniony od podatku. Skutków w podatku dochodowym nie powoduje natomiast przeznaczenie komputera na potrzeby osobiste. Jest to bowiem swego rodzaju "przesunięcie" z majątku firmowego do prywatnego. Kiedy bez daniny Art 14 ust 2 pkt 1 ustawy o PIT szczegółowo wymienia rzeczy których sprzedanie powoduje powstanie przychodu Tak więc zbycie innych składników majątku nie będzie opodatkowane w ramach firmy. Będzie tak w przypadku wyposażenia, którego wartość nie przekracza 1500 zł. Przychód będzie opodatkowany Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 38 tak jak przy zbyciu rzeczy osobistych, jeżeli sprzedaż nastąpiła przed upływem półroku, licząc odkońca miesiąca, w którym je kupiliśmy. Oczywiście każdy ze sposobów pozbycia się starego sprzętu ma swoje skutki w podatku VAT Zdaniem eksperta Dorota Pokrop, doradca podatkowy, menedżer w Ernst & Young Jeśli przedsiębiorca zdecyduje się na przekazanie sprzętu do utylizacji, nie następuje dostawa towarów w rozumieniu ustawy o VAT (gdyż na polecenie podatnika towar zostaje zlikwidowany). Zatem przekazanie to będzie pozostawało poza zakresem opodatkowania VAT. Nie będzie również obowiązku korekty podatku naliczonego. Przede wszystkim dlatego że sprzęt był nabyty dziesięć lat temu, a więc kiedy nie było przepisów dotyczących korekty podatku naliczonego. Prawo do odliczenia było ustalone na moment zakupu sprzętu, i jeśli wtedy przysługiwało, teraz się to nie zmienia. Ponadto przepisy o VAT w ogóle nie przewidują konieczności korekty podatku naliczonego w odniesieniu do likwidowanych środków trwałych (korekta jest wymagana przy zmianie przeznaczenia majątku oraz przy jego sprzedaży). W przypadku sprzedaży sprzętu nastąpi jego dostawa w rozumieniu ustawy o VAT, która będzie opodatkowana 22proc. stawką. Podstawą opodatkowania będzie cena sprzedaży, a wyliczony od niej podatek należny będzie trzeba odprowadzić do urzędu skarbowego. Tak jak przy utylizacji nie ma tu konieczności korekty podatku naliczonego odliczonego przy zakupie sprzętu. Warto w tym miejscu wskazać, że przy sprzedaży sprzętu komputerowego na rzecz placówek oświatowych istnieje możliwość zastosowania stawki 0 proc. Skorzystanie z niej wymaga jednak spełnienia wielu warunków, o których mowa w art. 83 ust. 13 - 15 ustawy o VAT. Innym sposobem zbycia niepotrzebnych składników majątku może być ich darowanie innej osobie (firmie) lub organizacji albo przekazanie na własne (prywatne) cele podatnika. Niestety, w każdym z tych przypadków, jeżeli przekazanie nie ma związku z prowadzoną działalnością, będzie podlegało opodatkowaniu jako nieodpłatna dostawa towarów. Oznacza to, że podatek należny będzie musiał być sfinansowany przez przedsiębiorcę. I tu na etapie ustalania podstawy opodatkowania może on natknąć się na niemiłą niespodziankę. Otóż w razie nieodpłatnego przekazania nie może zastosować wartości rynkowej zużytego sprzętu komputerowego (która jest pewnie bardzo mata), lecz musi przyjąć cenę zakupu, jaką zapłacił dziesięć lat temu. Przykładowo, jeśli obecnie cały zestaw jest wart 100 zł, a na moment zakupu kosztował 10 000 zł, podatek, jaki będzie musiał być zapłacony, wynosi 2200 zł. W efekcie często może okazać się, że kwota VAT odprowadzonego do urzędu skarbowego znacznie przekracza całą wartość sprzętu. Tak jak przy sprzedaży, także w razie darowania sprzętu na rzecz placówek oświatowych, po spełnieniu określonych wymogów, możliwe będzie zastosowanie stawki 0 proc. Reasumując, polskie przepisy VAT nie wspierają dobroczynności. Podatnikom znacznie bardziej opłaca się zutylizować zbędne rzeczy, niż przekazać je np. na cele charytatywne. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 39 Akcyzę od rejestracji auta będzie można odzyskać ► Wczoraj Europejski Trybunał Sprawiedliwości wydał wyrok o polskiej akcyzie ► Zdaniem ETS akcyza płacona przed pierwszą rejestracją auta nie narusza prawa UE ► Według ekspertów wyrok ETS może być podstawą do odzyskania podatku Ewa Matyszewska, komentuje Szymon Parulski menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Gazeta Prawna z dn.18.07.2008 Przepisy, nakładające na każdą sprzedaż pojazdów samochodowych przed ich pierwszą rejestracją na terytorium kraju podatek akcyzowy, są zgodne z prawem wspólnotowym. Sąd krajowy - Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku musi rozstrzygnąć, czy wysokość akcyzy nie narusza prawa unijnego. Takie stanowisko, zaprezentował wczoraj Europejski Trybunał Sprawiedliwości, wydając wyrok w sprawie Dariusza Krawczyńskiego (C-426/ 07). Wyrok ETS jest odpowiedzią na pytanie prejudycjalne (wstępne) WSA w Białymstoku z 14 września 2007 r. Rozstrzygnięcie to jest ważne dla podatników prowadzących komisy z używanymi samochodami. Oni ponoszą największe wydatki na opłacenie akcyzy od każdej sprzedaży samochodu osobowego, sprowadzonego z zagranicy przed jego pierwszą rejestracją na terytorium kraju. Niestety wyrok ETS nie jest dla nich korzystny. Dalej będą musieli płacić akcyzę od sprzedaży aut przed ich pierwszą rejestracją. Z drugiej strony wyrok ETS da możliwość odzyskania części podatku zapłaconego od sprowadzonych pojazdów w okresie od 1 maja 2004 do 30 listopada 2006 r. Nic nowego ze strony ETS Eksperci podkreślają, że taki wyrok Trybunału był do przewidzenia. Zdaniem Jerzego Martiniego, doradcy podatkowego w Baker & Mckenzie, wyrok ten zasadniczo sprowadza się do powtórzenia tez zawartych w wyroku Macieja Brzezińskiego (C-313/05), tyle że w odniesieniu do sprzedaży samochodu przed jego pierwszą rejestracją na terenie Polski (a nie do przywozu z zagranicy). Trybunał powtórzył formułę, której użył we wspomnianym wyroku, że opodatkowanie akcyzą nie może przewyższyć wartości rezydualnej zawartej w wartości rynkowej podobnych pojazdów w kraju. Wyrok ten nie powinien istotnie wpłynąć na rynek. - Potwierdził, że progresja stawek opodatkowania w zależności od wieku pojazdu narusza prawo UE również w przypadku sprzedaży samochodu przed pierwszą rejestracją. Podatnicy, którzy dokonali takiej sprzedaży, uprawnieni są oczywiście do zwrotu części zapłaconej akcyzy - wyjaśnia Jerzy Martini. Polskie przepisy Zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z 23 stycznia 2004 r. o podatku akcyzowym (Dz.U. nr 29, poz. 257 z późn. zm.) akcyzie podlegają samochody osobowe niezarejestrowane na terytorium Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 40 kraju, zgodnie z przepisami o ruchu drogowym. Ustawodawca przewidział pewne uprawnienie dla podatnika do obniżenia kwoty akcyzy o kwotę akcyzy zapłaconą przy nabyciu wyrobów akcyzowych niezharmonizowanych, związaną ze sprzedażą opodatkowaną lub zapłaconą od importu. Jednak skorzystanie z tego prawa jest uzależnione od spełnienia przez podatnika określonych przez ustawę warunków, a w szczególności obowiązku złożenia do urzędu celnego deklaracji dla podatku akcyzowego oraz obliczenia i wpłacenia akcyzy w określonym terminie. Stawki akcyzy mają zastosowanie do każdej sprzedaży samochodu osobowego dokonanej przed pierwszą jego rejestracją na terenie kraju. Stawki te wynoszą dla samochodów osobowych o pojemności silnika powyżej 2000 cm3 - 13,6 proc. podstawy opodatkowania, zaś dla pozostałych samochodów osobowych - 3,1 proc. podstawy opodatkowania. Szymon Parulski, menedżer w Ernst & Young, uważa, że wczorajszy wyrok ETS ma istotne znaczenie dla podatników, którzy w okresie od 1 maja 2004 do 30 listopada 2006 r. sprowadzili używane samochody osobowe i dokonali ich sprzedaży przed pierwszą rejestracją. Wtedy sprzedaż aut starszych niż dwa lata podlegała stawce akcyzy do 65 proc. Trybunał wskazał, podobnie jak w sprawie Macieja Brzezińskiego, że stosowanie stawek progresywnych mogło spowodować, że samochody z innych państw UE były bardziej obciążone akcyzą niż auta krajowe. - W efekcie wyrok otwiera drogę do ubiegania się o zwrot akcyzy podatnikom, którzy zapłacili akcyzę od sprzedaży. Należy bowiem zaznaczyć, że nowa ustawa o zwrocie akcyzy nie daje takiego prawa (odnosi się tylko do nabycia wewnątrzwspólnotowego i importu) - wyjaśnia Szymon Parulski. Zgodnie z utrwaloną linią orzecznictwa ETS podkreślił, że akcyza na samochody nie posiada zasadniczych cech VAT w efekcie VI Dyrektywa VAT dopuszcza możliwość nałożenia polskiej akcyzy na samochody, ponieważ nie spełnia ona podstawowej cechy VAT tzn. nie jest powszechna. Naprawianie błędów Ministerstwo Finansów jest świadome ułomności polskich przepisów. Jeśli chodzi o stawki akcyzy na samochody sprowadzone z zagranicy, resort już je zmienił od 1 grudnia 2006 r. Teraz wysokość akcyzy nie zależy od wieku pojazdu, ale od pojemności silnika. Stawki te wynoszą obecnie 3,1 proc. oraz 13,6 proc. W sprawie akcyzy pobieranej od sprzedaży aut przed ich pierwszą rejestracją w Polsce zmiany przepisów też już są gotowe. Projekt nowej ustawy akcyzowej zakłada bowiem, że akcyza od samochodów będzie płacona tylko raz. - Niestety ETS w swoim wyroku skupił się wyłącznie na dyskryminacji bezpośredniej dotyczącej poziomu obciążenia akcyzą. Odejście 1 grudnia 2006 r. od stawek progresywnych spowodowało, że co do zasady akcyza od samochodów stała się zgodna z prawem UE - podkreśla Szymon Parulski. Według niego wątpliwości budzić może jednak dyskryminacja o charakterze pośrednim. Nie polega ona bowiem na wyższej kwocie podatku do zapłaty, lecz na większej liczbie obowiązków Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 41 związanych z jej rozliczaniem, tj. przede wszystkim obowiązkiem naliczania i zapłaty podatku i składania deklaracji w związku ze sprzedażą krajową. W tym zakresie można wskazywać dyskryminacyjny charakter akcyzy. - Co więcej takie wątpliwości miało chyba również Ministerstwo Finansów, które na pewnym etapie prac nad nową ustawą akcyzową odeszło od wielofazowej akcyzy. Zgodnie z aktualnym projektem ustawy akcyza od samochodów będzie płacona tylko raz, co wyeliminuje wskazane wątpliwości, a jednocześnie znacznie ułatwi obrót samochodami podsumowuje Szymon Parulski. Podatkowy przekręt w autokomisach Luka w prawie umożliwia komisom samochodowym zaniżanie podatków od sprzedawanych w nich używanych aut. W ten sposób tylko na jednym autokomisie budżet traci średnio nawet milion złotych. Grażyna J. Leśniak, komentuje Jacek Kędzior, partner w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Rzeczpospolita z dn. 22.07.2008 Pracownicy aparatu skarbowego biją na alarm: dziurawe przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (tj. ustawy o PIT) umożliwiają zaniżanie wartości sprowadzonych do Polski z krajów Unii Europejskiej oraz ze Stanów Zjednoczonych używanych aut. W efekcie prowadzący autokomisy odprowadzają do kasy państwa mniej podatku akcyzowego i podatku od towarów i usług (VAT) od sprzedawanych samochodów oraz mniej podatku dochodowego z tytułu przychodów uzyskiwanych z prowadzonej działalności (autokomisu). Terenówka za 20 tys. zł Jak dowiedziała się "Rz", zdecydowana większość używanych, dobrze wyposażonych, choć czasami lekko uszkodzonych samochodów ze Stanów czy z Europy Zachodniej oferowana jest najpierw po rynkowych cenach. Dopiero później można je kupić w autokomisach za bardzo atrakcyjne pieniądze. - Największe zaniżenia wartości pojazdów, jakie stwierdziliśmy, sięgały 140 -150 tys. zł - mówi inspektor jednego z 16 urzędów kontroli skarbowej w kraju. Sprawą bez precedensu była sprzedaż samochoduterenowego wartego na rynku 170 tys. zł za 20 tys. zł. Przynajmniej taka kwota wynikała z umowy. - I tak jest za każdym razem: cena podana na samochodzie stojącym w autokomisie, np. 50 tys. zł, nie znajduje potwierdzenia w dokumentach, według których deklarowana wartość pojazdu wynosi np. 3 tys. euro dla samochodów z Unii i 3 tys. dolarów dla aut z USA - mówi inspektor kontroli skarbowej. Według niego na takie praktyki nie mogą sobie pozwolić komisy dilerskie, bo ich księgowość jest zazwyczaj kontrolowana przez spółki matki. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 42 Według skarbówki cały proceder zaczyna się już na granicy. Tam podawana jest zaniżona wartość sprowadzonego auta. Dzięki temu handlarz mniej zapłaci akcyzy, a przy sprzedaży zyska i na VAT. Wykaże też mniejszy przychód z prowadzonej działalności, od którego musi zapłacić podatek dochodowy. Być może dlatego komisanci nie chcą z reguły wystawiać klientom faktur na kwoty faktycznie przez nich zapłacone. Powszechne jest więc, że na fakturze figuruje, powiedzmy, 15 tys. zł jako cena sprzedaży, podczas gdy tak naprawdę klient zapłacił 50 tys. zł i więcej. Na działalności autokomisów tracą też instytucje finansowe, gdy dochodzi do wyłudzeń kredytów. Zdarza się, że bank udziela kredytu na zakup auta, którego wartość - jak wynika z dokumentów wystawionych przez pośredników - wynosi 200 tys. zl, podczas gdy tak naprawdę jest ono warte 50 tys. zł. Banki wiedzą, nie powiedzą - Niektóre banki współpracują z autokomisami, bo trafiliśmy na lalka umów, z których wynikało, że kredyt w części przyznany był na zakup pojazdu (20 tys. zł), a reszta - powiedzmy 40 tys. zł - na tzw. koszty jego użytkowania - twierdzą przedstawiciele skarbówki. - Tego zjawiska nie analizowaliśmy, bo prawdę powiedziawszy, nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy z jego istnienia - powiedział "Rz" Jerzy Bańka, radca prawny, dyrektor ds. legislacyjnoprawnych w Związku Banków Polskich. - Jeśli faktycznie banki udzielają kredytów konsumenckich w części przeznaczonych na zakup samochodu, a w części na tzw. jego użytkowanie, jest to działalność prawem dopuszczana. Pytanie tylko, czy mają one świadomość, że są wykorzystywane przez osoby działające nie do końca legalnie. Opinia Jacek Kędzior, Partner w Ernst & Young Ścigając nieuczciwych komisantów, organy podatkowe znajdują się w trudnej sytuacji, ale nie bez wyjścia. Niewykluczone, że w tego typu sprawach zyskałyby wsparcie sądów. Ważne jednak, aby miały właściwe do tej walki narzędzia. Dlatego należy oczekiwać od Ministerstwa Finansów, że jak najszybciej poprawi przepisy, aby nieuczciwi podatnicy nie mogli już tak łatwo obchodzić prawa, a administracja podatkowa miała większą możliwość kontrolowania, tak jak to się dzieje w wypadku osób prawnych. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 43 Fiskus będzie mógł walczyć o odszkodowania ► Fiskus będzie uznawany za pokrzywdzonego ► Organy podatkowe będą mogły być stroną w postępowaniach karnych ► Skarb Państwa będzie miał możliwość dochodzenia roszczeń od podatnika Ewa Matyszewska, komentuje Michał Goj, menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Gazeta Prawna z dn. 23.07.2008 Za pokrzywdzonego uważa się organ podatkowy lub organ kontroli skarbowej, jeżeli zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa zostało złożone przez ten organ w związku z ujawnieniem w zakresie swojego działania, że istotne dla rozstrzygnięcia sprawy zdarzenia lub czynności, które ujawniono w toku postępowania w rzeczywistości nie miały miejsca lub nie mogły być przedmiotem prawnie skutecznej umowy. Takie zmiany zostaną wprowadzone do kodeksu postępowania karnego, przy okazji nowelizacji Ordynacji podatkowej. Co ten dość skomplikowany przepis będzie oznaczał w praktyce? Zdaniem ekspertów, organy podatkowe i organy kontroli skarbowej będą mogły być stroną w prowadzonych postępowaniach. Co więcej, efektem takiego rozwiązania będzie możliwość dochodzenia przez Skarb Państwa roszczeń majątkowych od oskarżonego - podatnika. Warunki do spełnienia Zmiana w kodeksie postępowania karnego jest pochodną zmiany w Ordynacji podatkowej, którą wczoraj zaakceptował rząd. Jak tłumaczy nam adwokat Tomasz Rudyk z Baker & McKenzie, w założeniu przepisy te mają być korzystne dla podatników, szczególnie dla podatników działających w sposób legalny. Charakterystyczny zwrot za pokrzywdzonego uważa się wskazuje, że choć organ podatkowy nie będzie pokrzywdzonym (tym, którego przestępstwo dotyka bezpośrednio), będzie jednak uważany za takiego. Podobna konstrukcja funkcjonuje w odniesieniu do zakładu ubezpieczeń. Przepis wskazujący zakres, w jakim organ podatkowy jest uważany za pokrzywdzonego, nie definiuje pojęcia szkoda ani nie podaje definicji dobro, którego szkoda dotyka. Wskazuje natomiast na trzy warunki formalne: złożenie zawiadomienia o przestępstwie; zawiadomienie dotyczy przestępstwa ujawnionego w zakresie działania organu podatkowego; polegającego na tym, że istotne dla rozstrzygnięcia sprawy zdarzenia lub czynności, które ujawniono w toku postępowania w rzeczywistości nie miały miejsca lub nie mogły być przedmiotem prawnie skutecznej umowy, które, spełnione łącznie, spowodują, że organ podatkowy będzie uważany za pokrzywdzonego. - Rzeczywistym pokrzywdzonym będzie w takim przypadku uczestnik obrotu gospodarczego (podatnik), który jest ofiarą fikcyjnej transakcji lub umowy - podkreśla Tomasz Rudyk. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 44 Ekspert jednocześnie zwraca uwagę na niedoskonałości redakcyjne omawianych przepisów. Trudno wyobrazić sobie ujawnienie zdarzeń lub czynności, które w rzeczywistości nie miały miejsca - podkreśla. Ten niefortunny skrót myślowy jest wyjaśniony dopiero w uzasadnieniu projektu. - Taka konstrukcja powoduje, że przepis jest nieczytelny. Dodatkowo w przepisie mówi się o rozstrzygnięciu sprawy i postępowaniu (jak rozumiemy postępowaniu podatkowym), podczas gdy intencją przepisu jest spowodowanie udziału organu podatkowego w postępowaniu karnym - podkreśla Tomasz Rudyk. Przepis Ordynacji podatkowej jest obarczony tą samą wadą, dodatkowo powtarza o obowiązku zawiadomienia o przestępstwie przez organy państwowe i samorządowe, które w związku ze swoją działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa. Dodaje, że tak skonstruowany przepis pozwoli organom podatkowym wnioskować o wszczęcie postępowania na podstawie art. 27 ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary. Więcej praw dla fiskusa Nowelizacja Ordynacji podatkowej przewiduje obowiązek zawieszenia postępowania podatkowego w razie powzięcia przez organ podatkowy uzasadnionego podejrzenia, że niektóre istotne dla sprawy okoliczności nie miały miejsca lub nie mogły być przedmiotem prawnie skutecznej umowy. Wówczas też organ podatkowy będzie zobowiązany do przekazania sprawy organom ścigania. Zdaniem Michała Goja, menedżera w Ernst & Young takie rozwiązanie spowoduje, że kluczowe dla końcowego wyniku postępowania podatkowego fakty mogą być ustalane w ramach postępowania karnego, a nie w ramach postępowania podatkowego. - Uznanie organów podatkowych czy organów kontroli skarbowej za pokrzywdzonych w niektórych postępowaniach karnych pozwoli tym organom na czynny udział w postępowaniach na prawach uczestnika - stwierdza Michał Goj. To zaś, jak twierdzi ekspert, oznacza coś więcej niż tylko prawo do wykorzystywania dowodów zgromadzonych w postępowaniu karnym dla potrzeb postępowania podatkowego. Odszkodowanie od podatnika Konsekwencją przyznania statusu pokrzywdzonego organowi podatkowemu lub organowi kontroli skarbowej będzie uzyskanie przez nie praw strony postępowania przygotowawczego i możliwość ubiegania się o pozycję strony w stadium postępowania jurysdykcyjnego (w charakterze oskarżyciela posiłkowego, oskarżyciela prywatnego bądź powoda cywilnego). Na ten aspekt zwraca uwagę mec. Bartosz Grohman, adwokat i senior counsel z kancelarii White & Case, który mówi w rozmowie z nami, że organy, których dobra naruszone zostałyby przestępstwem, korzystałyby z pełni praw w postępowaniu. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 45 - Bez wątpienia efektem takiego rozwiązania będzie możliwość dochodzenia przez Skarb Państwa roszczeń majątkowych od oskarżonego - podatnika już na drodze postępowania karnego przez wytoczenie powództwa cywilnego, a w przypadku niektórych przestępstw korzystając też z możliwości zgłoszenia wniosku o naprawienie szkody - argumentuje Bartosz Grohman. Wyjaśnia też, że w praktyce proponowane rozwiązanie powodować może również znaczne trudności natury organizacyjnej. Czynny udział organów administracji podatkowej przed sądem karnym (albo nawet sam monitoring takich spraw) zmusi Skarb Państwa do wyodrębnienia specjalnych komórek, przygotowania merytorycznego pracowników, których zadaniem będzie zajmowanie się uczestnictwem w postępowaniu karnym. Od września strefa dla wybranych Resort gospodarki bardzo zaostrzy warunki wejścia do strefy ekonomicznej. Jak bardzo - jeszcze nie do końca wiadomo. 4 sierpnia wchodzi w życie nowelizacja ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych (SSE). To oznacza dodatkowe 8 tys. ha dla stref, które już niemal zajęły dostępny dotąd limit 12 tys. ha. Paweł Tynel, menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Puls Biznesu z dn. 25.07.2008 - Dopóki wżycie nie wejdą rozporządzenia do znowelizowanej ustawy, strefy nie skorzystają z nowych terenów prywatnych podkreśla Paweł Tynel z Ernst & Young. Resort gospodarki uspokaja, że będzie tylko miesiąc opóźnienia. Jak na polskie warunki, nieźle. - Pracujemy nad rozporządzeniami. Na początku września najpewniej wszystkie wejdą już w życie - zapowiada Teresa Korycińska z Ministerstwa Gospodarki. Walka z bezrobociem Resort planuje kilka zmian dotyczących włączania do SSE terenów prywatnych (czyli nienależących do strefy, samorządów, skarbu państwa). Na przykład w powiatach o stopie bezrobocia poniżej 5 proc. firma miałaby stworzyć co najmniej 100 nowych miejsc pracy i zainwestować 70 mln EUR. Dla już działających firm warunki są jeszcze ostrzejsze. - Koniecznie trzeba zrelatywizować kryterium bezrobocia. Chętnie będziemy współpracować z ministerstwem przy tym problemie - zapewnia Paweł Tynel. - Na przykład Śląsk doszedł do takiego etapu rozwoju gospodarczego, gdzie bezrobocie jest niskie, ale za to należy wspierać tworzenie centrów BPO - uważa Piotr Wojaczek, szef Katowickiej SSE. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 46 Podpowiada, by przy włączaniu do stref terenów kierować się korzyściami dla budżetu państwa bez względu na to, czy są prywatne, czy gminne. Ostateczne kryteria wciąż nie są gotowe. - Prawdopodobnie zostaną złagodzone. Musimy jednak pamiętać, że na terenach, gdzie bezrobocie jest na poziomie średniej krajowej lub poniżej jej, nie chcemy mydła i powidła, tylko innowacyjnych technologii - podkreśla Teresa Korycińska. Niewykluczone, że część inwestorów, którzy czekają na poszerzenie stref (jest kilka takich firm), zgodnie z nowymi kryteriami jednak nie będzie mogło otrzymać pomocy publicznej. Strefy na dłużej Są też propozycje, którym strefy przyklasnęły. - To przedłużenie działalności do 2020 r. (dziś to 2017 r.),czyli do końca kolejnego okresu budżetowania UE. Ministerstwo chce też umożliwić produkcję bioetanolu nie przeznaczonego do celów konsumpcyjnych - wymienia Grażyna Mazur z Kostrzyńsko-Słubickiej SSE. Na ten przepis czeka kilku producentów biopaliw, m.in. Greensource z hiszpańskiej grupy SNIACE, który chce zainwestować 200 mln EUR. Szybka decyzja Waldemar Pawlak, minister gospodarki, być może już w przyszłym tygodniu zatwierdzi ostrzejsze zasady włączania gruntów prywatnych do specjalnych stref ekonomicznych. Mogłyby one wejść w życie z początkiem września. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 47 Amortyzację można kontynuować po zakupie nieruchomości Podatnik mole kontynuować amortyzację inwestycji w obcym środku trwałym według metody i zasad stosowanych przed nabyciem nieruchomości. Jaki problem rozstrzygnęła Izba Lesław Mazur, konsultant w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Gazeta Prawna z dn. 28.07.2008 Podatnik od 1995 roku wydzierżawiał nieruchomość na działalność gospodarczą. W 1999 roku po zakończeniu postępowania podatkowego otrzymał decyzję organu, którą zakwestionowano możliwość zaliczenia tych wydatków do kosztów uzyskania przychodów ze względu na zakwalifikowanie ich jako inwestycji w obcym środku trwałym. W związku z tym w 1999 roku wprowadzono do ewidencji środków trwałych wartość poniesionych nakładów na przedmiotową nieruchomość i amortyzowano przy zastosowaniu 10-proc. stawki. W styczniu 2006 roku podatnik nabył tę nieruchomość i wprowadził do ewidencji środków trwałych. Czy można kontynuować amortyzację inwestycji w obcym środku trwałym według metod i zasad stosowanych przed nabyciem środka trwałego? Odpowiedź Izby Stosownie do art. 23 ust. 1 pkt 1 lit. b) ustawy o PIT nie uważa się za koszty uzyskania przychodów wydatków na nabycie lub wytworzenie we własnym zakresie innych niż grunty lub prawa wieczystego użytkowania gruntów środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych. Zgodnie z art. 22j ust. 4 pkt 1 ustawy o PIT podatnicy mogą indywidualnie ustalić stawki amortyzacyjne dla przejętych do używania inwestycji w obcych środkach trwałych, z tym że dla inwestycji w obcych budynkach (lokalach) lub budowlach - okres amortyzacji nie może być krótszy niż 10 lat. Ustawa o PIT nie zawiera definicji inwestycji w obcych środkach trwałych, a jedynie w art. 22g ust. 7 ustawy o PIT reguluje sposób ustalania ich wartości początkowej, odsyłając do zasad ogólnych ustalania wartości początkowej środków trwałych zawartych w ust. 3-5 tego artykułu. W praktyce przyjmuje się, że inwestycją w obcym środku trwałym są nakłady poniesione przez podatnika na ulepszenie (polegające na przebudowie, rozbudowie), rekonstrukcję, adaptację lub modernizację środka trwałego używanego przez niego w prowadzonej działalności gospodarczej, a niestanowiącego jego własności. Dotyczy to środka trwałego używanego na podstawie umowy najmu, dzierżawy lub innej umowy o podobnym charakterze. W sytuacji, gdy czas trwania takiej umowy będzie krótszy niż okres amortyzowania inwestycji w obcym środku trwałym wówczas nieumorzona wartość takiej inwestycji nie stanowi co do zasady kosztu uzyskania przychodów. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 48 Wyjątkowa sytuacja występuje wówczas, gdy podatnik nabędzie środek trwały, w którym dokonał inwestycji, a ta nie jest jeszcze całkowicie zamortyzowana. Z sytuacją taką mamy do czynienia w omawianym przypadku. Jakkolwiek przepisy ustawy o PIT nie wskazują trybu postępowania w takiej sytuacji, to uznać należy, że skoro odpisy amortyzacyjne od inwestycji w obcym środku trwałym dokonywane były przez dzierżawcę, to tym bardziej mogą być dokonywane (kontynuowane) przez właściciela aż do całkowitego ich umorzenia. Podatnik ma również możliwość zastosowania metody polegającej na powiększeniu wartości początkowej nabytego środka trwałego o nieumorzona wartość poczynionych w nim nakładów. Wybór metody należy do podatnika. Decyzja w sprawie interpretacji prawa podatkowego dyrektora Izby Skarbowej w Gdańsku z 7 listopada 2007 r. (nr BI/41170069/07). Opinia Lesław Mazur, konsultant w Ernst & Young Rozstrzygnięcie dyrektora Izby Skarbowej w Gdańsku zasługuje na aprobatę. To, że przepisy o amortyzacji nie regulują specyficznie sytuacji, gdy podatnik nabywa środek trwały, który sam wcześniej ulepszył, nie oznacza, że można mu odmówić prawa rozpoznania kosztów z tytułu amortyzacji nieumorzonej części ulepszenia. Istotne, że interpretacja uznaje za prawidłową nie tylko kontynuację amortyzacji inwestycji w obcy środek trwały po nabyciu tego środka. Alternatywnie podatnik może doliczyć nieumorzona wartość ulepszenia do wartości początkowej nabytego składnika majątku. Ta informacja jest ważna dla dużej grupy podatników (kupców, restauratorów), którzy dzierżawili nieruchomości, poczynili w nich znaczące nakłady, a następnie nabyli je za cenę pomniejszoną o wartość dokonanych ulepszeń. Interpretacja przepisów przedstawiona przez dyrektora gdańskiej izby potwierdza, że dokonają oni odpisów amortyzacyjnych od właściwej wartości nabytej nieruchomości i osiągnięty zostanie cel przepisów o amortyzacji. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 49 Jak Trybunał Sprawiedliwości ocenił polską kaucję gwarancyjną Obciążenia finansowe związane z długim okresem oczekiwania na zwrot VAT są dla przedsiębiorców istotnym problemem. Szczególnej krytyce poddawany jest warunek wymagania od nowych podatników, którzy dokonują transakcji wewnątrzwspólnotowych, kaucji gwarancyjnej (zabezpieczenia) w kwocie 250 tys. zł. Jak ETS ocenił polską kaucję gwarancyjną w VAT? Marcin Baran, menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Gazeta Prawna z dn. 30.07.2008 Podatnik, który nie złożył takiej kaucji, musi pogodzić się z tym, że urząd skarbowy zwróci mu nadwyżkę podatku naliczonego nad należnym dopiero po 180 dniach od wpływu deklaracji, choćby nawet zasadność zwrotu nie budziła wątpliwości, a inni podatnicy zwroty otrzymywali w standardowym terminie 60 dni. Sądząc po umiarkowanym odzewie w prasie, bieżące wydarzenia odsunęły na dalszy plan wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie Alicja Sosnowska (C25/07), który dotyczy właśnie tej kwestii. Europejski Trybunał Sprawiedliwości odpowiedział na pytania WSA we Wrocławiu dotyczące odmowy dokonania na rzecz podatniczki zwrotu VAT w terminie 60 dni z uwagi na to, że nie złożyła organowi podatkowemu kaucji, o której mowa w art. 97 ust. 7 ustawy o VAT Z wyroku wynika, że Polska nie powinna jednak wymagać od podatników ponoszenia ciężaru finansowego kaucji po to tylko, aby mogli oni korzystać z uprawnienia, które automatycznie przysługuje im na podstawie prawa wspólnotowego. Europejski Trybunał Sprawiedliwości zauważył, że niemal półroczny termin na zwrot nadwyżki podatku naliczonego nad należnym nie może być uzasadniony względami prewencji ogólnej, tj. zapobieganiem nadużyciom. Państwa członkowskie mogą stosować środki, które umożliwiają im osiągnięcie tego celu, lecz środki te nie mogą zagrażać celom i zasadom wynikającym z odpowiednich przepisów wspólnotowych, takim jak prawo do odliczenia VAT naliczonego. Ani zablokowanie środków aż na 180 dni, ani wyznaczenie wysokości kaucji w wysokości 250 tys. zł nie spełnia zdaniem Trybunału warunku proporcjonalności w ograniczaniu praw podatnika. Wyrok ETS, a w szczególności odniesienie się sędziów do argumentów przytaczanych w imieniu polskiej administracji skarbowej, wskazuje na - nadal obecne - istotne różnice w postrzeganiu podstawowych kwestii związanych z funkcjonowaniem VAT. Przy tworzeniu krajowych przepisów (a także wstrzymywaniu niezbędnych nowelizacji) nasz prawodawca nadal pozostaje pod znacznym wpływem poglądu, że przepisy powinny przede wszystkim blokować możliwość nadużyć, a nie umożliwiać realizację podstawowych zasad leżących u podstaw wspólnotowego podatku od wartości dodanej i usuwać bariery dla przedsiębiorców. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 50 Dziś mija termin zwrotu nadpłaconego podatku ► 30 lipca zwrot nadpłat za 2007 rok otrzymają ci, którzy złożyli PIT 30 kwietnia ► Gdy fiskus spóźni się z wypłatą, będzie musiał naliczyć i wypłacić odsetki ► Dziś upływa też termin przekazania 1 proc. podatku na cele charytatywne Ewa Matyszewska, komentuje Michał Goj, menedżer w Ernst & Young, Gazeta Prawna z dn. 30.07.2008 Dziś jest ostatni dzień na zwrot nadpłat podatku dochodowego od osób fizycznych, wynikających z rozliczenia za 2007 rok. Do 30 lipca pieniądze z urzędu skarbowego powinni dostać podatnicy, którzy ze złożeniem zeznania rocznego zwlekali do ostatniego dnia, czyli 30 kwietnia 2008 r. Fiskus na zwrot nadpłat ma bowiem trzy miesiące od momentu złożenia zeznania podatkowego. Jednak uwaga. Podatnicy, którzy po 30 kwietnia złożyli korektę PIT, nie mają co liczyć, że dziś otrzymają nadpłatę. Termin trzymiesięczny na zwrot nadpłaty liczy się w takim przypadku od momentu złożenia korekty. Jeśli przykładowo podatnik 15 maja 2008 r. złożył skorygowane zeznanie za 2007 rok i wykazał w nim nadpłatę, zwrot otrzyma najpóźniej 15 sierpnia 2008 r. Co ważne, dziś nie tylko jest ostatni dzień na zwrot nadpłat podatnikom. Dziś urzędy skarbowe mają też ostatni dzień na przekazanie wpłat z 1 proc. podatku dla organizacji pożytku publicznego, wskazanych przez podatników w rocznych PIT. Termin zwrotu Zwrot nadpłaty wynikający z zeznania podatkowego powinien nastąpić nie później niż trzy miesiące od dnia jego złożenia. Zdaniem Agnieszki Janeczek z PricewaterhouseCoopers, jeśli urząd skarbowy przekroczony ten termin, podatnikowi należą się odsetki za zwłokę. Powinny zostać naliczone od dnia złożenia zeznania do dnia zwrotu nadpłaty w kwocie równej wysokości odsetek od zaległości podatkowych (15 proc. w skali roku). Michał Goj, menedżer w Ernst & Young, zwraca uwagę, że gdyby w praktyce zdarzyło się, że urząd już po terminie zwróci podatnikowi nadpłatę bez odsetek, to zwrócona kwota powinna podlegać proporcjonalnemu zaliczeniu na nadpłatę i należne od niej odsetki. W efekcie po stronie podatnika pozostanie jeszcze roszczenie o zwrot pozostałej części nadpłaty wraz z oprocentowaniem.- Zanim jednak podatnik podejmie jakiekolwiek kroki, powinien sprawdzić, czy urząd rzeczywiście przekroczył termin zwrotu nadpłaty. Organy przyjmują, że początkiem biegu trzymiesięcznego terminu jest data wpływu deklaracji do urzędu skarbowego, a nie nadania jej na poczcie. Niestety, w okresie zwiększonej liczby przesyłek, daty te mogą znacząco się różnić - ostrzega Michał Goj. Korekta zeznania Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 51 Ustawowy termin zwrotu nadpłaty może zostać jednak przesunięty, np. w przypadku złożenia korekty zeznania przez podatnika lub skorygowania zeznania z urzędu przez władze skarbowe.- Nadpłata może również nie zostać zwrócona, jeżeli podatnik ma zaległości podatkowe (wówczas nadpłata podlega z urzędu zaliczeniu na poczet tych zaległości) lub złoży wniosek o zaliczenie nadpłaty na poczet bieżących lub przyszłych zobowiązań podatkowych - stwierdza Agnieszka Janeczek. Odsetki za opóźnienie Zwrot nadpłaty wynikającej z rocznego zeznania PIT w terminie (tj. zasadniczo w ciągu trzech miesięcy od złożenia zeznania) zagwarantowany jest przez istnienie obowiązku zapłaty podatnikowi odsetek w przypadku opóźnienia. Jak podkreśla Mirosława Przewoźnik-Kurzyca, szef zespołu do spraw postępowań podatkowych Kancelarii Salans, odsetki w wysokości takiej jak odsetki od zaległości podatkowych naliczane są wówczas od dnia złożenia zeznania przez podatnika do dnia zwrotu nadpłaty. Powinno to dyscyplinować organy podatkowe. Jeśli jednak zwrot się opóźnia, to podatnik może złożyć wniosek o zwrot nadpłaty wraz z odsetkami. Taki wniosek - po pierwsze - przypomina organowi o konieczności zwrotu nadpłaty, a po drugie - przerywa bieg terminu wygaśnięcia prawa do zwrotu nadpłaty. - Podatnik będzie także uprawniony do wniesienia skargi do sądu administracyjnego na bezczynność organu podatkowego podpowiada Mirosława Przewoźnik-Kurzyca. Przekazanie 1 proc. podatku Z przepisów ustawy o PIT wynika, że urzędy skarbowe mają trzymiesięczny termin, licząc od zakończenia akcji składania zeznań podatkowych, aby przekazać kwoty zadeklarowane przez podatników na konta organizacji pożytku publicznego. Jednak, jak zauważa Grażyna Piechota z Izby Skarbowej w Katowicach, w przepisach nie zawarto uregulowań określających, że przekroczenie tego terminu powoduje konieczność przekazania kwot zadeklarowanych z 1 proc. podatku wraz z odsetkami. - Zatem ewentualne niedotrzymanie terminów nie będzie skutkować otrzymaniem przez organizacje kwot wraz z odsetkami, ale też urzędy robią wszystko, aby zachować terminy określone przepisami na przekazanie kwot zadeklarowanych z 1 proc. przez podatników - podkreśla Grażyna Piechota. Dodaje, że zdarzają się sytuacje, niezależne od działań urzędników, kiedy w wyniku weryfikacji zeznania podatkowego okazuje się, że ma ono błędy formalne, np. jest niepodpisane, nie zawiera załączników, co powoduje, że nie może zostać wprowadzone do systemu. W konsekwencji nie można przekazać 1 proc. podatku na konto organizacji. Zdarza się tak np. wtedy, gdy podatnik złożył zeznanie zawierające błędy drogą pocztową, a więc urzędnik nie miał możliwości zweryfikowania poprawności czy kompletności zeznania przy jego przyjmowaniu. Podatnik nie stawia się na wezwania i urząd nie może dochować terminu do Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 52 przekazania 1 proc. na konto organizacji. - Takie sytuacje sporadycznie, ale się zdarzają i dlatego pewna część środków może być przekazana organizacjom po terminie, kiedy urzędy wyjaśnią ewentualne wątpliwości z podatnikiem podsumowuje Grażyna Piechota. Przeniesienie Polsatu na Cypr daje korzyści podatkowe Powszechnym zabiegiem przy budowaniu wartości spółki przed jej sprzedażą jest przeniesienie tej spółki za granicę. Taki ruch ostatnio wykonał Zygmunt Solorz z pakietem udziałów Polsatu. Przy takim przedsięwzięciu zyska na podatkach. - Zygmunt Solorz w ostatnim czasie przeniósł część swojej działalności na Cypr. Kontrolny pakiet udziałów Polsatu trafił w ręce dwóch zarejestrowanych na Cyprze spółek. Po co taki ruch? Ewa Matyszewska, rozmowa z Jarosławem Kozińskim, partnerem w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young, Gazeta Prawna z dn. 31.07.2008 - Takie ruchy firmy przeprowadzają zazwyczaj budując wartości spółki przed jej sprzedażą. Mówiąc w skrócie: gdyby Polsat i jego wartość była budowana w Polsce, a właściciel chciałby bezpośrednio sprzedać akcje spółki, to zapłaciłby 19-proc. podatek. Jeżeli spółka ma strukturę pośrednią, tzn. holdingową spółkę cypryjską, i właściciel będzie dokonywał sprzedaży z poziomu tej spółki, to cypryjski reżim podatkowy charakteryzuje się m.in. tym, że nie występuje tam podatek od zysków kapitałowych. Innymi słowy, przy sprzedaży udziałów jest zwolnienie podatkowe. W związku z tym istnieje możliwość sprzedaży spółki, zrealizowania wartości, którą uda się zbudować, a następnie zainwestowania tych środków w nowe przedsięwzięcie bez konieczności zapłaty na tym przejściowym etapie podatku. - Czyli przeniesienie działalności, jak w przypadku Polsatu na Cypr, wiąże się z korzyściami podatkowymi? - Tak. My akurat wspominamy o zwolnieniu podatkowym przy zyskach kapitałowych. Nie należy jednak wyciągać z tego wniosku, że na Cyprze działalność gospodarcza w ogóle nie jest opodatkowana. Opodatkowanie wynosi 10 proc. Przykładowo, gdyby spółka cypryjska pożyczyła pieniądze i otrzymywała z tego tytułu odsetki, to musiałaby zapłacić 10-proc. podatek. - Dziś Cypr nie jest wpisany na listę państw uznawanych za raje podatkowe. Czy przenoszenie firm z Polski do rajów przestało być opłacalne? - W każdym przypadku ważne będzie to, czy Polska ma z danym państwem podpisaną umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania. Zazwyczaj z państwami uznawanymi za raje podatkowe takich umów nie ma. Poza tym tendencja, aby przenosić całą działalność do rajów słabnie. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 53 - Dlaczego? - Dziś istotną wartość dla planowania podatkowego prezentują te kraje, które nie są rajami podatkowymi, ale oferują korzystne rozwiązania podatkowe i jednocześnie są akceptowane przez międzynarodową społeczność jako kraje, z którymi normalnie można prowadzić obrót. Co więcej, część z nich należy do Unii Europejskiej. Przykładem może być właśnie Cypr. W związku z tym tak długo, jak długo reżimy tych państw są akceptowane, nie mogą one figurować w żadnym kraju na czarnej liście terytoriów stosujących nieuczciwą konkurencję podatkową. - Ale Cypr kiedyś był na takiej czarnej liście? - Rzeczywiście. Cypr był na liście krajów, z którymi obroty polskiego podatnika powodowały konieczność sporządzania np. dokumentacji cen transferowych. Został z tej listy wykreślony przystępując do Unii Europejskiej, a reżim podatkowy tego kraju został uznany za konkurencyjny, ale nie szkodliwy. W rezultacie Cypr normalnie funkcjonuje w obiegu międzynarodowym. - Czy działalność w raju podatkowym niesie za sobą ryzyko częstszych kontroli fiskusa? - Omawiając tę kwestię na przykładzie Cypru, należy podkreślić, że spółka cypryjska ma swój reżim podatkowy w swoim kraju i podlega kontroli cypryjskich władz podatkowych. Nie ma mechanizmu, dzięki któremu polski fiskus mógłby łatwo sięgać do kontroli na Cyprze. Niemniej jednak umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania pomiędzy Cyprem i Polską przewiduje m.in. wymianę informacji między administracjami podatkowymi obu państw. Polski fiskus może więc zwrócić się do władz cypryjskich z prośbą o udzielenie informacji na temat danego podatnika i je otrzyma. Zazwyczaj jednak organy cypryjskie potwierdzą, że dany podatnik rozlicza lub nie podatki na Cyprze.- Ale niektórzy podatnicy przenoszą działalność za granicę tylko w celu uniknięcia podatku.- Gdyby w ramach kontroli fiskus udowodnił, że spółka zagraniczna jest spółką fikcyjną, to miałby podstawy sądzić, że przeniesienie działalności za granicę, np. na Cypr, było przeprowadzone w celu uchylenia się od opodatkowania. W praktyce każdy dba o to, aby spółka za granicą miała członków zarządu, którzy podejmują decyzje. To powoduje, że zakwestionowanie zwłaszcza z Polski - że dana spółka nie działa za granicą, jest bardzo trudne. Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008 54 Ernst & Young Assurance | Tax | Transactions | Advisory Ernst & Young to globalny lider usług audytowo-doradczych. 130 000 osób w 140 krajach przestrzega zasad uczciwości i profesjonalizmu w pracy dla klientów. Świadczymy najwyższej jakości kompleksowe usługi w ramach naszych najważniejszych kompetencji – audytu, rachunkowości, doradztwa podatkowego, biznesowego i transakcyjnego. ERNST & YOUNG Rondo ONZ 1 00-124 Warszawa Tel.: +48 (22) 557 70 00 Fax: +48 (22) 557 70 01 www.ey.com/pl/tax © 2008 Ernst & Young Wszelkie prawa zastrzeżone.