monitor podatkowy _07_2008_2 - EY

Transkrypt

monitor podatkowy _07_2008_2 - EY
NR 07/2008 – Lipiec
Podatkowy Monitor
Ernst & Young
Szanowni Państwo,
Przedstawiamy Państwu 23 wydanie miesięcznika „Podatkowy Monitor
Ernst & Young”.
Niniejszy biuletyn zawiera publikacje pracowników Działu Doradztwa Podatkowego
Ernst & Young, które ukazały się w prasie codziennej w lipcu 2008 r.
W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości dotyczących tematyki podatkowej
poruszanej w zamieszczonych artykułach i komentarzach, prosimy o bezpośredni
kontakt z ich autorami.
Życzymy Państwu przyjemnej lektury,
Zespół doradców podatkowych Ernst & Young
Spis treści
Albo etat, albo usługi doradztwa.......................................................................................3
Jakie mogą być skutki złożenia wniosku o zwrot nadpłaty w VAT ......................................5
Rodzinne przejęcie firmy z VAT........................................................................................6
Strefy wciąż są magnesem dla firm ..................................................................................8
825 mld zł wpływów z VAT.............................................................................................10
Kto jest podatnikiem przy transakcjach z zagranicznymi kontrahentami ...........................11
Czy możliwe jest dokonywanie w kraju odliczenia straty zagranicznego oddziału .............14
VAT na domy i pieluchy nadal obniżony, na ubranka dla dzieci trzeba podwyższyć..........17
Nie potrzeba już definicji luksusu....................................................................................18
Dary serca przekazane z poślizgiem ..............................................................................19
Nie tylko zapłata za parking przyjdzie esemesem ...........................................................21
Fiskus wreszcie przyjazny bonusom...............................................................................22
Firmy zainwestują 6,7 mld zł w SSE ...............................................................................24
Podatek od pożyczek w ETS..........................................................................................26
Czy można dostać zwrot VAT naliczonego, jeśli nie wykazujemy należnego ....................28
Trybunał za polskimi podatnikami...................................................................................30
ETS oceni naszą akcyzę od samochodów ......................................................................31
Bruksela pozwoli na preferencje.....................................................................................33
Dlaczego WSA częściej niż NSA kierują pytania prejudycjalne do ETS............................35
Droższe papierosy w UE................................................................................................36
Oddając stary komputer, nie płacisz podatku dochodowego, przy sprzedaży tak..............37
Akcyzę od rejestracji auta będzie można odzyskać .........................................................40
Podatkowy przekręt w autokomisach..............................................................................42
Fiskus będzie mógł walczyć o odszkodowania................................................................44
Od września strefa dla wybranych ..................................................................................46
Amortyzację można kontynuować po zakupie nieruchomości ..........................................48
Jak Trybunał Sprawiedliwości ocenił polską kaucję gwarancyjną .....................................50
Dziś mija termin zwrotu nadpłaconego podatku...............................................................51
Przeniesienie Polsatu na Cypr daje korzyści podatkowe .................................................53
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
2
Albo etat, albo usługi doradztwa
Informacje z regionów, prywatne kontakty, Internet, a nawet
biuro adresowe nie pomogą namierzyć nieuczciwych
doradców, którzy zmieniają miejsce działalności. W nowym
się nie rejestrują, choć muszą za to mało ich obchodzi
zakaz reklamy
O tym, że szuka się ich jak igły w stogu siana, przekonał się
ostatnio także resort finansów.
Grażyna J.
Leśniak,
komentuje
Jacek Kędzior,
partner
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Rzeczpospolita
z dn. 01.07.2008
Po miesiącach bezskutecznych wysiłków urzędnicy ministerstwa
zwrócili się do Krajowej Rady Doradców Podatkowych z prośbą
o pomoc w znalezieniu spółki doradztwa podatkowego. Jak się
bowiem okazało, spółka ta, będąc osobą prawną, wniosła opłatę
za wpis na listę podmiotów uprawnionych do wykonywania
czynności doradztwa podatkowego jak zwykły doradca będący
osobą fizyczną (zamiast 5 tys. zł - 500 zł). Co ciekawe,
w dotarciu do spółki nie pomogło dotychczas ani nazwisko
wspólnika, pod którym ona działa, ani nawet fakt, iż - jak się
dowiedzieliśmy - świadczy ona usługi w jednym z dużych miast
Wielkopolski.
Czasami niestety zawodzą metody, za pomocą których
korporacja sprawdza, czy dany doradca podatkowy wciąż
jeszcze świadczy usługi doradcze. W ustalaniu nowego miejsca
prowadzenia działalności niewiele może pomóc zasięganie
informacji w poszczególnych regionach czy nawet prywatne
kontakty. Na nic się też zdadzą wyszukiwarki internetowe lub
biuro adresowe, gdy nieuczciwy doradca nie chce dać się
znaleźć. Wystarczy, że w nowym miejscu nie zarejestruje
działalności - wtedy nie będzie się musiał przejmować ani
obowiązkiem ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej
z tytułu wykonywanego zawodu (obowiązek jego posiadania
wynika z art. 44 ustawy o doradztwie podatkowym), ani też
zakazem reklamowania świadczonych przez siebie usług
w nowym otoczeniu.
Zagrożenie dla rynku i dla klientów
Działając w szarej strefie, stanie się nieuczciwą konkurencją dla
kolegów z branży.
Będzie też stanowił poważne zagrożenie dla potencjalnych
klientów, którzy widząc w jego biurze zaświadczenie o wpisie na
listę doradców podatkowych, będą przekonani, że powierzają
swoje sprawy profesjonaliście z uprawnieniami.
Spór o doręczenie
Przyśpieszeniu weryfikacji doradców, którzy nie wywiązują się
z obowiązków nałożonych na nich przez ustawę, nie sprzyja
fakt, iż w środowisku podzielone są opinie co do tego, czy
zawiadomienie o wszczęciu postępowania będzie skuteczne
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
3
zgodnie z rozdziałem 8 kodeksu postępowania
administracyjnego, jeżeli zostanie przesłane pod adresem
podanym na liście doradców podatkowych.
Są też problemy z tzw. doręczeniem zastępczym (gdy w razie
nieobecności adresata pismo zostawia się - za pokwitowaniem dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeśli
osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi). Pojawiają się,
gdy nie ma możliwości doręczenia pisma adresatowi w sposób,
o którym mowa w art. 43 k.p.a. Zwłaszcza gdy pismo wraca do
nadawcy z adnotacją, że adresat jest nieznany lub się
wyprowadził. Zgodnie bowiem z orzeczeniem Naczelnego Sądu
Administracyjnego z 14 lutego 1992 r. (sygn. SA/Wr 19/92), gdy
organ ma informacje, że adresat w danym miejscu nie
przebywa, doręczenie zastępcze należy uznać za
nieprawidłowe.
Co więcej, zdaniem niektórych obowiązek informowania
o zmianie adresu (w myśl art. 41 § 1 k.p.a.) wchodzi w grę
jedynie po wszczęciu postępowania administracyjnego. A skoro
tak, to nie można stwierdzić, że przesłanie pisma
w postępowaniu administracyjnym pod adresem widniejącym na
liście doradców podatkowych pozwoli uznać takie doręczenie za
skuteczne, mimo że istnieje obowiązek informowania Krajowej
Rady Doradców Podatkowych o każdej zmianie danych (art. 82
ustawy o doradztwie podatkowym). Potwierdza to chociażby
orzecznictwo (sygn. II SA/Wa 1616/2005).
Pięć lat zawieszenia
Niestety nie jest to jedyny problem, z jakim musi się borykać ta
stosunkowo młoda korporacja.
Odrębną kwestią wymagającą pilnego uregulowania jest
również sprawa wy kwalifikowanych doradców podatkowych,
którzy w dużych przedsiębiorstwach zatrudnieni są jako
pracownicy etatowi, choć faktycznie wykonują czynności
doradztwa podatkowego. Oficjalnie jednak, będąc na etacie,
muszą zawiesić działalność doradcy podatkowego na czas
nieprzekraczający pięciu kolejnych lat. A ponieważ po upływie
tego terminu Krajowa Rada Doradców Podatkowych ma
obowiązek skreślić doradcę z listy, osoby te zmuszane są
odwieszać działalność na miesiąc - np. po czterech latach i 11
miesiącach - by potem ponownie występować o zawieszenie
wykonywania zawodu na kolejne pięć lat.
Opinia
Jacek Kędzior, partner w Ernst & Young
Wolny zawód oznacza niezależność. Wiąże się ona ściśle
z przestrzeganiem określonych standardów i zasad etycznych
właściwych dla zawodu doradcy podatkowego. Zasady te są
niezależne od miejsca wykonywania zawodu. W związku z tym
uważam, iż przepisy ustawy o doradztwie podatkowym, które
uniemożliwiają wykonywanie zawodu doradcy podatkowego na
podstawie umowy o pracą z firmą, wymagają zmian. Teraz,
kiedy wiele podmiotów gospodarczych tworzy własne
wewnętrzne zespoły podatkowe - bardzo często niesłychanie
kompetentne - należy umożliwić doradcom podatkowym pracę
w takich firmach bez konieczności zawieszania wykonywania
zawodu doradcy podatkowego.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
4
Jakie mogą być skutki złożenia
wniosku o zwrot nadpłaty
w VAT
Podatnicy, u których wystąpiła nadpłata w VAT, mają prawo
ubiegania się o jej zwrot. Jakie skutki może spowodować
złożenie wniosku o stwierdzenie nadpłaty w VAT?
Agnieszka
Tałasiewicz,
partner
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Gazeta Prawna
z dn. 02.07.2008
Zasada samoobliczania podatku jest jednym z fundamentów
polskiego prawa podatkowego. Wydaje się ona jasno
rozpisywać role: podatnicy sami obliczają i deklarują podatek
(VAT, CIT, PIT), a administracja utrzymuje aparat kontroli nad
prawidłowością rozliczeń i decyduje, kiedy i u kogo rozpocząć
postępowanie podatkowe lub kontrolę. Podatnicy, co do zasady,
nie mogą sami zainicjować postępowania podatkowego,
z wyjątkiem specyficznego postępowania w sprawie
stwierdzenia nadpłaty. Jako instytucja prawna jest ono
zawieszone między złożeniem deklaracji i typowym
postępowaniem podatkowym. Z jednej strony, jego wszczęcie
wymaga najczęściej złożenia - obok wniosku o stwierdzenie
nadpłaty-także korekty pierwotnej deklaracji. Z drugiej, złożenie
korekty nie powoduje po stronie urzędu bezwzględnego
obowiązku zwrotu nadpłaty. Organ merytorycznie rozpatruje
wniosek i - dopiero gdy się z nim zgodzi - zwraca pieniądze. Do
momentu zwrotu korekta in minus pozostaje w stanie swoistego
niebytu prawnego - niby istnieje, ale nie wywiera skutków
prawnych. Ma to istotne znaczenie dla oceny, czy załączenie do
wniosku o stwierdzenie nadpłaty korekty zmniejszającej
zobowiązanie podatkowe może spowodować negatywne skutki
dla podatnika w sytuacji, gdy organ nie zgodzi się z żądaniem
owego wniosku. Nie rozważam tu oczywiście samej odmowy
uwzględnienia wniosku, ale ryzyko nałożenia na podatnika
sankcji VAT w sytuacji, gdy nadpłata zostanie uznana za
nienależną. Aby uprzedzić zarzut, że zbytnio teoretyzuję,
wspomnę tylko, że pytanie takie pojawiło się w praktyce działań
administracji. Na szczęście odpowiedź na nie jest
jednoznaczna. Korekta in minus zacznie wywierać skutki
prawne dopiero, gdy organ zaakceptuje wniosek. Gdy go nie
zaakceptuje, nie uwzględni też skorygowanej deklaracji. Skoro
tak, to nie może nałożyć na podatnika sankcji VAT za zaniżenie
zobowiązania w deklaracji, która - z proceduralnego punktu
widzenia - pozostaje nadal tylko załącznikiem do
nieuwzględnionego wniosku. Nie zmienia to faktu, że złożenie
wniosku o stwierdzenie nadpłaty w VAT nie jest całkowicie
wolne od ryzyka nałożenia sankcji. Otóż organ podatkowy może
stwierdzić, że podatnik nie tylko nie powinien wykazywać
nadpłaty, ale ma zaległość podatkową. W takim przypadku
powinien wszcząć postępowanie podatkowe i określić w nim
zobowiązanie. Zaniżenie (w stosunku do pierwotnej, nie -nowej)
deklaracji może być w takim przypadku źródłem sankcji, która
zostanie jednak ustalona w ramach postępowania
podatkowego, a nie postępowania w sprawie stwierdzenia
nadpłaty.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
5
Rodzinne przejęcie firmy z VAT
► Nieodpłatne przekazanie zakładu rzemieślniczego
w ramach rodziny jest opodatkowane VAT
► Podatkowi nie podlega jedynie przekazanie zakładu
samodzielnie sporządzającego bilans
► Warunek ten w praktyce jest niemożliwy do spełnienia,
dlatego konieczna jest zmiana przepisów
Magdalena
Majkowska,
komentuje
Paulina
Topolska,
konsultant
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Gazeta Prawna
z dn. 04.07.2008
Nieodpłatne przekazanie zakładu rzemieślniczego na rzecz
członka rodziny, głównie dzieci, w praktyce często wiąże się
z kłopotami z urzędem skarbowym. Przekazanie majątku
trwałego oraz maszyn i urządzeń traktowane jest jako zwykła
sprzedaż, co skutkuje obowiązkiem odprowadzenia VAT.
Problem ten był ostatnio przedmiotem interpelacji poselskiej do
ministra finansów (nr 3141). Jak wyjaśnia Andrzej Nikończyk,
doradca podatkowy z kancelarii podatkowej Ożóg i Wspólnicy,
przy nieodpłatnym przekazaniu zakładu rzemieślniczego skutki
w VAT będą uzależnione od sposobu dokonania tej transakcji.
Jeśli podatnik, mający prawo do odliczenia VAT, przekaże
wyłącznie poszczególne składniki majątku, może być
zobowiązany do zapłaty VAT.
- Jednak zazwyczaj przekazanie obejmuje całość lub większość
składników takiego zakładu (maszyny, umowy itp.), stanowi on
wtedy przedsiębiorstwo tak w rozumieniu VAT, jak i prawa
cywilnego. Takie zbycie zakładu powinno być neutralne na
gruncie VAT, a więc nie wywoływać skutków ani u zbywcy, ani
u nabywcy - mówi Andrzej Nikończyk. Paulina Topolska,
konsultant w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young
wskazuje, że problem pojawia się, gdy przekazaniu podlega
jedynie część majątku przedsiębiorstwa i chociaż stanowi ona
powiązany organizacyjnie i finansowo zespół składników
majątkowych, to jednak nie stanowi zakładu samodzielnie
sporządzającego bilans.
- Tylko przekazanie takiego zakładu, w myśl ustawy o VAT,
podlega bowiem wyłączeniu z opodatkowania - podkreśla
Paulina Topolska. Zwolnienie to powołuje MF w odpowiedzi na
interpelację poselską. Niestety w praktyce budzi ono liczne
spory podatników z organami podatkowymi.
Ustawa o VAT, a przepisy unijne
W przypadku, gdy przekazywane jest całe przedsiębiorstwo,
wyłączenie z VAT nie budzi wątpliwości. Te pojawiają się, gdy
podatnik przekazujący zakład wyłączy z przekazania niektóre
składniki majątkowe. Zdaniem Andrzeja Nikończyka, to, czy
przekazanie zakładu będzie nadal neutralne podatkowo, zależy
od wyłączonych z przekazania składników.
- Jeśli były one istotne dla prowadzonej działalności (tzn. bez
nich zakład nie może nadal funkcjonować), powstanie
konieczność opodatkowania przekazania zakładu. Jeśli zaś nie
były istotne to, zgodnie z Dyrektywą VAT, należy uznać, iż
przekazano część przedsiębiorstwa, której zbycie również nie
podlega VAT - twierdzi Andrzej Nikończyk.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
6
Problem w tym, że polskie prawo nie odzwierciedla w pełni
założeń dyrektywy. Na ten aspekt zwrócił uwagę Tomasz
Bełdyga, radca prawny w Departamencie Podatkowym Firmy
Doradczej KPMG. Zdaniem eksperta opodatkowanie VAT
nieodpłatnego przekazania zakładów rzemieślniczych w ramach
rodziny stanowi poważne obciążenie, gdyż należny VAT, który
w takim przypadku powinien uiścić przekazujący, nie podlega
odliczeniu po stronie otrzymującego.
- Zgodnie z przepisami art. 6 ust. 1 ustawy o VAT, jedynie
nieodpłatne przekazanie przedsiębiorstwa lub zakładu
(oddziału) samodzielnie sporządzającego bilans nie będzie
podlegało opodatkowaniu. W praktyce jednak nie zawsze
przekazywany zakład może być uznany za przedsiębiorstwo,
nie mówiąc już o zakładzie samodzielnie sporządzającym bilans
- mówi Tomasz Bełdyga. Ekspert wskazuje, że wyjściem z tej
sytuacji mogłoby być zastosowanie przepisu art. 19
obowiązującej Dyrektywy 2006/112/WE, zgodnie z którym
przekazanie całości lub części majątku nie jest traktowane jako
transakcja podlegająca opodatkowaniu VAT, gdyż otrzymujący
majątek jest w takiej sytuacji traktowany jako następca prawny
przekazującego.
- Przepis ten nie został jednak prawidłowo wdrożony do polskiej
ustawy o VAT, na co zwrócił ostatnio uwagę WSA (wyrok z 7
lutego 2008 r., III SA/Wa 934/07) - podkreśla ekspert.
Przekazanie przedsiębiorstwa
Również Dorota Borkowska, doradca w Departamencie
Doradztwa Podatkowego, HLB Frąckowiak i Wspólnicy
podkreśla, że obowiązek w zakresie VAT nie powstanie, pod
warunkiem że przedmiotem zbycia będzie całe
przedsiębiorstwo. Nasza rozmówczyni wskazuje, że ustawa
o VAT nie definiuje pojęcia przedsiębiorstwo, natomiast
w świetle kodeksu cywilnego jest to zorganizowany zespół
składników niematerialnych i materialnych przeznaczonych do
prowadzenia działalności gospodarczej. A zatem
przedsiębiorstwo stanowi wszystko to, co składa się na firmę:
własność nieruchomości, urządzeń, materiałów, koncesji, praw
autorskich, tajemnice przedsiębiorstwa, logo, księgi.
- Gdyby zbyciu podlegać miała część przedsiębiorstwa
nieobciążona VAT, musiałaby ona stanowić organizacyjnie
wyodrębniony w firmie zakład lub oddział samodzielnie
sporządzający bilans, co w przypadku zakładów
rzemieślniczych czy też małych firm raczej nie ma miejsca mówi Dorota Borkowska. Zdaniem naszej rozmówczyni rodzice,
chcąc przekazać firmę dzieciom, nie powinni tego czynić
poprzez przekazanie poszczególnych składników swej firmy,
lecz przekazać całą firmę.
- Wówczas organy podatkowe nie będą miały podstaw do
żądania opodatkowania tej czynności VAT. Nie następuje
bowiem zbycie składników przedsiębiorstwa, ale zbycie
przedsiębiorstwa jako całości - radzi Dorota Borkowska.
Zmiana przepisów
Najlepszym rozwiązaniem problemu byłoby wprowadzenie
zmian do ustawy o VAT.Eksperci KPMG przygotowali dla
Komisji Przyjazne Państwo projekt zmian artykułu 6 ust. 1
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
7
ustawy, zgodnie z którym opodatkowaniu VAT nie podlegałoby
również zbycie - zorganizowanej części przedsiębiorstwa.
Należy mieć nadzieję, że zmiana ta rzeczywiście wejdzie
w życie.
- Jednak przy obecnym brzmieniu przepisów polskiej ustawy
o VAT, jedynie uznanie przekazywanego zakładu
rzemieślniczego za przedsiębiorstwo pozwoliłoby uniknąć
przekazującemu zapłaty należnego VAT bez ryzyka sporu
z fiskusem - mówi Tomasz Bełdyga.
Paulina Topolska zwraca natomiast uwagę, że propozycję
zmiany zawarto także w nowelizacji ustawy autorstwa
Ministerstwa Finansów.
Zaproponowano, aby wyłączeniu z opodatkowania podlegało
zbycie zorganizowanej części przedsiębiorstwa, pod warunkiem
że w wyniku transakcji zbycia dojdzie do sukcesji podatkowej,
a nabywca jest lub w wyniku transakcji stanie się podatnikiem
VAT.
- To jeszcze jednak nie rozwiązuje problemu, gdyż jedyną
transakcją spełniającą te kryteria będzie podział przez
wydzielenie - twierdzi Paulina Topolską.
Strefy wciąż są
magnesem dla firm
Pierwsze półrocze rewelacyjne w specjalnych strefach
ekonomicznych.
Firmy chcą zainwestować w nich ok. 7 mld zł i zatrudnić 11
tys. osób - wynika z danych zebranych przez "Rz".
Dla porównania w pierwszym półroczu ubiegłego roku
inwestorzy, którzy otrzymali zezwolenia na działalność
w strefach, zadeklarowali inwestycje na poziomie ok. 2,5 mld zł
i zatrudnienie rzędu 8,5 tys. osób.
Joanna Cabaj,
komentuje
Marcin Kaszuba,
menedżer
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Rzeczpospolita
z dn. 05.07.2008
Dla wielu stref minione półrocze było najlepszym w historii
działalności. Jest tak m.in. w przypadku wałbrzyskiego InvestParku i Euro-Parku Mielec.- Oceniamy, że w drugim półroczu
możemy wydać ok. dziesięciu zezwoleń, w tym jedno na bardzo
duży projekt. Właśnie prowadzimy negocjacje dotyczące
inwestycji z zakresu wysokich technologii o wartości ok. 160 170 mln zł - mówi "Rz" Mariusz Błędowski, dyrektor Euro-Parku.
Szef Invest-Parku spodziewa się, że cały ten rok może być dla
wałbrzyskiej strefy rekordowy.- Wiemy już na pewno, że
niedługo udzielimy zezwoleń kilku dużym inwestorom, którzy
czekali tylko na rozszerzenie granic strefy - mówi prezes
Mirosław Greber. Wśród nich będzie m.in. VPK Packaging
Group z inwestycją wartą 425 mln zł oraz Cadbury Wedel, które
wyda ponad 200 mln zł. - Finalizujemy rozmowy z kolejnymi
firmami, w dwóch przypadkach będą to duże projekty
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
8
o nakładach sięgających kilkudziesięciu milionów euro i dające
zatrudnienie setkom pracowników - dodaje Greber. W strefie
niezmiennie dominują projekty z branży motoryzacyjnej,
elektronicznej i AGD.
Jednak mimo dobrych wyników zarządzający strefami nie są już
takimi optymistami, jeśli chodzi o perspektywy na kolejne lata. Nie zaobserwowaliśmy na razie spadku zainteresowania, ale
inwestorzy podkreślają, że Polska nie jest już takim eldorado jak
kiedyś - mówi Piotr Wojaczek, prezes Katowickiej SSE. - Sądzę,
że jeszcze przez trzy, cztery lata może nie być problemów
z pozyskiwaniem inwestorów. Ale później firmy mogą przejść od
stów do czynów i poszukać korzystniejszych lokalizacji - dodaje.
Szef Łódzkiej SSE przyznaje, że kilka inwestycji, które mogły
trafić do tej strefy, ostatecznie wylądowało w Rumunii. - Jeszcze
rok, dwa lata temu udawało się szybciej finalizować rozmowy.
Teraz ceny nieruchomości i koszty pracy poszły mocno w górę
i to wpływa na przebieg negocjacji. Mam spore obawy przed
kolejnym rokiem - mówi Marek Cieślak, prezes Łódzkiej SSE
Ocenia, że w rym roku uda się wydać około 20 zezwoleń, w tym
dziewięć, które inwestorzy otrzymali w minionym półroczu.
Jednak zezwolenie zezwoleniu zazwyczaj nierówne.
Warmińsko-Mazurska SSE wydała w ciągu minionych sześciu
miesięcy tylko jedno, ale za to na największe przedsięwzięcie
w strefach w tym okresie: wart ponad i mld zł projekt fińskiego
koncernu papierniczego Stora Enso. A np. KostrzyńskoSłubicka SSE wydała sześć zezwoleń na projekty warte 137 mln
zł.
- W pierwszym półroczu 2007 r. udało nam się wydać
zezwolenia na duże projekty pod względem nakładów i nowo
utworzonych miejsc pracy, np. TPV Displays, AE Group czy VW
Poznań. Tymczasem zezwolenia z roku 2008 to głównie średnie
i małe projekty - wyjaśnia Izabela Fechner, starszy specjalista
manager projektów inwestycyjnych w Kostrzyńsko-Słubickiej
SSE. Dodaje, że wiele projektów czekało na rozszerzenie strefy.
Opinia dla "Rzeczpospolitej"
Marcin Kaszuba, menedżer w Ernst & Young
Za miesiąc ma wejść w życie nowelizacja ustawy o specjalnych
strefach ekonomicznych. Zwiększy ona m.in. łączny obszar
wszystkich stref z 12 do 20 tys. ha. Dotychczasowy limit był na
wyczerpaniu, co pokazuje, że zainteresowanie umieszczaniem
inwestycji w strefach jest bardzo duże i powinno się utrzymać.
Z tegorocznego raportu Ernst & Young "Atrakcyjność
inwestycyjna Europy" wynika, że Polska znajduje się na
pierwszym miejscu jako preferowana lokalizacja przyszłych
inwestycji zagranicznych. Ale pod względem liczby projektów
w 2007 r. była dopiero na siódmym. Skłania to do refleksji nad
skutecznością przyciągania zagranicznych inwestycji do Polski.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
9
825 mld zł wpływów z VAT
Dziś upływa 15 lat od wejścia w życie ustawy o VAT.
Podatek od wartości dodanej stanowi 40 proc. całkowitych
dochodów budżetu. Z perspektywy państwa to wymarzone
źródło dochodu. Tylko w ubiegłym roku Skarb Państwa
otrzymał dzięki VAT 127,5 miliarda złotych. Money.pl
obliczyło, że od 1993 r. Polacy zapłacili 825 mld zł podatku
od towarów i usług.
Roman
Namysłowski,
menedżer
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Parkiet
z dn. 05.07.2008
- Z punktu widzenia podatnika jest to coś, z czym musimy żyć,
Unia nie daje nam innego wyboru - powiedział Roman
Namysłowski, ekspert z Ernst & Young. - Dyrektywa UE daje
nam jednak pole do uproszczeń, by podatek od towarów i usług
funkcjonował możliwie najlepiej. Tymczasem w Polsce pokutuje
podejście ustawodawcy, który wychodzi z założenia, że przepisy
tworzy się dla jednego promila nieuczciwych przedsiębiorców dodał ekspert. W związku z tym nawet korzystne przepisy
obwarowywane są licznymi warunkami, które trudno spełnić
uczciwym płatnikom.
- VAT to w założeniu podatek, który powinien być neutralny dla
biznesu - powiedział Piotr Jaworski, ekspert z Krajowej Izby
Gospodarczej. Tymczasem, według badań przeprowadzonych
przez KIG, podatek od towarów i usług jest dla małych
przedsiębiorców największą barierą wprowadzeniu działalności.
Eksperci Izby Gospodarczej są m.in. za tym, żeby zwolnić
podatników z tzw. 30-proc. sankcji VAT, czyli konieczności
zapłaty 30 proc. kwoty, o którą firma zaniżyła wysokość podatku
(na początku funkcjonowania podatku sankcja wynosiła aż 500
proc.).
Ministerstwo Finansów kończy obecnie pracę nad nowelizacją
ustawy o VAT. - Na zmiany czekają nie tylko podatnicy, ale
także inwestorzy zagraniczni, którzy ze względu na brak
odpowiednich rozwiązań w Polsce wybierają inne kraje powiedział Roman Namysłowski. - Ustawa, która weszła w życie
5 lipca 1993 r., była w pierwotnej wersji dobrym aktem prawnym
- powiedział Maciej Szymik, przewodniczący Krajowej Rady
Doradców Podatkowych. - Potem jednak obrosła w liczne
interpretacje i odesłania uniemożliwiające jej dobre
zastosowanie - dodał. W 2004 r. uchwalono całkiem nowy akt
prawny. Szybko jednak okazało się, że część jego przepisów
jest niezgodna z zaleceniami unijnymi, inne natomiast podważył
Trybunał Konstytucyjny. Jednak zdaniem Namysłowskiego,
niezgodności z roku na rok jest coraz mniej, a tworzenie kolejnej
ustawy od podstaw nie ma żadnego sensu. - Chodzi o to, by
prawo o VAT dobrze poprawić - zgodził się Maciej Szymik.
Odmienne zdanie ma prof. Witold Modzelewski, autor ustawy
z 1993r. Uważa, że konieczna jest całkowita zmiana obecnych
przepisów. Opowiada się za uchwaleniem nowego prawa
o VAT. Pierwszy projekt ustawy pojawił się już w rządzie Jana
Krzysztofa Bieleckiego. Jednak Sejm go odrzucił, a prace nad
VAT podjął gabinet Hanny Suchockiej.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
10
Kto jest podatnikiem przy
transakcjach z zagranicznymi
kontrahentami
Wystarczy zarejestrować oddział
Jesteśmy oddziałem firmy zagranicznej - polskim
podatnikiem VAT. Od września nasza jednostka
macierzysta (spółka z siedzibą w Belgii) planuje rozpocząć
sprzedaż towarów w Polsce bez pośrednictwa oddziału. Czy
w takim wypadku nasza spółka matka powinna
zarejestrować się dla celów podatku VAT?
Na pytania
odpowiada
Ewelina
Stamblewska,
menedżer
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Rzeczpospolita
z dn. 07.07.2008
Nie. Jednostka macierzysta i utworzony przez nią oddział
traktowane są jako ten sam podmiot i jeden podatnik dla celów
VAT. Oddział jako wyodrębniona organizacyjnie część
działalności przedsiębiorstwa zagranicznego nie posiada
odrębnej osobowości prawnej. Podmiotowość prawną ma
wyłącznie zagraniczna firma. Oznacza to, że oddział
prowadzący działalność na terenie Polski oraz zagraniczny
przedsiębiorca traktowani są jako ten sam podmiot przedsiębiorca zagraniczny. Zatem rejestracja oddziału dla
celów VAT jest równoznaczna z rejestracją przedsiębiorcy
zagranicznego jako podatnika VAT. Takie wnioski wynikają
również z pisma Ministerstwa Finansów z 28 marca 2007 r.
(PT5-033-4/2006/IN/665), w którym wskazano, że rozpoczęcie
wykonywania przez przedsiębiorcę zagranicznego czynności
bez pośrednictwa jego polskiego oddziału nie powoduje
powstania w Polsce nowego podatnika VAT. Należy jednak
pamiętać, że w przypadku gdy w dokumentach rejestracyjnych
jest wskazany wyłącznie oddział, należy złożyć zgłoszenie
aktualizujące wskazujące, iż podatnikiem VAT jest jednostka
macierzysta. Konsekwentnie w danym okresie rozliczeniowym
zarówno transakcje dokonywane w Polsce przez jednostkę
macierzystą samodzielnie, jak i przez oddział będą wykazane
w tej samej deklaracji VAT-7.
Uproszczony sposób rozliczenia przy trójstronnej
transakcji
Jesteśmy oddziałem belgijskiej spółki i działamy jako
pośrednik w sprzedaży towarów, które nabywane są
w Niemczech i dostarczane do naszych polskich klientów.
Czy możemy stosować uproszczoną procedurę rozliczenia
podatku VAT dla wewnątrzwspólnotowej transakcji
trójstronnej, jeżeli podamy dostawcy i nabywcy belgijski
numer VAT naszej spółki matki?
Tak. Jak już wspomniałam w poprzednim pytaniu, jednostka
macierzysta i utworzony przez nią oddział traktowane są jako
jeden podmiot i jeden podatnik dla celów podatku VAT.
Procedura uproszczona pozwala rozliczyć podatek VAT w kraju,
w którym kończy się transport przez trzeciego w kolejności
podatnika VAT. Oczywiście muszą być spełnione określone
warunki (m.in. drugi w kolejności podatnik VAT zastosuje wobec
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
11
pierwszego i ostatniego w kolejności podatnika VAT ten sam
numer identyfikacyjny na potrzeby VAT, który został mu
przyznany przez państwo członkowskie inne niż to, w którym
zaczyna się lub kończy transport lub wysyłka). Jeden
z warunków stosowania procedury uproszczonej przewiduje, że
drugi w kolejności podatnik VAT dokonujący dostawy na rzecz
ostatniego w kolejności podatnika VAT nie może posiadać
siedziby lub miejsca zamieszkania w państwie członkowskim,
w którym kończy się transport lub wysyłka. Oddział stanowi
natomiast jedynie miejsce stałego prowadzenia działalności
spółki matki, która posiada siedzibę w Belgii. Ponadto podmioty
posiadające numery identyfikacyjne VAT w kilku krajach mają
możliwość samodzielnego decydowania, który z numerów
zostanie podany dla poszczególnych transakcji, biorąc pod
uwagę charakter transakcji oraz uwarunkowania biznesowe.
Zatem, nawet w przypadku gdy zagraniczny przedsiębiorca
posiada w Polsce oddział i jest zarejestrowany dla celów VAT
w Polsce, możliwe jest zastosowanie uproszczenia (o ile
pozostałe warunki zostaną spełnione).
Warto wskazać, że taki sposób rozliczeń jest bardzo korzystny
z punktu widzenia przepływów pieniężnych. W przypadku
bowiem zastosowania uproszczenia to klient oddziału rozpozna
wewnątrzwspólnotowe nabycie towarów w Polsce, które co do
zasady jest neutralne podatkowo, gdyż podatek należny
i naliczony wykazywany jest w tej samej deklaracji VAT-7.
W razie braku uproszczenia to oddział zobowiązany byłby do
rozpoznania wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów
w Polsce, a następnie sprzedaży krajowej na rzecz klienta.
A takie rozliczenie oznaczałoby konieczność zapłaty podatku
VAT do urzędu skarbowego przez oddział i odzyskanie tego
podatku przez klienta poprzez deklarację VAT-7.
Polska spółka może rozliczyć zagraniczne zakupy
Polska firma nabywa towary z instalacją od fińskiego
kontrahenta. Jest on zarejestrowany dla celów VAT
w Polsce, ale nie posiada tu stałego miejsca prowadzenia
działalności. Czy z tytułu nabycia towarów z instalacją
możemy rozliczyć podatek VAT zamiast naszego
dostawcy?
Tak. Co do zasady, podatnikami VAT z tytułu wykonywania
czynności opodatkowanych są firmy realizujące te czynności
w ramach swojej działalności. Od powyższej ogólnej reguły
ustawa o VAT przewiduje jednak pewne wyjątki.
W szczególności art. 17 ust 1 pkt 5 ustawy o VAT mówi, że
podatnikami są również osoby prawne, jednostki organizacyjne
niemające osobowości prawnej oraz osoby fizyczne nabywające
towary, jeżeli dokonującym ich dostawy na terytorium kraju jest
podatnik nie-posiadający tu siedziby, stałego miejsca
prowadzenia działalności lub stałego miejsca zamieszkania.
Przepis ten stosuje się, jeżeli nabywcą jest podatnik VAT
posiadający siedzibę, stałe miejsce prowadzenia działalności
lub stałe miejsce zamieszkania na terytorium kraju, albo osoba
prawna niebędąca podatnikiem, posiadająca siedzibę na
terytorium kraju. Ta regulacja nie będzie jednak miała
zastosowania w przypadku dostawy towarów, od których
podatek należny został już rozliczony przez dokonującego
dostawy towarów na terytorium kraju. Zatem w pierwszej
kolejności podatnikiem rozliczającym dostawę jest nabywca,
a dostawca może wybrać alternatywę, jaką stanowi rozliczenie
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
12
dostawy na ogólnych zasadach (takie stanowisko prezentowane
jest również przez organy podatkowe). Zatem w przypadku gdy
zagraniczny kontrahent nie rozliczy VAT z krajowej dostawy
towarów, podatnikiem z tytułu tej transakcji będzie polska
spółka.
Prawa wieczystego użytkowania nie uwzględniamy
w proporcji
Spółka zbyła prawo wieczystego użytkowania gruntu. Czy
taką sprzedaż należy wyłączyć z kalkulacji współczynnika
(proporcji)?
Tak. Na podstawie art. 90 ust. 5 ustawy o VAT przy kalkulacji
struktury sprzedaży nie uwzględnia się obrotu uzyskanego
z dostawy towarów, o których mowa w art. 87 ust. 3 ustawy
o VAT, używanych przez podatnika na potrzeby jego
działalności. Natomiast w art 87 ust. 3 ustawy o VAT zostały
wymienione między innymi grunty i prawo wieczystego
użytkowania gruntów, jeżeli zostały one zaliczone do środków
trwałych. Przy czym przez towary rozumie się m.in. grunty.
Zgodnie z uchwałą Naczelnego Sądu Administracyjnego z 8
stycznia 2007 r. (I FPS 1/06) oddanie gruntu w użytkowanie
wieczyste stanowi dostawę towarów. NSA wyraził pogląd, że "w
wyniku ustanowienia prawa użytkowania wieczystego dochodzi
do ekonomicznego przeniesienia władztwa nad gruntem
(towarem w rozumieniu art. 2 pkt 6 ustawy) na rzecz
użytkownika wieczystego, co sprawia, że może on rozporządzać
nim jak właściciel". Zatem należy uznać, że zbycie prawa
wieczystego stanowi dostawę towaru (gruntu).
Wadium bez obowiązku podatkowego
Spółka organizuje przetargi w związku ze sprzedażą
nieruchomości. W celu zabezpieczenia prawidłowego
przebiegu przetargu spółka pobiera od oferentów wadium.
W którym momencie należy rozpoznać obowiązek
w podatku VAT z tytułu otrzymania wadium?
Moim zdaniem samo otrzymanie wadium nie powoduje
powstania obowiązku podatkowego w VAT. Nie stanowi bowiem
w chwili wniesienia wynagrodzenia ani za dostawę towarów, ani
za świadczenie usług. Otrzymanie wadium nie wiąże się po
stronie spółki z obowiązkiem dostawy towarów lub wykonania
określonego świadczenia. Jednocześnie, po stronie oferenta,
wpłata wadium nie kreuje roszczenia wobec spółki o wydanie
towaru. Uiszczenie wadium stanowi wyłącznie warunek
dopuszczający do przystąpienia do przetargu oraz zabezpiecza
właściwy jego przebieg i wykonanie umowy przez zwycięzcę.
Nie można również uznać, aby wadium stanowiło w momencie
wpłaty zaliczkę na poczet przyszłej dostawy towarów. Jego
wpłata nie gwarantuje bowiem przeniesienia prawa do
rozporządzania przedmiotem przetargu jak właściciel. Ma ono
charakter zwrotny i w chwili wniesienia nie stanowi kwoty
należnej od nabywcy z tytułu sprzedaży, czyli podstawy
opodatkowania VAT. Obowiązek w VAT powinien zostać
rozpoznany dopiero w dniu zaliczenia wadium wpłaconego
przez zwycięzcę przetargu na poczet ceny nabycia przedmiotu
przetargu, przy czym strony mogą sprecyzować, kiedy takie
zaliczenie następuje.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
13
Czy możliwe jest dokonywanie
w kraju odliczenia straty
zagranicznego oddziału
Pozbawienie niemieckiego podatnika możliwości
rozliczenia straty poniesionej przez jego oddział
zlokalizowany w innym państwie członkowskim jest
zasadniczo zgodne z prawem wspólnotowym - uznał
Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Wyrok ETS ma
znaczenie także dla polskich podatników.
Rozstrzygnięcie ETS w sprawie Lidl (sygn. akt: C-414/06)
dotyczy opodatkowania transgranicznej aktywności podmiotów
operujących na wspólnym rynku unijnym.
Tomasz
Napierała,
menedżer
oraz
Krzysztof
Budasz,
konsultant
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Gazeta Prawna
z dn. 07.07.2008
Niemiecka spółka Lidl Belgium GmbH (dalej: Lidl) prowadziła
działalność gospodarczą w Luksemburgu, poprzez zakład, który
zgodnie z prawem podatkowym stanowił dla niej tzw. stały
zakład. Zakład ten w 1999 roku poniósł straty, które Lidl rozliczył
w swoim niemieckim zeznaniu podatkowym. Takie podejście
zostało zakwestionowane przez niemieckie organy podatkowe,
które uznały, że na gruncie niemiecko-luksemburskiej umowy
o unikaniu podwójnego opodatkowania, zysków oraz strat
stałego zakładu zlokalizowanego w Luksemburgu nie łączy się
z zyskami/stratami podlegającymi opodatkowaniu w Niemczech.
W konsekwencji, zdaniem organów podatkowych, straty
zagranicznego zakładu nie mogą być rozliczone w niemieckim
zeznaniu podatkowym. Dochody i straty zagranicznego oddziału
(zakładu) podlegają bowiem opodatkowaniu wyłącznie w kraju,
w którym znajduje się ten oddział. Powyższe rozstrzygnięcie
niemieckich organów podatkowych zostało zaskarżone przez
Lidl. Ostatecznie sprawa znalazła się przed Bundesfinanzhof,
który zwrócił się z zapytaniem do ETS, czy niemieckie przepisy
są zgodne z zasadami swobody działalności gospodarczej oraz
swobody przepływu kapitału.
Należy przy tym wskazać, że w latach 1969-1999 obowiązywały
w Niemczech przepisy, które dopuszczały możliwość
uwzględnienia przez spółkę macierzystą strat poniesionych
przez jej zagraniczny zakład. Ponadto, zgodnie z informacjami
Komisji Europejskiej, pięć państw członkowskich posiada
obecnie przepisy umożliwiające rozliczenie strat zagranicznych
zakładów.
Opinia rzecznika
W sprawie wypowiedziała się także rzecznik generalny
Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości Eleanor Sharpston.
Uznała ona, że sporne przepisy niemieckie naruszają zasadę
swobody przedsiębiorczości. Pozbawienie możliwości
rozliczenia zagranicznych strat niekorzystnie wpływa bowiem na
płynność finansową podmiotów gospodarczych.
W konsekwencji, podmioty z zakładami w innych państwach
członkowskich, których rozliczenie strat jest niemożliwe,
znajdują się w gorszej sytuacji niż podmioty krajowe
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
14
w identycznej sytuacji.
Rzecznik wskazała, że z uwagi na podobieństwo zagadnień
(strata spółki vs. strata zakładu), rozstrzygnięcie omawianej
sprawy powinno zostać dokonane w oparciu o orzeczenie ETS
w sprawie Marks & Spencer (sygn. akt: C-446/03).
Właśnie w tej sprawie ETS sformułował warunki, które
uzasadniają regulacje ograniczające możliwość odliczenia
zagranicznych strat:
1) niebezpieczeństwo podwójnego uwzględnienia strat,
2) konieczność zachowania rozdziału kompetencji podatkowych
pomiędzy poszczególne państwa,
3) ryzyko unikania opodatkowania.
Przenosząc wypracowane przez ETS kryteria na grunt sprawy
Lidl Eleanor Sharpston zauważyła, że naruszenie zasady
swobody przedsiębiorczości, dyskwalifikujące przepisy
niemieckie, jest uzasadnione ze względu na pierwszy i drugi
warunek. Niemniej jednak rzecznik stanęła na stanowisku, że
sporne przepisy pozostają w sprzeczności z prawem
wspólnotowym, gdyż naruszają one zasadę proporcjonalności.
Rzecznik wskazała, że krajowe regulacje wprowadzające pewne
ograniczenia w ramach UE (np. brak możliwości rozliczenia
zagranicznych strat) powinny być odpowiednie dla realizacji
swojego celu i jednocześnie nie powinny wykraczać poza
zakres niezbędny do jego osiągnięcia. Rzecznik wskazała, że
niemieckie przepisy obowiązujące do 1999 roku były mniej
restrykcyjne dla podatników, gdyż umożliwiały rozliczanie strat
poniesionych przez zagraniczny zakład, przy jednoczesnym
zapobieżeniu ryzykom, o których mowa powyżej.
Nie było naruszenia
Co prawda argumentacja sędziów ETS jest zbliżona do
przedstawionej w opinii rzecznika generalnego, to jednak
analizując sprawę ETS doszedł do innego wniosku niż rzecznik
generalny. ETS zgodził się, że niemiecki system podatkowy
narusza zasadę swobody przedsiębiorczości. Niemniej jednak
Trybunał uznał, że takie naruszenie można uzasadnić ze
względu na niebezpieczeństwo podwójnego uwzględnienia strat
i konieczność zachowania rozdziału kompetencji podatkowych
państw członkowskich, przy czym uznał, że niemieckie regulacje
nie naruszają zasady proporcjonalności. W wyroku brak jest
jednak szerszego uzasadnienia takiego stanowiska.
Konsekwencje podatkowe
Powyższy wyrok wpisuje się w szerszy temat opodatkowania
transgranicznej aktywności podmiotów operujących na
wspólnym rynku unijnym. ETS podejmował już kwestię
transgranicznego rozliczenia strat m.in. w orzeczeniach Mark &
Spencer (C-446/03) oraz niedawno wydanym Deutsche Shell
(C-293/06). Zwłaszcza w tym ostatnim wyroku Trybunał
stwierdził, że istnienie przepisów, które mogą zniechęcać
krajowe podmioty do tworzenia swoich oddziałów (zakładów)
w innych państwach członkowskich i do prowadzenia tam
aktywności gospodarczej, jest niezgodne z prawem
wspólnotowym. O ile powyższe wyroki dotyczyły strat
poniesionych przez jednostki, które zostały już zlikwidowane, to
niniejsza sprawa dotyczy rozliczenia straty poniesionej przez
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
15
istniejący i ciągle działający podmiot, zakład położony
w Luksemburgu.
Skutki dla polskich firm
Warto wskazać, że podobne uregulowanie do przepisów
niemieckich zawierają polskie przepisy oraz umowy o unikaniu
podwójnego opodatkowania zawarte przez Polskę z pozostałymi
państwami członkowskimi Unii Europejskiej. Większość takich
umów przewiduje, że dochody osiągnięte przez polskiego
podatnika z jego zakładu znajdującego się w drugim państwie
są zwolnione z opodatkowania w Polsce (tzw. metoda
wyłączenia). W konsekwencji polski podatnik także nie jest
uprawniony do rozliczenia ewentualnej straty poniesionej przez
jego zagraniczny zakład. Jedynie metoda kredytu podatkowego
pozwala podatnikowi rozliczyć straty zagranicznego zakładu.
Niemniej jednak tylko nieliczne polskie umowy o unikaniu
podwójnego opodatkowania zawarte z krajami UE dopuszczają
stosowanie metody kredytu podatkowego (m.in. z Holandią,
Belgią i Austrią).
Z dotychczas podjętych przez ETS rozstrzygnięć w sprawie
transgranicznego rozliczenia strat wypływa ogólny wniosek, że
możliwość ta powinna dotyczyć jedynie strat ostatecznych, czyli
takich, których nie można już rozliczyć w kraju ich powstania.
Takie ostateczne straty mogą powstać w wyniku likwidacji
jednostki, jej przejęcia lub finalnej niemożliwości rozliczenia strat
na skutek upływu czasu. W takich sytuacjach, zgodnie
z wyrokami ETS, podatnicy, w tym polskie podmioty, powinny
mieć możliwość rozliczenia poniesionych strat w kraju spółki
macierzystej.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
16
VAT na domy i pieluchy nadal
obniżony, na ubranka dla dzieci
trzeba podwyższyć
W 2011 r. Polska będzie mogła znieść definicję
budownictwa społecznego, ponieważ niższy VAT obejmie
wszystkie lokale. Kłopoty jednak nasz kraj będzie miał
przez ubranka dla dzieci.
Dzięki zmienionej europejskiej dyrektywie Polska będzie mogła
bez ograniczeń stosować niski VAT w budownictwie. Komisja
Europejska nie zarzuci już nam zaniżania podatku od pieluszek,
ale problem z ubrankami dziecięcymi pozostanie.
Paweł Rochowicz,
komentuje
Roman
Namysłowski,
menedżer
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Dziennik
z dn. 08.07.2008
Komisja przedstawiła wczoraj projekt nowelizacji dyrektywy
o VAT (2006/112/EC) dotyczący obniżonego VAT na niektóre
towary i usługi. Ma ona m.in. zalegalizować dla całej Unii
preferencyjne stawki, dopuszczane dotychczas tylko
w poszczególnych krajach. - Nie ma przyczyny, dla której usługi
restauracyjne mogą korzystać z obniżonej stawki w połowie
krajów Unii Europejskiej, podczas gdy w drugiej nie ma takiej
możliwości - tak nowelizację uzasadniał Laszlo Kovacs,
komisarz UE ds. podatków i unii celnej. Podany przez
komisarza przykład nie zmieni sytuacji w Polsce, która już
stosuje obniżoną, 7-proc. stawkę dla restauracji, podobnie jak
10 innych krajów Wspólnoty. Jednak inna zmiana będzie bardzo
ważna dla naszego kraju. Otóż obniżoną stawkę będzie można
stosować do wszystkich mieszkań i domów, a nie tylko tych
objętych społecznym programem mieszkaniowym.
Przypomnijmy, że aby sprostać temu kryterium, w 2007 r. Sejm
po wielu burzliwych dyskusjach uchwalił ustawę definiującą
społeczne mieszkania jako nie większe niż 150 mkw. i domy
jednorodzinne do 300 mkw. Kiedy zmiana dyrektywy wejdzie
w życie, czyli w 2011 r., limity te będzie można znieść.
Dyrektywa zmieni też definicję produktów farmaceutycznych. Do
korzystających z obniżonej stawki farmaceutyków będą zaliczały
się także pieluszki dziecięce. Tym samym polski 7-proc. VAT na
nie przestanie budzić wątpliwości Komisji.
Nowe przepisy dyrektywy nie zmienią jednak nic w sprawie
sporu Polski z KE o ubranka dziecięce. Polska stosuje na nie wbrew unijnym zasadom - 7-proc. stawkę. Komisja już prowadzi
w tej sprawie postępowanie przeciwko naszemu krajowi.
Większość ekspertów podkreśla, że w tym sporze nie mamy
wielkich szans. Nie wynegocjowaliśmy bowiem stosowania
obniżonego VAT na ubranka, więc stosujemy tę stawkę wbrew
prawu Unii już od 2004 r.
Nowe przepisy dyrektywy wejdą w życie po akceptacji przez
Parlament Europejski i Radę Unii. Na tym jednak nie zakończą
się zmiany w stawkach VAT. Wczoraj Komisja zapowiedziała,
że jesienią 2008 r. przedstawi propozycję obniżenia
opodatkowania towarów i usług energooszczędnych oraz
przyjaznych środowisku. W oficjalnym komunikacie KE nie
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
17
wspomina o konkretnych rodzajach takich towarów.
Przypomnijmy, że postulat obniżenia VAT na paliwa zgłaszał
niedawno prezydent Francji Nicolas Sarkozy, ale ten pomysł
odrzucili unijni ministrowie finansów.
Koniec wątpliwości wokół budownictwa społecznego
Roman Namysłowski, doradca podatkowy w firmie
Ernst & Young
Propozycje Komisji w większości zmierzają do utrzymania
dzisiaj stosowanych stawek VAT. Daje to pewność, że nie będą
one zmieniane przynajmniej do końca 2010 r. Niski VAT
w budownictwie będzie można stosować bez kryterium polityki
społecznej, co w praktyce oznacza uproszczenie przepisów.
Wyeliminuje to wątpliwości co do tego, czy dany lokal lub usługa
budowlana będą podlegały stawce podstawowej czy niższej.
Zakończy się też niepewność związana z opodatkowaniem
dziecięcych pieluszek - dotychczas Polska mogła się narażać
na zarzut naruszania prawa unijnego. Ale nowe przepisy nie
pomogą nam dłużej utrzymać 7-proc. VAT na ubranka
dziecięce. Nigdy zresztą nie uzyskaliśmy na to zgody od Unii.
Nie potrzeba już definicji
luksusu
Komisja Europejska proponuje, aby budownictwo
mieszkaniowe było objęte niższym VAT-em bezterminowo
Jest duża szansa na to, że VAT na usługi budowlane zostanie
bezterminowo obniżony, i to nie tylko w ramach budownictwa
społecznego. - Byłaby to świetna nowina, stymulująca rozwój
rynku mieszkaniowego - mówi "Parkietowi" prof. Zofia
Bolkowska, ekspert Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej
Budownictwa.
Ola Kurowska,
Michał Kowalczyk,
komentuje
Roman
Namysłowski,
menedżer
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Parkiet
z dn. 08.07.2008
Komisja mówi "tak"
Wczoraj Komisja Europejska przyjęła propozycje dotyczące
obniżonych stawek VAT-u. Chce, by przepisy te obowiązywały
też po 2010 r., gdy wygasa obowiązująca dziś dyrektywa.
Z polskiego punktu widzenia, ważna jest propozycja
rozszerzenia obniżoną stawką VAT-u całego budownictwa
mieszkaniowego (teraz w Polsce mamy obniżony VAT na
remonty i budownictwo społeczne).
- Jeżeli decyzja Komisji zostanie przyjęta przez Radę
i Parlament Europejski, nie trzeba będzie się w przyszłości
zastanawiać, które mieszkanie "podpada" pod definicję
budownictwa społecznego, a które nie. Unikniemy więc
niepewności na rynku, jakiej doświadczaliśmy przed 2007 r. komentuje Roman Namysłowski, ekspert firmy doradczej
Ernst & Young. Posłowie spierali się przez długie miesiące,
jakiej wielkości mieszkanie czy dom jest standardem, a jakie już
luksusem, który na obniżki nie zasługuje.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
18
Propozycja obniżonego VAT-u nie obejmie materiałów
budowlanych, jeśli nie będą częścią usługi świadczonej przez
firmę. Taki zapis mógłby uderzyć w szarą strefę i budujących
metodą gospodarczą. - Polska już wcześniej wynegocjowała
sobie możliwość zwrotu części VAT-u za materiały - mówi
Namysłowski. Dziś 15 proc. z 22-proc. podatku zwraca
inwestorom fiskus. Komisja postanowiła też rozszerzyć katalog
usług z obniżonym VAT-em o usługi wymagające dużego
nakładu pracy ręcznej (jak fryzjerstwo, prace ogrodnicze czy
naprawy - od rowerów po obuwie) oraz usługi gastronomiczne
(poza sprzedażą alkoholu, o co lobbowała głównie Francja).
Kij i marchewka dla Polski
Wczoraj rozpoczęło się także spotkanie ministrów finansów
krajów UE (Ecofin). Dziś dyskutować będą o stanie budżetów
trzech państw - w tym Polski. Oczekuje się, że Rada zdecyduje
o zakończeniu stosowania wobec Polski procedury
nadmiernego deficytu. Podjęcie takiej decyzji w maju
zarekomendowała KE, wskazując, że nasz kraj zredukował
deficyt z ponad 3 proc. do 2 proc. PKB. Nie oznacza to jednak,
że Bruksela ma dla Warszawy tylko ciepłe słowa.
W dokumencie, który przyjmie dziś Rada, znajdą się
prawdopodobnie słowa zaniepokojenia ryzykiem wzrostu
deficytu w kolejnych latach. Procedurę, która zakończy się
wobec Polski, Rada może rozpocząć wobec Wielkiej Brytanii,
gdzie deficyt ma przekroczyć 3 proc. PKB w tym roku.
Dary serca przekazane
z poślizgiem
Niemal pół roku czekała fundacja Jurka Owsiaka na
pieniądze z esemesów. Pomogła interwencja Ministerstwa
Finansów. Według ekspertów takich trudności można
uniknąć. I to bez zmiany prawa.
Grażyna J.
Leśniak,
komentuje
Roman
Namysłowski,
menedżer
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Rzeczpospolita
z dn. 08.07.2008
Jak dowiedziała się "Rzeczpospolita", dwóch z pięciu
operatorów sieci komórkowych wpłaciło pieniądze na rzecz
Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dopiero po wyraźnym
"zaproszeniu". Jednego zmobilizowała kontrola urzędu
skarbowego. Drugiego nieoficjalna interwencja przedstawicieli
ministerstwa. W efekcie ostatnie kwoty na konto fundacji Jurka
Owsiaka trafiły w kwietniu i w czerwcu. A nie były małe. Jak
udało się nam ustalić, jeden tylko operator z tytułu akcji
charytatywnej przekazał prawie i mln zł.
Sponsorzy sponsorów
Operatorzy sieci komórkowych zwlekają z przekazywaniem
pieniędzy z wysłanych przez ludzi esemesów m.in. ze względu
na przepisy podatkowe. Te mówią, że muszą oni odprowadzić
VAT do urzędu skarbowego najpóźniej w rozliczeniu za miesiąc,
w którym abonentowi sieci komórkowej upływa termin zapłaty
wystawionej przez operatora faktury. Nie mają pewności, czy
i ile rachunków za telefon (w tym wysłane esemesy, także te
tzw. premium) zostanie zapłaconych, dlatego nie spieszą się
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
19
z przekazaniem pieniędzy zebranych na szczytny cel.
- Faktycznie pieniądze od operatorów sieci komórkowych
wpływały do nas od końca lutego do czerwca włącznie potwierdza w rozmowie z "Rz" Krzysztof Dobies, rzecznik
prasowy Fundacji WOŚR Twierdzi jednak, że operatorzy
wywiązali się z umów. - Mamy doświadczenie z lat poprzednich,
spodziewaliśmy się więc opóźnień we wpłatach. A ponieważ
przetarg na sprzęt medyczny ogłoszony zostanie dopiero na
jesieni, nie spowodowały one żadnego problemu. Większy
kłopot mielibyśmy, gdyby deklarowane pieniądze w ogóle nie
wpłynęły lub były niższe od spodziewanych - dodaje Krzysztof
Dobies.
W tyle za Unią
Dyskusja na temat opodatkowania tzw. esemesów
charytatywnych powraca co roku w styczniu, kiedy rusza Wielka
Orkiestra Świątecznej Pomocy. Wtedy też podnoszą się głosy
o zwolnienie ich od VAT. W praktyce jest to jednak niemożliwe.
Polska może bowiem stosować jedynie te zwolnienia od
podatku, które obowiązywały z chwilą naszego przystąpienia do
UE.
Nie oznacza to jednak, że nie można nic zrobić w tej sprawie.
Jak twierdzą niektórzy eksperci prawa podatkowego, wystarczy
samo pismo Ministerstwa Finansów do podległych mu urzędów
skarbowych dla dokonania interpretacji prawa. Można tez, dla
większego bezpieczeństwa podatników, tak zmienić przepisy
ustawy o VAT (art. 29), by wyłączyć z podstawy opodatkowania
kwotę, która będzie przekazywana na szczytny cel. Część (np.
0,50 zł z 10 zł) byłaby opłatą pobieraną przez operatora z tytułu
wykorzystania jego sieci do zbierania środków finansowych na
dany cel.
O tym, że taki system się sprawdza, świadczy chociażby
przykład Czech i innych krajów europejskich.
- To rozwiązanie zakwestionowała ostatnio Komisja Europejska.
Dlatego Ministerstwo Finansów zdecydowało się rozwiązać ten
problem poprzez wysianie pisma do urzędów skarbowych.
Dzięki uzyskanym z nich informacjom dotyczącym kwot podatku
zapłaconego przez operatorów sieci komórkowych na cele
medyczne zbieżne z finansowanymi przez Orkiestrę zostanie
przekazana ministrowi zdrowia dotacja budżetowa, która
zrekompensuje część zapłaconego podatku - powiedziała nam
wiceminister finansów Elżbieta Chojna-Duch.
Opinia
Roman Namysłowski, doradca podatkowy w Ernst & Young
Najprościej byłoby wyłączyć z podstawy opodatkowania kwoty
zebrane podczas akcji charytatywnej. Co prawda przepisy
prawa telekomunikacyjnego uznają tzw. esemesy premium za
usługę telekomunikacyjną, ale to nie powinno mieć żadnego
znaczenia. Europejski Trybunał Sprawiedliwości wielokrotnie
wskazywał niezależność VAT i brak możliwości odwoływania się
do innych dziedzin czy gałęzi prawa. Z tego względu przecież
dostawą towarów jest przeniesienie prawa do dysponowania,
a nie sprzedaż w rozumieniu prawa cywilnego.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
20
Nie tylko zapłata za parking
przyjdzie esemesem
Możliwość odzyskania VAT przez operatorów od
niezapłaconych przez abonentów rachunków może
usprawnić przekazywanie pieniędzy na szczytny cel.
Rozwiązanie problemu opóźnień w przekazywaniu przez
operatorów sieci komórkowych wpłat z esemesów nie powinno
sprowadzać się jedynie do kwestii wprowadzenia zwolnienia od
podatku od towarów i usług (VAT).
Grażyna J.
Leśniak,
komentuje
Roman
Namysłowski,
menedżer
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Rzeczpospolita
z dn. 08.07.2008
Zdaniem ekspertów podatkowych pomocna może być na
przykład zmiana przepisów dotyczących tzw. złych długów.
Ponieważ może ona służyć szybszemu rozliczeniu operatorów
z organizacjami pożytku publicznego, które - tak jak fundacja
Jurka Owsiaka - zbierają pieniądze w trakcie różnego rodzaju
akcji charytatywnych.
Chodzi o obowiązujące przepisy ustawy o VAT, które
umożliwiają dokonanie korekty złożonych wcześniej deklaracji
podatkowych i odzyskanie zapłaconego VAT w sytuacji, gdy
kontrahent nie zapłacił za wykonaną usługę lub dostarczony
towar. Niestety, to rozwiązanie dotyczy jedynie transakcji
pomiędzy podatnikami.
Nie dotyczy natomiast dostawy towarów czy świadczenia usług
na rzecz osób fizycznych. W efekcie operatorzy muszą zapłacić
należny VAT od wszystkich wysłanych esemesów (i to
w wysokości 22 proc.), nie mając przy tym możliwości
skorygowania własnych rozliczeń z fiskusem i odzyskania tej
części podatku, który został przez nich odprowadzony do kasy
państwa, choć sami nie otrzymali zapłaty od abonentów.
- Umożliwienie korekty podatku zapłaconego przez operatorów
o kwotę nieuregulowanych przez osoby fizyczne płatności za
rachunki telefoniczne w ramach tzw. złych długów na pewno
poprawiłoby przepływy finansowe między operatorami
a organizacjami pożytku publicznego. Mając zabezpieczenie
w postaci możliwości odzyskania VAT, firmy telekomunikacyjne
zapewne szybciej wywiązywałyby się z umów dotyczących
działalności charytatywnej - podkreśla Roman Namysłowski,
doradca podatkowy w Ernst & Young.
Problem, z którym dziś borykają się organizacje pożytku
publicznego zbierające środki finansowe na pomoc osobom
chorym i niepełnosprawnym, już wkrótce może dotknąć
znacznie szerszego grona osób i firm. Wszystko dlatego, że
coraz częściej wiadomości tekstowe (czyli esemesy) służą nie
tylko do komunikacji między ludźmi, ale także stają się pomocne
w załatwianiu spraw życia codziennego.
- Sprawa esemesów charytatywnych to jednak wierzchołek góry
lodowej, z którym będą musieli się zmierzyć nie tylko operatorzy
telekomów, ale i resort finansów, w szczególności w przypadku
korzystania z tej formy płatności za towary lub usługi - zauważa
Roman Namysłowski.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
21
Wysyłając esemesa, można uregulować różne płatności, jak
chociażby zapłacić za parking, przesłanie pod wskazany adres
kwiatów przez kwiaciarnię czy napoje z automatu.
Co ciekawe, tego rodzaju usługi są coraz popularniejsze
w krajach europejskich, można się więc spodziewać, że będzie
tak również w Polsce. I wszystko wskazuje na to, że przed
podatkowym rozwiązaniem problemu esemesów traktowanych
jako forma regulowania różnych zobowiązań finansowych nie
uciekną ani Ministerstwo Finansów, ani też operatorzy sieci
komórkowych.
Fiskus wreszcie przyjazny
bonusom
Wypłacanie premii pieniężnych za przekroczenie
określonego poziomu obrotów, a czasami także za
terminowe regulowanie płatności za dostawy towarów, nie
jest dla otrzymującego pieniądze usługą. Za taki bonus nie
musi wystawiać faktury ani płacić VAT
Grażyna J.
Leśniak,
komentuje
Kamil
Lewandowski,
konsultant
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Rzeczpospolita
z dn. 09.07.2008
Tak zdecydował dyrektor Izby Skarbowej. Jego interpretacja
przepisów ustawy o podatku od towarów i usług z 28 kwietnia
2008 r. (nr 1401/PV-1/4407/14-17/07/EN) została wydana
jeszcze według starych, bo obowiązujących do 30 czerwca 2007
r., zasad. Niestety, zaprezentowany w niej pogląd sprzeciwia się
dotychczasowemu stanowisku Ministerstwa Finansów.
Bonusy pod lupą
Chodzi o premie pieniężne (bonusy) przyznawane
kontrahentom po dokonaniu dostawy i po spełnieniu
określonych warunków, np. za osiągnięcie określonego poziomu
obrotów w ustalonym okresie rozliczeniowym oraz terminowe
regulowanie płatności za zakupiony towar. Premie pieniężne nie
są więc związane z żadną konkretną dostawą.
Zdaniem organów podatkowych premia pieniężna stanowi
wynagrodzenie za świadczenie usług w rozumieniu ustawy
o VAT polegające na osiąganiu przez nabywcę określonego
poziomu tych obrotów, a więc za czynność podlegającą
opodatkowaniu VAT. A skoro tak, to jej wypłata powinna być
udokumentowana fakturą VAT przez otrzymującego. Fiskus
powołuje się przy tym na art. 8 ust. 1 i art. 106 ust. 1 ustawy
o podatku od towarów i usług.
Taka wykładnia prawa to nic innego jak ścisłe trzymanie się
zaleceń Ministerstwa Finansów, które w tej sprawie wysłało do
podległych sobie służb wytyczne. Chodzi o pismo urzędowe
z 30 grudnia 2004 r. (nr PP3 - 812-1222/04/AP/4026).Nie byłoby
w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż odmiennie niż fiskus
podchodziły do kwestii opodatkowania premii pieniężnych sądy
administracyjne, co wreszcie potwierdził Naczelny Sąd
Administracyjny w wyroku z 6 lutego 2007 r. (sygn. akt I FSK
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
22
94/06). Sędziowie stwierdzili w nim między innymi, iż art. 8 ust.
1 ustawy o VAT jednoznacznie rozstrzyga, że usługą jest
świadczenie, które nie stanowi dostawy towaru. Nie może być
zatem tak, że dana transakcja jest jednocześnie dostawą towaru
i świadczeniem usługi. Zdaniem sądu przepis ten wyklucza takie
rozwiązanie.
Naczelny Sąd Administracyjny zwrócił ponadto uwagę na fakt, iż
opodatkowanie -jako usługi świadczonej przez nabywcę towaru
- nabycia określonej ilości towaru będzie prowadziło do
podwójnego opodatkowania tej samej czynności. Pierwszy raz
jako sprzedaży (dostawy towaru), drugi - jako zakupu
(świadczenia usługi) przez nabywcę tego samego towaru,
w ramach jednej i tej samej transakcji. Podwójne opodatkowanie
zaś - jak uznali sędziowie - stoi w sprzeczności z konstytucyjną
zasadą równości i powszechności opodatkowania wyrażoną
w art. 84 oraz w pewnym sensie w art. 217 konstytucji.
Najnowsza interpretacja przepisów podatkowych wydana przez
dyrektora warszawskiej Izby Skarbowej radykalnie zmienia więc
podejście fiskusa w tej sprawie.
Zmiana frontu
W jej uzasadnieniu organ podatkowy stwierdził bowiem, że
otrzymywane przez podatnika premie pieniężne wyłącznie za
osiągnięcie określonego poziomu obrotów w ustalonym okresie
rozliczeniowym oraz za terminowe regulowanie płatności za
zakupione towary nie rodzą obowiązku podatkowego w podatku
od towarów i usług. A zatem nota księgowa jako uniwersalny
dokument księgowy służący dokumentowaniu transakcji, dla
których nie przewidziano odrębnych formularzy, nadaje się do
udokumentowania otrzymania przez podatnika premii
pieniężnych. Według dyrektora IS w Warszawie wynika to
z faktu, iż nota księgowa jest wystawiana w rozrachunkach
z kontrahentami w sytuacjach, do których nie mają
zastosowania przepisy ustawy o podatku od towarów i usług, a
z taką właśnie sytuacją mamy do czynienia.
Niestety, samo wydanie stanowiska fiskusa w jednej tylko
sprawie nie zlikwiduje problemów, z jakimi od kilku lat zmagają
się przedsiębiorcy, nie mając jasności, jak postąpić: czy
kierować się opinią ministerstwa i podległych mu służb
skarbowych czy też orzecznictwem sądów administracyjnych.
W drugim przypadku muszą bowiem liczyć się z negatywnymi
tego konsekwencjami, czyli zakwestionowaniem prawidłowości
stosowania prawa przez fiskusa i trwającym latami
dochodzeniem swoich racji przed sądami. Na razie wciąż jest
otwarte pytanie, czy ta korzystna dla podatnika interpretacja
izby jest tylko wyłomem w podejściu fiskusa czy może
zapowiedzią zmiany frontu w Ministerstwie Finansów. Na
odpowiedź w tej sprawie czekamy.
Opinia
Kamil Lewandowski, konsultant w Dziale Doradztwa
Podatkowego Ernst & Young
Zamieszanie spowodowane rozbieżnością zdań między
Ministerstwem Finansów a sądami trwa już jakiś czas. Należy
jednak pamiętać, że w środku tego zamieszania tkwią
podatnicy, którzy zmuszeni są występować z wnioskami
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
23
o interpretacje, jeśli chcą zabezpieczyć swoje interesy. To
dodatkowa praca dla ministerstwa. Jednolite podejście do premii
pieniężnych powinno przynieść ulgę podatnikom i dobrze służyć
interesom MF. Do tego, aby wszyscy mogli się poczuć
bezpieczniej, potrzebne jest wydanie tzw. interpretacji ogólnej
przez ministra finansów zgodnej z orzecznictwem sądów
administracyjnych. Pozostaje mieć nadzieję, że minister
skorzysta z uprawnień, jakie daje mu ordynacja podatkowa.
Firmy zainwestują 6,7 mld zł
w SSE
► W I półroczu wydano 99 zezwoleń na rozpoczęcie
działalności na terenie SSE, w II półroczu może być
ponad 100 kolejnych
► Firmy zadeklarowały już powstanie 11,7 tys. nowych
miejsc pracy
► W sierpniu wejdzie w życie ustawa, która zwiększy limit
obszarów SSE do 20 tys. ha
Krzysztof Grad,
komentuje
Agnieszka
Tałasiewicz,
partner
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Gazeta Prawna
z dn. 09.07.2008
Wszystko wskazuje na IO, że prognozy GP z marca tego roku
dotyczące poziomu inwestycji w specjalnych strefach
ekonomicznych zostaną wypełnione. Przypomnijmy szacowaliśmy, że SSE mogą przyciągnąć w tym roku 200 firm
z inwestycjami o wartości nawet 11 mld zł. Z ankiety, którą
rozesłaliśmy do wszystkich 14 działających specjalnych stref
ekonomicznych, wynika, że w ciągu pierwszych sześciu
miesięcy tego roku wydano 99 zezwoleń na
rozpoczęciedziałalności na terenie SSK. To o 13 proc.
wydanych zezwoleń więcej niż w I połowie 2007 r.
i jednocześnie prawie połowa prognozowanej przez nas na ten
rok ogólnej liczby zgód na działalność w strefach.
Więcej niż przed rokiem
Pod względem wartości inwestycji strefy zrealizowały w I
półroczu ponad 50 proc. planu - pozyskując firmy, które
zadeklarowały projekty inwestycyjne o wartości około 6,7 mld zł.
To ponad dwukrotnie więcej niż przed rokiem. W efekcie
planowanych inwestycji ma powstać na terenie specjalnychstref
ekonomicznych około 11.7 tys. nowych miejsc pracy.
Przypomnijmy, ze optymistyczne prognozy na cały ten rok
mówiły o pozyskaniu 15 tys. miejsc pracy.
Zarządzający strefami wyjaśniają, że szybki przyrost liczby
wydawanych zezwoleń w porównaniu z ubiegłym rokiem to m.in.
efekt tego, że na początku 2007 roku były problemy wynikające
7. braku odpowiednich rozporządzeń ówczesnego ministra
gospodarki. W efekcie do marca strefy nie mogły wydawać
zezwoleń.
- Wiele projektów czekało na nowelizację ustawy o SSK, która
daje zarządzającym strefami zielone światło na obejmowanie
nowych terenów statusem SSE - mówi Izabela Fechner
z kostrzyńsko-słubickiej SSE.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
24
SSE będą miały więcej gruntów
Uprawomocnienie się ustawy o specjalnych strefach
ekonomicznych, które ma nastąpić na początku sierpnia,
przyspieszy rozwój stref.
- Toczą się bardzo zaawansowane rozmowy, zarówno
z potencjalnymi inwestorami, jak i z samymi gminami
zainteresowanymi utworzeniem nowych podstref na ich terenie mówi Izabela Kechner.
Nowe przepisy ustawy o SSE zwiększają limit obszaru tych stref
z 12 do 20 tys. ha. Ponadto nowelizacja wprowadza możliwość
zmiany zezwolenia strefowego w zakresie poziomu zatrudnienia
zadeklarowanego na początku. Dotąd było to bardzo
rygorystyczne kryterium, a rynek pracy bardzo się zmienił
i często inwestor nie jest w stanie spełnić zobowiązania sprzed
kilku lat. Nowa ustawa przewiduje możliwość 20-proc.
odchylenia. Złą wiadomością jest to, że nowe przepisy obejmą
tylko nowe inwestycje, które rozpoczynają się pod rządami
nowej ustawy.
Lepsze drugie półrocze
Choć wyniki naszej ankiety świadczą, że już w pierwszym
kwartale pozyskiwanie nowych inwestycji większości stref szło
dobrze, to wszystko wskazuje na to, że w drugim półroczu może
być jeszcze lepiej. Szacunki tylko 10 zarządów specjalnych stref
ekonomicznych wskazują, że do końca roku wydanych może
być kolejnych 117 zezwoleń na rozpoczęcie nowych projektów.
Warto podkreślić, że liczba la wydaje się bardzo
prawdopodobna do uzyskania, bowiem część zezwoleń jest już
w trakcie przyznawania. Niektóre strefy planują wydanie
następnych zezwoleń jeszcze przed końcem tego miesiąca. Na
przykład łódzka SSE 11 lipca zamierza wydać kolejnych
dziewięć zezwoleń. W ramach tylko czterech z nich inwestorzy
zadeklarowali już inwestycje o wartości ponad 160 mln zł, dzięki
którym powstanie 244 nowych miejsc pracy.
Z kolei w mieleckim Euro-Parku w trakcie procedury wydawania
zezwolenia jest w tej chwili sześć projektów.
- W planach na ten rok jest jeszcze co najmniej pięć kolejnych podkreśla Małgorzata Hoszowska z Mieleckiej SSE.
Wśród negatywnych trendów eksperci wymieniają to, że coraz
częściej inwestorzy wolą wybrać grunty poza strefą. Zazwyczaj
są one tańsze, a do tego nie obciążają się zobowiązaniami
związanymi z inwestowaniem w SSE.
Opinia
Agnieszka Tałasiewicz, partner Ernst & Young
Od początku roku odczuwamy pewne zahamowanie napływu
inwestycji do specjalnych stref ekonomicznych z uwagi na prace
nad nowelizacją ustawy o SSE. Stąd wyniki I półrocza mogą być
gorsze. Wkrótce nowelizacja wejdzie w życie i wtedy inwestycje
powinny ruszyć. Choć na horyzoncie zaczyna się pojawiać
końcowy termin działania SSE, czyli 2017 rok, to jednak
wszyscy mają nadzieję, że uda się wynegocjować z Brukselą
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
25
jego przedłużenie. Najbardziej charakterystycznym trendem jest
pojawianie się bardzo dużych inwestorów w SSE, co jest
sporym wyzwaniem dla stref. Bo jeżeli pojawia się jedna
inwestycja, która zajmuje dużo powierzchni i jest tak naprawdę
kapitałochłonna, wiąże się to z dużym ryzykiem, jeśli taki
ogromny projekt nie wypali. Jeżeli chodzi o branże, to do stref
będą trafiały zapewne te inwestycje, które mają mniejsze
szanse na otrzymanie wsparcia z funduszy europejskich, czyli
np. inwestycje z tych sektorów, które nie dysponują
najnowocześniejszymi technologiami.
Podatek od pożyczek w ETS
Wczoraj Naczelny Sąd Administracyjny skierował pytanie
do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie
opodatkowania pożyczek udzielonych przez wspólników
spółce kapitałowej przed wejściem Polski do Unii
Europejskiej.
Pytania prejudycjalne (wstępne) w postępowaniu przed
Naczelnym Sądem Administracyjnym to duża rzadkość. Do tej
pory NSA wystąpił do ETS tylko jeden raz, w sprawie VAT.
Wczoraj NSA postanowił zadać pytanie po raz drugi, a sprawa
również dotyczy podatków.
Aleksandra Tarka,
komentuje
Nina Półtorak,
menedżer
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Gazeta Prawna
z dn. 09.07.2008
Kwestia, na tle której powstały wątpliwości, dotyczy podatku od
czynności cywilnoprawnych, w związku ze zdarzeniami sprzed
i po akcesji.
Wspólnicy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jeszcze
przed wejściem Polski do Unii Europejskiej udzielili spółce
pożyczki. Od umowy zapłacono podatek od czynności
cywilnoprawnych (PCC). Już po 1 maja 2004 r. wspólnicy
dokonali konwersji pożyczki w celu podwyższenia kapitału
zakładowego spółki. Od tej operacji również został zapłacony
podatek. Jednak wkrótce po tym spółka wystąpiła do organów
podatkowych o zwrot podatku zapłaconego od konwersji.
Powołując się na przepisy unijne, spółka uznała, że podatek od
czynności cywilnoprawnych powinna zapłacić tylko raz.
Fiskus odmówił zwrotu nadpłaty, a sąd administracyjny I
instancji oddalił skargę spółki. W ocenie WSA pożyczka była
udzielona przed akcesją. Nie można więc mówić, że podatek
został zapłacony nienależnie.
NSA pytanie wstępne
Spółka skierowała sprawę do NSA. W skardze kasacyjnej jej
pełnomocnicy przekonywali, że spółka niesłusznie zapłaciła dwa
razy podatek. Powołując się na zasady obowiązujące w UE,
skarżąca zarzuciła, że Polska źle implementowała Dyrektywę
69/335/EWG. Choć w ocenie pełnomocników spółki prawo
wspólnotowe w tym zakresie jest jasne, NSA postanowił jednak
skierować pytanie do ETS.
Sąd zapytał, czy w świetle prawa wspólnotowego (w
szczególności Dyrektywy 69), nakładając podatek kapitałowy (w
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
26
przypadku Polski - PCC) na operację podwyższenia kapitału,
organy podatkowe muszą uwzględnić operacje dotyczące tego
samego składnika kapitału, który podlegał opodatkowaniu przed
akcesją. Inaczej mówiąc, czy przy wymiarze podatku przy
konwersji pożyczek po akcesji fiskus powinien uwzględnić fakt
zapłacenia przez spółkę podatku od pożyczki udzielonej przed
akcesją. W ocenie NSA prawo wspólnotowe w tym zakresie nie
jest jasne. Dyrektywa 69 nie wskazuje wprost, jak rozstrzygnąć
sytuację, gdy pożyczki zostały udzielone przed akcesją, a ich
konwersja nastąpiła po akcesji. Nie rozstrzyga tego też
jednoznacznie orzecznictwo ETS. Dlatego NSA musiał zawiesić
postępowanie w sprawie i wystąpić do Trybunału.
Bardzo dobra praktyka
Aktywność sądów administracyjnych, w tym również NSA,
w zakresie pytań prejudycjałnych eksperci oceniają bardzo
pozytywnie.
- Skierowanie przez NSA zapytania do Europejskiego Trybunału
Sprawiedliwości to przede wszystkim kolejny wyraźny sygnał do
wszystkich składów orzekających sądów administracyjnych, że
prawo europejskie jest częścią naszego porządku prawnego
i musi być brane pod uwagę przy rozstrzyganiu wewnętrznych
sporów podatkowych - podkreśla Dariusz Malinowski, doradca
podatkowy z KPMG.
Jak podkreśla Rafał Olesiński, adwokat z kancelarii Rafał
Olesiński, intencją składu pytającego jest rozstrzygnięcie
zagadnienia dotyczącego podatków pośrednich od gromadzenia
kapitału (PCC pobranego w Polsce przed akcesją i ponownie po
akcesji). W konsekwencji w jego ocenie pytanie będzie
pośrednio dotyczyło zakresu obowiązywania prawa
wspólnotowego w czasie, tj. przed i po akcesji.
Ważne orzeczenie
Kierując pytanie do ETS, sąd kasacyjny poruszył istotne dla
obrotu gospodarczego kwestie.
- Ewentualne wydanie orzeczenia prejudycjalnego przez ETS
wskaże kierunek orzecznictwa co do kilku spornych zagadnień,
zarówno dla sądów krajowych w Polsce, jak i innych krajach
członkowskich - uważa Rafał Olesiński. W jego ocenie ze
szczególną uwagą należy oczekiwać na ewentualne orzeczenie
w zakresie obowiązywania prawa w czasie, bowiem sprawa ta
jest przedmiotem wielu sporów zawisłych w sądach
administracyjnych w Polsce.
Jednak co do meritum sprawy Dariusz Malinowski ma
wątpliwości, czy racja leży po stronie skarżącego.
- Przede wszystkim mamy do czynienia z sytuacją, gdzie
pożyczka została udzielona, a następnie opodatkowana PCC
przed akcesją Polski do UE - podkreśla ekspert.
Pełnomocnik skarżącej spółki Nina Półtorak, radca prawny
z Ernst & Young, zauważa, że stan faktyczny sprawy jest
zdecydowanie odmienny od tego, w stosunku do którego ETS
odmówił udzielenia odpowiedzi (sprawa Ceramiki Paradyż C168/06), tj. gdy stan faktyczny dotyczył okresu, kiedy Polska nie
była jeszcze członkiem UE. Obecna sprawa dotyczy
opodatkowania czynności dokonanej już po przystąpieniu Polski
do UE.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
27
Również Nina Półtorak nie ma wątpliwości, że rozstrzygnięcie
ETS będzie miało znaczenie także w odniesieniu do przyszłych
spraw, bowiem w projekcie nowelizacji ustawy o podatku od
czynności cywilnoprawnych nadal nie przewiduje się
w przypadku konwersji pożyczek na kapitał zakładowy
mechanizmów pozwalających odliczyć od podstawy
opodatkowania wartości kapitału, od którego podatek został
zapłacony jeszcze przed akcesją Polski do Unii Europejskiej.
Czy można dostać zwrot VAT
naliczonego, jeśli nie
wykazujemy należnego
Przedsiębiorca, który inwestuje w firmę, ale nie ma żadnych
obrotów, nie odliczy od razu podatku naliczonego. Przenosi
go do następnej deklaracji. Jak długo ma to robić? Czy aż
do momentu pierwszej sprzedaży?
Trzeba przenieść na następny okres
Interpretacja art. 86 ust. 19 ustawy o VAT wywołuje wiele
kontrowersji od samego początku jego obowiązywania.
Z brzmienia tego przepisu wynika, że podatnik, który nie
wykonał czynności opodatkowanych w danym okresie
rozliczeniowym, ewentualną kwotę podatku naliczonego
powinien przenieść na następny okres rozliczeniowy. Praktyka
organów podatkowych wskazuje, że jeśli w następnym okresie
podatnik również nie wykonał czynności opodatkowanej, to
kwota podatku naliczonego już raz przeniesiona powinna być
przenoszona na kolejne miesiące. Czy podatnik musi to robić aż
do momentu wykazania czynności opodatkowanej?
Dorota Pokrop,
menedżer
oraz
Kamil
Lewandowski,
konsultant
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Rzeczpospolita
z dn. 10.07.2008
Z uzasadnienia wyroku Wojewódzkiego Sądu
Administracyjnego w Łodzi z 15 kwietnia 2008 r. (I SA/Łd
6/2008) wynika, że nie jest to konieczne. Sam wyrok był dla
podatnika negatywny. Jednak można w nim znaleźć istotne
wskazówki, w jaki sposób mogą radzić sobie podatnicy
w sytuacji, gdy przez dłuższy czas nie dokonują czynności
opodatkowanych, natomiast w związku z zakupami wykazują
VAT naliczony do odliczenia.
Kiedy urząd odda za zakupy
Wykładnia art. 86 ust. 19 ustawy o VAT w zależności od
przyjętego podejścia może prowadzić do dwóch różnych
wniosków:
- podejście restrykcyjne prowadzi do konkluzji, że podatnik
w każdym wypadku, gdy w danym okresie nie wykazuje podatku
należnego, powinien przenieść całą nadwyżkę podatku
naliczonego (z okresu bieżącego i z poprzednich) na następny
okres (nawet jeśli oznaczałoby to przenoszenie nadwyżki przez
bardzo długi czas);
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
28
- podejście oparte na fundamentalnej zasadzie neutralności
podatku VAT prowadzi do wniosku, że przepis ten może być
podstawą do przeniesienia podatku naliczonego tylko na jeden
(kolejny) okres rozliczeniowy. W następnym okresie
rozliczeniowym nie jest to już podatek naliczony za dany okres
(tylko nadwyżka za okres poprzedni), co oznacza, że już raz
przeniesiona kwota powinna być zwrócona. Jak wskazał WSA
w Łodzi, warunkiem uzyskania takiego zwrotu byłoby jednak
złożenie przez podatnika odpowiednio wypełnionej deklaracji
VAT-7, w której o ten zwrot wystąpi.
To drugie rozumienie omawianego przepisu byłoby też zgodne
z wykładnią literalną przy uwzględnieniu zasady racjonalnego
ustawodawcy. Gdyby bowiem ustawodawca chciał wprowadzić
przepis, który w każdym wypadku obliguje podatnika do
przeniesienia kwoty podatku naliczonego, gdy w danym okresie
nie wykazuje podatku należnego, wówczas nie użyłby słów
„kwotę podatku naliczonego za ten okres”, a raczej odniósłby
się ogólnie do kwoty podatku naliczonego wynikającego z całej
deklaracji.
Prawidłowość tego drugiego, bardziej liberalnego, podejścia
potwierdził WSA w Łodzi w uzasadnieniu wyroku z 15 kwietnia
2008 r. Jak czytamy w orzeczeniu: „Należy przyjąć taki kierunek
interpretacji art. 86 ust. 19 ustawy o VAT, zgodnie z którym
przepis ten może być podstawą do przeniesienia podatku
naliczonego tylko na jeden następny okres rozliczeniowy.
W następnym okresie rozliczeniowym nie jest to już podatek
naliczony za ten okres (tylko za okres poprzedni), nie może więc
już znajdować do niego zastosowania przepis art. 86 ust. 19
ustawy o VAT, co oznacza, że kwota powyższa powinna
podlegać zwrotowi”.
Można „sprowokować” czynność opodatkowaną
Wyrok WSA wskazuje również na dopuszczalność innego,
nawet bardziej efektywnego, podejścia do kwestii zwrotu
podatku naliczonego. Sąd wprost stwierdza, że podatnik
przewidując, że za dany okres wystąpi u niego podatek
naliczony bez dokonania czynności opodatkowanych, może
podjąć określone kroki, w wyniku których w danym okresie
wystąpi u niego niejako wymuszona czynność opodatkowana.
WSA podpowiada, że podatnik może wówczas np. kupić towar
o niewielkiej wartości na potrzeby prowadzonej działalności,
a następnie przekazać go na cele osobiste. W konsekwencji
przekazanie takie będzie opodatkowane VAT. W danej
deklaracji pojawi się zatem podatek należny, dzięki czemu
będzie można wykazać nadwyżkę podatku naliczonego nad
należnym, która w całości może zostać zwrócona.
Wydaje się, że innym przykładem zabiegu, jaki podatnicy mogą
wykonać w celu wykazania czynności opodatkowanej za dany
okres, jest dokonanie wewnątrzwspólnotowego nabycia
towarów. Na gruncie ustawy o VAT jest to czynność
opodatkowana, tak więc podatnik powinien mieć prawo
ubiegania się o zwrot podatku naliczonego.
Szybciej odzyskamy zainwestowane kwoty
Ten problem ma szczególne znaczenie dla podatników dopiero
rozpoczynających działalność, kiedy to przede wszystkim
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
29
ponoszone są koszty, a rzadziej uzyskiwane przychody. Co
prawda funkcjonują preferencyjne zasady zwrotu podatku
naliczonego wynikającego z zakupów inwestycyjnych, ale nie
dotyczą one towarów innych niż środki trwałe, np. zapasów.
Profiskalne podejście organów podatkowych oraz restrykcyjny
i skomplikowany mechanizm tzw. zaliczkowego zwrotu VAT od
zakupów inwestycyjnych prowadzi do tego, że firmy, w których
nie występują przez określony czas czynności opodatkowane,
poprzez przenoszenie kwot podatku naliczonego na kolejne
okresy, muszą de facto finansować koszt podatku do momentu
wystąpienia pierwszej sprzedaży (co może trwać nawet kilka
lat). Kumulujące się w ten sposób kwoty podatku naliczonego,
które przecież nie powiększają kosztów uzyskania przychodów,
stanowią nierzadko istotne obciążenie finansowe dla
przedsiębiorstw. Dlatego też potwierdzenie opisanych
rozwiązań przez WSA w Łodzi należy ocenić pozytywnie
zarówno przez pryzmat założeń konstrukcyjnych systemu VAT,
jak i uwzględniając poprawę sytuacji finansowej podatników.
Trybunał za polskimi
podatnikami
Wczoraj Europejski Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że
obowiązek składania kaucji gwarancyjnej przez
podatników, którzy chcą szybciej odzyskać nadpłacony
VAT w transakcjach z zagranicą, narusza prawo unijne. ETS
uznał, że polski przepis "narusza cele i zasady" IV
dyrektywy mówiącej o neutralności podatku VAT.
Roman
Namysłowski,
menedżer
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Parkiet
z dn. 11.07.2008
Sprawa trafiła do europejskiego wymiaru sprawiedliwości dzięki
Alicji Sosnowskiej, właścicielce firmy eksportującej odzież ze
Świdnicy. Nie wpłaciła ona wymaganej ustawą o VAT 250 tys. zł
kaucji i złożyła pozew w sądzie administracyjnym we Wrocławiu
przeciwko dyrektorowi Izby Skarbowej, który odmówił jej zwrotu
VAT w terminie krótszym niż 180 dni. Sędziowie zapytali z kolei
luksemburski trybunał, czy kaucja powinna obowiązywać.
Wprowadzone w 2004 r. rozwiązanie przewiduje, że nowe firmy
mogą odzyskać zapłacony VAT w ciągu 60 dni tylko pod
warunkiem wpłacenia kaucji w wysokości 250 tys. zł.
W przeciwnym wypadku termin wydłuża się do 180 dni.
- To dobry wyrok. ETS skrytykował podejście Ministerstwa
Finansów, które kieruje się nieufnością wobec płatników VAT-u komentuje Roman Namysłowski, ekspert podatkowy z firmy
doradczej Ernst & Young. - "Neutralność" oznacza prawo do
otrzymywania zwrotu podatku - dodaje. - Nie powinno być tak,
że podatnik musi walczyć o zaufanie fiskusa, raczej dopiero gdy
je straci, przywileje powinno się odbierać - podkreśla Maciej
Szymik, szef Krajowej Izby Doradców Podatkowych.
Przyjęty 8 lipca przez Radę Ministrów projekt zmian w ustawie
o VAT przewiduje zniesienie kaucji od 1 października 2008 r.
Wprowadza jednak obowiązek "innego zabezpieczenia", czyli
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
30
weksla lub papieru wartościowego o takiej wartości, sumy VAT,
którą podatnik chce odzyskać. - Jest to rozwiązanie dużo
lepsze, ponieważ nie blokuje działalności mniejszych
przedsiębiorców w takim stopniu jak suma 250 tys. zł - ocenia
Roman Namysłowski. Ekspert nie wykluczył jednak sytuacji,
w której podatnik, który nie złoży zabezpieczenia, zwróci się do
ETS z analogiczną sprawą jak Alicja Sosnowska.
ETS oceni naszą akcyzę od
samochodów
Jeśli auto zmienia właścicieli przed pierwszą rejestracją
w Polsce, to każdy z nich płaci akcyze. A nie łatwo ją
odzyskać.
W najbliższy czwartek Europejski Trybunał Sprawiedliwości
ponownie wyda wyrok w sprawie polskiej akcyzy od
samochodów przywiezionych z zagranicy - dowiedział się "WSJ
Polska". Tym razem jednak chodzi nie o stawkę tego podatku,
ale o jego wielokrotne pobieranie od tego samego auta przed
pierwszą rejestracją.
Paweł Rochowicz,
komentuje
Szymon Parulski,
menedżer
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Dziennik
z dn. 15.07.2008
Wydany w przyspieszonym trybie wyrok będzie dotyczył dość
uciążliwego obowiązku gnębiącego zwłaszcza komisy
z używanymi samochodami sprowadzanymi z zagranicy.
Ustawa o akcyzie wymaga, by przed zarejestrowaniem takiego
pojazdu w Polsce zapłacić akcyzę. Ale jeśli przywiezione do
kraju auto kilkakrotnie zmienia właściciela przed rejestracją,
podatek ten powinien zapłacić każdy z uczestników łańcuszka
sprzedaży. Wprawdzie dla takich pośredników istnieje
mechanizm odzyskania zapłaconego podatku, ale w praktyce
dopełnianie obowiązków bywa uciążliwe. Taki system był już od
jego wprowadzenia w 2004 r. krytykowany przez
przedsiębiorców, a ostatnio nawet przez sejmową komisję
Przyjazne Państwo.
Walkę z wielokrotnym opodatkowaniem podjął już w 2005 r.
białostoczanin Dariusz Krawczyński. Sprowadził on wtedy
z zagranicy pięć samochodów, nie zapłacił od nich akcyzy
i sprzedał je, nie rejestrując ich w Polsce. Białostocki urząd
celny wymierzył mu ponad 11 tys. zł podatku. Spór
Krawczyńskiego z fiskusem trafił do Wojewódzkiego Sądu
Administracyjnego w Białymstoku, który we wrześniu 2007 r.
skierował w tej sprawie pytanie do ETS.
Niezależnie od tego, jaki będzie wyrok Trybunału, wielokrotne
opodatkowanie samochodów prawdopodobnie niedługo zniknie.
Proponuje to Ministerstwo Finansów w gotowym już projekcie
nowej ustawy o akcyzie. - Chcemy, by ta ustawa weszła w życie
z początkiem 2009 r. -zapewnia Witold Lisicki z biura
prasowego MF. Dodaje, że według resortu wielokrotne płacenie
akcyzy od samochodów "nie ma wielkiego uzasadnienia".
Jednak taki obowiązek istnieje od 2004 r., a ministerstwo
zaproponowało zmianę dopiero po tym, jak sprawa trafiła do
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
31
Trybunału. Podobnie było pod koniec 2006 r. Wówczas
znacznie obniżono samochodową akcyzę (sięgającą nawet 65
proc), przewidując zakwestionowanie stawek przez ETS. Tak
zresztą się stało. W styczniu 2007 r. Trybunał orzekł, że stawki
tego podatku były zbyt wysokie i naruszały unijną zasadę
swobodnego handlu.
Ułatwienia w płaceniu akcyzy mogą być istotne dla wielu
komisów i osób sprowadzających indywidualnie samochody
osobowe. Tylko w pierwszej połowie tego roku trafiło ich do
Polski ponad 564 tys., głównie z krajów UE. To o 19 proc.
więcej niż w pierwszym półroczu 2007 r. Eksperci rynku
motoryzacyjnego szacują, że w całym 2008 r. do Polski
przyjedzie rekordowa liczba 1,2 mln aut.
Wielokrotne opodatkowanie to dyskryminacja
Szymon Parulski, doradca podatkowy Ernst & Young
Trudno przewidzieć, jakie będzie rozstrzygnięcie ETS.
Dzisiejsze przepisy o akcyzie umożliwiają odliczenie podatku
zapłaconego przez osobę, która nabyta samochód i przed jego
pierwszą rejestracją go sprzedaje. To przemawiałoby za
zgodnością przepisów o akcyzie z normami unijnymi, gdyż
zapewnia neutralność tego podatku dla takiej osoby. Jednak
często Europejski Trybunat Sprawiedlliwości zwraca uwagę na
tzw. pośrednią dyskryminację podatkową. W tym przypadku
może za nią uznać obowiązek dopełniania formalności
podatkowych przez każdą osobę z łańcucha sprzedaży przed
rejestracją samochodu. Gdyby zastosować prostsze
rozwiązanie: tylko jednorazowy pobór akcyzy, zapewne o takiej
dyskryminacji nie byłoby mowy.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
32
Bruksela pozwoli na preferencje
Restauratorzy mogą odetchnąć z ulgą. Stawka podatku na
usługi gastronomiczne nie wzrośnie po 2010 r. ani
w Polsce, ani w żadnym innym kraju UE. Obniżone stawki
obejmą także budownictwo, i to nie tylko społeczne.
Prawdopodobnie od 1 stycznia 2011 r. zaczną obowiązywać
nowe przepisy dotyczące podatku od wartości dodanej (w
Polsce - podatku od towarów i usług).
Grażyna J.
Leśniak,
komentuje
Andrzej Kapczuk,
menedżer
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Rzeczpospolita
z dn. 16.07.2008
Zmienią obecną dyrektywę unijną w sprawie VAT nr 2006/112.
O tym, że tak się stanie, przekonani są eksperci podatkowi.
Zyskają na tym wszystkie kraje członkowskie. Także Polska.
Będzie jednolicie
Przede wszystkim dlatego, że przedstawiony właśnie przez
Komisję Europejską projekt dyrektywy nie tylko wydłuża
w sposób nieograniczony stosowanie obniżonej stawki VAT, ale
i rozszerza zakres przedmiotowy towarów i usług. Co więcej,
z możliwości tej będą mogły korzystać wszystkie kraje
członkowskie.
Dziś stosowanie preferencyjnego opodatkowania wymaga
negocjowania przez każde państwo z osobna (tzw. okresy
przejściowe).
Zyska budownictwo...
Dla Polski oznacza to wymierne korzyści w trzech dziedzinach:
budownictwie mieszkaniowym, gastronomii i działalności
wydawniczej. Zniknie z dyrektywy ograniczenie w stosowaniu
obniżonej stawki podatku jedynie na dostawę, budowę, remont
i przebudowę budynków mieszkalnych wybudowanych
w ramach tzw. polityki społecznej, nawiasem mówiąc nigdzie
niezdefiniowanej. Oznacza to, że od 2011 r. kraje unijne będą
mogły stosować obniżoną (u nas do 7 proc.) stawkę VAT na
budownictwo mieszkaniowe. I to nie tylko na dostawę, ale i na
roboty budowlane, renowację, utrzymanie oraz sprzątanie
budynków i mieszkań.
Propozycja obniżonego VAT obejmuje jednak tylko usługi
związane z sektorem budowlanym, a nie same materiały
budowlane. Te będą mogły korzystać ze zredukowanej stawki,
tylko jeśli stanowić będą część usługi świadczonej przez
dewelopera czy spółdzielnię. Jeżeli przejdzie zmiana
zaproponowana przez Komisję, to w polskiej ustawie o VAT
zbędna się stanie definicja budownictwa społecznego.
Na zmianach zyskają także książki, i to nie tylko te drukowane,
ale i w wersji audio (np. na płytach CD). Komisja Europejska
chce bowiem, aby stosowanie obniżonej stawki VAT rozszerzyło
się także na nie.
... i restauratorzy
Zakończy się też niepewność restauratorów. Przyjęcie zmian
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
33
oznacza dla nich bowiem wydłużenie stosowania w Polsce 7proc. stawki VAT na usługi gastronomiczne także po 1 stycznia
2011 r. (wynegocjowany przez nas okres przejściowy kończy się
31 grudnia 2010 r.). Preferencyjne opodatkowanie w całej Unii
obejmie również usługi kateringowe - z jednym wszak
wyjątkiem. Tak jak w Polsce stawką podstawową objęte będą
alkohole spożywane w restauracjach.
- Nie ma powodu, żeby w połowie krajów UE restauratorzy
korzystali ze zredukowanego VAT, a w drugiej połowie nie mogli
tego robić - przekonywał na konferencji prasowej Laszlo
Kovacs, komisarz ds. podatków.
I rzeczywiście: dziś 11 państw UE stosuje obniżoną stawkę
podatku na usługi gastronomiczne, podczas gdy w 16 innych
takiej możliwości nie ma.
Preferencje w usługach
Zmiany nie ominą także pewnych specyficznych usług, które
jako tzw. usługi pracochłonne figurują dziś w załączniku nr 4 do
obowiązującej dyrektywy nr 2006/112. Komisja musi mieć
jednak pewność, że obniżony VAT nie zaszkodzi dobremu
funkcjonowaniu rynku wewnętrznego. Dlatego jej propozycja
obejmie głównie tzw. usługi wymagające dużego nakładu pracy
ręcznej, takie jak fryzjerstwo, mycie okien czy naprawa
rowerów, oraz usługi zdrowotne świadczone w domu, usługi
kosmetyczne, ogrodnictwo czy renowację zabytków kultury.
Komisja zaproponowała, żeby zredukowaną stawkę VAT
w określonych usługach, które po 1 stycznia 2011 r. znajdą się
w jednym załączniku nr 3, mogły stosować wszystkie kraje,
a nie tylko te, którym udało się to wywalczyć jako wyjątek od
reguły, kiedy przyjmowano dyrektywę.
Komisja chce ponadto rozszerzyć kategorię produktów
farmaceutycznych tak, aby zredukowaną stawką VAT objęte
zostały wszystkie produkty higieniczne, w tym pieluszki.
Dotychczas tylko podpaski dla kobiet i osób starszych mogły
być objęte obniżoną stawką. Preferencyjne zaś opodatkowanie
materiałów medycznych dla osób niepełnosprawnych miałoby
być rozszerzone na wszystkie urządzenia i aparaty do użytku
osobistego osób niepełnosprawnych - w tym na przykład
specjalnie przystosowane samochody.
Propozycje Komisji muszą teraz zyskać jednomyślną zgodę
państw członkowskich. Porozumienie w tej sprawie
przewidywane jest najwcześniej w lutym lub w marcu 2009 r.
Opinia
Andrzej Kapczuk, doradca podatkowy w Ernst & Young
Planowane przez Komisję Europejską zmiany należy ocenić
bardzo pozytywnie, także z naszego punktu widzenia. Trzeba
się jednak spodziewać, że ich transponowanie na grunt naszego
prawa będzie wymagało zmiany nie tylko rozporządzenia, ale
i ustawy o podatku od towarów i usług. Na to jednak mamy
jeszcze co najmniej dwa lata. Niewykluczone, że jeżeli prace
nad przyjęciem nowej dyrektywy zakończą się szybko, to uda
się polskie przepisy dostosować do prawa unijnego przy okazji
jednej z najbliższych nowelizacji, do których zapewne i tak
dojdzie.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
34
Dlaczego WSA częściej niż
NSA kierują pytania
prejudycjalne do ETS
Statystyka wskazuje, że dotychczas wojewódzkie sądy
administracyjne korzystały częściej niż Naczelny Sąd
Administracyjny z możliwości skierowania pytania
prejudycjalnego do Europejskiego Trybunału
Sprawiedliwości. W ubiegłym tygodniu NSA zdecydował się
dopiero po raz drugi w okresie ponad czterech lat od
akcesji na zasięgnięcie oceny prawnej ETS w zakresie
wykładni przepisów. Dlaczego tak jest?
Marcin Baran,
menedżer
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Gazeta Prawna
z dn. 16.07.2008
Nawet jeśli przyjąć, że do NSA wpłynęło w tym czasie znacznie
mniej spraw niż do wszystkich WSA, a problemy prawne
rozpatrywane przez NSA dotyczyły jeszcze w znacznej części
okresu sprzed 1 maja2004 r., to i tak dwa zapytania wydają się
liczbą bardzo małą.
W odróżnieniu od przeważającej większości spraw, w których
pojawia się wątek potencjalnej niezgodności przepisów
krajowych z przepisami wspólnotowymi, sprawa rozpatrywana
przez NSA (sygn. akt II FSK 591/07) nie dotyczy VAT, ale
podatku od czynności cywilnoprawnych. Podstawowym
zagadnieniem w sprawie jest możliwość bezpośredniego
zastosowania art. 5 ust. 3 tiret drugie Dyrektywy z 17 lipca 1969
r. (69/335/EWG), który dotyczy podstawy naliczania podatku od
podwyższenia kapitału spółki, a ściślej mechanizmu odliczenia
wcześniej zapłaconego podatku zmierzającego do
wyeliminowania podwójnego opodatkowania.
Tłem faktycznym sprawy jest właśnie podwójne opodatkowanie
tego samego kapitału. Podatnik zapłacił ten podatek po raz
pierwszy przed wejściem Polski do Unii Europejskiej w związku
z udzieleniem mu pożyczki przez udziałowca. Organy
podatkowe uznały jednak, że podatek od czynności
cywilnoprawnych powinien należeć się im po raz drugi od
konwersji tych pożyczek na kapitał spółki (podwyższenia
kapitału), która nastąpiła po 1 maja 2004 r., a zatem w chwili,
gdy Polska była już związana obowiązkiem zaimplementowania
wspomnianej dyrektywy. Przedmiotem sporu jest tu kwestia, czy
dla oceny prawnej zdarzeń, które nastąpiły po wejściu Polski do
Unii Europejskiej (podwyższenie kapitału), należy brać pod
uwagę fakty sprzed daty akcesji (zapłata podatku kapitałowego),
czy też organy podatkowe i sądy mogą orzekać w taki sposób,
jakby przed akcesją nic się nie wydarzyło. NSA nie zada więc
Trybunałowi pytania o możliwość retroaktywnego zastosowania
prawa wspólnotowego do zdarzeń sprzed 1 maja 2004 r.
Przedmiotem pytania będzie wyłącznie kwestia bezpośredniego
zastosowania prawa wspólnotowego w odniesieniu do zdarzeń,
które nastąpiły po akcesji (czyli obowiązek lub brak obowiązku
uwzględnienia przez organy podatkowe i sądy tych okoliczności,
które zaszły przed 1 maja 2004 r.).
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
35
Droższe papierosy w UE
Różnice w poziomie opodatkowania biznesu tytoniowego
w państwach Unii Europejskiej dochodzą nawet do 600
proc.
Papierosy będą coraz droższe. Wczoraj Komisja Europejska
ujawniła propozycje dotyczące tzw. dyrektywy tytoniowej. Jej
wprowadzenie w życie spowoduje stopniowy wzrost cen
papierosów w Polsce o 46,8 proc. Unijne podwyżki mogą ruszyć
już w przyszłym roku.
Dariusz Styczek,
komentuje
Szymon Parulski,
menedżer
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Dziennik
z dn. 17.07.2008
KE powołując się na dane Banku Światowego, szacuje, że
wzrost ceny papierosów o 10 proc. spowoduje spadek
sprzedaży o 4 proc. Zgodnie z wczorajszymi propozycjami
Komisja chce podnieść z 57 proc. do 63 proc. podatek od ceny
każdej paczki oraz zwiększyć stawkę kwotową za każde 1000
sztuk sprzedanych papierosów z obecnych 64 euro do 90 euro
w 2014 r. Dyrektywa ma trzy cele: ograniczyć palenie,
zwiększyć wpływy podatkowe i wyrównać stawki podatku oraz
ceny między poszczególnymi krajami Unii.
W tej chwili najtaniej papierosy można kupić w krajach
bałtyckich, Rumunii oraz w Polsce, a najdrożej w Wielkiej
Brytanii i Irlandii. Ponieważ różnice w poziomie opdatkowania
dochodzą nawet do 600 proc, w krajach Wspólnoty
rozpowszechni! się proceder wewnątrzunijnego handlu
i przemytu papierosów. Nowa dyrektywa ma temu zapobiec.
Czy wyższa akcyza wpłynie na zmiany na polskim rynku? Z punktu widzenia podatkowego do tej pory obowiązywała taka
prawidłowość: wzrost cen obniżał konsumpcję, ale jednocześnie
podnosił wpływy podatkowe - mówi "WSJ Polska" Szymon
Parulski, doradca podatkowy z firmy doradczej Ernst & Young. Trudno powiedzieć, czy będzie ona zachowana po 2009 r.
Z pewnością znacznie wyższe opodatkowanie i ceny
papierosów wpływają na dochodowość przemytu - uważa
Parulski.
Natomiast Michał Mierzejewski z Philip Morris Polska uważa, że
propozycja KE uderzy najbardziej w kraje o niskiej akcyzie takie
jak Polska. Eksperci szacują, że w naszym kraju już w tym roku
ceny papierosów wzrosną o kilkanaście procent. Polska bowiem
wynegocjowała w traktacie akcesyjnym do UE stopniowe
dochodzenie do stawek akcyzy obowiązujących obecnie we
Wspólnocie i od 2004 r. systematycznie podnosi opodatkowanie
biznesu tytoniowego. Do końca tego roku resort finansów
planuje jeszcze jedną zmianę w przepisach. Zamierza
zwiększyć opodatkowanie ceny każdej paczki papierosów
z 31,4 proc. do 37,9 proc. i zwiększyć stawkę kwotową z 91 zł
do 138 zł za 1000 sztuk papierosów.
Na propozycje KE muszą zgodzić się wszystkie kraje
członkowskie. Wygląda na to, że nie powinno być z tym
większych problemów.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
36
Oddając stary komputer, nie
płacisz podatku dochodowego,
przy sprzedaży tak
Przedsiębiorca, który odda za darmo firmowy komputer, nie
uzyskuje przychodu. Nie musi też korygować kosztów.
Podatek zapłaci natomiast przy jego sprzedaży.
O skutki podatkowe wycofania z działalności starego sprzętu
niepokoi się jeden z czytelników. Ma w firmie dziesięcioletni
całkowicie zamortyzowany komputer. Chce go oddać do
utylizacji albo komuś przekazać. - Czy muszę wykazać
przychód albo skorygować koszty? - pyta czytelnik
Przemysław
Wojtasik,
komentuje
Dorota Pokrop,
menedżer
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Rzeczpospolita
z dn. 17.07.2008
Nie, oddając stary sprzęt nie musi ani wykazywać przychodu,
ani korygować kosztów.
Nie ma przychodu, ale wcześniej były koszty
Ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych (dalej
ustawa o PIT) mówi o przychodzie z odpłatnego zbycia
firmowego składnika majątku (art 14 ust 2 pkt 1). Nie jest
"odpłatnym zbyciem" przekazanie komputera za darmo
(oddanie do utylizacji). Nie ma więc powodu, aby wykazywać
przychód z tego tytułu.
Potwierdzają to wyjaśnienia organów podatkowych.
Przykładowo w interpretacji Urzędu Skarbowego Łódź- Widzew
z 21 lutego 2007 r. (IX-005/41/Z/K/ 07) czytamy: "W przypadku
przekazania synowi w drodze darowizny samochodu będącego
środkiem trwałym pana firmy nie powstanie obowiązek
podatkowy w podatku dochodowym od osób fizycznych".
Także w interpretacji Urzędu Skarbowego Warszawa-Praga
z 27 czerwca 2006 r. (US34 /DD1/415/15/06/TA) stwierdzono:
"do powstania przychodu z działalności gospodarczej dochodzi
wskutek zbycia o charakterze odpłatnym. Przekazanie
samochodu w drodze darowizny dokonanej na rzecz syna nie
powoduje zatem powstania przychodu z działalności
gospodarczej, gdyż jest zbyciem nieodpłatnym".
Nie trzeba też korygować kosztów, jeśli komputer był faktycznie
wykorzystywany na potrzeby firmy. A tak pewnie było, skoro
został zaliczony do środków trwałych. Odpisy amortyzacyjne
powinna potwierdzać ewidencja środków trwałych. Natomiast
samo przekazanie sprzętu do utylizacji powinno być
potwierdzone protokołem. Otrzymamy go w miejscu, w którym
oddajemy urządzenie (może to być np. sklep komputerowy,
w którym kupiliśmy nowy sprzęt).
Czasami można odliczyć
Jeśli przekażemy sprzęt organizacji charytatywnej, możemy
odliczyć darowiznę od dochodu. Ulga ma swój limit: 6 proc.
dochodu (art. 26 ust 1 pkt 9 ustawy o PIT). Można z niej
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
37
skorzystać, jeśli obdarowana organizacja spełnia warunki
określone w ustawie o działalności pożytku publicznego i
o wolontariacie.
Wartość darowizny określamy w umowie, musi odpowiadać
wartości rynkowej sprzętu. Jednak w przypadku
dziesięcioletniego komputera wydaje się, że będzie to niewielka
kwota.
Trzeba podzielić się z fiskusem
Jeśli natomiast uda nam się sprzedać stary sprzęt, od
przychodu musimy zapłacić podatek. Przypomnijmy, że zgodnie
z art. 14 ust. 2 pkt 1 ustawy o PIT do firmowych przychodów
zalicza się także te z odpłatnego zbycia składników majątku
wykorzystywanych na potrzeby związane z działalnością
gospodarczą, będących:
► środkami trwałymi,
► składnikami majątku o wartości powyżej 1500 zł, na zakup
których wydatki zostały jednorazowo zaliczone do kosztów
w miesiącu oddania ich do używania zgodnie z art 22d ust.
1 (dotyczy to składników majątku, których wartość
początkowa nie przekracza 3500 zł),
► wartościami niematerialnymi i prawnymi
- ujętych w ewidencji środków trwałych oraz wartości
niematerialnych i prawnych.
Z przychodem z działalności mamy do czynienia również wtedy,
gdy sprzedawane są składniki majątku o wartości powyżej 1500
zł (do 3500 zł), których nie ujęto w ewidencji.
Dochód ze sprzedaży to różnica między przychodem
a wartością sprzętu wykazaną w ewidencji środków trwałych,
powiększona o dokonane odpisy amortyzacyjne. Przy
całkowitym zamortyzowaniu środka trwałego koszty wyniosą
więc zero, chyba że poniesiemy jakieś związane z samą
transakcją.
Sześć lat po wycofaniu
Podatku nie unikniemy, nawet gdy przed sprzedażą wycofamy
sprzęt z firmy. Przychód z działalności powstaje bowiem także
wtedy, gdy między pierwszym dniem miesiąca następującego
po miesiącu, w którym składnik majątku został wycofany z firmy,
a dniem jego sprzedaży nie minęło sześć lat. Dopiero po
upływie tego okresu przychód będzie zwolniony od podatku.
Skutków w podatku dochodowym nie powoduje natomiast
przeznaczenie komputera na potrzeby osobiste. Jest to bowiem
swego rodzaju "przesunięcie" z majątku firmowego do
prywatnego.
Kiedy bez daniny
Art 14 ust 2 pkt 1 ustawy o PIT szczegółowo wymienia rzeczy
których sprzedanie powoduje powstanie przychodu Tak więc
zbycie innych składników majątku nie będzie opodatkowane
w ramach firmy. Będzie tak w przypadku wyposażenia, którego
wartość nie przekracza 1500 zł. Przychód będzie opodatkowany
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
38
tak jak przy zbyciu rzeczy osobistych, jeżeli sprzedaż nastąpiła
przed upływem półroku, licząc odkońca miesiąca, w którym je
kupiliśmy.
Oczywiście każdy ze sposobów pozbycia się starego sprzętu
ma swoje skutki w podatku VAT
Zdaniem eksperta
Dorota Pokrop, doradca podatkowy, menedżer
w Ernst & Young
Jeśli przedsiębiorca zdecyduje się na przekazanie sprzętu do
utylizacji, nie następuje dostawa towarów w rozumieniu ustawy
o VAT (gdyż na polecenie podatnika towar zostaje
zlikwidowany). Zatem przekazanie to będzie pozostawało poza
zakresem opodatkowania VAT. Nie będzie również obowiązku
korekty podatku naliczonego. Przede wszystkim dlatego że
sprzęt był nabyty dziesięć lat temu, a więc kiedy nie było
przepisów dotyczących korekty podatku naliczonego. Prawo do
odliczenia było ustalone na moment zakupu sprzętu, i jeśli
wtedy przysługiwało, teraz się to nie zmienia. Ponadto przepisy
o VAT w ogóle nie przewidują konieczności korekty podatku
naliczonego w odniesieniu do likwidowanych środków trwałych
(korekta jest wymagana przy zmianie przeznaczenia majątku
oraz przy jego sprzedaży).
W przypadku sprzedaży sprzętu nastąpi jego dostawa
w rozumieniu ustawy o VAT, która będzie opodatkowana 22proc. stawką. Podstawą opodatkowania będzie cena sprzedaży,
a wyliczony od niej podatek należny będzie trzeba odprowadzić
do urzędu skarbowego. Tak jak przy utylizacji nie ma tu
konieczności korekty podatku naliczonego odliczonego przy
zakupie sprzętu. Warto w tym miejscu wskazać, że przy
sprzedaży sprzętu komputerowego na rzecz placówek
oświatowych istnieje możliwość zastosowania stawki 0 proc.
Skorzystanie z niej wymaga jednak spełnienia wielu warunków,
o których mowa w art. 83 ust. 13 - 15 ustawy o VAT.
Innym sposobem zbycia niepotrzebnych składników majątku
może być ich darowanie innej osobie (firmie) lub organizacji
albo przekazanie na własne (prywatne) cele podatnika. Niestety,
w każdym z tych przypadków, jeżeli przekazanie nie ma
związku z prowadzoną działalnością, będzie podlegało
opodatkowaniu jako nieodpłatna dostawa towarów. Oznacza to,
że podatek należny będzie musiał być sfinansowany przez
przedsiębiorcę. I tu na etapie ustalania podstawy
opodatkowania może on natknąć się na niemiłą niespodziankę.
Otóż w razie nieodpłatnego przekazania nie może zastosować
wartości rynkowej zużytego sprzętu komputerowego (która jest
pewnie bardzo mata), lecz musi przyjąć cenę zakupu, jaką
zapłacił dziesięć lat temu. Przykładowo, jeśli obecnie cały
zestaw jest wart 100 zł, a na moment zakupu kosztował 10 000
zł, podatek, jaki będzie musiał być zapłacony, wynosi 2200 zł.
W efekcie często może okazać się, że kwota VAT
odprowadzonego do urzędu skarbowego znacznie przekracza
całą wartość sprzętu. Tak jak przy sprzedaży, także w razie
darowania sprzętu na rzecz placówek oświatowych, po
spełnieniu określonych wymogów, możliwe będzie
zastosowanie stawki 0 proc. Reasumując, polskie przepisy VAT
nie wspierają dobroczynności. Podatnikom znacznie bardziej
opłaca się zutylizować zbędne rzeczy, niż przekazać je np. na
cele charytatywne.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
39
Akcyzę od rejestracji auta
będzie można odzyskać
► Wczoraj Europejski Trybunał Sprawiedliwości wydał
wyrok o polskiej akcyzie
► Zdaniem ETS akcyza płacona przed pierwszą rejestracją
auta nie narusza prawa UE
► Według ekspertów wyrok ETS może być podstawą do
odzyskania podatku
Ewa
Matyszewska,
komentuje
Szymon Parulski
menedżer
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Gazeta Prawna
z dn.18.07.2008
Przepisy, nakładające na każdą sprzedaż pojazdów
samochodowych przed ich pierwszą rejestracją na terytorium
kraju podatek akcyzowy, są zgodne z prawem wspólnotowym.
Sąd krajowy - Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku musi rozstrzygnąć, czy wysokość akcyzy nie narusza prawa
unijnego. Takie stanowisko, zaprezentował wczoraj Europejski
Trybunał Sprawiedliwości, wydając wyrok w sprawie Dariusza
Krawczyńskiego (C-426/ 07). Wyrok ETS jest odpowiedzią na
pytanie prejudycjalne (wstępne) WSA w Białymstoku z 14
września 2007 r. Rozstrzygnięcie to jest ważne dla podatników
prowadzących komisy z używanymi samochodami. Oni ponoszą
największe wydatki na opłacenie akcyzy od każdej sprzedaży
samochodu osobowego, sprowadzonego z zagranicy przed jego
pierwszą rejestracją na terytorium kraju. Niestety wyrok ETS nie
jest dla nich korzystny. Dalej będą musieli płacić akcyzę od
sprzedaży aut przed ich pierwszą rejestracją. Z drugiej strony
wyrok ETS da możliwość odzyskania części podatku
zapłaconego od sprowadzonych pojazdów w okresie od 1 maja
2004 do 30 listopada 2006 r.
Nic nowego ze strony ETS
Eksperci podkreślają, że taki wyrok Trybunału był do
przewidzenia. Zdaniem Jerzego Martiniego, doradcy
podatkowego w Baker & Mckenzie, wyrok ten zasadniczo
sprowadza się do powtórzenia tez zawartych w wyroku Macieja
Brzezińskiego (C-313/05), tyle że w odniesieniu do sprzedaży
samochodu przed jego pierwszą rejestracją na terenie Polski (a
nie do przywozu z zagranicy). Trybunał powtórzył formułę, której
użył we wspomnianym wyroku, że opodatkowanie akcyzą nie
może przewyższyć wartości rezydualnej zawartej w wartości
rynkowej podobnych pojazdów w kraju. Wyrok ten nie powinien
istotnie wpłynąć na rynek.
- Potwierdził, że progresja stawek opodatkowania w zależności
od wieku pojazdu narusza prawo UE również w przypadku
sprzedaży samochodu przed pierwszą rejestracją. Podatnicy,
którzy dokonali takiej sprzedaży, uprawnieni są oczywiście do
zwrotu części zapłaconej akcyzy - wyjaśnia Jerzy Martini.
Polskie przepisy
Zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z 23 stycznia 2004 r. o podatku
akcyzowym (Dz.U. nr 29, poz. 257 z późn. zm.) akcyzie
podlegają samochody osobowe niezarejestrowane na terytorium
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
40
kraju, zgodnie z przepisami o ruchu drogowym. Ustawodawca
przewidział pewne uprawnienie dla podatnika do obniżenia
kwoty akcyzy o kwotę akcyzy zapłaconą przy nabyciu wyrobów
akcyzowych niezharmonizowanych, związaną ze sprzedażą
opodatkowaną lub zapłaconą od importu. Jednak skorzystanie
z tego prawa jest uzależnione od spełnienia przez podatnika
określonych przez ustawę warunków, a w szczególności
obowiązku złożenia do urzędu celnego deklaracji dla podatku
akcyzowego oraz obliczenia i wpłacenia akcyzy w określonym
terminie.
Stawki akcyzy mają zastosowanie do każdej sprzedaży
samochodu osobowego dokonanej przed pierwszą jego
rejestracją na terenie kraju. Stawki te wynoszą dla samochodów
osobowych o pojemności silnika powyżej 2000 cm3 - 13,6 proc.
podstawy opodatkowania, zaś dla pozostałych samochodów
osobowych - 3,1 proc. podstawy opodatkowania.
Szymon Parulski, menedżer w Ernst & Young, uważa, że
wczorajszy wyrok ETS ma istotne znaczenie dla podatników,
którzy w okresie od 1 maja 2004 do 30 listopada 2006 r.
sprowadzili używane samochody osobowe i dokonali ich
sprzedaży przed pierwszą rejestracją. Wtedy sprzedaż aut
starszych niż dwa lata podlegała stawce akcyzy do 65 proc.
Trybunał wskazał, podobnie jak w sprawie Macieja
Brzezińskiego, że stosowanie stawek progresywnych mogło
spowodować, że samochody z innych państw UE były bardziej
obciążone akcyzą niż auta krajowe.
- W efekcie wyrok otwiera drogę do ubiegania się o zwrot
akcyzy podatnikom, którzy zapłacili akcyzę od sprzedaży.
Należy bowiem zaznaczyć, że nowa ustawa o zwrocie akcyzy
nie daje takiego prawa (odnosi się tylko do nabycia wewnątrzwspólnotowego i importu) - wyjaśnia Szymon Parulski.
Zgodnie z utrwaloną linią orzecznictwa ETS podkreślił, że
akcyza na samochody nie posiada zasadniczych cech VAT
w efekcie VI Dyrektywa VAT dopuszcza możliwość nałożenia
polskiej akcyzy na samochody, ponieważ nie spełnia ona
podstawowej cechy VAT tzn. nie jest powszechna.
Naprawianie błędów
Ministerstwo Finansów jest świadome ułomności polskich
przepisów. Jeśli chodzi o stawki akcyzy na samochody
sprowadzone z zagranicy, resort już je zmienił od 1 grudnia
2006 r. Teraz wysokość akcyzy nie zależy od wieku pojazdu, ale
od pojemności silnika. Stawki te wynoszą obecnie 3,1 proc. oraz
13,6 proc. W sprawie akcyzy pobieranej od sprzedaży aut przed
ich pierwszą rejestracją w Polsce zmiany przepisów też już są
gotowe. Projekt nowej ustawy akcyzowej zakłada bowiem, że
akcyza od samochodów będzie płacona tylko raz.
- Niestety ETS w swoim wyroku skupił się wyłącznie na
dyskryminacji bezpośredniej dotyczącej poziomu obciążenia
akcyzą. Odejście 1 grudnia 2006 r. od stawek progresywnych
spowodowało, że co do zasady akcyza od samochodów stała
się zgodna z prawem UE - podkreśla Szymon Parulski.
Według niego wątpliwości budzić może jednak dyskryminacja
o charakterze pośrednim. Nie polega ona bowiem na wyższej
kwocie podatku do zapłaty, lecz na większej liczbie obowiązków
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
41
związanych z jej rozliczaniem, tj. przede wszystkim
obowiązkiem naliczania i zapłaty podatku i składania deklaracji
w związku ze sprzedażą krajową. W tym zakresie można
wskazywać dyskryminacyjny charakter akcyzy.
- Co więcej takie wątpliwości miało chyba również Ministerstwo
Finansów, które na pewnym etapie prac nad nową ustawą
akcyzową odeszło od wielofazowej akcyzy. Zgodnie
z aktualnym projektem ustawy akcyza od samochodów będzie
płacona tylko raz, co wyeliminuje wskazane wątpliwości,
a jednocześnie znacznie ułatwi obrót samochodami podsumowuje Szymon Parulski.
Podatkowy przekręt
w autokomisach
Luka w prawie umożliwia komisom samochodowym
zaniżanie podatków od sprzedawanych w nich używanych
aut. W ten sposób tylko na jednym autokomisie budżet traci
średnio nawet milion złotych.
Grażyna J.
Leśniak,
komentuje
Jacek Kędzior,
partner w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Rzeczpospolita
z dn. 22.07.2008
Pracownicy aparatu skarbowego biją na alarm: dziurawe
przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (tj.
ustawy o PIT) umożliwiają zaniżanie wartości sprowadzonych
do Polski z krajów Unii Europejskiej oraz ze Stanów
Zjednoczonych używanych aut. W efekcie prowadzący
autokomisy odprowadzają do kasy państwa mniej podatku
akcyzowego i podatku od towarów i usług (VAT) od
sprzedawanych samochodów oraz mniej podatku dochodowego
z tytułu przychodów uzyskiwanych z prowadzonej działalności
(autokomisu).
Terenówka za 20 tys. zł
Jak dowiedziała się "Rz", zdecydowana większość używanych,
dobrze wyposażonych, choć czasami lekko uszkodzonych
samochodów ze Stanów czy z Europy Zachodniej oferowana
jest najpierw po rynkowych cenach. Dopiero później można je
kupić w autokomisach za bardzo atrakcyjne pieniądze.
- Największe zaniżenia wartości pojazdów, jakie stwierdziliśmy,
sięgały 140 -150 tys. zł - mówi inspektor jednego z 16 urzędów
kontroli skarbowej w kraju. Sprawą bez precedensu była
sprzedaż samochoduterenowego wartego na rynku 170 tys. zł
za 20 tys. zł. Przynajmniej taka kwota wynikała z umowy.
- I tak jest za każdym razem: cena podana na samochodzie
stojącym w autokomisie, np. 50 tys. zł, nie znajduje
potwierdzenia w dokumentach, według których deklarowana
wartość pojazdu wynosi np. 3 tys. euro dla samochodów z Unii
i 3 tys. dolarów dla aut z USA - mówi inspektor kontroli
skarbowej. Według niego na takie praktyki nie mogą sobie
pozwolić komisy dilerskie, bo ich księgowość jest zazwyczaj
kontrolowana przez spółki matki.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
42
Według skarbówki cały proceder zaczyna się już na granicy.
Tam podawana jest zaniżona wartość sprowadzonego auta.
Dzięki temu handlarz mniej zapłaci akcyzy, a przy sprzedaży
zyska i na VAT. Wykaże też mniejszy przychód z prowadzonej
działalności, od którego musi zapłacić podatek dochodowy.
Być może dlatego komisanci nie chcą z reguły wystawiać
klientom faktur na kwoty faktycznie przez nich zapłacone.
Powszechne jest więc, że na fakturze figuruje, powiedzmy, 15
tys. zł jako cena sprzedaży, podczas gdy tak naprawdę klient
zapłacił 50 tys. zł i więcej.
Na działalności autokomisów tracą też instytucje finansowe, gdy
dochodzi do wyłudzeń kredytów. Zdarza się, że bank udziela
kredytu na zakup auta, którego wartość - jak wynika
z dokumentów wystawionych przez pośredników - wynosi 200
tys. zl, podczas gdy tak naprawdę jest ono warte 50 tys. zł.
Banki wiedzą, nie powiedzą
- Niektóre banki współpracują z autokomisami, bo trafiliśmy na
lalka umów, z których wynikało, że kredyt w części przyznany
był na zakup pojazdu (20 tys. zł), a reszta - powiedzmy 40 tys. zł
- na tzw. koszty jego użytkowania - twierdzą przedstawiciele
skarbówki.
- Tego zjawiska nie analizowaliśmy, bo prawdę powiedziawszy,
nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy z jego istnienia - powiedział
"Rz" Jerzy Bańka, radca prawny, dyrektor ds. legislacyjnoprawnych w Związku Banków Polskich. - Jeśli faktycznie banki
udzielają kredytów konsumenckich w części przeznaczonych na
zakup samochodu, a w części na tzw. jego użytkowanie, jest to
działalność prawem dopuszczana. Pytanie tylko, czy mają one
świadomość, że są wykorzystywane przez osoby działające nie
do końca legalnie.
Opinia
Jacek Kędzior, Partner w Ernst & Young
Ścigając nieuczciwych komisantów, organy podatkowe znajdują
się w trudnej sytuacji, ale nie bez wyjścia. Niewykluczone, że
w tego typu sprawach zyskałyby wsparcie sądów. Ważne
jednak, aby miały właściwe do tej walki narzędzia. Dlatego
należy oczekiwać od Ministerstwa Finansów, że jak najszybciej
poprawi przepisy, aby nieuczciwi podatnicy nie mogli już tak
łatwo obchodzić prawa, a administracja podatkowa miała
większą możliwość kontrolowania, tak jak to się dzieje
w wypadku osób prawnych.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
43
Fiskus będzie mógł walczyć
o odszkodowania
► Fiskus będzie uznawany za pokrzywdzonego
► Organy
podatkowe
będą
mogły
być
stroną
w postępowaniach karnych
► Skarb Państwa będzie miał możliwość dochodzenia
roszczeń od podatnika
Ewa
Matyszewska,
komentuje
Michał Goj,
menedżer
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Gazeta Prawna
z dn. 23.07.2008
Za pokrzywdzonego uważa się organ podatkowy lub organ
kontroli skarbowej, jeżeli zawiadomienie o uzasadnionym
podejrzeniu popełnienia przestępstwa zostało złożone przez ten
organ w związku z ujawnieniem w zakresie swojego działania,
że istotne dla rozstrzygnięcia sprawy zdarzenia lub czynności,
które ujawniono w toku postępowania w rzeczywistości nie miały
miejsca lub nie mogły być przedmiotem prawnie skutecznej
umowy. Takie zmiany zostaną wprowadzone do kodeksu
postępowania karnego, przy okazji nowelizacji Ordynacji
podatkowej. Co ten dość skomplikowany przepis będzie
oznaczał w praktyce?
Zdaniem ekspertów, organy podatkowe i organy kontroli
skarbowej będą mogły być stroną w prowadzonych
postępowaniach. Co więcej, efektem takiego rozwiązania będzie
możliwość dochodzenia przez Skarb Państwa roszczeń
majątkowych od oskarżonego - podatnika.
Warunki do spełnienia
Zmiana w kodeksie postępowania karnego jest pochodną
zmiany w Ordynacji podatkowej, którą wczoraj zaakceptował
rząd. Jak tłumaczy nam adwokat Tomasz Rudyk z Baker &
McKenzie, w założeniu przepisy te mają być korzystne dla
podatników, szczególnie dla podatników działających w sposób
legalny. Charakterystyczny zwrot za pokrzywdzonego uważa się
wskazuje, że choć organ podatkowy nie będzie pokrzywdzonym
(tym, którego przestępstwo dotyka bezpośrednio), będzie
jednak uważany za takiego. Podobna konstrukcja funkcjonuje
w odniesieniu do zakładu ubezpieczeń.
Przepis wskazujący zakres, w jakim organ podatkowy jest
uważany za pokrzywdzonego, nie definiuje pojęcia szkoda ani
nie podaje definicji dobro, którego szkoda dotyka. Wskazuje
natomiast na trzy warunki formalne: złożenie zawiadomienia
o przestępstwie; zawiadomienie dotyczy przestępstwa
ujawnionego w zakresie działania organu podatkowego;
polegającego na tym, że istotne dla rozstrzygnięcia sprawy
zdarzenia lub czynności, które ujawniono w toku postępowania
w rzeczywistości nie miały miejsca lub nie mogły być
przedmiotem prawnie skutecznej umowy, które, spełnione
łącznie, spowodują, że organ podatkowy będzie uważany za
pokrzywdzonego.
- Rzeczywistym pokrzywdzonym będzie w takim przypadku
uczestnik obrotu gospodarczego (podatnik), który jest ofiarą
fikcyjnej transakcji lub umowy - podkreśla Tomasz Rudyk.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
44
Ekspert jednocześnie zwraca uwagę na niedoskonałości
redakcyjne omawianych przepisów. Trudno wyobrazić sobie
ujawnienie zdarzeń lub czynności, które w rzeczywistości nie
miały miejsca - podkreśla. Ten niefortunny skrót myślowy jest
wyjaśniony dopiero w uzasadnieniu projektu.
- Taka konstrukcja powoduje, że przepis jest nieczytelny.
Dodatkowo w przepisie mówi się o rozstrzygnięciu sprawy
i postępowaniu (jak rozumiemy postępowaniu podatkowym),
podczas gdy intencją przepisu jest spowodowanie udziału
organu podatkowego w postępowaniu karnym - podkreśla
Tomasz Rudyk. Przepis Ordynacji podatkowej jest obarczony tą
samą wadą, dodatkowo powtarza o obowiązku zawiadomienia
o przestępstwie przez organy państwowe i samorządowe, które
w związku ze swoją działalnością dowiedziały się o popełnieniu
przestępstwa.
Dodaje, że tak skonstruowany przepis pozwoli organom
podatkowym wnioskować o wszczęcie postępowania na
podstawie art. 27 ustawy o odpowiedzialności podmiotów
zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary.
Więcej praw dla fiskusa
Nowelizacja Ordynacji podatkowej przewiduje obowiązek
zawieszenia postępowania podatkowego w razie powzięcia
przez organ podatkowy uzasadnionego podejrzenia, że niektóre
istotne dla sprawy okoliczności nie miały miejsca lub nie mogły
być przedmiotem prawnie skutecznej umowy. Wówczas też
organ podatkowy będzie zobowiązany do przekazania sprawy
organom ścigania.
Zdaniem Michała Goja, menedżera w Ernst & Young takie
rozwiązanie spowoduje, że kluczowe dla końcowego wyniku
postępowania podatkowego fakty mogą być ustalane w ramach
postępowania karnego, a nie w ramach postępowania
podatkowego.
- Uznanie organów podatkowych czy organów kontroli
skarbowej za pokrzywdzonych w niektórych postępowaniach
karnych pozwoli tym organom na czynny udział
w postępowaniach na prawach uczestnika - stwierdza Michał
Goj. To zaś, jak twierdzi ekspert, oznacza coś więcej niż tylko
prawo do wykorzystywania dowodów zgromadzonych
w postępowaniu karnym dla potrzeb postępowania
podatkowego.
Odszkodowanie od podatnika
Konsekwencją przyznania statusu pokrzywdzonego organowi
podatkowemu lub organowi kontroli skarbowej będzie uzyskanie
przez nie praw strony postępowania przygotowawczego
i możliwość ubiegania się o pozycję strony w stadium
postępowania jurysdykcyjnego (w charakterze oskarżyciela
posiłkowego, oskarżyciela prywatnego bądź powoda cywilnego).
Na ten aspekt zwraca uwagę mec. Bartosz Grohman, adwokat
i senior counsel z kancelarii White & Case, który mówi
w rozmowie z nami, że organy, których dobra naruszone
zostałyby przestępstwem, korzystałyby z pełni praw
w postępowaniu.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
45
- Bez wątpienia efektem takiego rozwiązania będzie możliwość
dochodzenia przez Skarb Państwa roszczeń majątkowych od
oskarżonego - podatnika już na drodze postępowania karnego
przez wytoczenie powództwa cywilnego, a w przypadku
niektórych przestępstw korzystając też z możliwości zgłoszenia
wniosku o naprawienie szkody - argumentuje Bartosz Grohman.
Wyjaśnia też, że w praktyce proponowane rozwiązanie
powodować może również znaczne trudności natury
organizacyjnej. Czynny udział organów administracji podatkowej
przed sądem karnym (albo nawet sam monitoring takich spraw)
zmusi Skarb Państwa do wyodrębnienia specjalnych komórek,
przygotowania merytorycznego pracowników, których zadaniem
będzie zajmowanie się uczestnictwem w postępowaniu karnym.
Od września strefa dla
wybranych
Resort gospodarki bardzo zaostrzy warunki wejścia do
strefy ekonomicznej. Jak bardzo - jeszcze nie do końca
wiadomo.
4 sierpnia wchodzi w życie nowelizacja ustawy o specjalnych
strefach ekonomicznych (SSE). To oznacza dodatkowe 8 tys.
ha dla stref, które już niemal zajęły dostępny dotąd limit 12 tys.
ha.
Paweł Tynel,
menedżer
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Puls Biznesu
z dn. 25.07.2008
- Dopóki wżycie nie wejdą rozporządzenia do znowelizowanej
ustawy, strefy nie skorzystają z nowych terenów prywatnych podkreśla Paweł Tynel z Ernst & Young.
Resort gospodarki uspokaja, że będzie tylko miesiąc
opóźnienia. Jak na polskie warunki, nieźle.
- Pracujemy nad rozporządzeniami. Na początku września
najpewniej wszystkie wejdą już w życie - zapowiada Teresa
Korycińska z Ministerstwa Gospodarki.
Walka z bezrobociem
Resort planuje kilka zmian dotyczących włączania do SSE
terenów prywatnych (czyli nienależących do strefy,
samorządów, skarbu państwa). Na przykład w powiatach
o stopie bezrobocia poniżej 5 proc. firma miałaby stworzyć co
najmniej 100 nowych miejsc pracy i zainwestować 70 mln EUR.
Dla już działających firm warunki są jeszcze ostrzejsze.
- Koniecznie trzeba zrelatywizować kryterium bezrobocia.
Chętnie będziemy współpracować z ministerstwem przy tym
problemie - zapewnia Paweł Tynel.
- Na przykład Śląsk doszedł do takiego etapu rozwoju
gospodarczego, gdzie bezrobocie jest niskie, ale za to należy
wspierać tworzenie centrów BPO - uważa Piotr Wojaczek, szef
Katowickiej SSE.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
46
Podpowiada, by przy włączaniu do stref terenów kierować się
korzyściami dla budżetu państwa bez względu na to, czy są
prywatne, czy gminne. Ostateczne kryteria wciąż nie są gotowe.
- Prawdopodobnie zostaną złagodzone. Musimy jednak
pamiętać, że na terenach, gdzie bezrobocie jest na poziomie
średniej krajowej lub poniżej jej, nie chcemy mydła i powidła,
tylko innowacyjnych technologii - podkreśla Teresa Korycińska.
Niewykluczone, że część inwestorów, którzy czekają na
poszerzenie stref (jest kilka takich firm), zgodnie z nowymi
kryteriami jednak nie będzie mogło otrzymać pomocy publicznej.
Strefy na dłużej
Są też propozycje, którym strefy przyklasnęły.
- To przedłużenie działalności do 2020 r. (dziś to 2017 r.),czyli
do końca kolejnego okresu budżetowania UE. Ministerstwo chce
też umożliwić produkcję bioetanolu nie przeznaczonego do
celów konsumpcyjnych - wymienia Grażyna Mazur
z Kostrzyńsko-Słubickiej SSE.
Na ten przepis czeka kilku producentów biopaliw, m.in.
Greensource z hiszpańskiej grupy SNIACE, który chce
zainwestować 200 mln EUR.
Szybka decyzja
Waldemar Pawlak, minister gospodarki, być może już
w przyszłym tygodniu zatwierdzi ostrzejsze zasady włączania
gruntów prywatnych do specjalnych stref ekonomicznych.
Mogłyby one wejść w życie z początkiem września.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
47
Amortyzację można
kontynuować po zakupie
nieruchomości
Podatnik mole kontynuować amortyzację inwestycji
w obcym środku trwałym według metody i zasad
stosowanych przed nabyciem nieruchomości.
Jaki problem rozstrzygnęła Izba
Lesław Mazur,
konsultant
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Gazeta Prawna
z dn. 28.07.2008
Podatnik od 1995 roku wydzierżawiał nieruchomość na
działalność gospodarczą. W 1999 roku po zakończeniu
postępowania podatkowego otrzymał decyzję organu, którą
zakwestionowano możliwość zaliczenia tych wydatków do
kosztów uzyskania przychodów ze względu na zakwalifikowanie
ich jako inwestycji w obcym środku trwałym. W związku z tym
w 1999 roku wprowadzono do ewidencji środków trwałych
wartość poniesionych nakładów na przedmiotową nieruchomość
i amortyzowano przy zastosowaniu 10-proc. stawki. W styczniu
2006 roku podatnik nabył tę nieruchomość i wprowadził do
ewidencji środków trwałych. Czy można kontynuować
amortyzację inwestycji w obcym środku trwałym według metod
i zasad stosowanych przed nabyciem środka trwałego?
Odpowiedź Izby
Stosownie do art. 23 ust. 1 pkt 1 lit. b) ustawy o PIT nie uważa
się za koszty uzyskania przychodów wydatków na nabycie lub
wytworzenie we własnym zakresie innych niż grunty lub prawa
wieczystego użytkowania gruntów środków trwałych oraz
wartości niematerialnych i prawnych.
Zgodnie z art. 22j ust. 4 pkt 1 ustawy o PIT podatnicy mogą
indywidualnie ustalić stawki amortyzacyjne dla przejętych do
używania inwestycji w obcych środkach trwałych, z tym że dla
inwestycji w obcych budynkach (lokalach) lub budowlach - okres
amortyzacji nie może być krótszy niż 10 lat.
Ustawa o PIT nie zawiera definicji inwestycji w obcych środkach
trwałych, a jedynie w art. 22g ust. 7 ustawy o PIT reguluje
sposób ustalania ich wartości początkowej, odsyłając do zasad
ogólnych ustalania wartości początkowej środków trwałych
zawartych w ust. 3-5 tego artykułu. W praktyce przyjmuje się, że
inwestycją w obcym środku trwałym są nakłady poniesione
przez podatnika na ulepszenie (polegające na przebudowie,
rozbudowie), rekonstrukcję, adaptację lub modernizację środka
trwałego używanego przez niego w prowadzonej działalności
gospodarczej, a niestanowiącego jego własności. Dotyczy to
środka trwałego używanego na podstawie umowy najmu,
dzierżawy lub innej umowy o podobnym charakterze.
W sytuacji, gdy czas trwania takiej umowy będzie krótszy niż
okres amortyzowania inwestycji w obcym środku trwałym wówczas nieumorzona wartość takiej inwestycji nie stanowi co
do zasady kosztu uzyskania przychodów.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
48
Wyjątkowa sytuacja występuje wówczas, gdy podatnik nabędzie
środek trwały, w którym dokonał inwestycji, a ta nie jest jeszcze
całkowicie zamortyzowana. Z sytuacją taką mamy do czynienia
w omawianym przypadku.
Jakkolwiek przepisy ustawy o PIT nie wskazują trybu
postępowania w takiej sytuacji, to uznać należy, że skoro odpisy
amortyzacyjne od inwestycji w obcym środku trwałym
dokonywane były przez dzierżawcę, to tym bardziej mogą być
dokonywane (kontynuowane) przez właściciela aż do
całkowitego ich umorzenia.
Podatnik ma również możliwość zastosowania metody
polegającej na powiększeniu wartości początkowej nabytego
środka trwałego o nieumorzona wartość poczynionych w nim
nakładów. Wybór metody należy do podatnika.
Decyzja w sprawie interpretacji prawa podatkowego dyrektora
Izby Skarbowej w Gdańsku z 7 listopada 2007 r. (nr BI/41170069/07).
Opinia
Lesław Mazur, konsultant w Ernst & Young
Rozstrzygnięcie dyrektora Izby Skarbowej w Gdańsku zasługuje
na aprobatę. To, że przepisy o amortyzacji nie regulują
specyficznie sytuacji, gdy podatnik nabywa środek trwały, który
sam wcześniej ulepszył, nie oznacza, że można mu odmówić
prawa rozpoznania kosztów z tytułu amortyzacji nieumorzonej
części ulepszenia. Istotne, że interpretacja uznaje za
prawidłową nie tylko kontynuację amortyzacji inwestycji w obcy
środek trwały po nabyciu tego środka. Alternatywnie podatnik
może doliczyć nieumorzona wartość ulepszenia do wartości
początkowej nabytego składnika majątku.
Ta informacja jest ważna dla dużej grupy podatników (kupców,
restauratorów), którzy dzierżawili nieruchomości, poczynili
w nich znaczące nakłady, a następnie nabyli je za cenę
pomniejszoną o wartość dokonanych ulepszeń. Interpretacja
przepisów przedstawiona przez dyrektora gdańskiej izby
potwierdza, że dokonają oni odpisów amortyzacyjnych od
właściwej wartości nabytej nieruchomości i osiągnięty zostanie
cel przepisów o amortyzacji.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
49
Jak Trybunał Sprawiedliwości
ocenił polską kaucję
gwarancyjną
Obciążenia finansowe związane z długim okresem
oczekiwania na zwrot VAT są dla przedsiębiorców istotnym
problemem. Szczególnej krytyce poddawany jest warunek
wymagania od nowych podatników, którzy dokonują
transakcji wewnątrzwspólnotowych, kaucji gwarancyjnej
(zabezpieczenia) w kwocie 250 tys. zł. Jak ETS ocenił
polską kaucję gwarancyjną w VAT?
Marcin Baran,
menedżer
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Gazeta Prawna
z dn. 30.07.2008
Podatnik, który nie złożył takiej kaucji, musi pogodzić się z tym,
że urząd skarbowy zwróci mu nadwyżkę podatku naliczonego
nad należnym dopiero po 180 dniach od wpływu deklaracji,
choćby nawet zasadność zwrotu nie budziła wątpliwości, a inni
podatnicy zwroty otrzymywali w standardowym terminie 60 dni.
Sądząc po umiarkowanym odzewie w prasie, bieżące
wydarzenia odsunęły na dalszy plan wyrok Europejskiego
Trybunału Sprawiedliwości w sprawie Alicja Sosnowska (C25/07), który dotyczy właśnie tej kwestii. Europejski Trybunał
Sprawiedliwości odpowiedział na pytania WSA we Wrocławiu
dotyczące odmowy dokonania na rzecz podatniczki zwrotu VAT
w terminie 60 dni z uwagi na to, że nie złożyła organowi
podatkowemu kaucji, o której mowa w art. 97 ust. 7 ustawy
o VAT Z wyroku wynika, że Polska nie powinna jednak
wymagać od podatników ponoszenia ciężaru finansowego
kaucji po to tylko, aby mogli oni korzystać z uprawnienia, które
automatycznie przysługuje im na podstawie prawa
wspólnotowego. Europejski Trybunał Sprawiedliwości zauważył,
że niemal półroczny termin na zwrot nadwyżki podatku
naliczonego nad należnym nie może być uzasadniony
względami prewencji ogólnej, tj. zapobieganiem nadużyciom.
Państwa członkowskie mogą stosować środki, które umożliwiają
im osiągnięcie tego celu, lecz środki te nie mogą zagrażać
celom i zasadom wynikającym z odpowiednich przepisów
wspólnotowych, takim jak prawo do odliczenia VAT naliczonego.
Ani zablokowanie środków aż na 180 dni, ani wyznaczenie
wysokości kaucji w wysokości 250 tys. zł nie spełnia zdaniem
Trybunału warunku proporcjonalności w ograniczaniu praw
podatnika.
Wyrok ETS, a w szczególności odniesienie się sędziów do
argumentów przytaczanych w imieniu polskiej administracji
skarbowej, wskazuje na - nadal obecne - istotne różnice
w postrzeganiu podstawowych kwestii związanych
z funkcjonowaniem VAT. Przy tworzeniu krajowych przepisów (a
także wstrzymywaniu niezbędnych nowelizacji) nasz
prawodawca nadal pozostaje pod znacznym wpływem poglądu,
że przepisy powinny przede wszystkim blokować możliwość
nadużyć, a nie umożliwiać realizację podstawowych zasad
leżących u podstaw wspólnotowego podatku od wartości
dodanej i usuwać bariery dla przedsiębiorców.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
50
Dziś mija termin zwrotu
nadpłaconego podatku
► 30 lipca zwrot nadpłat za 2007 rok otrzymają ci, którzy
złożyli PIT 30 kwietnia
► Gdy fiskus spóźni się z wypłatą, będzie musiał naliczyć
i wypłacić odsetki
► Dziś upływa też termin przekazania 1 proc. podatku na cele
charytatywne
Ewa
Matyszewska,
komentuje
Michał Goj,
menedżer
w Ernst & Young,
Gazeta Prawna
z dn. 30.07.2008
Dziś jest ostatni dzień na zwrot nadpłat podatku dochodowego
od osób fizycznych, wynikających z rozliczenia za 2007 rok. Do
30 lipca pieniądze z urzędu skarbowego powinni dostać
podatnicy, którzy ze złożeniem zeznania rocznego zwlekali do
ostatniego dnia, czyli 30 kwietnia 2008 r. Fiskus na zwrot
nadpłat ma bowiem trzy miesiące od momentu złożenia
zeznania podatkowego. Jednak uwaga. Podatnicy, którzy po 30
kwietnia złożyli korektę PIT, nie mają co liczyć, że dziś
otrzymają nadpłatę. Termin trzymiesięczny na zwrot nadpłaty
liczy się w takim przypadku od momentu złożenia korekty. Jeśli
przykładowo podatnik 15 maja 2008 r. złożył skorygowane
zeznanie za 2007 rok i wykazał w nim nadpłatę, zwrot otrzyma
najpóźniej 15 sierpnia 2008 r.
Co ważne, dziś nie tylko jest ostatni dzień na zwrot nadpłat
podatnikom. Dziś urzędy skarbowe mają też ostatni dzień na
przekazanie wpłat z 1 proc. podatku dla organizacji pożytku
publicznego, wskazanych przez podatników w rocznych PIT.
Termin zwrotu
Zwrot nadpłaty wynikający z zeznania podatkowego powinien
nastąpić nie później niż trzy miesiące od dnia jego złożenia.
Zdaniem Agnieszki Janeczek z PricewaterhouseCoopers, jeśli
urząd skarbowy przekroczony ten termin, podatnikowi należą
się odsetki za zwłokę. Powinny zostać naliczone od dnia
złożenia zeznania do dnia zwrotu nadpłaty w kwocie równej
wysokości odsetek od zaległości podatkowych (15 proc. w skali
roku).
Michał Goj, menedżer w Ernst & Young, zwraca uwagę, że
gdyby w praktyce zdarzyło się, że urząd już po terminie zwróci
podatnikowi nadpłatę bez odsetek, to zwrócona kwota powinna
podlegać proporcjonalnemu zaliczeniu na nadpłatę i należne od
niej odsetki. W efekcie po stronie podatnika pozostanie jeszcze
roszczenie o zwrot pozostałej części nadpłaty wraz
z oprocentowaniem.- Zanim jednak podatnik podejmie
jakiekolwiek kroki, powinien sprawdzić, czy urząd rzeczywiście
przekroczył termin zwrotu nadpłaty. Organy przyjmują, że
początkiem biegu trzymiesięcznego terminu jest data wpływu
deklaracji do urzędu skarbowego, a nie nadania jej na poczcie.
Niestety, w okresie zwiększonej liczby przesyłek, daty te mogą
znacząco się różnić - ostrzega Michał Goj.
Korekta zeznania
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
51
Ustawowy termin zwrotu nadpłaty może zostać jednak
przesunięty, np. w przypadku złożenia korekty zeznania przez
podatnika lub skorygowania zeznania z urzędu przez władze
skarbowe.- Nadpłata może również nie zostać zwrócona, jeżeli
podatnik ma zaległości podatkowe (wówczas nadpłata podlega
z urzędu zaliczeniu na poczet tych zaległości) lub złoży wniosek
o zaliczenie nadpłaty na poczet bieżących lub przyszłych
zobowiązań podatkowych - stwierdza Agnieszka Janeczek.
Odsetki za opóźnienie
Zwrot nadpłaty wynikającej z rocznego zeznania PIT w terminie
(tj. zasadniczo w ciągu trzech miesięcy od złożenia zeznania)
zagwarantowany jest przez istnienie obowiązku zapłaty
podatnikowi odsetek w przypadku opóźnienia. Jak podkreśla
Mirosława Przewoźnik-Kurzyca, szef zespołu do spraw
postępowań podatkowych Kancelarii Salans, odsetki w wysokości takiej jak odsetki od zaległości podatkowych naliczane są wówczas od dnia złożenia zeznania przez
podatnika do dnia zwrotu nadpłaty. Powinno to dyscyplinować
organy podatkowe. Jeśli jednak zwrot się opóźnia, to podatnik
może złożyć wniosek o zwrot nadpłaty wraz z odsetkami.
Taki wniosek - po pierwsze - przypomina organowi
o konieczności zwrotu nadpłaty, a po drugie - przerywa bieg
terminu wygaśnięcia prawa do zwrotu nadpłaty.
- Podatnik będzie także uprawniony do wniesienia skargi do
sądu administracyjnego na bezczynność organu podatkowego podpowiada Mirosława Przewoźnik-Kurzyca.
Przekazanie 1 proc. podatku
Z przepisów ustawy o PIT wynika, że urzędy skarbowe mają
trzymiesięczny termin, licząc od zakończenia akcji składania
zeznań podatkowych, aby przekazać kwoty zadeklarowane
przez podatników na konta organizacji pożytku publicznego.
Jednak, jak zauważa Grażyna Piechota z Izby Skarbowej
w Katowicach, w przepisach nie zawarto uregulowań
określających, że przekroczenie tego terminu powoduje
konieczność przekazania kwot zadeklarowanych z 1 proc.
podatku wraz z odsetkami.
- Zatem ewentualne niedotrzymanie terminów nie będzie
skutkować otrzymaniem przez organizacje kwot wraz
z odsetkami, ale też urzędy robią wszystko, aby zachować
terminy określone przepisami na przekazanie kwot
zadeklarowanych z 1 proc. przez podatników - podkreśla
Grażyna Piechota.
Dodaje, że zdarzają się sytuacje, niezależne od działań
urzędników, kiedy w wyniku weryfikacji zeznania podatkowego
okazuje się, że ma ono błędy formalne, np. jest niepodpisane,
nie zawiera załączników, co powoduje, że nie może zostać
wprowadzone do systemu.
W konsekwencji nie można przekazać 1 proc. podatku na konto
organizacji. Zdarza się tak np. wtedy, gdy podatnik złożył
zeznanie zawierające błędy drogą pocztową, a więc urzędnik
nie miał możliwości zweryfikowania poprawności czy
kompletności zeznania przy jego przyjmowaniu. Podatnik nie
stawia się na wezwania i urząd nie może dochować terminu do
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
52
przekazania 1 proc. na konto organizacji.
- Takie sytuacje sporadycznie, ale się zdarzają i dlatego pewna
część środków może być przekazana organizacjom po terminie,
kiedy urzędy wyjaśnią ewentualne wątpliwości z podatnikiem podsumowuje Grażyna Piechota.
Przeniesienie Polsatu na Cypr
daje korzyści podatkowe
Powszechnym zabiegiem przy budowaniu wartości spółki
przed jej sprzedażą jest przeniesienie tej spółki za granicę.
Taki ruch ostatnio wykonał Zygmunt Solorz z pakietem
udziałów Polsatu. Przy takim przedsięwzięciu zyska na
podatkach.
- Zygmunt Solorz w ostatnim czasie przeniósł część swojej
działalności na Cypr. Kontrolny pakiet udziałów Polsatu
trafił w ręce dwóch zarejestrowanych na Cyprze spółek. Po
co taki ruch?
Ewa
Matyszewska,
rozmowa
z Jarosławem
Kozińskim,
partnerem
w Dziale
Doradztwa
Podatkowego
Ernst & Young,
Gazeta Prawna
z dn. 31.07.2008
- Takie ruchy firmy przeprowadzają zazwyczaj budując wartości
spółki przed jej sprzedażą. Mówiąc w skrócie: gdyby Polsat
i jego wartość była budowana w Polsce, a właściciel chciałby
bezpośrednio sprzedać akcje spółki, to zapłaciłby 19-proc.
podatek. Jeżeli spółka ma strukturę pośrednią, tzn. holdingową
spółkę cypryjską, i właściciel będzie dokonywał sprzedaży
z poziomu tej spółki, to cypryjski reżim podatkowy
charakteryzuje się m.in. tym, że nie występuje tam podatek od
zysków kapitałowych. Innymi słowy, przy sprzedaży udziałów
jest zwolnienie podatkowe. W związku z tym istnieje możliwość
sprzedaży spółki, zrealizowania wartości, którą uda się
zbudować, a następnie zainwestowania tych środków w nowe
przedsięwzięcie bez konieczności zapłaty na tym przejściowym
etapie podatku.
- Czyli przeniesienie działalności, jak w przypadku Polsatu
na Cypr, wiąże się z korzyściami podatkowymi?
- Tak. My akurat wspominamy o zwolnieniu podatkowym przy
zyskach kapitałowych. Nie należy jednak wyciągać z tego
wniosku, że na Cyprze działalność gospodarcza w ogóle nie jest
opodatkowana. Opodatkowanie wynosi 10 proc. Przykładowo,
gdyby spółka cypryjska pożyczyła pieniądze i otrzymywała
z tego tytułu odsetki, to musiałaby zapłacić 10-proc. podatek.
- Dziś Cypr nie jest wpisany na listę państw uznawanych za
raje podatkowe. Czy przenoszenie firm z Polski do rajów
przestało być opłacalne?
- W każdym przypadku ważne będzie to, czy Polska ma
z danym państwem podpisaną umowę o unikaniu podwójnego
opodatkowania. Zazwyczaj z państwami uznawanymi za raje
podatkowe takich umów nie ma. Poza tym tendencja, aby
przenosić całą działalność do rajów słabnie.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
53
- Dlaczego?
- Dziś istotną wartość dla planowania podatkowego prezentują
te kraje, które nie są rajami podatkowymi, ale oferują korzystne
rozwiązania podatkowe i jednocześnie są akceptowane przez
międzynarodową społeczność jako kraje, z którymi normalnie
można prowadzić obrót. Co więcej, część z nich należy do Unii
Europejskiej. Przykładem może być właśnie Cypr. W związku
z tym tak długo, jak długo reżimy tych państw są akceptowane,
nie mogą one figurować w żadnym kraju na czarnej liście
terytoriów stosujących nieuczciwą konkurencję podatkową.
- Ale Cypr kiedyś był na takiej czarnej liście?
- Rzeczywiście. Cypr był na liście krajów, z którymi obroty
polskiego podatnika powodowały konieczność sporządzania np.
dokumentacji cen transferowych. Został z tej listy wykreślony
przystępując do Unii Europejskiej, a reżim podatkowy tego kraju
został uznany za konkurencyjny, ale nie szkodliwy. W rezultacie
Cypr normalnie funkcjonuje w obiegu międzynarodowym.
- Czy działalność w raju podatkowym niesie za sobą ryzyko
częstszych kontroli fiskusa?
- Omawiając tę kwestię na przykładzie Cypru, należy podkreślić,
że spółka cypryjska ma swój reżim podatkowy w swoim kraju
i podlega kontroli cypryjskich władz podatkowych. Nie ma
mechanizmu, dzięki któremu polski fiskus mógłby łatwo sięgać
do kontroli na Cyprze. Niemniej jednak umowa o unikaniu
podwójnego opodatkowania pomiędzy Cyprem i Polską
przewiduje m.in. wymianę informacji między administracjami
podatkowymi obu państw. Polski fiskus może więc zwrócić się
do władz cypryjskich z prośbą o udzielenie informacji na temat
danego podatnika i je otrzyma. Zazwyczaj jednak organy
cypryjskie potwierdzą, że dany podatnik rozlicza lub nie podatki
na Cyprze.- Ale niektórzy podatnicy przenoszą działalność za
granicę tylko w celu uniknięcia podatku.- Gdyby w ramach
kontroli fiskus udowodnił, że spółka zagraniczna jest spółką
fikcyjną, to miałby podstawy sądzić, że przeniesienie
działalności za granicę, np. na Cypr, było przeprowadzone
w celu uchylenia się od opodatkowania. W praktyce każdy dba
o to, aby spółka za granicą miała członków zarządu, którzy
podejmują decyzje. To powoduje, że zakwestionowanie zwłaszcza z Polski - że dana spółka nie działa za granicą, jest
bardzo trudne.
Monitor Podatkowy Ernst & Young – lipiec 2008
54
Ernst & Young
Assurance | Tax | Transactions | Advisory
Ernst & Young to globalny lider usług
audytowo-doradczych.
130 000 osób w 140 krajach
przestrzega zasad uczciwości
i profesjonalizmu w pracy dla klientów.
Świadczymy najwyższej jakości
kompleksowe usługi w ramach naszych
najważniejszych kompetencji – audytu,
rachunkowości, doradztwa podatkowego,
biznesowego i transakcyjnego.
ERNST & YOUNG
Rondo ONZ 1
00-124 Warszawa
Tel.: +48 (22) 557 70 00
Fax: +48 (22) 557 70 01
www.ey.com/pl/tax
© 2008 Ernst & Young
Wszelkie prawa zastrzeżone.