Nr 13.pmd
Transkrypt
Nr 13.pmd
P I S M O A K C J I K A T O L I C K I E J P A R A F I I NUMER 13 S I E D L I S Z C Z E KWIECIEÑ 2004 "Panie, Ty widzisz, krzy¿a siê nie lêkam..." W numerze: Droga Krzy¿owa najlepsz¹ drog¹ do Boga - ks. J. Krzak Wielki Post -kazanie ks. Piotra Tylusa Mêczennicy Podlascy - ks. Henryk Krukowski Sprawozdania: z dzia³alnoœci POAK w Siedliszczu z konkursów i Forum M³odzie¿y Katolickiej Radosnych Œwi¹t Zmartwychwstania Pañskiego, wszelkiej pomyœlnoœci Naszym Drogim Czytelnikom „Echa Czêstochowskiej Pani” ¿ycz¹ ksiê¿a pracuj¹cy w parafii MB Czêstochowskiej w Siedliszczu oraz Redakcja Pisma Informacje Chrzty: GRUDIEÑ 2003 Liwia Sawicka - Chojeniec £ukasz Marek Jaworski - Marynin Weronika ¯ukowska - Mogielnica Krystian Kruk - Siedliszcze Kol. Justyna Natalia Madejek - Chojeniec STYCZEÑ 2004 Natalia £ukaszuk - Chojno Stare LUTY 2004 Oliwia Weronika Posturzyñska - Majdan Zahorodyñski Emilia Julita Kuczyñska - Chojeniec Kamil Rudnik - Lipówki Ma³¿eñstwa: GRUDZIEÑ 2003 Kazimierz Szelest i Danuta Brzozowiec z d. Dudek - Majdan Zahorodyñski S³awomir Stepczuk i Monika Jolanta Bydliñska - Chojeniec STYCZEÑ 2004 Miros³aw Posturzyñski i Anna Matysiak - Majdan Zahorodyñski Odeszli do Pana: GRUDZIEÑ 2003 Krzysztof Wróbel - Nowe Chojno Czes³aw Grudziñski - Siedliszcze Czes³aw Niewiadomski - Zabitek Ludwik Juœciñski - Siedliszcze STYCZEÑ 2004 Jolanta Mroczek - Kamionka Stanis³awa Karasek z d. Olewiñska - Siedliszcze Halina Bocheñska z d. Watrak - Dobromyœl Katarzyna Weber z d. Kociuba - DPS w Nowinach Jaros³aw Golan - Siedliszcze Kol. LUTY Kazimierz Kamiñski - Kamionka Maria Marchewka z d. Marciniak - Romanówka MARZEC Stanis³aw Maœlanka - Marynin Mieczys³aw Posturzyñski - Paw³ów Paulina Kociuba z d. Weber - Chojeniec Mieczys³aw Grzywna - Kamionka Jadwiga Adamczyk z d. Koszowska - Majdan Zahorodyñski Rafa³ Kister - £êczna KWIECIEÑ Wiktor Jêdruszak - Stasin Dolny 18 listopada w Dorohusku odby³ siê II Powiatowy Konkura Wiedzy o Starym i Nowym Testamencie. Uczniowie Gimnazjum w Siedliszczu - Ma³gorzata Stefañczuk, Natalia Poliszuk oraz Magdalena Krupka zostali laureatami. W dniach 1-19 XII w parafii Siedliszcze przeprowadzono kolejn¹ akcjê charytatywn¹ „S³odka Gwiazdka”. Parafianie i uczniowie Zespo³u Szkó³ w Siedliszczu zorganizowali zbiórkê s³odyczy. Do akcji przy³¹czy³o siê Starostwo Powiatowe w Che³mie. Za otrzymane pieni¹dze zakupiono: czapki, szaliki, rêkawice i bieliznê. Dziêki ofiarnoœci ludzi œwi¹teczne paczki trafi³y do 88 rodzin potrzebuj¹cych pomocy. Uczniowie klasy IIIa przygotowali „Jase³ka Bo¿onarodzeniowe. Historiê narodzin Zbawiciela ogl¹dali uczniowie, parafianie oraz pensjonariusze DPS w Nowym Chojnie. 14 stycznia 2004 r. w Zespole Szkó³ im. H. Sienkiewicza w Siedliszczu odby³ siê Konkurs kolêd i pastora³ek w Siedliszczu na szczeblu powiatu. Wziê³o w niej udzia³ kilkuset uczniów szkó³ powiatu che³mskiego. 25 stycznia 2004 r. w Liceum Ogólnokszta³c¹cym im. R. Traugutta w Siedliszczu odby³ siê I Powiatowy Przegl¹d Literacko-Plastyczny Poœwiêcony Tradycji Powstania Styczniowego 31 marca w Liceum Ogólnokszta³c¹cym im. Romualda Traugutta w Siedliszczu odby³o siê Forum M³odzie¿y Katolickiej, w którym wziê³a udzia³ m³odzie¿ szkó³ gimnazjalnych Dekanatu Siedliszcze. Przybyli te¿ zaproszeni goœcie: w³adze powiatowe i gminne, ksiê¿a, przedstawieciele KSM z Lublina. Spotkanie uœwietnili artyœci sceny lubelskiej wystawiaj¹c spektakl „Tryptyk Rzymski”. W dniach 4-7 kwietnia w Koœciele Parafialnym w Siedliszczu odby³y sie Rekolekcje Wielkopostne. S³owo Bo¿e wyg³osi³ ks. Piotr Tylus. W dniu 6 kwietnia odby³o siê podsumowanie konkursów na Palmê i Pisankê Wielkanocn¹. Wziê³a w nich udzia³ liczna grupa dzieci i m³odzie¿y z siedliskich szkó³. Bardzo dobrze wystartowa³ w rozgrywkach rundy wiosennej klub sportowy GLKS „Spó³dzielca” Siedliszcze. W dwóch meczach zdoby³ komplet punktów, wygrywaj¹c z Ruchem Izbica 1:0 (na wyje¿dzie) i P³awanicami Kamieñ 3:1 (u siebie). Krzy¿ jest znakiem nadziei, bo zapewnia nas o zbawieniu tych, którzy wierz¹ w Chrystusa, którzy przestrzegaj¹ Chrystusowych przykazañ. Przebogata rzeczywistoœæ ludzkiej codziennoœci, tysi¹ce mo¿liwoœci ciekawego spêdzenia czasu, tysi¹ce ciekawych alternatyw: telewizor, kino, komputer, rower, ognisko, koledzy, dyskoteka, spotkanie z dziewczyn¹, wycieczka dooko³a œwiata itp. I gdzieœ w tym nat³oku ludzi, spraw i rzeczy powinna siê zmieœciæ Chrystusowa Ewangelia, w której bardzo wa¿ne miejsce zajmuje krzy¿. Œwiat proponuje wygodê, luksus, u¿ywanie, ca³kowit¹ swobodê, a Chrystus stawia wymagania, ¿¹da ofiar, ¿¹da postêpowania wed³ug œciœle okreœlonych norm. Zwraca uwagê na Chrystusow¹ i nasz¹ /moj¹/ drogê krzy¿ow¹. W modlitewniku mojej babci "Z³oty o³tarz" znalaz³em definicjê Drogi Krzy¿owej. Cytujê wg. Oryginalnej pisowni: "Stacje Jerozolimskie s¹ miejsca, które Zbawiciel nasz Jezus Chrystus, obarczony ogromnym krzy¿a ciê¿arem, œladami swojemi krwi¹ najœwiêtsz¹ z ran p³yn¹c¹ wieczyœcie poœwiêci³. Te miejsca, które zdarzenia, jakie w mêce Zbawiciela naszego od skazania na œmieræ, a¿ do grobu w³o¿enia oznacza³y, w wielkim uszanowaniu by³y u dawnych Chrystusa wiernych tak dalece, ¿e z odleg³ych i morzem oddzielonych krajów widziano królów i magnatów poœród nieprzeliczonego t³umu narodów chrzeœcijañskich udaj¹cych siê do Jerozolimy dla zwiedzenia tych miejsc drogich." Jest w tej definicji wszystko, a zw³aszcza nieodzyskanie przez chrzeœcijan Ziemi Œwiêtej. W "Z³otym o³tarzu" to w³aœnie - pozostawienie Ziemi Œwiêtej w rêkach niechrzeœcijan - by³o g³ówn¹ przyczyn¹ powstania stacji Drogi Krzy¿owej w œwiecie chrzeœcijañskim. Historia tego nabo¿eñstwa, zarówno w dziedzinie tekstów, jak i przedstawieñ plastycznych przypada na wiek XV-ty. W 1471 roku ks. Bethlem napisa³ dzie³o (wydrukowane dopiero w 1518 r.) w którym podzielono Drogê Krzy¿ow¹ na 14 stacji, innych od znanych obecnie. W 1690 r. w Kolonii ukazuje siê dzie³o "Theatrum Terre Sanctae", w którym autor wymienia nastêpuj¹ce stacje: 1. Skazanie przez Pi³ata, 2. Wziêcie krzy¿a, 3. Pierwszy upadek, 4. Spotkanie z Matk¹, 5. Pomoc Szymona Cyrenejczyka, 6. Weronika, 7. Drugi wypadek przy bramie s¹dowej, 8. P³acz¹ce niewiasty, 9. Trzeci upadek u stóp Kalwarii, 10. Obna¿enie, 11. Przybicie do krzy¿a, 12. Podniesienie krzy¿a. Dwie ostatnie stacje, upamiêtniaj¹ce wydarzenia, jakie mia³y miejsce po œmierci Chrystusa, a wiêc stacje: 13. Zdjêcie z krzy¿a i 14. Z³o¿enie do grobu doda³ w 1625 r. hiszpañski franciszkanin A. Daza. G³ówny nacisk po³o¿ono na fakt dŸwigania krzy¿a. Dramaturgia tego n a b o ¿ e ñ s t w a przeciwstawia³a cztery pierwotne upadki Chrystusa - czterem pociechom, jakich dozna³ nios¹c krzy¿, a mianowicie spotkaniom z Matk¹, z Szymonem, Weronik¹ i wspó³czuj¹cymi niewiastami. Sam Chrystus dŸwigaj¹cy krzy¿ sta³ siê, zw³aszcza w naszym laicyzuj¹cym siê stuleciu, symbolem losu cz³owieka skazanego na cierpienie i heroizm, upadaj¹cego i dŸwigaj¹cego siê z upadków. Myœl¹c o wspó³czesnych przedstawieniach plastycznych Drogi Krzy¿owej chcia³oby siê powróciæ do ich najdawniejszego prototypu, do labiryntu symbolizuj¹cego bolesn¹ drogê Chrystusa i spl¹tane drogi cz³owiecze. W ¿adnym nabo¿eñstwie wezwanie Chrystusa, by ten, kto pragnie byæ Jego uczniem, wzi¹³ na siebie swój w³asny krzy¿ i szed³ za Nim, nie jest ukazane równie wyraziœcie, jak w Drodze Krzy¿owej. Jezus nie tylko porusza siê tutaj w przestrzeni, lecz idzie przez czas. Jego mêka nadal trwa. Idzie On na czele swego Koœcio³a i ca³ej ludzkoœci, idzie na czele swoich uczniów i w ka¿dym z nich. Krzy¿ jest jedynym znakiem, który cz³owiekowi wierz¹cemu towarzyszy od urodzenia, a¿ do œmierci. Krzy¿ jest znakiem nadziei, bo zapewnia nas o zbawieniu tych, którzy wierz¹ w Chrystusa, którzy przestrzegaj¹ Chrystusowych przykazañ. Cz³owiek ¿yje nieustannie nadziej¹, ¿e bêdzie mia³ lepiej, ¿e poœlubi dobrego cz³owieka, ¿e stanie siê kochaj¹c¹ matk¹, ¿e dziecko ukoñczy szko³y, ¿e zdobêdzie dobry zawód itp. Krzy¿ jest znakiem mi³oœci, bo czy¿ nie jest mi³oœci¹ Boga, ¿e ofiarowa³ za nas, za nasze grzechy swojego Syna, skazuj¹c Go na takie cierpienia, na tak¹ œmieræ, o której nawet trudno pomyœleæ. Ojciec Œwiêty Jan Pawe³ II witaj¹c Nowy 1980 rok powiedzia³: "Kiedy cz³owiek czyni znak krzy¿a i wypowiada s³owa: w imiê Ojca i Syna i Ducha Œwiêtego, wskazuje na to, ¿e ca³y jest od Boga i do Niego skierowuje swój umys³, serce, ramiona i ca³e swe cz³owieczeñstwo". Przemawiaj¹c do kolegium kardyna³ów dnia 23 grudnia 1982 roku powiedzia³: "Nie ma na œwiecie niczego, co bardziej odpowiada³oby cierpieniu ludzkiemu ani¿eli krzy¿ Chrystusa… Odkupienie otwiera nam wspania³¹ ksiêgê naszej solidarnoœci z Chrystusem cierpi¹cym i w Nim wprowadza nas w tajemnicê naszej solidarnoœci z cierpi¹cymi braæmi". W jednym z sanktuariów uczestniczy³em w drodze krzy¿owej z okazji odpustu. Przed rozpoczêciem nabo¿eñstwa, Kustosz pierwszym stu pielgrzymom ³¹cznie z ks. biskupem i kap³anami wrêczy³ drewniany krzy¿ mówi¹c: "w tym znaku zwyciê¿ysz". Ja równie¿ otrzyma³em krzy¿ Teraz ile razy odprawiam nabo¿eñstwo Drogi Krzy¿owej i rozwa¿am mêkê i œmieræ Zbawiciela przypominaj¹ mi siê te s³owa: w tym znaku zwyciê¿ysz.. W ksi¹¿ce "Bochen chleba" Prymas Tysi¹clecia, kard. Stefan Wyszyñski napisa³: "Krzy¿, chocia¿ ugi¹³ Chrystusa, wyprostowa³ ludzkoœæ. Dlatego sta³ siê dla ludzkoœci znakiem nadziei. Ludzkoœæ patrzy z ufnoœci¹ ku krzy¿owi, bo jest na nim wywy¿szenie cz³owieka Krzy¿ jest podniesieniem cz³owieka z py³u drogi ¿yciowej, któr¹ przeszed³ Chrystus, a przez któr¹ my wszyscy idziemy za Nim. Z kalwaryjskiej drogi ludzkoœci krzy¿ nieustannie dŸwiga cz³owieka i przypomina Chrystusowe s³owa: "A Ja, gdy nad ziemiê bêdê podwy¿szony, przyci¹gnê wszystko do siebie". To jest zadanie Chrystusowego krzy¿a: podnosiæ i dŸwigaæ". Krzy¿ by³ jest i bêdzie - pomimo, ¿e przemijaj¹ pokolenia, cywilizacje, ustroje spo³eczno-polityczne. Krzy¿ trwa, bo jest znakiem pojednania. Czeka na ka¿dego, ¿eby go wzi¹³ na swoje ramiona i szed³ za Chrystusem, który najlepiej zna drogê do Ojca. WeŸ i ty, jeœli uwa¿asz siê za ucznia Jezusa. Ks. Janusz Krzak Parafia Siedliszcze 04 - 07 kwietnia 2004 r. NIEDZIELA g. 9.00 =Mszaœw.-naukadlaWszystkich 10.30 = Msza œw. z nauk¹ dla D z i e c i 12.00 = Msza œw. w Anusinie 17.00 = Mszaœw.znaukadlaWszystkich Po Mszy nauka dla M³odzie¿y PONIEDZIA£EK WTOREK g. 8.00 - Msza œw. - nauka dla M£ODZIE¯Y g. l0.30 - Msza œw. -nauka dla DOROS£YCH g. 12.30 - Msza œw. - nauka dla DZIECI g. 15.30 - Msza œw. w Anusinie g. 17.00 - Msza œw. - nauka dla DOROS£YCH ŒRODA g. 8.00 - Msza œw. nauka na zakoñczenie dla DZIECI i M£ODZIE¯Y g. 10.30 - Msza œw. nauka na zakoñczenie dla WSZYSTKICH PONIEDZIA£EK i WTOREK dni S P O W I E D Z I Wpatruj¹c siê w p³acz¹cego Pana, pozwólmy siê wzruszyæ i zap³aczmy wraz z Nim nad sob¹. Jezus Chrystus bardzo lubi³ góry. Wszystkie wa¿niejsze wydarzenia w Jego ¿yciu mia³y miejsce na górach. I tak na górze Oœmiu B³ogos³awieñstw pod syntezê Swojej nauki, program Swej dzia³alnoœci, na górze Tabor ukaza³ r¹bek Swego bóstwa, na górze Oliwnej modli³ siê, a na Golgocie dokona³ dzie³a zbawienia œwiata. Dziœ z Chrystusem wstêpujemy na górê Oliwn¹, towarzyszymy Mu w Jego Mêce i Œmierci. Ale zanim to uczynimy cofnijmy siê troszeczkê wstecz, na górê Tabor, w podwójnym celu: 1. Aby ogl¹daæ Jego przemianê i zachwyciæ siê widokiem Jego bóstwa 2. Aby wpatruj¹c siê w Niego, lepiej zrozumieæ sens i potrzebê przemiany Góra Tabor nie by³a potrzebna Jezusowi, ona by³a potrzebna Aposto³om i jest dziœ nam potrzebna. Aposto³om, aby ich umocniæ, gdy przyjd¹ na nich próby Jezusowej mêki, a nam jest potrzebna, aby nam ukazaæ jak wspania³¹ wartoœci¹ jest ka¿da przemiana. PrzejdŸmy, wiêc naszymi myœlami do Jerozolimy. Drog¹ opadaj¹c¹ stromym stokiem góry Oliwnej jecha³ na osio³ku Jezus z Nazaretu dooko³a id¹cy ludzie wiwatowali na Jego czeœæ. Gdy pochód przybli¿y³ siê do miasta Jezus zatrzyma³ pos³uszne zwierzê. Patrzy³ na Jerozolimê. W skwarze s³oñca olœniewa³a swoim groŸnym, a zarazem wdziêcznym piêknem. Jerozolima by³a klejnotem nad klejnotami wœród nieprzebranych skarbów Boga. Wspania³a œwi¹tynia, odbudowana przez Heroda Wielkiego, zachwyca³a swym majestatem. Jezus patrzy³ na to miasto b³ogos³awione i przeklête zarazem, na miasto pokoju, które czêsto okazywa³o siê jaskini¹ zbójców. I ujrza³ je otoczone pierœcieniami nieprzyjacielskich obozów, œciœniête ¿elaznymi kleszczami, oblê¿one druzgotane, niszczone ze wszystkim, co zawiera, z mê¿czyznami, kobietami, starcami i dzieæmi, oraz osmolonymi ogniem kamieniami i ochlapanymi krwi¹ gruzami, stos ofiarnych prochów. Bolesny smutek ogarn¹³ Jezusa. Poczu³, ¿e wzbiera w Nim wspó³czucie dla tego biednego miasta… Zap³aka³… Przyjd¹ na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otocz¹ ciê wa³em, oblegn¹ ciê i œcisn¹ ciê zewsz¹d. Powal¹ na ziemiê ciebie i twoje dzieci z tob¹ i nie zostawi¹ w tobie kamienia na kamieniu za to, ¿eœ nie rozpozna³o czasu swego nawiedzenia. Ju¿ nie przez proroków, ale przez w³asnego Syna Bóg zapowiada zburzenie Jerozolimy. Nieszczêœciem miasta by³o to, ¿e zabrak³o w nim miejsca dla Boga. Czas siê wype³ni³. Jednorodzony Syn Bo¿y zst¹pi³ na ziemiê, ale ziemia nie pozna³a czasu swego nawiedzenia. Wiêc Jezus p³aka³. Poœwiêcenie palm wielkanocnych przez ks. Piotra Tylusa Schodz¹c dziœ ze szczytu góry Oliwnej pielgrzym napotyka koœció³ p.w. Dominus Flewit (Jezus zap³aka³) Koœció³ upamiêtnia historyczny pa³ac Zbawiciela. Równoczeœnie przypomina o tym, ¿e Pan p³acze ci¹gle. P³acze nad ca³ym œwiatem i nad ka¿dym jego zak¹tkiem, wszêdzie, gdzie jest cz³owiek. Pomyœlmy tylko o ostatnich latach. Nad iloma miastami i wioskami, nad iloma miejscami na ziemi p³aka³ Jezus? Dominus flewit nad narodami ba³kañskimi pogr¹¿onymi w bezdusznych zmaganiach wyniszczaj¹cych wojen… Dominus flewit nad nieszczêœciem Czeczenów i rosyjskich matek, które traci³y swych synów w s³u¿bie ideologii… Dominus flewit nad zabitymi w Rwandzie i Zairze, nad plemionami Tutsi i Hutu, zaœlepionymi w bratobójczej, kastowej walce. Dominus flewit nad nieszczêœciem Kurdów uciekaj¹cych z jednego pañstwa do drugiego, gin¹cych z g³odu i zarazy na oczach mo¿nych tego œwiata. Dominus flewit nad mieszkañcami Manhatanu, gdzie 11 wrzeœnia 2002 r. w terrorystycznym ataku na wie¿e World Center w New Jorku zginê³o tylu niewinnych ludzi. Dominus flewit nad tymi, którzy w 2003 roku zginêli w Moskwie w czasie musicalu na Dubrowce Dominus flewit nad walcz¹cymi w Iraku, gdzie zamiast mi³oœci i pojednania coraz bardziej wzmaga siê nienawiœæ i podzialy. Dominus flewit nad niczym nieuzasadnionymi atakami terrorystycznymi w œwiecie wspó³czesnym jak chocia¿by ostatnio w Madrycie w Hiszpanii. Dominus flewit nad tym, ¿e nie ma miejsca na odniesienie do Boga w nowo proponowanej Konstytucji Europejskiej Dominus flewit nad eliminowaniem z ¿ycia codziennego zasad Ewangelii i Dekalogu. Dominus flewit.... Ile¿ to razy p³aka³ Pan w tych ostatnich latach nad nasz¹ ojczyzn¹? Jak d³ugo jeszcze bêdzie trwaæ p³acz Pana? Ile cierpieñ, ofiar potrzeba, aby wspó³czesne Jerozolimy dojrza³y do solidarnego budowania na zdrowym fundamencie wartoœci Bo¿ych? Mo¿e w tej chwili ogarnia nas wspó³czucie nad nieszczêœciami œwiata. Mo¿e ogarnia nas z³oœæ na sprawców tylu nieszczêœæ na globie ziemskim. Pomyœlmy jednak o sobie. Ka¿dy z nas, czy o tym wiemy czy nie, jest Bo¿¹ Jerozolim¹, która nie rozpoznaje czasu swego nawiedzenia. Jeœli Chrystus przemieni³ siê przed Aposto³ami, jeœli za ka¿dego z nas odda³ swe ¿ycie na drzewie krzy¿a, to znaczy, ¿e i my mamy obowi¹zek przemieniaæ siê codziennie. A w naszym codziennym ¿yciu obserwujemy dwa rodzaje przemian: jedna idzie z do³u do góry, a druga z góry w dó³. S¹ ludzie, którzy z dobrych przemieniaj¹ siê w z³ych i s¹ tacy, którzy ze z³ych staj¹ siê dobrymi. W jednej i drugiej przemianie mieœci siê dla nas jakaœ nauka.Pierwsza przemiana winna byæ dla nas jak¹œ wielk¹ przestrog¹. Nie daj Bo¿e, byœmy stoj¹c na górze staczali siê w dó³. Taka przemiana przekreœla cz³owieka i koñczy siê jego ruin¹. Takich przemian obserwujemy wokó³ siebie wiele. Ludzie, którzy ulegli tej przemianie ju¿ przekreœlili siê sami. Niech oni bêd¹ dla nas przestrog¹. Nie naœladujmy ich. Niech nas poci¹ga druga przemiana, idŸmy w górê, próbujmy stawaæ siê z dnia na dzieñ lepszymi, doskonalszymi, œciœle mówi¹c œwiêtymi. Pan, który przyszed³ po ludzku mówiæ o swojej Boskiej mi³oœci, p³acze zawsze, gdy pozwalamy siê ogarn¹æ nienawiœci, z³oœci i obojêtnoœci. Wszyscyœmy wyszli od Boga - Mi³oœci i do Boga -Mi³oœci zd¹¿amy. Ka¿dy gest nienawiœci, ka¿da odmowa przebaczenia jest przekreœleniem Bo¿ego planu mi³oœci. Absurd nienawiœci, zemsty i odwetu ujawnia siê natychmiast, gdy tylko sobie pomyœlimy, ¿e owoce takiego postêpowania s¹ nietrwa³e. Przecie¿ to wszystko przepadnie, razem z tym œwiatem, który przemija. Tylko mi³oœæ zostanie. Zostanie tylko to, co jest choæby s³abym odbiciem Mi³oœci - Boga. Jezus p³acze zawsze, gdy nie chcemy Go uznaæ. To p³acz mi³oœci. Bo tylko mi³oœæ jest skuteczn¹ broni¹ w walce ze z³em. Wpatruj¹c siê w p³acz¹cego Pana, pozwólmy siê wzruszyæ i zap³aczmy wraz z Nim nad sob¹. Bo zaœlepieni i Ÿli jesteœmy. P³aczmy szczerze. Wo³ajmy z ¿alem: Zmi³uj siê nad nami i nad ca³ym œwiatem. Amen. K. Piotr Tylus CHLEB MI£OŒCI W Wielkim Tygodniu w 19 diecezjach zostanie rozprowadzonych 635 tysiêcy „Chlebów Mi³oœci” do koszyczków ze œwiêconk¹. To symbole dzielenia siê chlebem z potrzebuj¹cymi. Akcja rozprowadzania miniaturowego chlebka zosta³a rozpoczêta w roku 1999 przez Caritas Diecezji ZielonogórskoGorzowskiej. Rok póŸniej podjê³a j¹ równie¿ Caritas Archidiecezji Wroc³awskiej. Dwie pierwsze edycje przeprowadzane by³y pod nazw¹ „Panis Caritatis - Chleb Mi³oœci”. W roku 2001 w zwi¹zku z w³¹czeniem siê do tej akcji kolejnych Caritas diecezjalnych, przygotowano j¹, prowadzono i nag³oœniono pod nazw¹ „Wielkanocne Dzie³o Caritas”. Od 1999 do 2003 r. w diecezjach, które uczestniczy³y w akcji rozprowadzono ponad 1,6 miliona „Chlebów Mi³oœci”. Z ich rozprowadzania pozyskano œrodki finansowe w kwocie ponad 3,5 miliona z³otych. W roku 2004 w 19 diecezjach zostanie rozprowadzonych 635 tysiêcy „Chlebów Mi³oœci”. Wygl¹d chleba „Chleb Mi³oœci” przypomina w swoim wygl¹dzie codziennie spo¿ywany chleb. Jego waga wynosi 40 g, jest to produkt pszenno-¿ytni, bez u¿ycia œrodków konserwuj¹cych. „Chleb Mi³oœci” zapakowany jest w foliê, a nastêpnie w³o¿ony do charakterystycznego pude³ka-skarbonki z wyciêtym na œrodku sercem. Walka z Koœcio³em katolickim obrz¹dku wschodniego nasili³a siê podczas rozbiorów a przeœladowanie by³o wyj¹tkowo krwawe, porównywano go do przeœladowañ chrzeœcijan za czasów Nerona. MÊCZENNICY PODLASCY W kalendarzu liturgicznym Koœcio³a katolickiego w Polsce dnia 23 stycznia wspomina siê b³ogos³awionych z Pratulina Wincentego Lewoniuka i Towarzyszy Mêczenników. Pratulin to wioska le¿¹ca nad Bugiem, miedzy Terespolem a Janowem Podlaskim zamieszkana dawniej przez unitów czyli katolików obrz¹dku wschodniego. Pocz¹tek Koœcio³owi unickiemu da³a Unia Brzeska zawarta (1596) pomiêdzy Koœcio³em katolickim i prawos³awnym na terenie Rzeczpospolitej. Postanowiono wtedy, ¿e przystêpuj¹cy do jednoœci z Koœcio³em katolickim przyjmuj¹ zasady wiary katolickiej, pozostanie natomiast prawie niezmieniona liturgia, obyczaje i prawo. Z biegiem czasu Koœció³ unicki przyj¹³ wiele form od bratniego Koœcio³a rzymskiego i bardzo siê do niego zewnêtrznie upodobni³. Szczególnie unicka Diecezja Che³mska szybko wprowadzi³a nabo¿eñstwa dotychczas nie znane w liturgii wschodniej takie jak Godzinki, Ró¿aniec, Drogê Krzy¿ow¹, polskie pieœni, organy, konfesjona³y. W oficjalnych dokumentach i wielu nabo¿eñstwach u¿ywano jêzyka polskiego. Unici na Podlasiu i czêœci Ziemi Che³mskiej czuli siê Polakami i katolikami zwi¹zanymi z kultur¹ polsk¹ a jednoczeœnie byli przywi¹zani do jêzyka staro-s³owiañskiego u¿ywanego we Mszy œw. oraz przy udzielaniu sakramentów. Odejœcie od prawos³awia i przyst¹pienie do jednoœci z Koœcio³em katolickim tak du¿ej liczby duchowieñstwa i wiernych nie mog³o siê podobaæ Moskwie, dlatego od samego pocz¹tku Rosjanie zwalczaj¹ Uniê wszelkimi mo¿liwymi sposobami. Walka z Koœcio³em katolickim obrz¹dku wschodniego nasili³a siê podczas rozbiorów a przeœladowanie by³o wyj¹tkowo krwawe, porównywano go do przeœladowañ chrzeœcijan za czasów Nerona. W roku 1794 Katarzyna II zlikwidowa³a Koœció³ unicki na terenie dzisiejszej Ukrainy, a car Miko³aj II w 1839 roku dokona³ urzêdowej likwidacji tego¿ Koœcio³a na terenie obecnej Bia³orusi i Litwy. Rosja wszêdzie zaprowadza³a swoje porz¹dki i swoj¹ prawos³awn¹ religiê, któr¹ pos³ugiwa³a siê dziele rusyfikacji zajêtych terenów. Carowie obawiali siê, ¿e Koœció³ katolicki obydwu obrz¹dków stoi na przeszkodzie rusyfikacji i zniewolenia cz³owieka, dlatego uderzali w niego z ca³ej si³y. W drugiej po³owie XIX wieku Koœció³ unicki przetrwa³ ju¿ tylko w Królestwie Polskim w Diecezji Che³mskiej. Zbli¿a³a siê jednak nieuchronnie chwila likwidacji tego co jeszcze pozosta³o. W Moskwie opracowano plany licz¹c, ¿e lud prosty nie zna siê na sprawach wiary i kiedy siê go zachêci do przejœcia na prawos³awie, to pójdzie wszystko g³adko i bez przeszkód. W 1874 roku nakazano Obraz z Drelowa unickim proboszczom usun¹æ z cerkwi wszystko, co przypomina koœcio³y ³aciñskie, a wiêc jêzyk polski, polskie pieœni, nabo¿eñstwa katolickie, organy, konfesjona³y itp. Wydano rozkaz, aby kazania mówiæ tylko po rosyjsku oraz wprowadziæ nabo¿eñstwa na wzór moskiewski. Zaakceptowanie tych zmian rz¹d uznawa³ za przyst¹pienie parafii unickich do prawos³awia. Wczeœniej usuniêto ju¿ z urzêdu biskupa che³mskiego i kap³anów, którzy nie zgadzali siê na tzw. "reformy", które prowadzi³y do zerwania jednoœci z Koœcio³em katolickim. Kap³ani uniccy za wiernoœæ Koœcio³owi i swoim przekonaniom zap³acili pozbawieniem ich parafii, internowaniem, uwiezieniem, zsy³kami na Sybir oraz ucieczk¹ do Galicji.Nie posz³o Rosjanom ³atwo z prostym ludem, tu siê bardzo przeliczyli bo unici nie chcieli zmieniaæ swojej wiary do której byli przywi¹zani. Na pewno nie mieli g³êbokiej wiedzy teologicznej, ale posiadali siln¹ wiarê i autentyczn¹ pobo¿noœæ. Nadal œpiewali i modlili siê po polsku; najg³êbiej zapada³y w ich dusze kazania polskie, serdecznie czcili Matkê Bo¿¹ przez ró¿aniec, szkaplerz, godzinki i pieœni maryjne. Lubili te¿ modliæ siê przed obrazami swoich niebieskich patronów. Wszystko to przecie¿ stanowi³o sk³adow¹ czêœæ wiary i ¿ycia religijnego. Nie przyjmowano przys³anych duchownych prawos³awnych, nie wpuszczano ich do cerkwi. Tam gdzie œwi¹tynie odebrano si³¹ wierni nie przychodzili na nabo¿eñstwa prawos³awne mimo, ¿e urzêdowo wszyscy zostali bez swojej zgody przypisani do prawos³awia. Na znak protestu udrêczeni unici nie chrzcili w cerkwiach prawos³awnych dzieci, nie zawierali zwi¹zków ma³¿eñskich, a zmar³ych chowali potajemnie, czasem w polu. Wobec tak twardej postawy przyst¹piono do systematycznego przeœladowania. Sypa³y siê liczne kary za nie ochrzczenie dzieci, za nie zawarcie œlubu, za potajemne pogrzeby, za uczêszczanie do koœcio³ów ³aciñskich, za polski pacierz i polsk¹ ksi¹¿kê. Katowano mê¿czyzn i kobiety, starców i m³odzie¿, nie oszczêdzaj¹c dzieci. Ca³e pola le¿a³y od³ogiem bo nie by³o komu siaæ i oraæ, a nie wykopane ziemiop³ody ulega³y zniszczeniu. Tysi¹ce opornych unitów pada³o pod nahajkami Kozaków, umiera³o z odniesionych ran, ginê³o z g³odu i przeziêbienia, nie wraca³o z wiêzieñ i dalekiego wygnania. Gdy to wszystko nie pomaga³o pola³a siê krew obroñców wiary. Dnia 17 stycznia 1874 roku mieszkañcy Drelowa nie wpuœcili prawos³awnego duchownego i nie oddali kluczy do swojej œwi¹tyni. Swymi cia³ami bronili jej przed zabraniem i zamian¹ na cerkiew prawos³awn¹, pad³y strza³y, pod koœcio³em zabito 13 osób a 200 zosta³o ciê¿ko rannych. To mia³o byæ przestrog¹ dla innych i zmusiæ do porzucenia swojej wiary. 24 stycznia 1874 roku do Pratulina przyby³o rosyjskie wojsko pod dowództwem Stejna Niemca z pochodzenia oraz naczelnika Kutanina. Unici wiedzieli, ¿e obronê œwi¹tyni mog¹ przep³aciæ ¿yciem. Szli jednak do koœcio³a, aby broniæ wiary i byli na wszystko gotowi. ¯egnali siê z bliskimi w rodzinach, ubierali siê odœwiêtnie, poniewa¿ jak mówili, sz³o o najœwiêtsze sprawy. Rosjanie próbowali najpierw nak³oniæ zebranych do rozejœcia siê, ale nic to nie pomog³o. Obroñcy uklêkli na cmentarzu przykoœcielnym i œpiewem przygotowywali siê do z³o¿enia ¿ycia w ofierze za wiarê. Umierali pe³ni pokoju, z modlitw¹ na ustach, nie z³orzeczyli przeœladowcom, gdy¿ jak mówili "s³odko jest umieraæ za wiarê". W obronie wiary i œwi¹tyni w Pratulinie 24 stycznia 1874 roku ¿ycie odda³o 13 unitów a 180 zosta³o rannych. Jako pierwszy ¿ycie odda³ Wincenty Lewoniuk, lat 25, ¿onaty z Woroblina. By³ cz³owiekiem pobo¿nym i cieszy³ siê uznaniem u ludzi. Razem z nim zginêli : Daniel Karmasz, lat 48, ¿onaty z £êgów. Syn jego zaœwiadczy³, ¿e ojciec by³ cz³owiekiem g³êboko wierz¹cym. Jako przewodnicz¹cy bractwa cerkiewnego sta³ z krzy¿em, który do dziœ jest przechowywany w koœciele w Pratulinie. £ukasz Bojko, lat 22, kawaler z £êgów. Jego brat z³o¿y³ oœwiadczenie, w którym zezna³ i¿ £ukasz by³ cz³owiekiem szlachetnym, religijnym i cieszy³ siê dobr¹ opini¹ wœród ludzi. W czasie obrony œwi¹tyni bi³ w dzwony. Konstanty Bojko z Zaczopek, lat 49, ¿onaty, ubogi rolnik i sprawiedliwy cz³owiek. Konstanty £ukaszuk z Zaczopek, lat 45, ¿onaty, szanowany przez ludzi, ciê¿ko ranny zmar³ nastêpnego dnia zostawiaj¹c ¿onê i siedmioro dzieci. Bart³omiej Osypiuk z Bohuka³, lat 30, ¿onaty z Natali¹, mieli dwoje dzieci. Œmiertelnie ranionego przewieziono do domu gdzie zmar³ modl¹c siê za przeœladowców. Anicet Hryciuk z Zaczopek, kawaler lat 19. Wybieraj¹c siê do Pratulina mówi³ do matki: "Mo¿e i ja bêdê godny, ¿e mnie zabij¹ za wiarê". Filip Kiryluk z Zaczopek, ¿onaty, lat 44. Zachêca³ innych do wytrwania przy obronie œwi¹tyni i sam odda³ ¿ycie za wiarê. Ignacy Frañczuk, lat 50, z Der³a. By³ ¿onaty z Helen¹ i mia³ siedmioro dzieci. Id¹c do Pratulina za³o¿y³ odœwiêtne ubranie i ze wszystkimi siê po¿egna³, przeczuwaj¹c, ¿e ju¿ nie wróci. Po œmierci Daniela Karmasza podniós³ krzy¿ i stan¹³ na czele broni¹cych œwi¹tyni. Jan Andrzejuk z Der³a, lat 26, z ¿on¹ Marin¹ wychowywali dwóch synów. Pe³ni³ funkcjê kantora w parafii. Maksym Gaweryluk z Der³a, lat 34, ¿onaty z Dominik¹. Cieszy³ siê opini¹ dobrego i uczciwego cz³owieka. Onufry Wasyluk z Zaczopek, lat 21, praktykuj¹cy i uczciwy katolik. Micha³ Wawryszczuk z Der³a, lat 21, pracowa³ w maj¹tku Paw³a Piku³y w Derle, cieszy³ siê dobr¹ opini¹. Wincenty Lewoniuk i 12 Towarzyszy to proœci ludzie i nie mamy wiele danych o ich ¿yciu osobistym. W œwietle dokumentów i zeznañ œwiadków jawi¹ siê nam jako ludzie dojrza³ej wiary. Obrona œwi¹tyni nie by³a skutkiem chwilowego przyp³ywu gorliwoœci lecz konsekwencj¹ ich g³êbokiej wiary. Zostali pochowani bez szacunku i udzia³u najbli¿szej rodziny. Grób ich zrównano z ziemi¹, dopiero po roku 1918 zosta³ on upamiêtniony przez zbudowanie niewielkiego stylowego nagrobka a 18 maja 1990 roku szcz¹tki mêczenników przeniesiono do koœcio³a. Krwawe zdarzenia w Drelowie i Pratulinie nie by³y odosobnione. Prawie ka¿da parafia unicka na Podlasiu i czêœciowo na Ziemi Che³mskiej pisa³a swoje mêczeñskie dzieje. W 1875 roku zlikwidowano unick¹ Diecezjê Che³msk¹ a unitów si³¹ przypisano do prawos³awia. Opornych karano w ró¿ny sposób, trwa³o to do roku 1905. Podczas przeœladowañ unici gromadzili siê w najwiêkszej konspiracji w lasach i miejscach niedostêpnych, aby siê modliæ, chrzciæ dzieci, spowiadaæ siê i zawieraæ sakramentalne zwi¹zki ma³¿eñskie. Tych pos³ug nie wolno by³o udzielaæ duchownym rzymskokatolickim. Za z³amanie zakazu byli oni surowo karani ³¹cznie z wywiezieniem na Syberie. Mimo tych zakazów nie brak³o misjonarzy, którzy potajemnie s³u¿yli przeœladowanym unitom. Po roku 1905 dawni unici mogli oficjalnie powróciæ do Koœcio³a katolickiego ale tylko w obrz¹dku rzymskim. Obrz¹dek unicki by³ nadal zakazany na terenie zaboru rosyjskiego. Niedaleko Pratulina znajduje siê unicka parafia Kostom³oty, jedyna w tych stronach, która do swojej œwi¹tyni sprowadzi³a relikwie b³ogos³awionych Mêczenników i sta³a siê lokalnym sanktuarium b³ogos³awionego Wincentego Lewoniuka i Towarzyszy Mêczenników. Niedziela po Bo¿ym Ciele jest dniem odpustu, w którym uczestnicz¹ kap³ani i wierni obydwu katolickich obrz¹dków. Opracowa³ ks. Henryk Krukowski Literatura: Pruszyñski Józef, Martyrologium czyli mêczeñstwo Unii œw. na Podlasiu. Woodbridge Nr 7 1983. Soszyñski Roman, 400-lecie Unii Brzeskiej 1596-1996. Michaelinum 1996. Dêbski Kazimierz, Bohaterstwo Unitów Podlaskich (1875 - 1905).Warszawa 1993. KazanieoRelikwiach,htp://www.kostomloty-parafia unicka.siedlce.opoka.org.pl/blogoslawieni.htm Sprawozdanie z dzia³alności POAK w Siedliszczu w latach 2001-2003 Zarz¹d POAK w latach 2001-2003 pracowa³ w nastêpuj¹cym sk³adzie: Krzysztof Gomó³ka - prezes, Joanna Go³êbiowska - wice prezes, Gabriela Okoñ - sekretarz, Tadeusz Przebiorowski - skarbnik. 1. Liturgia i modlitwa W minionych latach cz³onkowie POAK uczestniczyli w rekolekcjach i dniach skupienia na szczeblach diecezjalnych i regionalnych. Wszystkie, comiesiêczne spotkania, rozpoczyna³y siê i koñczy³y modlitw¹. W miarê mo¿liwoœci cz³onkowie POAK-u uczestniczyli w mszach œwiêtych czêœciej ni¿ raz w tygodniu. Zorganizowali i przeprowadzili drogê krzy¿ow¹ w Wielki Pi¹tek. Przygotowali oprawê mszy œwiêtych z okazji np. Dnia Papieskiego czy du¿ych uroczystoœci parafialnych. 2. Formacja Systematycznie studiowali i wspólnie rozwa¿ali materia³y formacyjne (comiesiêczne spotkania). W roku 2001 tematy przygotowane zosta³y przez asystenta diecezjalnego ks. dr Ryszarda Podporê (z nauczania Jana Paw³a II). Natomiast w latach 2002 i 2003 programy "Uwielbiæ Jezusa w Liturgii" i "Naœladowaæ Chrystusa" zosta³y przygotowane przez zespó³ przy Krajowym Instytucie AK. Uczestniczyli w konferencjach i sympozjach organizowanych na szczeblu diecezjalnym, rzadziej na szczeblu krajowym lub miêdzynarodowym. 3. Problematyka spo³eczna Kilkakrotnie braliœmy udzia³ w konferencjach spo³ecznych organizowanych przez DIAKAL na KUL-u. Cz³onkowie POAK czynnie uczestniczyli w ¿yciu spo³ecznym gminy bêd¹c radnymi, jak równie¿ przy akazji organizowania imprez œrodowiskowych, pomocy charytatywnej. 4. Zagadnienia organizacyjne Czynione by³y próby rozbudowy struktur AK w naszym dekanacie (wyjazdy do Cycowa i Wierzbicy). Dobrze Ksi¹dzzz Asystentem dzieæmi uk³ada³a siê wspó³praca Koœcielnym ks. dziekanem Januszem Krzakiem. Organizowaliœmy zbiórki pieniêdzy z okazji Dnia Papieskiego. Wydajemy gazetkê parafialn¹ "Echo Czêstochowskiej Pani". Byliœmy wspó³organizatorami konkursu plastycznego poœwiêconego Ojcu Œwiêtemu Janowi Paw³owi II. Czyniliœmy próby pozyskiwania œrodków na cele statutowe AK. Podejmujemy wspó³pracê z KSM-em na szczeblu parafialnym jak równie¿ dekanalnym wspó³organizuj¹c Forum M³odzie¿y Katolickiej dekanatu Siedliszcze. W miarê mo¿liwoœci propagujemy idee AK w swoim œrodowisku i na szczeblu diecezjalnym. Parafialny oddzia³ AK w Siedliszczu liczy 13 cz³onków 2 kandydatów. Cz³onkowie POAK przygotowali w pierwszej po³owie 2002 roku bibliotekê, w której dy¿uruj¹ w ka¿d¹ niedzielê. W sali LO prowadzone s¹ zajêcia rekreacyjnosportowe dla m³odzie¿y. Kilka razy w roku p. Tadeusz Przebiorowski kieruje parafialnymi pielgrzymkami. Wydajemy czasopismo POAK "Echo Czêstochowskiej Pani". Z okazji Dnia Papieskiego zorganizowaliœmy wystawê znaczków poœwiêconych Ojcu Œwiêtemu. Wydaliœmy wspólnie z LO tomik poezji m³odzie¿owej poœwiêconej Janowi Paw³owi II. Corocznie w Wielki Pi¹tek organizujemy nabo¿eñstwo Drogi Krzy¿owej ulicami Siedliszcza. W ramach integracji przynajmniej raz w roku spotykamy siê ze œpiewem przy ognisku. Mi³ym akcentem okresu Œwi¹t Bo¿ego Narodzenia jest op³atekZz ksiêdzem udzia³em naszych duszpasterzy i lokalnych w³adz proboszczem - Ola Adach samorz¹dowych. Du¿ym wyró¿nieniem dla naszego oddzia³u by³o nocne czuwanie przed obrazem Matki Bo¿ej na Jasnej Górze w przeddzieñ Krajowej Pielgrzymki AK (20 czerwiec 2003 r.). Akcja Katolicka opiera siê na trzech filarach: kszta³ceniu, formacji duchowej i czynie apostolskim. Myœlê, ¿e dokszta³canie siê bêdzie priorytetem dla ka¿dego akcjonariusza w 2004 roku, szczególnie w perspektywie, inauguracji studium formacyjnego dla cz³onków AK w ramach IWKR. Dbaæ równie¿ bêdziemy o rozwój duchowy i uaktywnimy siê w pracy na rzecz parafii i lokalnej spo³ecznoœci. Mimo wielu osi¹gniêæ cz³onków naszego oddzia³u i dzie³, które prowadzimy, jest jeszcze wiele do zrobienia. Mamy œwiadomoœæ drzemi¹cych w nas mo¿liwoœci, które chcemy uaktywniæ. Krzysztof Gomó³ka II FORUM M£ODZIE¯Y KATOLICKIEJ DEKANATU SIEDLISZCZE 31 marca br. w Zespole Szkó³ im. Romualda Traugutta w Siedliszczu odby³o siê II Forum M³odzie¿y Katolickiej Dekanatu Siedliszcze. Zgromadzi³o ono m³odzie¿ gimnazjaln¹ i licealn¹ ok. 400 uczestników wraz z znakomitymi goœæmi. Forum rozpoczê³o siê o godz. 9.00 powitaniem uczestników oraz goœci przez ks. Marka Kwiatosza. W powitaniu przybli¿y³ on postaæ Ojca Œwiêtego Jana Paw³a II jako pisarza. Wskaza³ na dorobek pisarski Karola Wojty³y od pierwszych dramatów a¿ po ostatnie dzie³o "Tryptyk Rzymski". Po nim powita³ wszystkich zgromadzonych dyrektor szko³y Wies³aw Pra¿nowski w szczególnoœci: pana Starostê dra Eugeniusza Wilkowskiego, ks. kan. Mieczys³awa Puzewicza, Wikariusza Biskupiego ds. M³odzie¿y, ks. Dziekana Janusza Krzaka, ks. kan. Jana S³omê, ks. Stanis³awa Furlepê, ks. kan. Stanis³awa Ga³ata, ks. Miros³awa Jêcza³ê, ks. Krzysztofa Pochwatkê, wójta gminy Siedliszcze Hieronima Zonika, przedstawiciela Kuratorium Oœwiaty w Lublinie Delegatury w Che³mie Wizytator Dorotê Cieœlik, cz³onka Zarz¹du Powiatu Che³mskiego Józefa Longina Lekana, dyrektorów szkó³ gimnazjalnych z Cycowa Zbigniewa Rutkowskiego, Liszna Ireneusza Nowosada, Siedliszcza Barbarê S³odyczkê, Wierzbicy Jana Wójcickiego. We s³owie wstêpnym ks. Mieczys³aw Puzewicz wyjaœni³ ideê Forum, które odbywaj¹ siê Archidiecezji Lubelskiej. Nastêpnie zosta³a odprawiona Msza œw. koncelebrowana przez zgromadzonych ksiê¿y, której przewodniczy³ Wikariusz Biskupi ds. M³odzie¿y. W homilii Spotkanie otworzył ks. Marek Kwiatosz i dyrektor szkoły Wiesław Prażnowski Homilię wygłosił ks. Mieczysław Puzewicz ks. Puzewicz zapozna³ wszystkich z histori¹ ŒDM. Zachêci³ zgromadzon¹ m³odzie¿ do stawiania sobie szczytnych celów, aby za kilka lat mogli siê cieszyæ, ¿e nie zmarnowali swojego czasu m³odoœci. Oprawê muzyczn¹ Mszy œw. przygotowa³a m³odzie¿ z liceum i gimnazjum w Siedliszczu pod kierownictwem p. Joli Jêdruszak. Kolejnym punktem programu Forum by³o spotkanie z zaproszonymi goœcimi, którymi byli przedstawiciele Katolickiego Stowarzyszenia M³odzie¿y Archidiecezji Lubelskiej w osobach: Magdy Lenart (prezes KSM AL.),Anny Bab, Anny Piech i Piotra Szlêzaka. Anna Bab podzieli³a siê swoim œwiadectwem. Jak Jan Pawe³ II wp³yn¹³ na jej ¿ycie i co dziêki Niemu uda³o siê jej osi¹gn¹æ. Zachêci³a wszystkich zgromadzonych do ws³uchiwania siê w g³os Ojca Œwiêtego, który mo¿e m³odym ludziom wskazaæ drogê do lepszego ¿ycia. Nastêpnie przedstawiciele KSM - u zaprezentowali interesuj¹c¹ prezentacjê multimedialn¹ o swojej dzia³alnoœci. Po nich wyst¹pi³ Teatr Form Literacko-Muzycznych w sk³adzie: Leszek Jerzy Œwica, Ryszard Borkowski, Grzegorz Oleksa. Zaprezentowa³ "Tryptyk Rzymski" Jana Paw³a II. Wystêp artystów zosta³ bardzo ¿yczliwie przyjêty przez s³uchaczy. Po koncercie uczestnicy oraz goœcie zostali zaproszeni na poczêstunek w sto³ówce szkolnej. Gimnazjaliœci mieli mo¿liwoœæ zapoznania siê ze szko³¹ gdzie przygotowano dla nich informacje o mo¿liwoœci podjêcia nauki w Liceum.Ostatnim punktem Forum by³a prezentacja grup m³odzie¿owych. M³odzi ludzie mogli zaprezentowaæ swoje umiejêtnoœci na scenie. I tak: m³odzie¿ z gimnazjum w Cycowie zaprezentowa³a fragmenty wierszy Karola Wojty³y: "Magnificat" oraz "Pieœñ o s³oñcu niewyczerpanym". Uczniowie z Liszna przedstawili sprawozdanie z dzia³alnoœci parafialnego ko³a KSM - u zakoñczone zabawnym skeczem. Gimnazjum z Siedliszcza przedstawi³o widowisko z ¿ycia Watykanu. Przedstawiciele z Wierzbicy wraz z ks. Krzysztofem Pochwatk¹ zaœpiewali "Pieœñ Porann¹" czyli "Kremówki". Reprezentanci parafii Dorohucza wykonali monta¿ s³owno - muzyczny o wyborach w ¿yciu m³odego cz³owieka. Dla licealistów z Siedliszcza niestety zabrak³o czasu na zaprezentowanie swojego monta¿u poetyckiego poœwieconego twórczoœci Jana Paw³a II. Myœlê, ¿e dla uczestników Forum M³odzie¿y Katolickiej czas spêdzony w Siedliszczu nie by³ stracony i zaowocuje w ich ¿yciu dobrymi wyborami w przysz³oœci. Ks. Marek J. Kwiatosz Wystêp m³odzie¿y z Cycowa. Z grup¹ m³odzie¿y obecny by³ ks. Jan S³oma - proboszcz parafii Cyców Wystêp m³odzie¿y z Liszna. Z m³odzie¿¹ przyby³ ks. Miros³aw Jêcza³a Wystêp m³odzie¿y z Siedliszcza. Grupê przygotowa³y Ma³ogrzata Lekan-Poliszuk i Urszula Dziedzic Wystêp m³odzie¿y z Wierzbicy. Na gitarze akompaniowa³ ks. Krzysztof Pochwatka Wystêp m³odzie¿y z Dorohuczy. Na instrumencie klawiszowym akompaniowa³ ks. Stanis³aw Ga³at Przemówienie ks. Marka Kwiatosza II FORUM M£ODZIE¯Y KATOLICKIEJ DEKANATU SIEDLISZCZE Witam serdecznie wszystkich na: II FORUM M£ODZIE¯Y KATOLICKIEJ DEKANATU SIEDLISZCZE To Forum chcemy poœwiêciæ Ojcu Œwiêtemu, Janowi Paw³owi II. I przedstawiæ dziêki zaproszonym goœciom i waszej prezentacji PAPIE¯ JAKO PISARZ Jak pisze Aleksandra Scheibner: "Dwa powo³ania w jednym cz³owieku s¹ rzecz¹ nader rzadk¹. Jan Pawe³ II ³¹czy dwa powo³ania; jest jednoczeœnie duchownym i poet¹. I udowadnia, ¿e utarty podzia³ i pozorna niezale¿noœæ tych dwóch form w jego osobowoœci jest spójna i rozwija siê. z przyjació³ rozwa¿a powi¹zania pomiêdzy literatur¹ a religi¹ dochodz¹c do nastêpuj¹cego wniosku: "(Sztuka)....jest nade wszystko nadbudow¹, jest spojrzeniem wprzód i wzwy¿, jest towarzyszk¹ religii i przewodniczk¹ na drodze ku Bogu; ma wymiar romantycznej têczy: od ziemi i od serca cz³owieka ku Nieskoñczonemu..." W latach 1944 - 1949 powsta³ dramat "Brat naszego Boga" zainspirowany niezwyk³¹ postaci¹ Adama Chmielowskiego (1845-1916), malarza, teoretyka sztuki i patrioty. Chmielowski by³ za³o¿ycielem zgromadzenia albertynów, sam przyjmuj¹c imiê Alberta i s³u¿y³ w Krakowie najbiedniejszym, upoœledzonym i chorym. Znamienny jest tutaj motyw przemiany artysty Karol Wojty³a, który uczêszcza³ do Pañstwowego Gimnazjum Mêskiego o profilu klasycznym w Wadowicach bardzo lubi³ jêzyk polski. Czyta³ bardzo du¿o, przede wszystkim klasykê polsk¹: Mickiewicza, S³owackiego oraz ukochanego Norwida. Po maturze przeprowadza siê z ojcem do Krakowa, by podj¹æ na Uniwersytecie Jagielloñskim studia polonistyczne. Tam nale¿y do kó³ka literackiego. D³ugi czas nosi siê z zamiarem zwi¹zania swojego ¿ycia z teatrem. Gra³a w "Teatrze Rapsodycznym", pisze sztuki teatralne. Jak sam przyznaje, zdecydowany by³ wtedy co do swojej pisarskiej i aktorskiej przysz³oœci, wyczuwa³ byæ mo¿e jeszcze inne powo³anie, bowiem w liœcie do jednego Adama w s³ugê bo¿ego Alberta. Swego bohatera Karol Wojty³a nie stawia jednak przed dramatyczn¹ koniecznoœci¹ wyboru, nie stwarza konfliktu miêdzy tymi dwoma pozornie wykluczaj¹cymi siê powo³aniami, lecz przedstawia narodziny jednej formy z drugiej. Malarz Adam odnajduje now¹ formê piêkna. Jest ni¹ mi³osierdzie. Jego dalsze ¿ycie jest konsekwencj¹ tego odkrycia; Adam porzuca dostatni byt artysty i zostaje s³ug¹ bo¿ym. Karol Wojty³a po rozpoczêciu duszpasterstwa rezygnuje ze swojej obecnoœci w publicznym ¿yciu literackim. Pisze jednak dalej publikuj¹c swoje utwory pod pseudonimem. Twórczoœæ obejmuje 5 zbiorów poezji i kilka dramatów. Du¿e uznanie przynios³y mu ksi¹¿ki o treœci teologiczno- filozoficznej "Osoba i czyn" (1969) oraz "Mi³oœæ i odpowiedzialnoœæ" (1960), ostatnia przet³umaczona na wiele jêzyków. Jako papie¿ Jan Pawe³ II pisze wy³¹cznie pisma teologiczne. W 1994 opublikowana zostaje ksi¹¿ka "Przekroczyæ próg nadziei" i staje siê natychmiast bestsellerem. Jan Pawe³ II odpowiada na najwa¿niejsze pytania naszych czasów dotycz¹ce wiary. W obliczu zw¹tpienia na œwiecie mówi : "Jest rzecz¹ bardzo wa¿n¹, ¿eby przekroczyæ próg nadziei, nie zatrzymywaæ siê przed nim, lecz pozwoliæ siê prowadziæ ³asce Bo¿ej ..." Wytrwale pod¹¿a za swym powo³aniem - drog¹ duszpasterstwa pos³uguj¹c siê przy tym swym drugim powo³aniem literatur¹, sztuk¹ s³owa. Tak wiêc do innych przydomków jakie otrzyma³ Jan Pawe³ II: "przyjaciel m³odzie¿y", "aposto³ jednoœci", ze wzglêdu na swój bezpoœredni sposób bycia "papie¿ namacalny", na poczucie humoru "szarmancka ska³a", trzeba dodaæ jeszcze jeden: Jan Pawe³ II jest "papie¿em s³owa". Jako papie¿ kontynuuje swój mecenat kultury. W marcu 2003 roku papie¿ prezentuje na forum publicznym swoje najnowsze poezje. Jest to poemat, nie firmowany jednak pseudonimem, lecz imieniem papieskim: Jan Pawe³ II. Zamyka siê tym samym wielki kr¹g poezji, wiary, sztuki, powo³ania, ¿yciowej m¹droœci, 25 lat doœwiadczenia w roli Ojca Koœcio³a Katolickiego ¿yciowego zadania, œwiadomoœæ siebie samego i swojej polskiej ojczyzny - wszystko zasklepia siê, jedno ³¹czy siê z drugim i znajduje swoje ostateczne i jak¿e oczywiste miejsce. "Tryptyk Rzymski ". Bêdziemy mogli go dzisiaj us³yszeæ dziêki prezentacji artystów z Lublina. Byœmy mogli stworzyæ wspólnotê jednoœci rozpoczniemy od Maszy œw. - w której bêdziemy uczestniczyli. Ks. Marek Kwiatosz Monta¿ poetycki poœwiecony twórczoœci Jana Paw³a II A jednak cz³owiek! Wyszed³ z ubogiej rodziny i z ubogiego kraju i sta³ siê jednym z najwiêkszych autorytetów moralnych XX w. Jego kariera zaczê³a siê od nieszczêœæ, wœród których dominowa³a œmieræ najbli¿szych. W dziewi¹tym roku ¿ycia stra-ci³ matkê, w trzynastym brata i nie jest to koniec Jego tragicznych doœwiadczeñ. Wojna i upadek pañstwa polskiego w 1939 r. oraz œmieræ ojca na pocz¹tku 1941 r. to kolejne trudne wydarzenia, które kszta³towa³y stosunek Karola Wojty³y do ka¿dego cz³owieka. Ju¿ w dzieciñstwie pisa³ utwory literackie i uczestniczy³ w ¿yciu teatralnym. Wystêpowa³ w przedstawieniach organizowanych na scenie Domu Katolickiego w Wadowicach i teatru szkolnego, gdzie by³ nie tylko aktorem, ale tak¿e pomocnikiem re¿ysera. Debiutowa³ w 1933 r. na ³amach "Dzwoneczka", dodatku do krakowskiego Tygodnika "Dzwon Niedzielny". Najprawdopodobniej pierwszym zbiorem poetyckich utworów Jana Paw³a II by³y Ballady beskidzkie. Jesieni¹ 1938 r. rozpocz¹³ studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagielloñskim w Krakowie, co mia³o niebagatelny wp³yw na intensyfikacje Jego twórczoœci literackiej. Rok póŸniej ukoñczy³ zbiór utworów poetyckich Ksiêga s³owiañska. M³odzieñcze wiersze Karola Wojtyty zawieraj¹ wiele elementów s³owiañskoœci: czarne bruzdy "miodopszennej" roli, zielone drzewa i "pszeniczny" kraj, a przede wszystkim sobótkowe zwyczaje. W póŸniejszych dzie³ach autor wybiera trzy podstawowe, klasyczne wartoœci: piêkno, prawdê, i dobro. Pierwszym opublikowanym po II wojnie œwiatowej utworem literackim by³a Pieœñ o Bogu ukrytym. Kolejne teksty poetyckie og³asza³ na ³amach krakowskich pism katolickich "Tygodnika Powszechnego" i "Znaku". Po 1956 r. oœrodkiem zainteresowania poety staje siê jednostka ¿yj¹ca w spo³eczeñstwie. Liryka powojenna Jana Pawia II stanowi doœæ jednolity œwiat artystyczny - poetyka niewiele siê zmienia, pojawiaj¹ siê nowe tematy, motywy, idee. Recytator I Uwielbiaj, duszo moja, chwa³ê Pana twego, Ojca wielkiej Poezji - tak bardzo dobrego. On m³odoœæ moj¹ rytmem cudnym obwarowa³, On pieœñ m¹ na dêbowym kowadle ukowa³. Rozebrzmij, duszo moja, chwa³¹ Pana twego, Sprawcy Wiedzy anielskiej - Sprawcy ³askawego Oto spe³niam po brzegi winogradu kielich przy uczcie Twej niebiañskiej - rozmodlony s³uga wdziêcznoœci¹, ¿eœ mi m³odoœæ dziwnie rozanieli³, ¿eœ z lipowego pniaka kszta³t jêdrny wystruga³. Tyœ jest najcudowniejszy, wszechmog¹cy Œwi¹tkarz pe³no jest brzóz na drodze mojej, pe³no dêbów Otom jest niwa wieœnia, pods³oneczna grz¹dka, otom jest m³odociana grañ tatrzañskich zrêbów. B³ogos³awiê Twój posiew Wschodem i Zachodem Obsiewaj, Gospodarzu, niwê Tw¹ sowicie. £anem niech bêdzie ¿ytnim, smreczynowym grodem M³odoœæ rozkolebana têsknot¹ i ¿yciem. (Magnificat) (cd. s.15) Recytator II Recytator III W jednym spojrzeniu dzieciêcym skupionym w ³agodnej Hostii spotka³em siê z Ojcem Niebieskim, który patrza³ z niezmiern¹ mi³oœci¹.Recytator III Czêsto stamt¹d d³ugo na mnie patrzy spojrzeniami przykuwaj¹c mi twarz Czy ty wiesz, czy ty wiesz, mój bracie, jak mi³uje nas Ojciec nasz? Przed g³êbi¹ tego spojrzenia, w którym ujrzany by³ œwiat, zadr¿a³y oczy moje jak ods³oniêty kwiat. Ale g³êbi owych s³ów nikt nie zna, ale przyczyn najdalszych nikt nic wie, jaka mêka to by³a bezbrze¿na ta samotnoœæ na krzy¿owym drzewie. Syn mówi³: Oto siê spe³nia pragnienie naszej mi³oœci, ¿e oczy ludzkie patrz¹ nie odmienione œwiat³oœci¹. Lecz nie krew, która w drzewie rozkwit³a, jak rozkwita ka¿dy trud w jutrzejszym chlebie tylko to odepchniecie od Ojca, to odtr¹cenie... O blask! O Stwórcze spojrzenie, z którego niezmiernie obficiej stworzenie siê nowe wy³ania, nowe œwiaty powstaj¹ w ukryciu. (Pieœñ o s³oñcu niewyczerpanym) Za te s³owa: Czemuœ mnie opuœci³, Ojcze, Ojcze - za mej Matki p³acz Ja na wargach Twoich odkupi³em dwa najprostsze s³owa: Ojcze nasz. (Pieœñ o s³oñcu niewyczerpanym) (Opracowanie ks. Marek Kwiatosz) Wystêp Teatru Form Literacko-Muzycznych w Lublinie w spektaklu „Tryptyk Rzymski” Jana Paw³a II. Przedstawiciele Katolickiego Stowarzyszenia M³odzie¿y Archidiecezji Lubelskiej w osobach: Magda Lenart (prezes KSM AL.),Anna Bab, Anna Piech i Piotr Szlêzak. Film, który trzeba obejrzeæ Pasja, Passion of Christ Re¿yseria Mel Gibson Scenariusz Mel Gibson, Benedict Fitzgeralt Zdjêcia Caleb Deschanel Muzyka John Debney Scenografia Francesko Frigeri Obsada: James Caviezel jako Jezus Chrystus Maja Morgenstern jako Maria, Matka Jezusa Monica Bellucci jako Maria Mattia Sbragia jako Kajfasz Giacinto Ferro jako Józef Rosalinda Celentano jako Szatan Hristo Naumov Shopov jako Poncjusz Pi³at Chyba niewiele jest takich filmów, które ogl¹da siê wania Chrystus odkupi³ winy ca³ego œwiata, by go chêtnie, znaj¹c z góry zakoñczenie. "Pasja" Mela Gibsona zbawiæ. do takich nale¿y. Dla chrzeœcijan realistyczna i wiernie Film dotyczy w³aœciwie samej mêki Chrystusa, od odtworzona historia ¿ycia Jezusa jest doskonale znana, pojmania w Ogrójcu. Jednak¿e jest kilka obrazów z zdrada Judasza, s¹d Pi³ata, biczowanie, droga na przesz³oœci, które w kontraœcie do brutalnych scen Golgotê, a¿ wreszcie ukrzy¿owanie i zmartwychwstanie wywo³uj¹ olbrzymie wra¿enie i sprawiaj¹, ¿e film toczy to zdarzenia, które ka¿dego roku wspominaj¹ i prze¿ywaj¹ siê ciekawiej, jest pe³niejszy. To retrospekcje na nowo. A mimo to na film ci¹gn¹ t³umy. Dlaczego? przedstawiaj¹ce epizody z ¿ycia Jezusa. Jesteœmy, wiêc Cierpienie Chrystusa prezentowane w filmach, na œwiadkami kazania na Górze, Ostatniej Wieczerzy, Poœwiêcenie nowego Pocztu Szko³y ilustracjach, na coraz bardziej abstrakcyjnych stacjach obmywania stóp, uratowania Marii Magdaleny. Zapada ukazuj¹cych drogê krzy¿ow¹, upowszechni³o siê. Wiemy, w pamiêæ scena, kiedy Maria biegnie na pomoc ¿e mia³o miejsce, ale nie zdajemy sobie sprawy, jak by³o Jezusowi, który siê przewróci³. Chwilê wczeœniej Maria naprawdê. Tê prawdê ukazuje "Pasja", która wiernie widzi upadek Jezusa w drodze na Golgotê. opowiada o ostatnich 12 godzinach Jezusa, a robi to w Oprócz Jezusa wa¿n¹ rolê w filmie odgrywaj¹ inne tak sugestywny sposób, ¿e d³ugo nie mo¿emy otrz¹sn¹æ postacie. Czêsto pojawia siê Szatan, który symbolizuje siê z tego, co zobaczyliœmy i wyrzuciæ z pamiêci brutalnych wszechobecne z³o. Judasz to nie tylko zdrajca, ale obrazów drêczonego Chrystusa. Film naturalistycznie cz³owiek tragiczny, który ¿a³uje swego postêpowania, pokazuje biczowanie Chrystusa, którego cia³o rozrywane jest rozdarty wewnêtrznie. Budzi litoœæ. Maryja to Matka jest po ka¿dym uderzeniu bata, nak³adanie korony Boleœciwa, która cierpi patrz¹c na mêkê Syna, jest pe³na cierniowej, drogê na Golgotê, a¿ wreszcie ukrzy¿owanie rozpaczy. Maria Magdalena to towarzyszka niedoli, te¿ i œmieræ. Film uœwiadamia, ¿e Jezus ¿y³ naprawdê, by³ bardzo cierpi¹ca. cz³owiekiem i wycierpia³ tak wiele. Przypomina, ¿e ka¿de Nowoœci¹ w tego rodzaju filmie s¹ efekty specjalne, z³o, które wyrz¹dzamy jest takim przybiciem gwoŸdzia w daj¹ce du¿¹ dawkê emocji. Szatan pojawiaj¹cy siê w rêkê Chrystusa. Ze ka¿dy ma w swoim ¿yciu krzy¿, swoje postaci dzieci, jak i on sam, przeœladuj¹cy Judasza, chwile upadków i zw¹tpienia, a po nich-zmartwychwstanie. przyprawia o zimny dreszcz. £za Boga- kolejny efekt, Sceny na krzy¿u s¹ kwintesencj¹ nauki Chrystusa, wzrusza dog³êbnie, kiedy Jezus zostaje ukrzy¿owany, pokazuj¹ istotê chrzeœcijañstwa, potêgê przebaczenia w Bóg zap³aka³ i zsy³a na ziemiê ma³¹ ³zê, która powoduje imiê mi³oœci, zwyciêstwa dobra nad z³em. W akcie ukrzy¿o- trzêsienie ziemi. Niesamowite jest równie¿ zakoñczenie filmu- Jezus wstaj¹cy z grobu i id¹cy…, Dok¹d? Na to pytanie ka¿dy sam powinien udzieliæ odpowiedzi. Film jest œwietnie zrealizowany. Doskona³a obsada aktorska, wspania³e zdjêcia, piêkna muzyka tworz¹ca nastrój. "Pasja" Mela Gibsona to film przejmuj¹cy i wzruszaj¹cy, obowi¹zkowy dla ka¿dego, kto zna lub chce poznaæ prawdê o cz³owieku, który przychodz¹c na œwiat chcia³ daæ ludziom mi³oœæ. Dodam jeszcze, ¿e podczas projekcji filmu w sali kinowej panuje absolutna cisza. Ca³a uwaga widzów skupia siê na kolejnych obrazach, nie s³ychaæ szeleszcz¹cych papierków, chrupanych paluszków… Barbara S³odyczka Rozmowa z ks. Piotrem Tylusem, ksiêdzem rekolekcjonist¹ w czasie Rekolekcji Wielkopostnych w kwietniu 2004 r. WIERZÊ, ¯E WKRÓTCE SPOTKAMY SIÊ PONOWNIE To ju¿ 10 lat jak ks. Piotr Tylus zakoñczy³ pracê w parafii MB w Siedliszczu. Proszê powiedzieæ jak wygl¹da³a pos³uga kap³añska po odejœciu z Siedliszcza? W chwili obecnej pracujê w parafii Popkowice obok Kraœnika. W parafii tej swoj¹ pracê duszpastersk¹ rozpoczyna³ ks. Janusz Krzak jako wikariusz bezpoœrednio po ukoñczeniu Seminarium Duchownego. Wczeœniej, przez roku pracowa³em w parafii Milejów, a przez kolejne 4 lata w parafii Wierzbica. W Polkowicach oprócz zadañ duszpasterskich katechizujê w szkole podstawowej m³odzie¿ w klasach od "0" do szóstej. Praca z dzieæmi przynosi mi wiele radoœci. Staram siê, aby lekcje katechezy by³y prowadzone ciekawymi metodami nauczania. 10 lat to d³ugi okres czasu. Czy zauwa¿y³ Ksi¹dz jakieœ zmiany w naszej parafii? Przede wszystkim zmieni³ siê wystrój koœcio³a. Zauwa¿y³em te¿, ¿e w Eucharystii uczestnicy o wiele wiêcej parafian. Oczywiœcie nowa plebania. Niepokojem napawa mnie ma³a liczba dzieci w koœciele. Ale to jest problemem nie tylko parafii Siedliszcze. Ten okres czasu nie wp³yn¹³ jednak na osobê ks. Dziekana Janusza Krzaka. Jak zwykle jest mi³y i serdeczny, ci¹gle tryskaj¹cy humorem i energi¹. Szczególne wydarzenie z okresu pobytu w Siedliszczu, które Ksi¹dz wspomina? Po dzisiejszej niedzielnej Eucharystii ucieszy³ mnie fakt, ¿e w dalszym ci¹gu kontynuowany jest konkurs palm wielkanocnych, którego by³em wspó³inicjatorem. Bardzo dobrze, ¿e konkurs siê rozwija i bierze w nim udzia³ coraz wiêcej m³odzie¿y. Zauwa¿y³em, ¿e konkurs ten w tej chwili jednoczy dzieci, m³odzie¿ i nauczycieli. Wiem te¿, ¿e rozwija siê tradycja organizowania pielgrzymek dzieci Manifestacja ludnoœci komunijnych do Czêstochowy. W Siedliszczu zas³yn¹³ ksi¹dz nie tylko jako duszpasterz, ale równie¿ jako pielgrzym. Dziêki ksiêdza pracy parafianie odwiedzili wiele ciekawych miejsc. Watykan, Wenecja, Padwa to tylko nieliczne z tych, które pojawi³y siê na trasie ksiêdza pielgrzymek. Czy w dalszym ci¹gu organizuje ksi¹dz takie wyjazdy? Tak. Niew¹tpliwie kiedyœ by³o o wiele ³atwiej zorganizowaæ takie wyjazdy. Nie mniej jednak uwa¿am, ze pielgrzymka to szczególny rodzaj modlitwy, i s¹ ludzie, którzy pomimo problemów finansowych pielgrzymuj¹ do sanktuariów Maryjnych, takich jak Fatima, Lourdeux, Wilno i innych. Przygotowanie takiej pielgrzymki to du¿o pracy, ale te¿ olbrzymia satysfakcja. W najbli¿szym czasie chcia³bym ponownie odwiedziæ Rygê, miasto, które urzek³o mnie swoim piêknem. Spotykamy siê ponownie. Czy trudno jest prowadziæ rekolekcje w swojej by³ej parafii? Z wielkim niepokojem przyj¹³em propozycjê ksiêdza Dziekana. Myœlê, ¿e trudniej jest siê wykazaæ w swojej by³ej parafii, dlatego te¿ stara³em przygotowaæ siê do rekolekcji bardzo starannie. Znam przecie¿ wielu mieszkañców. W Siedliszczu mam wielu przyjació³. Pragn¹³bym, aby moje nauki rekolekcyjne wskaza³y mi w³aœciw¹ drogê, a byæ mo¿e pomog¹ rozwi¹zaæ ludzkie problemy. Jak Ksi¹dz wspomina pierwsze spotkania z mieszkañcami Siedliszcza? Pocz¹tki by³y trudne, przygl¹daliœmy siê nawzajem. Ludzie patrzyli na mnie nieufnie, lecz po pewnym czasie spotyka³em siê z ogromn¹ ¿yczliwoœci¹, któr¹ zreszt¹ doœwiadczam do dnia dzisiejszego. Bardzo mile wspominam pracê w Liceum Ogólnokszta³c¹cym wspania³a atmosfera w szkole i Gronie Pedagogicznym. ¯yczy³bym wszystkim tak sprzyjaj¹cych warunków pracy nie tylko w szkole, ale tak¿e na parafii. Mówimy o powa¿nych sprawach, a mo¿e Ksi¹dz opowie o jakimœ weso³ym zdarzeniu, które utkwi³o w pamiêci. Kiedy dopada mnie chandra myœlami wracam do wyjazdu maturzystów z Siedliszcza na pielgrzymkê do Czêstochowy. Uczniowie zgromadzili siê w autokarze, autokarze ja smacznie spa³em w domu, kiedy kierowca zjawi³ siê w moim pokoju nie mog³em zrozumieæ, o co chodzi i co on ode mnie chce. Zbli¿aj¹ siê Œwiêta Wielkanocne, czego Ksi¹dz chcia³by ¿yczyæ swoim dawnym parafianom. Pe³nych spokoju i nadziei Œwi¹t Zmartwychwstania, radosnego Alleluja w gronie rodzinnym, czêstych spotkañ z Chrystusem w niedzielnej Eucharystii, aby wszyscy ¿yli wiar¹ i mi³oœci¹. Wierzê, ¿e wkrótce spotkamy siê ponownie - byæ mo¿e na pielgrzymkowym szlaku. Dziêkujê serdecznie za rozmowê. Ma³gorzata Lekan-Poliszuk Salwa honorowa Delegacja LO w Siedliszczu sk³ada wieniec Niedziela Palmowa w Koœciele Parafialnym w Siedliszczu w 2004 r. Sprawozdanie z dzia³alnoœci szkolnego zespo³u wokalnego mgr Jolanta Jêdruszak jest organizatorem i opiekunem zespo³u wokalnego „Omni Modo”. W ponad 10-letniej dzia³alnosci zespo³u zdoby³a wiele nagród i wyró¿nieñ. W tym czasie w zespole wystêpi³o wiele dziewcz¹t i ch³opców z siedliskich szkó³. Swoj¹ dzia³alnoœæ muzyczn¹ z dzieæmi i m³odzie¿¹ szkoln¹ rozpoczê³am w 1994 r. We wrzeœniu minie 10 lat mojej pracy pedagogicznej w Siedliszczu. Du¿o i ma³o zarazem. Przez te lata wzbogaci³am siê w pewne doœwiadczenia je¿eli chodzi o pracê z dzieæmi. Chcia³abym w tym miejscu poœwiêciæ nieco uwagi szkolnemu zespo³owi wokalnemu ,,Omni Modo". Nazwa ta oznacza wykonywaæ coœ np. wykonywaæ jakiœ utwór muzyczny czy piosenkê na ró¿ny sposób. Dzia³alnoœæ z tym zespo³em rozpoczê³am 6 a mo¿e 7 lat temu. Pocz¹tki nie by³y ³atwe. Nieœmia³e, ciche g³osy, brak obycia scenicznego w pocz¹tkach naszej wspó³pracy by³y barier¹ w wystêpach. Choæ od tamtego czasu wiele siê zmieni³o doskonale pamiêtam te chwile. Po roku naszej wspó³pracy, intensywnego umuzykalniania (œpiew unisono, w dwu i trzyg³osie, æwiczenia emisyjne i artykulacyjne) - pojawi³y siê pierwsze sukcesy. Udzia³ w muzycznych konkursach powiatowych o ró¿nej tematyce dowartoœciowywa³ nas wszystkich. Pamiêtam pierwszy powiatowy konkurs kolêd i pastora³ek, który odby³ siê w Rejowcu Fabrycznym. Jako szkolny zespó³ - wtedy jeszcze jako klasy IV-VIII - zajêliœmy I miejsce. Radoœci i szczêœcia by³o wiele. PóŸniej przysz³y kolejne konkursy i sukcesy. Konkurs piosenki ekologicznej, maryjnej, kresowej - to by³y pierwsze miejsca. Wtedy zespó³ ,,Omni Modo" reprezentowa³ ju¿ odpowiedni poziom artystyczny.Konkursów i przegl¹dów by³o wiele. Trudno spamiêtaæ wszystkie. Chcia³abym jeszcze podzieliæ siê pewnym doœwiadczeniem z ostatnich lat mojej pracy. Od jakiegoœ czasu si³y wokalne szkolnego zespo³u zosta³y wzmocnione przez m³odzie¿ z pobliskiego LO w Siedliszczu. Wspólnie wyje¿d¿aliœmy i wystêpowaliœmy w konkursach wokalno- muzycznych. Przyk³adem takiej integracji by³ XV diecezjalny konkurs pieœni religijnej w Markuszowie. Nasza m³odzie¿ zajê³a tam III miejsce po Bychawie i W¹wolnicy. Mi³a i ciep³a atmosfera festiwalu sprawi³a, ¿e konkurs ten by³ dla nas wielkim prze¿yciem, doœwiadczeniem i uduchowieniem. Wspólnie te¿ kolêdowaliœmy przy szopce œwi¹teczno- noworocznej w Che³mie, w naszym koœciele parafialnym oraz w Domu Opieki Spo³ecznej w Chojnie Nowym. W powiatowym konkursie kolêd i pastora³ek w br. roku, który odby³ siê w Zespole Szkó³ w Siedliszczu, nasza m³odzie¿ we w³aœciwych kategoriach zajê³a czo³owe miejsca. Uwieñczeniem naszej pracy jest p³yta, na której nagraliœmy nasze kolêdy i pastoralki w tradycyjnej i wspó³czesnej aran¿acji. Nasz zespó³ bierze czynny udzia³ w ¿yciu lokalnym naszego œrodowiska. Od lat wspó³pracuje z nasza parafi¹ uczestnicz¹c w oprawach muzycznych ró¿nych uroczystoœci koœcielnych. Cieszy fakt, ¿e choæ przez zespó³ przewinê³o siê wiele osób to m³odzie¿y nie ubywa, wrêcz przeciwnie. Dziewczêta z zespo³u s¹ ze sob¹ emocjonalnie zwi¹zane i czuj¹ siê odpowiedzialne za powierzone zadanie. Jak wiadomo nasz rynek zarzucony jest tysi¹cem nagrañ muzyki subkultur m³odzie¿owych kszta³tuj¹cej najbardziej prymitywne gusty. Dzieci i m³odzie¿ mo¿na ustrzec przed muzyk¹ artystycznie fa³szyw¹, agresywn¹ i og³upiajac¹. Myœlê, ¿e umiejêtne w³¹czanie m³odzie¿y w dzia³alnoœæ szkolnego zespo³u wokalnego, uduchawia, uwra¿liwia a nade wszystko budzi poczucie piêkna i wra¿liwoœci estetycznej. Jolanta Jêdruszak V Powiatowy Przegl¹d Kolêd i Pastora³ek Impreza odby³a siê w Zespole Szkó³ im. Henryka Sienkiewicza w Siedliszczu w dniu 14 stycznia 2004 r. W kat. zespo³y wokalno-instrumentalne klasy I-III szko³y podstawowe I miejsce zajê³y "Duszki" ze Œwiêcicy przed zespo³em wokalnym ZS z Siedliszcza i "Skrzatami" z Rejowca Fabrycznego. Wyró¿niono chór "Bajdusie" z Wierzbicy., "Gwiazdeczki" z Bezku i "Pastuszkowie" z PSP w Strzelcach. W kat. zespo³y wokalno_instrumentalne kl. IV-VI pierwsze miejsce ex aequo zajê³y: "Wiolina" z Wojs³awic i zespó³ wokalny z Siedliszcza, drugi by³ "Witaminki" z SP nr 11 w Che³mie a trzecie "Weso³e nutki" z Woli Korybutowej. Komisja wyró¿ni³a Annê Domaciuk, Konrada Dziekañskiego, Damiana Wasylczuka - solistów Specjalnego Oœrodka Szkolno-Wychowawczego w Dorohusku, zespó³ "¯abie oczka" z Dorohuska i "Trzy po trzy" z GOK w Paw³owie. Wœród gimnazjalistów I miejsce zaj¹³ zespó³ "Omni Modo" z Siedliszcza wspólnie z chórem gimnazjum z Rejowca Fabrycznego. Drugie miejsce zaj¹³ zespó³ wokalny z Rejowca Fabrycznego a trzecie przypad³o dwóm zespo³om: "Giedur" z ZSO nr 3 z oddzia³ami integracyjnymi w Che³mie i zespo³owi wokalnemu ZSRCKU w Okszowie. Wyró¿nienie otrzyma³ chór w Wierzbicy. Zespó³ wokalny z Liceum Ogólnokszta³¹cego w Siedliszczu z p. dyrektorem Wies³awem Pra¿nowskim. (od lewej: Anna Sowa, Sylwia Cyfra, Monika Bochyñska, Marta Kosiba, Sylwia Koz³owska, Anna Kolasa, Monika Pilszak, Katarzyna Zalewska i Monika Gil) W kategorii szkó³ ponadgimnazjalnych I miejsce przypad³o zespo³owi z LO w Siedliszczu, drugie "Terra Sancta" z parafii p.w. Chrystusa Odkupiciela w Che³mie a trzecie "Gaudium" z LO w Dubience. Barbara S³odyczka, S³awomir Braniewski I Powiatowy Przegl¹d Literacko-Plastyczny Poœwiêcony Tradycji Powstania Styczniowego W dniu 25 stycznia 2004 r. w Liceum Ogólnokszta³c¹cym im. Romualda Traugutta w Siedliszczu odby³a siê impreza kulturalna, której nadano rangê przegl¹du. Patronem by³o Starostwo Powiatowe w Che³mie. WYRÓ¯NIENIA Konkurs recytatorski Aleksandra Pêka³a Gimnazjum w Rejowcu Fabrycznym Dominika Adamiak Gimnazjum w Wierzbicy Tomasz S³odyczka, Emilia Mazurek, Monika Szajc, Magdalena Go³êbiowska, Marta Braniewska, Agnieszka Mielniczuk Gimnazjum w Siedliszczu. Andrzej Chojecki, Anna Sowa, Irena ¯ukowska LO Siedliszcze. i Paulina Firosz, Sylwia G³az RCKU Okszów Konkurs plastyczny Agnieszka Grzesiuk, Agnieszka Kruszyñska, Monika Prucnal Gimnazjum w Wierzbicy. Agnieszka Baj, Magdalena Dolecka, Elwira Sitarz Gimnazjum w Wojs³awicach. Kamila Grzesiuk, Emilia Mazurek, Agnieszka Mielniczuk, Katarzyna Przerwa i Iwona WoŸniak Gimnazjum w Siedliszczu. Magdalena Jadczak, Rados³aw Marciniak, Emil Rafalski, Marlena Szewczuk, Kamil Szylke i Marek Szpejda Zespó³ Szkó³ Zawodowych nr 4 i V LO w Che³mie p. Renata Nowosad, p. Agnieszka Dêbicka. Katarzyna Grudziñska LO Siedliszcze. S³awomir Braniewski Agnieszka MIelniczuk z Gimnazjum i Anna Sowa z Liceum podczas recytacji Tradycje Wielkanocne w Zespole Szkó³ w Siedliszczu Palmy, palmy dooko³a A w tych palmach kwiatki, zio³a, S¹ te¿ trawki wysuszone, a poœród nich Barwinek zielony, bazie wierzbowe, Wst¹¿ki kolorowe Nios¹ je dzieci, doroœli Tak, co roku, tak o wioœnie… Zwyczaje zwi¹zane ze Œwiêtami Wielkiej Nocy id¹ w zapomnienie. Coraz mniej osób decyduje siê na wykonanie w³asnorêcznie tradycyjnych pisanek i palm. Spo³ecznoœæ Zespo³u Szkó³ w Siedliszczu pokazuje, ¿e te tradycje s¹ ci¹gle ¿ywe i podtrzymywane przez m³odzie¿. Przez kilka ostatnich dni wœród uczniów i wychowawców panowa³o wielkie poruszenie, a sale lekcyjne zmieni³y siê w kolorowe pracownie artystyczne gdzie powstawa³y palmy i pisanki. Wszyscy uczniowie od maluchów poczynaj¹c a skoñczywszy na trzecioklasistach z gimnazjum wziêli udzia³ w konkursie na najpiêkniejsz¹ palmê i pisankê. Organizatorem konkursu by³a Parafia Rzymskokatolicka Matki Boskiej Czêstochowskiej w Siedliszczu a fundatorem nagród Ks. Dziekan Janusz Krzak. Wielu z niedowierzaniem patrzy³o jak starsza m³odzie¿ w³¹czy³a siê z entuzjazmem do pracy. Uczniowie pod opiek¹ wykonawców zgromadzili wielkie iloœci potrzebnych materia³ów: "kilogramy" barwinku, ga³¹zek bazi wierzbowych, k³osów zbó¿, suchych traw oraz bibu³kowych ró¿nokolorowych kwiatów. Nastêpnie w tajemnicy, by nie byli podpatrywani przez rywali z innych klas w podnieceniu i ca³kiem fachowo-, bo skorzystali z rad swoich babæ wykonywali prawdziwe cudeñka. Efektem tych wysi³ków by³y 24 palmy. Jedne zachwyca³y pomys³owoœci¹- oprócz tradycyjnych traw, kwiatów, k³osów, ga³¹zek zdobi³y je oryginalne wydmuszki, inne by³y w barwach narodowych, jeszcze inne wierzcho³kami niemal, ¿e siêga³y sufitu. W Niedzielê Palmow¹ barwny korowód przyniós³ je do poœwiêcenia, co wzbudzi³o zachwyt zebranych w koœciele wiernych. Na rozstrzygniêcie konkursu trzeba by³o zaczekaæ do zakoñczenia rekolekcji w naszej parafii. Ich ostatni dzieñ by³ szczególnie uroczysty. Ca³a spo³ecznoœæ szkolna uczestniczy³a we Mszy Œwiêtej, ogl¹da³a Misterium Mêki Pañskiej przygotowane przez uczniów gimnazjum. Po raz pierwszy w naszej szkole ka¿da klasa przygotowa³a koszyczek wielkanocny do œwiêcenia. Na koniec nadszed³ przez wszystkich oczekiwany moment: rozstrzygniêcie konkursów: klasowego na najpiêkniejsz¹ palmê i indywidualnego na pisankê.Jury mia³o naprawdê trudne zadanie, gdy¿ m³odzi artyœci wykazali siê wielk¹ precyzj¹, talentem, chêciami i stworzyli prawdziwe arcydzie³a sztuki. Nagrody nie tylko dla zwyciêzców, ale tak¿e dla wszystkich uczestników konkursów wzbudzi³y prawdziwy aplauz: by³y to wielkie jaja wielkanocne ozdobione wielk¹ iloœci¹ cukierków. W tym roku zapocz¹tkowaliœmy w naszej szkole tradycjê spo¿ywania wspólnego wielkanocnego œniadania wœród uczniów, bo wœród nauczycieli i pracowników szko³y zwyczaj ten istnieje u nas od dawna. Zespo³y klasowe wspólnie z wychowawcami przygotowa³y tradycyjny stó³ wielkanocny i dzieli³y siê jajkiem. By³a tutaj okazja do pog³êbienia wiedzy o tej tradycji znanej ju¿ w staro¿ytnym Rzymie, porozmawiania o zwyczajach œwi¹tecznych w domach rodzinnych, sk³adania sobie ¿yczeñ oraz refleksji nad ¿yciem. Pomys³ wspólnego œniadania wielkanocnego spodoba³ siê m³odzie¿y, o czym œwiadcz¹ s³owa jednego z nich:, "Kiedy dzieliliœmy siê jajkiem i sk³adaliœmy sobie ¿yczenia ju¿ poczu³em nastrój œwi¹t, Chrystus Zmartwychwsta³ w moim sercu, ale te¿ w rodzinie i szkole". Nauczyciele i dyrekcja szko³y podzielaj¹ zdanie uczniów. Wszyscy zgodnie podkreœlaj¹, ¿e taki sposób przygotowywania siê do Œwi¹t Wielkiej Nocy by³ tak¿e przyk³adem owocnej pracy wychowawczej: pokazaliœmy, ¿e potrafimy wspó³pracowaæ, dzieliæ siê zadaniami, wspó³odpowiedzialnoœci¹, ale te¿ cieszyæ siê ze wspólnych sukcesów. Ale najwa¿niejsze chyba jest to, ¿e byliœmy razem, wyciszeni i gotowi na to, by byæ œwiadkami "Dobrej Nowiny" Zmartwychwstania Chrystusa. Urszula Dziedzic Zbroje chor¹gwi husarskiej z Siedliszcza (cd. z nr 11 Echa Czêstochowskiej Pani) Rynsztunki ostatnich chor¹gwi husarskich wraz z drugiej wojny œwiatowej, do willi Moraczewskich we upadkiem I Rzeczypospolitej przesz³y do lamusa. Tak Lwowie, gdzie ostatecznie uleg³y rozgrabieniu. te¿ by³o z uzbrojeniem dawnej chor¹gwii husarskiej Zbroje w Muzeum w Rzeszowie pu³k. Wojciecha Wêgleñskiego stacjonuj¹cej w Znajduj¹ce siê w zbiorach muzeum okazy to cztery Siedliszczu. Doœæ bogata kolekcja zbroi w wyniku napierœniki, pochodz¹ce z Miejsca Piastowego podzia³u maj¹tku zosta³a rozproszona. Wojciech (Trzecieskich) oraz jedna zdefektowana zbroja, Dominik Wêgleñski jako, ¿e by³ posiadaczem doœæ z³o¿ona z napierœnika, naramienników, du¿ego maj¹tku, podzieli³ go a wnuczki pu³kownika karwaszy i szyszaka, która ³¹cznie z husarskiego otrzyma³y tytu³em posagu przydzia³ zbroi kolczug¹ i okr¹g³¹ tarcz¹ ¿elazn¹ i szyszaków. stanowi³a ongiœ w³asnoœæ rodziny Zofia wnios³a swój rynsztunek w dom Wiktorów z Nowej Wsi. Wiktorów z Wojkówki, sk¹d nastêpnie Dwa naramienniki (lewe) maj¹ przeniesiono go do Czudca, a stamt¹d lekko naznaczon¹ oœæ, a do Nowej Wsi, gdzie przetrwa³ do poszczególne ich folgi wycinane s¹ wybuchu drugiej wojny œwiatowej. w piêkn¹ falist¹ liniê. Posiadaj¹ te¿ Anna otrzyma³a w wianie ruchome skrzyde³ka. Mosiê¿ne guzy miasteczko Siedliszcze, zamê¿na za obok piêknie wykrojonych folg Tytusem Trzecieskim, znanym stanowi¹ podstawowy element pionierem kopalnictwa naftowego w dekoracyjny. W dochowanym kroœnieñskim. M³odszy ich syn Jan, zespole brakuje ca³kowicie odziedziczywszy Siedliszcze, nie obojczyków, które stanowi¹ zawsze móg³ miejscowoœci tej jako poddany jedn¹ z czêœci zbroi i do których austriacki go utrzymaæ i musia³ je przypinane by³y naramienniki. sprzedaæ. Dokonuj¹c tej transakcji nie Dwa znajduj¹ce siê tu okazy zamiast rys. S³awomir Braniewski zapomnia³ zabraæ ze strychu starego wyciêæ posiadaj¹ klamry w zawiasach. lamusa zardzewia³ych zbroi i szyszaków, przewo¿¹c je do Niestety znajduj¹ce siê tam rzemienie nie dochowa³y siê do swojej siedziby Miejsca Piastowego w Galicji. Dzia³o siê to naszych czasów. Tylko dwa spoœród prezentowanych w w latach osiemdziesi¹tych XIX w. W roku 1896 Jan Trzecieski Rzeszowie okazów zawieraj¹ krzy¿e kawalerskie. ofiarowa³ dwa napierœniki i dwa szyszaki Antoniemu i Zachowane karwasze nie wi¹¿¹ siê typologicznie z Stanis³awowi Kraiñskim z Jab³onki. Byli oni synami Marii, ocala³ymi napierœnikami. Sk³adaj¹ siê z ³y¿ki i jednoczo³owej córki Tytusa Trzecieskiego. Zabytki te ju¿ po drugiej wojnie bransolety na zawiasach, przy czym koniec ³y¿ki jest œwiatowej, zasta³y nabyte przez Cech G³ówny w Brzozowie i zaokr¹glony a obie czêœci pozbawione oœci. obecnie znajduj¹ siê w Muzeum w Sanoku. Zachowa³y siê te¿ cztery szyszaki, z których tylko jeden Maria Antonina, zamê¿na za Zdzis³awem Rulikowskim, jest kompletny. W pozosta³ych brakuje policzków, a jednemu wywioz³a swoje zbroje do Garbatówki. z nich brakuje dwóch folg nakarczka. Wszystkie nale¿¹ do Seweryna, ¿ona Seweryna Moraczewskiego, zabra³a typu "Pappenheimer", bêd¹cego w po³owie wieku XVI w swoje zbroje do maj¹tku mê¿a, Korybutowej Woli, sk¹d jej powszechnym u¿yciu jazdy krajów œrodkowo-europejskich, syn Tadeusz przeniós³ je do Kuplina w grodzieñskim, gdzie równie¿ i w Polsce, gdzie sta³ siê on czêst¹ ochron¹ g³owy przetrwa³y do ostatniej zawieruchy wojennej. pocztowych husarskich. Pó³koliste ich dzwony ozdabiaj¹ Emilia, pi¹ta córka Wojciecha Wêgleñskiego, by³a pann¹ wypuk³e wrêby. Daszki s¹ wyciête sercowato. Nosale i zapisa³a swój maj¹tek Chojeniec wraz ze swym przydzia³em wystêpuj¹ w formie zgiêtego prêtu, zakoñczonego w górnej zbroi Stanis³awowi Moraczewskiemu. Po³¹czy³ on nied³ugo, czêœci sercowatym liœciem. Szyszak z Rzeszowa (ten drog¹ spadku, zbroje z Chojeñca ze zbrojami pochodz¹cymi pozbawiony policzków) wykazuje pewne swoiste cechy w z Garbatówka. Wedle tradycji rodzinnej by³y one najlepiej sylwecie dzwonu. Nie posiada on równie¿ uszka do zachowane. Przewieziono je póŸniej, razem z innymi zbiorami zawieszenia. (cd. w nastêpnym numerze Echa) do Brzuchowi pod Lwowem, a stamt¹d przed wybuchem (Feliks Braniewski, S³awomir Braniewski) Konkurs Palm Wielkanocnych Zupe³nie inny charakter ni¿ uroczystoœci wielkopostne, ma niedziela poprzedzaj¹ca Wieli Tydzieñ, kiedy wspominamy radosne uwielbienie Chrystusa przez ludnoœæ Jerozolimy, gdy Ten uroczyœcie wje¿d¿a³ do miasta, na kilka dni przed swoj¹ œmierci¹. Wspominamy triumf Jezusa Króla i Pana przez uroczyst¹ procesjê z palmami, wyra¿aj¹c tym samym ho³d Jezusowi jako Jego poddani w Jego duchowym królestwie. Choæ palmy wykonuje siê na ca³ym obszarze Polski, w tê niedzielê chyba najpiêkniejsze by³y w Siedliszczu. Ksi¹dz proboszcz Janusz Krzak og³osi³ konkurs na najpiêkniejsz¹ palmê. Do tego przedsiêwziêcia przyst¹pili uczniowie Zespo³u Szkó³ im. H. Sienkiewicza w Siedliszczu. Do przygotowañ w³¹czyli siê wychowawcy klas i rodzice. W klasach pojawi³y siê suszone kwiaty, barwinek, kolorowa bibu³a, wst¹¿ki bazie. Wspólna praca i w³o¿ony wysi³ek da³y niesamowity efekt. W niedzielê Mêki Pañskiej przed koœcio³em gromadzi³y siê zespo³y klasowe (wraz z nauczycielami) nios¹ce przepiêkne palmy. Podczas sprawowania Eucharystii dekoracjê œwi¹tyni tworzy³y niezwykle barwne palmy. Uczniowie trzymali je w swoich d³oniach, wyra¿aj¹c swoj¹ wiarê w Zwyciêstwo Chrystusa. Du¿o zdrowia, szczêœcia, wytrwa³oœci w pracy duszpasterskiej, wielu £ask Bo¿ych, jednym s³owem wszystkiego najlepszego ¿ycz¹ ks. Markowi Kwiatoszowi z okazji Jego Imienin Cz³onkowie Akcji Katolickiej, Rada Duszpasterska i Parafialna, Redakcja Echa Czêstochowskiej Pani oraz wszyscy parafianie. Redaguje zespó³ w sk³adzie: Ks. Marek Kwiatosz S³awomir Braniewski Krzysztof Gomó³ka Ma³gorzata Lekan-Poliszuk W œrodê 7 kwietnia Komisja konkursowa wy³oni³a zwyciêzców w poszczególnych kategoriach: Klasy gimnazjalne Klasy IV-VII Klasy 0-III Wszyscy uczestnicy otrzymali nagrody pocieszenia "cukierkowe jajko wielkanocne". Sponsorem nagród by³a Parafia Rzymsko-Katolicka w Siedliszczu. Czy warto organizowaæ takie konkursy? Odpowiedzi¹ mog¹ byæ wypowiedzi dzieci z klasy IVb: Bardzo mi siê podoba³ konkurs palm. Przynosiliœmy ozdoby i palmê robiliœmy z uœmiechem na twarzy. Lubiê wystrugiwaæ coœ z drewna, ale lubiê te¿ z wosku robiæ pisanki. Roksana W. Myœlê, ¿e wszystkie konkursy i uroczystoœci szkolne zwi¹zane z Wielkanoc¹ mi siê podobaj¹, dlatego, ze jest tam du¿o przyjemnoœci i fajnie, ¿e takie konkursy i uroczystoœci s¹ urz¹dzane u nas w szkole. Milena T. Ja uwa¿am, ¿e konkursy s¹ potrzebne, poniewa¿ mo¿na siê czegoœ nauczyæ np. wspó³pracy, kole¿eñstwa i ¿e s¹ nagrody. Gdy robiliœmy palmê to czu³em, ¿e jednak coœ mo¿emy robiæ grupowo, bo to jest potrzebne ¿yciu. Nauczy³em siê jeszcze, ¿e z innymi mo¿na du¿o lepiej i dok³adniej zrobiæ ró¿ne rzeczy. Cieszê siê, ¿e s¹ takie konkursy i ¿e w nich mog¹ braæ udzia³ wszyscy. Kamil Uwa¿am, ¿e robienie palmy klasowej jest dobre i potrzebne, poniewa¿ ten konkurs przypomina ludziom o nadchodz¹cych Œwiêtach Wielkanocnych. I wiêcej dzieci i m³odzie¿y chodzi na rekolekcje, bo czeka na rozstrzygniêcie konkursu. Pomys³ na œwiecenie koszyczka z pokarmem jest bardzo dobry, bo mo¿emy podzieliæ siê œwiêconk¹ z kolegami i kole¿ankami z klasy. Ewa Przygotowa³a Ma³gorzata Lekan-Poliszuk Adres: 22-130 Siedliszcze ul. Koœcielna 1 tel 569 22 26