Nr 13.pmd

Transkrypt

Nr 13.pmd
P I S M O
A K C J I
K A T O L I C K I E J
P A R A F I I
NUMER 13
S I E D L I S Z C Z E
KWIECIEÑ 2004
"Panie, Ty widzisz, krzy¿a siê nie lêkam..."
W numerze:
Droga Krzy¿owa najlepsz¹ drog¹ do Boga - ks.
J. Krzak
Wielki Post -kazanie ks. Piotra Tylusa
Mêczennicy Podlascy - ks. Henryk Krukowski
Sprawozdania:
z dzia³alnoœci POAK w Siedliszczu
z konkursów i Forum M³odzie¿y Katolickiej
Radosnych Œwi¹t Zmartwychwstania
Pañskiego, wszelkiej pomyœlnoœci Naszym
Drogim Czytelnikom „Echa Czêstochowskiej
Pani” ¿ycz¹ ksiê¿a pracuj¹cy w parafii
MB Czêstochowskiej
w Siedliszczu
oraz Redakcja Pisma
Informacje
Chrzty:
GRUDIEÑ 2003
Liwia Sawicka - Chojeniec
£ukasz Marek Jaworski - Marynin
Weronika ¯ukowska - Mogielnica
Krystian Kruk - Siedliszcze Kol.
Justyna Natalia Madejek - Chojeniec
STYCZEÑ 2004
Natalia £ukaszuk - Chojno Stare
LUTY 2004
Oliwia Weronika Posturzyñska - Majdan Zahorodyñski
Emilia Julita Kuczyñska - Chojeniec
Kamil Rudnik - Lipówki
Ma³¿eñstwa:
GRUDZIEÑ 2003
Kazimierz Szelest i Danuta Brzozowiec z d. Dudek
- Majdan Zahorodyñski
S³awomir Stepczuk i Monika Jolanta Bydliñska - Chojeniec
STYCZEÑ 2004
Miros³aw Posturzyñski i Anna Matysiak
- Majdan Zahorodyñski
Odeszli do Pana:
GRUDZIEÑ 2003
Krzysztof Wróbel - Nowe Chojno
Czes³aw Grudziñski - Siedliszcze
Czes³aw Niewiadomski - Zabitek
Ludwik Juœciñski - Siedliszcze
STYCZEÑ 2004
Jolanta Mroczek - Kamionka
Stanis³awa Karasek z d. Olewiñska - Siedliszcze
Halina Bocheñska z d. Watrak - Dobromyœl
Katarzyna Weber z d. Kociuba - DPS w Nowinach
Jaros³aw Golan - Siedliszcze Kol.
LUTY
Kazimierz Kamiñski - Kamionka
Maria Marchewka z d. Marciniak - Romanówka
MARZEC
Stanis³aw Maœlanka - Marynin
Mieczys³aw Posturzyñski - Paw³ów
Paulina Kociuba z d. Weber - Chojeniec
Mieczys³aw Grzywna - Kamionka
Jadwiga Adamczyk z d. Koszowska - Majdan Zahorodyñski
Rafa³ Kister - £êczna
KWIECIEÑ
Wiktor Jêdruszak - Stasin Dolny
18 listopada w Dorohusku odby³ siê II Powiatowy
Konkura Wiedzy o Starym i Nowym Testamencie.
Uczniowie Gimnazjum w Siedliszczu - Ma³gorzata
Stefañczuk, Natalia Poliszuk oraz Magdalena Krupka
zostali laureatami.
W dniach 1-19 XII w parafii Siedliszcze przeprowadzono
kolejn¹ akcjê charytatywn¹ „S³odka Gwiazdka”. Parafianie
i uczniowie Zespo³u Szkó³ w Siedliszczu zorganizowali
zbiórkê s³odyczy. Do akcji przy³¹czy³o siê Starostwo
Powiatowe w Che³mie. Za otrzymane pieni¹dze zakupiono:
czapki, szaliki, rêkawice i bieliznê. Dziêki ofiarnoœci ludzi
œwi¹teczne paczki trafi³y do 88 rodzin potrzebuj¹cych
pomocy.
Uczniowie klasy IIIa przygotowali „Jase³ka
Bo¿onarodzeniowe. Historiê narodzin Zbawiciela ogl¹dali
uczniowie, parafianie oraz pensjonariusze DPS w Nowym
Chojnie.
14 stycznia 2004 r. w Zespole Szkó³ im. H. Sienkiewicza
w Siedliszczu odby³ siê Konkurs kolêd i pastora³ek w
Siedliszczu na szczeblu powiatu. Wziê³o w niej udzia³
kilkuset uczniów szkó³ powiatu che³mskiego.
25 stycznia 2004 r. w Liceum Ogólnokszta³c¹cym im.
R. Traugutta w Siedliszczu odby³ siê I Powiatowy Przegl¹d
Literacko-Plastyczny Poœwiêcony Tradycji Powstania
Styczniowego
31 marca w Liceum Ogólnokszta³c¹cym im. Romualda
Traugutta w Siedliszczu odby³o siê Forum M³odzie¿y
Katolickiej, w którym wziê³a udzia³ m³odzie¿ szkó³
gimnazjalnych Dekanatu Siedliszcze. Przybyli te¿
zaproszeni goœcie: w³adze powiatowe i gminne, ksiê¿a,
przedstawieciele KSM z Lublina. Spotkanie uœwietnili
artyœci sceny lubelskiej wystawiaj¹c spektakl „Tryptyk
Rzymski”.
W dniach 4-7 kwietnia w Koœciele Parafialnym w
Siedliszczu odby³y sie Rekolekcje Wielkopostne. S³owo
Bo¿e wyg³osi³ ks. Piotr Tylus.
W dniu 6 kwietnia odby³o siê podsumowanie
konkursów na Palmê i Pisankê Wielkanocn¹. Wziê³a w
nich udzia³ liczna grupa dzieci i m³odzie¿y z siedliskich
szkó³.
Bardzo dobrze wystartowa³ w rozgrywkach rundy
wiosennej klub sportowy GLKS „Spó³dzielca” Siedliszcze.
W dwóch meczach zdoby³ komplet punktów, wygrywaj¹c
z Ruchem Izbica 1:0 (na wyje¿dzie) i P³awanicami Kamieñ
3:1 (u siebie).
Krzy¿ jest znakiem nadziei, bo zapewnia nas o zbawieniu tych, którzy wierz¹
w Chrystusa, którzy przestrzegaj¹ Chrystusowych przykazañ.
Przebogata rzeczywistoϾ
ludzkiej codziennoœci, tysi¹ce
mo¿liwoœci ciekawego spêdzenia
czasu,
tysi¹ce
ciekawych
alternatyw: telewizor, kino,
komputer, rower, ognisko, koledzy,
dyskoteka, spotkanie z dziewczyn¹,
wycieczka dooko³a œwiata itp. I
gdzieœ w tym nat³oku ludzi, spraw i
rzeczy powinna siê zmieœciæ
Chrystusowa Ewangelia, w której
bardzo wa¿ne miejsce zajmuje
krzy¿. Œwiat proponuje wygodê,
luksus, u¿ywanie, ca³kowit¹
swobodê, a Chrystus stawia
wymagania, ¿¹da ofiar, ¿¹da
postêpowania wed³ug œciœle
okreœlonych norm. Zwraca uwagê
na Chrystusow¹ i nasz¹ /moj¹/
drogê krzy¿ow¹.
W modlitewniku mojej babci
"Z³oty o³tarz" znalaz³em definicjê
Drogi Krzy¿owej. Cytujê wg.
Oryginalnej pisowni: "Stacje
Jerozolimskie s¹ miejsca, które
Zbawiciel nasz Jezus Chrystus, obarczony ogromnym
krzy¿a ciê¿arem, œladami swojemi krwi¹ najœwiêtsz¹ z ran
p³yn¹c¹ wieczyœcie poœwiêci³. Te miejsca, które zdarzenia,
jakie w mêce Zbawiciela naszego od skazania na œmieræ,
a¿ do grobu w³o¿enia oznacza³y, w wielkim uszanowaniu
by³y u dawnych Chrystusa wiernych tak dalece, ¿e z
odleg³ych i morzem oddzielonych krajów widziano królów
i magnatów poœród nieprzeliczonego t³umu narodów
chrzeœcijañskich udaj¹cych siê do Jerozolimy dla
zwiedzenia tych miejsc drogich."
Jest w tej definicji wszystko, a zw³aszcza nieodzyskanie
przez chrzeœcijan Ziemi Œwiêtej. W "Z³otym o³tarzu" to
w³aœnie - pozostawienie Ziemi Œwiêtej w rêkach
niechrzeœcijan - by³o g³ówn¹ przyczyn¹ powstania stacji
Drogi Krzy¿owej w œwiecie chrzeœcijañskim. Historia tego
nabo¿eñstwa, zarówno w dziedzinie tekstów, jak i
przedstawieñ plastycznych przypada na wiek XV-ty. W
1471 roku ks. Bethlem napisa³ dzie³o (wydrukowane
dopiero w 1518 r.) w którym podzielono Drogê Krzy¿ow¹
na 14 stacji, innych od znanych obecnie. W 1690 r. w
Kolonii ukazuje siê dzie³o "Theatrum Terre Sanctae", w
którym autor wymienia nastêpuj¹ce stacje: 1. Skazanie
przez Pi³ata, 2. Wziêcie krzy¿a, 3. Pierwszy upadek, 4.
Spotkanie z Matk¹, 5. Pomoc Szymona Cyrenejczyka,
6. Weronika, 7. Drugi
wypadek przy bramie
s¹dowej, 8. P³acz¹ce
niewiasty, 9. Trzeci upadek
u stóp Kalwarii, 10.
Obna¿enie, 11. Przybicie do
krzy¿a, 12. Podniesienie
krzy¿a. Dwie ostatnie stacje,
upamiêtniaj¹ce wydarzenia,
jakie mia³y miejsce po
œmierci Chrystusa, a wiêc
stacje: 13. Zdjêcie z krzy¿a i
14. Z³o¿enie do grobu doda³ w 1625 r. hiszpañski
franciszkanin A. Daza.
G³ówny nacisk po³o¿ono
na fakt dŸwigania krzy¿a.
Dramaturgia
tego
n a b o ¿ e ñ s t w a
przeciwstawia³a cztery
pierwotne upadki Chrystusa
- czterem pociechom, jakich
dozna³ nios¹c krzy¿, a
mianowicie spotkaniom z
Matk¹, z Szymonem,
Weronik¹ i wspó³czuj¹cymi niewiastami. Sam Chrystus
dŸwigaj¹cy krzy¿ sta³ siê, zw³aszcza w naszym laicyzuj¹cym
siê stuleciu, symbolem losu cz³owieka skazanego na
cierpienie i heroizm, upadaj¹cego i dŸwigaj¹cego siê z
upadków.
Myœl¹c o wspó³czesnych przedstawieniach
plastycznych Drogi Krzy¿owej chcia³oby siê powróciæ do
ich najdawniejszego prototypu, do labiryntu
symbolizuj¹cego bolesn¹ drogê Chrystusa i spl¹tane
drogi cz³owiecze. W ¿adnym nabo¿eñstwie wezwanie
Chrystusa, by ten, kto pragnie byæ Jego uczniem, wzi¹³
na siebie swój w³asny krzy¿ i szed³ za Nim, nie jest ukazane
równie wyraziœcie, jak w Drodze Krzy¿owej. Jezus nie tylko
porusza siê tutaj w przestrzeni, lecz idzie przez czas. Jego
mêka nadal trwa. Idzie On na czele swego Koœcio³a i ca³ej
ludzkoœci, idzie na czele swoich uczniów i w ka¿dym z
nich.
Krzy¿ jest jedynym znakiem, który cz³owiekowi
wierz¹cemu towarzyszy od urodzenia, a¿ do œmierci. Krzy¿
jest znakiem nadziei, bo zapewnia nas o zbawieniu tych,
którzy wierz¹ w Chrystusa, którzy przestrzegaj¹
Chrystusowych przykazañ. Cz³owiek ¿yje nieustannie
nadziej¹, ¿e bêdzie mia³ lepiej, ¿e poœlubi dobrego
cz³owieka, ¿e stanie siê kochaj¹c¹ matk¹, ¿e dziecko
ukoñczy szko³y, ¿e zdobêdzie dobry zawód itp.
Krzy¿ jest znakiem mi³oœci, bo czy¿ nie jest mi³oœci¹
Boga, ¿e ofiarowa³ za nas, za nasze grzechy swojego
Syna, skazuj¹c Go na takie cierpienia, na tak¹ œmieræ, o
której nawet trudno pomyœleæ.
Ojciec Œwiêty Jan Pawe³ II witaj¹c Nowy 1980 rok
powiedzia³: "Kiedy cz³owiek czyni znak krzy¿a i wypowiada
s³owa: w imiê Ojca i Syna i Ducha Œwiêtego, wskazuje na
to, ¿e ca³y jest od Boga i do Niego skierowuje swój umys³,
serce, ramiona i ca³e swe cz³owieczeñstwo". Przemawiaj¹c
do kolegium kardyna³ów dnia 23 grudnia 1982 roku
powiedzia³: "Nie ma na œwiecie niczego, co bardziej
odpowiada³oby cierpieniu ludzkiemu ani¿eli krzy¿
Chrystusa… Odkupienie otwiera nam wspania³¹ ksiêgê
naszej solidarnoœci z Chrystusem cierpi¹cym i w Nim
wprowadza nas w tajemnicê naszej solidarnoœci z
cierpi¹cymi braæmi".
W jednym z sanktuariów uczestniczy³em w drodze
krzy¿owej z okazji odpustu. Przed rozpoczêciem
nabo¿eñstwa, Kustosz pierwszym stu pielgrzymom ³¹cznie
z ks. biskupem i kap³anami wrêczy³ drewniany krzy¿
mówi¹c: "w tym znaku zwyciê¿ysz". Ja równie¿ otrzyma³em
krzy¿ Teraz ile razy odprawiam nabo¿eñstwo Drogi
Krzy¿owej i rozwa¿am mêkê i œmieræ Zbawiciela
przypominaj¹ mi siê te s³owa: w tym znaku zwyciê¿ysz..
W ksi¹¿ce "Bochen chleba" Prymas Tysi¹clecia, kard.
Stefan Wyszyñski napisa³: "Krzy¿, chocia¿ ugi¹³
Chrystusa, wyprostowa³ ludzkoœæ. Dlatego sta³ siê dla
ludzkoœci znakiem nadziei. Ludzkoœæ patrzy z ufnoœci¹
ku krzy¿owi, bo jest na nim wywy¿szenie cz³owieka Krzy¿
jest podniesieniem cz³owieka z py³u drogi ¿yciowej, któr¹
przeszed³ Chrystus, a przez któr¹ my wszyscy idziemy za
Nim. Z kalwaryjskiej drogi ludzkoœci krzy¿ nieustannie
dŸwiga cz³owieka i przypomina Chrystusowe s³owa: "A Ja,
gdy nad ziemiê bêdê podwy¿szony, przyci¹gnê wszystko
do siebie". To jest zadanie Chrystusowego krzy¿a:
podnosiæ i dŸwigaæ".
Krzy¿ by³ jest i bêdzie - pomimo, ¿e przemijaj¹
pokolenia, cywilizacje, ustroje spo³eczno-polityczne. Krzy¿
trwa, bo jest znakiem pojednania. Czeka na ka¿dego,
¿eby go wzi¹³ na swoje ramiona i szed³ za Chrystusem,
który najlepiej zna drogê do Ojca.
WeŸ i ty, jeœli uwa¿asz siê za ucznia Jezusa.
Ks. Janusz Krzak
Parafia Siedliszcze 04 - 07 kwietnia 2004 r.
NIEDZIELA
g. 9.00 =Mszaœw.-naukadlaWszystkich
10.30 = Msza œw. z nauk¹ dla D z i e c i
12.00 = Msza œw. w Anusinie
17.00 = Mszaœw.znaukadlaWszystkich Po Mszy nauka dla M³odzie¿y
PONIEDZIA£EK WTOREK g. 8.00 - Msza œw. - nauka dla M£ODZIE¯Y
g. l0.30 - Msza œw. -nauka dla DOROS£YCH
g. 12.30 - Msza œw. - nauka dla DZIECI
g. 15.30 - Msza œw. w Anusinie
g. 17.00 - Msza œw. - nauka dla DOROS£YCH
ŒRODA g. 8.00 - Msza œw. nauka na zakoñczenie dla
DZIECI i M£ODZIE¯Y
g. 10.30 - Msza œw. nauka na zakoñczenie dla
WSZYSTKICH
PONIEDZIA£EK i WTOREK dni S P O W I E D Z I
Wpatruj¹c siê w p³acz¹cego Pana, pozwólmy siê wzruszyæ
i zap³aczmy wraz z Nim nad sob¹.
Jezus Chrystus bardzo lubi³ góry. Wszystkie wa¿niejsze
wydarzenia w Jego ¿yciu mia³y miejsce na górach.
I tak na górze Oœmiu B³ogos³awieñstw pod syntezê
Swojej nauki, program Swej dzia³alnoœci, na górze Tabor
ukaza³ r¹bek Swego bóstwa, na górze Oliwnej modli³ siê,
a na Golgocie dokona³ dzie³a zbawienia œwiata.
Dziœ z Chrystusem wstêpujemy na górê Oliwn¹,
towarzyszymy Mu w Jego Mêce i Œmierci. Ale zanim to
uczynimy cofnijmy siê troszeczkê wstecz, na górê Tabor,
w podwójnym celu:
1. Aby ogl¹daæ Jego przemianê i zachwyciæ siê
widokiem Jego bóstwa
2. Aby wpatruj¹c siê w Niego, lepiej zrozumieæ sens i
potrzebê przemiany
Góra Tabor nie by³a potrzebna Jezusowi, ona by³a
potrzebna Aposto³om i jest dziœ nam potrzebna.
Aposto³om, aby ich umocniæ, gdy przyjd¹ na nich próby
Jezusowej mêki, a nam jest potrzebna, aby nam ukazaæ
jak wspania³¹ wartoœci¹ jest ka¿da przemiana.
PrzejdŸmy, wiêc naszymi myœlami do Jerozolimy.
Drog¹ opadaj¹c¹ stromym stokiem góry Oliwnej jecha³
na osio³ku Jezus z Nazaretu dooko³a id¹cy ludzie
wiwatowali na Jego czeœæ. Gdy pochód przybli¿y³ siê do
miasta Jezus zatrzyma³ pos³uszne zwierzê. Patrzy³ na
Jerozolimê. W skwarze s³oñca olœniewa³a swoim groŸnym,
a zarazem wdziêcznym piêknem. Jerozolima by³a
klejnotem nad klejnotami wœród nieprzebranych skarbów
Boga. Wspania³a œwi¹tynia, odbudowana przez Heroda
Wielkiego, zachwyca³a swym majestatem.
Jezus patrzy³ na to miasto b³ogos³awione i przeklête
zarazem, na miasto pokoju, które czêsto okazywa³o siê
jaskini¹ zbójców. I ujrza³ je otoczone pierœcieniami
nieprzyjacielskich obozów, œciœniête ¿elaznymi kleszczami,
oblê¿one druzgotane, niszczone ze wszystkim, co zawiera,
z mê¿czyznami, kobietami, starcami i dzieæmi, oraz
osmolonymi ogniem kamieniami i ochlapanymi krwi¹
gruzami, stos ofiarnych prochów. Bolesny smutek ogarn¹³
Jezusa. Poczu³, ¿e wzbiera w Nim wspó³czucie dla tego
biednego miasta… Zap³aka³…
Przyjd¹ na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otocz¹
ciê wa³em, oblegn¹ ciê i œcisn¹ ciê zewsz¹d. Powal¹ na
ziemiê ciebie i twoje dzieci z tob¹ i nie zostawi¹ w tobie
kamienia na kamieniu za to, ¿eœ nie rozpozna³o czasu
swego nawiedzenia.
Ju¿ nie przez proroków, ale przez w³asnego Syna Bóg
zapowiada zburzenie Jerozolimy. Nieszczêœciem miasta
by³o to, ¿e zabrak³o w nim miejsca dla Boga. Czas siê
wype³ni³. Jednorodzony Syn Bo¿y zst¹pi³ na ziemiê, ale
ziemia nie pozna³a czasu swego nawiedzenia. Wiêc Jezus
p³aka³.
Poœwiêcenie palm wielkanocnych przez ks. Piotra Tylusa
Schodz¹c dziœ ze szczytu góry Oliwnej pielgrzym
napotyka koœció³ p.w. Dominus Flewit (Jezus zap³aka³)
Koœció³ upamiêtnia historyczny pa³ac Zbawiciela.
Równoczeœnie przypomina o tym, ¿e Pan p³acze ci¹gle.
P³acze nad ca³ym œwiatem i nad ka¿dym jego zak¹tkiem,
wszêdzie, gdzie jest cz³owiek. Pomyœlmy tylko o ostatnich
latach. Nad iloma miastami i wioskami, nad iloma
miejscami na ziemi p³aka³ Jezus?
Dominus flewit nad narodami ba³kañskimi
pogr¹¿onymi
w
bezdusznych
zmaganiach
wyniszczaj¹cych wojen…
Dominus flewit nad nieszczêœciem Czeczenów i
rosyjskich matek, które traci³y swych synów w s³u¿bie
ideologii…
Dominus flewit nad zabitymi w Rwandzie i Zairze,
nad plemionami Tutsi i Hutu, zaœlepionymi w bratobójczej,
kastowej walce.
Dominus flewit nad nieszczêœciem Kurdów
uciekaj¹cych z jednego pañstwa do drugiego, gin¹cych
z g³odu i zarazy na oczach mo¿nych tego œwiata.
Dominus flewit nad mieszkañcami Manhatanu, gdzie 11
wrzeœnia 2002 r. w terrorystycznym ataku na wie¿e World
Center w New Jorku zginê³o tylu niewinnych ludzi.
Dominus flewit nad tymi, którzy w 2003 roku zginêli w
Moskwie w czasie musicalu na Dubrowce
Dominus flewit nad walcz¹cymi w Iraku, gdzie zamiast
mi³oœci i pojednania coraz bardziej wzmaga siê nienawiœæ i
podzialy.
Dominus flewit nad niczym nieuzasadnionymi atakami
terrorystycznymi w œwiecie wspó³czesnym jak chocia¿by
ostatnio w Madrycie w Hiszpanii.
Dominus flewit nad tym, ¿e nie ma miejsca na
odniesienie do Boga w nowo proponowanej Konstytucji
Europejskiej
Dominus flewit nad eliminowaniem z ¿ycia codziennego
zasad Ewangelii i Dekalogu.
Dominus flewit.... Ile¿ to razy p³aka³ Pan w tych ostatnich
latach nad nasz¹ ojczyzn¹? Jak d³ugo jeszcze bêdzie trwaæ
p³acz Pana? Ile cierpieñ, ofiar potrzeba, aby wspó³czesne
Jerozolimy dojrza³y do solidarnego budowania na zdrowym
fundamencie wartoœci Bo¿ych?
Mo¿e w tej chwili ogarnia nas wspó³czucie nad
nieszczêœciami œwiata. Mo¿e ogarnia nas z³oœæ na sprawców
tylu nieszczêœæ na globie ziemskim. Pomyœlmy jednak o
sobie. Ka¿dy z nas, czy o tym wiemy czy nie, jest Bo¿¹
Jerozolim¹, która nie rozpoznaje czasu swego nawiedzenia.
Jeœli Chrystus przemieni³ siê przed Aposto³ami, jeœli za
ka¿dego z nas odda³ swe ¿ycie na drzewie krzy¿a, to znaczy,
¿e i my mamy obowi¹zek przemieniaæ siê codziennie. A w
naszym codziennym ¿yciu obserwujemy dwa rodzaje
przemian: jedna idzie z do³u do góry, a druga z góry w dó³.
S¹ ludzie, którzy z dobrych przemieniaj¹ siê w z³ych i s¹
tacy, którzy ze z³ych staj¹ siê dobrymi. W jednej i drugiej
przemianie mieœci siê dla nas jakaœ nauka.Pierwsza
przemiana winna byæ dla nas jak¹œ wielk¹ przestrog¹. Nie daj
Bo¿e, byœmy stoj¹c na górze staczali siê w dó³. Taka
przemiana przekreœla cz³owieka i koñczy siê jego ruin¹. Takich
przemian obserwujemy wokó³ siebie wiele. Ludzie, którzy ulegli
tej przemianie ju¿ przekreœlili siê sami. Niech oni bêd¹ dla
nas przestrog¹. Nie naœladujmy ich.
Niech nas poci¹ga druga przemiana, idŸmy w górê,
próbujmy stawaæ siê z dnia na dzieñ lepszymi, doskonalszymi,
œciœle mówi¹c œwiêtymi.
Pan, który przyszed³ po ludzku mówiæ o swojej Boskiej
mi³oœci, p³acze zawsze, gdy pozwalamy siê ogarn¹æ
nienawiœci, z³oœci i obojêtnoœci.
Wszyscyœmy wyszli od Boga - Mi³oœci i do Boga -Mi³oœci
zd¹¿amy. Ka¿dy gest nienawiœci, ka¿da odmowa
przebaczenia jest przekreœleniem Bo¿ego planu mi³oœci.
Absurd nienawiœci, zemsty i odwetu ujawnia siê natychmiast,
gdy tylko sobie pomyœlimy, ¿e owoce takiego postêpowania
s¹ nietrwa³e.
Przecie¿ to wszystko przepadnie, razem z tym œwiatem,
który przemija. Tylko mi³oœæ zostanie. Zostanie tylko to, co
jest choæby s³abym odbiciem Mi³oœci - Boga. Jezus p³acze
zawsze, gdy nie chcemy Go uznaæ. To p³acz mi³oœci. Bo tylko
mi³oœæ jest skuteczn¹ broni¹ w walce ze z³em.
Wpatruj¹c siê w p³acz¹cego Pana, pozwólmy siê wzruszyæ
i zap³aczmy wraz z Nim nad sob¹. Bo zaœlepieni i Ÿli jesteœmy.
P³aczmy szczerze. Wo³ajmy z ¿alem:
Zmi³uj siê nad nami i nad ca³ym œwiatem.
Amen.
K. Piotr Tylus
CHLEB MI£OŒCI
W Wielkim Tygodniu w 19 diecezjach zostanie
rozprowadzonych 635 tysiêcy „Chlebów Mi³oœci” do
koszyczków ze œwiêconk¹. To symbole dzielenia siê
chlebem z potrzebuj¹cymi.
Akcja rozprowadzania miniaturowego chlebka zosta³a
rozpoczêta w roku 1999 przez Caritas Diecezji ZielonogórskoGorzowskiej. Rok póŸniej podjê³a j¹ równie¿ Caritas
Archidiecezji Wroc³awskiej. Dwie pierwsze edycje
przeprowadzane by³y pod nazw¹ „Panis Caritatis - Chleb
Mi³oœci”.
W roku 2001 w zwi¹zku z w³¹czeniem siê do tej akcji
kolejnych Caritas diecezjalnych, przygotowano j¹, prowadzono
i nag³oœniono pod nazw¹ „Wielkanocne Dzie³o Caritas”.
Od 1999 do 2003 r. w diecezjach, które uczestniczy³y w
akcji rozprowadzono ponad 1,6 miliona „Chlebów Mi³oœci”. Z
ich rozprowadzania pozyskano œrodki finansowe w kwocie
ponad 3,5 miliona z³otych.
W roku 2004 w 19 diecezjach zostanie rozprowadzonych
635 tysiêcy „Chlebów Mi³oœci”.
Wygl¹d chleba
„Chleb Mi³oœci” przypomina w swoim wygl¹dzie codziennie
spo¿ywany chleb. Jego waga wynosi 40 g, jest to produkt
pszenno-¿ytni, bez u¿ycia œrodków konserwuj¹cych. „Chleb
Mi³oœci” zapakowany jest w foliê, a nastêpnie w³o¿ony do
charakterystycznego pude³ka-skarbonki z wyciêtym na œrodku
sercem.
Walka z Koœcio³em katolickim obrz¹dku wschodniego nasili³a siê podczas rozbiorów a
przeœladowanie by³o wyj¹tkowo krwawe, porównywano go do przeœladowañ chrzeœcijan za
czasów Nerona.
MÊCZENNICY PODLASCY
W kalendarzu liturgicznym Koœcio³a
katolickiego w Polsce dnia 23 stycznia
wspomina siê b³ogos³awionych z
Pratulina Wincentego Lewoniuka i
Towarzyszy Mêczenników. Pratulin to
wioska le¿¹ca nad Bugiem, miedzy
Terespolem a Janowem Podlaskim
zamieszkana dawniej przez unitów
czyli katolików obrz¹dku wschodniego.
Pocz¹tek Koœcio³owi unickiemu da³a
Unia Brzeska zawarta (1596)
pomiêdzy Koœcio³em katolickim i
prawos³awnym
na
terenie
Rzeczpospolitej. Postanowiono wtedy,
¿e przystêpuj¹cy do jednoœci z
Koœcio³em katolickim przyjmuj¹
zasady wiary katolickiej, pozostanie
natomiast prawie niezmieniona liturgia,
obyczaje i prawo. Z biegiem czasu
Koœció³ unicki przyj¹³ wiele form od
bratniego Koœcio³a rzymskiego i bardzo
siê do niego zewnêtrznie upodobni³.
Szczególnie unicka Diecezja Che³mska
szybko wprowadzi³a nabo¿eñstwa dotychczas nie znane w
liturgii wschodniej takie jak Godzinki, Ró¿aniec, Drogê
Krzy¿ow¹, polskie pieœni, organy, konfesjona³y. W oficjalnych
dokumentach i wielu nabo¿eñstwach u¿ywano jêzyka
polskiego. Unici na Podlasiu i czêœci Ziemi Che³mskiej czuli
siê Polakami i katolikami zwi¹zanymi z kultur¹ polsk¹ a
jednoczeœnie byli przywi¹zani do jêzyka staro-s³owiañskiego
u¿ywanego we Mszy œw. oraz przy udzielaniu sakramentów.
Odejœcie od prawos³awia i przyst¹pienie do jednoœci z
Koœcio³em katolickim tak du¿ej liczby duchowieñstwa i
wiernych nie mog³o siê podobaæ Moskwie, dlatego od samego
pocz¹tku Rosjanie zwalczaj¹ Uniê wszelkimi mo¿liwymi
sposobami. Walka z Koœcio³em katolickim obrz¹dku
wschodniego nasili³a siê podczas rozbiorów a przeœladowanie
by³o wyj¹tkowo krwawe, porównywano go do przeœladowañ
chrzeœcijan za czasów Nerona. W roku 1794 Katarzyna II
zlikwidowa³a Koœció³ unicki na terenie dzisiejszej Ukrainy, a
car Miko³aj II w 1839 roku dokona³ urzêdowej likwidacji tego¿
Koœcio³a na terenie obecnej Bia³orusi i Litwy. Rosja wszêdzie
zaprowadza³a swoje porz¹dki i swoj¹ prawos³awn¹ religiê,
któr¹ pos³ugiwa³a siê dziele rusyfikacji zajêtych terenów.
Carowie obawiali siê, ¿e Koœció³ katolicki obydwu obrz¹dków
stoi na przeszkodzie rusyfikacji i zniewolenia cz³owieka,
dlatego uderzali w niego z ca³ej si³y. W drugiej po³owie XIX
wieku Koœció³ unicki przetrwa³ ju¿ tylko w Królestwie Polskim
w Diecezji Che³mskiej. Zbli¿a³a siê jednak nieuchronnie chwila
likwidacji tego co jeszcze pozosta³o. W Moskwie opracowano
plany licz¹c, ¿e lud prosty nie zna siê na sprawach wiary i
kiedy siê go zachêci do przejœcia na prawos³awie, to pójdzie
wszystko g³adko i bez przeszkód. W 1874 roku nakazano
Obraz z Drelowa
unickim proboszczom usun¹æ z cerkwi wszystko, co
przypomina koœcio³y ³aciñskie, a wiêc jêzyk polski, polskie
pieœni, nabo¿eñstwa katolickie, organy, konfesjona³y itp.
Wydano rozkaz, aby kazania mówiæ tylko po rosyjsku oraz
wprowadziæ nabo¿eñstwa na wzór moskiewski.
Zaakceptowanie tych zmian rz¹d uznawa³ za przyst¹pienie
parafii unickich do prawos³awia. Wczeœniej usuniêto ju¿ z
urzêdu biskupa che³mskiego i kap³anów, którzy nie zgadzali
siê na tzw. "reformy", które prowadzi³y do zerwania jednoœci
z Koœcio³em katolickim. Kap³ani uniccy za wiernoœæ
Koœcio³owi i swoim przekonaniom zap³acili pozbawieniem ich
parafii, internowaniem, uwiezieniem, zsy³kami na Sybir oraz
ucieczk¹ do Galicji.Nie posz³o Rosjanom ³atwo z prostym
ludem, tu siê bardzo przeliczyli bo unici nie chcieli zmieniaæ
swojej wiary do której byli przywi¹zani.
Na pewno nie mieli g³êbokiej wiedzy teologicznej, ale
posiadali siln¹ wiarê i autentyczn¹ pobo¿noœæ. Nadal œpiewali
i modlili siê po polsku; najg³êbiej zapada³y w ich dusze kazania
polskie, serdecznie czcili Matkê Bo¿¹ przez ró¿aniec,
szkaplerz, godzinki i pieœni maryjne. Lubili te¿ modliæ siê
przed obrazami swoich niebieskich patronów. Wszystko to
przecie¿ stanowi³o sk³adow¹ czêœæ wiary i ¿ycia religijnego.
Nie przyjmowano przys³anych duchownych prawos³awnych,
nie wpuszczano ich do cerkwi. Tam gdzie œwi¹tynie odebrano
si³¹ wierni nie przychodzili na nabo¿eñstwa prawos³awne
mimo, ¿e urzêdowo wszyscy zostali bez swojej zgody
przypisani do prawos³awia. Na znak protestu udrêczeni unici
nie chrzcili w cerkwiach prawos³awnych dzieci, nie zawierali
zwi¹zków ma³¿eñskich, a zmar³ych chowali potajemnie,
czasem w polu. Wobec tak twardej postawy przyst¹piono do
systematycznego przeœladowania. Sypa³y siê liczne kary za
nie ochrzczenie dzieci, za nie zawarcie œlubu, za potajemne
pogrzeby, za uczêszczanie do koœcio³ów ³aciñskich, za polski
pacierz i polsk¹ ksi¹¿kê. Katowano
mê¿czyzn i kobiety, starców i
m³odzie¿, nie oszczêdzaj¹c dzieci.
Ca³e pola le¿a³y od³ogiem bo nie by³o
komu siaæ i oraæ, a nie wykopane
ziemiop³ody ulega³y zniszczeniu.
Tysi¹ce opornych unitów pada³o pod
nahajkami Kozaków, umiera³o z
odniesionych ran, ginê³o z g³odu i
przeziêbienia, nie wraca³o z wiêzieñ i
dalekiego wygnania. Gdy to wszystko
nie pomaga³o pola³a siê krew
obroñców wiary. Dnia 17 stycznia
1874 roku mieszkañcy Drelowa nie
wpuœcili prawos³awnego duchownego
i nie oddali kluczy do swojej œwi¹tyni.
Swymi cia³ami bronili jej przed
zabraniem i zamian¹ na cerkiew
prawos³awn¹, pad³y strza³y, pod
koœcio³em zabito 13 osób a 200
zosta³o ciê¿ko rannych. To mia³o byæ
przestrog¹ dla innych i zmusiæ do
porzucenia swojej wiary. 24 stycznia
1874 roku do Pratulina przyby³o
rosyjskie wojsko pod dowództwem Stejna Niemca z
pochodzenia oraz naczelnika Kutanina. Unici wiedzieli, ¿e
obronê œwi¹tyni mog¹ przep³aciæ ¿yciem. Szli jednak do
koœcio³a, aby broniæ wiary i byli na wszystko gotowi. ¯egnali
siê z bliskimi w rodzinach, ubierali siê odœwiêtnie, poniewa¿
jak mówili, sz³o o najœwiêtsze sprawy. Rosjanie próbowali
najpierw nak³oniæ zebranych do rozejœcia siê, ale nic to nie
pomog³o. Obroñcy uklêkli na cmentarzu przykoœcielnym i
œpiewem przygotowywali siê do z³o¿enia ¿ycia w ofierze za
wiarê. Umierali pe³ni pokoju, z modlitw¹ na ustach, nie
z³orzeczyli przeœladowcom, gdy¿ jak mówili "s³odko jest
umieraæ za wiarê".
W obronie wiary i œwi¹tyni w Pratulinie 24 stycznia 1874
roku ¿ycie odda³o 13 unitów a 180 zosta³o rannych. Jako
pierwszy ¿ycie odda³ Wincenty Lewoniuk, lat 25, ¿onaty z
Woroblina. By³ cz³owiekiem pobo¿nym i cieszy³ siê uznaniem
u ludzi. Razem z nim zginêli : Daniel Karmasz, lat 48, ¿onaty
z £êgów. Syn jego zaœwiadczy³, ¿e ojciec by³ cz³owiekiem
g³êboko wierz¹cym. Jako przewodnicz¹cy bractwa
cerkiewnego sta³ z krzy¿em, który do dziœ jest przechowywany
w koœciele w Pratulinie. £ukasz Bojko, lat 22, kawaler z £êgów.
Jego brat z³o¿y³ oœwiadczenie, w którym zezna³ i¿ £ukasz
by³ cz³owiekiem szlachetnym, religijnym i cieszy³ siê dobr¹
opini¹ wœród ludzi. W czasie obrony œwi¹tyni bi³ w dzwony.
Konstanty Bojko z Zaczopek, lat 49, ¿onaty, ubogi rolnik i
sprawiedliwy cz³owiek. Konstanty £ukaszuk z Zaczopek, lat
45, ¿onaty, szanowany przez ludzi, ciê¿ko ranny zmar³
nastêpnego dnia zostawiaj¹c ¿onê i siedmioro dzieci.
Bart³omiej Osypiuk z Bohuka³, lat 30, ¿onaty z Natali¹, mieli
dwoje dzieci. Œmiertelnie ranionego przewieziono do domu
gdzie zmar³ modl¹c siê za przeœladowców. Anicet Hryciuk z
Zaczopek, kawaler lat 19. Wybieraj¹c siê do Pratulina mówi³
do matki: "Mo¿e i ja bêdê godny, ¿e mnie zabij¹ za wiarê".
Filip Kiryluk z Zaczopek, ¿onaty, lat 44. Zachêca³ innych
do wytrwania przy obronie œwi¹tyni i sam odda³ ¿ycie za wiarê.
Ignacy Frañczuk, lat 50, z Der³a. By³ ¿onaty z Helen¹ i mia³
siedmioro dzieci. Id¹c do Pratulina za³o¿y³ odœwiêtne ubranie
i ze wszystkimi siê po¿egna³, przeczuwaj¹c, ¿e ju¿ nie wróci.
Po œmierci Daniela Karmasza podniós³
krzy¿ i stan¹³ na czele broni¹cych
œwi¹tyni. Jan Andrzejuk z Der³a, lat 26, z
¿on¹ Marin¹ wychowywali dwóch synów.
Pe³ni³ funkcjê kantora w parafii. Maksym
Gaweryluk z Der³a, lat 34, ¿onaty z
Dominik¹. Cieszy³ siê opini¹ dobrego i
uczciwego cz³owieka. Onufry Wasyluk z
Zaczopek, lat 21, praktykuj¹cy i uczciwy
katolik. Micha³ Wawryszczuk z Der³a, lat
21, pracowa³ w maj¹tku Paw³a Piku³y w
Derle, cieszy³ siê dobr¹ opini¹. Wincenty
Lewoniuk i 12 Towarzyszy to proœci ludzie
i nie mamy wiele danych o ich ¿yciu
osobistym. W œwietle dokumentów i
zeznañ œwiadków jawi¹ siê nam jako
ludzie dojrza³ej wiary. Obrona œwi¹tyni nie
by³a skutkiem chwilowego przyp³ywu
gorliwoœci lecz konsekwencj¹ ich
g³êbokiej wiary. Zostali pochowani bez
szacunku i udzia³u najbli¿szej rodziny.
Grób ich zrównano z ziemi¹, dopiero po
roku 1918 zosta³ on upamiêtniony przez
zbudowanie niewielkiego stylowego
nagrobka a 18 maja 1990 roku szcz¹tki mêczenników
przeniesiono do koœcio³a.
Krwawe zdarzenia w Drelowie i Pratulinie nie by³y
odosobnione. Prawie ka¿da parafia unicka na Podlasiu i
czêœciowo na Ziemi Che³mskiej pisa³a swoje mêczeñskie
dzieje. W 1875 roku zlikwidowano unick¹ Diecezjê Che³msk¹
a unitów si³¹ przypisano do prawos³awia. Opornych karano w
ró¿ny sposób, trwa³o to do roku 1905. Podczas przeœladowañ
unici gromadzili siê w najwiêkszej konspiracji w lasach i
miejscach niedostêpnych, aby siê modliæ, chrzciæ dzieci,
spowiadaæ siê i zawieraæ sakramentalne zwi¹zki ma³¿eñskie.
Tych pos³ug nie wolno by³o udzielaæ duchownym
rzymskokatolickim. Za z³amanie zakazu byli oni surowo karani
³¹cznie z wywiezieniem na Syberie. Mimo tych zakazów nie
brak³o misjonarzy, którzy potajemnie s³u¿yli przeœladowanym
unitom. Po roku 1905 dawni unici mogli oficjalnie powróciæ do
Koœcio³a katolickiego ale tylko w obrz¹dku rzymskim.
Obrz¹dek unicki by³ nadal zakazany na terenie zaboru
rosyjskiego.
Niedaleko Pratulina znajduje siê unicka parafia Kostom³oty,
jedyna w tych stronach, która do swojej œwi¹tyni sprowadzi³a
relikwie b³ogos³awionych Mêczenników i sta³a siê lokalnym
sanktuarium b³ogos³awionego Wincentego Lewoniuka i
Towarzyszy Mêczenników. Niedziela po Bo¿ym Ciele jest
dniem odpustu, w którym uczestnicz¹ kap³ani i wierni obydwu
katolickich obrz¹dków.
Opracowa³ ks. Henryk Krukowski
Literatura:
Pruszyñski Józef, Martyrologium czyli mêczeñstwo Unii œw. na Podlasiu.
Woodbridge Nr 7 1983.
Soszyñski Roman, 400-lecie Unii Brzeskiej 1596-1996. Michaelinum 1996.
Dêbski Kazimierz, Bohaterstwo Unitów Podlaskich (1875 - 1905).Warszawa
1993.
KazanieoRelikwiach,htp://www.kostomloty-parafia
unicka.siedlce.opoka.org.pl/blogoslawieni.htm
Sprawozdanie z dzia³alności
POAK w Siedliszczu w latach 2001-2003
Zarz¹d POAK w latach 2001-2003 pracowa³ w nastêpuj¹cym
sk³adzie: Krzysztof Gomó³ka - prezes, Joanna Go³êbiowska - wice
prezes, Gabriela Okoñ - sekretarz, Tadeusz Przebiorowski - skarbnik.
1. Liturgia i modlitwa
W minionych latach cz³onkowie POAK uczestniczyli w
rekolekcjach i dniach skupienia na szczeblach
diecezjalnych i regionalnych. Wszystkie, comiesiêczne
spotkania, rozpoczyna³y siê i koñczy³y modlitw¹. W miarê
mo¿liwoœci cz³onkowie POAK-u uczestniczyli w mszach
œwiêtych czêœciej ni¿ raz w tygodniu. Zorganizowali i
przeprowadzili drogê krzy¿ow¹ w Wielki Pi¹tek.
Przygotowali oprawê mszy œwiêtych z okazji np. Dnia
Papieskiego czy du¿ych uroczystoœci parafialnych.
2. Formacja
Systematycznie studiowali i wspólnie rozwa¿ali
materia³y formacyjne (comiesiêczne spotkania). W roku
2001 tematy przygotowane zosta³y przez asystenta
diecezjalnego ks. dr Ryszarda Podporê (z nauczania Jana
Paw³a II). Natomiast w latach 2002 i 2003 programy
"Uwielbiæ Jezusa w Liturgii" i "Naœladowaæ Chrystusa"
zosta³y przygotowane przez zespó³ przy Krajowym
Instytucie AK.
Uczestniczyli w konferencjach i sympozjach
organizowanych na szczeblu diecezjalnym, rzadziej na
szczeblu krajowym lub miêdzynarodowym.
3. Problematyka spo³eczna
Kilkakrotnie braliœmy udzia³ w konferencjach
spo³ecznych organizowanych przez DIAKAL na KUL-u.
Cz³onkowie POAK czynnie uczestniczyli w ¿yciu
spo³ecznym gminy bêd¹c radnymi, jak równie¿ przy akazji
organizowania imprez œrodowiskowych, pomocy charytatywnej.
4. Zagadnienia organizacyjne
Czynione by³y próby rozbudowy struktur AK w naszym
dekanacie (wyjazdy do Cycowa i Wierzbicy). Dobrze
Ksi¹dzzz Asystentem
dzieæmi
uk³ada³a siê wspó³praca
Koœcielnym ks.
dziekanem Januszem Krzakiem. Organizowaliœmy zbiórki
pieniêdzy z okazji Dnia Papieskiego. Wydajemy gazetkê
parafialn¹ "Echo Czêstochowskiej Pani".
Byliœmy wspó³organizatorami konkursu plastycznego
poœwiêconego Ojcu Œwiêtemu Janowi Paw³owi II.
Czyniliœmy próby pozyskiwania œrodków na cele statutowe
AK. Podejmujemy wspó³pracê z KSM-em na szczeblu
parafialnym jak równie¿ dekanalnym wspó³organizuj¹c
Forum M³odzie¿y Katolickiej dekanatu Siedliszcze. W
miarê mo¿liwoœci propagujemy idee AK w swoim
œrodowisku i na szczeblu diecezjalnym.
Parafialny oddzia³ AK w Siedliszczu liczy 13 cz³onków
2 kandydatów. Cz³onkowie POAK przygotowali w pierwszej
po³owie 2002 roku bibliotekê, w której dy¿uruj¹ w ka¿d¹
niedzielê. W sali LO prowadzone s¹ zajêcia rekreacyjnosportowe dla m³odzie¿y. Kilka razy w roku p. Tadeusz
Przebiorowski kieruje parafialnymi pielgrzymkami.
Wydajemy czasopismo POAK "Echo Czêstochowskiej
Pani". Z okazji Dnia Papieskiego zorganizowaliœmy
wystawê znaczków poœwiêconych Ojcu Œwiêtemu.
Wydaliœmy wspólnie z LO tomik poezji m³odzie¿owej
poœwiêconej Janowi Paw³owi II.
Corocznie w Wielki Pi¹tek organizujemy nabo¿eñstwo
Drogi Krzy¿owej ulicami Siedliszcza. W ramach integracji
przynajmniej raz w roku spotykamy siê ze œpiewem przy
ognisku.
Mi³ym akcentem okresu Œwi¹t Bo¿ego Narodzenia jest
op³atekZz ksiêdzem
udzia³em naszych
duszpasterzy
i lokalnych w³adz
proboszczem
- Ola Adach
samorz¹dowych. Du¿ym wyró¿nieniem dla naszego
oddzia³u by³o nocne czuwanie przed obrazem Matki Bo¿ej
na Jasnej Górze w przeddzieñ Krajowej Pielgrzymki AK
(20 czerwiec 2003 r.).
Akcja Katolicka opiera siê na trzech filarach:
kszta³ceniu, formacji duchowej i czynie apostolskim.
Myœlê, ¿e dokszta³canie siê bêdzie priorytetem dla
ka¿dego akcjonariusza w 2004 roku, szczególnie w
perspektywie, inauguracji studium formacyjnego dla
cz³onków AK w ramach IWKR. Dbaæ równie¿ bêdziemy o
rozwój duchowy i uaktywnimy siê w pracy na rzecz parafii
i lokalnej spo³ecznoœci.
Mimo wielu osi¹gniêæ cz³onków naszego oddzia³u i
dzie³, które prowadzimy, jest jeszcze wiele do zrobienia.
Mamy œwiadomoœæ drzemi¹cych w nas mo¿liwoœci, które
chcemy uaktywniæ.
Krzysztof Gomó³ka
II FORUM M£ODZIE¯Y KATOLICKIEJ
DEKANATU SIEDLISZCZE
31 marca br. w Zespole
Szkó³ im. Romualda
Traugutta w Siedliszczu
odby³o siê II Forum
M³odzie¿y Katolickiej
Dekanatu Siedliszcze.
Zgromadzi³o
ono
m³odzie¿ gimnazjaln¹ i
licealn¹
ok.
400
uczestników wraz z
znakomitymi goϾmi.
Forum rozpoczê³o siê o godz. 9.00
powitaniem uczestników oraz goœci
przez ks. Marka Kwiatosza. W
powitaniu przybli¿y³ on postaæ Ojca
Œwiêtego Jana Paw³a II jako pisarza.
Wskaza³ na dorobek pisarski Karola Wojty³y od
pierwszych dramatów a¿ po ostatnie dzie³o "Tryptyk
Rzymski". Po nim powita³ wszystkich zgromadzonych
dyrektor szko³y Wies³aw Pra¿nowski w szczególnoœci:
pana Starostê dra Eugeniusza Wilkowskiego, ks. kan.
Mieczys³awa Puzewicza, Wikariusza Biskupiego ds.
M³odzie¿y, ks. Dziekana Janusza Krzaka, ks. kan.
Jana S³omê, ks. Stanis³awa Furlepê, ks. kan.
Stanis³awa Ga³ata, ks. Miros³awa Jêcza³ê, ks.
Krzysztofa Pochwatkê, wójta gminy Siedliszcze
Hieronima Zonika, przedstawiciela Kuratorium Oœwiaty
w Lublinie Delegatury w Che³mie Wizytator Dorotê Cieœlik,
cz³onka Zarz¹du Powiatu Che³mskiego Józefa Longina
Lekana, dyrektorów szkó³ gimnazjalnych z Cycowa
Zbigniewa Rutkowskiego, Liszna Ireneusza
Nowosada, Siedliszcza Barbarê S³odyczkê, Wierzbicy
Jana Wójcickiego.
We s³owie wstêpnym ks. Mieczys³aw Puzewicz wyjaœni³
ideê Forum, które odbywaj¹ siê Archidiecezji Lubelskiej.
Nastêpnie zosta³a odprawiona Msza œw.
koncelebrowana przez zgromadzonych ksiê¿y, której
przewodniczy³ Wikariusz Biskupi ds. M³odzie¿y. W homilii
Spotkanie otworzył
ks. Marek Kwiatosz
i dyrektor szkoły
Wiesław Prażnowski
Homilię wygłosił
ks. Mieczysław Puzewicz
ks. Puzewicz zapozna³ wszystkich z histori¹ ŒDM. Zachêci³
zgromadzon¹ m³odzie¿ do stawiania sobie szczytnych
celów, aby za kilka lat mogli siê cieszyæ, ¿e nie zmarnowali
swojego czasu m³odoœci.
Oprawê muzyczn¹ Mszy œw. przygotowa³a m³odzie¿ z
liceum i gimnazjum w Siedliszczu pod kierownictwem p.
Joli Jêdruszak.
Kolejnym punktem programu Forum by³o spotkanie z
zaproszonymi goœcimi, którymi byli przedstawiciele
Katolickiego Stowarzyszenia M³odzie¿y Archidiecezji
Lubelskiej w osobach: Magdy Lenart (prezes KSM
AL.),Anny Bab, Anny Piech i Piotra Szlêzaka. Anna Bab
podzieli³a siê swoim œwiadectwem. Jak Jan Pawe³ II
wp³yn¹³ na jej ¿ycie i co dziêki Niemu uda³o siê jej
osi¹gn¹æ. Zachêci³a wszystkich zgromadzonych do
ws³uchiwania siê w g³os Ojca Œwiêtego, który mo¿e
m³odym ludziom wskazaæ drogê do lepszego ¿ycia.
Nastêpnie przedstawiciele KSM - u zaprezentowali
interesuj¹c¹ prezentacjê multimedialn¹ o swojej
dzia³alnoœci.
Po nich wyst¹pi³ Teatr Form Literacko-Muzycznych w
sk³adzie: Leszek Jerzy Œwica, Ryszard Borkowski,
Grzegorz Oleksa. Zaprezentowa³ "Tryptyk Rzymski" Jana
Paw³a II. Wystêp artystów zosta³ bardzo ¿yczliwie przyjêty
przez s³uchaczy.
Po koncercie uczestnicy oraz goœcie zostali zaproszeni
na poczêstunek w sto³ówce szkolnej. Gimnazjaliœci mieli
mo¿liwoœæ zapoznania siê ze szko³¹ gdzie przygotowano
dla nich informacje o mo¿liwoœci podjêcia nauki w
Liceum.Ostatnim punktem Forum by³a prezentacja grup
m³odzie¿owych. M³odzi ludzie mogli zaprezentowaæ swoje
umiejêtnoœci na scenie. I tak: m³odzie¿ z gimnazjum w
Cycowie zaprezentowa³a fragmenty wierszy Karola
Wojty³y: "Magnificat" oraz "Pieœñ o s³oñcu
niewyczerpanym". Uczniowie z Liszna przedstawili
sprawozdanie z dzia³alnoœci parafialnego ko³a KSM - u
zakoñczone zabawnym skeczem. Gimnazjum z Siedliszcza
przedstawi³o widowisko z ¿ycia Watykanu. Przedstawiciele
z Wierzbicy wraz z ks. Krzysztofem Pochwatk¹ zaœpiewali
"Pieœñ Porann¹" czyli "Kremówki". Reprezentanci parafii
Dorohucza wykonali monta¿ s³owno - muzyczny o
wyborach w ¿yciu m³odego cz³owieka. Dla licealistów z
Siedliszcza niestety zabrak³o czasu na zaprezentowanie
swojego monta¿u poetyckiego poœwieconego twórczoœci
Jana Paw³a II.
Myœlê, ¿e dla uczestników Forum M³odzie¿y Katolickiej
czas spêdzony w Siedliszczu nie by³ stracony i zaowocuje
w ich ¿yciu dobrymi wyborami w przysz³oœci.
Ks. Marek J. Kwiatosz
Wystêp m³odzie¿y
z Cycowa. Z grup¹
m³odzie¿y obecny by³ ks.
Jan S³oma - proboszcz
parafii Cyców
Wystêp m³odzie¿y
z Liszna.
Z m³odzie¿¹
przyby³
ks. Miros³aw
Jêcza³a
Wystêp m³odzie¿y
z Siedliszcza. Grupê przygotowa³y
Ma³ogrzata Lekan-Poliszuk
i Urszula Dziedzic
Wystêp m³odzie¿y
z Wierzbicy. Na gitarze
akompaniowa³
ks. Krzysztof Pochwatka
Wystêp
m³odzie¿y
z Dorohuczy.
Na instrumencie
klawiszowym
akompaniowa³
ks. Stanis³aw
Ga³at
Przemówienie ks. Marka Kwiatosza
II FORUM M£ODZIE¯Y KATOLICKIEJ
DEKANATU SIEDLISZCZE
Witam serdecznie wszystkich na:
II FORUM M£ODZIE¯Y KATOLICKIEJ DEKANATU
SIEDLISZCZE
To Forum chcemy poœwiêciæ Ojcu Œwiêtemu, Janowi
Paw³owi II. I przedstawiæ dziêki zaproszonym goœciom i
waszej prezentacji
PAPIE¯ JAKO PISARZ
Jak pisze Aleksandra Scheibner: "Dwa powo³ania w
jednym cz³owieku s¹ rzecz¹ nader rzadk¹. Jan Pawe³ II
³¹czy dwa powo³ania; jest jednoczeœnie duchownym i
poet¹. I udowadnia, ¿e utarty podzia³ i pozorna
niezale¿noœæ tych dwóch form w jego osobowoœci jest
spójna i rozwija siê.
z przyjació³ rozwa¿a powi¹zania pomiêdzy literatur¹ a
religi¹ dochodz¹c do nastêpuj¹cego wniosku:
"(Sztuka)....jest nade wszystko nadbudow¹, jest
spojrzeniem wprzód i wzwy¿, jest towarzyszk¹ religii i
przewodniczk¹ na drodze ku Bogu; ma wymiar
romantycznej têczy: od ziemi i od serca cz³owieka ku
Nieskoñczonemu..." W latach 1944 - 1949 powsta³ dramat
"Brat naszego Boga" zainspirowany niezwyk³¹ postaci¹
Adama Chmielowskiego (1845-1916), malarza, teoretyka
sztuki i patrioty. Chmielowski by³ za³o¿ycielem
zgromadzenia albertynów, sam przyjmuj¹c imiê Alberta i
s³u¿y³ w Krakowie najbiedniejszym, upoœledzonym i
chorym. Znamienny jest tutaj motyw przemiany artysty
Karol Wojty³a, który uczêszcza³ do Pañstwowego
Gimnazjum Mêskiego o profilu klasycznym w Wadowicach
bardzo lubi³ jêzyk polski. Czyta³ bardzo du¿o, przede
wszystkim klasykê polsk¹: Mickiewicza, S³owackiego oraz
ukochanego Norwida.
Po maturze przeprowadza siê z ojcem do Krakowa,
by podj¹æ na Uniwersytecie Jagielloñskim studia
polonistyczne. Tam nale¿y do kó³ka literackiego.
D³ugi czas nosi siê z zamiarem zwi¹zania swojego ¿ycia
z teatrem. Gra³a w "Teatrze Rapsodycznym", pisze sztuki
teatralne. Jak sam przyznaje, zdecydowany by³ wtedy co
do swojej pisarskiej i aktorskiej przysz³oœci, wyczuwa³ byæ
mo¿e jeszcze inne powo³anie, bowiem w liœcie do jednego
Adama w s³ugê bo¿ego Alberta. Swego bohatera Karol
Wojty³a nie stawia jednak przed dramatyczn¹
koniecznoœci¹ wyboru, nie stwarza konfliktu miêdzy tymi
dwoma pozornie wykluczaj¹cymi siê powo³aniami, lecz
przedstawia narodziny jednej formy z drugiej. Malarz Adam
odnajduje now¹ formê piêkna. Jest ni¹ mi³osierdzie. Jego
dalsze ¿ycie jest konsekwencj¹ tego odkrycia; Adam
porzuca dostatni byt artysty i zostaje s³ug¹ bo¿ym. Karol
Wojty³a po rozpoczêciu duszpasterstwa rezygnuje ze
swojej obecnoœci w publicznym ¿yciu literackim. Pisze
jednak dalej publikuj¹c swoje utwory pod pseudonimem.
Twórczoœæ obejmuje 5 zbiorów poezji i kilka dramatów.
Du¿e uznanie przynios³y mu ksi¹¿ki o treœci teologiczno-
filozoficznej "Osoba i czyn" (1969) oraz "Mi³oœæ i
odpowiedzialnoœæ" (1960), ostatnia przet³umaczona na
wiele jêzyków.
Jako papie¿ Jan Pawe³ II pisze wy³¹cznie pisma
teologiczne. W 1994 opublikowana zostaje ksi¹¿ka
"Przekroczyæ próg nadziei" i staje siê natychmiast
bestsellerem. Jan Pawe³ II odpowiada na najwa¿niejsze
pytania naszych czasów dotycz¹ce wiary. W obliczu
zw¹tpienia na œwiecie mówi : "Jest rzecz¹ bardzo wa¿n¹,
¿eby przekroczyæ próg nadziei, nie zatrzymywaæ siê przed
nim, lecz pozwoliæ siê prowadziæ ³asce Bo¿ej ..." Wytrwale
pod¹¿a za swym powo³aniem - drog¹ duszpasterstwa pos³uguj¹c siê przy tym swym drugim powo³aniem literatur¹, sztuk¹ s³owa.
Tak wiêc do innych przydomków jakie otrzyma³ Jan
Pawe³ II: "przyjaciel m³odzie¿y", "aposto³ jednoœci", ze
wzglêdu na swój bezpoœredni sposób bycia "papie¿
namacalny", na poczucie humoru "szarmancka ska³a",
trzeba dodaæ jeszcze jeden: Jan Pawe³ II jest "papie¿em
s³owa". Jako papie¿ kontynuuje swój mecenat kultury.
W marcu 2003 roku papie¿ prezentuje na forum
publicznym swoje najnowsze poezje. Jest to poemat, nie
firmowany jednak pseudonimem, lecz imieniem papieskim:
Jan Pawe³ II. Zamyka siê tym samym wielki kr¹g poezji,
wiary, sztuki, powo³ania, ¿yciowej m¹droœci, 25 lat
doœwiadczenia w roli Ojca Koœcio³a Katolickiego ¿yciowego zadania, œwiadomoœæ siebie samego i swojej
polskiej ojczyzny - wszystko zasklepia siê, jedno ³¹czy siê
z drugim i znajduje swoje ostateczne i jak¿e oczywiste
miejsce. "Tryptyk Rzymski ".
Bêdziemy mogli go dzisiaj us³yszeæ dziêki prezentacji
artystów z Lublina.
Byœmy mogli stworzyæ wspólnotê jednoœci
rozpoczniemy od Maszy œw. - w której bêdziemy
uczestniczyli.
Ks. Marek Kwiatosz
Monta¿ poetycki poœwiecony twórczoœci Jana Paw³a II
A jednak cz³owiek!
Wyszed³ z ubogiej rodziny i z ubogiego kraju i sta³ siê
jednym z najwiêkszych autorytetów moralnych XX w. Jego
kariera zaczê³a siê od nieszczêœæ, wœród których
dominowa³a œmieræ najbli¿szych. W dziewi¹tym roku ¿ycia
stra-ci³ matkê, w trzynastym brata i nie jest to koniec
Jego tragicznych doœwiadczeñ. Wojna i upadek pañstwa
polskiego w 1939 r. oraz œmieræ ojca na pocz¹tku 1941
r. to kolejne trudne wydarzenia, które kszta³towa³y
stosunek Karola Wojty³y do ka¿dego cz³owieka.
Ju¿ w dzieciñstwie pisa³ utwory literackie i uczestniczy³
w ¿yciu teatralnym. Wystêpowa³ w przedstawieniach
organizowanych na scenie Domu Katolickiego w
Wadowicach i teatru szkolnego, gdzie by³ nie tylko
aktorem, ale tak¿e pomocnikiem re¿ysera.
Debiutowa³ w 1933 r. na ³amach "Dzwoneczka",
dodatku do krakowskiego Tygodnika "Dzwon Niedzielny".
Najprawdopodobniej pierwszym zbiorem poetyckich
utworów Jana Paw³a II by³y Ballady beskidzkie.
Jesieni¹ 1938 r. rozpocz¹³ studia polonistyczne na
Uniwersytecie Jagielloñskim w Krakowie, co mia³o
niebagatelny wp³yw na intensyfikacje Jego twórczoœci
literackiej. Rok póŸniej ukoñczy³ zbiór utworów poetyckich
Ksiêga s³owiañska.
M³odzieñcze wiersze Karola Wojtyty zawieraj¹ wiele
elementów
s³owiañskoœci:
czarne
bruzdy
"miodopszennej" roli, zielone drzewa i "pszeniczny" kraj,
a przede wszystkim sobótkowe zwyczaje. W póŸniejszych
dzie³ach autor wybiera trzy podstawowe, klasyczne
wartoœci: piêkno, prawdê, i dobro.
Pierwszym opublikowanym po II wojnie œwiatowej
utworem literackim by³a Pieœñ o Bogu ukrytym. Kolejne
teksty poetyckie og³asza³ na ³amach krakowskich pism
katolickich "Tygodnika Powszechnego" i "Znaku". Po
1956 r. oœrodkiem zainteresowania poety staje siê
jednostka ¿yj¹ca w spo³eczeñstwie. Liryka powojenna
Jana Pawia II stanowi doœæ jednolity œwiat artystyczny
- poetyka niewiele siê zmienia, pojawiaj¹ siê nowe tematy,
motywy, idee.
Recytator I
Uwielbiaj, duszo moja, chwa³ê Pana twego,
Ojca wielkiej Poezji - tak bardzo dobrego.
On m³odoœæ moj¹ rytmem cudnym obwarowa³,
On pieœñ m¹ na dêbowym kowadle ukowa³.
Rozebrzmij, duszo moja, chwa³¹ Pana twego,
Sprawcy Wiedzy anielskiej - Sprawcy ³askawego
Oto spe³niam po brzegi winogradu kielich
przy uczcie Twej niebiañskiej - rozmodlony s³uga wdziêcznoœci¹, ¿eœ mi m³odoœæ dziwnie rozanieli³,
¿eœ z lipowego pniaka kszta³t jêdrny wystruga³.
Tyœ jest najcudowniejszy, wszechmog¹cy Œwi¹tkarz pe³no jest brzóz na drodze mojej, pe³no dêbów Otom jest niwa wieœnia, pods³oneczna grz¹dka,
otom jest m³odociana grañ tatrzañskich zrêbów.
B³ogos³awiê Twój posiew Wschodem i Zachodem Obsiewaj, Gospodarzu, niwê Tw¹ sowicie.
£anem niech bêdzie ¿ytnim, smreczynowym grodem
M³odoœæ rozkolebana têsknot¹ i ¿yciem.
(Magnificat)
(cd. s.15)
Recytator II
Recytator III
W jednym spojrzeniu dzieciêcym
skupionym w ³agodnej Hostii
spotka³em siê z Ojcem Niebieskim,
który patrza³ z niezmiern¹ mi³oœci¹.Recytator III
Czêsto stamt¹d d³ugo na mnie patrzy
spojrzeniami przykuwaj¹c mi twarz Czy ty wiesz, czy ty wiesz, mój bracie,
jak mi³uje nas Ojciec nasz?
Przed g³êbi¹ tego spojrzenia,
w którym ujrzany by³ œwiat,
zadr¿a³y oczy moje
jak ods³oniêty kwiat.
Ale g³êbi owych s³ów nikt nie zna,
ale przyczyn najdalszych nikt nic wie,
jaka mêka to by³a bezbrze¿na
ta samotnoœæ na krzy¿owym drzewie.
Syn mówi³: Oto siê spe³nia
pragnienie naszej mi³oœci,
¿e oczy ludzkie patrz¹
nie odmienione œwiat³oœci¹.
Lecz nie krew, która w drzewie rozkwit³a,
jak rozkwita ka¿dy trud w jutrzejszym chlebie tylko to odepchniecie od Ojca,
to odtr¹cenie...
O blask! O Stwórcze spojrzenie,
z którego niezmiernie obficiej
stworzenie siê nowe wy³ania,
nowe œwiaty powstaj¹ w ukryciu.
(Pieœñ o s³oñcu niewyczerpanym)
Za te s³owa: Czemuœ mnie opuœci³,
Ojcze, Ojcze - za mej Matki p³acz Ja na wargach Twoich odkupi³em
dwa najprostsze s³owa: Ojcze nasz.
(Pieœñ o s³oñcu niewyczerpanym)
(Opracowanie ks. Marek Kwiatosz)
Wystêp Teatru Form
Literacko-Muzycznych
w Lublinie w spektaklu
„Tryptyk Rzymski” Jana
Paw³a II.
Przedstawiciele Katolickiego
Stowarzyszenia M³odzie¿y
Archidiecezji Lubelskiej w
osobach: Magda Lenart (prezes
KSM AL.),Anna Bab, Anna Piech
i Piotr Szlêzak.
Film, który trzeba obejrzeæ
Pasja, Passion of Christ
Re¿yseria Mel Gibson
Scenariusz Mel Gibson,
Benedict Fitzgeralt
Zdjêcia Caleb Deschanel
Muzyka John Debney
Scenografia
Francesko
Frigeri
Obsada:
James Caviezel jako Jezus
Chrystus
Maja Morgenstern jako Maria,
Matka Jezusa
Monica Bellucci jako Maria
Mattia Sbragia jako Kajfasz
Giacinto Ferro jako Józef
Rosalinda Celentano jako
Szatan
Hristo Naumov Shopov jako
Poncjusz Pi³at
Chyba niewiele jest takich filmów, które ogl¹da siê wania Chrystus odkupi³ winy ca³ego œwiata, by go
chêtnie, znaj¹c z góry zakoñczenie. "Pasja" Mela Gibsona zbawiæ.
do takich nale¿y. Dla chrzeœcijan realistyczna i wiernie
Film dotyczy w³aœciwie samej mêki Chrystusa, od
odtworzona historia ¿ycia Jezusa jest doskonale znana, pojmania w Ogrójcu. Jednak¿e jest kilka obrazów z
zdrada Judasza, s¹d Pi³ata, biczowanie, droga na przesz³oœci, które w kontraœcie do brutalnych scen
Golgotê, a¿ wreszcie ukrzy¿owanie i zmartwychwstanie wywo³uj¹ olbrzymie wra¿enie i sprawiaj¹, ¿e film toczy
to zdarzenia, które ka¿dego roku wspominaj¹ i prze¿ywaj¹ siê ciekawiej, jest pe³niejszy. To retrospekcje
na nowo. A mimo to na film ci¹gn¹ t³umy. Dlaczego? przedstawiaj¹ce epizody z ¿ycia Jezusa. Jesteœmy, wiêc
Cierpienie Chrystusa prezentowane w filmach, na œwiadkami kazania na Górze, Ostatniej Wieczerzy,
Poœwiêcenie
nowego
Pocztu Szko³y
ilustracjach, na coraz bardziej abstrakcyjnych stacjach
obmywania
stóp, uratowania
Marii Magdaleny. Zapada
ukazuj¹cych drogê krzy¿ow¹, upowszechni³o siê. Wiemy, w pamiêæ scena, kiedy Maria biegnie na pomoc
¿e mia³o miejsce, ale nie zdajemy sobie sprawy, jak by³o Jezusowi, który siê przewróci³. Chwilê wczeœniej Maria
naprawdê. Tê prawdê ukazuje "Pasja", która wiernie widzi upadek Jezusa w drodze na Golgotê.
opowiada o ostatnich 12 godzinach Jezusa, a robi to w
Oprócz Jezusa wa¿n¹ rolê w filmie odgrywaj¹ inne
tak sugestywny sposób, ¿e d³ugo nie mo¿emy otrz¹sn¹æ postacie. Czêsto pojawia siê Szatan, który symbolizuje
siê z tego, co zobaczyliœmy i wyrzuciæ z pamiêci brutalnych wszechobecne z³o. Judasz to nie tylko zdrajca, ale
obrazów drêczonego Chrystusa. Film naturalistycznie cz³owiek tragiczny, który ¿a³uje swego postêpowania,
pokazuje biczowanie Chrystusa, którego cia³o rozrywane jest rozdarty wewnêtrznie. Budzi litoœæ. Maryja to Matka
jest po ka¿dym uderzeniu bata, nak³adanie korony Boleœciwa, która cierpi patrz¹c na mêkê Syna, jest pe³na
cierniowej, drogê na Golgotê, a¿ wreszcie ukrzy¿owanie rozpaczy. Maria Magdalena to towarzyszka niedoli, te¿
i œmieræ. Film uœwiadamia, ¿e Jezus ¿y³ naprawdê, by³ bardzo cierpi¹ca.
cz³owiekiem i wycierpia³ tak wiele. Przypomina, ¿e ka¿de
Nowoœci¹ w tego rodzaju filmie s¹ efekty specjalne,
z³o, które wyrz¹dzamy jest takim przybiciem gwoŸdzia w daj¹ce du¿¹ dawkê emocji. Szatan pojawiaj¹cy siê w
rêkê Chrystusa. Ze ka¿dy ma w swoim ¿yciu krzy¿, swoje postaci dzieci, jak i on sam, przeœladuj¹cy Judasza,
chwile upadków i zw¹tpienia, a po nich-zmartwychwstanie. przyprawia o zimny dreszcz. £za Boga- kolejny efekt,
Sceny na krzy¿u s¹ kwintesencj¹ nauki Chrystusa, wzrusza dog³êbnie, kiedy Jezus zostaje ukrzy¿owany,
pokazuj¹ istotê chrzeœcijañstwa, potêgê przebaczenia w Bóg zap³aka³ i zsy³a na ziemiê ma³¹ ³zê, która powoduje
imiê mi³oœci, zwyciêstwa dobra nad z³em. W akcie ukrzy¿o- trzêsienie ziemi. Niesamowite jest równie¿ zakoñczenie
filmu- Jezus wstaj¹cy z grobu i id¹cy…, Dok¹d? Na to pytanie
ka¿dy sam powinien udzieliæ odpowiedzi.
Film jest œwietnie zrealizowany. Doskona³a obsada aktorska,
wspania³e zdjêcia, piêkna muzyka tworz¹ca nastrój.
"Pasja" Mela Gibsona to film przejmuj¹cy i wzruszaj¹cy,
obowi¹zkowy dla ka¿dego, kto zna lub chce poznaæ prawdê o
cz³owieku, który przychodz¹c na œwiat chcia³ daæ ludziom mi³oœæ.
Dodam jeszcze, ¿e podczas projekcji filmu w sali kinowej
panuje absolutna cisza. Ca³a uwaga widzów skupia siê na
kolejnych obrazach, nie s³ychaæ szeleszcz¹cych papierków,
chrupanych paluszków…
Barbara S³odyczka
Rozmowa z ks. Piotrem Tylusem, ksiêdzem
rekolekcjonist¹ w czasie Rekolekcji Wielkopostnych
w kwietniu 2004 r.
WIERZÊ, ¯E WKRÓTCE
SPOTKAMY SIÊ PONOWNIE
To ju¿ 10 lat jak ks. Piotr Tylus zakoñczy³ pracê w
parafii MB w Siedliszczu. Proszê powiedzieæ
jak wygl¹da³a pos³uga kap³añska po odejœciu
z Siedliszcza?
W chwili obecnej pracujê w parafii Popkowice
obok Kraœnika. W parafii tej swoj¹ pracê
duszpastersk¹ rozpoczyna³ ks. Janusz Krzak jako
wikariusz bezpoœrednio po ukoñczeniu
Seminarium Duchownego. Wczeœniej, przez roku
pracowa³em w parafii Milejów, a przez kolejne 4
lata w parafii Wierzbica. W Polkowicach oprócz
zadañ duszpasterskich katechizujê w szkole
podstawowej m³odzie¿ w klasach od "0" do szóstej.
Praca z dzieæmi przynosi mi wiele radoœci. Staram
siê, aby lekcje katechezy by³y prowadzone
ciekawymi metodami nauczania.
10 lat to d³ugi okres czasu. Czy zauwa¿y³
Ksi¹dz jakieœ zmiany w naszej parafii?
Przede wszystkim zmieni³ siê wystrój koœcio³a.
Zauwa¿y³em te¿, ¿e w Eucharystii uczestnicy o wiele
wiêcej parafian. Oczywiœcie nowa plebania.
Niepokojem napawa mnie ma³a liczba dzieci w
koœciele. Ale to jest problemem nie tylko parafii
Siedliszcze. Ten okres czasu nie wp³yn¹³ jednak
na osobê ks. Dziekana Janusza Krzaka. Jak zwykle
jest mi³y i serdeczny, ci¹gle tryskaj¹cy humorem i
energi¹.
Szczególne wydarzenie z okresu pobytu
w Siedliszczu, które Ksi¹dz wspomina?
Po dzisiejszej niedzielnej Eucharystii ucieszy³
mnie fakt, ¿e w dalszym ci¹gu kontynuowany jest
konkurs palm wielkanocnych, którego by³em
wspó³inicjatorem. Bardzo dobrze, ¿e konkurs siê
rozwija i bierze w nim udzia³ coraz wiêcej m³odzie¿y.
Zauwa¿y³em, ¿e konkurs ten w tej chwili jednoczy
dzieci, m³odzie¿ i nauczycieli. Wiem te¿, ¿e rozwija
siê tradycja organizowania pielgrzymek dzieci
Manifestacja ludnoœci
komunijnych do Czêstochowy.
W Siedliszczu zas³yn¹³ ksi¹dz nie tylko jako
duszpasterz, ale równie¿ jako pielgrzym. Dziêki
ksiêdza pracy parafianie odwiedzili wiele ciekawych
miejsc. Watykan, Wenecja, Padwa to tylko nieliczne
z tych, które pojawi³y siê na trasie ksiêdza
pielgrzymek. Czy w dalszym ci¹gu organizuje ksi¹dz
takie wyjazdy?
Tak. Niew¹tpliwie kiedyœ by³o o wiele ³atwiej
zorganizowaæ takie wyjazdy. Nie mniej jednak uwa¿am,
ze pielgrzymka to szczególny rodzaj modlitwy, i s¹ ludzie,
którzy pomimo problemów finansowych pielgrzymuj¹ do
sanktuariów Maryjnych, takich jak Fatima, Lourdeux,
Wilno i innych. Przygotowanie takiej pielgrzymki to du¿o
pracy, ale te¿ olbrzymia satysfakcja. W najbli¿szym czasie
chcia³bym ponownie odwiedziæ Rygê, miasto, które urzek³o
mnie swoim piêknem.
Spotykamy siê ponownie. Czy trudno jest
prowadziæ rekolekcje w swojej by³ej parafii?
Z wielkim niepokojem przyj¹³em propozycjê ksiêdza
Dziekana. Myœlê, ¿e trudniej jest siê wykazaæ w swojej
by³ej parafii, dlatego te¿ stara³em przygotowaæ siê do
rekolekcji bardzo starannie. Znam przecie¿ wielu
mieszkañców. W Siedliszczu mam wielu przyjació³.
Pragn¹³bym, aby moje nauki rekolekcyjne wskaza³y mi
w³aœciw¹ drogê, a byæ mo¿e pomog¹ rozwi¹zaæ ludzkie
problemy.
Jak Ksi¹dz wspomina pierwsze spotkania z
mieszkañcami Siedliszcza?
Pocz¹tki by³y trudne, przygl¹daliœmy siê nawzajem.
Ludzie patrzyli na mnie nieufnie, lecz po pewnym czasie
spotyka³em siê z ogromn¹ ¿yczliwoœci¹, któr¹ zreszt¹
doœwiadczam do dnia dzisiejszego. Bardzo mile
wspominam pracê w Liceum Ogólnokszta³c¹cym wspania³a atmosfera w szkole i Gronie Pedagogicznym.
¯yczy³bym wszystkim tak sprzyjaj¹cych warunków pracy
nie tylko w szkole, ale tak¿e na parafii.
Mówimy o powa¿nych sprawach, a mo¿e Ksi¹dz
opowie o jakimœ weso³ym zdarzeniu, które utkwi³o
w pamiêci.
Kiedy dopada mnie chandra myœlami wracam do
wyjazdu maturzystów z Siedliszcza na pielgrzymkê do
Czêstochowy. Uczniowie zgromadzili siê w autokarze,
autokarze ja smacznie spa³em w domu, kiedy kierowca
zjawi³ siê w moim pokoju nie mog³em zrozumieæ, o co
chodzi i co on ode mnie chce.
Zbli¿aj¹ siê Œwiêta Wielkanocne, czego Ksi¹dz
chcia³by ¿yczyæ swoim dawnym parafianom.
Pe³nych spokoju i nadziei Œwi¹t Zmartwychwstania,
radosnego Alleluja w gronie rodzinnym, czêstych spotkañ
z Chrystusem w niedzielnej Eucharystii, aby wszyscy ¿yli
wiar¹ i mi³oœci¹. Wierzê, ¿e wkrótce spotkamy siê
ponownie - byæ mo¿e na pielgrzymkowym szlaku.
Dziêkujê serdecznie za rozmowê.
Ma³gorzata Lekan-Poliszuk
Salwa honorowa
Delegacja LO w Siedliszczu sk³ada wieniec
Niedziela Palmowa w Koœciele Parafialnym w Siedliszczu w 2004 r.
Sprawozdanie z dzia³alnoœci szkolnego zespo³u wokalnego
mgr Jolanta Jêdruszak jest
organizatorem i opiekunem
zespo³u wokalnego „Omni
Modo”. W ponad 10-letniej
dzia³alnosci zespo³u zdoby³a
wiele nagród i wyró¿nieñ. W tym
czasie w zespole wystêpi³o wiele
dziewcz¹t i ch³opców z siedliskich
szkó³.
Swoj¹ dzia³alnoœæ muzyczn¹ z dzieæmi i m³odzie¿¹
szkoln¹ rozpoczê³am w 1994 r. We wrzeœniu minie 10 lat
mojej pracy pedagogicznej w Siedliszczu. Du¿o i ma³o
zarazem.
Przez te lata wzbogaci³am siê w pewne doœwiadczenia
je¿eli chodzi o pracê z dzieæmi. Chcia³abym w tym miejscu
poœwiêciæ nieco uwagi szkolnemu zespo³owi wokalnemu
,,Omni Modo". Nazwa ta oznacza wykonywaæ coœ np.
wykonywaæ jakiœ utwór muzyczny czy piosenkê na ró¿ny
sposób.
Dzia³alnoœæ z tym zespo³em rozpoczê³am 6 a mo¿e 7
lat temu. Pocz¹tki nie by³y ³atwe. Nieœmia³e, ciche g³osy,
brak obycia scenicznego w pocz¹tkach naszej wspó³pracy
by³y barier¹ w wystêpach. Choæ od tamtego czasu wiele
siê zmieni³o doskonale pamiêtam te chwile. Po roku
naszej wspó³pracy, intensywnego umuzykalniania (œpiew
unisono, w dwu i trzyg³osie, æwiczenia emisyjne i
artykulacyjne) - pojawi³y siê pierwsze sukcesy. Udzia³ w
muzycznych konkursach powiatowych o ró¿nej tematyce
dowartoœciowywa³ nas wszystkich. Pamiêtam pierwszy
powiatowy konkurs kolêd i pastora³ek, który odby³ siê w
Rejowcu Fabrycznym. Jako szkolny zespó³ - wtedy
jeszcze jako klasy IV-VIII - zajêliœmy I miejsce. Radoœci i
szczêœcia by³o wiele. PóŸniej przysz³y kolejne konkursy i
sukcesy. Konkurs piosenki ekologicznej, maryjnej,
kresowej - to by³y pierwsze miejsca. Wtedy zespó³ ,,Omni
Modo" reprezentowa³ ju¿ odpowiedni poziom
artystyczny.Konkursów i przegl¹dów by³o wiele. Trudno
spamiêtaæ wszystkie. Chcia³abym jeszcze podzieliæ siê
pewnym doœwiadczeniem z ostatnich lat mojej pracy. Od
jakiegoœ czasu si³y wokalne szkolnego zespo³u zosta³y
wzmocnione przez m³odzie¿ z pobliskiego LO w
Siedliszczu. Wspólnie wyje¿d¿aliœmy i wystêpowaliœmy
w konkursach wokalno- muzycznych. Przyk³adem takiej
integracji by³ XV diecezjalny konkurs pieœni religijnej w
Markuszowie. Nasza m³odzie¿ zajê³a tam III miejsce po
Bychawie i W¹wolnicy. Mi³a i ciep³a atmosfera festiwalu
sprawi³a, ¿e konkurs ten by³ dla nas wielkim prze¿yciem,
doœwiadczeniem i uduchowieniem. Wspólnie te¿
kolêdowaliœmy przy szopce œwi¹teczno- noworocznej w
Che³mie, w naszym koœciele parafialnym oraz w Domu
Opieki Spo³ecznej w Chojnie Nowym. W powiatowym
konkursie kolêd i pastora³ek w br. roku, który odby³ siê w
Zespole Szkó³ w Siedliszczu, nasza m³odzie¿ we
w³aœciwych kategoriach zajê³a czo³owe miejsca.
Uwieñczeniem naszej pracy jest p³yta, na której
nagraliœmy nasze kolêdy i pastoralki w tradycyjnej i
wspó³czesnej aran¿acji.
Nasz zespó³ bierze czynny udzia³ w ¿yciu lokalnym
naszego œrodowiska. Od lat wspó³pracuje z nasza parafi¹
uczestnicz¹c w oprawach muzycznych ró¿nych
uroczystoœci koœcielnych. Cieszy fakt, ¿e choæ przez
zespó³ przewinê³o siê wiele osób to m³odzie¿y nie ubywa,
wrêcz przeciwnie. Dziewczêta z zespo³u s¹ ze sob¹
emocjonalnie zwi¹zane i czuj¹ siê odpowiedzialne za
powierzone zadanie.
Jak wiadomo nasz rynek zarzucony jest tysi¹cem
nagrañ muzyki subkultur m³odzie¿owych kszta³tuj¹cej
najbardziej prymitywne gusty. Dzieci i m³odzie¿ mo¿na
ustrzec przed muzyk¹ artystycznie fa³szyw¹, agresywn¹ i
og³upiajac¹. Myœlê, ¿e umiejêtne w³¹czanie m³odzie¿y w
dzia³alnoœæ szkolnego zespo³u wokalnego, uduchawia,
uwra¿liwia a nade wszystko budzi poczucie piêkna i
wra¿liwoœci estetycznej.
Jolanta Jêdruszak
V Powiatowy Przegl¹d Kolêd i Pastora³ek
Impreza odby³a siê w
Zespole Szkó³ im. Henryka
Sienkiewicza w Siedliszczu
w dniu 14 stycznia 2004 r.
W
kat.
zespo³y
wokalno-instrumentalne
klasy
I-III
szko³y
podstawowe I miejsce
zajê³y "Duszki" ze Œwiêcicy
przed zespo³em wokalnym
ZS z Siedliszcza i
"Skrzatami" z Rejowca
Fabrycznego. Wyró¿niono
chór
"Bajdusie"
z
Wierzbicy., "Gwiazdeczki" z
Bezku i "Pastuszkowie" z
PSP w Strzelcach.
W kat. zespo³y
wokalno_instrumentalne
kl. IV-VI pierwsze miejsce
ex aequo zajê³y: "Wiolina"
z Wojs³awic i zespó³
wokalny z Siedliszcza,
drugi by³ "Witaminki" z SP
nr 11 w Che³mie a trzecie
"Weso³e nutki" z Woli Korybutowej.
Komisja wyró¿ni³a Annê Domaciuk, Konrada
Dziekañskiego, Damiana Wasylczuka - solistów
Specjalnego Oœrodka Szkolno-Wychowawczego w
Dorohusku, zespó³ "¯abie oczka" z Dorohuska i "Trzy po
trzy" z GOK w Paw³owie.
Wœród gimnazjalistów I miejsce zaj¹³ zespó³ "Omni
Modo" z Siedliszcza wspólnie z chórem gimnazjum z
Rejowca Fabrycznego. Drugie miejsce zaj¹³ zespó³
wokalny z Rejowca Fabrycznego a trzecie przypad³o
dwóm zespo³om: "Giedur" z ZSO nr 3 z oddzia³ami
integracyjnymi w Che³mie i zespo³owi wokalnemu ZSRCKU
w Okszowie. Wyró¿nienie otrzyma³ chór w Wierzbicy.
Zespó³ wokalny z Liceum Ogólnokszta³¹cego w
Siedliszczu z p. dyrektorem Wies³awem Pra¿nowskim.
(od lewej: Anna Sowa, Sylwia Cyfra, Monika Bochyñska,
Marta Kosiba, Sylwia Koz³owska, Anna Kolasa, Monika
Pilszak, Katarzyna Zalewska i Monika Gil)
W kategorii szkó³ ponadgimnazjalnych I miejsce
przypad³o zespo³owi z LO w Siedliszczu, drugie "Terra
Sancta" z parafii p.w. Chrystusa Odkupiciela w Che³mie
a trzecie "Gaudium" z LO w Dubience.
Barbara S³odyczka, S³awomir Braniewski
I Powiatowy Przegl¹d Literacko-Plastyczny
Poœwiêcony Tradycji Powstania Styczniowego
W dniu 25 stycznia 2004 r. w Liceum
Ogólnokszta³c¹cym im. Romualda
Traugutta w Siedliszczu odby³a siê
impreza kulturalna, której nadano
rangê przegl¹du. Patronem by³o
Starostwo Powiatowe w Che³mie.
WYRÓ¯NIENIA
Konkurs recytatorski
Aleksandra Pêka³a Gimnazjum w
Rejowcu Fabrycznym
Dominika Adamiak Gimnazjum w
Wierzbicy
Tomasz S³odyczka, Emilia Mazurek,
Monika
Szajc,
Magdalena
Go³êbiowska, Marta Braniewska,
Agnieszka Mielniczuk Gimnazjum w
Siedliszczu.
Andrzej Chojecki, Anna Sowa,
Irena ¯ukowska LO Siedliszcze.
i Paulina Firosz, Sylwia G³az RCKU
Okszów
Konkurs plastyczny
Agnieszka Grzesiuk, Agnieszka Kruszyñska, Monika
Prucnal Gimnazjum w Wierzbicy.
Agnieszka Baj, Magdalena Dolecka, Elwira Sitarz
Gimnazjum w Wojs³awicach.
Kamila Grzesiuk, Emilia Mazurek, Agnieszka
Mielniczuk, Katarzyna Przerwa i Iwona WoŸniak
Gimnazjum w Siedliszczu.
Magdalena Jadczak, Rados³aw Marciniak, Emil
Rafalski, Marlena Szewczuk, Kamil Szylke i Marek Szpejda
Zespó³ Szkó³ Zawodowych nr 4 i V LO w Che³mie p.
Renata Nowosad, p. Agnieszka Dêbicka.
Katarzyna Grudziñska LO Siedliszcze.
S³awomir Braniewski
Agnieszka MIelniczuk z
Gimnazjum i Anna Sowa z
Liceum podczas recytacji
Tradycje Wielkanocne
w Zespole Szkó³ w Siedliszczu
Palmy, palmy dooko³a
A w tych palmach kwiatki, zio³a,
S¹ te¿ trawki wysuszone, a poœród nich
Barwinek zielony, bazie wierzbowe,
Wst¹¿ki kolorowe
Nios¹ je dzieci, doroœli
Tak, co roku, tak o wioœnie…
Zwyczaje zwi¹zane ze Œwiêtami Wielkiej
Nocy id¹ w zapomnienie. Coraz mniej osób
decyduje siê na wykonanie w³asnorêcznie
tradycyjnych pisanek i palm.
Spo³ecznoœæ Zespo³u Szkó³ w Siedliszczu
pokazuje, ¿e te tradycje s¹ ci¹gle ¿ywe i
podtrzymywane przez m³odzie¿. Przez kilka
ostatnich dni wœród uczniów i wychowawców
panowa³o wielkie poruszenie, a sale lekcyjne
zmieni³y siê w kolorowe pracownie artystyczne
gdzie powstawa³y palmy i pisanki. Wszyscy
uczniowie od maluchów poczynaj¹c a skoñczywszy na
trzecioklasistach z gimnazjum wziêli udzia³ w konkursie
na najpiêkniejsz¹ palmê i pisankê. Organizatorem
konkursu by³a Parafia Rzymskokatolicka Matki Boskiej
Czêstochowskiej w Siedliszczu a fundatorem nagród Ks.
Dziekan Janusz Krzak. Wielu z niedowierzaniem patrzy³o
jak starsza m³odzie¿ w³¹czy³a siê z entuzjazmem do pracy.
Uczniowie pod opiek¹ wykonawców
zgromadzili wielkie iloœci potrzebnych
materia³ów: "kilogramy" barwinku, ga³¹zek
bazi wierzbowych, k³osów zbó¿, suchych traw
oraz bibu³kowych ró¿nokolorowych kwiatów.
Nastêpnie w tajemnicy, by nie byli
podpatrywani przez rywali z innych klas w
podnieceniu i ca³kiem fachowo-, bo
skorzystali z rad swoich babæ wykonywali
prawdziwe cudeñka. Efektem tych wysi³ków
by³y 24 palmy. Jedne zachwyca³y
pomys³owoœci¹- oprócz tradycyjnych traw,
kwiatów, k³osów, ga³¹zek zdobi³y je
oryginalne wydmuszki, inne by³y w barwach
narodowych, jeszcze inne wierzcho³kami
niemal, ¿e siêga³y sufitu. W Niedzielê
Palmow¹ barwny korowód przyniós³ je do
poœwiêcenia, co wzbudzi³o zachwyt
zebranych w koœciele wiernych. Na
rozstrzygniêcie konkursu trzeba by³o
zaczekaæ do zakoñczenia rekolekcji w naszej parafii. Ich
ostatni dzieñ by³ szczególnie uroczysty. Ca³a spo³ecznoœæ
szkolna uczestniczy³a we Mszy Œwiêtej, ogl¹da³a
Misterium Mêki Pañskiej przygotowane przez uczniów
gimnazjum. Po raz pierwszy w naszej szkole ka¿da klasa
przygotowa³a koszyczek wielkanocny do œwiêcenia. Na
koniec nadszed³ przez wszystkich oczekiwany moment:
rozstrzygniêcie konkursów: klasowego na najpiêkniejsz¹
palmê i indywidualnego na pisankê.Jury mia³o naprawdê
trudne zadanie, gdy¿ m³odzi artyœci wykazali siê wielk¹
precyzj¹, talentem, chêciami i stworzyli prawdziwe
arcydzie³a sztuki. Nagrody nie tylko dla zwyciêzców, ale
tak¿e dla wszystkich uczestników konkursów wzbudzi³y
prawdziwy aplauz: by³y to wielkie jaja wielkanocne
ozdobione wielk¹ iloœci¹ cukierków.
W tym roku zapocz¹tkowaliœmy w naszej szkole
tradycjê spo¿ywania wspólnego wielkanocnego œniadania
wœród uczniów, bo wœród nauczycieli i pracowników szko³y
zwyczaj ten istnieje u nas od dawna. Zespo³y klasowe
wspólnie z wychowawcami przygotowa³y tradycyjny stó³
wielkanocny i dzieli³y siê jajkiem. By³a tutaj okazja do
pog³êbienia wiedzy o tej tradycji znanej ju¿ w staro¿ytnym
Rzymie, porozmawiania o zwyczajach œwi¹tecznych
w domach rodzinnych, sk³adania sobie ¿yczeñ oraz
refleksji nad ¿yciem.
Pomys³ wspólnego œniadania wielkanocnego
spodoba³ siê m³odzie¿y, o czym œwiadcz¹ s³owa jednego
z nich:, "Kiedy dzieliliœmy siê jajkiem i sk³adaliœmy sobie
¿yczenia ju¿ poczu³em nastrój œwi¹t, Chrystus
Zmartwychwsta³ w moim sercu, ale te¿ w rodzinie i szkole".
Nauczyciele i dyrekcja szko³y podzielaj¹ zdanie
uczniów.
Wszyscy zgodnie podkreœlaj¹, ¿e taki sposób
przygotowywania siê do Œwi¹t Wielkiej Nocy by³ tak¿e
przyk³adem owocnej pracy wychowawczej: pokazaliœmy,
¿e potrafimy wspó³pracowaæ, dzieliæ siê zadaniami,
wspó³odpowiedzialnoœci¹, ale te¿ cieszyæ siê ze
wspólnych sukcesów.
Ale najwa¿niejsze chyba jest to, ¿e byliœmy razem,
wyciszeni i gotowi na to, by byæ œwiadkami "Dobrej Nowiny"
Zmartwychwstania Chrystusa.
Urszula Dziedzic
Zbroje chor¹gwi husarskiej z Siedliszcza
(cd. z nr 11 Echa Czêstochowskiej Pani)
Rynsztunki ostatnich chor¹gwi husarskich wraz z
drugiej wojny œwiatowej, do willi Moraczewskich we
upadkiem I Rzeczypospolitej przesz³y do lamusa. Tak
Lwowie, gdzie ostatecznie uleg³y rozgrabieniu.
te¿ by³o z uzbrojeniem dawnej chor¹gwii husarskiej
Zbroje w Muzeum w Rzeszowie
pu³k. Wojciecha Wêgleñskiego stacjonuj¹cej w
Znajduj¹ce siê w zbiorach muzeum okazy to cztery
Siedliszczu. DoϾ bogata kolekcja zbroi w wyniku
napierœniki, pochodz¹ce z Miejsca Piastowego
podzia³u maj¹tku zosta³a rozproszona. Wojciech
(Trzecieskich) oraz jedna zdefektowana zbroja,
Dominik Wêgleñski jako, ¿e by³ posiadaczem doœæ
z³o¿ona z napierœnika, naramienników,
du¿ego maj¹tku, podzieli³ go a wnuczki pu³kownika
karwaszy i szyszaka, która ³¹cznie z
husarskiego otrzyma³y tytu³em posagu przydzia³ zbroi
kolczug¹ i okr¹g³¹ tarcz¹ ¿elazn¹ i szyszaków.
stanowi³a ongiœ w³asnoœæ rodziny
Zofia wnios³a swój rynsztunek w dom
Wiktorów z Nowej Wsi.
Wiktorów z Wojkówki, sk¹d nastêpnie
Dwa naramienniki (lewe) maj¹
przeniesiono go do Czudca, a stamt¹d
lekko naznaczon¹ oœæ, a
do Nowej Wsi, gdzie przetrwa³ do
poszczególne ich folgi wycinane s¹
wybuchu drugiej wojny œwiatowej.
w piêkn¹ falist¹ liniê. Posiadaj¹ te¿
Anna otrzyma³a w wianie
ruchome skrzyde³ka. Mosiê¿ne guzy
miasteczko Siedliszcze, zamê¿na za
obok piêknie wykrojonych folg
Tytusem Trzecieskim, znanym
stanowi¹ podstawowy element
pionierem kopalnictwa naftowego w
dekoracyjny. W dochowanym
kroœnieñskim. M³odszy ich syn Jan,
zespole brakuje ca³kowicie
odziedziczywszy Siedliszcze, nie
obojczyków, które stanowi¹ zawsze
móg³ miejscowoœci tej jako poddany
jedn¹ z czêœci zbroi i do których
austriacki go utrzymaæ i musia³ je
przypinane by³y naramienniki.
sprzedaæ. Dokonuj¹c tej transakcji nie
Dwa znajduj¹ce siê tu okazy zamiast
rys. S³awomir Braniewski
zapomnia³ zabraæ ze strychu starego
wyciêæ posiadaj¹ klamry w zawiasach.
lamusa zardzewia³ych zbroi i szyszaków, przewo¿¹c je do Niestety znajduj¹ce siê tam rzemienie nie dochowa³y siê do
swojej siedziby Miejsca Piastowego w Galicji. Dzia³o siê to naszych czasów. Tylko dwa spoœród prezentowanych w
w latach osiemdziesi¹tych XIX w. W roku 1896 Jan Trzecieski Rzeszowie okazów zawieraj¹ krzy¿e kawalerskie.
ofiarowa³ dwa napierœniki i dwa szyszaki Antoniemu i
Zachowane karwasze nie wi¹¿¹ siê typologicznie z
Stanis³awowi Kraiñskim z Jab³onki. Byli oni synami Marii, ocala³ymi napierœnikami. Sk³adaj¹ siê z ³y¿ki i jednoczo³owej
córki Tytusa Trzecieskiego. Zabytki te ju¿ po drugiej wojnie bransolety na zawiasach, przy czym koniec ³y¿ki jest
œwiatowej, zasta³y nabyte przez Cech G³ówny w Brzozowie i zaokr¹glony a obie czêœci pozbawione oœci.
obecnie znajduj¹ siê w Muzeum w Sanoku.
Zachowa³y siê te¿ cztery szyszaki, z których tylko jeden
Maria Antonina, zamê¿na za Zdzis³awem Rulikowskim, jest kompletny. W pozosta³ych brakuje policzków, a jednemu
wywioz³a swoje zbroje do Garbatówki.
z nich brakuje dwóch folg nakarczka. Wszystkie nale¿¹ do
Seweryna, ¿ona Seweryna Moraczewskiego, zabra³a typu "Pappenheimer", bêd¹cego w po³owie wieku XVI w
swoje zbroje do maj¹tku mê¿a, Korybutowej Woli, sk¹d jej powszechnym u¿yciu jazdy krajów œrodkowo-europejskich,
syn Tadeusz przeniós³ je do Kuplina w grodzieñskim, gdzie równie¿ i w Polsce, gdzie sta³ siê on czêst¹ ochron¹ g³owy
przetrwa³y do ostatniej zawieruchy wojennej.
pocztowych husarskich. Pó³koliste ich dzwony ozdabiaj¹
Emilia, pi¹ta córka Wojciecha Wêgleñskiego, by³a pann¹ wypuk³e wrêby. Daszki s¹ wyciête sercowato. Nosale
i zapisa³a swój maj¹tek Chojeniec wraz ze swym przydzia³em wystêpuj¹ w formie zgiêtego prêtu, zakoñczonego w górnej
zbroi Stanis³awowi Moraczewskiemu. Po³¹czy³ on nied³ugo, czêœci sercowatym liœciem. Szyszak z Rzeszowa (ten
drog¹ spadku, zbroje z Chojeñca ze zbrojami pochodz¹cymi pozbawiony policzków) wykazuje pewne swoiste cechy w
z Garbatówka. Wedle tradycji rodzinnej by³y one najlepiej sylwecie dzwonu. Nie posiada on równie¿ uszka do
zachowane. Przewieziono je póŸniej, razem z innymi zbiorami zawieszenia. (cd. w nastêpnym numerze Echa)
do Brzuchowi pod Lwowem, a stamt¹d przed wybuchem
(Feliks Braniewski, S³awomir Braniewski)
Konkurs Palm Wielkanocnych
Zupe³nie inny charakter ni¿ uroczystoœci wielkopostne,
ma niedziela poprzedzaj¹ca Wieli Tydzieñ, kiedy
wspominamy radosne uwielbienie Chrystusa przez
ludnoœæ Jerozolimy, gdy Ten uroczyœcie wje¿d¿a³ do
miasta, na kilka dni przed swoj¹ œmierci¹. Wspominamy
triumf Jezusa Króla i Pana przez uroczyst¹ procesjê z
palmami, wyra¿aj¹c tym samym ho³d Jezusowi jako Jego
poddani w Jego duchowym królestwie.
Choæ palmy wykonuje siê na ca³ym obszarze Polski,
w tê niedzielê chyba najpiêkniejsze by³y w Siedliszczu.
Ksi¹dz proboszcz Janusz Krzak og³osi³ konkurs na
najpiêkniejsz¹ palmê. Do tego przedsiêwziêcia przyst¹pili
uczniowie Zespo³u Szkó³ im. H. Sienkiewicza w Siedliszczu.
Do przygotowañ w³¹czyli siê wychowawcy klas i rodzice.
W klasach pojawi³y siê suszone kwiaty, barwinek, kolorowa
bibu³a, wst¹¿ki bazie. Wspólna praca i w³o¿ony wysi³ek
da³y niesamowity efekt. W niedzielê Mêki Pañskiej przed
koœcio³em gromadzi³y siê zespo³y klasowe (wraz z
nauczycielami) nios¹ce przepiêkne palmy.
Podczas sprawowania Eucharystii dekoracjê œwi¹tyni
tworzy³y niezwykle barwne palmy. Uczniowie trzymali je w
swoich d³oniach, wyra¿aj¹c swoj¹ wiarê w Zwyciêstwo
Chrystusa.
Du¿o zdrowia, szczêœcia,
wytrwa³oœci w pracy
duszpasterskiej,
wielu £ask Bo¿ych,
jednym s³owem wszystkiego
najlepszego
¿ycz¹ ks. Markowi Kwiatoszowi
z okazji Jego Imienin Cz³onkowie Akcji Katolickiej,
Rada Duszpasterska i
Parafialna,
Redakcja Echa Czêstochowskiej
Pani
oraz
wszyscy
parafianie.
Redaguje zespó³ w sk³adzie:
Ks. Marek Kwiatosz
S³awomir Braniewski
Krzysztof Gomó³ka
Ma³gorzata Lekan-Poliszuk
W œrodê 7 kwietnia Komisja konkursowa wy³oni³a
zwyciêzców w poszczególnych kategoriach:
Klasy gimnazjalne
Klasy IV-VII
Klasy 0-III
Wszyscy uczestnicy otrzymali nagrody pocieszenia
"cukierkowe jajko wielkanocne". Sponsorem nagród by³a
Parafia Rzymsko-Katolicka w Siedliszczu.
Czy warto organizowaæ takie konkursy?
Odpowiedzi¹ mog¹ byæ wypowiedzi dzieci z klasy IVb:
Bardzo mi siê podoba³ konkurs palm. Przynosiliœmy ozdoby
i palmê robiliœmy z uœmiechem na twarzy. Lubiê wystrugiwaæ
coœ z drewna, ale lubiê te¿ z wosku robiæ pisanki.
Roksana W.
Myœlê, ¿e wszystkie konkursy i uroczystoœci szkolne
zwi¹zane z Wielkanoc¹ mi siê podobaj¹, dlatego, ze jest tam
du¿o przyjemnoœci i fajnie, ¿e takie konkursy i uroczystoœci s¹
urz¹dzane u nas w szkole.
Milena T.
Ja uwa¿am, ¿e konkursy s¹ potrzebne, poniewa¿ mo¿na siê
czegoœ nauczyæ np. wspó³pracy, kole¿eñstwa i ¿e s¹ nagrody.
Gdy robiliœmy palmê to czu³em, ¿e jednak coœ mo¿emy robiæ
grupowo, bo to jest potrzebne ¿yciu. Nauczy³em siê jeszcze, ¿e
z innymi mo¿na du¿o lepiej i dok³adniej zrobiæ ró¿ne rzeczy.
Cieszê siê, ¿e s¹ takie konkursy i ¿e w nich mog¹ braæ udzia³
wszyscy.
Kamil
Uwa¿am, ¿e robienie palmy klasowej jest dobre i potrzebne,
poniewa¿ ten konkurs przypomina ludziom o nadchodz¹cych
Œwiêtach Wielkanocnych. I wiêcej dzieci i m³odzie¿y chodzi na
rekolekcje, bo czeka na rozstrzygniêcie konkursu. Pomys³ na
œwiecenie koszyczka z pokarmem jest bardzo dobry, bo
mo¿emy podzieliæ siê œwiêconk¹ z kolegami i kole¿ankami z
klasy.
Ewa
Przygotowa³a Ma³gorzata Lekan-Poliszuk
Adres:
22-130 Siedliszcze
ul. Koœcielna 1
tel 569 22 26