NASZA DIECEZJA
Transkrypt
NASZA DIECEZJA
Opole - 50 12/9/03 11:55 AM Page 21 NASZA DIECEZJA OPOLE 50/613 Gdzie Êpi ekumenizm? Podczas mi´dzynarodowego sympozjum ekumenicznego w Opolu pad∏o nast´pujàce stwierdzenie: „Dialog mi´dzywyznaniowy prezentowany na stronach »GoÊcia Niedzielnego« wydaje si´ pozbawiony problemów i trudnoÊci”. Dlatego tym razem trudnoÊciom ekumenicznym wypada poÊwi´ciç wi´cej miejsca. zauwa˝y∏ ks. prof. Józef Budniak, prodziekan na Wydziale Etnologii i Nauk o Edukacji filii Uniwersytetu Âlàskiego w Cieszynie, referent ds. ekumenizmu archidiecezji katowickiej i proboszcz parafii rzymskokatolickiej w Brennej. Najciekawsze w wystàpieniu ks. Budniaka by∏o w∏aÊnie to, co mówi∏ o codziennoÊci ewangelicko-katolickiej w tej beskidzkiej miejscowoÊci wypoczynkowej. – W Brennej nie przywiàzujemy wielkiej wagi do Tygodnia Modlitw o JednoÊç ChrzeÊcijan – powiedzia∏, potwierdzajàc swój talent do tworzenia bon motów sk∏aniajàcych audytorium do myÊlenia i weso∏oÊci. – Nasz tydzieƒ modlitw o jednoÊç trwa 365 dni – wyjaÊni∏. W Brennej nie ma np. problemów ze Êlubami ma∏˝eƒstw mieszanych. Sà na nich i proboszcz ewangelicko-augsburskiej parafii w Brennej ks. M. Uglorz, i ks. J.Budniak. To samo z pogrzebami , chrztem, katolickà I Komunià Êwi´tà czy protestanckà konfirmacjà. Katolicy i ewangelicy z Brennej wspólnie prze˝ywajà tak- Sympozjum zorganizowane przez istniejàcy od trzech lat na Wydziale Teologicznym UO Instytut Ekumenizmu i Badaƒ nad Integracjà odby∏o si´ 26 listopada i zgromadzi∏o teologów oraz duszpasterzy zajmujàcych si´ ekumenizmem w Polsce, Niemczech, Czechach, Rosji, Bia∏orusi,Ukrainie, Wielkiej Brytanii i Indiach. Obrady toczy∏y si´ równolegle w trzech sekcjach. Ze wzgl´du na problemy i trudnoÊci ekumeniczne w Polsce, a szczególnie na Âlàsku, najbardziej interesujàce by∏y referaty wyg∏aszane w sekcji zatytu∏owanej „˚yç ekumenià – doÊwiadczenia krajowe”. ˝e Êwi´ta Bo˝ego Narodzenia i Wielkanocy. Proboszcz ewangelicki i katolicki razem odwiedzajà rodziny ma∏˝eƒstw mieszanych podczas kol´dy. Ten idylliczny niemal krajobraz uzupe∏niç mo˝na o s∏ynne, równie˝ poza granicami Polski, brenneƒskie do˝ynki ekumeniczne. Katolicy i ewangelicy wspólnie uczestniczà tak˝e w kó∏kach zainteresowaƒ, których zaj´cia odbywajà si´ w salach przy koÊciele ewangelickim (nie ma takowych przy katolickim). – Mamy w Brennej nawet ekumeniczny aerobik! – cieszy∏ si´ ks. J. Budniak. – Czy nie macie problemów ze zwierzchnikami? – zapyta∏ ks. Marian Niemiec, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Opolu. – Wszystkim, którzy majà jakieÊ obiekcje mówi´, ˝eby lepiej wczytali si´ w dokumenty koÊcielne – odpowiedzia∏ ks. Budniak. Przypomnia∏ on m.in ˝e I Synod Diecezji Katowickiej zapisa∏ ekumenicznà formu∏´ pytania do sk∏adajàcych sobie przysi´g´ ma∏˝eƒskà. Brzmi ona tak: „Czy przyrzekacie dzieci wasze ochrzciç i wychowaç w duchu Ewangelii Âwi´tej?”. Âluby, nauka religii i polityka W∏aÊnie przepisy dotyczàce ma∏˝eƒstw mieszanych wyznaniowo sà jednym z podstawowych problemów, jakie w praktyce ekumenicznej widzà ewangelicy – reformowani (kalwini) i luteranie (wyznawcy KoÊcio∏a ewangelickoaugsburskiego). Chodzi im o to, ˝e strona katolicka, chcàc uzyskaç dyspens´ od formy kanonicznej sakramentu ma∏˝eƒstwa (po to, by Êlub odby∏ si´ np. w Êwiàtyni protestanckiej) musi podpisaç zobowiàzanie o do∏o˝eniu wszelkich staraƒ, ˝eby dzieci zosta∏y wychowane w duchu katolickim. – Dlatego uwa˝am, ˝e w Polsce nie ma ˝adnych Êlubów ekumenicznych. Katolik potrzebuje dyspensy biskupa na Êlub w koÊciele ewangelickim, tak samo jak by potrzebowa∏ na Êlub w dokoƒczenie na str. 22 Brama w BelfaÊcie (Irlandia Pó∏nocna) oddzielajàca ulic´ protestanckà od katolickiej. Polscy protestanci nie sà oddzieleni od katolików murami i bramami, ale majà poczucie zagro˝enia przez katolickà wi´kszoÊç. Najlepszym terenem do obserwacji realnego ducha ekumenicznego mi´dzy polskimi katolikami i ewangelikami jest Âlàsk Cieszyƒski. Wi´kszoÊç z 90 tysi´cy polskich luteran mieszka w∏aÊnie tam. 60 procent mieszkaƒców Âlàska Cieszyƒskiego stanowià rzymscy katolicy, 35 procent ewangelicy, pozosta∏e kilka procent to wolni chrzeÊcijanie, metodyÊci, baptyÊci, adwentyÊci dnia siódmego. Najwi´ksza parafia luteraƒska jest w Cieszynie, liczy 12 tysi´cy wiernych, a miejscowoÊci takie jak Wis∏a, Goleszów, Cisownica, DrogomyÊl sà w zdecydowanej wi´kszoÊci protestanckie. Na Âlàsku Cieszyƒskim ekumenizm rozwija si´ od dawna, katolicy i ewangelicy od zawsze ˝yli tu w zgodzie, byç mo˝e dlatego, ˝e mamy o 100 kilometrów bli˝ej do Wiednia ni˝ do Warszawy – fot. Andrzej Kerner Brenna: ekumeniczna arkadia czy ekumeniczny aerobik? G OÂå N IEDZIELNY /14 grudnia 2003/ 21 Opole - 50 12/9/03 11:55 AM Page 22 OPOLE dokoƒczenie ze str. 21 Gdzie Êpi ekumenizm? lesie! – powiedzia∏ ks. Lech Tranda, proboszcz parafii ewangelickoreformowanej w Warszawie. Nieco inaczej widzi sprawy ks. Marian Niemiec. – Ewangelicy z niecierpliwoÊcià oczekujà na zmian´ przepisów dotyczàcych ma∏˝eƒstw mieszanych i zrodzonego z tych ma∏˝eƒstw potomstwa. Nawet katoliccy ekumeniÊci podzielajà opini´, ˝e odmawianie równego prawa do wychowania dzieci stronie ewangelickiej i przyznanie go tylko stronie katolickiej jest dyskryminujàce. Okazuje si´ ˝e KoÊció∏ rzymskokatolicki w Polsce ma mo˝liwoÊç przyj´cia ∏agodniejszej formy aplikacji prawa ogólnokoÊcielnego, jednak z tego nie korzysta – stwierdzi∏ w swoim referacie. Innym wa˝nym problemem dla proboszcza opolskiej parafii luteraƒskiej jest sprawa nauki religii w przedszkolach i szko∏ach. – Nie mamy nic przeciwko wprowadzeniu religii do szkó∏. Chcemy jednak, ˝eby dzieci, które nie ucz´szczajà na lekcje religii rzymskokatolickiej, nie by∏y pozostawiane bez opieki lub aby lekcje religii odbywa∏y si´ na pierwszej bàdê ostatniej lekcji. Niekiedy mówi si´ nam: „przecie˝ dziecko ewangelickie niczego z∏ego nie nauczy si´ na lekcji religii rzymskokatolickiej”. Rzecz nie w tym, czego si´ nauczy, ale jaka b´dzie jego to˝samoÊç wyznaniowa w przysz∏oÊci – mówi∏ ks. M. Niemiec. Opowiedzia∏ o dzieciach ewangelickich, które uczà si´ na lekcjach religii (katolickiej) „ZdrowaÊ Maryjo”, a rodzice i duszpasterze majà problemy, jak t∏umaczyç dziecku, ˝e ewangelicy si´ tak nie modlà. Podobnie z uroczystoÊciami szkolnymi, podczas których dyrekcja zarzàdza udzia∏ we Mszy Êwi´tej. – Co majà wtedy zrobiç mali ewangelicy? Oczekujemy po prostu wi´kszego zrozumienia ze strony katechetów, ksi´˝y, dyrekcji szkó∏ i w∏adz samorzàdowych – reasumowa∏ ks. Niemiec. PodkreÊli∏, ˝e ewangelicy w Polsce majà poczucie zagro˝enia i obaw´ wch∏oni´cia przez „pot´˝ny i dynamiczny KoÊció∏ rzymskokatolicki”. – Nawet kiedy wybieram si´ z moimi wiernymi na opolskà Ekumenicznà Modlitw´ M∏odych, to wielu z nich zadaje sobie pytanie: co na tym zyska KoÊció∏ katolicki, a co stracimy my – wyzna∏ pastor opolskich luteran. Skoro tak czujà si´, idàc na modlitw´, której przewodniczy najbardziej ekumeniczny Arcybiskup w polskim Episkopacie, jak czujà si´ tam, gdzie „nie widaç ch´ci pojednania”? Ks. Niemiec mimochodem wspomnia∏ równie˝ o takich miejscach na mapie Âlàska, choç nie wymienia∏ ich z nazwy. Trzecim zasadniczym dla ewangelików problemem jest dzia∏alnoÊç partii politycznych „wypisujàcych na sztandarach has∏a nacjonalizmu i ksenofobii” i jednoczeÊnie odwo∏ujàcych si´ do nauki spo∏ecznej KoÊcio∏a katolickiego. Na potwierdzenie tych obaw ks. Niemiec przywo∏a∏ nast´pujàce zdarzenia: nawo∏ywanie przez LPR na Âlàsku Cieszyƒskim do nieg∏osowania na komunistów i ewangelików oraz fakt, ˝e proboszczowie katoliccy z Istebnej i Koniakowa publicznie wypowiadali si´ przeciwko wybieraniu ewangelików do rady gminy i na stanowisko wójta. OÊcieƒ „Dominus Iesus” i dusza ekumenizmu W toku interesujàcej wymiany zdaƒ (tu musz´ podkreÊliç, ˝e odbywa∏a si´ w duchu absolutnej ˝yczliwoÊci i zrozumienia) nie zabrak∏o tak˝e wàtków g∏´boko teologicznych. – Watykaƒska Deklaracja „Dominus Iesus” by∏a dla nas ciosem, podobnie jak encyklika „Ecclesia de Eucharistia” sprawi∏a wiele bólu ma∏˝eƒstwom mieszanym, zakazujàc wspólnego sprawowania sakramentu Komunii – mówi∏ ks. Lech Tranda. – Oj, widz´ Lechu, ˝e oÊcieƒ „Dominus Iesus” wcià˝ tkwi w twoim sercu – replikowa∏ ks. dr hab. Zygfryd Glaeser, kie- rownik katedry Teologii KoÊcio∏ów Wschodnich WT UO. – Nie, to jest twój oÊcieƒ – Êmia∏ si´ ks. Tranda. – Zbyt wielkà rang´ przypisuje si´ tej deklaracji – podsumowa∏ ks. Glaeser, który mówi∏ o tym, jak ˝yjà ekumenià na Âlàsku Opolskim katolicy. Uzna∏ on, ˝e wÊród ekumenicznych dzia∏aƒ KoÊcio∏a opolskiego prymat posiada modlitwa, którà Sobór Watykaƒski II nazwa∏ „duszà ekumenizmu”. Ks. Glaeser podkreÊli∏, ˝e obecny biskup opolski abp Alfons Nossol nada∏ „nowà jakoÊç ekumenizmowi na Âlàsku Opolskim”. WÊrod najistotniejszych wydarzeƒ modlitewnych opolski ekumenista widzi Tydzieƒ Modlitw o JednoÊç ChrzeÊcijan, Ekumenicznà Modlitw´ M∏odych („inicjatywa na wskroÊ oryginalna, nie majàca swojego odpowiednika nawet w wymiarze Êwiatowym”), Ekumeniczne Wieczory Kol´d. Wed∏ug ks. Zygfryda Glaesera nie mo˝na mówiç o zastoju czy regresie w dialogu ekumenicznym, bowiem w jego opinii „ekumenizm dojrzewa”. Zdaniem ks. Trandy, ekumenizm, przynajmniej w Warszawie, „Êpi”. Odpowiedzia∏ na to ks. Józef Budniak: – Ekumenizm Êpi tam, gdzie Êpià duszpasterze! ANDRZEJ KERNER CZY EKUMENIZM JEST W IMPASIE? Ks. Lech Tranda, proboszcz parafii ewangelicko-reformowanej w Warszawie Ekumenizm Êpi. I potrzeba, ˝e powiem brutalnie, daç ekumenizmowi „kopa”, ˝eby si´ obudzi∏. Tak jak w latach siedemdziesiàtych kard. Karol Wojty∏a mówi∏ do ks. Karola Kubsza, proboszcza parafii ewangelicko-augsburskiej w Krakowie: „oby ekumenia zesz∏a z wy˝yn na niziny”, tak dzisiaj trzeba by to powiedzenie odwróciç. Ekumenia musi wyjÊç z nizin na wy˝yny – do hierarchii, biskupów. Niestety, w Warszawie biskupi nie biorà udzia∏u w ruchu ekumenicznym. Uwa˝am, ˝e jeÊli nie b´dzie ekumenii wÊród biskupów, je˝eli nie b´dzie wi´cej takich biskupów jak abp Nossol, to ekumenii w Polsce nie b´dzie. 22 /14 grudnia 2003/ G OÂå N IEDZIELNY Ks. Marian Niemiec, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Opolu Nie, ekumenizm nie jest w impasie. Ekumenizm poczyni∏ bardzo wielkie kroki na drodze do jednoÊci chrzeÊcijan, tylko teraz potrzeba, ˝eby owoce tego, co zosta∏o wypracowane przez komisje teologiczne, przenosiç na jak najszerszy grunt. Mam tu na myÊli przede wszystkim „Wspólnà deklaracj´ w sprawie nauki o usprawiedliwieniu”. Uwa˝am, ˝e nie zesz∏a ona jeszcze na poziom duszpasterski naszych KoÊcio∏ów. JeÊli si´ w nià wczytamy, to w naszym wspólnym ˝yciu mo˝e si´ wiele zmieniç diametralnie. Ks. prof. Piotr Jaskó∏a, dyrektor Instytutu Ekumenizmu i Badaƒ nad Integracjà na Wydziale Teologicznym UO Trudno powiedzieç, ˝e ekumenizm jest w impasie. Sà ró˝ne etapy rozwoju ekumenizmu. Aktualnie jesteÊmy na takim etapie, kiedy w du˝ej mierze osiàgn´liÊmy porozumienie pomi´dzy poszczególnymi KoÊcio∏ami na gruncie teologicznym. Potrzebna jest wi´ksza recepcja tych osiàgni´ç na p∏aszczyênie lokalnej, parafialnej. Opole - 50 12/9/03 11:55 AM Page 23 PER¸Y S¸OWA „Wyrocznia Balaama, syna Beora. Wyrocznia m´˝a, który wzrok ma przenikliwy. Wyrocznia tego, który s∏yszy s∏owa Bo˝e, który oglàda widzenie Wszechmocnego, a w wiedzy Najwy˝szego ma udzia∏, który pada, a oczy mu si´ otwierajà: »Widz´ Go, lecz jeszcze nie teraz, dostrzegam Go, ale nie z bliska. Wschodzi Gwiazda z Jakuba...«” (Lb 24,15–17). Tajemnicza jest postaç Balaama syna Beora. Pojawia si´ w wielu opowieÊciach i to nie tylko biblijnych. KtoÊ taki musia∏ byç. KtoÊ niezwyk∏y, przykuwajàcy uwag´ wielu, skoro zapisa∏ si´ w pami´ci pokoleƒ. Zapisa∏ si´ tak˝e na kartach ksiàg. Sà to pere∏ki s∏owa – ludzkiego s∏owa, literatury. Ale sà to pere∏ki tak˝e Bo˝ego S∏owa zawartego w Biblii. Kapitalny jest opis postaci Balaama: wzrok ma przenikliwy, s∏yszy s∏owa Bo˝e, oglàda widzenie Wszechmocnego, ma udzia∏ w wiedzy Najwy˝szego. Jednym s∏owem, ktoÊ, kto zna przysz∏oÊç i przesz∏oÊç. KtoÊ, kto jest... jasnowidzem? To okreÊlenie coraz cz´Êciej s∏yszymy w naszych czasach. Ponoç nawet policja korzysta z pomocy jasnowidzów. JeÊli jasnowidz – to i wró˝ka. Czemu nie, w drodze do redakcji mijam du˝y szyld: „Wró˝ka” ze zwi´z∏ym opisem, jakie to us∏ugi Êwiadczy. I za ka˝dym razem ów szyld przyprawia o zdumienie mnie, cz∏owieka wychowanego na rzetelnych podstawach fizyki, matematyki, chemii i biologii. Ale te podstawy mego naukowego Êwiatopoglàdu (tak to nazywano w moich czasach szkolnych) nie przeszkadzajà mi z szacunkiem patrzyç na postaç Balaama. Nie, on nie by∏ jasnowidzem na us∏ugach kogokolwiek. Swoich wizji nie sprzedawa∏ nikomu, raczej nara˝a∏ si´ nimi. Wspania∏a jest opowieÊç o tym, jak to Balaam narazi∏ si´ nawet swojej... oÊlicy (si´gnij do Biblii i przeczytaj Lb 22,20nn). OÊlicy? Czy raczej anio∏owi, którego nie dostrzeg∏? A mo˝e trzeba powiedzieç: Bogu, który za tym wszystkim si´ kryje? Dwie postawy wydajà mi si´ niepowa˝ne (nie chc´ powiedzieç, ˝e g∏upie). Pierwsza to ta, która ka˝e ludziom iÊç do wró˝ki albo uk∏adaç karty, by dowiedzieç si´ czegoÊ ma∏o wa˝nego i wàtpliwego. RzeczywistoÊç jest bogatsza ni˝ nam si´ zdaje, to prawda, ale nie tak, by mo˝na by∏o przeniknàç jej g∏´bie wró˝eniem z kart, fusów czy kryszta∏owej kuli. Druga postawa, która te˝ jest wàtpliwa, to ta, która ka˝e z góry odrzuciç i zaprzeczyç mo˝liwoÊci „s∏yszenia s∏owa Bo˝ego i oglàdania widzenia Wszechmocnego”. Mo˝na wtedy naraziç si´ nawet oÊlicy. KS. TOMASZ HORAK Âp. ks. radca Jerzy Niczka 26 listopada 2003 r. zmar∏ ks. radca Jerzy Niczka, emerytowany proboszcz parafii NajÊwi´tszego Serca Pana Jezusa w Chudobie. Urodzi∏ si´ 16 czerwca 1931 roku w Kad∏ubie Wolnym. Egzamin maturalny z∏o˝y∏ w Liceum Ogólnokszta∏càcym w Kluczborku (1951). Studia filozoficzno-teologiczne odby∏ w Wy˝szym Seminarium Duchownym Âlàska Opolskiego w Nysie (1951– 1956). Âwi´cenia kap∏aƒskie przyjà∏ 17 czerwca 1956 r. w Opolu. By∏ wikariuszem w parafiach: Matki Bo˝ej Wspomo˝enia Wiernych w Kluczborku (1956–1958), ÊÊ. Aposto∏ów Piotra i Paw∏a w Zubrzycach (1958–1963), Êw. Stanis∏awa Biskupa i M´czennika w Ligocie Bialskiej (1963– 1972), po czym proboszczem tej˝e parafii (1972–1988), a nast´pnie proboszczem parafii NajÊwi´tszego Serca Pana Jezusa w Chudobie (1988–1993). 27 sierpnia 1993 r. przeszed∏ w stan spoczynku i zamieszka∏ w charakterze rezydenta w parafii Podwy˝szenia Krzy˝a Âwi´tego w Radawiu. Odznaczony by∏ tytu∏ami dziekana honorowego (1982) i radcy duchownego (1993). Pochowany zosta∏ 1 grudnia 2003 r. na cmentarzu parafialnym w Radawiu. Obrz´dom pogrzebowym przewodniczy∏ opolski biskup pomocniczy Jan Kopiec. G. S. Rembrandt van Rijn, Prorok Balaam i jego oÊlica, 1626 r. Nie nara˝aj si´ oÊlicy ZAPRASZAMY na wigili´ dla osób samotnych, bezdomnych i rodzin wielodzietnych miasta Opole, która odb´dzie si´ w niedziel´ 21 grudnia o godz. 16.00 w sto∏ówce „Konsument” przy ul. Korfantego 4 w Opolu. W imieniu organizatorów ks. Zygmunt Lubieniecki serdecznie zaprasza wszystkich potrzebujàcych na 10. jubileuszowà wigili´. Poczàwszy od poniedzia∏ku, 1 grudnia, zaproszenia mo˝na odbieraç w klasztorze sióstr de Notre Dame na Ma∏ym Rynku (600 zaproszeƒ!) oraz w czterech opolskich koÊcio∏ach: katedrze Âwi´tego Krzy˝a, ÊÊ. Piotra i Paw∏a, Êw. Józefa w Opolu Szczepanowicach oraz w koÊciele Franciszkanów. na spotkanie op∏atkowe do Winowa dla kierowników Rodzin i Matek Ruchu Szensztackiego, które odb´dzie si´ w sanktuarium Matki Bo˝ej Trzykroç Przedziwnej „Coenaculum” w Winowie, w niedziel´ 28 grudnia. Poczàtek o godz. 15.00. na spotkania KIK Opole 14 grudnia, niedziela, godz. 17.00: Andrzej Jurkiewicz (prezes Megaterm SA w Opolu) wyk∏ad z cyklu „Ekologia – Etyka – Gospodarka”. K´dzierzyn-Koêle 16 grudnia, wtorek, godz. 18.30: Msza Êw. w intencji Ojca Âwi´tego Jana Paw∏a II i Ojczyzny, po niej wystàpienie in˝. W∏odzimierza Podstawy – „Minà∏ pó∏metek I Synodu Diecezji Opolskiej”. Krapkowice 16 grudnia, wtorek, godz. 18.00: Msza Êw. w intencji Ojca Âwi´tego i Ojczyzny, po niej spotkanie i rozwa˝anie biblijne – „Adwent w KoÊciele”; 22 grudnia, poniedzia∏ek: Wypiek ciasta Êwiàtecznego dla bezdomnych w Bielicach. Zdzieszowice 20 grudnia, sobota, godz. 18.00: Msza Êw. pod przewodnictwem ks. pra∏ata dra Zygmunta Nabzdyka, po niej spotkanie op∏atkowe. na dzieƒ skupienia do Karmelitanek Siostry Karmelitanki Dzieciàtka Jezus z Kolonowskiego serdecznie zapraszajà dziewcz´ta szkó∏ ponadgimnazjalnych, studiujàce i pracujàce, na dzieƒ skupienia 10 stycznia 2004 r. (sobota). Rozpocz´cie o godz. 9.30, zakoƒczenie ok. 16.00. W programie: Eucharystia, adoracja NajÊwi´tszego Sakramentu, okazja do sakramentu pojednania, konferencja Zg∏oszenia: tel. (77) 461 11 16, e-mail: [email protected]. Adres: SS. Karmelitanki Dzieciàtka Jezus, ul. LeÊna 13 A, 47-110 Kolonowskie (obok koÊcio∏a parafialnego). Dojazd z Opola pociàgiem na Zawadzkie lub Tarnowskie Góry. G OÂå N IEDZIELNY /14 grudnia 2003/ 23 Opole - 50 12/9/03 11:56 AM Page 24 OPOLE W REGIONIE Powycinali drzewa Na opolskim ZWM-ie wyci´to kilkanaÊcie drzew bez zezwolenia, a dokona∏a tego firma, która zajmuje si´ konserwacjà zieleni na osiedlu. Nie pierwszy to przypadek w Opolu, kiedy firma majàca za zadanie piel´gnacj´ zieleni, bezmyÊlnie t´ zieleƒ niszczy. Nieumiej´tnie przycina drzewa i krzewy, które o ile prze˝yjà taki zabieg, to niestety nie mogà ju˝ odzyskaç dobrej kondycji i tak samo dobrego wyglàdu. Bardzo cz´sto, nie wiadomo z jakiego powodu, drzewa w Opolu sà wycinane i raczej si´ nie zdarza, ˝eby w tym miejscu posadzono nowe. Mo˝na wysnuç wniosek, ˝e firmy te wi´cej szkodzà, ni˝ pomagajà miejskiej przyrodzie. Autostradà przez województwo Oddano do u˝ytku ostatni odcinek autostrady A-4 w województwie opolskim: Nogowczyce–Kleszczów. Tym samym przez ca∏e nasze województwo przebiega autostrada, ∏àczàc je z sàsiadami, województwem dolnoÊlàskim i Êlàskim. Czekamy teraz na dalsze inwestycje, stacje paliw, zajazdy, restauracje i parkingi, które da∏yby nie tylko nowe miejsca pracy, ale te˝ przynios∏y dochody Opolszczyênie. Doktorat honoris causa UO dla Ojca Âwi´tego listopada br. Rada Wydzia∏u Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego 26 jednomyÊlnie przyj´∏a uchwa∏´ o wystàpieniu do Senatu UO z wnioskiem o nadanie Papie˝owi Janowi Paw∏owi II tytu∏u doktora honoris causa Uniwersytetu Opolskiego. Wyjàtkowym powodem uprawniajàcym do takiego wniosku jest uznanie Papie˝a za wspó∏twórc´ Uniwersytetu Opolskiego, dzi´ki jego zgodzie na po∏àczenie Diecezjalnego Instytutu Teologiczno-Pastoralnego, filii KUL w Opolu, z Wy˝szà Szko∏à Pedagogicznà. Jako recenzentów w przewodzie dotyczàcym doktoratu honoris causa Rada Wydzia∏u zaproponowa∏a ks. bpa prof. Tadeusza Pie- ronka, rektora Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, oraz ks. prof. Andrzeja Szostka, rektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Jako laudatora zaproponowano ks. prof. Helmuta Sobeczk´, pierwszego dziekana WT UO. Nast´pnego dnia na posiedzeniu Senat UO jednog∏oÊnie przyjà∏ uchwa∏´ o nadanie doktoratu honorowego Ojcu Âwi´temu w imieniu wszystkich wydzia∏ów oraz przyjà∏ kandydatury recenzentów i laudatora. Wr´czenie doktoratu honorowego odb´dzie si´ w Rzymie, prawdopodobnym terminem uroczystoÊci b´dzie druga po∏owa stycznia 2004 roku. Czas serca Najpi´kniejsze domy czekajà na konkurs Urzàd Marsza∏kowski, wojewoda opolski oraz Oddzia∏ Stowarzyszenia Architektów Polskich organizujà siedemnastà edycj´ konkursu „Mister Architektury 2001 i 2002”, który ma wy∏oniç obiekt o najciekawszych rozwiàzaniach funkcjonalno-przestrzennych oraz o wysokim poziomie realizacji. Do udzia∏u w konkursie zg∏aszane sà budynki u˝ytecznoÊci publicznej, domy wielorodzinne, jednorodzinne oraz obiekty przemys∏owe, które powsta∏y w latach 2001 i 2002. Prawo na Opolskim Uniwersytecie Wkrótce, bo ju˝ od nowego roku akademickiego 2004 na Uniwersytecie Opolskim rozpocznie si´ kszta∏cenie prawników w Mi´dzywydzia∏owym Instytucie Prawa i Administracji. Podstawowy warunek uruchomienia nowego kierunku, czyli pozyskanie odpowiedniej liczby samodzielnych pracowników naukowych, ma byç zrealizowany do koƒca tego roku akademickiego. Pozdrowienia dla ˝o∏nierzy w Iraku Z inicjatywy kapelana 10. Opolskiej Brygady Logistycznej ks. Henryka Kaczmarczyka mieszkaƒcy Opolszczyzny przygotowali z okazji nadchodzàcego Bo˝ego Narodzenia oko∏o 200 kartek i listów z pozdrowieniami dla polskich ˝o∏nierzy przebywajàcych w Iraku oraz w innych miejscach pe∏nienia misji pokojowej. 24 /14 grudnia 2003/ G OÂå N IEDZIELNY O. Józef Czaplak SJ wudziestego grudnia mija dziesiàta rocznica Êmierci ojca Józefa Czaplaka, jezuity, D d∏ugoletniego duszpasterza i przyjaciela opolskich studentów. Urodzi∏ si´ w Staniàtkach ko∏o Krakowa, w czasie zawieruchy wojennej w 1941 roku. Majàc zaledwie 16 lat, wstàpi∏ do Towarzystwa Jezusowego, a po dziesi´ciu latach otrzyma∏ Êwi´cenia kap∏aƒskie z ràk Prymasa Tysiàclecia kard. Stefana Wyszyƒskiego w Warszawie. Znamiennà datà jest rok 1968, kiedy to ojciec Józef Czaplak podjà∏ prac´ duszpasterskà w koÊciele pod wezwaniem NajÊwi´tszego Serca Pana Jezusa w Opolu. Stworzy∏ wówczas, a nast´pnie do koƒca swojego ˝ycia prowadzi∏ Duszpasterstwo Akademickie „Xaverianum”. Czas uczestniczenia w ˝yciu duszpasterstwa sta∏ si´ dla wielu studentów oraz absolwentów opolskich uczelni jednym z najwa˝niejszych etapów w ich ˝yciu. B´dàc cz∏owiekiem kochajàcym m∏odych ludzi, uczy∏ ich g∏´bokiej wiary i szacunku dla bliêniego, nie tylko podczas Mszy Êwi´tych czy spotkaƒ w duszpaster- stwie, ale przede wszystkim dajàc im przyk∏ad w∏asnym ˝yciem. Ojciec Józef Czaplak poÊwi´ca∏ studentom ca∏y swój czas. Nigdy nie odmawia∏ im rozmowy, nawet, je˝eli przychodzili do niego w Êrodku nocy. Nikt nie wyszed∏ od niego niewys∏uchany. Majàc na uwadze ˝ycie duchowe i kulturalne m∏odzie˝y, organizowa∏ liczne spotkania modlitewne, konferencje, obozy studenckie, co w ówczesnych, trudnych dla KoÊcio∏a chwilach by∏o nie lada wyczynem. Studenci starajàc si´ braç przyk∏ad ze swojego duszpasterza, zastanawiali si´ cz´sto, jak udaje mu si´ znaleêç dla nich tak wiele czasu i pogodziç swojà dzia∏alnoÊç z innymi obowiàzkami. DwadzieÊcia pi´ç lat duszpasterskiej pos∏ugi ojca Józefa Czaplaka, to czas niezwyk∏y i wspania∏y. Przerwany 20 grudnia 1993 roku jego Êmiercià, tak naprawd´ trwa do dziÊ, poniewa˝ pozostawi∏ on w sercach swoich wychowanków mi∏oÊç do Boga i ludzi. Nasza pami´ç o nim niech trwa w refleksji modlitewnej. ADAM KONOPNICKI Opole - 50 12/9/03 11:56 AM Page 25 OPOLE KRONIKA DIECEZJI Colloquium Opole 2003 EKUMENICZNA MODLITWA M¸ODYCH 2003 AbyÊmy byli jedno Kolejny ju˝ raz m∏odzi naszej diecezji, ich rówieÊnicy z parafii ewangelickich Opolszczyzny, wspólnot zielonoÊwiàtkowych oraz osoby starsze, ale „m∏ode duchem” (jak podkreÊli∏ ks. Zygfryd Glaeser) uczestniczy∏y w Ekumenicznej Modlitwie M∏odych, która tradycyjnie odby∏a si´ w pierwszà niedziel´ Adwentu w koÊciele seminaryjno-akademickim w Opolu. fot. Krzysztof Âwiderski Nabo˝eƒstwo celebrowali duchowni katoliccy i ewangeliccy pod przewodnictwem biskupa opolskiego abpa Alfonsa Nossola. Opra- w´ muzycznà zapewni∏y zespo∏y m∏odzie˝owe: „Probo” z parafii ewangelicko-augsburskiej w Wo∏czynie pod kierunkiem ks. Alfreda Staƒka (by∏ego proboszcza tej˝e parafii), „Effatha” z parafii ewangelicko-augsburskiej w Opolu i „Iubilaeum” z parafii Âwi´tego Krzy˝a w Opolu. Tegorocznej modlitwie towarzyszy∏a niezwyk∏a dekoracja. Przed prezbiterium ustawiono prawdziwà ∏ódê. Do motywu ∏odzi nawiàza∏ w kazaniu abp Alfons Nossol, który m. in. powiedzia∏: „W ten pierwszy wieczór niedzieli adwentowej b∏agamy Ci´, Panie! Bàdê naszà Êwiat∏oÊcià i pozwól nam przeprawiç si´ Twojà ∏odzià z brzegu ciemnoÊci do brzegu Êwiat∏oÊci i radoÊci, abyÊmy si´ nie l´kali i byli narz´dziamu Bo˝ej Êwiat∏oÊci. (...) Dlatego wo∏amy dziÊ razem i zapewniamy, ˝e mamy szczere ch´ci, aby wype∏niaç testament Chrystusa – abyÊmy byli jedno”. Niemal ka˝dy uczestnik nabo˝eƒstwa otrzyma∏ w darze prezent – modlitw´ i teksty biblijne. M∏odzie˝ i w tym roku zaskoczy∏a organizatorów nabo˝eƒstwa rekordowà frekwencjà. Wed∏ug zapewnieƒ ks. Mariana Niemca z opolskiej parafii ewangelickiej teksty modlitw wydrukowano w nak∏adzie 1200 egzemplarzy. Jednak nie dla wszystkich obecnych na nabo˝eƒstwie wystarczy∏o tekstów! (w ubieg∏ym roku zabrak∏o Êwiec). Liczba uczestników spotkania niewàtpliwie cieszy. Abp Alfons Nossol powiedzia∏, ˝e ten skromny prezent „ma dopomóc w przezwyci´˝aniu l´ku”. Zamieszczono tam modlitwy Êw. Franciszka z Asy˝u i matki Ewy, diakonisy z Bytomia, oraz fragmenty tekstów – g∏ównie Nowego Testamentu – zatytu∏owane s∏owami „Nie l´kajcie si´...”. Na zakoƒczenie nabo˝eƒstwa s∏owa pozdrowienia w imieniu biskupa ewangelickiej diecezji katowickiej Tadeusza Szurmana przekaza∏ ks. Micha∏ Walukiewicz, diecezjalny duszpasterz m∏odzie˝y, który ˝yczy∏ wszystkim na drogach Adwentu poczucia bezpieczeƒstwa w Bo˝ej mi∏oÊci i opiece. Po nabo˝eƒstwie uczestników tegorocznej Ekumenicznej Modlitwy M∏odych klerycy Wy˝szego Seminarium Duchownego pocz´stowali herbatà. w. i. W opolskim ratuszu i Wy˝szej Szkole Zarzàdzania i Administracji odby∏a si´ trzydniowa konferencja na temat: „Przystàpienie do Unii Europejskiej. Szanse dla regionów”. Uczestnicy mi´dzynarodowego i mi´dzywyznaniowego sympozjum dostrzegli w bliskim ju˝ rozszerzeniu Unii Europejskiej szanse nie tylko dla gospodarki, ale tak˝e dla rozwoju kultury i religii, tradycji i to˝samoÊci. Tradycyjnie ju˝ Colloquium Opole rozpocz´∏o si´ nabo˝eƒstwem ekumenicznym, któremu przewodniczyli ewngelicki biskup Klaus Wollenweber z Görlitz i ks. dr Marek Lis z Uniwersytetu Opolskiego. Jubileusz koÊcio∏a Franciszkanów w Nysie 16 listopada br. odby∏y si´ uroczystoÊci 100-lecia koÊcio∏a Êw. El˝biety w Nysie. Sum´ odpustowà odprawi∏ i s∏owo Bo˝e wyg∏osi∏ o. Damian Stachowicz, wikariusz prowincji Êw. Jadwigi Zakonu Braci Mniejszych. W uroczystoÊciach uczestniczyli m.in. ojcowie zwiàzani przed laty z parafià i koÊcio∏em. WÊród nich znaleêli si´ o. Stefan Wodarz (w latach 1949–1950 by∏ uczniem Kolegium Serafickiego) i o. Hilary Mamorski (przez 21 lat proboszcz tej parafii). W ramach obchodów 100-lecia koÊcio∏a wystàpi∏ zespó∏ „40 synów i 30 wnuków je˝d˝àcych na 70 oÊl´tach” z Wroc∏awia. Z okazji jubileuszu do koÊcio∏a filialnego w Regulicach zakupiony zosta∏ nowy dzwon przez tamtejszych parafian. PoÊwi´cenie kamienia w´gielnego w koÊciele Êw. El˝biety w Nysie mia∏o miejsce 12 sierpnia 1902 r., poÊwi´cenie koÊcio∏a 22 grudnia 1903 r., natomiast konsekracja koÊcio∏a odby∏a si´ 25 czerwca 1911 r. Zdarzy∏o si´ w G∏ubczycach W uroczystoÊç Chrystusa Króla, tradycyjnym ju˝ zwyczajem w koÊciele parafialnym pw. Narodzenia NMP w G∏ubczycach odprawiona zosta∏a Msza Êw. w intencji ministrantów i ich rodzin, w czasie której 21 kandydatów z∏o˝y∏o Êlubowanie i zosta∏o przyj´tych do sta∏ej s∏u˝by przy o∏tarzu. Powi´kszy∏o si´ te˝ grono lektorów. Najaktywniejsi ministranci za ca∏orocznà s∏u˝b´ zostali publicznie wyró˝nieni i nagrodzeni przez ks. proboszcza Micha∏a Âl´czka. Od tego dnia wspólnota ministrancka g∏ubczyckiej parafii liczy 102 ministrantów. Z racji wspomnienia Êw. Cecylii, patronki muzyki koÊcielnej, zosta∏a tam rownie˝ odprawiona uroczysta Msza Êw. w intencji Chóru Mieszanego Liceum Ogólnokszta∏càcego im. A. Mickiewicza, Paƒstwowej Szko∏y Muzycznej I. stopnia im. I. J. Paderewskiego, organistów, a w szczególnoÊci organisty Wiktora ¸ubockiego, obchodzàcego 80. urodziny. Jubilat, pe∏niàcy jeszcze aktywnie swoje obowiàzki, otrzyma∏ liczne ˝yczenia, równie˝ od abpa Alfonsa Nossola, za 44 lata s∏u˝by parafii. G OÂå N IEDZIELNY /14 grudnia 2003/ 25 Opole - 50 12/9/03 11:56 AM Page 26 Zdj´cia: ks. Zbigniew Zalewski OPOLE Schronisko Êw. Brata Alberta w Âcinawie Ma∏ej Z mieszkaƒcami schroniska spotka∏ si´ bp Jan Kopiec Daç drugiemu cz∏owiekowi szans´ W sobot´ 29 listopada br. zosta∏o oficjalnie otwarte i poÊwi´cone schronisko dla osób bezdomnych im. Êw. Brata Alberta przy ul. Klasztornej 17 w Âcinawie Ma∏ej. KiedyÊ w budynku tym mieÊci∏ si´ klasztor sióstr el˝bietanek, póêniej przez szereg lat mieszka∏y tam siostry felicjanki. W 1997 r. uruchomiono w nim schronisko dla matek z dzieçmi, które z braku finansów zosta∏o zlikwidowane... „Ufajàc Bo˝ej OpatrznoÊci i opiece Êw. Brata Alberta Ko∏o Bielickie Towarzystwa Pomocy im. Êw. Brata Alberta w Bielicach przej´∏o w lipcu 2002 r. obiekt. Zamieszka∏ tu jeden mieszkaniec z Bielic, aby pilnowaç budynku” – wyjaÊnia Teresa Rojek, prezes Ko∏a Bielickiego. Budynek i ca∏e otoczenie by∏y bardzo zaniedbane. Rozpocz´∏y si´ prace porzàdkowe wokó∏ budynku. Przeprowadzono remont dachu i centralnego ogrzewania. Pierwsi podopieczni zamieszkali w schronisku 2 listopada 2002 r. „Pozwoli∏o to choç troch´ rozluêniç nasze schronisko w Bielicach. Jednak w dalszym ciàgu trwa∏ remont budynku. Zasta- 26 /14 grudnia 2003/ G OÂå N IEDZIELNY nawialiÊmy si´, co tu ma powstaç – schronisko dla matki z dzieckiem czy dla starszych m´˝czyzn? Widzàc wi´kszà potrzeb´ pomocy ludziom starszym, nawet tym mieszkajàcym w Bielicach, postanowiono, ˝e b´dzie to dom dla starszych m´˝czyzn” – wyjaÊnia Teresa Rojek. Obecnie w schronisku mieszka 37 m´˝czyzn. W budynku mieÊci si´ kaplica, kuchnia, jadalnia, ∏azienki oraz dziesi´ç pokoi trzy i czteroosobowych. „Warunki tu sà dobre w porównaniu ze schroniskiem w Bielicach i choç wyposa˝eniem nie dorównujà domom starców prowadzonym przez instytucje paƒstwowe, myÊl´ ˝e niewiele osób tu mieszkajàcych zamieni∏oby si´” – mówi Teresa Rojek. PoÊwi´cenia schroniska dokona∏ opolski biskup pomocniczy Jan Kopiec. UroczystoÊç rozpocz´∏a si´ w miejscowym koÊciele parafialnym koncelebrowanà Eucharystià sprawowanà w intencji Towarzystwa Pomocy Êw. Brata Alberta i osób bezdomnych. Wraz z ksi´dzem biskupem koncelebrowali ks. Adam Polechoƒski, kapelan bezdomnych w Bielicach, i ks. Jan Pyka, notariusz Kurii Diecezjalnej w Opolu. W kazaniu bp Jan Kopiec podkreÊli∏, ˝e troska o drugiego cz∏owieka zawsze by∏a jednym z g∏ównych zadaƒ g∏oszenia Dobrej Nowiny. U progu trzeciego tysiàclecia obserwuje si´ obok wcià˝ nierozwiàzanych problemów ludzkiej biedy rosnàce ubóstwo ducha ludzkiego. „Nigdy nie b´dzie tak, ˝e ciemnoÊci zaw∏adnà Êwiatem, gdy˝ zawsze pojawià si´ iskry, które b´dà rozpalaç mroki Êwiata” – mówi∏ bp Kopiec, przypominajàc zgromadzonym, ˝e trzysta lat temu w aktach wizytacyjnych parafii w Âcinawie Ma∏ej odnotowano istnienie szpitala dla 10 chorych. „Ju˝ wtedy KoÊció∏ by∏ z potrzebujàcymi. (...) I dziÊ powinniÊmy wyraziç radoÊç, ˝e w tym miejscu powsta∏o schronisko, aby daç drugiemu cz∏owiekowi szans´ – nie po to, aby odnotowaç to w sprawozdaniach – ale aby by∏o troch´ wi´cej uÊmiechni´tych ludzi, którzy na swej drodze spotkali osoby, które w potrzebie poda∏y im pomocnà d∏oƒ” – mówi∏ bp Jan Kopiec. Po Mszy Êw. bp Jan Kopiec poÊwi´ci∏ pomieszczenia schroniska i spotka∏ si´ z jego mieszkaƒcami, cz∏onkami zarzàdu Ko∏a Bielickiego i zaproszonymi goÊçmi, wÊród których byli przedstawiciele w∏adz samorzàdowych Korfantowa, ¸ambinowic, Tu∏owic i Otmuchowa. UroczystoÊç poÊwi´cenia schroniska zakoƒczy∏a si´ w sali parafialnej, gdzie odby∏y si´ wyst´py uczniów miejscowej szko∏y podstawowej i chóru parafialnego „UÊmiech” z Jasienicy Dolnej pod kierownictwem Urszuli Lewandowskiej. Bezdomni podj´li zaproszonych goÊci m.in. smacznym bigosem i chlebem upieczonym w piekarni bielickiego schroniska. Kierownikiem schroniska w Âcinawie Ma∏ej jest Dawid Psarski. Pomaga mu opiekun Grzegorz Sinecki. Mieszkaƒcy czujà si´ pod ich opiekà jak w domu. Dom wymaga jednak dalszego remontu. W przysz∏oÊci zostanie tam oddany do u˝ytku jeszcze jeden pokój dla pi´ciu osób. Wszystko to jednak zale˝ne jest od ludzi dobrej woli, którzy pomogà w dalszej dzia∏alnoÊci placówki. Funkcjonowanie schroniska w Âcinawie Ma∏ej wspierajà liczni darczyƒcy. „WÊród nich na szczególne s∏owa wdzi´cznoÊci zas∏ugujà prywatne zak∏ady rzeênicze paƒstwa Franczyków w Rozwadzy, paƒstwa Mroczków w Tarnowie Opolskim i paƒstwa Blachów w Górkach ko∏o Opola, „Kolo-Market” paƒstwa Szkolnych w Korfantowie, hurtownia „Kradec” w Opolu, piekarnie mechaniczne w Nysie, Korfantowie i Tu∏owicach, piekarnia paƒstwa Witasików w Âcinawie Ma∏ej i inni dobrodzieje, bez których istnienie schroniska by∏oby trudne” – wyjaÊnia Teresa Rojek, prezes Ko∏a Bielickiego. KS. ZBIGNIEW ZALEWSKI Opole - 50 12/9/03 11:56 AM Page 27 OPOLE 10. DNI JEZUICKIEGO OÂRODKA FORMACJI I KULTURY „XAVERIANUM” Nagrody im. Êw. Franciszka Ksawerego radycyjnie Dni „Xaverianum”, odbywajàce si´ w ostatnim tygodniu listopada, zamyka uroczysta, wieczorna impreza, podczas której przyznawane sà nagrody „˚ar Serca” osobom, które podobnie jak Êw. Franciszek Ksawery wk∏adajà serce w to, co robià i z zapa∏em poÊwi´cajà si´ realizacji wielkich i Êwi´tych pragnieƒ ˝yciowych. Niedzielny wieczór – 30 listopada 2003 r. – uÊwietni∏ wyst´p dwóch artystów krakowskich, Grzegorza Turnaua i Andrzeja Sikorowskiego. Ale zanim wystàpili artyÊci, liczne audytorium pozna∏o tegorocznych laureatów nagrody im. Êw. Franciszka Ksawerego, patrona Jezuickiego OÊrodka Formacji i Kultury w Opolu. W kategorii osoba spoza Êrodowiska akademickiego nagrodzono Miros∏aw´ Olszewskà za wielkà wra˝liwoÊç, wieloletnià pomoc i poÊwi´cenie ludziom cierpiàcym i potrzebujàcym oraz T pe∏ne serca zaanga˝owanie w leczenie i profilaktyk´ uzale˝nieƒ. Od 25 lat daje ludziom wsparcie psychiczne i organizacyjne, pomaga wychodziç z na∏ogu narkomanii, przed laty pracowa∏a z osobami niewidomymi, niepe∏nosprawnymi i autystycznymi, by∏a wÊród poszkodowanych przez powódê, wspierajàc ich psychicznie. W kategorii pracownik naukowy studenci nagrodzili „˚arem Serca” dr hab. Krystyn´ Macek-Kamiƒskà pracujàcà na stanowisku profesora Politechniki Opolskiej w Katedrze Automatyzacji i Diagnostyki Uk∏adów Elektromechanicznych. Panià Profesor nagrodzono za umiej´tne ∏àczenie postawy niezwyk∏ej ˝yczliwoÊci oraz pomoc udzielanà studentom w trudnoÊciach ˝yciowych z konsekwentnym dà˝eniem do zachowania wysokiego poziomu nauczania. Laureatka jest prodziekanem Wydzia∏u Elektromechaniki i Atomatyki ds. studenckich. W kategorii m∏odzie˝ akademicka nagrodzeni zostali cz∏onkowie Studenckiego Ko∏a Towarzystwa Przyjació∏ Dzieci „Bona fides” za bezp∏atnà i systematycznà pomoc udzielanà osobom ubogim w zakresie prawa rodzinnego oraz pe∏ne serca zaanga˝owanie w obron´ praw dziecka. Ko∏o pracuje pod patronatem dr. hab. prof. UO Stanis∏awa Leszka Stadniczenki, a w jego sk∏ad wchodzà studenci administracji UO: Anna Hadzik, Katarzyna Hernas, Ilona Plewa, Ewelina J´drzejewska, Dariusz Sinica, Aleksandra So∏tysiak, Aleksandra Su∏ot, Agnieszka ˚urek. Sta∏e dy˝ury Ko∏o pe∏ni w ka˝dy wtorek i czwartek w godzinach od 18 do19.30 w opolskim klubie „Iskierka” przy ulicy Bytnara „Rudego” 19. D. S. O ch∏opczyku, który ruszy∏ szlachetnych ludzi, którym los nie szcz´dzi trudnoÊci. Zobaczy Stasia, który na ró˝aƒcu modli si´ tak jak potrafi, powtarzajàc tylko „Jezu, Jezu, Jezu...”. I us∏yszy wraz z nim s∏owa: „No, ch∏opczyku! Ruszaj! Zaczynaj!”, którymi zirytowany ksiàdz mobilizowa∏ autora do odbycia pierwszej spowiedzi. ∏ugo szuka∏em odpowiednich przymiotników na okreÊlenie najnowszej ksià˝ki o. Ludwika Mycielskiego*, w koƒcu zosta∏ ten najprostszy, owszem, nadu˝ywany, ale prawdziwy. D To jest pi´kna ksià˝ka. Pi´kne jest to, ˝e dojrza∏y mnich benedyktyƒski, prze∏o˝ony klasztoru w Biskupowie (ko∏o G∏ucho∏az), znany autor, ceniony rekolekcjonista i mistrz ˝ycia duchowego dla wielu osób w Polsce, zdecydowa∏ si´ pokazaç drog´ swojego powo∏ania zakonnego. Zrobi∏ to w sposób niecodzienny. „Mój szary ró˝aniec” to w zdecydowanej cz´Êci fragmenty zapisków prowadzonych przez kilkunastoletniego Stasia Mycielskiego (imi´ zakonne Ludwik Maria). A nawet wczeÊniejsze, bo pierwsze zapisy umieszczone w ksià˝ce StaÊ robi∏, majàc lat siedem. Powrót do tego dzieci´cego i m∏odzieƒczego dziennika (bogato ilustrowanego unikatowymi fo- tografiami, w∏asnymi m∏odzieƒczymi akwarelami i dokumentami) sprowokowa∏ autora do komentarzy i objaÊnieƒ pisanych z perspektywy ju˝ prawie pi´çdziesi´ciu lat. Sam pomys∏ takiej konstrukcji ksià˝ki jest niezwyk∏y, a powiedzieç trzeba, ˝e przede wszystkim jej treÊç jest niezwyczajna, tak jak niezwyczajne by∏y i sà losy ziemiaƒskiej rodziny Mycielskich, tak zas∏u˝onej dla Ojczyzny i KoÊcio∏a. Czytelnik zobaczy w tym dzienniku przysz∏ego mnicha powojennà tu∏aczk´ wielkich, Ruszy∏ StaÊ w t´ drog´, która zaprowadzi∏a go w miejsce, którego nie przewidywa∏, a najpierw nawet nie chcia∏. Pi´kne w tej ksià˝ce jest to, ˝e autor wprowadza czytelnika w Êwiat swojej rodziny oraz w Êwiat swoich m∏odzieƒczych wahaƒ, trudnoÊci, emocji. StarannoÊç edycji i uk∏ad redaktorski wymagajà osobnych pochwa∏. To jest naprawd´ pi´kna ksià˝ka. AK *Ludwik Mycielski, „Mój szary ró˝aniec”, Wydawnictwo Sióstr Loretanek, Warszawa 2003, s. 197. CZWARTA RANO U nas, za granicà Policja w Izraelu zatrzyma∏a rabina, który sprzedawa∏ wiernym dzia∏ki w niebie i pobiera∏ op∏aty za wymazywanie grzechów (np. za „wymazanie” cudzo∏óstwa bra∏ 200 dolarów). B´dzie odpowiada∏ przed sàdem za korupcj´ i oszustwo. Dlaczego za korupcj´?! I kogo ten rabin próbowa∏ korumpowaç? A˝ strach pytaç. W ka˝dym razie – warto, by polskie media przyjrza∏y si´ dok∏adnie wyrokowi sàdu w Tel Awiwie, bo tam mo˝e byç interesujàca wyk∏adnia korupcji. Bo w Polsce zdaje si´ mamy z tym jakiÊ problem. Nasza lokalna gazeta rozwiesi∏a plakaty z akcjà promocyjnà dla chcàcych pracowaç na zachodzie, w Holandii. Jedno has∏o z takiego plakatu zapami´ta∏em. Jest to akcja „dla tych, którzy nie bojà si´ przekraczaç granic”. Ja si´ boj´ przekraczaç granice. Na granicach dziejà si´ nieprzyjemne rzeczy. Ale ja rozumiem, ˝e bystry kopyrajter (to ci, co uk∏adajà has∏a promocyjne tak fajnie si´ nazywajà) poszed∏ za tym nowomodnym trendem: „bar bez granic” etc. Jest to has∏o wieloznaczne, has∏a reklamowe dobrze jak sà wieloznaczne, tak uczà kopyrajterów. WieloznacznoÊç w tym wypadku mo˝e polegaç m.in. na tym, ˝e nawet jak si´ ju˝ jest pracownikiem w Holandii, to te˝ mo˝na przekroczyç nieprzekraczalnà do tej pory granic´. Diecezjalny duszpasterz trzeêwoÊci ks. Marcin Marsollek opowiada∏ mi kiedyÊ, jak próbowa∏ w biurach poÊredniczàcych w za∏atwianiu pracy w Holandii zostawiç ulotki o szkodliwoÊci palenia marihuany (powszechnie tam dost´pnej) i za˝ywania innych narkotyków. Nic z tego nie wysz∏o, mówiàc delikatnie. Nie chcieli takich ulotek wziàç. A teraz, kiedy wszystkie autorytety na Âlàsku Opolskim zaczynajà mówiç o problemach, jakie rodzà wyjazdy za pracà, nie doÊç, ˝e gazeta zach´ca do wyjazdów, to jeszcze w wieloznaczny kopyrajterowski sposób zach´ca do przekraczania granic. Tymczasem jestem pewien, ˝e cz∏owiek potrzebuje mieç jakieÊ granice nie do przekroczenia. PIOTR ZABRZAƒSKI G OÂå N IEDZIELNY /14 grudnia 2003/ 27 Opole - 50 12/9/03 11:56 AM Page 28 fot. Jerzy Stemplewski Zdaniem Proboszcza Ks. Tadeusz S∏ocki, proboszcz parafii Êw. Micha∏a w Opolu Pó∏wsi Przygotowanie do bierzmowania w naszej parafii zaczyna si´ od spotkania, na którym rozdaj´ kartki i mówi´ m∏odzie˝y: je˝eli chcesz przystàpiç do bierzmowania, to w∏asnor´cznie podpisz t´ kartk´. Dla mnie ma to du˝e znaczenie, bo m∏ody cz∏owiek sam zapisuje si´ na bierzmowanie, sam podejmuje decyzj´. Gdy by∏ dzieckiem, ktoÊ za niego zadecydowa∏, ochrzci∏ go, da∏ to, co uwa˝a∏ za najlepsze, wiar´, chrzeÊcijaƒskie wychowanie, nauczy∏ go, jak si´ modliç i wprowadzi∏ w ˝ycie sakramentalne. – Teraz masz w∏asne rozeznanie i nadchodzi taki moment, w którym mo˝esz zaakceptowaç, zaczekaç jeszcze albo odrzuciç t´ propozycj´. JesteÊ wolny, mo˝esz Boga przyjàç lub Go odrzuciç, w zwiàzku z tym podpisz t´ kartk´ w∏asnà r´kà – mówi´ m∏odym ludziom. Po miesiàcu spotkaƒ robi´ z tych podpisów list´ osób przygotowujàcych si´ do bierzmowania i od tego momentu sprawdzam obecnoÊç. Nie przeprowadzam koƒcowego egzaminu, w zwiàzu z czym akcent g∏ówny w przygotowaniu stawiam na obecnoÊç. M∏odzie˝ usprawiedliwia si´, t∏umaczy z nieobecnoÊci, ale gdy tych nieobecnoÊci jest wi´cej, prosz´ o zastanowienie si´, czy nie warto powtórzyç przygotowania w przysz∏ym roku. We w∏asnym sumieniu musisz odpowiedzieç, czy jesteÊ przygotowany, a egzaminem jest twoje uczestnictwo we Mszy Êw., codzienna modlitwa – mówi´ m∏odym ludziom. Na koƒcu jest rozmowa kwalifikacyjna, podczas której na kilka dni przed bierzmowaniem nie powiem m∏odemu cz∏owiekowi, ˝e nie zda∏, ale powiem mu, dlaczego boj´ si´ o niego. Taka rozmowa trwa pi´ç minut, a czasami i godzin´. Jest ona bli˝sza spowiedzi ni˝ nauce religii, wtedy wiele spraw, nawet bardzo osobistych, omawiamy przysz∏oÊciowo. 28 /14 grudnia 2003/ G OÂå N IEDZIELNY U Êwi´tego Micha∏a w Opolu Pó∏wsi Usytuowana na obrze˝ach Opola, przed laty bardziej wiejska ni˝ miejska, dzisiaj zmienia swoje oblicze. Ma∏e gospodarstwa nie odgrywajà wi´kszej roli, liczà si´ te z du˝ym area∏em, a takich jest coraz mniej. Miasto wch∏ania grunty, powstajà na nich nowe osiedla, centra handlowe, stacje paliw. Parafia Opole Pó∏wieÊ jest wspólnotà rolników, robotników i inteligentów, jest tu wielu nauczycieli akademickich. Tutaj bowiem przed trzydziestoma laty rozpocz´to budow´ osiedla domków jednorodzinnych dla pracowników ówczesnej Wy˝szej Szko∏y Pedagogicznej i Wy˝szej Szko∏y In˝ynierskiej. Jak wspomina ks. proboszcz Tadeusz S∏ocki, przez wiele lat z roku na rok trzeba by∏o dopisywaç do kalendarza kol´dowych odwiedzin nowe ulice i nowe rodziny. Doroczny „˝niwniok” obchodzony wed∏ug dawnych zwyczajów, rozpoczynajàcy si´ Mszà Êw. dzi´kczynnà w bogato udekorowanym owocami, warzywami i pi´knà koronà ˝niwnà koÊciele, potwierdza jeszcze wiejski charakter parafii, w której na przemian przygotowujà do˝ynki parafialne rolnicy z Pó∏wsi i z Bierkowic. Z kolei nauczyciele akademiccy raz w roku, w okresie Bo˝ego Narodzenia, majà swoje spotkanie towarzyskie i sàsiedzkie, podczas którego dyskutujà przy kawie i cieÊcie, Êpiewajà kol´dy i rozmawiajà z Ksi´dzem Proboszczem o sprawach parafialnej wspólnoty. – Jest jeszcze w naszej parafii akcent wi´zienny – mówi ks. Tadeusz S∏ocki, pe∏niàcy równoczeÊnie funkcj´ kapelana wi´ziennego w Areszcie Âledczym w Opolu i w znajdujàcym si´ na terenie parafii wi´zieniu o charakterze otwartym, w którym osadzeni przygotowujà si´ do ˝ycia na wolnoÊci, przychodzà do koÊcio∏a, pomagajà parafianom w pracach przykoÊcielnych. Przed Bo˝ym fot. Jerzy Stemplewski PANORAMA PARAFII KoÊció∏ parafialny w Opolu Pó∏wsi Narodzeniem i Wielkanocà parafianie piekà ciasto tak˝e dla wi´êniów, przynoszà w´dliny i jajka, sk∏adajà wszystko przy o∏tarzu Êw. Józefa. Nast´pnie dary te sà dzielone mi´dzy wi´êniów, którzy sà w parafii i mi´dzy osadzonych w areszcie przy opolskim rondzie. Caritas jest cz´Êcià organizmu parafialnego, stwierdza ks. Tadeusz S∏ocki, jej cz∏onkowie starajà si´ znaç potrzeby ca∏ej wspólnoty i byç gotowymi do niesienia pomocy potrzebujàcym. Przed Êwi´tami rodziny wielodzietne i bezrobotni otrzymujà paczki z podstawowymi produktami ˝ywnoÊciowymi, màkà, olejem, cukrem; otrzymujà to, z czego mo˝na upiec Êwiàteczne ciasta. Gdy do drzwi plebanii zapuka potrzebujàcy wsparcia cz∏owiek, zawsze ma szans´ otrzymaç paczk´ ˝ywnoÊciowà, bowiem przez ca∏y rok na bie˝àco magazyn uzupe∏niany jest w podstawowe produkty spo˝ywcze. A cz∏onkowie Caritas zawsze wiedzà, gdzie mo˝na kupiç taniej cukier czy màk´. Jak w rodzinie starajà si´ myÊleç o wszystkich, gdy trzeba, pomagajà wykupiç lekarstwa, wyremontowaç komuÊ mieszkanie czy zatrudniç bezdomnego. Gdy organizowany jest doroczny festyn charytatywny, grupa Caritas zwi´ksza si´ wielokrotnie i wszystkie prace sà wykonane szybko i z dobrym koƒcowym efektem. W tej parafialnej rodzinie widoczne sà grupy Marianek, ministrantów, scholi – wszystkie pe∏nià s∏u˝b´ liturgicznà, ale szczególna rola przypad∏a ministrantom, którzy sà tak˝e gospodarzami koÊcio∏a. Ks. proboszcz zrezygnowa∏ z koÊcielnego, powierzajàc jego zadania ministrantom i okazuje si´, ˝e ta decyzja daje dobre efekty. – Otwieram koÊció∏ i zostawiam klucze. Spotykamy si´ przy ornatach, ministrant podaje mi alb´ i ornat. Po Mszy Êw. ja jemu podaj´ alb´ i ornat. Spokojnie id´ do dalszych zaj´ç, bo wiem, ˝e ministranci przyniosà klucze i pozostawià porzàdek w koÊciele – podkreÊla ks. proboszcz. Dzisiaj po latach wdra˝ania ministrantów do odpowiedzialnoÊci za koÊció∏ ksiàdz nie musi nawo∏ywaç do rozpocz´cia prac przy dekoracji Êwiàtecznej koÊcio∏a; to parfianie przyjdà z pytaniem, kiedy zaczynamy? I wspólnie b´dà pracowaç byli, obecni i ci najm∏odsi ministranci, dopiero rozpoczynajàcy swojà s∏u˝b´. Do parafialnej rodziny ks. proboszcz zalicza Szko∏´ Podstawowà nr 9, jej grono nauczycielskie i dyrekcj´, z którymi wspólnie wychowujà parafialne dzieci i m∏odzie˝. Wspólnie te˝ zadecydowali, a rodzice poparli ten pomys∏ w referendum, ˝eby Msza Êw. szkolna odbywa∏a si´ przed lekcjami w ka˝dy czwartek. Wiele jest inicjatyw w tej du˝ej „rodzinie” i wiele trudu w∏o˝onego w dba∏oÊç o Êwiàtyni´ i jej otoczenie. Wierni w∏asnymi r´kami wybudowali przed laty du˝y i funkcjonalny dom parafialny, rozbudowali prezbiterium koÊcio∏a, wstawili nowe okna z podwójnymi szybami, odnowili wn´trze Êwiàtyni, zmodernizowali ogrzewanie, a otoczenie koÊcio∏a wybrukowali i ozdobili sadzonymi przez lata krzewami i drzewami. Jednym z ostatnich przedsi´wzi´ç jest du˝y, solidnie wykonany parking. – To wszystko zrobili parafianie, to jest ich dzie∏o i ich trud – mówi ks. Tadeusz S∏ocki. TERESA SIENKIEWICZ-MIÊ Opole Adres redakcji: ul. Sikorskiego 7/1 45–051 Opole, tel./fax (77) 454 64 72 Zespó∏: Andrzej Kerner, ks. Zbigniew Zalewski, Teresa Sienkiewicz-MiÊ e-mail: [email protected]