NASZA DIECEZJA

Transkrypt

NASZA DIECEZJA
Opole - 50
12/9/03
11:55 AM
Page 21
NASZA DIECEZJA
OPOLE
50/613
Gdzie Êpi ekumenizm?
Podczas mi´dzynarodowego sympozjum ekumenicznego w Opolu pad∏o
nast´pujàce stwierdzenie:
„Dialog mi´dzywyznaniowy prezentowany na
stronach »GoÊcia Niedzielnego« wydaje si´ pozbawiony problemów i trudnoÊci”. Dlatego tym razem trudnoÊciom ekumenicznym wypada poÊwi´ciç wi´cej miejsca.
zauwa˝y∏ ks. prof. Józef Budniak,
prodziekan na Wydziale Etnologii i Nauk o Edukacji filii Uniwersytetu Âlàskiego w Cieszynie, referent ds. ekumenizmu archidiecezji katowickiej i proboszcz parafii
rzymskokatolickiej w Brennej.
Najciekawsze w wystàpieniu ks.
Budniaka by∏o w∏aÊnie to, co mówi∏ o codziennoÊci ewangelicko-katolickiej w tej beskidzkiej
miejscowoÊci wypoczynkowej. –
W Brennej nie przywiàzujemy
wielkiej wagi do Tygodnia Modlitw o JednoÊç ChrzeÊcijan – powiedzia∏, potwierdzajàc swój talent do tworzenia bon motów
sk∏aniajàcych audytorium do myÊlenia i weso∏oÊci. – Nasz tydzieƒ
modlitw o jednoÊç trwa 365 dni –
wyjaÊni∏. W Brennej nie ma np.
problemów ze Êlubami ma∏˝eƒstw
mieszanych. Sà na nich i proboszcz ewangelicko-augsburskiej
parafii w Brennej ks. M. Uglorz, i
ks. J.Budniak. To samo z pogrzebami , chrztem, katolickà I Komunià Êwi´tà czy protestanckà konfirmacjà. Katolicy i ewangelicy z
Brennej wspólnie prze˝ywajà tak-
Sympozjum zorganizowane
przez istniejàcy od trzech lat na
Wydziale Teologicznym UO Instytut Ekumenizmu i Badaƒ nad
Integracjà odby∏o si´ 26 listopada
i zgromadzi∏o teologów oraz duszpasterzy zajmujàcych si´ ekumenizmem w Polsce, Niemczech,
Czechach, Rosji, Bia∏orusi,Ukrainie, Wielkiej Brytanii i Indiach.
Obrady toczy∏y si´ równolegle w
trzech sekcjach. Ze wzgl´du na
problemy i trudnoÊci ekumeniczne
w Polsce, a szczególnie na Âlàsku,
najbardziej interesujàce by∏y referaty wyg∏aszane w sekcji zatytu∏owanej „˚yç ekumenià – doÊwiadczenia krajowe”.
˝e Êwi´ta Bo˝ego Narodzenia i
Wielkanocy. Proboszcz ewangelicki i katolicki razem odwiedzajà
rodziny ma∏˝eƒstw mieszanych
podczas kol´dy. Ten idylliczny
niemal krajobraz uzupe∏niç mo˝na
o s∏ynne, równie˝ poza granicami
Polski, brenneƒskie do˝ynki ekumeniczne. Katolicy i ewangelicy
wspólnie uczestniczà tak˝e w kó∏kach zainteresowaƒ, których zaj´cia odbywajà si´ w salach przy
koÊciele ewangelickim (nie ma takowych przy katolickim). – Mamy w Brennej nawet ekumeniczny aerobik! – cieszy∏ si´ ks. J.
Budniak. – Czy nie macie problemów ze zwierzchnikami? – zapyta∏ ks. Marian Niemiec, proboszcz
parafii ewangelicko-augsburskiej
w Opolu. – Wszystkim, którzy
majà jakieÊ obiekcje mówi´, ˝eby
lepiej wczytali si´ w dokumenty
koÊcielne – odpowiedzia∏ ks. Budniak. Przypomnia∏ on m.in ˝e I
Synod Diecezji Katowickiej zapisa∏ ekumenicznà formu∏´ pytania
do sk∏adajàcych sobie przysi´g´
ma∏˝eƒskà. Brzmi ona tak: „Czy
przyrzekacie
dzieci
wasze
ochrzciç i wychowaç w duchu
Ewangelii Âwi´tej?”.
Âluby, nauka religii
i polityka
W∏aÊnie przepisy dotyczàce
ma∏˝eƒstw mieszanych wyznaniowo sà jednym z podstawowych
problemów, jakie w praktyce ekumenicznej widzà ewangelicy – reformowani (kalwini) i luteranie
(wyznawcy KoÊcio∏a ewangelickoaugsburskiego). Chodzi im o to, ˝e
strona katolicka, chcàc uzyskaç
dyspens´ od formy kanonicznej sakramentu ma∏˝eƒstwa (po to, by
Êlub odby∏ si´ np. w Êwiàtyni protestanckiej) musi podpisaç zobowiàzanie o do∏o˝eniu wszelkich staraƒ,
˝eby dzieci zosta∏y wychowane w
duchu katolickim. – Dlatego uwa˝am, ˝e w Polsce nie ma ˝adnych
Êlubów ekumenicznych. Katolik
potrzebuje dyspensy biskupa na
Êlub w koÊciele ewangelickim, tak
samo jak by potrzebowa∏ na Êlub w
dokoƒczenie na str. 22
Brama w BelfaÊcie (Irlandia Pó∏nocna) oddzielajàca ulic´ protestanckà od katolickiej. Polscy protestanci nie sà
oddzieleni od katolików murami i bramami, ale majà poczucie zagro˝enia przez katolickà wi´kszoÊç.
Najlepszym terenem do obserwacji realnego ducha ekumenicznego mi´dzy polskimi katolikami i
ewangelikami jest Âlàsk Cieszyƒski. Wi´kszoÊç z 90 tysi´cy polskich luteran mieszka w∏aÊnie tam.
60 procent mieszkaƒców Âlàska
Cieszyƒskiego stanowià rzymscy
katolicy, 35 procent ewangelicy,
pozosta∏e kilka procent to wolni
chrzeÊcijanie, metodyÊci, baptyÊci,
adwentyÊci dnia siódmego. Najwi´ksza parafia luteraƒska jest w
Cieszynie, liczy 12 tysi´cy wiernych, a miejscowoÊci takie jak Wis∏a, Goleszów, Cisownica, DrogomyÊl sà w zdecydowanej wi´kszoÊci protestanckie.
Na Âlàsku Cieszyƒskim ekumenizm rozwija si´ od dawna, katolicy i ewangelicy od zawsze ˝yli tu w zgodzie, byç mo˝e dlatego,
˝e mamy o 100 kilometrów bli˝ej
do Wiednia ni˝ do Warszawy –
fot. Andrzej Kerner
Brenna: ekumeniczna
arkadia czy ekumeniczny
aerobik?
G OÂå N IEDZIELNY /14 grudnia 2003/
21
Opole - 50
12/9/03
11:55 AM
Page 22
OPOLE
dokoƒczenie ze str. 21
Gdzie Êpi ekumenizm?
lesie! – powiedzia∏ ks. Lech Tranda, proboszcz parafii ewangelickoreformowanej w Warszawie. Nieco inaczej widzi sprawy ks. Marian Niemiec. – Ewangelicy z niecierpliwoÊcià oczekujà na zmian´
przepisów dotyczàcych ma∏˝eƒstw
mieszanych i zrodzonego z tych
ma∏˝eƒstw potomstwa. Nawet katoliccy ekumeniÊci podzielajà opini´, ˝e odmawianie równego prawa do wychowania dzieci stronie
ewangelickiej i przyznanie go tylko stronie katolickiej jest dyskryminujàce. Okazuje si´ ˝e KoÊció∏
rzymskokatolicki w Polsce ma
mo˝liwoÊç przyj´cia ∏agodniejszej
formy aplikacji prawa ogólnokoÊcielnego, jednak z tego nie korzysta – stwierdzi∏ w swoim referacie.
Innym wa˝nym problemem dla
proboszcza opolskiej parafii luteraƒskiej jest sprawa nauki religii w
przedszkolach i szko∏ach. – Nie
mamy nic przeciwko wprowadzeniu religii do szkó∏. Chcemy jednak, ˝eby dzieci, które nie ucz´szczajà na lekcje religii rzymskokatolickiej, nie by∏y pozostawiane
bez opieki lub aby lekcje religii
odbywa∏y si´ na pierwszej bàdê
ostatniej lekcji. Niekiedy mówi si´
nam: „przecie˝ dziecko ewangelickie niczego z∏ego nie nauczy si´
na lekcji religii rzymskokatolickiej”. Rzecz nie w tym, czego si´
nauczy, ale jaka b´dzie jego to˝samoÊç wyznaniowa w przysz∏oÊci –
mówi∏ ks. M. Niemiec. Opowiedzia∏ o dzieciach ewangelickich,
które uczà si´ na lekcjach religii
(katolickiej) „ZdrowaÊ Maryjo”, a
rodzice i duszpasterze majà problemy, jak t∏umaczyç dziecku, ˝e
ewangelicy si´ tak nie modlà. Podobnie z uroczystoÊciami szkolnymi, podczas których dyrekcja zarzàdza udzia∏ we Mszy Êwi´tej.
– Co majà wtedy zrobiç mali
ewangelicy? Oczekujemy po prostu wi´kszego zrozumienia ze
strony katechetów, ksi´˝y, dyrekcji szkó∏ i w∏adz samorzàdowych –
reasumowa∏ ks. Niemiec. PodkreÊli∏, ˝e ewangelicy w Polsce majà
poczucie zagro˝enia i obaw´
wch∏oni´cia przez „pot´˝ny i dynamiczny KoÊció∏ rzymskokatolicki”. – Nawet kiedy wybieram
si´ z moimi wiernymi na opolskà
Ekumenicznà Modlitw´ M∏odych,
to wielu z nich zadaje sobie pytanie: co na tym zyska KoÊció∏ katolicki, a co stracimy my – wyzna∏
pastor opolskich luteran. Skoro tak
czujà si´, idàc na modlitw´, której
przewodniczy najbardziej ekumeniczny Arcybiskup w polskim
Episkopacie, jak czujà si´ tam,
gdzie „nie widaç ch´ci pojednania”? Ks. Niemiec mimochodem
wspomnia∏ równie˝ o takich miejscach na mapie Âlàska, choç nie
wymienia∏ ich z nazwy.
Trzecim zasadniczym dla
ewangelików problemem jest
dzia∏alnoÊç partii politycznych
„wypisujàcych na sztandarach
has∏a nacjonalizmu i ksenofobii” i jednoczeÊnie odwo∏ujàcych si´ do nauki spo∏ecznej
KoÊcio∏a katolickiego. Na potwierdzenie tych obaw ks. Niemiec przywo∏a∏ nast´pujàce zdarzenia: nawo∏ywanie przez LPR
na Âlàsku Cieszyƒskim do nieg∏osowania na komunistów i
ewangelików oraz fakt, ˝e proboszczowie katoliccy z Istebnej
i Koniakowa publicznie wypowiadali si´ przeciwko wybieraniu ewangelików do rady gminy
i na stanowisko wójta.
OÊcieƒ „Dominus Iesus”
i dusza ekumenizmu
W toku interesujàcej wymiany
zdaƒ (tu musz´ podkreÊliç, ˝e odbywa∏a si´ w duchu absolutnej
˝yczliwoÊci i zrozumienia) nie
zabrak∏o tak˝e wàtków g∏´boko
teologicznych. – Watykaƒska Deklaracja „Dominus Iesus” by∏a
dla nas ciosem, podobnie jak encyklika „Ecclesia de Eucharistia”
sprawi∏a wiele bólu ma∏˝eƒstwom mieszanym, zakazujàc
wspólnego sprawowania sakramentu Komunii – mówi∏ ks. Lech
Tranda. – Oj, widz´ Lechu, ˝e
oÊcieƒ „Dominus Iesus” wcià˝
tkwi w twoim sercu – replikowa∏
ks. dr hab. Zygfryd Glaeser, kie-
rownik katedry Teologii KoÊcio∏ów Wschodnich WT UO. – Nie,
to jest twój oÊcieƒ – Êmia∏ si´ ks.
Tranda. – Zbyt wielkà rang´
przypisuje si´ tej deklaracji –
podsumowa∏ ks. Glaeser, który
mówi∏ o tym, jak ˝yjà ekumenià
na Âlàsku Opolskim katolicy.
Uzna∏ on, ˝e wÊród ekumenicznych dzia∏aƒ KoÊcio∏a opolskiego
prymat posiada modlitwa, którà
Sobór Watykaƒski II nazwa∏ „duszà ekumenizmu”. Ks. Glaeser
podkreÊli∏, ˝e obecny biskup
opolski abp Alfons Nossol nada∏
„nowà jakoÊç ekumenizmowi na
Âlàsku Opolskim”. WÊrod najistotniejszych wydarzeƒ modlitewnych opolski ekumenista widzi Tydzieƒ Modlitw o JednoÊç
ChrzeÊcijan, Ekumenicznà Modlitw´ M∏odych („inicjatywa na
wskroÊ oryginalna, nie majàca
swojego odpowiednika nawet w
wymiarze Êwiatowym”), Ekumeniczne Wieczory Kol´d. Wed∏ug
ks. Zygfryda Glaesera nie mo˝na
mówiç o zastoju czy regresie w
dialogu ekumenicznym, bowiem
w jego opinii „ekumenizm dojrzewa”. Zdaniem ks. Trandy,
ekumenizm, przynajmniej w
Warszawie, „Êpi”. Odpowiedzia∏
na to ks. Józef Budniak: – Ekumenizm Êpi tam, gdzie Êpià duszpasterze!
ANDRZEJ KERNER
CZY EKUMENIZM JEST W IMPASIE?
Ks. Lech Tranda,
proboszcz parafii ewangelicko-reformowanej
w Warszawie
Ekumenizm Êpi. I potrzeba, ˝e powiem brutalnie, daç ekumenizmowi „kopa”, ˝eby si´ obudzi∏.
Tak jak w latach siedemdziesiàtych kard. Karol
Wojty∏a mówi∏ do ks. Karola Kubsza, proboszcza
parafii ewangelicko-augsburskiej w Krakowie:
„oby ekumenia zesz∏a z wy˝yn na niziny”, tak
dzisiaj trzeba by to powiedzenie odwróciç. Ekumenia musi wyjÊç z nizin na wy˝yny – do hierarchii, biskupów. Niestety, w Warszawie biskupi
nie biorà udzia∏u w ruchu ekumenicznym. Uwa˝am, ˝e jeÊli nie b´dzie ekumenii wÊród biskupów, je˝eli nie b´dzie wi´cej takich biskupów jak
abp Nossol, to ekumenii w Polsce nie b´dzie.
22
/14 grudnia 2003/ G OÂå N IEDZIELNY
Ks. Marian Niemiec,
proboszcz parafii
ewangelicko-augsburskiej w Opolu
Nie, ekumenizm nie jest w impasie.
Ekumenizm poczyni∏ bardzo wielkie kroki
na drodze do jednoÊci chrzeÊcijan, tylko teraz potrzeba, ˝eby owoce tego, co zosta∏o
wypracowane przez komisje teologiczne,
przenosiç na jak najszerszy grunt. Mam tu
na myÊli przede wszystkim „Wspólnà deklaracj´ w sprawie nauki o usprawiedliwieniu”. Uwa˝am, ˝e nie zesz∏a ona jeszcze na
poziom duszpasterski naszych KoÊcio∏ów.
JeÊli si´ w nià wczytamy, to w naszym
wspólnym ˝yciu mo˝e si´ wiele zmieniç
diametralnie.
Ks. prof. Piotr Jaskó∏a,
dyrektor Instytutu
Ekumenizmu i Badaƒ
nad Integracjà
na Wydziale
Teologicznym UO
Trudno powiedzieç, ˝e
ekumenizm jest w impasie.
Sà ró˝ne etapy rozwoju ekumenizmu. Aktualnie jesteÊmy na takim etapie, kiedy
w du˝ej mierze osiàgn´liÊmy
porozumienie pomi´dzy poszczególnymi KoÊcio∏ami na
gruncie teologicznym. Potrzebna jest wi´ksza recepcja
tych osiàgni´ç na p∏aszczyênie lokalnej, parafialnej.
Opole - 50
12/9/03
11:55 AM
Page 23
PER¸Y S¸OWA
„Wyrocznia Balaama, syna
Beora. Wyrocznia m´˝a,
który wzrok ma przenikliwy. Wyrocznia tego, który
s∏yszy s∏owa Bo˝e, który
oglàda widzenie Wszechmocnego, a w wiedzy Najwy˝szego ma udzia∏, który
pada, a oczy mu si´ otwierajà: »Widz´ Go, lecz jeszcze
nie teraz, dostrzegam Go,
ale nie z bliska. Wschodzi
Gwiazda z Jakuba...«”
(Lb 24,15–17).
Tajemnicza jest postaç Balaama syna Beora. Pojawia si´
w wielu opowieÊciach i to nie tylko biblijnych. KtoÊ taki musia∏
byç. KtoÊ niezwyk∏y, przykuwajàcy uwag´ wielu, skoro zapisa∏
si´ w pami´ci pokoleƒ. Zapisa∏
si´ tak˝e na kartach ksiàg. Sà to
pere∏ki s∏owa – ludzkiego s∏owa,
literatury. Ale sà to pere∏ki tak˝e
Bo˝ego S∏owa zawartego w Biblii. Kapitalny jest opis postaci
Balaama: wzrok ma przenikliwy,
s∏yszy s∏owa Bo˝e, oglàda widzenie Wszechmocnego, ma udzia∏
w wiedzy Najwy˝szego. Jednym
s∏owem, ktoÊ, kto zna przysz∏oÊç
i przesz∏oÊç. KtoÊ, kto jest... jasnowidzem? To okreÊlenie coraz
cz´Êciej s∏yszymy w naszych czasach. Ponoç nawet policja korzysta z pomocy jasnowidzów. JeÊli
jasnowidz – to i wró˝ka. Czemu
nie, w drodze do redakcji mijam
du˝y szyld: „Wró˝ka” ze zwi´z∏ym opisem, jakie to us∏ugi
Êwiadczy. I za ka˝dym razem ów
szyld przyprawia o zdumienie
mnie, cz∏owieka wychowanego
na rzetelnych podstawach fizyki,
matematyki, chemii i biologii.
Ale te podstawy mego naukowego Êwiatopoglàdu (tak to nazywano w moich czasach szkolnych)
nie przeszkadzajà mi z szacunkiem patrzyç na postaç Balaama.
Nie, on nie by∏ jasnowidzem na
us∏ugach kogokolwiek. Swoich
wizji nie sprzedawa∏ nikomu, raczej nara˝a∏ si´ nimi. Wspania∏a
jest opowieÊç o tym, jak to Balaam narazi∏ si´ nawet swojej...
oÊlicy (si´gnij do Biblii i przeczytaj Lb 22,20nn). OÊlicy? Czy raczej anio∏owi, którego nie dostrzeg∏? A mo˝e trzeba powiedzieç: Bogu, który za tym wszystkim si´ kryje? Dwie postawy wydajà mi si´ niepowa˝ne (nie chc´
powiedzieç, ˝e g∏upie). Pierwsza
to ta, która ka˝e ludziom iÊç do
wró˝ki albo uk∏adaç karty, by dowiedzieç si´ czegoÊ ma∏o wa˝nego i wàtpliwego. RzeczywistoÊç
jest bogatsza ni˝ nam si´ zdaje, to
prawda, ale nie tak, by mo˝na by∏o przeniknàç jej g∏´bie wró˝eniem z kart, fusów czy kryszta∏owej kuli. Druga postawa, która
te˝ jest wàtpliwa, to ta, która ka˝e z góry odrzuciç i zaprzeczyç
mo˝liwoÊci „s∏yszenia s∏owa
Bo˝ego i oglàdania widzenia
Wszechmocnego”. Mo˝na wtedy naraziç si´ nawet oÊlicy.
KS. TOMASZ HORAK
Âp. ks. radca Jerzy Niczka
26 listopada 2003 r. zmar∏
ks. radca Jerzy Niczka,
emerytowany proboszcz
parafii NajÊwi´tszego
Serca Pana Jezusa
w Chudobie.
Urodzi∏ si´ 16 czerwca 1931
roku w Kad∏ubie Wolnym. Egzamin maturalny z∏o˝y∏ w Liceum
Ogólnokszta∏càcym w Kluczborku (1951). Studia filozoficzno-teologiczne odby∏ w Wy˝szym
Seminarium Duchownym Âlàska
Opolskiego w Nysie (1951–
1956). Âwi´cenia kap∏aƒskie
przyjà∏ 17 czerwca 1956 r.
w Opolu. By∏ wikariuszem w parafiach: Matki Bo˝ej Wspomo˝enia Wiernych w Kluczborku
(1956–1958), ÊÊ. Aposto∏ów Piotra i Paw∏a w Zubrzycach
(1958–1963), Êw. Stanis∏awa Biskupa i M´czennika w Ligocie
Bialskiej (1963– 1972), po czym
proboszczem
tej˝e
parafii
(1972–1988), a nast´pnie proboszczem parafii NajÊwi´tszego
Serca Pana Jezusa w Chudobie
(1988–1993). 27 sierpnia 1993 r.
przeszed∏ w stan spoczynku i zamieszka∏ w charakterze rezydenta
w parafii Podwy˝szenia Krzy˝a
Âwi´tego w Radawiu. Odznaczony by∏ tytu∏ami dziekana honorowego (1982) i radcy duchownego
(1993).
Pochowany zosta∏ 1 grudnia
2003 r. na cmentarzu parafialnym w Radawiu. Obrz´dom pogrzebowym
przewodniczy∏
opolski biskup pomocniczy Jan
Kopiec.
G. S.
Rembrandt van Rijn, Prorok Balaam i jego oÊlica, 1626 r.
Nie nara˝aj si´ oÊlicy
ZAPRASZAMY
na wigili´ dla osób
samotnych, bezdomnych
i rodzin wielodzietnych
miasta Opole, która odb´dzie si´
w niedziel´ 21 grudnia o godz.
16.00 w sto∏ówce „Konsument”
przy ul. Korfantego 4 w Opolu.
W imieniu organizatorów ks. Zygmunt Lubieniecki serdecznie zaprasza wszystkich potrzebujàcych na
10. jubileuszowà wigili´. Poczàwszy od poniedzia∏ku, 1 grudnia, zaproszenia mo˝na odbieraç w klasztorze sióstr de Notre Dame na Ma∏ym Rynku (600 zaproszeƒ!) oraz
w czterech opolskich koÊcio∏ach:
katedrze Âwi´tego Krzy˝a, ÊÊ. Piotra
i Paw∏a, Êw. Józefa w Opolu Szczepanowicach oraz w koÊciele Franciszkanów.
na spotkanie op∏atkowe
do Winowa
dla kierowników Rodzin i Matek
Ruchu Szensztackiego, które odb´dzie si´ w sanktuarium Matki Bo˝ej
Trzykroç Przedziwnej „Coenaculum” w Winowie, w niedziel´ 28
grudnia. Poczàtek o godz. 15.00.
na spotkania KIK
Opole
14 grudnia, niedziela, godz.
17.00: Andrzej Jurkiewicz (prezes
Megaterm SA w Opolu) wyk∏ad
z cyklu „Ekologia – Etyka – Gospodarka”.
K´dzierzyn-Koêle
16 grudnia, wtorek, godz.
18.30: Msza Êw. w intencji Ojca
Âwi´tego Jana Paw∏a II i Ojczyzny, po niej wystàpienie in˝.
W∏odzimierza Podstawy – „Minà∏ pó∏metek I Synodu Diecezji
Opolskiej”.
Krapkowice
16 grudnia, wtorek, godz. 18.00:
Msza Êw. w intencji Ojca Âwi´tego
i Ojczyzny, po niej spotkanie i rozwa˝anie biblijne – „Adwent w KoÊciele”;
22 grudnia, poniedzia∏ek: Wypiek ciasta Êwiàtecznego dla bezdomnych w Bielicach.
Zdzieszowice
20 grudnia, sobota, godz.
18.00: Msza Êw. pod przewodnictwem ks. pra∏ata dra Zygmunta Nabzdyka, po niej spotkanie
op∏atkowe.
na dzieƒ skupienia
do Karmelitanek
Siostry Karmelitanki Dzieciàtka
Jezus z Kolonowskiego serdecznie
zapraszajà dziewcz´ta szkó∏ ponadgimnazjalnych, studiujàce i pracujàce, na dzieƒ skupienia 10 stycznia
2004 r. (sobota). Rozpocz´cie
o godz. 9.30, zakoƒczenie ok.
16.00. W programie: Eucharystia,
adoracja NajÊwi´tszego Sakramentu, okazja do sakramentu pojednania, konferencja
Zg∏oszenia: tel. (77) 461 11 16,
e-mail: [email protected].
Adres: SS. Karmelitanki Dzieciàtka
Jezus, ul. LeÊna 13 A, 47-110 Kolonowskie (obok koÊcio∏a parafialnego). Dojazd z Opola pociàgiem na
Zawadzkie lub Tarnowskie Góry.
G OÂå N IEDZIELNY /14 grudnia 2003/
23
Opole - 50
12/9/03
11:56 AM
Page 24
OPOLE
W REGIONIE
Powycinali drzewa
Na opolskim ZWM-ie wyci´to kilkanaÊcie
drzew bez zezwolenia, a dokona∏a tego firma,
która zajmuje si´ konserwacjà zieleni na osiedlu. Nie pierwszy to przypadek w Opolu, kiedy firma majàca za zadanie piel´gnacj´ zieleni,
bezmyÊlnie t´ zieleƒ niszczy. Nieumiej´tnie
przycina drzewa i krzewy, które o ile prze˝yjà
taki zabieg, to niestety nie mogà ju˝ odzyskaç
dobrej kondycji i tak samo dobrego wyglàdu.
Bardzo cz´sto, nie wiadomo z jakiego powodu,
drzewa w Opolu sà wycinane i raczej si´ nie
zdarza, ˝eby w tym miejscu posadzono nowe.
Mo˝na wysnuç wniosek, ˝e firmy te wi´cej
szkodzà, ni˝ pomagajà miejskiej przyrodzie.
Autostradà
przez województwo
Oddano do u˝ytku ostatni odcinek autostrady A-4 w województwie opolskim: Nogowczyce–Kleszczów. Tym samym przez ca∏e nasze województwo przebiega autostrada, ∏àczàc
je z sàsiadami, województwem dolnoÊlàskim
i Êlàskim. Czekamy teraz na dalsze inwestycje,
stacje paliw, zajazdy, restauracje i parkingi,
które da∏yby nie tylko nowe miejsca pracy, ale
te˝ przynios∏y dochody Opolszczyênie.
Doktorat honoris causa UO
dla Ojca Âwi´tego
listopada br. Rada Wydzia∏u Teologicznego Uniwersytetu Opolskiego
26
jednomyÊlnie przyj´∏a uchwa∏´ o wystàpieniu do Senatu UO z wnioskiem o nadanie
Papie˝owi Janowi Paw∏owi II tytu∏u doktora honoris causa Uniwersytetu Opolskiego.
Wyjàtkowym powodem uprawniajàcym do
takiego wniosku jest uznanie Papie˝a za
wspó∏twórc´ Uniwersytetu Opolskiego,
dzi´ki jego zgodzie na po∏àczenie Diecezjalnego Instytutu Teologiczno-Pastoralnego, filii KUL w Opolu, z Wy˝szà Szko∏à Pedagogicznà.
Jako recenzentów w przewodzie dotyczàcym doktoratu honoris causa Rada Wydzia∏u
zaproponowa∏a ks. bpa prof. Tadeusza Pie-
ronka, rektora Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, oraz ks. prof. Andrzeja
Szostka, rektora Katolickiego Uniwersytetu
Lubelskiego.
Jako laudatora zaproponowano ks. prof.
Helmuta Sobeczk´, pierwszego dziekana WT
UO.
Nast´pnego dnia na posiedzeniu Senat UO
jednog∏oÊnie przyjà∏ uchwa∏´ o nadanie doktoratu honorowego Ojcu Âwi´temu w imieniu
wszystkich wydzia∏ów oraz przyjà∏ kandydatury recenzentów i laudatora.
Wr´czenie doktoratu honorowego odb´dzie si´ w Rzymie, prawdopodobnym terminem uroczystoÊci b´dzie druga po∏owa stycznia 2004 roku.
Czas
serca
Najpi´kniejsze domy
czekajà na konkurs
Urzàd Marsza∏kowski, wojewoda opolski
oraz Oddzia∏ Stowarzyszenia Architektów Polskich organizujà siedemnastà edycj´ konkursu
„Mister Architektury 2001 i 2002”, który ma
wy∏oniç obiekt o najciekawszych rozwiàzaniach funkcjonalno-przestrzennych oraz o wysokim poziomie realizacji. Do udzia∏u w konkursie zg∏aszane sà budynki u˝ytecznoÊci publicznej, domy wielorodzinne, jednorodzinne
oraz obiekty przemys∏owe, które powsta∏y
w latach 2001 i 2002.
Prawo
na Opolskim Uniwersytecie
Wkrótce, bo ju˝ od nowego roku akademickiego 2004 na Uniwersytecie Opolskim rozpocznie si´ kszta∏cenie prawników w Mi´dzywydzia∏owym Instytucie Prawa i Administracji. Podstawowy warunek uruchomienia nowego kierunku, czyli pozyskanie odpowiedniej
liczby samodzielnych pracowników naukowych, ma byç zrealizowany do koƒca tego roku akademickiego.
Pozdrowienia
dla ˝o∏nierzy w Iraku
Z inicjatywy kapelana 10. Opolskiej Brygady Logistycznej ks. Henryka Kaczmarczyka
mieszkaƒcy Opolszczyzny przygotowali z okazji nadchodzàcego Bo˝ego Narodzenia oko∏o
200 kartek i listów z pozdrowieniami dla polskich ˝o∏nierzy przebywajàcych w Iraku oraz
w innych miejscach pe∏nienia misji pokojowej.
24
/14 grudnia 2003/ G OÂå N IEDZIELNY
O. Józef Czaplak SJ
wudziestego grudnia mija dziesiàta rocznica Êmierci ojca Józefa Czaplaka, jezuity,
D
d∏ugoletniego duszpasterza i przyjaciela opolskich studentów. Urodzi∏ si´ w Staniàtkach
ko∏o Krakowa, w czasie zawieruchy wojennej
w 1941 roku. Majàc zaledwie 16 lat, wstàpi∏
do Towarzystwa Jezusowego, a po dziesi´ciu
latach otrzyma∏ Êwi´cenia kap∏aƒskie z ràk
Prymasa Tysiàclecia kard. Stefana Wyszyƒskiego w Warszawie. Znamiennà datà jest rok
1968, kiedy to ojciec Józef Czaplak podjà∏
prac´ duszpasterskà w koÊciele pod wezwaniem NajÊwi´tszego Serca Pana Jezusa
w Opolu. Stworzy∏ wówczas, a nast´pnie do
koƒca swojego ˝ycia prowadzi∏ Duszpasterstwo Akademickie „Xaverianum”. Czas
uczestniczenia w ˝yciu duszpasterstwa sta∏ si´
dla wielu studentów oraz absolwentów opolskich uczelni jednym z najwa˝niejszych etapów w ich ˝yciu. B´dàc cz∏owiekiem kochajàcym m∏odych ludzi, uczy∏ ich g∏´bokiej wiary
i szacunku dla bliêniego, nie tylko podczas
Mszy Êwi´tych czy spotkaƒ w duszpaster-
stwie, ale przede wszystkim dajàc im przyk∏ad
w∏asnym ˝yciem. Ojciec Józef Czaplak poÊwi´ca∏ studentom ca∏y swój czas. Nigdy nie
odmawia∏ im rozmowy, nawet, je˝eli przychodzili do niego w Êrodku nocy. Nikt nie wyszed∏ od niego niewys∏uchany. Majàc na uwadze ˝ycie duchowe i kulturalne m∏odzie˝y, organizowa∏ liczne spotkania modlitewne, konferencje, obozy studenckie, co w ówczesnych,
trudnych dla KoÊcio∏a chwilach by∏o nie lada
wyczynem. Studenci starajàc si´ braç przyk∏ad ze swojego duszpasterza, zastanawiali si´
cz´sto, jak udaje mu si´ znaleêç dla nich tak
wiele czasu i pogodziç swojà dzia∏alnoÊç z innymi obowiàzkami. DwadzieÊcia pi´ç lat
duszpasterskiej pos∏ugi ojca Józefa Czaplaka,
to czas niezwyk∏y i wspania∏y. Przerwany 20
grudnia 1993 roku jego Êmiercià, tak naprawd´ trwa do dziÊ, poniewa˝ pozostawi∏ on
w sercach swoich wychowanków mi∏oÊç do
Boga i ludzi. Nasza pami´ç o nim niech trwa
w refleksji modlitewnej.
ADAM KONOPNICKI
Opole - 50
12/9/03
11:56 AM
Page 25
OPOLE
KRONIKA DIECEZJI
Colloquium Opole 2003
EKUMENICZNA MODLITWA M¸ODYCH 2003
AbyÊmy byli jedno
Kolejny ju˝ raz m∏odzi naszej diecezji,
ich rówieÊnicy z parafii ewangelickich
Opolszczyzny, wspólnot zielonoÊwiàtkowych oraz osoby starsze, ale „m∏ode duchem” (jak podkreÊli∏ ks. Zygfryd Glaeser) uczestniczy∏y w Ekumenicznej Modlitwie M∏odych, która tradycyjnie odby∏a si´ w pierwszà niedziel´ Adwentu w koÊciele seminaryjno-akademickim w Opolu.
fot. Krzysztof Âwiderski
Nabo˝eƒstwo celebrowali duchowni katoliccy i ewangeliccy pod przewodnictwem biskupa opolskiego abpa Alfonsa Nossola. Opra-
w´ muzycznà zapewni∏y zespo∏y m∏odzie˝owe: „Probo” z parafii ewangelicko-augsburskiej w Wo∏czynie pod kierunkiem ks. Alfreda
Staƒka (by∏ego proboszcza tej˝e parafii), „Effatha” z parafii ewangelicko-augsburskiej
w Opolu i „Iubilaeum” z parafii Âwi´tego
Krzy˝a w Opolu.
Tegorocznej modlitwie towarzyszy∏a niezwyk∏a dekoracja. Przed prezbiterium ustawiono prawdziwà ∏ódê. Do motywu ∏odzi nawiàza∏
w kazaniu abp Alfons Nossol, który m. in. powiedzia∏: „W ten pierwszy wieczór niedzieli
adwentowej b∏agamy Ci´, Panie! Bàdê naszà
Êwiat∏oÊcià i pozwól nam przeprawiç si´ Twojà ∏odzià z brzegu ciemnoÊci do brzegu Êwiat∏oÊci i radoÊci, abyÊmy si´ nie l´kali i byli narz´dziamu Bo˝ej Êwiat∏oÊci. (...) Dlatego wo∏amy
dziÊ razem i zapewniamy, ˝e mamy szczere
ch´ci, aby wype∏niaç testament Chrystusa –
abyÊmy byli jedno”.
Niemal ka˝dy uczestnik nabo˝eƒstwa otrzyma∏ w darze prezent – modlitw´ i teksty biblijne. M∏odzie˝ i w tym roku zaskoczy∏a organizatorów nabo˝eƒstwa rekordowà frekwencjà.
Wed∏ug zapewnieƒ ks. Mariana Niemca z opolskiej parafii ewangelickiej teksty modlitw wydrukowano w nak∏adzie 1200 egzemplarzy.
Jednak nie dla wszystkich obecnych na nabo˝eƒstwie wystarczy∏o tekstów! (w ubieg∏ym roku zabrak∏o Êwiec). Liczba uczestników spotkania niewàtpliwie cieszy. Abp Alfons Nossol powiedzia∏, ˝e ten skromny prezent „ma dopomóc
w przezwyci´˝aniu l´ku”. Zamieszczono tam
modlitwy Êw. Franciszka z Asy˝u i matki Ewy,
diakonisy z Bytomia, oraz fragmenty tekstów –
g∏ównie Nowego Testamentu – zatytu∏owane
s∏owami „Nie l´kajcie si´...”.
Na zakoƒczenie nabo˝eƒstwa s∏owa pozdrowienia w imieniu biskupa ewangelickiej
diecezji katowickiej Tadeusza Szurmana
przekaza∏ ks. Micha∏ Walukiewicz, diecezjalny duszpasterz m∏odzie˝y, który ˝yczy∏
wszystkim na drogach Adwentu poczucia
bezpieczeƒstwa w Bo˝ej mi∏oÊci i opiece.
Po nabo˝eƒstwie uczestników tegorocznej
Ekumenicznej Modlitwy M∏odych klerycy
Wy˝szego Seminarium Duchownego pocz´stowali herbatà.
w. i.
W opolskim ratuszu i Wy˝szej Szkole Zarzàdzania i Administracji odby∏a si´ trzydniowa konferencja na temat: „Przystàpienie do
Unii Europejskiej. Szanse dla regionów”.
Uczestnicy mi´dzynarodowego i mi´dzywyznaniowego sympozjum dostrzegli w bliskim
ju˝ rozszerzeniu Unii Europejskiej szanse nie
tylko dla gospodarki, ale tak˝e dla rozwoju
kultury i religii, tradycji i to˝samoÊci. Tradycyjnie ju˝ Colloquium Opole rozpocz´∏o si´
nabo˝eƒstwem ekumenicznym, któremu przewodniczyli ewngelicki biskup Klaus Wollenweber z Görlitz i ks. dr Marek Lis z Uniwersytetu Opolskiego.
Jubileusz koÊcio∏a
Franciszkanów w Nysie
16 listopada br. odby∏y si´ uroczystoÊci
100-lecia koÊcio∏a Êw. El˝biety w Nysie.
Sum´ odpustowà odprawi∏ i s∏owo Bo˝e
wyg∏osi∏ o. Damian Stachowicz, wikariusz
prowincji Êw. Jadwigi Zakonu Braci Mniejszych. W uroczystoÊciach uczestniczyli
m.in. ojcowie zwiàzani przed laty z parafià
i koÊcio∏em. WÊród nich znaleêli si´ o. Stefan Wodarz (w latach 1949–1950 by∏
uczniem Kolegium Serafickiego) i o. Hilary
Mamorski (przez 21 lat proboszcz tej parafii). W ramach obchodów 100-lecia koÊcio∏a wystàpi∏ zespó∏ „40 synów i 30 wnuków
je˝d˝àcych na 70 oÊl´tach” z Wroc∏awia.
Z okazji jubileuszu do koÊcio∏a filialnego
w Regulicach zakupiony zosta∏ nowy
dzwon przez tamtejszych parafian. PoÊwi´cenie kamienia w´gielnego w koÊciele Êw.
El˝biety w Nysie mia∏o miejsce 12 sierpnia
1902 r., poÊwi´cenie koÊcio∏a 22 grudnia
1903 r., natomiast konsekracja koÊcio∏a odby∏a si´ 25 czerwca 1911 r.
Zdarzy∏o si´ w G∏ubczycach
W uroczystoÊç Chrystusa Króla, tradycyjnym ju˝ zwyczajem w koÊciele parafialnym pw. Narodzenia NMP w G∏ubczycach
odprawiona zosta∏a Msza Êw. w intencji ministrantów i ich rodzin, w czasie której 21
kandydatów z∏o˝y∏o Êlubowanie i zosta∏o
przyj´tych do sta∏ej s∏u˝by przy o∏tarzu. Powi´kszy∏o si´ te˝ grono lektorów. Najaktywniejsi ministranci za ca∏orocznà s∏u˝b´
zostali publicznie wyró˝nieni i nagrodzeni
przez ks. proboszcza Micha∏a Âl´czka. Od
tego dnia wspólnota ministrancka g∏ubczyckiej parafii liczy 102 ministrantów.
Z racji wspomnienia Êw. Cecylii, patronki muzyki koÊcielnej, zosta∏a tam rownie˝
odprawiona uroczysta Msza Êw. w intencji
Chóru Mieszanego Liceum Ogólnokszta∏càcego im. A. Mickiewicza, Paƒstwowej
Szko∏y Muzycznej I. stopnia im. I. J. Paderewskiego, organistów, a w szczególnoÊci
organisty Wiktora ¸ubockiego, obchodzàcego 80. urodziny. Jubilat, pe∏niàcy jeszcze
aktywnie swoje obowiàzki, otrzyma∏ liczne
˝yczenia, równie˝ od abpa Alfonsa Nossola,
za 44 lata s∏u˝by parafii.
G OÂå N IEDZIELNY /14 grudnia 2003/
25
Opole - 50
12/9/03
11:56 AM
Page 26
Zdj´cia: ks. Zbigniew Zalewski
OPOLE
Schronisko Êw. Brata Alberta w Âcinawie Ma∏ej
Z mieszkaƒcami schroniska spotka∏ si´ bp Jan Kopiec
Daç drugiemu cz∏owiekowi szans´
W sobot´ 29 listopada br.
zosta∏o oficjalnie otwarte
i poÊwi´cone schronisko
dla osób bezdomnych
im. Êw. Brata Alberta przy
ul. Klasztornej 17
w Âcinawie Ma∏ej. KiedyÊ
w budynku tym mieÊci∏ si´
klasztor sióstr el˝bietanek,
póêniej przez szereg lat
mieszka∏y tam siostry
felicjanki. W 1997 r.
uruchomiono w nim
schronisko dla matek
z dzieçmi, które z braku
finansów zosta∏o
zlikwidowane...
„Ufajàc Bo˝ej OpatrznoÊci
i opiece Êw. Brata Alberta Ko∏o
Bielickie Towarzystwa Pomocy im. Êw. Brata Alberta w Bielicach przej´∏o w lipcu 2002 r.
obiekt. Zamieszka∏ tu jeden
mieszkaniec z Bielic, aby pilnowaç budynku” – wyjaÊnia
Teresa Rojek, prezes Ko∏a Bielickiego. Budynek i ca∏e otoczenie by∏y bardzo zaniedbane.
Rozpocz´∏y si´ prace porzàdkowe wokó∏ budynku. Przeprowadzono remont dachu i centralnego ogrzewania. Pierwsi
podopieczni zamieszkali w
schronisku 2 listopada 2002 r.
„Pozwoli∏o to choç troch´ rozluêniç nasze schronisko w Bielicach. Jednak w dalszym ciàgu
trwa∏ remont budynku. Zasta-
26
/14 grudnia 2003/ G OÂå N IEDZIELNY
nawialiÊmy si´, co tu ma powstaç – schronisko dla matki
z dzieckiem czy dla starszych
m´˝czyzn? Widzàc wi´kszà
potrzeb´ pomocy ludziom starszym, nawet tym mieszkajàcym w Bielicach, postanowiono, ˝e b´dzie to dom dla starszych m´˝czyzn” – wyjaÊnia
Teresa Rojek.
Obecnie
w
schronisku
mieszka 37 m´˝czyzn. W budynku mieÊci si´ kaplica, kuchnia, jadalnia, ∏azienki oraz
dziesi´ç pokoi trzy i czteroosobowych. „Warunki tu sà dobre w porównaniu ze schroniskiem w Bielicach i choç wyposa˝eniem nie dorównujà domom starców prowadzonym
przez instytucje paƒstwowe,
myÊl´ ˝e niewiele osób tu
mieszkajàcych
zamieni∏oby
si´” – mówi Teresa Rojek.
PoÊwi´cenia schroniska dokona∏ opolski biskup pomocniczy Jan Kopiec. UroczystoÊç
rozpocz´∏a si´ w miejscowym
koÊciele parafialnym koncelebrowanà Eucharystià sprawowanà w intencji Towarzystwa
Pomocy Êw. Brata Alberta
i osób bezdomnych. Wraz
z ksi´dzem biskupem koncelebrowali ks. Adam Polechoƒski,
kapelan bezdomnych w Bielicach, i ks. Jan Pyka, notariusz
Kurii Diecezjalnej w Opolu.
W kazaniu bp Jan Kopiec podkreÊli∏, ˝e troska o drugiego
cz∏owieka zawsze by∏a jednym
z g∏ównych zadaƒ g∏oszenia
Dobrej Nowiny. U progu trzeciego tysiàclecia obserwuje si´
obok wcià˝ nierozwiàzanych
problemów ludzkiej biedy rosnàce ubóstwo ducha ludzkiego. „Nigdy nie b´dzie tak, ˝e
ciemnoÊci zaw∏adnà Êwiatem,
gdy˝ zawsze pojawià si´ iskry,
które b´dà rozpalaç mroki
Êwiata” – mówi∏ bp Kopiec,
przypominajàc
zgromadzonym, ˝e trzysta lat temu w aktach wizytacyjnych parafii
w Âcinawie Ma∏ej odnotowano
istnienie szpitala dla 10 chorych. „Ju˝ wtedy KoÊció∏ by∏
z potrzebujàcymi. (...) I dziÊ
powinniÊmy wyraziç radoÊç, ˝e
w tym miejscu powsta∏o schronisko, aby daç drugiemu cz∏owiekowi szans´ – nie po to, aby
odnotowaç to w sprawozdaniach – ale aby by∏o troch´
wi´cej uÊmiechni´tych ludzi,
którzy na swej drodze spotkali
osoby, które w potrzebie poda∏y im pomocnà d∏oƒ” – mówi∏
bp Jan Kopiec.
Po Mszy Êw. bp Jan Kopiec
poÊwi´ci∏
pomieszczenia
schroniska i spotka∏ si´ z jego
mieszkaƒcami, cz∏onkami zarzàdu Ko∏a Bielickiego i zaproszonymi goÊçmi, wÊród których
byli
przedstawiciele
w∏adz samorzàdowych Korfantowa, ¸ambinowic, Tu∏owic
i Otmuchowa. UroczystoÊç poÊwi´cenia schroniska zakoƒczy∏a si´ w sali parafialnej,
gdzie odby∏y si´ wyst´py
uczniów miejscowej szko∏y
podstawowej i chóru parafialnego „UÊmiech” z Jasienicy
Dolnej pod kierownictwem Urszuli Lewandowskiej. Bezdomni podj´li zaproszonych goÊci
m.in. smacznym bigosem
i chlebem upieczonym w piekarni bielickiego schroniska.
Kierownikiem schroniska
w Âcinawie Ma∏ej jest Dawid
Psarski. Pomaga mu opiekun
Grzegorz Sinecki. Mieszkaƒcy
czujà si´ pod ich opiekà jak
w domu. Dom wymaga jednak
dalszego remontu. W przysz∏oÊci zostanie tam oddany do
u˝ytku jeszcze jeden pokój dla
pi´ciu osób. Wszystko to jednak zale˝ne jest od ludzi dobrej
woli, którzy pomogà w dalszej
dzia∏alnoÊci placówki. Funkcjonowanie schroniska w Âcinawie Ma∏ej wspierajà liczni
darczyƒcy. „WÊród nich na
szczególne s∏owa wdzi´cznoÊci
zas∏ugujà prywatne zak∏ady
rzeênicze paƒstwa Franczyków
w Rozwadzy, paƒstwa Mroczków w Tarnowie Opolskim
i paƒstwa Blachów w Górkach
ko∏o Opola, „Kolo-Market”
paƒstwa Szkolnych w Korfantowie, hurtownia „Kradec”
w Opolu, piekarnie mechaniczne w Nysie, Korfantowie i Tu∏owicach, piekarnia paƒstwa
Witasików w Âcinawie Ma∏ej
i inni dobrodzieje, bez których
istnienie schroniska by∏oby
trudne” – wyjaÊnia Teresa Rojek, prezes Ko∏a Bielickiego.
KS. ZBIGNIEW ZALEWSKI
Opole - 50
12/9/03
11:56 AM
Page 27
OPOLE
10. DNI JEZUICKIEGO OÂRODKA FORMACJI I KULTURY
„XAVERIANUM”
Nagrody im. Êw. Franciszka Ksawerego
radycyjnie Dni „Xaverianum”, odbywajàce si´
w ostatnim tygodniu listopada, zamyka uroczysta, wieczorna
impreza, podczas której przyznawane sà nagrody „˚ar Serca”
osobom, które podobnie jak Êw.
Franciszek Ksawery wk∏adajà
serce w to, co robià i z zapa∏em
poÊwi´cajà si´ realizacji wielkich
i Êwi´tych pragnieƒ ˝yciowych.
Niedzielny wieczór – 30 listopada 2003 r. – uÊwietni∏ wyst´p
dwóch artystów krakowskich,
Grzegorza Turnaua i Andrzeja Sikorowskiego. Ale zanim wystàpili artyÊci, liczne audytorium pozna∏o tegorocznych laureatów nagrody im. Êw. Franciszka Ksawerego, patrona Jezuickiego OÊrodka Formacji i Kultury w Opolu.
W kategorii osoba spoza Êrodowiska akademickiego nagrodzono Miros∏aw´ Olszewskà za
wielkà wra˝liwoÊç, wieloletnià
pomoc i poÊwi´cenie ludziom
cierpiàcym i potrzebujàcym oraz
T
pe∏ne serca zaanga˝owanie w leczenie i profilaktyk´ uzale˝nieƒ.
Od 25 lat daje ludziom wsparcie
psychiczne i organizacyjne, pomaga wychodziç z na∏ogu narkomanii, przed laty pracowa∏a
z osobami niewidomymi, niepe∏nosprawnymi i autystycznymi,
by∏a wÊród poszkodowanych
przez powódê, wspierajàc ich
psychicznie.
W kategorii pracownik naukowy studenci nagrodzili „˚arem Serca” dr hab. Krystyn´ Macek-Kamiƒskà pracujàcà na stanowisku profesora Politechniki
Opolskiej w Katedrze Automatyzacji i Diagnostyki Uk∏adów
Elektromechanicznych. Panià
Profesor nagrodzono za umiej´tne ∏àczenie postawy niezwyk∏ej
˝yczliwoÊci oraz pomoc udzielanà studentom w trudnoÊciach ˝yciowych z konsekwentnym dà˝eniem do zachowania wysokiego
poziomu nauczania. Laureatka
jest prodziekanem Wydzia∏u
Elektromechaniki i Atomatyki ds.
studenckich.
W kategorii m∏odzie˝ akademicka nagrodzeni zostali cz∏onkowie Studenckiego Ko∏a Towarzystwa Przyjació∏ Dzieci „Bona
fides” za bezp∏atnà i systematycznà pomoc udzielanà osobom ubogim w zakresie prawa rodzinnego
oraz pe∏ne serca zaanga˝owanie
w obron´ praw dziecka. Ko∏o
pracuje pod patronatem dr. hab.
prof. UO Stanis∏awa Leszka
Stadniczenki, a w jego sk∏ad
wchodzà studenci administracji
UO: Anna Hadzik, Katarzyna
Hernas, Ilona Plewa, Ewelina J´drzejewska, Dariusz Sinica,
Aleksandra So∏tysiak, Aleksandra Su∏ot, Agnieszka ˚urek. Sta∏e
dy˝ury Ko∏o pe∏ni w ka˝dy wtorek i czwartek w godzinach od 18
do19.30 w opolskim klubie
„Iskierka” przy ulicy Bytnara
„Rudego” 19.
D. S.
O ch∏opczyku, który ruszy∏
szlachetnych ludzi, którym los
nie szcz´dzi trudnoÊci. Zobaczy Stasia, który na ró˝aƒcu
modli si´ tak jak potrafi, powtarzajàc tylko „Jezu, Jezu, Jezu...”. I us∏yszy wraz z nim s∏owa: „No, ch∏opczyku! Ruszaj!
Zaczynaj!”, którymi zirytowany ksiàdz mobilizowa∏ autora
do odbycia pierwszej spowiedzi.
∏ugo szuka∏em odpowiednich przymiotników na
okreÊlenie
najnowszej
ksià˝ki o. Ludwika Mycielskiego*, w koƒcu zosta∏ ten najprostszy, owszem, nadu˝ywany, ale prawdziwy.
D
To jest pi´kna ksià˝ka.
Pi´kne jest to, ˝e dojrza∏y
mnich benedyktyƒski, prze∏o˝ony klasztoru w Biskupowie
(ko∏o G∏ucho∏az), znany autor,
ceniony
rekolekcjonista
i mistrz ˝ycia duchowego dla
wielu osób w Polsce, zdecydowa∏ si´ pokazaç drog´ swojego
powo∏ania zakonnego. Zrobi∏
to w sposób niecodzienny.
„Mój szary ró˝aniec” to
w zdecydowanej cz´Êci fragmenty zapisków prowadzonych
przez kilkunastoletniego Stasia
Mycielskiego (imi´ zakonne
Ludwik Maria). A nawet wczeÊniejsze, bo pierwsze zapisy
umieszczone w ksià˝ce StaÊ robi∏, majàc lat siedem. Powrót
do tego dzieci´cego i m∏odzieƒczego dziennika (bogato
ilustrowanego unikatowymi fo-
tografiami, w∏asnymi m∏odzieƒczymi akwarelami i dokumentami) sprowokowa∏ autora
do komentarzy i objaÊnieƒ pisanych z perspektywy ju˝ prawie pi´çdziesi´ciu lat.
Sam pomys∏ takiej konstrukcji ksià˝ki jest niezwyk∏y, a powiedzieç trzeba, ˝e przede
wszystkim jej treÊç jest niezwyczajna, tak jak niezwyczajne by∏y i sà losy ziemiaƒskiej
rodziny Mycielskich, tak zas∏u˝onej dla Ojczyzny i KoÊcio∏a.
Czytelnik zobaczy w tym
dzienniku przysz∏ego mnicha
powojennà tu∏aczk´ wielkich,
Ruszy∏ StaÊ w t´ drog´, która zaprowadzi∏a go w miejsce,
którego nie przewidywa∏, a najpierw nawet nie chcia∏. Pi´kne
w tej ksià˝ce jest to, ˝e autor
wprowadza czytelnika w Êwiat
swojej rodziny oraz w Êwiat
swoich m∏odzieƒczych wahaƒ,
trudnoÊci, emocji.
StarannoÊç edycji i uk∏ad redaktorski wymagajà osobnych
pochwa∏. To jest naprawd´
pi´kna ksià˝ka.
AK
*Ludwik Mycielski, „Mój
szary ró˝aniec”, Wydawnictwo
Sióstr Loretanek, Warszawa
2003, s. 197.
CZWARTA RANO
U nas, za granicà
Policja w Izraelu zatrzyma∏a rabina, który sprzedawa∏ wiernym dzia∏ki w niebie i pobiera∏ op∏aty za wymazywanie grzechów (np. za „wymazanie” cudzo∏óstwa bra∏ 200 dolarów). B´dzie odpowiada∏ przed sàdem za korupcj´ i oszustwo.
Dlaczego za korupcj´?!
I kogo ten rabin próbowa∏ korumpowaç? A˝ strach pytaç. W ka˝dym
razie – warto, by polskie media przyjrza∏y si´ dok∏adnie wyrokowi sàdu
w Tel Awiwie, bo tam mo˝e byç interesujàca wyk∏adnia korupcji.
Bo w Polsce zdaje si´ mamy
z tym jakiÊ problem.
Nasza lokalna gazeta rozwiesi∏a
plakaty z akcjà promocyjnà dla chcàcych pracowaç na zachodzie, w Holandii. Jedno has∏o z takiego plakatu zapami´ta∏em. Jest to akcja „dla tych, którzy nie bojà si´ przekraczaç granic”.
Ja si´ boj´ przekraczaç granice.
Na granicach dziejà si´ nieprzyjemne
rzeczy. Ale ja rozumiem, ˝e bystry
kopyrajter (to ci, co uk∏adajà has∏a
promocyjne tak fajnie si´ nazywajà)
poszed∏ za tym nowomodnym trendem: „bar bez granic” etc.
Jest to has∏o wieloznaczne, has∏a
reklamowe dobrze jak sà wieloznaczne, tak uczà kopyrajterów. WieloznacznoÊç w tym wypadku mo˝e polegaç m.in. na tym, ˝e nawet jak si´ ju˝
jest pracownikiem w Holandii, to te˝
mo˝na przekroczyç nieprzekraczalnà
do tej pory granic´.
Diecezjalny duszpasterz trzeêwoÊci
ks. Marcin Marsollek opowiada∏ mi
kiedyÊ, jak próbowa∏ w biurach poÊredniczàcych w za∏atwianiu pracy
w Holandii zostawiç ulotki o szkodliwoÊci palenia marihuany (powszechnie tam dost´pnej) i za˝ywania innych
narkotyków. Nic z tego nie wysz∏o,
mówiàc delikatnie. Nie chcieli takich
ulotek wziàç.
A teraz, kiedy wszystkie autorytety
na Âlàsku Opolskim zaczynajà mówiç
o problemach, jakie rodzà wyjazdy za
pracà, nie doÊç, ˝e gazeta zach´ca do
wyjazdów, to jeszcze w wieloznaczny
kopyrajterowski sposób zach´ca do
przekraczania granic.
Tymczasem jestem pewien, ˝e
cz∏owiek potrzebuje mieç jakieÊ granice nie do przekroczenia.
PIOTR ZABRZAƒSKI
G OÂå N IEDZIELNY /14 grudnia 2003/
27
Opole - 50
12/9/03
11:56 AM
Page 28
fot. Jerzy Stemplewski
Zdaniem Proboszcza
Ks. Tadeusz S∏ocki,
proboszcz parafii
Êw. Micha∏a w Opolu Pó∏wsi
Przygotowanie do bierzmowania
w naszej parafii zaczyna si´ od spotkania, na którym rozdaj´ kartki
i mówi´ m∏odzie˝y: je˝eli chcesz
przystàpiç do bierzmowania, to w∏asnor´cznie podpisz t´ kartk´. Dla
mnie ma to du˝e znaczenie, bo m∏ody cz∏owiek sam zapisuje si´ na
bierzmowanie, sam podejmuje decyzj´. Gdy by∏ dzieckiem, ktoÊ za
niego zadecydowa∏, ochrzci∏ go, da∏
to, co uwa˝a∏ za najlepsze, wiar´,
chrzeÊcijaƒskie wychowanie, nauczy∏ go, jak si´ modliç i wprowadzi∏ w ˝ycie sakramentalne. – Teraz
masz w∏asne rozeznanie i nadchodzi
taki moment, w którym mo˝esz zaakceptowaç, zaczekaç jeszcze albo
odrzuciç t´ propozycj´. JesteÊ wolny, mo˝esz Boga przyjàç lub Go odrzuciç, w zwiàzku z tym podpisz t´
kartk´ w∏asnà r´kà – mówi´ m∏odym ludziom. Po miesiàcu spotkaƒ
robi´ z tych podpisów list´ osób
przygotowujàcych si´ do bierzmowania i od tego momentu sprawdzam obecnoÊç. Nie przeprowadzam
koƒcowego
egzaminu,
w zwiàzu z czym akcent g∏ówny
w przygotowaniu stawiam na obecnoÊç. M∏odzie˝ usprawiedliwia si´,
t∏umaczy z nieobecnoÊci, ale gdy
tych nieobecnoÊci jest wi´cej, prosz´ o zastanowienie si´, czy nie
warto powtórzyç przygotowania
w przysz∏ym roku. We w∏asnym sumieniu musisz odpowiedzieç, czy
jesteÊ przygotowany, a egzaminem
jest twoje uczestnictwo we Mszy
Êw., codzienna modlitwa – mówi´
m∏odym ludziom. Na koƒcu jest
rozmowa kwalifikacyjna, podczas
której na kilka dni przed bierzmowaniem nie powiem m∏odemu
cz∏owiekowi, ˝e nie zda∏, ale powiem mu, dlaczego boj´ si´ o niego.
Taka rozmowa trwa pi´ç minut,
a czasami i godzin´. Jest ona bli˝sza
spowiedzi ni˝ nauce religii, wtedy
wiele spraw, nawet bardzo osobistych, omawiamy przysz∏oÊciowo.
28
/14 grudnia 2003/ G OÂå N IEDZIELNY
U Êwi´tego
Micha∏a
w Opolu
Pó∏wsi
Usytuowana na obrze˝ach
Opola, przed laty bardziej
wiejska ni˝ miejska, dzisiaj
zmienia swoje oblicze.
Ma∏e gospodarstwa nie
odgrywajà wi´kszej roli,
liczà si´ te z du˝ym
area∏em, a takich jest
coraz mniej. Miasto
wch∏ania grunty, powstajà
na nich nowe osiedla,
centra handlowe, stacje
paliw.
Parafia Opole Pó∏wieÊ jest
wspólnotà rolników, robotników
i inteligentów, jest tu wielu nauczycieli akademickich. Tutaj bowiem przed trzydziestoma laty
rozpocz´to budow´ osiedla domków jednorodzinnych dla pracowników ówczesnej Wy˝szej Szko∏y
Pedagogicznej i Wy˝szej Szko∏y
In˝ynierskiej. Jak wspomina ks.
proboszcz Tadeusz S∏ocki, przez
wiele lat z roku na rok trzeba by∏o
dopisywaç do kalendarza kol´dowych odwiedzin nowe ulice i nowe rodziny.
Doroczny „˝niwniok” obchodzony wed∏ug dawnych zwyczajów, rozpoczynajàcy si´ Mszà Êw.
dzi´kczynnà w bogato udekorowanym owocami, warzywami
i pi´knà koronà ˝niwnà koÊciele,
potwierdza jeszcze wiejski charakter parafii, w której na przemian
przygotowujà do˝ynki parafialne
rolnicy z Pó∏wsi i z Bierkowic.
Z kolei nauczyciele akademiccy
raz w roku, w okresie Bo˝ego Narodzenia, majà swoje spotkanie towarzyskie i sàsiedzkie, podczas
którego dyskutujà przy kawie
i cieÊcie, Êpiewajà kol´dy i rozmawiajà z Ksi´dzem Proboszczem
o sprawach parafialnej wspólnoty.
– Jest jeszcze w naszej parafii
akcent wi´zienny – mówi ks. Tadeusz S∏ocki, pe∏niàcy równoczeÊnie funkcj´ kapelana wi´ziennego
w Areszcie Âledczym w Opolu
i w znajdujàcym si´ na terenie parafii wi´zieniu o charakterze
otwartym, w którym osadzeni
przygotowujà si´ do ˝ycia na wolnoÊci, przychodzà do koÊcio∏a, pomagajà parafianom w pracach
przykoÊcielnych. Przed Bo˝ym
fot. Jerzy Stemplewski
PANORAMA PARAFII
KoÊció∏ parafialny w Opolu Pó∏wsi
Narodzeniem i Wielkanocà parafianie piekà ciasto tak˝e dla wi´êniów, przynoszà w´dliny i jajka,
sk∏adajà wszystko przy o∏tarzu
Êw. Józefa. Nast´pnie dary te sà
dzielone mi´dzy wi´êniów, którzy sà w parafii i mi´dzy osadzonych w areszcie przy opolskim
rondzie.
Caritas jest cz´Êcià organizmu
parafialnego, stwierdza ks. Tadeusz S∏ocki, jej cz∏onkowie starajà
si´ znaç potrzeby ca∏ej wspólnoty
i byç gotowymi do niesienia pomocy potrzebujàcym. Przed Êwi´tami rodziny wielodzietne i bezrobotni otrzymujà paczki z podstawowymi produktami ˝ywnoÊciowymi, màkà, olejem, cukrem;
otrzymujà to, z czego mo˝na upiec
Êwiàteczne ciasta. Gdy do drzwi
plebanii zapuka potrzebujàcy
wsparcia cz∏owiek, zawsze ma
szans´ otrzymaç paczk´ ˝ywnoÊciowà, bowiem przez ca∏y rok na
bie˝àco magazyn uzupe∏niany jest
w podstawowe produkty spo˝ywcze. A cz∏onkowie Caritas zawsze
wiedzà, gdzie mo˝na kupiç taniej
cukier czy màk´. Jak w rodzinie
starajà si´ myÊleç o wszystkich,
gdy trzeba, pomagajà wykupiç lekarstwa, wyremontowaç komuÊ
mieszkanie czy zatrudniç bezdomnego. Gdy organizowany jest doroczny festyn charytatywny, grupa
Caritas zwi´ksza si´ wielokrotnie
i wszystkie prace sà wykonane
szybko i z dobrym koƒcowym
efektem.
W tej parafialnej rodzinie widoczne sà grupy Marianek, ministrantów, scholi – wszystkie pe∏nià
s∏u˝b´ liturgicznà, ale szczególna
rola przypad∏a ministrantom, którzy sà tak˝e gospodarzami koÊcio∏a. Ks. proboszcz zrezygnowa∏
z koÊcielnego, powierzajàc jego
zadania ministrantom i okazuje
si´, ˝e ta decyzja daje dobre efekty. – Otwieram koÊció∏ i zostawiam klucze. Spotykamy si´ przy
ornatach, ministrant podaje mi alb´ i ornat. Po Mszy Êw. ja jemu podaj´ alb´ i ornat. Spokojnie id´ do
dalszych zaj´ç, bo wiem, ˝e ministranci przyniosà klucze i pozostawià porzàdek w koÊciele – podkreÊla ks. proboszcz.
Dzisiaj po latach wdra˝ania ministrantów do odpowiedzialnoÊci
za koÊció∏ ksiàdz nie musi nawo∏ywaç do rozpocz´cia prac przy dekoracji Êwiàtecznej koÊcio∏a; to
parfianie przyjdà z pytaniem, kiedy zaczynamy? I wspólnie b´dà
pracowaç byli, obecni i ci najm∏odsi ministranci, dopiero rozpoczynajàcy swojà s∏u˝b´.
Do parafialnej rodziny ks.
proboszcz zalicza Szko∏´ Podstawowà nr 9, jej grono nauczycielskie i dyrekcj´, z którymi wspólnie wychowujà parafialne dzieci i m∏odzie˝.
Wspólnie te˝ zadecydowali,
a rodzice poparli ten pomys∏
w referendum, ˝eby Msza Êw.
szkolna odbywa∏a si´ przed
lekcjami w ka˝dy czwartek.
Wiele jest inicjatyw w tej du˝ej „rodzinie” i wiele trudu w∏o˝onego w dba∏oÊç o Êwiàtyni´
i jej otoczenie. Wierni w∏asnymi
r´kami wybudowali przed laty
du˝y i funkcjonalny dom parafialny, rozbudowali prezbiterium
koÊcio∏a, wstawili nowe okna
z podwójnymi szybami, odnowili
wn´trze Êwiàtyni, zmodernizowali ogrzewanie, a otoczenie koÊcio∏a wybrukowali i ozdobili sadzonymi przez lata krzewami
i drzewami. Jednym z ostatnich
przedsi´wzi´ç jest du˝y, solidnie
wykonany parking. – To wszystko zrobili parafianie, to jest ich
dzie∏o i ich trud – mówi ks. Tadeusz S∏ocki.
TERESA SIENKIEWICZ-MIÊ
Opole
Adres redakcji:
ul. Sikorskiego 7/1
45–051 Opole,
tel./fax (77) 454 64 72
Zespó∏: Andrzej Kerner, ks. Zbigniew Zalewski,
Teresa Sienkiewicz-MiÊ
e-mail: [email protected]