NOWY SILNIK
Transkrypt
NOWY SILNIK
www.roadstars.mercedes-benz.pl | lipiec 2016 1|2016 MAGAZYN WSZYSTKICH TRAKERÓW NOWY SILNIK Większa dynamika, niższe spalanie - druga generacja jednostki OM 471 IDEALNY KLIMAT Nowa klimatyzacja postojowa SPRAWDZONY W OGNIU Atego dla pożarnictwa WIĘKSZE WYZWANIE Przewozy ponadgabarytowe w firmie Witkowski Transport SPIS TREŚCI DROGIE CZYTELNICZKI, DRODZY CZYTELNICY! Wakacyjne wydanie naszego magazynu dla trakerów trafi w Wasze ręce podczas największego święta kierowców w Polsce: międzynarodowego zlotu tuningowanych pojazdów ciężarowych Master Truck. W letnim ROUTE znajdziecie wiele tematów i informacji ważnych w pracy każdego zawodowego kierowcy. Jednym z nich jest artykuł o nowej generacji silnika OM 471. Innym materiał o tym, jak wygląda praca w transporcie ponadgabarytowym. Ale Mercedes-Benz Trucks myśli nie tylko o pracy – przeczytajcie historię Davida De Keysera, który dzięki rejestracji na nowej platformie internetowej dla kierowców i miłośników pojazdów ciężarowych RoadStars przeżył wielką przygodę Truck Trophy. Zachęcamy Was do włączenia się w tę wielką społeczność, wystarczy zarejestrować się na www.roadstars.mercedes-benz.pl! W tym numerze Route możecie też przeczytać o tym, jakie udogodnienia czekają na Was w Strefach Kierowcy autoryzowanych serwisów sieci Mercedes-Benz. Podczas przeglądu pojazdu możecie teraz odpocząć w komfortowych warunkach, skorzystać z internetu, zjeść ciepły posiłek, obejrzeć coś w telewizji. Życzymy Wam ciekawej lektury i dobrych wakacji! Redakcja „Route” 6 MOŻE WIĘCEJ Większa moc, większe oszczędności – silnik OM 471 drugiej generacji pozwala zmniejszyć zużycie paliwa nawet do 3 proc. 4 W SKRÓCIE Ponad 2000 pojedynków Fuel Duel w całej Europie za nami! 6 Z OKŁADKI Dzięki silnikowi OM 471 drugiej generacji Actros ma większą dynamikę i niższe spalanie – Roland Wagner korzysta z nich codziennie 13 PROFITRAINING Jak prawidłowo używać Predictive Powertrain Control 12 TECHNOLOGIA Nowa klimatyzacja postojowa w Actrosie i Arocsie 14 ATEGO DLA STRAŻAKA Według firmy Bocar Mercedes najlepiej spełnia potrzeby branży pożarniczej 14 POJAZDY SPECJALNE Firma Bocar zabudowuje na Atego specjalistyczne pojazdy dla pożarnictwa 16 OLDTIMER L 3000 – ciężarówka z historią w tle 18 TRUCKS YOU CAN TRUST Betonomieszarka Arocs z obniżonym wejściem 22 NA OSI David De Keyser z RoadStars na TruckTrophy 2015 24 ZZA KIEROWNICY Kierowcy firmy Witkowski Transport przewożą Actrosem ładunki ponadgabarytowe 30 WYDARZENIA Pikniki rodzinne „Buduj z Mercedes -Benz Trucks” 24 CIĘŻKI TEMAT Actrosy w firmie Witkowski Transport ruszają tam, gdzie zwykły transport to za mało MERCEDES-BENZ ROADSTARS ROUTE online i wiele innych ciekawych materiałów znajdziecie na www.mercedes-benz.roadstars.pl ROUTE 1|2016 3 W SKRÓCIE 2000 POJEDYNKÓW PALIWOWYCH FUEL DUEL Actros wyposażony w sześciocylindrowy silnik rzędowy OM 471 drugiej generacji ma dużą przewagę na europejskim polu bitwy o zużycie paliwa Belgia, Niemcy, Anglia, Polska, Dania i Czechy – we wszystkich tych krajach Actros zmierzył się już z najważniejszymi konkurentami w ponad dwóch tysiącach pojedynków paliwowych Fuel Duel (stan na luty 2016). Actros wysunął się na wyraźne prowadzenie w testach zużycia paliwa. W ramach Fuel Duel produkowana przez Daimlera ciężarówka zmierzyła się z najoszczędniejszymi konkurentkami z firm transportowych z 22 krajów i spaliła przy tym znacznie mniej oleju napędowego niż rywalki. Zużycie paliwa w Actrosie było niższe średnio o 10,1 proc. w porównaniu do uczestniczących w pojedynku pojazdów należących do spedytorów. Od jesieni minionego roku Actros jest wyposażony w drugą generację sześciocylindrowego silnika rzędowego OM 471. Mercedes-Benz całkowicie przebudował tę oszczędną jednostkę do napędu dużych ciężarówek (patrz tekst Z Okładki na str. 6). Dzięki temu nowoczesnemu mechanizmowi napędowemu zużycie paliwa w Actrosie spadło o dodatkowe maksymalnie trzy procent. WWW.FUELDUEL.PL 4 ROUTE 1 |2016 Z MYŚLĄ O KIEROWCY Platforma RoadStars, profil na Facebooku i Strefy Kierowcy – oto nowości przygotowane przez Mercedes-Benz Trucks specjalnie dla kierowców Marka Mercedes-Benz to zobowiązanie, które traktujemy poważnie – stale pracujemy nad tym, żeby nasze pojazdy zapewniały Wam maksymalne bezpieczeństwo i komfort. Jednak życie nie składa się z samej pracy. Dlatego powstała platfor- ma RoadStars – miejsce stworzone dla kierowców i miłośników pojazdów ciężarowych. Tu znajdziecie mnóstwo ciekawych materiałów o naszych pojazdach, zdjęć, filmów i dyskusji. Dzięki rejestracji zyskacie też dostęp do wyjątkowych atrakcji, niedostępnych za żadną cenę, takich jak udział w organizowanych przez Mercedes-Benz Trucks eventach, pokazach itp. Uruchomiliśmy także profil Mercedes-Benz Trucks Polska na Facebooku – zapraszamy do odwiedzania, znajdziecie tam dużo ciekawostek i aktualności ze świata naszych ciężarówek. Kolejną nowością dla Was są Strefy Kierowcy w naszych serwisach. Przy pomocy architektów stworzyliśmy komfortowe miejsca, w których podczas przerwy w trasie możecie odpocząć na wygodnej sofie, poczytać, zjeść ciepły posiłek, skorzystać z internetu. Znajdziecie je na razie w dwóch lokalizacjach: nowym serwisie Grupy Mojsiuk w Gorzowie Wlkp. oraz w należącym do Mercedes-Benz Sosnowiec obiekcie w Będzinie. Zapraszamy! WWW.ROADSTARS.MERCEDES-BENZ.PL ZAPRASZAMY DO GORZOWA Na mapie serwisowej sieci Mercedes-Benz Trucks pojawił się w tym roku nowy punkt: kolejny obiekt Grupy Mojsiuk – tym razem w Gorzowie Wielkopolskim W Gorzowie Wielkopolskim powstał autoryzowa ny punkt serwisowy samochodów ciężarowych Mercedes B - enz oraz Fuso. Obiekt Grupy Mojsiuk dołączył do dwóch pozostałych lokalizacji tej fir my: Szczecina i Starych Bielic k/Koszalina. Co ważne, można tam będzie naprawić nie tylko pojazdy ciężarowe, ale także naczepy, windy, agregaty i zabudowy – w myśl idei: wszystko w jed nym miejscu. Nowy obiekt ma świetną lokalizację przy trasie S3 w pobliżu węzła drogowego Małyszyn. Kompleks serwisowy wraz z zapleczem biurowo s- ocjalnym ma łączną powierzchnię 1863 m2, mieści trzy 25metrowe stanowiska naprawcze, z czego dwa z nich są wyposażone w kanały, oraz kilka mniej szych stanowisk przeznaczonych do bieżącej ob sługi. Docelowo w serwisie ma się znaleźć myjnia i okręgowa stacja kontroli pojazdów. Przy ulicy Złotego Smoka 16 znajduje się również Strefa Kierowcy z dwoma komfortowymi pokojami noclegowymi. W czasie, gdy pojazd będzie serwisowany, macie więc możliwość odpoczynku lub swobodnej pracy biurowej. Relację z otwarcia nowej stacji możecie oczywiście zobaczyć na RoadStars! WWW.ROADSTARS.MERCEDES-BENZ.PL ROUTE 1|2016 5 Z OKŁADKI WIĘCEJ MOCY Sześciocylindrowy silnik rzędowy OM 471 drugiej generacji ma jeszcze wyższy moment obrotowy, a przy tym jest oszczędniejszy niż jego poprzednik. Roland Wagner jeździ za kierownicą jednego z pierwszych Actrosów z nową jednostką ü ROUTE 1|2016 7 Z OKŁADKI Kontrola skończona, można jechać. Roland Wagner rusza w trasę oland Wagner precyzyjnie manewruje swoją ciężarówką i ustawia ją tuż przed naczepą. Jeszcze jedno szybkie spojrzenie w lusterko i kierowca zdejmuje nogę z hamulca, by tyłem podprowadzić Actrosa bezpośrednio pod naczepę. Lekki wstrząs i sworzeń królewski jest już na swoim miejscu. Zaraz będzie można ruszyć w trasę. – Ciężarówka jest jeszcze całkiem nowa. Dzięki temu jazda to prawdziwa frajda – mówi 54-letni kierowca, uśmiechając się szeroko. Roland Wagner wykonuje zlecenie dla firmy spedycyjnej Nüllig & Haß za kierownicą Actrosa 1851 z silnikiem OM 471 dru giej generacji. Firma z Wuppertalu właśnie testuje tę dwuosiową ciężarówkę. Prawie wszystkie ze 170 maszyn we flocie Nüllig & Haß to pojazdy Mercedes-Benz. Silniki są dokładnie dopasowane do wszechstronnych zastosowań, jakich potrzebuje firma spedycyjna – raz do wykonania są zlecenia przewozowe w aglomeracji Ren-Ruhra, a innym razem dłuższe, na trasie prowadzącej aż do Bawarii. Dzisiaj Roland siodła ciężarówkę na placu stalowni w Ha gen. Podłącza kable pomiędzy ciągnikiem a naczepą, na którą załadowano stalowe belki, po czym robi jeszcze jeden obchód wokół zestawu. Jak zawsze, gdy przewożony ładunek ma trafić na tory, trasa przebiega w po tym samym R „Napęd jest jeszcze bardziej bezpośredni, wyraźnie to odczuwam” regionie. – Zwykle jednak wykonujemy zlecenia dla branży samochodowej. Przewozimy na przykład ładunki od dostawców do centrów dystrybucyjnych – mówi prezes André Nüllig. W 2014 roku jego firma kupiła 49 nowych Actrosów, a teraz do floty dołącza 30 kolejnych ciągników z ulepszoną jednostką. – W minionych latach mieliśmy świetne doświadczenia z OM 471. A jeżeli teraz Mercedes-Benz jesz cze dodatkowo podniósł poprzeczkę, to oczywiście postanowiliśmy przetestować tę innowację – mówi spedytor. Poprzez zastosowanie całego szeregu środków inżynierom Daimler Trucks udał się prawdziwy skok rozwojowy. OM 471 przy najniższych obrotach zyskał jeszcze wyższy moment obrotowy, co pozwoliło poprawić dynamikę jazdy w Actrosie. A przy tym sam silnik jest teraz jeszcze bardziej wytrzymały i oszczędniejszy nawet o 3 procent. Roland włącza przycisk start-stop, wrzuca bieg i rusza Actrosem. Wjazd na autostradę A45 jest oddalony zaledwie o kilka minut jazdy od stalowni. Ładunek do godz. 16.30 musi trafić na dworzec towarowy w Wuppertalu. Czy są różnice pomiędzy tą a pierwszą wersją silnika? – Napęd reaguje jeszcze bardziej spontanicznie, wyraźnie to czuję. Zużycie leży na poziomie 29-30 litrów. To naprawdę dobry wynik – mówi kierowca. To jasne, że 375 kW mocy w 1851 pozytywnie wpływa na radość z jazdy. Przy węźle Westhofen Roland wjeżdża na autostradę A1. Dociska pedał gazu, a moc maszyny jest od razu prze noszona na koła. – Wspaniałe jest to, że w tym momencie Actros nadal pracuje na najwyższym biegu. Zostało mu jeszcze naprawdę dużo momentu obrotowego. ü Roland Wagner Actros na wjeździe na autostradę. 1851 szybko przyspiesza do prędkości 80 km/h Instruowany przez Rolanda manager floty, Ronny Spoerer, poznaje nowe funkcje OM 471 ROUTE 1|2016 9 Z OKŁADKI Większa dynamika i mimo to niższe zużycie paliwa. Na autostradzie OM 471 pokazuje, że oszczędność w spalaniu to jego mocna strona Roland delektuje się trasą – nowy silnik daje znacznie większą przyjemność z jazdy Roland Wagner w Nüllig & Haß pracuje od 1999 roku i firmowe pojazdy zna bardzo dobrze. A tego, jakie zużycie paliwa jest możliwe na danym odcinku, kierowca wraz z ko legami dowiadują się dzięki FleetBoard: – Cała nasza flota jest wyposażona w ten system – mówi. – Gdy osiągniemy ocenę na poziomie 9,5, my kierowcy dostajemy od szefa ze garek. Jednak coś nam ostatnio zalega z dostawami – mó wi Roland i puszcza oko. Najwyższa ocena, jaką udało się osiągnąć kierowcom, to w tej chwili 9,87. A wśród trzech najlepszych rozlosowywane są wycieczki: dwa tygodnie urlopu w Turcji, Hiszpanii lub w Egipcie. Oszczędna jazda powinna się opłacać wszystkim w firmie spedycyjnej. Prowadzony przez Rolanda zestaw chwilę po wjeździe na autostradę rozpędza się do 80 km/h. – Dobrze, że tak szybko osiąga odpowiednią prędkość – mówi. – W takich miejscach jak to, cieszę się, że ciężarówka ma tyle mocy. W końcu wszyscy chcemy płynnego ruchu. Nadal jest wiele ciężarówek, które ledwo się wczołgują po takim wzniesieniu jak to. Poza tym nie chcę się stać zawalidrogą. Zna mnie wiele osób w tej okolicy. Ponieważ w Actrosie Roland nie musi się tym wszystkim martwić, może całą swoją uwagę poświęcić prowadzeniu. Ruch jest gęsty, pojazdy na tym odcinku A1 poruszają się jeden przy drugim. Nigdzie w Niemczech nie mieszka tylu ludzi co w aglomeracji Ren-Ruhra. – Na tu tejszych drogach właściwie zawsze coś się dzieje – mówi Roland. Właśnie zaczęły się popołudniowe godziny szczy tu. Ale również Rolandowi już prawie się udało zakończyć dzień. Po zjeździe na Wuppertal-Langerfeld od dworca to warowego dzieli go jeszcze tylko kilka metrów. Actros wjeżdża do terminalu. Stalowe belki pojadą stąd pociągiem aż do Włoch. Na terenie kolejowym piętrzą się kontenery i naczepy, a olbrzymi dźwig bez przerwy przeładowuje fracht na pociągi. Metalowe belki, które przywiózł Roland, zostały przeładowane wraz z naczepą. Kie rowca już bez przyczepy prowadzi Actrosa z powrotem do siedziby firmy. Jednak zanim odstawi ciężarówkę, musi jeszcze wjechać do myjni. W Nüllig & Haß przykłada się ogromną wagę do utrzymania pojazdów. – Nasze ciężarówki często jeżdżą dzień i noc. Może się zdarzyć, że wieczorem jeden z kierowców zabierze Actrosa w dalszą trasę. Wtedy ciężarówka musi być gotowa. Zaraz fajrant. Wnioski odnośnie nowego silnika? – Ac tros ma teraz jednostkę OM 471 z jeszcze wyższym momentem obrotowym. Mamy dostęp do mocy zawsze wtedy, kiedy jej potrzeba. A przy tym stał się jeszcze bardziej oszczędny. Nie można sobie wyobrazić nic lepszego! Na dzisiaj Roland skończył już swoją pracę. Wsiada więc do samochodu i najkrótszą drogą jedzie do domu. – Radości z jazdy już mi na dziś wystarczy. r Przed fajrantem trzeba jeszcze zajechać do myjni – żeby przejmujący ciężarówkę kolega dostał ją w nieskazitelnym stanie Już prawie koniec: na stacji towarowej w Wuppertalu naczepa wjedzie na tory ROUTE 1|2016 11 TECHNOLOGIA NA CHŁODNO Nowa klimatyzacja postojowa od razu działa z pełną mocą – uzyskując większą efektywność d jesieni 2015 roku w Actrosie i Arocsie dostępna jest nowa klimatyzacja postojowa. Od końca tego roku będzie możliwość jej montażu również w kabinach autotransporterów. W nowym systemie, który zastąpił stare rozwiązanie, zrezygnowano ze zbiornika na czynnik chłodzący. Zimne powietrze jest zamiast tego wytwarzane przez normalną klimatyzację, którą rozbudowano o dwa komponenty: elektryczny kompresor klimatyzacji i moduł wentylatora dla skraplacza klimatyzacji. Zaletą takiego rozwiązania jest to, że klimatyzacja jest w stanie od razu działać z pełną mocą. Podczas pracy silnika, mechaniczny kompresor klimatyzacji jest napędzany przez pasek klinowy. To on spręża czynnik chłodzący, co powoduje jego podgrzanie. Podczas postoju pracę przejmuje natomiast elektryczny kompresor. Skraplacz odbiera ciepło z czynnika chłodzącego, które powstało podczas jego sprężania. Do tego celu wykorzystuje powstający podczas jazdy wiatr lub przepływ powietrza z wirnika wentylatora – a przy wyłą czonym silniku moduł wentylatora dla skraplacza klimatyzatora. Umieszczony tuż przed parownikiem klimatyzacji termostatyczny zawór rozprężny rozpręża czynnik chłodzący z powrotem do niskiego O poziomu ciśnienia i niskiej temperatury. Właśnie to generuje zimno, które nawet w wielkim upale schładza kabinę do przyjemnej temperatury. Maksymalna moc chłodnicza elektrycznej klimatyzacji postojowej została znacznie zwiększona w porównaniu do poprzedniego systemu i można z niej korzystać nawet przy wysokich temperaturach otoczenia. Elektryczny kompresor klimatyzacji, moduł sprężający i dmuchawę zaopatruje w energię akumulator ciężarówki. Chłodne powietrze może być w ten sposób nieprzerwanie dostarczane nawet przez osiem godzin. Gdy poziom naładowania akumulatora spadnie do 50 procent, elektryczna klimatyzacja postojowa zostanie automatycznie wyłączona. Dzięki takiemu zarządzaniu pracą komponentów, zawsze zagwarantowana jest gotowość pojazdu do startu. Kolejne zalety: można bez ograniczeń korzystać z górnego łóżka, bo nie ma już wypukłości w obiciu tylnej ściany kabiny. Poza tym znowu dostępny jest schowek umieszczony po lewej stronie pod kabiną (o równej podłodze). Nowy system waży też o 53 kilogramy mniej niż poprzednie rozwiązanie. A jego ogólna efektywność jest znacznie wyższa, co obniża zużycie paliwa. r Chłodzenie od razu i mniej zajętego miejsca: nowa klimatyzacja postojowa od końca roku będzie dostępna również w samochodach dostawczych 12 ROUTE 1|2016 PROFITRAINING Dopiero prawidłowe nastawienie tolerancji prędkości sprawia, że można w pełni wykorzystać potencjał Predictive Powertrain Control Jean-Luc Merck, trener zawodowców ODPRĘŻAJĄCA JAZDA Jeździć bardziej ekonomicznie, a przy tym mniej się stresować: trener Jean-Luc Merck ma kilka wskazówek dotyczących systemu asystującego Predictive Powertrain Control owoczesne ciężarówki wyposażone są w wiele nowinek technicznych. Dlatego kierowcom nie zawsze jest łatwo je wszystkie wykorzystać w optymalny sposób. Na przykład w wielu ciężarówkach Mercedes -Benz zamontowano Predictive Powertrain Con trol. Przewidujący tempomat łączy dane GPS z ma pami topograficznymi i Mercedes PowerShift 3. Dzięki temu na prawie 300 tysiącach kilometrów dróg krajowych w Europie praca automatycznej skrzyni biegów może zostać w optymalny sposób dopasowana do przebiegu trasy. Na przykład po przez wykorzystanie rozpędu na spadkach lub w odpowiednim momencie odejmując gaz przed szczytami wzniesień. Po uruchomieniu zapłonu należy więc spraw dzić, czy Predictive Powertrain Control jest włą czony. Jeżeli dostępny jest sygnał GPS, a pręd kość wynosi od 25 do 85 km/h, system jest w stanie w przewidujący sposób regulować pra - N cę układu przeniesienia napędu, z wyprzedze niem aż dwóch kilometrów. Aby optymalnie wykorzystać energię kinetyczną ciężarówki, trzeba jednak w prawidłowy sposób ustawić tolerancję prędkości (histerezę). Na przy kład jeżeli tolerancja na autostradzie miałaby wy nosić pomiędzy +5 a –5 kilometrów, ustawiając ją koniecznie trzeba wziąć pod uwagę obowiązujące ograniczenia prędkości! Tolerancja +5 zapewnia lepsze wykorzystanie rozpędu nabieranego pod czas zjazdu, co pozwala oszczędzić paliwo podczas podjazdu, który niechybnie nastąpi po zjeździe. Dzięki wartości -5 ciężarówka może np. wykorzystać swoją energię kinetyczną, podjeżdżając pod szczyt wzniesienia. Dlatego przez pewien czas będzie się poruszała poniżej zadanej prędkości. Na kolejnym spadku jednak ponownie nadrobi prędkość – i to nie zużywając paliwa. Dzięki ustawieniu zakresu tolerancji, system może dłużej i czę ściej utrzymywać pojazd w trybie toczenia EcoRoll. Poza tym obowiązuje zasada: im większa różnica pomiędzy wartością dodatnią a ujemną, tym więcej możliwości wykorzystania dynamiki jazdy ma Predictive Powertrain Control. Kierowców kusi, by ingerować w automatykę Predictive Powertrain Control. Jednak należy mieć na uwadze, że człowiekowi jest bardzo trudno konkurować z precyzją, wytrzymałością i wy dajnością przewidującego tempomatu. To oczywiste, że system nie pozbawia kierowców pracy. Jednak dzięki pomocy Predictive Powertrain Control, mogą jeszcze lepiej i wydajniej skoncentrować się na sytuacji na drodze. r ROUTE 1|2016 13 NA RATUNEK – ATEGO! Kiedy w grę wchodzi życie ludzkie, jakość sprzętu ratowniczego i poziom wyszkolenia ratowników jest priorytetem. W przypadku branży pożarniczej jedno i drugie jest przedmiotem wspólnych działań firm Bocar oraz Mercedes-Benz 14 ROUTE 1|2016 POJAZDY SPECJALNE Kolejne czerwone Atego czekają na przemianę w specjalistyczne pojazdy pożarnicze orwinów pod Częstochową, ogromny, lekko pagórkowaty teren dawnej cegielni, po której został zabytkowy ceglany komin. Wokół stoją rzędy nowiutkich podwozi Atego – jedne czekają na zabudowę, inne już przepoczwarzyły się w najwyższej klasy samochody pożarnicze. Jest upalny czerwcowy dzień, temperatura sięga 33 stopni – warunki w sam raz dla strażaków. A tych uwija się po terenie Bocaru aż 200, z Polski, Słowacji, Czech i krajów bałtyckich. Wśród nich także instruktorzy z Niemiec i Holandii, a do tego obserwatorzy i dziennikarze. Wszyscy zjawili się tu z jednego powodu: dwudniowego seminarium Rescue Days poświęconego technikom ratowniczym. – Spodziewam się, że pot będzie się lał strumieniami – mówi Maciej Radaszewski, dyrektor ds. produkcji Bocaru, firmy specjalizującej się w zabudowach pożarniczych, który z krótkofalówką krąży po terenie i nadzoruje przebieg ćwiczeń. – Kiedy skończą się wykłady, strażacy w pełnym osobistym zabezpieczeniu (specjalny kombinezon, buty i hełm) przystąpią do zadań praktycznych. Teren już jest przygotowany, wszędzie widać wraki samochodów, to na nich strażacy będą ćwiczyć poszczególne zadania. – Mamy kilka scen, m. in.: zderzenie czołowe, gdzie będzie stosowana tzw. technika skandynawska z wykorzystaniem wyciągarek, dachowanie, ratowanie ludzi spod pojazdów gabarytowych, takich jak naczepy, przyczepy itp., zderzenie boczne. Strażacy będą też trenować wydobywanie rannego z pojazdu, który został już zabezpieczony – opowia da Maciej Radaszewski. Przyglądamy się technice skandynawskiej. Pomiędzy dwoma pożarowymi Atego wrak osobówki, z całkowicie wgniecioną maską. Strażacy pod kierunkiem instruktora precyzyjnie umieszczają liny od wyciągarek. Kiedy je uru chomią, dwa Atego zaczną delikatnie „rozciągać” wrak. Instruktorzy pokazują nam, że należy się odsunąć na bezpiecz ną odległość – nie wiadomo, czy jakaś część pojazdu przy tej okazji nie oderwie się i nie wystrzeli na bok. Podchodzimy do stanowiska, gdzie inna grupa trenuje coś spokojniejszego. Tym razem w rządku stoją osobowe Mercedesy. – To ćwiczenia z zakresu nowoczesnych technologii K Maciej Radaszewski, dyrektor ds. produkcji Bocaru, ceni sobie współpracę z Mercedesem „Technika skandynawska” – liczy się precyzja, tak by Atego delikatnie „rozciągnęło” wrak – tłumaczy Radaszewski. – Strażak zanim zacznie ciąć, musi wiedzieć, gdzie w samochodzie znajdują się wszystkie poduszki i naboje do nich, kondensatory baterii, akumulatory, włączniki prądu, bezpieczniki itd., a w samochodach hybrydowych baterie. Nie wyobrażam sobie lepszej firmy niż Mercedes, żeby ich z tym zapoznać – to w tych samochodach jest najwięcej nowoczesnych technologii. Jak wspomina dyrektor produkcji Bocaru, współpraca z Mercedesem sięga 2008 roku: – Uważamy, że Mercedes jest jedną z lepiej przygotowanych marek pod pożarnictwo, mówię tutaj o kabinach brygadowych, przystawkach, skrzyniach biegów itp. W ostatnim okresie bardzo mocno nas wspierał w konkretnych zagadnieniach technicznych, np. jeśli chodzi o resory czy o wymianę opon. Kiedy zgłaszamy do rozwiązania jakiś problem, który mają strażacy, ludzie Mercedesa rzeczywiście się nad tym pochylają – mówię zarówno o obsłudze ze strony dealera, jak i wsparciu ze stro ny centrali Mercedes-Benz Polska. Dobrze nam się współpracuje. Każdy pojazd zamawiany w fabryce jest skonfigurowany tak, żeby później można było łatwo dokonać potrzebnej zabudowy. – Konstruktorzy Mercedesa wyraźnie rozumieją potrzeby eksploatacyjne pojazdów specjalnych takich jak pożarnicze, w tych podwoziach wszystko jest przemyślane. Nowe Atego, które już czekają w kolejce, by zamienić się w rasowe wozy pożarnicze, to dla Bocaru dobra inwestycja. – Nasi klienci chętnie je kupują, w ostatnim roku sprzedaliśmy takich samochodów ok. 90, za co otrzymaliśmy nawet wyróżnienie od producenta jako firma, która odsprzedała najwięcej gotowych pojazdów Mercedesa zabudowanych na zakupionych podwoziach – mówi Radaszewski. – Sam Atego przeszedł udany lifting: design stał się bardziej drapieżny, co nam się bardzo podoba, silnik ma lepszą charakterystykę. Pomyślano też o świetnym rozwiązaniu: elektropneumatycznie otwieranych schodkach do kabiny brygadowej – konkurencja ma z tym wciąż problem, a to ogromne ułatwienie dla strażaków. W dodatku nasi klienci twierdzą, że to bardzo ekonomiczne auto – choć może akurat w pożarnictwie trudno mówić o ecodrivingu… r ROUTE 1|2016 15 AUTO Z HISTORIĄ Przedwojenna ciężarówka L 3000 umożliwiła ucieczkę z NRD – i założenie firmy Zeitfracht MERCEDES-BENZ L 3000 Rok produkcji: 1940 Silnik: OM 65 Pojemność: 4,9 litra Moc: 70 KM Dopuszcz. masa cał.: 6,64 t 16 ROUTE 1|2016 OLDTIMER Prezes Zeitfracht Andreas Lewa: – Wszystko zaczęło się od L 3000 W ciężarówce L 3000 firmy Zeitfracht prawie wszystkie części są oryginalne – nawet wskaźniki w kokpicie J nie odtworzenia L 3000 – ciężarówki, w której uciekł. – Z biegiem czasu stracił ją z oczu. Wprawdzie nadal byliśmy w posiadaniu niektórych jej części, ale na renowację brakowało nam czasu i pieniędzy – mówi Lewa. Schröter jednak bardzo pragnął odzyskać pojazd. Dlatego, żeby skompletować z części potrzebne do odtworzenia działającego silnika, kupił m.in. trzy całkiem popsute pojazdy. Natomiast w 2008 roku dokupił ciężarówkę z 1940 roku, która do tamtej pory znajdowała się w posiadaniu firmy spedycyjnej z Remscheid. – Z tej dało się już coś złożyć – opowiada Lewa. Zbudowany w fabryce w Gaggenau wóz był bardzo podobny do L 3000, który niegdyś należał do Schrötera. Ciężarówkę poddano renowacji i przebudowie. Otrzymała inną oś przednią i zderzak, nowe błotniki i chromowaną chłodnicę – wszystko oryginalne. – Tylko bak nie został umieszczony tam, gdzie było jego pierwotne miejsce, pod fotelem. Ze względu na zapach paliwa umieściliśmy go na zewnątrz kabiny – mówi Lewa. Horst Walter Schröter zmarł w 2013 roku w wieku 85 lat. Jego ciężarówka L 3000 ciągle zachwyca na pokazach oldtimerów. r est noc 12 grudnia 1951 roku. Horst Walter Schröter siada za kierownicą swojej ciężarówki, jedzie przez Poczdam, po czym taranuje przejście graniczne Glienicker Brücke i ucieka z NRD. Ciężarówka, w której uciekł, i która tej nocy odmieniła jego życie, to Mercedes-Benz L 3000. Zaledwie kilka lat wcześniej, tuż po wojnie, rodzina Schröterów zaczęła odbudowywać swoje przedsiębiorstwo transportowe. W tym celu w miejscowości Stendal rozmontowywali stare ciężarówki i autobusy – żeby na ulicę trafił jeden sprawny pojazd, potrzebne były części z sześciu–sied miu sztuk. W 1949 roku firma zajęła się ruchem liniowym pomiędzy Berlinem a Stendalem. Dwa lata później przy chodzi kontrola państwowa. Firma zostaje wywłaszczona, a ojciec Waltera Schrötera aresztowany. 24-latek decyduje się na ucieczkę na Zachód. W Berlinie wraz z żoną znowu zakłada firmę spedycyj ną. Również tutaj okazuje się, że L 3000 jest na wagę zło ta. Schröter na początku zajmuje się przewozem owoców i warzyw z dworca Grunewald na giełdę. Później stworzy grupę przedsiębiorstw Zeitfracht. Poza tym spedytor jest też jednym z ojców założycieli firmy kurierskiej DPD. – Ale wszystko zaczęło się od L 3000, to tworzy pewną więź – mówi Andreas Lewa, który dziś wraz z wnuczką brata Horsta Waltera Schrötera, Jasmin Schröter, zarządza inte resami Zeitfrachtu. Po upadku muru Schröter powrócił do Stendal i prze niósł do miasta część spedycyjną swojej firmy na północ Saksonii A - nhalt. Wraz z przeprowadzką zrodziło się życze- Tego i wiele innych oldtimerów można znaleźć na www.roadstars.mercedes-benz.pl ROUTE 1|2016 17 SZTUKA MIESZANIA Mała wysokość pojazdu, tylko trzy stopnie do kabiny – nowa betonomieszarka Arocs jest wygodna i praktyczna. Prowadzi ją Jens Fronczyk ü TRUCKS YOU CAN TRUST ROUTE 1|2016 19 iczba, wokół której kręci się praca Jensa Fronczyka i jego kolegów z Lip pstädter Transportbeton GmbH & Co. KG (LTB), to 90. Bo właśnie tyle minut mają dostawcy i budowlańcy, zanim beton stwardnieje. – Kiedy już wyruszymy w trasę, nic nie może nam stanąć na drodze – mówi 51-latek, po czym strzepuje piasek ze swoich butów roboczych i wsiada do nowej betonomieszarki Arocs 3236. Kierowca szczególnie cieszy się z niskiej kabiny. Żeby zająć miejsce za kierownicą, musi pokonać zaledwie trzy niskie stopnie. – Nie jest tak, że rano wsiadamy do ciężarówki, jedziemy, potem idziemy rozprostować nogi na przerwie, rozładowujemy towar, a wieczorem znowu parkujemy na firmowym placu – mówi Jens. – Zwy kle robię w sześć tras dziennie. – Wysiadać i zno- L wu wsiadać muszę np. w zakładzie, do kontroli przed odjazdem i na budowie podczas parkowania i rozładunku. Tego, ile razy pokonuje dzielące kabinę od ulicy schodki, Jens nawet nie jest w stanie policzyć. – Dlatego to bardzo ważne, żeby za każdym razem nie musieć się wspinać na wysoką wieżę. Droga do kabiny ClassicSpace S stała się łatwiejsza głównie dlatego, że podwyższono tunel silnika, pod którym mieści się sześciocylindrowy silnik rzędowy OM 470. Dzięki temu wariantowi w nowym czteroosiowym Arocsie można było obniżyć wysokość wejścia o 180 milimetrów. Kolejne 40 milimetrów mniej ciężarówka zawdzięcza opcjonalnie odsadzonej przedniej osi, która mimo tego zapewnia wystarczający prześwit. Wszystko to razem daje o 220 milime trów, czyli o 22 centymetry mniej wspinaczki dla kierowcy. – Dla nas kierowców, którzy ciągle muszą wysiadać i wsiadać do kabiny, to ogrom na zaleta – mówi Jens. Jego dzisiejsza trasa zaczyna się w Hamm, gdzie oprócz miejscowości Lippstadt i Er witte mieści się kolejna siedziba Lippstädter Transportbeton (LTB). Dla Arocsa Loadera Jensa to pierwszy prawdziwy transport. – U nas liczy się niezawodność i w tej kwestii dzięki Mercedes-Benz czujemy się świetnie przygotowani – mówi Roger Grothe, prezes LTB Beton, który właśnie usiadł za swoim biurkiem w Lippstadt. Przed nim na monitorach widać, które ciężarówki są w ruchu, jak dużo załadowały i kiedy dotrą do celu. – Rynek się zmienił. Stał się znacznie trudniejszy. Dla nas oznacza to, że musimy być jeszcze bardziej ekonomiczni – mó wi prezes. LTB osiąga ten cel m.in. dzięki temu, Debiut: nowiutka betonomieszarka Arocs jest po raz pierwszy napełniana W siedzibie firmy w Hamm dyspozytor już planuje kolejną dostawę Rozładunek na budowie. Jens wsiada i wysiada z ciężarówki kilkadziesiąt razy dziennie 20 ROUTE 1|2016 TRUCKS YOU CAN TRUST że postawiło na Arocsa Loadera. Przedsiębiorstwo właśnie przyjęło do swojej floty dziesięć nowych betonomieszarek. W sumie w firmie jeździ 40 ciężkich ciężarówek. 30 z nich to betonomieszarki, wszystkie marki Mercedes-Benz. Dzięki takim środkom jak cieńsza szyba przednia, aluminiowe felgi lub lżejszy zbiornik na sprężone powietrze, konstruktorom Mercedes -Benz udało się zoptymalizować masę Arocsa. To sprawia, że Loader zyskał znacznie większą ładowność. Jens napełnił gruszkę 5,5 metra sześciennego betonu. Cel dostawy to oddalona od terenu firmy w Hamm o 20 minut drogi dzielnica mieszkaniowa. Jego kolega już tam czeka z pompą do beto nu, która poda ładunek na górne piętro budynku. – W tej okolicy z 20 szybko robi się 45 minut – wie z doświadczenia Jens. – Musimy doskonale znać nasze trasy i w żadnym wypadku nie możemy polegać wyłącznie na nawigacji – podkreśla. Absolutnym koszmarem dla kierowcy betonomieszarki jest natomiast korek, w którym nie da się jechać ani do przodu, ani do tyłu, a beton w gruszce stwardnieje. – Dlatego staramy się unikać autostrad – mówi Jens. – Ale nie zawsze można to zrobić. Droga prowadząca na budowę jest wolna. Jens ma dobry czas. Jednak wjazd, na którym kolega czeka na ładunek, jest ciasny – samochody robotników blokują dojazd. Po dwóch próbach Arocsowi udaje się podjechać bezpośrednio pod pompę. – Arocsa prowadzi się jak osobówkę. Układ kierowniczy jest bardzo bezpośredni, od razu to zauważyłem – mówi kierowca. Zadanie zakończone – dostawa się udała, ale w bębnie nadal znajduje się beton. Dyspozytor Jensa, który w zakładzie koordynuje trasy, zaplanował dla niego już kolejny transport. Bo pozostały w gruszce beton musi na czas zostać dostarczony na inną budowę – inaczej stanie się bezużyteczny. Kierowca znowu jedzie więc do zakładu, żeby napełnić gruszkę. Zaraz po tym zmywa wodą z węża resztki betonu z leja służą cego do napełniania i lekkim krokiem wsiada do kabiny. – To nie ostatnia trasa na dziś – mówi. Jeszcze kilka razy wystąpi dziś w wyścigu o 90 minut. r Świetne prowadzenie – prawdziwa zaleta na wąskich podjazdach Niska kabina: do fotela kierowcy prowadzą zaledwie trzy małe schodki Zaczyna się następna trasa, kolejna w 90-minutowym cyklu, potem beton zaschnie ROUTE 1|2016 21 NA OSI „RoadStars zawsze jest przygodą!” 22 ROUTE 1|2016 pontaniczność to jedna z cech Davida De Keysera, które bardzo mu pomogły w aplikacji na TruckTrophy2015. – W zeszłym roku przeczytałem w ROUTE o RoadStars. Od razu musiałem zobaczyć, jak Mercedes-Benz Trucks prezentuje się w internecie – mówi 28-latek z Lokeren, położonej pomiędzy Gandawą a Antwerpią, liczącej 50 tysięcy mieszkańców, miejscowości w Belgii. Zaraz potem zdecydował się na kolejną spontaniczną akcję: – Najpierw zobaczyłem, że jest coś takiego jak TruckTrophy. Od razu więc zarejestrowałem się na RoadStars i zgłosiłem się do TruckTrophy – mówi David, który swoim Actrosem przewozi materiały przeznaczone do recyklingu. Wprawdzie kilka tygodni wcześniej został ojcem, ale uspokajał swoją partnerkę, mówiąc, że w końcu jest tylu kandydatów, że jego szanse na zdobycie miejsca są nikłe. Po czym S RoadStars przedstawia DAVID DE KEYSER RoadStars sprawił, że David De Keyser wziął udział w TruckTrophy aż w Rumunii – wystarczający powód, by ciągle odwiedzać interaktywną platformę komunikacyjną Mercedes-Benz Trucks dodaje, mrugając okiem: – Takie rzeczy lepiej robić, gdy dzieci są jeszcze małe. Ona też była takiego zdania. Kiedy wreszcie do Davida dotarło zaproszenie na Truck Trophy zaskoczenie i radość nie miały granic. – Po prostu nie mogłem uwierzyć, że naprawdę udało mi się zdobyć miejsce – mówi kierowca, który również prywatnie nie rezygnuje z pojazdów z gwiazdą. Dla swojej pięcioosobowej rodziny kupił Citana. TruckTrophy było dla niego wyjątkowym doświadczeniem. – Najbardziej zachwycili mnie mieszkańcy Baloty, którzy z ogromną serdecznością zapraszali nas na obiad. No i oczywiście jazda czteroosiowym Arocsem po Drodze Transfogaraskiej. Ta trasa po prostu zapierała dech w pier siach – nigdy jej nie zapomnę! – mówi. Tak jak drogi do uczestnictwa, która prowadziła przez RoadStars. – Ta strona cały czas jest przygodą. Zawsze są na niej nowe rzeczy do odkrywania i akcje, w których udziału nie można by było kupić za żadne pieniądze. Poza tym RoadStars łączy kierowców wszystkich marek. Każdy jest tu mile widziany i to w szczególności sobie cenię. r ODKRYWAĆ NOWOŚCI, POZNAWAĆ PRZYJACIÓŁ: ZAWSZE WARTO JEST KLIKNĄĆ NA ROADSTARS! WWW.ROADSTARS.MERCEDES-BENZ.PL 24 ROUTE 1|2016 ZZA KIEROWNICY CIĘŻKA RZECZ Szerszy, wyższy, dłuższy, cięższy – każdy ponadgabarytowy ładunek to wyzwanie zarówno dla samochodu, jak i kierowcy. Prowadzenie zestawu, który może ważyć 30, 50 czy nawet 100 ton, wymaga ponadprzeciętnych umiejętności ü ROUTE 1|2016 25 ü ajcięższe transporty jeżdżą nocą. To pora kierowców, specjalizują cych się w przewozach ponadgabarytowych. – Ja mam około 90 procent nocnych tras, wtedy drogi są luźniejsze, łatwiej jest jechać – tłumaczy Filip Czapla z firmy Witkowski Transport z podwarszawskiego Grójca. – Nie każdy to lubi. Ale najwięk szym wyzwaniem jest odpowiednie obycie z autem. Bo co kurs, to inne parametry: coś jest szersze od standardowych wymiarów zestawu, coś jest dłuższe, cięższe czy wyższe. Trzeba wyczuć, jak jechać po pasie, kiedy ładunek ma ponad 4 metry szerokości, a jak, kiedy ma 30 metrów długości, jak na przykład elementy turbin wiatrowych. Ja wolę jeździć z długościami i szerokościami, zawsze mam najwięcej obaw związanych z wysoko ścią, zwłaszcza jeśli w zezwoleniu mamy wyzna czoną trasę wiodącą drogami krajowymi. Wysokość najtrudniej wyczuć, nie widać jej w lu sterku. Niby przejazd jest układany tak, by uwzględniać prześwity wiaduktów, ale często znaki sobie, a rzeczywistość sobie. I jest problem. A manewrowanie liczącym co najmniej 21 metrów zestawem (tyle mierzy ciągnik ze standardową, nierozłożoną niskopodwoziową naczepą typu Tiefbett) na wąskiej drodze bywa zbliżone do ekwili brystyki. Z Filipem Czaplą, kierowcą czerwonego Actro sa 2658 z napędem 6x4, który może pociągnąć zestaw o masie technicznej do 100 ton, spotykamy się N 26 ROUTE 1|2016 – oczywiście nocą – na parkingu przy krajowej dro dze numer 50. Na specjalistycznej naczepie dumnie prezentuje się rolniczy traktor ważący 24 tony. Potężna maszyna o rozpiętości gąsienic sięgającej prawie czterech metrów, warta grubo ponad milion złotych, jedzie z portu w Bremerhaven do wielkiego gospodarstwa pod Białymstokiem. – Sam mu siałem nim wjechać na naczepę, bo nikt w porcie nie chciał wziąć odpowiedzialności za taki drogi sprzęt. A kierowca w takim transporcie musi umieć jeździć i koparką, i ciągnikiem, i kombajnem, bo nigdy nie wiadomo, co się przydarzy – opowiada Filip Czapla, który na ponadgabarytach jeździ już kilka lat i nie wyobraża sobie innej pracy. – Na pewno nie jest nudno, chyba że trzeba czekać za granicą na zezwolenie na transport, bo nie wszę dzie idzie to szybko i sprawnie. Sam załadunek to skomplikowana operacja, ale i spektakularne widowisko. Jeśli na pokład niskopodwoziowej platformy ma wjechać ciężka kopar ka, wozidło czy np. maszyna do cięcia drzew, rozpina się ją z przodu. Część pokładu opiera się na specjalnych podporach, by ciągnik mógł odje chać z balkonem, czyli przednią, wysoką częścią naczepy. Potem po podjazdach ostrożnie wjeżdża na nią maszyna. To moment wymagający ogromnej precyzji. Kolejna faza to dokładne mocowanie ładunku – tu nie ma mowy o fuszerce, każdy błąd czy niedopatrzenie może być przyczyną kłopotów, a nawet nieszczęścia. Kiedy wszystko jest już goto we, zestaw znów się spina i można jechać. Z kolei Filip Czapla pracuje nocą – ale to, że przed transportem wszystko musi być sprawdzone, jest dla niego jasne jak słońce Kontrola to podstawa bezpieczeństwa – kierowca sprawdza poziom oleju w naczepie ZZA KIEROWNICY Mariusz Witkowski postawił w swojej flocie na Mercedesy, Citan służy m.in jako pilot, Actros wozi ponadnormatywne ładunki „Actros jest idealnie dopasowany do potrzeb kierowcy” Filip Czapla do załadunku potężnych zbiorników, agregatów, turbin i innych ciężkich elementów, które wymagają transportu ponadgabarytowego, konieczne są specjalistyczne dźwigi. Żartów nie ma, bo mówimy o kilkudziesięciu, a czasem nawet kilkuset tonach, które muszą bezpiecznie dojechać do celu. – A za właściwe ułożenie i umocowanie ładunku odpowiada kierowca. Muszę wiedzieć, jak się będzie rozkładał nacisk na osie, by nie było przekroczeń w stosunku do zezwolenia, a jednocześnie jazda była bezpieczna – opowiada Filip Czapla. – Naprawdę lubię wyzwania, a transport po nadnormatywny dostarcza ich bardzo dużo – śmie je się Mariusz Witkowski, właściciel firmy Witkow ski Transport, którego flota do zadań specjalnych liczy trzy trzyosiowe Actrosy: 2658 z napędem 6x4 z 16-litrowym silnikiem o mocy 580 KM, 2545 LS 6x2 z 12-litrowym silnikiem o mocy 450 KM i dopuszczalnej masie technicznej zestawu 60 ton oraz 2551 LS 6x2 (12 litrów, 510 KM, 80 ton). – Dla mnie im ciężej, tym lepiej. Zwykłe przewozy naczepami p- landekami są potrzebne, ale trudno tu o ja kiekolwiek emocje. Co innego ponadgabaryty… Bo jak już się robi transport, to dla mnie powinno być choć trochę trudno. To daje satysfakcję. Firma, która zaczynała od przewozu kontenerów, zajęła się transportem ponadnormatywnym, kiedy z portów, głównie Hamburga i Bremerhaven, zaczęły napływać zapytania o coraz większe ładunki. Witkowski postanowił spróbować, bo ponadgabaryty to nie tylko większe wyzwania, ale i znacznie wyższe stawki za kilometr. Ale i dużo większe inwestycje, bo jeden zestaw: dobry ciągnik i wysokiej klasy naczepa niskopodwoziowa to koszt nawet 300 tys. euro. Firma dysponuje dwu-, trzy- i czteroosiowymi naczepami typu Tiefbett, które można rozbudować z przodu, dołączając dodatkowy, dwuosiowy wózek dolly, co pozwala na transport ładunków o masie 50 i więcej ton. Naczepy mają regulowaną długość – można je rozsuwać, a jeśli trzeba przewieźć coś naprawdę długiego, np. wysoki zbiornik, da się je jeszcze bardziej „rozciągnąć”, dokładając specjalną przedłużkę o maksymalnej długości do 6 metrów. W ten sposób, włączając wózek, naczepa może urosnąć z 14 do nawet 30 metrów. – Naczepa to niezwykle skomplikowana konstrukcja, im ciężej, tym musi być krótsza, jak się wozi ponad 100 ton, to już musi być oś przy osi, żeby dobrze rozłożyć naciski. Inaczej można drogę rozwalić – tłumaczy Filip Czapla, który – podobnie jak szef – jest zafascynowany ciężkimi ładunkami, bo każda trasa, każdy manewr wymaga myślenia i uwagi. A o takich kierowców – jak mówi Mariusz Witkowski – wcale nie jest na rynku łatwo. Tu potrzeba naprawdę dużych umiejętności, myślenia, przewidywania, a i odpowiedzialność nieproporcjonalnie większa. Więc choć zarobić można nawet dwukrotnie więcej niż w zwykłym transporcie ROUTE 1|2016 27 dalekobieżnym, kolejek chętnych nie ma, trzeba cały czas szukać i szkolić ludzi. – Niskopodwoziowa naczepa pod obciążeniem ma około 8 cm prześwitu, o tym trzeba pamiętać przy każdym manewrze, zwłaszcza na rondach czy skrętach. Bo każde najechanie na krawężnik grozi wystrzałem opony – tłumaczy kierowca z Witkowski Transport. Firma woziła już z Niemiec w ogromnych skrzy niach specjalistyczne wyposażenie szpitala budowanego w Austrii, elementy do budowy fabryk i elektrowni w różnych częściach Europy, zbiorniki, sprzęt budowlany, od koparek po wozidła, a ostatnio także potężne kombajny leśne, które ze Szwecji trafiają do klienta w Czechach. Mają 4,3 metra wysokości, 4 metry szerokości i każdy waży ponad 30 ton. – Najcięższy transport? Raz wiozłem ogromną koparkę o masie 56 ton. To był naprawdę gigant. Ale z koparkami przy załadunku i rozładun ku jest najmniejszy problem, bo kiedy się wjeżdża bądź zjeżdża z naczepy, można się podeprzeć łyż ką, żeby złagodzić nieuchronne bujnięcie, charak terystyczne dla podjeżdżania pod górkę pojazdami na gąsienicach. W innych przypadkach trzeba wy czuć ten moment, bo jak wszystko stanie się zbyt gwałtownie, można uszkodzić albo maszynę, albo naczepę – opowiada Filip Czapla, sprawdzając przy okazji mocowania przewożonego ciągnika. Przez chwilę wymienia z pilotem ostatnie uwagi związane z dalszą trasą. Jest prawie północ, 28 ROUTE 1|2016 za chwilę konwój, który jest już w drodze od dwóch dni, a właściwie nocy, ruszy dalej. W transporcie ponadgabarytowym od parame trów ładunku zależy cała organizacja przewozu. Jeśli maszyna czy skrzynia jest węższa niż 3,5 metra i nie wyższa niż 3,5-4 metry, aby wyruszyć w trasę, wystarczy zwykłe pozwolenie na taki transport. W takim przypadku to kierowca decyduje, którędy będzie jechał. Jeśli jest szerzej, zestaw musi być już prowadzony przez pilota. Do 4 metrów – wystarczy jeden, powyżej – musi być także drugi, z tyłu. Asekuracja jest wymagana także wtedy, kiedy masa techniczna zestawu przekracza 80 ton. Podobnie jest w przypadku niestandardowych długości. Jeśli parametry ładunku znacznie wykra czają poza te granice, na przejazd konieczne jest zezwolenie indywidualne, w którym wskazana jest trasa transportu, która musi omijać wszelkie miej sca potencjalnie niebezpieczne, np. zbyt niskie wiadukty czy mosty o niewystarczającej nośności. Na autostradach wiadukty mają zwykle wysokość ok. 5 metrów, to w większości wystarczy. Jeśli nie, samochód musi np. zjeżdżać z autostrady na bocz ne drogi, często w asyście nie tylko pilota, ale i po licji, która zatrzymuje ruch w newralgicznych miejscach. Na ogół usługi pilotowania takich trans portów wynajmuje się na rynku, ale Witkowski Transport ma także Citana, który na co dzień słu ży jako samochód techniczny, a jeśli trzeba, może także poprowadzić konwój. W sprawach technicznych Filip Czapla może polegać na ekspertach Mercedes-Benz: oni zajmują się serwisem ZZA KIEROWNICY Za chwilę Actros z koparką ruszy w trasę do Niemiec „Transport ponadgabarytowy to zadanie dla najlepszych kierowców” Mariusz Witkowski Manewrowanie w transporcie ponadgabarytowym to wyższa szkoła jazdy Ruszamy z parkingu. Na jednopasmowej drodze, jeśli transport ma tylko jednego pilota, ten zawsze jedzie z przodu, jest dodatkową parą oczu dla kierowcy, informuje go, co może go spotkać za zakrętem, czy nie trzeba będzie wykonać jakiegoś dodatkowego manewru. Na dwupasmówkach pilot jedzie z tyłu po to, by np. w przypadku niezbędne go manewru, np. wymijania, „zamknąć pas” za ze stawem, blokując inne samochody. Dojeżdżamy do dość ciasnego ronda w Grójcu, tuż przed zjazdem na trasę S7 w kierunku Warsza wy. Czerwony Actros z ciągnikiem na naczepie zgrabnie przewija się na łuku, widać, jak tylne osie się skręcają, ułatwiając manewry. – Wbrew pozo rom to akurat nie jest jakiś skomplikowany ma newr, daję naczepie skręt z siodła, a dzięki skręt nym osiom ona nie ścina zakrętów, tylko jedzie tak, jak chcę – tłumaczy na kolejnym postoju kierowca z firmy Witkowski Transport. – Jeśli jest jakiś problem, mogę radiowo dodatkowo skręcić osie, a w przypadku bardzo długich ładunków sterowa nie tyłem naczepy może przejąć pilot. To kwestia doświadczenia. Zestaw wyjeżdża na ekspresową dwupasmówkę, pilot zostaje nieco z tyłu. Widać, że Actros nie ma problemu z ciągnięciem takiego ładunku, i nie miałby nawet ze znacznie cięższymi transportami. Filip Czapla bardzo sobie chwali ciągnik, którym jeździ od niedawna: przede wszystkim za funkcjonalność dopasowaną do potrzeb kierowcy. Ale tak naprawdę jego marzenia, podobnie jak i szefa firmy, kierują się w stronę najpotężniejszego z Actro sów – modelu SLT, którym można realizować transporty nawet do 300 ton. – Jestem zafascynowany tym ciągnikiem – przyznaje Mariusz Witkowski. – Wziąłbym go choćby dzisiaj, ale najpierw muszę znaleźć dla niego wystarczająco dużo pracy. Póki co zbieram doświadczenia, referencje, dobrych kierowców i rozwijam bazę klientów. Mam nadzieję, że ta potężna maszyna pojawi się w Grójcu jeszcze w tym roku. A Filip Czapla ma nadzieję, że to on zasiądzie n za jego kierownicą. ROUTE 1|2016 29 WYDARZENIA OFF-ROAD SHOW! Wiosną goście i klienci Mercedes-Benz Trucks bawili się na 11 rodzinnych piknikach w całej Polsce ykl imprez Off-Road Show „Buduj z Mercedes B - enz Trucks!” był wyjątkową okazją dla tych, którzy chcieli poznać pełną gamę nowych pojazdów oraz ofertę produktów i usług Mercedes-Benz Trucks w nieformalnej atmosferze i przy do brej zabawie. W programie pikników były jazdy terenowe ciężarówkami, porady ekspertów, konkursy, wspólne aktywności, takie jak m.in. warsztaty robienia pizzy, atrakcje dla dzieci. To wszystko przyciągnęło na nasze pikniki niemal 4000 gości, którzy wzięli udział w 11 takich imprezach, zorganizowa nych przez dealerów Mercedes B - enz w całej Polsce. r C REDAKCJA ROUTE 1|16 WYDAWCA: Mercedes-Benz Polska Sp. z o.o. ul. Gottlieba Daimlera 1 02-460 Warszawa tel.: (+48 22) 312 50 00, faks: (+48 22) 321 72 21 REDAKTOR NACZELNY: Tomasz Ciesielski REDAKCJA: Tomasz Ciesielski, Artur Domański, Magdalena Romańska TEKSTY: Wojciech Romański, Magdalena Romańska 30 ROUTE 2|2016 Narodziny Gwiazdy W ramach wspólnych Przyjemne z pożytecznym aktywności goście pikników stworzyli w sumie imprez był też czas, żeby porozmawiać na tematy 11 gwiazd Mercedesa, które uwieczniły biznesowe, na chętnych czekali eksperci z różnych na zdjęciach drony dziedzin Podczas lipiec 2016 ZDJĘCIA: Mercedes-Benz Polska (s. 5, s. 30), Krzysztof Skłodowski (s. 14-15, s. 24–29) OPRACOWANIE GRAFICZNE: Tartak Wyrazów/Grupa Graficzna REALIZACJA: Tartak Wyrazów www.tartakwyrazow.com.pl WYDANIE MIĘDZYNARODOWE WYDAWCA: Daimler AG DYREKTOR WYDAWNICZY: Helge Bosch ZDJĘCIA : Okładka: Matthias Aletsee, Matthias Aletsee (s. 3, 6-11), Daimler (s. 4, s. 13), Hannele Koskinen (s. 12), Danny Kurz (s. 16-17), Sebastian Vollmert (s. 18-21), Bernhard Huber (s. 22-23) REDAKCJA: Dr. Lars Kruse, Florian Oertel, Ralf Poerschke, Lars Rauscher (Ltg.), Erik Rossel, Christian Schmidt REALIZACJA: PRH Hamburg Kommunikation GmbH Burchardstraße 13, 20095 Hamburg www.prhamburg.com TEKSTY: Lars Rauscher, Erik Rossel, Christian Schmidt Polska wersja czasopisma jest wydawana na licencji Daimler AG, Stuttgart. Jakiekolwiek kopiowanie czy przedruk całości lub fragmentów bez zgody wydawcy jest zabronione Czas otworzyć nową stronę. RoadStars już jest: nowa społeczność zgromadzona wokół ciężarówek. Marka Daimler AG Ciesz się RoadStars z aktualnymi informacjami ze świata samochodów ciężarowych Mercedes-Benz, ciekawymi reportażami oraz wyjątkowymi akcjami i eventami. Follow the RoadStars: www.roadstars.mercedes-benz.com