Monika w Indonezji cz.2

Transkrypt

Monika w Indonezji cz.2
gorawino.net
Monika w Indonezji cz.2
Autor: Tadeusz Dach
Mieszkanie
Monika mieszka w domu u rodziny Indonezyjczyków. Rodzina ta, to m?ode
ma??e?stwo Icha i Debi oraz ich dwójka ma?ych dzieci tj. Raffi (4 latka) i Tascha (1 roczek). Mieszkaj?
oni na parterze budynku, natomiast Monika na pi?trze.
„Dzieci s? ca?kiem inne od tych w
Holandii i generalnie w Europie. Jak si? okazuje 3 samochodziki, pi?ka i 2 pluszaki to zdecydowanie
wystarczaj?ca ilo?? zabawek dla dzieciaków. Oczywi?cie, ?e czasem maj? swoje humory (zazwyczaj jak s?
zm?czone), ale to przecie? norma. Tak wi?c fakt, ?e mieszkam z dzie?mi, wcale mi nie doskwiera.”
W domu jest do?? czysto, ale ró?nych niespodzianek nie brakuje.
„…w domu
„od czasu do czasu“ po ?cianach chodz? ró?nego typu stworzenia. Sta?o si? to ju? dla mnie
równie? norm? (jak i wiele innych rzeczy), mam tu na my?li g?sienice, jaszczurki, karaluchy, mrówki i
wiele innych, których nazw nie znam i zna? nie chc? (nigdy ich wcze?niej te? nie widzia?am).”
Jest te? gor?co ( do równika ok. 100 kilometrów). Wieczorem, gdzie? po godzinie 18.00, upa? jest
troch? l?ejszy.
„Niestety pod wieczór dopiero zaczynam normalnie wygl?da? (w sensie
troch? mniej si? poc? i czerwie? z moich polskich polików troszk? schodzi).” Poniewa? jest pora
deszczowa, szczególnie mocno odczuwa si? wsz?dobylskie komary. Jeszcze podczas pobytu w Holandii,
razem z Monik? kupowali?my ró?nego rodzaju ?rodki na komary, ale równie? moskitier? do spania na
noc. Niestety, jak si? okazuje nie wszystko zdaje egzamin. „…komary zazwyczaj zaczynaj?
ci?? jak szalone od ok. 18.00 do 10.00 rano, tylko, ?e na mnie trzeba wzi?? poprawk? i generalnie ja
jestem gryziona 24 godziny na dob?). Czego ja nie nakupowa?am w sklepie: repellent na komary do
kontaktu wytwarzaj?cy jaki? zapach, repellent do kontaktu wytwarzaj?cy d?wi?k, do tego mas? ma?ci i
aerozoli na komary i nic - DALEJ MNIE TN? ! Zapas, jaki przywioz?am z Polski znika w mgnieniu oka
(uwaga, belgijski produkt „ MUGGA deet 20%” jak najbardziej dzia?a, ale tu tego niestety
w sklepie nie znajd?). To, w jaki sposób dba si? to o toalet?, jak si? odbywa mycie naczy? i pranie,
dalekie jest od naszego poj?cia na ten temat. „… za wc s?u?y nam dziura w ziemi,
wy?o?ona glazur? (brzmi luksusowo, ale tak nie jest;)). Sp?ukujemy toalet? te? kubkiem, co wi?cej po
domu chodzi si? na boso, wi?c i do toalety te?; ujm? to w ten sposób - dobrze jest po wej?ciu do toalety
mie? przy sobie myd?o i r?cznik ?eby umy? stopy :/ (gorzej w toaletach publicznych).
Za prysznic s?u?y nam du?y zbiornik z wod?, którego nieod??czn? cz??ci? jest wi?kszego rodzaju kubek
(mo?e ma ok 0,7 litra pojemno?ci). Polewamy si? wod? z kubka, namydlamy i w ten sam sposób
sp?ukujemy. ?egnaj prysznicu z ciep?? wod? ! Wiem co pomy?licie, ?e tu i tak gor?co, wi?c po co mi
ciep?a woda, ale ta ze zbiornika jest lodowata i jak cia?o jest nagrzane, to trzeba ze sob? walczy? , ?eby
wej?? pod prysznic. W ten sam sposób zmywa si? naczynia (bez p?ynu do mycia naczy? ! Czasem u?ywa
sie troch? proszku do prania !!). A samo pranie… có?, pralka jest, ale inna ni? nasza, dzi? musz?
poprosi? Icha’e, ?eby mi pokaza?a, jak to dok?adnie dzia?a, bo mam ju? dosy? prania w r?ku
(wszystko oczywi?cie w zimnej wodzie). W ko?cu zrobi?am pranie!;)). Zatem wrzucam ciuchy do jednego
b?bna, kr?c? si? tam mo?e przez 15 min (oczywi?cie w zimnej wodzie), wyci?gam, wyciskam, i do
wirówki. Nast?pnie wyci?gam i p?ucz? wszystkie ubrania (a b?ben jest 3 razy wi?kszy ni? u nas) w
JEDNEJ misce z zimn? wod? i znów. Jak si? dzi? dowiedzia?am, to wyciskam i znów do wirówki i koniec.
Posiadanie tu pralki jest niez?ym luksusem. Trzeba liczy? oko?o 3h na 1 pranie).
Je?eli chodzi o tzw. bie??c? wod? tak, owszem jest: ?ci?gana s?abym ci?nieniem przez w??yk do wy?ej
opisanego zbiornika. I jak to mi t?umaczono, rano jest niskie ci?nienie, bo poziom wód jest niski,
wieczorem poziom wód podnosi si?, wi?c i szybciej b?dzie woda do zbiornika nap?ywa?… z rzeki
?!” Szko?a Miejscem pracy Moniki jest szko?a. Jest to szko?a ?rednia (SMK6) przygotowuj?ca
do zawodu hotelarz, kelner, kucharz oraz w innych, podobnych specjalno?ciach. Prowadzi ona zaj?cia
razem z innymi nauczycielami (jedne zaj?cia s? prowadzone przez 2-3 nauczycieli jednocze?nie).
Przedmioty, jakimi zajmuje si? Monika, to: hotelarstwo i gotowanie potraw kuchni europejskiej oraz
organizuje English Club w ramach, którego prowadzi ró?nego rodzaju zaj?cia szerz?ce nauk? j?zyka
angielskiego. Uczy te? ta?ca. Oddam jednak g?os Monice: „M?odzie? jest z pewno?ci?
przyjacielsko do mnie nastawiona, z pocz?tku przera?ona i zawstydzona swoim angielskim, ale ju? si?
jako? dogadujemy.
Po zadawanych pytaniach ju? mo?na zauwa?y? ró?nic?, poniewa? 2-gie pytanie od osób , których si? nie
zna (tak?e od uczniów, czy od ludzi na ulicy, mowa tu o kobietach jak i m??czyznach) zwala?o mnie z
nóg. Pytanie 1.- sk?d jestem?
Pytanie 2 - czy mam ch?opaka/ m??a? Teraz ju? wiem, ?e pytania od obcych typu: czy mam ch?opaka,
ile mam sióstr i braci, gdzie mieszkam (adres!), numer telefonu, e-mail, to tutaj norma i s? one przyj?te
jako uprzejmo??. Jednak adresu czy numeru telefonu najzwyczajniej nie daj?, jak na mój (najwyra?niej
europejski gust) jest to ju? przekroczenie pewnej granicy.”
W szkole na Monik? wo?aj?
ró?nie, przewa?nie s?yszy od uczniów „Hallo teacher Monika“ ( teacher –
nauczyciel) lub w j?zyku bahasa indonesia - „Ibu guru Monika”-pani nauczycielka Monika.
Natomiast w innych miejscach jeszcze inaczej:
„…znajomi z AIESEC wymawiaj? moje
http://www.gorawino.net
Kreator PDF
Utworzono 3 March, 2017, 15:02
gorawino.net
imi? z naciskiem na “ka” i znaczy to w ich j?zyku: “chc? wzi?? ?lub” . Dzieci 5cio letnie uwa?aj? , ?e jestem kole?ank? Jasia Fasoli, to osoba, któr? kojarz? z tv no i chodzi o to, ?e Ja?
Fasola mówi po angielsku, a j?zykiem ojczystym wszystkich bia?ych z Europy (wed?ug wi?kszo?ci
tutejszego spo?ecze?stwa) jest j?zyk angielski (!) Dzieci u nas na ulicy wo?aj? na mnie “anti
Monika”, co oznacza nic wi?cej jak “ciocia Monika”. Jest jeszcze jedno….: Hello
mister! Tak wi?kszo?? ludzi wita mnie na ulicy, uwa?aj?c , ?e nic w tym z?ego i w sumie mieliby racj?
gdyby tylko “mister” nie znaczy? “pan” po angielsku ”. Cytowane
fragmenty wypowiedzi pochodz? z bloga pisanego przez Monik?.
http://www.gorawino.net
Kreator PDF
Utworzono 3 March, 2017, 15:02