Nr 18

Transkrypt

Nr 18
Niezale¿ny periodyk kulturalno-oœwiatowy na tematy luŸno zwi¹zane z szeroko pojêt¹ kultur¹
4 wrzeœnia 2001 r.
WYCIECZKA
Ci¹g dalszy
z poprzedn
iego
Otrzymanie po¿yczki bankowej na
bilety do Polski okaza³o siê du¿o
³atwiejsze, ni¿ przypuszcza³em.
Potrzebowa³em dodatkowo ze dwa
tysi¹ce dolarów, ¿eby obdarowaæ ca³¹
rodzinê i znajomych. Nie wypada
przecie¿ pokazywaæ siê z pustymi
rêkami po piêtnastu latach pobytu w
Kanadzie. Co by sobie o nas pomyœleli.
Zwykle nie zale¿y nam na tym, co ludzie
o nas pomyœl¹ (no, mo¿e z wyj¹tkiem
niedzielnego przedpo³udnia w koœciele),
ale ten przypadek by³ w jakimœ stopniu
szczególny. Przyda³oby siê wiêcej
pieniêdzy - w koñcu jak nas widz¹, tak
nas pisz¹. Sprawdza³o siê stare przys³owie: zastaw sie, a postaw siê. Nie
chcia³em jednak po¿yczaæ zbyt du¿o,
¿eby póŸniej za d³ugo nie sp³acaæ.
Znów zadzwoni³em do biura
podró¿y. Tym razem, ¿eby ju¿ zamówiæ
bilety i skorzystaæ z oferowanego mi
wczeœniej poœrednictwa w z³o¿eniu
podañ o polskie paszporty. W ci¹gu
miesi¹ca mieliœmy wszystkie dokumenty gotowe. ¯adnych k³opotów.
Tylko zap³aciæ trzeba by³o wiêcej, w
porównaniu z op³at¹, jak¹ uiszcza
„zwyk³y” Kanadyjczyk (w odró¿nieniu
od Kanadyjczyka polskiego pochodzenia) za wjazd do Polski. Có¿,
za przywilej posiadania obywatelstwa
pañstwa, które daje œwiatu noblistów
takiego formatu jak Mi³osz, czy
Wa³êsa, trzeba p³aciæ, zauwa¿y³a
filozoficznie moja ma³¿onka.
Zakup prezentów by³ teraz g³ównym elementem wycieczki. Postanowiliœmy kupiæ prezenty dla
wszystkich cz³onków rodziny i przyjació³, i troche dorzuciæ dla dalszych
znajomych, których na pewno znajdzie
siê garstka jak ju¿ tam bêdziemy, ale
co kupiæ? Dyskutowaliœmy d³ugo i
zawziêcie. Nawet syn, któremu nie
bardzo chcia³o siê jechaæ, zabra³ g³os
w sprawie prezentów.
- To powinno byæ coœ high tech - zaproponowa³ - na przyk³ad laptop computer, albo lepiej digital camera.
Córka spojrza³a na niego ironicznie.
- Myœlisz, ¿e babci, albo dziadkowi to
siê na coœ przyda? Ja bym dziadkom
kupi³a bilety lotnicze, ¿eby do nas
przylecieli na œwiêta Bo¿ego Narodzenia. Pomys³ów mieliœmy bardzo
wiele, ale nikt nie przebi³ mojej ¿oneczki.
- Przecie¿ najlepszym prezentem dla
nich bêdziemy MY. Wiecie jak siê
uciesz¹, jak nas zobacz¹!
- To po co ja bra³em po¿yczkê? ¿achn¹³em siê nieœmia³o. Okaza³o siê
póŸniej, ¿e w swojej kobiecej m¹droœci, moja lepsza po³owa zmierza³a
do skierowania dyskusji o prezentach
numeru
na tory bardziej zbli¿one do naszych
realnych mo¿liwoœci finansowych.
Zdecydowaliœmy jednak, ¿e prezenty,
jakiekolwiek by one nie by³y, musz¹
mieæ cechy kanadyjskie. Jest kilka
takich typowych, sztandarowych
wyrobów, którymi obdarowuje siê
obcokrajowców. Specja³ robiony
tylko w Kanadzie - lodowe wino i
wyroby indiañskie, albo eskimoskie
nale¿¹ do najczêœciej kupowanych
upominków. Jest te¿ jedyny w swoim
rodzaju syrop klonowy i znana chyba
na ca³ym œwiecie flaga kanadyjska,
któr¹ mo¿na kupiæ w najró¿niejszej
formie: od wielkiej p³achty zatykanej
na drzewcach w najmniej spodziewanych miejscach przy okazji œwi¹t
narodowych, do malutkich znaczków
noszonych w klapach marynarek i na
podkoszulkach. S¹ te¿ typowo kanadyjskie kurtko-p³aszcze la parka, i
koce Hudson Bay, i dziki ry¿ indiañski,
i kandyjski ³osoœ, i d¿em z Saskatchewan, i kilka innych specja³ów made
in Canada. Kupiliœmy wszystkiego po
trochu i okaza³o siê, ¿e musimy wzi¹æ
dodatkow¹ walizkê tylko na prezenty.
Dzieñ wyjazdu zbli¿a³ siê szybko.
Wzi¹³em ca³y urlop, a ¿ona po prostu
zamknê³a swój domowy „business” na
dwa miesi¹ce i drugiego lipca, z trzema
walizami i czterema plecakami, opuœciliœmy, trochê jakby z ¿alem, nasze
kanadyjskie domostwo. Lotnisko by³o
prze³adowane! Wygl¹da³o tak, jakby
wszyscy na raz zdecydowali siê gdzieœ
jechaæ. Mimo t³umów jednak, ju¿ w
ci¹gu 45 minut uda³o nam siê nadaæ
baga¿ i okazuj¹c siê paszportami kanadyjskimi, bo jak¿eby inaczej, przeszliœmy do strefy wolnoc³owej. Tu ju¿
by³o luŸniej. Bez wiêkszych przygód
zainstalowaliœmy siê w samolocie i z
nadziej¹ na szczêœliwe przekroczenie
Atlantyku, wystartowaliœmy.
Ci¹g dalszy nast¹pi
SEZON KULTURALNY
SIÊ ZACZ¥£ ...
Lato, lato i po lecie. Niektórzy z nas chyba
z ulg¹ przywitaj¹ ch³odniejsze dni jesieni,
bo gor¹co by³o ... oj, gor¹co. Wraz z jesieni¹ nadchodz¹ d³u¿sze wieczory, które
mo¿na wype³niæ wizyt¹, na przyk³ad, w
filharmonii. Centennial Concert Hall
zapowiada interesuj¹cy maraton muzyki
rosyjskiej w wykonaniu bardzo dobrego
pianisty Marka Zeltsera. W programie 21,
22 i 23 wrzeœnia wykonane bêd¹ cztery
koncerty fortepianowe Rachmaninowa,
oraz symfonie Czajkowskiego i Glinki. W
antrakcie zapraszam do obejrzenia prac
Ma³gorzaty Œwita³y, artysty grafika i malarza, wystawianych w galerii Piano Nobile w CCH od 1 do 29 wrzeœnia. Pod
koniec roku zapowiada swoj¹ wizytê w
Winnipegu dyrygent Stanis³aw Skrowaczewski, który poprowadzi orkiestrê
filharmoniczn¹ prezentuj¹c koncert
skrzypcowy Dworzaka w wykonaniu
skrzypka Jamesa Ehnesa i symfoniê nr 4
Brucknera - ale to dopiero w listopadzie.
500 lat temu Sejm w Piotrkowie
wybra³ Aleksandra Jagielloñczyka
na króla Polski.
400 lat temu Krzysztof Radziwi³³
Piorun pokona³ Szwedów pod
Kokenhausen.
350 lat temu pospolite ruszenie
wraz z si³ami zaciê¿nymi pokona³o
Tatarów pod Beresteczkiem.
100 lat temu przeciwko odmawianiu pacierza po niemiecku,
strajkowa³y dzieci we Wrzeœni.
50 lat temu wprowadzono do szkó³ w
Polsce obowi¹zkow¹ naukê jezyka
rosyjskiego.
10 lat temu odby³y siê pierwsze po II
wojnie œwiatowej wolne wybory, w
których wziê³o udzia³ tylko 43%
uprawnionych do g³osowania.
Rok temu zmar³ w Warszawie w wieku
84 lat Wojciech ¯ukrowski - pisarz,
autor m.in. „Kamiennych tablic”,
„Sk¹panych w ogniu”, opowiadañ
wojennych „Z kraju milczenia”, a tak¿e
ksi¹¿ek dla dzieci.
W paŸdzierniku br. w cyklicznym programie
pt. Poezja pod filarem bêdzie prezentowana
twórczoœæ K.K.Baczyñskiego. Je¿eli
chcia³byœ us³yszeæ swoje ulubione wiersze
tego¿ autora, przeœlij tytu³y utworów na
adres: [email protected] lub zostaw
wiadomoϾ pod numerem 233-9342 w
godzinach od 8.00 do 16.00.
Dodatek
do „Czasu”
&
„CZ£OWIEK POD WZGLÊDEM
PRA
W I POWINNOŒCI
PRAW
SWOICH”
Jan Bêtkowski
Kraków 1852 r.
O towarzyskoœci
[fragmenty]
Poszukuj¹c towarzystwa innych ludzi ju¿
to z potrzeby, czyli w³asnego interesu, ju¿
dla samej tylko przyjemnoœci, nale¿y im
siê przedstawiæ z dobrej strony, a¿eby
dobrze wglêdem nas usposobieni, mile nas
widzieli i zt¹d chêtnie siê nam udzielali.
Zanim ludzie nas z czynów naszych poznaj¹, s¹dz¹ nas z tego co widz¹ i s³ysz¹,
to jest z naszej powierzchownoœci. Dla
tego te¿ przyzwoitoœæ jest pierwszym
przymiotem towarzyskoœci, bo ona jest
w³aœnie piêkn¹ form¹, czyli zewnêtrznym
wyrazem naszego wewnêtrznego
usposobienia. Jest to zachowanie siê
takie, które niczem nie obra¿a ucha i oka
innych ludzi, a tem samem wnosiæ ka¿e o
dobrem i moralnem wychowaniu naszem.
Pocz¹wszy od odzienia i wszelkich ruchów
naszych, przyzwoitoœæ odnieœæ siê mo¿e
do sposobu t³omaczenia myœli naszych,
do mowy naszej, do ka¿dej rzeczy, któr¹
w obec ludzi robimy. Je¿eli przy tem
wszystkiem stosujemy siê do zwyczajów
powszechnie przyjêtych i szanujemy
zarazem tê zacnoœæ cz³owieka, która
uksza³conemu wszêdzie towarzyszy,
nikogo niczem nie zra¿a ani nie gorszy,
jesteœmy przyzwoitymi. Z tym przymiotem
³¹cz¹ siê zwykle inne. Jako to: grzecznoœæ
i uprzejmoœæ, to jest uprzedzenie ¿yczeñ
innych, pewna s³odycz we wszystkiem
wzglêdem drugich. Przyzwoitoœæ w ten
sposób ukazana, ka¿e s³usznie wnosiæ o
dobrych obyczajach naszych, i istotnie
zachowana w ruchu, mowie i czynie, jest
objawion¹ obyczajnoœci¹, to jest piêkn¹
form¹, która siê wszystkim podoba i ku
nam sk³ania, w nadziei, ¿e piêkna
powierzchownoœæ mieœci w sobie i treœæ
dobr¹.
Myœli z pogranicza snu i poezji
Rys. Adam Wycichowski
&
POSTAWY
Z DZIEJÓW POLSKI
Dodatek
do „Czasu”
***
sk¹d w tobie tyle s³ów
sk¹d tyle uczucia
i têsknoty za zwyk³ym dotykiem
sk¹d myœl o czu³oœci
wzlatuje pieszczona
podmuchem drogiego spojrzenia
sk¹d mi³oœæ p³ynie
przybrana w zwiewne
muœniêcia jedwabnych ust
nie przestawaj wierzyæ
tylko to siê liczy
w œwiecie gdzie nie ma
drugiego cz³owieka
(eu-be)
„Postawy” - dodatek do Czasu wydawanego w Winnipegu, Kanada, redagowany ochotniczo i ukazuj¹cy siê nieregularnie w zale¿noœci od dostêpnoœci materia³u do publikacji. Wydawnictwo publikuje materia³y w³asne. Opracowanie graficzne, tekst i sk³ad komputerowy Boles³aw £ucki - http://studiom1.cjb.net