Od informacji do newsa
Transkrypt
Od informacji do newsa
JAK PISAĆ? Mogłoby się wydawać, Ŝe gazeta internetowa nie róŜni się niczym od wersji papierowej. PrzecieŜ i tu i tam dziennikarz pisze teksty. Nic bardziej mylnego. W papierowym dzienniku obowiązuje deadline, czyli godzina oddania kolumny (strony z tekstem) do druku. Materiał musi być gotowy przed deadlinem, inaczej nie zostanie wydrukowany. W Internecie deadlinem jest chwila, w której inne media opublikują news na ten sam temat. Gdy tak się juŜ stanie, dobrze by było aby nasz tekst zawierał coś więcej niŜ to, co napisała konkurencja. Nie ma co się oszukiwać, internet ściga się z innymi mediami, przede wszystkim z radiem i telewizją. Dziennikarze z tradycyjnych gazet moją niewiele placu, czyli miejsca na swój tekst. Zwykle jest to 800 do 4,5 tysięcy znaków (w tym: spacje, przecinki i kropki). Dla porównania pierwszy akapit tego rozdziału zawiera ponad 670 znaków. Teoretycznie w sieci nie ma takiego ograniczenia i moŜna pisać do woli. Niestety oczy przed ekranem komputera męczą się bardzo szybko. Dlatego teŜ internetowe artykuły są nieznacznie dłuŜsze od swoich drukowanych odpowiedników. Materiały internetowe moŜna urozmaicić nie tylko tradycyjnymi zdjęciami. W e-gazetach publikowane są całe galerie, a nawet filmy i nagrania dźwiękowe. Chyba najistotniejszą przewagą internetu nad innymi mediami jest interaktywność przekazywanych wiadomości. Czytelnicy mogą bezpośrednio pod tekstem dodawać swoje uwagi, toczyć zaŜarte dyskusje lub zmieszać z błotem autora nierzetelnej publikacji. Wszystko w granicach zdrowego rozsądku i w zgodzie z tzw. netykietą. 1. Research, czyli z czego będziesz szyć Research w slangu dziennikarskim oznacza wyszukiwanie i weryfikowanie informacji. Zajmijmy się przykładem. Mamy temat: „dwunastoletni chłopiec na skuterze wjechał w drzewo”. Na początek zbieramy dodatkowe informacje. Dla uproszczenia przyjmuje się, Ŝe są trzy grupy źródeł informacji: dokumenty, eksperci i świadkowie. KaŜdą informację naleŜy potwierdzić w co najmniej dwóch źródłach. Najlepiej, by te źródła naleŜały do innych grup. Na przykład, dotarliśmy do komunikatu policji o wypadku, gdzie czytamy, Ŝe chłopca przewieziono do Szpitala Powiatowego w Jeleniej Górze. Co zrobić, by to zweryfikować? Najprościej zadzwonić tam i zapytać czy taki chłopiec leczony jest w tym szpitalu. Takich Program Aktywista jest finansowany z dotacji Parlamentu Europejskiego informacji powinien nam udzielić rzecznik prasowy szpitala, albo osoba wyznaczona przez dyrekcję do kontaktów z mediami. Inny przykład. Świadkowie zdarzenia twierdzą, Ŝe chłopak był piany. Zapytajmy policję o wyniki badania alkomatem. Pamiętaj! Zawsze przedstaw się swojemu rozmówcy i zapisz jego: imię, nazwisko, wiek, miasto w jakim mieszka i telefon. NiezaleŜnie od tego, czy rozmawiamy z kimś przez telefon czy osobiście, zawsze przedstawiamy się i pytamy o zgodę na rozmowę, np: „Nazywam się Tomek Sierpiński i jestem dziennikarzem gazety internetowej Wiadomości24.pl. Czy moŜemy chwilę porozmawiać o…”. To waŜne, by nasz rozmówca wiedział, Ŝe jesteśmy dziennikarzami i być moŜe będziemy chcieli zacytować fragmenty rozmowy w tekście. Po rozmowie pytamy raz jeszcze o imię i nazwisko naszego rozmówcy. Sprawdzamy ich pisownie. Jeśli rozmawialiśmy ze świadkiem zdarzenia zapisujemy teŜ wiek, miasto (w jakim mieszka) i czym się zajmuje. Robimy to zawsze, nawet jeśli nie mamy zamiaru go cytować. Dobrze jest teŜ zapytać o numer telefonu kontaktowego. Później moŜna zadzwonić i dopytać o jakiś szczegół, który wcześniej umknął naszej uwadze. Po za tym, nigdy nie wiadomo, kiedy będziemy potrzebować eksperta w zupełnie innym temacie. Źródła moŜemy podzielić teŜ na pewne i niepewne. Informacje od jednych i drugich trzeba weryfikować, ale tym od pewnych źródeł zwykle poświęcamy mniej czasu. Do pewnych źródeł informacji zaliczamy: dokumenty, rzeczników prasowych, ekspertów, itp. Nie pewne źródła to przede wszystkim: świadkowie naoczni i postronni, uczestnicy zdarzenia i inne media. Nie wszystkie informacje z tzw. pierwszej ręki są informacjami wiarygodnymi. Naoczni świadkowie czy uczestnicy zdarzeń, często nieświadomie, pod wpływem emocji, mogą wprowadzić nas w błąd. Zwłaszcza jeśli chodzi o fakty. Warto jednak z nimi rozmawiać. Ich opinie oŜywiają tekst i uzupełniają suche fakty. Czasem zdarza się, Ŝe o naszym temacie (lub bardzo podobnym) juŜ ktoś napisał. Informacje juŜ publikowane naleŜy dokładnie sprawdzić. Po pierwsze dlatego, Ŝe skoro ktoś napisał tekst szybciej od nas, to mógł być mniej dokładny i materiał zawiera błędy. Program Aktywista jest finansowany z dotacji Parlamentu Europejskiego Dobrze jest tych błędów nie powtarzać. Po drugie dlatego, Ŝe informacje w starym materiale prasowym mogą być juŜ nieaktualne. W dziennikarstwie internetowym waŜna jest szybkość. News o waŜnym wydarzeniu opublikowany po kilku godzinach traci swoją wartość informacyjną. Szczególnie, jeśli mamy w nim takie informacje, których dziennikarze innych mediów nie mają. Warto opublikować jak najszybciej wstępny tekst, a potem go uzupełniać. 2. Internet on, klawiatura w dłoń… Pierwszego dnia w redakcji - nim zaczniemy szukać tematów, wykonamy pierwszy telefon, napiszemy pierwsze zdanie lub zaparzymy kawę starszemu koledze – zapytajmy o stylebook. Jest to zbiór zasad pisania tekstów. KaŜda licząca się redakcja ma swoją „ksiąŜkę styli”. Inaczej się pisze do brukowca (np.: „Fakt”, „Super Express”), inaczej do dziennika (np.: „Gazeta Wyborcza”, „Polska The Times”, „Rzeczpospolita”), a jeszcze inaczej do serwisu internetowego (np.: „Wiadomości24.pl”, „Dziennik.pl”). W Ameryce stylebooki to przepastne księgi, tworzone przez pokolenia redaktorów, często są oprawiane i sprzedawane w księgarniach. W polskich redakcjach jest to najczęściej kilka odręcznie zapisanych kartek. Choć zdarzają się wyjątki. Bez względu na formę stylebooka, warto poświęcić na jego lekturę kilka chwil. Gdy zebraliśmy juŜ wystarczająco duŜo materiału na temat naszego motocyklisty: relacje świadków, informacje od policji i lekarzy, moŜe nawet rozmowę z samym poszkodowanym; z czystym sumieniem zasiadamy do pisania. Zebrane informacje układamy stosując zasadę piramidy. NajwaŜniejsze umieszczamy na jej szczycie, czyli początku tekstu. Im niŜej, tym podane fakty rozszerzane są o kolejne, aŜ na sam dół, czyli do końca tekstu. Góra trzy zdania. NajwaŜniejsze fakty. zajawka Dodatkowe informacje, Rozwinięcie faktów z zajawki tekst Program Aktywista jest finansowany z dotacji Parlamentu Europejskiego Układając plan artykułu zapominamy o chronologii zdarzeń. Nie jest ona aŜ tak istotna, jak waga informacji. Zapominamy teŜ o wstępie i zakończeniu. Wstęp w gazecie zastępuje zajawka (trzy zdania wprowadzające) i tytuł. Nigdy teŜ nie podsumowujemy tekstu. Zwykle czytelnik, który przegląda gazetę, bada teksty. Zapoznaje się tylko z ich początkami, by wiedzieć, o czym są. WaŜne jest, by zacząć od najwaŜniejszych informacji i przykuć uwagę czytelnika. Nawet jeśli nie przeczyta całego tekstu, to przynajmniej pozna najwaŜniejsze fakty. Dobry tekst powinien rozpoczynać się od odpowiedzi na jedno z pytań: jak? dlaczego? z jakim skutkiem? co? To sprawdzona recepta na sukces. Odpowiedzi na te pytania bardziej przykuwają uwagę czytelnika, niŜ na pytania: kto? gdzie? kiedy?. Dwunastolatek z impetem motorem wjechał w drzewo. (…) Kto? Gdzie? Kiedy? Z impetem dwunastolatek wjechał motorem w drzewo. (…) Jak? Dlaczego? Z jakim skutkiem? Co? Cały tekst piszemy w czasie teraźniejszym. Zamiast czasowników: powiedział, poszedł, pojechał, itd.; lepiej uŜyć: mówi, idzie, jedzie. Unikamy zwrotów w stylu: udaje się, hospitalizacja, kierujący silnikowym pojazdem jednośladowym. Lepiej napisać: jedzie, leczenie, motocyklista. Im prościej, tym lepiej. Nie ma sensu silić się na nie zrozumiałe zwroty. Zadaniem dziennikarza jest przekazanie informacji, a nie inspirowanie wyobraźni wyszukanymi opisami przyrody, niczym Orzeszkowa w „Nad Niemnem”. Starajmy się pisać zwięźle. Budujemy zdania pojedyncze, bo łatwiej jest je zrozumieć i ogarnąć wzrokiem. Stosujemy stronę czynną. Bierna nudzi odbiorcę: (…) Stan chłopca oceniono jako dobry. (…) Strona bierna, czas przeszły (…) - Chłopiec jest w dobrym stanie – ocenia dr Jan Michalin, z jeleniogórskiego szpitala. (…) Strona czynna, czas teraźniejszy Na koniec wymyślamy tytuł. Im krótszy, bardziej chwytliwy, tym lepiej. Amerykanie twierdzą, Ŝe najlepsze tytuły składają się z trzech wyrazów. Tytuł, w przeciwieństwie do Program Aktywista jest finansowany z dotacji Parlamentu Europejskiego początku tekstu, powinien zawierać odpowiedź na jedno z pytań: kto? gdzie? kiedy? A najlepiej na wszystkie. W internecie praktycznie kaŜdy tekst zaczyna się od zajawki. Niektórzy dziennikarze uwaŜają ją za wstęp do tekstu. I to jest błąd. Zadaniem zajawki, podobnie jak tytułu, jest przykucie uwagi czytelnika. Zainteresowanie go tematem. Dobra zabawka składa się zwykle z dwóch, góra trzech zdań i zawiera wszystkie najwaŜniejsze informacje z tekstu. W samym artykule poszerzamy je o szczegóły. Gdy tekst ma mieć zajawkę, to ona powinna odpowiadać na pytania: jak? dlaczego? z jakim skutkiem? co? W naszym przykładzie tytuł, zajawka i początek tekstu mógłby wyglądać tak: 12-latek wjechał w drzewo Siniaki, rozbity motor i kurator sądowy to skutki szaleńczej jazdy szóstoklasisty z Jeleniej Góry. Chłopak po pijanemu wjechał w drzewo przy drodze do JeŜowa. To juŜ piąty wypadek w tym miejscu. Ranny we wczorajszej kraksie motocyklista jest w szpitalu w Jeleniej Górze. – Jego Ŝyciu nie zagraŜa niebezpieczeństwo – mówi dr. Jan Michalin, ordynator oddziału intensywnej terapii. (…) Na koniec dobrze jest przeczytać tekst na głos. Potem zrobić sobie przerwę. Wstać od biurka i przejść się po redakcji. Do komputera wracamy po kilku minutach. Ponownie czytamy cały tekst. Sprawdzamy literówki, przecinki, pisownie nazwisk i przede wszystkim ortografię. Tak przygotowany artykuł z czystym sumieniem moŜemy oddać do druku. Program Aktywista jest finansowany z dotacji Parlamentu Europejskiego JAK PISAĆ? Mogłoby się wydawać, Ŝe gazeta internetowa nie róŜni się niczym od wersji papierowej. PrzecieŜ i tu i tam dziennikarz pisze teksty. Nic bardziej mylnego. W papierowym dzienniku obowiązuje deadline, czyli godzina oddania kolumny (strony z tekstem) do druku. Materiał musi być gotowy przed deadlinem, inaczej nie zostanie wydrukowany. W Internecie deadlinem jest chwila, w której inne media opublikują news na ten sam temat. Gdy tak się juŜ stanie, dobrze by było aby nasz tekst zawierał coś więcej niŜ to, co napisała konkurencja. Nie ma co się oszukiwać, internet ściga się z innymi mediami, przede wszystkim z radiem i telewizją. Dziennikarze z tradycyjnych gazet moją niewiele placu, czyli miejsca na swój tekst. Zwykle jest to 800 do 4,5 tysięcy znaków (w tym: spacje, przecinki i kropki). Dla porównania pierwszy akapit tego rozdziału zawiera ponad 670 znaków. Teoretycznie w sieci nie ma takiego ograniczenia i moŜna pisać do woli. Niestety oczy przed ekranem komputera męczą się bardzo szybko. Dlatego teŜ internetowe artykuły są nieznacznie dłuŜsze od swoich drukowanych odpowiedników. Materiały internetowe moŜna urozmaicić nie tylko tradycyjnymi zdjęciami. W e-gazetach publikowane są całe galerie, a nawet filmy i nagrania dźwiękowe. Chyba najistotniejszą przewagą internetu nad innymi mediami jest interaktywność przekazywanych wiadomości. Czytelnicy mogą bezpośrednio pod tekstem dodawać swoje uwagi, toczyć zaŜarte dyskusje lub zmieszać z błotem autora nierzetelnej publikacji. Wszystko w granicach zdrowego rozsądku i w zgodzie z tzw. netykietą. 1. Research, czyli z czego będziesz szyć Research w slangu dziennikarskim oznacza wyszukiwanie i weryfikowanie informacji. Zajmijmy się przykładem. Mamy temat: „dwunastoletni chłopiec na skuterze wjechał w drzewo”. Na początek zbieramy dodatkowe informacje. Dla uproszczenia przyjmuje się, Ŝe są trzy grupy źródeł informacji: dokumenty, eksperci i świadkowie. KaŜdą informację naleŜy potwierdzić w co najmniej dwóch źródłach. Najlepiej, by te źródła naleŜały do innych grup. Na przykład, dotarliśmy do komunikatu policji o wypadku, gdzie czytamy, Ŝe chłopca przewieziono do Szpitala Powiatowego w Jeleniej Górze. Co zrobić, by to zweryfikować? Najprościej zadzwonić tam i zapytać czy taki chłopiec leczony jest w tym szpitalu. Takich Program Aktywista jest finansowany z dotacji Parlamentu Europejskiego informacji powinien nam udzielić rzecznik prasowy szpitala, albo osoba wyznaczona przez dyrekcję do kontaktów z mediami. Inny przykład. Świadkowie zdarzenia twierdzą, Ŝe chłopak był piany. Zapytajmy policję o wyniki badania alkomatem. Pamiętaj! Zawsze przedstaw się swojemu rozmówcy i zapisz jego: imię, nazwisko, wiek, miasto w jakim mieszka i telefon. NiezaleŜnie od tego, czy rozmawiamy z kimś przez telefon czy osobiście, zawsze przedstawiamy się i pytamy o zgodę na rozmowę, np: „Nazywam się Tomek Sierpiński i jestem dziennikarzem gazety internetowej Wiadomości24.pl. Czy moŜemy chwilę porozmawiać o…”. To waŜne, by nasz rozmówca wiedział, Ŝe jesteśmy dziennikarzami i być moŜe będziemy chcieli zacytować fragmenty rozmowy w tekście. Po rozmowie pytamy raz jeszcze o imię i nazwisko naszego rozmówcy. Sprawdzamy ich pisownie. Jeśli rozmawialiśmy ze świadkiem zdarzenia zapisujemy teŜ wiek, miasto (w jakim mieszka) i czym się zajmuje. Robimy to zawsze, nawet jeśli nie mamy zamiaru go cytować. Dobrze jest teŜ zapytać o numer telefonu kontaktowego. Później moŜna zadzwonić i dopytać o jakiś szczegół, który wcześniej umknął naszej uwadze. Po za tym, nigdy nie wiadomo, kiedy będziemy potrzebować eksperta w zupełnie innym temacie. Źródła moŜemy podzielić teŜ na pewne i niepewne. Informacje od jednych i drugich trzeba weryfikować, ale tym od pewnych źródeł zwykle poświęcamy mniej czasu. Do pewnych źródeł informacji zaliczamy: dokumenty, rzeczników prasowych, ekspertów, itp. Nie pewne źródła to przede wszystkim: świadkowie naoczni i postronni, uczestnicy zdarzenia i inne media. Nie wszystkie informacje z tzw. pierwszej ręki są informacjami wiarygodnymi. Naoczni świadkowie czy uczestnicy zdarzeń, często nieświadomie, pod wpływem emocji, mogą wprowadzić nas w błąd. Zwłaszcza jeśli chodzi o fakty. Warto jednak z nimi rozmawiać. Ich opinie oŜywiają tekst i uzupełniają suche fakty. Czasem zdarza się, Ŝe o naszym temacie (lub bardzo podobnym) juŜ ktoś napisał. Informacje juŜ publikowane naleŜy dokładnie sprawdzić. Po pierwsze dlatego, Ŝe skoro ktoś napisał tekst szybciej od nas, to mógł być mniej dokładny i materiał zawiera błędy. Program Aktywista jest finansowany z dotacji Parlamentu Europejskiego Dobrze jest tych błędów nie powtarzać. Po drugie dlatego, Ŝe informacje w starym materiale prasowym mogą być juŜ nieaktualne. W dziennikarstwie internetowym waŜna jest szybkość. News o waŜnym wydarzeniu opublikowany po kilku godzinach traci swoją wartość informacyjną. Szczególnie, jeśli mamy w nim takie informacje, których dziennikarze innych mediów nie mają. Warto opublikować jak najszybciej wstępny tekst, a potem go uzupełniać. 2. Internet on, klawiatura w dłoń… Pierwszego dnia w redakcji - nim zaczniemy szukać tematów, wykonamy pierwszy telefon, napiszemy pierwsze zdanie lub zaparzymy kawę starszemu koledze – zapytajmy o stylebook. Jest to zbiór zasad pisania tekstów. KaŜda licząca się redakcja ma swoją „ksiąŜkę styli”. Inaczej się pisze do brukowca (np.: „Fakt”, „Super Express”), inaczej do dziennika (np.: „Gazeta Wyborcza”, „Polska The Times”, „Rzeczpospolita”), a jeszcze inaczej do serwisu internetowego (np.: „Wiadomości24.pl”, „Dziennik.pl”). W Ameryce stylebooki to przepastne księgi, tworzone przez pokolenia redaktorów, często są oprawiane i sprzedawane w księgarniach. W polskich redakcjach jest to najczęściej kilka odręcznie zapisanych kartek. Choć zdarzają się wyjątki. Bez względu na formę stylebooka, warto poświęcić na jego lekturę kilka chwil. Gdy zebraliśmy juŜ wystarczająco duŜo materiału na temat naszego motocyklisty: relacje świadków, informacje od policji i lekarzy, moŜe nawet rozmowę z samym poszkodowanym; z czystym sumieniem zasiadamy do pisania. Zebrane informacje układamy stosując zasadę piramidy. NajwaŜniejsze umieszczamy na jej szczycie, czyli początku tekstu. Im niŜej, tym podane fakty rozszerzane są o kolejne, aŜ na sam dół, czyli do końca tekstu. Góra trzy zdania. NajwaŜniejsze fakty. zajawka Dodatkowe informacje, Rozwinięcie faktów z zajawki tekst Program Aktywista jest finansowany z dotacji Parlamentu Europejskiego Układając plan artykułu zapominamy o chronologii zdarzeń. Nie jest ona aŜ tak istotna, jak waga informacji. Zapominamy teŜ o wstępie i zakończeniu. Wstęp w gazecie zastępuje zajawka (trzy zdania wprowadzające) i tytuł. Nigdy teŜ nie podsumowujemy tekstu. Zwykle czytelnik, który przegląda gazetę, bada teksty. Zapoznaje się tylko z ich początkami, by wiedzieć, o czym są. WaŜne jest, by zacząć od najwaŜniejszych informacji i przykuć uwagę czytelnika. Nawet jeśli nie przeczyta całego tekstu, to przynajmniej pozna najwaŜniejsze fakty. Dobry tekst powinien rozpoczynać się od odpowiedzi na jedno z pytań: jak? dlaczego? z jakim skutkiem? co? To sprawdzona recepta na sukces. Odpowiedzi na te pytania bardziej przykuwają uwagę czytelnika, niŜ na pytania: kto? gdzie? kiedy?. Dwunastolatek z impetem motorem wjechał w drzewo. (…) Kto? Gdzie? Kiedy? Z impetem dwunastolatek wjechał motorem w drzewo. (…) Jak? Dlaczego? Z jakim skutkiem? Co? Cały tekst piszemy w czasie teraźniejszym. Zamiast czasowników: powiedział, poszedł, pojechał, itd.; lepiej uŜyć: mówi, idzie, jedzie. Unikamy zwrotów w stylu: udaje się, hospitalizacja, kierujący silnikowym pojazdem jednośladowym. Lepiej napisać: jedzie, leczenie, motocyklista. Im prościej, tym lepiej. Nie ma sensu silić się na nie zrozumiałe zwroty. Zadaniem dziennikarza jest przekazanie informacji, a nie inspirowanie wyobraźni wyszukanymi opisami przyrody, niczym Orzeszkowa w „Nad Niemnem”. Starajmy się pisać zwięźle. Budujemy zdania pojedyncze, bo łatwiej jest je zrozumieć i ogarnąć wzrokiem. Stosujemy stronę czynną. Bierna nudzi odbiorcę: (…) Stan chłopca oceniono jako dobry. (…) Strona bierna, czas przeszły (…) - Chłopiec jest w dobrym stanie – ocenia dr Jan Michalin, z jeleniogórskiego szpitala. (…) Strona czynna, czas teraźniejszy Na koniec wymyślamy tytuł. Im krótszy, bardziej chwytliwy, tym lepiej. Amerykanie twierdzą, Ŝe najlepsze tytuły składają się z trzech wyrazów. Tytuł, w przeciwieństwie do Program Aktywista jest finansowany z dotacji Parlamentu Europejskiego początku tekstu, powinien zawierać odpowiedź na jedno z pytań: kto? gdzie? kiedy? A najlepiej na wszystkie. W internecie praktycznie kaŜdy tekst zaczyna się od zajawki. Niektórzy dziennikarze uwaŜają ją za wstęp do tekstu. I to jest błąd. Zadaniem zajawki, podobnie jak tytułu, jest przykucie uwagi czytelnika. Zainteresowanie go tematem. Dobra zabawka składa się zwykle z dwóch, góra trzech zdań i zawiera wszystkie najwaŜniejsze informacje z tekstu. W samym artykule poszerzamy je o szczegóły. Gdy tekst ma mieć zajawkę, to ona powinna odpowiadać na pytania: jak? dlaczego? z jakim skutkiem? co? W naszym przykładzie tytuł, zajawka i początek tekstu mógłby wyglądać tak: 12-latek wjechał w drzewo Siniaki, rozbity motor i kurator sądowy to skutki szaleńczej jazdy szóstoklasisty z Jeleniej Góry. Chłopak po pijanemu wjechał w drzewo przy drodze do JeŜowa. To juŜ piąty wypadek w tym miejscu. Ranny we wczorajszej kraksie motocyklista jest w szpitalu w Jeleniej Górze. – Jego Ŝyciu nie zagraŜa niebezpieczeństwo – mówi dr. Jan Michalin, ordynator oddziału intensywnej terapii. (…) Na koniec dobrze jest przeczytać tekst na głos. Potem zrobić sobie przerwę. Wstać od biurka i przejść się po redakcji. Do komputera wracamy po kilku minutach. Ponownie czytamy cały tekst. Sprawdzamy literówki, przecinki, pisownie nazwisk i przede wszystkim ortografię. Tak przygotowany artykuł z czystym sumieniem moŜemy oddać do druku. Program Aktywista jest finansowany z dotacji Parlamentu Europejskiego