Natura 2000: fakty i mity
Transkrypt
Natura 2000: fakty i mity
Natura 2000: fakty i mity op, pl | 08.12.2011 10:52, ostatnia aktualizacja 08 grudnia 2011 14:16 Tagi: ochrona klimatu, Natura 2000, ochrona środowiska, GDOŚ, Piotr Otawski dr Piotr Otawski - Zastępcą Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, fot. mat. prasowe Poznaj fakty i mity o obszarach Natura 2000. O ogólnoeuropejskiej sieci ochrony przyrody opowiada dr Piotr Otawski - Zastępca Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska Natura 2000 powoduje gęsią skórkę u samorządowców i przedsiębiorców. Czemu tak się dzieje? Czy są z tym związane mity? dr Piotr Otawski : Myślę, że to pierwsze stwierdzenie staje się powoli mitem. Oczywiście, program Natura 2000 obejmujący siec obszarów chronionych przyrodniczo ma istotny wpływ na planowanie rozwoju lokalnego w gminach oraz w procesie inwestycyjnym. Dodatkowych emocji przysparza niepełne rozpoznanie konsekwencji wynikających z włączenia danego obszaru do sieci Natura 2000 i powstające na tej podstawie mity. Największy z nich dotyczy blokowania inwestycji. Tymczasem, 95% wydanych decyzji wydawanych przez Regionalne Dyrekcje Ochrony Środowiska zezwala na realizacje inwestycji na obszarach "naturowych" lub w ich otoczeniu. Można również spotkać coraz więcej samorządowców, którzy fakt objęcia gminy siecią Natura 2000 potrafią przekuć w atut, np. poprzez realizacje strategii produktu lokalnego, turystycznego czy produkcji żywności ekologicznej. Nie będzie więc zaskoczeniem, że wraz z upowszechnieniem się wiedzy i rzetelnej informacji, również w mediach, funkcjonujące mity, a co za tym idzie poziom negatywnych emocji, ulegną stopniowej weryfikacji. Jaka jest znajomość przepisów związanych z Natura 2000 u samorządowców? Jak pokazują wyniki badań społecznych dotyczących świadomości ów na temat programu Natura 2000 zrealizowane na zlecenie Ś, poziom wiedzy jest zróżnicowany i zdecydowanie niesatysfakcjonujący, co potwierdza fakt, iż 59,3% samorządowców jest łabo lub źle poinformowanych w tym zakresie. Tłumaczy to zatem fakt, iż co drugi samorządowiec postrzega sieć Natura 2000 jako barierę w rozwoju gminy. , mimo krytycznej postawy władz gmin, ponad 75% ich przedstawicieli postrzega ideę ochrony przyrody w ramach programu Natura 2000 jako wartą promowania. Co zyskać mogą samorządy na odpowiednim promowaniu swoim obszarów Natura 2000? To pytanie należałoby raczej zadać specjalistom od reklamy i PR, którzy mogliby mnożyć listę korzyści i możliwości. Myślę jednak, że oprócz typowej promocji turystycznej, czy produktów ekologicznych, posiadanie na swoim terenie obszaru przyrodniczego uznanego za cenny w skali całej Unii Europejskiej stanowi wyznacznik wysokiej jakości życia na tym terenie. Podobno na świecie pojawiły się już pierwsze oferty sprzedaży „ciszy”. To znamienne - coraz więcej ludzi szuka jako miejsca zamieszkania czy spędzenia wolnego czasu terenów z dala od zgiełku miast, poza zatłoczonymi kurortami, miejsc wyjątkowych i niepowtarzalnych, takich jak obszary Natura 2000. A nie każdy wie, że w Polsce jest ich prawie 1000. Jak przebiega proces inwestycyjny na obszarach „naturowych”? Planowane przedsięwzięcia, które mogą znacząco oddziaływać na obszar Natura 2000, a nie są bezpośrednio związane z jego ochroną lub z niej nie wynikają, wymagają przeprowadzenia oceny oddziaływania na obszar Natura 2000. Dopiero jej wyniki wskazują, czy przedsięwzięcie będzie mogło zostać zrealizowane. Umiejętność identyfikacji negatywnego wpływu wydaje się kluczowa z punktu widzenia rozwoju inwestycji w Polsce, zwłaszcza na obszarach cennych przyrodniczo lub w ich sąsiedztwie. Musimy jednak zdawać sobie sprawę, że na obszarach „naturowych” nie można prowadzić działań, które mogą osobno lub w połączeniu z innymi inwestycjami znacząco negatywnie nie oddziaływać. Przede wszystkim nie mogą pogorszyć stanu siedlisk przyrodniczych lub siedlisk gatunków roślin i zwierząt, dla których ochrony wyznaczono obszary Natura 2000 oraz nie mogą pogorszyć integralność obszaru lub jego powiązania z innymi obszarami. Pomimo takich regulacji prawnych, wbrew obiegowej opinii, nie oznaczają one całkowitej blokady inwestycji na obszarach Natura 2000 bądź w ich bliskim otoczeniu. Natura 2000: fakty i mity op, pl | 08.12.2011 10:52, ostatnia aktualizacja 08 grudnia 2011 14:16 Tagi: ochrona klimatu, Natura 2000, ochrona środowiska, GDOŚ, Piotr Otawski dr Piotr Otawski - Zastępcą Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, fot. mat. prasowe Poznaj fakty i mity o obszarach Natura 2000. O ogólnoeuropejskiej sieci ochrony przyrody opowiada dr Piotr Otawski - Zastępca Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska Jakie naprawdę ograniczenia wiążą się z inwestycjami na terenie Natura 2000? Niestety na to pytanie nie da się dać jednoznacznej odpowiedzi. Za każdym razem jest to bardzo zindywidualizowana kwestia, zależna od rodzaju inwestycji, przedmiotów ochrony w danym obszarze Natura 2000 – bo skład gatunków i siedlisk chronionych w każdym obszarze kształtuje się inaczej, a także wielkości i wewnętrznego zróżnicowania obszaru. Dlatego też regulacja prawna wymaga przeprowadzenia zindywidualizowanej oceny, która ma nam odpowiedzieć na to czy daną inwestycję można przeprowadzić, a jeśli tak to na jakich warunkach. W praktyce może się okazać, że ze strony inwestora nie będzie konieczna żadna dodatkowa aktywność, a całość skończy się na tak zwanym rozważeniu możliwości znaczącego negatywnego oddziaływania na obszar Natura 2000 i uzgodnieniu organów środowiskowych. Możliwe jest, że na inwestora nałożony zostanie obowiązek sporządzenia dodatkowej dokumentacji tj. raportu o oddziaływaniu na obszar Natura 2000. W takiej sytuacji to wyniki indywidualnej oceny przeprowadzanej na podstawie przedłożonego raportu będą decydowały o możliwości i ewentualnych warunkach realizacji inwestycji. A ze względu na wcześniej wspomniane uwarunkowaniach może się okazać, że w jednym przypadku budowa autostrady nie będzie powodowała znaczącego negatywnego oddziaływania na obszar Natura 2000, a w innym budowa domu jednorodzinnego jest niedopuszczalna, bo spowoduje szkodę w przedmiotach ochrony danego obszaru. Taka konstrukcja regulacji prawnej może wydawać się skomplikowana, ale z drugiej strony jest ona bardzo elastyczna, bo tworzy system, w którym ograniczenia są zindywidualizowane do potrzeb konkretnego obszaru, a nie kreuje sztywnych z góry narzuconych zakazów. Jakie są największe wady i zalety płynące z gospodarowania na obszarach Natura 2000? Największą wadą, a jednocześnie największą zaletą, programu Natura 2000 jest jego elastyczność. Brak zamkniętej listy zakazów, jakie obowiązują np. na terenie Parków Narodowych, stwarza możliwość realizacji wszelkich przedsięwzięć, które nie pogarszają stanu chronionych siedlisk czy gatunków. Stanowi to zupełnie inne, nowatorskie podejście do ochrony środowiska. Podstawowa zasada „nie szkodzić” oznacza zatem ącą swobodę - wręcz determinuje innowacyjność działań pozwalających na osiągniecie zakładanych rezultatów zgodnie z ideą zrównoważonego rozwoju. Trzeba tylko sprawdzić wpływ inwestycji na przyrodę. Dlatego też, podobnie jak z przysłowiową szklanką dla jednych w łowie pustą, dla innych w połowie pełną- tak i w tym przypadku takie podejście spotyka się z różnym odbiorem społecznym. Patrząc jednak na innowacyjny potencjał polskich przedsiębiorstw np. w kontekście poziomu wykorzystania środków UE w tym zakresie, dostosowanie się do nowych warunków i wykorzystania jako na rozwójjest kwestią czasu. Jak wyglądają nasze tereny "naturowe" w porównaniu z innymi państwami? Są większe, oryginalniejsze? Trudno o porównania czy licytacje – kraje Europy są bardzo zróżnicowane. Polska jest na pewno krajem o olbrzymim bogactwie przyrodniczym, często niedocenianym przez nas samych. Z jednej strony mamy długie tradycje ochrony przyrody, z drugiej zaś, faktycznie z uwagi na opóźnienie gospodarcze minionego systemu rozwój infrastruktury w Polsce nie nastąpił tak jak w krajach „starej” UE. Udało nam się tym samym zachować wiele terenów cennych przyrodniczo wyjątkowych w skali . Świadomość społeczna jest jednak niska. Przykładowo, najczęstsza reakcja osób oglądających teledysk promujący kampanie GDOŚ „Natura 2000. Poczuj to!” jest niedowierzanie, że był kręcony w Polsce, że mamy taką piękną przyrodę a wszystkie zwierzęta w nim występujące były filmowane „w naturze”. Warto jej poznać i dać się zachwycić. Natura 2000: fakty i mity op, pl | 08.12.2011 10:52, ostatnia aktualizacja 08 grudnia 2011 14:16 Tagi: ochrona klimatu, Natura 2000, ochrona środowiska, GDOŚ, Piotr Otawski dr Piotr Otawski - Zastępcą Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, fot. mat. prasowe Poznaj fakty i mity o obszarach Natura 2000. O ogólnoeuropejskiej sieci ochrony przyrody opowiada dr Piotr Otawski - Zastępca Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska Czy samorządy i biznes w "starej" Unii inaczej podchodzi do Natura 2000? Tak jak wspomniałem, UE podjęła inicjatywę ochrony przyrody w Europie nieco post fatum, gdy bioróżnorodność uległa drastycznemu zmniejszeniu na skutek intensywnego rozwoju. ć należy pamiętać, że Unia Europejska pod tym względem jest również bardzo zróżnicowana. Biznes i samorządy ą zapewnioną podstawowa infrastrukturę. Najczęściej w odróżnieniu polskich gmin. Wydawać by się mogło, że oznaczato start ze słabszej pozycji wyjściowej. Pozory jednak mylą, zwłaszcza w dłuższej perspektywie. Koszty rewitalizacji przyrodniczej ponoszone już w krajach starej UE są ogromne, znacząco przewyższające te, które wynikałyby z ń przed órymi stoją polskie samorządy. Bardziej opłacalne finansowo jest prowadzenie inwestycji zaplanowanej jako zgodnej z ochrony środowiska, niż jej realizacja kosztem przyrody późniejsze próby „rehabilitacji”. Świadomość bilansu ekonomicznego powinna ęc skłonić polskich samorządowców do refleksji i zmiany podejścia do programu Natura 2000. Tym bardziej wobec coraz powszechniejszego zjawiska reelekcji na kolejne kadencje wśród burmistrzów, wójtów i prezydentów. Jak widać koncentrowanie się na teraźniejszych potrzebach wyborców bez wizji na przyszłość jest krótkowzroczne. W przypadku ochrony przyrody tym bardziej. dr Piotr Otawski - prawnik, adiunkt i wykładowca na wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Wyższej Szkole Zarządzania i Bankowości w Poznaniu; były doradca ministra środowiska prof. Macieja Nowickiego. Od lutego 2009 roku pełni funkcję Zastępcy Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Natura 2000? Setki milionów na coś, czego ludzie nie akceptują Katarzyna Zachariasz 01.07.2011 , aktualizacja: 01.07.2011 13:15 A A A Drukuj Co roku państwo będzie przeznaczało setki milionów euro na program, którego ludzie nie akceptują - wynika z raportu o programie Natura 2000 Fot. Tomasz Waszczuk / AG Co roku państwo będzie przeznaczało setki miliardów euro na program, którego ludzie nie akceptują - wynika z raportu o programie Natura 2000 ZOBACZ TAKŻE Unijna solidarność się nie skończyła Unijne dopłaty do rolnictwa nie będę równe Najbardziej kosztowne katastrofy naturalne ostatnich dekad Raport nt. wdrażania w Polsce sieci Natura 2000 przygotowała fundacja Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej. Jakie są wnioski? Sposób, w jaki Polska rozwija program, jest skomplikowany, drogi i nie uwzględnia potrzeb lokalnych społeczności. Natura 2000 to sieć terenów cennych przyrodniczo w całej Unii Europejskiej. Bruksela każe je chronić, ale to każde państwo UE samo decyduje, jakie obszary obejmie programem i w jaki sposób będzie je chronić. REKLAMY GOOGLE Kredyt Hipoteczny w 5 min Oblicz Ratę Kredytu Hipotecznego. w 3 krótkich krokach. Sprawdź ! www.GetinBank.pl Nowa Lokata na 8,06% na 2 mies. bez "podatku Belki". Sprawdź i załóż przez Internet ! getinonline.pl/GetinBank Polska uznała, że każdy teren Natury 2000 otrzyma osobny tzw. plan zadań ochronnych rodzaj katalogu czynności, które wolno lub nie wykonywać na danym terenie. Jak pokazuje raport, takie rozwiązanie generuje olbrzymie koszty. Szacuje się, że koszt opracowania ponad 1 tys. planów wyniesie około 60 mln zł. Dłuższy będzie też czas czekania na nie. Do dziś przygotowano jeden. Większość powstanie po 2013. Dla przedsiębiorców i mieszkańców chronionych obszarów oznacza to jedno - niepewność. - Kiedy przedsiębiorca słyszy Natura 2000, od razu ma przed oczami masę problemów. Bez planu nie wiadomo, co można robić na danym obszarze, a co nie. W efekcie przedsiębiorca, który myślał, żeby zainwestować na terenach Natury 2000, będzie wolał przenieść się w inne miejsce - mówi Zagórski. Zdaniem fundacji rząd niedoszacował kosztu utrzymania sieci. Czynności pielęgnacyjne, rekompensaty, a także utrzymanie administracji zarządzającej programem ma według rządu kosztować 4 euro na hektar, czyli rocznie 115 mln euro. To najniższa stawka w całej UE. Średni koszt w Unii to 63 euro na hektar, więc rzeczywiste koszty mogą sięgnąć nawet 400 mln euro. Jednak największym problemem jest brak komunikacji pomiędzy urzędnikami a mieszkańcami terenów objętych siecią. - Problem pojawił się już na etapie ustalania terenów objętych programem. Teraz, kiedy ustalamy plany ochronne, to się pogłębiło - mówi Zagórski. Jak wynika z raportu, podczas decydowania o granicach chronionych obszarów wzięto pod uwagę opinie tylko co czwartego samorządu. Zaś dziś 76 proc. wójtów i burmistrzów nie dostało od administracji publicznej żadnych wiadomości o przygotowywanych planach zadań ochronnych. Tymczasem część tych zadań ochronnych musi być realizowana przez mieszkańców chronionych terenów. - Jeśli nie będzie z nimi dialogu, grozi nam, że zbojkotują cele Natury 2000 - mówi prezes fundacji. - Sieć Natura 2000 zajmuje jedną piątą powierzchni Polski, musi więc wpływać na otoczenie. Dziś jest moment, żeby o niej rozmawiać. Jeszcze można naprawić błędy - dodaje Zagórski. Zobacz więcej na temat: Katarzyna Zachariasz Unia Europejska rolnictwo