Nr 12/88 Nr 12/88
Transkrypt
Nr 12/88 Nr 12/88
Nr 12/88 GRUDZIEŃ 2005 ISSN 1425-7386 Realacja Doroty Frątczak z XXII Gorzowskich Spotkań Teatralnych s.16-17 Nie jestem ślamazarą – mói Krystyna Feldman w wywiadzie udzielonym Łukaszowi Chwiłce s.18 „W butach do nieba” pójdą rodzice dzieci chorych na ADHD, czyli nadpobudliwość. Sa one trudne „ale nasze” i tak nazwało się stowarzyszenie, które chce pomóc i dzieciom, i rodzicom. Pisze o tym Katarzyna Baszczyk. s.25-26 O kwarantannie gorzowskiego żużla, ale i wielkiej andziei, że nasza „Staleczka” się odrodzi mówi Krzysztof Hołyński w wywiadzie udzielonym Monice Kazurze s.29-30 na zdjęciu: Prezydent Tadeusz Jędrzejczak tłumaczy gościom z Ukrainy jak przygotowuje każdą inwestycję, m.in. budowę drogi przez park Kopernika GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. II Euroregionalną Prezentację Gospodarczą – Targi Gorzów, zorganizowaną w dniach 18-20 listopada, prezydent Tadeusz Jędrzejczak, sprawujący nad nią patronat, ocenił jako bardzo udaną, szczególnie podziękował Józefowi T. Finsterowi za zaangażowanie w to przedsięwzięcie. Pokazało się 278 wystawców. Prezentację zorganizowała Lubuska Fundacja Zachodnie Centrum Gospodarcze przy współpracy z Zachodnią Izbą Przemysłowo-Handlową w Gorzowie i Izbą Przemysłowo-Handlową we Frankfurcie. Targi dofinansował fundusz PHARE. Targom towarzyszyły seminaria oraz międzynarodowa konferencja „Efekty gospodarcze rozszerzenia Unii Europejskiej po obu stronach Odry”. W targach po raz pierwszy uczesniczyło też miasto Sumy z Ukrainy. 18 listopada w Urzędzie Miasta podpisana została umowa o współpracy Gorzowa i Sum. Przewodniczący delegacji chwalił targi i dynamikę działania prezydenta Jędrzejczaka. Goście szczególnie interesowali się sposobem realizacji inwestycji oraz pozyskiwaniem środków z Unii Europejskiej. Jury pod przewodnictwem Jana Kowalewskiego przyznało nagrody i wyróżnienia wystawcom. W kategorii ekspozycji targowych I miejsce i puchar Prezydenta Miasta otrzymało miasto i gmina Sulęcin, które zaprezentowało potencjał gospodarczy gminy. W kategorii najlepszy produkt wygrało piwo ciemne mocne porter produkowane przez Boss Browar AR z Witnicy, II miejsce zdobył ser pleśniowy lazur złocisty spółdzielni „Lazur” ze Skalmierzyc, III miejsce polędwica chłopska produkowana przez Masarnię Podmiejską w Gorzowie. W kategorii usług najwyżej oceniono kompleksową obsługę inwestorską w KostrzyńskoSłubickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, na II miejscu system zarządzania dokumentami firmy „Copyline”, a na III laboratoryjne badanie składowisk odpadów i ich monitoring ZUO w Gorzowie. Ponadto przyznano nagrodę miastu Sumy w kategorii zagraniczny debiut targowy oraz szereg wyróżnień, m.in. Bartłomiejowi Kałużnemu (z Inkubatora Przedsiębiorczości na Zawarciu) za wdrażanie energooszczędnego systemu wylewek, a także firmie „Izomur” za innowacyjny pakiet „Buduj z Izomurem”. (df) 2 GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. Na przykład karetki Montownia samochodów specjalistycznych to kolejny zakład, który jest budowany w specjalnej strefie ekonomicznej na Baczynie. W hali, która jest już pod dachem, 8 listopada uroczyście wkopano akt erekcyjny. Inwestorem jest spółka Auto Galeria z Poznania, należąca do grupy Bemo, która skupia m.in. dilerów Forda. − W Koszalinie, Szczecinie, Po− znaniu są dilerzy Forda, w Gorzowie była „dziura”, dlatego lokalizacja no− wej montowni w strefie na Baczynie pasowała nam − tłumaczy Andrzej Medycki, prezes przyszłej fabryki w Gorzowie. Montownia będzie bazowała głów− nie na pojazdach Forda, ale otwarta ma być także na oferty innych kon− cernów samochodowych. Wjeżdżać tu będą samochody bez obudowy i w zależności od potrzeb zamawiające− go wyjeżdżać będą karetki, chłodnie czy też inne wozy specjalistyczne. W pierwszym kwartale 2006 roku zakład rozpocznie produkcję. Ma zatrudniać początkowo 20 osób, później 50, któ− re będą produkowały w pierwszym okresie 30 samochodów miesięcznie, docelowo 700 rocznie. Spółka wyku− piła 2 hektary terenu w strefie i nie wyklucza dalszej rozbudowy zakładu. W uroczystości podpisania i wko− BEZPIECZNY MOST O miesiąc później, bo dopiero w lutym 2006 roku zostanie zamknię− ty most Staromiejski do generalnej mo− dernizacji – poinformował wiceprezydent Tadeusz Jankowski na specjalnej kon− ferencji w sprawie największych drogo− wych inwestycji w mieście: przebudowy ul. Grobla, remontu mostu i trasy przez pania aktu erekcyjnego wzięli udział prezydent Gorzowa, Tadeusz Ję− drzejczak, wiceprzewodniczący Rady Miasta, Arkadiusz Marcinkiewicz, prezes K−SSSE, Zbigniew Faliński, przedstawiciele spółki Auto–Galeria i Krzysztof Bicz, prezes spółki Kobet, generalnego wykonawcy. W uroczy− stości udział wziął również poseł Jan Kochanowski. W Kostrzyńsko−Słubickiej Specjal− nej Strefie Ekonomicznej działają już 23 zakłady, które zatrudniają około 2700 osób, w trakcie budowy jest siedem kolejnych zakładów. Auto Ga− leria otrzymała zezwolenie na budo− wę w KSSSE 22 lutego br. z numerem 83. Jej sąsiadami są pracująca pełną parą „Faurecia” a wkrótce za płotem wybuduje nowy zakład gorzowska „Goma”. Prezes Z. Faliński zdradza, że w polityce strefy przewija się wą− tek , by stworzyć w Gorzowie zagłę− bie przemysłu motoryzacyjnego. Pro− wadzone są kolejne rozmowy z inwe− storami z tej branży. DOROTA FRĄTCZAK park Kopernika. Wykonawcy remontu mo− stu udało się wypracować metodę, która znacznie skróci czas rozbiórki obiektu i dlatego okres jego zamknięcia będzie krótszy. Przebudowa powinna się zakoń− czyć w październiku, ale jeszcze przez miesiąc będą trwały próby wytrzymało− ściowe nowego obiektu tak, że urucho− mienie ponowne komunikacji spodziewa− ne jest w grudniu przyszłego roku. (jc) LXI sesja Rady Miasta Chwianie budżetem Na wniosek radnych Prawa i Sprawiedliwości 14 listopada zwołana została specjalna sesja Rady Miasta, której porządek obrad przewidywał tylko zmianę uchwały w sprawie określenia zasad wnoszenia, cofania i zbywania akcji przez Prezydenta Miasta Gorzowa Wlkp. Już po rozpoczęciu obrad na wniosek PiS porządek poszerzony został o jeszcze dwa punkty. Wszystkie zostały przyjęte. W sprawie zasad wnoszenia, cofania i zbywania akcji przez Prezydenta Miasta storów. Żaden z klubów radnych nie chciał wydelegować swojego przedstawiciela do komisji przetargowej, co było dla inwesto− rów sygnałem, że radni nie mają do tej spółki zaufania. Również ujemny wynik Gorzowa Wlkp. w przyjętej uchwale po− szerzono zakres opiniowania takich decy− zji przez Radę Miasta. Dotychczas decy− zje te opiniowały komisje stałe − budżetu i gospodarki − składające się z 18 radnych, a po zmianie opiniować będzie cała Rada Miasta, czyli 25 radnych. W uzasadnieniu uchwały radni PiS na− pisali, że ”wynika z faktu utraty zaufania do prezydenta”. W dyskusji padło stwierdzenie, że zaufanie nie ma tu nic do rzeczy, bo kompetencje prezydenta określa usta− wa a nie radni. Prezydent Tadeusz Jędrzejczak podkreślił, że jest za tym, aby Rada Miasta opiniowała decyzje dotyczące nabywania i zbywania udzia− łów w spółkach, jednak wniesienie pro− jektu uchwały w takim a nie innym momencie uznał za chęć uniemożli− wienia mu sprzedaży Zakładu Utyliza− cji Odpadów i tym samym wykonania tegorocznego budżetu miasta. Przypo− mniał historię odzyskiwania kontroli nad kluczowym przedsiębiorstwem komu− nalnym i nabywania przez miasto udzia− łów w Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji Procedura była długa. Niewiele krótsza jest procedura prywa− tyzacyjna ZUO. Zakład wymaga miliono− wych inwestycji, dostosowania do wymo− gów unijnych, ale już w tym roku nie uda się go sprzedać inwestorowi, który by te inwestycje gwarantował. Na razie zgłosiła się tylko jednak firma − Sulo − która zdaniem prezydenta nie spełnia oczeki− wań finansowych, więc jej ZUO nie sprze− da. T. Jędrzejczak oskarżył radnych opo− zycji, że wytworzyli wokół ZUO niedobrą aurę, która wystraszyła poważnych inwe− finansowy ZUO był nieustannie nagła− śniany. Radni uchwalili budżet 2005 roku, w którym uwzględniony został wpływ 15 mln zł za sprzedaż ZUO oraz 5 mln zł za sprzedaż gruntu po Ursusie na Zawarciu. Te 20 mln zł zostało także rozpisane po stronie wydatków budżetowych. Zabloko− wanie sprzedaży ZUO oraz zniechęcenie inwestora amerykańskiego do kupna grun− tu pod centrum handlowo−usługowo−kul− turalne powodują dziurę ok. 20 mln zł w budżecie miasta. Aby ratować sytuację, prezydent podjął rozmowę z Elektrocie− płownią, aby wcześniej odkupiła od mia− sta udziały w PEC (30%) za 15,7 mln zł. EC zgodziła się na to, dzięki czemu dziura budżetowa częściowo została załatana, ale 5 mln nadal brakuje. Rada przyjęła przez aklamację list gra− tulacyjny skierowany do premiera Kazi− mierza Marcinkiewicza. W liście tym czy− tamy m.in. ”Jesteśmy dumni, iż mieszka− niec naszego miasta objął jedno z kluczo− wych stanowisk w polskim państwie. Wie− lu z nas poznało Pana jako profesjonalne− go i uczciwego polityka, wiernego przyję− tym zasadom. Wyrażamy nadzieję, że Pańska rzetelność i konsekwencja w kie− rowaniu naszym państwem dadzą pozy− tywne efekty oczekiwane przez większość Polaków”. Radni zaprosili również pre− miera Marcinkiewicza do złożenia oficjal− nej wizyty w Gorzowie. Przy 22 głosach za i jednym wstrzymu− jącym się radni przyjęli uchwałę, aby Ko− misja Rewizyjna Rady Miasta zbadała sprawę nieskutecznego przetargu doty− czącego zbycia terenów poursusowskich przy ul. Przemysłowej. (df) 3 GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. Decyzje Prezydenta 25 października l Prezydent udzielił upoważnienia Beacie Korban, dyrektor Zespołu Szkół im. Jana II Sobieskiego, do ubiegania się o środki finansowe z Programu Młodzież. Program, nadzorowany przez Komisję Europejską ma na celu wspieranie młodzieży w zakresie edukacji nieformalnej. Uczniowie Zespołu Szkół przy ul. Śląskiej chcą wydawać pismo o zasięgu ponadszkolnym i w ten sposób zaktywizować i zintegrować młodzież Zawarcia, a w pewnym stopniu również całego Gorzowa. Koszt wydawnictwa ocenia się na 4.130 zł. Finanse z Unii Europejskiej mają charakter bezzwrotnej pomocy zagranicznej. l Wydział Edukacji przygotował informację na temat realizacji zadań oświatowych wynikających ze strategii gorzowskiej oświaty. Prezydent skierował materiał do Komisji Oświaty, Kultury i Sportu Rady Miasta. l Przez dwa lata 2004 i 2005 realizowany był program poprawy bazy sportowej w placówkach oświatowych. W tym czasie oddano do użytku 5 wielofunkcyjnych boisk przy 5 zespołach szkół na terenie miasta. Wydział Edukacji otrzymał informację, że na lata 2006-2009 będzie się można ubiegać o dofinansowanie modernizacji szkolnych boisk z Programu Rozbudowy Bazy Sportowej Województwa Lubuskiego. Projekty akceptuje Departament Społeczny Urzędu Marszałkowskiego. Orientacyjny koszt budowy boiska to około 500 tys. zł. Istnieje możliwość uzyskania dofinansowania wysokości 100 tys. zł do każdego boiska. Prezydent wyraził zgodę na uczestnictwo w programie. l Prezydent powołał komisję konkursową, która spośród kandydatów wybierze kandydata na stanowisko dyrektora szkoły Muzycznej I stopnia w Gorzowie Wlkp. l Stowarzyszenie Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna otrzymało zgodę na nieodpłatne korzystanie z sali kom- 4 ZACHODNIA OBWODNICA GORZOWA Prace prowadzone są jednocześnie w trzech miejscach: przy ul. Szczecińskiej, Kostrzyńskiej i Kasprzaka. Na placu budowy widać dopiero, jak skomplikowaną budowlą jest droga, jak gigantycznym zadaniem wybudowanie jej i wszystkich niezbędnych obiektów inżynierskich. Największe emocje obserwatorów budzi pytanie, czy aby na pewno wszystkie trzy odcinki uda się połączyć, czy przypadkiem nie miną się? Poniżej pokazujemy zaawansowanie prac 8 listopada. ul. Szczecińska ul. Kostrzyńska ul. Kasprzaka Czat dla uzależnionych G orzowskie Centrum Pomo cy Rodzinie i Polityki Społecznej, Miejska Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Oddział Terenowy Polskiego Towarzystwa Zapobiegania Narkomanii w Gorzowie 7 listopada rozpoczęły Miejską Kampanię Przeciwko Uzależnieniom, której celem jest zmniejszenie zagrożenia gorzowian - zwłaszcza młodych - alkoholizmem i narkomanią. Organizatorm zależy na zwiększeniu dostępności informacji o systemie pomocy funkcjonującym w mieście, zagwarantowaniu odbiorcom anonimowości i poczucia bezpieczeństwa, motywowaniu osób z problemem uzależnienia do podjęcia leczenia i udzielaniu wsparcia psychicznego osobom współuzależnionym. Członkowie MKRPA i PTZN dyżurują przy swoich komputerach za pośrednictwem których udzielają porad i informacji, jak unikać zagrożeń związanych z alkoholiz- mem i narkomanią oraz gdzie mogą uzyskać pomoc osoby, które ulegają tym uzależnieniom. Dyżury odbywają się od poniedziałku do piątku w godz. 18-21, w soboty w godz. 10-13.00. Czat potrwa do 12 grudnia. Szczegółowe informacje na stronie www.mkrpagorzow.com.pl oraz pod adresem e-mail: [email protected] Można również telefonować na numery: 720 41 03 (MKRPA) oraz 723 19 99 (OT PTZN). GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. LXI sesja Rady Miasta TO SĄ KOMPETENCJE RADY Stanowisko klubu SLD wygłoszone na sesji Rady Miasta 14 listopada Przedmiotem obrad dzisiejszej nadzwyczajnej sesji jest tylko jeden punkt obejmujący sprawę podlegającą tylko wyłącznej właściwości rady. Uważam, że ze spokojem można było ją rozpatrzyć w trybie sesji zwyczajnej. Jednak dzisiejszą sesję zdominowało medialne hasło: „odebrać kompetencje prezydentowi”. Jako przykład podam tytuły artykułów z dwóch dzienników lokalnych: „Odebrać kawałek władzy”, „PiS kontroluje Jędrzejczaka”. Dlatego też chciałbym podkreślić, że kompetencje, czyli formalny zakres uprawnień prezydenta określają ustawy. Prezydent jest organem, podobnie jak rada. Rada nie może zmieniać kompetencji prezydenta, ani prezydent kompetencji rady. Ale tak naprawdę o co chodzi w tej sprawie? Omawianą kwestię rozstrzyga jednoznacznie ustawa o samorządzie gminnym. Cytuję art. 18 ust. 2 ustawy „Do wyłącz- LX sesja Rady Miasta nej właściwości rady należy m.in. podejmowanie uchwał w sprawach majątkowych gminy, przekraczających zakres zwykłego zarządu, dotyczących określenia zasad wnoszenia, cofania i zbywania udziałów i akcji przez prezydenta”. A więc te zasady ma określić rada. Rada tego dokonała, podejmując uchwałę w dniu 30 grudnia 2003 roku w sprawie określenia zasad wnoszenia, cofania i zbywania udziałów i akcji w spółkach z udziałem miasta. Zgłoszony na dzisiejszą sesję projekt uchwały w nieznacznym stopniu modyfikuje te zasady, gdyż przenosi uprawnienia jedynie wewnątrz organu uchwałodawczego, jakim jest rada. Konkretnie przenosi uprawnienia w sprawie wydania pozytywnych opinii z komisji stałych na radę. Nie ma to w żadnym wypadku związku z kompetencjami prezydenta. Prezydentowi natomiast powierza się wykonanie uchwały, gdyż uchwały rady wykonuje or- gan wykonawczy. Kwestia zasadności tej zmiany nie może być różnie interpretowana. Przedstawione przez wnioskodawców uzasadnienie do uchwały nie ma związku z proponowanymi rozwiązaniami. Ponadto w kontekście tego problemu można by odnieść wrażenie, że wnioskodawcy podważają jakby wiarygodność decyzji merytorycznych komisji budżetu i finansów oraz gospodarki i rozwoju. Te dwie komisje to 18 radnych na 25 radnych ogółem. Trzeba podkreślić, że nie było negatywnych przypadków związanych z obowiązywaniem uchwały w dotychczasowym kształcie. Przyjmując taką argumentację oraz fakt, że wnioskodawcy nie przedstawili merytorycznych przesłanek do zmiany decyzji klub radnych SLD w głosowaniu wstrzyma się. ZBIGNIEW ŻBIKOWSKI Przewodniczący Klubu Radnych SLD ZMIANY POWYBORCZE 28 października odbyła się sesja, pod− czas której podjęto uchwały w sprawie obsadzenia mandatów radnych, wyboru wiceprzewodniczącego Rady Miasta oraz składów osobowych komisji Rady Miasta. Nowym wiceprzewodniczącym Rady Miasta wybrany został Arkadiusz Marcin− kiewicz z Prawa i Sprawiedliwości, który zastąpił na tej funkcji Elżbietę Rafalską wybraną we wrześniu na senatora. Ślubowanie złożyli także nowi radni: Anna Szulc, Irena Franczak i Mirosław Rawa, którzy otrzymali mandaty po wybra− nych do parlamentu Elżbiecie Rafalskiej, Marku Surmaczu (PiS) i Waldemarze Szad− nym (PO). Wszyscy nowi radni przystąpili do klubu PiS. Tym samym układ polityczny w Radzie Miasta jest teraz zupełnie inny niż był po wyborach samorządowych w 2002 roku. Przede wszystkim nie ma już klubu ”Ra− zem dla Gorzowa”, który przekształcił się w klub PiS, żadnego przedstawiciela nie ma w radzie Platforma Obywatelska (miała 1, początkowo należał do klubu ”Razem dla Gorzowa”, później był niezależny), przybył natomiast klub nowej partii, jaką jest SdPl oraz dwóch radnych niezależnych, którzy wystąpili z klubu SLD. listopad 2002 roku SLD−UP − 15 mandatów ”Razem dla Gorzowa” − 10 mandatów listopad 2005 roku SLD − 9 radnych, Prawo i Sprawiedliwość − 10 radnych SdPl − 4 radnych niezlaeżnych − 2 radnych Składy klubów po zmianach z 28.10.br.: PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ 1. Irena Franczak 2. Jacek Guzikowski 3. Tadeusz Horbacz 4. Jerzy Hrybacz 5. Tadeusz Iżykowski 6. Marek Kosecki 7. Arkadiusz Marcinkiewicz 8. Mirosław Rawa 9. Roman Sondej (przewodniczący) 10. Anna Szulc SLD 1. Jerzy Antczak 2. Antoni Bochonko 3. Roman Bukartyk 4. Józef Hajdamowicz 5. Mieczysław Kędzierski 6. Wiktor Kulisz 7. Jan Mokrzycki 8. Bożena Stańczyk 9. Zbigniew Żbikowski (przewodniczący) SDPL 1. Piotr Dębicki 2. Leszek Narusiewicz 3. Stefan Sejwa (przewodniczący) 4. Grażyna Wojciechowska NIEZALEŻNI 1. Stanisław Jałoszyński 2. Janina Kamińska Składy komisji po zmianach KOMISJA REWIZYJNA Leszek Narusiewicz (przewodniczący) Bożena Stańczyk (wiceprzewodnicząca) Mirosław Rawa (wiceprzewdoniczący) Wiktor Kulisz Józef Hajdamowicz Jerzy Antczak Tadeusz Horbacz Tadeusz Iżykowski Jacek Guzikowski KOMISJA BUDŻETU I FINANSÓW Antoni Bochonko (przewodniczący) Jacek Guzikowski (wiceprzewodniczący) Jerzy Hrybacz (wiceprzewodniczący) Wiktor Kulisz Józef Hajdamowicz Mieczysław Kędzierski Roman Sondej Arkadiusz Marcinkiewicz Stanisław Jałoszyński Piotr Dębicki KOMISJA GOSPODARKI I ROZWOJU Tadeusz Iżykowski (przewodniczący) Jan Mokrzycki (wiceprzewodniczący) Zbigniew Żbikowski Antoni Bochonko Bożena Stańczyk Mirosłąw Rawa Irena Franczak Anna Szulc Leszek Narusiewicz Piotr Dębicki dokończenie na str. 6 Decyzje Prezydenta puterowej oraz sal lekcyjnych w Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących przy ul. Czereśniowej 1. Stowarzyszenie chce w salach szkolnych prowadzić kursy komputerowe i językowe dla bezrobotnych. Centrum Edukacji i Pomocy Bezrobotnym działa już z powodzeniem w ZSO przy ul. Szarych Szeregów 7. l Władze wyższych uczelni w Gorzowie zwróciły się do prezydenta o włączenie się miasta w organizację wiosennych Juwenaliów w roku akademickim 2005/2006. Uczelnie oczekują wsparcia w postaci zagwarantowania bezpieczeństwa (policja, straż pożarna), obsługi medycznej, ubezpieczenia, pomocy w pozyskaniu sponsorów, dofinansowania, zgody na przemarsz ulicami miasta, wydelegowanie osoby do współpracy i objęcie uroczystości patronatem prezydenta. Podpisani pod listem zaproponowali wygospodarowanie w budżecie miasta na 2006 rok 100 tys. zł z przeznaczeniem na studenckie święto. Prezydent wyraził zgodę na pomoc w organizacji uroczystości, natomiast nie widzi możliwości przeznaczenia z budżetu miasta tak wysokiej pomocy finansowej. l Wydział Spraw Społecznych przygotował wniosek rodziny zamieszkałej w zasobach komunalnych bez tytułu najmu po zgonie głównego najemcy (babci wnioskodawcy) o wyrażenie zgody na zawarcie umowy. Ponieważ obecnie dorosły wnuk najemczyni zamieszkiwał z nią 13 lat, prowadził wspólne gospodarstwo i spełnia kryteria do przydziału lokalu komunalnego, prezydent wyraził zgodę na podpisanie umowy. Ponadto rozpatrywano 15 wniosków najemców mieszkań o rozłożenie na raty lub umorzenie zaległości czynszowych. W czterech wypadkach prezydent wydał decyzję negatywną. l Wydział Gospodarki Nieruchomościami przygotował do rozpatrzenia 55 wniosków. Część dotyczyła kupna mieszkań i lokali użytkowych. Wydział poinformował, że udało się sprzedać nieruchomość przy ul. Borowskiego 5 GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. Decyzje Prezydenta 2a-3 (dawny internat) i opracował listę nieruchomości, dla których nie udało się znaleźć nabywców w drodze przetargu. Prezydent polecił ogłoszenie rokowań na sprzedaż tych nieruchomości. l MZK przygotował informację o wykonaniu zadań po trzech kwartałach tego roku. W wyniku osiągniętych przychodów oraz poniesionych kosztów i wydatków zakład poniósł stratę - 534.800 zł. l Wydział Geodezji i Katastru poprosił prezydenta o zgodę na ogłoszenie przetargu w sprawie założenia ewidencji budynków i lokali dla obrębu 02-Górczyn miasta Gorzowa Wlkp. Założona ewidencja stanowić będzie fragment tworzonego katastru nieruchomości, kolejnym krokiem będzie powszechna taksacja nieruchomości. Zadanie, którego koszt ocenia się na 230 tys. zł, zostanie sfinansowana ze środków Funduszu Gospodarki Zasobem Geodezyjnym i Kartograficznym. Obecnie 7 obrębów miasta ma już założony kataster, na kolejnych 3 obrębach odbiór prac nastąpi jeszcze w listopadzie br. Po założeniu katastru dla obrębu 02-Górczyn zostaną do wykonania katastry w 4 obrębach, co planuje się na lata 2006 i 2007. PARK PRZECIĘTY J est gotowa dokumentacja i makieta trasy, która przetnie park Kopernika. Wycinka drzew ruszyła już w październiku, teraz z całego terenu budowy wydobyte zostaną szczątki osób, które kiedyś były tu pochowane. Park do 1973 był poniemiec− kim cmentarzem. Na przełomie marca i kwietnia 2006 roku rozpocznie się budowa drogi wewnątrz parku. W następnej kolej− ności przebudowane zostanie rondo przy ul. Piłsudskiego i al. Odrodzenia, a po zakończeniu gruntownego remontu mostu Staromiejskiego drugie rondo na skrzyżo− waniu Walczaka i Pomorskiej. Inwestycje będą tak realizowane, żeby nie kompliko− wać i tak utrudnionej remontem mostu i ulicy Grobla sytuacji komunikacyjnej w mie− ście. Koszt całości inwestycji oblicza się na około 15 mln zł, z czego 9 mln pochłonie budowa trasy przez park. (jc) KADR Y KADRY B yła wiceprezydent Gorzowa Dorota Modrzejewska−Karwowska zosta− ła naczelnikiem nowego wydziału UM − Wydziału Spraw Społecznych. O stano− wisko to ubiegała się również Halina Ghul i Anna Borowiec. Nowy wydział zajmu− je się opracowywa− niem strategii i pro− gramów na rzecz rozwiązywania pro− blemów społecznych, informowaniem mieszkańców o przysługujących im pra− wach, nadzorem nad działalnością sta− tutową Gorzowskiego Centrum Pomocy Rodzinie i Polityki Społecznej, Izby Wy− trzeźwień i żłobków, prowadzeniem spraw wynikających z zawartych poro− zumień dotyczących funkcjonowania Po− wiatowego Urzędu Pracy, promocją i ochroną zdrowia, realizacją zadań zwią− zanych z Miejskim Programem Profilak− tyki i Rozwiązywania Problemów Alko− holowych oraz z zakresu rehabilitacji zawodowej i społecznej osób niepełno− sprawnych, organizowaniem i nadzo− rem nad nieodpłatną kontrolowaną pra− cą na cele społeczne, realizacją polityki mieszkaniowej mia− sta. Konkurs na dy− rektora Zakładu Go− spodarki Mieszkanio− wej wygrał dotychcza− sowy wicedyrektor Pa− weł Jakubowski. Jego rywalami byli: Sebastian Franas, An− drzej Jakubaszek, Feliks Sancewicz. Naczelnikiem Wy− działu Rozwoju i Pro− mocji Miasta została pełniąca już te obo− wiązki Małgorzata Pera, która przed re− 9 listopada l Prezydent ma zamiar skierować do Rady Miasta projekt uchwały w sprawie przyjęcia programu pomocy de minimis udzielanej przedsiębiorcom na terenie miasta Gorzowa Wlkp. oraz zwolnień z podatku od nieruchomości. W zależności od skali realizowanej inwestycji, ilości tworzonych nowych miejsc pracy oraz kategorii przedsiębiorcy, beneficjenci pomocy, w ramach tego programu, będą mogli korzystać ze zwolnienia od podatku od nieruchomości przez okres roku, trzech lub pięciu kolejnych lat podatkowych. Wartość pomocy udzielonej w ramach tego programu musi jednakże być ograniczona do równowartości 100 tys. euro, skumulowanej w okresie 3 lat pomocy o charakterze de minimis. W tej sprawie prowa- 6 FLAGI POD IGŁĄ U czennice Zespołu Szkół Odzieżowych 9 listopada szyły pierwszą partię polskich flag, które prezydent Tadeusz Jędrzejczak chce podarować gorzowianom, aby mogli dekorować nimi domy i ulice z okazji świąt narodowych, państwowych i loklanych. Na razie miasto przekazało szkole 5 tys. zł na materiały potrzebne do uszycia około tysiąca flag. Łącznie ma ich powstać kilka tysięcy za - w sumie 24 tys. zł. Przekazanie ich mieszkańcom nastąpi przed przyszłorocznym Świętem 3 Maja. organizacją była kierowniczką Biura Pro− mocji Miasta. O stanowisko naczelnika tego wydziału ubiegał się również Ry− szard Kina, Ewa Hornik i Magdalena Matuszewska.Kierownikiem Biura Eg− zekucji Administracyjnej Urzędu Miasta został Ryszard Zuj, pełniący do tej pory obowiązki, a wcześniej naczelnik Wy− działu Poadtkó i Opłatr. O funkcję starali się również: Edyta Klusek, Marek No− wak, Krzysztof Polanin, Feliks Sance− wicz, Jarosław Świątek. (df) NOWY KLUB P odczas sesji Rady Miasta 14 listopada poinformowano o powstaniu nowego klubu: Socjaldemokracji Polskiej i Partii Demokratycznej. Do klubu SdPl przyłączył się Stanisław Jałoszyński, członek PD. Szefem klubu jest Stefan Sejwa. LX sesja Rady Miasta dokończenie ze str. 5 KOMISJA EDUKACJI, KULTURY I SPORTU Roman Bukartyk (przewodniczący) Roman Sondej (wiceprzewodniczący) Stanisław Jałoszyński (wiceprzewodniczący) Janina Kamińska Jerzy Antczak Jerzy Hrybacz Tadeusz Horbacz Marek Kosecki Stefan Sejwa Grażyna Wojciechowska KOMISJA SPRAW SPOŁECZNYCH Marek Kosecki (przewodniczący) Stefan Sejwa (wiceprzewodniczący) Janina Kamińska (wiceprzewodnicząca) Roman Bukartyk Jan Mokrzycki Zbigniew Żbikowski Arkadiusz Marcinkiewicz Irena Franczak Anna Szulc Grażyna Wojciechowska GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. Nostalgicznie i balowo D zień 11 listopada każdy chce przeżyć w swój wybrany sposób. Różnorodność możliwości uczczenia święta narodowego była spora w tym roku. Rozpamiętywali te wydarzenia ludzie w starszym, średnim wieku, jak i młodzież. Uczestniczenie w imprezach masowych i kameralnych, organizowanych często przez instytucje, zyskuje dużą aprobatę ze strony społeczeństwa. 7 listopada w Teatrze im. Juliusza Osterwy odbyła się uroczysta akademia z okazji Święta Niepodległości, której organizatorem był dyrektor okręgowy Służby Więziennej w Szczecinie i dyrektor Zakładu Karnego w Gorzowie, Arkadiusz Pawlicki. Uroczystość rozpoczęła się krótkim przemówieniem dotyczącym odzyskania niepodległości oraz znaczenia służby więziennictwa. Następnym punktem programu był koncert fortepianowy znakomitego pianisty Andrzeja Janaszka ze Szczecina. Wśród utworów znalazł się ”Taniec z szablami” Arama Chaczaturiana. Po wysłuchaniu pięknych melodii wręczono odznaki i nadano stopnie służbowe funkcjonariuszom służby więziennej. Służba Więziennictwa z Gorzowa obchodzi w roku dwa święta, podczas których można awansować lub odznaczać medalami. Jedno obchodzone jest 26 kwietnia w małym gorzowskim gronie, a drugie, w listopadzie. Brązowy Krzyż Zasługi otrzymał kpt. Andrzej Urkiel, Złotą Odznakę ”Za zasługi w pracy penitencjarnej” st. sierż. sztab. Bogdan Krynicki, srebrną st. Sierż Andrzej Mak a brązową por. Grzegorz Janicki i plut. Piotr Marciniak. Wśród awansowanych jest Wojciech Petrykowski, który zasłużył na stopień pułkownika służby więziennej. Po odbiór awansu pojechał do Warszawy. Służba Więziennictwa pierwszy raz wyszła po za mury wiezienia, by móc obchodzić to święto. działu Edukacji, życzyli wszystkim wspaniałej zabawy z okazji święta. Uczniowie liceum Skłodowskiej ustawili się w parach i zatańczyli poloneza. - W tej szkole gramy już trzeci raz, ale na balu pierwszy. Jest 10 listopada w sali II Liceum Ogólnokształcącego przy ul. Przemysłowej 22 odbył się X Jubileuszowy Bal Niepodległościowy. Na bal przybyli uczniowie liceum oraz innych szkół, także wyższych. Nauczyciele zauważyli bardzo wielu absolwentów. Organizatorzy zadbali chyba o wszystko. Na początku pokazano film przedstawiający dotychczasowe bale. Autorką montażu jest uczennica klasy trzeciej, Monika Dudarowska. Film wywołał wiele pozytywnych emocji. Następnie goście przeszli na boisko szkole, aby podziwiać fajerwerki. Elementy pokazu dopasowano do muzyki. Oficjalne otwarcie nastąpiło po tradycyjnych przemówieniach. Kurator oświaty Maciej Szykuła i Halina Antczak, zastępca naczelnika Wy- bardzo przyjemnie. Wytworzyła się atmosfera koncertowa. Podoba mi się pomysł świętowania tego dnia w formie balu.- stwierdził Jarosław Pikuła, członek zespołu ”Panama”. Goście tańczyli do utraty tchu, śpiewali razem z wokalistką. - Zespół znamy i bardzo nam się podoba - chwalą tę imprezę Damian Miler- student Politechniki Szczecińskiej i Karolina Woźniak z PWSZ. - Pierwszy raz spotykamy się z organizacją prawdziwego balu. To jest chyba jedyna szkoła w Gorzowie, która coś takiego organizuje. Dużym atutem jest to, że ludzie z zewnątrz mogą przyjść. Atrakcji było wiele. Zaprezentowano różne rodzaje tańca. Agnieszka Krzyszowicz z Arturem Wiesiołkiem zatańczyli taniec standardowy, Kamila Ignatowicz z Mateuszem Matuszewskim w stylu latynoamerykańskim. Obie dziewczyny trenują u państwa Deptów i chodzą do klas pierwszych II LO. O godzinie 22.30 na salę wjechał ogromny tort przygotowany na 400 osób. Pomysłodawcą pierwszego balu była klasa 2a z wychowawczynią panią Agatą Sałatką. - Był to rok 1996. Ta klasa miała zorganizować akademię ku czci odzyskania niepodległości. Pomysł nie podobał się uczniom. Postanowili zrobić bal. Moja klasa 2e przyłączyła się do projektu. Rodzice wpadli na pomysł z suknem, które okrywa sufit i ściany wspomina pani Alicja Wyszyńska. dokończenie na str. 8 Decyzje Prezydenta dzone były konsultacje ze środowiskiem świata gorzowskiego biznesu i przedsiębiorców. Program powinien stać się skutecznym instrumentem w walce o pozyskiwanie potencjalnych inwestorów, którzy będą na terenie Gorzowa realizować nowe inwestycje i tworzyć nowe miejsca pracy. Prezydent polecił Wydziałowi Podatków i Opłat dopracować szczegóły programu. l Wydział Edukacji poinformował prezydenta o możliwościach ubiegania się o dofinansowanie inwestycji placówek oświatowych w ramach Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz Norweskiego Mechanizmu Finansowego. Wysokość dofinansowania może wynieść do 85 % kosztów całkowitych przedsięwzięcia. Na podstawie propozycji zgłoszonych z 39 placówek oświatowych planuje się przygotować dwa projekty: 1. Prace termomodernizacyjne w budynkach szkolnych, obejmujące ocieplanie ścian i przegród, wymianę ścian wejściowych i okien, modernizację źródła ciepła i instalacji ciepłowniczych. Łączna kwota projektu wyniesie 19 mln zł , w tym wkład własny - 2.850.000 zł. 2. Tworzenie ogólnodostępnych stref rekreacji dziecięcej, czyli organizowanie pozalekcyjnych zajęć sportoworekreacyjnych, budowę boisk, otwartych obiektów sportowo-rekreacyjnych, placów zabaw, ścieżek zdrowia. Łączna kwota tego projektu to 7.620.000 zł, w tym wkład własny 1.143.000 zł. Pierwszy nabór wniosków będzie prowadzony do 30 listopada br. a drugi do końca pierwszego kwartału 2006 roku. Prezydent wyraził zgodę na uczestnictwo w programie od przyszłego roku. l Prezydent skierował do Rady Miasta projekt uchwały w sprawie opłat za świadczenia prowadzonych przez gminę przedszkoli publicznych. W uchwale zawarta jest propozycja podwyższenia opłaty stałej za pobyt dziecka w miejskich przedszkolach z 94 do 100 zł, czyli o 6 %. Opłaty nie były zmieniane od marca 2003 roku. Przeanalizowano koszty funkcjonowania 7 GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. Decyzje Prezydenta Nostalgicznie i balowo dokończenie ze str. 7 przedszkoli i poziom inflacji w latach 2003-2005 wraz z planem 2006 r. Podwyżka na poziomie 6% tylko częściowo rekompensuje wzrost cen towarów i usług. Wzrost opłaty stałej przy oszczędnie prowadzonej działalności pozwoli na utrzymanie funkcjonowania przedszkoli na dotychczasowym dobrym poziomie, a pozyskane środki zabezpieczą, bez zaciągania zobowiązań, wydatki bieżące. Z korzyścią dla rodziców wprowadza się zapis zwalniający z opłaty stałej dzieci 6- letnie uczęszczające do oddziałów ”0” na pobyt pięciogodzinny z wyżywieniem zarejestrowane w opiece społecznej, którym opieka finansuje koszty posiłków. l Wydział Edukacji przygotował informację o stanie organizacyjno-kadrowym miejskiej oświaty w roku szkolnym 2005/2006. W mieście funkcjonuje 311 oddziałów szkół dla młodzieży oraz 41 oddziałów szkół dla dorosłych. Liczba uczniów i słuchaczy wynosi - odpowiednio - 8434 w szkołach dla młodzieży oraz 1176 w szkołach dla dorosłych. W porównaniu z ubiegłym rokiem szkolnym liczba oddziałów zwiększyła się o 1, natomiast uczniów zmalała o 316. Tygodniowa liczba godzin dydaktycznych nie uległa zmianie. Wynika to z rozszerzenia oferty szkolnictwa specjalnego. Dokument został przekazany komisjom Rady Miasta l Wydział Kultury przygotował propozycje nagród dla dyrektorów miejskich placówek kultury za działalność w roku 2004, które będą wypłacone ze środków wypracowanych przez te instytucje. Nagrody otrzymają Danuta Błaszczak, Maria Wysocka, Ewa Hornik, Bogusław Dziekański i Eugeniusz Wieczorek. l Wydział Kultury przedstawił prezydentowi notatkę ze spotkania w sprawie współpracy z Bundesarbeitsgemeinschaft (BAG). Spotkanie dotyczyło ewentualnego przejęcia majątku Stowarzyszenia Byłych Mieszkańców Landberga. W tej sprawie spotkali się specjaliści tworzący grupę powołaną przez prezydenta: muzealnik, regionaliści i pracownicy wydzia- 8 Przygotowania do obchodów Święta Niepodległości odbywały się wszechstronnie. 9 listopada zorganizowano debatę ”Dwie wizje Polski. Dmowski - Piłsudski” pod kierunkiem Barbary Kaproń. Towarzyszącą imprezą w czasie balu było otwarcie wystawy zatytułowanej ”Nekropolie lwowskie i cmentarz łyczakowski”. Wystawa powstała dzięki zaangażowaniu nauczycieli - Jerzego Bandziaka, Tomasza Pluty oraz uczniów i absolwentów. Celem wystawy jest przeniesienie cząstki obrazu tamtych wydarzeń i stosunków na grunt ziemi go- rzowskiej. Pan Jerzy Bandziak stwierdził, że chyba wreszcie znaleziono właściwą formę na obchody tego święta. 11 listopada w auli Zamiejscowego Wydziału Kultury Fizycznej przy ul. Estkowskiego 13 odbyła się uroczystość z okazji odzyskania niepodległości, którą zorganizowało Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo Wschodnich. Prezes towarzystwa, Piotr Franków poinformował, że ta impreza odbywa się od 1989 roku. Tylko pierwsze dwa spotkania zorganizowano w innym miejscu. Podczas uroczystości uhonorowano specjalnym odznaczeniem za zasługi dla towarzystwa Lidię Przybyłowicz i Janusza Winieckiego. - Byłem bardzo mile zaskoczony. To jest moja pierwsza odznaka. Cieszę, że zauważono tego typu pomoc - powiedział J. Winiecki. Na uroczystości zjawiło się wiele osób. Głównie byli to ludzie starsi. Aby umilić niecodzienną chwilę, organizatorzy zaprosili zespół wokalny ”Retro” z Łucka, tarcet ”Canzona” z Gorzowa i Teatr Seniora ”Maski i Twarze” również z Gorzowa. Końcowym wydarzeniem było złożenie kwiatów przy pomniku - obelisku upamiętniającym heroiczną walkę Orląt Lwowskich w obranie miasta ”Semper Fidelis”. ANETA BORUCH Tradycyjnie główne uroczystości z okazji Święta Niepodległości odbyły się na placu Grunwaldzkim po przemarszu głównymi ulicami miasta KU PAMIĘCI ORLĄT NA POLSKIE GROBY G orzowski Oddział Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów PołudniowoWschodnich podczas Wszystkich Świętych i Dnia Zadusznego tradycyjnie przeprowadzał na cmentarzu komunalnym przy ul. Żwirowej zbiórkę datków na odnowę cmentarza łyczakowskiego i we Lwowie i innych polskich cmentarzy wojskowych na ziemi lwowskiej. Wolontariusze zebrali w ciągu tych dwóch dni 5.120 zł 36 gr. Pieniądze przekazane zostały do Zarządu Głównego stowarzyszenia lwowiaków we Wrocławiu, a stamtąd do Komitetu Odbudowy Cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie. W Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 11 przy ul. Taczaka od roku działa Młodzieżowy KlubTowarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich. Opiekuje się nim polonistka, Anna Woźniak. Szkoła chce przyjąć imię Orląt Lwowskich i dlatego od dłuższego czasu trwa tu praca wychowawcza związana z patronem. Częstymi gośćmi mło- dzieży są starsi członkowie towarzystwa. W ramach obchodów święta przyszłego patrona Młodzieżowy Klub TMLiKPW przygotował wystawę prezentującą Lwów, cmentarze Orląt Lwowskich i łyczakowski oraz ciekawostki lwowskie, a 16 listopada zorganizował wieczornicę, którą wypełniły wspomnienia i lwowskie piosenki w wykonaniu zespołu Canzona. TEJ, CO NIE ZGINĘŁA D om Kultury Małyszyn zorganizował własne obchody Święta Niepodległości. 11 listopada odbył się koncert zatytułowany ”Ta co nie zginęła” w wykonaniu Kapeli ”Retro”. 13 listopada bywalcy zostali zapraszeni na popołudnie muzyczne z patriotycznym programem. Był ”Kabaret retro” w wykonaniu Teatru Seniora ”Maski i Tawarze” oraz piosenka legionowa i patriotyczna w wykonaniu zespołu wokalnego ”Appassionata”. GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. Fontanna, Napoleon i szalet J ak co roku Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze dało sygnał o Międzynarodowym Konkursie Krasomówczym. W czasie eliminacji jurorzy mieli okazję wysłuchać historii o gorzowskich mostach, fontannach i innych regionalnych cudach. Zdecydowali, że główne nagrody przypadną gorzowiankom Aleksandrze Góreckiej (III LO) oraz Monice Prokopowicz (II LO). Ola Górecka została przygotowana przez Janusza Hwozdyka, nauczyciela historii. Opowieść o miejskim szalecie, inicjacji jego budowy przez Napoleona Bonapartego rozbawiła wszystkich podczas eliminacji wojewódzkich. Monika Prokopowicz z kolei zawdzięcza pomoc polonistce Anecie Gizińskiej-Hwozdyk, z którą pracowała nad wypowiedzią o gorzowskich mostach. Ola i Monika reprezentowały miasto i województwo w Golubiu-Dobrzyniu podczas finału Międzynarodowego Konkursu Krasomówczego. Aneta GizińskaHwozdyk do ostatniej chwili wspierała i ulepszała warsztat dziewczyn. Finalistki podeszły do sprawy bardzo poważnie, ćwiczyły swoje teksty do późnych godzin nocnych. Cudowna aura golubskiego zamku, w którym mieszkały, jeszcze je bardziej motywowała. O nagrodę główną walczyło 25 osób. Ola Górecka dostała się do ścisłego finału. Była to dla niej przede wszystkim walka z nerwami, ponieważ tekst miała przygotowany w najmniejszych szczegółach, o pomyłce nie było mowy. Surowy wzrok jury, pozorna obojętność i subtelny uśmiech, gdy opowiadała o załatwieniu potrzeb fizjologicznych przez Bonapartego na Starym Rynku, potrafił wprowadzić w zakłopotanie. Była za to jedynym uczestnikiem, który rozbawił publiczność do granic wytrzymałości. - To było jak prelekcja w DKF-ie - opowiada Ola. Ostatecznie zajęła piąte miejsce. Okazało się, że była pierwszą od lat Lubuszanką, która zakwalifikowała się do finału tego konkursu. Miasto jest dumne z Oli, która godnie reprezentowała swoją małą ojczyznę. MARCIN SŁOWIŃSKI ODSZEDŁ WITIA 15 listopada zmarł w wieku 76 lat Witold Niedźwiecki, Witia - jak nazywali go przyjaciele i znajomi - pisarz, dziennikarz, intelektualista. Był redaktorem naczelnym dwutygodnika ”Nadodrze”, w 1979 roku przeniósł się z Zielonej Góry do Gorzowa, gdzie kierował redakcją ”Rolniczej Warty”. W grudniu ubiegłego roku cieszył się razem z kolegami po piórze powstaniem gorzowskiego Oddziału Związku Literatów Polskich. Inauguracja działalności oddziału ZLP uświetniona została promocją ostatniej książki Witolda Niedźwieckiego ”Sodoma, czyli apokryfy Starego Testamentu”. Byłą to jednocześnie uroczystość z okazji jubileuszu 75-lecia urodzin i 45lecia pracy twórczej pisarza. Pożegnaliśmy Zbigniewa Ziębę 22 października odszedł od nas Zbigniew Zięba. Miał 58 lat. Był założycielem i działaczem gorzowskiej ”Solidarności”. Od początku życia mieszkał w Gorzowie. Tutaj ukończył technikum mechaniczno-elektryczne. Był człowiekiem konsekwentnym, wiernym swoim ideałom. W okresie stanu wojennego internowano go do Głogowa. Do rodzinnego miasta wrócił w 1983 roku. Po 1989 roku zaangażował się w politykę. W latach 19911994 pełnił stanowisko Przewodniczącego Rady Miasta. Lubił grać w szachy ze swoim przyjacielem, Tadeuszem Kołodziejskim. Zmarł w zielonogórskim szpitalu, gdzie zastał przywieziony parę dni wcześniej z podejrzeniem zawału. (ab) CZYSTY SYMBOL W tym roku przypada 150. rocznica śmierci Adama Mickiewicza, w grudniu imieniny i urodziny Wieszcza. Młodzież z I LO postanowiła uczcić narodowego klasyka w bardzo praktyczny sposób, a mianowicie wyszorować jego pomnik, co też z pomocą firmy Poraj 3 listopada uczyniła. Mickiewicz zawsze był dla Polaków symbolem narodowym walki z zaborcami, później odradzającej się Polski, jego słowem bronili się rodacy przed okupantem, a po wojnie przed obcą ideologią i niepewnością charakterystyczną wówczas dla mieszkanców Ziem Odzyskanych. (df) Najpoważniejszy Blisko trzydziestoletnia tradycja i organizacja przez samego Ministra Edukacji Narodowej sprawia, że to najpoważniejszy konkurs plastyczny w Polsce. Ogólnopolski Konkurs Twórczości Plastycznej Dzieci i Młodzieży, - bo o nim mowa - upłynął pod hasłem ”Krajobraz Polski tradycje, współczesność, przyszłość”. Uroczystym podsumowaniem zakończono w Gorzowie jego 28. edycję. Nagrody dla wyselekcjonowanego grona uczestników przyznano 26 października w Teatrze im. Juliusza Osterwy. Na konkurs napłynęło 3028 prac z całej Polski. Przyznano 112 nagród i 307 wyróżnień. dokończenie na str. 10 Decyzje Prezydenta łów merytorycznych urzędu. Wypracowane wnioski w sprawie celowości przejęcia spuścizny po BAG, sposobu jego przejęcia, wybrania miejsca ekspozycji i wybrania nazwy dla instytucji zostały przekazane stronie niemieckiej z prośbą o opinię. l Klub Myśli Twórczej ”Lamus” i Miejski Ośrodek Sztuki przygotowały propozycje zmiany swoich statutów. W przypadku ”Lamusa” są to zmiany porządkowe a MOS ma zamiar zmienić sposób prowadzenia działalności wystawienniczej. Ponieważ dotychczasowy dyrektor Biura Wystaw Artystycznych wybiera się na emeryturę zlikwidowane zostanie jego stanowisko a zadania będzie wykonywał kurator ”Galerii BWA”. Prezydent skierował projekty uchwał w tych sprawach do Biura Rady. l Wydział Spraw Społecznych poinformował prezydenta, że nie ma możliwości zapewnienia mieszkań zamiennych wszystkim rodzinom zamieszkałym dotychczas w budynkach, których stan techniczny jako zły ocenił Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Inspektor wezwał do wykwaterowania w trybie pilnym rodzin z budynków przy ul. 30 Stycznia 25, Góra Powstańców 5,7 oraz Przemysłowej 48. Do wykwaterowania pozostało 12 rodzin. Obecnie wydział dysponuje 5 wolnymi lokalami. Kolejne 4 rodziny wydział proponuje wprowadzić do mieszkań będących w zasobach Gorzowskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Wiąże się to z dopłatami z budżetu miasta do czynszu. Miesięczna kwota dopłaty wynosiłaby 1.031,67 zł a rocznie 12.380,04 zł, którą trzeba zarezerwować w przyszłorocznym budżecie. Prezydent wyraził zgodę. l Wydział Spraw Społecznych ocenił koszty związane z organizowaniem prac społecznie użytecznych. Jest to związane z rozporządzeniem Ministra Gospodarki i Pracy wydanego do ustawy o promocji zatrudnienia. Do prac społecznie użytecznych może skierować bezrobotnego bez prawa do zasiłku, korzystającego ze świadczeń pomocy 9 GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. Decyzje Prezydenta Najpoważniejszy społecznej starosta na wniosek gminy. Prace społecznie użyteczne mogą być wykonywane w miejscu zamieszkania lub pobytu do 10 godzin tygodniowe. Pomiędzy gminą a starostą musi zostać w tym celu podpisane porozumienie. Bezrobotnemu przysługuje świadczenie w wysokości nie niższej niż 6 zł za każdą godzinę, 60% tej kwoty pokrywa starosta, a 40% gmina. Wydział przymierza się do sfinansowania prac społecznie użytecznych stu bezrobotnym, co skutkowałoby zabezpieczeniem w przyszłorocznym budżecie kwoty 124.800 zł. Z regulacji prawnych w tym zakresie wynika, że zapoznanie bezrobotnego z przepisami dotyczącymi BHP należy do gminy lub podmiotu organizującego prace. Nie określono natomiast, do kogo należy zapewnienie odzieży ochronnej, ubezpieczenia od nieszczęśliwych wypadków, narzędzi do pracy. Prezydent polecił sprawdzić, gdzie można by zorganizować prace społecznie użyteczne. l Wydział Gospodarki Nieruchomościami przedstawił do rozpatrzenia 63 wnioski. Wróciła sprawa zagospodarowania budynków pokoszarowych nr 4 i 5 przy ul. Myśliborskiej przejętych od AWF. O przekazanie tych nieruchomości występowały Wyższa Szkoła Biznesu, Wyższa Informatyczna Szkoła Zawodowa oraz Izba Rzemiosła i Przedsiębiorców. Izba chciałaby zastosowania przez miasto 95% bonifikaty od ceny sprzedaży. Stosowną uchwalę w tej sprawie przyjął Zarząd Przedstawicieli Członków Izby. W opinii Wydziału Edukacji należałoby przede wszystkim wspierać w Gorzowie szkolnictwo wyższe a zatem obiekty powinny być zagospodarowane przez WISZ i WSB. Prezydent postanowił o sprzedaży budynku nr 5 na rzecz WISZ a budynku nr 4 na rzecz WSB. O zastosowaniu 50 % bonifikaty od sprzedaży musi zadecydować Rada Miasta i tam został skierowany wniosek w tej sprawie. Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej ”Papieska” zwrócił się w sprawie sprzedaży lub dzier- Prócz autorów prac i ich nauczycieli wyróżnienia przyznano również placówkom edukacyjnym z Zakopanego, Rybnika, Tychów, Gdańska, Wrocławia, Rzeszowa, Białegostoku, Żyrardowa. Krótkie pozdrowienia przesłał ustępujący minister edukacji Mirosław Sawicki. Życzeniem Mini- 10 dokończenie ze str. 9 stra Edukacji Narodowej jest byście cieszyli się tym sukcesem, ale też podzielili się tą radością z tymi, którzy są jego współautorami - mówiła na podsumowującej gali przedstawicielka MENiS z Warszawy. Tematyka konkursu w tym roku koncentrowała się wokół hasła ”Krajobraz Polski - tradycje, Współczesność, Przyszłość” rozumianego w aspekcie historycznego i aktualnego obrazu Polski. Prace były ukierunkowane na za- gadnienia środowiskowe, nawiązując tematycznie i formalnie do folkloru regionu, kultury ludowej, tradycji i obyczaju. Droga do nagrody składała się z trzech etapów. W pierwszym szkoły i placówki dokonywały wyboru najlepszych prac. Drugi etap, toczony na szczeblu wojewódzkim, był prezentacją środowiskową najciekawszych prac. Na końcu prace wyróżnione na etapie wojewódzkim trafiały do Gorzowa. Komisarzem wystawy jest Danuta Przybysz. Prace można oglądać w Muzeum Warty Spichlerz do 1 grudnia. ŁUKASZ CHWIŁKA Fot. ŁUKASZ CHWIŁKA Porozmawiaj z radnym Ekonomiczny talizman W sentymentalną podróż, tym razem nie we wioślarskiej łódce, ale pieszo wyruszył Michał Jeliński, tegoroczny mistrz świata z Japonii, olimpijczyk z Aten…i absolwent Zespołu Szkół Ekonomicznych w Gorzowie Wielkopolskim. Właśnie w swojej byłej szkole 14 listopada opowiadał uczniom „Ekonomika” o azjatyckiej przygodzie, walce o medale, trudach i wyrzeczeniach wioślarza. - Na dyskoteki często nie chodzę, po prostu długo balować nie pozwala mi sport. Poświęcam się wioślarstwu – mówił Jeliński na spotkaniu z uczniami. Kiedy ostatnim razem M.Jeliński gościł w „Ekonomiku” marzył o medalu w Mistrzostwach Świata. Marzenia widać się spełniają i zamiast talizmanów Jeliński ma swoją byłą szkołę. Tym razem marzył o Pekinie…czyżby „Ekonomik” po raz kolejny okazał się „ojcem sukcesu”? ŁUKASZ CHWIŁKA Przewodniczący i wiceprzewodniczący Rady Miasta pełnią dyżury w biurze rady przy ul. Sikorskiego 3, pokój 217 (I piętro), tel.72-19-510 lub 73-55-510 we wtorki w godzinach od 15.00 do 16.30: 29 listopada Zbigniew Żbikowski, wiceprzewodniczący RM (SLD), 6 grudnia Arkadiusz Marcinkiewicz, wiceprzewodniczący RM (PiS), 13 grudnia Grażyna Wojciechowska wiceprzewodnicząca RM (SdPl), 20 grudnia Mieczysław Kędzierski, przewodniczący RM (SLD), 27 grudnia Zbigniew Żbikowski. Klub radnych SLD dyżuruje w biurze Rady Miejskiej przy ul. Sikorskiego 3 w każdy poniedziałek od godz. 14.30 do 16.00. 31 października dyżurować będzie 28 listopada Wiktor Kulisz. 5 grudnia, Jerzy Antczak, Klub radnych ”Prawa i Sprawiedliwości” pełnią dyżury we wtorki w godz. 16.00-17.00 w Urzędzie Miejskim, ul. Sikorskiego 3-4, tel. 72-19673; 29 listopada Tadeusz Iżykowski, 13 grudnia Roman Sondej, 20 grudnia Anna Szulc, 27 grudnia Jacek Guzikowski. Klub radnych Socjaldemokracji Polskiej i Partii Demokratycznej Radni pełnią dyżury w drugi wtorek miesiąca w Urzędzie Miasta przy ul. Sikorskiego 3 w godzinach 14.30-16.00 w sali 219; telefon 7219-673. 28 listopada dyżuruje Stanisław Jałoszyński, 7 grudnia Stefan Sejwa, 20 grudnia Leszek Narusiewicz, 19 grudnia Stanisław Jałoszyński. Radni niezrzeszeni Janina Kamińska - dyżurować będzie w biurze RM w poniedziałek, 19 grudnia w godz. 14.00-15.00. GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. POCZET ZNAMIENITYCH GORZOWIAN Bogd an J. Kunicki Bogdan Bogdan J. Kunicki urodził się 28 marca 1946 r. w Raszkowie, w województwie kieleckim. Jego rodzice byli rolnikami. W dzieciństwie przeprowadził się do Sandomierza, gdzie mieszka część rodziny. Tam kontynuował naukę w Liceum Pedagogicznym. Dlaczego wybrał to liceum? Czy już wówczas myślał o zawodzie nauczyciela? - Jak się ma 14 lat, to nie za bardzo potrafi się człowiek określić - tłumaczy. - Wydawało mi się i przekonałem się, że to jest dobra szkoła, dająca ogólne wykształcenie humanistyczne. Licea pedagogiczne to były wspaniałe szkoły. Warsztatowo świetnie przygotowywały nauczycieli a jednocześnie dawały bardzo rozległy horyzont. Na świadectwie maturalnym ma wypisanych około 40 różnych przedmiotów, m. in. filozofię, astronomię, muzykę, pracę techniczną, wychowanie fizyczne. Jego zmorą były przedmioty matematyczno-fizyczne. Jedyną trójkę na maturze miał z matematyki i sam przyznaje, że w pełni zasłużenie. Z domu wyniósł szczególnie ważne nauki. Nauczono go wrażliwości na sprawy człowieka. - Ojciec mi wpajał taką zasadę - wspomina - że jeśli kiedykolwiek znajdę się w sytuacji, kiedy będę musiał podejmować decyzje w odniesieniu do innych ludzi, to mam postawić się w sytuacji tych innych, o których decyduję. Tylko wtedy z właściwej perspektywy zobaczę problemy tych ludzi. W szkole średniej poznał swoją przyszłą żonę. Niestety, matka jego dzieci nie żyje od ośmiu lat. Pozostała córka i syn. W Sandomierzu bywa minimum dwa razy do roku. W 1965 roku zdał egzamin maturalny i rozpoczął studia na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Warszawskiego. Wybrał tę uczelnię, ponieważ był to jedyny wydział, na którym kształcono socjologów. Na roku było 60 osób. Wracając wspomnieniami do początku lat studenckich, Bogdan Kunicki z uśmiechem wyznaje swoje zaskoczenie. - Wybierając socjologię i filozofię myślałem, że uwolnię się od matematyki. Okazało się, że od pierwszego do czwartego roku miałem statystykę, logikę matematyczną, wyższą matematykę, demografię. Pracą zatytułowaną ”Hellenistyczna wieś egipska w świetle papirusów”, napisaną pod kierunkiem prof. Józefa Chałasińskiego, obronił tytuł magisterski. Zaskakujący temat pracy, dość specyficzne zainteresowanie ma swoją osobną historię. Pan Kunicki studiował na dwóch kierunkach. Tym drugim była archeologia śródziemnomorska. W 1970 r. ukończył pierwszy kierunek i z przyczyn finansowych zrezygnował z kontynuowania drugiego. Jednakże studiowanie przez dwa lata archeologii pogłębiło jego widzę i pozwoliło na zapoznanie się z cząstką zasobów archiwalnych uczelni. Na tejże katedrze miał również dostęp do papirologii. Głównie stąd zrodziło się zainteresowanie papirusami. A że również zafascynowany jest Grecją, efektem tego byłą praca magisterska, wyjazdy za granicę i ”Leksykon antycznego sportu” ukończony w 1995 roku. Początki lat 70-tych, czasy Gierka, okres strajków, niepewności. Młodzi absolwenci bali się o swoją przyszłość. Na uczelni wywieszano oferty pracy. Niespodziewanie bardzo wzrosło zapotrzebowanie na socjologów. Domyślano się, że władza chce wprowadzić do zakładów pracy socjologów, aby mieć pod kontrolą stan świadomości i nastroje pracowników. W ten sposób chciano zapobiec kolejnym rozruchom. Bogdan Kunicki wysłał swoje zapytania o warunki pracy do kilku zakładów rozmieszczonych po całej Polsce. Wspomina, że z Gorzowa przyszedł najbardziej ciepły, serdeczny list. - 7 marca przyjechałem do Gorzowa - opowiada. - Zrobił na mnie fatalne wrażenie. Miasto zaśmiecone i dodatkowo były roztopy. Na ul. Sikorskiego, po której pędziły zdezelowane tramwaje, ujrzałem ogromne kałuże wody z topniejącego śniegu. Tramwaje i nieliczne jeszcze samochody rozpryskiwały te kałuże wody na boki. Gorzów ładnie wygląda przy świetle słonecznym, natomiast ja przyjechałem, kiedy było ciemno. Ponuro wyglądał wtedy, strasznie. Odrapane mury, dużo pustości. Zrobił na mnie jako miasto jak najgorsze wrażenie. Z koszmarnym dojazdem, te przesiadki, ten Krzyż. Ale postanowiłem zacząć sprawdzać ludzi. W Polsce centralnej była atmosfera zasiedziała a międzyludzka nienajciekawsza. Brak było serdeczności... W Gorzowie podchodziłem do kiosku, żeby coś zagadać, pytałem kogoś o godzinę, mimo że zegarek miałem na ręce. Chciałem nawiązać kontakt i sprawdzić, jak się zachowują ludzie. Byłem zauroczony właśnie ludźmi. Zdecydowałem się zostać, mimo że żona nie za bardzo chciała, ponieważ to jest 600 km od Sandomierza, jej rodzinnego miasta... Zresztą Gorzów oferował mi najlepsze dokończenie na str. 12 Decyzje Prezydenta żawy działki przy Placu Jana Pawła II, z przeznaczeniem na parking. Wydział Dróg i Transportu zaopiniował wniosek negatywnie, ponieważ działka została wydzielona w celu skomunikowania przyległych nieruchomości. Prezydent podzielił opinię wydziału. Poseł na Sejm RP Krzysztof Bosak chce wynająć na biuro poselskie lokal przy ul. Jagiełły 7 o powierzchni 48 m2 . Parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości starają się o wynajęcie pomieszczeń w lokalu przy ul. Hawelańskiej 5 . Podobnie parlamentarzyści Platformy Obywatelskiej chcą wynająć lokale przy ul. Obotryckiej 7. Wnioski zostały skierowane do Komisji Gospodarki i Rozwoju Rady Miasta. l Wydział Urbanistyki opracował projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie ulic: Podmiejskiej i Bierzarina. W projekcie planu ustanowiono zasady kształtowania zabudowy terenów przeznaczonych na funkcje: przemysłowe, produkcyjne, magazynowe, mieszkaniowe, usług komercyjnych i komunikacji. Wydział zaproponował przyjęcie stawki procentowej od wzrostu wartości nieruchomości w wysokości 30%. Prezydent zaakceptował projekt. l Wydział Dróg i Transportu Publicznego opracował dokument zawierający ocenę stanu technicznego dróg publicznych i wyniki badań ruchu kołowego na terenie miasta. Opracowanie zostało skierowane do Rady Miasta. l Radni otrzymają też informację dotyczącą współpracy zagranicznej miasta w okresie od stycznia do października 2005 roku. Dokument zawiera informację o współpracy z Landsberczykami, Frankfurtem nad Odrą, Eberswalde, Herfordem (Niemcy), Jönköping w Szwecji i Cava de Tirreni we Włoszech. Ponadto dołączono szczegółowe dane dotyczące współpracy zagranicznej Wydziału Kultury oraz wymiany kulturalnej gorzowskich instytucji kultury i zespołów zagranicznych, informację o kontaktach międzynarodowych placówek 11 GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. Decyzje Prezydenta oświatowych i klubów sportowych. Wydział Rozwoju i Promocji Miasta opisał uczestnictwo swoich pracowników w wydarzeniach o charakterze międzynarodowym. l Wydział Majątku i Działalności Gospodarczej przygotował informację o stanie i sposobie gospodarowania majątkiem trwałym miasta Gorzowa na dzień 30 września 2005 r., która stanowić będzie załącznik do planu budżetu na 2006 r. W porównaniu do stanu z końca września 2004 r. wartość majątku trwałego uległa zwiększeniu o 4,02 % i była równa 1.667.871.300. zł. l Wydział Majątku i Działalności Gospodarczej przedstawił sytuację ekonomicznofinansową spółek z udziałem miasta: Zakładu Utylizacji Odpadów, Centrum Sportowo-Rehabilitacyjnego ”Słowianka”, Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej za trzy kwartały tego roku. W dobrej sytuacji są PEC i PWiK, kłopoty mają ZUO i CSR Słowianka. l Prezydent skierował do Rady Miasta projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na ustawienie w mieście pomnika Edwarda Jancarza. 15 listopada l Prezydent wyraził zgodę na korektę podziału środków, z których realizowane są stypendia i zasiłki szkolne. Pieniądze na ten cel otrzymuje miasto z budżetu państwa. Korekta była potrzebna, gdyż zwiększony został budżet edukacyjnej pomocy materialnej dla uczniów o charakterze socjalnym, a ponadto zmieniły się listy stypendystów. Główne powody zmian list, to zmiana miejsca pobierania nauki lub jej przerwanie, przekazanie wniosku złożonego do niewłaściwego urzędu, przekroczenie wieku 24 lat uprawniającego do ubiegania się o stypendium, itp. Ostateczne kwota przeznaczona na świadczenia od września do grudnia br. wynosi 585.474 zł, z czego 297.766 zł stanowi zwiększenie budżetu. Pozwoli to na wypłacenie 1781 stypendy- 12 POCZET ZNAMIENITYCH GORZOWIAN dokończenie ze str. 11 warunki, jeśli chodzi o perspektywę mieszkania. Obiecywano je w przeciągu dwóch lat. Kończyłem studia mając już dwuletnią córkę. Miałem zostać w Warszawie na uczelni, ale tam nie było żadnych szans na mieszkanie, mizerna pensjał. Nie lubię wielkich miast. Nie lubię Warszawy. I tak się stało, że przyjechaliśmy tutaj, na chwilę, jak to młodzi mówią. Ale w tym kraju człowiek jest niewolnikiem mieszkania. W 1970 r. rozpoczął pracę w Zakładach Przemysłu Jedwabniczego ”Silwana”, jednak nie sprawiała mu ona satysfakcji. Nie tak wyobrażał sobie pracę socjologa. Los pomógł mu opuścić ten zakład, przez wydarzenie niezbyt przyjemne. W zakładzie funkcjonowała zasada, że ten, kto przepracuje 8 godzin w jakieś święta, ten ma za to 16 godzin wolnych. Młody, pełen entuzjazmu pracownik, chciał na dłużej przyjeżdżać do domu, więc korzystał z tej możliwości. Kiedyś miał dyżur w czasie nocy przedwyborczej. Około 3 w nocy runęła na ziemię cała dekoracja ściany. Robotnicy do godziny 6 wszystko naprawili, ale Bogdan Kunicki nie powiadomił o zajściu dyrektora. Władze partyjne zaczęły uznawać to za sabotaż polityczny. W tym momencie musiał złożyć wypowiedzenie. Odszedł z końcem października i pozostawał bezrobotnym przez 9 miesięcy. Nie mógł znaleźć pracy. Zawsze, gdzie tylko chciał zatrudnić się, tam również był telefon z partii. Było mu już obojętne, gdzie będzie pracować. Był świadomy, że z jednej nauczycielskiej pensji żony nie utrzymają rodziny. W akcie desperacji poszedł do AWF-u zapytać czy mają jakiś etat. Los chciał, że etat był, a osoba zatrudniająca była serdecznie skonfliktowana z panią sekretarz. Jedna chciała udowodnić, że pan B. Kunicki nie może być zatrudniony, a druga, że zostanie przyjęty. Dzięki tej kłótni od 1973 roku pracuje na AWF. Prowadzi zajęcia z filozofii, socjologii, etyki, metodologii. Kulturą interesował się od zawsze. Od około 1971 roku przychodził do Empiku i wsiąknął w to środowisko, należał do stoliku nr 1. Zaczął badać towarzystwo. Jego praca doktorska opiera się na inteligencji twórczej miasta średniego. Wprowadził do polskiej socjologii kategorię zbiorowości - pojęcie miasta średniego. W swojej pracy badał 7 podobnych do siebie miast na około 20 mieszczących się w tej kategorii w Polsce tamtych lat. - Były to miasta - wyjaśnia - nie mieszczące się w kategorii miasta dużego, ani małego. Te miasta były naprawdę specyficzne. Nie powielały cech miasta dużego, czy też małego. Wytworzyła się w nich osobliwa zbiorowość terytorialna, ambitna, zorientowana na rozwój wielkomiejski i uciekająca, odcinająca się od prowincjonalnego, małego miasteczka. Motorem tej siły było środowisko twórcze a nie stan nauczycielski. Pracę pt. ”Sytuacja inteligencji twórczej w mieście średniej wielkości” napisał pod kierunkiem prof. Andrzeja Kwileckiego a obronił ją w 1978 roku. Podczas kolejnych lat pracy na AWF Bogdan Kunicki badał społeczne uwarunkowania kultury fizycznej. Owocem tych wysiłków jest praca ”Społeczne bariery rekreacji fizycznej”. Opublikowano ją w wydawnictwie AWF Warszawa 1984. Na podstawie tej pracy uzyskał w 1985r. stopień doktora habilitowanego nauk o kulturze fizycznej z zakresu socjologii sportu. Bogdan Kunicki, kiedy przyjechał do Gorzowa spotkał Andrzeja Gordona, Morawskiego, Furmana. Prof. dr hab., socjolog i historyk martwi się o przyszłość kulturalną naszego miasta i innych do niego podobnych. Brakuje indywidualności, ludzie idą na wewnętrzną emigrację. Wszystko się zmienia. Prawie żadne nowe, znaczące instytucje nie powstały. Nie ma wielkich wydarzeń, komercja, masmedia robią spustoszenie. Twierdzi również, że to pokolenie młodych jest lepsze, ma większy zasób wiedzy. Oni są otwarci ale przestają być wrażliwi. ANETA BORUCH J ak co roku jesienią w gorzowskim teatrze zorganizowana została impreza kultywująca tradycje łemkowskie. 6 listopada odbyły się XIII Spotkania z Kulturą Łemkowską, na które jak zwykle przybyły tłumy. GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. Zanim świat się zmieni Centrum Sportowo-Rehabilitacyjne ”Słowianka” otworzyło drzwi przed kolejną grupą osób niepełnosprawnych, które na basenach i sali gimnastycznej modą podnosić swoją sprawność. Będą to dzieci i dorośli przykuci do wózków inwalidzkich, skupieni wokół Fundacji Aktywnej Rehabilitacji. Irena Baran z Zielonej Góry, koordynator działań fundacji, od dłuższego czasu już szukała miejsca w Gorzowie, gdzie mogliby ćwiczyć wózkowicze. W końcu trafiła do ”Słowianki”, gdzie zna- Robert Jagodziński lazła dla nich idealne warunki brak barier architektonicznych, przystosowanie całego obiektu dla osób niepełnosprawnych oraz przychylność prezesa Jerzego Kułaczkowskiego, który zgodził się bezpłatnie udostępnić ”Słowiankę” wózkowiczom. 3 listopada kilkanaście osób podczas spotkania z mediami zademonstrowało pokonywanie na wózkach drewnianych przeszkód, imitujących te występujące w rzeczywistości. Jako pierwsi pokonali je instruktorzy: Robert Jagodziński i Andrzej Drelich (na zdjęciu). Poszło gładko, można było odnieść wrażenie, że pokonanie bariery architektonicznej nie jest żadną sztuką. Kolejnym osobom szło to jednak bardziej opornie, a gdy do przeszkody podjechał jeden z młodszych chłopców, do- piero widać było jak trudne jest pokonanie takiej kłody. Chłopiec kilkakrotnie podjeżdżał i dopiero z pomocą asekurujących go wolontariuszek przejechał. - Zanim świat zmieni się na lepsze - wyjaśnił ideę spotkań Robert Jagodziński - my musimy zmieniać siebie, żeby łatwiej pokonywać przeszkody. Poza tym to daje satysfakcję, gdy jesteśmy bardziej samodzielni i niezależni. Wystarczy nam trochę pomóc, żebyśmy byli mniejszym ciężarem dla bliskich i społeczeństwa. Przekonuje, że taka inwestycja się opłaci. Robert Jagodziński sześć lat temu miał wypadek drogowy, od tamtej pory jeździ na wózku. Pracuje na gorzowskim AWF-ie, pomaga innym, jest wzorem dla innych niepełnosprawnych. Podobnie Andrzej Drelich jest pogodny, aktywny zawodowo, pomaga innym. On też kiedyś chodził, ale nieszczęśliwie podniósł w pracy 40-kilogramowy ciężar, wypadł mu dysk i w efekcie już od 19 lat jeździ na wózku. Jeździ nie byle jak - po mistrzowsku, właśnie zdobył kolejne sportowe trofeum: brązowy medal mistrzostw świata w maratonie na wózkach. 7-letni Sebastian Grupa aktywnej rehabilitacji nie tylko uczy jak prawidłowo pokonywać na wózku przeszkody, wspiera również psychicznie i pokazuje wzorce życia. Poza torem przeszkód 20-30 uczestników zajęć odbywa normalny trening sportowy, gra w ping ponga, pływa. Licząc się ze swoimi ograniczeniami, starają się jak najlepiej wykorzystać swoje możliwości. Teraz największym problemem dla nich jest dojazd do ”Słowianki”. Gorzów jest jedynym miastem wojewódzkim, które nie ma radiobusa - takiego busa, Andrzej Drelich który po wezwaniu telefonicznym mógłby za 3 zł przewieźć osobę na wózku. Dopóki miasto nie dorobi się takiego pojazdu wózkowicze korzystać muszą z pomocy wolontariuszek ze Studium Medycznego, które pomagają im pokonać drogę z domu do ”Słowianki”. Z budżetu miasta co roku 200 tys. zł przeznaczane jest na rehabilitację osób niepełnosprawnych w ”Słowiance”, gdzie co niedzielę mogą dzięki temu korzystać bezpłatnie z basenów. Inne instytucje, jak ZUS i PFRON, nie odpowiedziały pozytywnie na propozycje ”Słowianki”, by wsparły finansowo rehabilitację niepełnosprawnych w obiekcie dla nich przystosowanym. DOROTA FRĄTCZAK Decyzje Prezydenta stom, z wyrównaniem od września do grudnia, po 326 zł. Ponadto wypłacone zostaną zasiłki szkolne 7 uczniom (od 150 zł do 200 zł). l Prezydent zgodził się też z propozycją przyznania jednorazowych dodatków motywacyjnych za rok 2005 (od 300 zł do 1360 zł) dyrektorom 19 gorzowskich placówek oświatowych. l Prezydent zaakceptował wyniki konkursu na stanowisko dyrektora Szkoły Muzycznej I stopnia w Gorzowie Wlkp. Dyrektorem szkoły został jedyny uczestnik konkursu Lech Serpina. l Wydział Spraw Społecznych przygotował: - dwa wnioski osób zajmujących mieszkania komunalne bez tytułu najmu po zgonie dotychczasowych głównych najemców (babci, dziadka). Ponieważ osoby te spełniają kryteria do przydziału komunalnego lokalu mieszkalnego i zamieszkiwały ze zmarłymi krewnymi dłużej niż 5 lat, prezydent wyraził zgodę na podpisanie z nimi umowy najmu. - dziesięć wniosków osób zalegających z płatnościami, z prośbami o umorzenie, bądź rozłożenie zadłużenia na raty. W 5 przypadkach prezydent wyraził zgodę na rozłożenie należności na raty. l Wydział Gospodarki Nieruchomościami przedstawił do rozpatrzenia 51 wniosków. Część dotyczyła sprzedaży lokali mieszkalnych i niemieszkalnych na rzecz najemców. Między innymi prezydent nie wyraził zgody na sprzedaż najemcy mieszkania w budynku przy ul. Kwiatowej 49 b. Według informacji uzyskanej z ADM nr 2 budynki wymagają remontu a poza tym jako wybudowane w 1993 nie są objęte uchwałą Rady Miejskiej o zastosowaniu bonifikat przy sprzedaży lokali mieszkalnych. Lubuska Fundacja Zachodnie Centrum Gospodarcze poprosiła o przekazanie w administrowanie części budynku przy ul. Przemysłowej 14/15 - ”Inkubator przedsiębiorczości” do czasu zakończenia inwestycji. Prezydent wyraził zgodę na przekaza- 13 GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. Zielony ogród nauki Decyzje Prezydenta 14 W Zespole Kształcenia Specjalnego nr 1 jednym z priorytetów jest kształtowanie i promowanie zdrowego, twórczego, przyjaznego środowisku sposobu życia, podnoszenie świadomości ekologicznej dzieci, młodzieży, dorosłych, całego społeczeństwa, a także kształtowanie i inspirowanie aktywnych działań na rzecz zrównoważonego rozwoju. W ubiegłym roku szkolnym grono pedagogiczne wraz z uczniami i rodzicami podjęło starania o to, by zakwalifikować się do ogólnopolskiego programu „Zielony Certyfikat” jako szkoła przyjazna środowisku. W wyniku tych starań powstał projekt przedsięwzięcia „Moja szkoła ma zielony ogród nauki”, którego koordynatorami są Dorota Kosowska i Krystyna Kaleta. rozwoju - takiego, który w harmonii z przyrodą, nie naruszając w sposób nieodwracalny zasobów środowiska, respektuje prawa ekonomii i rozwoju społeczeństwa. Posiadanie Zielonego Certyfikatu to pewność, że funkcjonowanie placówki nie jest uciążliwe dla otoczenia, a tym samym jest powodem do dumy w świecie przywiązującym coraz większą Program „Zielony Certyfikat” został opracowany przez Ośrodek EKO-OKO i jest realizowany pod patronatem Ministra Środowiska, Ministra Edukacji Narodowej i Sportu oraz Prezesa Zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Celem programu jest upowszechnianie modelu placówki jako ośrodka zrównoważonego wagę do spraw środowiska naturalnego. W październiku 2005 odbyła się wizyta wstępna Zespołu Wizytującego, który sprawdzał spełnienie wymagań podstawowych oraz zarejestrował stan wyjściowy przedsięwzięcia. W ramach projektu zaplanowaliśmy wykonanie następujących zadań: 1. Przystosowanie terenu przy- Fot. archiwum nie w nieodpłatne administrowanie I,II i II piętra budynku, koszty utrzymywania budynku maja być pokrywane w całości przez fundację. l Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska opracował informację o stanie środowiska w Gorzowie Wlkp. w 2004 roku. Wyniki opracowano na podstawie badań stanu czystości rzek na terenie Gorzowa - Warty i Kłodawki, czystości powietrza i gospodarki odpadami. Wody rzek odpowiadają IV klasie czystości - są to wody niezadowalającej czystości. Po wykonaniu badań i ocenie stężeń zanieczyszczeń w powietrzu na obszarze miasta i przeprowadzonej na tej podstawie klasyfikacji pod kątem ochrony zdrowia, miasto zostało zaliczone do klasy B. Klasyfikacja taka nie wymusza opracowania w 2005 roku programu ochrony powietrza. W listopadzie 2004 r. w ramach realizacji projektu Phare ”System oceny jakości powietrza - faza II” na terenie Gorzowa została uruchomiona automatyczna stacja monitorowania powietrza, co pozwoli na wyższej jakości i intensywniejsze niż dotąd badania stanu powietrza w mieście. Odpady komunalne są wywożone na składowisko w Chróściku, zarządza nim ZUO posiadający wymagane uprawnienia. Na terenie miasta znajduje się też składowisko osadów z dekarbonizacji wody - namułów Elektrociepłowni Gorzów. Elektrociepłownia w tym roku uzyskała pozwolenie dla instalacji spalania paliw. W 2004 r WOIŚ skontrolował 51 podmiotów gospodarczych. Stwierdzone nieprawidłowości dotyczyły głównie strony formalno prawnej w zakresie gospodarki odpadami. Dokument został przekazany do komisji Rady Miasta l Miejski Zakład Komunikacji opracował raport o stanie technicznym taboru autobusowego. MZK dysponuje 71 autobusami różnych marek. Najstarszy to Mercedes O 305 i MAN SUE 240 z 1984 roku, najmłodsze Solarisy kupowane w latach 2000-2003. W ogólnej liczbie autobusów 33 mają od 4 do 9 lat, 7 od 10 - 15 lat a 31 od 16 lat i UŚMIECH PRZYRODY S merfy z Przedszkola Miejskiego nr 29 oraz dzieci z Zespołu Kształcenia Specjalnego z klas III i IV wybrały się w październiku na wspólną wycieczkę edukacyjną do Barlinecko-Gorzowskiego Parku Krajobrazowego w Lipach. Na pierwszym cyklicznym spotkaniu w Leśnej Stacji Dydaktycznej zatytułowanym „Jesień w sercu puszczy go- rzowskiej” dzieci poznawały tajemnice jesieni, m.in. uczyły się rozróżniać rodzaje liści. Największą radość sprawiły im zagadki, z których układały krzyżówkę, a niespodzianką było hasło: „Uśmiech przyrody”. Daria Jachimowska i Agnieszka Piworun, pracownice parku, bardzo interesująco przedstawiły gatunki roślin a także ciekawie opowiadały o życiu mieszkań- szkolnego do odbywania na nim zajęć z przedmiotu „funkcjonowanie w środowisku” oraz spędzania czasu wolnego 2. Stworzenie ogródka warzywnego i ogródka zmysłów. 3. Podniesienie estetyki otoczenia szkolnego. 4. Zapewnienie dzieciom praktycznych doświadczeń – jako podstawy przekazu treści edukacyjnych z zakresu ochrony przyrody i środowiska. Wszystkie zadania mają zostać zrealizowane do kwietnia 2006 roku. To niewiele czasu, dlatego już działamy. W ramach przygotowań wzięliśmy udział w obchodach Dnia Działkowca na terenie ogródków działkowych „Malwa”. Następnie dzięki ogromnemu zaangażowaniu wychowanków ZKS nr 1 oraz młodzieży i nauczycieli z Zespołu Szkół Ogrodniczych w Gorzowie, rodziców i sponsorów udało nam się pozyskać drzewka owocowe i krzewy, humus, nawóz naturalny, torf, zrekultywować teren pod ogródek zmysłów i warzywniak, zakupić i posadzić cebulki kwiatowe. Na kolejne miesiące planujemy zorganizować pogadanki, prelekcje, występy artystyczne dla społeczności szkolnej i lokalnej na temat „Zrównoważony rozwój w domu i szkole”, wykonać chodniki, przygotować obchody Święta Polskiej Niezapominajki, stworzyć „Mini ośrodek edukacji ekologicznej”, wykonać albumy tematycznie związane z realizowanym przedsięwzięciem, sporządzić raport. Wszystkie te działania są możliwe dzięki ogromnemu zaangażowaniu uczniów, rodziców a także społeczności lokalnej. DOROTA DRĄG ców lasu zimą. Dzieci komponowały bukiety jesieni z kwiatów z bibuły, gałązek. Również spacer po lesie uświadomił im, jak przyroda działa na wszystkie zmysły rozmaitością barw, zapachów i zjawisk. Po tak bogatych zajęciach dzieci dyskutowały i dzieliły się swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami przy wspólnym ognisku. Następne spotkanie z tego cyklu odbędzie się w listopadzie a jego tematem będą „Warstwy lasu”. GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. Miasto w kwiatach J estem pewna, że nikogo nie trzeba specjalnie przekonywać, że życie wśród zieleni jest przyjemniejsze i bogatsze. Mieszkańcy naszego miasta, którzy tworzą przepiękne kompozycje kwiatowe na balkonach, zakładają i pielęgnują swoje przydomowe ogrody, dostarczają nam wszystkim wspaniałych wrażeń i sprawiają, że monotonna często architektura nabiera wyrazu. Właśnie dzięki nim nasze miasto staje się kolorowe i piękniejsze, za co jesteśmy im szczególnie wdzięczni. Tradycyjnie już wiosną Prezydent Miasta ogłosił konkursy: „Najpiękniejsza kompozycja kwiatowa na balkonach”, „Domy w ogrodach”, „Najlepszy rodzinny ogród działkowy”. 25 października odbyło się w sali sesyjnej Urzędu Miasta spotkanie z uczestnikami konkursów, na którym ogłoszono wyniki, a laureatom zastępca prezydenta miasta, Ewa Piekarz, wręczyła nagrody. Podobnie jak w latach poprzednich jury miało bardzo trudne zadanie z wyborem najpiękniejszych balkonów i ogrodów, ponieważ wszystkie były bardzo efektowne. Dlatego też przyznano wiele równorzędnych miejsc. W konkursie na najpiękniejszy balkon I miejsce zajęli: Mariola Treszczyńska, Jolanta Kania, Krystyna Wąsik, Barbara i Czesław Wesołowscy, Alicja i Bogdan Brzezińscy, Danuta i Władysław Szłapka. W konkursie na najpiękniejszy ogród I miejsce zajęli: Danuta Kołodziejska, Zofia Michalska, Teresa Grzech, Małgorzata Hu- Decyzje Prezydenta licka, Róża Czupryniak, Barbara i Lech Gołębiewscy, Zbigniew Belina, Józef Torzewski. Specjalne wyróżnienia przyznano Wspólnocie Mieszkaniowej z ul. Stilonowej 4-6, Wspólnocie Mieszkaniowej „Nad Skarpą” z ul. Bohaterów Westerplatte 33, Towarzystwu Ubezpieczeniowemu UNIQA S.A oraz Vetoquinol BIOWET Sp. z o.o. W konkursie na najlepszy rodzinny ogród działkowy nagrodę za zajęcie I miejsca otrzymał ROD „Weteran”. Zdjęcia nagrodzonych balkonów i ogrodów można oglądać w holu Urzędu Miasta. DOROTA SZUKALSKA-KOŹLAKOWSKA naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa Balkon Teresy Wąsik Ogródek pod blokiem Teresy Grzech Fot. archiwum Balkon państwa Barbary i Czesława Wesołowskich Ogród Zofii Michalskiej Ogród przy domku Róży Czupryniak powyżej. W październiku tego roku zostaną wycofane z eksploatacji 2 pojazdy. W ogólnej ocenie technicznej dobrą i bardzo dobrą otrzymują jedynie niskopodłogowe Solarisy. Stan pozostałego taboru ocenia się na dostateczny, co oznacza, że wymagają więcej nakładów na remonty, żeby mogły być bezpieczne dla pasażerów. l Ośrodek Sportu i Rekreacji przedstawił prezydentowi plany zaadaptowania budynku przy ul. Chopina 52 na cele - roboczo nazwanego Miejskiego Centrum Sportowo- Rekreacyjnego. Obiekt znajduje się na terenie byłych koszar wojskowych, ma parter i piętro. Na parterze OSiR planuje umiejscowienie siłowni, klubu fitnes, sali rekreacyjno-rehabilitacyjnej, sali bokserskiej. Na piętrze będą się mieścić dwie strzelnice - ostra i pneumatyczna. Obiekt przeszedł już remont dachu a w dalszej kolejności będą modernizowane pomieszczenia. Jako pierwsze zostaną uruchomione strzelnice. Obiekt zostanie udostępniony przede wszystkim klubom sportowym na terenie miasta a w miarę możliwości indywidualnym chętnym. Prezydent zaakceptował pomysł. l Wydział Inwestycji i Rozwoju Miasta przygotował na potrzeby Rady Miasta informację o stanie zaawansowania budowy połączenia drogi przez park Kopernika. Prowadzenie w tym miejscu inwestycji jest nietypowe ze względu na konieczność ekshumacji szczątków ludzkich park jest byłym niemieckim cmentarzem. Obecnie wycięte zostały już drzewa z jednej części przyszłej drogi. Druga część zostanie wycięta po uzyskaniu decyzji o lokalizacji drogi krajowej, co pozwoli na oszczędności około 4 mln zł z tytułu opłat za wycinkę drzew. Prace ekshumacyjne będą wykonane do marca 2006 r. Jest już gotowa dokumentacja projektowa w celu uzyskania pozwolenia na budowę. Wszczęcie procedury wyboru wykonawcy drogi przewiduje się pod koniec 2005 r. JOLANTA CIEŚLA 15 XXII GORZOWSKIE SPOTKAN GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. Teatr im. J. Osterwy pozwolił gorzowianom przez ponad tydzień prawdziwie świętować sztukę podczas XXII Gorzowskich Spotkań Teatralnych. Trwały od 13 do 21 listopada i nie było żadnego spektaklu, który zasługiwałby na krytykę, choć oczywiście były lepsze i słabsze w indywidualnej ocenie każdego z widzów, zależnej od gustów i nastroju. Każdego wieczoru teatr pękał w szwach, najbardziej podczas przedstawień z gwiazdami. Tak gościnnym, jak za dyrekcji Jana Tomaszewicza, nasz teatr nie był chyba nigdy. Szef naszego przybytku Melpomeny słowa danego na antenie RMG dotrzymał i nikogo nie odsyłał z kwitkiem, biegał z dodatkowymi krzesłami, dbał, żeby każdego posadzić, żeby chętni, którzy nie dostali już biletów mogli jednak obejrzeć wyczekiwane przedstawienia. Po spektaklach w kawiarni „Teatralka” odbywały się spotkania z artystami i dyskusje. Te przenosiły się zresztą także do innych lokali, do domów, do pracy. Zachwyceni widzowie już zamawiają karnety na przyszłoroczne spotkania. „Ożenek ” Mikołaja Gogola, w reżyserii Bogdana Kokotka, z Anną Seniuk w roli Swatki, pokazał Teatr Lubuski im. L. Kruczkowskiego z Zielonej Góry. Gogol po mistrzowsku konstruuje różne typy ludzkie i klasyczną intrygę, swoich wyrachowanych bohaterów zapędza w miłosne kłopoty, ale wszystko dobrze się kończy. Trochę ospały był ten „Ożenek”. Nawet wielki temperament sceniczny gwiazdy nie był w stanie zdynamizować przedstawienie. Klasyczne podejście do klasyka nie wystarczyło wyraźnie, by rozśmieszać starą komedią, co nie znaczy że nie było zabawnych momentów. „Królowa Piękności z Leenane” M. McDonagh, w reżyserii Roberta Glińskiego, z Krystyną Feldman w roli starej, niedołężnej, złośliwej matki i Danielą Popławską w roli córki, starej panny, niezrównoważonej emocjonalnie to spektakl Teatru Nowego z Poznania. Opowieść o ludzkiej rozpaczy, pragnieniu miłości i samotności rozgrywa się na irlandzkiej prowincji. Treść jednym się podobała, innym nie, ale forma budziła we wszystkich wielkie uznanie. „Wspaniała gra aktorów. Gratulacje dla pani Krystyny Feldman” – takie opinie najczęściej były wyrażane po przedstawieniu. „Shalom” koncert André Ochodlo & Atelier Klezmer Band - składa się z najpiękniejszych i najbardziej popularnych pieśni jidysz w nowym opracowaniu muzycznym. Usłyszeliśmy zarówno utwory klasyczne, np. „Bełz”, jak i współczesne, do muzyki Ewy Korneckiej. André Ochodlo, najpopularniejszy wykonawca pieśni jidysz w Polsce, słynie z doskonałej, dramatycznej interpretacji utworów i w Gorzowie też pokazał, że robi to świetnie. Artyści musieli dwukrotnie bisować. „Skąpiec” Moliera, w reżyserii Alberto Nasona, to premiera przygotowana specjalnie na XXII Spotkania Teatralne przez zespół naszego teatru. Jedna z najlepszych sztuk Moliera, w której mistrzowsko nakreślił postać chciwego Harpagona, który ma obsesję gromadzenia i nieustannie lęka się, że ktoś mu ukradnie ukochany skarb. W tę rolę znakomicie wcielił się Marek Pudełko. Również pozostali aktorzy zagrali koncertowo. Reżyser, Włoch mieszkający we Francji, jeden z najlepszych specjalistów komedii dell`arte, wydobył z aktorów cały talent, poniósł spektakl tak, ze stara, ograna komedia na nowo serdecznie śmieszyła. Podkreślenie współcześnie brzmiących wątków, elementy komedii dell`arte (maski, przerysowanie postaci), 16 nowy przekład Jana Polewki, wszystko to bardzo odświeżyło Moliera. „Nie gęsi, czyli Rej-tan towarzyski” Mikołaja Reja zaprezentował Andrzej Strzelecki, który napisał scenariusz na podstawie fragmentów „Wizerunku człowieka poczciwego” oraz „Figlików” oraz widowisko wyreżyserował. Widowisko w znakomitej obsadzie aktorskiej, bo występują w nim Marian Kociniak, Leonrad Pietraszak, Joanna Kurowska, Witold Dębicki, no i sam Andrzej Strzelecki, dowcipne, utrzymane w konwencji parakabaretu. Wydobyte przez Strzeleckiego poczucie humoru Reja bawi, wytrzymuje próbę czasu i brzmi całkiem współcześnie. NIA TEATRALNE GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. „Belfer” J. P. Dopagne, w reżyserii Michała Kwiecińskiego, z Wojciechem Pszoniakiem w tytułowej roli – przywiozła go Europejska Agencja Sztuki z Warszawy. Jest to debiut Wojciecha Pszoniaka w monodramie. „Belfer” to poruszające i błyskotliwie czynione wyznanie nauczyciela literatury o tym jak z idealisty przeistacza się w zgorzkniałego ironistę. Codziennie stając przed znudzoną i rozwaloną na ławkach młodzieżą, usiłuje ją uwrażliwić i czegoś nauczyć. Odwołuje się do podstawowych wartości, jednak w systemie społecznym, który demoralizuje i nauczycieli i uczniów jest to donkiszoteria. Przegrywa w momencie, gdy puszczają mu nerwy i strzela do uczniów, jednocześnie wygrywa, gdy jeden z rannych wychowanków podczas procesu wyraża dla niego uznanie i szacunek, zaznaczając przy okazji że rozumie pana profesora, bo sam też miałby ochotę wystrzelać swoją klasę. Pszoniak, który bał się, że jego półtoragodzinne gadanie może znudzić widzów i zaczną wychodzić, trzymał widownię w napięciu od początku do końca, pociągał nitki emocji widzów jak chciał, po prostu po mistrzowsku. „Do piachu ” Tadeusza Różewicza, w reżyserii Janusza Opryńskiego i Witolda Mazurkiewicza, wystawił Teatr Provisorium/Kompania Teatralna z Lublina, jeden z najbardziej znanych i uznanych w Polsce i Europie teatrów alternatywnych. Spektakl zyskał nagrodę dla zespołu oraz za reżyserię na Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej, również nagrodę jury dla najlepszego spektaklu na Festiwalu Kontrapunkt w 2004 r. Wystąpili w nim: Jacek Brzeziński, Witold Mazurkiewicz, Jarosław Tomica, Michał Zgiet, Borys Somerschaf. Tematem dramatu jest – obecny w całej twórczości Różewicza problem - odczłowieczenie, które powoduje wojna. Tę sztukę wystawiono dotąd tylko dwa razy, kolejne inscenizacje zablokowali kombatanci oburzeni sposobem, w jaki autor przedstawił partyzantów z AK. Historia prostaka Walusia, który za kradzież i gwałt zostaje rozstrzelany przez swoich kolegów z oddziału, została napiętnowana za wulgarność i „sprzyjanie niemieckim odwetowcom”. Sztuka opowiada o życiu w leśnych, urągających potrzebom człowieka warunkach, w nieustannym lęku i niepewności. Piekło partyzanckiego świata niesie jednak bardziej uniwersalne znaczenia - w innej dekoracji te same problemy pozostają ciągle aktualne. „Do piachu – pisał któryś z recenzentów - to kawał solidnego teatru, którego nie powstydziłyby się najlepsze polskie sceny. To znakomity, przejmujący spektakl. I wcale nie przynosi katharsis”. „Glengarry Glen Ross” D. Mameta, w reżyserii Tadeusza Bradeckiego, w gwiazdorskiej obsadzie, zaprezentował Teatr Powszechny z Warszawy. Akcja rozgrywa się w biurze handlu nieruchomościami, które sprzedaje nawet mało atrakcyjne działki po zawyżonej cenie. Zatrudnieni w niej agenci uczestniczą w prawdziwym wyścigu szczurów – walczą o miejsce na tablicy wyników, o „namiary”, o nagrodę za najlepsze wyniki sprzedaży, o utrzymanie się w pracy. Kłamstwo, oszustwo, żerowanie na przyjaciołach, kradzież...wszystkie chwyty dozwolone, by osiągnąć cel. Bohaterowie nie mają co do tego wątpliwości, no może przez chwilę jeden. Obraz amerykańskiej, ale również i naszej ponurej części rzeczywistości perfekcyjnie odmalowali: Zbigniew Zapasiewicz, Piotr Machalica, Jerzy Zelnik, Kazimierz Kaczor, Krzysztof Stroiński, Szymon Bobrowski, Zygmunt Sierakowski. „Kolacja dla głupca” F. Vebera, w reżyserii Wojciecha Adamczyka, przywiózł nam Teatr Ateneum z Warszawy. Jest to współczesna komedia z żywą akcją, ale i morałem. Opowiada o towarzyskiej zabawie cudzym kosztem. Bogaty wydawca wraz z przyjaciółmi organizuje cyklicznie tzw. kolacje dla głupców, na które zapraszają wybranego „głupca” – człowieka z gruba ciosanego, mało wyrobionego i naiwnego. Szydzenie z niego to dla nich najlepsza zabawa, a że rani kogoś? Na spektakl w Warszawie ciągle przychodzą tłumy. Brawurowo zagrał w nim Krzysztof Tyniec, swoją klasę pokazali także Piotr Fronczewski i Marzena Trybała. DOROTA FRĄTCZAK 17 GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. Nie jestem ślamazarą Rozmowa z KRYSTYNĄ FELDMAN, aktorką filmową i teatralną - Jest pani obecna w polskim kinie prawie od jego początku. Mimo to, woli pani teatr. Dlaczego? - Czy ja wolę? - Przynajmniej deklaruje w większości wywiadów... - No tak, preferuję teatr. - Dlaczego? Łatwiej się gra w teatrze niż w kinie? - Inaczej się gra. W tej chwili, po tylu latach współpracy z filmem, muszę powiedzieć, że i film lubię. Jednak zaczęłam jako młodziutka aktorka właśnie w teatrze. Do tego rodzinna tradycja aktorska. - Czy mimo pięćdziesięciu lat na ekranie pamięta pani ten pierwszy raz przed kamerą? - Pamiętam doskonale! To był film „Pamiątka z Celulozy”. Debiut Jerzego Kawalerowicza, którego zawsze nazywam moim „tatusiem filmowym”. Ponieważ nie wiedziałem jeszcze, że kamera nie lubi bardzo impulsywnego grania, zdecydowanych i ostrych ruchów, więc jak miałam taką próbną scenę, jak się naładowałam, to Kawalerowicz krzyczał: Pani Krysiu, 80 procent mniej, bo mi pani kamerę rozniesie. Tylko, dlatego, że chciałam za wszelką cenę profesjonalnie do tego podejść. - Jednak aktorsko jest pani głównie utożsamiana z rolą w serialu „Świat według Kiepskich”. Co prócz popularności dał pani ten serial? - Nie wiem. Daję słowo honoru, że nie wiem dlaczego ten serial ma takie wzięcie u publiczności. Może dlatego, że odmalowuje w krzywym zwierciadle obraz polskiej rzeczywistości? - Czy Kiepscy to obraz typowej polskiej rodziny, czy jednak to jest abstrakcja? - Wolałbym uwierzyć, że to jest abstrakcja, ale sporo ludzi przekonywało mnie, że to jest niestety typowa polska rodzina. - Ile w prawdziwym życiu jest w pani z babki Kiepskiej? - Bardzo dużo starszych osób, szczególnie starszych kobiet, wyciągało ze mnie bodziec do życia. Tłumaczyły mi, że ta babka się nie daje, że ona jest dowcipna i „objedzie” jak trzeba, to, że na wózku jeździ, to nic nie znaczy. Słyszałam takie głosy, że 18 starsze panie leżące w szpitalu czekają na tę babcię, bo ta babcia Kiepska dodaje im otuchy do życia. - Długo namawiano panią do udziału w „Kiepskich”? - Zwrócono się do mnie z propozycją. Przysłali mi jeden odcinek i zgodziłam się. Widocz- Krystyna Feldman należy do grona najbardziej charakterystycznych aktorek w historii polskiego kina. Choć nigdy nie uzyskała statusu gwiazdy, od prawie pięćdziesięciu lat z łatwością jest rozpoznawana i kojarzona przez widzów. Sama, co podkreśla z dumą, jest z „rocznika papieskiego”, bo podobnie jak Jan Paweł II urodziła się w 1920 roku we Lwowie. Mistrzyni epizodów, doczekała się roli pierwszoplanowej w filmie „Mój Nikifor”, za którą dostała w Gdyni główną nagrodę aktorską. Młodzi widzowie kojarzą ją przede wszystkim z serialem „Świat według Kiepskich”. Gorzowianie mogli ją podziwiać 13 listopada, podczas Spotkań Teatralnych w spektaklu „Królowa piękności z Leenane”. nie mi się spodobało. - Wahała się pani w ogóle czy zagrać w tym serialu? - Trochę się wahałam, ale mnie dużo ludzi namawiało, mili kole- dzy, których dobrze znam i z którymi się świetnie pracuje, jak Andrzej Grabowski. Tak że się zgodziłam i jakiś czas w nim grałam. - Niektórzy uważają, że telenowele czy seriale są szkodliwe, ludzie oglądając losy rodziny zatracają się w tym i zapominają o prawdziwym życiu. A co pan o tym myśli? - Jeżeli ktoś nie ma żadnych ideałów, nie ma żadnych innych zamiłowań, nie ma innych bodźców i chce się zatracać w serialach, to bardzo przepraszam, to i tak by się zatracił nawet bez seriali. Może by się zatracił w reklamach (śmiech). - Prywatnie ogląda pani jakieś seriale? - W zasadzie nie mam czasu, bo wieczorami jestem zajęta. Od czasu do czasu zajrzę do telewizora, ale nie pasjonuję się tym. - Ma Pani 85 lat. To jest wiek emerytalny. Co robi poza aktorstwem najbardziej znana „polska emerytka”? Zdarza się pani jak statystycznej osobie w tym wieku też posłuchać Radia Maryja, zrobić coś na drutach? - Nie jestem obrazkową polską emerytką, ponieważ dużo pracuję. A co robią emerytki? No teraz bardzo ważną instytucją w rodzinie jest babcia, która się naprawdę zajmuje wnukami. Ja znam dużo pań, które i czytają, i chodzą do teatru... - Pani dla odmiany preferuje pracowity tryb życia... - Tak jest! - Podobno też układa pani wierszyki na poczekaniu? - Tak. Jestem pilnie wykorzystywana przy imieninach, urodzinach. Strzelam rymami. - W takim razie proszę coś krótkiego dla naszych czytelników. - O Matko Boska! Trudne zadanie mi pan dał (śmiech). - Przyjechała do Gorzowa, babka Kiepska odlotowa...mi też się udało i co dalej? Ja nie jestem ślamazara i też już coś ułożyłam. Wszystkie Panie w Gorzowie, niech Wam będzie na zdrowie! - Dziękuję za rozmowę ŁUKASZ CHWIŁKA PEŁNA GLORIA W poprzednim numerze „GWS” zamieściliśmy listę osób, które uhonorowane zostały nowym, prestiżowym odznaczeniem Ministra Kultury „Gloria Artis”. Zabrakło w niej pełnej informacji o tym, że wśród wyróżnionych znalazła się również Ewa TroczyńskaPorada, kierownik Działu Istrukcyjno-Metodycznego i Udostępniania Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gorzowie. Zainteresowaną i Czytelników za uchybienie przepraszam. (df) STYPENDIA ARTYSTYCZNE W ydział Kultury przypomina o terminie składania wniosków o stypendia twórcze miasta, który upływa 15 grudnia 2005r. Wnioski z dziedzin: literatura, muzyka, taniec, sztuki plastyczne, fotografia i film, teatr, architektura, muzealnictwo oraz regionalistyka należy składać w Wydziale Kultury Urzędu Miasta, przy ulicy Wał Okrężny 36/37. Wnioski według wzoru, umieszczonego na stronie internetowej Urzędu Miasta www.bip.gorzow.pl/ jak załatwić sprawę/kultura winny zawierać: - dane osobowe kandydata, - udokumentowane dane o dorobku twórczym, - plan działalności twórczej i artystycznej w okresie pobierania stypendium - opinię branżowej instytucji lub związku twórczego o twórczości kandydata. O stypendium mogą ubiegać się osoby w wieku od 18 do 30 lat, najwyżej dwukrotnie. Dodatkowe informacje można uzyskać w Wydziale Kultury Urzędu Miasta, pod numerem telefonu 72-79-840. KULTURA STOŁU P rzedszkole Miejskie nr 31 im. „Kubusia Puchatka” 27 października po południu zorganizowało imprezę rekreacyjno-edukacyjną pt. Kulinarny atlas Polski. Jej celem było przybliżenie uczestnikom zwyczajów i tradycji wybranych regionów Polski. GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. KARYKATURY W BIBLIOTECE U roczystość przekazania Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej dziesięciu karykatur gorzowskich ludzi kultury autorstwa Zbigniewa Olchowika odbyła się 8 listopada z udziałem wielu gości, choć bez udziału autora. Na ręce Edwarda Jaworskiego, dyrektora WiMBP, zbiór podarowała Ewa Sikorska, prezes Biura ProjektowoConsultingowego „Struktura” ze Szczecina, które opracowało projekt i dokumentację rozbudowy naszej książnicy. Karykatury zainaugurowały powstanie Regionalnej Galerii Grafiki Współczesnej. Ofiarodawczyni podkreśliła, że w nowym gmachu biblioteki są przewidziane funkcje wystawiennicze i będzie tam dużo ścian, na których będzie można wieszać kolejne prace. Spotkanie uprzyjemnił Jan Mierzejewski, aktor gorzowskiego teatru, który zaprezentował piosenki Yves’a Montanda i Edith Piaff. Klimat francuski był o tyle na miejscu, że Olchowik trochę pomieszkiwał w tym kraju jako młody malarz. Teraz pracuje w Niemczech. (df) Raz w roku w Garbiczu Przez tydzień twórcy amatorzy królowali w Pałacu Magnat w Garbiczu, gdzie Robotnicze Stowarzyszenie Twórców Kultury z Gorzowa zorganizowało XXIII Ogólnopolskie Interdyscyplinarne Warsztaty Artystyczne. rym pomagał w posługiwaniu się kamerą Ryszard Kućko, pokazali ka, członek władz krajowych RSTK stwierdził na zakończenie: film o warsztatach w pałacu. Plastycy zaprosili wszystkich na wernisaż wystawy swoich obrazów. Wojciech Ossoliński z Prudni- - Jechałem tu pełen obaw jak zostanę przyjęty. Jakoś zaskarbiłem sobie sympatię i było fajnie. Garbicz to dla nas sprawdzian Fot. KAZIMIERZ SEBOROWSKI Przyjechali na nie uczestnicy z całej Polski, Niemiec i Czech, a najwięcej z Gorzowa i okolic. Wieczorem 11 listopada, podczas podsumowującej biesiady, 34 uczestników zajęć literackich, plastycznych, muzycznych i filmowych pokazało plon swoich artystycznych zmagań. Jury pod przewodnictwem Janusza Koniusza przyznało nagrody i wyróżnienia w turnieju poetyckim jednego wiersza pt. „Raz w roku w Garbiczu”. Otrzymali je Roman Habdas, Katarzyna Maciantowicz i Ferdynand Głodzik (z Gorzowa) oraz Andrzej Szaflicki i Wiesława Lisiecka. Nagrodę publiczności zdobyła Irena Zielińska z Międzyrzecza, autorka wstrząsających wierszy. Wszyscy zaprezentowali docenione utwory. Muzyczne talenty szlifowali w czasie warsztatów Magda Kujawska, Marzena Śron, Sylwia Wilk i Kacper Zawół, którzy wokalnie ozdobili biesiadę. Filmowcy, któ- GORZOWSKIE DNI MUZYKI 2005 T radycyjnie już na jesienne wieczory Gorzowskie Towarzystwo Muzyczne im. H. Wieniawskiego i Miejskie Centrum Kultury zaproponowały gorzowianom Dni Muzyki. Program został tak skomponowany, aby każdy znalazł dla siebie coś interesującego, a przy tym na przyzwoitym poziomie. Na część koncertów wstęp był bezpłatny, co też ma znaczenie. Na początek udany koncert dały szkoły muzyczne z Gorzowa i Eber- swalde, po raz kolejny dobrze zaprezentował się gorzowski Chór Gospel „La Vie”. Ponadto koncertowały zespoły Acoustic Connection, Mech, Happysad, duet Jorgos Skolias i Bogdan Hołownia oraz wirtuozi: fortepia- umiejętności. W imieniu Rady Krajowej i nas wszystkich dziękuję Czesławowi Gandzie za to, że te warsztaty zorganizował i że nam nie popuszczał. Czesław Ganda (na zdjęciu) przyznał, że uczestnicy sami chcieli pracować od rana do wieczora, nawzajem sobie pomagali, uczestniczyli wszyscy we wszystkim. Część uczestników to absolwenci akademii plastycznych, więc korygowali amatorów malarstwa, Czesław Ganda instruował od strony muzycznej, Janusz Koniusz literackiej. - Nie byłyby możliwe te warsztaty – dodał Cz. Ganda – gdyby nie sponsorzy. Są to głównie firmy z Gorzowa i urzędy ze Świebodzina, a przede wszystkim sam właściciel Magnata, Waldemar Dubik, niezwykle przychylny twórcom. DOROTA FRĄTCZAK nowy Andrzej Janaszek, organowy Bogna Nowowiejska, no i przede wszystkim gwiazda tegorocznych Dni Muzyki, znakomity skrzypek Krzysztof Jakowicz, któremu towarzyszył Tangaty Quintet. Program uzupełniły cykliczne imprezy: Polihymnia W MCK i Zaduszki Jazzowe „Pod Filarami”. 19 GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. Urodziny Magnata U rodziny eMCKa klubu Magnat. Nie wiadomo które, nie wiadomo czy to urodziny, nie wiadomo czy Magnat w ogóle istnieje, bowiem MCK posiada oficjalnie jedynie klubokawiarnię. Zwyczajowa nazwa Magnat pochodzi od mylnej interpretacji płaskorzeźby ś.p. Mieczysława Rzeszewskiego przedstawiającej alchemika – ale o tym wiedzą wtajemniczeni. Alchemik ze stoickim spokojem spogląda na bolesną lekkość bytu od annno domini 1969 i na to, co się wyrabia u jego stóp. A wyrabiało się wiele - od zdarzeń wzniosłych, poprzez ludyczne, po wznoszące za sprawą incydentalnej striptiserki gdzieś około 2000 roku. Niewykluczone zresztą, że alchemik jest magnatem, bo mający pańskie maniery M. Rzeszewski miał słabość do wielmożów. Pokłon dla inicjatora, który tego ducha wywołał. Niemniej duch zobowiązuje. Dlatego zaprosił przyjaciół, obserwatorów i niedowiarków na Dekadę Magnata. W programie poczynań znalazły się koncerty, tańce, poezja, teatr, film, no i piwo. Didżej grał do tańca, a bardziej do słuchania Fisz, Envee, Emade, Tworzywo Sztuczne, Butelka, Kawałek Kulki, gwiazdy reggae i Korbowód. „The best of latino jazz” to unikatowy film muzyczny, który obejrzeli nie tylko miłośnicy tego gatunku. Inną wersją grania były antywarsztaty bębniarskie, Poetycki Hyde Park prowadzony przez Kazimierza Furmana i spektakl teatru offowego Na Murku, który pokazał „Mrówki in my mind”. Dekadę zwieńczyła leniwa niedziela. RAFAŁ STEĆKÓW PLAC RADOŚCI Z udziałem wiceprezydent Zofii Bednarz i przedszkolaków 7 listopada odbyło się uroczyste otwarcie nowego placu zabaw w parku Górczyńskim. Miasto wydało na jego budowę 40 tys. zł. Przedszkolaki przecięły wstęgę i ruszyły do zabawy na wspaniałych drewnianych urządzeniach. (df) W krainie wiatru W IX Międzynarodowym Konkursie Plastycznym „Bohuńowa paleta” 2005 w Bielsku Białej wyróżnienia otrzymali Jan Migdal i Maciej Gajewski z pracowni Lecha Jakubowskiego w Społecznej Szkole Podstawowej Stowarzyszenia Edukacyjnego oraz Anna Orbik z Klubu „U Szefa”. Wręczenie nagród odbyło się 17 listopada. Jury XXVII Ogólnopolskiego Konkursu Plastycznego dla Dzieci i Młodziezy „Moja przygoda w muzeum” na wystawę pokonkursową zakwalifikowało prace gorzowian: Jana Moczulskiego, Aleksandry Misy, Julii Wachowiak, Michaliny Jarosz, Katarzyny Porzucek, Karola Karpowicza, Cezarego Szostaka, Macieja Chełmeckiego i Marty Łotysz. dokończenie na str. 22 Obrazek Malwinki Łubieńskiej 20 GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. Bez nudnych kawałków Rozmowa z MONIKĄ KOWALSKĄ, prezesem Dyskusyjnego Klubu Filmowego „Megaron”, obchodzącego w listopadzie swoje 40-lecie - Czym dla pani jest kino? - Proszę pytanie numer dwa (śmiech). Trudne pytanie…kino z pewnością jest przygodą. Zetknęłam się z nim dzięki DKF-owi, w pewnym sensie przez przypadek, ponieważ wykształcenie mam matematyczne, ale wewnątrz mnie zawsze istniały zapędy ku kierunkom artystycznym i zaprowadziło mnie to do kina. Zaczęło się to, kiedy pewną grupką przychodziliśmy do DKF-u na filmy i któregoś dnia pani Danuta Błaszczak przyszła do nas i powiedziała, że trzeba coś z tym zrobić. Chciała żeby to był DKF z prawdziwego zdarzenia. Prze jakiś czas kino działało bez rady programowej, bez prezesa, bez żadnych struktur – było to na początku lat 90. W końcu zaczęliśmy to budować - zostałam wybrana prezesem DKF-u i przygoda zaczęła się na dobre. Przyszedł czas wyjazdów na różne przeglądy, festiwale – to były inne spotkanie z kinem, nie takie, z którymi spotykają się widzowie w sali. - Jaki był pierwszy najważniejszy film rozpoczynający pani przygodę z kinem? - Było wiele filmów, ale najbardziej przeżyłam film „Tomcio Paluch”. Jako dziecko poszłam na francuską wersję tej historii i była przerażająca! Krew się lała, ktoś został zjedzony, było to bardzo naturalistyczne. Z jednej strony bardzo się bałam, z drugiej strony jednak bardzo mi się podobał, a z trzeciej strony zobaczyłam tam księżniczkę, która wydała mi się najpiękniejszą osobą na świecie. Oczywiście zobaczyłam ten film po kilku latach i ani księżniczka nie była taka piękna, ani film nie był taki okrutny. Ta magia po prostu zadziałała inaczej na mnie jako na osobę dorosłą i dziecko. Ogromne wrażenie zrobił na mnie film „Absolwent”, który widziałam za duże wymagania. Chcemy tworzyć same arcydzieła, a to nie jest taka prosta sprawa i zdarzają się, co kilka lat dobre filmy. Przede wszystkim nie mamy dystansu do sztuki. To, że ominął nas postmodernizm, to również jest jakaś przyczyna, ponieważ ominęła nas możliwość zabawy w sztukę w kinie, w DKF-ie w Poznaniu, oraz „Kino Paradiso”. Na przestrzeni tych wszystkich lat widziałam naprawdę mnóstwo filmów i trudno jest powiedzieć o tym jednym jedynym. - Jakie jest polskie kino? - Według mnie jest lepsze niż się o nim mówi i czyta. Myślę, że mamy ogromną potrzebę – jako Polacy – żeby nasze kino było genialne i najlepsze od razu. Mamy zabawy gatunkami, stylem. W Polsce powstaje bardzo mało filmów. Pewnie lata 90-te miały tutaj swój wpływ. Kino to jest ogromny przemysł, w którym bierze udział wielu ludzi i trudno jest się przestawić takim ludziom na nowy system, który zmienił się z dnia na dzień w tamtym czasie. Zrobienie filmu, to również kwestia umiejętności podejmowania trudnych tematów. Dotyczy to kina OFF-owego, które Taj i dwie Niemki Do grona uczniów I Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki od pierwszego września należy także troje obcokrajowców. Pojawili się w Gorzowie dzięki programom wymian międzynarodowych. Dwie Niemki, Maria Schwaneberg i Suzanne Aurich, mieszkające we Frankfurcie nad Odrą, będą uczęszczały na zajęcia przez pierwsze półrocze; następnie polscy uczniowie wyjadą da Frankfurtu. Maria dołączyła do klasy 2b, a Suzanne do 2f . Dziewczyny uczą się języka polskiego od 4 lat. Szkoła, do której chodzą we Frankfurcie, jest jedyną, która umożliwia uczniom naukę naszego języka. Pobyt w Polsce jest na pewno dobrym sposobem na intensywną naukę. Ciągłe przebywanie w naszym kraju, zetknięcie z kulturą, oby- czajami i językiem są ogromną pomocą. Dziewczyny nie dostają żadnych ocen, nie oznacza to jednak, że na lekcjach nic nie robią. Samo słuchanie przez 45 minut wyłącznie polskich słów jest dla nich wielkim wyzwaniem. Także rozmowa z rówieśnikami nie zawsze jest prosta; język, którym posługuje się młodzież, często różni się od poprawnej polszczyzny. Pomimo różnic, które dzielą obydwa narody, Suzanne i Maria zostały dobrze przyjęte w Polsce. Bariera językowa czasem daje się we znaki, jednak brak zrozu- mienia u każdej ze stron można szybko zneutralizować choćby uśmiechem. Takie sytuacje nie są częste, w końcu duża grupa uczniów I LO uczy się języka niemieckiego. Dla nas też jest to pomoc w nauce, nie tylko przy trudnym zadaniu domowym. Maria, zapytana o powody dla których przyjechała do Gorzowa, odpowiedziała: - Biorę udział w wymianie, bo chcę lepiej nauczyć się polskiego. W przyszłości chcę zostać dziennikarką. Suzanne dodaje: - Chcę uczyć się polskiego, bo podoba mi się za niewielkie pieniądze potrafi stworzyć ciekawe rzeczy - prawdziwe i ważne, zdobywające uznanie. - Jaki jest pani ulubiony polski film? - Bardzo lubię „Niewinnych Czarodziei” Andrzeja Wajdy. To jest film z lat 60, z świetnymi rolami męskimi. Jest to według mnie dobry film, którego - nie wiedzieć czemu - Andrzej Wajda nie lubi. - Jaka idea przyświeca pani przy prowadzeniu kina? - Przyświeca mi idea, która się sprawdza o dziwo. Sprowadzam takie filmy, które mi się podobają, uważam je za ważne, albo niekoniecznie muszą się podobać, ale mają to coś, co dobrze było by zrozumieć. To wszystko jest bardzo subiektywne, ale się sprawdza. Myślę, że uczciwie podchodzę do tej sprawy, ponieważ odwiedzam różne festiwale filmowe, oglądam dziesiątki filmów, dużo o nich czytam i staram się wybrać porządne produkcje. Zdarzają się filmy, które mi się nie spodobały, ale chciałabym, aby nasza publiczność je oceniła i stwierdziła, co dany film sobą reprezentuje. - Jak powinien wyglądać dobry film? - Z pewnością będzie to taka produkcja, po której wychodzi się z kina pod wrażeniem. Kiedy płacze się, gdy jest smutno i śmieje się, gdy jest śmiesznie. Wtedy to jest dobre kino. A wyglądać powinno różnie, wywoływać różne emocje u różnych ludzi. Zróżnicowanie jest bardzo potrzebne. Szczególnie dziś, gdy za bardzo się ujednolicamy. - Dziękuję za rozmowę. MARCIN SŁOWIŃSKI ten język. Myślę, ze pobyt tutaj sprawi, że nauczę się go lepiej. Gorzowska szkoła podoba się dziewczynom, ale uważają one, że jest tu o wiele trudniej, niż w ich szkole we Frankfurcie. Trzecim, najbardziej egzotycznym obcokrajowcem jest Jeff Chen, pochodzący z Tajwanu. Zawitał do Gorzowa aż na rok, w ramach programu „Rotary Youth Exchange”, prowadzonego przez międzynarodowy klub „Rotary”. Sytuacja Jeffa jest o wiele trudniejsza, wcale nie mówi po polsku i zna tylko podstawy angielskiego. Przyjazd do Polski nieco go przytłoczył. Obce otoczenie, język i kultura wywołały w nim lekki szok, z którym przez długi czas nie mógł sobie poradzić. Elżbieta Kunert, u której mieszka Jeff, o tym okresie mówi: - Kraj Jeffa bardzo różni się od dokończenie na str. 22 21 GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. W krainie wiatru Fot. ANDRZEJ BOŻKO dokończenie ze str. 20 Przedszkole Miejskie nr 22 przy ul. Szarych Szeregów 2 zostało „Tęczowym Przedszkolem”. 28 października odbyła się uroczystość nadania placówce takiego właśnie imienia. Wiele nagród zdobyli gorzowianie w VI Lubuskim Konkursie Plastyczno-Literackim „W krainie wiatru” w Drezdenku. I miejsce w kategorii prozy zdobyła Martyna Wieczorek z Gimnazjum KSW, uczennica Doroty Troczewskiej. W konkursie plastycznym w poszczególnych kategoriach wiekowych nagrody zdobyli: (do lat 6) Aleks Kukułka, Marcin Nowosadzki, Ola Marciniak, Emilia Latour, Kosma Pawlaczek, Dawid Kunicki, (kl. I-III) Dominika Pintal, Malwina Łubieńska, Maria Michal- kiewicz, Kamil Szostak, (kl.IV-VI) Jędrzej Pawelec, Krzysztof Ostrzeniewski, Tomasz Iliaszewicz, Nikola Krzemień, (gimnazjum) Paweł Dymacz. W kategorii szkół ponadgimnazjalnych wszystkie nagrody zakosili uczniowie naszego Liceum Plastycznego: Krzysztof Rembeciński, Kamila Maliszewska, Izabela Serafin, Emilia Sienkiewicz. Laureaci konkursu plastycznego to w większości wychowankowie Lecha Jakubowskiego, ale również Danuty Przybysz, Jolanty Nowak, Krystyny Burak. (df) Zaczyna się od porostów Wyższa Szkoła Biznesu w Gorzowie już po raz siódmy zorganizowała doroczną konferencję związaną z ochroną środowiska w naszym regionie. W auli uczelni 26 października nad tematem „Ochrona zasobów naturalnych województwa lubuskiego. Walory przyrodnicze regionu” debatowali nie studenci, lecz młodzież szkół średnich województwa lubuskiego. Uczniowie zaproszeni zostali do nadsyłania prac w różnych kategoriach: referatów na temat „Ochrona zasobów naturalnych Ziemi Lubuskiej”, fotografii ph. „Piękno przyrody w moich okolicach”, prac plastycznych pt. „Człowiek i przyroda” oraz filmów pt. „Lubuska przyroda - walory i sposób ochrony”. Szkoły zgłosiły ponad 150 referatów, zdjęć, prac plastycznych oraz filmów. Spośród nich prof. dr hab. Ludwik Lipnicki, przewodniczący Rady Naukowej konferencji, wybrał najciekawsze do prezentacji podczas konferencji oraz publikacji. Łącznie do udziału w konferencji zostało zakwalifikowanych blisko 120 prac. W holu uczestników witała wystawa plastycz- Taj i dwie Niemki dokończenie ze str. 21 naszego. Ta zmiana była dla niego bardzo duża i trudna do przyjęcia. Teraz jest już lepiej, Jeff poznał swoją klasę i oswoił się z nową sytuacją. - Szkoły w Tajwanie są całkiem inne, przeważają tam zajęcia praktyczne, na naszych lekcjach Jeff się trochę nudzi. Moja córka, Ania Kunert, która też bierze udział w wymianie i jest teraz w Tajpej, ma na przykład zajęcia z kuchni chińskiej - dodaje Elżbieta Kunert. Założeniem programu, w którym udział biorą Jeff i Ania jest 22 na i fotograficzna, w auli czekały książki z referatami i ilustracjami, jak zwykle w starannej oprawie edytorskiej. Prof. Lipnickiego najbardziej cieszyło masowe zaangażowanie młodzieży w sprawy ochrony przyrody i wykazana troska. - Żyjemy w drapieżnych czasach – mówił do młodych ludzi – mówi się jednak o potrzebie zrównoważonego rozwoju, czyli że cele gospodarcze muszą być osiągane w równowadze z przyrodą. W praktyce niestety różnie to wygląda. Dr Piotr Grochowski z AWFu, jednocześnie prezes Zarządu Okręgowego Ligi Ochrony Przyrody, wygłosił referat o „Przemianach lichenoflory zachodniego odcinka Pradoliny Toruńsko-Eberswaldzkiej na Nagrodzona praca Malwinki Łubieńskiej przestrzeni wieku” i jakkolwiek uczenie to brzmi treść była zrozumiała i przystępna dla każdego. Porosty, bo o nie tu chodzi, są po prostu znakomitym wskaźnikiem przemian, zwłaszcza zanieczyszczeń środowiska. - Jeśli takie zmiany zauważymy – uczulał – to może być sygnał degradacji środowiska. Konferencję objął honorowym patronatem wojewoda Janusz Gramza i rektora WSB, prof. Maria Wójtowicz. Przedsięwzięcie dofinansował Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Zielonej Górze, a nagrody dla młodzieży ufundowała Fundacja Ekonomistów Środowiska i Zasobów Naturalnych z Białegostoku i Wydział Rozwoju i Promocji Miasta Urzędu Miasta Gorzowa. (df) umożliwienie młodym ludziom kontaktu z rówieśnikami z innych krajów. W wymianach uczestniczy młodzież z całego świata. - Oprócz polepszenia znajomości języka niemieckiego, program pomógł mi w rozwinięciu samodzielności i poszerzeniu horyzontów - mówi Marika Gorbat, która miniony rok spędziła na wymianie w Niemczech. Nikogo nie trzeba przekonywać do tego, że w dzisiejszych czasach znajomość języków obcych jest niezbędna. Możliwość poznania kultury i obyczajów innego kraju, to bardzo dobre uzupełnienie nauki, która przecież nie musi być tylko nudnym uczeniem się słów na pamięć. MONIKA KAZURA GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. myszka z „Kota w butach”. Ta wspaniała ekspozycja była nie tylko ozdobą, ale również zapowiedzią zabawy w Bajkolandii – przedszkolnej bibliotece – gdzie dzieci odkrywały utwory literackie z dynią w treści. Okazało się też, że dynia jest świetnym przyborem do ćwiczeń gimnastycznych, co wykorzystała w zajęciach ogólnorozwojowych pani Ania, pedagog – fizjoterapeuta. Tydzień Dyni W Miejskim Przedszkolu Integracyjnym nr 9 w październiku zorganizowany został Tydzień Dyni Dlaczego dynia? Odpowiedź jest prosta. Dynia smaczna, dynia zdrowa, dynia bardzo kolorowa! Znane są walory dekoracyjne dyni, a nasze przedszkolaki podczas Tygodnia Dyni poznały to warzywo od środka. Przebiegał on pod hasłami: Wszystkimi zmysłami Wtorek: „Poznajemy naturalne środowisko dyni”. Wycieczka do Zespołu Szkół Ogrodniczych w Zieleńcu była okazją do poznania naturalnego środowiska dyni. To tak jak z gruszkami na wierzbie – dzieci myślały, że dynia rośnie na drzewie. Teraz przedszkolaki są bogatsze o nowe wiadomości i doświadczenie. Są już pewne, że to warzywo rośnie w towarzystwie ziemniaków i kapusty. U prezydenta Czwartek: „Z wizytą u Prezydenta”. Czwartek był wyjątkowym dniem, gdyż grupa 6-latków wybrała się z wizytą do Prezydenta Miasta Gorzowa – Tadeusza Jędrzejczaka. Wizyta w ratuszu miała jasno określony cel. Dzieci wraz z przedstawicielami Rady Rodziców złożyły na ręce pana Prezydenta podziękowania za okazane serce i wsparcie finansowe. Pan Tadeusz Jędrzejczak pomógł w uzyskaniu funduszy na remont dachu i wymianę części okien w naszym przedszkolu. Dzieci, rodzice i cały personel przedszkola są niezmiernie zobowiązani za troskę i zrozumie- Zabawy z dynią Środa „Twórcze zabawy z dynią”. Dzieci stworzyły wspaniałą rodzinę Dyniowatych: był król i królowa i mała królewna i oczywiście damy dworu, które przyjechały dyniową karocą. Na wystawie znalazł się również wieloryb z bajki „Pinokio” , wąż z „Księgi dżungli”, Lis Witalis i mała Dyniowe placuszki Piątek: „Poznajemy tajemnicę placuszków dyniowych”. Był to dzień kulinarnych niespodzianek. Przedszkolaki, nawet te najmłodsze, uczestniczyły w przetwarzaniu dyni. Poznawały kolejne etapy powstawania placuszków dyniowych. Dzieci samodzielnie tarły miąższ, mając tym samym udział w przygotowaniu słodkiego drugiego śniadania. Racuchy były naprawdę smaczne! Tydzień Dyni w naszym przedszkolu przebiegał w klimacie wesołej i pożytecznej zabawy. Był okazją do poszerzania i rozwijania zainteresowań przyrodniczych dzieci. Teraz wiedzą, że dynia to nie tylko Halloween i straszydła, ale również piękno i bogactwo smaków. MONIKA SZATKOWSKA BEATA GRZEGORCZYK nauczycielki MPI nr 9 Fot. (x3) archiwum Poniedziałek: Poznajemy dynię wszystkimi zmysłami. W ten dzień dzieci bawiły się dyniami, poznawały je wszystkimi zmysłami – dotykiem, smakiem, węchem. Na chwilę zmieniły się w małych badaczy przyrody i z radością odkrywały wnętrze dyni. Nasze sale zmieniły się w małe laboratoria, mali przyrodnicy oglądali miąższ i pestki pod lupą i mikroskopem. Teraz już wiedzą, że dynia rośnie na naszych polach i w ogrodach, ale pochodzi z Ameryki i nie zawsze jest okrągła. Środowisko dyni nie naszych potrzeb. Nawiązując do Tygodnia Dyni pan Prezydent otrzymał od przedszkolaków ozdobną dynię. Wiele drzew tworzy las... ...wiele narodów Europę - to motyw przewodni spotkania uczniów z gorzowskiego Gimnazjum nr 9 i młodzieży z Goetheoberschule w Eberswalde, które odbyło się w dniach 24-27.10.2005 w Niemczech. Obie szkoły współpracują już od dłuższego czasu i mogą pochwalić się realizacją kilku udanych przedsięwzięć. nego przyrodzie, coś miękkiego, dwie różne rzeczy, które występują o różnych porach roku, coś zimnego, itp.) oraz wycieczka do lasu pod hasłem „Struktura lasu moją strukturą” (po powrocie młodzież malowała na twarzach wizerunki interesujących struktur Przed wyjazdem przygotowaliśmy informacje o Gorzowie i regionie w języku niemieckim w formie ulotek i antyramy oraz ułożyliśmy dla niemieckich kolegów quiz o naszym mieście. Zebraliśmy także przepisy kulinarne dotyczące tradycyjnych potraw polskich i przygotowaliśmy pantomimiczną prezentację sposobów spędzania czasu wolnego. Szczególnie interesujące punkty programu realizowanego w Eberswalde to tworzenie małych i dużych rzeźb z materiałów znalezionych w lesie, poszukiwanie skarbu (w trakcie długiego spaceru grupy musiały wykonać 16 zadań, np. znaleźć coś potrzeb- Fot. (x3) archiwum dokończenie na str. 24 Tym razem projekt realizowany w Eberswalde w dużej części dotyczył zagadnień ekologicznych i miał pobudzić wyobraźnię, wrażliwość i zachęcić do wybierania aktywnych form spędzania wolnego czasu. Spodziewaliśmy się, że młodzież z obu krajów odkryje po kilku dniach spędzonych razem, iż więcej ją łączy niż dzieli. Nasze oczekiwania dotyczyły również przełamywania strachu przed mówieniem w języku obcym. Chcieliśmy, aby młodzież poznała i porównała kulturę i tradycje obu krajów, a wzajemny kontakt, dzięki osobistym doświadczeniom, miał pomóc zwalczyć uprzedzenia i stereotypy. 23 GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. U Koszałka B iblioteka Koszałka-Opałka udostępniła swojeą siedzibę na ekspozycję prac plastycznych dzieci z zaprzyjaźnionych przedszkoli: nr 29, 19, 23 oraz Zespołu Kształcenia Specjalnego przy ul Walczaka. Wystawa, pt. „Wspomnienia z wakacji” zawiera wiele koloro- fów” z przedszkola nr 29 wraz z dziećmi z III i IV klasy z Zespołu Kształcenia Specjalnego. Podczas tych spotkań dzieci rozbudzają fantazję i aktywność twórczą, dzięki której wyrażają własne emocje i przeżycia. Zastosowanie różnych technik plastycznych w połączeniu z ele- Tuptusie i zwierzaki W e wrześniu grupa maluszków – Tuptusie - wyruszyła na wycieczkę do leśniczówki w Motylewie. W piękny, słoneczny dzień dzieci wypoczywały na łonie natury, w otoczeniu bukowego lasu. To pierwsza wyprawa trzylatków w tym roku szkolnym, której towarzyszyły ogromne przeżycia. Jadąc autobusem dzieci zadawały mnóstwo pytań: - A czy będą tam koniki? Bo ja bardzo je lubię - pytała mała Oliwia. A i owszem, koniki też były, dzieci z zachwytem przyglądały się tym pięknym zwierzętom a nawet dotykały ich pysków. Spacer po lesie i kontakt z przyrodą dał wiele radości. Maluchy dotykały miękkiego mchu, celowały do drzew żołędziami. – O! Ja wcelowałem! - Mi też się udało! - krzyczeli Michał i Miłosz. Przedszkolaki szły tropem zwierząt, które zostawiały ślady na błotnistej drodze: - Tędy to chyba przechodził dzik. Ja boję się dzika - mówił mały Tomek. Nad bezpieczeństwem dzieci czuwały panie Barbara Wierzbowska i Agnieszka Puton- Lewandowska, które także zapoznawały Tuptusie z tajnikami środowiska leśnego. Zwieńczeniem całej wyprawy było ognisko i własnoręcznie upieczone kiełbaski, które smakowały jak nigdy dotąd . BARBARA WIERZBOWSKA nauczycielka Przedszkole Miejskie nr 29 Przez tęczę wych prac, wykonanych przeróżnymi technikami plastycznymi barwne wycinanki, pastele, farby, plastelina, kolaż. To, co najbardziej utkwiło dzieciom w pamięci, odzwierciedliły w swojej twórczości. Są nadmorskie pejzaże, krajobrazy wiejskie namalowane dziecięcą ręką. W bibliotece odbywają się również wieczorki literackie, wystawy i spotkania, jak, np. „Smer- mentami zabawy, pracy i nauki daje wiele okazji do poznawania rzeczywistości. Ekspresja plastyczna daje lepszą możliwość kształcenia umiejętności myślenia, dokonywania wyboru i podejmowania samodzielnych decyzji. Dostarcza także dzieciom relaksu, radości płynącej z tworzenia, poczucia własnej wartości i poznawania własnych możliwości twórczych. Wiele drzew tworzy las... dokończenie ze str. 23 leśnych). Ważnym elementem były wspólne zakupy produktów i gotowanie kolacji dla całej grupy oraz zaproszonych gości. W czasie spotkania podsumowującego realizację programu każdy uczestnik mógł wyrazić swoje emocje i opinie; w grupie 34 osób aż 32 oceniły spotkanie jako bardzo udane. Wszystkim podobało się bogactwo i różnorodność proponowanych przedsięwzięć, zagospodarowanie czasu nie pozostawiało miejsca na nudę. W trakcie pożegnania wszyscy żałowali, że spotkanie było tak krótkie. Nasi uczniowie efektywnie wykorzystali czas spędzony z niemieckimi rówieśnikami na podniesienie swoich kompetencji językowych. Niektórzy z nich „od- 24 kryli” korzyści płynące z umiejętności posługiwania się językami obcymi i przełamali lęk przed mówieniem. Takie spotkanie w grupie międzynarodowej pozwoliło lepiej poznać samych siebie, swoje możliwości i kreatywność. Udział w projekcie jest prestiżowy dla naszej szkoły, szkoły wychodzącej naprzeciw potrzebom ucznia i upowszechniającej ideę zjednoczonej Europy. Program realizowany był pod patronatem Euroregionu „Pro Europa Viadrina” i współfinansowany przez Polsko–Niemiecką Współpracę Młodzieży. Znaczną część kosztów związanych z wyjazdem młodzieży ponieśli rodzice. KATARZYNA GROMIEC DANUTA TOMCZAK Gimnazjum nr 9 zieci z przedszkola nr 29 i z Zespołu Kształcenia Specjalnego 22 września ścigały się w parku Kopernika z okazji Światowego Dnia bez Samochodu. Już po raz piąty odbywały się wyścigi na kółkach. Uczestnicy startowali w dwójkach na trasie 120 metrów na rowerkach, hulajnogach i po raz pierwszy na deskorolkach. Inicjatorem wyścigów był także Jerzy Złotowski, prezes klubu Cyklista. Pięć lat temu dzieci kibicowały na trasie Tour de Pologue zawodnikom z gorzowskiego Klubu Rowerowego Cyklista: Jerzemu Złotowskiemu, Zbigniewowi Bodnarowi, Albinowi Skwarkowi, Andrzejowi Księżniakiewiczowi i Jerzemu Szumlewskiemu. Dopingując bawiły się wspaniale, układały rymowanki i przyśpiewki na cześć kolarzy, którzy postanowili się odwdzięczyć, organizując wyścigi dla przedszkolaków. W imprezie co roku udział biorą policjanci z miejskiej drogówki, którzy uczą najmłodszych zasad ruchu drogowego i bezpiecznego poruszania się po drogach. Policja ustawia też znaki w dawnym miasteczku ruchu drogowego w parku a maluchy ścigają się w odblaskowych kamizelkach, podarowanych przez Stołeczną Komendę w Warszawie. Zaproszenie do wspólnej zabawy przyjęły w tym roku dzieci z Zespołu Kształcenia Specjalnego pod opieką Elżbiety Świderskiej i Anny Kałużnej. Dzieci poprzez Fot. archiwum Fot. archiwum D aktywne uczestnictwo w spotkaniach integracyjnych poznają możliwości i marzenia mniej sprawnych kolegów. Działania tego typu przyczyniają się do pełniejszej akceptacji i lepszego zrozumienia potrzeb innych dzieci. To stwarza również sytuacje umożliwiające współdziałanie w grupie, wyrabianie szacunku do wszystkich ludzi tak jak na przykład w piosence „Podajmy sobie ręce przez burzę i przez tęczę, pod gwiazdą daleką nad rzeczką i rzeką”, która zakończyła wyścig. ELŻBIETA ŚWIDERSKA, ANNA KAŁUŻNA, GRAŻYNA SIKORA nauczycielki GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. Ciśnienie na zdrowie Bezpłatne badania profilaktyczne cieszą się w Gorzowie zawsze dużym zainteresowaniem mieszkańców. Tak było też 6 listopada, kiedy na Starym Rynku stanęła Diabetologiczna Poradnia Servier na kółkach. med. Jacek Sieradzki, prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego. Na badania przyszli przede wszystkim ci, do których akcja byłą adresowana: osoby powyżej 45 roku życia i z grup ryzyka (z nadwagą i otyłością, z nadciśnieniem tętniczym, podwyższonym poziomem cholesterolu, mające w rodzinie cukrzyków, itd). Ludzie z cukrzycą żyją krócej – to najkrótsza rekomendacja dla profilaktyki tej choroby. Ponadto udziałem cukrzyków jest szereg powikłań zdrowotnych, które obniżają ich standard życia. - Gorzowianie nie leczą się! – ze zgrozą stwierdziła jedna z pielęgniarek prowadzących badania. – Większość pacjentów, którzy przyszli, ma bardzo wysokie ciśnienie, około 200, którego wcale nie leczą. Był nawet pan, który miał ciśnienie 250 i też się nie leczył. Prowadzone w niej były bezpłatne badania poziomu cukru we krwi, pozwalające na wykrycie cukrzycy typu 2., pomiar ciśnienia tętniczego oraz w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości bezpłatne konsultacje lekarskie specjalisty diabetologa. Na do widzenia każdy otrzymywał materiały informacyjne na temat cukrzycy i zalecanego postępowania autorstwa prof. dr hab. med. Bogny Wierusz-Wysockiej. Organizatorem akcji „Servier – przyjaciel w cukrzycy. Wykrywa, leczy, pomaga” jest Servier Polska, jedna z wiodących firm farmaceutycznych w Polsce, znana z działań profilaktycznych propagujących edukację zdrowotną pacjentów. Akcji patronowało Polskie Towarzystwo Diabetologiczne. Jej ogólnopolskim koordynatorem był prof. zw. dr hab. W Gorzowie – informuje Anna Jakubowska - przebadanych zostało 379 osób (dotychczasowy rekord), udzielono 48 (12,6 %) Jak pomóc rodzicom dzieci z ADHD? W butach do nieba - Wciąż słyszymy, że jesteśmy życiowymi nieudacznikami, bo źle wychowaliśmy dziecko. Ludzie powtarzają mi: sprałabyś go raz, drugi, to by mu przeszły te fanaberie - mówi pani Beata, mama ośmioletniego Filipa. Jesteś rodzicem dziecka z ADHD? Szukasz pomocy i wsparcia? Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami i podzielić się swoimi spostrzeżeniami? Serdecznie zapraszamy! Spotykamy się co dwa tygodnie. Informacje pod nr tel. 0-508-032-855 kę. Mówi się, że w domu z ADHD nawet kot i rybka mogą potrzebo- Rys. BEATA STANEK Takich rodziców, jak pani Beata, jest więcej. Tłumią swoje nerwy tabletkami na uspokojenie, płaczą w poduszkę i cierpią na depresję - bo nie dają sobie rady, bo mówią do swojego dziecka, ale do niego nic nie dociera - jak wulkan, jak tornado przebiega przez mieszkanie, szkołę, ulicę, sklep. Takiego dziecka jest wszędzie pełno. Rodzic nie jest w stanie za nim nadążyć, dotrzeć, zapanować nad emocjami, aby nie wywołać ataku agresji czy histerii. Nie każdy rodzic wie, że jest takie schorzenie jak ADHD. Występuje ono we wszystkich kulturach na całym świecie - dotyka od 3 do 10 proc. dzieci. Gdy się jest rodzicem takiego dziecka, trudno o chwilę na przeczytanie gazety czy na popołudniową drzem- wać terapii u psychologa. - Czasem myślę, że któregoś dnia się pozabijamy. Ja nie mam już siły z nim walczyć - wyznaje mama Filipa, którego nie jest w stanie zmobilizować do odrabiania lekcji. - On albo usiądzie do biurka i wtedy wszystko mu wyla- tuje z rąk, nagle jest głodny, wszystko go swędzi, łamie długopis, rozgryza gumkę, albo do północy naprawia rower, a potem kładzie się spać ubrudzony smarem. Nie jestem w stanie zagonić go do mycia. Problem wieczornej toalety znają wszyscy rodzice dzieci z ADHD. - Kiedy mówię „Filip, idź się umyć”. On wchodzi do łazienki i momentalnie zapomina, po co się w niej znalazł. A to zaciekawią go moje perfumy, a to maszynka do golenia ojca. Proszę wtedy, żeby wszedł do wanny. No to wchodzi i stoi przez 10 minut pod prysznicem. Woda się leje, a on śpiewa, krzyczy. Nawet mydła nie weźmie do ręki. specjalistycznych konsultacji lekarskich, aż u 8,4% osób (32 pacjentów) stwierdzono znacznie podwyższony poziom cukru oraz zaburzenia gospodarki węglowodanowej (to oznacza, że u osób tych prawdopodobnie wykryto cukrzycę typu 2); 201 pacjentów (53%) stanowiły osoby z podwyższonym ciśnieniem tętniczym, u 65% (247 osób) stwierdzono nadwagę lub otyłość. (df) Skąd się bierze ADHD Od niedawna wiadomo, że to choroba uwarunkowana genetycznie. Według najnowszych badań 71 proc. krewnych dzieci z ADHD miało w dzieciństwie podobne objawy. Większość dzieci z ADHD nie pochodzi z patologicznych środowisk, ale ma normalnych kochających rodziców. Dokładne przyczyny choroby nie są do końca znane. Wiadomo, że odpowiedzialne między innymi za emocje płaty czołowe i ich połączenia z innymi strukturami mózgu pracują gorzej u dzieci z ADHD. Zupełnie inaczej działają też u nich obszary mózgu odpowiedzialne za kojarzenie wzrokowych i słuchowych bodźców. Naukowcy sugerują, że mózg chorego dziecka jest bombardowany mnóstwem niepotrzebnych, nieprzefiltrowanych informacji, z którymi nie jest w stanie sobie poradzić. Co ja mam z nim zrobić? - pyta zrezygnowana pani Beata. - Jedni mówią o nim żywe srebro, a inni - wredny bachor. Jest nieprzewidywalny jak drzemiący wulkan - dodaje. Do tego dochodzą problemy w szkole. Dziecko z ADHD średnio przynosi dwie, trzy uwagi dziennie. Bije kolegów, dusi, dźga ołówkiem, szczypie, wyzywa od debili i kretynów. Potem w domu włącza telewizor i zaczyna oglądokończenie na str. 26 25 GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. Dzieci z ADHD (Attention Deficit Hyperactivity Disorder) Działają szybciej, niż myślą. Nie potrafią usiedzieć w miejscu. Idą przez życie w podskokach albo biegiem. Rzadko chodzą. Przez liść leżący na chodniku przeskakują jak przez wielki mur. Młodsze psocą, a starsze są agresywne i często się biją. Przeżywają ataki histerii, są gadatliwe i zawsze kontra. Wszystko wypada im z rąk, potykają się o własne nogi. Postępują tak, żeby zrazić do siebie bliskich, a potem skarżą się, że nikt ich nie kocha. Babcia z dziadkiem nigdy ich nie zabierają na działkę, bo nie potrafią za nimi nadążyć. Widzą, czują i słyszą więcej, ale trudno im używać wszystkich zmysłów naraz. Mają bujną wyobraźnię, opowiadają bajki, wymyślają cudowne historie. W wieku siedmiu lat zaczynają zadawać trudne, egzystencjalne pytania. Wciąż chcą być tulone i pieszczone. Ich uczucia są tak silne, że nie potrafią ich kontrolować. Kiedy kończą naście lat, zaczynają żyć z przekonaniem, że i tak nic im nie wyjdzie, więc nie ma sensu się starać. Kiedyś mówiono o nich nieznośne, rozpuszczone bachory. Dziś już wiadomo, że cierpią na ADHD. W Polsce ta choroba bywa określana jako zespół hiperkinetyczny lub nadpobudliwość psychoruchowa z deficytem uwagi. W butach do nieba dokończenie ze str. 25 dać bajkę, ale już po chwili nerwowo rozgląda się dookoła i znów pyta co ma robić. Na pięć minut usiądzie do komputera, znudzi się, bierze się za rysowanie, aby za chwilę drzeć kartki, łamać kredki i w gniewie wszystko rozrzucać po pokoju. Pytania i watpliwości czy się jest dobrym rodzicem mnożą się każdego dnia, coraz trudniej o uśmiech, o dobre słowo, o miłość - rodzice czują się osaczeni przez własne dzieci. I właśnie specjalnie dla nich zawiązuje się w Gorzowie stowarzyszenie rodziców dzieci z ADHD. To tu, na spotkaniach mogą się podzielić ze swoimi problemami, wyżalić, wygadać i znaleźć zrozumienie. Wreszcie nikt nie posądzi ich o to, że są nieudacznikami, bo nie potrafią wychować swojego dziecka. - Wymaga się od nas, żebyśmy byli zawsze cierpliwi dla swoich dzieci i zadowoleni. To ciągłe tłumienie w sobie uczuć bywa nie do zniesienia. Przecież nie okażę swojemu dziecku bezradności ani łez! Znajomi, którzy znają moją sytuację od podszewki, mówią, że mnie to chyba zabiorą w butach do nieba - mówi mama Filipa, ale na szczęście jest jedną z tych, która trafiła już do grupy wsparcia rodziców dzieci nadpobudliwych. Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom Nadpobudliwym „ale nasze” jest w toku rejestracji. To tu dowiedziała się, że musi swojemu dziecku wydawać polecenia po kolei, bo pod prostym hasłem „umyj się” kryje się przecież około 30 czynności, które trzeba wykonać. Mama Filipa już wie, że komunikaty muszą być konkretne: zapal światło, otwórz drzwi, odkręć wodę, rozbierz się, wejdź do wanny, namydl gąbkę i tak dalej. - Każdy z nas bywa czasami zupełnie bezradny. Kiedy nie wiedziałam, że syn cierpi na ADHD, to obwiniałam siebie za jego skandaliczne zachowanie. Sądziłam, że gdzieś po drodze popełniłam jakiś straszny błąd wychowawczy. Teraz wiem, że to nie moja wina, ale nadal jest bardzo ciężko, dlatego tutaj pomagamy sobie nawzajem. Czasem po prostu wystarcza świadomość, że nie jesteśmy sami - wyznaje mama Filipa. KATARZYNA BASZCZYK Pompki za kratkami Młodzi strażacy ćwiczą - Propomp, słucham. - Mówi Roman Smok z Zakładu Karnego w Herbach koło Częstochowy. Dzień dobry. Czy można z panem Czesławem Gruszczyńskim? - Przy telefonie, słucham. Przygraniczne kontakty młodzieży z terenu naszego powiatu oraz z Brandenburgii zataczają coraz szersze kręgi. Nasza młodzież spotyka się z młodzieżą Berlina, Frankfurtu, Alt Madlitz, Alt Zeschdorf i drużynami zTHW . tego zadania. Oczywiście nie sam. W takich przedsięwzięciach zawsze może liczyć na Wydział Promocji Miasta Gorzowa Wlkp. oraz OSiR w Gorzowie, które służą mu niezbędną pomocą. Pojechaliśmy. Ja jako fotograf, a mój mąż jako sędzia główny i gość mistrzostw. Przyjęto nas bardzo miło. Nie pozwolono, abyśmy czuli, że jesteśmy w zakładzie zamkniętym. Kierownictwo i wychowawcy przywitali nas bardzo serdecznie. Czesław podał rękę każdemu z wychowanków, biorących udział w mistrzostwach. Oni na to spotkanie czekali kilka miesięcy. Dla nich sama obecność mistrza świata i roz- Weekendowe spotkania przez ostatnie dwa miesiące odbywają się co tydzień w Gorzowie i okolicach. Co wtedy się dzieje? Są to kolejne etapy szkolenia młodzieży obu krajów na torze przeszkód i w tzw. bojówce, przygo- śniczy w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Świebodzinie, Międzyrzeczu i KM PSP w Gorzowie Wlkp. Uczą się o wspólnej historii pogranicza, która się przeplata m. in. w Międzyrzeckim Rejonie Umoc- towujące do udziału w zawodach pożarniczych według najnowszego, międzynarodowego regulaminu CTiF. Tu wielką pomocą służy nam Wojewódzki Ośrodek Szkolenia Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej z siedzibą w Świebodzinie. Uczestnicy poznają nowoczesny sprzęt ratowniczo–ga- nionym, muzeach w Międzyrzeczu, Gorzowie, Witnicy czy Bogdańcu. Całości dopełnia wspólna zabawa i relaks na basenach, lodowisku i kręgielni w „Słowiance” w Gorzowie. Najaktywniejszym partnerem ze strony polskiej jest Zarząd Gminny ochotniczej straży w Lu- ciąg dalszy na str. 29 Fot. JOLANTA GRUSZCZYŃSKA Fot. ELŻBIETA WINNICKA Rozmowa trwała dalej jak każda inna, ale jak każda inna się nie skończyła. Efektem jej był wspólny pomysł zorganizowania mistrzostw w pompkach w zakładzie zamkniętym. To pierwsze takie przedsięwzięcie w Polsce, a kto wie może i na świecie. Roman Smok jest jednym z wychowawców w Zakładzie Karnym w Herbach. Działa tam bardzo prężnie i na wszelkie sposoby przekazuje sport pod różnymi jego postaciami swoim podopiecznym. O Czesławie Gruszczyńskim (mistrzu świata w pompkach) przeczytał w jednej z ogólnopolskich gazet, a że Czesław jest otwarty na współpracę i nie boi się nowego, podjął się 26 ciąg dalszy na str. 29 GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. PROPOZYCJE KULTURALNE Dom Kultury “Małyszyn”, ul. Małyszyńska 8, tel. 722-33-10 4.12. godz.17 – w cyklu “Niedzielne popołudnia muzyczne” wystąpi Studio Promocji Kultury Muzycznej Huberta Zbiorczyku 10.11.godz.17 – rozstrzgnięcie konkursu plastycznego “Moja karta świąteczna”, otwarcie wystawy, wręczenie nagród i program mikołajkowy dla wszystkich uczestników 11.12.godz.17 – w cyklu “Muzyka mistrzó” koncert Nadii Monczak (skrzypce) i Marii Kuno (pianino), w programie utwory Mendelssohna, Beethovena i Bacha 18.12.godz.17 – “Najpiękniejsze polskie kolędy” wykona zespół wokalny “Appassionata” 14.11.godz.17.30 – “Tańczyć każdy może” 31.12.godz.20-5 – Bal sylwestrowy, gra zespół Trio B.A.S., bilety po 320 zł od pary piątki godz. 17.30 - pracownia plastyczna - prow. Urszula Kołodziejczak wtorki, środy godz. 12.30–15, piątki godz. 15-17 świetlica dla dzieci pon., wt., pt., sob., niedz. – godz. 17-21 - klub młodzieżowy. Galeria Ars, Wełniany Rynek 6 do 4.12. - wystawa fotografii i pamiątek “Edward Jancarz – pamiętajmy Go takim, jakim był na torze” Mirosława Wieczorkiewicza oraz innych autorów Grodzki Dom Kultury, Wał Okrężny 36/37, tel. 722-55-82 www.kulturagorzow, od 31.01. 2005 r. www.giik.pl; [email protected] Sale GDK, Wał Okrężny 36/37 2.12.godz.10 – “Pożegnanie lata”, koncert w wykonaniu Dziecięcego teatru Piosenki 8.12. godz.18 - XIII Turniej Jednego Wiersza o nagrodę dyrektora Grodzkiego Domu Kultury, temat: Święta, święta i Sylwester 9.12.godz.17 - Poturniejowe warsztaty recytatorskie (po XIII Turnieju Jednego Wiersza) dla recytatorów z miasta Gorzowa, prowadzenie Konrad Stala 10.12.godz.1 - trzeci otwarty turniej szachowy w grze aktywnej Grand Activ, rundy I-VII, zapisy od godz. 9.30 13.12.godz.17 - w cyklu “Spotkania ze sztuką” wykład artysty plastyka Krzysztofa Swaryczewskiego pt. “Techniki olejne - część II” 16.12.godz.18 - w cyklu “Zderzenia z monodramem”, monodram w reżyserii i wykonaniu Magdaleny Słowińskiej z Gorzowa pt. “Wspomnienie grających patyków”, na podstawie tekstu Mirosława Jamosza 17.12.godz.10 - warsztaty dla instruktorów amatorskich zespołów teatralnych z terenu Gorzowa oraz nauczycieli pt. “Elementarne zadania aktorskie w planie żywym” część IV, prowadzenie Bożena Pomykała 17.12.godz.15 – warsztaty muzyczne dla instrumentalistów zespołów muzycznych z Gorzowa, “Gitara elektryczna dla początkujących – część II”, prowadzi Marcin Nowak 17.12.godz.18 – koncert jubileuszowy Zespołu Muzyki Dawnej “Preambulum”, gościnnie wystąpi Cezary Szyfman, baryton z Białegostoku 20.12.godz.17 – koncert w wykonaniu zespołu “Violinki” ze szkoły muzycznej w Gorzowie 22.12.godz.18 - w cyklu “Zderzenia z monodramem”, monodram autorski Katarzyny Borysowskiej z Gorzowa pt. “Made in Poland” Klub “Pogodna Jesień” 8.12.godz.17 – koncert mikołajkowy Galeria Azyl-Art, Wał Okrężny 17.12.godz.15 - Gorzowski Przegląd Sztuk Wizualnych, otwarcie wystawy fotografii Jazz Club “Pod Filarami”, ul. Jagiełły 7, tel. 72287-80 3.12.godz.18 – “Jazz i fajka, Ogólnopolski Konkurs Palenia Fajki i koncert w wykonaniu Filary Jazz Trio 5-14.12. – Małą Akademia Jazzu, temat: gitara elektryczna, prowadzi Krzysztof Puma Piasecki 10.12.godz.19.30 – Mała Akademia Jazzu w koncercie: Krzysztof Puma Piasecki i Przyjaciele 17.12.godz.19.30 – Pink Freud 30.12.godz.19.30 - Koncert nowowroczny “Jeden fortepian i dwanaście rąk”, wystąpią: Przemysłąw Raminiak, Michał Wróblewski, Dawid Troczewski, Jacek Kwiatkowski, Mariusz Smoliński, Tomasz Żyrmont w każdy wtorek od godz. 16.00 – szachy. Klub Myśli Twórczej “Lamus”,ul. Sikorskiego 4, tel. 722-67-96 czynny pn.-pt. godz. 9.001.00, sob.-niedz. 20.001.00. wystawa malarstwa Bożeny Cajdler-Gruszkiewicz “Portret” Klub Nauczyciela, ul. Wyszyńskiego 3, tel. 72061-13 12.12.godz.16 - w cyklu “Spotkania muzyczne przy świecach” audycja “Hektor Berlioz -192. rocznica urodzin” 17. 12. godz. 13.00 – otwarcie szopki grupy plastycznej Wena pod Empikiem 17.12.godz.15 - otwarcie wystawy świątecznej grupy plastycznej Wena 18.12.godz.16 - w cyklu “Spotkania muzyczne przy świecach” audycja “Hej kolęda, koleda - muzyka na Boże Narodzenie” środy godz. 15.00 - spotkania sekcji seniorów czwartki godz. 16.00-22.00 – rozgrywki szachowe i brydżowe. Mała Galeria GTF, ul. Chrobrego 4, tel. 736-7667 wystawa fotograficzna “Gorzów w architekturze” Miejskie Centrum Kultury, ul. Drzymały 26, tel. 720-29-11 www.emceka.pl [email protected] sala widowiskowa, ul. Drzymały wtorki godz. 17.00-21.00 – wieczorki taneczne dla seniorów, bilety po 5 zł 4.12. godz.18 - “Ja jestem Żyd z Wesela” Brandstettera, spektakl Teatru Starego w Krakowie, bilety po 10 i 15 zł 4.12.godz.8-12 - Targi kolekcjonerów 10.12.godz.11-14 - 60–lecie ZHP 28.12.godz.17-22 - Insane Festival 2005 Vol.II, koncert kapel rockowych, bilety po 6 zł 31.12.godz.20-5 - Sylwester “Seniorzy i inni”, bilety po 65 zł Klub Magnat 4.12.godz.19.30 - Oranżada, koncert rockowy, bilety po 6 zł 31.12.godz.20-5 - Sylwester piątki i soboty. godz. 20.00 – DJ gra do tańca; czynny codziennie w godz. 17.00-1.00 MCK “Zawarcie”,ul. Wawrzyniaka 65, tel. 72230-65 2.12.godz.9.30-12.30 Międzynarodowy Dzień Niepełnosprawności 3.12.godz.12 - Przegląd dorobku świetlic socjoterapeutycznych w zakresie żywego słowa, piosenki i małych form teatralnych oraz wystawa prac plastycznych pt. “Moje miasto” 5.12.godz.17- Turniej Mikołajkowy warcab 100– polowych dla dzieci pn-wt i czw-pt godz. 16.00-20.00 – Klub Capitolek; w środy, godz. 17.00-21.00 – Klub Seniora Relax Miejski Ośrodek Sztuki,ul. Pomorska 73, tel. 733-25-60 www.mosart [email protected] Galeria BWA wystawa stała prac Władysława Hasiora; 3.12.godz.12 – “W stronę wizji”, malarstwo z końca XX stulecia ze zbiorów sztuki współczesnej w Radomiu, wystawa czynna do 31 grudnia Galeria Fotografii i Nowych Mediów 6.12.godz.18 – “Grünewald”, wystawa zbiorowa młodych polskich artystów: Kamil Kuskowski, Artur Malewski, Marcin Nowak, Anna Orlikowska, Marta Pszonak, Wawrzek Sawicki, Aleksandra Ska, czynna do 15 stycznia Galeria Foyer Gorzów w latach 60-tych. Fotografie Waldemara Kućki Kino “60 Krzeseł” (bilety po 12 zł): 2.12.godz.18.30 – “Factotum”, reż. Bent Hamer, wyst. Matt Dillon, Lili Taylor, Marisa Tomei, USA/ Norwegia 2005, 94 min. 2.12.godz.20.30 – “Broken Flowers” 3.12.godz.18.30 – “Broken Flowers”, reż. Jim Jarmusch, wyst. Bill Murray, Jeffrey Wright, Sharon Stone, Frances Conroy, Jessica Lange, USA 2005, 105 min. 3.12.godz. 20.30 – “Factotum” 4.12.godz.18.30 – “Factotum” 4.12.godz.20.30 – “Broken Flowers” 5.12.godz.18 – “Broken Flowers” 5.12.godz.20 – “Factotum” 6.12.godz.18 – “Factotum” 6.12.godz.20 – “Broken Flowers” 7.12.godz.18 – “Broken Flowers” 7.12.godz.20 – “Factotum” 8.12.godz.20.30 – “Broken Flowers” 9.12.godz.20.30 – “Dziecko”, reż. Jean-Pierre Dardenne, Luc Dardenne, wyst. Jérémie Renier, Fabrizio Rongione, Olivier Gourmet, Déborah François, Jérémie Segard, Belgia/Francja 2005, 95 min.10.12.godz.18.30 – “Pusty dom”, reż. Kim Kiduk, wyst. Lee Seung-yeon, Jae Lee, Kwon Hyuk-ho, Korea Południowa 2004, 88 min. 10.12.godz.18.30 i 20.30 – “Pusty dom” 11.12.godz.20.30 – “Pusty dom” 12.12.godz.18 – “Pusty dom”, 13.12.godz.18 – “Dziecko” 13.12.godz.20 – “Pusty dom”, 14.12.godz.18 – “Pusty dom”, 14.12.godz.20 – “Dziecko” 15.12.godz.20 – “Dziecko” 16.12.godz.18.30 – “Moja droga Wendy”, reż. Thomas Vinterberg, wyst. Jamie Bell, Bill Pullman, Michael Angarano, Dania 2005, 105 min. 16.12.godz.20.30 – “Cała zima bez ognia”, reż. Greg Zgliński, wyst. Aurelien Recoing, Marie Matheron, Gabriela Muskała, Blerim Gjoci, Szwajcaria/Polska/ Belgia 2004, 88 min. 17.12.godz.20.30 – “Moja droga Wendy” 18.12.godz.18.30 – “Moja droga Wendy” 18.12.godz.20.30 – “Cała zima bez ognia” 22.12.godz.20.30 – “Cała zima bez ognia” 17.12.godz.18.30 – “Cała zima bez ognia” 19.12.godz.18 – “Cała zima bez ognia” 19.12.godz.20 – “Moja droga Wendy” 20.12.godz.18 – “Moja droga Wendy” 20.12.godz.20 – “Cała zima bez ognia” 21.12.godz.18 – “Cała zima bez ognia” 21.12.godz.20 – “Moja droga Wendy” DKF “Megaron”(bilety po 12 zł) 8.12.godz.18.30 – “Monsunowe wesele”, reż. Mira Nair, wyst. Naseeruddin Shah, Lillete Dubey, Shefali Shetty, Vijay Raaz, Tilotama Shome, Indie 2001, 114 min. 15.12.godz.18.30 – “Dom latających sztyletów”, reż. Zhang Yimou, wyst. Zhang Ziyi, Takeshi Kaneshiro, Andy Lau, Dandan Song,Chiny 2001, 119 min. 22.12.godz.18.30 – “Zakochany anioł”, reż.: Artur Więcek, wyst. Krzysztof Globisz, Anna RadwanGancarczyk, Jerzy Trela, Janusz Gajos, Mieczysław Grąbka Polska 2005, 107 min. Kino Niezależne 15.12.godz.18 - pokaz filmów nagrodzonych na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym OFF CINEMA 2005. Spotkanie z dr Mikołajem Jazdonem, dyrektorem artystycznym festiwalu Teatr im. J. Osterwy, ul. Teatralna 9, tel. 728-9930 www.teatr.gorzow.pl email: [email protected] Biuro Obsługi Widzów tel. 728-99-39 25.11.godz.10 - I.Dowgielewiczowa “Ten obcy”, bilety po 20, 16, 11 zł 26.11.godz.18 – Gorzów Jazz Celebration - Jesień Jazzowa 27.11.godz.16 i 19 - “Dar serca dla Marty”, koncert charytatywny 28.11.godz.9 i 11 – C. Żołyński “Dziwaczek” 29.11.godz.12 – F.G.Lorca “Krwawe gody” - inspiracje, bilety po 25, 16, 11 zł 30.11.godz.10 i 12 – F.G.Lorca “Krwawe gody” inspiracje 1.12.godz.9 i 11.30 - C. Żołyński “Dziwaczek”, premiera dziecięca, bilety po 15, 11 zł 2.12.godz. 9, 11, 19 – “Buziaki” od Mikołaja, bilety po 7 zł 3.12.godz.16 - C. Żołyński “Dziwaczek” 4.12.godz.16 - K.Makuszyński “O dwóch takich co ukradli księżyc”, bilety po 15 i 11 zł 5.12.godz.9 i 11 - „Mikołajkowi goście Wróbelka Elemelka”, gościnnie występują aktorzy ze Szczecina, bilety po 12 i 10 zł 6.12.godz.9 i 12 - K.Makuszyński “O dwóch takich co ukradli księżyc” 7.12.godz.10 – K.Bizio “Autoreverse”, bilety po 20, 16, 11 zł 8.12.godz.10 - K.Bizio “Autoreverse” 9.12.godz.10 - K.Makuszyński “O dwóch takich co ukradli księżyc” 9.12.godz.10 - W.Holewiński “Znieczuleni” 10.12.godz.18 - Molier “Skąpiec”, bilety po 25, 16, 11 zł 11.12.godz.16 - C. Żołyński “Dziwaczek” 13.12.godz.9 i 11.30 - C. Żołyński “Dziwaczek” 13.12.godz.19 - P.Zelenka “Opowieści o zwyczajnym szaleństwie”, gościnnie wystąpi Lubuski Teatr im.L.Kruczkowskiego bilety po 20,16,11 zł 14.12.godz.17 - Molier “Skąpiec” 15.12.godz.11 - Molier “Skąpiec” 16.12.godz. 10 - Molier “Skąpiec” 17.12.godz.17 - z cyklu Nasze Miasto “Oswoić nieznane”, prezentacja twórczości osób z autyzmem 19.12.godz.9.30 - Molier “Skąpiec” 20.12.godz.10 i 13 - Molier “Skąpiec” 21.12.godz.10 - Molier “Skąpiec” 22.12.godz.10 - Molier “Skąpiec” Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna www.wimbp.gorzow.pl [email protected] Biblioteka Główna, ul. Sikorskiego 107, tel. 72780-40; [email protected] [email protected] 29.11.godz.17 - z cyklu “Nowa Marchia – prowincja zapomniana – wspólne korzenie” wykład nt. “Dawne herby miast – nowomarchijski pejzaż heraldyczny” dra Wojciecha Strzyżewskiego 6.12.godz.17 - z cyklu “Nowa Marchia – prowincja zapomniana – wspólne korzenie” wykład dr. Hansa Otto Furiana “Opór Kościoła ewangelickiego w Nowej Marchii 1933 – 1945” w cyklu “Nowa Marchia – prowincja zapomniana – wspólne korzenie” wykład na temat czynna pn.-pt. 10-19, sob. 10-15. Filia Książki Mówionej, Galeria Krąg, ul. Kosynierów Gdyńskich 31 1.12.godz.16 – “Złota Jesień”, otwarcie drugiej edycji wystawy prac uczestników sekcji plastycznej Uniwersytetu III Wieku w Gorzowie Wlkp. czynna pn., wt., czw., pt. godz.12-18, śr 10-15. Oddział Zbiorów Audiowizualnych, ul. Wyszyńskiego 11/13 6.12 godz.14.30-17.30 – “Spotkanie z muzykującym Mikołajem” impreza dla najmłodszych czytelników 27 ! GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. PROPOZYCJE KULTURALNE 15.12 - ,,Poznajemy katalogi’’ – lekcja biblioteczna dla uczniów klas III i IV SP nr 11 poniedziałki – “Przez książkę i zabawę do wiedzy”, kalambury, quizy; wtorki – “Oglądanie na ekranie”, projekcje filmów i bajek; środy – “Czytamy z Wróbelkiem Elemelkiem”, głośne czytanie ulubionych bajek; czwartki - przedszkolaki z wizytą w Bibliotece Wróbelka Elemelka; piątki – “Czytamy dzieciom”, odwiedziny z bajką w SP nr 11; czynna pn., wt., czw., pt. godz.12-18, śr 10-15. Filia nr 13, ul. Osadnicza 3 środy godz.12-16 – “Upiększamy bibliotekę”, zajęcia plastyczne, wykonywanie ozdób choinkowych oraz stroików 14.12 – “Czytanie na żądanie”, głośne czytanie ulubionych bajek i baśni czynna w środy w godz.10–17 Filia nr 14, Biblioteka Koszałka Opałka, ul. Wróblewskiego 35, tel. 72780-54 do 30.11. - ,,Pastele”, II edycja wystawy prac Edyty Derkacz i Katarzyny Golis 2 -30.12. – “W Krainie Mikołajów”, wystawa świąteczna 6, 21.12. - “W bibliotece publicznej wśród książek i komputerów”, lekcja biblioteczna 13.12. - “Gwiazdy betlejemskie”, zajęcia plastyczne codziennie – “Przez rozrywkę do wiedzy”, gry i zabawy edukacyjne; “Z Koszałkiem łatwiej”, pomagamy sobie w lekcjach; wtorki godz. 16 – “Popołudnia filmowe z Koszałkiem Opałkiem”; czwartki - “Głośne czytanie z Koszałkiem Opałkiem”; czynna pn., wt., czw., pt. godz.12-18, śr 10-15. Filia “Centrala”, Biblioteka Plastusia, ul. Kombatantów 2, tel. 727-80-46 do 31.12 - ,,Architektura starego Gorzowa”, wystawa 14.12 godz.11 – “Poranek z poezją: kolędy i jasełka”, montaż słowno-muzyczny w wykonaniu najmłodszych dzieci 29.12 godz.16- ,,Łamigłówki Misia Mokrej Łapki”, głośne czytanie bajki pt. “Drugi zimowy sen Mokrej Łapki”, wykonanie ilustracji do przeczytanego utworu, inscenizacja poniedziałki godz. 16 – “Plastuś zaprasza do kina”, projekcje bajek wg H.C. Andersena i filmów przyrodniczych; wtorki godz. 16 – “Baśnie z krainy Andersena”, słuchanie baśni i bajek, zajęcia plastyczne; co druga środa miesiąca – “Z wizyta u Plastusia”, odwiedziny najmłodszych czytelników, dzieci z Przedszkola i SP nr 20; czwartki godz. 16 – “Świąteczne klimaty”, czyli Plastuś proponuje książki o tematyce bożonarodzeniowej; czynna pn., wt., czw., pt. 10–18, śr., sob. 10–15. Filia nr 17, ul. Małyszyńska 8 28.11. godz.14.30 - ,,Katalogi w bibliotece i księgozbiór podręczny- czy umiem już korzystać?”, lekcja biblioteczna 5.12 godz.14 - “Moje ozdoby choinkowe”, konkurs plastyczny na wykonanie pomysłowych elementów dekoracyjnych 19.12 godz.14.30 - “Wigilia w moim domu”, pogadanka na temat kultywowania tradycji Świąt Bożego Narodzenia ,wspólne śpiewanie kolęd, dzielenie się opłatkiem dwa razy w tygodniu “Popołudnie w bibliotece”, gry i zabawy stolikowe czynna pn., czw. 12–17. Muzeum Lubuskie im. J. Dekertaw Gorzowie www. muzeumlubuskie.pl [email protected] Muzeum Sztuk Dawnych, ul. Warszawska 35, tel. 732-28-43 konwisarstwo, wnętrza w stylu biedermeier, dawna sztuka zdobnicza, Henryk Rodakowski “Album Pałahickie”, “Gabinet sztychów”, “Gabinet numizmatyczny”; wystawa wyboru prac Stanisława Fijałkowskiego, wybitnego malarza, grafika i rysownika “Muzeum Warty “Spichlerz”, ul. Fabryczna 1-3, tel. 722-54-68 wystawy stałe: W kręgu Arsenału 1955; wystawa “Dzieje Gorzowa” Muzeum Kultury i Techniki Wiejskiej w Bogdańcu, ul. Leśna 22 – mieszkanie młynarza z przełomu XIX i XX wieku, przyrodnicza ścieżka edukacyjna. Muzeum Grodu Santok– wystawa archeologiczna “Historia grodu Santok”, rezerwat archeologiczny (df) ! 1-30.12. - ekspozycja wybranych książek Władysława Stanisława Reymonta w 80. rocznicę śmierci pisarza, laureata nagrody Nobla 7.12 godz. 9 – “Bogactwo treści w encyklopediach i słownikach”, lekcja biblioteczna dla uczniów I klasy liceum profilowanego czynna pn., wt., czw., pt. godz.12-18, śr 10-15. Filia nr 7, Biblioteka Bolka i Lolka, ul. Krasińskiego 10, tel. 72770-67 do 30.11. - ,,Andrzejki”- realizujemy pomysły na dekoracje andrzejkowe 1-30.12 – “Beethoven Ludwig van”, wystawka biograficzna w 235. rocznicę urodzin kompozytora, jednego z największych twórców muzyki klasycznej 1-30.12 – “Idą święta”, pogadanki o Bożym Narodzeniu w Polsce i tradycjach w różnych krajach 22.12 - ,,Witraż świąteczny na okno”- rozstrzygnięcie konkursu plastycznego dla czytelników poniedziałki godz.12-16 – “Bawimy się w origami”; wtorki godz.12-16 – “Scrable – nauka i turnieje”; środy godz.10-12 – “Popołudnia filmowe z Bolkiem i Lolkiem”; czwartki godz.12-16 – “Głośne czytanie ulubionych bajek” oraz gry stolikowe; piątki godz.14-16 – “Pomagamy sobie w lekcjach”; czynna pn., wt., czw., pt. godz. 11-17, środa 10-15. Filia nr 8, ul. Matejki 38, tel. 727-70-67 2-20.12. -,,80. rocznica śmierci Władysława Stanisława Reymonta”, prezentacja dorobku literackiego polskiego noblisty, autora “Chłopów”, “Ziemi obiecanej” i innych utworów 9-25.12. – “Maria Skłodowska-Curie,Czesław Miłosz”, ekspozycja biograficzna o laureatach nagrody Nobla czynna pn., wt., czw., pt. godz.12-18, śr 10-15; Filia nr 9, Biblioteka Ambrożego Kleksa, ul Armii Polskiej 31, tel. 727-70-66 5 –31.12. - “Mikołajkowo”, wystawka okolicznościowa 6-12.godz.11-17 - ,, Mikołajka”, przebrana bibliotekarka obdarowywać będzie odwiedzających bibliotekę słodyczami, podtrzymując tradycję Dnia Świętego Mikołaja 28.12. godz.16 - “Kolędować Małemu”, wieczór kolęd w interpretacji ochotników; przy akompaniamencie instrumentów muzycznych 19-22.12. godz.9 – “Pan Kleks wysyła Bajeczkę”, bibliotekarka (Bajeczka) czyta ulubione bajki w przedszkolu nr 1,2,15 i 18 codziennie – “Z Kleksem łatwiej”, pomagamy sobie w lekcjach; “Przez rozrywkę do wiedzy”, quizy, zgaduj-zgadule; “Psoty i figle w Kleksolandii”, gry i zabawy, filmowe popołudnia; “Kleksografia”, zajęcia animacyjno-plastyczne; czynna pn., wt., czw., pt. godz. 11-17, śr. 10-15. Filia nr 10, Borejkowo, ul. Pomorska 34, tel. 727-80-52 do 31.12. – “Jestem częścią miasta i jego cienia (…)”, wystawa poświęcona życiu i twórczości gorzowskiego poety, Zdzisława Morawskiego 16.12.godz.14 – “W kuchni na Jeżycach”, finał konkursu literacko-plastycznego codziennie – “Przez rozrywkę do wiedzy”, gdy i zabawy stolikowe; poniedziałki godz.15 – “Czy znasz rodzinę i przyjaciół Bajderków?”, rozwiązywanie krzyżówek, zabawy ze słowem; środy godz.9 - przedszkolaki odwiedzają “Borejkowo”; wtorki, czwartki godz.16 – w cyklu “Poznajemy adaptacje lektur szkolnych”: “Potop”, “Opowieść wigilijna” czynna pn., wt., czw., pt. godz.12-18, śr 10-15. Filia nr 11, Biblioteka Wróbelka Elemelka, ul. Chełmońskiego 8, tel.727-80-53 6.12. - “Dawanie i przyjmowanie prezentów”, warsztaty terapeutyczne dla uczniów kl. IIId z SP nr 15 15.12. - “Książka moim najlepszym przyjacielem”, pasowanie na czytelnika, uroczystość dla uczniów kl. Ic ze Szkoły Stowarzyszenia Katolickiego Wychowawców ZDJĘCIE MIESIĄCA W konkursie GTF na Zdjęcie Miesiąca w listopadzie wygrała fotografia Pawłą Kurczyny „Natura i technika”. Wybór kolejnego odbędzie się 2 grudnia o godz. 16.00 w Małej Galerii GTF przy ul. Chrobrego. Na spotkanie może przyjść każdy, kto przyniesie wykonane przez siebie 1-3 zdjęcia, tym samym zostanie nie tylko uczestnikiem, ale i zarazem jurorem konkursu. Gorzowskie Wiadomości Samorządowe. Bezpłatny miejski miesięcznik informacyjny. Redaguje kolegium: Jolanta Cieśla, Dorota Frątczak, Ryszard Kneć, Irena Sancewicz. Redaktor naczelny: Dorota 28 Frątczak. Fotoreporter: Daniel Adamski. Adres redakcji: 66-400 Gorzów, ul. Sikorskiego 3-4 (I p. nad „Lamusem”); tel. 7219-518; fax 72 19-882; e-mail: [email protected]. Wydawca: Prezydent Miasta Gorzowa, 66-400 Gorzów, ul. Sikorskiego 3-4; tel. 7219-501. Druk: SONAR. Nakład 10.000 egz., kolportaż w UM, Urzędzie Skarbowym, urzędach pocztowych. ! czynna pn., wt., czw., pt. godz.12-18, śr 10-15. Oddział Zbiorów Naukowych, ul. Łokietka 37 czynny pn-pt. 10-19. Filia nr 2,ul. Mieszka I 50 19.12 godz.11 - ,,Dialog międzypokoleniowy”, cykliczne spotkanie edukacyjne kombatantów z młodzieżą licealną czynna pn., wt., czw., pt. godz.12-18, śr 10-15. Filia nr 3, Biblioteka Kota Filemona, ul. BohWesterplatte 10, tel. 727-80-48 do 31.12. – “Hans Chrystian Andersen czyli Brzydkie kaczątko”, wystawa zorganizowana z okazji trwającego roku bajkopisarza 25.11. godz.10.30 – “Proszę państwa, oto miś…”, zabawa edukacyjna dla czytelników zorganizowana z okazji obchodów Światowego Dnia Misia Pluszowego oraz III Ogólnopolskich Urodzin Kubusia Puchatka 12.12 godz.10 – “Podarunki - sztuka dawania i otrzymywania prezentów”, warsztaty edukacyjne dla uczniów klas IV i V szkoły podstawowej 20.12 godz.16 - “Moja opowieść wigilijna”, finał konkursu literackiego dla dzieci i młodzieży, ogłoszonego 21.11 br. w programie m.in. tradycje i obyczaje bożonarodzeniowe, śpiewanie kolęd codziennie - “Nie wiem…” - pomoc w odrabianiu lekcji poniedziałki godz.13-17 – “Rusz głową”, zajęcia relaksacyjne, quizy, gry; wtorki godz.13-17 – “Jestem artystą”, zajęcia plastyczne; czwartki godz.13-17 – “Czytanie na zawołanie”, głośne czytanie ulubionych bajek; piątki godz.13-17 – “Filmowe popołudnia edukacyjne”; czynna pn., wt., czw., pt. godz.12-18, środa 10-15. Filia nr 4, Komnata Ducha Bajducha, ul. Słoneczna 63, tel.727-80-49 do 30.11. – “Powrót do Tatr”, wystawa fotografii Katarzyny Nowakowskiej i ks. Tadeusza Turskiego z wędrówek po Tatrach 29.11. godz.16 – “Jesienne drzewo”, rozstrzygnięcie konkursu plastycznego na wykonanie 14.12.godz.10 - “Tradycje polskie – Boże Narodzenie”, lekcja biblioteczna dla dzieci i młodzieży z uwzględnieniem technik wykonywania ozdób choinkowych 20.12 godz.10 – “Jasełka’’- przedstawienie w wykonaniu dzieci z kółka teatralnego z SP nr 6 22.12 godz.16 - ,,Parada choinek”- konkurs plastyczny na wykonanie bożonarodzeniowego drzewka dowolną techniką 29.12 godz.16 –“Mikołaje i Mikołajki– rozstrzygnięcie konkursu plastycznego na wykonanie portretu Mikołaja poniedziałki godz.14 - “Gry i zabawy stolikowe”; wtorki godz. 14 – “Baśnie z różnych stron świata”, głośne czytanie; czwartki; godz.16 – “Filmowe popołudnia edukacyjne”; piątki godz.14 – “Świąteczne ozdoby”,wykonywanie ozdób choinkowych, kart, stroików i innych dekoracji na stoły i okna czynna pn., wt., czw., pt. godz.12-18, śr 10-15. Filia nr 5, Biblioteka Reksia, ul. Śląska 7, tel. 727-80-50 20.12 godz.15 - “Tradycje i zwyczaje bożonarodzeniowe”, zabawa edukacyjna dla dzieci codziennie –“Gry i zabawy stolikowe”; wtorki i czwartki - “Oglądamy z Reksiem ulubione bajki filmowe”; środy - gry i zabawy stolikowe piątki – “Reksio proponuje”, głośne czytanie ulubionych bajek; dwa razy w miesiącu – “W świecie baśni i bajek”, głośne czytanie dla dzieci z Miejskiego Przedszkola Integracyjnego nr 27; raz w miesiącu lekcje taneczne, w czasie których czytelnicy poznają historię tańca; czynna pn., wt., czw., pt. godz. 11-17, śr. 10-15. Filia nr 6, ul. Śląska 78, tel. 727-80-51 do 30.11. - ekspozycja wybranych książek W.Whartona w 80. rocznicę urodzin pisarza GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. Kwarantanna gorzowskiego żużla Rozmowa z KRZYSZTOFEM HOŁYŃSKIM, dziennikarzem sportowym - Co pan czuł po pierwszym meczu z Ostrowem? - Żal, że naszemu zespołowi nie udało się utrzymać do końca wyniku oscylującego koło remisu, bo to byłby bardzo korzystny rezultat przed rewanżem w Gorzowie. - Wierzył pan w możliwość odrobienia strat? - Wierzyłem. Choć miałem sporo obaw. Kto dokładnie śledził ten sezon, wiedział, że w rewanżu nie będzie łatwo. Żużlowcy Ostrowa są głodni sukcesu, drużyna jest oparta o utalentowanych wychowanków, zwłaszcza Tomasz Jędrzejak i Michał Szczepaniak są skutecznymi ligowcami. Ekipę prowadzi świetny taktyk, jakim jest trener Jan Grabowski. Do tego z reguły niezawodny Szwed Peter Karlsson. I jeszcze „tajna broń” – mechanik Andrzej Krawczyk, którego Ostrów zaangażował w najważniejszym momencie i ten fachowiec znakomicie przygotował silniki ostrowian, co na torze było widać gołym okiem. - Jaka była, pana zdaniem, przyczyna porażek z Ostrowem i Rybnikiem? - To były dwa różne mecze. Spotkania z Ostrowem były grą o wszystko, a te z Rybnikiem już tylko o pietruszkę. Jeśli idzie o rywalizację z Ostrowem, już zasygnalizowałem atuty zespołu Inta- ru. Ekipa z Wielkopolski wykorzystała je do maksimum. W naszym obozie w tym czasie eksplodowała cała seria błędów, potknięć i pecha. Małe pozornie kamyczki spowodowały lawinę smutku. To temat na osobną analizę, choć mleko już się, niestety, rozlało... Mecze z RKM Rybnik to inna historia. W obu klubach stawiano na awans, a obie drużyny sprawiły zawód. Na dobrą sprawę, te spotkania mogły się już nie odbyć, bo nikomu nie były potrzebne. - Dlaczego pomimo korzystnych warunków, plan „Powrót legendy” okazał się kompletnym niepowodzeniem? - Jest to bardzo ważne pytanie. Plan jest piękny i mądry. Odnoszę jednak wrażenie, że zabrakło mądrej realizacji. Najlepszy projekt architektoniczny czy gospodarczy okaże się klapą, jeśli nie powierzy się go równie świetnym wykonawcom. Tego zabrakło. I wcale nie chodzi o trenera i zawodników. Najważniejszy błąd tkwi w innym miejscu, ale nie chcę rozwijać tego wątku, bo są lepsi fachowcy ode mnie, a ponadto porażka już stała się faktem, a ja nie cierpię kopania leżących. Jedyne, co warto teraz zrobić, to wyciągnąć wnioski i podjąć się odbudowy potęgi gorzowskiego żużla w oparciu o wszelkie doświadczenia, choćby najbardziej bolesne. - Jak skomentuje pan zachowanie kibiców po ostatnim meczu? - Marzyłem o wyjściu naszych żużlowców do kibiców, których mamy wspaniałych, żebyśmy nawzajem sobie pokazali, że jesteśmy razem także w chwilach smutku. Ale rozumiem zawodników. Oni byli zdruzgotani psychicznie. A do tego, już w czasie meczu, paliła się flaga Stali. Myślę, że kibice nie mają żalu do żużlowców. Ja ich także rozgrzeszam. Postawmy się w ich miejscu w tych dramatycznych chwilach. - Teraz, gdy minęło trochę czasu, co może pan powiedzieć o najbliższej przyszłości żużla w Gorzowie? Jakie zmiany będą potrzebne? - To temat rzeka. Oczywiście, że mam swoje pomysły, ale nie chciałbym się wymądrzać. Może warto zorganizować forum dyskusyjne i wybrać najlepsze koncepcje. Gorzów jest ośrodkiem żużlowym, który nie zaginie. - Często mówi się o koncep- cji utworzenia klubu od nowa w II lidze. Co pan o tym sądzi? - Byłem cichym zwolennikiem tej opcji już dwa lata temu. Nawet podjąłem pewne działania. Chodziło głównie o odcięcie się od długów, jakie powstały przed laty i nie pozwalają na spokojną działalność klubu. Ale szanuję decyzję ludzi, którzy zaangażowali się w plan trudniejszy. Samemu byłoby mi przykro patrzeć na Stal w II lidze (a tak naprawdę - w III). Sprawa powraca jednak jak bumerang. - Mówił pan na stadionie podczas meczu z Rybnikiem, że na mecz przyszli „prawdziwi” kibice. Nie uważa pan jednak, że takie stwierdzenie było trochę krzywdzące? Jaką miarą należy oceniać ich „prawdziwość”? Czy kibice nie mieli prawa czuć się oszukani? - Nie sądzę, żeby to określenie było krzywdzące dla kogokolwiek. Jeśli kogoś uraziłem, to przepraszam. Hasło: kibic sportowy to temat bardzo obszerny. Dla mnie dokończenie na str. 30 Pompki za kratkami dokończenie ze str. 26 mowa z nim była wielkim przeżyciem, a uczestniczenie w zawodach to dopiero rarytas. Sala, w której odbywały się zawody, była niewielka, ale na liczbę startujących wystarczająca. Początkiem I Mistrzostw w Pompkach w ramach Ligi Zakładowej były eliminacje. Każdego zawodnika liczono w czasie 1 minuty. Jak wszędzie i jak zawsze sprawdziło się powiedzenie „pierwsze koty za płoty”. Wychowankowie przygotowywali się do zawodów we własnym zakresie (nie wiedzieli jak wygląda prawidłowa pompka) i dopiero po omówieniu wszystko było jasne. Spośród 24 zawodników wyłoniliśmy 9-ciu najlepszych. Mistrzostwa weszły w decydującą fazę i rozpoczęła się prawdziwa walka - finał w kategorii czasowej 15 minut. Była to czysta i ekscytująca gra oraz zdrowa rywalizacja . W każdym z nich widać było chęć zdobycia pierwszego miejsca, a co za tym idzie jakiegoś szacunku i uznania, może też przepustki. Zawodnicy żartowali, dopingowali kolegów. W całą zabawę włączyli się wychowawcy, mając już swoich faworytów. Można było przez chwilę zapomnieć o tym, gdzie się znajdujemy. Wygrało pięciu najlepszych: 1 miejsce Andrzej Janasik (391 pompek), 2 miejsce Łukasz Kazana (335 pompek), 3 miejsce Dawid Kwiotek (329 pompek), 4 miejsce Artur Bruss (311 pompek), 5 miejsce Tomasz Wieczorkowski (308 pompek). Zwycięzcy nie kryli zadowolenia z nagród i tytułów. Miasto Gorzów Wlkp. ufundowało puchar i medale, dyplomy, koszulki i smycze z napisem Gorzów Wlkp. Wychowawca Roman Smok dostał medal i dyplom uznania za zorganizowanie I Mistrzostw Ligi Zakladowej w pompkach, a Czesław otrzymał od wychowanków obraz pokazujący pojedynek dwóch samurajów, namalowany przez jednego z nich). Wylany pot, napięte mięśnie, totalne zmęczenie - może to dobry sposób na rozładowanie agresji? JOLANTA GRUSZCZYŃSKA Młodzi strażacy ćwiczą dokończenie ze str. 26 biszynie z prezesem Romanem Końcem – jednocześnie wójtem gminy - przy wsparciu komendanta gminnego ZOSP, Ireneusza Kwiatka. Jednostką OSP uczestniczącą w spotkaniach połączonych ze szkoleniem według CTiF jest Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza z Lubna pod kierunkiem Władysława Karasiewicza. Druh Roman Koniec aktywnie wspiera wspólne działania, dzięki czemu „rośnie” młoda kadra (wiek 9-12 lat). Zaangażowanie samych uczestników i ich opiekunów pozwala wierzyć, że ta drużyna będzie reprezentować nasz powiat w kolejnych wojewódzkich zawodach MDP, bo w tym roku w Słubicach zaistnieli jako najmłodsi. Spotkania takie, to nie tylko szkolenie, zabawa, ale wspólne poznawanie się, zrozumienie i próba realizacji oczekiwań. Młodzież przyjeżdżająca na te spotkania chce też nawiązać dobre kontakty, aby jak zwykle można było ponownie się spotkać. Organizatorem szkoleń jest Zarząd Powiatowy Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Gorzowie oraz Stowarzyszenie „Europa Naszym Domem”, dofinansowuje je PolskoNiemiecka Współpraca Młodzieży (PNWM). ELŻBIETA WINNICKA 29 GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. OSZOTTOMIONE! Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz – głosi popularne sportowe porzekadło. Gdyby po przysłowiach oceniać koszykarki AZS PWSZ Gorzów, to można stwierdzić, że wrażenie robią wręcz fenomenalne. Fantastycznie zagrały nie tylko w swoim ostatnim meczu przeciw Jeleniej Górze, ale i w czterech poprzednich spotkaniach, które kończyły zwycięstwem. Gorzowskie koszykarki robię furorę nie tylko zespołowo. Indywidualnie Agnieszka Szott z dorobkiem 138 punktów w klasyfikacji najskuteczniejszych ustępuje tylko Agnieszce Bibrzyckiej (Lotos Gdynia – 157 pkt.). Jej średnia na mecz to 23 oczka, a po jej wyczynach rywalki przecierają tylko oczy ze zdumienia i nic dziwnego, że po spotkaniu z AZS-em są oSzottomione... Dyktatura na parkiecie Rok temu po cichu liczyliśmy, że zostaniemy w ekstraklasie bez baraży. Teraz spoglądamy tylko w górę tabeli. Po raz pierwszy w historii wygraliśmy w elicie cztery mecze z rzędu. Mamy korzystny bilans spotkań - cztery zwycięstwa i dwie porażki. Bardzo możliwe, że cały sezon zasadniczy gorzowianki zakończą z większą ilością wygranych niż przegranych. W dwóch pierwszych meczach akademiczki przegrały minimalnie z wicemistrzem oraz mistrzem Polski. Na inaugurację sezonu tylko 3 punktami przegrały z wicemistrzyniami Polski – Wisłą Kraków (66:69). W drugim meczu kobiecej ekstraligi z mistrzyniami kraju Lotosem Gdynia po zaciętym i wyrównanym meczu – wygrywając nawet dwie kwarty – ostatecznie uległy 79:73. W Krakowie i Gdyni AZS PWSZ Gorzów został „pobity” pod tablicami. Jak się okazało to były surowe, ale potrzebne lekcje. Intensywne treningi nad tym kluczowym w koszykówce elementem zaczęły dawać efekty. Z Polkowicami akademiczki z Gorzowa walczyły pod koszami na równi, a w Poznaniu to drużyna Dariusza Maciejewskiego, mówiąc sportowym żargonem, skakała rywalkom po głowach. Swój ostatni mecz gorzowianki grały z Jelenią Górą. Całe spotkanie przebiegało pod dyktando AZSu. Na 5 minut przed końcem spotkania gorzowianki prowadziły 40oma punktami! W swoim kolejnym meczu popisowo zagrała Agnieszka Szott. Zdobyła 28 punktów i jak mówili złośliwi po meczu - sama mogłaby „rozwalić” Jelenią Górę. Na uwagę zasługuję też Aleksandra Karpińska i Justyna Żurowska, które zdobyły kolejno 19 i 14 punktów. Świetne zawody rozegrała 17-letnia Joanna Zalesiak. Mimo, że rzuciła tylko trzy punkty, nie brakowało jej determinacji i młodzieńczej fantazji. Raz nawet 30 Drużyna premiera Gorzowianki sprawiają nam Kazimierz Marcinkiewicz jako premier przyjechał do Gorzowa. Po przyjeździe z Warszawy i ciężkiej pracy nad tworzeniem rządu wolny dzień premier spędził z rodziną, w jednym z centrów handlowych robił zakupy. Premier kupił dwa garnitury i kilka koszul. Z zakupów wybrał się na mecz pierwszoligowych koszykarek. Po spotkaniu specjalnie dla „GWS” oceniał sobotnie spotkanie (12.11.2005). BĘDĘ PILNIE ŚLEDZIŁ Rozmowa z premierem KAZIMIERZEM MARCINKIEWICZEM Kwarantanna gorzowskiego żużla dokończenie ze str. 29 prawdziwy kibic to ten, który lubi sport i przychodzi na trybuny, by go oglądać i pasjonować się nim bez względu na to, czy wygrywają nasi, czy przyjezdni. Pewnie, że wielka jest radość, gdy się wygrywa, ale trzeba też umieć godnie przegrać. Smucą mnie kibice, którzy noszą na rękach zawodników, gdy ci wygrywają, ale za dwa tygodnie są w stanie wdeptać ich w tor, kiedy „ośmielają się” przegrać i palą flagi własnego klubu. Myślę, że im samym jest potem głupio. - Czy uważa pan, że szukanie winnych jest dobrym rozwiązaniem? - Od dawna głoszę, że jestem przeciwnikiem polowania na czarownice, tym bardziej że - jak w sztuce Redlińskiego „Sprawa się rypła” - należy się wielkie uznanie ludziom, którzy w gorzowskim po jej magicznym dwutakcie publiczność na moment oszalała z wrażenia. To, co bez problemu udawało się gorzowiankom, jak na złość nie miało racji bytu w drużynie gości. Tam zawodniczki marnowały stuprocentowe pozycje. Rzucały albo nad, albo obok kosza, nie trafiały z czystych pozycji i podawały piłkę zupełnie nie tam gdzie trzeba. Różnica punktów na poziomie 34 (78:44), to najniższy wymiar kary, jaki spotkał jeleniogórzanki. Naszą drużynę z trybun dopingował nowo zaprzysiężony premier Kazimierz Marcinkiewcz. Fot. ŁUKASZ CHWIŁKA Pechowo z najlepszymi... coraz więcej radości, łamią kolejne sportowe bariery. Mocne Polkowice nie mogą już powiedzieć, że mają patent na wygrane w Gorzowie. Twierdza Arena w Poznaniu też po raz pierwszy pod gorzowskim naporem padła zdobyta. Wisła i Lotos nie przyjeżdżają już do Gorzowa na wycieczkę, a na wygraną muszą pracować w każdej sekundzie meczu. AZS PWSZ Sowood chce być wysoko. Nie bez powodu gorzowianki wygrywają po dwie kwarty z mistrzyniami i wicemistrzyniami Polski. To jednak nie jest jeszcze ten sezon, w którym spełnią się wszystkie nasze marzenia. Bądźmy cierpliwi, bo czyniący olbrzymie postępy zespół Dariusza Maciejewskiego to wciąż plac budowy. Premier Kazimierz Marcinkiewicz, najwierniejszy kibic AZS-u, mówi jednak: - Jestem przekonany, że jedno z pierwszym miejsc w tym roku już jest w naszym zasięgu! Panie premierze, oby się sprawdziło! ŁUKASZ CHWIŁKA żużlu i dla gorzowskiego żużla działają. Warto ich przy czarnym sporcie zatrzymać i zaprosić kolejnych dobroczyńców i ludzi z pomysłami. Wielkim kapitałem są tysiące kibiców w Gorzowie i całym regionie. Mamy utalentowaną młodzież. Naprawdę warto wykorzystać czas po sezonie na stworzenie mądrej i skutecznej koncepcji, która spełni marzenie o „Powrocie legendy”. Gorzów na to zasługuje i Gorzów na to stać. - Najważniejsza sprawa drużyny to sponsor. Obecnie przyszłość rysuje się raczej w ciemnych barwach... - Ogromne uznanie należy się prezesowi Zdzisławowi Kałamadze i jego małżonce Irenie, którzy swój prywatny majątek zaangażowali w Stal. Ten podziw jest powszechnie wyrażany przez kibiców. Wierzę, że Mars ominie wszelkie rafy i pozosta- nie z żużlem. Jest też wiele innych firm, które bez rozgłosu pomagają żużlowi. Wielkim sponsorem czarnego sportu, który jest piękną wizytówką Gorzowa, są też władze samorządowe miasta. Prezydent Tadeusz Jędrzejczak i Rada Miasta (bez podziałów politycznych!) od lat wspierają nasz żużel. A gdy będzie skuteczny sponsoring, to przy kapitale, jakim są tysiące wspaniałych kibiców i utalentowani żużlowcy, „Staleczka” nie zaginie. - Co chciałby pan powiedzieć kibicom w tych, niewątpliwie trudnych chwilach? - Że są wspaniali i mądrzy. I niech będą wytrwali. Ta „kwarantanna” gorzowskiego żużla za jakiś czas się skończy i nadejdą znów wielkie dni. Wszak już Anna Jantar śpiewała, że „Nic nie może przecież wiecznie trwać!”. Także czas smutku... - Dziękuję. MONIKA KAZURA PS. Wywiad przeprowadzony został 13 października br. - Jak się panu podobał dzisiejszy mecz? - Mecz był bardzo dobry. - Która zawodniczka zrobiła największe wrażenie na nowym premierze? - Zawsze najlepsze wrażenie robią te zawodniczki, które rzucają najwięcej koszy. To jest Agnieszka Szott i Ola Karpińska. Myślę też, że genialne podania Kasi Czubak przez całe boisko, to jednak zawsze musi robić wrażenie. - Na kolejne spotkanie też pan przyjedzie do Gorzowa? - Raczej nie, bo chyba nie będę miał takiej możliwości. Jednak będę pilnie śledził postępy drużyny i jestem przekonany, że jedno z pierwszym miejsc w tym roku już jest w naszym zasięgu! - Dziękuje za rozmowę. ŁUKASZ CHWIŁKA GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r. DEKORATORNIA MAŁA GALERIA Matylda Halkowicz i Agata Janicka „Czynności Kobiece” LAMUS ARS Architektura Gorzowa ze zbiorów GTF BWA Bożena Cajdler-Gruszkiewicz „Portret” Mirosław Wieczorkiewicz „Edward Jancarz - zapamiętajmy go takim, jakim był na torze” 31 „7 stopni jedności” - fotografia, obiekty, 7 autorów. Gorzów Jazz Celebration J azz Club „Pod Filarami” w Gorzowie - jeden z najlepszych klubów jazzowych w Polsce – obchodzi w tym roku jubileusz 25-lecia swej jazzowej działalności. Dla życia miasta klub ma znaczenie daleko wykraczające poza granice jazzu – promuje Gorzów w świecie. Bywalcy i artyści podkreślają profesjonalizm organizacyjny i niepowtarzalny klimat. Bogusław Dziekański, szef Filarów, otrzymał w tym roku nagrodę kulturalną Prezydenta Miasta. „Filary” zawsze oferowały muzykę z najwyższej półki krajowej i wysokich półek światowych –grali tu najlepsi polscy jazzmani od Jerzego Dudusia Matuszkiewicza, poprzez Adama Makowicza, Michała Urbaniaka, Urszulę Dudziak, Tomasza Stańkę, po Krzysztofa Ścierańskiego, Grażynę Auguścik, Andrzeja Cudzicha oraz tuzy od Milesa Davisa: perkusiści Al Foster, Billy Hart, Billy Cobham, ale także gwiazdy saksofonu Bob Berg, Erick Marienthal, Monty Waters, trębacz Randy Brecker, pianiści Joey Calderazzo, Dave Kikoski, gitarzysta Hiram Bullock i wielu innych. Tegoroczny jubileusz klub świętuje cyklem imprez pod hasłem Gorzów Jazz Celebration. Gwiazdami Jesieni Jazzowej po raz kolejny byli saksofoniści Jan Ptaszyn Wróblewski i Tomasz Szukalski. (df) Beata Kosowska Grzegorz Turczyński Marek Raduli Marcin Nowak Ireneusz Budny Jerzy Duda podczas Reanimacji Fot.. DANIEL ADAMSKI I ANETA BORUCH