Nr 12/88 Nr 12/88

Transkrypt

Nr 12/88 Nr 12/88
Nr 12/88
GRUDZIEŃ 2005
ISSN 1425-7386
Realacja Doroty Frątczak
z XXII Gorzowskich Spotkań
Teatralnych
s.16-17
Nie jestem ślamazarą – mói
Krystyna Feldman w wywiadzie udzielonym Łukaszowi
Chwiłce
s.18
„W butach do nieba” pójdą rodzice dzieci chorych na ADHD,
czyli nadpobudliwość. Sa one
trudne „ale nasze” i tak nazwało się stowarzyszenie, które
chce pomóc i dzieciom, i rodzicom. Pisze o tym Katarzyna
Baszczyk.
s.25-26
O kwarantannie gorzowskiego
żużla, ale i wielkiej andziei, że
nasza „Staleczka” się odrodzi
mówi Krzysztof Hołyński w
wywiadzie udzielonym Monice Kazurze
s.29-30
na zdjęciu: Prezydent Tadeusz
Jędrzejczak tłumaczy gościom
z Ukrainy jak przygotowuje
każdą inwestycję, m.in. budowę drogi przez park Kopernika
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
II Euroregionalną Prezentację
Gospodarczą – Targi Gorzów,
zorganizowaną w dniach 18-20
listopada, prezydent Tadeusz Jędrzejczak, sprawujący nad nią
patronat, ocenił jako bardzo
udaną, szczególnie podziękował
Józefowi T. Finsterowi za zaangażowanie w to przedsięwzięcie. Pokazało się 278 wystawców. Prezentację zorganizowała
Lubuska Fundacja Zachodnie
Centrum Gospodarcze przy
współpracy z Zachodnią Izbą
Przemysłowo-Handlową w Gorzowie i Izbą Przemysłowo-Handlową we Frankfurcie. Targi dofinansował fundusz PHARE.
Targom towarzyszyły seminaria oraz międzynarodowa konferencja „Efekty gospodarcze
rozszerzenia Unii Europejskiej
po obu stronach Odry”.
W targach po raz pierwszy
uczesniczyło też miasto Sumy z
Ukrainy. 18 listopada w Urzędzie Miasta podpisana została
umowa o współpracy Gorzowa
i Sum. Przewodniczący delegacji chwalił targi i dynamikę działania prezydenta Jędrzejczaka.
Goście szczególnie interesowali
się sposobem realizacji inwestycji oraz pozyskiwaniem środków z Unii Europejskiej.
Jury pod przewodnictwem
Jana Kowalewskiego przyznało
nagrody i wyróżnienia wystawcom. W kategorii ekspozycji targowych I miejsce i puchar Prezydenta Miasta otrzymało miasto i gmina Sulęcin, które zaprezentowało potencjał gospodarczy gminy.
W kategorii najlepszy produkt wygrało piwo ciemne
mocne porter produkowane
przez Boss Browar AR z Witnicy, II miejsce zdobył ser pleśniowy lazur złocisty spółdzielni „Lazur” ze Skalmierzyc, III
miejsce polędwica chłopska
produkowana przez Masarnię
Podmiejską w Gorzowie.
W kategorii usług najwyżej
oceniono kompleksową obsługę inwestorską w KostrzyńskoSłubickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, na II miejscu system
zarządzania dokumentami firmy
„Copyline”, a na III laboratoryjne badanie składowisk odpadów i ich monitoring ZUO w
Gorzowie. Ponadto przyznano
nagrodę miastu Sumy w kategorii zagraniczny debiut targowy
oraz szereg wyróżnień, m.in. Bartłomiejowi Kałużnemu (z Inkubatora Przedsiębiorczości na Zawarciu) za wdrażanie energooszczędnego systemu wylewek,
a także firmie „Izomur” za innowacyjny pakiet „Buduj z Izomurem”. (df)
2
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
Na przykład karetki
Montownia samochodów specjalistycznych to kolejny zakład, który jest budowany w specjalnej strefie ekonomicznej
na Baczynie. W hali, która jest już pod dachem, 8 listopada uroczyście
wkopano akt erekcyjny.
Inwestorem jest spółka Auto Galeria
z Poznania, należąca do grupy Bemo,
która skupia m.in. dilerów Forda.
− W Koszalinie, Szczecinie, Po−
znaniu są dilerzy Forda, w Gorzowie
była „dziura”, dlatego lokalizacja no−
wej montowni w strefie na Baczynie
pasowała nam − tłumaczy Andrzej
Medycki, prezes przyszłej fabryki w
Gorzowie.
Montownia będzie bazowała głów−
nie na pojazdach Forda, ale otwarta
ma być także na oferty innych kon−
cernów samochodowych. Wjeżdżać tu
będą samochody bez obudowy i w
zależności od potrzeb zamawiające−
go wyjeżdżać będą karetki, chłodnie
czy też inne wozy specjalistyczne. W
pierwszym kwartale 2006 roku zakład
rozpocznie produkcję. Ma zatrudniać
początkowo 20 osób, później 50, któ−
re będą produkowały w pierwszym
okresie 30 samochodów miesięcznie,
docelowo 700 rocznie. Spółka wyku−
piła 2 hektary terenu w strefie i nie
wyklucza dalszej rozbudowy zakładu.
W uroczystości podpisania i wko−
BEZPIECZNY MOST
O
miesiąc później, bo dopiero w
lutym 2006 roku zostanie zamknię−
ty most Staromiejski do generalnej mo−
dernizacji – poinformował wiceprezydent
Tadeusz Jankowski na specjalnej kon−
ferencji w sprawie największych drogo−
wych inwestycji w mieście: przebudowy
ul. Grobla, remontu mostu i trasy przez
pania aktu erekcyjnego wzięli udział
prezydent Gorzowa, Tadeusz Ję−
drzejczak, wiceprzewodniczący Rady
Miasta, Arkadiusz Marcinkiewicz,
prezes K−SSSE, Zbigniew Faliński,
przedstawiciele spółki Auto–Galeria i
Krzysztof Bicz, prezes spółki Kobet,
generalnego wykonawcy. W uroczy−
stości udział wziął również poseł Jan
Kochanowski.
W Kostrzyńsko−Słubickiej Specjal−
nej Strefie Ekonomicznej działają już
23 zakłady, które zatrudniają około
2700 osób, w trakcie budowy jest
siedem kolejnych zakładów. Auto Ga−
leria otrzymała zezwolenie na budo−
wę w KSSSE 22 lutego br. z numerem
83. Jej sąsiadami są pracująca pełną
parą „Faurecia” a wkrótce za płotem
wybuduje nowy zakład gorzowska
„Goma”. Prezes Z. Faliński zdradza,
że w polityce strefy przewija się wą−
tek , by stworzyć w Gorzowie zagłę−
bie przemysłu motoryzacyjnego. Pro−
wadzone są kolejne rozmowy z inwe−
storami z tej branży.
DOROTA FRĄTCZAK
park Kopernika. Wykonawcy remontu mo−
stu udało się wypracować metodę, która
znacznie skróci czas rozbiórki obiektu i
dlatego okres jego zamknięcia będzie
krótszy. Przebudowa powinna się zakoń−
czyć w październiku, ale jeszcze przez
miesiąc będą trwały próby wytrzymało−
ściowe nowego obiektu tak, że urucho−
mienie ponowne komunikacji spodziewa−
ne jest w grudniu przyszłego roku. (jc)
LXI sesja Rady Miasta
Chwianie budżetem
Na wniosek radnych Prawa i Sprawiedliwości 14 listopada zwołana
została specjalna sesja Rady Miasta, której porządek obrad przewidywał
tylko zmianę uchwały w sprawie określenia zasad wnoszenia, cofania i
zbywania akcji przez Prezydenta Miasta Gorzowa Wlkp.
Już po rozpoczęciu obrad na wniosek
PiS porządek poszerzony został o jeszcze
dwa punkty. Wszystkie zostały przyjęte.
W sprawie zasad wnoszenia, cofania i
zbywania akcji przez Prezydenta Miasta
storów. Żaden z klubów radnych nie chciał
wydelegować swojego przedstawiciela do
komisji przetargowej, co było dla inwesto−
rów sygnałem, że radni nie mają do tej
spółki zaufania. Również ujemny wynik
Gorzowa Wlkp. w przyjętej uchwale po−
szerzono zakres opiniowania takich decy−
zji przez Radę Miasta. Dotychczas decy−
zje te opiniowały komisje stałe − budżetu i
gospodarki − składające się z 18 radnych,
a po zmianie opiniować będzie cała Rada
Miasta, czyli 25 radnych.
W uzasadnieniu uchwały radni PiS na−
pisali, że ”wynika z faktu utraty zaufania
do prezydenta”.
W dyskusji padło stwierdzenie, że
zaufanie nie ma tu nic do rzeczy, bo
kompetencje prezydenta określa usta−
wa a nie radni. Prezydent Tadeusz
Jędrzejczak podkreślił, że jest za tym,
aby Rada Miasta opiniowała decyzje
dotyczące nabywania i zbywania udzia−
łów w spółkach, jednak wniesienie pro−
jektu uchwały w takim a nie innym
momencie uznał za chęć uniemożli−
wienia mu sprzedaży Zakładu Utyliza−
cji Odpadów i tym samym wykonania
tegorocznego budżetu miasta. Przypo−
mniał historię odzyskiwania kontroli nad
kluczowym przedsiębiorstwem komu−
nalnym i nabywania przez miasto udzia−
łów w Przedsiębiorstwie Wodociągów i
Kanalizacji Procedura była długa.
Niewiele krótsza jest procedura prywa−
tyzacyjna ZUO. Zakład wymaga miliono−
wych inwestycji, dostosowania do wymo−
gów unijnych, ale już w tym roku nie uda
się go sprzedać inwestorowi, który by te
inwestycje gwarantował. Na razie zgłosiła
się tylko jednak firma − Sulo − która
zdaniem prezydenta nie spełnia oczeki−
wań finansowych, więc jej ZUO nie sprze−
da. T. Jędrzejczak oskarżył radnych opo−
zycji, że wytworzyli wokół ZUO niedobrą
aurę, która wystraszyła poważnych inwe−
finansowy ZUO był nieustannie nagła−
śniany.
Radni uchwalili budżet 2005 roku, w
którym uwzględniony został wpływ 15 mln
zł za sprzedaż ZUO oraz 5 mln zł za
sprzedaż gruntu po Ursusie na Zawarciu.
Te 20 mln zł zostało także rozpisane po
stronie wydatków budżetowych. Zabloko−
wanie sprzedaży ZUO oraz zniechęcenie
inwestora amerykańskiego do kupna grun−
tu pod centrum handlowo−usługowo−kul−
turalne powodują dziurę ok. 20 mln zł w
budżecie miasta. Aby ratować sytuację,
prezydent podjął rozmowę z Elektrocie−
płownią, aby wcześniej odkupiła od mia−
sta udziały w PEC (30%) za 15,7 mln zł.
EC zgodziła się na to, dzięki czemu dziura
budżetowa częściowo została załatana,
ale 5 mln nadal brakuje.
Rada przyjęła przez aklamację list gra−
tulacyjny skierowany do premiera Kazi−
mierza Marcinkiewicza. W liście tym czy−
tamy m.in. ”Jesteśmy dumni, iż mieszka−
niec naszego miasta objął jedno z kluczo−
wych stanowisk w polskim państwie. Wie−
lu z nas poznało Pana jako profesjonalne−
go i uczciwego polityka, wiernego przyję−
tym zasadom. Wyrażamy nadzieję, że
Pańska rzetelność i konsekwencja w kie−
rowaniu naszym państwem dadzą pozy−
tywne efekty oczekiwane przez większość
Polaków”. Radni zaprosili również pre−
miera Marcinkiewicza do złożenia oficjal−
nej wizyty w Gorzowie.
Przy 22 głosach za i jednym wstrzymu−
jącym się radni przyjęli uchwałę, aby Ko−
misja Rewizyjna Rady Miasta zbadała
sprawę nieskutecznego przetargu doty−
czącego zbycia terenów poursusowskich
przy ul. Przemysłowej. (df)
3
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
Decyzje
Prezydenta
25
października
l Prezydent
udzielił upoważnienia
Beacie
Korban, dyrektor
Zespołu Szkół im. Jana II
Sobieskiego, do ubiegania
się o środki finansowe z Programu Młodzież. Program,
nadzorowany przez Komisję
Europejską ma na celu
wspieranie młodzieży w zakresie edukacji nieformalnej.
Uczniowie Zespołu Szkół
przy ul. Śląskiej chcą wydawać pismo o zasięgu ponadszkolnym i w ten sposób
zaktywizować i zintegrować
młodzież Zawarcia, a w pewnym stopniu również całego
Gorzowa. Koszt wydawnictwa ocenia się na 4.130 zł.
Finanse z Unii Europejskiej
mają charakter bezzwrotnej
pomocy zagranicznej.
l Wydział Edukacji przygotował informację na temat
realizacji zadań oświatowych
wynikających ze strategii gorzowskiej oświaty. Prezydent
skierował materiał do Komisji
Oświaty, Kultury i Sportu Rady
Miasta.
l Przez dwa lata 2004 i
2005 realizowany był program poprawy bazy sportowej w placówkach oświatowych. W tym czasie oddano
do użytku 5 wielofunkcyjnych
boisk przy 5 zespołach szkół
na terenie miasta. Wydział
Edukacji otrzymał informację,
że na lata 2006-2009 będzie
się można ubiegać o dofinansowanie
modernizacji
szkolnych boisk z Programu
Rozbudowy Bazy Sportowej
Województwa Lubuskiego.
Projekty akceptuje Departament Społeczny Urzędu Marszałkowskiego. Orientacyjny
koszt budowy boiska to około 500 tys. zł. Istnieje możliwość uzyskania dofinansowania wysokości 100 tys. zł
do każdego boiska. Prezydent wyraził zgodę na uczestnictwo w programie.
l Prezydent powołał komisję konkursową, która spośród kandydatów wybierze
kandydata na stanowisko dyrektora szkoły Muzycznej I
stopnia w Gorzowie Wlkp.
l Stowarzyszenie Pomocy
Bliźniemu im. Brata Krystyna
otrzymało zgodę na nieodpłatne korzystanie z sali kom-
4
ZACHODNIA OBWODNICA GORZOWA
Prace prowadzone są jednocześnie w trzech miejscach: przy ul. Szczecińskiej, Kostrzyńskiej i
Kasprzaka. Na placu budowy widać dopiero, jak skomplikowaną budowlą jest droga, jak gigantycznym
zadaniem wybudowanie jej i wszystkich niezbędnych obiektów inżynierskich. Największe emocje
obserwatorów budzi pytanie, czy aby na pewno wszystkie trzy odcinki uda się połączyć, czy przypadkiem
nie miną się? Poniżej pokazujemy zaawansowanie prac 8 listopada.
ul. Szczecińska
ul. Kostrzyńska
ul. Kasprzaka
Czat dla uzależnionych
G
orzowskie Centrum Pomo
cy Rodzinie i Polityki Społecznej, Miejska Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych
i Oddział Terenowy Polskiego Towarzystwa Zapobiegania Narkomanii w Gorzowie 7 listopada rozpoczęły Miejską Kampanię Przeciwko Uzależnieniom, której celem jest
zmniejszenie zagrożenia gorzowian
- zwłaszcza młodych - alkoholizmem i narkomanią. Organizatorm
zależy na zwiększeniu dostępności
informacji o systemie pomocy funkcjonującym w mieście, zagwarantowaniu odbiorcom anonimowości
i poczucia bezpieczeństwa, motywowaniu osób z problemem uzależnienia do podjęcia leczenia i
udzielaniu wsparcia psychicznego
osobom współuzależnionym.
Członkowie MKRPA i PTZN dyżurują przy swoich komputerach
za pośrednictwem których udzielają porad i informacji, jak unikać
zagrożeń związanych z alkoholiz-
mem i narkomanią oraz gdzie mogą
uzyskać pomoc osoby, które ulegają tym uzależnieniom.
Dyżury odbywają się od poniedziałku do piątku w godz. 18-21, w
soboty w godz. 10-13.00. Czat potrwa do 12 grudnia. Szczegółowe
informacje na stronie
www.mkrpagorzow.com.pl oraz
pod adresem e-mail: [email protected] Można również telefonować na numery: 720 41 03 (MKRPA) oraz 723 19 99 (OT PTZN).
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
LXI sesja Rady Miasta
TO SĄ KOMPETENCJE RADY
Stanowisko klubu SLD wygłoszone na sesji Rady Miasta 14 listopada
Przedmiotem
obrad dzisiejszej nadzwyczajnej
sesji jest tylko jeden punkt obejmujący sprawę podlegającą tylko
wyłącznej właściwości rady. Uważam, że ze spokojem można było
ją rozpatrzyć w trybie sesji zwyczajnej.
Jednak dzisiejszą sesję zdominowało medialne hasło: „odebrać
kompetencje prezydentowi”.
Jako przykład podam tytuły artykułów z dwóch dzienników lokalnych: „Odebrać kawałek władzy”, „PiS kontroluje Jędrzejczaka”.
Dlatego też chciałbym podkreślić, że kompetencje, czyli formalny zakres uprawnień prezydenta
określają ustawy. Prezydent jest
organem, podobnie jak rada.
Rada nie może zmieniać kompetencji prezydenta, ani prezydent
kompetencji rady.
Ale tak naprawdę o co chodzi
w tej sprawie? Omawianą kwestię
rozstrzyga jednoznacznie ustawa
o samorządzie gminnym. Cytuję
art. 18 ust. 2 ustawy „Do wyłącz-
LX sesja Rady Miasta
nej właściwości rady należy m.in.
podejmowanie uchwał w sprawach majątkowych gminy, przekraczających zakres zwykłego zarządu, dotyczących określenia
zasad wnoszenia, cofania i zbywania udziałów i akcji przez prezydenta”.
A więc te zasady ma określić
rada. Rada tego dokonała, podejmując uchwałę w dniu 30 grudnia
2003 roku w sprawie określenia
zasad wnoszenia, cofania i zbywania udziałów i akcji w spółkach
z udziałem miasta.
Zgłoszony na dzisiejszą sesję
projekt uchwały w nieznacznym
stopniu modyfikuje te zasady,
gdyż przenosi uprawnienia jedynie wewnątrz organu uchwałodawczego, jakim jest rada. Konkretnie przenosi uprawnienia w
sprawie wydania pozytywnych
opinii z komisji stałych na radę.
Nie ma to w żadnym wypadku
związku z kompetencjami prezydenta. Prezydentowi natomiast
powierza się wykonanie uchwały,
gdyż uchwały rady wykonuje or-
gan wykonawczy.
Kwestia zasadności tej zmiany
nie może być różnie interpretowana. Przedstawione przez wnioskodawców uzasadnienie do
uchwały nie ma związku z proponowanymi rozwiązaniami.
Ponadto w kontekście tego problemu można by odnieść wrażenie, że wnioskodawcy podważają
jakby wiarygodność decyzji merytorycznych komisji budżetu i finansów oraz gospodarki i rozwoju. Te dwie komisje to 18 radnych
na 25 radnych ogółem.
Trzeba podkreślić, że nie było
negatywnych przypadków związanych z obowiązywaniem uchwały
w dotychczasowym kształcie.
Przyjmując taką argumentację
oraz fakt, że wnioskodawcy nie
przedstawili
merytorycznych
przesłanek do zmiany decyzji klub
radnych SLD w głosowaniu
wstrzyma się.
ZBIGNIEW ŻBIKOWSKI
Przewodniczący Klubu
Radnych SLD
ZMIANY POWYBORCZE
28 października odbyła się sesja, pod−
czas której podjęto uchwały w sprawie
obsadzenia mandatów radnych, wyboru
wiceprzewodniczącego Rady Miasta oraz
składów osobowych komisji Rady Miasta.
Nowym wiceprzewodniczącym Rady
Miasta wybrany został Arkadiusz Marcin−
kiewicz z Prawa i Sprawiedliwości, który
zastąpił na tej funkcji Elżbietę Rafalską
wybraną we wrześniu na senatora.
Ślubowanie złożyli także nowi radni:
Anna Szulc, Irena Franczak i Mirosław
Rawa, którzy otrzymali mandaty po wybra−
nych do parlamentu Elżbiecie Rafalskiej,
Marku Surmaczu (PiS) i Waldemarze Szad−
nym (PO). Wszyscy nowi radni przystąpili
do klubu PiS.
Tym samym układ polityczny w Radzie
Miasta jest teraz zupełnie inny niż był po
wyborach samorządowych w 2002 roku.
Przede wszystkim nie ma już klubu ”Ra−
zem dla Gorzowa”, który przekształcił się w
klub PiS, żadnego przedstawiciela nie ma
w radzie Platforma Obywatelska (miała 1,
początkowo należał do klubu ”Razem dla
Gorzowa”, później był niezależny), przybył
natomiast klub nowej partii, jaką jest SdPl
oraz dwóch radnych niezależnych, którzy
wystąpili z klubu SLD.
listopad 2002 roku
SLD−UP − 15 mandatów
”Razem dla Gorzowa” − 10 mandatów
listopad 2005 roku
SLD − 9 radnych,
Prawo i Sprawiedliwość − 10 radnych
SdPl − 4 radnych
niezlaeżnych − 2 radnych
Składy klubów po zmianach
z 28.10.br.:
PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ
1. Irena Franczak
2. Jacek Guzikowski
3. Tadeusz Horbacz
4. Jerzy Hrybacz
5. Tadeusz Iżykowski
6. Marek Kosecki
7. Arkadiusz Marcinkiewicz
8. Mirosław Rawa
9. Roman Sondej (przewodniczący)
10. Anna Szulc
SLD
1. Jerzy Antczak
2. Antoni Bochonko
3. Roman Bukartyk
4. Józef Hajdamowicz
5. Mieczysław Kędzierski
6. Wiktor Kulisz
7. Jan Mokrzycki
8. Bożena Stańczyk
9. Zbigniew Żbikowski (przewodniczący)
SDPL
1. Piotr Dębicki
2. Leszek Narusiewicz
3. Stefan Sejwa (przewodniczący)
4. Grażyna Wojciechowska
NIEZALEŻNI
1. Stanisław Jałoszyński
2. Janina Kamińska
Składy komisji po zmianach
KOMISJA REWIZYJNA
Leszek Narusiewicz (przewodniczący)
Bożena Stańczyk (wiceprzewodnicząca)
Mirosław Rawa (wiceprzewdoniczący)
Wiktor Kulisz
Józef Hajdamowicz
Jerzy Antczak
Tadeusz Horbacz
Tadeusz Iżykowski
Jacek Guzikowski
KOMISJA BUDŻETU I FINANSÓW
Antoni Bochonko (przewodniczący)
Jacek Guzikowski (wiceprzewodniczący)
Jerzy Hrybacz (wiceprzewodniczący)
Wiktor Kulisz
Józef Hajdamowicz
Mieczysław Kędzierski
Roman Sondej
Arkadiusz Marcinkiewicz
Stanisław Jałoszyński
Piotr Dębicki
KOMISJA GOSPODARKI I ROZWOJU
Tadeusz Iżykowski (przewodniczący)
Jan Mokrzycki (wiceprzewodniczący)
Zbigniew Żbikowski
Antoni Bochonko
Bożena Stańczyk
Mirosłąw Rawa
Irena Franczak
Anna Szulc
Leszek Narusiewicz
Piotr Dębicki
dokończenie na str. 6
Decyzje
Prezydenta
puterowej oraz sal lekcyjnych
w Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących
przy ul. Czereśniowej 1. Stowarzyszenie chce w salach
szkolnych prowadzić kursy
komputerowe i językowe dla
bezrobotnych. Centrum Edukacji i Pomocy Bezrobotnym
działa już z powodzeniem w
ZSO przy ul. Szarych Szeregów 7.
l Władze wyższych uczelni w Gorzowie zwróciły się do
prezydenta o włączenie się
miasta w organizację wiosennych Juwenaliów w roku akademickim 2005/2006. Uczelnie oczekują wsparcia w postaci zagwarantowania bezpieczeństwa (policja, straż
pożarna), obsługi medycznej,
ubezpieczenia, pomocy w
pozyskaniu sponsorów, dofinansowania, zgody na przemarsz ulicami miasta, wydelegowanie osoby do współpracy i objęcie uroczystości
patronatem prezydenta. Podpisani pod listem zaproponowali wygospodarowanie w
budżecie miasta na 2006 rok
100 tys. zł z przeznaczeniem
na studenckie święto. Prezydent wyraził zgodę na pomoc w organizacji uroczystości, natomiast nie widzi możliwości przeznaczenia z budżetu miasta tak wysokiej pomocy finansowej.
l Wydział Spraw Społecznych przygotował wniosek
rodziny zamieszkałej w zasobach komunalnych bez tytułu najmu po zgonie głównego najemcy (babci wnioskodawcy) o wyrażenie zgody
na zawarcie umowy. Ponieważ obecnie dorosły wnuk
najemczyni zamieszkiwał z
nią 13 lat, prowadził wspólne
gospodarstwo i spełnia kryteria do przydziału lokalu komunalnego, prezydent wyraził zgodę na podpisanie umowy. Ponadto rozpatrywano 15
wniosków najemców mieszkań o rozłożenie na raty lub
umorzenie zaległości czynszowych. W czterech wypadkach prezydent wydał decyzję negatywną.
l Wydział Gospodarki Nieruchomościami przygotował
do rozpatrzenia 55 wniosków.
Część dotyczyła kupna
mieszkań i lokali użytkowych.
Wydział poinformował, że
udało się sprzedać nieruchomość przy ul. Borowskiego
5
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
Decyzje
Prezydenta
2a-3 (dawny internat) i opracował listę nieruchomości, dla
których nie udało się znaleźć
nabywców w drodze przetargu. Prezydent polecił ogłoszenie rokowań na sprzedaż
tych nieruchomości.
l MZK przygotował informację o wykonaniu zadań po
trzech kwartałach tego roku.
W wyniku osiągniętych przychodów oraz poniesionych
kosztów i wydatków zakład
poniósł stratę - 534.800 zł.
l Wydział Geodezji i Katastru poprosił prezydenta o
zgodę na ogłoszenie przetargu w sprawie założenia ewidencji budynków i lokali dla
obrębu 02-Górczyn miasta
Gorzowa Wlkp. Założona ewidencja stanowić będzie fragment tworzonego katastru
nieruchomości, kolejnym krokiem będzie powszechna taksacja nieruchomości. Zadanie, którego koszt ocenia się
na 230 tys. zł, zostanie sfinansowana ze środków Funduszu Gospodarki Zasobem
Geodezyjnym i Kartograficznym. Obecnie 7 obrębów
miasta ma już założony kataster, na kolejnych 3 obrębach
odbiór prac nastąpi jeszcze
w listopadzie br. Po założeniu
katastru dla obrębu 02-Górczyn zostaną do wykonania
katastry w 4 obrębach, co
planuje się na lata 2006 i
2007.
PARK PRZECIĘTY
J
est gotowa dokumentacja i makieta
trasy, która przetnie park Kopernika.
Wycinka drzew ruszyła już w październiku,
teraz z całego terenu budowy wydobyte
zostaną szczątki osób, które kiedyś były tu
pochowane. Park do 1973 był poniemiec−
kim cmentarzem. Na przełomie marca i
kwietnia 2006 roku rozpocznie się budowa
drogi wewnątrz parku. W następnej kolej−
ności przebudowane zostanie rondo przy
ul. Piłsudskiego i al. Odrodzenia, a po
zakończeniu gruntownego remontu mostu
Staromiejskiego drugie rondo na skrzyżo−
waniu Walczaka i Pomorskiej. Inwestycje
będą tak realizowane, żeby nie kompliko−
wać i tak utrudnionej remontem mostu i
ulicy Grobla sytuacji komunikacyjnej w mie−
ście. Koszt całości inwestycji oblicza się na
około 15 mln zł, z czego 9 mln pochłonie
budowa trasy przez park. (jc)
KADR
Y
KADRY
B
yła wiceprezydent Gorzowa Dorota
Modrzejewska−Karwowska zosta−
ła naczelnikiem nowego wydziału UM −
Wydziału Spraw Społecznych. O stano−
wisko to ubiegała się
również Halina Ghul
i Anna Borowiec.
Nowy wydział zajmu−
je się opracowywa−
niem strategii i pro−
gramów na rzecz
rozwiązywania pro−
blemów społecznych, informowaniem
mieszkańców o przysługujących im pra−
wach, nadzorem nad działalnością sta−
tutową Gorzowskiego Centrum Pomocy
Rodzinie i Polityki Społecznej, Izby Wy−
trzeźwień i żłobków, prowadzeniem
spraw wynikających z zawartych poro−
zumień dotyczących funkcjonowania Po−
wiatowego Urzędu Pracy, promocją i
ochroną zdrowia, realizacją zadań zwią−
zanych z Miejskim Programem Profilak−
tyki i Rozwiązywania Problemów Alko−
holowych oraz z zakresu rehabilitacji
zawodowej i społecznej osób niepełno−
sprawnych, organizowaniem i nadzo−
rem nad nieodpłatną kontrolowaną pra−
cą na cele społeczne, realizacją polityki
mieszkaniowej mia−
sta. Konkurs na dy−
rektora Zakładu Go−
spodarki Mieszkanio−
wej wygrał dotychcza−
sowy wicedyrektor Pa−
weł
Jakubowski.
Jego rywalami byli:
Sebastian Franas, An−
drzej Jakubaszek,
Feliks Sancewicz.
Naczelnikiem Wy−
działu Rozwoju i Pro−
mocji Miasta została
pełniąca już te obo−
wiązki Małgorzata
Pera, która przed re−
9 listopada
l Prezydent ma zamiar
skierować do Rady Miasta
projekt uchwały w sprawie
przyjęcia programu pomocy
de minimis udzielanej przedsiębiorcom na terenie miasta
Gorzowa Wlkp. oraz zwolnień
z podatku od nieruchomości.
W zależności od skali realizowanej inwestycji, ilości tworzonych nowych miejsc pracy oraz kategorii przedsiębiorcy, beneficjenci pomocy,
w ramach tego programu,
będą mogli korzystać ze zwolnienia od podatku od nieruchomości przez okres roku,
trzech lub pięciu kolejnych
lat podatkowych. Wartość
pomocy udzielonej w ramach
tego programu musi jednakże być ograniczona do równowartości 100 tys. euro, skumulowanej w okresie 3 lat
pomocy o charakterze de minimis. W tej sprawie prowa-
6
FLAGI POD IGŁĄ
U
czennice Zespołu Szkół Odzieżowych 9 listopada szyły
pierwszą partię polskich flag, które
prezydent Tadeusz Jędrzejczak
chce podarować gorzowianom, aby
mogli dekorować nimi domy i ulice
z okazji świąt narodowych, państwowych i loklanych. Na razie miasto przekazało szkole 5 tys. zł na
materiały potrzebne do uszycia
około tysiąca flag. Łącznie ma ich
powstać kilka tysięcy za - w sumie 24 tys. zł. Przekazanie ich mieszkańcom nastąpi przed przyszłorocznym Świętem 3 Maja.
organizacją była kierowniczką Biura Pro−
mocji Miasta. O stanowisko naczelnika
tego wydziału ubiegał się również Ry−
szard Kina, Ewa Hornik i Magdalena
Matuszewska.Kierownikiem Biura Eg−
zekucji Administracyjnej Urzędu Miasta
został Ryszard Zuj, pełniący do tej pory
obowiązki, a wcześniej naczelnik Wy−
działu Poadtkó i Opłatr. O funkcję starali
się również: Edyta Klusek, Marek No−
wak, Krzysztof Polanin, Feliks Sance−
wicz, Jarosław Świątek. (df)
NOWY KLUB
P
odczas sesji Rady Miasta 14
listopada poinformowano o
powstaniu nowego klubu: Socjaldemokracji Polskiej i Partii
Demokratycznej. Do klubu SdPl
przyłączył się Stanisław Jałoszyński, członek PD. Szefem klubu
jest Stefan Sejwa.
LX sesja Rady Miasta
dokończenie ze str. 5
KOMISJA EDUKACJI, KULTURY
I SPORTU
Roman Bukartyk (przewodniczący)
Roman Sondej (wiceprzewodniczący)
Stanisław Jałoszyński
(wiceprzewodniczący)
Janina Kamińska
Jerzy Antczak
Jerzy Hrybacz
Tadeusz Horbacz
Marek Kosecki
Stefan Sejwa
Grażyna Wojciechowska
KOMISJA SPRAW SPOŁECZNYCH
Marek Kosecki (przewodniczący)
Stefan Sejwa (wiceprzewodniczący)
Janina Kamińska (wiceprzewodnicząca)
Roman Bukartyk
Jan Mokrzycki
Zbigniew Żbikowski
Arkadiusz Marcinkiewicz
Irena Franczak
Anna Szulc
Grażyna Wojciechowska
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
Nostalgicznie i balowo
D
zień 11 listopada każdy
chce przeżyć w
swój wybrany sposób. Różnorodność możliwości uczczenia
święta narodowego była spora w
tym roku. Rozpamiętywali te wydarzenia ludzie w starszym, średnim wieku, jak i młodzież. Uczestniczenie w imprezach masowych
i kameralnych, organizowanych
często przez instytucje, zyskuje
dużą aprobatę ze strony społeczeństwa.
7 listopada w Teatrze im. Juliusza Osterwy odbyła się uroczysta akademia z okazji Święta Niepodległości, której organizatorem
był dyrektor okręgowy Służby
Więziennej w Szczecinie i dyrektor Zakładu Karnego w Gorzowie, Arkadiusz Pawlicki. Uroczystość rozpoczęła się krótkim przemówieniem dotyczącym odzyskania niepodległości oraz znaczenia służby więziennictwa. Następnym punktem programu był
koncert fortepianowy znakomitego pianisty Andrzeja Janaszka
ze Szczecina. Wśród utworów
znalazł się ”Taniec z szablami”
Arama Chaczaturiana. Po wysłuchaniu pięknych melodii wręczono odznaki i nadano stopnie
służbowe funkcjonariuszom służby więziennej. Służba Więziennictwa z Gorzowa obchodzi w
roku dwa święta, podczas których można awansować lub odznaczać medalami. Jedno obchodzone jest 26 kwietnia w małym gorzowskim gronie, a drugie, w listopadzie.
Brązowy Krzyż Zasługi otrzymał kpt. Andrzej Urkiel, Złotą
Odznakę ”Za zasługi w pracy
penitencjarnej” st. sierż. sztab.
Bogdan Krynicki, srebrną st. Sierż
Andrzej Mak a brązową por. Grzegorz Janicki i plut. Piotr Marciniak. Wśród awansowanych jest
Wojciech Petrykowski, który zasłużył na stopień pułkownika służby więziennej. Po odbiór awansu
pojechał do Warszawy. Służba
Więziennictwa pierwszy raz wyszła po za mury wiezienia, by
móc obchodzić to święto.
działu Edukacji, życzyli wszystkim wspaniałej zabawy z okazji
święta. Uczniowie liceum Skłodowskiej ustawili się w parach i
zatańczyli poloneza.
- W tej szkole gramy już trzeci
raz, ale na balu pierwszy. Jest
10 listopada w sali II Liceum
Ogólnokształcącego przy ul.
Przemysłowej 22 odbył się X Jubileuszowy Bal Niepodległościowy. Na bal przybyli uczniowie
liceum oraz innych szkół, także
wyższych. Nauczyciele zauważyli bardzo wielu absolwentów.
Organizatorzy zadbali chyba o
wszystko. Na początku pokazano film przedstawiający dotychczasowe bale. Autorką montażu
jest uczennica klasy trzeciej, Monika Dudarowska. Film wywołał
wiele pozytywnych emocji. Następnie goście przeszli na boisko szkole, aby podziwiać fajerwerki. Elementy pokazu dopasowano do muzyki. Oficjalne otwarcie nastąpiło po tradycyjnych
przemówieniach. Kurator oświaty Maciej Szykuła i Halina Antczak, zastępca naczelnika Wy-
bardzo przyjemnie. Wytworzyła się
atmosfera koncertowa. Podoba
mi się pomysł świętowania tego
dnia w formie balu.- stwierdził
Jarosław Pikuła, członek zespołu
”Panama”. Goście tańczyli do
utraty tchu, śpiewali razem z wokalistką. - Zespół znamy i bardzo
nam się podoba - chwalą tę imprezę Damian Miler- student Politechniki Szczecińskiej i Karolina
Woźniak z PWSZ. - Pierwszy raz
spotykamy się z organizacją prawdziwego balu. To jest chyba jedyna szkoła w Gorzowie, która coś
takiego organizuje. Dużym atutem jest to, że ludzie z zewnątrz
mogą przyjść.
Atrakcji było wiele. Zaprezentowano różne rodzaje tańca.
Agnieszka Krzyszowicz z Arturem Wiesiołkiem zatańczyli taniec standardowy, Kamila Ignatowicz z Mateuszem Matuszewskim w stylu latynoamerykańskim. Obie dziewczyny trenują u
państwa Deptów i chodzą do
klas pierwszych II LO. O godzinie
22.30 na salę wjechał ogromny
tort przygotowany na 400 osób.
Pomysłodawcą pierwszego
balu była klasa 2a z wychowawczynią panią Agatą Sałatką.
- Był to rok 1996. Ta klasa miała
zorganizować akademię ku czci
odzyskania niepodległości. Pomysł nie podobał się uczniom.
Postanowili zrobić bal. Moja klasa
2e przyłączyła się do projektu.
Rodzice wpadli na pomysł z suknem, które okrywa sufit i ściany wspomina pani Alicja Wyszyńska.
dokończenie na str. 8
Decyzje
Prezydenta
dzone były konsultacje ze środowiskiem świata gorzowskiego biznesu i przedsiębiorców. Program powinien stać
się skutecznym instrumentem
w walce o pozyskiwanie potencjalnych inwestorów, którzy będą na terenie Gorzowa
realizować nowe inwestycje i
tworzyć nowe miejsca pracy.
Prezydent polecił Wydziałowi
Podatków i Opłat dopracować szczegóły programu.
l Wydział Edukacji poinformował prezydenta o możliwościach ubiegania się o
dofinansowanie inwestycji
placówek oświatowych w ramach Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz Norweskiego Mechanizmu Finansowego. Wysokość dofinansowania może wynieść
do 85 % kosztów całkowitych przedsięwzięcia. Na
podstawie propozycji zgłoszonych z 39 placówek
oświatowych planuje się
przygotować dwa projekty:
1. Prace termomodernizacyjne w budynkach szkolnych, obejmujące ocieplanie
ścian i przegród, wymianę
ścian wejściowych i okien,
modernizację źródła ciepła i
instalacji
ciepłowniczych.
Łączna kwota projektu wyniesie 19 mln zł , w tym wkład
własny - 2.850.000 zł.
2. Tworzenie ogólnodostępnych stref rekreacji dziecięcej, czyli organizowanie pozalekcyjnych zajęć sportoworekreacyjnych, budowę boisk, otwartych obiektów sportowo-rekreacyjnych, placów
zabaw, ścieżek zdrowia.
Łączna kwota tego projektu to 7.620.000 zł, w tym
wkład własny 1.143.000 zł.
Pierwszy nabór wniosków
będzie prowadzony do 30 listopada br. a drugi do końca
pierwszego kwartału 2006
roku. Prezydent wyraził zgodę na uczestnictwo w programie od przyszłego roku.
l Prezydent skierował do
Rady Miasta projekt uchwały
w sprawie opłat za świadczenia prowadzonych przez gminę przedszkoli publicznych.
W uchwale zawarta jest propozycja podwyższenia opłaty stałej za pobyt dziecka w
miejskich przedszkolach z 94
do 100 zł, czyli o 6 %. Opłaty
nie były zmieniane od marca
2003 roku. Przeanalizowano
koszty
funkcjonowania
7
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
Decyzje
Prezydenta
Nostalgicznie i balowo
dokończenie ze str. 7
przedszkoli i poziom inflacji
w latach 2003-2005 wraz z
planem 2006 r. Podwyżka na
poziomie 6% tylko częściowo rekompensuje wzrost cen
towarów i usług. Wzrost opłaty stałej przy oszczędnie prowadzonej działalności pozwoli na utrzymanie funkcjonowania przedszkoli na dotychczasowym dobrym poziomie,
a pozyskane środki zabezpieczą, bez zaciągania zobowiązań, wydatki bieżące. Z
korzyścią dla rodziców wprowadza się zapis zwalniający
z opłaty stałej dzieci 6- letnie
uczęszczające do oddziałów
”0” na pobyt pięciogodzinny
z wyżywieniem zarejestrowane w opiece społecznej, którym opieka finansuje koszty
posiłków.
l Wydział Edukacji przygotował informację o stanie
organizacyjno-kadrowym
miejskiej oświaty w roku
szkolnym 2005/2006. W mieście funkcjonuje 311 oddziałów szkół dla młodzieży oraz
41 oddziałów szkół dla dorosłych. Liczba uczniów i słuchaczy wynosi - odpowiednio - 8434 w szkołach dla
młodzieży oraz 1176 w szkołach dla dorosłych. W porównaniu z ubiegłym rokiem
szkolnym liczba oddziałów
zwiększyła się o 1, natomiast
uczniów zmalała o 316. Tygodniowa liczba godzin dydaktycznych nie uległa zmianie. Wynika to z rozszerzenia
oferty szkolnictwa specjalnego. Dokument został przekazany komisjom Rady Miasta
l Wydział Kultury przygotował propozycje nagród dla
dyrektorów miejskich placówek kultury za działalność w
roku 2004, które będą wypłacone ze środków wypracowanych przez te instytucje. Nagrody otrzymają Danuta Błaszczak, Maria Wysocka, Ewa
Hornik, Bogusław Dziekański
i Eugeniusz Wieczorek.
l Wydział Kultury przedstawił prezydentowi notatkę
ze spotkania w sprawie
współpracy z Bundesarbeitsgemeinschaft (BAG). Spotkanie dotyczyło ewentualnego
przejęcia majątku Stowarzyszenia Byłych Mieszkańców
Landberga. W tej sprawie
spotkali się specjaliści tworzący grupę powołaną przez
prezydenta: muzealnik, regionaliści i pracownicy wydzia-
8
Przygotowania do obchodów
Święta Niepodległości odbywały
się wszechstronnie. 9 listopada
zorganizowano debatę ”Dwie wizje Polski. Dmowski - Piłsudski”
pod kierunkiem Barbary Kaproń.
Towarzyszącą imprezą w czasie
balu było otwarcie wystawy zatytułowanej ”Nekropolie lwowskie i
cmentarz łyczakowski”. Wystawa powstała dzięki zaangażowaniu nauczycieli - Jerzego Bandziaka, Tomasza Pluty oraz
uczniów i absolwentów. Celem
wystawy jest przeniesienie cząstki obrazu tamtych wydarzeń i
stosunków na grunt ziemi go-
rzowskiej. Pan Jerzy Bandziak
stwierdził, że chyba wreszcie znaleziono właściwą formę na obchody tego święta.
11 listopada w auli Zamiejscowego Wydziału Kultury Fizycznej
przy ul. Estkowskiego 13 odbyła
się uroczystość z okazji odzyskania niepodległości, którą zorganizowało Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo Wschodnich. Prezes towarzystwa, Piotr Franków poinformował, że ta impreza odbywa się
od 1989 roku. Tylko pierwsze
dwa spotkania zorganizowano w
innym miejscu. Podczas uroczystości uhonorowano specjalnym
odznaczeniem za zasługi dla towarzystwa Lidię Przybyłowicz i
Janusza Winieckiego.
- Byłem bardzo mile zaskoczony. To jest moja pierwsza odznaka. Cieszę, że zauważono tego
typu pomoc - powiedział J. Winiecki.
Na uroczystości zjawiło się wiele osób. Głównie byli to ludzie
starsi. Aby umilić niecodzienną
chwilę, organizatorzy zaprosili
zespół wokalny ”Retro” z Łucka,
tarcet ”Canzona” z Gorzowa i
Teatr Seniora ”Maski i Twarze”
również z Gorzowa. Końcowym
wydarzeniem było złożenie kwiatów przy pomniku - obelisku upamiętniającym heroiczną walkę
Orląt Lwowskich w obranie miasta ”Semper Fidelis”.
ANETA BORUCH
Tradycyjnie główne uroczystości z okazji Święta Niepodległości odbyły się na placu Grunwaldzkim
po przemarszu głównymi ulicami miasta
KU PAMIĘCI ORLĄT
NA POLSKIE GROBY
G
orzowski Oddział Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów PołudniowoWschodnich podczas Wszystkich Świętych i Dnia Zadusznego tradycyjnie przeprowadzał
na cmentarzu komunalnym
przy ul. Żwirowej zbiórkę datków na odnowę cmentarza łyczakowskiego i we Lwowie i
innych polskich cmentarzy wojskowych na ziemi lwowskiej.
Wolontariusze zebrali w ciągu
tych dwóch dni 5.120 zł 36 gr.
Pieniądze przekazane zostały
do Zarządu Głównego stowarzyszenia lwowiaków we Wrocławiu, a stamtąd do Komitetu
Odbudowy Cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie.
W
Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 11 przy
ul. Taczaka od roku działa Młodzieżowy KlubTowarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich. Opiekuje
się nim polonistka, Anna Woźniak. Szkoła chce przyjąć imię
Orląt Lwowskich i dlatego od
dłuższego czasu trwa tu praca
wychowawcza związana z patronem. Częstymi gośćmi mło-
dzieży są starsi członkowie towarzystwa. W ramach obchodów święta przyszłego patrona
Młodzieżowy Klub TMLiKPW
przygotował wystawę prezentującą Lwów, cmentarze Orląt
Lwowskich i łyczakowski oraz
ciekawostki lwowskie, a 16 listopada zorganizował wieczornicę,
którą wypełniły wspomnienia i
lwowskie piosenki w wykonaniu
zespołu Canzona.
TEJ, CO NIE ZGINĘŁA
D
om Kultury Małyszyn zorganizował własne obchody Święta
Niepodległości. 11 listopada odbył się koncert zatytułowany
”Ta co nie zginęła” w wykonaniu Kapeli ”Retro”. 13 listopada bywalcy
zostali zapraszeni na popołudnie muzyczne z patriotycznym programem. Był ”Kabaret retro” w wykonaniu Teatru Seniora ”Maski i
Tawarze” oraz piosenka legionowa i patriotyczna w wykonaniu
zespołu wokalnego ”Appassionata”.
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
Fontanna, Napoleon
i szalet
J
ak co roku Polskie Towarzystwo
Turystyczno-Krajoznawcze dało sygnał o Międzynarodowym Konkursie Krasomówczym.
W czasie eliminacji jurorzy
mieli okazję wysłuchać historii o
gorzowskich mostach, fontannach i innych regionalnych cudach. Zdecydowali, że główne
nagrody przypadną gorzowiankom Aleksandrze Góreckiej (III
LO) oraz Monice Prokopowicz
(II LO).
Ola Górecka została przygotowana przez Janusza Hwozdyka, nauczyciela historii. Opowieść o miejskim szalecie, inicjacji jego budowy przez Napoleona Bonapartego rozbawiła
wszystkich podczas eliminacji
wojewódzkich.
Monika Prokopowicz z kolei
zawdzięcza pomoc polonistce
Anecie Gizińskiej-Hwozdyk, z którą pracowała nad wypowiedzią o
gorzowskich mostach.
Ola i Monika reprezentowały
miasto i województwo w Golubiu-Dobrzyniu podczas finału
Międzynarodowego Konkursu
Krasomówczego. Aneta GizińskaHwozdyk do ostatniej chwili
wspierała i ulepszała warsztat
dziewczyn. Finalistki podeszły do
sprawy bardzo poważnie, ćwiczyły swoje teksty do późnych
godzin nocnych. Cudowna aura
golubskiego zamku, w którym
mieszkały, jeszcze je bardziej
motywowała.
O nagrodę główną walczyło 25
osób. Ola Górecka dostała się
do ścisłego finału.
Była to dla niej przede wszystkim walka z nerwami, ponieważ
tekst miała przygotowany w najmniejszych szczegółach, o pomyłce nie było mowy.
Surowy wzrok jury, pozorna
obojętność i subtelny uśmiech,
gdy opowiadała o załatwieniu
potrzeb fizjologicznych przez Bonapartego na Starym Rynku, potrafił wprowadzić w zakłopotanie.
Była za to jedynym uczestnikiem,
który rozbawił publiczność do
granic wytrzymałości.
- To było jak prelekcja w DKF-ie
- opowiada Ola.
Ostatecznie zajęła piąte miejsce. Okazało się, że była pierwszą od lat Lubuszanką, która zakwalifikowała się do finału tego
konkursu. Miasto jest dumne z
Oli, która godnie reprezentowała
swoją małą ojczyznę.
MARCIN SŁOWIŃSKI
ODSZEDŁ WITIA
15 listopada zmarł w wieku
76 lat Witold Niedźwiecki, Witia
- jak nazywali go przyjaciele i
znajomi - pisarz, dziennikarz,
intelektualista. Był redaktorem
naczelnym
dwutygodnika
”Nadodrze”, w 1979 roku przeniósł się z Zielonej Góry do
Gorzowa, gdzie kierował redakcją ”Rolniczej Warty”. W grudniu ubiegłego roku cieszył się
razem z kolegami po piórze
powstaniem gorzowskiego Oddziału Związku Literatów Polskich. Inauguracja działalności
oddziału ZLP uświetniona została promocją ostatniej książki Witolda Niedźwieckiego ”Sodoma, czyli apokryfy Starego
Testamentu”. Byłą to jednocześnie uroczystość z okazji jubileuszu 75-lecia urodzin i 45lecia pracy twórczej pisarza.
Pożegnaliśmy
Zbigniewa Ziębę
22 października odszedł od
nas Zbigniew Zięba. Miał 58 lat.
Był założycielem i działaczem
gorzowskiej ”Solidarności”. Od
początku życia mieszkał w Gorzowie. Tutaj ukończył technikum
mechaniczno-elektryczne.
Był człowiekiem konsekwentnym, wiernym swoim ideałom. W
okresie stanu wojennego internowano go do Głogowa. Do rodzinnego miasta wrócił w 1983
roku. Po 1989 roku zaangażował
się w politykę. W latach 19911994 pełnił stanowisko Przewodniczącego Rady Miasta.
Lubił grać w szachy ze swoim
przyjacielem, Tadeuszem Kołodziejskim.
Zmarł w zielonogórskim szpitalu, gdzie zastał przywieziony
parę dni wcześniej z podejrzeniem zawału. (ab)
CZYSTY SYMBOL
W
tym roku przypada 150. rocznica śmierci Adama Mickiewicza, w
grudniu imieniny i urodziny Wieszcza. Młodzież z I LO postanowiła uczcić narodowego klasyka w bardzo praktyczny sposób, a
mianowicie wyszorować jego pomnik, co też z pomocą firmy Poraj 3
listopada uczyniła. Mickiewicz zawsze był dla Polaków symbolem
narodowym walki z zaborcami, później odradzającej się Polski, jego
słowem bronili się rodacy przed okupantem, a po wojnie przed obcą
ideologią i niepewnością charakterystyczną wówczas dla mieszkanców Ziem Odzyskanych. (df)
Najpoważniejszy
Blisko trzydziestoletnia tradycja i organizacja przez samego Ministra Edukacji Narodowej sprawia, że to najpoważniejszy konkurs plastyczny w Polsce.
Ogólnopolski Konkurs Twórczości Plastycznej Dzieci i Młodzieży, - bo o nim mowa - upłynął
pod hasłem ”Krajobraz Polski tradycje, współczesność, przyszłość”. Uroczystym podsumowaniem zakończono w Gorzowie
jego 28. edycję. Nagrody dla
wyselekcjonowanego
grona
uczestników przyznano 26 października w Teatrze im. Juliusza
Osterwy.
Na konkurs napłynęło 3028
prac z całej Polski. Przyznano
112 nagród i 307 wyróżnień.
dokończenie na str. 10
Decyzje
Prezydenta
łów merytorycznych urzędu.
Wypracowane wnioski w
sprawie celowości przejęcia
spuścizny po BAG, sposobu
jego przejęcia, wybrania miejsca ekspozycji i wybrania nazwy dla instytucji zostały przekazane stronie niemieckiej z
prośbą o opinię.
l Klub Myśli Twórczej ”Lamus” i Miejski Ośrodek Sztuki przygotowały propozycje
zmiany swoich statutów. W
przypadku ”Lamusa” są to
zmiany porządkowe a MOS
ma zamiar zmienić sposób
prowadzenia działalności wystawienniczej. Ponieważ dotychczasowy dyrektor Biura
Wystaw Artystycznych wybiera się na emeryturę zlikwidowane zostanie jego stanowisko a zadania będzie wykonywał kurator ”Galerii BWA”.
Prezydent skierował projekty
uchwał w tych sprawach do
Biura Rady.
l Wydział Spraw Społecznych poinformował prezydenta, że nie ma możliwości zapewnienia mieszkań zamiennych wszystkim rodzinom zamieszkałym dotychczas w
budynkach, których stan
techniczny jako zły ocenił Powiatowy Inspektor Nadzoru
Budowlanego. Inspektor wezwał do wykwaterowania w
trybie pilnym rodzin z budynków przy ul. 30 Stycznia 25,
Góra Powstańców 5,7 oraz
Przemysłowej 48. Do wykwaterowania pozostało 12 rodzin. Obecnie wydział dysponuje 5 wolnymi lokalami.
Kolejne 4 rodziny wydział proponuje wprowadzić do mieszkań będących w zasobach
Gorzowskiego Towarzystwa
Budownictwa Społecznego.
Wiąże się to z dopłatami z
budżetu miasta do czynszu.
Miesięczna kwota dopłaty
wynosiłaby 1.031,67 zł a rocznie 12.380,04 zł, którą trzeba
zarezerwować w przyszłorocznym budżecie. Prezydent wyraził zgodę.
l Wydział Spraw Społecznych ocenił koszty związane
z organizowaniem prac społecznie użytecznych. Jest to
związane z rozporządzeniem
Ministra Gospodarki i Pracy
wydanego do ustawy o promocji zatrudnienia. Do prac
społecznie użytecznych może
skierować bezrobotnego bez
prawa do zasiłku, korzystającego ze świadczeń pomocy
9
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
Decyzje
Prezydenta
Najpoważniejszy
społecznej starosta na wniosek gminy. Prace społecznie
użyteczne mogą być wykonywane w miejscu zamieszkania lub pobytu do 10 godzin tygodniowe. Pomiędzy
gminą a starostą musi zostać
w tym celu podpisane porozumienie.
Bezrobotnemu
przysługuje świadczenie w
wysokości nie niższej niż 6 zł
za każdą godzinę, 60% tej
kwoty pokrywa starosta, a
40% gmina. Wydział przymierza się do sfinansowania prac
społecznie użytecznych stu
bezrobotnym, co skutkowałoby zabezpieczeniem w przyszłorocznym budżecie kwoty
124.800 zł. Z regulacji prawnych w tym zakresie wynika,
że zapoznanie bezrobotnego
z przepisami dotyczącymi
BHP należy do gminy lub
podmiotu
organizującego
prace. Nie określono natomiast, do kogo należy zapewnienie odzieży ochronnej,
ubezpieczenia od nieszczęśliwych wypadków, narzędzi
do pracy. Prezydent polecił
sprawdzić, gdzie można by
zorganizować prace społecznie użyteczne.
l Wydział Gospodarki Nieruchomościami przedstawił
do rozpatrzenia 63 wnioski.
Wróciła sprawa zagospodarowania budynków pokoszarowych nr 4 i 5 przy ul. Myśliborskiej przejętych od AWF.
O przekazanie tych nieruchomości występowały Wyższa Szkoła Biznesu, Wyższa
Informatyczna Szkoła Zawodowa oraz Izba Rzemiosła i
Przedsiębiorców. Izba chciałaby zastosowania przez miasto 95% bonifikaty od ceny
sprzedaży. Stosowną uchwalę w tej sprawie przyjął Zarząd Przedstawicieli Członków Izby. W opinii Wydziału
Edukacji należałoby przede
wszystkim wspierać w Gorzowie szkolnictwo wyższe a
zatem obiekty powinny być
zagospodarowane
przez
WISZ i WSB. Prezydent postanowił o sprzedaży budynku nr 5 na rzecz WISZ a
budynku nr 4 na rzecz WSB.
O zastosowaniu 50 % bonifikaty od sprzedaży musi zadecydować Rada Miasta i
tam został skierowany wniosek w tej sprawie. Zarząd
Wspólnoty Mieszkaniowej
”Papieska” zwrócił się w
sprawie sprzedaży lub dzier-
Prócz autorów prac i ich nauczycieli wyróżnienia przyznano
również placówkom edukacyjnym z Zakopanego, Rybnika, Tychów, Gdańska, Wrocławia, Rzeszowa, Białegostoku, Żyrardowa.
Krótkie pozdrowienia przesłał
ustępujący minister edukacji Mirosław Sawicki. Życzeniem Mini-
10
dokończenie ze str. 9
stra Edukacji Narodowej jest byście cieszyli się tym sukcesem,
ale też podzielili się tą radością z
tymi, którzy są jego współautorami - mówiła na podsumowującej
gali przedstawicielka MENiS z
Warszawy.
Tematyka konkursu w tym roku
koncentrowała się wokół hasła
”Krajobraz Polski - tradycje,
Współczesność, Przyszłość” rozumianego w aspekcie historycznego i aktualnego obrazu Polski.
Prace były ukierunkowane na za-
gadnienia środowiskowe, nawiązując tematycznie i formalnie do
folkloru regionu, kultury ludowej,
tradycji i obyczaju.
Droga do nagrody składała się
z trzech etapów. W pierwszym
szkoły i placówki dokonywały
wyboru najlepszych prac. Drugi
etap, toczony na szczeblu wojewódzkim, był prezentacją środowiskową najciekawszych prac.
Na końcu prace wyróżnione na
etapie wojewódzkim trafiały do
Gorzowa.
Komisarzem wystawy jest Danuta Przybysz. Prace można oglądać w Muzeum Warty Spichlerz
do 1 grudnia.
ŁUKASZ CHWIŁKA
Fot. ŁUKASZ CHWIŁKA
Porozmawiaj
z radnym
Ekonomiczny talizman
W
sentymentalną
podróż, tym razem nie we wioślarskiej łódce,
ale pieszo wyruszył Michał Jeliński, tegoroczny
mistrz świata z Japonii, olimpijczyk z
Aten…i absolwent
Zespołu Szkół Ekonomicznych w Gorzowie Wielkopolskim. Właśnie w swojej byłej szkole 14 listopada opowiadał
uczniom „Ekonomika” o azjatyckiej
przygodzie, walce
o medale, trudach
i wyrzeczeniach
wioślarza. - Na
dyskoteki często
nie chodzę, po
prostu długo balować nie pozwala mi sport.
Poświęcam się
wioślarstwu –
mówił Jeliński
na spotkaniu z
uczniami. Kiedy ostatnim
razem
M.Jeliński gościł
w „Ekonomiku” marzył o medalu
w
Mistrzostwach Świata.
Marzenia widać
się spełniają i zamiast talizmanów
Jeliński ma swoją
byłą szkołę. Tym razem marzył o Pekinie…czyżby „Ekonomik” po raz kolejny okazał się „ojcem sukcesu”?
ŁUKASZ
CHWIŁKA
Przewodniczący
i wiceprzewodniczący Rady
Miasta pełnią dyżury w biurze
rady przy ul. Sikorskiego 3, pokój
217 (I piętro), tel.72-19-510 lub
73-55-510 we wtorki w godzinach
od 15.00 do 16.30: 29 listopada
Zbigniew Żbikowski, wiceprzewodniczący RM (SLD), 6 grudnia
Arkadiusz Marcinkiewicz, wiceprzewodniczący RM (PiS), 13
grudnia Grażyna Wojciechowska
wiceprzewodnicząca RM (SdPl),
20 grudnia Mieczysław Kędzierski, przewodniczący RM (SLD),
27 grudnia Zbigniew Żbikowski.
Klub radnych SLD
dyżuruje w biurze Rady Miejskiej przy ul. Sikorskiego 3 w
każdy poniedziałek od godz.
14.30 do 16.00. 31 października
dyżurować będzie 28 listopada
Wiktor Kulisz. 5 grudnia, Jerzy
Antczak,
Klub radnych
”Prawa i Sprawiedliwości”
pełnią dyżury we wtorki w godz.
16.00-17.00 w Urzędzie Miejskim,
ul. Sikorskiego 3-4, tel. 72-19673; 29 listopada Tadeusz Iżykowski, 13 grudnia Roman Sondej, 20 grudnia Anna Szulc, 27
grudnia Jacek Guzikowski.
Klub radnych
Socjaldemokracji Polskiej
i Partii Demokratycznej
Radni pełnią dyżury w drugi
wtorek miesiąca w Urzędzie Miasta przy ul. Sikorskiego 3 w godzinach 14.30-16.00 w sali 219;
telefon 7219-673. 28 listopada
dyżuruje Stanisław Jałoszyński,
7 grudnia Stefan Sejwa, 20 grudnia Leszek Narusiewicz, 19 grudnia Stanisław Jałoszyński.
Radni niezrzeszeni
Janina Kamińska - dyżurować
będzie w biurze RM w poniedziałek, 19 grudnia w godz.
14.00-15.00.
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
POCZET ZNAMIENITYCH GORZOWIAN
Bogd
an J. Kunicki
Bogdan
Bogdan J. Kunicki urodził
się 28 marca 1946 r. w Raszkowie, w województwie kieleckim. Jego rodzice byli rolnikami. W dzieciństwie przeprowadził się do Sandomierza,
gdzie mieszka część rodziny.
Tam kontynuował naukę w Liceum Pedagogicznym. Dlaczego wybrał to liceum? Czy już
wówczas myślał o zawodzie
nauczyciela?
- Jak się ma 14 lat, to nie za
bardzo potrafi się człowiek określić - tłumaczy. - Wydawało mi
się i przekonałem się, że to jest
dobra szkoła, dająca ogólne
wykształcenie humanistyczne.
Licea pedagogiczne to były
wspaniałe szkoły. Warsztatowo
świetnie przygotowywały nauczycieli a jednocześnie dawały bardzo rozległy horyzont.
Na świadectwie maturalnym
ma wypisanych około 40 różnych przedmiotów, m. in. filozofię, astronomię, muzykę, pracę techniczną, wychowanie fizyczne. Jego zmorą były przedmioty matematyczno-fizyczne.
Jedyną trójkę na maturze miał
z matematyki i sam przyznaje,
że w pełni zasłużenie.
Z domu wyniósł szczególnie
ważne nauki. Nauczono go
wrażliwości na sprawy człowieka.
- Ojciec mi wpajał taką zasadę - wspomina - że jeśli kiedykolwiek znajdę się w sytuacji,
kiedy będę musiał podejmować decyzje w odniesieniu do
innych ludzi, to mam postawić
się w sytuacji tych innych, o
których decyduję. Tylko wtedy
z właściwej perspektywy zobaczę problemy tych ludzi.
W szkole średniej poznał
swoją przyszłą żonę. Niestety,
matka jego dzieci nie żyje od
ośmiu lat. Pozostała córka i
syn. W Sandomierzu bywa minimum dwa razy do roku.
W 1965 roku zdał egzamin
maturalny i rozpoczął studia
na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Warszawskiego. Wybrał tę uczelnię, ponieważ był
to jedyny wydział, na którym
kształcono socjologów. Na
roku było 60 osób.
Wracając wspomnieniami do
początku lat studenckich, Bogdan Kunicki z uśmiechem wyznaje swoje zaskoczenie.
- Wybierając socjologię i filozofię myślałem, że uwolnię się
od matematyki. Okazało się, że
od pierwszego do czwartego
roku miałem statystykę, logikę
matematyczną, wyższą matematykę, demografię.
Pracą zatytułowaną ”Hellenistyczna wieś egipska w świetle papirusów”, napisaną pod
kierunkiem prof. Józefa Chałasińskiego, obronił tytuł magisterski. Zaskakujący temat
pracy, dość specyficzne zainteresowanie ma swoją osobną
historię. Pan Kunicki studiował
na dwóch kierunkach. Tym drugim była archeologia śródziemnomorska. W 1970 r. ukończył
pierwszy kierunek i z przyczyn
finansowych zrezygnował z
kontynuowania drugiego. Jednakże studiowanie przez dwa
lata archeologii pogłębiło jego
widzę i pozwoliło na zapoznanie się z cząstką zasobów archiwalnych uczelni. Na tejże
katedrze miał również dostęp
do papirologii. Głównie stąd
zrodziło się zainteresowanie
papirusami. A że również zafascynowany jest Grecją, efektem tego byłą praca magisterska, wyjazdy za granicę i ”Leksykon antycznego sportu”
ukończony w 1995 roku.
Początki lat 70-tych, czasy
Gierka, okres strajków, niepewności. Młodzi absolwenci bali
się o swoją przyszłość. Na
uczelni wywieszano oferty pracy. Niespodziewanie bardzo
wzrosło zapotrzebowanie na
socjologów. Domyślano się, że
władza chce wprowadzić do
zakładów pracy socjologów,
aby mieć pod kontrolą stan
świadomości i nastroje pracowników. W ten sposób chciano
zapobiec kolejnym rozruchom.
Bogdan Kunicki wysłał swoje
zapytania o warunki pracy do
kilku zakładów rozmieszczonych po całej Polsce. Wspomina, że z Gorzowa przyszedł
najbardziej ciepły,
serdeczny list.
- 7 marca przyjechałem do Gorzowa - opowiada. - Zrobił na
mnie fatalne wrażenie. Miasto zaśmiecone i dodatkowo były roztopy. Na ul. Sikorskiego, po której
pędziły zdezelowane tramwaje,
ujrzałem ogromne kałuże wody z
topniejącego
śniegu. Tramwaje i nieliczne jeszcze samochody
rozpryskiwały te
kałuże wody na
boki. Gorzów ładnie wygląda przy
świetle słonecznym, natomiast ja
przyjechałem, kiedy było ciemno. Ponuro wyglądał wtedy,
strasznie. Odrapane mury, dużo
pustości. Zrobił na mnie jako
miasto jak najgorsze wrażenie.
Z koszmarnym dojazdem, te
przesiadki, ten Krzyż. Ale postanowiłem zacząć sprawdzać
ludzi. W Polsce centralnej była
atmosfera zasiedziała a międzyludzka
nienajciekawsza.
Brak było serdeczności... W
Gorzowie podchodziłem do
kiosku, żeby coś zagadać, pytałem kogoś o godzinę, mimo
że zegarek miałem na ręce.
Chciałem nawiązać kontakt i
sprawdzić, jak się zachowują
ludzie. Byłem zauroczony właśnie ludźmi. Zdecydowałem się
zostać, mimo że żona nie za
bardzo chciała, ponieważ to
jest 600 km od Sandomierza,
jej rodzinnego miasta... Zresztą
Gorzów oferował mi najlepsze
dokończenie na str. 12
Decyzje
Prezydenta
żawy działki przy Placu Jana
Pawła II, z przeznaczeniem
na parking. Wydział Dróg i
Transportu zaopiniował wniosek negatywnie, ponieważ
działka została wydzielona
w celu skomunikowania przyległych nieruchomości. Prezydent podzielił opinię wydziału. Poseł na Sejm RP
Krzysztof Bosak chce wynająć na biuro poselskie lokal
przy ul. Jagiełły 7 o powierzchni 48 m2 . Parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości starają się o wynajęcie pomieszczeń w lokalu
przy ul. Hawelańskiej 5 . Podobnie
parlamentarzyści
Platformy
Obywatelskiej
chcą wynająć lokale przy ul.
Obotryckiej 7. Wnioski zostały skierowane do Komisji
Gospodarki i Rozwoju Rady
Miasta.
l Wydział Urbanistyki opracował projekt miejscowego
planu
zagospodarowania
przestrzennego w rejonie ulic:
Podmiejskiej i Bierzarina. W
projekcie planu ustanowiono
zasady kształtowania zabudowy terenów przeznaczonych na funkcje: przemysłowe, produkcyjne, magazynowe, mieszkaniowe, usług komercyjnych i komunikacji.
Wydział zaproponował przyjęcie stawki procentowej od
wzrostu wartości nieruchomości w wysokości 30%. Prezydent zaakceptował projekt.
l Wydział Dróg i Transportu Publicznego opracował
dokument zawierający ocenę stanu technicznego dróg
publicznych i wyniki badań
ruchu kołowego na terenie
miasta. Opracowanie zostało
skierowane do Rady Miasta.
l Radni otrzymają też informację dotyczącą współpracy zagranicznej miasta w
okresie od stycznia do października 2005 roku. Dokument zawiera informację o
współpracy z Landsberczykami, Frankfurtem nad Odrą,
Eberswalde,
Herfordem
(Niemcy), Jönköping w
Szwecji i Cava de Tirreni we
Włoszech. Ponadto dołączono szczegółowe dane dotyczące współpracy zagranicznej Wydziału Kultury oraz wymiany kulturalnej gorzowskich instytucji kultury i zespołów zagranicznych, informację o kontaktach międzynarodowych
placówek
11
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
Decyzje
Prezydenta
oświatowych i klubów sportowych. Wydział Rozwoju i
Promocji
Miasta
opisał
uczestnictwo swoich pracowników w wydarzeniach o charakterze międzynarodowym.
l Wydział Majątku i Działalności Gospodarczej przygotował informację o stanie i
sposobie gospodarowania
majątkiem trwałym miasta
Gorzowa na dzień 30 września 2005 r., która stanowić
będzie załącznik do planu
budżetu na 2006 r. W porównaniu do stanu z końca września 2004 r. wartość majątku
trwałego uległa zwiększeniu
o 4,02 % i była równa
1.667.871.300. zł.
l Wydział Majątku i Działalności Gospodarczej przedstawił sytuację ekonomicznofinansową spółek z udziałem
miasta: Zakładu Utylizacji
Odpadów, Centrum Sportowo-Rehabilitacyjnego ”Słowianka”, Przedsiębiorstwa
Wodociągów i Kanalizacji,
Przedsiębiorstwa Energetyki
Cieplnej za trzy kwartały tego
roku. W dobrej sytuacji są
PEC i PWiK, kłopoty mają
ZUO i CSR Słowianka.
l Prezydent skierował do
Rady Miasta projekt uchwały
w sprawie wyrażenia zgody
na ustawienie w mieście pomnika Edwarda Jancarza.
15 listopada
l Prezydent wyraził zgodę na korektę podziału środków, z których realizowane
są stypendia i zasiłki szkolne. Pieniądze na ten cel
otrzymuje miasto z budżetu
państwa. Korekta była potrzebna, gdyż zwiększony
został budżet edukacyjnej
pomocy materialnej dla
uczniów o charakterze socjalnym, a ponadto zmieniły
się listy stypendystów. Główne powody zmian list, to
zmiana miejsca pobierania
nauki lub jej przerwanie,
przekazanie wniosku złożonego do niewłaściwego urzędu, przekroczenie wieku 24
lat uprawniającego do ubiegania się o stypendium, itp.
Ostateczne kwota przeznaczona na świadczenia od
września do grudnia br. wynosi 585.474 zł, z czego
297.766 zł stanowi zwiększenie budżetu. Pozwoli to na
wypłacenie 1781 stypendy-
12
POCZET ZNAMIENITYCH GORZOWIAN
dokończenie ze str. 11
warunki, jeśli chodzi o perspektywę mieszkania. Obiecywano
je w przeciągu dwóch lat. Kończyłem studia mając już dwuletnią córkę. Miałem zostać w
Warszawie na uczelni, ale tam
nie było żadnych szans na
mieszkanie, mizerna pensjał.
Nie lubię wielkich miast. Nie
lubię Warszawy. I tak się stało,
że przyjechaliśmy tutaj, na
chwilę, jak to młodzi mówią.
Ale w tym kraju człowiek jest
niewolnikiem mieszkania.
W 1970 r. rozpoczął pracę w
Zakładach Przemysłu Jedwabniczego ”Silwana”, jednak nie
sprawiała mu ona satysfakcji.
Nie tak wyobrażał sobie pracę
socjologa. Los pomógł mu opuścić ten zakład, przez wydarzenie niezbyt przyjemne. W zakładzie funkcjonowała zasada,
że ten, kto przepracuje 8 godzin w jakieś święta, ten ma za
to 16 godzin wolnych. Młody,
pełen entuzjazmu pracownik,
chciał na dłużej przyjeżdżać do
domu, więc korzystał z tej możliwości. Kiedyś miał dyżur w
czasie nocy przedwyborczej.
Około 3 w nocy runęła na ziemię cała dekoracja ściany. Robotnicy do godziny 6 wszystko
naprawili, ale Bogdan Kunicki
nie powiadomił o zajściu dyrektora. Władze partyjne zaczęły uznawać to za sabotaż polityczny. W tym momencie musiał złożyć wypowiedzenie. Odszedł z końcem października i
pozostawał bezrobotnym przez
9 miesięcy. Nie mógł znaleźć
pracy. Zawsze, gdzie tylko
chciał zatrudnić się, tam również był telefon z partii. Było
mu już obojętne, gdzie będzie
pracować. Był świadomy, że z
jednej nauczycielskiej pensji
żony nie utrzymają rodziny. W
akcie desperacji poszedł do
AWF-u zapytać czy mają jakiś
etat. Los chciał, że etat był, a
osoba zatrudniająca była serdecznie skonfliktowana z panią
sekretarz. Jedna chciała udowodnić, że pan B. Kunicki nie
może być zatrudniony, a druga, że zostanie przyjęty. Dzięki
tej kłótni od 1973 roku pracuje
na AWF. Prowadzi zajęcia z
filozofii, socjologii, etyki, metodologii.
Kulturą interesował się od zawsze. Od około 1971 roku przychodził do Empiku i wsiąknął w
to środowisko, należał do stoliku nr 1. Zaczął badać towarzystwo. Jego praca doktorska
opiera się na inteligencji twórczej miasta średniego. Wprowadził do polskiej socjologii kategorię zbiorowości - pojęcie
miasta średniego. W swojej
pracy badał 7 podobnych do
siebie miast na około 20 mieszczących się w tej kategorii w
Polsce tamtych lat.
- Były to miasta - wyjaśnia -
nie mieszczące się w kategorii
miasta dużego, ani małego. Te
miasta były naprawdę specyficzne. Nie powielały cech miasta dużego, czy też małego. Wytworzyła się w nich osobliwa
zbiorowość terytorialna, ambitna, zorientowana na rozwój wielkomiejski i uciekająca, odcinająca się od prowincjonalnego,
małego miasteczka. Motorem tej
siły było środowisko twórcze a
nie stan nauczycielski.
Pracę pt. ”Sytuacja inteligencji twórczej w mieście średniej
wielkości” napisał pod kierunkiem prof. Andrzeja Kwileckiego a obronił ją w 1978 roku.
Podczas kolejnych lat pracy
na AWF Bogdan Kunicki badał
społeczne uwarunkowania kultury fizycznej. Owocem tych
wysiłków jest praca ”Społeczne bariery rekreacji fizycznej”.
Opublikowano ją w wydawnictwie AWF Warszawa 1984. Na
podstawie tej pracy uzyskał w
1985r. stopień doktora habilitowanego nauk o kulturze fizycznej z zakresu socjologii
sportu.
Bogdan Kunicki, kiedy przyjechał do Gorzowa spotkał Andrzeja Gordona, Morawskiego,
Furmana. Prof. dr hab., socjolog i historyk martwi się o przyszłość kulturalną naszego miasta i innych do niego podobnych. Brakuje indywidualności, ludzie idą na wewnętrzną
emigrację. Wszystko się zmienia. Prawie żadne nowe, znaczące instytucje nie powstały.
Nie ma wielkich wydarzeń, komercja, masmedia robią spustoszenie. Twierdzi również, że
to pokolenie młodych jest lepsze, ma większy zasób wiedzy. Oni są otwarci ale przestają być wrażliwi.
ANETA BORUCH
J
ak co roku
jesienią w
gorzowskim teatrze zorganizowana została impreza kultywująca tradycje łemkowskie. 6 listopada odbyły się
XIII Spotkania z
Kulturą Łemkowską, na które jak
zwykle przybyły
tłumy.
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
Zanim świat się zmieni
Centrum Sportowo-Rehabilitacyjne ”Słowianka” otworzyło drzwi przed kolejną grupą osób niepełnosprawnych, które na basenach i sali gimnastycznej modą podnosić swoją sprawność. Będą to dzieci i dorośli przykuci
do wózków inwalidzkich, skupieni wokół Fundacji Aktywnej Rehabilitacji.
Irena Baran z Zielonej Góry,
koordynator działań fundacji, od
dłuższego czasu już szukała miejsca w Gorzowie, gdzie mogliby
ćwiczyć wózkowicze. W końcu
trafiła do ”Słowianki”, gdzie zna-
Robert Jagodziński
lazła dla nich idealne warunki brak barier architektonicznych,
przystosowanie całego obiektu
dla osób niepełnosprawnych oraz
przychylność prezesa Jerzego
Kułaczkowskiego, który zgodził
się bezpłatnie udostępnić ”Słowiankę” wózkowiczom. 3 listopada kilkanaście osób podczas spotkania z mediami zademonstrowało pokonywanie na wózkach
drewnianych przeszkód, imitujących te występujące w rzeczywistości. Jako pierwsi pokonali je
instruktorzy: Robert Jagodziński
i Andrzej Drelich (na zdjęciu).
Poszło gładko, można było odnieść wrażenie, że pokonanie
bariery architektonicznej nie jest
żadną sztuką. Kolejnym osobom
szło to jednak bardziej opornie, a
gdy do przeszkody podjechał jeden z młodszych chłopców, do-
piero widać było jak trudne jest
pokonanie takiej kłody. Chłopiec
kilkakrotnie podjeżdżał i dopiero
z pomocą asekurujących go wolontariuszek przejechał.
- Zanim świat zmieni się na
lepsze - wyjaśnił ideę spotkań
Robert Jagodziński - my musimy
zmieniać siebie, żeby łatwiej pokonywać przeszkody. Poza tym
to daje satysfakcję, gdy jesteśmy
bardziej samodzielni i niezależni.
Wystarczy nam trochę pomóc,
żebyśmy byli mniejszym ciężarem dla bliskich i społeczeństwa.
Przekonuje, że taka inwestycja się opłaci. Robert Jagodziński
sześć lat temu
miał
wypadek
drogowy, od tamtej pory jeździ na
wózku. Pracuje
na gorzowskim
AWF-ie, pomaga
innym, jest wzorem dla innych
niepełnosprawnych. Podobnie
Andrzej Drelich jest pogodny, aktywny zawodowo, pomaga innym. On też kiedyś chodził, ale
nieszczęśliwie
podniósł w pracy
40-kilogramowy
ciężar, wypadł
mu dysk i w efekcie już od 19 lat
jeździ na wózku.
Jeździ nie byle
jak - po mistrzowsku, właśnie zdobył kolejne sportowe trofeum:
brązowy medal mistrzostw świata w maratonie na wózkach.
7-letni Sebastian
Grupa aktywnej rehabilitacji nie
tylko uczy jak prawidłowo pokonywać na wózku przeszkody,
wspiera również psychicznie i pokazuje wzorce życia. Poza torem
przeszkód 20-30 uczestników zajęć odbywa normalny trening
sportowy, gra w ping ponga, pływa. Licząc się ze swoimi ograniczeniami, starają się jak najlepiej
wykorzystać swoje możliwości.
Teraz największym problemem
dla nich jest dojazd do ”Słowianki”. Gorzów jest jedynym
miastem wojewódzkim, które nie
ma radiobusa - takiego busa,
Andrzej Drelich
który po wezwaniu telefonicznym mógłby za 3 zł przewieźć
osobę na wózku. Dopóki miasto
nie dorobi się takiego pojazdu
wózkowicze korzystać muszą z
pomocy wolontariuszek ze Studium Medycznego, które pomagają im pokonać drogę z domu
do ”Słowianki”.
Z budżetu miasta co roku 200
tys. zł przeznaczane jest na rehabilitację osób niepełnosprawnych
w ”Słowiance”, gdzie co niedzielę mogą dzięki temu korzystać
bezpłatnie z basenów. Inne instytucje, jak ZUS i PFRON, nie odpowiedziały pozytywnie na propozycje ”Słowianki”, by wsparły
finansowo rehabilitację niepełnosprawnych w obiekcie dla nich
przystosowanym.
DOROTA FRĄTCZAK
Decyzje
Prezydenta
stom, z wyrównaniem od
września do grudnia, po 326
zł. Ponadto wypłacone zostaną zasiłki szkolne 7 uczniom
(od 150 zł do 200 zł).
l Prezydent zgodził się też
z propozycją przyznania jednorazowych dodatków motywacyjnych za rok 2005 (od
300 zł do 1360 zł) dyrektorom 19 gorzowskich placówek oświatowych.
l Prezydent zaakceptował
wyniki konkursu na stanowisko dyrektora Szkoły Muzycznej I stopnia w Gorzowie
Wlkp. Dyrektorem szkoły został jedyny uczestnik konkursu Lech Serpina.
l Wydział Spraw Społecznych przygotował:
- dwa wnioski osób zajmujących mieszkania komunalne bez tytułu najmu po zgonie dotychczasowych głównych najemców (babci, dziadka). Ponieważ osoby te spełniają kryteria do przydziału
komunalnego lokalu mieszkalnego i zamieszkiwały ze
zmarłymi krewnymi dłużej niż
5 lat, prezydent wyraził zgodę na podpisanie z nimi umowy najmu.
- dziesięć wniosków osób
zalegających z płatnościami,
z prośbami o umorzenie,
bądź rozłożenie zadłużenia
na raty. W 5 przypadkach
prezydent wyraził zgodę na
rozłożenie należności na raty.
l Wydział Gospodarki Nieruchomościami przedstawił
do rozpatrzenia 51 wniosków.
Część dotyczyła sprzedaży
lokali mieszkalnych i niemieszkalnych na rzecz najemców. Między innymi prezydent nie wyraził zgody na
sprzedaż najemcy mieszkania w budynku przy ul. Kwiatowej 49 b. Według informacji uzyskanej z ADM nr 2
budynki wymagają remontu
a poza tym jako wybudowane w 1993 nie są objęte
uchwałą Rady Miejskiej o zastosowaniu bonifikat przy
sprzedaży lokali mieszkalnych.
Lubuska Fundacja Zachodnie Centrum Gospodarcze
poprosiła o przekazanie w
administrowanie części budynku przy ul. Przemysłowej
14/15 - ”Inkubator przedsiębiorczości” do czasu zakończenia inwestycji. Prezydent
wyraził zgodę na przekaza-
13
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
Zielony ogród nauki
Decyzje
Prezydenta
14
W Zespole Kształcenia Specjalnego nr 1 jednym z priorytetów jest kształtowanie i promowanie
zdrowego, twórczego, przyjaznego środowisku sposobu życia, podnoszenie świadomości ekologicznej dzieci, młodzieży, dorosłych, całego społeczeństwa, a także kształtowanie i inspirowanie aktywnych
działań na rzecz zrównoważonego rozwoju.
W ubiegłym roku szkolnym
grono pedagogiczne wraz z
uczniami i rodzicami podjęło starania o to, by zakwalifikować się
do ogólnopolskiego programu
„Zielony Certyfikat” jako szkoła
przyjazna środowisku. W wyniku
tych starań powstał projekt przedsięwzięcia „Moja szkoła ma zielony ogród nauki”, którego koordynatorami są Dorota Kosowska
i Krystyna Kaleta.
rozwoju - takiego, który w harmonii z przyrodą, nie naruszając
w sposób nieodwracalny zasobów środowiska, respektuje prawa ekonomii i rozwoju społeczeństwa.
Posiadanie Zielonego Certyfikatu to pewność, że funkcjonowanie placówki nie jest uciążliwe
dla otoczenia, a tym samym jest
powodem do dumy w świecie
przywiązującym coraz większą
Program „Zielony Certyfikat”
został opracowany przez Ośrodek EKO-OKO i jest realizowany
pod patronatem Ministra Środowiska, Ministra Edukacji Narodowej i Sportu oraz Prezesa Zarządu Narodowego Funduszu
Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Celem programu jest upowszechnianie modelu placówki
jako ośrodka zrównoważonego
wagę do spraw środowiska naturalnego.
W październiku 2005 odbyła
się wizyta wstępna Zespołu Wizytującego, który sprawdzał spełnienie wymagań podstawowych
oraz zarejestrował stan wyjściowy przedsięwzięcia.
W ramach projektu zaplanowaliśmy wykonanie następujących zadań:
1. Przystosowanie terenu przy-
Fot. archiwum
nie w nieodpłatne administrowanie I,II i II piętra budynku,
koszty utrzymywania budynku maja być pokrywane w
całości przez fundację.
l Wojewódzki Inspektorat
Ochrony Środowiska opracował informację o stanie środowiska w Gorzowie Wlkp. w
2004 roku. Wyniki opracowano na podstawie badań stanu czystości rzek na terenie
Gorzowa - Warty i Kłodawki,
czystości powietrza i gospodarki odpadami. Wody rzek
odpowiadają IV klasie czystości - są to wody niezadowalającej czystości. Po wykonaniu badań i ocenie stężeń zanieczyszczeń w powietrzu na obszarze miasta i przeprowadzonej na tej podstawie klasyfikacji pod kątem
ochrony zdrowia, miasto zostało zaliczone do klasy B.
Klasyfikacja taka nie wymusza opracowania w 2005 roku
programu ochrony powietrza.
W listopadzie 2004 r. w ramach realizacji projektu Phare ”System oceny jakości powietrza - faza II” na terenie
Gorzowa została uruchomiona automatyczna stacja monitorowania powietrza, co pozwoli na wyższej jakości i
intensywniejsze niż dotąd badania stanu powietrza w mieście. Odpady komunalne są
wywożone na składowisko w
Chróściku, zarządza nim ZUO
posiadający
wymagane
uprawnienia. Na terenie miasta znajduje się też składowisko osadów z dekarbonizacji
wody - namułów Elektrociepłowni Gorzów. Elektrociepłownia w tym roku uzyskała
pozwolenie dla instalacji spalania paliw. W 2004 r WOIŚ
skontrolował 51 podmiotów
gospodarczych. Stwierdzone
nieprawidłowości dotyczyły
głównie strony formalno prawnej w zakresie gospodarki odpadami. Dokument
został przekazany do komisji
Rady Miasta
l Miejski Zakład Komunikacji opracował raport o stanie technicznym taboru autobusowego. MZK dysponuje
71 autobusami różnych marek. Najstarszy to Mercedes
O 305 i MAN SUE 240 z 1984
roku, najmłodsze Solarisy kupowane w latach 2000-2003.
W ogólnej liczbie autobusów
33 mają od 4 do 9 lat, 7 od 10
- 15 lat a 31 od 16 lat i
UŚMIECH PRZYRODY
S
merfy z Przedszkola Miejskiego nr 29 oraz dzieci z Zespołu Kształcenia Specjalnego z klas
III i IV wybrały się w październiku
na wspólną wycieczkę edukacyjną do Barlinecko-Gorzowskiego Parku Krajobrazowego w Lipach.
Na pierwszym cyklicznym spotkaniu w Leśnej Stacji Dydaktycznej zatytułowanym
„Jesień w sercu puszczy go-
rzowskiej” dzieci poznawały tajemnice jesieni, m.in. uczyły się
rozróżniać rodzaje liści. Największą radość sprawiły im zagadki, z których układały krzyżówkę, a niespodzianką było hasło: „Uśmiech przyrody”.
Daria Jachimowska i Agnieszka Piworun, pracownice parku,
bardzo interesująco przedstawiły gatunki roślin a także ciekawie
opowiadały o życiu mieszkań-
szkolnego do odbywania na nim
zajęć z przedmiotu „funkcjonowanie w środowisku” oraz spędzania czasu wolnego
2. Stworzenie ogródka warzywnego i ogródka zmysłów.
3. Podniesienie estetyki otoczenia szkolnego.
4. Zapewnienie dzieciom praktycznych doświadczeń – jako
podstawy przekazu treści edukacyjnych z zakresu ochrony przyrody i środowiska.
Wszystkie zadania mają zostać zrealizowane do kwietnia
2006 roku. To niewiele czasu,
dlatego już działamy. W ramach
przygotowań wzięliśmy udział w
obchodach Dnia Działkowca na
terenie ogródków działkowych
„Malwa”. Następnie dzięki ogromnemu zaangażowaniu wychowanków ZKS nr 1 oraz młodzieży
i nauczycieli z Zespołu Szkół
Ogrodniczych w Gorzowie, rodziców i sponsorów udało nam
się pozyskać drzewka owocowe
i krzewy, humus, nawóz naturalny, torf, zrekultywować teren pod
ogródek zmysłów i warzywniak,
zakupić i posadzić cebulki kwiatowe.
Na kolejne miesiące planujemy zorganizować pogadanki,
prelekcje, występy artystyczne
dla społeczności szkolnej i lokalnej na temat „Zrównoważony rozwój w domu i szkole”, wykonać
chodniki, przygotować obchody
Święta Polskiej Niezapominajki,
stworzyć „Mini ośrodek edukacji
ekologicznej”, wykonać albumy
tematycznie związane z realizowanym przedsięwzięciem, sporządzić raport. Wszystkie te działania są możliwe dzięki ogromnemu zaangażowaniu uczniów,
rodziców a także społeczności
lokalnej.
DOROTA DRĄG
ców lasu zimą.
Dzieci komponowały bukiety
jesieni z kwiatów z bibuły, gałązek. Również spacer po lesie
uświadomił im, jak przyroda działa na wszystkie zmysły rozmaitością barw, zapachów i zjawisk.
Po tak bogatych zajęciach dzieci
dyskutowały i dzieliły się swoimi
doświadczeniami i spostrzeżeniami przy wspólnym ognisku.
Następne spotkanie z tego cyklu odbędzie się w listopadzie a
jego tematem będą „Warstwy
lasu”.
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
Miasto w kwiatach
J
estem pewna,
że nikogo nie
trzeba specjalnie przekonywać,
że życie wśród zieleni jest przyjemniejsze i bogatsze. Mieszkańcy naszego miasta, którzy tworzą
przepiękne kompozycje kwiatowe na balkonach, zakładają i
pielęgnują swoje przydomowe
ogrody, dostarczają nam wszystkim wspaniałych wrażeń i sprawiają, że monotonna często architektura nabiera wyrazu. Właśnie dzięki nim nasze miasto staje się kolorowe i piękniejsze, za
co jesteśmy im szczególnie
wdzięczni.
Tradycyjnie już wiosną Prezydent Miasta ogłosił konkursy:
„Najpiękniejsza
kompozycja
kwiatowa na balkonach”, „Domy
w ogrodach”, „Najlepszy rodzinny ogród działkowy”.
25 października odbyło się w
sali sesyjnej Urzędu Miasta spotkanie z uczestnikami konkursów,
na którym ogłoszono wyniki, a
laureatom zastępca prezydenta
miasta, Ewa Piekarz, wręczyła
nagrody.
Podobnie jak w latach poprzednich jury miało bardzo trudne
zadanie z wyborem najpiękniejszych balkonów i ogrodów, ponieważ wszystkie były bardzo
efektowne. Dlatego też przyznano wiele równorzędnych miejsc.
W konkursie na najpiękniejszy
balkon I miejsce zajęli: Mariola
Treszczyńska, Jolanta Kania, Krystyna Wąsik, Barbara i Czesław
Wesołowscy, Alicja i Bogdan
Brzezińscy, Danuta i Władysław
Szłapka.
W konkursie na najpiękniejszy
ogród I miejsce zajęli: Danuta
Kołodziejska, Zofia Michalska,
Teresa Grzech, Małgorzata Hu-
Decyzje
Prezydenta
licka, Róża Czupryniak, Barbara i
Lech Gołębiewscy, Zbigniew Belina, Józef Torzewski.
Specjalne wyróżnienia przyznano Wspólnocie Mieszkaniowej z ul. Stilonowej 4-6, Wspólnocie
Mieszkaniowej
„Nad
Skarpą” z ul. Bohaterów Westerplatte 33, Towarzystwu Ubezpieczeniowemu UNIQA S.A oraz Vetoquinol BIOWET Sp. z o.o.
W konkursie na najlepszy rodzinny ogród działkowy nagrodę
za zajęcie I miejsca otrzymał ROD
„Weteran”.
Zdjęcia nagrodzonych balkonów i ogrodów można oglądać w
holu Urzędu Miasta.
DOROTA
SZUKALSKA-KOŹLAKOWSKA
naczelnik Wydziału Ochrony
Środowiska i Rolnictwa
Balkon Teresy Wąsik
Ogródek pod blokiem Teresy Grzech
Fot. archiwum
Balkon państwa Barbary i Czesława Wesołowskich
Ogród Zofii Michalskiej
Ogród przy domku Róży Czupryniak
powyżej. W październiku tego
roku zostaną wycofane z eksploatacji 2 pojazdy. W ogólnej ocenie technicznej dobrą
i bardzo dobrą otrzymują jedynie niskopodłogowe Solarisy. Stan pozostałego taboru
ocenia się na dostateczny,
co oznacza, że wymagają
więcej nakładów na remonty,
żeby mogły być bezpieczne
dla pasażerów.
l Ośrodek Sportu i Rekreacji przedstawił prezydentowi plany zaadaptowania budynku przy ul. Chopina 52 na
cele - roboczo nazwanego Miejskiego Centrum Sportowo- Rekreacyjnego. Obiekt
znajduje się na terenie byłych koszar wojskowych, ma
parter i piętro. Na parterze
OSiR planuje umiejscowienie
siłowni, klubu fitnes, sali rekreacyjno-rehabilitacyjnej,
sali bokserskiej. Na piętrze
będą się mieścić dwie strzelnice - ostra i pneumatyczna.
Obiekt przeszedł już remont
dachu a w dalszej kolejności
będą modernizowane pomieszczenia. Jako pierwsze
zostaną uruchomione strzelnice. Obiekt zostanie udostępniony przede wszystkim
klubom sportowym na terenie miasta a w miarę możliwości indywidualnym chętnym. Prezydent zaakceptował pomysł.
l Wydział Inwestycji i Rozwoju Miasta przygotował na
potrzeby Rady Miasta informację o stanie zaawansowania budowy połączenia drogi
przez park Kopernika. Prowadzenie w tym miejscu inwestycji jest nietypowe ze
względu na konieczność ekshumacji szczątków ludzkich park jest byłym niemieckim
cmentarzem. Obecnie wycięte zostały już drzewa z jednej
części przyszłej drogi. Druga
część zostanie wycięta po
uzyskaniu decyzji o lokalizacji drogi krajowej, co pozwoli
na oszczędności około 4 mln
zł z tytułu opłat za wycinkę
drzew. Prace ekshumacyjne
będą wykonane do marca
2006 r. Jest już gotowa dokumentacja projektowa w celu
uzyskania pozwolenia na budowę. Wszczęcie procedury
wyboru wykonawcy drogi
przewiduje się pod koniec
2005 r.
JOLANTA CIEŚLA
15
XXII GORZOWSKIE SPOTKAN
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
Teatr im. J. Osterwy pozwolił gorzowianom przez ponad tydzień prawdziwie świętować sztukę podczas XXII Gorzowskich Spotkań Teatralnych. Trwały
od 13 do 21 listopada i nie było żadnego spektaklu, który zasługiwałby na krytykę, choć oczywiście były lepsze i słabsze w indywidualnej ocenie każdego z widzów,
zależnej od gustów i nastroju. Każdego wieczoru teatr pękał w szwach, najbardziej podczas przedstawień z gwiazdami. Tak gościnnym, jak za dyrekcji Jana
Tomaszewicza, nasz teatr nie był chyba nigdy. Szef naszego przybytku Melpomeny słowa danego na antenie RMG dotrzymał i nikogo nie odsyłał z kwitkiem,
biegał z dodatkowymi krzesłami, dbał, żeby każdego posadzić, żeby chętni, którzy nie dostali już biletów mogli jednak obejrzeć wyczekiwane przedstawienia. Po
spektaklach w kawiarni „Teatralka” odbywały się spotkania z artystami i dyskusje. Te przenosiły się zresztą także do innych lokali, do domów, do pracy.
Zachwyceni widzowie już zamawiają karnety na przyszłoroczne spotkania.
„Ożenek ” Mikołaja Gogola, w reżyserii Bogdana Kokotka, z Anną
Seniuk w roli Swatki, pokazał Teatr Lubuski im. L. Kruczkowskiego z
Zielonej Góry. Gogol po mistrzowsku konstruuje różne typy ludzkie i
klasyczną intrygę, swoich wyrachowanych bohaterów zapędza w
miłosne kłopoty, ale wszystko dobrze się kończy. Trochę ospały był
ten „Ożenek”. Nawet wielki temperament sceniczny gwiazdy nie był w
stanie zdynamizować przedstawienie. Klasyczne podejście do klasyka nie wystarczyło wyraźnie, by rozśmieszać starą komedią, co nie
znaczy że nie było zabawnych momentów.
„Królowa Piękności z Leenane” M. McDonagh, w reżyserii
Roberta Glińskiego, z Krystyną Feldman w roli starej, niedołężnej,
złośliwej matki i Danielą Popławską w roli córki, starej panny,
niezrównoważonej emocjonalnie to spektakl Teatru Nowego z Poznania. Opowieść o ludzkiej rozpaczy, pragnieniu miłości i samotności
rozgrywa się na irlandzkiej prowincji. Treść jednym się podobała,
innym nie, ale forma budziła we wszystkich wielkie uznanie.
„Wspaniała gra aktorów. Gratulacje dla pani Krystyny Feldman” –
takie opinie najczęściej były wyrażane po przedstawieniu.
„Shalom” koncert André
Ochodlo & Atelier Klezmer
Band - składa się z najpiękniejszych i najbardziej popularnych pieśni jidysz w nowym opracowaniu muzycznym. Usłyszeliśmy zarówno
utwory klasyczne, np. „Bełz”,
jak i współczesne, do muzyki
Ewy Korneckiej. André Ochodlo, najpopularniejszy wykonawca pieśni jidysz w Polsce,
słynie z doskonałej, dramatycznej interpretacji utworów i
w Gorzowie też pokazał, że
robi to świetnie. Artyści musieli dwukrotnie bisować.
„Skąpiec” Moliera, w reżyserii Alberto Nasona, to premiera przygotowana specjalnie na XXII Spotkania Teatralne przez zespół naszego teatru. Jedna z najlepszych sztuk Moliera, w której mistrzowsko
nakreślił postać chciwego Harpagona, który ma obsesję gromadzenia
i nieustannie lęka się, że ktoś mu ukradnie ukochany skarb. W tę rolę
znakomicie wcielił się Marek Pudełko. Również pozostali aktorzy
zagrali koncertowo. Reżyser, Włoch mieszkający we Francji, jeden z
najlepszych specjalistów komedii dell`arte, wydobył z aktorów cały
talent, poniósł spektakl tak, ze stara, ograna komedia na nowo
serdecznie śmieszyła. Podkreślenie współcześnie brzmiących wątków, elementy komedii dell`arte (maski, przerysowanie postaci),
16
nowy przekład Jana Polewki, wszystko to bardzo odświeżyło Moliera.
„Nie gęsi, czyli Rej-tan towarzyski” Mikołaja Reja zaprezentował
Andrzej Strzelecki, który napisał scenariusz na podstawie fragmentów
„Wizerunku człowieka poczciwego” oraz „Figlików” oraz widowisko
wyreżyserował. Widowisko w znakomitej obsadzie aktorskiej, bo
występują w nim Marian Kociniak, Leonrad Pietraszak, Joanna
Kurowska, Witold Dębicki, no i sam Andrzej Strzelecki, dowcipne,
utrzymane w konwencji parakabaretu. Wydobyte przez Strzeleckiego
poczucie humoru Reja bawi, wytrzymuje próbę czasu i brzmi całkiem
współcześnie.
NIA TEATRALNE
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
„Belfer” J. P. Dopagne, w reżyserii Michała Kwiecińskiego, z Wojciechem Pszoniakiem w tytułowej roli – przywiozła go Europejska Agencja
Sztuki z Warszawy. Jest to debiut Wojciecha Pszoniaka w monodramie.
„Belfer” to poruszające i błyskotliwie czynione wyznanie nauczyciela
literatury o tym jak z idealisty przeistacza się w zgorzkniałego ironistę.
Codziennie stając przed znudzoną i rozwaloną na ławkach młodzieżą,
usiłuje ją uwrażliwić i czegoś nauczyć. Odwołuje się do podstawowych
wartości, jednak w systemie społecznym, który demoralizuje i nauczycieli
i uczniów jest to donkiszoteria. Przegrywa w momencie, gdy puszczają
mu nerwy i strzela do uczniów, jednocześnie wygrywa, gdy jeden z
rannych wychowanków podczas procesu wyraża dla niego uznanie i
szacunek, zaznaczając przy okazji że rozumie pana profesora, bo sam
też miałby ochotę wystrzelać swoją klasę. Pszoniak, który bał się, że jego
półtoragodzinne gadanie może znudzić widzów i zaczną wychodzić,
trzymał widownię w napięciu od początku do końca, pociągał nitki emocji
widzów jak chciał, po prostu po mistrzowsku.
„Do piachu ” Tadeusza Różewicza,
w reżyserii Janusza
Opryńskiego i Witolda Mazurkiewicza,
wystawił Teatr Provisorium/Kompania
Teatralna z Lublina,
jeden z najbardziej
znanych i uznanych
w Polsce i Europie
teatrów alternatywnych. Spektakl zyskał nagrodę dla zespołu oraz za reżyserię na Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej,
również nagrodę jury dla najlepszego spektaklu na Festiwalu Kontrapunkt w 2004 r. Wystąpili w nim: Jacek Brzeziński, Witold Mazurkiewicz,
Jarosław Tomica, Michał Zgiet, Borys Somerschaf.
Tematem dramatu jest – obecny w całej twórczości Różewicza
problem - odczłowieczenie, które powoduje wojna. Tę sztukę wystawiono dotąd tylko dwa razy, kolejne inscenizacje zablokowali kombatanci oburzeni sposobem, w jaki autor przedstawił partyzantów z AK.
Historia prostaka Walusia, który za kradzież i gwałt zostaje rozstrzelany przez swoich kolegów z oddziału, została napiętnowana za
wulgarność i „sprzyjanie niemieckim odwetowcom”. Sztuka opowiada o życiu w leśnych, urągających potrzebom człowieka warunkach,
w nieustannym lęku i niepewności. Piekło partyzanckiego świata
niesie jednak bardziej uniwersalne znaczenia - w innej dekoracji te
same problemy pozostają ciągle aktualne. „Do piachu – pisał któryś z
recenzentów - to kawał solidnego teatru, którego nie powstydziłyby
się najlepsze polskie sceny. To znakomity, przejmujący spektakl. I
wcale nie przynosi katharsis”.
„Glengarry Glen Ross” D. Mameta, w reżyserii Tadeusza Bradeckiego, w gwiazdorskiej obsadzie, zaprezentował Teatr Powszechny z
Warszawy. Akcja rozgrywa się w biurze handlu nieruchomościami,
które sprzedaje nawet mało atrakcyjne działki po zawyżonej cenie.
Zatrudnieni w niej agenci uczestniczą w prawdziwym wyścigu szczurów – walczą o miejsce na tablicy wyników, o „namiary”, o nagrodę za
najlepsze wyniki sprzedaży, o utrzymanie się w pracy. Kłamstwo,
oszustwo, żerowanie na przyjaciołach, kradzież...wszystkie chwyty
dozwolone, by osiągnąć cel. Bohaterowie nie mają co do tego
wątpliwości, no może przez chwilę jeden. Obraz amerykańskiej, ale
również i naszej ponurej części rzeczywistości perfekcyjnie odmalowali: Zbigniew Zapasiewicz, Piotr Machalica, Jerzy Zelnik, Kazimierz
Kaczor, Krzysztof Stroiński, Szymon Bobrowski, Zygmunt Sierakowski.
„Kolacja dla głupca” F. Vebera, w reżyserii Wojciecha Adamczyka, przywiózł nam Teatr Ateneum z Warszawy. Jest to współczesna komedia z żywą akcją,
ale i morałem. Opowiada o towarzyskiej zabawie cudzym kosztem. Bogaty wydawca wraz z
przyjaciółmi organizuje cyklicznie tzw. kolacje dla głupców, na
które zapraszają wybranego
„głupca” – człowieka z gruba
ciosanego, mało wyrobionego i
naiwnego. Szydzenie z niego to
dla nich najlepsza zabawa, a że
rani kogoś? Na spektakl w Warszawie ciągle przychodzą tłumy.
Brawurowo zagrał w nim Krzysztof Tyniec, swoją klasę pokazali
także Piotr Fronczewski i Marzena Trybała.
DOROTA FRĄTCZAK
17
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
Nie jestem ślamazarą
Rozmowa z KRYSTYNĄ FELDMAN, aktorką filmową i teatralną
- Jest pani obecna w polskim kinie prawie od jego początku. Mimo to, woli pani teatr. Dlaczego?
- Czy ja wolę?
- Przynajmniej deklaruje w
większości wywiadów...
- No tak, preferuję teatr.
- Dlaczego? Łatwiej się gra
w teatrze niż w kinie?
- Inaczej się gra. W tej
chwili, po tylu latach współpracy z filmem, muszę powiedzieć, że i film lubię. Jednak zaczęłam jako młodziutka aktorka właśnie w teatrze.
Do tego rodzinna tradycja
aktorska.
- Czy mimo pięćdziesięciu lat na ekranie pamięta
pani ten pierwszy raz przed
kamerą?
- Pamiętam doskonale! To
był film „Pamiątka z Celulozy”. Debiut Jerzego Kawalerowicza, którego zawsze nazywam moim „tatusiem filmowym”. Ponieważ nie wiedziałem jeszcze, że kamera
nie lubi bardzo impulsywnego grania, zdecydowanych i
ostrych ruchów, więc jak
miałam taką próbną scenę,
jak się naładowałam, to Kawalerowicz krzyczał: Pani
Krysiu, 80 procent mniej, bo
mi pani kamerę rozniesie.
Tylko, dlatego, że chciałam
za wszelką cenę profesjonalnie
do tego podejść.
- Jednak aktorsko jest pani
głównie utożsamiana z rolą w
serialu „Świat według Kiepskich”. Co prócz popularności
dał pani ten serial?
- Nie wiem. Daję słowo honoru, że nie wiem dlaczego ten
serial ma takie wzięcie u publiczności. Może dlatego, że odmalowuje w krzywym zwierciadle obraz polskiej rzeczywistości?
- Czy Kiepscy to obraz typowej polskiej rodziny, czy jednak to jest abstrakcja?
- Wolałbym uwierzyć, że to
jest abstrakcja, ale sporo ludzi
przekonywało mnie, że to jest
niestety typowa polska rodzina.
- Ile w prawdziwym życiu
jest w pani z babki Kiepskiej?
- Bardzo dużo starszych osób,
szczególnie starszych kobiet,
wyciągało ze mnie bodziec do
życia. Tłumaczyły mi, że ta babka się nie daje, że ona jest dowcipna i „objedzie” jak trzeba, to,
że na wózku jeździ, to nic nie
znaczy. Słyszałam takie głosy, że
18
starsze panie leżące w szpitalu
czekają na tę babcię, bo ta babcia Kiepska dodaje im otuchy do
życia.
- Długo namawiano panią
do udziału w „Kiepskich”?
- Zwrócono się do mnie z
propozycją. Przysłali mi jeden
odcinek i zgodziłam się. Widocz-
Krystyna Feldman należy do
grona najbardziej charakterystycznych aktorek w historii polskiego kina. Choć nigdy nie uzyskała statusu gwiazdy, od prawie pięćdziesięciu lat z łatwością jest rozpoznawana i kojarzona przez widzów. Sama, co podkreśla z dumą, jest z „rocznika
papieskiego”, bo podobnie jak
Jan Paweł II urodziła się w 1920
roku we Lwowie. Mistrzyni epizodów, doczekała się roli pierwszoplanowej w filmie „Mój Nikifor”, za którą dostała w Gdyni
główną nagrodę aktorską. Młodzi widzowie kojarzą ją przede
wszystkim z serialem „Świat według Kiepskich”. Gorzowianie
mogli ją podziwiać 13 listopada,
podczas Spotkań Teatralnych
w spektaklu „Królowa piękności z Leenane”.
nie mi się spodobało.
- Wahała się pani w ogóle
czy zagrać w tym serialu?
- Trochę się wahałam, ale mnie
dużo ludzi namawiało, mili kole-
dzy, których dobrze znam i z
którymi się świetnie pracuje, jak
Andrzej Grabowski. Tak że się
zgodziłam i jakiś czas w nim
grałam.
- Niektórzy uważają, że telenowele czy seriale są szkodliwe, ludzie oglądając losy rodziny zatracają się w tym i zapominają o prawdziwym
życiu. A co pan o tym myśli?
- Jeżeli ktoś nie ma żadnych ideałów, nie ma żadnych innych zamiłowań, nie
ma innych bodźców i chce
się zatracać w serialach, to
bardzo przepraszam, to i tak
by się zatracił nawet bez
seriali. Może by się zatracił
w reklamach (śmiech).
- Prywatnie ogląda pani
jakieś seriale?
- W zasadzie nie mam
czasu, bo wieczorami jestem
zajęta. Od czasu do czasu
zajrzę do telewizora, ale nie
pasjonuję się tym.
- Ma Pani 85 lat. To jest
wiek emerytalny. Co robi
poza aktorstwem najbardziej znana „polska emerytka”? Zdarza się pani jak
statystycznej osobie w tym
wieku też posłuchać Radia
Maryja, zrobić coś na drutach?
- Nie jestem obrazkową
polską emerytką, ponieważ dużo
pracuję. A co robią emerytki? No
teraz bardzo ważną instytucją w
rodzinie jest babcia, która się
naprawdę zajmuje wnukami. Ja
znam dużo pań, które i czytają, i
chodzą do teatru...
- Pani dla odmiany preferuje
pracowity tryb życia...
- Tak jest!
- Podobno też układa pani
wierszyki na poczekaniu?
- Tak. Jestem pilnie wykorzystywana przy imieninach, urodzinach. Strzelam rymami.
- W takim razie proszę coś
krótkiego dla naszych czytelników.
- O Matko Boska! Trudne zadanie mi pan dał (śmiech).
- Przyjechała do Gorzowa,
babka Kiepska odlotowa...mi
też się udało i co dalej?
Ja nie jestem ślamazara i też
już coś ułożyłam. Wszystkie Panie w Gorzowie, niech Wam będzie na zdrowie!
- Dziękuję za rozmowę
ŁUKASZ CHWIŁKA
PEŁNA GLORIA
W
poprzednim numerze
„GWS” zamieściliśmy listę osób, które uhonorowane
zostały nowym, prestiżowym
odznaczeniem Ministra Kultury
„Gloria Artis”. Zabrakło w niej
pełnej informacji o tym, że
wśród wyróżnionych znalazła
się również Ewa TroczyńskaPorada, kierownik Działu Istrukcyjno-Metodycznego i Udostępniania Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gorzowie. Zainteresowaną i Czytelników za uchybienie przepraszam. (df)
STYPENDIA
ARTYSTYCZNE
W
ydział Kultury przypomina o terminie składania
wniosków o stypendia twórcze miasta, który upływa 15
grudnia 2005r. Wnioski z dziedzin: literatura, muzyka, taniec,
sztuki plastyczne, fotografia i
film, teatr, architektura, muzealnictwo oraz regionalistyka
należy składać w Wydziale
Kultury Urzędu Miasta, przy
ulicy Wał Okrężny 36/37.
Wnioski według wzoru,
umieszczonego na stronie internetowej Urzędu Miasta
www.bip.gorzow.pl/ jak załatwić
sprawę/kultura winny zawierać:
- dane osobowe kandydata,
- udokumentowane dane o
dorobku twórczym,
- plan działalności twórczej i
artystycznej w okresie pobierania stypendium
- opinię branżowej instytucji
lub związku twórczego o twórczości kandydata.
O stypendium mogą ubiegać się osoby w wieku od 18
do 30 lat, najwyżej dwukrotnie.
Dodatkowe informacje można uzyskać w Wydziale Kultury
Urzędu Miasta, pod numerem
telefonu 72-79-840.
KULTURA STOŁU
P
rzedszkole Miejskie nr 31
im. „Kubusia Puchatka” 27
października po południu zorganizowało imprezę rekreacyjno-edukacyjną pt. Kulinarny
atlas Polski. Jej celem było
przybliżenie uczestnikom zwyczajów i tradycji wybranych regionów Polski.
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
KARYKATURY W BIBLIOTECE
U
roczystość przekazania Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej dziesięciu karykatur gorzowskich ludzi kultury autorstwa
Zbigniewa Olchowika odbyła się 8 listopada z udziałem wielu gości,
choć bez udziału autora. Na ręce Edwarda Jaworskiego, dyrektora
WiMBP, zbiór podarowała Ewa Sikorska, prezes Biura ProjektowoConsultingowego „Struktura” ze Szczecina, które opracowało projekt
i dokumentację rozbudowy naszej książnicy. Karykatury zainaugurowały powstanie Regionalnej Galerii Grafiki Współczesnej. Ofiarodawczyni podkreśliła, że w nowym gmachu biblioteki są przewidziane
funkcje wystawiennicze i będzie tam dużo ścian, na których będzie
można wieszać kolejne prace. Spotkanie uprzyjemnił Jan Mierzejewski, aktor gorzowskiego teatru, który zaprezentował piosenki Yves’a
Montanda i Edith Piaff. Klimat francuski był o tyle na miejscu, że
Olchowik trochę pomieszkiwał w tym kraju jako młody malarz. Teraz
pracuje w Niemczech. (df)
Raz w roku w Garbiczu
Przez tydzień twórcy amatorzy królowali w Pałacu Magnat w Garbiczu, gdzie Robotnicze Stowarzyszenie Twórców Kultury z Gorzowa
zorganizowało XXIII Ogólnopolskie Interdyscyplinarne Warsztaty Artystyczne.
rym pomagał w posługiwaniu się
kamerą Ryszard Kućko, pokazali
ka, członek władz krajowych
RSTK stwierdził na zakończenie:
film o warsztatach w pałacu. Plastycy zaprosili wszystkich na wernisaż wystawy swoich obrazów.
Wojciech Ossoliński z Prudni-
- Jechałem tu pełen obaw jak
zostanę przyjęty. Jakoś zaskarbiłem sobie sympatię i było fajnie.
Garbicz to dla nas sprawdzian
Fot. KAZIMIERZ SEBOROWSKI
Przyjechali na nie uczestnicy z
całej Polski, Niemiec i Czech, a
najwięcej z Gorzowa i okolic. Wieczorem 11 listopada, podczas podsumowującej biesiady, 34 uczestników zajęć literackich, plastycznych, muzycznych i filmowych pokazało plon swoich artystycznych
zmagań. Jury pod przewodnictwem Janusza Koniusza przyznało nagrody i wyróżnienia w turnieju
poetyckim jednego wiersza pt.
„Raz w roku w Garbiczu”. Otrzymali je Roman Habdas, Katarzyna
Maciantowicz i Ferdynand Głodzik
(z Gorzowa) oraz Andrzej Szaflicki
i Wiesława Lisiecka. Nagrodę publiczności zdobyła Irena Zielińska
z Międzyrzecza, autorka wstrząsających wierszy. Wszyscy zaprezentowali docenione utwory.
Muzyczne talenty szlifowali w
czasie warsztatów Magda Kujawska, Marzena Śron, Sylwia Wilk i
Kacper Zawół, którzy wokalnie
ozdobili biesiadę. Filmowcy, któ-
GORZOWSKIE DNI MUZYKI 2005
T
radycyjnie już na jesienne
wieczory Gorzowskie Towarzystwo Muzyczne im. H. Wieniawskiego i Miejskie Centrum
Kultury zaproponowały gorzowianom Dni Muzyki. Program
został tak skomponowany, aby
każdy znalazł dla siebie coś interesującego, a przy tym na przyzwoitym poziomie. Na część
koncertów wstęp był bezpłatny,
co też ma znaczenie. Na początek udany koncert dały szkoły
muzyczne z Gorzowa i Eber-
swalde, po raz kolejny dobrze
zaprezentował się gorzowski
Chór Gospel „La Vie”. Ponadto
koncertowały zespoły Acoustic
Connection, Mech, Happysad,
duet Jorgos Skolias i Bogdan
Hołownia oraz wirtuozi: fortepia-
umiejętności. W imieniu Rady Krajowej i nas wszystkich dziękuję
Czesławowi Gandzie za to, że te
warsztaty zorganizował i że nam
nie popuszczał.
Czesław Ganda (na zdjęciu)
przyznał, że uczestnicy sami
chcieli pracować od rana do wieczora, nawzajem sobie pomagali, uczestniczyli wszyscy we
wszystkim. Część uczestników
to absolwenci akademii plastycznych, więc korygowali amatorów
malarstwa, Czesław Ganda instruował od strony muzycznej,
Janusz Koniusz literackiej.
- Nie byłyby możliwe te warsztaty – dodał Cz. Ganda – gdyby
nie sponsorzy.
Są to głównie firmy z Gorzowa
i urzędy ze Świebodzina, a przede
wszystkim sam właściciel Magnata, Waldemar Dubik, niezwykle
przychylny twórcom.
DOROTA FRĄTCZAK
nowy Andrzej Janaszek, organowy Bogna Nowowiejska, no i
przede wszystkim gwiazda tegorocznych Dni Muzyki, znakomity skrzypek Krzysztof Jakowicz, któremu towarzyszył Tangaty Quintet. Program uzupełniły cykliczne imprezy: Polihymnia W MCK i Zaduszki Jazzowe
„Pod Filarami”.
19
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
Urodziny Magnata
U
rodziny
eMCKa
klubu Magnat. Nie wiadomo które, nie wiadomo czy to urodziny,
nie wiadomo czy Magnat w ogóle istnieje, bowiem MCK posiada
oficjalnie jedynie klubokawiarnię.
Zwyczajowa nazwa Magnat pochodzi od mylnej interpretacji płaskorzeźby ś.p. Mieczysława Rzeszewskiego przedstawiającej alchemika – ale o tym wiedzą wtajemniczeni. Alchemik ze stoickim
spokojem spogląda na bolesną
lekkość bytu od annno domini
1969 i na to, co się wyrabia u jego
stóp. A wyrabiało się wiele - od
zdarzeń wzniosłych, poprzez ludyczne, po wznoszące za sprawą
incydentalnej striptiserki gdzieś
około 2000 roku. Niewykluczone
zresztą, że alchemik jest magnatem, bo mający pańskie maniery
M. Rzeszewski miał słabość do
wielmożów. Pokłon dla inicjatora,
który tego ducha wywołał.
Niemniej duch zobowiązuje.
Dlatego zaprosił przyjaciół, obserwatorów i niedowiarków na
Dekadę Magnata. W programie
poczynań znalazły się koncerty,
tańce, poezja, teatr, film, no i
piwo. Didżej grał do tańca, a
bardziej do słuchania Fisz, Envee,
Emade, Tworzywo Sztuczne, Butelka, Kawałek Kulki, gwiazdy reggae i Korbowód. „The best of
latino jazz” to unikatowy film muzyczny, który obejrzeli nie tylko
miłośnicy tego gatunku. Inną
wersją grania były antywarsztaty
bębniarskie, Poetycki Hyde Park
prowadzony przez Kazimierza
Furmana i spektakl teatru offowego Na Murku, który pokazał
„Mrówki in my mind”. Dekadę
zwieńczyła leniwa niedziela.
RAFAŁ STEĆKÓW
PLAC
RADOŚCI
Z
udziałem
wiceprezydent Zofii
Bednarz
i
przedszkolaków 7 listopada odbyło się
uroczyste
otwarcie nowego placu
zabaw w parku Górczyńskim. Miasto
wydało
na
jego budowę
40 tys. zł.
Przedszkolaki
przecięły
wstęgę i ruszyły do zabawy
na wspaniałych drewnianych urządzeniach. (df)
W krainie wiatru
W
IX Międzynarodowym Konkursie Plastycznym „Bohuńowa paleta” 2005 w Bielsku Białej wyróżnienia otrzymali
Jan Migdal i Maciej Gajewski z pracowni Lecha Jakubowskiego
w Społecznej Szkole Podstawowej Stowarzyszenia Edukacyjnego oraz Anna Orbik z Klubu „U Szefa”. Wręczenie nagród
odbyło się 17 listopada.
Jury XXVII Ogólnopolskiego Konkursu Plastycznego dla
Dzieci i Młodziezy „Moja przygoda w muzeum” na wystawę
pokonkursową zakwalifikowało prace gorzowian: Jana Moczulskiego, Aleksandry Misy, Julii Wachowiak, Michaliny Jarosz,
Katarzyny Porzucek, Karola Karpowicza, Cezarego Szostaka,
Macieja Chełmeckiego i Marty Łotysz.
dokończenie na str. 22
Obrazek Malwinki Łubieńskiej
20
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
Bez nudnych kawałków
Rozmowa z MONIKĄ KOWALSKĄ, prezesem Dyskusyjnego Klubu Filmowego „Megaron”, obchodzącego
w listopadzie swoje 40-lecie
- Czym dla pani jest kino?
- Proszę pytanie numer dwa
(śmiech). Trudne pytanie…kino z
pewnością jest przygodą. Zetknęłam się z nim dzięki DKF-owi, w
pewnym sensie przez przypadek,
ponieważ wykształcenie mam
matematyczne, ale wewnątrz
mnie zawsze istniały zapędy ku
kierunkom artystycznym i zaprowadziło mnie to do kina. Zaczęło
się to, kiedy pewną grupką przychodziliśmy do DKF-u na filmy i
któregoś dnia pani Danuta Błaszczak przyszła do nas i powiedziała, że trzeba coś z tym zrobić.
Chciała żeby to był DKF z prawdziwego zdarzenia.
Prze jakiś czas kino działało bez
rady programowej, bez prezesa,
bez żadnych struktur – było to na
początku lat 90. W końcu zaczęliśmy to budować - zostałam wybrana prezesem DKF-u i przygoda
zaczęła się na dobre. Przyszedł
czas wyjazdów na różne przeglądy, festiwale – to były inne spotkanie z kinem, nie takie, z którymi
spotykają się widzowie w sali.
- Jaki był pierwszy najważniejszy film rozpoczynający pani
przygodę z kinem?
- Było wiele filmów, ale najbardziej przeżyłam film „Tomcio Paluch”. Jako dziecko poszłam na
francuską wersję tej historii i była
przerażająca! Krew się lała, ktoś
został zjedzony, było to bardzo
naturalistyczne. Z jednej strony
bardzo się bałam, z drugiej strony jednak bardzo mi się podobał,
a z trzeciej strony zobaczyłam
tam księżniczkę, która wydała mi
się najpiękniejszą osobą na świecie. Oczywiście zobaczyłam ten
film po kilku latach i ani księżniczka nie była taka piękna, ani film
nie był taki okrutny. Ta magia po
prostu zadziałała inaczej na mnie
jako na osobę dorosłą i dziecko.
Ogromne wrażenie zrobił na mnie
film „Absolwent”, który widziałam
za duże wymagania. Chcemy tworzyć same arcydzieła, a to nie jest
taka prosta sprawa i zdarzają się,
co kilka lat dobre filmy. Przede
wszystkim nie mamy dystansu do
sztuki. To, że ominął nas postmodernizm, to również jest jakaś przyczyna, ponieważ ominęła nas możliwość zabawy w sztukę w kinie,
w DKF-ie w Poznaniu, oraz „Kino
Paradiso”. Na przestrzeni tych
wszystkich lat widziałam naprawdę mnóstwo filmów i trudno jest
powiedzieć o tym jednym jedynym.
- Jakie jest polskie kino?
- Według mnie jest lepsze niż
się o nim mówi i czyta. Myślę, że
mamy ogromną potrzebę – jako
Polacy – żeby nasze kino było
genialne i najlepsze od razu. Mamy
zabawy gatunkami, stylem. W Polsce powstaje bardzo mało filmów.
Pewnie lata 90-te miały tutaj swój
wpływ. Kino to jest ogromny przemysł, w którym bierze udział wielu
ludzi i trudno jest się przestawić
takim ludziom na nowy system,
który zmienił się z dnia na dzień w
tamtym czasie. Zrobienie filmu, to
również kwestia umiejętności podejmowania trudnych tematów.
Dotyczy to kina OFF-owego, które
Taj i dwie Niemki
Do grona uczniów I Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki od pierwszego
września należy także troje obcokrajowców. Pojawili się w Gorzowie dzięki programom wymian
międzynarodowych.
Dwie Niemki, Maria Schwaneberg i Suzanne Aurich, mieszkające we Frankfurcie nad Odrą,
będą uczęszczały na zajęcia
przez pierwsze półrocze; następnie polscy uczniowie wyjadą da
Frankfurtu. Maria dołączyła do
klasy 2b, a Suzanne do 2f .
Dziewczyny uczą się języka polskiego od 4 lat. Szkoła, do której
chodzą we Frankfurcie, jest jedyną, która umożliwia uczniom
naukę naszego języka. Pobyt w
Polsce jest na pewno dobrym
sposobem na intensywną naukę.
Ciągłe przebywanie w naszym
kraju, zetknięcie z kulturą, oby-
czajami i językiem są ogromną
pomocą. Dziewczyny nie dostają
żadnych ocen, nie oznacza to
jednak, że na lekcjach nic nie
robią. Samo słuchanie przez 45
minut wyłącznie polskich słów
jest dla nich wielkim wyzwaniem.
Także rozmowa z rówieśnikami
nie zawsze jest prosta; język,
którym posługuje się młodzież,
często różni się od poprawnej
polszczyzny. Pomimo różnic, które dzielą obydwa narody, Suzanne i Maria zostały dobrze przyjęte w Polsce.
Bariera językowa czasem daje
się we znaki, jednak brak zrozu-
mienia u każdej ze stron można
szybko zneutralizować choćby
uśmiechem. Takie sytuacje nie
są częste, w końcu duża grupa
uczniów I LO uczy się języka
niemieckiego. Dla nas też jest to
pomoc w nauce, nie tylko przy
trudnym zadaniu domowym. Maria, zapytana o powody dla których przyjechała do Gorzowa,
odpowiedziała:
- Biorę udział w wymianie, bo
chcę lepiej nauczyć się polskiego. W przyszłości chcę zostać
dziennikarką.
Suzanne dodaje: - Chcę uczyć
się polskiego, bo podoba mi się
za niewielkie pieniądze potrafi
stworzyć ciekawe rzeczy - prawdziwe i ważne, zdobywające uznanie.
- Jaki jest pani ulubiony polski film?
- Bardzo lubię „Niewinnych
Czarodziei” Andrzeja Wajdy. To
jest film z lat 60, z świetnymi
rolami męskimi. Jest to według
mnie dobry film, którego - nie
wiedzieć czemu - Andrzej Wajda
nie lubi.
- Jaka idea przyświeca pani
przy prowadzeniu kina?
- Przyświeca mi idea, która się
sprawdza o dziwo. Sprowadzam
takie filmy, które mi się podobają,
uważam je za ważne, albo niekoniecznie muszą się podobać, ale
mają to coś, co dobrze było by
zrozumieć. To wszystko jest bardzo subiektywne, ale się sprawdza.
Myślę, że uczciwie podchodzę
do tej sprawy, ponieważ odwiedzam różne festiwale filmowe,
oglądam dziesiątki filmów, dużo
o nich czytam i staram się wybrać
porządne produkcje.
Zdarzają się filmy, które mi się
nie spodobały, ale chciałabym,
aby nasza publiczność je oceniła
i stwierdziła, co dany film sobą
reprezentuje.
- Jak powinien wyglądać dobry film?
- Z pewnością będzie to taka
produkcja, po której wychodzi się
z kina pod wrażeniem. Kiedy płacze się, gdy jest smutno i śmieje
się, gdy jest śmiesznie. Wtedy to
jest dobre kino. A wyglądać powinno różnie, wywoływać różne
emocje u różnych ludzi. Zróżnicowanie jest bardzo potrzebne.
Szczególnie dziś, gdy za bardzo
się ujednolicamy.
- Dziękuję za rozmowę.
MARCIN SŁOWIŃSKI
ten język. Myślę, ze pobyt tutaj
sprawi, że nauczę się go lepiej.
Gorzowska szkoła podoba się
dziewczynom, ale uważają one,
że jest tu o wiele trudniej, niż w
ich szkole we Frankfurcie.
Trzecim, najbardziej egzotycznym obcokrajowcem jest Jeff
Chen, pochodzący z Tajwanu.
Zawitał do Gorzowa aż na rok, w
ramach programu „Rotary Youth
Exchange”, prowadzonego przez
międzynarodowy klub „Rotary”.
Sytuacja Jeffa jest o wiele trudniejsza, wcale nie mówi po polsku i zna tylko podstawy angielskiego. Przyjazd do Polski nieco
go przytłoczył. Obce otoczenie,
język i kultura wywołały w nim
lekki szok, z którym przez długi
czas nie mógł sobie poradzić.
Elżbieta Kunert, u której mieszka
Jeff, o tym okresie mówi:
- Kraj Jeffa bardzo różni się od
dokończenie na str. 22
21
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
W krainie wiatru
Fot. ANDRZEJ BOŻKO
dokończenie ze str. 20
Przedszkole Miejskie nr 22 przy ul. Szarych Szeregów 2 zostało
„Tęczowym Przedszkolem”. 28 października odbyła się uroczystość
nadania placówce takiego właśnie imienia.
Wiele nagród zdobyli gorzowianie w VI Lubuskim Konkursie
Plastyczno-Literackim „W krainie
wiatru” w Drezdenku. I miejsce w
kategorii prozy zdobyła Martyna
Wieczorek z Gimnazjum KSW,
uczennica Doroty Troczewskiej.
W konkursie plastycznym w poszczególnych kategoriach wiekowych nagrody zdobyli: (do lat
6) Aleks Kukułka, Marcin Nowosadzki, Ola Marciniak, Emilia Latour, Kosma Pawlaczek, Dawid
Kunicki, (kl. I-III) Dominika Pintal,
Malwina Łubieńska, Maria Michal-
kiewicz, Kamil Szostak, (kl.IV-VI)
Jędrzej
Pawelec,
Krzysztof
Ostrzeniewski, Tomasz Iliaszewicz, Nikola Krzemień, (gimnazjum) Paweł Dymacz. W kategorii szkół ponadgimnazjalnych
wszystkie
nagrody
zakosili
uczniowie naszego Liceum Plastycznego: Krzysztof Rembeciński, Kamila Maliszewska, Izabela
Serafin, Emilia Sienkiewicz. Laureaci konkursu plastycznego to
w większości wychowankowie
Lecha Jakubowskiego, ale również Danuty Przybysz, Jolanty
Nowak, Krystyny Burak. (df)
Zaczyna się od porostów
Wyższa Szkoła Biznesu w Gorzowie już po raz siódmy zorganizowała
doroczną konferencję związaną z ochroną środowiska w naszym regionie.
W auli uczelni 26 października nad tematem „Ochrona zasobów naturalnych województwa lubuskiego. Walory przyrodnicze regionu” debatowali
nie studenci, lecz młodzież szkół średnich województwa lubuskiego.
Uczniowie zaproszeni zostali
do nadsyłania prac w różnych
kategoriach: referatów na temat „Ochrona zasobów naturalnych Ziemi Lubuskiej”, fotografii ph. „Piękno przyrody w
moich okolicach”, prac plastycznych pt. „Człowiek i przyroda” oraz filmów pt. „Lubuska
przyroda - walory i sposób
ochrony”.
Szkoły zgłosiły ponad 150
referatów, zdjęć, prac plastycznych oraz filmów. Spośród nich
prof. dr hab. Ludwik Lipnicki,
przewodniczący Rady Naukowej konferencji, wybrał najciekawsze do prezentacji podczas
konferencji oraz publikacji.
Łącznie do udziału w konferencji zostało zakwalifikowanych
blisko 120 prac. W holu uczestników witała wystawa plastycz-
Taj i dwie Niemki
dokończenie ze str. 21
naszego. Ta zmiana była dla niego bardzo duża i trudna do przyjęcia.
Teraz jest już lepiej, Jeff poznał
swoją klasę i oswoił się z nową
sytuacją.
- Szkoły w Tajwanie są całkiem
inne, przeważają tam zajęcia
praktyczne, na naszych lekcjach
Jeff się trochę nudzi. Moja córka,
Ania Kunert, która też bierze
udział w wymianie i jest teraz w
Tajpej, ma na przykład zajęcia z
kuchni chińskiej - dodaje Elżbieta Kunert.
Założeniem programu, w którym udział biorą Jeff i Ania jest
22
na i fotograficzna, w auli czekały książki z referatami i ilustracjami, jak zwykle w starannej
oprawie edytorskiej.
Prof. Lipnickiego najbardziej
cieszyło masowe zaangażowanie młodzieży w sprawy ochrony przyrody i wykazana troska.
- Żyjemy w drapieżnych czasach – mówił do młodych ludzi
– mówi się jednak o potrzebie
zrównoważonego rozwoju, czyli
że cele gospodarcze muszą być
osiągane w równowadze z przyrodą. W praktyce niestety różnie to wygląda.
Dr Piotr Grochowski z AWFu, jednocześnie prezes Zarządu Okręgowego Ligi Ochrony
Przyrody, wygłosił referat o
„Przemianach lichenoflory zachodniego odcinka Pradoliny
Toruńsko-Eberswaldzkiej na
Nagrodzona praca Malwinki Łubieńskiej
przestrzeni wieku” i jakkolwiek
uczenie to brzmi treść była
zrozumiała i przystępna dla
każdego. Porosty, bo o nie tu
chodzi, są po prostu znakomitym wskaźnikiem przemian,
zwłaszcza zanieczyszczeń środowiska.
- Jeśli takie zmiany zauważymy – uczulał – to może być
sygnał degradacji środowiska.
Konferencję objął honorowym
patronatem wojewoda Janusz
Gramza i rektora WSB, prof.
Maria Wójtowicz. Przedsięwzięcie dofinansował Wojewódzki
Fundusz Ochrony Środowiska i
Gospodarki Wodnej w Zielonej
Górze, a nagrody dla młodzieży ufundowała Fundacja Ekonomistów Środowiska i Zasobów Naturalnych z Białegostoku i Wydział Rozwoju i Promocji Miasta Urzędu Miasta Gorzowa. (df)
umożliwienie młodym ludziom
kontaktu z rówieśnikami z innych
krajów. W wymianach uczestniczy młodzież z całego świata.
- Oprócz polepszenia znajomości języka niemieckiego, program pomógł mi w rozwinięciu
samodzielności i poszerzeniu
horyzontów - mówi Marika Gorbat, która miniony rok spędziła
na wymianie w Niemczech. Nikogo nie trzeba przekonywać do
tego, że w dzisiejszych czasach
znajomość języków obcych jest
niezbędna. Możliwość poznania
kultury i obyczajów innego kraju,
to bardzo dobre uzupełnienie
nauki, która przecież nie musi
być tylko nudnym uczeniem się
słów na pamięć.
MONIKA KAZURA
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
myszka z „Kota w butach”.
Ta wspaniała ekspozycja była
nie tylko ozdobą, ale również
zapowiedzią zabawy w Bajkolandii – przedszkolnej bibliotece –
gdzie dzieci odkrywały utwory
literackie z dynią w treści. Okazało się też, że dynia jest świetnym
przyborem do ćwiczeń gimnastycznych, co wykorzystała w zajęciach ogólnorozwojowych pani
Ania, pedagog – fizjoterapeuta.
Tydzień Dyni
W Miejskim Przedszkolu Integracyjnym nr 9 w październiku zorganizowany został Tydzień Dyni
Dlaczego dynia? Odpowiedź
jest prosta. Dynia smaczna, dynia
zdrowa, dynia bardzo kolorowa!
Znane są walory dekoracyjne
dyni, a nasze przedszkolaki podczas Tygodnia Dyni poznały to
warzywo od środka. Przebiegał
on pod hasłami:
Wszystkimi zmysłami
Wtorek: „Poznajemy naturalne
środowisko dyni”. Wycieczka do
Zespołu Szkół Ogrodniczych w
Zieleńcu była okazją do poznania naturalnego środowiska dyni.
To tak jak z gruszkami na wierzbie – dzieci myślały, że dynia
rośnie na drzewie. Teraz przedszkolaki są bogatsze o nowe wiadomości i doświadczenie. Są już
pewne, że to warzywo rośnie w
towarzystwie ziemniaków i kapusty.
U prezydenta
Czwartek: „Z wizytą u Prezydenta”. Czwartek był wyjątkowym
dniem, gdyż grupa 6-latków wybrała się z wizytą do Prezydenta
Miasta Gorzowa – Tadeusza Jędrzejczaka. Wizyta w ratuszu miała jasno określony cel. Dzieci
wraz z przedstawicielami Rady
Rodziców złożyły na ręce pana
Prezydenta podziękowania za
okazane serce i wsparcie finansowe. Pan Tadeusz Jędrzejczak
pomógł w uzyskaniu funduszy
na remont dachu i wymianę części okien w naszym przedszkolu.
Dzieci, rodzice i cały personel
przedszkola są niezmiernie zobowiązani za troskę i zrozumie-
Zabawy z dynią
Środa „Twórcze zabawy z
dynią”. Dzieci stworzyły wspaniałą rodzinę Dyniowatych: był
król i królowa i mała królewna i
oczywiście damy dworu, które
przyjechały dyniową karocą. Na
wystawie znalazł się również wieloryb z bajki „Pinokio” , wąż z
„Księgi dżungli”, Lis Witalis i mała
Dyniowe placuszki
Piątek: „Poznajemy tajemnicę
placuszków dyniowych”. Był to
dzień kulinarnych niespodzianek.
Przedszkolaki, nawet te najmłodsze, uczestniczyły w przetwarzaniu dyni. Poznawały kolejne etapy powstawania placuszków dyniowych. Dzieci samodzielnie tarły miąższ, mając tym samym
udział w przygotowaniu słodkiego drugiego śniadania. Racuchy
były naprawdę smaczne!
Tydzień Dyni w naszym przedszkolu przebiegał w klimacie wesołej i pożytecznej zabawy. Był
okazją do poszerzania i rozwijania zainteresowań przyrodniczych dzieci. Teraz wiedzą, że
dynia to nie tylko Halloween i
straszydła, ale również piękno i
bogactwo smaków.
MONIKA SZATKOWSKA
BEATA GRZEGORCZYK
nauczycielki MPI nr 9
Fot. (x3) archiwum
Poniedziałek: Poznajemy dynię
wszystkimi zmysłami. W ten dzień
dzieci bawiły się dyniami, poznawały je wszystkimi zmysłami –
dotykiem, smakiem, węchem. Na
chwilę zmieniły się w małych badaczy przyrody i z radością odkrywały wnętrze dyni. Nasze sale
zmieniły się w małe laboratoria,
mali przyrodnicy oglądali miąższ i
pestki pod lupą i mikroskopem.
Teraz już wiedzą, że dynia rośnie
na naszych polach i w ogrodach,
ale pochodzi z Ameryki i nie zawsze jest okrągła.
Środowisko dyni
nie naszych potrzeb. Nawiązując
do Tygodnia Dyni pan Prezydent
otrzymał od przedszkolaków
ozdobną dynię.
Wiele drzew tworzy las...
...wiele narodów Europę - to motyw przewodni spotkania uczniów z gorzowskiego
Gimnazjum nr 9 i młodzieży z Goetheoberschule w Eberswalde, które odbyło się w
dniach 24-27.10.2005 w Niemczech. Obie szkoły współpracują już od dłuższego czasu i mogą pochwalić się
realizacją kilku udanych przedsięwzięć.
nego przyrodzie, coś miękkiego,
dwie różne rzeczy, które występują o różnych porach roku, coś
zimnego, itp.) oraz wycieczka do
lasu pod hasłem „Struktura lasu
moją strukturą” (po powrocie młodzież malowała na twarzach wizerunki interesujących struktur
Przed wyjazdem przygotowaliśmy informacje o Gorzowie i
regionie w języku niemieckim w
formie ulotek i antyramy oraz
ułożyliśmy dla niemieckich kolegów quiz o naszym mieście.
Zebraliśmy także przepisy kulinarne dotyczące tradycyjnych
potraw polskich i przygotowaliśmy pantomimiczną prezentację sposobów spędzania czasu
wolnego.
Szczególnie interesujące punkty programu realizowanego w
Eberswalde to tworzenie małych
i dużych rzeźb z materiałów znalezionych w lesie, poszukiwanie
skarbu (w trakcie długiego spaceru grupy musiały wykonać 16
zadań, np. znaleźć coś potrzeb-
Fot. (x3) archiwum
dokończenie na str. 24
Tym razem projekt realizowany w Eberswalde w dużej części
dotyczył zagadnień ekologicznych i miał pobudzić wyobraźnię, wrażliwość i zachęcić do
wybierania aktywnych form spędzania wolnego czasu. Spodziewaliśmy się, że młodzież z obu
krajów odkryje po kilku dniach
spędzonych razem, iż więcej ją
łączy niż dzieli. Nasze oczekiwania dotyczyły również przełamywania strachu przed mówieniem
w języku obcym. Chcieliśmy, aby
młodzież poznała i porównała
kulturę i tradycje obu krajów, a
wzajemny kontakt, dzięki osobistym doświadczeniom, miał pomóc zwalczyć uprzedzenia i stereotypy.
23
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
U Koszałka
B
iblioteka Koszałka-Opałka
udostępniła swojeą siedzibę
na ekspozycję prac plastycznych
dzieci z zaprzyjaźnionych przedszkoli: nr 29, 19, 23 oraz Zespołu
Kształcenia Specjalnego przy ul
Walczaka.
Wystawa, pt. „Wspomnienia z
wakacji” zawiera wiele koloro-
fów” z przedszkola nr 29 wraz z
dziećmi z III i IV klasy z Zespołu
Kształcenia Specjalnego. Podczas tych spotkań dzieci rozbudzają fantazję i aktywność
twórczą, dzięki której wyrażają
własne emocje i przeżycia. Zastosowanie różnych technik plastycznych w połączeniu z ele-
Tuptusie i zwierzaki
W
e wrześniu grupa maluszków – Tuptusie - wyruszyła
na wycieczkę do leśniczówki w
Motylewie. W piękny, słoneczny
dzień dzieci wypoczywały na
łonie natury, w otoczeniu bukowego lasu. To pierwsza wyprawa
trzylatków w tym roku szkolnym,
której towarzyszyły ogromne
przeżycia. Jadąc autobusem
dzieci zadawały mnóstwo pytań:
- A czy będą tam koniki? Bo ja
bardzo je lubię - pytała mała
Oliwia.
A i owszem, koniki też były,
dzieci z zachwytem przyglądały
się tym pięknym zwierzętom a
nawet dotykały ich pysków. Spacer po lesie i kontakt z przyrodą
dał wiele radości. Maluchy dotykały miękkiego mchu, celowały
do drzew żołędziami.
– O! Ja wcelowałem!
- Mi też się udało! - krzyczeli
Michał i Miłosz.
Przedszkolaki szły tropem
zwierząt, które zostawiały ślady
na błotnistej drodze:
- Tędy to chyba przechodził
dzik. Ja boję się dzika - mówił
mały Tomek. Nad bezpieczeństwem dzieci czuwały panie Barbara Wierzbowska i Agnieszka
Puton- Lewandowska, które także zapoznawały Tuptusie z tajnikami środowiska leśnego. Zwieńczeniem całej wyprawy było ognisko i własnoręcznie upieczone
kiełbaski, które smakowały jak
nigdy dotąd .
BARBARA WIERZBOWSKA
nauczycielka
Przedszkole Miejskie nr 29
Przez tęczę
wych prac, wykonanych przeróżnymi technikami plastycznymi barwne wycinanki, pastele, farby, plastelina,
kolaż. To, co najbardziej utkwiło
dzieciom w pamięci, odzwierciedliły w swojej twórczości. Są nadmorskie pejzaże, krajobrazy wiejskie namalowane dziecięcą ręką.
W bibliotece odbywają się również wieczorki literackie, wystawy i spotkania, jak, np. „Smer-
mentami zabawy, pracy i nauki
daje wiele okazji do poznawania
rzeczywistości. Ekspresja plastyczna daje lepszą możliwość
kształcenia umiejętności myślenia, dokonywania wyboru i podejmowania samodzielnych decyzji. Dostarcza także dzieciom
relaksu, radości płynącej z tworzenia, poczucia własnej wartości i poznawania własnych możliwości twórczych.
Wiele drzew tworzy las...
dokończenie ze str. 23
leśnych). Ważnym elementem
były wspólne zakupy produktów
i gotowanie kolacji dla całej grupy oraz zaproszonych gości.
W czasie spotkania podsumowującego realizację programu
każdy uczestnik mógł wyrazić
swoje emocje i opinie; w grupie
34 osób aż 32 oceniły spotkanie
jako bardzo udane.
Wszystkim podobało się bogactwo i różnorodność proponowanych przedsięwzięć, zagospodarowanie czasu nie pozostawiało miejsca na nudę. W trakcie
pożegnania wszyscy żałowali, że
spotkanie było tak krótkie.
Nasi uczniowie efektywnie wykorzystali czas spędzony z niemieckimi rówieśnikami na podniesienie swoich kompetencji językowych. Niektórzy z nich „od-
24
kryli” korzyści płynące z umiejętności posługiwania się językami
obcymi i przełamali lęk przed
mówieniem. Takie spotkanie w
grupie międzynarodowej pozwoliło lepiej poznać samych siebie,
swoje możliwości i kreatywność.
Udział w projekcie jest prestiżowy dla naszej szkoły, szkoły wychodzącej naprzeciw potrzebom
ucznia i upowszechniającej ideę
zjednoczonej Europy.
Program realizowany był pod
patronatem Euroregionu „Pro
Europa Viadrina” i współfinansowany przez Polsko–Niemiecką
Współpracę Młodzieży. Znaczną
część kosztów związanych z wyjazdem młodzieży ponieśli rodzice.
KATARZYNA GROMIEC
DANUTA TOMCZAK
Gimnazjum nr 9
zieci z przedszkola nr 29 i z
Zespołu Kształcenia Specjalnego 22 września ścigały się w
parku Kopernika z okazji Światowego Dnia bez Samochodu. Już
po raz piąty odbywały się wyścigi na kółkach. Uczestnicy startowali w dwójkach na trasie 120
metrów na
rowerkach,
hulajnogach
i po raz
pierwszy na
deskorolkach. Inicjatorem wyścigów był także Jerzy Złotowski, prezes
klubu
Cyklista.
Pięć
lat
temu dzieci
kibicowały
na
trasie
Tour de Pologue zawodnikom z gorzowskiego Klubu Rowerowego Cyklista:
Jerzemu Złotowskiemu, Zbigniewowi Bodnarowi, Albinowi Skwarkowi, Andrzejowi Księżniakiewiczowi i Jerzemu Szumlewskiemu. Dopingując bawiły się wspaniale, układały rymowanki i przyśpiewki na cześć kolarzy, którzy
postanowili się odwdzięczyć, organizując wyścigi dla przedszkolaków.
W imprezie co roku udział biorą
policjanci z miejskiej drogówki,
którzy uczą najmłodszych zasad
ruchu drogowego i bezpiecznego poruszania się po drogach.
Policja ustawia też znaki w dawnym miasteczku ruchu drogowego w parku a maluchy ścigają się
w odblaskowych kamizelkach,
podarowanych przez Stołeczną
Komendę w Warszawie.
Zaproszenie do wspólnej zabawy przyjęły w tym roku dzieci z
Zespołu Kształcenia Specjalnego
pod opieką Elżbiety Świderskiej i
Anny Kałużnej. Dzieci poprzez
Fot. archiwum
Fot. archiwum
D
aktywne uczestnictwo w spotkaniach integracyjnych poznają
możliwości i marzenia mniej
sprawnych kolegów. Działania
tego typu przyczyniają się do pełniejszej akceptacji i lepszego zrozumienia potrzeb innych dzieci.
To stwarza również sytuacje umożliwiające współdziałanie w grupie,
wyrabianie szacunku do wszystkich ludzi tak jak na przykład w
piosence „Podajmy sobie ręce
przez burzę i przez tęczę, pod
gwiazdą daleką nad rzeczką i
rzeką”, która zakończyła wyścig.
ELŻBIETA ŚWIDERSKA,
ANNA KAŁUŻNA,
GRAŻYNA SIKORA
nauczycielki
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
Ciśnienie na zdrowie
Bezpłatne badania profilaktyczne cieszą się w Gorzowie zawsze dużym zainteresowaniem mieszkańców.
Tak było też 6 listopada, kiedy na Starym Rynku stanęła Diabetologiczna Poradnia Servier na kółkach.
med. Jacek Sieradzki, prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego.
Na badania przyszli przede
wszystkim ci, do których akcja
byłą adresowana: osoby powyżej
45 roku życia i z grup ryzyka (z
nadwagą i otyłością, z nadciśnieniem tętniczym, podwyższonym
poziomem cholesterolu, mające
w rodzinie cukrzyków, itd). Ludzie
z cukrzycą żyją krócej – to najkrótsza rekomendacja dla profilaktyki
tej choroby. Ponadto udziałem cukrzyków jest szereg powikłań zdrowotnych, które obniżają ich standard
życia.
- Gorzowianie nie leczą się! – ze
zgrozą stwierdziła jedna z pielęgniarek prowadzących badania. –
Większość pacjentów, którzy przyszli, ma bardzo wysokie ciśnienie,
około 200, którego wcale nie leczą.
Był nawet pan, który miał ciśnienie
250 i też się nie leczył.
Prowadzone w niej były bezpłatne badania poziomu cukru
we krwi, pozwalające na wykrycie cukrzycy typu 2., pomiar ciśnienia tętniczego oraz w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości bezpłatne konsultacje lekarskie specjalisty diabetologa.
Na do widzenia każdy otrzymywał materiały informacyjne na
temat cukrzycy i zalecanego postępowania autorstwa prof. dr
hab. med. Bogny Wierusz-Wysockiej.
Organizatorem akcji „Servier –
przyjaciel w cukrzycy. Wykrywa,
leczy, pomaga” jest Servier Polska, jedna z wiodących firm farmaceutycznych w Polsce, znana
z działań profilaktycznych propagujących edukację zdrowotną
pacjentów. Akcji patronowało
Polskie Towarzystwo Diabetologiczne. Jej ogólnopolskim koordynatorem był prof. zw. dr hab.
W Gorzowie – informuje Anna
Jakubowska - przebadanych zostało 379 osób (dotychczasowy
rekord), udzielono 48 (12,6 %)
Jak pomóc rodzicom dzieci z ADHD?
W butach do nieba
- Wciąż słyszymy, że jesteśmy życiowymi nieudacznikami, bo źle wychowaliśmy dziecko. Ludzie powtarzają
mi: sprałabyś go raz, drugi, to by mu przeszły te fanaberie - mówi pani Beata, mama ośmioletniego Filipa.
Jesteś rodzicem dziecka
z ADHD? Szukasz pomocy
i wsparcia? Chcesz porozmawiać z innymi rodzicami i podzielić się swoimi spostrzeżeniami?
Serdecznie zapraszamy!
Spotykamy się co dwa
tygodnie. Informacje pod
nr tel. 0-508-032-855
kę. Mówi się, że w domu z ADHD
nawet kot i rybka mogą potrzebo-
Rys. BEATA STANEK
Takich rodziców, jak pani Beata, jest więcej. Tłumią swoje
nerwy tabletkami na uspokojenie, płaczą w poduszkę i cierpią
na depresję - bo nie dają sobie
rady, bo mówią do swojego
dziecka, ale do niego nic nie
dociera - jak wulkan, jak tornado
przebiega przez mieszkanie,
szkołę, ulicę, sklep. Takiego
dziecka jest wszędzie pełno. Rodzic nie jest w stanie za nim
nadążyć, dotrzeć, zapanować
nad emocjami, aby nie wywołać
ataku agresji czy histerii. Nie
każdy rodzic wie, że jest takie
schorzenie jak ADHD. Występuje ono we wszystkich kulturach
na całym świecie - dotyka od 3
do 10 proc. dzieci. Gdy się jest
rodzicem takiego dziecka, trudno o chwilę na przeczytanie gazety czy na popołudniową drzem-
wać terapii u psychologa.
- Czasem myślę, że któregoś
dnia się pozabijamy. Ja nie mam
już siły z nim walczyć - wyznaje
mama Filipa, którego nie jest w
stanie zmobilizować do odrabiania lekcji. - On albo usiądzie do
biurka i wtedy wszystko mu wyla-
tuje z rąk, nagle jest głodny,
wszystko go swędzi, łamie długopis, rozgryza
gumkę, albo
do północy
naprawia rower, a potem
kładzie
się
spać
ubrudzony smarem. Nie jestem w stanie
zagonić go do
mycia.
Problem
wieczornej toalety
znają
wszyscy rodzice dzieci z
ADHD.
- Kiedy mówię „Filip, idź
się umyć”. On
wchodzi do
łazienki i momentalnie zapomina, po co się w niej znalazł.
A to zaciekawią go moje perfumy,
a to maszynka do golenia ojca.
Proszę wtedy, żeby wszedł do
wanny. No to wchodzi i stoi przez
10 minut pod prysznicem. Woda
się leje, a on śpiewa, krzyczy.
Nawet mydła nie weźmie do ręki.
specjalistycznych konsultacji lekarskich, aż u 8,4% osób (32
pacjentów) stwierdzono znacznie podwyższony poziom cukru
oraz zaburzenia gospodarki węglowodanowej (to oznacza, że u
osób tych prawdopodobnie wykryto cukrzycę typu 2); 201 pacjentów (53%) stanowiły osoby z
podwyższonym ciśnieniem tętniczym, u 65% (247 osób) stwierdzono nadwagę lub otyłość. (df)
Skąd się bierze ADHD
Od niedawna wiadomo, że to
choroba uwarunkowana genetycznie. Według najnowszych
badań 71 proc. krewnych dzieci
z ADHD miało w dzieciństwie
podobne objawy.
Większość dzieci z ADHD nie
pochodzi z patologicznych środowisk, ale ma normalnych kochających rodziców. Dokładne
przyczyny choroby nie są do końca znane.
Wiadomo, że odpowiedzialne
między innymi za emocje płaty
czołowe i ich połączenia z innymi
strukturami mózgu pracują gorzej u dzieci z ADHD. Zupełnie
inaczej działają też u nich obszary mózgu odpowiedzialne za kojarzenie wzrokowych i słuchowych bodźców. Naukowcy sugerują, że mózg chorego dziecka
jest bombardowany mnóstwem
niepotrzebnych, nieprzefiltrowanych informacji, z którymi nie jest
w stanie sobie poradzić.
Co ja mam z nim zrobić? - pyta
zrezygnowana pani Beata. - Jedni mówią o nim żywe srebro, a
inni - wredny bachor. Jest nieprzewidywalny jak drzemiący wulkan - dodaje.
Do tego dochodzą problemy
w szkole. Dziecko z ADHD średnio przynosi dwie, trzy uwagi
dziennie. Bije kolegów, dusi, dźga
ołówkiem, szczypie, wyzywa od
debili i kretynów. Potem w domu
włącza telewizor i zaczyna oglądokończenie na str. 26
25
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
Dzieci z ADHD (Attention Deficit Hyperactivity Disorder)
Działają szybciej, niż myślą. Nie potrafią usiedzieć w miejscu. Idą
przez życie w podskokach albo biegiem. Rzadko chodzą. Przez liść
leżący na chodniku przeskakują jak przez wielki mur. Młodsze psocą,
a starsze są agresywne i często się biją. Przeżywają ataki histerii, są
gadatliwe i zawsze kontra. Wszystko wypada im z rąk, potykają się o
własne nogi. Postępują tak, żeby zrazić do siebie bliskich, a potem
skarżą się, że nikt ich nie kocha. Babcia z dziadkiem nigdy ich nie
zabierają na działkę, bo nie potrafią za nimi nadążyć. Widzą, czują i
słyszą więcej, ale trudno im używać wszystkich zmysłów naraz. Mają
bujną wyobraźnię, opowiadają bajki, wymyślają cudowne historie. W
wieku siedmiu lat zaczynają zadawać trudne, egzystencjalne pytania.
Wciąż chcą być tulone i pieszczone. Ich uczucia są tak silne, że nie
potrafią ich kontrolować. Kiedy kończą naście lat, zaczynają żyć z
przekonaniem, że i tak nic im nie wyjdzie, więc nie ma sensu się
starać. Kiedyś mówiono o nich nieznośne, rozpuszczone bachory.
Dziś już wiadomo, że cierpią na ADHD. W Polsce ta choroba bywa
określana jako zespół hiperkinetyczny lub nadpobudliwość psychoruchowa z deficytem uwagi.
W butach do nieba
dokończenie ze str. 25
dać bajkę, ale już po chwili nerwowo rozgląda się dookoła i
znów pyta co ma robić. Na pięć
minut usiądzie do komputera,
znudzi się, bierze się za rysowanie, aby za chwilę drzeć kartki,
łamać kredki i w gniewie wszystko rozrzucać po pokoju.
Pytania i watpliwości czy się
jest dobrym rodzicem mnożą się
każdego dnia, coraz trudniej o
uśmiech, o dobre słowo, o miłość - rodzice czują się osaczeni
przez własne dzieci. I właśnie
specjalnie dla nich zawiązuje się
w Gorzowie stowarzyszenie rodziców dzieci z ADHD. To tu, na
spotkaniach mogą się podzielić
ze swoimi problemami, wyżalić,
wygadać i znaleźć zrozumienie.
Wreszcie nikt nie posądzi ich o
to, że są nieudacznikami, bo nie
potrafią wychować swojego
dziecka.
- Wymaga się od nas, żebyśmy
byli zawsze cierpliwi dla swoich
dzieci i zadowoleni. To ciągłe tłumienie w sobie uczuć bywa nie do
zniesienia. Przecież nie okażę swojemu dziecku bezradności ani łez!
Znajomi, którzy znają moją sytuację od podszewki, mówią, że
mnie to chyba zabiorą w butach
do nieba - mówi mama Filipa, ale
na szczęście jest jedną z tych,
która trafiła już do grupy wsparcia
rodziców dzieci nadpobudliwych.
Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom
Nadpobudliwym „ale nasze” jest
w toku rejestracji.
To tu dowiedziała się, że musi
swojemu dziecku wydawać polecenia po kolei, bo pod prostym
hasłem „umyj się” kryje się przecież około 30 czynności, które
trzeba wykonać. Mama Filipa już
wie, że komunikaty muszą być
konkretne: zapal światło, otwórz
drzwi, odkręć wodę, rozbierz się,
wejdź do wanny, namydl gąbkę i
tak dalej.
- Każdy z nas bywa czasami
zupełnie bezradny. Kiedy nie wiedziałam, że syn cierpi na ADHD, to
obwiniałam siebie za jego skandaliczne zachowanie. Sądziłam,
że gdzieś po drodze popełniłam
jakiś straszny błąd wychowawczy.
Teraz wiem, że to nie moja wina,
ale nadal jest bardzo ciężko, dlatego tutaj pomagamy sobie nawzajem. Czasem po prostu wystarcza świadomość, że nie jesteśmy sami - wyznaje mama Filipa.
KATARZYNA BASZCZYK
Pompki za kratkami
Młodzi strażacy ćwiczą
- Propomp, słucham.
- Mówi Roman Smok z Zakładu Karnego w Herbach koło
Częstochowy. Dzień dobry. Czy można z panem Czesławem
Gruszczyńskim? - Przy telefonie, słucham.
Przygraniczne kontakty młodzieży z terenu naszego powiatu oraz z Brandenburgii zataczają coraz szersze kręgi. Nasza młodzież spotyka się z młodzieżą
Berlina, Frankfurtu, Alt Madlitz, Alt Zeschdorf i drużynami zTHW .
tego zadania. Oczywiście nie
sam. W takich przedsięwzięciach
zawsze może liczyć na Wydział
Promocji Miasta Gorzowa Wlkp.
oraz OSiR w Gorzowie, które
służą mu niezbędną pomocą.
Pojechaliśmy. Ja jako fotograf,
a mój mąż jako sędzia główny i
gość mistrzostw. Przyjęto nas
bardzo miło. Nie pozwolono, abyśmy czuli, że jesteśmy w zakładzie zamkniętym. Kierownictwo i
wychowawcy przywitali nas bardzo serdecznie. Czesław podał
rękę każdemu z wychowanków,
biorących udział w mistrzostwach. Oni na to spotkanie czekali kilka miesięcy. Dla nich sama
obecność mistrza świata i roz-
Weekendowe spotkania przez
ostatnie dwa miesiące odbywają
się co tydzień w Gorzowie i okolicach. Co wtedy się dzieje? Są
to kolejne etapy szkolenia młodzieży obu krajów na torze przeszkód i w tzw. bojówce, przygo-
śniczy w Komendzie Powiatowej
Państwowej Straży Pożarnej w
Świebodzinie, Międzyrzeczu i
KM PSP w Gorzowie Wlkp. Uczą
się o wspólnej historii pogranicza, która się przeplata m. in. w
Międzyrzeckim Rejonie Umoc-
towujące do udziału w zawodach pożarniczych według najnowszego, międzynarodowego
regulaminu CTiF. Tu wielką pomocą służy nam Wojewódzki
Ośrodek Szkolenia Komendy
Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej z siedzibą w Świebodzinie. Uczestnicy poznają nowoczesny sprzęt ratowniczo–ga-
nionym, muzeach w Międzyrzeczu, Gorzowie, Witnicy czy Bogdańcu. Całości dopełnia wspólna zabawa i relaks na basenach, lodowisku i kręgielni w
„Słowiance” w Gorzowie.
Najaktywniejszym partnerem
ze strony polskiej jest Zarząd
Gminny ochotniczej straży w Lu-
ciąg dalszy na str. 29
Fot. JOLANTA GRUSZCZYŃSKA
Fot. ELŻBIETA WINNICKA
Rozmowa trwała dalej jak każda inna, ale jak każda inna się
nie skończyła. Efektem jej był
wspólny pomysł zorganizowania
mistrzostw w pompkach w zakładzie zamkniętym. To pierwsze
takie przedsięwzięcie w Polsce,
a kto wie może i na świecie.
Roman Smok jest jednym z wychowawców w Zakładzie Karnym
w Herbach. Działa tam bardzo
prężnie i na wszelkie sposoby
przekazuje sport pod różnymi
jego postaciami swoim podopiecznym. O Czesławie Gruszczyńskim (mistrzu świata w
pompkach) przeczytał w jednej z
ogólnopolskich gazet, a że Czesław jest otwarty na współpracę i
nie boi się nowego, podjął się
26
ciąg dalszy na str. 29
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
PROPOZYCJE KULTURALNE
Dom Kultury “Małyszyn”, ul. Małyszyńska 8, tel.
722-33-10
4.12. godz.17 – w cyklu
“Niedzielne popołudnia
muzyczne” wystąpi Studio
Promocji Kultury Muzycznej Huberta Zbiorczyku
10.11.godz.17 – rozstrzgnięcie konkursu plastycznego “Moja karta świąteczna”, otwarcie wystawy, wręczenie nagród i program
mikołajkowy dla wszystkich uczestników
11.12.godz.17 – w cyklu “Muzyka mistrzó” koncert Nadii Monczak (skrzypce) i Marii Kuno
(pianino), w programie utwory Mendelssohna,
Beethovena i Bacha
18.12.godz.17 – “Najpiękniejsze polskie kolędy”
wykona zespół wokalny “Appassionata”
14.11.godz.17.30 – “Tańczyć każdy może”
31.12.godz.20-5 – Bal sylwestrowy, gra zespół Trio
B.A.S., bilety po 320 zł od pary
piątki godz. 17.30 - pracownia plastyczna - prow.
Urszula Kołodziejczak
wtorki, środy godz. 12.30–15, piątki godz. 15-17 świetlica dla dzieci
pon., wt., pt., sob., niedz. – godz. 17-21 - klub
młodzieżowy.
Galeria Ars, Wełniany Rynek 6
do 4.12. - wystawa fotografii i pamiątek “Edward
Jancarz – pamiętajmy Go takim, jakim był na torze”
Mirosława Wieczorkiewicza oraz innych autorów
Grodzki Dom Kultury, Wał Okrężny 36/37, tel.
722-55-82 www.kulturagorzow, od 31.01. 2005 r.
www.giik.pl; [email protected]
Sale GDK, Wał Okrężny
36/37
2.12.godz.10 – “Pożegnanie lata”, koncert w wykonaniu Dziecięcego teatru Piosenki
8.12. godz.18 - XIII Turniej Jednego Wiersza o
nagrodę dyrektora Grodzkiego Domu Kultury, temat: Święta, święta i Sylwester
9.12.godz.17 - Poturniejowe warsztaty recytatorskie (po XIII Turnieju Jednego Wiersza) dla recytatorów z miasta Gorzowa, prowadzenie Konrad Stala
10.12.godz.1 - trzeci otwarty turniej szachowy w
grze aktywnej Grand Activ, rundy I-VII, zapisy od
godz. 9.30
13.12.godz.17 - w cyklu “Spotkania ze sztuką” wykład artysty plastyka Krzysztofa Swaryczewskiego
pt. “Techniki olejne - część II”
16.12.godz.18 - w cyklu “Zderzenia z monodramem”, monodram w reżyserii i wykonaniu Magdaleny Słowińskiej z Gorzowa pt. “Wspomnienie grających patyków”,
na podstawie tekstu Mirosława Jamosza
17.12.godz.10 - warsztaty dla instruktorów amatorskich zespołów teatralnych z terenu Gorzowa
oraz nauczycieli pt. “Elementarne zadania aktorskie w planie żywym” część IV, prowadzenie Bożena Pomykała
17.12.godz.15 – warsztaty muzyczne dla instrumentalistów zespołów muzycznych z Gorzowa, “Gitara
elektryczna dla początkujących – część II”, prowadzi
Marcin Nowak
17.12.godz.18 – koncert jubileuszowy Zespołu Muzyki Dawnej “Preambulum”, gościnnie wystąpi Cezary Szyfman, baryton z Białegostoku
20.12.godz.17 – koncert w wykonaniu zespołu “Violinki” ze szkoły muzycznej w Gorzowie
22.12.godz.18 - w cyklu “Zderzenia z monodramem”, monodram autorski Katarzyny Borysowskiej
z Gorzowa pt. “Made in Poland”
Klub “Pogodna Jesień”
8.12.godz.17 – koncert mikołajkowy
Galeria Azyl-Art, Wał Okrężny
17.12.godz.15 - Gorzowski Przegląd Sztuk Wizualnych, otwarcie wystawy
fotografii
Jazz Club “Pod Filarami”, ul. Jagiełły 7, tel. 72287-80
3.12.godz.18 – “Jazz i fajka, Ogólnopolski Konkurs
Palenia Fajki i koncert w wykonaniu Filary Jazz Trio
5-14.12. – Małą Akademia Jazzu, temat: gitara elektryczna, prowadzi Krzysztof Puma Piasecki
10.12.godz.19.30 – Mała Akademia Jazzu w koncercie: Krzysztof Puma Piasecki i Przyjaciele
17.12.godz.19.30 – Pink Freud
30.12.godz.19.30 - Koncert nowowroczny “Jeden
fortepian i dwanaście rąk”, wystąpią: Przemysłąw
Raminiak, Michał Wróblewski, Dawid Troczewski,
Jacek Kwiatkowski, Mariusz Smoliński, Tomasz Żyrmont
w każdy wtorek od godz. 16.00 – szachy.
Klub Myśli Twórczej
“Lamus”,ul. Sikorskiego 4,
tel. 722-67-96
czynny pn.-pt. godz. 9.001.00, sob.-niedz. 20.001.00.
wystawa malarstwa Bożeny Cajdler-Gruszkiewicz
“Portret”
Klub Nauczyciela, ul.
Wyszyńskiego 3, tel. 72061-13
12.12.godz.16 - w cyklu
“Spotkania muzyczne przy
świecach” audycja “Hektor Berlioz -192. rocznica urodzin”
17. 12. godz. 13.00 – otwarcie szopki grupy plastycznej Wena pod Empikiem
17.12.godz.15 - otwarcie wystawy świątecznej grupy plastycznej Wena
18.12.godz.16 - w cyklu “Spotkania muzyczne przy
świecach” audycja “Hej kolęda, koleda - muzyka na
Boże Narodzenie”
środy godz. 15.00 - spotkania sekcji seniorów
czwartki godz. 16.00-22.00 – rozgrywki szachowe i
brydżowe.
Mała Galeria GTF, ul.
Chrobrego 4, tel. 736-7667
wystawa fotograficzna
“Gorzów w architekturze”
Miejskie Centrum Kultury, ul. Drzymały 26, tel.
720-29-11
www.emceka.pl
[email protected]
sala widowiskowa, ul. Drzymały
wtorki godz. 17.00-21.00 – wieczorki taneczne dla
seniorów, bilety po 5 zł
4.12. godz.18 - “Ja jestem Żyd z Wesela” Brandstettera, spektakl Teatru Starego w Krakowie, bilety po
10 i 15 zł
4.12.godz.8-12 - Targi kolekcjonerów
10.12.godz.11-14 - 60–lecie ZHP
28.12.godz.17-22 - Insane Festival 2005 Vol.II, koncert kapel rockowych, bilety po 6 zł
31.12.godz.20-5 - Sylwester “Seniorzy i inni”, bilety
po 65 zł
Klub Magnat
4.12.godz.19.30 - Oranżada, koncert rockowy, bilety po 6 zł
31.12.godz.20-5 - Sylwester
piątki i soboty. godz. 20.00 – DJ gra do tańca;
czynny codziennie w godz. 17.00-1.00
MCK “Zawarcie”,ul.
Wawrzyniaka 65, tel. 72230-65
2.12.godz.9.30-12.30 Międzynarodowy Dzień
Niepełnosprawności
3.12.godz.12 - Przegląd dorobku świetlic socjoterapeutycznych w zakresie żywego słowa, piosenki i
małych form teatralnych oraz wystawa prac plastycznych pt. “Moje miasto”
5.12.godz.17- Turniej Mikołajkowy warcab 100–
polowych dla dzieci
pn-wt i czw-pt godz. 16.00-20.00 – Klub Capitolek;
w środy, godz. 17.00-21.00 – Klub Seniora Relax
Miejski Ośrodek
Sztuki,ul. Pomorska 73,
tel. 733-25-60
www.mosart
[email protected]
Galeria BWA
wystawa stała prac Władysława Hasiora;
3.12.godz.12 – “W stronę wizji”, malarstwo z końca
XX stulecia ze zbiorów sztuki współczesnej w Radomiu, wystawa czynna do 31 grudnia
Galeria Fotografii i Nowych Mediów
6.12.godz.18 – “Grünewald”, wystawa zbiorowa
młodych polskich artystów: Kamil Kuskowski, Artur
Malewski, Marcin Nowak, Anna Orlikowska, Marta
Pszonak, Wawrzek Sawicki, Aleksandra Ska, czynna
do 15 stycznia
Galeria Foyer
Gorzów w latach 60-tych. Fotografie Waldemara
Kućki
Kino “60 Krzeseł” (bilety po 12 zł):
2.12.godz.18.30 – “Factotum”, reż. Bent Hamer,
wyst. Matt Dillon, Lili Taylor, Marisa Tomei, USA/
Norwegia 2005, 94 min.
2.12.godz.20.30 – “Broken Flowers”
3.12.godz.18.30 – “Broken Flowers”, reż. Jim Jarmusch, wyst. Bill Murray, Jeffrey Wright, Sharon
Stone, Frances Conroy, Jessica Lange, USA 2005,
105 min.
3.12.godz. 20.30 – “Factotum”
4.12.godz.18.30 – “Factotum”
4.12.godz.20.30 – “Broken Flowers”
5.12.godz.18 – “Broken Flowers”
5.12.godz.20 – “Factotum”
6.12.godz.18 – “Factotum”
6.12.godz.20 – “Broken Flowers”
7.12.godz.18
–
“Broken
Flowers”
7.12.godz.20 – “Factotum”
8.12.godz.20.30 – “Broken Flowers”
9.12.godz.20.30 – “Dziecko”, reż. Jean-Pierre Dardenne, Luc Dardenne, wyst. Jérémie Renier, Fabrizio
Rongione, Olivier Gourmet, Déborah François,
Jérémie Segard, Belgia/Francja 2005, 95
min.10.12.godz.18.30 – “Pusty dom”, reż. Kim Kiduk, wyst. Lee Seung-yeon, Jae Lee, Kwon Hyuk-ho,
Korea Południowa 2004, 88 min.
10.12.godz.18.30 i 20.30 – “Pusty dom”
11.12.godz.20.30 – “Pusty dom”
12.12.godz.18 – “Pusty dom”,
13.12.godz.18 – “Dziecko”
13.12.godz.20 – “Pusty dom”,
14.12.godz.18 – “Pusty dom”,
14.12.godz.20 – “Dziecko”
15.12.godz.20 – “Dziecko”
16.12.godz.18.30 – “Moja droga Wendy”, reż. Thomas Vinterberg, wyst. Jamie Bell, Bill Pullman, Michael Angarano, Dania 2005, 105 min.
16.12.godz.20.30 – “Cała zima bez ognia”, reż. Greg
Zgliński, wyst. Aurelien Recoing, Marie Matheron,
Gabriela Muskała, Blerim Gjoci, Szwajcaria/Polska/
Belgia 2004, 88 min.
17.12.godz.20.30 – “Moja droga Wendy”
18.12.godz.18.30 – “Moja droga Wendy”
18.12.godz.20.30 – “Cała zima bez ognia”
22.12.godz.20.30 – “Cała zima bez ognia”
17.12.godz.18.30 – “Cała zima bez ognia”
19.12.godz.18 – “Cała zima bez ognia”
19.12.godz.20 – “Moja droga Wendy”
20.12.godz.18 – “Moja droga Wendy”
20.12.godz.20 – “Cała zima bez ognia”
21.12.godz.18 – “Cała zima bez ognia”
21.12.godz.20 – “Moja droga Wendy”
DKF “Megaron”(bilety po 12 zł)
8.12.godz.18.30 – “Monsunowe wesele”, reż. Mira
Nair, wyst. Naseeruddin Shah, Lillete Dubey, Shefali Shetty, Vijay Raaz, Tilotama Shome, Indie 2001,
114 min.
15.12.godz.18.30 – “Dom latających sztyletów”,
reż. Zhang Yimou, wyst. Zhang Ziyi, Takeshi
Kaneshiro, Andy Lau, Dandan Song,Chiny 2001,
119 min.
22.12.godz.18.30 – “Zakochany anioł”, reż.: Artur
Więcek, wyst. Krzysztof Globisz, Anna RadwanGancarczyk, Jerzy Trela, Janusz Gajos, Mieczysław
Grąbka Polska 2005, 107 min.
Kino Niezależne
15.12.godz.18 - pokaz filmów nagrodzonych na
Międzynarodowym Festiwalu Filmowym OFF CINEMA 2005. Spotkanie z dr Mikołajem Jazdonem,
dyrektorem artystycznym festiwalu
Teatr im. J. Osterwy, ul.
Teatralna 9, tel. 728-9930
www.teatr.gorzow.pl
email: [email protected]
Biuro Obsługi Widzów tel. 728-99-39
25.11.godz.10 - I.Dowgielewiczowa “Ten obcy”,
bilety po 20, 16, 11 zł
26.11.godz.18 – Gorzów Jazz Celebration - Jesień
Jazzowa
27.11.godz.16 i 19 - “Dar serca dla Marty”, koncert
charytatywny
28.11.godz.9 i 11 – C. Żołyński “Dziwaczek”
29.11.godz.12 – F.G.Lorca “Krwawe gody” - inspiracje, bilety po 25, 16, 11 zł
30.11.godz.10 i 12 – F.G.Lorca “Krwawe gody” inspiracje
1.12.godz.9 i 11.30 - C. Żołyński “Dziwaczek”,
premiera dziecięca, bilety po 15, 11 zł
2.12.godz. 9, 11, 19 – “Buziaki” od Mikołaja, bilety
po 7 zł
3.12.godz.16 - C. Żołyński “Dziwaczek”
4.12.godz.16 - K.Makuszyński “O dwóch takich co
ukradli księżyc”, bilety po 15 i 11 zł
5.12.godz.9 i 11 - „Mikołajkowi goście Wróbelka
Elemelka”, gościnnie występują aktorzy ze Szczecina, bilety po 12 i 10 zł
6.12.godz.9 i 12 - K.Makuszyński “O dwóch takich
co ukradli księżyc”
7.12.godz.10 – K.Bizio “Autoreverse”, bilety po 20,
16, 11 zł
8.12.godz.10 - K.Bizio “Autoreverse”
9.12.godz.10 - K.Makuszyński “O dwóch takich co
ukradli księżyc”
9.12.godz.10 - W.Holewiński “Znieczuleni”
10.12.godz.18 - Molier “Skąpiec”, bilety po 25, 16,
11 zł
11.12.godz.16 - C. Żołyński “Dziwaczek”
13.12.godz.9 i 11.30 - C. Żołyński “Dziwaczek”
13.12.godz.19 - P.Zelenka “Opowieści o zwyczajnym szaleństwie”, gościnnie wystąpi Lubuski Teatr
im.L.Kruczkowskiego bilety po 20,16,11 zł
14.12.godz.17 - Molier “Skąpiec”
15.12.godz.11 - Molier “Skąpiec”
16.12.godz. 10 - Molier “Skąpiec”
17.12.godz.17 - z cyklu Nasze Miasto “Oswoić
nieznane”, prezentacja twórczości osób z autyzmem
19.12.godz.9.30 - Molier “Skąpiec”
20.12.godz.10 i 13 - Molier “Skąpiec”
21.12.godz.10 - Molier “Skąpiec”
22.12.godz.10 - Molier “Skąpiec”
Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna
www.wimbp.gorzow.pl
[email protected]
Biblioteka Główna, ul. Sikorskiego 107, tel. 72780-40;
[email protected]
[email protected]
29.11.godz.17 - z cyklu “Nowa Marchia – prowincja
zapomniana – wspólne korzenie” wykład nt. “Dawne
herby miast – nowomarchijski pejzaż heraldyczny”
dra Wojciecha Strzyżewskiego
6.12.godz.17 - z cyklu “Nowa Marchia – prowincja
zapomniana – wspólne korzenie” wykład dr. Hansa
Otto Furiana “Opór Kościoła ewangelickiego w
Nowej Marchii 1933 – 1945”
w cyklu “Nowa Marchia – prowincja zapomniana –
wspólne korzenie” wykład na temat
czynna pn.-pt. 10-19, sob. 10-15.
Filia Książki Mówionej,
Galeria Krąg, ul. Kosynierów Gdyńskich 31
1.12.godz.16 – “Złota Jesień”, otwarcie drugiej
edycji wystawy prac uczestników sekcji plastycznej
Uniwersytetu III Wieku w Gorzowie Wlkp.
czynna pn., wt., czw., pt. godz.12-18, śr 10-15.
Oddział Zbiorów Audiowizualnych, ul. Wyszyńskiego 11/13
6.12 godz.14.30-17.30 – “Spotkanie z muzykującym
Mikołajem” impreza dla najmłodszych czytelników
27
!
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
PROPOZYCJE KULTURALNE
15.12 - ,,Poznajemy katalogi’’ – lekcja biblioteczna
dla uczniów klas III i IV SP nr 11
poniedziałki – “Przez książkę i zabawę do wiedzy”,
kalambury, quizy;
wtorki – “Oglądanie na ekranie”, projekcje filmów i
bajek;
środy – “Czytamy z Wróbelkiem Elemelkiem”, głośne czytanie ulubionych bajek;
czwartki - przedszkolaki z wizytą w Bibliotece Wróbelka Elemelka;
piątki – “Czytamy dzieciom”, odwiedziny z bajką w
SP nr 11;
czynna pn., wt., czw., pt. godz.12-18, śr 10-15.
Filia nr 13, ul. Osadnicza 3
środy godz.12-16 – “Upiększamy bibliotekę”, zajęcia
plastyczne, wykonywanie ozdób choinkowych oraz
stroików
14.12 – “Czytanie na żądanie”, głośne czytanie ulubionych bajek i baśni
czynna w środy w godz.10–17
Filia nr 14, Biblioteka Koszałka Opałka, ul. Wróblewskiego 35, tel. 72780-54
do 30.11. - ,,Pastele”, II edycja wystawy prac Edyty Derkacz i Katarzyny
Golis
2 -30.12. – “W Krainie Mikołajów”, wystawa świąteczna
6, 21.12. - “W bibliotece publicznej wśród książek i
komputerów”, lekcja biblioteczna
13.12. - “Gwiazdy betlejemskie”, zajęcia plastyczne
codziennie – “Przez rozrywkę do wiedzy”, gry i
zabawy edukacyjne; “Z Koszałkiem łatwiej”, pomagamy sobie w lekcjach;
wtorki godz. 16 – “Popołudnia filmowe z Koszałkiem Opałkiem”;
czwartki - “Głośne czytanie z Koszałkiem Opałkiem”;
czynna pn., wt., czw., pt. godz.12-18, śr 10-15.
Filia “Centrala”, Biblioteka Plastusia, ul.
Kombatantów 2, tel. 727-80-46
do 31.12 - ,,Architektura starego Gorzowa”, wystawa
14.12 godz.11 – “Poranek z poezją: kolędy i jasełka”, montaż słowno-muzyczny w wykonaniu najmłodszych dzieci
29.12 godz.16- ,,Łamigłówki Misia Mokrej Łapki”,
głośne czytanie bajki pt. “Drugi zimowy sen Mokrej
Łapki”, wykonanie ilustracji do przeczytanego utworu, inscenizacja
poniedziałki godz. 16 – “Plastuś zaprasza do kina”,
projekcje bajek wg H.C. Andersena i filmów przyrodniczych;
wtorki godz. 16 – “Baśnie z krainy Andersena”,
słuchanie baśni i bajek, zajęcia plastyczne;
co druga środa miesiąca – “Z wizyta u Plastusia”,
odwiedziny najmłodszych czytelników,
dzieci z Przedszkola i SP nr 20;
czwartki godz. 16 – “Świąteczne klimaty”, czyli
Plastuś proponuje książki o tematyce bożonarodzeniowej;
czynna pn., wt., czw., pt. 10–18, śr., sob. 10–15.
Filia nr 17, ul. Małyszyńska 8
28.11. godz.14.30 - ,,Katalogi w bibliotece i księgozbiór podręczny- czy umiem już korzystać?”, lekcja
biblioteczna
5.12 godz.14 - “Moje ozdoby choinkowe”, konkurs
plastyczny na wykonanie pomysłowych elementów
dekoracyjnych
19.12 godz.14.30 - “Wigilia w moim domu”, pogadanka na temat kultywowania tradycji Świąt Bożego
Narodzenia ,wspólne śpiewanie kolęd, dzielenie się
opłatkiem
dwa razy w tygodniu “Popołudnie w bibliotece”, gry i
zabawy stolikowe
czynna pn., czw. 12–17.
Muzeum Lubuskie im. J.
Dekertaw Gorzowie
www. muzeumlubuskie.pl
[email protected]
Muzeum Sztuk Dawnych, ul. Warszawska 35,
tel. 732-28-43
konwisarstwo, wnętrza w stylu biedermeier, dawna
sztuka zdobnicza, Henryk Rodakowski “Album Pałahickie”, “Gabinet sztychów”, “Gabinet numizmatyczny”;
wystawa wyboru prac Stanisława Fijałkowskiego,
wybitnego malarza, grafika i rysownika
“Muzeum Warty “Spichlerz”, ul. Fabryczna 1-3,
tel. 722-54-68
wystawy stałe: W kręgu Arsenału 1955;
wystawa “Dzieje Gorzowa”
Muzeum Kultury i Techniki Wiejskiej w Bogdańcu, ul. Leśna 22 – mieszkanie młynarza z przełomu XIX i XX wieku, przyrodnicza ścieżka edukacyjna.
Muzeum Grodu Santok– wystawa archeologiczna
“Historia grodu Santok”, rezerwat archeologiczny
(df)
!
1-30.12. - ekspozycja wybranych książek Władysława Stanisława Reymonta w 80. rocznicę śmierci
pisarza, laureata nagrody Nobla
7.12 godz. 9 – “Bogactwo treści w encyklopediach i
słownikach”, lekcja biblioteczna dla uczniów I klasy
liceum profilowanego
czynna pn., wt., czw., pt. godz.12-18, śr 10-15.
Filia nr 7, Biblioteka Bolka i Lolka, ul. Krasińskiego 10, tel. 72770-67
do 30.11. - ,,Andrzejki”- realizujemy pomysły na dekoracje andrzejkowe
1-30.12 – “Beethoven Ludwig van”, wystawka biograficzna w 235. rocznicę urodzin kompozytora,
jednego z największych twórców muzyki klasycznej
1-30.12 – “Idą święta”, pogadanki o Bożym Narodzeniu w Polsce i tradycjach w różnych krajach
22.12 - ,,Witraż świąteczny na okno”- rozstrzygnięcie konkursu plastycznego dla czytelników
poniedziałki godz.12-16 – “Bawimy się w origami”;
wtorki godz.12-16 – “Scrable – nauka i turnieje”;
środy godz.10-12 – “Popołudnia filmowe z Bolkiem
i Lolkiem”;
czwartki godz.12-16 – “Głośne czytanie ulubionych
bajek” oraz gry stolikowe;
piątki godz.14-16 – “Pomagamy sobie w lekcjach”;
czynna pn., wt., czw., pt. godz. 11-17, środa 10-15.
Filia nr 8, ul. Matejki 38, tel. 727-70-67
2-20.12. -,,80. rocznica śmierci Władysława Stanisława Reymonta”, prezentacja dorobku literackiego
polskiego noblisty, autora “Chłopów”, “Ziemi obiecanej” i innych utworów
9-25.12. – “Maria Skłodowska-Curie,Czesław Miłosz”, ekspozycja biograficzna o laureatach nagrody
Nobla
czynna pn., wt., czw., pt. godz.12-18, śr 10-15;
Filia nr 9, Biblioteka Ambrożego Kleksa, ul Armii Polskiej 31,
tel. 727-70-66
5 –31.12. - “Mikołajkowo”, wystawka okolicznościowa
6-12.godz.11-17 - ,, Mikołajka”, przebrana bibliotekarka obdarowywać będzie odwiedzających bibliotekę słodyczami, podtrzymując tradycję Dnia Świętego Mikołaja
28.12. godz.16 - “Kolędować Małemu”, wieczór
kolęd w interpretacji ochotników; przy akompaniamencie instrumentów muzycznych
19-22.12. godz.9 – “Pan Kleks wysyła Bajeczkę”,
bibliotekarka (Bajeczka) czyta ulubione bajki w przedszkolu nr 1,2,15 i 18
codziennie – “Z Kleksem łatwiej”, pomagamy sobie
w lekcjach; “Przez rozrywkę do wiedzy”, quizy,
zgaduj-zgadule; “Psoty i figle w Kleksolandii”, gry i
zabawy, filmowe popołudnia; “Kleksografia”, zajęcia
animacyjno-plastyczne;
czynna pn., wt., czw., pt. godz. 11-17, śr. 10-15.
Filia nr 10, Borejkowo, ul. Pomorska 34, tel. 727-80-52
do 31.12. – “Jestem częścią miasta i
jego cienia (…)”, wystawa poświęcona życiu i twórczości gorzowskiego
poety, Zdzisława Morawskiego
16.12.godz.14 – “W kuchni na Jeżycach”, finał konkursu literacko-plastycznego
codziennie – “Przez rozrywkę do wiedzy”, gdy i
zabawy stolikowe;
poniedziałki godz.15 – “Czy znasz rodzinę i przyjaciół Bajderków?”, rozwiązywanie krzyżówek, zabawy ze słowem;
środy godz.9 - przedszkolaki odwiedzają “Borejkowo”;
wtorki, czwartki godz.16 – w cyklu “Poznajemy
adaptacje lektur szkolnych”: “Potop”, “Opowieść
wigilijna”
czynna pn., wt., czw., pt. godz.12-18, śr 10-15.
Filia nr 11, Biblioteka Wróbelka
Elemelka, ul. Chełmońskiego 8,
tel.727-80-53
6.12. - “Dawanie i przyjmowanie
prezentów”, warsztaty terapeutyczne dla uczniów kl. IIId z SP nr 15
15.12. - “Książka moim najlepszym przyjacielem”,
pasowanie na czytelnika, uroczystość dla uczniów kl.
Ic ze Szkoły Stowarzyszenia Katolickiego Wychowawców
ZDJĘCIE MIESIĄCA
W konkursie GTF na Zdjęcie Miesiąca w listopadzie wygrała fotografia
Pawłą Kurczyny „Natura i technika”. Wybór kolejnego odbędzie się 2
grudnia o godz. 16.00 w Małej Galerii GTF przy ul. Chrobrego. Na spotkanie
może przyjść każdy, kto przyniesie wykonane przez siebie 1-3 zdjęcia, tym
samym zostanie nie tylko uczestnikiem, ale i zarazem jurorem konkursu.
Gorzowskie Wiadomości Samorządowe. Bezpłatny miejski miesięcznik informacyjny. Redaguje kolegium: Jolanta Cieśla, Dorota Frątczak, Ryszard Kneć, Irena Sancewicz. Redaktor naczelny: Dorota
28
Frątczak. Fotoreporter: Daniel Adamski. Adres redakcji: 66-400 Gorzów, ul. Sikorskiego 3-4 (I p. nad „Lamusem”); tel. 7219-518; fax 72 19-882; e-mail: [email protected]. Wydawca: Prezydent Miasta
Gorzowa, 66-400 Gorzów, ul. Sikorskiego 3-4; tel. 7219-501. Druk: SONAR. Nakład 10.000 egz., kolportaż w UM, Urzędzie Skarbowym, urzędach pocztowych.
!
czynna pn., wt., czw., pt. godz.12-18, śr 10-15.
Oddział Zbiorów Naukowych, ul. Łokietka 37
czynny pn-pt. 10-19.
Filia nr 2,ul. Mieszka I 50
19.12 godz.11 - ,,Dialog międzypokoleniowy”, cykliczne spotkanie edukacyjne kombatantów z młodzieżą licealną
czynna pn., wt., czw., pt. godz.12-18, śr 10-15.
Filia nr 3, Biblioteka Kota Filemona, ul. BohWesterplatte 10, tel.
727-80-48
do 31.12. – “Hans Chrystian Andersen czyli Brzydkie kaczątko”, wystawa zorganizowana z okazji trwającego roku bajkopisarza
25.11. godz.10.30 – “Proszę państwa, oto miś…”,
zabawa edukacyjna dla czytelników zorganizowana
z okazji obchodów Światowego Dnia Misia Pluszowego oraz III Ogólnopolskich Urodzin Kubusia
Puchatka
12.12 godz.10 – “Podarunki - sztuka dawania i
otrzymywania prezentów”, warsztaty edukacyjne
dla uczniów klas IV i V szkoły podstawowej
20.12 godz.16 - “Moja opowieść wigilijna”, finał
konkursu literackiego dla dzieci i młodzieży, ogłoszonego 21.11 br. w programie m.in. tradycje i obyczaje
bożonarodzeniowe, śpiewanie kolęd
codziennie - “Nie wiem…” - pomoc w odrabianiu
lekcji
poniedziałki godz.13-17 – “Rusz głową”, zajęcia
relaksacyjne, quizy, gry;
wtorki godz.13-17 – “Jestem artystą”, zajęcia plastyczne;
czwartki godz.13-17 – “Czytanie na zawołanie”,
głośne czytanie ulubionych bajek;
piątki godz.13-17 – “Filmowe popołudnia edukacyjne”;
czynna pn., wt., czw., pt. godz.12-18, środa 10-15.
Filia nr 4, Komnata Ducha Bajducha,
ul. Słoneczna 63, tel.727-80-49
do 30.11. – “Powrót do Tatr”, wystawa fotografii Katarzyny Nowakowskiej i ks. Tadeusza Turskiego z wędrówek po Tatrach
29.11. godz.16 – “Jesienne drzewo”, rozstrzygnięcie
konkursu plastycznego na wykonanie
14.12.godz.10 - “Tradycje polskie – Boże Narodzenie”, lekcja biblioteczna dla dzieci i młodzieży z
uwzględnieniem technik wykonywania ozdób choinkowych
20.12 godz.10 – “Jasełka’’- przedstawienie w wykonaniu dzieci z kółka teatralnego z SP nr 6
22.12 godz.16 - ,,Parada choinek”- konkurs plastyczny na wykonanie bożonarodzeniowego drzewka dowolną techniką
29.12 godz.16 –“Mikołaje i Mikołajki– rozstrzygnięcie konkursu plastycznego na wykonanie portretu
Mikołaja
poniedziałki godz.14 - “Gry i zabawy stolikowe”;
wtorki godz. 14 – “Baśnie z różnych stron świata”,
głośne czytanie;
czwartki; godz.16 – “Filmowe popołudnia edukacyjne”;
piątki godz.14 – “Świąteczne ozdoby”,wykonywanie
ozdób choinkowych, kart, stroików i innych dekoracji na stoły i okna
czynna pn., wt., czw., pt. godz.12-18, śr 10-15.
Filia nr 5, Biblioteka Reksia, ul.
Śląska 7, tel. 727-80-50
20.12 godz.15 - “Tradycje i zwyczaje bożonarodzeniowe”, zabawa edukacyjna dla dzieci
codziennie –“Gry i zabawy stolikowe”;
wtorki i czwartki - “Oglądamy z Reksiem ulubione
bajki filmowe”;
środy - gry i zabawy stolikowe
piątki – “Reksio proponuje”, głośne czytanie ulubionych bajek;
dwa razy w miesiącu – “W świecie baśni i bajek”,
głośne czytanie dla dzieci z Miejskiego Przedszkola
Integracyjnego nr 27;
raz w miesiącu lekcje taneczne, w czasie których
czytelnicy poznają historię tańca;
czynna pn., wt., czw., pt. godz. 11-17, śr. 10-15.
Filia nr 6, ul. Śląska 78, tel. 727-80-51
do 30.11. - ekspozycja wybranych książek W.Whartona w 80. rocznicę urodzin pisarza
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
Kwarantanna gorzowskiego żużla
Rozmowa z KRZYSZTOFEM HOŁYŃSKIM, dziennikarzem sportowym
- Co pan czuł po pierwszym
meczu z Ostrowem?
- Żal, że naszemu zespołowi nie
udało się utrzymać do końca wyniku oscylującego koło remisu, bo to
byłby bardzo korzystny rezultat
przed rewanżem w Gorzowie.
- Wierzył pan w możliwość
odrobienia strat?
- Wierzyłem. Choć miałem sporo obaw. Kto dokładnie śledził ten
sezon, wiedział, że w rewanżu nie
będzie łatwo. Żużlowcy Ostrowa
są głodni sukcesu, drużyna jest
oparta o utalentowanych wychowanków, zwłaszcza Tomasz Jędrzejak i Michał Szczepaniak są
skutecznymi ligowcami. Ekipę prowadzi świetny taktyk, jakim jest
trener Jan Grabowski. Do tego z
reguły niezawodny Szwed Peter
Karlsson. I jeszcze „tajna broń” –
mechanik Andrzej Krawczyk, którego Ostrów zaangażował w najważniejszym momencie i ten fachowiec znakomicie przygotował
silniki ostrowian, co na torze było
widać gołym okiem.
- Jaka była, pana zdaniem,
przyczyna porażek z Ostrowem
i Rybnikiem?
- To były dwa różne mecze.
Spotkania z Ostrowem były grą o
wszystko, a te z Rybnikiem już
tylko o pietruszkę. Jeśli idzie o
rywalizację z Ostrowem, już zasygnalizowałem atuty zespołu Inta-
ru. Ekipa z Wielkopolski wykorzystała je do maksimum. W naszym
obozie w tym czasie eksplodowała cała seria błędów, potknięć i
pecha. Małe pozornie kamyczki
spowodowały lawinę smutku. To
temat na osobną analizę, choć
mleko już się, niestety, rozlało...
Mecze z RKM Rybnik to inna historia. W obu klubach stawiano na
awans, a obie drużyny sprawiły
zawód. Na dobrą sprawę, te spotkania mogły się już nie odbyć, bo
nikomu nie były potrzebne.
- Dlaczego pomimo korzystnych warunków, plan „Powrót
legendy” okazał się kompletnym
niepowodzeniem?
- Jest to bardzo ważne pytanie.
Plan jest piękny i mądry. Odnoszę
jednak wrażenie, że zabrakło mądrej
realizacji. Najlepszy projekt architektoniczny czy gospodarczy okaże się
klapą, jeśli nie powierzy się go równie świetnym wykonawcom. Tego
zabrakło. I wcale nie chodzi o trenera i zawodników. Najważniejszy błąd
tkwi w innym miejscu, ale nie chcę
rozwijać tego wątku, bo są lepsi
fachowcy ode mnie, a ponadto porażka już stała się faktem, a ja nie
cierpię kopania leżących. Jedyne,
co warto teraz zrobić, to wyciągnąć
wnioski i podjąć się odbudowy potęgi gorzowskiego żużla w oparciu o
wszelkie doświadczenia, choćby najbardziej bolesne.
- Jak skomentuje pan zachowanie kibiców po ostatnim meczu?
- Marzyłem o wyjściu naszych
żużlowców do kibiców, których
mamy wspaniałych, żebyśmy nawzajem sobie pokazali, że jesteśmy razem także w chwilach smutku. Ale rozumiem zawodników. Oni
byli zdruzgotani psychicznie. A do
tego, już w czasie meczu, paliła
się flaga Stali. Myślę, że kibice nie
mają żalu do żużlowców. Ja ich
także rozgrzeszam. Postawmy się
w ich miejscu w tych dramatycznych chwilach.
- Teraz, gdy minęło trochę
czasu, co może pan powiedzieć
o najbliższej przyszłości żużla w
Gorzowie? Jakie zmiany będą
potrzebne?
- To temat rzeka. Oczywiście,
że mam swoje pomysły, ale nie
chciałbym się wymądrzać. Może
warto zorganizować forum dyskusyjne i wybrać najlepsze koncepcje. Gorzów jest ośrodkiem żużlowym, który nie zaginie.
- Często mówi się o koncep-
cji utworzenia klubu od nowa w
II lidze. Co pan o tym sądzi?
- Byłem cichym zwolennikiem
tej opcji już dwa lata temu. Nawet
podjąłem pewne działania. Chodziło głównie o odcięcie się od
długów, jakie powstały przed laty i
nie pozwalają na spokojną działalność klubu. Ale szanuję decyzję
ludzi, którzy zaangażowali się w
plan trudniejszy. Samemu byłoby
mi przykro patrzeć na Stal w II lidze
(a tak naprawdę - w III). Sprawa
powraca jednak jak bumerang.
- Mówił pan na stadionie podczas meczu z Rybnikiem, że na
mecz przyszli „prawdziwi” kibice. Nie uważa pan jednak, że
takie stwierdzenie było trochę
krzywdzące? Jaką miarą należy
oceniać ich „prawdziwość”? Czy
kibice nie mieli prawa czuć się
oszukani?
- Nie sądzę, żeby to określenie
było krzywdzące dla kogokolwiek.
Jeśli kogoś uraziłem, to przepraszam. Hasło: kibic sportowy to temat bardzo obszerny. Dla mnie
dokończenie na str. 30
Pompki za kratkami
dokończenie ze str. 26
mowa z nim była wielkim przeżyciem, a uczestniczenie w zawodach to dopiero rarytas. Sala, w
której odbywały się zawody, była
niewielka, ale na liczbę startujących wystarczająca.
Początkiem I Mistrzostw w
Pompkach w ramach Ligi Zakładowej były eliminacje. Każdego
zawodnika liczono w czasie 1
minuty. Jak wszędzie i jak zawsze sprawdziło się powiedzenie „pierwsze koty za płoty”. Wychowankowie przygotowywali się
do zawodów we własnym zakresie (nie wiedzieli jak wygląda
prawidłowa pompka) i dopiero
po omówieniu wszystko było jasne. Spośród 24 zawodników
wyłoniliśmy 9-ciu najlepszych.
Mistrzostwa weszły w decydującą fazę i rozpoczęła się prawdziwa walka - finał w kategorii
czasowej 15 minut. Była to czysta i ekscytująca gra oraz zdrowa
rywalizacja . W każdym z nich
widać było chęć zdobycia pierwszego miejsca, a co za tym idzie
jakiegoś szacunku i uznania,
może też przepustki. Zawodnicy
żartowali, dopingowali kolegów.
W całą zabawę włączyli się wychowawcy, mając już swoich faworytów. Można było przez chwilę zapomnieć o tym, gdzie się
znajdujemy.
Wygrało pięciu najlepszych: 1
miejsce Andrzej Janasik (391
pompek), 2 miejsce Łukasz Kazana (335 pompek), 3 miejsce
Dawid Kwiotek (329 pompek), 4
miejsce Artur Bruss (311 pompek), 5 miejsce Tomasz Wieczorkowski (308 pompek).
Zwycięzcy nie kryli zadowolenia z nagród i tytułów. Miasto
Gorzów Wlkp. ufundowało puchar i medale, dyplomy, koszulki
i smycze z napisem Gorzów
Wlkp. Wychowawca Roman
Smok dostał medal i dyplom
uznania za zorganizowanie I Mistrzostw Ligi Zakladowej w pompkach, a Czesław otrzymał od wychowanków obraz pokazujący
pojedynek dwóch samurajów,
namalowany przez jednego z
nich).
Wylany pot, napięte mięśnie,
totalne zmęczenie - może to dobry sposób na rozładowanie
agresji?
JOLANTA GRUSZCZYŃSKA
Młodzi strażacy ćwiczą
dokończenie ze str. 26
biszynie z prezesem Romanem
Końcem – jednocześnie wójtem
gminy - przy wsparciu komendanta gminnego ZOSP, Ireneusza Kwiatka. Jednostką OSP
uczestniczącą w spotkaniach połączonych ze szkoleniem według
CTiF jest Młodzieżowa Drużyna
Pożarnicza z Lubna pod kierunkiem Władysława Karasiewicza.
Druh Roman Koniec aktywnie
wspiera wspólne działania, dzięki czemu „rośnie” młoda kadra
(wiek 9-12 lat). Zaangażowanie
samych uczestników i ich opiekunów pozwala wierzyć, że ta
drużyna będzie reprezentować
nasz powiat w kolejnych wojewódzkich zawodach MDP, bo w
tym roku w Słubicach zaistnieli
jako najmłodsi.
Spotkania takie, to nie tylko
szkolenie, zabawa, ale wspólne
poznawanie się, zrozumienie i
próba realizacji oczekiwań. Młodzież przyjeżdżająca na te spotkania chce też nawiązać dobre
kontakty, aby jak zwykle można
było ponownie się spotkać.
Organizatorem szkoleń jest
Zarząd Powiatowy Związku
Ochotniczych Straży Pożarnych
RP w Gorzowie oraz Stowarzyszenie „Europa Naszym Domem”, dofinansowuje je PolskoNiemiecka Współpraca Młodzieży (PNWM).
ELŻBIETA WINNICKA
29
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
OSZOTTOMIONE!
Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz – głosi popularne sportowe porzekadło. Gdyby po przysłowiach oceniać
koszykarki AZS PWSZ Gorzów, to można stwierdzić, że wrażenie robią wręcz fenomenalne. Fantastycznie zagrały
nie tylko w swoim ostatnim meczu przeciw Jeleniej Górze, ale i w czterech poprzednich spotkaniach, które kończyły
zwycięstwem. Gorzowskie koszykarki robię furorę nie tylko zespołowo. Indywidualnie Agnieszka Szott z dorobkiem
138 punktów w klasyfikacji najskuteczniejszych ustępuje tylko Agnieszce Bibrzyckiej (Lotos Gdynia – 157 pkt.). Jej średnia na mecz to 23
oczka, a po jej wyczynach rywalki przecierają tylko oczy ze zdumienia i nic dziwnego, że po spotkaniu z AZS-em są oSzottomione...
Dyktatura na parkiecie
Rok temu po cichu liczyliśmy,
że zostaniemy w ekstraklasie bez
baraży. Teraz spoglądamy tylko w
górę tabeli. Po raz pierwszy w
historii wygraliśmy w elicie cztery
mecze z rzędu. Mamy korzystny
bilans spotkań - cztery zwycięstwa i dwie porażki. Bardzo możliwe, że cały sezon zasadniczy gorzowianki zakończą z większą ilością wygranych niż przegranych.
W dwóch pierwszych meczach
akademiczki przegrały minimalnie
z wicemistrzem oraz mistrzem Polski. Na inaugurację sezonu tylko 3
punktami przegrały z wicemistrzyniami Polski – Wisłą Kraków
(66:69).
W drugim meczu kobiecej ekstraligi z mistrzyniami kraju Lotosem Gdynia po zaciętym i wyrównanym meczu – wygrywając nawet dwie kwarty – ostatecznie uległy 79:73. W Krakowie i Gdyni
AZS PWSZ Gorzów został „pobity” pod tablicami. Jak się okazało
to były surowe, ale potrzebne lekcje. Intensywne treningi nad tym
kluczowym w koszykówce elementem zaczęły dawać efekty. Z Polkowicami akademiczki z Gorzowa walczyły pod koszami na równi, a w Poznaniu to drużyna Dariusza Maciejewskiego, mówiąc
sportowym żargonem, skakała rywalkom po głowach.
Swój ostatni mecz gorzowianki
grały z Jelenią Górą. Całe spotkanie przebiegało pod dyktando AZSu. Na 5 minut przed końcem spotkania gorzowianki prowadziły 40oma punktami! W swoim kolejnym
meczu popisowo zagrała Agnieszka Szott. Zdobyła 28 punktów i jak mówili złośliwi po meczu - sama
mogłaby „rozwalić” Jelenią Górę.
Na uwagę zasługuję też Aleksandra Karpińska i Justyna Żurowska, które zdobyły kolejno 19 i 14
punktów. Świetne zawody rozegrała 17-letnia Joanna Zalesiak.
Mimo, że rzuciła tylko trzy punkty,
nie brakowało jej determinacji i
młodzieńczej fantazji. Raz nawet
30
Drużyna premiera
Gorzowianki sprawiają nam
Kazimierz Marcinkiewicz jako
premier przyjechał do Gorzowa.
Po przyjeździe z Warszawy i
ciężkiej pracy nad tworzeniem
rządu wolny dzień premier spędził z rodziną, w jednym z centrów handlowych robił zakupy.
Premier kupił dwa garnitury i
kilka koszul. Z zakupów wybrał
się na mecz pierwszoligowych
koszykarek. Po spotkaniu specjalnie dla „GWS” oceniał sobotnie spotkanie (12.11.2005).
BĘDĘ PILNIE ŚLEDZIŁ
Rozmowa z premierem
KAZIMIERZEM
MARCINKIEWICZEM
Kwarantanna gorzowskiego żużla
dokończenie ze str. 29
prawdziwy kibic to ten, który lubi
sport i przychodzi na trybuny, by
go oglądać i pasjonować się nim
bez względu na to, czy wygrywają
nasi, czy przyjezdni. Pewnie, że
wielka jest radość, gdy się wygrywa, ale trzeba też umieć godnie
przegrać. Smucą mnie kibice, którzy noszą na rękach zawodników,
gdy ci wygrywają, ale za dwa tygodnie są w stanie wdeptać ich w tor,
kiedy „ośmielają się” przegrać i
palą flagi własnego klubu. Myślę,
że im samym jest potem głupio.
- Czy uważa pan, że szukanie
winnych jest dobrym rozwiązaniem?
- Od dawna głoszę, że jestem
przeciwnikiem polowania na czarownice, tym bardziej że - jak w
sztuce Redlińskiego „Sprawa się
rypła” - należy się wielkie uznanie
ludziom, którzy w gorzowskim
po jej magicznym dwutakcie publiczność na moment oszalała z
wrażenia. To, co bez problemu udawało się gorzowiankom, jak na
złość nie miało racji bytu w drużynie gości. Tam zawodniczki marnowały stuprocentowe pozycje. Rzucały albo nad, albo obok kosza,
nie trafiały z czystych pozycji i
podawały piłkę zupełnie nie tam
gdzie trzeba. Różnica punktów na
poziomie 34 (78:44), to najniższy
wymiar kary, jaki spotkał jeleniogórzanki. Naszą drużynę z trybun
dopingował nowo zaprzysiężony
premier Kazimierz Marcinkiewcz.
Fot. ŁUKASZ CHWIŁKA
Pechowo z najlepszymi...
coraz więcej radości, łamią kolejne sportowe bariery. Mocne Polkowice nie mogą już powiedzieć,
że mają patent na wygrane w
Gorzowie. Twierdza Arena w Poznaniu też po raz pierwszy pod
gorzowskim naporem padła zdobyta. Wisła i Lotos nie przyjeżdżają
już do Gorzowa na wycieczkę, a
na wygraną muszą pracować w
każdej sekundzie meczu. AZS
PWSZ Sowood chce być wysoko.
Nie bez powodu gorzowianki wygrywają po dwie kwarty z mistrzyniami i wicemistrzyniami Polski.
To jednak nie jest jeszcze ten
sezon, w którym spełnią się wszystkie nasze marzenia. Bądźmy cierpliwi, bo czyniący olbrzymie postępy zespół Dariusza Maciejewskiego to wciąż plac budowy. Premier Kazimierz Marcinkiewicz,
najwierniejszy kibic AZS-u, mówi
jednak:
- Jestem przekonany, że jedno
z pierwszym miejsc w tym roku już
jest w naszym zasięgu!
Panie premierze, oby się sprawdziło!
ŁUKASZ CHWIŁKA
żużlu i dla gorzowskiego żużla
działają. Warto ich przy czarnym
sporcie zatrzymać i zaprosić kolejnych dobroczyńców i ludzi z
pomysłami. Wielkim kapitałem są
tysiące kibiców w Gorzowie i całym regionie. Mamy utalentowaną
młodzież. Naprawdę warto wykorzystać czas po sezonie na stworzenie mądrej i skutecznej koncepcji, która spełni marzenie o
„Powrocie legendy”. Gorzów na
to zasługuje i Gorzów na to stać.
- Najważniejsza sprawa drużyny to sponsor. Obecnie przyszłość rysuje się raczej w ciemnych barwach...
- Ogromne uznanie należy się
prezesowi Zdzisławowi Kałamadze
i jego małżonce Irenie, którzy swój
prywatny majątek zaangażowali w
Stal. Ten podziw jest powszechnie
wyrażany przez kibiców. Wierzę, że
Mars ominie wszelkie rafy i pozosta-
nie z żużlem. Jest też wiele innych
firm, które bez rozgłosu pomagają
żużlowi. Wielkim sponsorem czarnego sportu, który jest piękną wizytówką Gorzowa, są też władze samorządowe miasta. Prezydent Tadeusz Jędrzejczak i Rada Miasta
(bez podziałów politycznych!) od
lat wspierają nasz żużel. A gdy
będzie skuteczny sponsoring, to
przy kapitale, jakim są tysiące wspaniałych kibiców i utalentowani
żużlowcy, „Staleczka” nie zaginie.
- Co chciałby pan powiedzieć
kibicom w tych, niewątpliwie
trudnych chwilach?
- Że są wspaniali i mądrzy. I niech
będą wytrwali. Ta „kwarantanna” gorzowskiego żużla za jakiś czas się
skończy i nadejdą znów wielkie dni.
Wszak już Anna Jantar śpiewała, że
„Nic nie może przecież wiecznie
trwać!”. Także czas smutku...
- Dziękuję.
MONIKA KAZURA
PS. Wywiad przeprowadzony został 13 października br.
- Jak się panu podobał dzisiejszy mecz?
- Mecz był bardzo dobry.
- Która zawodniczka zrobiła
największe wrażenie na nowym
premierze?
- Zawsze najlepsze wrażenie
robią te zawodniczki, które rzucają najwięcej koszy. To jest
Agnieszka Szott i Ola Karpińska.
Myślę też, że genialne podania
Kasi Czubak przez całe boisko,
to jednak zawsze musi robić wrażenie.
- Na kolejne spotkanie też
pan przyjedzie do Gorzowa?
- Raczej nie, bo chyba nie
będę miał takiej możliwości. Jednak będę pilnie śledził postępy
drużyny i jestem przekonany, że
jedno z pierwszym miejsc w tym
roku już jest w naszym zasięgu!
- Dziękuje za rozmowę.
ŁUKASZ CHWIŁKA
GORZOWSKIE WIADOMOŚCI SAMORZĄDOWE nr 12 (88) GRUDZIEŃ 2005 r.
DEKORATORNIA
MAŁA GALERIA
Matylda Halkowicz i Agata Janicka „Czynności Kobiece”
LAMUS
ARS
Architektura Gorzowa ze zbiorów GTF
BWA
Bożena Cajdler-Gruszkiewicz „Portret”
Mirosław Wieczorkiewicz „Edward Jancarz - zapamiętajmy go takim, jakim był na torze”
31
„7 stopni jedności” - fotografia, obiekty, 7 autorów.
Gorzów Jazz Celebration
J
azz Club „Pod Filarami” w Gorzowie - jeden z
najlepszych klubów jazzowych w Polsce – obchodzi w tym roku jubileusz 25-lecia swej jazzowej
działalności. Dla życia miasta klub ma znaczenie
daleko wykraczające poza granice jazzu – promuje
Gorzów w świecie. Bywalcy i artyści podkreślają profesjonalizm organizacyjny i niepowtarzalny klimat.
Bogusław Dziekański, szef Filarów, otrzymał w
tym roku nagrodę kulturalną Prezydenta Miasta.
„Filary” zawsze oferowały muzykę z najwyższej półki
krajowej i wysokich półek światowych –grali tu najlepsi
polscy jazzmani od Jerzego Dudusia Matuszkiewicza,
poprzez Adama Makowicza, Michała Urbaniaka,
Urszulę Dudziak, Tomasza Stańkę, po Krzysztofa
Ścierańskiego, Grażynę Auguścik, Andrzeja Cudzicha
oraz tuzy od Milesa Davisa: perkusiści Al Foster,
Billy Hart, Billy Cobham, ale także gwiazdy saksofonu
Bob Berg, Erick Marienthal, Monty Waters, trębacz Randy Brecker, pianiści Joey Calderazzo, Dave
Kikoski, gitarzysta Hiram Bullock i wielu innych.
Tegoroczny jubileusz klub świętuje cyklem imprez pod
hasłem Gorzów Jazz Celebration. Gwiazdami Jesieni
Jazzowej po raz kolejny byli saksofoniści Jan Ptaszyn
Wróblewski i Tomasz Szukalski. (df)
Beata Kosowska
Grzegorz Turczyński
Marek Raduli
Marcin Nowak
Ireneusz Budny
Jerzy Duda podczas Reanimacji
Fot.. DANIEL ADAMSKI I ANETA BORUCH